II CSK 634/15
Sąd Najwyższy2016-12-15
Sygnatura
II CSK 634/15
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2016-12-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt II CSK 634/15
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 grudnia 2016 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Hubert Wrzeszcz (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Mirosław Bączyk
SSN Wojciech Katner
w sprawie z powództwa Parafii Rzymsko-Katolickiej p.w. Ś. w R.
przeciwko Skarbowi Państwa - Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy
Państwowe - Nadleśniczemu Nadleśnictwa L., Dyrektorowi Regionalnej Dyrekcji
Lasów Państwowych w P., Staroście Z. i Wojewodzie (…)
o przywrócenie własności, ewentualnie o przyznanie nieruchomości zamiennych,
ewentualnie o odszkodowanie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 15 grudnia 2016 r.,
skargi kasacyjnej strony powodowej
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 21 maja 2015 r., sygn. akt I ACa (…),
oddala skargę kasacyjną i zasądza od powódki na rzecz
Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa 3600
(trzy tysiące sześćset) zł kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
2
Wyrokiem z dnia 4 lipca 2014 r. Sąd Okręgowy w P. oddalił powództwo,
którego przedmiotem było roszczenie regulacyjne dochodzone na podstawie art. 63
ust. 1 pkt 1-3 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła
Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 1169 ze
zm. - dalej: „ustawa regulacyjna”) i nie obciążył powódki kosztami procesu.
Sąd ustalił, że na wsi R., położonej w W., nie później niż w 1726 r. została
erygowana parafia rzymskokatolicka z kościołem pod wezwaniem Ś. W R.
zamieszkiwali zarówno Polacy, jak i Niemcy. Polacy, w większości wyznania
rzymskokatolickiego, byli skupieni wokół wymienionego kościoła. Po pierwszej
wojnie światowej parafia w R. weszła w skład państwa niemieckiego.
W dniu 22 maja 1991 r. powódka wniosła do Komisji Majątkowej przy
Urzędzie Rady Ministrów w W. wniosek o wszczęcie postępowania regulacyjnego,
w którym domagała się, powołując się na art. 61 ust. 1 pkt 2 ustawy regulacyjnej,
przywrócenia jej prawa własności oznaczonych nieruchomości. Pismem z dnia 24
listopada 2009 r. Komisja Majątkowa, na podstawie art. 64 ustawy regulacyjnej,
zawiadomiła uczestników postępowania, że drugi zespół orzekający w dniu 20
listopada 2009 r. nie uzgodnił orzeczenia w sprawie z wniosku powódki i pouczył ją
o uprawnieniach przewidzianych w art. 64 ust. 2 ustawy regulacyjnej.
Objęte postępowaniem regulacyjnym nieruchomości zostały ujawnione
w księdze gruntowej R. tom IV, karta 120, urządzonej dla nieruchomości położonej
w R. stanowiącej dobra proboszczowskie o powierzchni 79,6250 ha, i R. tom VII,
karta 194, urządzonej dla nieruchomości położonej w R. stanowiącej parcelę nr 159
– cmentarz o powierzchni 0,3770 ha, oraz w księdze gruntowej G. tom III, karta 50,
urządzonej dla nieruchomości położonej w G. o powierzchni 113,9450 ha; jako ich
właściciel została wpisana die katholische Kirchengemeinde, co w zależności od
tłumaczenia oznacza parafię rzymskokatolicką albo gminę kościelną.
Sąd Okręgowy uznał, że do roszczenia dochodzonego przez powódkę mają
zastosowanie przepisy ustawy regulacyjnej w wersji obowiązującej przed wejściem
w życie ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o stosunku Państwa do
Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 18, poz. 89 - dalej:
„ustawa nowelizująca z 2010 r.”). Podkreślając, że przedmiotem postępowania
regulacyjnego mogą być jedynie utracone przez kościelne osoby prawne
3
nieruchomości wymienione w art. 61 ust. 1 i 2 ustawy regulacyjnej, przyjął,
iż postępowanie regulacyjne nie obejmowało nieruchomości, które podlegały
dekretowi z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U.
Nr 13, poz. 87 ze zm. - dalej: „dekret”). Zgodnie z art. 2 ust. 4 dekretu majątek
niemieckich osób prawnych prawa publicznego przeszedł bowiem z mocy samego
prawa na własność odpowiednich polskich osób prawnych, a w braku takich osób
prawnych lub w razie zbiegu zainteresowań kilku osób prawnych uchwała Rady
Ministrów oznaczała osobę prawną, na której własność przechodził majątek.
Nieruchomości stanowiące przedmiot roszczenia dochodzonego w sprawie przed
drugą wojna światową znajdowały się poza terytorium ówczesnego państwa
polskiego, wchodziły w skład państwa niemieckiego. Stanowiły one majątek
niemieckich osób prawnych, o którym mowa w art. 2 ust. 4 dekretu, i nie przeszły
na własność Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce i jego jednostek
organizacyjnych. Powódka nie może zatem domagać się przywrócenia własności
wskazanych w pozwie nieruchomości, gdyż prawo własności tych nieruchomości
nigdy jej nie przysługiwało. Dla oceny prawnej dochodzonego w sprawie roszczenia
nie mają znaczenia postanowienia Konkordatu pomiędzy Stolicą Apostolską
a Rzeczypospolitą Polska, podpisanego w Rzymie dnia10 maja 1925 r. (Dz. U. R.P.
Nr 47, poz. 324 – dalej: „Konkordat z 1925 r.”), gdyż Konkordat obowiązywał
jedynie na ziemiach należących do ówczesnego państwa polskiego.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódki,
podzielając ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu pierwszej instancji.
Sąd odwoławczy podkreślił, że parafia rzymskokatolicka pod wezwaniem Ś.
w okresie przynależności do państwa niemieckiego była osobą prawną prawa
publicznego. Jej majątek podlegał zatem regulacji przewidzianej w art. 2 ust. 4
dekretu i pozostawał - zgodnie z art. 7 dekretu - w zarządzie urzędu likwidacyjnego
do czasu przekazania go właściwym podmiotom. Nie mógł on przejść na własność
Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce i jego jednostek organizacyjnych,
ponieważ nie były one osobami prawnymi prawa publicznego. Ostatecznie
nieruchomości, o których mowa w art. 2 ust. 4 dekretu, nieprzekazane innym
osobom prawnym, stały się - zgodnie z art. art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 14 lipca
4
1961 r. o gospodarce ternami w miastach i osiedlach (jedn. tekst z 1969 r., nr 22,
poz. 159 - dalej: „ustawa z 1961 r.”) - własnością Skarbu Państwa.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ulega wątpliwości, że z chwilą objęcia przez
Polskę Ziem Odzyskanych zaczęło na nich obowiązywać ustawodawstwo polskie.
Nie oznacza to jednak - wbrew stanowisku powódki - że obowiązywał tam
kiedykolwiek Konkordat z 1925 r. albowiem przestał ona wiązać Polskę na
podstawie uchwały Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej z dnia 12 września
1945 r. - zgodnie z jej wyraźnym postanowieniem - jeszcze przed zakończeniem
działań wojennych na skutek jednostronnego zerwania go przez Stolicę Apostolską.
W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach, pełnomocnik powódki
zarzucił naruszenie art. 328 § 2 w związku z art. 227, art. 391 § 1 k.p.c. i art. 63
ust. 1 pkt 1-3 ustawy regulacyjnej, art. 386 § 4 k.p.c. w związku z art. 61 ust. 1 pkt 7
i art. 63 ust. 1-3 ustawy regulacyjnej, art. 2 ust. 1 lit c i art. 2 ust. 4 w związku z art.
7 dekretu, art. 39 ust. 1 ustawy z 1961 r., art. I, art. XVI Konkordatu z 1925 r. i art.
114 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 17 marca 1921 r. (Dz. U. Nr 44,
poz. 267 - dalej: „Konstytucja z 1921 r.”) oraz art. 61 ust. 1 pkt 7 w związku z art. 63
ust. pkt 1-3 ustawy regulacyjnej. Powołując się na te podstawy wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany Skarb Państwa,
reprezentowany przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa, wniósł o oddalenie
skargi i zasądzenie od powódki na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej
Skarbu Państwa kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzut wydania zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 328 § 2 w związku
z art. 227, art. 391 § 1 k.p.c., art. 61 ust. 1 pkt 7 i art. 63 ust.1 pkt 1-3 ustawy
regulacyjnej zmierza do podważenia prawidłowości uzasadnienia orzeczenia
w zakresie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zdaniem skarżącej wskazana
wada polega na tym, że Sąd odwoławczy, przyjmując, iż objęte postępowaniem
regulacyjnym nieruchomości stanowią własność Skarbu Państwa, nie zamieścił
takiego ustalenia w części uzasadnienia dotyczącej podstawy faktycznej
rozstrzygnięcia z przytoczeniem dowodów, na których je oparł. Wyjaśnienie zaś tej
kwestii w części uzasadnienia zawierającej materialnoprawną ocenę roszczenia
5
regulacyjnego nie czyni zadość wymaganiom uzasadnienia, określonym w art. 328
§ 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c., i uzasadnia zarzut wydania zaskarżonego
wyroku z naruszeniem przytoczonego przepisu, mającym istotny wpływ na wynik
sprawy.
Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Sądu Najwyższego naruszenie art.
328 § 2 k.p.c., który ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu przed sądem
drugiej instancji (art. 391 § 1 k.p.c.), może stanowić podstawę skargi kasacyjnej,
jeżeli uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie pozwala na kontrolę kasacyjną
tego orzeczenia. Tylko w takim wypadku uchybienie art. 328 § 2 k.p.c. może
bowiem zostać uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01, nie publ., z dnia 18 marca
2003 r., IV CKN 1862/00, nie publ., z dnia 22 maja 2003 r., II CKN 121/01, nie publ.,
z dnia 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05, nie publ., i z dnia 4 stycznia 2007 r., V CSK
364/06, nie publ.). Tymczasem wskazany przez skarżącą sposób naruszenia art.
328 § 2 k.p.c. nie stanowi przeszkody uniemożliwiającej kontrolę kasacyjną
zaskarżonego wyroku. Wprawdzie w praktyce sądowej przyjmuję się, że ustalenia
stanowiące podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, z przytoczeniem dowodów, na
których zostały oparte, powinny stanowić wyodrębnioną część uzasadnienia
orzeczenia, jednakże nie oznacza to, że samo umieszczenie ustalenia poza
wskazaną podstawą faktyczną rozstrzygnięcia stanowi naruszenie art. 328 § 2
k.p.c., mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Z części uzasadnienia zaskarżonego
wyroku zawierającej ocenę materialnoprawną dochodzonego roszczenia
regulacyjnego wynika zaś dostatecznie jednoznacznie ustalenie, że nieruchomości
stanowiące przedmiot dochodzonego roszczenia podlegały regulacji przewidzianej
w art. 2 ust. 4 dekretu i jako majątek niemieckich osób prawnych prawa
publicznego nie przeszły na własność powódki, gdyż - jak wyjaśniono w uchwale
składu siedmiu sędziów, zasadzie prawnej Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia
1959 r., I CO 42/59 (OSNCK 1960, nr 2, poz. 33) - jednostki organizacyjne
związków wyznaniowych działające na obszarze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej
nie mogą być uważane w stosunku do niemieckich i gdańskich osób prawnych
prawa publicznego za odpowiednie osoby prawne w rozumieniu art. 2 ust. 4
dekretu. Sporne nieruchomości pozostawały w przewidzianym w art. 7 dekretu
6
zarządzie właściwego urzędu likwidacyjnego i na podstawie art. 39 ustawy z 1961 r.
stały się własnością Skarbu Państwa. Należy także zaznaczyć, że dekret nie
przewidywał wydawania decyzji w przedmiocie przejęcia mienia poniemieckiego. W
tej sytuacji, przytoczony wyżej zarzut nie mógł odnieść zamierzonego przez
skarżącą skutku.
Naruszenia art. 386 § 4 k.p.c. w związku z art. 61 ust. 7 i art. 63 ust. 1 pkt 1-
3 ustawy regulacyjnej polega - zdaniem skarżącej - na nieuchyleniu wyroku Sądu
pierwszej instancji z powodu nierozpoznania istoty sprawy, wyznaczonej przez
przytoczone przepisy ustawy regulacyjnej.
W dotyczącym tego zarzutu uzasadnieniu skargi kasacyjnej, skarżąca
odwołuje się do charakteru dochodzonego roszczenia regulacyjnego jako
szczególnego żądania reprywatyzacyjnego, które ma chronić interes kościelnej
osoby prawnej polegający na wyrównaniu jej uszczerbku majątkowego,
wyrządzonego działaniami organów państwa w latach 1944-89, chociażby były one
zgodne z prawem obowiązującym w chwili przejęcia własności. Ustawa nie
uzależnia bowiem powstania roszczenia od bezprawności przejęcia kościelnej
własności, łączy ją natomiast z samym faktem upaństwowienia jej na podstawie
jednej z przesłanek określonych w art. 61 ust. 1 pkt 1-7 ustawy regulacyjnej.
Stanowisko skarżącego - co trafnie podniesiono też w odpowiedzi na skargę
kasacyjną - pomija istotną kwestię dla oceny skuteczności roszczenia
regulacyjnego dotyczącą wykazania tożsamości pomiędzy kościelną osobą prawną,
którą pozbawiono własności nieruchomości, a podmiotem, który wystąpił
z roszczeniem regulacyjnym. Przepis art. 61 ust. 1 ustawy regulacyjnej stanowi, że
na wniosek kościelnych osób prawnych wszczyna się postępowanie, zwane dalej
„postępowaniem regulacyjnym”, w przedmiocie przywrócenia im własności
upaństwowionych nieruchomości lub ich części. Używając w przytoczonym
przepisie zwrotu „przywrócenia im”, ustawodawca zakłada tożsamość podmiotu
pozbawionego własności i żądającego jej przywrócenia, nie można bowiem
przywrócić własności innemu podmiotowi kościelnemu niż ten, którego prawa
pozbawiono. Świadczy o tym przyjęta w ustawie regulacyjnej terminologia, która
rozróżnia przywrócenie nieruchomości (art. 61 ust. 1), przekazanie nieruchomości
(art. 61 ust. 2) czy też przejście własności nieruchomości na rzecz kościelnych
7
osób prawnych (art. 60 ust. 1). Dla oceny zasadności roszczenia regulacyjnego ma
zatem znaczenie nie tylko samo stwierdzenie przez sąd, na jakiej podstawie
nastąpiło upaństwowienie nieruchomości danej kościelnej osoby prawnej, ale
również ustalenie, czy dochodzący roszczenia regulacyjnego, względnie jego
poprzednik prawny, utracił na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości stanowiące
przedmiot roszczenia regulacyjnego w warunkach określonych w art. 61 ust. 1
ustawy regulacyjnej. Dlatego aprobatę Sądu odwoławczego zyskało również
stanowisko Sądu pierwszej instancji, że dla oceny zasadności dochodzonego
roszczenia regulacyjnego istotne znaczenie ma ustalenie, iż stanowiące majątek
niemieckiej osoby prawnej prawa publicznego sporne nieruchomości nie stały się –
wobec regulacji dekretu (art. 2 ust. 4 i art. 7) - własnością skarżącej z tego powodu,
że nie jest ona w rozumieniu dekret odpowiednią polską osobą. Ustalenie to nie
oznacza – wbrew przekonaniu skarżącej - „konwalidacji przejęcia spornych
nieruchomości”, a było niezbędne do dokonanej przez Sąd oceny zasadności
dochodzonego roszczenia na podstawie ustawy regulacyjnej (art. 61 ust. 1 i art. 63
ust. 1 pkt 1-3). Ze względu na powyższe również zarzut wydania zaskarżonego
wyroku z naruszeniem art. 386 § 4 w związku z art. 61 ust. 1 pkt 7 i art. 63 ust. 1
pkt 1-3 ustawy regulacyjnej należało uznać za nieuzasadniony.
Zarzucając naruszenie prawa materialnego, skarżąca przytoczyła art. 2 ust.
1 lit. c i art. 2 ust. 4 w związku z art. 7 dekretu, art. 39 ustawy z 1961, art. I, art. XVI
Konkordatu z 1925 r. i art. 114 Konstytucji z 1921 r.; ich naruszenia dopatrzyła się
w uznaniu, że sporne nieruchomości przeszły na własność Skarbu Państwa jako
majątek niemieckiej osoby prawnej prawa publicznego i nie są objęte roszczeniem
regulacyjnym unormowanym w art. 63 ust. 1 pkt 1-3 w związku z art. 61 ust. 1 pkt 7
ustawy regulacyjnej. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że do naruszenia
przytoczonych przepisów prawa materialnego doszło przede wszystkim na skutek
pominięcia przez Sąd postanowień Konkordatu z 1925 r., który obowiązywał także
na Ziemiach Odzyskanych. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano
bowiem, że na tych ziemiach już z chwila ich faktycznego wejścia w skład państwa
polskiego obowiązywał polski porządek prawny (uchwała składu siedmiu sędziów,
zasada prawna Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 1948 r., III C 2150/47, OSNC
1948, nr 3, poz.600 ), obejmujący – zdaniem skarżącej – także prawo wyznaniowe.
8
Kwestia obowiązywania Konkordatu z 1925 r. stanowi trudny i złożony
problem prawny. Oceny nie ułatwia fakt, że jest to materia drażliwa i nie wolna od
wpływów osobistych przekonań politycznych i światopoglądowych prawników; jest
to widoczne również w analizach naukowych.
Konkordat z 1925 r., mający naturę kontraktową w sensie prawno -
międzynarodowym, stanowił wykonanie postanowienia zawartego w art. 114
Konstytucji z 1921 r., że stosunek Państwa do Kościoła będzie określony na
podstawie układu ze Stolicą Apostolską, który podlega ratyfikacji przez Sejm.
Z lektury źródeł międzywojennych wynika, że zarówno ówczesna doktryna, jak i
orzecznictwo określały Konkordat z 1925 r. jako część porządku prawa polskiego.
Traktowano bowiem umowy międzynarodowe w porządku wewnętrznym jako
swoistą kategorię prawa ustawowego, które powstawało na skutek transformacji
wywołanej ratyfikacją traktatu za zgodą Sejmu i promulgacją w Dzienniku Ustaw
(por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 23 października - 7 listopada 1929 r.,
I C 2343/28, OSP 1930 (t. IX), poz. C 451 i z dnia 3 listopada 1932 r., III Rw
1769/32 „Głos Prawa” 1932 r., z. 2, s. 102).
W piśmiennictwie przyjmuje się, że nieobowiązywanie Konkordatu z 1925 r.,
przed wejściem w życie Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzeczypospolitą,
podpisanego w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r. (Dz. U. z 1998 r., Nr 51, poz. 318 -
dalej: „Konkordat z 1993 r.”), nie budzi wątpliwości. Świadczą o tym badania
historyczno-prawne, a przede wszystkim przebieg negocjacji poprzedzających
zawarcie Konkordatu z 1993 r. Zwraca się też uwagę, że Konkordat z 1993 r. nie
zawiera klauzuli derogującej Konkordat z 1925 r., która czyniłaby sytuację prawną
najczytelniejszą z możliwych. W tej sytuacji sądom pozostawione zostało
rozstrzygnięcie kwestii co do przyczyny utraty mocy obowiązującej Konkordatu
z 1925 r. i chwili, kiedy to nastąpiło.
Mając na względzie kilka możliwych hipotez co do rozstrzygnięcia tej kwestii
(utrata mocy Konkordatu z 1925 r., na skutek zawarcia nowego, z powodu
wypowiedzenia lub zerwania przez jedną ze stron, istotnej zmiany okoliczności czy
wygaśnięcia na skutek długotrwałego niestosowania), przyjąć należy, że przyczyną
utraty mocy obowiązującej Konkordatu z 1925 r. była istotna zmiana okoliczności
(clausula rebus sic stantibus).
9
W prawie międzynarodowym obowiązywanie normy pozwalającej stronom
na uznanie traktatu za wygasły - lub zwolnienie się od niektórych zobowiązań -
w wypadku istotnej zmiany okoliczności w zasadzie nie jest kwestionowane.
Podkreśla się, że pomimo wagi zasady trwałości umów międzynarodowych (pacta
sunt servanda) nie są one niewzruszalne. Obecnie klauzula rebus sic stantibus jest
przedmiotem wyraźnej regulacji w art. 62 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów,
sporządzonej w Wiedniu dnia 23 maja 1969 r. (Dz. U. z 1990 r. Nr 74, poz. 439 -
dalej: „Konwencja wiedeńska”). Może ona jednak być uznawana - jak wskazuje się
w piśmiennictwie - również za normę zwyczajową prawa międzynarodowego.
Przyjmuje się, że zmiana okoliczności, aby stanowiła podstawę do zastosowania
normy rebus sic stantibus, musi być rzeczywista i skuteczna. Powstała sytuacja
powinna radykalnie różnić się od układu stosunków decydujących o zawarciu
traktatu i istniejących w chwili jego zawarcia. Zmianę uważa się zaś za skuteczną,
jeżeli wywiera ona radykalny wpływ na możliwość lub użyteczność wykonywania
traktatu. W piśmiennictwie podkreśla się tendencję do zawężania możliwości
powoływania się na omawianą klauzulę jedynie do takich sytuacji, które stanowią
zmianę okoliczności o charakterze zasadniczym.
Mając na względzie przesłanki zastosowania klauzuli istotnej zmiany
okoliczności, można przyjąć, że sytuacja w Polsce powojennej uległa radykalnej
zmianie w stosunku do stanu sprzed 1939 r. Z preambuły Konkordatu z 1925 r.
wynikała jednoznaczna wola stron określenia stanowiska Kościoła Katolickiego
w Polsce i ustalenia zasad, które w godny i trwały sposób będą kierować sprawami
kościelnymi na ziemiach Rzeczypospolitej. Realizacja Konkordatu z 1925 r. była
zatem związana ściśle z czynnikiem terytorialnym, którego wyrazem był art. IX
Konkordatu z 1925 r., określający schemat podziału diecezjalnego. Na skutek
drugiej wojny światowej wykonywanie Konkordatu z 1925 r. najpierw przez niemal
sześć lat stało się praktycznie niemożliwe, a następnie - gdy znów teoretycznie
stało się możliwe – Polska zaistniała w znacznie zmienionych, a w dodatku
nieustalonych przez długi czas, granicach. Struktury kościelne na Ziemiach
Odzyskanych nie istniały; granice istniejących według prawa kanonicznego diecezji
przecinały niekiedy linie graniczne. Skala i charakter tych przekształceń nie
pozwalają bronić zapatrywania, że ze względu na zasadę tzw. elastyczności czy też
10
przesuwalności granic, Konkordat z 1925 r. nadal obowiązywał wprawdzie
w przekształconym terytorialnie, ale zachowującym prawną ciągłość państwie
polskim. Trudno przyjąć, że Konkordat z 1925 r. mógłby - za milczącą zgodą obu
stron - objąć przyłączone do Polski tereny po drugiej wojnie światowej. Na ziemiach
polskich zasadniczo zmieniła się struktura ludności, Polska stała się państwem
praktycznie jednonarodowym i monoetnicznym. Nie bez znaczenia był też
narzucony Polsce nowy system polityczny, pozbawiający ją możliwości
samodzielnego stanowienia o sobie, także w kwestiach wyznania.
Przedstawione powody uzasadniają wniosek, że Konkordat z 1925 r.
przestał obowiązywać na skutek zasadniczej zmiany okoliczności, na podstawie
zwyczajowej klauzuli rebus sic stantibus. Należy podkreślić, że w piśmiennictwie
w zasadzie nie odrzuca się opcji automatycznego działania norm
międzynarodowych powodujących wygaśnięcie traktatu, choć można się spotkać
także z krytyką tego stanowiska. Za konwencjonalny moment utraty mocy
obowiązującej Konkordatu z 1925 r. w przyjętym trybie należy uznać kapitulację
Rzeszy Niemieckiej, tj. dzień 8 maja 1945 r.
Utrata mocy obowiązującej Konkordatu z 1925 r. na płaszczyźnie
międzynarodowej wywarła natychmiastowy skutek również na poziomie
wewnętrznego porządku prawnego. Wynika to z nierozdzielność obowiązywania
Konkordatu z 1925 r. jako umowy międzynarodowej i obowiązywania jego
przepisów jako norm transformowanych do wewnętrznego porządku prawnego
przez jego ratyfikację za zgodą Sejmu i promulgację w Dzienniku Ustaw.
Uznawanie obowiązywania traktatu w porządku prawa międzynarodowego za
warunek sine qua non (nawet jeśli nie jedyny) obowiązywania jego norm
w porządku wewnętrznym, oznacza, że utrata przez traktat mocy obowiązującej
w prawie międzynarodowym prowadzi do ustania obowiązywania będących niejako
powtórzeniem traktatu norm prawa krajowego.
Mając na względzie powyższe, również przytoczone w ramach pierwszej
podstawy kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa należało uznać z nieuzasadnione,
albowiem zostały ona oparte na nieuzasadnionym założeniu, że obowiązujący na
Ziemiach Odzyskanych, z chwilą ich faktycznego wejścia w skład państwa
polskiego, krajowy porządek prawny obejmował również Konkordat z 1925 r.
11
Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku
(art. 39814 i art. 98 w związku z art. 39821 i art. 391 § 1 k.p.c.). Nie ma podstaw do
uwzględnienia wniosku skarżącej o nieobciążenie jej kosztami postępowania
kasacyjnego na podstawie art. 102 w związku z art. 398 21 i art. 391 § 1 k.p.c.
Przytoczone we wniosku okoliczności, mając na względzie przyczyny przegrania
sprawy przez powódkę w obu instancjach, nie uzasadniają przejęcia, że zachodzi w
rozumieniu art. 102 k.p.c., stanowiący przesłankę nieobciążenia strony kosztami
procesu, wypadek szczególnie uzasadniony. Strona przegrywająca, która decyduje
się wnosić dalsze środki zaskarżenia, mimo nieskuteczności dotychczasowych,
musi liczyć się z obowiązkiem zwrotu kosztów przeciwnikowi. Oceny tej nie zmienia
korzystanie przez stronę ze zwolnienia od kosztów sądowych. Celem instytucji
zwolnienia od kosztów sądowych jest bowiem zagwarantowanie stronie prawa do
sądu, które nie powinno być ograniczane z powodu jej sytuacji materialnej. Cel ten
odpada, gdy sąd rozstrzyga o kosztach procesu (por. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 8 grudnia 2011 r., IV CZ 111/11, nie publ.).
jw
r.g.