I NSW 292/19
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
I NSW 292/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt I NSW 292/19
POSTANOWIENIE
Dnia 26 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Mirosław Sadowski (przewodniczący)
SSN Adam Redzik (sprawozdawca)
SSN Marek Siwek
w sprawie z protestu wyborczego W. B.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
z udziałem Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej oraz Prokuratora
Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 26 listopada 2019 r.,
postanawia
pozostawić protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
I.
W. B. (dalej: Wnoszący protest), 22 października 2019 r. złożył protest
wyborczy przeciwko ważności wyborów do Sejmu przeprowadzonych 13
października 2019 r. oraz wniósł o stwierdzenie nieważności tych wyborów
we wszystkich okręgach wyborczych.
Wnoszący protest sformułował zarzut popełnienia przez osoby
odpowiedzialne w Telewizji (...) S.A. (dalej: (...)) za przygotowanie oraz prezentację
materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu przestępstwa z art. 249 pkt
2 Kodeksu karnego (dalej: k.k.) mającego wpływ na wynik wyborów. Przestępstwo
to miało polegać na „przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa
2
do głosowania poprzez faworyzowanie w mediach publicznych, tj. (...) S.A.
Komitetu Wyborczego (...), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów
wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji programowych”.
W uzasadnieniu Wnoszący protest wskazał, że sposób przedstawiania
informacji w programie „(...)” nie tylko w okresie prowadzenia kampanii wyborczej,
ale także w ramach komentowania bieżących wydarzeń, nie ma nic wspólnego z
określonymi m.in. w art. 21 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji
zasadami, którymi powinny kierować się media publiczne. Zdaniem Wnoszącego
protest, wskazany program informacyjny przez całą kampanię wyborczą
prezentował głównie Komitet Wyborczy (...) (dalej: KW (...)), przy czym wydźwięk
poszczególnych materiałów, bez względu na ich rzeczywiste tło, był pozytywny. Z
kolei pozostałe komitety były prezentowane w zdecydowanie mniejszym zakresie, a
w materiałach dotyczących ogólnie rozumianej opozycji była ona z reguły
przedstawiana w niekorzystnym świetle, zaś cały przekaz miał negatywny
wydźwięk, mogący powodować u potencjalnego odbiorcy-wyborcy negatywny
odbiór, choć nie było ku temu jakichkolwiek podstaw.
Wnoszący protest podniósł, że obywatele kształtują swoje poglądy
i sympatie polityczne kierując się ogólnie dostępnymi informacjami, natomiast (...) –
jako nadawca publiczny – ma najszerszy zasięg nadawczy. Dlatego też największa
liczba potencjalnych wyborców znajduje się w zasięgu kanałów emitowanych przez
(...). Nierzadko osoby te nie mają dostępu do innych kanałów informacyjnych
czy publicystycznych. Wobec powyższego, opisany przekaz miał wpływ na decyzje
wyborcze części społeczeństwa, w tym tzw. elektoratu niezdecydowanego.
Wskazany problem został dostrzeżony również przez organizacje takie jak
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie czy Towarzystwo
Dziennikarskie.
Ponadto, według Wnoszącego protest, prezentowanie w materiałach
informacyjnych (...) w pozytywnym świetle głównie KW (...), przy jednoczesnym
pomijaniu lub też negatywnym przedstawianiu pozostałych komitetów, stanowi
agitację wyborczą (w rozumieniu art. 105 § 1 Kodeksu wyborczego, dalej: k.wyb.)
na rzecz KW (...). Publikując nieodpłatnie w okresie kampanii wyborczej (chociażby
w programie „(...)”) materiały przygotowane w opisany sposób, nadawca publiczny
3
naruszył tym samym zasady przydziału i publikacji nieodpłatnego czasu
antenowego przeznaczonego na agitację wyborczą (o których mowa w art. 117 § 1
k.wyb.). Co więcej, swoistego rodzaju „promocja” partii rządzącej i KW (...)
w programach (...) trwała już w okresie przedwyborczym, co stanowi naruszenie art.
105 § 2 k.wyb. regulującego moment, od którego agitacja wyborcza jest
dopuszczalna.
Odnosząc się do treści art. 249 pkt 2 k.k., Wnoszący protest wskazał,
że konstruując w opisany sposób przekaz medialny, promujący w zasadzie jedną
partię polityczną, tj. (...), pomijając przy tym niekorzystne dla niej informacje, media
publiczne kreują negatywny obraz rzeczywistości, wprowadzając tym samym w
błąd potencjalnych wyborców. Natomiast faktyczne wprowadzanie w błąd odbiorcy
przez nadawcę publicznego skutkowało utrudnianiem mu swobodnego
wykonywania prawa głosu.
Jako dowody na poparcie podniesionego zarzutu, Wnoszący protest
przedstawił linki do artykułów i informacji prasowych. Wniósł także o zobowiązanie
(...) do zabezpieczenia i przekazania pełnego zapisu wszystkich programów
informacyjnych, w tym całości nagrań „(...)”, „(...)”, „(...)” i wszystkich programów
emitowanych w (...) (na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego
poświęconego przez (...) na prezentacje poszczególnych komitetów wyborczych
podczas kampanii wyborczej do Sejmu w 2019 r. i sposobu przedstawiania
poszczególnych komitetów wyborczych) oraz o przeprowadzenie dowodu z opinii
biegłego z zakresu monitoringu aktywności mediów (na okoliczność jak wyżej oraz
tego, czy prezentowanie przez publicznego nadawcę w swoich programach głównie
KW (...) mogło mieć wpływ na decyzje wyborcze podejmowane przez obywateli w
wyborach do Sejmu przeprowadzonych 13 października 2019 r.).
II.
W piśmie z 5 listopada 2019 r. Prokurator Generalny wniósł o pozostawienie
protestu bez dalszego biegu, gdyż Wnoszący protest nie przedstawił ani
nie wskazał dowodów na poparcie sformułowanego zarzutu. Ponadto, zdaniem
Prokuratora Generalnego zawarty w proteście wniosek dowodowy należy uznać
za bezprzedmiotowy z uwagi na treść przedstawionego stanowiska.
4
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, w piśmie z 4 listopada
2019 r., w imieniu Państwowej Komisji Wyborczej wyraził opinię, że protest nie
spełnia wymogów formalnych i w związku z tym należy pozostawić go bez dalszego
biegu. W ocenie Państwowej Komisji Wyborczej działalność informacyjna
nadawców radiowych i telewizyjnych oraz innych mediów, w tym również
nadawców publicznych, nie może być podstawą złożenia protestu wyborczego,
a zarzuty zawarte w proteście nie wypełniają żadnej z przesłanek wywiedzenia
protestu wyborczego określonych w art. 82 § 1 k.wyb.
III.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 82 § 1 k.wyb., protest przeciwko ważności wyborów może być
wniesiony z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom,
określonego w rozdziale XXXI k.k., mającego wpływ na przebieg głosowania,
ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub z powodu naruszenia
przepisów k.wyb. dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania
lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Należy zauważyć, że zgodnie z art. 241 § 3 k.wyb. wnoszący protest
powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody,
na których opiera swoje zarzuty. Konsekwencje niezastosowania się do dyspozycji
wskazanej normy określa art. 243 § 1 k.wyb. stanowiąc, że Sąd Najwyższy
pozostawia bez dalszego biegu protest niespełniający warunków określonych
w art. 241 k.wyb., a także protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną.
Przechodząc na grunt Kodeksu karnego należy wskazać, że jednym z
przepisów umieszczonych w rozdziale XXXI k.k. (zawierającym regulacje dotyczące
przestępstw przeciwko wyborom i referendum) jest art. 249 k.k., który stanowi: kto
przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza: 1) odbyciu
zgromadzenia poprzedzającego głosowanie, 2) swobodnemu wykonywaniu prawa
do kandydowania lub głosowania, 3) głosowaniu lub obliczaniu głosów, 4)
sporządzaniu protokołów lub innych dokumentów wyborczych albo referendalnych,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
5
Wnoszący protest zarzucił naruszenie art. 249 pkt 2 k.k., który kryminalizuje i
penalizuje czyn polegający na przeszkadzaniu przemocą, groźbą bezprawną
lub podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania.
Zgodnie z ukształtowanym stanowiskiem orzecznictwa i doktryny, jeżeli w
proteście zarzucono popełnienie przestępstw przeciwko wyborom, Sąd Najwyższy
ustala zasadność zarzutu według znamion określonych w ustawie karnej (k.k.).
Przedmiotem osądu Sądu Najwyższego w postępowaniu protestowym nie jest
ustalenie popełnienia przestępstwa i osoby lub osób, które się go dopuściły,
lecz jedynie stwierdzenie, że określone zachowanie – nawet nieznanej osoby
lub osób – spełnia w świetle okoliczności sprawy znamiona określone w ustawie
karnej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 17 grudnia 2015 r., III SW 160/15).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego i doktrynie prawa karnego zauważa się,
że przedmiotem ochrony przewidzianej w przepisie art. 249 k.k. jest wolny
od bezprawnych nacisków przebieg wyborów i referendum. Ochronie podlega
m.in. wykonywanie praw wyborczych – zarówno prawa wybierania (czynne prawo
wyborcze), jak i prawa wybieralności (bierne prawo wyborcze) oraz określony
w k.wyb. sposób głosowania i obliczania głosów. Wskazane w art. 249 k.k.
„przeszkadzanie” rozumiane jest jako ingerowanie w spokojny, prawem
przewidziany tryb korzystania obywateli z przysługujących im praw związanych
z udziałem w wyborach (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 10 listopada
2011 r., III SW 102/11). Prawem obywatela, o którym mowa, jest określone
w art. 62 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w art. 10 k.wyb. prawo
wybierania – m.in. posłów i senatorów. Sposobem jego wykonywania jest natomiast
oddanie głosu w wyborach. Przestępstwo opisane w art. 249 pkt 2 k.k. może być
więc popełnione przez zachowanie, które przy wykorzystaniu przemocy, groźby
bezprawnej lub podstępu zakłóca, utrudnia osobie posiadającej czynne prawo
wyborcze realizację tego prawa, czyli swobodne oddanie głosu w trakcie wyborów
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 listopada 2019 r., I NSW 145/19).
W świetle powyższego, opisana przez Wnoszącego protest działalność (...) –
niezależnie od jej oceny – nie może wypełniać znamion przestępstwa z art. 249 pkt
2 k.k. Przedstawione w proteście zachowania nie mogły bowiem zakłócać
lub utrudniać osobie posiadającej czynne prawo wyborcze swobodnego oddania
6
głosu w trakcie wyborów przeprowadzonych 13 października 2019 r. W związku z
tym Sąd Najwyższy nie może również przejść do oceny zasadności podniesionego
zarzutu. Co istotne, Wnoszący protest wyraźnie odnosił się do działalności (...)
ogólnie, w tym także w okresie kampanii wyborczej, nie wskazując tego typu
naruszeń w dniu wyborów. Potwierdza to więc, że sformułowany w proteście zarzut
w istocie nie dotyczy popełnienia przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k.
Nie jest to więc zarzut, o którym mowa w art. 82 § 1 k.wyb.
Ze względu na przytoczony wyżej art. 241 § 3 k.wyb., rozpoznając protest
wyborczy, Sąd Najwyższy związany jest granicami zarzutów i z urzędu nie może
wyjść poza ich treść oraz uczynić przedmiotem rozstrzygnięcia naruszenia
przepisów, którego w proteście nie zarzucano (zob. np. postanowienie Sądu
Najwyższego z 28 czerwca 2019 r., I NSW 37/19). W proteście nie podniesiono
zarzutu popełnienia innego przestępstwa przeciwko wyborom. Ubocznie jedynie
należy stwierdzić, że również ewentualne naruszenie art. 105 i 117 k.wyb.,
które wskazywał Wnoszący protest, nie może stanowić podstawy skutecznego
protestu wyborczego (art. 82 § 1 pkt 2 k.wyb.), gdyż opisana działalność (...)
nie dotyczy głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19).
Z tych względów, na podstawie art. 243 § 1 k.wyb. w zw. z art. 241 § 3
i art. 82 § 1 k.wyb., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.