Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II Ca 2014/16

Sądy powszechne2016-12-13
Sygnatura
II Ca 2014/16
Data orzeczenia
2016-12-13
Rodzaj
DECISION

Sędziowie

Anna NowakJarosław TyrpaLiliana Kaltenbek (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt II Ca 2014/16</p> <div> <h2>POSTANOWIENIE</h2> <p>Dnia 13 grudnia 2016 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy</p> <p>w składzie:</p> <table> <colgroup> <col width="167"/> <col width="431"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Przewodniczący:</p> </td> <td> <p>SSO Liliana Kaltenbek</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Sędziowie:</p> </td> <td> <p>SO Anna Nowak (sprawozdawca)</p> <p>SO Jarosław Tyrpa</p> </td> </tr> </table> <p>Protokolant: protokolant sądowy Małgorzata Łojewska</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2016 r. w Krakowie</p> <p>na rozprawie sprawy z wniosku <span class="anon-block">B. M.</span> i <span class="anon-block">A. M. (1)</span> </p> <p>przy uczestnictwie <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">D. M.</span>, <span class="anon-block">J. M. (1)</span>, <span class="anon-block">K. M. (1)</span>, <span class="anon-block">H. M.</span>, <span class="anon-block">W. M. (1)</span>, <span class="anon-block">A. M. (2)</span>, <span class="anon-block">K. M. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (2)</span>, <span class="anon-block">W. M. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (3)</span>, <span class="anon-block">K. M. (3)</span>, <span class="anon-block">T. M.</span>, <span class="anon-block">A. J.</span> i <span class="anon-block">I. B.</span> </p> <p>o zasiedzenie</p> <p>na skutek apelacji wnioskodawczyń</p> <p>od postanowienia Sądu Rejonowego w Wieliczce</p> <p>z dnia 11 lipca 2016 r., sygnatura akt I Ns 178/14</p> <p>postanawia:</p> <p>I.  zmienić zaskarżone postanowienie w ten sposób, że punktowi 1 nadać brzmienie:</p> <p>„1. stwierdzić, że <span class="anon-block">J. M. (2)</span> s. <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">W.</span> oraz <span class="anon-block">A. M. (1)</span> <br/>c. <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">H.</span> nabyli na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej <br/>z dniem 9 grudnia 2006 roku przez zasiedzenie udział w wysokości ½ części we współwłasności nieruchomości położonej w <span class="anon-block">N.</span> stanowiącej <span class="anon-block">działkę ewidencyjną nr (...)</span>, powstałej z parceli gruntowej l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> objętej wykazem hipotecznym Lwh <span class="anon-block">(...)</span> gm. kat. <span class="anon-block">N.</span> – zgodnie z wykazem zmian gruntowych sporządzonym przez geodetę <span class="anon-block">J. P.</span> ks. rob. <span class="anon-block">(...)</span> złożonym do Starostwa Powiatowego w <span class="anon-block">W.</span> Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w dniu 23 lutego 2009 r. za nr <span class="anon-block"> (...)</span>;”;</p> <p>II.  oddalić apelację wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> w pozostałej części oraz apelację wnioskodawczyni <span class="anon-block">A. M. (1)</span> w całości ;</p> <p>III.  przyznać od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Wieliczce na rzecz adwokata <span class="anon-block">J. M. (3)</span> kwotę 3214 zł (trzy tysiące dwieście czternaście złotych) brutto tytułem pomocy prawnej udzielonej wnioskodawczyni z urzędu w postępowaniu odwoławczym;</p> <p>IV.  stwierdzić, że wnioskodawczynie i uczestnicy ponoszą koszty postępowania odwoławczego związane ze swoim udziałem w sprawie.</p> <p> <em> <!-- --> SSO Jarosław Tyrpa SSO Liliana Kaltenbek SSO Anna Nowak</em> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>postanowienia z dnia 13 grudnia 2016 roku.</p> <p>Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy stwierdził, że <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, s. <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">W.</span> oraz <span class="anon-block">A. M. (1)</span> c. <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">H.</span> nabyli na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej z dniem 9 grudnia 2006 roku przez zasiedzenie własność nieruchomości położonej w <span class="anon-block">N.</span> stanowiącej <span class="anon-block">działkę ewidencyjną nr (...)</span>, powstałej z parceli gruntowej l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> objętej wykazem hipotecznym Lwh <span class="anon-block">(...)</span> gm. kat. <span class="anon-block">N.</span> – zgodnie z wykazem zmian gruntowych sporządzonym przez geodetę <span class="anon-block">J. P.</span> ks. rob. <span class="anon-block">(...)</span> złożonym do Starostwa Powiatowego w <span class="anon-block">W.</span> Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w dniu 23 lutego 2009 r. za nr <span class="anon-block"> (...)</span> oraz oddalił pozostałe wnioski i kosztami postepowania obciążył <span class="anon-block">B. M.</span> i <span class="anon-block">A. M. (1)</span> w równych częściach przy czym szczegółowe rozliczenie kosztów w tym wynagrodzenia pełnomocnika z urzędu pozostawić referendarzowi sądowemu.</p> <p>Sąd I instancji ustalił, że <span class="anon-block">działka nr (...)</span> powstała z parceli gruntowej l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> objętej Lwh <span class="anon-block"> (...)</span>. kat. <span class="anon-block">N.</span>, gdzie prawo własności wpisane było na rzecz <span class="anon-block">W.</span> z <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">K.</span> c. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">F.</span> z <span class="anon-block">T.</span>. Dla nieruchomości tej została później założona <span class="anon-block">księga wieczysta nr (...)</span>, do której przeniesiono wpis prawa własności z Lwh <span class="anon-block"> (...)</span>. kat. <span class="anon-block">N.</span>. <span class="anon-block">Działka nr (...)</span> powstała z parcel gruntowych l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span>, l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> i l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span>, objętych dawną <span class="anon-block">księgą wieczystą nr (...)</span>. Prawo własności nieruchomości wpisane było na rzecz rodziców <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">A.</span> małżonków <span class="anon-block">M.</span> na podstawie umowy sprzedaży z dnia 19 sierpnia 1976 roku, rep. A nr <span class="anon-block">(...)</span>. Na podstawie postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po <span class="anon-block">S. M.</span> i <span class="anon-block">A. M. (3)</span> jako właścicieli nieruchomości ujawniono obecnie w <span class="anon-block">księdze wieczystej nr (...)</span>: <span class="anon-block">H. M.</span>, <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, <span class="anon-block">A. M. (2)</span>, <span class="anon-block">I. M.</span>, <span class="anon-block">M. M. (2)</span>, <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, <span class="anon-block">K. M. (2)</span>, <span class="anon-block">T. M.</span>, <span class="anon-block">W. M. (1)</span> i <span class="anon-block">A. J.</span>. <span class="anon-block">Działka nr (...)</span> powstała z parceli gruntowej l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> objętej Lwh <span class="anon-block">(...)</span> gm. kat. <span class="anon-block">N.</span>, gdzie prawo własności wpisane było na rzecz <span class="anon-block">W. P. (1)</span>. Dla tej nieruchomości nie została założona nowa księga wieczysta. Do 1984 roku w ewidencji gruntów <span class="anon-block">W. K.</span> była ujawniona jako właściciel parceli gruntowej l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span>, a <span class="anon-block">W. P. (1)</span> jako władający parcelą gruntową l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span>. Od 1977 do 1984 roku rodzice <span class="anon-block">J. M. (2)</span> byli ujawnieni w ewidencji gruntów jako właściciele parcel, które utworzyły później <span class="anon-block">działkę ewidencyjną nr (...)</span>. Od 1984 roku jako władający wszystkimi tymi nieruchomości ujawnieni byli w ewidencji gruntów <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i <span class="anon-block">B. M.</span>. Zmiany w ewidencji ujawnione w 1984 roku związane były z odnowieniem w tamtym czasie ewidencji gruntów i budynków.</p> <p> <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i <span class="anon-block">B. M.</span> związek małżeński zawarli w dniu 30 października 1971 roku. Od bliżej nieustalonych dat po zawarciu związku małżeńskiego, a przed 19 sierpnia 1976 roku, <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i <span class="anon-block">B. M.</span> na podstawie umów zawieranych z osobami władającymi parcelą gruntową l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> grunt ten brali w dzierżawę. Na parceli prowadzili uprawy rolne. W dniu 8 grudnia 1976 roku <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span> podpisali sporządzony pismem odręcznym dokument, zawierający oświadczenie woli <span class="anon-block">M. P. (1)</span> przeniesienia na rzecz <span class="anon-block">J. M. (2)</span> własności parceli gruntowej l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> za zapłatą przez niego kwoty 6.000 złotych.Umową z dnia 19 sierpnia 1976 roku rodzice <span class="anon-block">J. M. (2)</span> nabyli prawo własności nieruchomości, oznaczonej później jako <span class="anon-block">działka ewidencyjna nr (...)</span>. Decyzja <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">A.</span> małżonków <span class="anon-block">M.</span> o nabyciu gruntu odpowiadającego dzisiejszej <span class="anon-block">działce nr (...)</span> była w jakiś sposób powiązana z faktem władania przez ich syna i wnioskodawczynię parcelą gruntową l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span>. Poprzez udostępnienie nabytej nieruchomości synowi i synowej, uzyskiwali oni dostęp do parceli l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> z drogi publicznej – dzisiejszej <span class="anon-block">ulicy (...)</span> w <span class="anon-block">N.</span> – właśnie poprzez <span class="anon-block">działkę nr (...)</span>. <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i <span class="anon-block">B. M.</span> zamierzyli w związku z tym realizację fermy lisów na parcelach gruntowych l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>. W 1977 roku przygotowali plan zagospodarowania parcel na cele takiej fermy, wybudowali budynki gospodarcze i podjęli starania celem uzyskania koniecznych zgód i zatwierdzeń przez organy administracji publicznej. Faktyczną pieczę nad funkcjonowaniem fermy lisów sprawowała <span class="anon-block">B. M.</span>. Pracowała również na tej fermie osobiście wraz z dziećmi. Potrafiła z futer tworzyć ubrania, elementy garderoby. <span class="anon-block">J. M. (2)</span> poświęcał się prowadzeniu fermy w dużo mniejszym zakresie; skupiony był przede wszystkim na pracy zarobkowej w wojsku. <span class="anon-block">B. M.</span> prowadziła tę fermę do początku lat. 90. XX wieku. Równolegle z fermą lisów <span class="anon-block">B. M.</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> hodowali w tym samym miejscu świnie, owce i krowę. Na początku lat 90. XX wieku w małżeństwie wnioskodawczyni <span class="anon-block">J. M. (2)</span> zaczęło się dziać źle; w 1991 roku <span class="anon-block">J. M. (2)</span> opuścił żonę, kiedy ta była w ciąży z czwartym ich dzieckiem, wprowadzając się do innej kobiety. W tym czasie, aż do 1995 roku, kiedy to orzeczony został rozwód małżeństwa <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. M.</span>, <span class="anon-block">J. M. (2)</span> sukcesywnie wyprzedawał zwierzęta. W ten sposób do chwili rozwodu <span class="anon-block">B. M.</span> pozostało na działkach zajętych dotąd pod fermę lisów i hodowlę zwierząt gospodarskich jedynie parę kur; wnioskodawczyni nadal prowadziła tam jeszcze ogródek warzywny, usytuowany najpierw w południowej części nieruchomości, za budynkami gospodarczymi, a później na wysokości granicy <span class="anon-block">działek nr (...)</span>. Po rozwodzie małżeństwa <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. M.</span> ich syn, <span class="anon-block">J. M. (1)</span>, przystosował część pomieszczeń w budynkach gospodarczych do celów mieszkalnych i zamieszkał tam pod koniec lat 90. XX wieku. Regularnie odwiedzała go <span class="anon-block">B. M.</span>; w dalszym ciągu prowadziła w obrębie nieruchomości ogródek warzywny. W 2000 roku <span class="anon-block">J. M. (2)</span> zawarł związek małżeński z <span class="anon-block">A. M. (1)</span> (uczestniczką postępowania). Zaadaptował na cele mieszkaniowe pozostałą część budynku zajmowanego dotąd przez <span class="anon-block">J. M. (1)</span> i zamieszkał tam wspólnie z żoną. Z wykorzystaniem pozostałych zabudowań gospodarczych <span class="anon-block">J. M. (2)</span> odtworzył tam gospodarstwo rolne; wraz z nową żoną hodowali świnie, owce, konie; konie <span class="anon-block">J. M. (2)</span> trzymał tam jeszcze przed wprowadzeniem się <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. W początkach lat 2000. <span class="anon-block">J. M. (2)</span> przebywał w jednostce penitencjarnej. Po powrocie w bliżej nieokreślonej dacie 2003 roku, poprzez użycie bezpośredniej przemocy fizycznej oraz gróźb, <span class="anon-block">J. M. (2)</span> wyrzucił <span class="anon-block">J. M. (1)</span> (który pod nieobecność ojca zaczął wyprzedawać zwierzęta gospodarskie) z dotąd zajmowanych przez niego pomieszczeń. W ten sam sposób <span class="anon-block">J. M. (2)</span> uniemożliwiał odtąd dostęp do nieruchomości <span class="anon-block">B. M.</span>; odtąd była ona obrażana i zastraszana groźbami (m. in. poszczuciem psami), przy każdej próbie wejścia na teren nieruchomości. <span class="anon-block">J. M. (2)</span> wyrzucił też byłą żonę i pozostałe dzieci z dotąd przez nich zajmowanego mieszkania przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">N.</span> i zamieszkał tam z nową żoną. W dalszym ciągu <span class="anon-block">J. M. (2)</span> trzymał na nieruchomościach objętych niniejszym postępowaniem trzodę chlewną. Pomimo zdarzeń zaistniałych po 2000 roku <span class="anon-block">B. M.</span> w dalszym ciągu czuła się zobowiązana do opłacania przynajmniej połowy ustalanych wysokości podatków od nieruchomości; w jej mniemaniu prawo własności nieruchomości objętych niniejszym postępowaniem przysługiwało jej oraz <span class="anon-block">J. M. (2)</span>.</p> <p>Po śmierci <span class="anon-block">J. M. (2)</span> <span class="anon-block">działkami nr (...)</span> położonymi w <span class="anon-block">N.</span> ponownie zainteresowała się wnioskodawczyni. Zaczęła się tam pojawiać wraz z dziećmi w celu uporządkowania terenu. Wnioskodawczyni wyprzedziła w tym drugą żonę <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, która wizytując nieruchomości zaczęła zgłaszać co nich roszczenia wobec <span class="anon-block">B. M.</span>.</p> <p>Powyższy stan faktyczny został ustalony przez Sąd na podstawie dokumentów urzędowych i prywatnych oraz zeznań świadków i uczestników. Dokumenty urzędowe przedstawione Sądowi zostały sporządzone przez uprawnione do tego organy w przepisanej formie, zaś dokumenty prywatne były podpisane i czytelne, umożliwiały zapoznanie się z treścią oświadczeń osób, które na tych dokumentach położyły swe podpisy. W pełni wiarygodne były zeznania świadek <span class="anon-block">Z. K.</span>, która w sposób rzetelny i uporządkowany relacjonowała okoliczności pracy <span class="anon-block">B. M.</span> przy prowadzeniu fermy lisów. Pomimo podkreślonej przez świadek przyjaźni łączącej ją z wnioskodawczynią, nie starała się ona wspierać jej stanowiska przykładowo poprzez przedstawianie własnych domniemań, jeśli o czymś wiedzy nie miała. Było tak np. w przypadku istotnej dla wnioskodawczyni okoliczności, czy zajmowała się działkami objętymi wnioskiem o zasiedzenie po wyrzuceniu jej stamtąd przez <span class="anon-block">J. M. (2)</span>. Z kolei zeznania świadek dotyczące twierdzeń wnioskodawczyni o tym, że działki objęte wnioskiem o zasiedzenie zostały kupione przez nią i jej byłego męża, są nieprecyzyjne; świadek z resztą sygnalizowała, że komunikat taki ze strony wnioskodawczyni przyjęła, ale się tym raczej nie interesowała. Podobnie brak było podstaw, aby odmówić wiarygodności większej części zeznań świadek <span class="anon-block">B. P.</span>. Tak jak przed nią zeznająca <span class="anon-block">Z. K.</span> świadek relacjonowała o pracy wnioskodawczyni przy prowadzeniu fermy lisów, jednak również nieprecyzyjnie wyrażała się o podejmowanych przez <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> transakcjach nabycia działek w <span class="anon-block">N.</span>. Sąd nie wywiódł z zeznań tego świadka, aby rzeczywiście <span class="anon-block">działkę (...)</span> rodzice <span class="anon-block">J. M. (2)</span> zbyli odpłatnie na rzecz swego syna i wnioskodawczyni. Świadek zeznaje, że o czymś takim wie od <span class="anon-block">B. M.</span>, jednak nie wskazuje, kiedy wnioskodawczyni miała jej okoliczności takie zrelacjonować. Rodzi to podejrzenie, że taka wiedza została przekazana świadkowi przez wnioskodawczynię wyłącznie w związku z prowadzonym postępowaniem. Sama <span class="anon-block">B. M.</span> nie potrafiła też w swych zeznaniach w sposób precyzyjny przedstawić okoliczności zawarcia takiej umowy z rodzicami <span class="anon-block">J. M. (2)</span>. Należało zaś oczekiwać, że skoro cała ta sytuacja sama w sobie była dla wnioskodawczyni tak bardzo bulwersująca, to okoliczności te zapadły jej w pamięć. Trudno byłoby też uznać deklarowane początkowo w toku postępowania wzburzenie wnioskodawczyni ceną zażądaną przez teściów za uzasadnione, jeśliby przyjąć za prawdziwe jej zeznanie na rozprawie w dniu 2 września 2015 roku, że chodziło o cenę „około 1.500 złotych na stare pieniądze”. Zeznania świadek <span class="anon-block">E. S.</span> były uporządkowane i rzetelne, wolne od negatywnego nastawienia do któregokolwiek z uczestników postępowania. Świadek wskazywała co prawda na niezadowolenie swoje i sąsiadów z hodowli świń urządzonej przez <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, jednak nie było widoczne, aby w związku z tym sprzyjała stanowisku któregoś z uczestników. Jej zeznania o pracy <span class="anon-block">B. M.</span> na fermie lisów były wiarygodne, zgodne z całokształtem zgromadzonego przez Sąd materiału dowodowego. Świadek przy tym nie sprzyjała swymi zeznaniami stanowisku procesowemu wnioskodawczyni; wskazywała przykładowo, że od danego momentu <span class="anon-block">B. M.</span> nie pojawiała się na spornych nieruchomościach, opierając się wyłącznie na własnych sąsiedzkich obserwacjach. Niemalże w całości wiarygodne były zeznania świadek <span class="anon-block">H. P.</span>, w szczególności co do pracy <span class="anon-block">B. M.</span> przy fermie lisów. Świadek nie potrafiła przy tym wskazać, kiedy wnioskodawczyni i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> mieliby nabyć nieruchomości objęte wnioskiem o zasiedzenie, poprzestając na własnej i niczym niepopartej ocenie stanu prawnego nieruchomości. Świadek myliła się natomiast umiejscawiając w czasie okoliczność przystosowania do celów mieszkalnych części budynków i zamieszkania tam przez <span class="anon-block">J. M. (1)</span>; w tym zakresie jej zeznania stoją w sprzeczności ze zgodnymi w zasadzie zeznaniami innych osób, które się na te okoliczności powoływały. Podobnie świadek myliła się w swych obserwacjach, jakoby <span class="anon-block">J. M. (2)</span> uniemożliwiał wnioskodawczyni dostęp do nieruchomości już od chwili zawarcia związku małżeńskiego z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>; z całokształtu materiału dowodowego sprawy wynika bowiem dosyć jednoznacznie, że stało się tak dopiero w 2003 roku, po powrocie <span class="anon-block">J. M. (2)</span> z jednostki penitencjarnej. Brak było podstaw, aby odmówić wiarygodności zeznaniom świadek <span class="anon-block">A. C.</span>, choć na ich podstawie możliwe było ustalenie co najwyżej okoliczności dotyczących spornych nieruchomości, zaistniałych już po śmierci <span class="anon-block">J. M. (2)</span>. W zasadzie w całości należało dać wiarę zeznaniom świadka <span class="anon-block">W. P. (2)</span>. Podkreślając swą zażyłą znajomość ze zmarłym już wówczas <span class="anon-block">J. M. (2)</span> świadek nie starał się idealizować tej postaci, lecz jasno wskazywał, że właściwie to <span class="anon-block">B. M.</span> zajmowała się fermą lisów. Nie ma podstaw, aby świadka podejrzewać o sprzyjanie wnioskodawczyni, a pomimo to wskazywał jednoznacznie, że widział na spornych nieruchomościach ogródek warzywny, którego istnieniu mocno zaprzeczali mający w tym interes uczestnicy – bracia <span class="anon-block">J. M. (2)</span>. Zeznania świadków <span class="anon-block">Z. P.</span> i <span class="anon-block">R. P.</span> były wiarygodne tylko o tyle, o ile potwierdzały one fakt pracy <span class="anon-block">B. M.</span> w gospodarstwie, świadkowie nie mieli zaś poza tym żadnej przydatnej wiedzy o okolicznościach istotnych dla sprawy. Sąd odmówił natomiast wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom świadków: <span class="anon-block">G. W.</span>, <span class="anon-block">Z. N.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">S. G.</span>, <span class="anon-block">H. K.</span>, <span class="anon-block">K. K.</span> i <span class="anon-block">M. P. (2)</span>. Świadek <span class="anon-block">G. W.</span> jako lekarz weterynarii rzeczywiście mógł z oczywistych względów pojawiać się w <span class="anon-block"> gospodarstwie (...)</span>, jednak o ile ich kontakty ograniczały się do wizyt służbowych świadka, to nieuprawnione było jego twierdzenie, iż wnioskodawczyni „nie pomagała przy zwierzętach”. <span class="anon-block">Z. N.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span> i <span class="anon-block">S. G.</span> powoływali się na swą znajomość z <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i w związku z tym trudno uznać za logiczne ich twierdzenia, że albo <span class="anon-block">B. M.</span> nigdy nie widzieli, albo też jej nawet w ogóle nie znają. Świadek <span class="anon-block">H. K.</span> zeznała z kolei, iż <span class="anon-block">J. M. (2)</span> znała dopiero od około 2000 roku. <span class="anon-block">K. K.</span> nie miała żadnej wiedzy o okolicznościach istotnych dla sprawy; podała, że nic nie wie na temat nieruchomości objętych wnioskiem o zasiedzenie. Podobnie wiedzy o okolicznościach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy nie posiadała <span class="anon-block">M. P. (2)</span>. Świadkowie ci zostali wskazani przez uczestniczkę <span class="anon-block">A. M. (1)</span> i w jej wyraźnym zamiarze mieli wesprzeć zajęte przez nią w sprawie stanowisko. O ile jednak negowali wkład pracy <span class="anon-block">B. M.</span> w prowadzenie gospodarstwa, w tym w prowadzenie fermy lisów, to mijali się z prawdą, a ich zeznania sprawiały wyraźne wrażenie przygotowanych wyłącznie na potrzeby niniejszego postępowania. Zeznania wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> nie były do końca wiarygodne głównie ze względu na swą chaotyczność, czy nieraz nawet wewnętrzną sprzeczność. Wnioskodawczyni przede wszystkim nie potrafiła w sposób spójny i klarowny zaprezentować Sądowi okoliczności zawarcia umów dotyczących nieruchomości objętych wnioskiem o zasiedzenie, treści tych umów (czy były to umowy nabycia własności nieruchomości, czy też umowy dzierżawy) oraz dat ich zawarcia – na co Sąd zwróci jeszcze uwagę w niżej przedstawionych rozważaniach prawnych. Zeznania uczestników – braci zmarłego <span class="anon-block">J. M. (2)</span> w znacznej części nie były wiarygodne, sprzecznie z pozostałym materiałem dowodowym sprawy umniejszały rolę i pozycję <span class="anon-block">B. M.</span>. Na rozprawie w dniu 7 lipca 2011 roku uczestnik <span class="anon-block">H. M.</span> zeznawał przykładowo, że „lisy hodowane były przez sześć może osiem lat od przeprowadzki odkąd była koniunktura”, co sprzeczne jest chociażby z faktem zawierania przez <span class="anon-block">B. M.</span> umów kontraktacji na dostawę skór jeszcze na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Raz przekonywał Sąd, że <span class="anon-block">J. M. (2)</span> właściwie przez cały czas „coś tam hodował”, by jednocześnie twierdzić, iż zmarły brat przestał płacić podatki, bo „z resztą mało z tego korzystał”. Podobnie uczestnik <span class="anon-block">K. M. (2)</span> nieprawdziwie twierdził, iż hodowla lisów prowadzona była jedynie do 1986 roku. Z kolei na rozprawie w dniu 2 października 2012 roku <span class="anon-block">H. M.</span> twierdził nagle, że nawet dał część pieniędzy na zakup gospodarstwa, a w latach 90. na spornych nieruchomościach mieszkał cały czas <span class="anon-block">J. M. (2)</span> (pomimo tego, że tam „była stajnia a nie dom; nie dało się tam mieszkać”). Uczestnik przedstawiał również nieprawdopodobne historie mające zdyskredytować wnioskodawczynię. Twierdził, że „potem oni zaczęli atakować ojca, przyszli go nawet zabić ale ojciec się obronił”, po czym podkreślił, że ów ojciec od 1984 roku był inwalidą. Podobnie relacjonował, że wnioskodawczyni rzuciła siekierą w kierunku <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, jednak nie zgłaszał tego na Policji, znajdując osobliwe usprawiedliwienie: „bo to było między żoną a mężem”. Na tej samej rozprawie taktykę zmienił również <span class="anon-block">K. M. (2)</span>, twierdząc, iż także on pomagał bratu w zakładaniu fermy lisów. Podobnymi wadami, choć w mniejszym zakresie, dotknięte były zeznania uczestnika <span class="anon-block">A. M. (2)</span>. Zeznawał on jednak o wiele bardziej rzeczowo, odwołując się do dokumentów przejętych przez siebie po śmierci <span class="anon-block">J. M. (2)</span>. Również i ten uczestnik niesłusznie umniejszał rolę i pozycję wnioskodawczyni w zajmowaniu się nieruchomościami objętymi wnioskiem o zasiedzenie, często używając argumentów nielogicznych i sprzecznych z regułami doświadczenia życiowego. Bracia <span class="anon-block">J. M. (2)</span> mieli bowiem w świetle ich własnych zeznań prowadzić gospodarstwo wespół z nim, szczególnie w latach 90. Co jednak istotne, motyw taki pojawia się właściwie tylko w ich zeznaniach, żaden ze świadków zeznających w sprawie nie był skory, aby okoliczności takie potwierdzić. Dowodem zaś na nikłe zaangażowanie się wnioskodawczyni w prowadzenie fermy miało być to, że uczestnicy permanentnie spotykali ją na <span class="anon-block">W.</span>. Powstaje jednak w związku z tym nierozstrzygalne na podstawie zeznań uczestników pytanie, w jaki sposób mieli się zajmować gospodarstwem we współpracy z <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, skoro z co najmniej taką samą częstotliwością sami wyjeżdżali za granicę. Dowodem zaś prowadzenia fermy lisów właśnie przez <span class="anon-block">B. M.</span> są dokumenty dotyczące hodowli, w których każdorazowo występuje właśnie wnioskodawczyni, a nie <span class="anon-block">J. M. (2)</span> lub którykolwiek z jego braci. Uczestnicy <span class="anon-block">W. M. (1)</span>, <span class="anon-block">T. M.</span> i <span class="anon-block">A. J.</span> mieli tylko ogólne pojęcie o samym fakcie prowadzenia gospodarstwa, w tym fermy lisów, przez <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. M.</span>, nie posiadali zaś wiedzy o stanie prawnym nieruchomości objętych wnioskiem o zasiedzenie. W znakomitej większości nie były wiarygodnymi zeznania uczestniczki <span class="anon-block">I. B.</span>, która przyznając okoliczność niezwykle rzadkich odwiedzin rodzinnych stron posuwała się do kategorycznych ocen, wedle których to <span class="anon-block">J. M. (2)</span> wyłącznie prowadził gospodarstwo, nie uzyskując żadnej pomocy ze strony wnioskodawczyni. Istotnym jest przy tym, że już choćby ze względu na wiek uczestniczka nie może mieć o tym wiedzy bezpośredniej. Sąd dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">J. M. (1)</span>, <span class="anon-block">K. M. (3)</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>. Jako dzieci <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> nie mieli wiedzy bezpośredniej o okolicznościach wejścia przez rodziców w posiadanie spornych działek, i w tym zakresie ich zeznania jako oparte na przekazie nie były przydatne, jednakże zgodnie z całokształtem materiału dowodowego sprawy zeznawali o pracy wnioskodawczyni w gospodarstwie i o okolicznościach utraty posiadania przez wnioskodawczynię w 2003 roku. Podobnie w większości wiarygodnymi były zeznania uczestniczki <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Znaczenie miały przede wszystkim pierwsze zeznania złożone przez nią na rozprawie w dniu 7 lipca 2011 roku, kiedy to wskazywała, kiedy po raz pierwszy sporne nieruchomości zobaczyła, przedstawiła okoliczności zamieszkiwania tam przez <span class="anon-block">J. M. (1)</span> – jednakże sprzecznie ze zgodnymi w zasadzie zeznaniami świadków zaprzeczyła okolicznościom pojawiania się tam <span class="anon-block">B. M.</span>. Niczego do sprawy nie wniosły zeznania uczestnika <span class="anon-block">K. M. (1)</span>.</p> <p>W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy w pierwszej kolejności wskazał na datę wejścia w posiadanie nieruchomości, podając, że sama wnioskodawczyni nie wskazywała tej daty jednolicie – raz podawała, że wszystkie działki wraz z byłym mężem nabyli drogą nieformalnych umów w 1972 r. (tak we wniosku), innym razem, że wraz z byłym mężem nabyli wszystkie te działki około 1975 r. (tak w oświadczeniu złożonym na rozprawie w dniu 5 listopada 2009 r.), a jeszcze innym razem ponownie, że działki nabyli w 1972 r., za wyjątkiem <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, którą nabyli od <span class="anon-block">P.</span> rodzice <span class="anon-block">J. M. (2)</span> (w 1976 r.), zbywając ją następnie na rzecz wnioskodawczyni i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> (tak na rozprawie w dniu 21 kwietnia 2011 roku – k. 444v. i w nieco zmodyfikowanej wersji na rozprawie w dniu 2 października 2012 roku – k. 778). Wnioskodawczyni twierdziła też w swych zeznaniach, że przedmiotowe działki wraz z mężem dzierżawili, a później zakupili (nie podaje przy tym dat zawarcia umów sprzedaży). <span class="anon-block">J. M. (2)</span> nie zdążył złożyć zeznań, jednak w swej odpowiedzi na wniosek i w oświadczeniu złożonym na rozprawie w dniu 5 listopada 2009 roku podał, że nieruchomości nabył on sam od ojca w 1971 r., tuż przed zawarciem związku małżeńskiego z wnioskodawczynią (k. 99, 135-136). <span class="anon-block">J. M. (2)</span> twierdził wręcz w swym piśmie, że właściwie to przedmiotowe działki zostały nabyte od razu za jego pieniądze, a jego ojciec był niejako jedynie osobą podstawioną. Świadkowie nie udzielają w tym zakresie jednoznacznych i precyzyjnych odpowiedzi. Z kolei analiza pism wnioskodawczyni i uczestników oraz zeznań składanych przez nich przed Sądem wskazuje na skłonność każdego z nich do kreowania stanu faktycznego każdorazowo dla poparcia aktualnego stanowiska zajmowanego w sprawie. Z tych przyczyn szczególną wartość będą miały ich zeznania w takim zakresie, w jakim pozostają z sobą zgodne. Należało wobec tego zrekonstruować stan faktyczny sprawy u jej źródeł w ten sposób, że rodzice <span class="anon-block">J. S.</span> i <span class="anon-block">W. M. (2)</span> – zamierzali nabyć w <span class="anon-block">N.</span> gospodarstwo rolne. Zbywców znaleźli w osobie państwa <span class="anon-block">P.</span>, którzy jednak byli zainteresowani zbyciem kompleksowo całego swego gospodarstwa, na które składała się m. in. <span class="anon-block">działka nr (...)</span>, a poza tym również działka zabudowana domem (na której obecnie mieszka <span class="anon-block">H. M.</span>) oraz działka przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> („tam gdzie jest strzelnica”) - tak zeznawała wnioskodawczyni na rozprawie w dniu 21 kwietnia 2011 r. i uczestnik <span class="anon-block">A. M. (2)</span> na rozprawie w dniu 2 października 2012 r. W zasadzie należało dać wiarę twierdzeniom wnioskodawczyni i <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, że w posiadanie dwóch pozostałych działek, nr <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>, weszli jeszcze przed nabyciem przez rodziców <span class="anon-block">J. M. (2)</span> <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. W posiadanie tych działek wnioskodawczyni i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> weszli przy tym wspólnie; wybiegiem było twierdzenie ówczesnego uczestnika, że działki zostały przez niego nabyte dosłownie tuż przed ślubem z wnioskodawczynią. Nawet jednak gdyby było tak, jak pisał w odpowiedzi na wniosek <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, to wobec niezachowania formy aktu notarialnego wszelkie ewentualnie zawierane przez niego umowy nabycia nieruchomości były nieważne, a skoro tak – to liczy się wyłącznie faktyczny stan posiadania. Nie są usprawiedliwione twierdzenia uczestników – braci <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, według których <span class="anon-block">J. M. (2)</span> musiał nabyć posiadanie <span class="anon-block">działek nr (...)</span> po nabyciu <span class="anon-block">działki nr (...)</span> przez jego rodziców i uzyskaniu od nich gwarancji, że <span class="anon-block">działka nr (...)</span> zostanie mu udostępniona jako przejazd do <span class="anon-block">działek nr (...)</span>. Z wyrysu z mapy ewidencji gruntów wynika wyraźnie, że <span class="anon-block">działka nr (...)</span> w jej północnej części przylega do drogi publicznej – <span class="anon-block">ul. (...)</span>, a w takiej sytuacji dla dostępu do <span class="anon-block">działki nr (...)</span> wnioskodawczyni i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> potrzebna była zgoda właściciela <span class="anon-block">działki nr (...)</span> na korzystanie jedynie ze skrawka ziemi mogącego stanowić połączenie obu działek. Być może z tego właśnie powodu wnioskodawczyni wskazywała w swych zeznaniach, że <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> przed 1976 r. dzierżawiła. Wynika jednak z tego wszystkiego, że co najmniej od 1976 roku wszystkie działki objęte wnioskiem o zasiedzenie pozostawały w posiadaniu wnioskodawczyni i <span class="anon-block">J. M. (2)</span>.</p> <p>Następnie Sąd I instancji ocenił charakter owego posiadania. Co do <span class="anon-block">działki nr (...)</span> wnioskodawczynię i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> można uznać za samoistnych posiadaczy dopiero od 8 grudnia 1976 roku. Na ten dzień datowana jest spisana w zwykłej formie pisemnej „umowa kupna – sprzedaży” parceli gruntowej l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span>. W umowie jako nabywca wskazany jest wyłącznie <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, lecz skoro pozostawał wtedy w związku małżeńskim, to zamiarem jego było nabycie nieruchomości do majątku wspólnego. Takie założenie pozostaje też w zgodzie z zeznaniami samej wnioskodawczyni, że działka była wcześniej dzierżawiona. Skoro zaś do tego momentu działka była dzierżawiona, to o wnioskodawczyni i jej mężu można było mówić jedynie jako o posiadaczach zależnych nieruchomości. Podobnie przedmiotem dzierżawy miała być parcela gruntowa l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span>, z której powstała <span class="anon-block">działka ewidencyjna nr (...)</span>. I w tym przypadku wnioskodawczyni twierdziła, że wraz z mężem nabyli nieruchomość od kogoś z rodziny <span class="anon-block">K.</span> lub <span class="anon-block">P.</span>, jednak na tę okoliczność brak jakichkolwiek dowodów. Uczestnik <span class="anon-block">A. M. (2)</span> zeznawał zaś, że „tą trzecią <span class="anon-block">działkę (...)</span> brat wydzierżawił od kogoś z rodziny <span class="anon-block">C.</span> po <span class="anon-block">K.</span> (…) mogło być wydzierżawione pod koniec lat 70. lub na początku lat 80. (…) ja nie wiem na jakich zasadach było to dzierżawione od tych <span class="anon-block">C.</span>, normalnej umowy nie można było zrobić bo to nie było wyprowadzone”. Pewną wskazówkę daje tutaj „plan zagospodarowania parceli wraz z opisem techniczno – technologicznym fermy lisiej” (k. 300-301). Plan został sporządzony w grudniu 1977 roku, a projektowana ferma lisia obejmuje, co zaznaczone jest linią pogrubioną przerywaną, parcele <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>. Na planie parcela gruntowa l. kat. <span class="anon-block"> (...)</span> zaznaczona została zatem jedynie jako sąsiadująca z planowaną fermą. Należy z tego wywodzić, na chwilę wykonania planu parcela ta nie pozostawała we władaniu wnioskodawczyni i jej męża. Przeczy to twierdzeniom wnioskodawczyni, że nieruchomość ta została nabyta, oczywiście z uchybieniem formie aktu notarialnego, w 1975 lub 1976 roku. Podobnie co do <span class="anon-block">działki nr (...)</span> nie zostało potwierdzone przeprowadzonymi w sprawie dowodami, by była ona przedmiotem sprzedaży na rzecz wnioskodawczyni i jej męża. Brak jest podstaw do twierdzenia, by rodzice wnioskodawcy, <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">W. M. (2)</span> kiedykolwiek zbyli na rzecz wnioskodawczyni i jej męża własność przedmiotowej nieruchomości, przez co można w tym przypadku mówić co najwyżej o posiadaniu zależnym <span class="anon-block">działki nr (...)</span> aż do roku 1995, kiedy to jako druga z rodziców <span class="anon-block">J. M. (2)</span> zmarła <span class="anon-block">W. M. (2)</span>. Jak już wyżej zaznaczono, warunkiem zasiedzenia jest wystąpienie po stronie posiadacza tzw. animus possidendi, to jest woli posiadania „jak właściciel” czyli dla siebie. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego sprawy i niewykazania, że <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> rodzice <span class="anon-block">J. M. (2)</span> zbyli na rzecz syna i synowej, jak również z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego trudno domniemywać, by wnioskodawczyni i jej mąż mieli wolę posiadania przedmiotowej nieruchomości jak dla siebie, niejako przeciwko <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">W.</span> małżonkom <span class="anon-block">M.</span>. Co zaś do <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, to w braku innych dowodów należy się odwołać do pozyskanych przez Sąd informacji dotyczących daty wpisu wnioskodawczyni i jej męża jako władających działkami objętymi wnioskiem o zasiedzenie (k. 423) – stało się to mianowicie w 1984 roku po odnowieniu ewidencji gruntów i budynków. Zasady prowadzenia ewidencji gruntów i budynków regulowały w tamtym czasie: <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19550060032" title="Dekret z dnia 2 lutego 1955 r. o ewidencji gruntów i budynków - Dz. U. z 1955 r. Nr 6, poz. 32 ()">dekret z dnia 2 lutego 1955 roku o ewidencji gruntów i budynków</a> oraz zarządzenie ministrów rolnictwa i gospodarki komunalnej z dnia 20 lutego 1969 roku w sprawie ewidencji gruntów. Zgodnie z art. 2 ust. 2 dekretu w ewidencji podawało się osobę właściciela oraz inne osoby, w których władaniu grunt lub budynek znajduje się, jak również miejsce zamieszkania lub siedzibę tych osób. Zarządzenie w § 24 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 i 2 precyzowało, że przy wpisywaniu osoby właściciela należy opierać się wyłącznie na przedstawionych dokumentach, a dla ustalenia osoby właściciela postępowania wyjaśniającego nie przeprowadza się; jako właściciela należało wpisać osobę, która przedstawiła odpis z księgi wieczystej, akt notarialny (sprzedaży, darowizny itp.), akt nadania lub dokument nadania, prawomocne orzeczenie sądu, ostateczną decyzję organu administracji państwowej, a jako władającego - posiadacza samoistnego, który nie mógł przedstawić dokumentów wymienionych uprzednio albo osobę, która przedstawiła dokumenty wymienione uprzednio, lecz pomiędzy treścią tych dokumentów a faktycznym stanem w terenie istnieją rozbieżności bądź też przedłożone dokumenty były przez zainteresowane osoby kwestionowane; w tym ostatnim wypadku okoliczność faktycznego władania gruntem przez tę osobę powinna była być potwierdzona przez biuro gromadzkiej rady narodowej. Wnioskodawczynię i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> w 1984 roku wpisano jako władających nieruchomością – <span class="anon-block">działką nr (...)</span>, stąd też obecnie – w braku innych dowodów – można byłoby ich uznać za samoistnych posiadaczy <span class="anon-block">działki nr (...)</span> najwcześniej dopiero od tej daty. Zmiana danych w ewidencji gruntów nie wpływała bowiem w żaden sposób na stan prawny nieruchomości, jednakże dopiero wtedy wnioskodawczyni i jej mąż zamanifestowali – i to wobec organów władzy państwowej – wolę władania przedmiotową działką jak właściciele.</p> <p>Wskazał Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie, że nie ma podstaw do przyjęcia, by wnioskodawczyni i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> weszli w posiadanie nieruchomości objętych wnioskiem w dobrej wierze – mieli bowiem pełną świadomość rzeczywistego stanu prawnego nieruchomości, a przynajmniej przy zachowaniu należytej staranności świadomość taką powinni mieć. Przy założeniu zatem, że weszli oni w posiadanie samoistne <span class="anon-block">działki nr (...)</span> w dniu 8 grudnia 1976 roku, a posiadanie to było nieprzerwane, stwierdzenie nabycia przez nich własności nieruchomości przez zasiedzenie możliwe byłoby najwcześniej z dniem 8 grudnia 2006 roku. Rozwód małżeństwa wnioskodawczyni i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> został orzeczony w 1995 roku, zatem od tego momentu zasiedzenie biegło na ich rzecz, ale już nie na zasadzie wspólności ustawowej, lecz wspólności po połowie w częściach ułamkowych (podobnie Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 lutego 1982 roku, sygn. akt III CRN 19/82). Termin zasiedzenia na rzecz wnioskodawczyni został jednak przerwany poprzez siłowe wyzucie jej z posiadania nieruchomości przez <span class="anon-block">J. M. (2)</span> w 2003 roku, kiedy to wraz z synem <span class="anon-block">J. M. (1)</span> została z nieruchomości wyrzucona; od tego czasu, co wnioskodawczyni sama przyznaje w swych zeznaniach, „nie miała już wejścia na teren tej nieruchomości” (k. 444v.). Wyrażona w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 345)">art. 345 k.c.</a> fikcja ciągłości posiadania znajduje zastosowanie jedynie w tych przypadkach, gdy posiadanie zostało przywrócone w sposób legalny (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 listopada 1989 roku, sygn. akt III CZP 92/89 i w wyroku z dnia 2 kwietnia 1998 roku, sygn. akt III CKN 402/97). Zastrzeżenie to ma znaczenie o tyle, że domniemanie ciągłości posiadania wynikające z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 340)">art. 340 k.c.</a> ma zastosowanie jedynie do przeszkody przemijającej, którą nie jest pozbawienie władztwa nad rzeczą przez osobę trzecią. Należy wobec tego od razu zauważyć, że po 2003 roku wnioskodawczyni nie skorzystała nigdy z przysługujących jej środków prawnych (np. powództwa o ochronę naruszonego posiadania) celem przywrócenia jej posiadania naruszonego przez <span class="anon-block">J. M. (2)</span>. W takiej sytuacji posiadanie przez nią przedmiotowej działki nie może zostać uznane za nieprzerwane, zaś posiadanie przerwane do zasiedzenia nie prowadzi. Po 2003 roku <span class="anon-block">J. M. (2)</span> pozostał samoistnym posiadaczem całej tej działki, zatem należało stwierdzić, iż nabył jej własność z dniem 9 grudnia 2006 roku, po upływie 30 – letniego okresu samoistnego posiadania. Jako że pozostawał wtedy w związku małżeńskim z uczestniczką <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, to w istocie nieruchomość ta weszła w skład ich majątku wspólnego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 31;art. 31 § 1)">art. 31 § 1 k.r.o.</a>). Przedstawione względy zadecydowały o orzeczeniu jak w pkt 1 postanowienia. W pozostałym zakresie wnioski o stwierdzenie zasiedzenia podlegały oddaleniu, bowiem co do <span class="anon-block">działek nr (...)</span> nie ziściły się ustawowe przesłanki zasiedzenia ani w przypadku <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, ani w przypadku <span class="anon-block">B. M.</span> czy <span class="anon-block">A. M. (1)</span>.</p> <p>O kosztach postępowania orzeczono na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 2)">art. 520 § 2 k.p.c.</a> To <span class="anon-block">B. M.</span> i <span class="anon-block">A. M. (1)</span> wnosiły o stwierdzenie zasiedzenia prawa własności nieruchomości na swoją rzecz, zatem to one były w najwyższym stopniu zainteresowane w wyniku postępowania i dlatego powinny ponieść koszty związane z inicjowanym przez siebie postępowaniem. Stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 108;art. 108 § 1)">art. 108 § 1</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> szczegółowe wyliczenie kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu.</p> <p>Powyższe orzeczenie zaskarżyła wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> w całości. Zarzuciła naruszenie:</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 345)">art. 345 k.c.</a> poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że powołane w tym przepisie znamię legalności nosi jedynie przywrócenie posiadania w drodze sądowej,</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 336)">art. 336 k.p.c.</a> poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że manifestacja faktycznego władztwa nad rzeczą powinna przyjąć postać działań prawnych, a nie faktycznych,</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> poprzez błędną i wybiórczą ocenę zeznań w szczególności świadka <span class="anon-block">A. M. (4)</span>,</p> <p>- dokonanie błędnych ustaleń faktycznych poprzez przyjęcie, że <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i <span class="anon-block">A. M. (1)</span> byli samoistnymi posiadaczami <span class="anon-block">działki numer (...)</span> w całości przez okres konieczny do zasiedzenia oraz odnośnie daty rozpoczęcia biegu zasiedzenia o charakterze samoistnym co do działek numer „<span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>”.</p> <p>Wnosiła o zmianę zaskarżonego postanowienia i orzeczenie zgodnie z wnioskiem oraz zasądzenie kosztów postepowania na rzecz wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span>.</p> <p>Przedmiotowe postanowienie zaskarżyła także wnioskodawczyni <span class="anon-block">A. M. (1)</span> w części dotyczącej punktu II. Zaskarżonemu postanowieniu zarzuciła naruszenie:</p> <p>- art. 233k.p.c. poprzez pominięcie w ocenie dowodów dokumentów, a to planu zagospodarowania zatwierdzonego 16 grudnia 1977 roku (k.300-301), decyzji z dnia 26 sierpnia 1977 roku (k.772), treści <span class="anon-block">ksiąg wieczystych (...)</span> oraz oświadczenia zawartego w informacji z dnia 17 grudnia 2008 roku (k. 39), a nadto poprzez bezpodstawną odmowę wiarygodności świadków: <span class="anon-block">H. P.</span>, <span class="anon-block">G. W.</span>, <span class="anon-block">Z. N.</span>, <span class="anon-block">J. W. (2)</span>, <span class="anon-block">S. G.</span>, <span class="anon-block">H. K.</span> oraz uczestników <span class="anon-block">A. M. (2)</span>, <span class="anon-block">K. M. (2)</span> i <span class="anon-block">H. M.</span>,</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 176)">art. 176 k.c.</a> poprzez jego niezastosowanie.</p> <p>Wnosiła o zmianę zaskarżonego postanowienie poprzez stwierdzenia zasiedzenia na rzecz wnioskodawczyni <span class="anon-block">A. M. (1)</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej nieruchomości składającej się z <span class="anon-block">działki numer (...)</span> ewentualnie, że wnioskodawczyni <span class="anon-block">A. M. (1)</span> nabyła przez zasiedzenie własność nieruchomości składającej się z <span class="anon-block">działki numer (...)</span>.</p> <p>Złożyła wnioski dowodowe o przeprowadzenie dowodu z akt <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> znak <span class="anon-block">(...)</span> na okoliczność wykonywania przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span> czynności właścicielskich na działkach objętych wnioskiem o zasiedzenie w okresie po otwarciu spadku po <span class="anon-block">J. M. (2)</span> do chwili obecnej, w przedmiocie dokonywania koniecznej rozbiórki budowli.</p> <p>Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</p> <p>Apelacja wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> była w części uzasadniona, a apelacja <span class="anon-block">A. M. (1)</span> w całości podlegała oddaleniu.</p> <p>Sąd Okręgowy przyjmuje za własny stan faktyczny ustalony przez Sąd I instancji. Nie są zasadne zarzuty niewłaściwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i poczynienia błędnych ustaleń faktycznych. W zasadzie dla oceny tych zarzutów należałoby się odwoływać tylko do konkretnych fragmentów uzasadnienia Sądu Rejonowego, które zawiera obszerną analizę materiału dowodowego oraz ocenę dowodów osobowych, Nie można zgodzić się z apelacją, że Sąd nie oparł się na zeznaniach świadka <span class="anon-block">H. P.</span> albowiem zgodnie z uzasadnieniem (k.1184 akt) Sąd niemalże w całości dał wiarę świadkowi za wyjątkiem 2 faktów: odnośnie czasu przystosowania pomieszczeń dla celów mieszkalnych i daty naruszenia w posiadaniu <span class="anon-block">B. M.</span> przez <span class="anon-block">J. M. (2)</span>. W apelacji zaś kwestionuje się fakt posiadania nieruchomości przez wnioskodawczynię <span class="anon-block">B. M.</span> między 1995 a 2003 rokiem. Jednakże świadek ta zeznała „Tą fermę Pani <span class="anon-block">M.</span> przestała prowadzić jak się rozwiodła z mężem natomiast nadal uprawiała pole”. Z tych zeznań jeszcze trudno wskazać, że wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> zaprzestała zaraz po rozwodzie korzystać z nieruchomości zwłaszcza, że świadek zeznaje także, iż dopiero później była głośna sprawa związana z awanturą, której sprawca był <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i dalej zeznaje, że nie ma wiedzy co do posiadania w okresie po zamieszkaniu <span class="anon-block">A. M. (1)</span> na fermie. Z tych zeznań nie można w żaden logiczny sposób wywieść, że świadek stanowczo zaprzeczyła, aby wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> nie posiadała nieruchomości miedzy 1995 a 2003 rokiem. Niezależnie od powyższego nawet ustalenie takiej okoliczności w żaden sposób, nie wpłynęłoby na wynik postępowania, o czym będzie niżej w rozważaniach prawnych. Odnośnie zeznań uczestnika <span class="anon-block">A. M. (2)</span> to Sąd dał mu wiarę odnośnie zakupu <span class="anon-block">działki (...)</span> i zakupu tejże działki od pani <span class="anon-block">P.</span>. Natomiast co do <span class="anon-block">działki numer (...)</span> zeznawał on iż „(…)Ta trzecią <span class="anon-block">działkę (...)</span> brat wydzierżawił od kogoś z rodziny <span class="anon-block">C.</span> po <span class="anon-block">K.</span>.(…) Mogło być wydzierżawione pod koniec lat 70 lub na początku lat 80. (…)Ja nic nie wiem na temat tego czy była umowa kupna działki od <span class="anon-block">C.</span>(…)”, zaś odnośnie <span class="anon-block">działki (...)</span> w części początkowej zeznaje, że tą działke kupili rodzice, a następnie „ (…) Oni (<em> <!-- -->chodzi o <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. M.</span> – przypis autora)</em> na tych działkach razem gospodarowali do 1986 (…) Wtedy ojciec widząc, że to małżeństwo już nie działa dobrze to ojciec tej <span class="anon-block">działki (...)</span> im nie przepisał a która wcześniej była obiecana <span class="anon-block">J.</span>. W 1984r, była akcja uwłaszczenia i wtedy <span class="anon-block">J.</span> siebie wpisał i <span class="anon-block">B.</span> jako władających (…)”. Z tych zeznań trudno było poczynić ustalenia, że <span class="anon-block">B. M.</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> posiadali samoistnie, a nie zależnie <span class="anon-block">działkę (...)</span>. Natomiast odnośnie okresu posiadania działki przez <span class="anon-block">B. M.</span> od 1986 roku do rozwodu w 1995 roku jego zeznania nie są stanowcze i używa określeń „bratowa rzadko tam bywała” „<span class="anon-block">B.</span> używała tej działki od 1976 do 1986 a faktycznie a formalnie do rozwodu w 1995 roku”. Z tych zeznań nie można zatem w żaden sposób zgodny z doświadczeniem życiowym i logiką dokonać ustaleń faktycznych korzystnych dla apelujących wnioskodawczyń. Natomiast odnośnie okresu posiadania wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> między 1995 a 2003 rokiem ustalenia, że została wyzuta z posiadania w 1995 roku a nie w 2003 roku w żaden sposób, nie wpłynęłoby na wynik postepowania, o czym będzie niżej w rozważaniach prawnych.</p> <p>Odnośnie pozostałych świadków przywołanych w apelacji wnioskodawczyni <span class="anon-block">A. M. (1)</span> a to <span class="anon-block">G. W.</span>, <span class="anon-block">Z. N.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">S. G.</span>, <span class="anon-block">H. K.</span> to apelująca nie wskazała na czym miałby polegać błąd w ocenie tychże zeznań i w oparciu o jakie konkretnie fragmenty można by ustalić inny stan faktyczny i dlaczego ocena dokonana przez Sąd jest sprzeczna z logiką i doświadczeniem życiowym. To samo dotyczy oceny zeznań pozostałych wskazanych przez apelująca zeznań świadków.</p> <p>Odnośnie oceny dokumentów powołanych przez apelującą to wskazać należy, że Sąd I instancji ocenił szczegółowo plan zagospodarowania przestrzennego i wywiódł z tegoż logiczne wnioski, a jednocześnie treść tego planu w żaden sposób nie świadczy o posiadaniu samoistnym wnioskodawczyni lub jej byłego męża albowiem równie dobrze wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> i jej ówczesny mąż uzyskując takie plan mogli mieć tytuł w postaci umowy dzierżawy czy użyczenia do tegoż terenu jak i posiadać go samoistnie. Identycznie kwestia ma się z przywoływaną decyzję k. 772 akt. Natomiast z informacji adresowej możemy tylko ustalić, czy ktoś mieszkał, czy nie mieszkał pod danym adresem, a nie fakt objęcia w posiadanie samoistne nieruchomości, zwłaszcza, że fakt zawierania umowy dzierżawy nie był łączony z konkretną osobą, a raczej „kimś z rodziny”.</p> <p>Sąd oddalił wniosek dowodowy wnioskodawczyni <span class="anon-block">A. M. (1)</span> albowiem nie uprawdopodobniono zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 381)">art. 381 k.p.c.</a>, że potrzeba powołania dowodu wynikła po wydaniu orzeczenia przez Sąd I instancji, a wcześniej strona nie mogła go powołać. Niezależnie od powyższego wniosek dowodowy dotyczył akt organu administracyjnego, a nie konkretnych dokumentów z tych akt i jako taki także podlegał oddaleniu (ta też SN w wyroku z dnia 27 lutego 1997 r., III CKN 1/97).</p> <p>Odnosząc się do zarzutów prawa materialnego to niezasadny jest zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 345)">art. 345 k.c.</a> Sąd Okręgowy podziela stanowisko wyrażone w orzeczeniach Sądu Najwyższego w tym w wyroku z dnia 30 września 2004 r. sygn. akt IV CK 21/04 oraz 21 września 2011 roku, I CSK 651/10. W pierwszym z nich Sąd Najwyższy opowiedział się za poglądem, że przywrócenie posiadania w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 345)">art. 345 k.c.</a> zakłada rzeczywiste odzyskanie przez posiadacza władztwa nad rzeczą w wyniku skorzystania ze środków prawnych służących do ochrony posiadania, tj. zastosowania dozwolonej samopomocy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 343;art. 343 § 2)">art. 343 § 2 k.c.</a>) lub realizacji roszczenia posesoryjnego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 344)">art. 344 k.c.</a>), w związku z czym hipotezą <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 345)">art. 345 k.c.</a>, oprócz odzyskania posiadania w wyniku zastosowania dozwolonej samopomocy, są objęte:</p> <p>1) odzyskanie posiadania w wyniku dobrowolnego zwrócenia rzeczy posiadaczowi przed upływem terminu zawitego określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 344;art. 344 § 2)">art. 344 § 2 k.c.</a>,</p> <p>2) odzyskanie posiadania na podstawie wyroku posesoryjnego, zarówno wykonanego dobrowolnie, jak i w drodze egzekucji,</p> <p>3) odzyskanie posiadania na podstawie wyroku petytoryjnego, zarówno wykonanego dobrowolnie, jak i w drodze egzekucji - jeżeli powództwo windykacyjne zostało wytoczone przed upływem terminu zawitego określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 344;art. 344 § 2)">art. 344 § 2 k.c.</a> </p> <p>Natomiast w drugim z orzeczeń nadto wskazał, że przywrócenie posiadania w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 345)">art. 345 k.c.</a> obejmuje wprawdzie wszelkie formy jego odzyskania w sposób zgodny z prawem (legalny), o których mowa w pierwszym orzeczeniu, ale jedynie wówczas, gdy następuje to w terminie, określonym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 344;art. 344 § 2)">art. 344 § 2 k.c.</a> albo nawet później, ale w wyniku akcji, podjętych przed upływem tego terminu.</p> <p>Wobec faktu, że wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> nie wykazała, aby przywrócenie posiadania nastąpiło w warunkach określonych powyżej, jej posiadania nie można uznać za nieprzerwane, co rodzi dalsze skutki w zakresie biegu terminu zasiedzenia. W szczególności okresy jej posiadania należy liczyć w ten sposób, że posiadała nieruchomość samoistnie od 1984 roku do 2003 roku oraz po 2010 roku. Przy czym posiadanie te nie może korzystać z domniemania posiadania ciągłego.</p> <p>Nie doszło także do naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> zgodnie z którym posiadaczem samoistnym jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny). Stan faktyczny, o którym mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> polega na faktycznym władztwie, przez które rozumie się samą możność władania rzeczą; efektywne w sensie gospodarczym korzystanie z rzeczy (nieruchomości) nie jest konieczną przesłanką posiadania; dla istnienia posiadania bowiem nie jest konieczne rzeczywiste korzystanie z rzeczy, lecz sama możność takiego korzystania (wyrok SN z dnia 3 czerwca 1966 r., III CR 108/66, OSPiKA 1967, z. 10, poz. 234, z glosą A. Kunickiego). Obiegowe stało się powiedzenie, że to, do czego mający prawo jest uprawniony, posiadacz może. O ile więc właściciel chcący zachować swe prawo nie musi się wykazywać aktywnością wobec rzeczy, o tyle posiadacz pragnący rzecz nabyć w drodze zasiedzenia musi w sposób widoczny manifestować swoje władztwo nad rzeczą (tak też SN w postanowieniu z dnia 18 października 2013 r., III CSK 12/13, LEX nr 1413547). Skoro - jak Sąd I instancji ustalił - wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. M.</span> nie miała możliwości fizycznego władztwa nad nieruchomością pomiędzy 2003 a 2010 rokiem albowiem uniemożliwiał jej to <span class="anon-block">J. M. (2)</span> to nie może być uznana w tym okresie za posiadacza samoistnego. Samo opłacanie podatków nie mogło zostać zatem na tle tego przepisu zakwalifikowane – w ustalonych przez Sąd I instancji okolicznościach – jako posiadanie samoistne.</p> <p>Apelacja podlegała częściowemu uwzględnieniu albowiem doszło do naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 176)">art. 176 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 348)">art.348 k.c.</a> "Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 348)">art. 348 k.c.</a> przeniesienie posiadania może nastąpić przez wydanie rzeczy - ponieważ posiadanie jest stanem faktycznym, więc jego przekazanie nie wymaga innej czynności niż faktyczna - następcą w posiadaniu jest ten komu posiadanie dobrowolnie przekazał poprzednik. Wydanie rzeczy może dotyczyć tylko sfery corpus, nie zaś animus. Nie jest następcą ten, kto wszedł w posiadanie wyzuwając z posiadania poprzedniego posiadacza lub kto objął rzecz, z której posiadania poprzedni posiadacz zrezygnował, a więc ten, kto uzyskał posiadanie w sposób pierwotny, nie zaś pochodny" ( tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 maja 2013 r., V CSK 269/12, LEX nr 1365760) Zatem skoro <span class="anon-block">J. M. (2)</span> wyzuł z posiadania wnioskodawczynię <span class="anon-block">B. M.</span> w 2003 roku to w zakresie posiadanego przez <span class="anon-block">B. M.</span> udziału bieg terminu zasiedzenia rozpoczął się dopiero dla <span class="anon-block">J. M. (2)</span> od 2003 roku i biegł do jego śmierci w 2010 roku. Jego spadkobiercy mogliby doliczyć sobie czas posiadania w takiej tylko części, w jakiej dziedziczyli, przy czym należy mieć na względzie zakres zaliczonego posiadania i przepisy spadkowe obowiązujące w czasie i miejscu otwarcia spadku (postanowienia SN z dnia 13 lipca 1993 r., II CRN 90/93, LEX nr 164845, i z dnia 10 grudnia 1998 r., I CKU 63/98, LEX nr 35644 oraz J. Gudowski w Kodeks cywilny Komentarz do art. 176 k.c.). Jednakże zgodnie z ustalonym przez Sąd I instancji stanem faktycznym spadkobiercy <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, a w szczególności <span class="anon-block">A. M. (1)</span> nie objęli w posiadanie przedmiotowych nieruchomości albowiem uczyniła to <span class="anon-block">B. M.</span>. Przy czym także jeżeli by przyjąć rok 1995 jako rok objęcia udziału uprzednio posiadanego przez <span class="anon-block">B. M.</span> to wówczas także przed 2010 rokiem nie upłynął termin 30 letni wymagany dla stwierdzenia zasiedzenia. Zatem ani <span class="anon-block">J. M. (2)</span> ani jego spadkobiercy nie posiadali przez okres wymagany ustawą udziału w ½ części nieruchomości składającej się z <span class="anon-block">działki numer (...)</span> i w tym zakresie należało na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 1)">art. 386§1 k.p.c.</a>w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 §2 k.p.c.</a> zaskarżone postanowienie zmienić i wniosek oddalić.</p> <p>Odnośnie pozostałych dwóch nieruchomości tj. <span class="anon-block">działki numer (...)</span> to wskazać należy, że Sąd Rejonowy prawidłowo oddalił wniosek. Przyjmując, że brak jest dowodów na samoistność posiadania nieruchomości przed 1984 roku a domniemanie samoistności zostało obalone zeznaniami wnioskodawczyń <span class="anon-block">B. M.</span> i uczestnika <span class="anon-block">A. M. (2)</span>, że przedmiotowe nieruchomości były przed tym okresem przedmiotem dzierżawy (<span class="anon-block">działka nr (...)</span>) lub użyczenia (<span class="anon-block">działka nr(...)</span>) to bieg terminu zasiedzenia przez <span class="anon-block">J. M. (2)</span> należy liczyć od 1984 roku do 2010 roku w zakresie udziału ½ , a dla <span class="anon-block">B. M.</span> od 1984 roku do 2003 w zakresie udziału ½ i w zakresie tegoż udziału od 2003 do 2010 przez <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, a ponadto dla <span class="anon-block">B. M.</span> – od początku, bez zaliczenia wcześniejszego posiadania ze względu na jego przerwanie - dla całej nieruchomości za okres od 2010 roku do 2015 roku. Co do przeniesienia posiadania udziału powtórzyć należy argumenty przytoczone wyżej odnośnie nieruchomości składającej się z <span class="anon-block">działki (...)</span>. Zatem skoro dla żadnej z tych osób nie upłynął termin zasiedzenia określony <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">art. 172 k.c.</a> to wniosek w tym zakresie należało oddalić- co prawidłowo uczynił Sąd I instancji i w konsekwencji obie apelacje w tym zakresie także na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13§2 k.p.c.</a> – oddalono.</p> <p>O kosztach orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520§1 k.p.c.</a> albowiem ostatecznie obie apelacje w zasadniczo oddalono, a tylko w niewielkiej części uwzględniono apelację uczestniczki <span class="anon-block">B. M.</span>.</p> <p>O wynagrodzeniu pełnomocnika z urzędu orzeczono zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 5 pkt 1 i §2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.</p> <p> <em> <!-- -->SSO Jarosław Tyrpa SSO Liliana Kaltenbek SSO Anna Nowak</em> </p> </div>