VI ACa 1871/14
Sądy powszechne2015-12-15
Sygnatura
VI ACa 1871/14
Data orzeczenia
2015-12-15
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Joanna MrozekMałgorzata BorkowskaTeresa Mróz (PRESIDING_JUDGE)
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>
<strong>
<!-- --> Sygn. akt VIA Ca 1871/14</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>
<strong>
<!-- -->Dnia 15 grudnia 2015 r.</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący – Sędzia SA Teresa Mróz </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sędziowie: SA Małgorzata Borkowska </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- --> SO (del.) Joanna Mrozek (spr.)</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant: sekr. sądowy Magdalena Męczkowska</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2015 r. w Warszawie</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->na rozprawie</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->sprawy z powództwa <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> w <span class="anon-block">W.</span> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->przeciwko <span class="anon-block">P. N.</span> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->o ochronę dóbr osobistych</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->na skutek apelacji powoda</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->z dnia 21 października 2014 r.</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->sygn. akt XXV C 413/13</strong>
</p>
<p>1.
<strong>
<!-- -->oddala apelację; </strong>
</p>
<p>2.
<strong>
<!-- -->zasądza od <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> w <span class="anon-block">W.</span> na rzecz <span class="anon-block">P. N.</span> kwotę 2.070 zł (dwa tysiące siedemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. </strong>
</p>
<p>Sygn. akt VI ACa 1871/14</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Pozwem z dnia 2 kwietnia 2013 roku skierowanym przeciwko <span class="anon-block">P. N.</span> powódka <span class="anon-block"> (...) Spółka Akcyjna</span> w <span class="anon-block">W.</span> wniosła o nakazanie pozwanemu założenia oświadczenia o treści: „Ja niżej podpisany <span class="anon-block">P. N.</span> - jako redaktor <span class="anon-block"> (...)</span> współdecydujący o publikacji materiału prasowego obejmującego rozmowę pana <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> i Pana <span class="anon-block">W. S.</span> niniejszym przepraszam <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span>, za naruszenie dobra osobistego Spółki - jej dobrego imienia i renomy poprzez dopuszczenie do opublikowania w dniu 16 lipca 2012 roku w <span class="anon-block"> (...)</span> nieprawdziwych i wprowadzających w błąd informacji sugerujących, iż <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> była aktywnym uczestnikiem nadużyć w obszarze zarządzania mieniem Skarbu Państwa, tj. informacji zawartych w rozmowie Pana <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> z Panem <span class="anon-block">W. S.</span> dotyczących rzekomego zamiaru utworzenia przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> wraz z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span> oraz <span class="anon-block"> Krajową Spółkę (...) S.A.</span> w <span class="anon-block">T.</span> spółki w <span class="anon-block">M.</span>, rzekomego pełnienia funkcji generalnego inwestora przy budowie siedziby <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, elewatora zbożowego oraz budowy domów dla Pana <span class="anon-block">K.</span> i wiceprezesa <span class="anon-block"> (...)</span> oraz domu nad <span class="anon-block">(...)</span>, rzekomego dostarczania przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> samochodów do <span class="anon-block"> (...)</span>, dzięki czemu „dzieci <span class="anon-block">Ś.</span> mają supertanie samochody" oraz wskazujących, że do grupy kapitałowej, do której należy <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> należy również spółka, która rzekomo pełniła funkcje generalnego inwestora przy wskazanych powyżej inwestycjach." poprzez publikację tekstu o takiej treści czcionką Arial Bold (pogrubioną) o rozmiarze 11 mm na pierwszej stronie dziennika <span class="anon-block"> (...)</span> na co najmniej połowie pierwszej strony tj. na powierzchni 468 centymetrów kwadratowych, w sposób wyraźnie zaznaczony co najmniej jasnym tłem innymi aniżeli pozostała zawartość strony tytułowej albo w tabeli - w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia, ponadto o zasądzenie od pozwanego kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powoda na rzecz Klubu <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">W.</span>, zarejestrowanego w rejestrze stowarzyszeń pod nr KRS <span class="anon-block"> (...)</span>, płatnej w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia oraz zasądzenie od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.</p>
<p>W uzasadnieniu powódka wskazała, że poprzez opublikowanie w dniu 16 lipca 2012 r. transkrypcji z nagrania prywatnej rozmowy <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> i <span class="anon-block">W. S.</span> w <span class="anon-block">(...)</span> doszło do naruszenia dóbr osobistych spółki w postaci jej dobrego imienia i dobrej sławy. Opublikowany materiał sugerował, że powódka aktywnie uczestniczyła w wyprowadzaniu majątku ze <span class="anon-block"> spółki (...)</span> poprzez tworzenie spółek w <span class="anon-block">M.</span>, że brała udział w obrocie samochodami po zaniżonych cenach, a także że pełniła funkcję generalnego wykonawcy inwestycji o niejasnych źródłach finansowania (siedziba <span class="anon-block">(...)</span>, domy nad <span class="anon-block">(...)</span>, elewator). Spółka, jej spółka zależna oraz członek zarządu powodowej spółki zostali wyraźnie wskazani w przygotowanych przez pozwanego odniesieniach do rozmowy identyfikujących określone podmioty wymienione w rozmowie. Wyeksponowało to rolę powódki w rzekomych nadużyciach związanych z zarządzaniem mieniem Skarbu Państwa. Wytworzono wrażenie, że spółka świadomie bierze udział w operacjach biznesowych budzących wątpliwości co do ich legalności, a powód odgrywa w nich aktywną i istotną rolę. Rozpowszechniono również obraz powódki jako podmiotu biorącego udział w zorganizowanej grupie narażającej Skarb Państwa na szkodę i że w prowadzeniu działalności gospodarczej wykorzystuje nieokreślone powiązania polityczne czy osobowe. Rozpowszechnianie nagranej rozmowy spowodowane przez pozwanego sprawiło, że powodową spółkę zaczęto postrzegać jako uczestnika tzw. <span class="anon-block">(...)</span>. Naraziło to spółkę na spadek wypracowanej od lat renomy przedsiębiorcy prowadzącego działalność w sposób zgodny z prawem, zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Narażono również spółkę na utratę zaufania, co może w konsekwencji prowadzić do wymiernych strat finansowych. Działania pozwanego były bezprawne jako naruszające przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">prawa prasowego</a>. Powodowa spółka oświadczyła, że żadna ze spółek wchodzących w skład grupy kapitałowej <span class="anon-block">(...)</span>, w tym powódka, nie zaopatrywała stale we flotę samochodową Agencji <span class="anon-block">(...)</span>, a miało to miejsce w przeciągu ostatnich 5 lat jedynie dwukrotnie. Nie sprzedawano ponadto samochodów po zaniżonej wartości rodzinie pana <span class="anon-block">Ś.</span>, a także <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> Powódka nie była również generalnym wykonawcą przy budowie siedziby <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, przy budowie elewatorów, ani domów nad <span class="anon-block">(...)</span> dla rodziny pana <span class="anon-block">Ś.</span>, czy innych osób. Nie posiada spółki na terenie <span class="anon-block">M.</span> i nie planowała zakładania żadnej z <span class="anon-block"> Krajową Spółką (...) S.A.</span> Zdaniem powódki pozwany nie zachował należytej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, ponieważ nie podjął żadnej próby sprawdzenia zgodności z prawdą rozpowszechnionych informacji. Jej zdaniem samo podanie źródła uzyskanych wiadomości nie jest wystarczające dla wyłączenia bezprawności działań pozwanego, gdyż nie spełnia wymogów należytej staranności i rzetelności. Powódka zakwestionowała wiarygodność źródła informacji opublikowanych w gazecie, ponieważ <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> nie miał świadomości, że jest nagrywany i że jego wypowiedź będzie rozpowszechniona, poza tym był emocjonalnie nastawiony do opisywanych zdarzeń i rozgoryczony, co mogło rzutować na precyzyjność przekazywanych przez niego informacji. Ponadto powódka uważa <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> za podmiot będący stroną konfliktu - został odwołany z funkcji prezesa Agencji <span class="anon-block">(...)</span>, pozostaje w sporze ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> i może mu zależeć na przedstawieniu <span class="anon-block"> spółki (...)</span> w negatywnym świetle, co świadczy o tym, że jego wypowiedzi nie mogą być z góry uznane za obiektywne. Pozwany powinien więc powziąć wątpliwości co do wiarygodności informacji przekazywanych przez <span class="anon-block">W. Ł. (2)</span> i sprawdzić je w innych źródłach. Zdaniem powódki należyta staranność i rzetelność nie ogranicza się do zachowania zgodności między wypowiedziami osób cytowanych a wypowiedziami, które zostają ostatecznie opublikowane i do bezbłędnego przytoczenia źródła. Obowiązkiem dziennikarza jest weryfikacja uzyskanych informacji pod kątem ich zgodności z prawdą. Ponadto pozwany nie umożliwił powódce ustosunkowania się do podanych informacji i nie opublikował jej stanowiska odnoszącego się do postawionych jej zarzutów. Zdaniem powódki działanie pozwanego nie stanowi również działania w ochronie usprawiedliwionego interesu społecznego, bowiem powódka jako spółka prywatna nie posiada statusu podmiotu publicznego i nie była aktywnym uczestnikiem nadużyć w zakresie zarządzania mieniem Skarbu Państwa. W sytuacji, gdy podane informacje nie są prawdziwe, bezprawności nie uchyla staranność i rzetelność w wykorzystywaniu danych oraz przekonanie o działaniu w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Pozwany przewidywał możliwość naruszenia dóbr osobistych powódki i się na to świadomie godził, co potwierdza treść pytań skierowanych do powódki w dniu 19 lipca 2012 r. Pismem z dnia 12 grudnia 2012 r. powódka wezwała pozwanego do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, jednak pozwany do dnia wniesienia przez spółkę pozwu nie złożył oświadczenia o treści wskazanej w wezwaniu, nie uiścił także kwoty 50.000 zł na rzecz wskazanego podmiotu.</p>
<p>W odpowiedzi na pozew <span class="anon-block">P. N.</span> wskazał, że powodowa spółka nie wykazała, że pozwany dopuścił do opublikowania zapisu rozmowy zamieszczonego w <span class="anon-block"> (...)</span>, a zatem nie wykazała jego legitymacji biernej, zaprzeczając doprowadzeniu do opublikowania zapisu rozmowy w gazecie. Pozwany podniósł, że powódka nie wskazała, dlaczego twierdzenia <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> opublikowane w <span class="anon-block">(...)</span> stanowią informacje naruszające jej dobra osobiste. Twierdzeń dotyczących dostarczania do <span class="anon-block"> (...)</span> samochodów po zaniżonych cenach powódka nie traktowała poważnie, skoro we własnych materiałach reklamowych odnosiła się wprost do tych wypowiedzi wykorzystując je w charakterze żartu. Twierdzenia opublikowane w <span class="anon-block">(...)</span> są stanowiskiem innych osób, a nie autora materiału, zaś kwestie poruszone w opublikowanej rozmowie są istotne społecznie. Ponadto twierdzenia <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> zawarte w przytoczonej rozmowie nie stanowią źródła jakim posługuje się dziennikarz czy redakcja pisma dla przedstawianych przez siebie informacji, nawet jednak w przypadku potraktowania ich jako źródło, to zdaniem pozwanego, gdy jest ono wiarygodne, wówczas rzetelne przytoczenie wypowiedzi i podanie tego źródła zwalnia z obowiązku weryfikacji twierdzeń pod kątem ich zgodności z prawdą. Pozwany dodał, że powódka nie skorzystała z instytucji sprostowania.</p>
<p>Wyrokiem z dnia 21 października 2014 roku w sprawie XXV C 413/13 Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> w <span class="anon-block">W.</span> przeciwko <span class="anon-block">P. N.</span> o ochronę dóbr osobistych i zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 2977 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 16 lipca 2012 r. na pierwszej stronie <span class="anon-block"> gazety (...)</span> ukazał się artykuł opatrzony nagłówkiem „Bez komentarza". Artykuł ten stanowił transkrypcję rozmowy <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> - który niedługo przed rozmową został odwołany z funkcji prezesa Agencji <span class="anon-block">(...)</span> i funkcji członka rady nadzorczej <span class="anon-block"> spółki (...)</span> oraz <span class="anon-block">W. S.</span> - szefa <span class="anon-block">(...)</span>. Rozmowa ta dotyczyła nadużyć mających miejsce w Agencji <span class="anon-block">(...)</span> i należącej do niej <span class="anon-block"> spółce (...)</span> - m.in. nielegalnych transakcji finansowych, w tym nielegalnego transferu publicznych pieniędzy za granicę. Z treści rozmowy wynika, że głównym inicjatorem tych działań miał być <span class="anon-block">A. Ś.</span> zarządzający wówczas <span class="anon-block"> spółką (...)</span>. W opublikowanej rozmowie kilkakrotnie pojawia się powodowa spółka. Na pierwszej stronie gazety został opublikowany fragment rozmowy, w którym <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> stwierdził, że „Mnie kiedyś tam namawiali na jakieś tańsze samochody. Bo mówili, że <span class="anon-block"> (...)</span> dostarcza samochody do <span class="anon-block"> (...)</span>u, że to będzie wiesz ... że dzieci <span class="anon-block">Ś.</span> mają supertanie samochody (...) ja tam nie potrzebuję". Następnie powodowa spółka została przywołana przez <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> podczas opisywania udaremnionej przez niego próby utworzenia przez <span class="anon-block">A. Ś.</span> spółki w <span class="anon-block">M.</span> w celu wytransferowania kilku milionów publicznych pieniędzy za granicę. <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> stwierdził, że miało to nastąpić poprzez utworzenie spółki w <span class="anon-block">M.</span>. Po powstaniu podmiot ten miał przenieść pieniądze jako wkład do innej spółki utworzonej m.in. przez <span class="anon-block"> (...)</span>. W dalszej części rozmowy znajduje się sugestia byłego szefa <span class="anon-block"> (...)</span>, że dzięki takiemu zabiegowi nie ma kontroli nad losem publicznych pieniędzy. Powodowa spółka występuje także w dalszej części rozmowy, w której <span class="anon-block">W. Ł. (2)</span> opisuje zamiar <span class="anon-block">A. Ś.</span> rozpoczęcia budzącej wątpliwości co do legalności budowy nowej siedziby <span class="anon-block"> spółki (...)</span> oraz elewatora. Opisując działania <span class="anon-block">A. Ś.</span> były szef <span class="anon-block"> (...)</span> stwierdził, że budową miał zajmować się jeden generalny wykonawca. Stwierdził, że „(...) on to nie powiedział wyraźnie, ale sądzę, że to chodziło o <span class="anon-block"> (...)</span>, albo którąś <span class="anon-block"> spółkę (...)</span>, bo <span class="anon-block"> (...)</span> ma wiesz wielką strukturę (...)". Powodowa spółka została również przywołana w kontekście budowy domów dla osób związanych z Agencją <span class="anon-block">(...)</span> poprzez stwierdzenia, że: „Więc sprawa jest taka, że on w tej chwili sam buduje dom. On buduje, ten <span class="anon-block">K.</span> jego sąsiad buduje wiceprezes <span class="anon-block"> (...)</span> koło siebie budują domy. Tam trzy domy, taki <span class="anon-block">G.</span> - bardzo ważna osoba w tym układzie - też buduje dom nad <span class="anon-block">(...)</span> i wiesz jest potrzebny generalny wykonawca." „I te domy buduje <span class="anon-block"> spółka (...)</span> pewnie?" „No nie wiem, bo ja tam nie byłem przy tym, ale...". Powodowej spółki dotyczy także dalsza część rozmowy, w której <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> porusza kwestię dostarczania przez powódkę do <span class="anon-block"> (...)</span> samochodów po zaniżonych cenach. Stwierdzono, że: „Bo mówił, że <span class="anon-block"> (...)</span> dostarcza samochody do <span class="anon-block"> (...)</span>u, że to będzie wiesz, że dzieci <span class="anon-block">Ś.</span> mają supertanie samochody. Gdybym ja potrzebował to sobie można wziąć supertanio, tam dadzą użyczenia, albo coś. A ja mówię, a ja tam nie potrzebuję, jak będę potrzebował to jakoś tam sobie, jakoś sobie poradzę. Więc ja wolę przejrzyste układy". Rozmowa <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> oraz <span class="anon-block">W. S.</span> została opublikowana w formie obszernego cytatu. Przy cytowanych wypowiedziach znajdowały się odnośniki zawierające informacje identyfikujące podmioty występujące w rozmowie - w tym dane dotyczące powodowej spółki i jej prezesa oraz jej spółki zależnej. Pod wstępnym komentarzem do publikacji podpisał się redaktor naczelny <span class="anon-block">(...)</span> - <span class="anon-block">T. S.</span> oraz <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">D.</span>. Wskazano tam: „ ...nie byliśmy inicjatorami powstania tego materiału i nie jest on efektem dziennikarstwa śledczego ani prowokacji dziennikarskiej. Nie dociekamy przyczyn dla których ta rozmowa została utrwalona. Dla redakcji treść tej rozmowy jest społecznie doniosłym faktem. Gdy zapoznaliśmy się z jej treścią, ujawniającą wypowiedzi dwóch osób zaufania publicznego, opisujące pozbawione kontroli społecznej mechanizmy zjawisk na styku polityki i biznesu, uznaliśmy że upublicznienie tego materiału jest naszą powinnością...". Sąd Okręgowy ustalił, że <span class="anon-block">P. N.</span> nie podejmował decyzji o opublikowaniu powyższego materiału prasowego, nigdzie w treści komentarza czy artykułu nie figurowało jego nazwisko. W dniu 19 lipca 2012 r. <span class="anon-block">P. N.</span> wystosował do prezesa <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">A. Z.</span> wiadomość mailową, w której zwrócił się m.in. z prośbą o zajęcie przez niego stanowiska co do informacji zawartych w opublikowanej rozmowie. Tego samego dnia redaktor Naczelny <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">T. S.</span> w wiadomości mailowej poinformował powódkę, że umożliwi jej ustosunkowanie się do faktów zawartych w opublikowanej rozmowie, a także, że zamieści na łamach gazety stanowisko spółki. W dniu 19 lipca 2012 r. powodowa spółka w piśmie skierowanym do redakcji <span class="anon-block">(...)</span> zaprzeczyła wszelkim informacjom jej dotyczącym a wynikającym z opublikowanej rozmowy i zażądała natychmiastowego sprostowania informacji na pierwszej stronie <span class="anon-block"> gazety (...)</span>. W dniu 24 lipca 2012 r. na pierwszej stronie <span class="anon-block">(...)</span> ukazał się materiał reklamowy opublikowany na zlecenie powódki o treści „<span class="anon-block">(...)</span>". <span class="anon-block">W. S.</span> dwa dni po publikacji nagrania jego rozmowy z <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> złożył oświadczenie z przeprosinami w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> i w <span class="anon-block">(...)</span>. Prezes powodowej spółki <span class="anon-block">A. Z.</span> uznał to oświadczenie za wystarczające, zaś w stosunku do <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> nie zgłosił żadnych roszczeń.</p>
<p>Stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zeznań pozwanego k.177, zeznań świadka <span class="anon-block">T. S.</span> k.225, materiału prasowego opublikowanego w <span class="anon-block">(...)</span> k.34-42, korespondencji mailowej k.43-45, pisma z dnia 19 lipca 2012 r. k. 46, <span class="anon-block">(...)</span> nr <span class="anon-block">(...)</span> - k.112, zeznań prezesa powódki k.177. Sąd pominął dowody z nagrania programu wyemitowanego w stacji <span class="anon-block"> (...)</span> jako niemającego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd nie uwzględnił wniosków zgłoszonych na rozprawie w dniu 9.10.14 jako spóźnionych.</p>
<p>W ocenie Sądu Okręgowego powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, albowiem nie została wykazana legitymacja bierna pozwanego. Ponadto powództwo zostałoby oddalone nawet, jeśli pozwany posiadałby taką legitymację. Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2001 r. w sprawie II CKN 587/00 Sąd Okręgowy wskazał, że spowodowanie opublikowania obejmuje niezbędne czynności związane z redagowaniem, opracowywaniem lub przygotowywaniem materiału do druku, tymczasem z żadnych dowodów przeprowadzonych w toku postępowania nie wynika, że <span class="anon-block">P. N.</span> miał jakikolwiek związek z opublikowaniem materiału prasowego stanowiącego transkrypcję rozmowy <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> z <span class="anon-block">W. S.</span> - że był jego autorem, brał udział w zbieraniu informacji ujawnionych w publikacji, czy że był twórcą komentarzy dotyczących podmiotów pojawiających się w materiale. Powód nie wykazał, iż to na skutek decyzji pozwanego materiał został opublikowany. Pod komentarzem poprzedzającym cytat z rozmowy podpisany jest natomiast redaktor naczelny pisma - <span class="anon-block">T. S.</span> oraz <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">D.</span>, a nie pozwany. Z kolei mail skierowany do powodowej spółki przez pozwanego, zdaniem Sądu, świadczy jedynie o tym, że jako dziennikarz związany z <span class="anon-block">(...)</span> zwracał się on w imieniu gazety o komentarz do powodowej spółki. Sąd Okręgowy uznał, że treść materiału prasowego, który ukazał się w <span class="anon-block">(...)</span>, narusza dobra osobiste powodowej spółki w postaci dobrego imienia i renomy, ale nie w zakresie wskazanym przez stronę powodową. Dobre imię pozwanej narusza wypowiedź wskazująca na to, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> miała brać udział w tworzeniu spółki na terenie <span class="anon-block">M.</span>, która zawiera sugestię, że powódka uczestniczy w nielegalnym procesie wyprowadzania państwowych pieniędzy poza granice kraju, co umożliwia wykorzystanie ich do prywatnych celów, wypowiedź wskazująca na to, że powodowa spółka miała być jedynym, generalnym wykonawcą budzącej wątpliwości co do legalności budowy nowej siedziby <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i elewatora, sugerująca, że spółka bierze udział w nielegalnych działaniach zmierzających do niezgodnego z prawem wykorzystania państwowych pieniędzy, jak również wypowiedź wskazująca na to, że powodowa spółka jest wykonawcą domów dla osób związanych z <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span> sugerująca, że spółka pozostaje w bliskich stosunkach z osobami biorącymi udział w nielegalnym procederze zarządzania majątkiem Skarbu Państwa. Uwzględniając przeciętne reakcje ludzkie zachowania, w ocenie Sądu zachowania powódki opisane w <span class="anon-block">(...)</span>, wykładane na tle całej zamieszczonej tam wypowiedzi, były wystarczającym powodem negatywnych odczuć społeczeństwa. Sąd Okręgowy uznał za niewątpliwy fakt naruszenia dóbr osobistych powódki poprzez opublikowanie wymienionych powyżej wypowiedzi, które mogły wywrzeć na przeciętnych, rozsądnych czytelnikach ogólnokrajowej gazety wrażenie, że transakcje prowadzone przez powódkę nie są zgodne z prawem, że spółka świadomie bierze udział w operacjach biznesowych budzących wątpliwości co do ich legalności i że – wykorzystując powiązania polityczne - odgrywa aktywną rolę w zorganizowanej grupie narażającej Skarb Państwa na szkodę. Zdaniem Sądu Okręgowego nie stanowiło natomiast naruszenia dobrego imienia powódki opublikowanie informacji, że spółka dostarcza do <span class="anon-block"> (...)</span> samochody po zaniżonych cenach, skoro działania pozwanej polegające na zleceniu wydawcy <span class="anon-block">(...)</span> opublikowanie na pierwszej stronie gazety w dniu 24 lipca 2012 r. materiału reklamowego o treści „<span class="anon-block">(...)</span>" świadczą o braku subiektywnego poczucia naruszenia dobrej sławy. Zdaniem Sądu Okręgowego odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych powódki jest jednak w niniejszej sprawie wyłączona z uwagi na brak bezprawności naruszenia dóbr osobistych powódki. Ze względu na ograniczoność środków, które pozostawały w dyspozycji dziennikarza i którymi mógł posługiwać się przy zdobywaniu informacji, dotarcie przez niego do wszystkich okoliczności dotyczących działalności powodowej spółki nie było w ocenie Sądu możliwe. Powołując się na uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia z dnia 18 lutego 2005 r. (sygn. III CZP 53/04) Sąd Okręgowy wskazał, że dla uchylenia bezprawności działania dziennikarza wystarczające było wykazanie przez niego, że przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności przewidziany w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1)">art. 12 ust. 1 Prawa prasowego</a>. Wypełnieniem tego obowiązku było zdaniem Sądu zamieszczenie przez redaktora naczelnego obok publikowanego materiału zastrzeżenia, iż wykazanie prawdziwości i nieprawdziwości faktów podanych w wypowiedziach <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> i <span class="anon-block">W. S.</span> w zasadzie jest możliwe tylko przez uprawnione organy po przeprowadzeniu odpowiedniego dochodzenia. Z powyższych względów Sąd uznał brak obowiązku wykazania, że informacje opublikowane w materiale prasowym były prawdziwe. Sąd stanął na stanowisku, że zacytowanie cudzej wypowiedzi i wskazanie jej autora nie zwalnia osoby, która doprowadza do jej opublikowania, z odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych. Kryterium szczególnej staranności i rzetelności dotyczy bowiem nie tylko etapu zbierania, lecz także wykorzystania materiałów prasowych, a opublikowanie cudzej wypowiedzi jest niewątpliwie wykorzystaniem materiału prasowego. Zdaniem Sądu Okręgowego mimo, że informacje nie zostały zweryfikowane w innym źródle, a przed publikacją nie umożliwiono także zajęcia stanowiska powódce, dochowano staranności i rzetelności dziennikarskiej, bowiem informacje pochodziły od osób należących do kręgu osób publicznego zaufania i będących autorytetem w danej dziedzinie. Sąd Okręgowy uznał, że oparcie publikacji na wypowiedziach <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> - byłego prezesa Agencji <span class="anon-block">(...)</span> i członka rady nadzorczej <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, zasługiwało na wiarę, skoro osoba ta nie wiedziała, że jej rozmowa z <span class="anon-block">W. S.</span> jest nagrywana, brak było również dowodów na to, że pozostawał on z powodową spółką w konflikcie. Ponadto w ocenie Sądu ujawnienie powodowej spółce rezultatów dziennikarskiego śledztwa przed opublikowaniem artykułu groziłoby niebezpieczeństwem sprowokowania negatywnych bohaterów publikacji do zacierania śladów, a nawet naciskami na dziennikarza zmierzającymi do zablokowania publikacji materiału. Dziennikarz nie miał też możliwości zwrócenia się do innych podmiotów - np. <span class="anon-block">A. Ś.</span> w celu potwierdzenia, że powódka miała zamiar tworzenia spółki w <span class="anon-block">M.</span>, że miała być generalnym wykonawcą nowej siedziby <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i elewatora, czy że sprzedawała jego dzieciom samochody po zaniżonych cenach, które były zamieszane w nielegalny proceder obrotu publicznymi pieniędzmi i zapewne zaprzeczyłyby wszelkim informacjom na temat <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że dziennikarz, który doprowadził do publikacji informacji dotyczących rażących nieprawidłowości w przedsiębiorstwie państwowym zarządzającym mieniem Skarbu Państwa, działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu, wyrażającego się w urzeczywistnianiu zasad jawności życia publicznego i prawa społeczeństwa do informacji. Także oceniając powództwo w aspekcie prawa do wolności wypowiedzi gwarantowanego przez art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. 1993.61.284) Sąd uznał, że dziennikarz działał w ramach porządku prawnego, wypowiadając się w kwestiach istotnych społecznie. Zdaniem Sądu powodowa spółka z 20% udziałem Skarbu Państwa winna liczyć się z kontrolą społeczną swoich działań. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1)">art. 98 § 1 k.p.c.</a>
</p>
<p>Apelację od powyższego wyroku w całości wniosła powódka, domagając się jego zmiany w całości poprzez orzeczenie zgodnie z żądaniem pozwu. Powódka zarzuciła wyrokowi naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art.233§1 k.p.c.</a> poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego i dokonanie jego oceny z pominięciem zeznań pozwanego w części wskazującej na skierowanie przez niego przed publikacją materiału prasowego pytań do <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, jak również nagrania materiału prasowego wyemitowanego przez <span class="anon-block">(...)</span> w dniu 18 lipca 2012 roku w ramach programu „<span class="anon-block">(...)</span>”, a w konsekwencji naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232;art. 232 zd. 1)">art.232 zd.1 k.p.c.</a> poprzez przyjęcie, że powódka nie wykazała naruszenia przez pozwanego jej dóbr osobistych. Ponadto powódka wskazała na naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 38;art. 38 ust. 1)">art.38 ust.1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe</a> poprzez jego niezastosowanie w stanie faktycznym sprawy i orzeczenie, że pozwany nie jest biernie legitymowany, mimo że z ocenionego zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego materiału dowodowego wynika, że spowodował opublikowanie materiału prasowego naruszającego dobro osobiste powódki. Skarżąca zarzuciła wyrokowi również naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art.24 k.c.</a> poprzez jego błędną wykładnię uzależniającą naruszenie dobra osobistego od subiektywnego poczucia poszkodowanego, podczas gdy taka ocena powinna mieć charakter obiektywny, a ponadto z materiału dowodowego wynika subiektywne poczucie naruszenia dobra osobistego powódki. Naruszeniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art.24 k.c.</a> było również zdaniem powódki uznanie, że doszło do wyłączenia bezprawności, bowiem wystąpiły szczególne okoliczności uzasadniające przyjęcie, że wymóg wykazania prawdziwości twierdzeń był nadmierny, zaś wymóg zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych wynikający z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art.12 ust.1 pkt 1 Prawa prasowego</a> ogranicza się do obowiązku wiernego zacytowania źródła w sytuacji, kiedy informacja pochodzi od osoby będącej autorytetem w danej sprawie lub należącej do kręgu osób publicznego zaufania, ewentualnie poprzez uznanie, że źródło z którego pochodziły informacje nie zasługiwało na wiarę. W ocenie powódki naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art.24 k.c.</a> polegało także na jego niezastosowaniu, podczas gdy naruszenie dóbr osobistych nie nastąpiło w ramach działania w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Z ostrożności procesowej, na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art.380 k.p.c.</a> w apelacji wniesiono o rozpoznanie postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 9 października 2014 roku i zobowiązanie pozwanego do złożenia wydruku korespondencji mailowej prowadzonej z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Powódka wniosła ponadto o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Apelacyjny zważył co następuje:</strong>
</p>
<p>Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.</p>
<p>Sąd Apelacyjny podziela poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne. Przedstawione w uzasadnieniu Sądu I instancji okoliczności faktyczne zostały prawidłowo ustalone na podstawie artykułu prasowego, korespondencji mailowej między stronami, pisma z 19 lipca 2012 roku, numeru <span class="anon-block">(...)</span>, zeznań świadka i przesłuchania stron.</p>
<p>Za nieuzasadniony należy uznać zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art.233§1 k.p.c.</a> poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego i dokonanie jego oceny z pominięciem zeznań pozwanego w części wskazującej na skierowanie przez niego przed publikacją materiału prasowego pytań do <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, jak również nagrania materiału prasowego wyemitowanego przez <span class="anon-block">(...)</span> w dniu 18 lipca 2012 roku w ramach programu „<span class="anon-block">(...)</span>”, a w konsekwencji przyjęcie, że powódka nie wykazała naruszenia przez pozwanego jej dóbr osobistych. Powołany przepis może zostać naruszony w wyniku nieuwzględnienia przez sąd przy ocenie poszczególnych dowodów zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, całokształtu zebranego materiału dowodowego lub przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej, tymczasem żadna z reguł wynikających z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233§ 1 k.p.c.</a> nie została naruszona przez Sąd Okręgowy przy ocenie przeprowadzonych dowodów w zakresie prowadzącym do stwierdzenia braku legitymacji biernej po stronie pozwanego. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art.6 k.c.</a> to na powódce spoczywał ciężar udowodnienia, że pozwany posiada legitymację bierną w przedmiotowej sprawie. Powódka zadaniu temu nie sprostała. Na uwzględnienie nie zasługuje zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232;art. 232 zd. 1)">art.232 zd.1 k.p.c.</a>, skoro przedmiotem wskazanych przez powódkę dowodów były fakty niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art.227 k.p.c.</a> Nagranie materiału prasowego wyemitowanego przez <span class="anon-block">(...)</span> w dniu 18 lipca 2012 roku w ramach programu „<span class="anon-block">(...)</span>” Sąd trafnie uznał za pozbawione znaczenia dla wydania wyroku. Zainteresowanie przez dziennikarza tematem i wypowiadanie się w tej kwestii w telewizji nie świadczy o odpowiedzialności za opublikowanie materiału prasowego, podobnie jak treść zeznań pozwanego, który wypowiadając się w liczbie mnogiej jako dziennikarz współpracujący z redakcją <span class="anon-block">(...)</span>, konsekwentnie zaprzeczał udziałowi w spowodowaniu opublikowania spornego materiału prasowego. Na taki udział nie wskazuje również opracowanie przez niego pytań do <span class="anon-block"> spółki (...)</span> dotyczących zagadnień poruszanych w artykule. Sąd Apelacyjny uznał za prawidłowe postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 9 października 2014 roku i nie uwzględnił złożonego w apelacji na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art.380 k.p.c.</a> wniosku powódki o zobowiązanie pozwanego do złożenia wydruku korespondencji mailowej prowadzonej z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przed publikacją materiału prasowego. Wniosek dowodowy powódki złożony na rozprawie w dniu 9 października 2014 roku był niewątpliwie spóźniony, zaś jego dopuszczenie spowodowałoby zwłokę w rozpoznaniu sprawy. Pozwany podczas przesłuchania w charakterze strony na rozprawie w dniu 8 maja 2014 roku przyznał, że był autorem pytań skierowanych do <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przed publikacją materiału prasowego Ponadto wniosek dowodowy złożony przed Sądem I instancji dotyczył zobowiązania spółki <span class="anon-block">(...)</span> do złożenia korespondencji, przy czym redaktor naczelny powoływał się na tajemnicę dziennikarską. W konsekwencji za nieuzasadniony należy uznać zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232;art. 232 zd. 1)">art.232 zd.1 k.p.c.</a> poprzez przyjęcie, że powódka nie wykazała legitymacji biernej pozwanego oraz naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 38;art. 38 ust. 1)">art.38 ust.1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe</a> poprzez jego niezastosowanie w stanie faktycznym sprawy i orzeczenie, że pozwany nie jest biernie legitymowany. W ocenie Sądu Apelacyjnego z ocenionego zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego materiału dowodowego nie wynika, że pozwany spowodował opublikowanie materiału prasowego naruszającego dobro osobiste powódki. Dowodem na powyższe nie są również materiały prasowe dołączone do pisma pełnomocnika powódki z dnia 14 lipca 2014 roku, sugerujące udział pozwanego w innych tzw. „<span class="anon-block">(...)</span>”. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 38;art. 38 ust. 1)">art.38 ust. 1 prawa prasowego</a> odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponosi dziennikarz lub osoba, która jest autorem materiału prasowego, redaktor lub inna osoba, która spowodowała publikację materiału prasowego. Według <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 7;art. 7 ust. 2;art. 7 ust. 2 pkt. 6)">art. 7 ust. 2 pkt 6</a> redaktorem jest dziennikarz decydujący lub współdecydujący o publikacji materiałów prasowych. Do osoby, która spowodowała publikację materiału prasowego można skierować roszczenie pod warunkiem wykazania, że osoba ta ma pewne kompetencje w redakcji, która opublikowała sporny materiał (zob. wyrok SN z 18 marca 2008 r., IV CSK 474/2007). W niniejszej sprawie nie zostało wykazane, że pozwany przygotował sporny materiał ani że posiadał kompetencje umożliwiające jego opublikowanie. Pozwany zaprzeczył, jakoby dostarczył materiał redakcji czy brał udział w jego opracowaniu. Pod publikacją znajdują się nazwiska redaktora naczelnego <span class="anon-block">T. S.</span> oraz prezesa <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">P. D.</span> oraz informacja, że nie jest ona wynikiem dziennikarskiego śledztwa czy prowokacji. Powoływanie się przez powódkę na domniemanie faktyczne wynikające z pojawiającej się w mediach opinii dotyczącej uczestniczenia przez pozwanego w tzw. „<span class="anon-block">(...)</span>” jest daleko niewystarczające do przypisania mu odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych. Domniemanie faktyczne w zakresie uznania za osobę, która spowodowała opublikowanie materiału prasowego, może dotyczyć redaktora naczelnego, ze względu na posiadany zakres kompetencji, ale nie pozwanego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2013 r., VI ACa 1347/12). Również aktywny udział pozwanego w zbieraniu informacji na temat sprawy oraz wypowiadanie się na jej temat w telewizji nie przesądza o jego roli sprawczej w zakresie opublikowania spornego materiału. Powód złożył do akt sprawy kopię wywiadu udzielonego przez <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span>, sugerującego udział pozwanego w powstaniu nagrania, jednak nie złożył wniosku o jego przesłuchanie w charakterze świadka na powyższą okoliczność czy też o dopuszczenie dowodu z dokumentów zawartych w aktach postępowania, którego wznowienie zapowiadał <span class="anon-block">W. Ł. (1)</span> w złożonym oświadczeniu. Pozwany oraz przesłuchany w charakterze świadka redaktor naczelny <span class="anon-block">T. S.</span> skutecznie powołali się na obowiązek zachowania w tajemnicy danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego oraz osób udzielających opublikowanych informacji, wynikający z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 15)">art.15 prawa prasowego</a>. Spowodowanie opublikowania materiału prasowego obejmuje redagowanie, opracowywanie lub przygotowywanie materiału prasowego do druku (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 lutego 2001 r., II CKN 587/00), ale dokonanie żadnej z tych czynności przez pozwanego nie zostało wykazane w stopniu wystarczającym do uwzględnienia powództwa.</p>
<p>W odniesieniu do pozostałych zarzutów apelacyjnych należy wskazać, że rozważania w tym zakresie mają charakter poboczny, wobec stwierdzenia braku legitymacji biernej po stronie pozwanego.</p>
<p>Skarżąca zarzuciła wyrokowi również naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art.24 k.c.</a> poprzez jego błędną wykładnię uzależniającą naruszenie dobra osobistego od subiektywnego poczucia poszkodowanego, podczas gdy taka ocena powinna mieć charakter obiektywny, a ponadto z materiału dowodowego wynika subiektywne poczucie naruszenia dobra osobistego powódki. W tym zakresie zarzut apelacyjny okazał się uzasadniony, ale pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia Sądu. Powódka zleciła wydawcy <span class="anon-block">(...)</span> opublikowanie na pierwszej stronie gazety w dniu 24 lipca 2012 r. materiału reklamowego o treści „<span class="anon-block">(...)</span>", jednak ewentualny efekt tego zabiegu polegający na promocji działalności spółki nie był jego głównym celem. Rację ma powódka twierdząc, że fakt zamieszczenia przez nią reklamy po publikacji transkrypcji nagrania w <span class="anon-block"> (...)</span> nie świadczy o braku naruszenia jej dóbr osobistych w sensie obiektywnym ani o braku subiektywnego poczucia naruszenia dobrej sławy. Działanie powódki należało uznać za próbę obrony własnych interesów, w sposób jaki wydawał się dla niej w tym czasie możliwy i najbardziej skuteczny. Sąd Apelacyjny ocenił jako wiarygodne w tej części zeznania prezesa powodowej spółki uznając, że dobra osobiste powódki narusza również fragment publikacji dotyczący dostarczania przez powódkę samochodów do <span class="anon-block"> (...)</span> po zaniżonych cenach, a przez to rozpowszechniający jej obraz jako podmiotu biorącego udział w zorganizowanej grupie narażającej Skarb Państwa na szkodę i wykorzystujący w prowadzeniu działalności gospodarczej nieokreślone powiązania polityczne czy osobowe. Wypowiedź dotycząca dostarczania samochodów po zaniżonych cenach w kontekście całego artykułu, obiektywnie oceniając, przypisuje powódce niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do jej prawidłowego funkcjonowania, sugeruje ona bowiem, że spółka obraca pojazdami po nierynkowych cenach, a w powiązaniu z pozostałymi kwestiami poruszonymi w opublikowanej rozmowie wywiera wrażenie, że spółka pozostaje w ścisłych relacjach i układach z osobami zarządzającymi <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>, które wykraczają poza zwykłe, uczciwe relacje biznesowe.</p>
<p>Zarzucając naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art.24 k.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art.12 ust.1 pkt 1 Prawa prasowego</a> powódka zasadnie wywodzi także, że za wyłączeniem bezprawności nie przemawia stwierdzenie przez Sąd Okręgowy w stanie faktycznym sprawy istnienia szczególnych okoliczności uzasadniających przyjęcie, że wymóg wykazania prawdziwości twierdzeń był nadmierny, zaś wymóg zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych wynikający z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art.12 ust.1 pkt 1 Prawa prasowego</a> ograniczał się do obowiązku wiernego zacytowania źródła, bowiem źródło z którego pochodziły informacje nie zasługiwało na uznanie za autorytet w danej sprawie lub osobę należącą do kręgu osób publicznego zaufania. Sąd Okręgowy trafnie wskazał, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 października 2001 r., II CKN 559/99, że opublikowanie w prasie wywiadu nie opatrzonego komentarzem redakcyjnym, nie zwalnia wydawcy od odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych wypowiedzią osoby udzielającej wywiadu. W ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie opublikowanie treści rozmowy nie zwalniało z obowiązku zachowania szczególnej staranności przy wykorzystaniu materiału prasowego, skoro autor wypowiedzi został odwołany z zajmowanej uprzednio funkcji publicznej i jako osoba pozostająca w konflikcie ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> okazywał emocjonalny stosunek do opisywanych zdarzeń w rozmowie prywatnej, o której nagrywaniu nie miał wiedzy. Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2002 r. w sprawie I CKN 535/00, zgodnie z którym dziennikarz nie jest zobowiązany do wykazania, że fakty które przytoczył miały miejsce, ale powinien udowodnić, że osoby które je relacjonowały były wiarygodne. Sąd Najwyższy stwierdził przy tym, że „nie każde powołanie się dziennikarza na źródło informacji czyni zadość obowiązkowi dążenia do przedstawienia opisywanych faktów zgodnie z prawdą. Należy uznać, że tylko takie źródło, które w odczuciu powszechnym zasługuje na wiarę co do zgodności pochodzących od niego informacji z rzeczywistym stanem rzeczy może być przedmiotem wskazania przez dziennikarza w celu zadośćuczynienia obowiązków z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego</a>. Kryteria zasługiwania źródła informacji na wiarę mogą być różne w zależności od dziedziny życia, której informacja dotyczy oraz osoby informatora i powinny być przyjmowane w zależności od okoliczności konkretnej sprawy. W doktrynie wymienia się jako wiarygodne przykładowo takie źródła jak: uznany autorytet w określonej sprawie, osoba publicznego zaufania, urzędnik administracji rządowej bądź samorządowej, rzecznik prasowy”. W ocenie Sądu Apelacyjnego zbyt daleko idące byłoby przypisanie byłemu prezesowi <span class="anon-block"> (...)</span> powszechnego domniemania posiadania określonej wiedzy i umiejętności oceny w sprawach będących przedmiotem jego wypowiedzi. W przedmiotowej sprawie nie zostało ponadto wykazane podjęcie jakichkolwiek czynności pozwalających stwierdzić zachowanie wymogu szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych wynikającego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art.12 ust.1 pkt 1 Prawa prasowego</a>. Dziennikarz przed opublikowaniem artykułu zawierającego informacje przedstawiające w niekorzystnym świetle powódkę mógł chociażby, tak jak w przypadku <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, skontaktować się z nią i umożliwić ustosunkowanie się do zarzutów. Kosztem utraty atrakcyjności artykułu zostałby wypełniony wymóg rzetelności dziennikarskiej. W realiach rozpoznawanej sprawy nie zachodziła obawa sprowokowania negatywnych bohaterów publikacji do zacierania śladów, skoro wypowiedzi rozmówców koncentrowały się na nieprawidłowościach w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, zaś prawdziwość zarzutów stawianych powódce nie została dotychczas dowiedziona. Nie sposób również uznać, że niemożliwe było podjęcie działań zmierzających do weryfikacji prawdziwości zarzutów pod jej adresem zawartych w publikacji, dotyczących chociażby przetargów, w których uczestniczyła czy struktury powiązanych z nią spółek.</p>
<p>Nieuzasadniony jest natomiast zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art.24 k.c.</a> poprzez jego niezastosowanie i uznanie przez Sąd, że naruszenie dóbr osobistych nastąpiło w ramach działania w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Niewątpliwie bowiem kwestie poruszane w opublikowanej rozmowie miały doniosłe znaczenie z punktu widzenia interesu społecznego i kontroli przed nadużyciami w sferze władzy. W tym zakresie należy stwierdzić, że posiadając 20% udział Skarbu Państwa, powódka znalazła się w sferze działań osób publicznych stanowiącej obszar usprawiedliwionego zainteresowania opinii publicznej, wobec czego zakres dopuszczalnej krytyki jest szerszy, a udzielana ochrona słabsza.</p>
<p>Mając powyższe okoliczności na względzie, Sąd orzekł jak pkt I sentencji wyroku na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art.385 k.p.c.</a> O kosztach procesu w instancji odwoławczej postanowiono w punkcie II wyroku, stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 391;art. 391 § 1)">art.391§1 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1)">art.98§1 k.p.c.</a> w zw. z § 6 pkt 5, §11 ust.1 pkt 2 i §13 ust.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu.</p>
</div>