II CSK 161/16
Sąd Najwyższy2016-12-15
Sygnatura
II CSK 161/16
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2016-12-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt II CSK 161/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 grudnia 2016 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Hubert Wrzeszcz (przewodniczący)
SSN Mirosław Bączyk (sprawozdawca)
SSN Wojciech Katner
w sprawie z powództwa E. M.
przeciwko "E." Spółce Akcyjnej w S. i Towarzystwu Ubezpieczeń i Reasekuracji (...)
Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę, rentę i ustalenie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 15 grudnia 2016 r.,
skargi kasacyjnej powódki
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 12 czerwca 2015 r., sygn. akt I ACa (...),
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o
kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Powódka - E. M. dochodziła od pozwanych E. S.A., H. S.A. i Towarzystwa
Ubezpieczeń i Reasekuracji (...) kilku roszczeń: kwoty 100.000 zł zadośćuczynienia,
2
kwoty 1880 zł odszkodowania za zniszczone okulary, miesięcznej renty
(ewentualnie wyłożenie sumy potrzebnej na koszty leczenia) oraz ustalenia
odpowiedzialności pozwanych za szkodę, które mogą ujawnić się w przyszłości w
związku z wypadkiem z dnia 19 marca 2009 r.
Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego E. S.A. i ubezpieczyciela na rzecz
powódki kwotę 62.860 zł z odsetkami od kwot wyszczególnionych w wyroku tytułem
zadośćuczynienia, rentę rodzinną w kwocie 266 zł. Oddalił powództwo w pozostałej
części w odniesieniu do E. S.A. i ubezpieczyciela oraz oddalił w całości powództwo
w stosunku do pozwanego H. S.A. (w upadłości likwidacyjnej).
Sąd Okręgowy ustalił, że w marcu na ul. C. i w jej rejonie w S. prowadzone
były roboty budowlane obejmujące budowę sieci kanalizacyjnej i wodociągowej.
Inwestorem był Z. Spółka z o.o., a wykonawcami uczestnicy konsorcjum trzech
przedsiębiorców (H. S.A. i pozwanych E. S.A. i H. S.A.). Liderem konsorcjum
wyznaczono H. S.A., natomiast zadanie inwestycyjne faktycznie realizowano przez
dwa ostatnio wskazane podmioty. Roboty na odcinku obejmującym od ul. C. i K., w
wyniku podziału prac, wykonywał pozwany wykonawca E. S.A. Inwestor i
wykonawcy byli ubezpieczeni u pozwanego ubezpieczyciela m.in. od
odpowiedzialności cywilnej. Wypadek powódki zdarzył się w okresie trwania umowy
ubezpieczenia (w dniu 19 marca 2008 r.).
Sąd Okręgowy szczegółowo opisał okoliczności wypadku powódki w tym
dniu, który polegał na tym, że powódka przechodziła przez przejście dla pieszych
na ul. C. vis à vis supermarketu I. i potknęła się o znajdujący się na osi jezdni próg
o wysokości 4-6 cm. Próg ten powstał w wyniku sfrezowania asfaltu z jednej strony
jezdni. Powódka upadła na twarz i prawą rękę, na pomoc powódce pośpieszyli
przechodnie i odprowadzili ją na chodnik. W uzasadnieniu przedstawiono także
szczegółowo konsekwencje wypadku dla powódki oraz sposób i okres jej leczenia.
W ocenie Sądu Okręgowego, powództwo okazało się częściowo uzasadnione
(odnośnie do roszczenia o zadośćuczynienie i rentę miesięczną) wobec pozwanego
wykonawcy robót – E. S.A. (art. 415 k.c.) i jego ubezpieczyciela (art. 808 § 3 k.c.).
Na odcinku prac, w którym doszło do wypadku, przydzielono roboty wspomnianemu
3
wykonawcy, a nie zostało wykazane, że lider konsorcjum (inny wykonawca) miał
obowiązek nadzorowania robót inwestycyjnych współwykonawcy.
Powołując się na odpowiednie postanowienia aktów wykonawczych, Sąd
Okręgowy stwierdził, że brak szczegółowych wytycznych co do tego, jakie znaki
powinny być użyte dla ostrzeżenia pieszych o istniejących na przejściu
zagrożeniach w postaci nierówności powierzchni, nie oznacza zwolnienia
wykonawcy robót drogowych od obowiązku zastosowania wszelkich możliwych
środków dla zwiększenia bezpieczeństwa pieszych. Przedłożona do akt
dokumentacja dotycząca czasowej organizacji ruchu jest niekompletna, a pozwany
wykonawca nie przedłożył projektu organizacji ruchu. Brak tego istotnego
dokumentu nie pozwala jednoznacznie rozstrzygnąć, czy przejście, na którym
doszło do wypadku, miało być na czas robót wyłączone z ruchu, czy nie.
Na przejściu dla pieszych, na którym doszło do wypadku powódki, próbowano
zniwelować różnicę poziomów nawierzchni i usprawnić ruch pieszych (podsypka).
Niezależnie od tego, czy sporne przejście było wyłączone z ruchu czy było
przejściem czynnym, pozwanemu E. S.A. można zarzucić zaniedbania w zakresie
zapewnienia bezpieczeństwa pieszym. W pierwszej sytuacji zaniedbano
umieszczenia znaków informujących pieszych o braku przejścia i kierujących ich do
innych wyznaczonych przejść, natomiast w drugiej sytuacji pominięto ostrzeżenia o
powstałym na jezdni progu lub zastosowania innych środków minimalizujących
ryzyko.
W ocenie Sądu Okręgowego, pozwana przyczyniła się do powstania szkody
w wysokości 30% (art. 362 k.c.). Jednocześnie Sąd Okręgowy ustalił wysokość
należnego powódce zadośćuczynienia i wysokość renty z racji jej zwiększonych
potrzeb życiowych. Nie uwzględnił odszkodowania obejmującego zniszczone
okulary. Zdaniem Sądu, powódka nie wykazała ponadto interesu prawnego
w ustalaniu odpowiedzialności pozwanego w przyszłości.
W wyniku apelacji wykonawcy robót (E. S.A.) i ubezpieczyciela, Sąd
Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w całości i oddalił powództwo. Sąd
Apelacyjny skoncentrował się przede wszystkim na tym, czy pozwanemu
wykonawcy (E. S.A.) można przypisać czyn niedozwolony, polegający na
4
niewłaściwym zabezpieczeniu miejsca, w którym doszło do wypadku powódki w
dniu 19 marca 2009 r. Zasadniczo Sąd podzielił ustalenia Sądu Okręgowego co do
okoliczności przebiegu zdarzenia, faktu jego zaistnienia, opisu oznakowania jezdni,
przez którą powódka przechodziła. Nie podzielił natomiast ustalenia Sądu
Okręgowego, że pas jezdni, po którym powódka się poruszała, był oznakowanym
przejściem dla pieszych. Sąd Apelacyjny nie podzielił też ogólnej oceny, że nawet
gdyby przyjąć, że sporne miejsce było „wyłączone” dla pieszych, to zaniechanie
pozwanej polegało na nieumieszczeniu znaków informujących pieszych o braku
przejścia oraz kierujący pieszych do innych wyznaczonych miejsc. Sąd Okręgowy
dopatrywał się zatem winy pozwanego wykonawcy w zaniechaniu oznaczenia
przez niego miejsca, w którym przechodziła powódka, przy założeniu że stanowiło
ono dozwolone miejsce poruszania się pieszych przez jezdnię.
Sąd Apelacyjny przyjął, że jezdnia, przez którą przechodziła powódka, była
dwupasmowa i na pasie, od którego powódka wchodziła brak było nawierzchni
(asfaltu), nie było też tam białych pasów poziomych. Drugi pas jezdni był
oznaczony takimi pasami. Oba pasy jezdni były oddzielone tzw. pachołkami,
usytuowanymi po środku przejścia uprzednio wyznaczonego (sprzed zdjęcia
asfaltu), tj. w miejscu uskoku jezdni. W żadnym razie „zebra” na jezdni od strony
sklepu nie wyznaczała dalej (po drugim pasie jezdni) przejścia dla pieszych
w sytuacji, w której na drugim pasie jezdni, właśnie w wyniku działalności pozwanej,
oznakowanie przejścia zostało zlikwidowane przez zdjęcie asfaltu. Sąd Apelacyjny
nie podzielił zatem stanowiska Sądu Okręgowego, że do wypadku doszło na
oznakowanym przejściu dla pieszych w wyniku zaniechania wykonawcy robót
obejmującej jezdnię, przez którą prowadziło przejście. Ani bowiem znaki poziome
(zebra) ani znaki pionowe informujące o przejściu w dniu 19 marca 2009 r., o tym
nie informowały przechodniów ani nie wyznaczały takiego przejścia. Miejsce, w
którym doszło do upadku, nie stanowiło zatem dozwolonego przejścia dla pieszych,
a wykonawca robót ostatecznie uczynił zadość obowiązkowi zmiany organizacji
ruchu, polegającej na wprowadzeniu odpowiedniego oznakowania gwarantującego
bezpieczny ruch pojazdu i bezpieczeństwo innych użytkowników jezdni.
W skardze kasacyjnej powódki podniesiono naruszenie przepisów prawa
materialnego: art. 2 pkt 11 w zw. z art. 13 ust. 1; w zw. z art. 13 ust. 8 ustawy z dnia
5
20 czerwca 1997 r. - prawa o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. Nr 2012, poz. 1137
ze zm.; dalej „prawo o ruchu drogowym”); § 8 ust. 1, § 47 ust. 1 i § 88 ust. 1
rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji
z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2002 r.,
nr 170, poz. 1393 ze zm.); § 8 pkt 1 i 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia
6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania
prac budowlanych (Dz. U. z 2003 r. Nr 47, poz. 401 ze zm.); pkt 11 zał. nr 4 do
rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie
szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz
urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków umieszczenia ich na
drogach (Dz. U. z 2003 r., nr 220, poz. 2118 ze zm.); art. 455 k.c. w zw. z art. 652
k.c.; art. 808 § 3 k.c.
Skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i jego
zmianę przez oddalenie apelacji pozwanych w całości, ewentualnie - o uchylenie
zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Sądowi drugiej instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
1. Zasadnicze znaczenie w rozpoznawanej sprawie ma stwierdzenie
tego, czy w świetle ustaleń faktycznych, dokonanych przez Sądy meriti, wypadek
powódki w dniu 19 marca 2009 r. nastąpił w miejscu przeznaczonym
(dozwolonym) w tym czasie dla ruchu pieszych (kwestia funkcji miejsca w ruchu
ulicznym), a jeżeli miejsce to nie mogło być kwalifikowane jako miejsce
przeznaczone dla pieszych (dozwolone dla pieszych), to czy wyłączenie takie
zostało dokonane w sposób właściwy, przy pomocy znormalizowanych znaków
ulicznych i innych oznaczeń, w tym przez ich właściwą lokalizacje przestrzenną. W
razie przyjęcia, że miejsce wypadku było jednak w czasie jego wystąpienia
przeznaczone dla ruchu pieszych, pojawia się kwestia zapewnienia odpowiedniego
stanu bezpieczeństwa tego przejścia od strony technicznej i organizacyjno-
informacyjnej. Odpowiedź na przedstawione pytania powinna na pewno
uwzględniać i to, że przed rozpoczęciem prac budowlanych, m.in. przez
pozwanego inwestora, miejsce zdarzenia było wcześniej przeznaczone właśnie dla
6
ruchu pieszych, na co wskazywały m.in. znaki poziome w postaci białych pasów na
asfalcie (tzw. zebra). Ponadto ustalono jeszcze to, że także inni piesi przechodzili
przez jezdnię w miejscu jej przekraczania przez powódkę, co świadczy w ogóle
o technicznie możliwym i niezakłóconym poruszaniu się w tym miejscu.
Podnosząc zarzut naruszenia art. 2 pkt 11 w zw. z art. 13 ust. 1 i art. 8
ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym, powódka stara się
wykazać, że miejsce, w którym przekraczała ona jezdnię, stanowiło obszar
przejścia dla pieszych także w dniu zdarzenia z dnia 19 marca 2009 r. Zgodnie z art.
2 pkt 19 prawa o ruchu drogowym, przejście dla pieszych stanowi powierzchnię
jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczoną do przechodzenia przez
pieszych i oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi.
W skardze kasacyjnej trafnie zauważono, że przy analizowaniu konsekwencji
umieszczania białych pasów (zebry) na jezdni i brak tego znaku na pozostałej
części jezdni, Sąd Apelacyjny posługuje się różnymi pojęciami określonymi w
prawie o ruchu drogowym. Otóż raz wspomina o tym, że „jezdnia przez którą
powódka przechodziła była jezdnią dwupasmową” (s. (…) uzasadnienia
zaskarżonego wyroku), natomiast w innym miejscu powołuje się na przepis art. 13
ust. 8 prawa o ruchu drogowym, zgodnie z którym, jeżeli dla pieszych wyznaczone
jest przejście „na drodze dwujezdniowej”, przejście na każdej jezdni uważa się co
do zasady jako odrębne. Tymczasem „jezdnia dwupasmowa” i droga dwujezdniowa”
to różne pojęcia prawa drogowego (por. art. 2, 6 i 7). Jeżeli Sąd Apelacyjny
stwierdził dwupasmowość jezdni (a więc istnienie jednej jezdni przeznaczonej dla
pojazdów) i brak „zebry” (białych oznaczeń) na pasie, od strony którego powódka
wchodziła na jezdnię, to nie sposób rozciągać przewidzianą w art. 13 ust. 8 prawa o
ruchu drogowym zasadę odrębnego przejścia dla każdej jezdni na same pasy
jezdni. Zamalowanie tylko jednego pasa jezdni białym oznaczeniem przy jezdni
dwupasmowej (pozostawienie tego oznaczenia i przy usunięciu zebry z drugiego
pasa a w wyniku jego tzw. sfrezowania, tj. zdjęcia asfaltu z jezdni), nie może
stanowić wystarczającej informacji dla pieszych o wyłączeniu tego przejścia z
użytku i uczynienia go niedozwolonym dla ruchu pieszego. Pozostawienie na jezdni
(nieusunięcie z niej) poprzednio istniejącego znaku (nawet w części
fragmentarycznej), zezwalającej na taki ruch, nie może prowadzić jednak do
7
wniosku, że w odbiorze społecznym (uczestników ruchu pieszego) ruch taki w tym
miejscu został zakazany, nawet gdyby takie były istotne intencje wykonawcy robót
budowlanych. W tej sytuacji nie miało znaczenie to, czy powódka przechodziła
przez jezdnię w kierunku od fragmentu zebry ku miejscu likwidacji asfaltu lub
odwrotnie.
Jeżeli Sąd Apelacyjny lokuje znak pionowy A 16 („przejście dla pieszych”)
„po prawej stronie jezdni, a nie chodnika”, to nie można podzielić stanowiska
tego Sądu o decydującej roli podstawowego adresata tego znaku (osób kierujących
pojazdami, a nie pieszych; s. (…) uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Decydujące
znaczenie powinna mieć jednak ogólna funkcja informacyjna tego znaku,
sprowadzająca się do ogólnego przekazu o lokalizacji miejsca ruchu pieszego.
Z ustaleń Sądów meriti nie wynika wyraźnie miejsce lokalizacji innego jeszcze
znaku drogowego - „D-6 - miejsce przejścia dla pieszych”, aczkolwiek
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wspomniano o „znakach pionowych
informujących o przejściu”. Według skarżącej, znak pionowy „D-6” znajdował się
także w pobliżu przejścia w czasie wypadku. Na pewno jednak Sąd Okręgowy
ustalił, że „przy spornym przejściu dla pieszych brak było oznakowań informujących
o czasowym wyłączeniu przejścia z ruchu i kierujących pieszych do dwóch innych
wyznaczonych przejść” (s. (…) uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego; Sąd
Apelacyjny w sposób ogólny zaakceptował te ustalenia; s. 17 uzasadnienia
zaskarżonego wyroku). Oznacza to, że przy ustaleniu usytuowania obok spornego
przejścia przynajmniej dwóch znaków drogowych (A-16 i D-10), informujących o
przejściu dla pieszych przez drogę jednojezdniową, a także w związku z ustaleniem
braku oznakowań wyłączających czasowo przejście przy funkcjonowaniu i
oznakowaniu jednak miejsca przejść dla pieszych na najbliższym skrzyżowaniu (w
pobliżu miejsca wypadku), można było dojść do ogólnego, przekonywającego
wniosku, iż pozwany wykonawca robót nie wyeliminował w sposób kategoryczny
dopuszczalności korzystania przez pieszych z dotychczasowego przejścia przez
ulicę, tj. funkcjonującego tam jeszcze przed rozpoczęciem robót ulicznych. Nie
wykazano przy tym, że ewentualne wyłączenie przejścia wynikało z odpowiedniego
toku organizacji i charakteru takich prac. Nie można zatem przyjąć, że w chwili
8
wypadku poszkodowana znajdowała się w miejscu, w którym ruch pieszych został
zakazany lub przynajmniej wyraźnie ograniczony.
2. Przy założeniu, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego,
dopuszczalności ruchu pieszych w spornym miejscu, trafnie Sąd Okręgowy
zmierzał do ustalenia tego, czy w miejscu tym podjęto działania (czynności)
zmierzające do odpowiedniego zapewnienia bezpieczeństwa osobistego w takim
ruchu. Na przejściu istniał bowiem próg o wysokości 4-6 cm w związku z różnicą
poziomów nawierzchni, powstałą w wyniku zdjęcia asfaltu (frezowania).
Sąd Okręgowy trafnie uznał, że powstał w tej sytuacji stan zagrożenia dla pieszych
(w postaci nierówności nawierzchni), który uzasadniał podjęcie przez wykonawcę
robót środków prewencyjnych przynajmniej w postaci odpowiednich informacji
ostrzegających. Nie jest przy tym istotne, czy typ takich informacji (w postaci
stypizowanych znaków drogowych) ujęty został w odpowiednich przepisach
regulujących organizację m.in. ruchu pieszego w związku z budowlanymi pracami
ulicznymi. Chodzi natomiast o podjęcie takich środków (m.in. informacyjnych), które
są adekwatne do stanu istniejącego zagrożenia dla pieszych. Utrzymywanie
nierówności powierzchni i brak odpowiednich środków ostrzegawczych (np. obejść
niebezpiecznego miejsca, zniwelowania nierówności w odpowiednim wyznaczonym
pasażu) oznacza stan niezapewnienia przez wykonawcę bezpieczeństwa w ruchu
pieszym. Jeżeli zatem przyczyną upadku powódki była nierówność powierzchni,
spowodowana tokiem prac budowlanych, a jednocześnie miejsce, w którym doszło
do wypadku nie było przejściem wyłączonym dla pieszych, pozwanemu wykonawcy
można przypisać delikt w postaci niezapewnienia osobom trzecim odpowiedniego
bezpieczeństwa osobistego (art. 415 k.c.). Jednocześnie zaniechanie pozwanego
wykonawcy w omawianym zakresie ma charakter zawiniony (art. 355 § 2 k.c.).
Doszło zatem do naruszenia art. 415 k.c., co uzasadnia uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego
rozpoznania (art. 39815 k.p.c.).
jw
r.g.