I ACa 671/16
Sądy powszechne2016-12-14
Sygnatura
I ACa 671/16
Data orzeczenia
2016-12-14
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Alicja Myszkowska (PRESIDING_JUDGE)Dariusz Limiera
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt I ACa 671/16</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 14 grudnia 2016 r.</p>
<p>Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący : SSA Alicja Myszkowska</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sędziowie : S A Dariusz Limiera ( spr .)</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->del . S O Barbara Bojakowska</strong>
</p>
<p>Protokolant: st. sekr. sąd. Julita Postolska</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 14 grudnia 2016 r. w Łodzi na rozprawie</p>
<p>sprawy z powództwa <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. C. (1)</span>
</strong>
</p>
<p>przeciwko <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">W. C.</span>
</strong>
</p>
<p>o uznanie za niegodnego dziedziczenia</p>
<p>na skutek apelacji powódki</p>
<p>od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu</p>
<p>z dnia 15 października 2015 r. sygn. akt I C 63/14</p>
<p>oddala apelację.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt I ACa 671/16</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Wyrokiem z dnia 15 października 2015 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu <br/>w sprawie I C 63/14, z powództwa <span class="anon-block">M. C. (1)</span> przeciwko <span class="anon-block">W. C.</span> o uznanie za niegodnego dziedziczenia:</p>
<dl>
<dt>⚫</dt>
<dd>
<p>w punkcie 1 oddalił powództwo;</p>
</dd>
<dt>⚫</dt>
<dd>
<p>w punkcie 2 zasądził od powódki <span class="anon-block">M. C. (1)</span> na rzecz pozwanego <span class="anon-block">W. C.</span> kwotę 3617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;</p>
</dd>
<dt>⚫</dt>
<dd>
<p>w punkcie 3 zasądził od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Sieradzu na rzecz adw. <span class="anon-block">M. C. (2)</span> kwotę 4428 zł tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej ustanowionej dla powódki z urzędu.</p>
</dd>
</dl>
<p>Podstawą tego rozstrzygnięcia były następujące ustalenia Sądu I nstancji:</p>
<p>Powódka <span class="anon-block">M. C. (1)</span> jest córką zmarłego w dniu 19 lutego 2013 r. <span class="anon-block">S. C.</span>. Pozwany <span class="anon-block">W. C.</span> jest synem <span class="anon-block">Z.</span> <br/>i <span class="anon-block">K. C.</span> i jednocześnie wnukiem <span class="anon-block">S. C.</span>. <span class="anon-block">S. C.</span> przez ponad trzydzieści lat zamieszkiwał wspólnie ze swoim synem <span class="anon-block">Z. C.</span>, synową <span class="anon-block">K. C.</span> oraz wnukiem <span class="anon-block">W. C.</span> w domu położonym w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Nieruchomość ta stanowiła jego własność. W sąsiedniej nieruchomości na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> zamieszkiwała powódka <span class="anon-block">M. C. (1)</span> wraz ze swoja matką <span class="anon-block">F. B.</span>. Nieruchomość powódki i pozwanego są rozdzielone wjazdem. <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">F. B.</span> rozwiedli się w 1980 r.</p>
<p>W dniu 10 marca 2004 r. <span class="anon-block">S. C.</span> złożył przed Notariuszem <span class="anon-block">J. P.</span>, prowadzącym Kancelarię Notarialną w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. <span class="anon-block">Pokoju (...)</span>, oświadczenie, że do całości spadku powołuje swojego wnuka <span class="anon-block">W. C.</span>, syna <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">K.</span>.</p>
<p>Od 2004 r. <span class="anon-block">S. C.</span> zaczął chorować. W tym roku, w okresie od 09 sierpnia 2004 r. do 18 sierpnia 2004 r. <span class="anon-block">S. C.</span> przebywał w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w <span class="anon-block">S.</span> na Oddziale Kardiologicznym. Chorego w Szpitalu odwiedzała powódka <span class="anon-block">M. C. (1)</span>, ojciec pozwanego <span class="anon-block">Z. C.</span> oraz jego żona <span class="anon-block">K. C.</span>. W czasie pobytu we wskazanej placówce leczniczej u <span class="anon-block">S. C.</span> rozpoznano szereg jednostek chorobowych m.in. nadciśnienie tętnicze z przerostem mięśnia lewej komory, przewlekłą chorobę niedokrwienia serca, nadczynność tarczycy, wole guzowate, cukrzycę t. II insulinozależną, torbiele trzustki, kamicę nerkową obustronną, torbiele nerki lewej i prawej, tętniaka aorty brzusznej i miażdżycę tętnic szyjnych. W związku z wypisem ze Szpitala pacjentowi zalecono kontynuację leczenia wskazanymi lekami oraz zobowiązano do regularnych kontroli u lekarzy specjalistów<em>
<!-- -->. </em>
</p>
<p>Po opuszczeniu szpitala w sierpniu 2004 r. <span class="anon-block">S. C.</span> kontynuował leczenie zgodnie z zaleceniami lekarskimi i regularnie uczęszczał na wizyty kontrolne do lekarzy specjalistów. <span class="anon-block">S. C.</span> w czasie wizyt lekarskich towarzyszyła <span class="anon-block">M. C. (1)</span>. Powódka w sprawie zdrowia ojca lub po niezbędne recepty chodziła również do lekarzy sama. Powódka nie przyjmowała do wiadomości rozpoznania lekarza <span class="anon-block">I. D. (1)</span>, która wskazy wala na konieczność leczenia specjalistycznego ojca powódki. <span class="anon-block">M. C.</span> w wypowiedziach kierowanych do lekarza twierdziła, że ojciec nie wyraża zgody na leczenie specjalistyczne oraz <br/>że ona jako córka nie chce by trafił on do szpitala, bo tam mu zaszkodzą, a w domu to ona uleczy go ziołami. Zarówno ojciec powódki jak i powódka odmawiając leczenia <span class="anon-block">S. C.</span> przyczynili się do pogorszenia stanu jego zdrowia.</p>
<p>Wielokrotnie <span class="anon-block">S. C.</span> do lekarza specjalisty zawoził również ojciec pozwanego <span class="anon-block">Z. C.</span>. Zdarzyło się także, że w czasie wizyt <br/>w <span class="anon-block"> przychodni (...)</span> towarzyszyli pozwany <span class="anon-block">W. C.</span>, bądź jego matka <span class="anon-block">K. C.</span>.</p>
<p>Pozwany oraz jego rodzicami we właściwy sposób opiekowali się <span class="anon-block">S. C.</span>. Wszyscy żyli wspólnie, szanowali się nawzajem, właściwie się do siebie odnosząc. W domu nie było kłótni i awantur. <span class="anon-block">S. C.</span> miał bardzo dobre relacje z pozwanym. Ojciec stron pomimo, że zajmował własny pokój z oddzielnym wejściem często przychodził do mieszkania syna i jego rodziny. Wspólnie spożywali posiłki, rozmawiali ze sobą. <span class="anon-block">K. C.</span> prała ubrania teścia, sprzątała jego pokój i przygotowywała mu posiłki. <span class="anon-block">S. C.</span> był zawsze czysto ubrany, wypielęgnowany, umyty i najedzony. Wymieniony był człowiekiem wolnym. Wychodził i wracał do domu kiedy tylko miał na to ochotę. Ponieważ pozwany pracuje jako kierowca w międzynarodowym transporcie samochodowym rzadko bywał w domu i najmniej spośród domowników opiekował się swoim dziadkiem.</p>
<p>
<span class="anon-block">S. C.</span> z zawodu był protetykiem. Zawód swój wykonywał do 2012 r., kiedy to dostał udaru mózgu. Do tej chwili <span class="anon-block">S. C.</span> był sprawny zarówno fizycznie jak i psychicznie. Powódka <span class="anon-block">M. C. (1)</span> odwiedzała ojca. Najczęściej nie wchodziła jednak do domu, a jedynie rozmawiała z nim na podwórku, bądź przez otwarte okno. Powódka odwiedzała również ojca w miejscu jego pracy. <span class="anon-block">S. C.</span> utrzymywał swoją niepracującą córkę <span class="anon-block">M. C. (1)</span>.</p>
<p>W dniu 24 października 2012 r. <span class="anon-block">S. C.</span> w obecności <span class="anon-block">K. C.</span> dostał udaru mózgu. Wymieniona widząc co się dzieje zawiadomiła <br/>o zdarzeniu powódkę. W tym czasie w domu nie było pozwanego. Po chwili do pokoju <span class="anon-block">S. C.</span> przyszła <span class="anon-block">M. C. (1)</span> wraz ze swoją matką <span class="anon-block">F. B.</span>, które oświadczyły, że nie wyrażają zgody na wezwanie karetki pogotowia. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> stwierdziła również, że sama wyleczy ojca. Nie zważając na zachowanie powódki <span class="anon-block">K. C.</span> zawiadomiła pogotowie ratunkowe, które po przyjeździe zabrało <span class="anon-block">S. C.</span> do szpitala. W dniu 19 lutego 2013 r. <span class="anon-block">S. C.</span> zmarł.</p>
<p>Przy powyższych ustaleniach Sąd Okręgowy uznał, że powództwo jest bezzasadne i jako takie podlega oddaleniu. Wskazał, że stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 928;art. 928 § 1)">art. 928 § 1 k.c.</a>, spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli:</p>
<p>1)
dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy;</p>
<p>2)
podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności;</p>
<p>3)
umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego. Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (§ 2;art. 928)">§ 2 art. 928 k.c.</a>).</p>
<p>Z żądaniem uznania spadkobiercy za niegodnego może wystąpić każdy, kto ma w tym interes. Z roszczeniem takim może wystąpić w ciągu roku od dnia, <br/>w którym dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 929)">art. 929 k.c.</a>).</p>
<p>Podstawą przy tym żądania w sprawie niniejszej jest treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 928;art. 928 § 1;art. 928 § 1 pkt. 1)">art. 928 §1 pkt 1 kc</a> stanowiącego, iż spadkobierca może być uznany za niegodnego jeżeli dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy. Formułując przy tym podstawę faktyczną i doprecyzowując podstawę prawną żądania powódka podała, że pozwany dopuścił się wobec spadkodawcy przestępstwa, które na podstawie jej twierdzeń należałoby zakwalifikować z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 210;art. 210 § 1)">art. 210 § 1 k.k.</a> lub z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 k.k.</a> Jednakże wbrew twierdzeniom zawartym w pozwie zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwolił na poczynienie ustaleń i sformułowanie na ich podstawie wniosków korzystnych dla strony powodowej dostatecznie uzasadniających uwzględnienie żądania powódki. Tak też nie sposób skutecznie przypisać pozwanemu zarzutu porzucenia określonego treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 210)">art. 210 k.k.</a> W pierwszej bowiem kolejności i dla porządku stwierdzić należy, iż porzucenie jest przestępstwem indywidualnym, bowiem jego podmiotem może być tylko osoba, która ma szczególny obowiązek troszczenia się o osobę nieporadną ze względu na jej stan fizyczny lub psychiczny. Obowiązek opieki może wynikać z ustawy (zob. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 87;art. 96;art. 121)">art. 87, 96, 121 k.r.o.</a>), <br/>z orzeczenia sądu, umowy lub przyjętego na siebie zobowiązania (np. obowiązki rodziców wobec małoletnich dzieci, umowa opieki nad osobą starą lub z innych powodów nieporadną, obowiązki pielęgniarki w zakresie czuwania nad osobą ciężko chorą itp.). Porzucenie przy tym oznacza działanie polegające na opuszczeniu m.in. osoby nieporadnej, połączone z zaprzestaniem troszczenia się o nią, bez zapewnienia opieki ze strony innych osób (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2001 r., V KKN 94/99, Orz. Prok. i Pr. 2001, nr 11, poz. 3). Porzuceniem jest też przeniesienie tej osoby w inne warunki i w inne miejsce aniżeli te, w których powinna się ona znajdować, a następnie pozostawienie bez opieki. Wchodzi więc <br/>w grę kombinacja działań i zaniechań naruszających obowiązek troszczenia się (tak również M. Mozgawa (w:) Komentarz, s. 414). Jest też ono występkiem umyślnym <br/>i sprawca musi obejmować swoją świadomością zarówno fakt ciążącego na nim obowiązku opieki i nadzoru, jak i to, że się z tego obowiązku nie wywiązuje. (por. komentarz j.w.). Sąd I instancji uznał, że nie ma jakiekolwiek podstaw dla uznania, <br/>iż zostały wypełnione zarówno przedmiotowe jak i podmiotowe znamiona przestępstwa zarzucanego pozwanemu lub jakiegokolwiek innego czynu zabronionego. Do istoty "porzucenia" należy bowiem z istoty pozostawienie osoby, nad którą miała być roztoczona opieka własnemu losowi, przy czym chodzi tu nie tylko o zaniechanie sprawowania opieki nad osobą małoletnią lub nieporadną, lecz także o uniemożliwienie takiej osobie udzielenia natychmiastowego wsparcia. Jak wynika natomiast z zebranego w sprawie materiału dowodowego <span class="anon-block">W. C.</span> oraz jego rodzice nie tylko nie porzucili <span class="anon-block">S. C.</span> ale dokładali wszelkich starań aby w sposób należyty wywiązać się z obowiązku opieki nad nim. Co warte podkreślenia z zeznań świadków <span class="anon-block">A. Ł.</span>, <span class="anon-block">I. D. (1)</span>, <span class="anon-block">B. K. (1)</span>, którzy nie byli w jakikolwiek sposób zainteresowani określonym rozstrzygnięciem niniejszej sprawy, wynika, że <span class="anon-block">S. C.</span> był zawsze czysto ubrany, wypielęgnowany, umyty i najedzony. Świadkowie podkreślili również, że wskazany ojciec stron nigdy w ich obecności nie skarżył się na brak opieki ze strony bliskich lub niewłaściwą opiekę. Okoliczność tą potwierdził również świadek <span class="anon-block">J. J.</span>. Świadek <span class="anon-block">A. Ł.</span> dodała także, iż nieprawdą jest, <br/>że <span class="anon-block">S. C.</span> był przez kogokolwiek zamykany. Świadek podkreśliła, że zna rodzinę <span class="anon-block">C.</span> od czterdziestu lat, zaś od pięciu lat jest emerytką i odwiedza ich dwa-trzy razy w tygodniu. Z relacji <span class="anon-block">A. Ł.</span>, która w pełni koreluje z zeznaniami <span class="anon-block">K. C.</span>, jednoznacznie wynika, że ojciec stron zawsze był „człowiekiem wolnym”, wychodził z domu i wracał do niego, kiedy tylko chciał. Świadek stanowczo stwierdziła także, że nigdy nie widziała u <span class="anon-block">S. C.</span> jakichkolwiek sińców czy też innych obrażeń. Ważkie dla ustalenia stanu faktycznego i rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy pozostaje, iż <span class="anon-block">A. Ł.</span> zaznaczyła także, że <span class="anon-block">W. C.</span> bardzo dobrze odnosił się do <span class="anon-block">S. C.</span> i szanował go oraz <br/>że to był ukochany wnuczek zmarłego. Szczególnie istotnym jest, że żaden <br/>ze świadków słuchanych w przedmiotowej sprawie nie wskazał na okoliczności, które świadczyłyby, że pozwany oraz jego rodzice dopuszczali się w stosunku do <span class="anon-block">S. C.</span> zachowań, które wypełniają znamiona ustawy karnej. Świadek <span class="anon-block">W. B.</span> wskazała, że widziała jak powódka podaje swojemu ojcu przez okno jedzenie ale powyższe nie dowodzi, że ojciec stron był głodzony. Powódka mogła bowiem przekazywać <span class="anon-block">S. C.</span> jedzenie dodatkowo pomimo że był on regularnie żywiony przez pozwanego i jego rodziców. Świadek <span class="anon-block">H. D.</span> podała wprawdzie, że powódka nie mogła wejść do pokoju ojca albowiem drzwi były zamykane przez jej brata oraz że słyszała, iż <span class="anon-block">W. C.</span> nie interesował się dziadkiem ale sama zaznaczyła, że powyższe informacje powzięła od <span class="anon-block">M. C. (1)</span>.</p>
<p>Przedstawione relacje świadków dowodzą, że wszystkie zastrzeżenia co do opieki pozwanego oraz jego rodziców nad <span class="anon-block">S. C.</span> wynikają jedynie <br/>z zeznań powódki oraz świadka <span class="anon-block">F. B.</span> i nie znajdują żadnego potwierdzenia w jakimkolwiek innym źródle dowodowym. Wersja zdarzeń zaprezentowana przez <span class="anon-block">M. C. (1)</span> oraz jej matkę jest nadto, w ocenie Sądu, sprzeczna z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Przypomnieć w tym miejscu trzeba, że <span class="anon-block">S. C.</span> sporządził przed Notariuszem testament, mocą którego powołał do całości spadku pozwanego <span class="anon-block">W. C.</span>, w roku 2004 r. oraz że zarówno ze zeznań świadków jak i twierdzeń obu stron bezspornie wynika, że wymieniony do 2012 r. pozostawał w pełni sił umysłowych do 2012 r., kiedy to dostał udaru. Powyższe wskazuje, że gdyby istotnie <span class="anon-block">W. C.</span> wraz z rodzicami niewłaściwie opiekowali się <span class="anon-block">S. C.</span>, jak twierdzi strona powodowa, ten miał wystarczająco dużo czasu, aby zmienić akt swojej ostatniej woli, czego jednak nie uczynił.</p>
<p>Niezależnie od powyższego brak zainteresowania pozwanego stanem zdrowia spadkodawcy – ojca stron – nie stanowi podstawy do uznania wymienionego za niegodnego dziedziczenia. Stanowisko przeważającej części doktryny prawa cywilnego jest zgodne, że uporczywie niedopełnianie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych może jedynie stanowić podstawę wydziedziczenie przez spadkodawcę (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1088;art. 1088 § 3)">art. 1088 § 3 k.c.</a>), a nie uznania za niegodnego dziedziczenia.</p>
<p>Sąd I instancji w pełni dał wiarę zeznaniom matki pozwanego <span class="anon-block">K. C.</span>, są one bowiem z jednej strony spontaniczne, szczegółowe, logiczne, zaś z drugiej wzajemnie się uzupełniają z zeznaniami świadków <span class="anon-block">A. Ł.</span>, <span class="anon-block">I. D. (1)</span>, <span class="anon-block">B. K. (1)</span>, <span class="anon-block">H. D.</span>, <span class="anon-block">J. J.</span>, którym również Sąd dał wiarę oraz korelują z dokumentami dołączonymi do akt.</p>
<p>Sąd krytycznie podszedł do dowodów w postaci zeznań powódki <span class="anon-block">M. C. (1)</span> oraz świadka <span class="anon-block">F. B.</span>, które z uwagi na przynależność powódki do kręgu spadkobierców na wypadek uwzględnienia powództwa, uznać należało za osoby bezpośrednio zainteresowane wynikiem postępowania. Wnikliwa analiza zeznań powódki i świadków oraz rzeczowego materiału dowodowego spowodowała, że Sąd odmówił waloru wiarygodności wersji zdarzeń zaprezentowanej przez powódkę oraz jej matkę. Taka ocena wynika przede wszystkim z faktu, że ich relacji w najważniejszej dla rozstrzygnięcia sprawy kwestii opieki nad ojcem stron <span class="anon-block">S. C.</span> nie potwierdził żaden spośród zgromadzonych w sprawie dowodów.</p>
<p>Wobec powyższego, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 928;art. 928 § 1)">art. 928 § 1 k.c.</a> Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne. O kosztach orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1)">art. 98 § 1 k.p.c.</a>, zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw <br/>i celowej obrony. Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone <br/>w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 3)">art. 98 § 3 k.p.c.</a>). Powódka generuje przed sądami bardzo wiele procesów, i winna się liczyć z obowiązkiem pokrywania ich kosztów w przypadku przegranej. Powódka jest stroną przegrywającą i jest obowiązana zwrócić pozwanemu koszty postępowania. Pozwany był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, który wnosił o zasądzenie kosztów. Z uwagi na wartość przedmiotu sprawy Sąd zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 3600 zł, stanowiącą stawkę minimalną wynagrodzenia radcy prawnego, ustaloną na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98 § 2;art. 98 § 2 ust. 1)">§ 2 ust. 1</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631349" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349 (§ 6;§ 6 pkt. 6)">§ 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu</a> (t. j. Dz. U. z 2014 r., poz. 490) powiększoną o wysokość opłaty od pełnomocnictwa. Ponadto Sąd mając na uwadze, iż powódka była zwolniona z kosztów sądowych w całości, a przyczyny zwolnienia nie ustały, zgodnie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631348" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 (§ 6;§ 6 pkt. 6)">§ 6 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości <br/>z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej <br/>z urzędu</a> (Dz. U. z 2002 roku, Nr 163, poz. 1348 ze zm.) zasądził od Skarbu Państwa- Sądu Okręgowego w Sieradzu na rzecz adw. <span class="anon-block">M. C. (2)</span> kwotę 3.600 zł powiększoną o należny podatek 23 % VAT w łącznej kwocie 4428 zł tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej ustanowionej dla powódki z urzędu.</p>
<p>Od tego wyroku apelację wniosła powódka. Zarzuciła mu:</p>
<p>1.
nieważność postępowania wskutek pozbawienia powódki możności nieskrepowanego działania przez niewydanie postanowienia Sądu Okręgowego w Sieradzu w sprawie zwolnienia pełnomocników procesowych powódki z urzędu adw.<span class="anon-block">M. B.</span> i adw.<span class="anon-block">M. C. (2)</span> <br/>z obowiązku reprezentowania powódki w procesie;</p>
<p>2.
sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału:</p>
<p>(a)
przez błędne ustalenie, że obowiązek opieki lekarskiej nad zmarłym <span class="anon-block">S. C.</span> spoczywał również na córce <span class="anon-block">M. C. (1)</span> <br/>i synu <span class="anon-block">Z. C.</span>;</p>
<p>(b)
przez błędne ustalenie, że po opuszczeniu szpitala 18.08.2004 r. <span class="anon-block">S. C.</span> kontynuował leczenie, regularnie uczęszczał na wizyty lekarskie w towarzystwie córki <span class="anon-block">M. C. (1)</span>;</p>
<p>(c)
przez błędne ustalenie, że ojciec pozwanego wielokrotnie woził <span class="anon-block">S. C.</span> do lekarza specjalisty, w towarzystwie pozwanego bądź jego matki;</p>
<p>(d)
przez błędne ustalenie, że <span class="anon-block">S. C.</span> utrzymywał swoja niepracująca córkę – powódkę;</p>
<p>1.
naruszenie przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 207;art. 227;art. 264;art. 94;art. 94 § 1)">art.207, 227, 264, 94 § 1 k.p.c.</a>
</p>
<p>Wskazując na powyższe skarżąca wniosła o uchylenie wyroku w całości <br/>i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.</p>
<p>Sąd Apelacyjny zważył co następuje:</p>
<p>Apelacja powódki jest nieuzasadniona i podlega oddaleniu w całości.</p>
<p>Stan faktyczny został w niniejszej sprawie przez Sąd Okręgowy ustalony prawidłowo, zgodnie z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, oferowanego przez strony postępowania. Stąd ustalenia te Sąd Apelacyjny w pełni zaakceptował, przyjmując za własne, bez zbędnej konieczności ponownego ich przytaczania.</p>
<p>Powódka zgłosiła w apelacji jedynie zarzuty naruszenia prawa procesowego. Poza podniesieniem nieważności postępowania powódka w istocie zarzuca Sądowi Okręgowemu błędne ustalenia.</p>
<p>Najpoważniejszy jest zarzut pozbawienia powódki możności nieskrępowanego działania przez niewydanie postanowienia Sądu Okręgowego w Sieradzu w sprawie zwolnienia pełnomocników procesowych powódki z urzędu adw.<span class="anon-block">M. B.</span> <br/>i adw.<span class="anon-block">M. C. (2)</span> z obowiązku reprezentowania powódki w procesie, skutkujące zdaniem skarżącej nieważnością postępowania.</p>
<p>Ta okoliczność była już przedmiotem oceny Sądu Apelacyjnego w Łodzi <br/>w postanowieniu z dnia 5.04.2016 r., przy rozpoznaniu zażalenia powódki na postanowienie Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 18.11.2015 r. o umorzenie postępowania wywołanego wnioskiem pełnomocnika z urzędu o zwolnienie go z tej funkcji.</p>
<p>Należy powtórzyć, że w okolicznościach tej sprawy powódka wypowiedziała pełnomocnictwo procesowe adwokatowi z urzędu <span class="anon-block">M. C. (2)</span>, który, po powiadomieniu go o tym fakcie, wystąpił do Sądu Okręgowego z wnioskiem o zwolnienie go z funkcji pełnomocnika z urzędu.</p>
<p>Niewątpliwie ustanowienie adwokata lub radcy prawnego przez sąd jest równoznaczne z udzieleniem pełnomocnictwa procesowego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 118)">art. 118 k.p.c.</a>), co <br/>w konsekwencji oznacza, że w kwestiach nieuregulowanych do pełnomocnictwa urzędowego mają odpowiednie zastosowanie przepisy dotyczące pełnomocnictwa, którego źródłem jest umowa zawarta między adwokatem (radcą prawnym) a mocodawcą. Przepisy <br/>o wypowiedzeniu pełnomocnictwa przez mocodawcę (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 94;art. 94 § 1)">art. 94 § 1 k.p.c.</a>) mają więc odpowiednie zastosowanie do wypowiedzenia pełnomocnictwa adwokatowi (radcy prawnemu), którego dla strony ustanowił sąd. Taki pogląd wypowiedział Sąd Najwyższy <br/>w postanowieniu z dnia 24 maja 2012 roku, sygn. akt V CZ 11/12, opubl. <span class="anon-block">L.</span>, jak również z dnia 3 czerwca 1976 roku, sygn. akt III CRN 64/76, OSNC 1977, nr 1, poz. 14 oraz z dnia 21 kwietnia 1999 roku, sygn. akt I CKN 1423/98.</p>
<p>Wypowiedzenie pełnomocnictwa przez powódkę adwokatowi z urzędu <span class="anon-block">M. C. (2)</span> pismem z dnia 21 października 2015 roku, w świetle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 94;art. 94 § 1)">art. 94 § 1 k.p.c.</a> oznaczało, że od chwili zawiadomienia o tym Sądu Okręgowego, wypowiedzenie to było względem tego Sądu skuteczne i nie wymagało żadnej dodatkowej aktywności ze strony Sądu. Podobnie jak wcześniejsze wypowiedzenie przez <span class="anon-block">M. C. (1)</span> pełnomocnictwa wcześniejszemu adwokatowi z urzędu <span class="anon-block">M. B.</span>, pismem z dnia 30 maja 2014 r. Skoro bowiem o wypowiedzeniu pełnomocnictwa z urzędu decyduje strona, dla której pełnomocnik został ustanowiony, a adresatem oświadczenia strony jest pełnomocnik, nie zaś Sąd, to brak jest argumentów przemawiających za koniecznością wydawania przez Sąd postanowienia odwołującego adwokata (radcę prawnego) z pełnionej przez niego funkcji. Obowiązujące przepisy bynajmniej nie przewidują takiego obowiązku, co skutkowało umorzeniem przez Sąd pierwszej instancji postępowania zainicjowanego wnioskiem adwokata <span class="anon-block">M. C. (2)</span>, jako bezprzedmiotowego. Powódka wprawdzie wcześniej sygnalizowała problemy z uzgodnieniem stanowiska z <span class="anon-block">adw.M. C.</span> od sierpnia 2015 r., a następnie wnosiła o zmianę osoby pełnomocnika z urzędu ale dopiero pismem z dnia 21 października 2015 r. wyraźnie poinformowała Sąd, że wypowiedziała pełnomocnictwo temu adwokatowi.</p>
<p>Oznacza to, że wypowiedzenie przez powódkę pełnomocnictw dwóm pełnomocnikom z urzędu nie wymagało podejmowania żadnych czynności procesowych przez Sad I instancji, a same wypowiedzenia stały się skuteczne w stosunku do sądu z chwilą zawiadomienia go o tym, tj. wobec <span class="anon-block">adw.M. B.</span> z dniem 30.05.2014 r. i wobec <span class="anon-block">adw.M. C.</span> z dniem 21.10.2015 r.</p>
<p>Niezależnie od powyższych argumentów należy podnieść, że powódka była powiadamiana o wszystkich terminach rozprawy, w tym o terminie poprzedzającym wydanie wyroku. <span class="anon-block">M. C. (1)</span> była bardzo aktywna procesowo. Składała liczne pisma zawierające zarówno wnioski dowodowe jak i stanowisko merytoryczne. Trudno w takiej sytuacji przyjąć, że nastąpiło pozbawienie powódki możności nieskrępowanego działania. Powódka miała świadomość wypowiedzenia pełnomocnictwa swoim pełnomocnikom, sama podejmowała odpowiednie działania. Jej czynności procesowe nie były ani skrępowane ani nieporadne. Dotyczy to również złożonej apelacji.</p>
<p>Nieuzasadnione są zarzuty naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 207;art. 227;art. 264)">art.207, 227 i 264 k.p.c.</a> bez bliższego ich sprecyzowania. Główne zastrzeżenia apelującej dotyczą w istocie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art.233 k.p.c.</a> Chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> polegający na dokonaniu przez tenże sąd oceny dowodów z przekroczeniem zasady swobodnej ich oceny, a w szczególności błędnych ustaleń dotyczących stanu zdrowia spadkodawcy, jego relacji z najbliższą rodziną, procesu leczenia.</p>
<p>Sąd Apelacyjny pragnie zauważyć, że gdy z materiału dowodowego wyłaniają się dwie wersje wydarzeń pozostające względem siebie w sprzeczności, sąd według swobodnego uznania decyduje, którą spośród prawdopodobnych wersji uznaje za prawdziwą. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 9 stycznia 2004 r., sygn. akt IV CK 339/02 (opubl. w systemie informatycznym Lex pod nr <span class="anon-block"> (...)</span>), wskazał, <br/>że wiarygodność i moc poszczególnych dowodów nie podlega klasyfikacji parametrycznej, stąd przekonanie uczestników postępowania może być odmienne od przekonania składu orzekającego. Rozwiązanie pozornej sprzeczności istnienia dwóch usprawiedliwionych sądów (mniemań) tkwi w ustawowym przyznaniu kompetencji składowi orzekającemu ustalenia według swobodnego uznania, którą spośród prawdopodobnych wersji uznaje za prawdziwą. Sam fakt, że dowód przeprowadzony w sprawie został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego nie oznacza zatem naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> Ocena dowodów należy bowiem do sądu orzekającego i nawet w sytuacji, w której z dowodu można było wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd, do naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> dojść może tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych.</p>
<p>Zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego została dokonana bez przekroczenia granic wyznaczonych treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a>, co znalazło swój wyraz w należytym uzasadnieniu wyroku (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a>). Zaznaczyć należy, że zarzut naruszenia przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> byłby skuteczny wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, Lex nr 172176). Ocena mocy i wiarygodności dowodów, przeprowadzona <br/>w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, mogłaby być skutecznie podważona <br/>w postępowaniu odwoławczym tylko wówczas, gdyby pozwany wykazał, że zawiera ona błędy logiczne, wewnętrzne sprzeczności itp.</p>
<p>W przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy dysponował określonym materiałem dowodowym zaoferowanym przez strony, który następnie poddał ocenie, wynik której dał mu podstawy do poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd odwoławczy przyjmuje za własne. Ocena ta jest wszechstronna, bezstronna i zgodna z zasadą swobodnej oceny dowodów. Sąd I instancji odniósł się zarówno do zeznań świadków zawnioskowanych przez strony, stron i dokumentów.</p>
<p>Sad Okręgowy prawidłowo oparł się w swych ustalenia na zeznaniach świadków osób postronnych dla stron procesu, przede wszystkim lekarzy leczących spadkodawcę. Są one bowiem z jednej strony spontaniczne, szczegółowe, logiczne, zaś z drugiej wzajemnie się uzupełniają z zeznaniami świadków <span class="anon-block">A. Ł.</span>, <span class="anon-block">I. D. (1)</span>, <span class="anon-block">B. K. (1)</span>, <span class="anon-block">H. D.</span>, <span class="anon-block">J. J.</span>. Świadkowie <span class="anon-block">I. D.</span> i <span class="anon-block">B. K.</span> leczący <span class="anon-block">S. C.</span> spójnie zeznały, że pacjent był zadbany, dobrze odżywiony, że przychodził na wizyty <br/>z powódką, że sam nie godził się na zalecane metody leczenia, i że powódka zamierzała sama zajmować się leczeniem ojca innymi metodami.</p>
<p>Ustalenia i wnioski Sądu I instancji są więc prawidłowe, a zarzuty apelacji <br/>w tym zakresie jedynie polemiką z właściwie dokonaną rekonstrukcja stanu faktycznego. To oznacza, że nie można mówić o naruszenia prawa materialnego gdyż brak było przesłanek do zastosowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 928)">art.928 k.c.</a>
</p>
<p>Z tych względów Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> <br/>
</p>
</div>