Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II K 911/15

Sądy powszechne2016-12-20
Sygnatura
II K 911/15
Data orzeczenia
2016-12-20
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Anna Szeląg (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt II K 911/15</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 20 grudnia 2016 rok</p> <p>Sąd Rejonowy w Legionowie w II Wydziale Karnym w składzie:</p> <p>Przewodniczący SSR Anna Szeląg</p> <p>Protokolant Karolina Szewczak</p> <p>w obecności</p> <p>Prokuratora Anny Krysińskiej</p> <p>po rozpoznaniu dnia 30.05.2016r., 28.06.2016r., 20.09.2016r., 18.10.2016r., 22.11.2016r.28.11.2016r. 20.12.2016r.</p> <p>sprawy <strong> <!-- --> <span class="anon-block">T. P. (1)</span> </strong>, <span class="anon-block">urodz. (...)</span> w <span class="anon-block">N.</span>, syna <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">B.</span> z d. <span class="anon-block">W.</span> </p> <p>oskarżonego o to, że: I. w dniu 28 marca 2015r. w msc. <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, gm. <span class="anon-block">J.</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)</span> wspólnie z <span class="anon-block">K. P.</span>, <span class="anon-block">D. Ł.</span>, z trzema ustalonymi mężczyznami i innymi nieustalonymi brał udział w bójce w wyniku której, naraził jej uczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo urazu życia i zdrowia lub nastąpienia skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art.156§1kk</a> lub 157<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 1)">§1kk</a>; -</p> <p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a> </p> <p>oraz <strong> <!-- --> <span class="anon-block">K. P.</span> </strong>, <span class="anon-block">urodz. (...)</span> w <span class="anon-block">N.</span>,</p> <p>syna <span class="anon-block">T.</span> i <span class="anon-block">B.</span> z d. <span class="anon-block">Ł.</span> </p> <p>oskarżonego o to, że: II. w dniu 28 marca 2015r. w msc. <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, gm. <span class="anon-block">J.</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)</span> wspólnie z <span class="anon-block">T. P. (1)</span>, <span class="anon-block">D. Ł.</span>, z trzema ustalonymi mężczyznami i innymi nieustalonymi brał udział w bójce w wyniku której, naraził jej uczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo urazu życia i zdrowia lub nastąpienia skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art.156§1kk</a> lub 157<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 1)">§1kk</a>; -</p> <p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a> </p> <p>oraz <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. Ł.</span> </strong>, <span class="anon-block">urodz. (...)</span> w <span class="anon-block">N.</span> </p> <p>syna <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">M.</span> z d. <span class="anon-block">M.</span> </p> <p>oskarżonego o to, że: III. w dniu 28 marca 2015r. w msc. <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, gm. <span class="anon-block">J.</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)</span> wspólnie z <span class="anon-block">T. P. (1)</span>, <span class="anon-block">K. P.</span>, z trzema ustalonymi mężczyznami i innymi nieustalonymi brał udział w bójce w wyniku której, naraził jej uczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo urazu życia i zdrowia lub nastąpienia skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art.156§1kk</a> lub 157<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 1)">§1kk</a>, przy czym czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne; -</p> <p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art.64§1kk</a> </p> <p>orzeka:</p> <p>IV. oskarżonego <span class="anon-block">T. P. (1)</span> uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w pkt. I; -</p> <p>V. oskarżonego <span class="anon-block">K. P.</span> uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158 § 1 pkt. 2)">pkt. II</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a> skazuje oskarżonego, a na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 37)">art.37</a>akk wymierza oskarżonemu karę grzywny w wysokości 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 15 zł (piętnaście); -</p> <p>- na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art.63§1kk</a> na poczet orzeczonej wobec oskarżonego grzywny zalicza okres jego zatrzymania od dnia 28.03.2015r. do dnia 29.03.2015r. i ustala, że do wykonania pozostało 146 (sto czterdzieści sześć) stawek dziennych grzywny; -</p> <p>VI. oskarżonego <span class="anon-block">D. Ł.</span> uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158 § 1 pkt. 3)">pkt. III</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art.64§1kk</a> skazuje oskarżonego, a na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art.64§1kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 37)">art.37</a>akk w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 34;art. 34 § 1;art. 34 § 1 a;art. 34 § 1 a pkt. 1)">art.34§1 i §1a pkt.1kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 35;art. 35 § 1)">art.35§1kk</a> wymierza oskarżonemu karę 8 (ośmiu) miesięcy ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin w stosunku miesięcznym; -</p> <p>- na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art.63§1kk</a> na poczet orzeczonej wobec oskarżonego kary ograniczenia wolności zalicza okres jego zatrzymania od dnia 28.03.2015r. do dnia 29.03.2015r.; -</p> <p>VII. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 632;art. 632 pkt. 2)">art.632 pkt.2kpk</a> kosztami proces w zakresie postępowania prowadzonego wobec oskarżonego <span class="anon-block">T. P. (1)</span> obciąża Skarb Państwa; -</p> <p>- na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art.627kpk</a> zasądza na rzecz Skarbu Państwa od oskarżonego:</p> <p>- <span class="anon-block">K. P.</span> kwotę 295 zł (dwieście dziewięćdziesiąt pięć) tytułem kosztów sądowych w tym kwotę 225 zł (dwieście dwadzieścia pięć) tytułem opłaty,</p> <p>- <span class="anon-block">D. Ł.</span> kwotę 250 zł (dwieście pięćdziesiąt) tytułem kosztów sądowych w tym kwotę 180 zł (sto osiemdziesiąty) tytułem opłaty.</p> <p>Sygn. akt II K 911/15</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>W oparciu o ujawnione w sprawie dowody Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:</p> <p>W dniu 28 maca 2015 roku, w godzinach wieczornych, na trenie działki położonej w miejscowości <span class="anon-block">S.</span> oskarżony <span class="anon-block">K. P.</span> zorganizował imprezę z okazji swoich urodzin. Wśród zaproszonych gości znajdowali się m.in. jego rodzice, tj. oskarżony <span class="anon-block">T. P. (1)</span> i <span class="anon-block">B. P.</span>, oraz jego znajomi - oskarżony <span class="anon-block">D. Ł.</span>, <span class="anon-block">K. S.</span>, <span class="anon-block">P. Z.</span>, <span class="anon-block">Ż. K.</span>, <span class="anon-block">B. S.</span>, <span class="anon-block">T. S. (1)</span> i <span class="anon-block">J. K.</span> z rodziną. W trakcie trwania tego spotkania jego uczestnicy spożywali także alkohol. Po kilku godzinach pobytu <span class="anon-block">J. K.</span> poinformował <span class="anon-block">K. P.</span>, że idzie odprowadzić żonę i syna do domu i wraca, wówczas oskarżony zaproponował, że pójdzie razem z nimi. Gdy już obaj wracali na działkę, idąc <span class="anon-block">ulicą (...)</span>, z naprzeciwka nadjechał skuter, którym jechali <span class="anon-block">M. M. (4)</span> oraz <span class="anon-block">S. N.</span>, za nim przejechał drugi skuter z nieustalonymi osobami. <span class="anon-block">S. N.</span> kierujący pierwszym skuterem nie zachował bezpiecznej odległości, co zmusiło oskarżonego oraz <span class="anon-block">J. K.</span> do ustąpienia, zejścia z drogi. To z kolei zirytowało <span class="anon-block">K. P.</span>, który splunął w stronę kierującego, na co <span class="anon-block">S. N.</span> zareagował zatrzymaniem skutera i pieszo razem z <span class="anon-block">M. M. (4)</span> ruszyli za oskarżonym, a gdy go dogonili, zaczęli go odciągać na trawnik, dopytując się, dlaczego splunął w ich stronę. Na to zareagował <span class="anon-block">J. K.</span>, co w efekcie doprowadziło do tego, że <span class="anon-block">M. M. (4)</span> oraz <span class="anon-block">S. N.</span> zaczęli się z nimi szarpać, uderzać pięściami, w konfiguracji jeden na jeden. Wówczas do szarpiących się mężczyzn podbiegły dwie kolejne osoby, które jechały drugim skuterem, co wywołało poczucie zagrożenia u <span class="anon-block">J. K.</span>, który zaczął wołać o pomoc m.in. <span class="anon-block">D. Ł.</span>. Około godziny 21:00, to wołanie o pomoc, usłyszeli zgromadzeni na działce goście i zaniepokojeni wybiegli na ulicę, <span class="anon-block">D. Ł.</span> wybiegł jako pierwszy, za nim wybiegł <span class="anon-block">T. P. (1)</span> wraz z <span class="anon-block">T. S. (1)</span>, a za nimi wybiegli także inni goście. Widząc tak dużą grupę ludzi, osoby jadące w/w skuterami uciekły z miejsca zdarzenia.</p> <p>W tym czasie idąc w stronę cmentarza, <span class="anon-block">T. P. (2)</span> spotkał <span class="anon-block">K. P.</span>, od którego próbował dowiedzieć się, co się właściwie stało. Wówczas usłyszał, że sprawa jest załatwiona i żeby wracać do domu. Jednak taka odpowiedź nie zadowoliła oskarżonego, który chcąc ustalić przyczyny zajścia udał się w kierunku wsi, gdzie znajdowali się uczestnicy wcześniejszej bójki. Gdy zdenerwowany <span class="anon-block">T. P. (1)</span> podszedł do tej grupy mężczyzn i podniesionym głosem zaczął przedstawiać swoje racje, wówczas został uderzony w tył głowy jakimś twardym przedmiotem, prawdopodobnie kijem bejsbolowym. Na skutek uderzenia oskarżonego zamroczyło i bezwładnie upadł na ziemie. Mniej więcej w tym samym czasie za uciekającymi mężczyznami pobiegł m.in. <span class="anon-block">D. Ł.</span>, <span class="anon-block">T. S. (1)</span>, <span class="anon-block">K. P.</span> oraz widząc przewagę liczebna po swoje stronie pobiegł z nimi także <span class="anon-block">J. K.</span>, który wcześnie zdjął kurtkę, bluzę oraz koszulkę. Następnie całe zajście przeniosło się za zakręt, gdzie ponownie doszło do bójki pomiędzy w/w mężczyznami, jak również innymi nieustalonymi osobami, które stanęły po stronie <span class="anon-block">M. M. (4)</span> oraz <span class="anon-block">S. N.</span>. W tym czasie zaatakowany został także <span class="anon-block">T. S. (1)</span>, który został uderzony w prawą kostkę twardym przedmiotem, prawdopodobnie łopatą i upadł na ziemię, zaś leżąc nadal był kopany przez nieustalonych sprawców. Widząc to <span class="anon-block">D. Ł.</span> zaczął uderzać napastników, następnie pomocy <span class="anon-block">T. S. (1)</span> udzielił <span class="anon-block">B. S.</span>, który odciągnął go z miejsca zdarzenia, a potem zawiózł do szpitala. Cios w głowę pałką lub deską otrzymał także <span class="anon-block">J. K.</span>.</p> <p>Na skutek odniesionych obrażeń <span class="anon-block">T. P. (1)</span> doznał powierzchownego urazu głowy - stłuczenie, co powodowało naruszenie czynności narządów ciała na czas poniżej 7 dni. Z kolei <span class="anon-block">D. Ł.</span> doznał rany tłuczonej grzbietu nosa długości 0,5 cm oraz złamania kości nosa wymagające repozycji, co powodowało naruszenie czynności narządów ciała na czas powyżej 7 dni.</p> <p>Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie zeznań świadków: <span class="anon-block">J. R.</span> (k.85-87, 1-2 z.C), <span class="anon-block">M. G.</span> (k.87-88, 8-9 z.C), <span class="anon-block">M. D.</span> (k.89, 3 z.C), <span class="anon-block">K. S.</span> (k.103-104), <span class="anon-block">D. B.</span> (k.104-106, 13-15 z.C), <span class="anon-block">P. Z.</span> (k.106-107), <span class="anon-block">Ż. K.</span> (k.118-119, 27 z.C), <span class="anon-block">Z. S.</span> (k.119-120, 25z.C), <span class="anon-block">B. P.</span> (k.121-122, 31 z.C), <span class="anon-block">T. S. (1)</span> (k.122-123), <span class="anon-block">J. K.</span> (k.138-141, 42 z.C), <span class="anon-block">M. M. (4)</span> (k.141, 46-48 z.C), <span class="anon-block">S. N.</span> (k.142, 51-51 z.C), jak również częściowo na podstawie wyjaśnień oskarżonych <span class="anon-block">T. P. (1)</span> (k.58-59, 31), <span class="anon-block">K. P.</span> (k.59-61, 39) i <span class="anon-block">D. Ł.</span> (k.61-62), oraz na podstawie dowodów w postaci (k.29-30) odpisu orzeczenia ze zbioru A: (k.1, 14-16, 69) notatka urzędowa, (k.5) protokół użycia alkometru, (k.8-10, 41) protokół oględzin z załącznikiem, (k.18-22, 84) dokumentacja medyczna, (k.44) kserokopia postanowienia w przedmiocie dowodów rzeczowych, (k.52-54, 81-82) dokumentacja medyczna <span class="anon-block">D. Ł.</span>, (k.80, 83) opinia, (k.85) dokumentacja fotograficzna.</p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">T. P. (1)</span> nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że „ja uważam, że zostałem zaatakowany w momencie, kiedy pobiegłem pomóc” (k.58). Chciał się też dowiedzieć, co się stało, ale gdy „podchodziłem do grupy, zostałem z tyłu zaatakowany jakimś narzędziem” (k.59). Na skutek tego uderzenia utracił na jakiś czas świadomość.</p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">K. P.</span> będąc przesłuchiwany w trakcie postępowania przygotowawczego, przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i jednocześnie odmówił składania dalszych wyjaśnień. Następnie w trakcie rozprawy oskarżony nie przyznał się i wyjaśnił, że gdy szedł z <span class="anon-block">J. K.</span>, to bez żadnego powodu został zaatakowany przez nieznanego mu mężczyznę, który uderzył go w tył głowy, a gdy upadł, to napastnik kopał go. W końcu udało mu się wyrwać i jak podał, „uciekłem w bok” (k.59), wrócił na działkę i na tym zakończył się jego udział w całym tym zdarzeniu. Odnosząc się natomiast do pierwszego przesłuchania, oskarżony stwierdził, że przyznał się, bo został wprowadzony w błąd przez przesłuchującego go policjanta, który „powiedział, że nie ma znaczenia, kto się bił, a kto się bronił, dlatego przyznałem się do winy” (k.60).</p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">D. Ł.</span> również nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że przebywając na działce usłyszał wołanie o pomoc i gdy się dowiedział, że na terenie działki nie ma m.in. <span class="anon-block">K. P.</span>, to „pobiegłem, żeby udzielić im ewentualnej pomocy” (k.61). Na ulicy spotkał <span class="anon-block">K. P.</span>, który jednak nie potrafił opowiedzieć co się stało, bo był w szoku. Następnie oskarżony pobiegł za resztą osób w miejsce zdarzenia i zobaczył, że „leży <span class="anon-block">T. S. (1)</span> okładany przez trzech mężczyzn, dwóch miało jakieś pręty w rękach, trzeci nie miał nic” (k.61). Wówczas, jak podał, to „stanąłem okrakiem nad <span class="anon-block">T. S. (2)</span> i zacząłem odsuwać napastników rękami” (k.61). Jednocześnie oskarżony wyjaśnił, że „oprócz tej sytuacji jak stałem nad kolegą, to nikogo nie kopałem, nie biłem pięściami” (k.61).</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Sąd zważył, co następuje: </span> </p> <p>Sąd dał wiarę wyjaśnieniom w/w oskarżonych, ale tylko w tej części, w której są one zgodne z ustalonym w sprawie stanem faktycznym, ponieważ tylko w tym zakresie znajdują one potwierdzenie w pozostałych wiarygodnych dowodach ujawnionych w niniejszej sprawie. Należy w tym miejscu podnieść, że sąd dał także wiarę wyjaśnieniom <span class="anon-block">T. P. (1)</span>, że nie był on czynnym uczestnikiem bójki i że nim zdążył zareagować został uderzony w głowę, co go ogłuszyło na dłuży czas. Brak jest bowiem jakiegokolwiek przeciwnego dowodu, który podważyłby wyjaśnienia oskarżonego, co do jego roli w przebiegu przedmiotowych zdarzeń.</p> <p>W pozostałej części, a w szczególności, co do roli, udziału w bójce, w odniesieniu do wyjaśnień <span class="anon-block">D. Ł.</span> oraz <span class="anon-block">K. P.</span>, to sąd uznał te wyjaśnienia za niewiarygodne, ponieważ niezależnie od tego, że są one sprzeczne z treścią zeznań chociażby <span class="anon-block">M. M. (4)</span>, to są one także wewnętrznie sprzeczne, brak jest w nich logicznego powiązania, konsekwencji. <span class="anon-block">K. P.</span> starał się przekonać sąd, że praktycznie nieznany mu <span class="anon-block">M. M. (4)</span>, poza jednym spotkaniem na weselu, bez żadnego racjonalnego powodu zaatakował go nie tylko słownie, ale także zaczął się z nim bić. Jak wyjaśnił, to „w dniu zdarzenia nie zaczepiłem go, chciałem wracać na imprezę, to on mnie zaatakował” (k.60). Jest to o tyle istotne, że mijając oskarżonego, w tym czasie świadek jechał na skuterze, czyli atakując <span class="anon-block">K. P.</span> musiałby go rozpoznać, mimo panującego wówczas zmroku, przypomnieć sobie jakieś dawne, bliżej nieokreślone animozje, a następnie zatrzymać skuter i dogonić oskarżonego. Na tle takich ustaleń, w ocenie sądu wiarygodna jest jedynie wersja <span class="anon-block">M. M. (4)</span>, że oskarżony splunął w ich kierunku i to właśnie było powodem całego późniejszego zajścia. Obecnie obawiając się odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, gdzie obrażenia poniósł także ojciec <span class="anon-block">K. P.</span>, to umniejsza on swoją rolę, zaprzeczając także wyżej opisanej okoliczności. Należy w tym miejscu także podnieć, że oskarżony od razu, gdy tylko zobaczył <span class="anon-block">T. P. (1)</span>, próbował go odwieść od podejmowania jakiejkolwiek próby kontaktu z uczestnikami bójki. Potwierdził to także <span class="anon-block">T. P. (1)</span> wyjaśniając, że „na moje pytanie, co się stało, syn powiedział, że sprawa jest załatwiona i żebym wrócił do domu (k.31). To jednak nie powstrzymało oskarżonego, co w efekcie doprowadziło jedynie do eskalacji agresji i przeciągnęło bójkę na kolejnych uczestników. Pośrednio potwierdziła to także <span class="anon-block">Ż. K.</span> zeznając, że „w międzyczasie <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">D.</span> i <span class="anon-block">T.</span> chcieli pomóc <span class="anon-block">T.</span>, który dostał n/n przedmiotem w głowę i na nowo wszczęła się bójka” (k.27 z.C). Przy takich ustaleniach, niewiarygodne stają się także wyjaśnienia <span class="anon-block">D. Ł.</span>, że jego działania ograniczyły się wyłącznie do obrony <span class="anon-block">T. S. (1)</span>. Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na fakt, że opierając się chociażby na wyjaśnieniach <span class="anon-block">K. P.</span> to, gdy jego goście wybiegli na ulicę, to nie był on już atakowany, więc nie było też powodu, aby gonić mężczyzn, którzy wcześniej zaatakowali jego oraz <span class="anon-block">J. K.</span>.</p> <p>Świadkami, którzy potwierdzali wersję wydarzeń podawaną przez oskarżonych, są <span class="anon-block">K. S.</span>, <span class="anon-block">P. Z.</span>, <span class="anon-block">Ż. K.</span>, <span class="anon-block">B. S.</span>, <span class="anon-block">B. P.</span>, <span class="anon-block">T. S. (1)</span>. Świadkowie ci zgodnie zeznali, że wprawdzie <span class="anon-block">T. P. (1)</span>, <span class="anon-block">K. P.</span> oraz <span class="anon-block">D. Ł.</span> byli na miejscu zdarzenia, ale to oni zostali bez żadnego powodu zaatakowani przez nieznanych im wcześniej mężczyzn, a reakcja oskarżonych ograniczała się wyłącznie do obrony własnej osoby, lub kolegów. Sąd dał wiarę zeznaniom tych świadków w takim zakresie, że zeznawali oni zgodnie z tym, jak zaobserwowali przedmiotowe zdarzenia i tym samym zgodnie z własnym przekonaniem. Jednakże nie oznacza to, że stanowiły one w całości podstawę do odtworzenia stanu faktycznego, zwłaszcza w zakresie odtworzenia zachowania <span class="anon-block">D. Ł.</span> oraz <span class="anon-block">K. P.</span>, ponieważ obserwacje świadków ograniczały się tylko do pewnych wycinków tych zdarzeń. Jest to w pełni zrozumiałe z uwagi na dynamiczny i wielowątkowy przebieg tych zdarzeń. Uwadze sądu nie uszło również negatywne nastawienie świadków do pozostałych uczestników bójki, którą nazywali grupą miejscowych mężczyzn, co powodowało, że ich obserwacje pozbawione były obiektywizmu. Na ich zdolności do odtworzenia spostrzeżeń bez wątpienia negatywny wpływ miał także wypity wcześniej alkohol.</p> <p> <span class="anon-block">K. S.</span> zeznała, że z terenu działki, jako pierwszy wybiegł <span class="anon-block">D. Ł.</span>, a za nim reszta „towarzystwa”. Będąc na ulicy zobaczyła przewrócony skuter i w rozmowie miedzy sobą każdy próbował ustalić co się stało. Istotne jest to, że nie było tam żadnych napastników i „<span class="anon-block">K.</span> powiedział chodź idziemy, a pan <span class="anon-block">T.</span> chciał zobaczyć co się wydarzyło” (k.104) i poszedł dalej. Następnie „przeszedł parę kroków do pobliskiego zakrętu i został uderzony w tył głowy ciężkim narzędziem” (k.103). <span class="anon-block">K. S.</span> zeznała także, że „zobaczyłam jak jest bity jeden z uczestników, gdzie <span class="anon-block">D.</span> stał i próbował go chronić, został niejednokrotnie uderzony” (k.103).</p> <p>Z kolei <span class="anon-block">P. Z.</span> zeznał, że „ja wybiegłem z działki, zobaczyłem grupę ludzi przepychających się ze sobą” (k.23 z.C) i do tej grupy podszedł <span class="anon-block">T. P. (1)</span>. Jeśli zaś chodzi o <span class="anon-block">D. Ł.</span>, to świadek stwierdził, że „jak z <span class="anon-block">D.</span> dobiegliśmy na miejsce to było już po zdarzeniu” (k.106), było już po bójce. Z tym, że <span class="anon-block">P. Z.</span> jednocześnie zeznał, że „nie byłem cały czas obecny, nie pamiętam, w którym momencie oddaliłem się z tego miejsca po raz pierwszy” (k.106).</p> <p> <span class="anon-block">Ż. K.</span> opisując przedmiotowe zdarzenie potwierdziła, że nim wszyscy doszli do miejsca bójki, to „<span class="anon-block">K. P.</span> uspakajał towarzystwo”, jednakże <span class="anon-block">T. P. (1)</span> nie posłuchał i „chciał wyjaśnić całe zajście” (k.27 z.C) i wówczas dostał czymś w głowę. To następnie skutkowało tym, że bójka została wszczęta na nowo, bo pozostali oskarżeni, jak i <span class="anon-block">T. S. (1)</span>, chcieli pomóc <span class="anon-block">T. P. (1)</span>. Jednocześnie świadek zeznała, że wprawdzie według niej <span class="anon-block">D. Ł.</span> bronił <span class="anon-block">T. S. (1)</span>, ale z drugiej strony przyznała, że „ja nie wiem przed czym go bronił, nie jestem w stanie dokładnie odpowiedzieć, zanim ja tam dobiegłam coś tam się działo, ale nie wiem co” (k.119).</p> <p> <span class="anon-block">B. S.</span> zeznał, że wybiegł z terenu w/w działki razem z pozostałymi gośćmi i gdy zobaczył, że <span class="anon-block">T. S. (1)</span> leżał „bezwładnie” na ziemi, to „odciągnąłem go od tego całego zamieszania, wraz z jego żoną pobiegłem po auto żeby zabrać go do szpitala” (k.120). Widział także, jak <span class="anon-block">K. P.</span> oraz <span class="anon-block">D. Ł.</span> uczestniczyli w bójce, ale ich rola według świadka ograniczyła się do unikania ciosów.</p> <p>Bardziej obszerną i emocjonalną relację z przebiegu przedmiotowych zdarzeń złożyła <span class="anon-block">B. P.</span>, żona <span class="anon-block">T. P. (1)</span> oraz matka <span class="anon-block">K. P.</span>, która przekonywała, że grupą agresywna byli wyłącznie <span class="anon-block"> (...)</span>. Świadek zeznała, że „my oczywiście nie byliśmy żadnymi agresorami, chcieliśmy się dowiedzieć co się dzieje” (k.121). Jednocześnie <span class="anon-block">B. P.</span> stwierdziła, że odnośnie początku całego zajścia, to „wiem tylko tyle, że <span class="anon-block">K.</span> szedł z <span class="anon-block">J.</span> i tam jakaś była zaczepka z tamtej strony, ale konkretnie to nie wiem, nic nie wiem, żeby ktoś kogoś opluł” (k.122).</p> <p>Jednym z gości zaproszonych na w/w imprezę, był także <span class="anon-block">T. S. (1)</span>, który również zeznał, że wyszedł z terenu działki po tym, jak usłyszał wołanie <span class="anon-block">K. P.</span>. Był razem z <span class="anon-block">T. P. (1)</span> i jak zeznał, to „nie jestem w stanie powiedzieć, który z nas został pierwszy zaatakowany” (k.123). Gdy on sam leżał na ziemi, to któryś z gości <span class="anon-block">K. P.</span>, świadek nie był w stanie wskazać konkretnej osoby, to jak stwierdził - „któraś z tych osób jakby położyła się na mnie, próbując mnie zasłonić, żeby przestali mnie kopać, uderzać” (k.123).</p> <p>Sąd w całości dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">M. M. (4)</span> oraz <span class="anon-block">S. N.</span>, ponieważ logicznie odtwarzają one przebieg przedmiotowych zdarzeń, a przede wszystkim świadkowie ci są konsekwentni w treści swoich zeznań. Potwierdził to m.in. <span class="anon-block">M. G.</span>, który przyznał, że z tego co ustalił, to „drugą grupę tworzyli <span class="anon-block">M. M. (4)</span> i <span class="anon-block">S. N.</span> i oni obydwaj oświadczyli od razu, że bili się z osobami z grupy wcześniej wskazanej, (…), mówili, że żałują, że doszło do takiej sytuacji, ale że zostali do tego sprowokowani przez mężczyznę w czerwonym sweterku” (k.8 z.C). Poza tym, prowadzone przeciwko nim postępowanie karne zostało już prawomocnie zakończone, więc nie mieli powodu, aby zatajać znane im fakty lub przedstawiać je w inny sposób niż je zapamiętali.</p> <p>Pośrednim potwierdzeniem zeznań <span class="anon-block">M. M. (4)</span> oraz <span class="anon-block">S. N.</span> są także zeznania <span class="anon-block">J. K.</span>, który był bezpośrednim uczestnikiem wyżej opisanej bójki, za co prowadzone wobec niego postępowanie karne, zostało warunkowo umorzone. Tym samym, obecnie świadek ten nie miał żadnego interesu w tym, by bezpodstawnie umniejszać, czy też wyolbrzymiać rolę oskarżonych w przebiegu wyżej opisanych zdarzeń. Przykładowo, <span class="anon-block">J. K.</span> potwierdził, że <span class="anon-block">D. Ł.</span> oraz <span class="anon-block">K. P.</span> brali udział w tym już drugim etapie bójki, choć nie potrafił dokładnie określić ich zachowania. Jak również przyznał, że „widziałem jak pan <span class="anon-block">T.</span> rozmawiał z którymiś z tych chłopaków, ale to nie była bijatyka, tylko męska rozmowa” (k.139) i nie widział, aby kogokolwiek uderzył.</p> <p> <span class="anon-block">J. R.</span>, <span class="anon-block">M. G.</span>, <span class="anon-block">M. D.</span>, <span class="anon-block">D. B.</span>, to policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia w celu podjęcia interwencji. Nie byli oni bezpośrednimi świadkami przebiegu przedmiotowych zdarzeń, ponieważ jak zeznał <span class="anon-block">J. R.</span>, to „jak myśmy przyjechali, to nikt się nie bił, nie było też niebezpiecznych przedmiotów” (k.85). Świadkowie opisali jedynie przebieg interwencji oraz zasłyszane relacje odnośnie przebiegu bójki. Przykładowo <span class="anon-block">J. R.</span> potwierdził, że w trakcie rozpytania mówiono, że „ktoś kogoś opluł, że ktoś jechał na skuterze i wywiązała się awantura między osobami mieszkającymi w pobliżu, a osobami, które przyjechały” (k.86).</p> <p>Sąd w całości dał wiarę zeznaniom w/w świadków, ponieważ nie mieli oni żadnego powodu, aby zeznawać niezgodnie z rzeczywistym przebiegiem zaobserwowanych przez nich zdarzeń, a poza tym treści ich zeznań tworzy jedną spójną całości. W ocenie sądu, nie budzi także żadnych wątpliwości, co do wiarygodności tych świadków to, że w trakcie przesłuchania na rozprawie nie pamiętali już dokładnie przebiegu interwencji. Przykładowo, fakt ten <span class="anon-block">M. D.</span> tłumaczył tym, że „mamy tyle interwencji i nie jestem w stanie sobie przypomnieć, jak dana osoba się zachowywała” (k.89).</p> <p>Nic istotnego dla ustalenia stanu faktycznego, jaki zaistniał w niniejszej sprawie, nie wniosły zeznania <span class="anon-block">D. S.</span> oraz <span class="anon-block">P. P.</span>. <span class="anon-block">D. S.</span> zeznał, że wyszedł na ulice, gdy ludzie już tam stali i zaraz przyjechała policja. Z kolei <span class="anon-block">P. P.</span> stwierdził, że „ja przyszedłem już na koniec bójki, (…), jak przybyłem to już była policja i ich rozdzielała” (k.118).</p> <p>Sąd uznał zeznania w/w świadków za w pełni wiarygodne, albowiem brak jest jakichkolwiek okoliczności, które wskazywałyby, że zataili ono znane im fakty, lub zeznawali niezgodnie z tym, jak zapamiętali przebieg przedmiotowych zdarzeń.</p> <p>Sąd uznał za w pełni rzetelną opinię sporządzoną przez biegłego <span class="anon-block">P. R.</span> (k.80, 83 z.A). Biegły w sposób logiczny, w oparciu o całokształt ujawnionego w sprawie materiału dowodowego, wyciągnął prawidłowe wnioski, które zostały zawarte w w/w opinii. Ponadto, żadna ze stron nie podważała jej rzetelności. Prawdziwość, autentyczność i rzetelność sporządzenia pozostałych ujawnionych w sprawie dowodów nieosobowych także nie była przedmiotem zarzutów stron oraz nie wzbudziła wątpliwości sądu. Zostały one sporządzone poprawnie, kompleksowo i w sposób zgodny ze standardami rzetelnego postępowania, z tych też względów sąd nie odmówił im wiarygodności.</p> <p>Reasumując, w świetle poczynionych przez sąd ustaleń wina oskarżonych <span class="anon-block">K. P.</span> oraz <span class="anon-block">D. Ł.</span> nie budzi żadnych wątpliwości i czynem swoim wyczerpali oni dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a> z tym, że <span class="anon-block">D. Ł.</span> działał w warunkach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art.64§1kk</a>. W dniu 28.03.2015 roku w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, działając wspólnie z trzema ustalonymi mężczyznami i innymi nieustalonymi, oskarżeni brali udział w bójce, w wyniku której narazili jej uczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo urazu życia i zdrowia lub nastąpienia skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art.156§1kk</a> lub 157<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 1)">§1kk</a>. Należy w tym miejscu wskazać, że udział w bójce jest to starcie co najmniej trzech osób, z których każda występuje równocześnie w roli atakującego i broniącego się. Tym samym, branie udziału w bójce należy traktować, jako przestępstwo wieloosobowe (współsprawstwo konieczne). W niniejszej sprawie, wzajemne objawy agresji obu przeciwstawnych grup, zauważył chociażby <span class="anon-block">J. R.</span>, który wprost zeznał, że obie grupy były agresywne, wzajemnie wyzywały się, a nawet w obecności policjantów „one cały czas próbowały awanturować się oraz wzajemnie bić” (k.1 z.C), w efekcie czego interweniujący wówczas policjanci zwrócili się o wsparcie i przysłano kolejny patrol. Potwierdził to także <span class="anon-block">M. D.</span> stwierdzając, że „w wyniku podjętych czynności zatrzymaliśmy najbardziej agresywne osoby, tj. <span class="anon-block">M. M. (4)</span>, <span class="anon-block">S. N.</span>, <span class="anon-block">K. P.</span> oraz <span class="anon-block">D. Ł.</span>” (k.3 z.C). Poza tym, branie udziału w bójce może przybrać różne formy, nie ogranicza się wyłącznie do przejawów czynnej agresji, może wyrażać się w jakikolwiek inny sposób akceptujący takie zachowania, np. uniemożliwieniu ucieczki, czy zachęcaniu uczestników do kontynuowania działania. Dlatego dla oceny czyny w/w oskarżonych nie ma znaczenia nawet ustalenie, że jak zeznaje <span class="anon-block">B. S.</span>, że według niego to wprawdzie „bili się tam oskarżeni, chociaż tak naprawdę uciekali od tej sytuacji, (…), nie widziałem, żeby oskarżony <span class="anon-block">T. P. (1)</span> zadawał komuś jakieś ciosy, tylko widziałem jak pozostali obaj oskarżeni odskakiwali, unikali ciosów” (k.120). Przedmiotową sytuację dobrze spuentował <span class="anon-block">J. K.</span> stwierdzając, że „jak niektóre osoby wybiegły z naszej działki, to pobiegliśmy za tymi osobami w stronę <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, tak jakbyśmy chcieli ich zaatakować i ja to miałem na myśli, że oni byli atakujący, bo nie ukryliśmy się na działce, tylko za nimi pobiegliśmy” (k.140-141). Także <span class="anon-block">M. M. (4)</span> zeznał, że „dalej jak przyszła większa grupa z tamtej strony to zaczęliśmy uciekać, ale nie dało rady uciec, to znowu się zaczęło” (k.141). Czyli w trakcie przedmiotowych zdarzeń nie było zasadniczego podziału na stronę atakującą i osoby wyłącznie się broniące, a wręcz przeciwnie podział ról był ruchomy i każdy z uczestników występował zarówno w roli atakujących, jak i atakowanych. Czynem swoim oskarżeni zrealizowali także ostatnie zmanię w/w występku, tj. narażenie człowieka m.in. na bezpośrednie niebezpieczeństwo wystąpienia średniego lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Powyższe zdaniem sądu zostało spełnione, co wynika chociażby z obrażeń odniesionych przez <span class="anon-block">D. Ł.</span>. Jednocześnie należy także wskazać, że dla dokonania przedmiotowego przestępstwa nie jest konieczne wystąpienie wymienionych uszczerbków, ale wystarczy, że zachowanie sprawców stwarza stan rzeczywistego zagrożenia dla określonych w przepisie dóbr prawnych.</p> <p>Ponadto, <span class="anon-block">D. Ł.</span> przedmiotowy czyn popełnił działając w warunkach recydyw, tj. popełnił go w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne. Oskarżony był wielokrotnie karany w tym przez Sąd Okręgowy w Warszawie sygn. akt VIII K 97/12 za zbrodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 2)">art.280§2kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 1)">art.91§1kk</a>, na karę 4 lat pozbawienia wolności. Karę tę oskarżony odbył w okresie od 31.05.2012r. do 29.07.2014r., po uzyskaniu warunkowego zwolnienia od wykonania reszty kar (k.177-185).</p> <p> <span class="anon-block">T. P. (1)</span> został oskarżony o to, że w dniu 28.03.2015r. w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, wspólnie z <span class="anon-block">K. P.</span>, <span class="anon-block">D. Ł.</span>, z trzema ustalonymi mężczyznami i innymi nieustalonymi brał udział w bójce, w wyniku której naraził jej uczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo urazu życia i zdrowia lub nastąpienia skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art.156§1kk</a> lub 157<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 1)">§1kk</a>. W ocenie sądu wina oskarżonego, w zakresie popełnienia przez niego przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art.158§1kk</a>, nie została udowodniona. Konsekwencją domniemania niewinności jest zasada <em> <!-- -->in dubio pro reo</em>. Wprawdzie nakaz ten odnosi się jedynie do takich wątpliwości, które nie dają się usunąć, jednakże w niniejszej sprawie brak jest jakichkolwiek wiarygodnych dowodów, które podważyłby wyjaśnienia <span class="anon-block">T. P. (1)</span>, a tylko takie dowody mogą stanowić podstawę do odtworzenia stanu faktycznego. Sąd nie może się opierać na hipotezach, choćby były jak najbardziej logiczne i mogły stanowić pewne wytłumaczenie zaistniałych zdarzeń, jeśli nie znajduje to poparcia w dowodach. Do przypisania przestępstwa bójki konieczne było ustalenie, że zachowanie oskarżonego przybrało formę sprawczą przez działanie. W niniejszej sprawie, na podstawie przeprowadzonych dowodów, można jedynie ustalić, że <span class="anon-block">T. P. (1)</span> podjął rozmowę z drugą grupą mężczyzn, podczas której nikogo nie uderzył, ani też nie sprowokował do agresji. Natomiast w międzyczasie sam został uderzony w tył głowy. Gdyby przyjąć, że sama obecność na miejscu zdarzenia wystarczyłaby do przyjęcia odpowiedzialności karnej za udział w bójce, to taki zarzut powinien być także postawiony <span class="anon-block">T. S. (1)</span>, czego jednak prokurator nie uczynił. W tej sytuacji niezrozumiałe dla sądu jest to, że oskarżyciel taki zarzut postawił <span class="anon-block">T. P. (1)</span>, w sytuacji gdy nie udowodniono, aby wykazał się on formą świadomego, kierowanego wolą, udziału w tym zdarzeniu.</p> <p>W ocenie sądu, odnosząc się do dyrektyw wymiaru kary określonych w treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art.53kk</a> oraz w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 37)">art.37</a>akk, to <span class="anon-block">K. P.</span> należało wymierzyć karę grzywny w wysokości 150 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 15 zł, zaś <span class="anon-block">D. Ł.</span> karę 8 miesięcy ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym. Taka kara jest adekwatna do stopnia zawinienia każdego z oskarżonych i stopnia społecznej szkodliwości wyżej opisanych czynów. Stopień społecznej szkodliwości tych czynów jest znaczny, uwzględniając charakter naruszonego dobra - albowiem oskarżeni godzili w takie dobro prawne jak życie i zdrowie człowieka. Należy w tym miejscu wskazać, że obecność każdego uczestnika zwiększa dynamikę starcia, a jednocześnie wzmaga niebezpieczeństwo nastąpienia skutków na życiu lub zdrowiu człowieka. Rozmaitość form zachowania, aktywność każdego z uczestników, ich liczba i skutki ich działań mają znaczenie dla oceny stopnia winy każdego z nich, a tym samym i dla wymiaru kary (wyr. SA w Katowicach z 30.10.2013 r., II AKA 353/13, Prok. i Pr. 2014, Nr 6, poz. 30; wyr. SA w Krakowie z 12.7.2012 r., II AKA 108/12, KZS 2012, Nr 9, poz. 38). Te okoliczności, spowodowały zróżnicowanie rodzaju kar oraz wpłynęły na określenie ich wysokości. Należy podkreślić, że okolicznością szczególnie obostrzającą wymiar kary, w obu przypadkach, jest to, że oskarżeni działali bez żadnego logicznego motywu. Cały dalszy przebieg wyżej opisanych zdarzeń został sprowokowany przez <span class="anon-block">K. P.</span>. Następnie w drugim etapie, po uzyskaniu początkowo przewagi liczebnej, podjęli atak, pomimo ucieczki grupy w skład której wchodził m.in. <span class="anon-block">M. M. (4)</span> oraz <span class="anon-block">S. N.</span>. Na niekorzyść <span class="anon-block">K. P.</span> świadczy także jego uprzednia karalność, zaś w przypadku <span class="anon-block">D. Ł.</span> to, że działał w warunkach recydywy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art.64§1kk</a>). Wejście na drogę przestępstwa nie jest więc jedynie zachowaniem incydentalnym w szczególności w życiu <span class="anon-block">D. Ł.</span>, co dowodzi, że dotychczasowy proces resocjalizacji nie odniósł pożądanego skutku i ponownie naruszył normy prawa karnego. Także w trakcie trwania procesu sąd nie zauważył, aby oskarżeni wyrazili jakąkolwiek skruchę, przeprosili za swoje zachowanie. Nie chodzi oczywiście o to, że oskarżeni mają obowiązek przyznać się do popełnienia zarzucanych im czynów, ale o to, że żaden z nich nie zdobył się nawet na tak drobny gest dobrej woli, jak chociażby wyrażenie skruchy. Z drugiej jednak strony, okolicznością przemawiającą na korzyść oskarżonych jest to, że to nie oni byli stroną, która jako pierwsza użyła przemocy, a także to, że na skutek wyżej opisanych zdarzeń obrażeń ciała doznał także <span class="anon-block">D. Ł.</span>. Poza tym, nie można pominąć także faktu, że sądowi nie udało się dokładnie ustalić roli wszystkich oskarżonych, jaki dokładnie był zakres ich działania, co wszystko razem obligowała sąd do wymierzenia oskarżonym kary pozbawienia wolności w dolnych granicach ustawowego zagrożenia. Zwłaszcza, że wobec pozostałych uczestników bójki z obu grup, postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Reasumując, wymierzone oskarżonym w/w kary, powinny spełnić pokładane w nich cele, zarówno w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, jak i w zakresie wychowawczego oddziaływania na oskarżonych.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 632;art. 632 pkt. 2)">art.632 pkt.2kpk</a> kosztami proces w zakresie postępowania prowadzonego wobec <span class="anon-block">T. P. (1)</span> sąd obciąża Skarb Państwa. Z kolei na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art.627kpk</a> zasądzono na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe od oskarżonego <span class="anon-block">K. P.</span> w kwocie 295 zł, w tym kwotę 225 zł tytułem opłaty, zaś od oskarżonego <span class="anon-block">D. Ł.</span> w kwocie 250 zł, w tym kwotę 180 zł tytułem opłaty.</p> </div>