III OSK 2220/25
Sądy administracyjne2026-09-08
Sygnatura
III OSK 2220/25
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2026-09-08
Rodzaj
Wyrok
Sędziowie
Artur KuśMaciej KobakRafał Stasikowski
Podstawa prawna
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Artur Kuś Sędziowie: Sędzia NSA Rafał Stasikowski Sędzia del. WSA Maciej Kobak (sprawozdawca) Protokolant: starszy asystent sędziego Edyta Kuczkowska po rozpoznaniu w dniu 8 września 2026 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. J. – redaktora naczelnego czasopisma "C" od punktów 2 i 3 wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 września 2025 r. sygn. akt II SAB/Wa 560/25 w sprawie ze skargi M. J. – redaktora naczelnego czasopisma "C" na bezczynność Komendanta Głównego Policji w przedmiocie rozpoznania punktu 3 wniosku z dnia 18 lutego 2025 r. o udostępnienie informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 11 września 2025 r. (II SAB/Wa 560/25), po rozpoznaniu sprawy ze skargi M. J. – redaktora naczelnego czasopisma "C." ("skarżący"; "wnioskodawca") na bezczynność Komendanta Głównego Policji ("organ"; "Komendant"; "KGP") w przedmiocie rozpoznania pkt 3 wniosku z 18 lutego 2025 r. o udostępnienie informacji publicznej, na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.; zwanej dalej: "p.p.s.a.") zobowiązał organ do rozpoznania pkt 3 wniosku skarżącego w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy; w pkt 2 stwierdził, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa (art. 149 § 1a p.p.s.a.); w pkt 3 oddalił skargę w pozostałym zakresie, zaś w pkt 4 zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a.).
W uzasadnieniu Sąd meriti wskazał, że w dniu 18 lutego 2025 r. do KGP wpłynął e-mail skarżącego, w którym wystąpił on o podanie, w trybie art. 3a i 4 ustawy z 28 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz.U. z 2018 r., poz. 1914 ze zm.), następujących informacji:
"1) jaka jest łączna liczba mandatów nałożonych po dokonaniu pomiaru urządzeniem VIDEORAPID 2A od dnia 1 maja 2022 r. do dnia 13 lipca 2023 r.,
2) jaka jest łączna suma mandatów nałożonych po dokonaniu pomiaru urządzeniem VIDEORAPID 2A od dnia 1 maja 2022 r. do dnia 13 lipca 2023 r.,
3) kto personalnie z zarządu Policji odpowiadał za użytkowanie urządzeń VIDEORAPID 2A od dnia 1 maja 2022 r. do dnia 13 lipca 2023 r., w tym nadzorował ich wydawanie, zasady użytkowania, stosowanie i rozliczał jednostki Policji w ramach nadzoru z użytkowania tych urządzeń?".
Pismem z 4 marca 2025 r. Biuro Komunikacji Społecznej KGP poinformowało, że wszystkie urządzenia służące do pomiaru prędkości, zgodnie z przepisami ustawy z 11 maja 2001 r. Prawo o miarach, podlegają procesowi okresowej legalizacji i tylko takie mogą być użytkowane przez Policję. Fakt uzyskania świadectwa zatwierdzenia typu urządzenia oraz posiadanie przez miernik aktualnej legalizacji świadczy o spełnianiu przez przyrząd polskich wymogów metrologicznych. Zgodnie z zapisami Zarządzenia nr 30 KGP w sprawie pełnienia służby na drogach z 22 września 2017 r. przyrząd kontrolno-pomiarowy do pomiaru prędkości jest używany zgodnie z instrukcją obsługi i decyzją zatwierdzenia typu, a nadzór nad wykorzystaniem, użytkowaniem i rozliczaniem sprawują kierownicy komórek organizacyjnych Policji KGP, KWP, KMP/KPP właściwych do spraw ruchu drogowego.
Dalej organ wyjaśnił, że policjanci ruchu drogowego odbywają specjalistyczne szkolenia z obsługi wideorejestratorów, a materiał zarejestrowany tymi urządzeniami (w szczególności dokonane pomiary prędkości pojazdów) jest poddawany bieżącej ocenie, m.in. pod kątem stosowania się funkcjonariuszy do wytycznych opisanych przez producenta we wspomnianej wyżej instrukcji obsługi urządzenia. Forma i zakres gromadzonych przez Policję informacji nie pozwala na wyszczególnienie rodzaju ujawnionych wykroczeń, w tym polegających na przekroczeniu prędkości. Policja nie ma obowiązku prowadzenia tak szczegółowych danych w zakresie kwot mandatów (właściwość I Urząd Skarbowy w Opolu, gdzie wpływają wszystkie mandaty nakładane przez policjantów) wystawionych na kierujących, ani liczby przypadków, w których sąd zmienił decyzję funkcjonariuszy dotyczącą przekroczenia prędkości, nałożenia punktów karnych bądź odebrania prawa jazdy.
Łączna liczba wykroczeń ujawnionych przy użyciu wideorejestratorów (wszystkich rodzajów) wyniosła 644 933 w 2022 r. oraz 511 105 w 2023 r.
Pismem z 5 marca 2025 r. skarżący ponowił pytanie: "kto personalnie z zarządu Policji odpowiadał za użytkowanie urządzeń VIDEORAPID 2A od dnia 1 maja 2022 r. do dnia 13 lipca 2023 r., w tym nadzorował ich wydawanie, zasady użytkowania, stosowanie i rozliczał jednostki Policji w ramach nadzoru z użytkowania tych urządzeń".
W odpowiedzi, pismem z 12 marca 2025 r. organ ponownie przywołał zapisy Zarządzenia nr 30 KGP. Następnie pismem z 12 marca 2025 r. skarżący wskazał, że: "interesuje nas imiennie kto w KG Policji odpowiadał za nadzór nad użytkowaniem urządzeń i nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi dotyczącej wskazanego okresu".
W uzasadnieniu złożonej skargi na bezczynność organu, skarżący wskazał, że KGP nie udzielił odpowiedzi na pytanie z pkt 3 zawartego we wniosku z 18 lutego 2025 r. Sytuacja ta w ocenie skarżącego powoduje, że organ pozostaje w rażącej, nieuzasadnionej zwłoce. Na skutek bezczynności organu doszło bowiem do uniemożliwienia zebrania materiału niezbędnego do sporządzenia krytyki prasowej. W dalszej części skargi skarżący powołał się na liczne poglądy judykatury, w tym orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, wskazując, iż wniosek o zasądzenie dochodzonej kwoty zadośćuczynienia jest w pełni uzasadniony.
W odpowiedzi na skargę KGP wniósł o jej oddalenie w całości. Podniósł, że organ, w terminie wynikającym z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2022 r., poz. 902 ze zm.; dalej także: "u.d.i.p."), udzielił odpowiedzi na wniosek dostępowy, zatem zarzut bezczynności w rozpoznaniu ww. wniosku jest nieuzasadniony, podobnie jak i żądania skarżącego dotyczące wymierzenia grzywny bądź zasądzenia odszkodowania.
W piśmie procesowym z 10 lipca 2025 r. skarżący sprecyzował żądanie skargi, dodając, że organ celowo nie udzielił odpowiedzi na wniosek w terminie (do dnia sporządzenia skargi), co jest nie do pogodzenia z zasadami państwa prawa i co stanowi o rażącym naruszeniu prawa. Podkreślił, że jest podmiotem prasowym, a prasa pełni szczególną rolę w systemie demokratycznego państwa poprzez narzędzie zwane krytyką prasową. Nieudzielanie odpowiedzi na wnioski o udostępnienie informacji publicznej dezorganizuje pracę redakcji i uniemożliwia terminową publikację wielu ważnych informacji. Jednocześnie skarżący wyraził nadzieję, że konsekwentne stosowanie środków przymusu w postaci grzywny odniesie skutek prewencyjny.
WSA w uzasadnieniu powołanego na wstępie wyroku, po dokonaniu kwerendy zagadnienia związanego z dostępem do informacji publicznej, wspartej przepisami prawa oraz dorobkiem judykatury, stanął na stanowisku, że żądana w pkt 3 wniosku skarżącego informacja stanowi informację publiczną. Wnioskodawca domagał się udostępnienia informacji "kto personalnie", "imiennie" w KGP we wskazanym okresie od 1 maja 2022 r. do 13 lipca 2023 r., odpowiadał za użytkowanie urządzeń pomiarowych i na tak postawione pytanie nie została mu udzielona odpowiedź. Nie może nią być odpowiedź ogólnikowa, nieadekwatna do treści postawionego pytania wyrażona w piśmie z 4 marca 2025 r. Powołując się na judykaturę Sąd a quo wyraził pogląd, że sam fakt udzielenia jakiejkolwiek odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie przesądza o braku bezczynności organu.
Z akt sprawy nie wynika, aby organ udostępnił skarżącemu informację, o której mowa w pkt 3 wniosku, do dnia orzekania przez sąd w niniejszej sprawie, nie wydał też decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej w tym zakresie, dlatego też WSA zobowiązał adresata wniosku do jego załatwienia, o czym orzekł w pkt 1 sentencji. Sąd stwierdził bowiem, że punkt 3 wniosku nie został w istocie rozpoznany. Informacja przekazana skarżącemu nie stanowi rozpoznania wniosku w omawianym zakresie.
Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł jednak w działaniu organu rażącego naruszenia prawa. Zaniechanie rozpoznania wniosku nie było wyrazem złej woli organu, czy lekceważenia obowiązków wynikających z ustawy o dostępie do informacji publicznej. Organ udzielił bowiem odpowiedzi na wniosek, jednak przekazane informacje nie były adekwatne do jego treści.
Sąd nie uwzględnił wniosku skarżącego o wymierzenie organowi grzywny i zasądzenie odszkodowania na podstawie art. 145a § 3 p.p.s.a. Przepis ten nie miał zastosowania w niniejszej sprawie. Wobec wniesienia skargi na bezczynność w rozpoznaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej sąd orzekał na podstawie art. 149 p.p.s.a.
WSA nie znalazł także podstaw do wymierzenia organowi grzywny czy przyznania od organu na rzecz skarżącego sumy pieniężnej, o której mowa w art. 149 § 2 p.p.s.a., oddalając w tym zakresie skargę. Skarżący nie przedstawił przekonującej argumentacji na okoliczność przyznania mu sumy pieniężnej w tej konkretnej sprawie. Przedstawione w skardze oraz w piśmie procesowym z 10 lipca 2025 r. ogólne argumenty, że nieudzielanie odpowiedzi na wnioski o udostępnienie informacji publicznej dezorganizuje pracę redakcji i uniemożliwia terminową publikację informacji, nie uzasadniają zastosowania omawianego środka prawnego.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając wyrok Sądu pierwszej instancji w części, tj. w zakresie punktów 2 i 3, skarżący, powołując art. 174 pkt 2 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 2 i art. 154 § 6 p.p.s.a., zarzucił:
1) wadliwą wykładnię wskazanych przepisów przez uznanie, że zaniedbanie polegające na nienadaniu właściwego biegu wnioskowi i nieudzieleniu odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie stanowi rażącego naruszenia prawa, podczas gdy podmiot zobowiązany powinien tak zorganizować pracę, aby odpowiedź została udzielona, a systemy i procedury kontrolne pozwalały ustalić tryb rozpoznania wniosku oraz zapobiec przewlekłości i dokonaniu czynności po terminie określonym prawem;
2) art. 174 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 154 § 6 p.p.s.a. poprzez wadliwą wykładnię, a to poprzez uznanie, iż nie udzielenie informacji publicznej w terminie organowi prasowemu nie powoduje realnej szkody przy wykonywaniu przez organ prasowy zadań nałożonych ustawą Prawo prasowe, podczas gdy nie udzielenie takiej odpowiedzi wskutek złej organizacji pracy albo zwykłego niedotrzymania terminu z premedytacją w podmiocie zobowiązanym do udzielenia informacji publicznej powoduje zwłokę w zebraniu i opublikowaniu materiału prasowego, a nawet może spowodować pozbawienie sensu publikacji materiału prasowego (z powodu opóźnienia w zebraniu rzetelnych informacji) - co jest szkodą organu prasowego mającą wymiar zarówno ekonomiczny jak i wizerunkowy.
Opierając się na wyżej opisanych zarzutach skarżący wniósł "o wyznaczenie rozprawy przed NSA i zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie skargi w oddalonej części, lub skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania. O ile będzie to możliwe formalnie i faktycznie strona wnosi o wyznaczenie rozprawy zdalnej".
Ponadto skarżący wniósł o zasądzenie na jego rzecz "kosztów postępowania z uwzględnieniem kosztów zastępstwa prawnego, wpisu oraz stawiennictwa na rozprawie wg. klucza 350 km x 2 strony x 1,15 zł/km, co stanowi 805 zł za każdą rozprawę stacjonarną przed NSA w Warszawie".
Powołane zarzuty zostały rozwinięte w ramach uzasadnienia skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznanie sprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym następuje w granicach złożonej skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez NSA, który w odróżnieniu od Sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
Dlatego też strona wnosząca skargę kasacyjną zobligowana jest przy tym do takiego jej zredagowania, aby zarówno podstawy kasacyjne, jak też i treść uzasadnienia nie budziły jakichkolwiek wątpliwości interpretacyjnych, albowiem sąd rozpoznający sprawę nie jest władny do konkretyzacji stawianych zarzutów, czy ich uściślania lub też odczytywania woli autora skargi kasacyjnej, jak i samodzielnego poszukiwania takiej podstawy kasacyjnej, która byłaby najbardziej skuteczna i adekwatna do zamysłu strony, o czym wielokrotnie przesądzał już NSA w ramach wydawanych orzeczeń.
Jednakże należy zaznaczyć, że nawet wadliwe sformułowanie zarzutów kasacyjnych nie stoi na przeszkodzie rozpoznaniu złożonego środka zaskarżenia, o czym przesądził Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale pełnego składu z 26 października 2009 r., wydanej w sprawie o sygn. akt: I OPS 10/09 (to i inne orzeczenia dostępne są w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie www.cbois.nsa.gov.pl.).
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na wadliwość konstrukcyjną sformułowanych przez autora skargi kasacyjnej zarzutów. Otóż środek zaskarżenia, jakim jest skarga kasacyjna może zostać oparty na dwóch podstawach wynikających z art. 174 pkt 1 i 2 p.s.a., tj.:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Z powyższego wynika, że w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej możliwe jest oparcie stawianego zarzutu na dwóch jego postaciach: błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu danego przepisu prawa materialnego. W judykaturze prezentowany jest pogląd, że błędna wykładnia przejawia się tym, iż sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast niewłaściwe zastosowanie przepisu prawa materialnego ma miejsce wówczas, gdy sąd stosując przepis popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada lub nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi, jak w jego ocenie powinna być rozumiana norma zawarta w stosowanym przepisie prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia (tak też: NSA w wyrokach z 2.12.2025 r., III OSK 2810/24 i z 30.09.2025 r., I GSK 1758/22).
Błąd wykładni polega tym samym na wadliwym zrekonstruowaniu normy prawnej z przepisu prawa, wyrażający się w mylnym zrozumieniu przez sąd jego treści, a więc wadliwym ustaleniu wpisanego w ten przepis sensu normatywnego. Zarzut błędnej wykładni powinien obejmować zarówno konkretyzację nieprawidłowości wykładni przeprowadzonej przez sąd wojewódzki, jak i wyjaśnienie prawidłowej - zdaniem strony - rekonstrukcji normy prawnej z przepisu. Autor skargi kasacyjnej wykazać musi jak w jego ocenie powinna być rozumiana norma zawarta w stosowanym przepisie prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia (tak NSA w wyroku z 19.08.2025 r., I GSK 740/24).
Z kolei w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, przepis art. 174 pkt 2 p.p.s.a. wyraźnie wskazuje, iż aby mówić o skuteczności zarzutu znajdującego w nim oparcie konieczne jest wykazanie przez skarżącego kasacyjnie, że stwierdzone uchybienie "mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy". Zatem nie każde naruszenie będzie niosło za sobą konsekwencję w postaci uwzględnienia stawianego zarzutu, ale wyłącznie takie, które nosi znamiona "istotnego wpływu", a nie jakiegokolwiek. Poza tym, w najnowszym orzecznictwie NSA wskazuje się, że przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego pierwszej instancji, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy (vide: wyroki NSA: z 30.01.2025 r., I GSK 1632/24; z 20.01.2026 r., II GSK 1552/22; z 14.01.2026 r., III OSK 453/25; z 8.08.2025 r., III FSK 105/24).
Nie jest zatem wystarczające i skuteczne przytoczenie w petitum skargi kasacyjnej formuły o naruszeniu przepisów postępowania mającym wpływ na wynik sprawy, lecz konieczne jest wykazanie, który przepis postępowania został naruszony, w jaki sposób, a także uzasadnienie wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy.
Użycie w ramach podstawy z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. sformułowania "wadliwa wykładnia" nie odpowiada ustawowej konstrukcji tej podstawy. Nie oznacza to, że przepisy postępowania nie podlegają wykładni, lecz że skuteczny zarzut ich naruszenia wymaga wskazania sposobu uchybienia oraz wykazania, iż mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Autor skargi kasacyjnej takiego związku nie wykazał w odniesieniu do art. 141 § 2 i art. 154 § 6 p.p.s.a.
Jako niezrozumiałe należy odczytywać powoływanie się w zarzutach kasacyjnych na normę art. 141 § 2 p.p.s.a., skoro przepis ten wyznacza uprawnienie strony postępowania do uzyskania uzasadnienia orzeczenia zapadłego przed sądem administracyjnym pierwszej instancji, gdy skarga została oddalona w zawitym terminie po którym uprawnienie to wygasa oraz wyznacza instrukcyjny termin na sporządzenie wyroku przez sąd administracyjny. Zarzut ten jest o tyle niezrozumiały, bo odnosi się
w istocie do kwestii uchybienia terminu organu do udzielenia odpowiedzi na wniosek dostępowy, a nie zaś zarzutu adresowanego do Sądu pierwszej instancji związanego choćby z uchybieniem terminu instrukcyjnego do sporządzenia uzasadnienia. Zarzut
nie koresponduje ani z przebiegiem stanu faktycznego sprawy, a tym bardziej postępowaniem WSA, skoro bowiem wyrok w części uwzględniał skargę, a sąd sporządził uzasadnienie w dniu 17 września 2025 r., jak wynika z akt sprawy, czyli z zachowaniem terminu wynikającego z art. 141 § 2 p.p.s.a. Autor skargi kasacyjnej w żadnym zakresie nie uargumentował zatem podstawy powołanego w obu podniesionych zarzutach tegoż przepisu.
W kontekście z kolei powołanego także w obu zarzutach kasacyjnych przepisu art. 154 § 6 p.p.s.a., w ślad za stanowiskiem wyrażonym przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 maja 2026 r. (III OSK 2175/25) zauważyć należy, że artykuł ten normuje wyłącznie wysokość grzywny wymierzanej organowi administracji, a więc norma zawarta w tym przepisie jest stosowana w razie orzeczenia o wymierzeniu organowi grzywny przez sąd administracyjny. Przepis ten nie określa natomiast przesłanek wymierzenia grzywny, wobec czego art. 154 § 6 p.p.s.a. nie może zostać naruszony w razie odmowy wymierzenia grzywny z tytułu bezczynności w przedmiocie rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej.
Abstrahując jednakże od poczynionych uwag, należy wyjaśnić, że postępowanie dotyczące udostępnienia informacji publicznej, poza wyjątkami wyraźnie wskazanymi w u.d.i.p. (art. 16 ust. 2 u.d.i.p.) nie toczy się w trybie unormowanym w k.p.a., jak oczekiwałby tego skarżący. Przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowią bowiem lex specialis, względem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, albowiem reguluje ona w sposób kompleksowy kwestie związane z prawem dostępu do informacji publicznej. Wobec czego przepisy k.p.a. nie mają zastosowania w zakresie pozostałych czynności podejmowanych przez organ na podstawie przepisów u.d.i.p.
Jak słusznie podnosi się w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego sprawa o dostęp do informacji publicznej nie jest sprawą administracyjną w rozumieniu art. 1 pkt 1 k.p.a. Tryb udostępniania informacji w całości reguluje ustawa o dostępie do informacji publicznej, a zawarte w niej odesłanie do przepisów kodeksu jest bardzo wąskie i dotyczy wyłącznie wydania decyzji o odmowie udostępnienia informacji i decyzji o umorzeniu postępowania (art. 16 ust. 2 u.d.i.p.).
Nie zmienia to jednak faktu, że nawet w przypadku tego postępowania zastosowanie mają ogólne zasady wyrażone w przepisach k.p.a. dotyczące prowadzenia postępowania, w tym zasada szybkości czy też działania bez zbędnej zwłoki (art. 35 § 1 k.p.a.), która w istocie ma swoje przełożenie w art. 13 ust. 1 u.d.i.p. W ugruntowanych poglądach doktryny i orzecznictwa wskazuje się, że w katalogu zasad ogólnych k.p.a. mieszczą się bowiem i takie, które mają znaczenie dla całego prawa administracyjnego, pełniąc funkcję jego części ogólnej. Właśnie ze względu na taki ich uniwersalny charakter swoją wagą i treścią wykraczają poza ramy k.p.a. i przez to mają zastosowanie i do innych postępowań niż te, które zostały uregulowane w k.p.a., a także do prawa materialnego oraz ustroju administracji (zob. np. Z. Cieślak, Zasady prawa administracyjnego, w: Z. Cieślak, I. Lipowicz, Z. Niewiadomski, Prawo administracyjne. Część ogólna, Warszawa 2000, s. 65; J. Zimmermann, Alfabet prawa administracyjnego, Warszawa 2022, s. 300).
Niemniej jednak odwołanie się do zasad zakodowanych w k.p.a. nie oznacza stosowania proceduralnych przepisów k.p.a. do postępowania zainicjowanego wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, które nie kończy się wydaniem decyzji, lecz stosowaniem ogólnych norm-zasad całego prawa administracyjnego. Takie stanowisko prezentowane jest od lat w orzecznictwie sądów administracyjnych (por. np. wyrok NSA z 19.01.2024 r., III OSK 2847/22).
Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w działaniu organu podstaw do stwierdzenia, iż jakiekolwiek zasady prawa administracyjnego, o ile w wąskim zakresie można mówić o ich stosowaniu w przypadku spraw dotyczących dostępu do informacji publicznej zostały naruszone. Komendant zareagował na wniosek dostępowy w wyznaczonym terminie udzielając odpowiedzi na postawione pytania, a tylko w zakresie jednego z nich odpowiedź była niewłaściwa, bowiem nie odpowiadała na pytanie postawione we wniosku, co zresztą słusznie wytknął WSA, nakazując rozpoznanie złożonego wniosku w tej części.
Okoliczność ta legła u podstaw przekonania Sądu meriti o braku konieczności nałożenia na organ grzywny, bowiem działania KGP nie nosiły znamion zamierzonego lub nieuzasadnionego uchylania się od rozpoznania złożonego wniosku, jak też nie istniała obawa, że organ w przyszłości nadal nie będzie respektować obowiązków wynikających z przepisów prawa w przypadku nienałożenia grzywny.
Słusznie WSA zaznaczył przy tym, że decyzja o wymierzeniu grzywny tudzież przyznaniu określonej sumy pieniężnej pozostaje w gestii sądu w ramach tzw. uznania sędziowskiego, skoro ustawodawca nie zdecydował się określić choćby przykładowo przypadków kiedy tego typu środki mogą zostać zastosowane i ma ona charakter fakultatywny, a nie obligatoryjny. Dlatego też ewentualna ingerencja sądu drugiej instancji w tę sferę dyskrecjonalnej władzy sędziowskiej powinna być ograniczona do przypadków oczywistego, niebudzącego wątpliwości, przekroczenia granic uznania sędziowskiego (por. wyrok NSA 24.06.2025 r., II GSK 317/25), a takich przesłanek nie stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym sprawę.
Należy dodać, że decyzja sądu co do wymierzenia grzywny lub przyznania sumy pieniężnej - czy też odstąpienia od zastosowania tychże środków powinna być w pierwszym rzędzie uwarunkowana celem skargi na bezczynność, którym jest zwalczenie bezczynności i doprowadzenie do zakończenia postępowania, a także zapobieganie bezczynności lub przewlekłemu prowadzeniu postępowania. Ta instytucja ma zatem na celu oddziaływać na organ mobilizująco (w sytuacji gdy organ nadal pozostaje w stanie bezczynności), ale także represyjnie (z uwagi na stwierdzony stan bezczynności) i prewencyjnie - aby wzmocnić gwarancje terminowego załatwiana spraw (por. wyrok NSA z 24.06.2025 r., II GSK 219/25).
Oprócz tego jak słusznie zauważa się w orzecznictwie przepisy art. 149 § 2 i art. 154 § 6 p.p.s.a. są tylko podstawami kompetencyjnymi, a ich zastosowanie przez sąd jest ostatnim etapem skomplikowanego procesu myślowego prowadzonego na gruncie przepisów materialnych i procesowych, w oparciu o które ustalany jest stan bezczynności lub przewlekłości postępowania oraz formułowane są oceny co do jednego z tych stanów występującego na gruncie konkretnej sprawy administracyjnej, której specyfikę i istotność z punktu widzenia strony ustala się również przez pryzmat normy materialnej oraz norm procesowych formułujących ramy aksjologiczne procesu administracyjnego, który winien zakończyć się sprawnym wydaniem aktu administracyjnego (tak NSA w wyroku z 20.03.2025 r., III OSK 2945/23).
Fakt, że czasopismo wydawane przez skarżącego osiąga znaczne zasięgi oglądalności tworzonych materiałów prasowych nie może ostatecznie przesądzać o konieczności nałożenia na organ grzywny lub przyznania określonej sumy pieniężnej, w oderwaniu od celów jakie środek ten ma realizować. Grzywna jest środkiem o charakterze represyjnym i prewencyjnym mającym zdyscyplinować organ, natomiast suma pieniężna pełni przede wszystkim funkcję kompensacyjną. Jej przyznanie stanowi swoistą rekompensatę za doznane negatywne przeżycia psychiczne i moralne związane z przewlekłością postępowania administracyjnego. W niniejszym przypadku Sąd kasacyjny, w ślad za Sądem pierwszej instancji nie odnalazł podstaw do konieczności zdyscyplinowania Komendanta, zważywszy ostatecznie, że nie przejawiał on lekceważącego stosunku względem złożonego wniosku, na który nota bene udzielił odpowiedzi i w obrębie którego prowadził dalszą korespondencję z wnioskodawcą. Naczelny Sąd Administracyjny daleki jest przy tym od negowania roli skarżącego jako podmiotu współkształtującego poglądy opinii publicznej na sprawy publiczne, zaznaczając że w tym konkretnym przypadku nie było podstaw do zastosowania środka wyrażonego normą art. 149 § 2 p.p.s.a. Skarżący nie wskazał dodatkowo żadnego dowodu na realną wysokość poniesionej szkody, związanej z brakiem udostępnienia mu wnioskowanej informacji, powołując się w tej materii wyłącznie na opóźnienia w publikacji materiału prasowego oraz renomę wydawanego czasopisma.
Z wyłożonych względów, nie odnajdując podstaw do uwzględnienia złożonej skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny w oparciu o art. 184 p.p.s.a. orzekł o jej oddaleniu.