I NSW 335/19
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
I NSW 335/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt I NSW 335/19
POSTANOWIENIE
Dnia 26 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jacek Widło (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Antoni Bojańczyk
SSN Grzegorz Żmij
w sprawie z protestu wyborczego P. S.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
z dnia 13 października 2019 r.
przy udziale Prokuratora Generalnego oraz Przewodniczącego Państwowej Komisji
wyborczej,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 26 listopada 2019 r.,
postanawia:
pozostawić protest wyborczy bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
22 października 2019 r. P. S. (dalej: „Skarżący”) wniósł protest wyborczy do
Sądu Najwyższego przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej
Polskiej z 13 października 2019 r. we wszystkich okręgach. Wnoszący protest
podniósł zarzut dopuszczenia się przez osoby odpowiedzialne w T. (…) S.A. za
przygotowanie i prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu
RP, przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 ustawy z dnia
6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (t.j. Dz.U. 2019, poz. 1950; dalej: „k.k.”),
mającego wpływ na wynik wyborów. Skarżący wskazał, że przestępstwo to
polegało na przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do
2
głosowania poprzez faworyzowanie w mediach publicznych, tj. T (…) S.A.,
Komitetu Wyborczego (…), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów
wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji programowych.
W uzasadnieniu protestu P. S. podniósł, że sposób przedstawienia informacji
w programie „W.” nie tylko w okresie kampanii wyborczej, ale także w ramach
komentowania bieżących wydarzeń, jest niezgodny z zasadą pluralizmu oraz
bezstronności. Wskazany program informacyjny prezentował bowiem głównie
Komitet Wyborczy (…), czyniąc to w sposób pozytywny, natomiast pozostałe
komitety wyborcze przedstawiane były w zdecydowanej mniejszości, a ponadto w
niekorzystnym świetle. Zdaniem wnoszącego protest, jako że przekaz nadawcy
publicznego dla części obywateli stanowi jedyne źródło wiedzy dotyczącej
wydarzeń społeczno-politycznych, miał on wpływ na decyzje wyborcze tej części
społeczeństwa. Skarżący dalej podniósł, że nadawca publiczny wbrew swoim
obowiązkom ustawowym przedstawiał przekaz ukierunkowany tylko na jeden
komitet wyborczy, dyskredytując jego oponentów politycznych. Taki sposób
redagowania informacji oraz ich przedstawiania w programach emitowanych na
antenie T. (…) S.A. zawężał pole wyboru odbiorcom w zasadzie do jednej opcji
politycznej, przy dyskryminowaniu pozostałych.
Wnoszący protest jako dowody na zasadność podniesionego zarzutu
wskazał artykuły prasowe oraz informację prasową Organizacji Bezpieczeństwa i
Współpracy w Europie (dalej: „OBWE”), a także wypowiedź ambasadora Jana
Petersena - Szefa Misji Obserwacji Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych i
Praw Człowieka OBWE.
Skarżący P. S. wniósł o zwrócenie się do T.(…) S.A. o zabezpieczenie i
przekazanie do Sądu Najwyższego pełnego zapisu wszystkich programów
informacyjnych, w tym całości nagrań programów: „(…)”, „(…)” i „(…)” oraz całości
emisji prowadzonej w stacji (…), na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego
poświęconego przez T. (…) S.A. na prezentacje poszczególnych komitetów
wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu
przedstawienia poszczególnych komitetów wyborczych.
Ponadto Skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z
zakresu monitoringu aktywności mediów na okoliczność ustalenia ilości czasu
3
antenowego poświęconego przez T. (…) S.A. na prezentacje poszczególnych
komitetów wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz
sposobu przedstawienia poszczególnych komitetów wyborczych, a także w celu
ustalenia czy prezentowanie przez publicznego nadawcę w swoich programach
głównie Komitetu Wyborczego (…) mogło mieć wpływ na decyzje wyborcze
obywateli.
Wnoszący protest wskazał, że za agitację wyborczą należy uznać
prezentowanie materiałów informacyjnych T. (…) S.A. przedstawiających w
pozytywnym świetle głównie Komitet partii rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu
lub też negatywnym przedstawianiu pozostałych komitetów. Podkreślił, że nadawca
publiczny działając w ten sposób dopuścił się naruszenia zasad przydziału i
publikacji nieodpłatnego czasu antenowego przeznaczonego zgodnie z Kodeksem
wyborczym na agitację wyborczą wszystkich komitetów. Tym samym jeden z
komitetów wyborczych uzyskał przewagę nad pozostałymi, otrzymując bezpłatny
czas antenowy przeznaczony na agitację wyborczą, co zdaniem wnoszącego
protest miało wpływ na decyzje wyborcze. P. S. podniósł ponadto, że
faworyzowanie partii rządzącej miało miejsce w programach T. (…) S.A. także w
okresie przedwyborczym, zatem nadawca publiczny naruszał zasadę
dopuszczalnego czasu agitacji wyborczej.
Skarżący wskazał również, że poprzez promocję wyłącznie jednej opcji
politycznej, przy pomijaniu opozycji lub przedstawianiu jej w sposób negatywny,
media publiczne wprowadziły w błąd potencjalnych wyborców, przez co mogły
wpłynąć na podejmowane przez nich decyzje.
Prokurator Generalny w piśmie z 12 listopada 2019 r. wniósł o pozostawienie
protestu wyborczego bez dalszego biegu. Odnosząc się do podniesionego w
proteście zarzutu, stwierdził, że wnoszący protest nie przedstawił oraz nie wskazał
dowodów z nim związanych.
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w swoim stanowisku z
12 listopada 2019 r. również wniósł o pozostawienie protestu bez dalszego biegu.
Wskazał, że protest ten nie spełnia wymogów formalnych przewidzianych dla
protestu wyborczego.
4
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest należało pozostawić bez dalszego biegu.
Zgodnie z treścią art. 82 § 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. -
Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684; dalej: „k.wyb.”), przeciwko ważności
wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być
wniesiony protest z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom,
określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg
głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub naruszenia
przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników
głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Według regulacji zawartej w art. 241 § 3 k.wyb. wnoszący protest powinien
wskazać w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera te
zarzuty. Wskazanie zarzutów i dowodów jest wymogiem formalnym protestu
wyborczego, którego niespełnienie skutkuje pozostawieniem go bez dalszego
biegu, stosownie do treści art. 243 § 1 k.wyb.
O ile nie ulega wątpliwości, że wnoszący protest zawarł wskazanie
dowodów, to nie sposób uznać, że opisane w proteście okoliczności, tj.
sformułowany zarzut naruszenia prawa, może być uznany za realizujący znamiona
przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k. Przepis ten penalizuje zachowanie
polegające na przeszkadzaniu, m.in. przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem,
swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania. Użyte w
powołanym przepisie znamię czasownikowe polegające na przeszkadzaniu należy
odczytywać według jego potocznego znaczenia. „Przeszkadzać” oznacza „być
przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” (zob.
M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, Warszawa 1996 r., t. II, s. 964).
Artykuł 249 pkt 2 k.k. penalizujący jedno z przestępstw przeciwko wyborom i
referendum, łączy wskazaną czynność przeszkadzania ze swobodnym
wykonywaniem m.in. prawa do głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa
wyborczego, o którym mowa w art. 10 k.wyb. Nie ulega natomiast kwestii, że prawo
do głosowania materializuje się w akcie oddania głosu w trakcie (w dniu) wyborów.
Uwzględniając zatem reguły wykładni językowej można przyjąć, iż przestępstwo z
5
art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione poprzez takie zachowanie, które utrudnia,
w jakikolwiek sposób zakłóca osobie posiadającej czynne prawo wyborcze,
realizację tego prawa, a więc swobodne oddanie głosu w trakcie wyborów. W
piśmiennictwie wskazuje się, że przeszkadzanie w swobodnym wykonywaniu
prawa do głosowania to ingerowanie w spokojny, prawem przewidziany tryb
korzystania z przysługujących obywatelom praw związanych z wyborami i udziałem
w referendum (zob. A. Pilch, M. Szewczyk (w:) W. Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks
karny. Część szczególna, t. II, cz. II, teza 4 do art. 249, WKP 2017), czy też
podejmowanie rozmaitych czynności mających na celu utrudnienie realizacji praw
wyborczych (zob. V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, teza 2 do art.
249, WKP 2017). Zestawienie znamion podmiotowych i przedmiotowych
przestępstwa prowadzi do wniosku, że czynność przeszkadzania w swobodnym
oddaniu głosu musi być funkcjonalnie powiązana z faktem oddawania konkretnego
głosu, skoro istota zachowania polegającego na przeszkadzaniu sprowadza się do
zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Co istotne,
przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc
wprowadzenia określonej osoby w błąd, bądź też wyzyskania takiego błędu.
Uwzględniając powyższe uwagi należy stwierdzić, że faworyzowanie w
mediach publicznych, a ściślej w telewizji publicznej komitetu wyborczego
określonej partii politycznej - w toku kampanii wyborczej - a więc w okresie
poprzedzającym wybory do Sejmu przeprowadzone 13 października 2019 r., do
czego odwołuje się Skarżący, nie może być uznane za przeszkadzanie w
swobodnym oddaniu głosu, a więc za zakłócanie tego aktu, utrudnianie go, czy też
czynienie niemożliwym do realizacji. Z protestu nie wynika przecież, by wolność w
zakresie swobodnego oddania głosu, choćby przez wnoszącego protest, została w
jakikolwiek sposób zakłócona; wynika z niego jedynie, że uważa on, iż telewizja
publiczna powinna w sposób bezstronny przedstawiać poglądy prezentowane przez
różne komitety wyborcze, a nie być ukierunkowana na jedną opcję polityczną,
prowadząc agitację wyborczą. Podniesiony jednak zarzut sprowadza się do
kwestionowania działalności telewizji publicznej w kontekście misji, jaką posiada
ona zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (t.j.
Dz.U. 2019, poz. 361), co nie może być utożsamiane z faktem popełnienia
6
przestępstwa, związanego z zakłóceniem realizacji swobody decyzji woli przez
kogokolwiek, w rozważanym zakresie związanej ze swobodnym oddaniem głosu w
wyborach do Sejmu i Senatu. Zwraca uwagę fakt, że wnoszący protest w niniejszej
sprawie kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej przez (…) nie tylko w
okresie poprzedzającym wybory, ale także w ogóle. Wskazuje to tym bardziej, że w
istocie przedmiotem rozważań we wniesionym proteście nie jest fakt popełnienia
przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., ale działalność telewizji publicznej. Działalność
informacyjna mediów, także telewizji publicznej, w okresie przedwyborczym, nawet
jeżeli w ocenie Skarżącego narusza zasady obiektywizmu, pluralizmu w zakresie
przedstawiania różnych poglądów i stanowisk oraz negatywnie wpływa na
kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz stanowi „uprawianie polityki”, nie może
być jednocześnie uznana za realizującą znamiona czynu z art. 249 pkt 2 k.k. Nie
stanowi bowiem zakłócenia, czy jakiejkolwiek negatywnej ingerencji w prawo do
swobodnego oddania głosu w wyborach przez określonego wyborcę czy wyborców,
a do tego musiałoby się sprowadzać przeszkadzanie, o którym mowa w powołanym
przepisie - w dniu wyborów, w którym obowiązuje cisza wyborcza. Należy także
zwrócić uwagę, że skoro z treści protestu wynika w istocie zarzut braku
obiektywizmu w działalności telewizji publicznej, a tym samym swego rodzaju
propagowanie jednej partii politycznej połączone z przedstawianiem innej w
negatywnym świetle, to taka działalność, jeżeliby uznać, że miała miejsce, może
być rozważana jedynie jako swego rodzaju agitacja wyborcza, o której mowa w art.
105 § 1 k.wyb. Takiego określenia używa zresztą wnoszący protest. Opisane w tym
proteście postępowanie w kontekście ewentualnego pociągnięcia do
odpowiedzialności, mogłoby być rozważane jedynie w ramach wykroczenia
stypizowanego w art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., oczywiście przy założeniu realizacji
pozostałych znamion przedmiotowych, o których mowa w tych przepisach. Jeżeli
jednak ustawodawca uznał za celowe penalizowanie w ramach odpowiedzialności
za wykroczenie z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., zachowania polegającego na
niedozwolonej agitacji wyborczej, w dodatku przy spełnieniu szczególnych
warunków wskazanych w tych regulacjach, oczywiste jest, że zachowanie
związane nawet z promowaniem określonych kandydatów, niespełniające
warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie może być jednocześnie uznawane za
7
przestępstwo przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, o którym mowa w art.
249 pkt 2 k.k. Zupełnie nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro sprawca czyni mniej,
aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie, to odpowiada za
przestępstwo. Należy zarazem przypomnieć, iż Sąd Najwyższy wskazywał już, że
agitacja wyborcza nawet naruszająca ciszę wyborczą (co nie miało miejsca w
ramach stanu faktycznego opisanego w proteście), może być uznana jedynie za
wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r., III SW 57/15), a także, że
nie może stanowić zarzutu protestu wyborczego zarzut naruszenia regulacji
dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej (zob. postanowienie Sądu
Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19).
Wskazane względy prowadzą do wniosku, że negatywna ocena działalności
medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne nie
może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Z
przywołanych wyżej powodów podniesiony w proteście zarzut nie mógł być uznany
za zarzut popełnienia tego przestępstwa, a co za tym idzie, nie został spełniony
wymóg formalny protestu wyborczego wskazany w art. 241 § 3 k.wyb.
Uwzględniając powyższe, na podstawie art. 243 § 1 k.wyb., Sąd Najwyższy
orzekł jak w sentencji postanowienia.