Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

V K 203/15

Sądy powszechne2015-12-18
Sygnatura
V K 203/15
Data orzeczenia
2015-12-18
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Dorota Sienkiel (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Streszczenie

warunkowe umorzenie postępowania za spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt V K 203/15</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 18 grudnia 2015r.</p> <p>Sąd Rejonowy w Giżycku w V Zamiejscowym Wydziale Karnym z siedzibą w Węgorzewie w składzie:</p> <p> <strong> <!-- -->Przewodniczący – SSR Dorota Sienkiel</strong> </p> <p>Protokolant – Joanna Kucharska</p> <p>w obecności Prokuratora -------------------</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 16 grudnia 2015r. na rozprawie</p> <p>sprawy <strong> <!-- -->z oskarżenia prywatnego <span class="anon-block">A. B. (1)</span> </strong> </p> <p>przeciwko</p> <p> <strong> <!-- -->1. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> </strong> </p> <p> <span class="anon-block">urodzonej (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span> </p> <p>córki <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">D.</span> z d. <span class="anon-block">G.</span> </p> <p> <strong> <!-- -->2. <span class="anon-block">D. B. (1)</span> z d. <span class="anon-block">G.</span> </strong> </p> <p> <span class="anon-block">urodzonej (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> </p> <p>córki <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">K.</span> z d. <span class="anon-block">M.</span> </p> <p>oskarżonych o to, że: W dniu 26.10.2013r. w miejscowości <span class="anon-block">P.</span>, gm. <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">K. B. (1)</span> uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> ręką w twarz, natomiast <span class="anon-block">D. B. (1)</span> – trzymanym w ręku garnkiem, powodując u <span class="anon-block">A. B. (1)</span> obrzęk oczodołu lewego, linijne otarcie naskórka po stronie lewej oraz otarcia naskórka w okolicy lewego łokcia, co jednocześnie naruszyło czynności narządu ciała na czas poniżej siedmiu 7 dni,</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 §2 kk</a> </em> </strong> </p> <p>oraz <strong> <!-- -->z oskarżenia prywatnego wzajemnego <span class="anon-block">K. B. (1)</span> </strong> </p> <p>przeciwko</p> <p> <strong> <!-- -->3. <span class="anon-block">A. B. (1)</span> </strong> </p> <p> <span class="anon-block">urodzonemu dnia (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> </p> <p>syna <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">J.</span> z d. <span class="anon-block">P.</span> </p> <p>oskarżonemu o to, że: w dniu 26 października 2013r w miejscowości <span class="anon-block">P.</span> gm. <span class="anon-block">W.</span> naruszył nietykalność cielesną <span class="anon-block">K. B. (1)</span> poprzez kilkukrotne złapanie w/w za szyję, szarpanie i rzucenie na ziemię czym spowodował u w/w obrażenia w postaci stłuczenia głowy i kręgosłupa szyjnego, urazu barku prawego oraz okolicy nadłopatkowej prawej z dwoma zasinieniami przedramienia prawego, stłuczenia kręgosłupa L-5, co skutkowało naruszeniem czynności narządów ciała <span class="anon-block">K. B. (1)</span> na czas poniżej 7 dni</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2kk</a> </em> </strong> </p> <p>1.  Uznając, że oskarżona <strong> <!-- --> <span class="anon-block">K. B. (1)</span> </strong> dopuściła się czynu polegającego na tym, że w dniu 26 października 2013r w miejscowości <span class="anon-block">P.</span> gm. <span class="anon-block">W.</span> uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> pięścią w twarz oraz drapała i szczypała go w okolicach szyi i karku, złapała za genitalia, czym spowodowała u niego obrażenia w postaci obrzęku oczodołu lewego, licznych drobnych zadrapań lewej strony szyi oraz karku, bólu jąder, co skutkowało naruszeniem czynności narządów ciała <span class="anon-block">A. B. (1)</span> na okres poniżej 7 dni, to jest popełnienia czynu kwalifikowanego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2kk</a> i jednocześnie uznając, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 1;art. 66 § 2)">art. 66§1 i §2kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67§1kk</a> postępowanie karne wobec oskarżonej warunkowo umarza na okres próby 2 (dwa) lat.</p> <p>2.  Uznając, że oskarżona <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. B. (1)</span> </strong>dopuściła się czynu polegającego na tym, że w dniu 26 października 2013r w miejscowości <span class="anon-block">P.</span> gm. <span class="anon-block">W.</span> trzykrotnie uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> garnkiem, w tym dwukrotnie w lewy łokieć, czym spowodowała u niego obrażenia w postaci linijnego otarcia naskórka po stronie lewej łokcia, co skutkowało naruszeniem czynności narządów ciała <span class="anon-block">A. B. (1)</span> na okres poniżej 7 dni, to jest popełnienia czynu kwalifikowanego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2kk</a> i jednocześnie uznając, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 1;art. 66 § 2)">art. 66§1 i §2kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67§1kk</a> postępowanie karne wobec oskarżonej warunkowo umarza na okres próby 2 (dwa) lat.</p> <p>3.  Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 3)">art. 67§3kk</a> orzeka wobec oskarżonych <span class="anon-block">K. B. (1)</span> oraz <span class="anon-block">D. B. (1)</span> nawiązkę w wysokości po 300 (trzysta) złotych na rzecz <span class="anon-block">A. B. (1)</span>.</p> <p>4.  Oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. B. (1)</span> </strong>uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 33;art. 33 § 1;art. 33 § 3)">art. 33§1 i 3 kk</a> skazuje go na karę grzywny w wymiarze 30 (trzydzieści) stawek dziennych, przy przyjęciu, iż wysokość jednej stawki dziennej równa jest kwocie 20 (dwadzieścia) złotych.</p> <p>5.  Koszty procesu między stronami wzajemnie znosi.</p> <p> <strong> <!-- -->Sygn. akt V K 203/15</strong> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny.</p> <p> <span class="anon-block">A. B. (1)</span> jest mieszkańcem <span class="anon-block">P.</span>, gm. <span class="anon-block">W.</span>. Wraz z rodzicami mieszka w budynku dwurodzinnymi. Sąsiadami rodziny <span class="anon-block">B.</span> są małżonkowie <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">S. G.</span>, którzy są osobami w podeszłym wieku. Opiekuje się nimi ich córka <span class="anon-block">D. B. (1)</span>, na stałe mieszkająca w <span class="anon-block">W.</span> oraz wnuczka <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Rodziny <span class="anon-block">B.</span> oraz <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">B.</span> są ze sobą skonfliktowane. Zatargi między nimi wielokrotnie doprowadzały do wzywania Policji przez obie strony i przeprowadzania interwencji w miejscu ich zamieszkania.</p> <p>W dniu 26 października 2013r. <span class="anon-block">D. B. (1)</span> przyjechała wraz z córką <span class="anon-block">K. B. (1)</span> do <span class="anon-block">P.</span> w odwiedziny do rodziców. W tym czasie w części domu zamieszkałej przez rodzinę <span class="anon-block">B.</span> przebywali: <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, jego dziewczyna <span class="anon-block">A. C.</span>, kolega <span class="anon-block">A. K. (1)</span> oraz <span class="anon-block">P. S. (1)</span>, dziewczyna <span class="anon-block">K. B. (2)</span> - brata <span class="anon-block">A. B. (1)</span>. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> nie weszła do domu dziadków. Przeszła do ogrodu, gdzie zaczęła robić zdjęcia posesji <span class="anon-block">B.</span>. W pewnej chwili <span class="anon-block">A. C.</span> zobaczyła w oknie błysk flesza, a następnie dostrzegła stojącą na zewnątrz <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. O swoich spostrzeżeniach poinformowała domowników. <span class="anon-block">A. B. (1)</span> wyszedł wówczas z domu, a wraz z nim jego kolega <span class="anon-block">A. K. (1)</span>. Gdy zobaczył <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, która stała na swojej działce z aparatem fotograficznym, podszedł do niej zdecydowanym krokiem. Stojąca na schodach wejściowych do domu <span class="anon-block">D. B. (1)</span> kazała <span class="anon-block">A. B. (1)</span> opuścić teren posesji, ten jednak nie usłuchał. Podszedł do <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, która skierowała w jego stronę aparat fotograficzny, tak jakby nadal robiła zdjęcia lub nagrywała zajście. <span class="anon-block">A. B. (1)</span> wyciągnął rękę w jej stronę, zasłaniając obiektyw. Wówczas <span class="anon-block">K. B. (1)</span> uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> pięścią w twarz. Następnie chciała to zrobić ponownie, ale <span class="anon-block">A. B. (1)</span> złapał ją za rękę i okręcił ją tak, że wsadził jej głowę pod swoją pachę. Trzymając ją w ten sposób, zaczął ją ciągnąć w kierunku swojej działki. W tym czasie <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, chcąc się uwolnić, szczypała <span class="anon-block">A. B. (1)</span> po szyi, drapała go a następnie złapała za genitalia. <span class="anon-block">A. B. (1)</span> puścił wówczas <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Ta jednak ponownie zaatakowała <span class="anon-block">A. B. (1)</span> - chciała uderzyć go prawą ręką w twarz. <span class="anon-block">A. B. (1)</span> wtedy znów złapał <span class="anon-block">K. B. (1)</span> tak samo jak za pierwszym razem, wsadzając jej głowę pod pachę, po czym ciągnąc ją za sobą, zaczął iść w stronę swojej działki. W pewnym momencie podbiegła do nich <span class="anon-block">D. B. (1)</span>, która trzymała w ręku reklamówkę z rondlem. Zamachnęła się reklamówką i uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> rondlem w twarz. Kiedy ponowiła zamach, <span class="anon-block">A. B. (1)</span> zasłonił się lewą ręką, Wówczas został przez <span class="anon-block">D. B. (1)</span> dwukrotnie uderzony rondlem w łokieć. <span class="anon-block">A. B. (1)</span> puścił <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Ta ponownie do niego podbiegła, chcąc go uderzyć, więc ją odepchnął. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> upadła na ziemię, zaś <span class="anon-block">A. B. (1)</span> wrócił na swoją posesję.</p> <p>W wyniku zaistniałego zajścia <span class="anon-block">A. B. (1)</span> doznał obrażeń w postaci: obrzęku oczodołu lewego, linijnego otarcia naskórka po stronie lewej łokcia, licznych linijnych otarć naskórka szyi po stronie lewej, otarć linijnych naskórka długości 2 centymetrów karku po stronie lewej, naruszających prawidłowe czynności narządów ciała na okres poniżej dni 7. Z kolei <span class="anon-block">K. B. (1)</span> doznała obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy i kręgosłupa szyjnego, urazu barku prawego oraz okolicy nadłopatkowej prawej z dwoma zasinieniami przedramienia prawego, stłuczenia kręgosłupa L-50, co skutkowało naruszeniem czynności ciała na czas poniżej 7 dni.</p> <p> <em> <!-- -->Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o: wyjaśnienia <span class="anon-block">A. B. (1)</span> k. 238v-239, 45, częściowo w oparciu o wyjaśnienia <span class="anon-block">D. B. (1)</span> k. 238-238v, 44-45, <span class="anon-block">K. B. (1)</span> k. 237v-238, 43v-44, zeznania świadków: <span class="anon-block">A. K. (1)</span> z k. 6-7 akt 2 Ds. 1223/13, <span class="anon-block">K. G.</span>, k. 70-71, <span class="anon-block">A. C.</span> k. 239-239v,k. 46 i z akt 2 Ds. 1223/13, z k. 17,<span class="anon-block">P. S. (1)</span> k. 239v, 91</em>, <em> <!-- -->a nadto dokumenty w postaci: dokumentacji fotograficznej k. 87-90, protokołu z przeprowadzonego eksperymentu procesowego i oględzin miejsca zdarzenia, k. 118-119, dokumentacji fotograficznej z wizji lokalnej w formie elektronicznej k. 121, nadto z akt 2 Ds. 1223/13: protokołu przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie, k. 3, protokołu oględzin osoby, k. 8-9, karty informacyjnej udzielenia pomocy doraźnej, k. 10, protokołu oględzin miejsca, k. 29-30, materiału poglądowego, k. 31, opinii sądowo-lekarskiej, k 33, i z akt 2 Ds. 1178/13, protokołu przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie, k. 1, dokumentacji medyczna, k. 14-18, 20, opinii sądowo-lekarskiej, k. 47.</em> </p> <p>Oskarżona <span class="anon-block">K. B. (1)</span> nie przyznała się do popełnienia czynu zarzucanego jej prywatnym aktem oskarżenia, wniesionym przez <span class="anon-block">A. B. (1)</span>. Podała, że w dniu 26 października 2013r. przyjechała wraz z matką w odwiedziny do babci. W czasie gdy <span class="anon-block">D. B. (1)</span> wynosiła rzeczy z samochodu, ona sama udała się do ogrodu robić zdjęcia. Kiedy wracała z powrotem, ze swojej części domu wyszedł <span class="anon-block">A. B. (1)</span>. Szybkim krokiem wkroczył na stanowiącą jej własność działkę, po czym zaczął zbliżać się do niej z rękami wyciągniętymi na wysokości szyi. Był trzykrotnie wzywany do opuszczenia działki, jednak nie reagował. W związku z tym, że <span class="anon-block">K. B. (1)</span> uznała, że <span class="anon-block">A. B. (1)</span> chce ją uderzyć, sama uderzyła go w twarz. <span class="anon-block">A. B. (1)</span> złapał ją wówczas za głowę i zaczął ciągnąć w kierunku swojej działki. Wówczas podeszła do nich matka oskarżonej- <span class="anon-block">D. B. (1)</span>, gdyż chciała ją ratować. Przewróciła się, trzymając w ręku rondelek. Oskarżona podała nadto, że jej matka mogła uderzyć <span class="anon-block">A. B. (1)</span> rondelkiem, jednak nie widziała, w jaki sposób to nastąpiło. Ona sama uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> jedynie ręką w twarz. W wyniku tego zdarzenia odniosła obrażenia i skutki tego zajścia nadal odczuwa. (<em> <!-- -->wyjaśnienia <span class="anon-block">K. B.</span> k. 237v – 238)</em> </p> <p>Oskarżona <span class="anon-block">K. B. (1)</span> potwierdziła również swoje wyjaśnienia, które złożyła na rozprawie w dniu 4 października 2014r. Podała wówczas, że <span class="anon-block">A. B. (1)</span> w dniu zajścia wszedł na jej działkę i nie chciał jej opuścić, choć matka oskarżonej kilkakrotnie kazała mu odejść. Podchodził do niej z wyciągniętymi rękami, gdyż chciał ją dusić, jak się później okazało. Kiedy oskarżona zauważyła, że <span class="anon-block">A. B. (1)</span> ma wyciągnięte ręce, chciała go odepchnąć, ale uderzyła go w twarz. Wówczas <span class="anon-block">A. B. (1)</span> złapał ją za szyję, włożył jej głowę pod swoją pachę, po czym zaczął ją ciągnąć za sobą. Kilkakrotnie rzucał nią o ziemię. Gdy wstawała, znów ją łapał i kolejny raz rzucał o ziemię. W pewnym momencie podbiegła do nich matka oskarżonej, która przewróciła się o kretowisko i upadając uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> rondelkiem, który trzymała w reklamówce. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> stwierdziła, że <span class="anon-block">A. B. (1)</span> po jej uderzeniu nie miał żadnych śladów na ciele. Ona sama po zajściu była cała w błocie, miała rozerwaną kurtkę, bolało ją całe ciało. Po tygodniu nadal bolał ją kręgosłup i głowa, dlatego dopiero wówczas udała się do lekarza. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> uznała, że uderzając <span class="anon-block">A. B. (1)</span> realizowała swoje prawo do obrony, ponieważ ten chciał ją dusić. Wiedziała, że miał złe zamiary, kiedy zbliżał się do niej, co potwierdziło późniejsze jego zachowanie. Nadto obawiała się o niepełnosprawnych dziadków, którzy przebywali wówczas w domu. <em> <!-- -->(wyjaśnienia <span class="anon-block">K. B.</span> k. 237v – 238, 43v-44)</em> </p> <p>Oskarżona <span class="anon-block">D. B. (1)</span> również nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Podała, że w dniu zdarzenia przyjechała do swoich rodziców z córką <span class="anon-block">K.</span>. Po zaparkowaniu samochodu, zaczęła wypakowywać zakupy. W pewnej chwili, stojąc na schodach prowadzących do mieszkania, zauważyła wracającą z ogrodu córkę. Za nią szybkim krokiem, od strony zabudowań należących do <span class="anon-block">B.</span>, szła jakaś osoba w czerwonej koszulce. Początkowo <span class="anon-block">D. B. (1)</span> myślała, że mężczyzna idzie do psa, jednak minął jego budę i wszedł na działkę córki. Po chwili zorientowała się, że to <span class="anon-block">A. B. (1)</span> przekroczył granicę posesji, zażądała więc od niego by ją opuścił. Żądanie to powtórzyła jeszcze dwukrotnie, jednak <span class="anon-block">A. B. (1)</span> nie reagował. Następnie zauważyła, jak <span class="anon-block">A. B. (1)</span> wyciągnął ręce i chwycił jej córkę za szyję w ten sposób, że jej głowa znalazła się pod jego pachą. Następnie tak trzymając głowę córki, miotał dolną częścią jej ciała po ziemi. Wtedy <span class="anon-block">D. B. (1)</span>, chcąc ratować córkę, podbiegał do nich, trzymając w ręku reklamówkę z rondelkiem. Chciała odepchnąć napastnika, jednak potknęła się i upadając, uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> w okolice lędźwi. Krzyczała do niego, żeby puścił córkę. Uczynił to dopiero wówczas, gdy kolega <span class="anon-block">B.</span> krzyknął „<span class="anon-block">A.</span> przestań”. Wtedy <span class="anon-block">A. B. (1)</span> rzucił <span class="anon-block">K. B. (1)</span> o ziemię tak mocno, że upadła na plecy, zaś jej głowa odbiła się od ziemi dwukrotnie. Oskarżona <span class="anon-block">D. B. (1)</span> stwierdziła, że nie widziała, czy jej córka uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, nie widziała również żadnych obrażeń na jego twarzy.</p> <p>Oskarżona <span class="anon-block">D. B. (1)</span> potwierdziła nadto swoje wyjaśnienia, które złożyła na rozprawie w dniu 4 października 2014r. Podała wówczas, że <span class="anon-block">A. B. (1)</span> chwycił jej córkę za głowę i trzymał ją pod pachą, po czym zaczął potrząsać nią jak workiem, co wyglądało bardzo groźnie. Oskarżona podbiegła wówczas do nich, chcąc ich rozdzielić i tym co miała w garści, czyli rondelkiem uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span>. Uderzyła go w dolną część ciała. Krzyczała również, żeby puścił jej córkę. W pewnej chwili potknęła się o kretowisko i upadła, a kiedy wstawała zobaczyła, że <span class="anon-block">A. B. (1)</span> popchnął jej córkę. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> upadła wówczas na plecy, a jej głowa dwukrotnie uderzyła o ziemię. Zaprzeczyła, jakoby uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> w głowę. Zaznaczyła, że mogła uderzyć go rondlem, kiedy upadała na ziemię. <em> <!-- -->(wyjaśnienia <span class="anon-block">D. B.</span> k. 238, 44-45). </em> </p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">A. B. (1)</span> nie przyznał się do czynu, zarzucanego mu wzajemnym aktem oskarżenia, wniesionym przez <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Wyjaśnił, że w dniu zdarzenia przebywał w swoim domu. W pewnej chwili jedna z towarzyszących mu dziewczyn – <span class="anon-block">A. C.</span> lub <span class="anon-block">P. S. (1)</span>, krzyknęła że zobaczyła błysk flesza. Oskarżony wyszedł wówczas na zewnątrz, żeby to sprawdzić. Zobaczył <span class="anon-block">K. B. (1)</span> z aparatem fotograficznym zawieszonym na szyi. Podszedł wtedy do niej szybkim krokiem, żeby zapytać po co robi zdjęcia. Gdy znalazł się na działce sąsiadów, <span class="anon-block">D. B. (1)</span> w sposób wulgarny kazała mu opuścić posesję. Powtórzyła to kilkakrotnie. Oskarżony podał, że nie opuścił posesji sąsiadów, ponieważ chciał dowiedzieć się, dlaczego <span class="anon-block">K. B. (1)</span> robiła zdjęcia. Kiedy podchodził do <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, ta celowała w jego stronę aparatem fotograficznym, wystawił więc rękę żeby zasłonić obiektyw. Wówczas <span class="anon-block">K. B. (1)</span> opuściła aparat i uderzyła go pięścią w twarz. Następnie chciała to zrobić ponownie, więc złapał ją za rękę. Aby uniemożliwić jej zadawanie ciosów, wsadził jej głowę pod pachę, a następnie zaczął iść z nią w kierunku swojej działki. W tym czasie <span class="anon-block">K. B. (1)</span> szczypała go, drapała oraz złapała za genitalia. Wtedy <span class="anon-block">A. B. (1)</span> puścił <span class="anon-block">K. B. (1)</span> i odepchnął ją od siebie, w wyniku czego upadła ona na ziemię. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> ponownie zaczęła na niego nacierać, więc znów ją złapał w ten sam sposób, jak za pierwszym razem. W tym czasie <span class="anon-block">D. B. (1)</span> podeszła do niego i uderzyła go w głowę jakimś przedmiotem. Ponieważ chciała uderzyć go po raz drugi, zasłonił się ręką i wówczas dostał dwukrotnie w łokieć. Przyznał, że <span class="anon-block">D. B. (1)</span> krzyczała, by zostawił jej córkę. Po całym zajściu oskarżony miał spuchnięty oczodół, zadrapania na szyi i spuchnięty łokieć. Następnego dnia zrobił obdukcję.</p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">A. B. (1)</span> potwierdził również swoje wyjaśnienia, które złożył w toku rozprawy w dniu 4 października 2014r. Podał wówczas, że kiedy podszedł do <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, ta trzymała aparat fotograficzny, jednak nie widział, czy robi mu zdjęcia czy też nagrywa. Kiedy wyciągnął rękę, żeby go zasłonić, <span class="anon-block">K. B. (1)</span> uderzyła go pięścią w lewą część twarzy pod oczodołem. Następnie ponownie chciała go uderzyć, więc złapał ją za pięść i okręcił ją tak, że jej głowa znalazła się pod jego prawą pachą. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> zaczęła go szczypać, stąd miał obrażenia na szyi, złapała go również za genitalia prawą ręką. Ponieważ jest to czułe miejsce, puścił ją. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> jednak znów zaatakowała - chciała uderzyć go prawą ręką w twarz, więc znów ją złapał tak samo jak za pierwszym razem i zaczął iść w stronę swojej działki. Wówczas podbiegła <span class="anon-block">D. B. (1)</span>, która zamachnęła się reklamówką i uderzyła go w twarz, w to samo miejsce, w które uderzyła go wcześniej <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Następnie <span class="anon-block">D. B. (1)</span> ponownie zamachnęła się reklamówką, celując w głowę. Oskarżony zasłonił się więc ręką i dostał dwa razy w łokieć. Wtedy puścił <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Ta ponownie do niego podbiegła, chcąc go uderzyć, więc ją odepchnął. Wówczas <span class="anon-block">K. B. (1)</span> upadła. Oskarżony zaznaczył, że odepchnięcie nie było silne, <span class="anon-block">K. B. (1)</span> przewróciła się na kretowiskach. <em> <!-- -->(wyjaśnienia <span class="anon-block">A. B.</span> k. 238v-239, 45)</em> </p> <p>Bezsporne w niniejszej sprawie jest to, że rodziny <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">B.</span> oraz <span class="anon-block">G.</span> są ze sobą skonfliktowane. Konflikt ten jest długoletni i obfituje we wzajemne oskarżanie się przez obie strony o zachowania sprzeczne z prawem, czego efektem były liczne interwencje Policji w miejscu ich zamieszkania. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie zarówno w relacjach przesłuchanych w sprawie świadków, jak i w zgromadzonych dokumentach W latach 2011-2014 w miejscu zamieszkania obu rodzin przeprowadzono łącznie 18 interwencji ze zgłoszenia obu stron.<em> <!-- --> (zeznania A. <span class="anon-block">C.</span> k. 239, <span class="anon-block">P. S.</span> k. 91v, notatka urzędowa k. 77).</em> </p> <p>Niewątpliwie również w dniu 26 października 2013 roku między <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">D. B. (1)</span> oraz <span class="anon-block">A. B. (1)</span> doszło do szarpaniny, jednak przebieg tego zajścia został przedstawiony odmiennie przez obie strony. Sąd dokonując ustaleń faktycznych w tym zakresie oparł się przede wszystkim na wyjaśnieniach <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, uznając je za w pełni wiarygodne. Za ich wiarygodnością przemawia okoliczność, że przedstawiony przez oskarżonego przebieg zdarzeń jest szczegółowy, a jednocześnie pozostał niezmienny w toku całego postępowania. Nadto <span class="anon-block">A. B. (1)</span> w żaden sposób nie umniejszał swojej roli w tym zajściu. Zwrócić również należy uwagę, że stwierdzone u <span class="anon-block">A. B. (1)</span> obrażenia całkowicie odpowiadają jego relacji odnośnie tego, jakie ciosy i w jakie części ciała zostały mu zadane. Wyjaśnienia <span class="anon-block">A. B. (1)</span> są również zbieżne z zeznaniami naocznego świadka zdarzenia – <span class="anon-block">A. K. (2)</span>, który jako jedyny spośród wszystkich świadków przesłuchanych w sprawie, miał możliwość obserwowania całego zajścia. Nie bez znaczenia jest przy tym to, że świadek ten złożył zeznania w dniu 27 października 2013r., czyli już następnego dnia po zdarzeniu, a zatem szczegóły konfrontacji, do jakiej doszło miedzy oskarżonymi w jego pamięci były wciąż żywe. Jakkolwiek <span class="anon-block">A. K. (2)</span> jest kolegą <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, co powoduje, że należy z pewną ostrożnością oceniać wiarygodność jego zeznań, jednak również w tym przypadku opisany przez świadka przebieg szarpaniny, w tym ilość i rodzaj zadanych przez <span class="anon-block">D. B. (1)</span> i <span class="anon-block">K. B. (1)</span> ciosów, w pełni odpowiada stwierdzonym u <span class="anon-block">A. B. (1)</span> obrażeniom <em> <!-- -->(zeznania <span class="anon-block">A. K. (1)</span> z k. 6-7 akt 2 Ds. 1223/13, protokół oględzin osoby, k. 8-9, kartę informacyjną udzielenia pomocy doraźnej, k. 10 z akt 2 Ds. 1223/13).</em> </p> <p>Nieco inaczej natomiast należało ocenić relacje <span class="anon-block">D. B. (1)</span> i <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Zdaniem Sądu były one mało konkretne, jeśli chodzi o szczegóły przebiegu zdarzenia, w tym w zakresie sekwencji zachowań poszczególnych uczestników zajścia. Ich relacje nie wyjaśniły również, w jaki sposób doszło do powstania obrażeń ciała u <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, które niewątpliwie miały związkek z tym wydarzeniem, jak wynika z relacji świadków (zeznania <em> <!-- --> <span class="anon-block">A. K. (1)</span> z k. 6-7 akt 2 Ds. 1223/13, <span class="anon-block">A. C.</span> k. 239-239v, <span class="anon-block">P. S. (1)</span> k. 91)</em>. Nadto obie kobiety w swoich wyjaśnieniach uwypuklały jedynie te okoliczności, które w negatywnym świetle stawiały wyłącznie <span class="anon-block">A. B. (1)</span>. Wskazywały, że to tylko <span class="anon-block">A. B. (1)</span> zachowywał się agresywnie i działał przy tym z pełną bezwzględnością i brutalnością, one same zaś jedynie broniły się przed tym bezprawnym, w ich ocenie, atakiem.</p> <p> <span class="anon-block">K. B. (1)</span> wskazała, że co prawda uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, ale tylko dlatego, że z jego zachowania wynikało, iż zamierzał ją zaatakować. Tymczasem z relacji <span class="anon-block">A. B. (1)</span> wynika, że kiedy podszedł do <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, jedynie zasłonił ręką trzymany przez nią aparat fotograficzny. Z jego relacją zbieżne są zeznania <span class="anon-block">A. C.</span>, która potwierdziła, że <span class="anon-block">A. B. (1)</span> podchodził do <span class="anon-block">K. B. (1)</span> z wyciągniętą ręką w stronę aparatu fotograficznego. Następnie kilka sekund trzymał tak rękę, zasłaniając aparat, po czym został uderzony przez <span class="anon-block">K. B. (1)</span> <em> <!-- -->(zeznania A. <span class="anon-block">C.</span> k. 46)</em>. Zeznania <span class="anon-block">A. C.</span> uznać należało za wiarygodne, w świetle relacji zarówno <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, jak i zeznań <span class="anon-block">A. K. (1)</span>, o których była mowa wyżej. Zauważyć również należy, że <span class="anon-block">A. C.</span> jednocześnie uczciwie przyznała, że dalszego przebiegu zdarzenia już nie widziała, gdyż widoczność przesłoniły jej świerki. W ocenie Sądu zachowanie <span class="anon-block">A. B. (1)</span> nie wskazywało zatem, wbrew temu co twierdziła <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, że zamierzał ją uderzyć, czy też dusić. Zamierzał jedynie zasłonić aparat fotograficzny i jego intencje były jasne. To reakcja <span class="anon-block">K. B. (1)</span> na gest <span class="anon-block">A. B. (1)</span> w postaci zadania ciosu wydawała się przesadzona, nawet mając na uwadze to, że oskarżony mimo wezwań <span class="anon-block">D. B. (1)</span>, nie chciał opuścić ich posesji.</p> <p>Z kolei <span class="anon-block">D. B. (1)</span> starała się wykazać, że uderzyła <span class="anon-block">A. B. (1)</span> rondlem niejako przez przypadek, gdy się przewróciła, kiedy próbowała odepchnąć oskarżonego od córki. Uderzenie miało nastąpić w dolne rejony ciała <span class="anon-block">A. B. (1)</span>. <em> <!-- -->(wyjaśnienia <span class="anon-block">D. B.</span> k. 238, 44v).</em> Tymczasem z wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">A. B. (1)</span> oraz zeznań <span class="anon-block">A. K. (1)</span> wynika, że <span class="anon-block">D. B. (1)</span> celowo zadała <span class="anon-block">A. B. (1)</span> trzy uderzenia rondlem. Jeden cios <span class="anon-block">A. B. (1)</span> otrzymał w głowę, zaś dwa kolejne w lewy łokieć, kiedy podniósł rękę, by się osłonić. Te relacje są wiarygodne, skoro nie ujawniono takich obrażeń na ciele oskarżonego, które znajdowałyby odzwierciedlenie w wyjaśnieniach <span class="anon-block">D. B. (1)</span> (dolne partie ciała), a jednocześnie znajdują potwierdzenie w obrażeniach, których rzeczywiście doznał <span class="anon-block">A. B. (1)</span> (obrażenia głowy i łokcia) (<em> <!-- -->protokół oględzin osoby, k. 8-9, kartę informacyjną udzielenia pomocy doraźnej, k. 10 z akt 2 Ds. 1223/13)</em> </p> <p>Dokonane w sprawie ustalenia faktyczne prowadzą do wniosku, że podczas starcia do którego doszło w dniu 26 października 2013r. między <span class="anon-block">A. B. (1)</span> a <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">D. B. (1)</span>, wszyscy jego uczestnicy pozostawali aktywni i jednocześnie żaden z nich nie działał wyłącznie w obronie własnej, odpierając ataki drugiej strony.</p> <p>W doktrynie przyjmuje się, że obrona konieczna jest prawem broniącego się i może wedle jego decyzji być stosowana wszędzie tam, gdzie spotka się on z bezprawnym, rzeczywistym i bezpośrednim zamachem na dobro chronione prawem, nawet gdyby niebezpieczeństwa płynącego z owego zamachu można uniknąć w drodze ucieczki, czy nawet prostego uchylenia się. Jednocześnie jednak broniący się musi działać tylko w celu jego odparcia, tj. musi być świadom istnienia zamachu i chcieć go odeprzeć, co eliminuje wszelkie akty zemsty, samosądu itp. Nadto o tym, czy istnieje bezprawny i bezpośredni zamach na dobro chronione prawem decyduje zachowanie się osoby atakującej w całym przebiegu zdarzenia, a nie tyko ten fragment, który odnosi się do podjęcia akcji obronnej przez osobę zaatakowaną. Fakt występowania uczestnika walki w podwójnej roli (napastnika i napadniętego) nie pozwala na przyjęcie, że zaistniała sytuacja uprawniająca jednego z walczących do bezkarnego działania pozostającego pod ochroną <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 25)">art. 25 k.k.</a> <em> <!-- -->(Kodeks Karny Komentarz pod red. O. Górniok, M. Filar komentarz do art. 25 kk, LexisNexis 2006r, wyrok SN z dnia 31 marca 1988 r., I KR 60/88, OSNKW 1988, z. 9-10, poz. 64).</em> </p> <p>Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy zauważyć, że podczas konfrontacji, do której doszło między <span class="anon-block">K. B. (1)</span> i <span class="anon-block">A. B. (1)</span> w dniu 26 października 2013r., role obu ze stron kilkakrotnie zmieniały się w sposób dynamiczny. Każda z tych osób w trakcie walki wystąpiła zarówno w roli napadniętego, jak i napastnika. Gdy <span class="anon-block">K. B. (1)</span> zadała cios <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, po czym zamierzała po raz drugi go uderzyć, <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, jako osoba napadnięta, powstrzymał ten atak, chwytając napastnika za rękę i unieruchamiając jego głowę pod swoją pachą. Całkowicie zbędne natomiast stało się jednak ciągnięcie <span class="anon-block">K. B. (1)</span> za głowę przez <span class="anon-block">A. B. (1)</span> w kierunku jego posiadłości, skoro nie miało to na celu powstrzymanie jej ataku. W ocenie Sądu zachowanie to miało na celu jedynie zadanie dodatkowej dolegliwości atakującej go wcześniej <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Wówczas <span class="anon-block">A. B. (1)</span> nie realizował prawa do obrony koniecznej, zaś role zmieniły się – to <span class="anon-block">A. B. (1)</span> stał się napastnikiem. Ciągnięta za głowę <span class="anon-block">K. B. (1)</span> broniła się wtedy szarpiąc się, szczypiąc oskarżonego za szyję i krocze. Było to na tyle skuteczne, że ostatecznie <span class="anon-block">A. B. (1)</span> ją wypuścił. Ta jednak nie zaniechała dalszych ataków i ponownie rzuciła się na niego, stając się tym samym ponownie napastnikiem. Ten znów unieruchomił <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, wkładając jej głowę pod pachę, co w zaistniałej sytuacji można uznać za zasadne. Jednocześnie jednak <span class="anon-block">A. B. (1)</span> ponownie zaczął ją ciągnąć w kierunku swojej nieruchomości, co nie było konieczne dla odparcia zamachu, a zatem role zmieniły się po raz kolejny, tym razem napadniętą osobą była <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Mając zatem na uwadze całokształt zajścia, a nie poszczególne jego fragmenty, nie można uznać, że którakolwiek ze stron realizowała swoje prawo do obrony.</p> <p>W opisanym stanie faktycznym nie można również przyjąć, że działania podjęte przez <span class="anon-block">D. B. (1)</span> stanowiły obronę konieczną i zmierzały one wyłącznie do zakończenia walki między <span class="anon-block">A. B. (1)</span> i <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. W doktrynie podkreśla się, że likwidatorem bójki jest taka osoba, która występuje w obronie życia lub zdrowia uczestników bójki i w obronie zakłóconego spokoju publicznego oraz naruszonego porządku prawnego. <span class="underline"> <!-- -->Warunkiem przyjęcia obrony koniecznej jest działanie przeciwko bójce jako całości, a nie przeciwko poszczególnym jej uczestnikom, w celu niesienia pomocy pozostałym</span>. Aktualne jest również stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 26 lipca 1971 r. <em> <!-- -->(IV KR 119/71, OSNKW 1971, z. 12, poz. 190) </em>zgodnie z którym "(...) osoba postronna, która nie angażując się po stronie któregokolwiek z biorących udział w bójce, a więc nie będąc jej uczestnikiem, stara się jej zapobiec w jakikolwiek sposób (np. przez rozdzielenie bijących się, odebranie im niebezpiecznych narzędzi, rozpędzenie ich itd.), działa w obronie koniecznej. Natomiast nie działa w obronie koniecznej ten, kto włącza się do bójki w celu przyjścia z pomocą jednemu z jej uczestników, bo w ten sposób powiększa krąg bijących się osób, potęgując tym samym niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia uczestników zajścia lub znajdujących się w pobliżu osób". Warunkami uznania działania interweniującego za prawne są: wyraźne podkreślenie swojej bezstronności, celu interwencji i umiar w rękoczynach. <em> <!-- -->(Komentarz do art. 25 kk Zoll A. (red.), Bogdan G., Ćwiąkalski Z., Kardas P., Majewski J., Raglewski J., Szewczyk M., Wróbel W. Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I. Komentarz do art. 1-116 k.k. Zakamycze, 2004, I. Andrejew, Polskie prawo karne 1973r.) </em>Zdaniem Sądu <span class="anon-block">D. B. (1)</span> nie była w dniu 26 października 2013r. osobą bezstronną, gdyż jej działania nie zmierzały wyłącznie do zakończenia starcia między <span class="anon-block">K. B. (1)</span> a <span class="anon-block">A. B. (1)</span>. Podejmując interwencję zmierzała jedynie pomóc córce, co zresztą sama potwierdziła <em> <!-- -->(wyjaśnienia <span class="anon-block">D. B.</span> k. 238).</em> Nie rozdzielała szarpiących się, nie rozpędzała ich. W żaden sposób nie próbowała uspokoić córki, gdy ta atakowała <span class="anon-block">A. B. (1)</span> i nie odciągała go od niego, gdy miała taką możliwość. Trudno również mówić w tym wypadku o zachowaniu umiaru w rękoczynach. <span class="anon-block">D. B. (1)</span> pomagając córce trzykrotnie próbowała uderzyć <span class="anon-block">A. B. (1)</span> rondlem w głowę, więc w organ szczególnie narażony na obrażenia, a nie jednokrotnie i tylko przez przypadek w okolicę lędźwi, jak starała się to wykazać w toku postępowania.</p> <p>Z opinii biegłego ortopedy – lek. <span class="anon-block">A. M.</span> wynika, że doznane przez <span class="anon-block">A. B. (1)</span> i <span class="anon-block">K. B. (1)</span> w dniu 26.10.2013r. obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na okres poniżej siedmiu dni <em> <!-- -->(opinie k 33 i 47 z akt 2 Ds. 1223/13).</em> Sąd ocenił opinie tego biegłego jako rzetelne, gdyż są one jasne, pełne, oparte na zgromadzonej w sprawie dokumentacji medycznej, sporządzone w oparciu o wiedzę medyczną i doświadczenie zawodowe. Sąd nie miał również wątpliwości, że obrażenia ciała <span class="anon-block">A. B. (1)</span> i <span class="anon-block">K. B. (1)</span> powstały w związku z wydarzeniem, będącym przedmiotem niniejszego postępowania. <span class="anon-block">A. B. (1)</span> zgłosił się do lekarza następnego dnia po zajściu, więc ustalenia w tym zakresie nie budzą wątpliwości. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> zgłosiła się do lekarza ze swoimi dolegliwościami dopiero w dniu 5 i 6 listopada 2013r., jednak ich charakter (stłuczenie głowy i kręgosłupa szyjnego, uraz barku prawego oraz okolicy nadłopatkowej prawej, stłuczenia kręgosłupa L-50) odpowiada ustaleniom dokonanym w sprawie w zakresie mechanizmu ich postania (ciągnięcie za głowę, upadek w wyniku popchnięcia).</p> <p>Dla ustalenia przebiegu zdarzenia, które miało miejsce w dniu 26 października 2013r. niewiele wniosły zeznania <span class="anon-block">P. S. (1)</span> i <span class="anon-block">K. G.</span>. Żadna z kobiet nie była naocznym świadkiem konfrontacji, która miała miejsce między <span class="anon-block">A. B. (1)</span> a <span class="anon-block">K. B. (1)</span> i <span class="anon-block">D. B. (1)</span>. Świadkowie ci widzieli skutki zajścia w postaci widocznych obrażeń ciała u <span class="anon-block">A. B. (1)</span> <em> <!-- -->(świadek <span class="anon-block">P. S. (1)</span> k. 239v, 91) </em>oraz zabrudzenia i uszkodzenia ubrania <span class="anon-block">K. B. (1)</span> <em> <!-- -->(świadek <span class="anon-block">K. G.</span> – zeznania k. 72),</em> jednakże sam jego przebieg był im znany wyłącznie z relacji stron.</p> <p>Dokonane w sprawie ustalenia pozwalają przyjąć, że oskarżeni <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, <span class="anon-block">K. B. (1)</span> i <span class="anon-block">D. B. (1)</span> dopuścili się czynów stypizowanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a> Istota tego przestępstwa sprowadza się do spowodowania naruszenia czynności narządu ciała na okres trwający nie dłużej niż 7 dni. Przy umyślnych uszkodzeniach ciała przyjmuje się tzw. zamiar ogólny, który obejmuje faktycznie powstałe następstwa zadanych umyślnie obrażeń, zakłada się bowiem, że sprawca nie mógł mieć w świadomości dokładnego obrazu wszystkich następstw swojego działania, gdyż nawet lekarzowi byłoby trudno taki obraz ustalić, ale działał on ze świadomością możliwości powstania daleko sięgającej krzywdy, biorąc pod uwagę rodzaj użytego narzędzia, liczbę i siłę uderzeń, odporność ofiary itp. <em> <!-- -->( wyr. SA w Katowicach z 23.1.1997 r., II AKa 283/96, OSPriP 1998, Nr 5, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157 poz. 19)">poz. 19</a>)</em>. Jednocześnie zdaniem Sądu nie można przyjąć w przedmiotowej sprawie, iż <span class="anon-block">K. B. (1)</span> i <span class="anon-block">D. B. (1)</span> działały wspólnie i w porozumieniu. Każda z tych oskarżonych osobno podjęła czynności, które ostatecznie doprowadziły do powstania obrażeń u <span class="anon-block">A. B. (1)</span> i jednocześnie między nimi nie zaistniało wcześniejsze porozumienie, które pozwalałoby na przyjęcie współsprawstwa.</p> <p>Sąd na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 1;art. 66 § 2)">art. 66§ 1 i 2 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67 § 1 kk</a> warunkowo umorzył prowadzone w sprawie niniejszej postępowanie karne wobec oskarżonych <span class="anon-block">K. B. (1)</span> i <span class="anon-block">D. B. (1)</span> uznając, że wina i społeczna szkodliwość czynów, których dopuściły się obie oskarżone nie są znaczne i mając jednocześnie na uwadze, że nie były one dotychczas karane <em> <!-- -->(karty karne – <span class="anon-block">K. B.</span> k. 176, <span class="anon-block">D. B.</span> k. 177),</em> zaś ich dotychczasowy sposób życia i warunki osobiste uzasadniają przekonanie, że będą w przyszłości przestrzegały porządku prawnego. Sąd nadto uznał, że okres próby 2 lat będzie wystarczający dla osiągnięcia wobec sprawców celów wychowawczych i prewencyjnych, tym samym zapobiegnie powrotowi obu oskarżonych do przestępstwa.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 3)">art. 67§3 kk</a> orzeczono wobec oskarżonych <span class="anon-block">K. B. (1)</span> i <span class="anon-block">D. B. (1)</span> nawiązki w wysokości po 300 złotych na rzecz <span class="anon-block">A. B. (1)</span>. W ocenie Sądu kwoty te nie przekroczą zdolności finansowych sprawczyń, a nadto spełnią one swe cele wychowawcze i poprawcze. Nadmienić należy, że <span class="anon-block">A. B. (1)</span> w toku niniejszego postępowania w żaden sposób nie wykazał, by poniósł szkodę majątkową bądź niemajtkową, wymagającą zadośćuczynienia w większym zakresie.</p> <p>Warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec <span class="anon-block">A. B. (1)</span> było niemożliwe, z uwagi na uprzednią jego karalność za przestępstwa umyślne <em> <!-- -->(dane o karalności k. 178-180).</em> W tej sytuacji Sąd uznał, że wymierzenie sprawcy grzywny w wysokości 30 stawek dziennych jest współmierne do stopnia zawinienia oskarżonego i społecznej szkodliwości czynu, którego się dopuścił, spełni przy tym cele zapobiegawcze i wychowawcze. Ustalając wysokość stawki dziennej na kwotę 20 zł Sąd miał na uwadze warunki rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe oskarżonego, który jest osobą bezrobotną, ale podejmuje prace dorywcze, w tym za granicą i jednocześnie jest kawalerem, nie posiadającym nikogo na utrzymaniu.</p> <p>Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 628;art. 628 pkt. 1)">art. 628pkt 1 kpk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 629)">629 kpk</a> Sąd uznał za zasadne wzajemne zniesienie kosztów procesu między stronami.</p> </div>