Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

VI K 62/16

Sądy powszechne2016-12-20
Sygnatura
VI K 62/16
Data orzeczenia
2016-12-20
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Daniel Radwański (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Streszczenie

doprowadził do uszkodzenia ciała

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Sygn. akt VI K 62/16</span> </strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 20 grudnia 2016r.</p> <p>Sąd Rejonowy w Lesku, Zamiejscowy Wydział VI Karny z siedzibą w <span class="anon-block">U.</span> w składzie:</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->Przewodniczący SSR Daniel Radwański</em> </strong> </p> <p> <em> <!-- -->Protokolant Beata Filipów </em> </p> <p>po rozpoznaniu w dniach 31 maja, 26 lipca, 12 września, 10 października i 20 grudnia 2016r. w <span class="anon-block">U.</span>, na rozprawie</p> <p>sprawy</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">M. R.</span> - </strong>s. <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">I. z domu K.</span>, <span class="anon-block">ur. (...)</span> <span class="anon-block">J.</span>, zam. <span class="anon-block">U.</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>, obywatelstwa polskiego, nie karanego, <span class="anon-block">PESEL (...)</span> </p> <p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->oskarżonego o to, że:</span> </strong> </p> <p>w dniu 29 listopada 2015 roku w <span class="anon-block">U.</span>, pow. <span class="anon-block"> (...)</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)</span> doprowadził do uszkodzenia ciała <span class="anon-block">J. S. (1)</span> w ten sposób, że uderzył pokrzywdzonego w lewą rękę szklanym kuflem, powodując obrażenia ciała w postaci rany odcinka dalszego przedramienia lewego, które to obrażenia spowodowały u <span class="anon-block">J. S. (1)</span> rozstrój zdrowia i naruszenia czynności narządów ciała na okres poniżej dni siedmiu</p> <p> <strong> <!-- --> tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 §2 kk</a> </strong> </p> <p>I.  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 1)">art. 66 §1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67 §1 kk</a> <strong> <!-- -->warunkowo umarza</strong> postępowanie karne wobec oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span> o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 §2 kk</a> na okres 2 (dwóch) lat próby,</p> <p>II.  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 3)">art. 67 §3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 2)">art. 46 §2 kk</a> <strong> <!-- -->orzeka</strong> od oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span> na rzecz oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">J. S. (1)</span> nawiązkę w kwocie 4.500,00 (cztery tysiące pięćset) złotych.</p> <p>III.  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 kpk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 629)">art. 629 kpk</a> oraz art. 7 ustawy „o opłatach w sprawach karnych” z dnia 23.06.1973 r. (Dz.U. z 1983r. Nr49, poz.223 z zm.) <strong> <!-- -->zasądza </strong>od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w kwocie 196,64 (sto dziewięćdziesiąt sześć i 94/100) oraz opłatę w kwocie 60,00 (sześćdziesiąt) złotych.</p> <p>IV.  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 616;art. 616 § 1;art. 616 § 1 pkt. 2)">art. 616 §1 pkt 2 kpk</a> i §11 ust. 2 pkt 3 i ust. 7 i §17 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie <strong> <!-- -->zasądza </strong>od oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span> na rzecz oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">J. S. (1)</span> kwotę <span class="anon-block"> (...)</span>,00 (jeden tysiąc pięćset dwanaście) złotych tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika.</p> <p>Sygn. akt VI K 62/16</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>wyroku z dnia 20 grudnia 2016r</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</strong> </p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">M. R.</span> w nocy z 28/29 listopada 2015 roku przebywał w <span class="anon-block"> barze (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">U.</span>. Lokal urządzony jest w ten sposób, że w wąskim pomieszczeniu, po jego prawej stronie znajduje się bar, przy którym stoją krzesła, a naprzeciwko baru znajduje się stolik z krzesłami, a w drugiej sali, do której wejście znajduje przy końcu prawej strony baru, postawionych jest kilka stolików oraz przeznaczone jest miejsce do tańczenia.</p> <p>Przed godz. 3:00 w barze poza oskarżonym byli: <span class="anon-block">P. C. (1)</span>, <span class="anon-block">J. D.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span>, którzy siedzieli przy jednym stoliku na sali, <span class="anon-block">A. W.</span> i <span class="anon-block">M. B.</span> siedzący razem przy barze blisko wejście do lokalu, oraz <span class="anon-block">J. S. (1)</span> siedzący przy barze po ich prawej stronie. Przy barze, na prawo od pokrzywdzonego siedział oskarżony <span class="anon-block">M. R.</span>. Z miejsca, w którym siedzieli <span class="anon-block">P. C. (1)</span>, <span class="anon-block">J. D.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span> nie było widać baru i osób przy nim siedzących, ponieważ stolik stał przy ścianie, po prawej stronie przejścia do baru. Wszyscy w/w spożywali alkohol w bliżej nieustalonych ilościach. Oskarżony pił alkohol w postaci trzech drinków przed przyjściem do baru, a w barze pił wódkę. Osoby te w większości znały się, co najmniej z widzenia i podczas pobytu w barze do stolika, przy którym siedział <span class="anon-block">P. C. (1)</span> z <span class="anon-block">J. D.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span> przychodził zarówno <span class="anon-block">M. R.</span>, jak i <span class="anon-block">J. S. (1)</span>. <span class="anon-block">J. S. (1)</span> był też znajomym <span class="anon-block">A. W.</span>. <span class="anon-block">A. W.</span> nie znała wówczas oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span>. Za barem klientów obsługiwał <span class="anon-block">R. K.</span>.</p> <p>O nieustalonej porze do baru wszedł <span class="anon-block">P. M.</span>, który znajdował się w stanie znacznej nietrzeźwości. Pozostawił swoje wierzchnie ubranie przy stoliku na sali. Po nieustalonym czasie przechodził obok baru i podszedł do znanej mu <span class="anon-block">A. W.</span> i chciał z nią rozmawiać. Przebywającemu w jej <span class="anon-block"> towarzystwie (...)</span>, nie podobało się to i między nim, a <span class="anon-block">P. M.</span> doszło do wymiany zdań, która szybko zamieniła się w szamotaninę. Widząc to oskarżony <span class="anon-block">M. R.</span> wstał od baru i chciał iść w ich kierunku, lecz przed nim stał, obrócony lewym bokiem do <span class="anon-block"> baru (...)</span>, co uniemożliwiało oskarżonemu swobodne przejście wzdłuż baru do bijących się mężczyzn. Za jego plecami, za barem znajdował się <span class="anon-block">R. K.</span>, który mył naczynia. <span class="anon-block">M. R.</span> był mocno nietrzeźwy i zareagował agresywnie na to, że <span class="anon-block">J. S. (1)</span> nie ustąpił mu miejsca. Powiedział do niego „spierdalaj”, a następnie, wziął stojący na barze kufel i zamachnął się nim w kierunku oskarżyciela posiłkowego. Ten podniósł lewą rękę, żeby osłonić się przed uderzeniem w wyniku, czego został uderzony z góry kuflem w lewe przedramię, w okolicę nadgarstka, przy nasadzie kciuka. W wyniku uderzenia kufel pękł, a szkło spowodowało obrażenia ciała oskarżyciela posiłkowego w postaci rozcięcia skóry odcinka dalszego przedramienia lewego, które to obrażenia spowodowały u niego rozstrój zdrowia i naruszenia czynności narządów ciała na okres poniżej dni siedmiu. Następnie oskarżony dostał się do bijących się mężczyzn i zaczął odciągać jednego z nich. Razem wszyscy upadli na podłogę. Potrącili przy tym stolik stojący naprzeciw baru, z którego spadły szklane naczynia i stłukły się. Do bijących się, zza baru dobiegł także barman <span class="anon-block">R. K.</span> i wówczas dopiero bijących udało się rozdzielić. Następnie barman polecił <span class="anon-block">P. M.</span> opuścić lokal. <span class="anon-block">J. S. (1)</span> zorientował się, że doznał skaleczenia ręki i poszedł na salę, gdzie przy stoliku, w <span class="anon-block"> towarzystwie (...)</span> i <span class="anon-block">A. M.</span> siedział jego kolega <span class="anon-block">P. C. (1)</span>. Oskarżyciel posiłkowy miał widoczne skaleczenie przedramienia, z którego występowało krwawienie. <span class="anon-block">P. C. (1)</span> poszedł po papier toaletowy, żeby zatamować krwawienie. Kolega oskarżyciela posiłkowego chciał zadzwonić po pogotowie i na policję, ale nie miał zasięgu. Następnie obaj wychodzili z lokalu i wtedy rozmawiali z nimi krótko barman <span class="anon-block">R. K.</span> i <span class="anon-block">A. W.</span>, którzy pytali co się stało, ponieważ zobaczyli obrażenia ręki <span class="anon-block">J. S. (1)</span>. <span class="anon-block">J. S. (1)</span> nie opisał im okoliczności doznania obrażeń ręki.</p> <p>Na zewnątrz <span class="anon-block">P. C. (1)</span> zadzwonił na <span class="anon-block"> pogotowie i (...)</span>. Policjantom nie powiedział, kto spowodował obrażenia pokrzywdzonego (k.84). Pogotowie przyjechało bardzo szybko. Pomocy oskarżycielowi posiłkowemu udzielał ratownik medyczny <span class="anon-block">T. G.</span>, który zadawał mu standardowe pytania dotyczące okoliczności doznania obrażeń, a on odpowiedział, że został uderzony szklanym kuflem (zapis z karty zlecenia wyjazdu zrm k.11-12) przy okazji bójki w barze i nie chce wzywać policji. Mówił, że wie kto go uderzył, ale nie podał nazwiska. Był spokojny i w dobrym kontakcie z ratownikiem. Natomiast <span class="anon-block">P. C. (1)</span> był pobudzony. Wrzucił do karetki papier toaletowy, krzycząc żeby opatrzyć nim ranę. Zadzwonił też do <span class="anon-block">D. S.</span>, brata pokrzywdzonego, któremu powiedział, że jego brat oberwał, a na pytanie <span class="anon-block">D. S.</span> kto to zrobił, odpowiedział, że powie mu to jak przyjdzie na miejsce. W międzyczasie <span class="anon-block">J. S. (1)</span> karetką został przewieziony do szpitala. <span class="anon-block">D. S.</span> po tym, jak wyszedł z mieszkania zadzwonił do brata, i dowiedział się od niego, że obrażenia spowodował <span class="anon-block">M. R.</span>.</p> <p> <span class="anon-block">D. S.</span> po przybyciu w okolice <span class="anon-block"> baru (...)</span> zastał tam patrol policji w <span class="anon-block"> składzie (...)</span>. <span class="anon-block">D. S.</span> domagał się od policjantów wejścia do baru, ponieważ tam znajduje się sprawca obrażeń jego brata. Był przy tym pobudzony i zdenerwowany. W czasie jego dyskusji z policjantami z lokalu wyszedł oskarżony <span class="anon-block">M. R.</span>. Wówczas <span class="anon-block">D. S.</span> wskazał na niego i żądał od policjantów jego zatrzymania. Policjanci wylegitymowali <span class="anon-block">M. R.</span>, po czym puścili go. <span class="anon-block">D. S.</span> cały czas domagał się zatrzymania oskarżonego i gdy oddalał się z miejsca legitymowania, szedł za nim mówiąc, że jak policjanci go nie zatrzymają to on to zrobi. Następnie udał się do szpitala, skąd razem z <span class="anon-block">J. S. (1)</span> poszedł na komendę policji złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.</p> <p>Następnego dnia do <span class="anon-block">M. R.</span> doszły od znajomych informacje, że jest oskarżany przez <span class="anon-block">J. S. (1)</span> o spowodowanie skaleczenia ręki. Wówczas oskarżony od <span class="anon-block">D. D. (1)</span> próbował uzyskać nr telefonu pokrzywdzonego, lecz ten powiedział <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, że nie życzy sobie tego. <span class="anon-block">D. D. (1)</span> rozmawiał też telefonicznie z <span class="anon-block">P. C. (2)</span>, który przekazał mu, że nie widział uderzenia, lecz <span class="anon-block">J. S. (1)</span> twierdzi, że oskarżony skaleczył mu rękę, bo nikt inny nie mógł tego zrobić (k.87). Następnie z <span class="anon-block">D. D. (1)</span> oskarżony pojechał do <span class="anon-block">A. W.</span>, żeby dowiedzieć się, co ona wie w tej sprawie. <span class="anon-block">A. W.</span> pamiętał przebieg bójki między <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">M. B.</span> oraz to, że oskarżony oraz <span class="anon-block">R. K.</span> ich rozdzielał. Następnie dzwonił do <span class="anon-block">R. K.</span>, którego pytał co się stało, ponieważ jest o coś oskarżany. <span class="anon-block">R. K.</span> również mówił o bójce. Oboje w/w świadkowie powiedzieli mu, że nie widzieli tego, że oskarżony uderzył kuflem pokrzywdzonego.</p> <p>We wtorek oskarżony spotkał się z oskarżycielem posiłkowym w obecności jego ojca <span class="anon-block">J. S. (2)</span>. Oskarżony powiedział mu, że z powodu nietrzeźwości nie pamięta, co się stało, ale ponoć uszkodził mu rękę. <span class="anon-block">J. S. (1)</span> odpowiedział, że oskarżony doskonale wie, co zrobił i przedstawił mu swoją wersję zdarzenia. Oskarżony zapytał go ile pieniędzy by chciał, żeby sprawę załatwić polubownie. Oskarżyciel posiłkowy podał kwotę w wysokości 2000 zł. Oskarżony prosił o czas na przemyślenie sprawy, po czym zadzwonił do pokrzywdzonego i stwierdził, że nie będzie płacił za coś, czego nie zrobił.</p> <p>Z powodu zwolnienia chorobowego w okresie od 21.12.2015r. do 07.01.2016r., które miało związek z obrażeniami doznanymi w związku z przedmiotowym zdarzeniem, utrata wynagrodzenia wyniosła 362,58 zł brutto (k.96).</p> <p>Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zeznań oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">J. S. (1)</span> (k.4, k.82-83) oraz świadków <span class="anon-block">A. W.</span> (k.39-40, k.85), <span class="anon-block">P. M.</span> (k.85-86), <span class="anon-block">J. D.</span> (k.86, prot. konfrontacji k.109), <span class="anon-block">D. D. (1)</span> (k.86-87), <span class="anon-block">J. S. (2)</span> (k.106-107), <span class="anon-block">D. S.</span> (k.108-109), <span class="anon-block">A. M.</span> (k.108-109, prot. konfrontacji k.109), <span class="anon-block">M. B.</span> (k.110), <span class="anon-block">A. R.</span> (k. 116-117), <span class="anon-block">T. G.</span> (k.117), <span class="anon-block">D. D. (2)</span> (k.124), <span class="anon-block">M. L.</span> (k.142), na podstawie części zeznań <span class="anon-block">R. K.</span> (k.30, k.125) i <span class="anon-block">P. C. (1)</span> (k.32, k.83-84, prot. konfrontacji k.109), dokumentów: dokumentacji pogotowia ratunkowego (k.11-12), kart informacyjnych i historii choroby (k.7, 99-100), zaświadczeń lekarskich (k.8), opinii biegłego lekarza (k.26), zaświadczeń (k.42, k.43, k.50), karty karnej (k.49), szkiców (k.77, k.78, k.79, k.123), informacji UC w <span class="anon-block">K.</span> (k.96, k.96,k.101), fotografii (k.97, k.98).</p> <p>Zeznania oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">J. S. (1)</span> co, do okoliczności powstania obrażeń ręki były konsekwentne, logiczne i spójne. Zeznania te nie stały w sprzeczności z zeznaniami świadków, którzy znajdowali się w barze w chwili, w której doszło do powstania tych obrażeń. Okoliczność, że barman, uczestnicy bójki tj. <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">M. B.</span> oraz przypatrująca się jej <span class="anon-block">A. W.</span> nie zauważyli, jak oskarżony uderza kuflem <span class="anon-block">J. S. (1)</span> jest zgodna z doświadczeniem życiowym. W tym czasie byli oni skupieni, jako uczestnicy lub świadkowie, na dynamicznej bójce, a w konsekwencji nie obserwowali tego, co dzieje obok miejsca, w którym doszło do bójki.</p> <p>Ponadto, z bezspornych okoliczności opisanych przez innych świadków obecnych w barze wynikało, że <span class="anon-block">J. S. (1)</span> nie brał udziału w bójce oraz brak było dowodów na to, że np. upadł na podłogę, gdzie mogłoby dojść do skaleczenia leżącym na niej szkłem. Dlatego też logiczne jest, że obrażeń doznał w opisanych przez niego okolicznościach, a nie np. w wyniku upadku na podłogę, na której znajdowało się rozbite szkło. Miejsce rozcięcia skóry, tj. wierzchnia część przedramienia w okolicach kciuka także wskazują, że rana powstała od uderzenia zadanego z góry, a nie w wyniku upadku, ponieważ wówczas prawdopodobnym miejscem skaleczenia byłyby inne miejsca na przedramieniu.</p> <p>Ponadto nazwisko oskarżonego, jako sprawcy obrażeń, <span class="anon-block">J. S. (1)</span> wskazywał tuż po zdarzeniu, podając je <span class="anon-block">P. C. (2)</span> i telefonicznie bratu <span class="anon-block">D. S.</span>. Ponadto ratownikowi medycznemu udzielającemu pomocy powiedział, że został uderzony kuflem oraz i że wie, kto jest sprawcą. <span class="anon-block">J. S. (1)</span> nie miał także powodu, aby fałszywie oskarżać <span class="anon-block">M. R.</span>. Pośrednio z jego zeznaniami, co do osoby sprawcy obrażeń, zgodne są zeznania świadków: <span class="anon-block">D. S.</span>, któremu tuż po zdarzeniu podał nazwisko <span class="anon-block">M. R.</span>, jako sprawcy, <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, któremu <span class="anon-block">P. C. (1)</span> powiedział, że <span class="anon-block">J. S. (1)</span> wskazuje go jako sprawcę, a także ratownika medycznego <span class="anon-block">T. G.</span>, któremu zaraz po doznaniu obrażeń mówił, że został uderzony kuflem i wie kto jest sprawcą.</p> <p>Oskarżyciel posiłkowy zeznał także, iż <span class="anon-block">A. W.</span> powiedziała jego bratu <span class="anon-block">D.</span>, że oskarżony uderzył go kuflem. Tego nie potwierdziła ani <span class="anon-block">A. W.</span>, jak również <span class="anon-block">D. S.</span>. Ponadto zeznał, że <span class="anon-block">P. C. (1)</span> widział moment uderzenia, co z kolei było sprzeczne z wiarygodnymi zeznaniami <span class="anon-block">J. D.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span>. Zeznania świadków <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">J. D.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span> wskazują na to, że w tym zakresie <span class="anon-block">J. S. (1)</span> opierał się nie na swoich spostrzeżeniach, lecz wyciągnął własne, mylne wnioski z relacji innych osób. Zatem te rozbieżności nie rzutują negatywnie na wiarygodność jego zeznań.</p> <p>Wiarygodne były zeznania <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">M. B.</span>, <span class="anon-block">P. M.</span>, którzy spójnie opisali, kto i w jakiej konfiguracji znajdował się przy barze oraz jak przebiegała bójka między <span class="anon-block">M. B.</span> i <span class="anon-block">P. M.</span>. Wszyscy spójnie zeznali, że <span class="anon-block">M. R.</span> włączył się do bójki w celu rozdzielenia bijących się osób. Ponadto nikt z tych nie widział tego, co miało miejsce wcześniej, a w szczególności, aby oskarżony uderzył kuflem <span class="anon-block">J. S. (1)</span>. Brak dostrzeżenia tej okoliczności nie może budzić wątpliwości, co do wiarygodności tych świadków, ponieważ bójka miała charakter nagły, dynamiczny i odwróciła uwagę obecnych przy niej osób od tego, co trochę na uboczu robili w pierwszej jej fazie <span class="anon-block">J. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. R.</span>.</p> <p>Wiarygodne były też zeznania <span class="anon-block">J. D.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span>, które były sprzeczne z zeznaniami <span class="anon-block">P. C. (1)</span> w zakresie, w którym opisywały, kiedy i w jakich okolicznościach dowiedziały się o zranieniu <span class="anon-block">J. S. (1)</span> oraz, czy <span class="anon-block">P. C. (1)</span> mógł widzieć moment powstania tych obrażeń. <span class="anon-block">J. D.</span> to koleżanka zarówno <span class="anon-block">J. S. (1)</span> i <span class="anon-block">P. C. (1)</span> oraz <span class="anon-block">M. R.</span>. Świadek kategorycznie i spójnie, podobnie jak obca dla <span class="anon-block">M. R.</span> i <span class="anon-block">J. S. (1)</span> <span class="anon-block">A. M.</span>, zeznała, że <span class="anon-block">J. S. (1)</span> ze zranioną ręką przyszedł do ich stolika, przy którym siedział też <span class="anon-block">P. C. (1)</span>, a z którego nie było widać <span class="anon-block"> baru i (...)</span> i <span class="anon-block">J. S. (1)</span> i dopiero wówczas dowiedziały się, że przy barze doszło do bójki, a <span class="anon-block">J. S. (1)</span> doznał obrażeń. Zaprzeczyła, że widziała bójkę oraz, że <span class="anon-block">P. C. (1)</span> ostrzegał ją, żeby nie zbliżała się do niej. Zeznania te poddawały w wątpliwość zeznania <span class="anon-block">P. C. (1)</span>, że widział, iż to <span class="anon-block">M. R.</span> uderzył oskarżyciela posiłkowego kuflem. Zeznania o tej treści obie dziewczyny potwierdziły podczas konfrontacji. Wątpliwości, co do wiarygodności zeznań <span class="anon-block">P. C. (1)</span> w tym zakresie wynikały także z zeznań <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, który na drugi dzień rozmawiał telefonicznie ze znanym mu osobiście <span class="anon-block">P. C. (2)</span> i usłyszał od niego, że on nie widział, kto uderzył <span class="anon-block">J. S. (1)</span> i że ten twierdzi, że był to <span class="anon-block">M. R.</span>. Także nazwiska oskarżonego, którego osobiście znał świadek <span class="anon-block">P. C. (1)</span>, nie podał on przez telefon <span class="anon-block">D. S.</span>. Świadek złożył z nieznanych powodów niewiarygodne w kontekście zeznań innych świadków zeznania, że nie spożywał tej nocy alkoholu. Trudno ocenić, jaki wpływ na jego zeznania miał stan trzeźwości, lecz mogła to być jedna z przyczyn, dla których złożył zeznania oparte na relacji <span class="anon-block">J. S. (1)</span>, którą wypełnił luki we własnych spostrzeżeniach.</p> <p>Zeznania <span class="anon-block">J. S. (1)</span>, <span class="anon-block">D. D. (1)</span>, <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">R. K.</span>, <span class="anon-block">J. S. (2)</span> i <span class="anon-block">A. R.</span> były wiarygodne w zakresie odnoszącym się do zachowania oskarżonego w dniach następujących po zdarzeniu. Wynikało z nich, że oskarżony od osób, które były w barze, w tym od oskarżyciela posiłkowego starał się ustalić, do czego doszło w barze, a przede wszystkim, jakie były skutki jego działania, ponieważ ze względu na stan nietrzeźwości nie pamiętał wszystkiego. Okoliczność ta jest zgodna z doświadczeniem życiowym, gdyż osoba, która była na tyle trzeźwa, żeby pamiętać istotne okoliczności i nie zrobiła nikomu krzywdy, nie dowiadywałby się od innych osób, czy nie doszło z jej strony do dość drastycznego zachowania, jakim z pewnością było uderzenie innej osoby kuflem. Zeznania w/w świadków były w tym zakresie spójne i kategoryczne i na ich podstawie Sąd ustalił, że oskarżony dopuszczał myśl, że z jego strony doszło do agresji wobec <span class="anon-block">J. S. (1)</span> lecz tego nie pamiętał.</p> <p>Zeznania świadków <span class="anon-block">T. G.</span> ratownika medycznego oraz policjantów <span class="anon-block">D. D. (2)</span> i <span class="anon-block">M. L.</span> były również wiarygodne. Z ich zeznań wynikało, że <span class="anon-block">J. S. (1)</span> tuż po zdarzeniu wiedział, że doznał urazu w wyniku uderzenia kuflem przez <span class="anon-block">M. R.</span> i mówił o tym ratownikowi medycznemu i telefonicznie bratu <span class="anon-block">D. S.</span>, który po przyjściu w okolice baru mówił policjantom, kto jest sprawcą okaleczenia brata i wskazywał policjantom oskarżonego.</p> <p>Wątpliwości budziła wiarygodność zeznań <span class="anon-block">P. C. (1)</span> w części, w której zeznał, że widział jak <span class="anon-block">M. R.</span> uderzył kuflem <span class="anon-block">J. S. (1)</span>. W tym zakresie jego zeznania były sprzeczne z wiarygodnymi zeznaniami <span class="anon-block">J. D.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span>, które kategorycznie i spójnie zeznały, że gdy <span class="anon-block">J. S. (1)</span> podszedł do ich stolika ze skaleczoną ręką, to świadek <span class="anon-block">P. C. (1)</span> siedział z nimi przy stoliku. Ponadto inni świadkowie nie widzieli, żeby ten świadek znajdował się w okolicach baru zaraz po tym, gdy <span class="anon-block">J. S. (1)</span> został zraniony, a żeby tam przejść z sali musiał minąć praktycznie wszystkie osoby, które tam się znajdowały. Nie były też wiarygodne zeznania tego świadka, w części w której zeznał, że nie spożywał w barze alkoholu. Także w tym zakresie były one sprzeczne z zeznaniami w/w świadków, a także pośrednio z zeznaniami <span class="anon-block">T. G.</span>, ratownika medycznego, który wskazywał na pobudzone zachowanie się świadka.</p> <p>Nie były wiarygodne zeznania <span class="anon-block">R. K.</span>, w części gdzie twierdził, że w chwili, gdy doszło do bójki między <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">M. B.</span>, obok oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span> nie siedział <span class="anon-block">J. S. (1)</span>. W tym zakresie nawet <span class="anon-block">M. R.</span> wyjaśnił, że przy barze stał <span class="anon-block">J. S. (1)</span>. Zeznania te mogły wynikać stąd, że nie obserwował on, kto akurat znajduje się w okolicy baru, gdyż zajęty był myciem naczyń i sprzątaniem. Ponadto jak wynikało z zeznań innych świadków osoby w barze przemieszczały się i trudno było kategorycznie stwierdzić, kto w danej chwili znajdował się przy barze. Natomiast w pozostałej części zeznania tego świadka były wiarygodne, w szczególności co, do przebiegu bójki i osób znajdujących się w lokalu.</p> <p>Świadkowie to osoby, które łączyły stosunki koleżeńskie zarówno z oskarżonym, jaki oskarżycielem posiłkowym, zatem brak było podstaw, aby z tego powodu podważać prawdziwości ich zeznań. Nie sposób było stwierdzić okoliczności wskazujących na to, ze doszło między nimi, a <span class="anon-block">J. S. (1)</span> bądź <span class="anon-block">M. R.</span> do porozumienia w celu złożenia nieprawdziwych zeznań.</p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">M. R.</span> nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia (k.80-82), w których opisał, że w barze rozdzielał bijących się <span class="anon-block">M. B.</span> i <span class="anon-block">P. M.</span>, lecz nie uderzył kuflem <span class="anon-block">J. S. (1)</span> i nie spowodował u niego obrażeń ręki. Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, ponieważ były one sprzeczne z zeznaniami oskarżyciela posiłkowego, któremu Sąd dał wiarę w całości.</p> <p>Spośród wskazanych wyżej zeznań świadków i wyjaśnień oskarżonego, jedyne wiarygodne zeznania odnośnie okoliczności, w których doszło do powstania obrażeń u <span class="anon-block">J. S. (1)</span> złożył on sam. Nie był na tyle nietrzeźwy, aby zachodziły podstawy do stwierdzenia, że jego relacja jest niewiarygodna, a przebieg zdarzenia został przez niego zmyślony jedynie na potrzeby bezpodstawnego obciążenia oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span>. Obrażenia ręki u <span class="anon-block">J. S. (1)</span> zostały wiarygodnie opisane w dokumentacji medycznej dotyczącej leczenia. Opinii biegłego lekarza wskazała, jaki skutek dla zdrowia oskarżyciela posiłkowego one spowodowały, a także potwierdziła, że mogły one powstać w sposób przez niego opisany.</p> <p>Na podstawie wskazanych wyżej wiarygodnych dowodów Sąd ustalił, że oskarżony <span class="anon-block">M. R.</span> dopuścił się czynu opisanego w akcie oskarżenia, a stanowiącego czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a>. Czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 kk</a> popełnia ten, kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni. Uderzenie szklanym kuflem w rękę <span class="anon-block">J. S. (1)</span> spowodowało zwykłe, dla takiego działania następstwa, w postaci pęknięcia kufla i doprowadzenia do powstania u <span class="anon-block">J. S. (1)</span> obrażeń w postaci skaleczenia skóry ręki. Jest to zwykły skutek takiego uderzenia, a powstałe obrażenia biegły lekarz zakwalifikował, jako spełniające znamiona czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a>.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 1)">art. 66 §1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67 §1 kk</a> Sąd warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span> o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 §2 kk</a> na okres 2 lat próby. Warunkowe umorzenie postępowania karnego spełni wobec oskarżonego cele zapobiegawcze i wychowawcze. Oskarżony <span class="anon-block">M. R.</span> nie był karany za przestępstwa. Ponadto popełniony przez niego czyn miał charakter jednorazowy, spowodowany stanem nietrzeźwości i zaistniałą w jego obecności bójką, której sam nie wywołał, a do której chciał się włączyć z zamiarem rozdzielnia bijących się osób, co też mu się udało z udziałem barmana <span class="anon-block">R. K.</span>. Zachowanie się oskarżonego wobec <span class="anon-block">J. S. (1)</span>, który stał mu na drodze było agresywne i nieadekwatne do sytuacji, lecz jak już wspomniano, decydujący wpływ na nie miał wypity alkohol i postawa pokrzywdzonego, który z niejasnego powodu chciał uniemożliwić oskarżonemu powzięty zamiar. Skutki czynu oskarżonego w postaci rany ciętej przedramienia w okolicy nadgarstka nie były duże ze względu na uszczerbek na zdrowiu oskarżyciela posiłkowego. Powstałe w jego wyniku niewątpliwe dolegliwości bólowe i niegodności związane utratą możliwości wykonywania czynności wymagających sprawnej ręki, powinna mu zrekompensować orzeczona od oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span> na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 3)">art. 67 §3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 2)">art. 46 §2 kk</a>, nawiązka w kwocie 4.500,00 złotych. Nie jest to kwota wygórowana biorąc pod uwagę podnoszone przez oskarżyciela posiłkowego, wiarygodne okoliczności związane z odczuwanym bólem, dyskomfortem w życiu codziennym i koniecznością czasowej rezygnacji z pracy, której konsekwencją była utrata dochodów, które mógłby uzyskać świadcząc pracę. Ustalenie wartość szkody poniesionej z tytułu utraty zarobku było znacznie utrudnione z tego powodu, że <span class="anon-block">J. S. (1)</span> często korzystał ze zwolnień chorobowych, nie mających związku ze zdarzeniem. Z informacji UC w <span class="anon-block">K.</span> wynikało natomiast, że z powodu zwolnienia chorobowego w okresie od 21.12.2015r. do 07.01.2016r., które miało związek z obrażeniami doznanymi w związku z przedmiotowym zdarzeniem, utrata wynagrodzenia wyniosła 362,58 zł brutto (k.96).</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 kpk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 629)">art. 629 kpk</a> oraz art. 7 ustawy „o opłatach w sprawach karnych” z dnia 23.06.1973 r. (Dz.U. z 1983r. Nr49, poz.223 z zm.) Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w kwocie 196,64 zł oraz opłatę w kwocie 60,00 zł.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 616;art. 616 § 1;art. 616 § 1 pkt. 2)">art. 616 §1 pkt 2 kpk</a> i §11 ust. 2 pkt 3 i ust. 7 i §17 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie Sąd zasądził od oskarżonego <span class="anon-block">M. R.</span> na rzecz oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">J. S. (1)</span> kwotę 1512,00 zł tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika.</p> </div> <div> <h2>ZARZĄDZENIE</h2> <p>odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć obrońcy osk. i pełnomocnikowi osk. posiłkowego.</p> </div>