Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II Ca 1162/15

Sądy powszechne2015-12-21
Sygnatura
II Ca 1162/15
Data orzeczenia
2015-12-21
Rodzaj
DECISION

Sędziowie

Barbara DziewięckaCezary Klepacz (PRESIDING_JUDGE)Sławomir Buras

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt II Ca 1162/15</strong> </p> <div> <h2>POSTANOWIENIE</h2> <p>Dnia 21 grudnia 2015 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Kielcach Wydział II Cywilny Odwoławczy</p> <p>w składzie następującym:</p> <p>Przewodniczący: <strong> <!-- -->SSO Cezary Klepacz</strong> </p> <p>Sędziowie: <strong> <!-- -->SSO Sławomir Buras (spr.)</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> SSO Barbara Dziewięcka</strong> </p> <p>Protokolant: starszy protokolant sądowy Beata Wodecka</p> <p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 grudnia 2015 r. w <span class="anon-block">K.</span> </p> <p>sprawy z wniosku <span class="anon-block">J. L.</span> </p> <p>z udziałem <span class="anon-block">R. M. (1)</span>, <span class="anon-block">R. M. (2)</span>, <span class="anon-block">W. P. (1)</span>, <span class="anon-block">D. B.</span>, <span class="anon-block">J. W. (1)</span>, <span class="anon-block">Z. W.</span>, <span class="anon-block">M. W.</span>, <span class="anon-block">P. G.</span>, Gminy <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">A. M.</span>, <span class="anon-block">T. B.</span>, <span class="anon-block">W. W.</span>, <span class="anon-block">D. N.</span>, <span class="anon-block">W. G.</span>, <span class="anon-block">S. M. (1)</span> i <span class="anon-block">A. P.</span> </p> <p>o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości</p> <p>na skutek apelacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Rejonowego w Busku - Zdroju</p> <p>z dnia 29 maja 2015 r., sygn. akt I Ns 161/14</p> <p> <strong> <!-- -->postanawia: </strong> </p> <p>I.  <strong> <!-- -->zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie I (pierwszym) w całości i stwierdzić, iż wnioskodawczyni <span class="anon-block">J. L.</span>, córka <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S.</span> nabyła w ¾ (trzech czwartych) części i uczestniczka <span class="anon-block">T. B.</span>, córka <span class="anon-block">A.</span> <br/>i <span class="anon-block">J.</span> nabyła w ¼ (jednej czwartej) części przez zasiedzenie z dniem 20 lutego 2005 roku na współwłasność nieruchomość oznaczoną numerem ewidencyjnym jako <span class="anon-block">działka nr (...)</span> o powierzchni 0,0517 ha położoną w obrębie <span class="anon-block">S.</span>, gmina <span class="anon-block">B.</span>, powiat <span class="anon-block"> (...)</span>, województwo <span class="anon-block"> (...)</span>, przedstawioną na mapie sporządzonej przez biegłego geodetę <span class="anon-block">W. K.</span> dnia <br/>9 marca 2013 roku i zaewidencjonowanej w <span class="anon-block"> (...) Ośrodku (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span> z dnia 21 marca 2013 roku za numerem <span class="anon-block">(...)</span>, objętej księgą wieczystą prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Busku-Zdroju <span class="anon-block"> (...)</span>;</strong> </p> <p>II.  <strong> <!-- -->przyznać od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Busku-Zdroju na rzecz adwokat <span class="anon-block">E. G.</span> kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej wnioskodawczyni z urzędu <br/>w postępowaniu apelacyjnym;</strong> </p> <p>III.  <strong> <!-- -->przyznać od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Busku-Zdroju na rzecz adwokata <span class="anon-block">I. M.</span> kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej uczestnikowi <span class="anon-block">W. P. (1)</span> z urzędu w postępowaniu apelacyjnym;</strong> </p> <p>IV.  <strong> <!-- -->orzec, że w pozostałym zakresie wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie. </strong> </p> <p> <em> <!-- --> SSO Sławomir Buras SSO Cezary Klepacz SSO Barbara Dziewięcka</em> </p> <p> <strong> <!-- -->Sygn. akt II Ca 1162/15</strong> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>We wniosku z dnia 14 czerwca 2011 roku wnioskodawczyni <span class="anon-block">J. L.</span> wniosła o stwierdzenie, że z dniem 1 stycznia 1985 roku przez zasiedzenie stała się właścicielką nieruchomości stanowiącej część <span class="anon-block">działki oznaczonej numerem (...)</span> położonej we wsi <span class="anon-block">S.</span>, gmina <span class="anon-block">B.</span>. Uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span> oponował wnioskowi. Uczestnicy <span class="anon-block">T. B.</span>, <span class="anon-block">W. W.</span>, <span class="anon-block">D. N.</span> przyłączyli się do wniosku, pozostali nie zajęli stanowiska w sprawie.</p> <p>Postanowieniem z dnia 20 czerwca 2013 roku wydanym w sprawie o sygn. akt I Ns 248/12 Sąd Rejonowy w Busku-Zdroju stwierdził, że <span class="anon-block">J. L.</span>, córka <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S.</span>, stała się z dniem 1 stycznia 1985 roku przez zasiedzenie właścicielką nieruchomości oznaczonej numerem <span class="anon-block"> (...)</span> o powierzchni 0.0517 ha położonej we wsi <span class="anon-block">S.</span>, gmina <span class="anon-block">B.</span>, która to działka stanowi część nieruchomości objętej <span class="anon-block">księgą wieczystą (...)</span>, a nadto rozstrzygnął o kosztach postępowania.</p> <p>Apelację od powyższego postanowienia wywiódł uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span> zaskarżając je w całości i zarzucając :</p> <p>- obrazę prawa materialnego, w szczególności <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">art. 172 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> w zakresie, w jakim Sąd Rejonowy uznał, iż wnioskodawczyni była samoistnym posiadaczem spornego pasa gruntu,</p> <p>- obrazę przepisów postępowania, a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 k.p.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232)">art. 232 k.p.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a>,</p> <p>- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, a polegający na wadliwym ustaleniu, iż wnioskodawczyni wraz z mężem posiadała sporny pas gruntu w latach 1952-1979, a po tej dacie sama oraz, że wnioskodawczyni wraz z mężem pas ten otrzymała od rodziców w drodze nieformalnej umowy darowizny.</p> <p>Uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span> wobec tak sformułowanych zarzutów domagał się zmiany zaskarżonego postanowienia i oddalenia wniosku, ewentualnie zaś jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.</p> <p>Postanowieniem z dnia 27 stycznia 2014 roku wydanym w sprawie os sygn. akt II Ca 1480/13 Sąd Okręgowy w Kielcach uchylił zaskarżone postanowienie i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Busku-Zdroju, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy wskazał, iż Sąd Rejonowy nie rozpoznał istoty sprawy, albowiem nie uwzględnił całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaniechał poczynienia istotnych ustaleń faktycznych koniecznych do rozstrzygnięcia, co uniemożliwiało prawidłowe zastosowanie prawa materialnego. Sąd I instancji nie ustalił m.in. w jaki sposób wnioskodawczyni użytkowała sporną nieruchomość, co odnosi się do pomieszczeń w budynku zajmowanym także przez jej rodziców oraz działki, zakresu i charakteru tego posiadania, a nadto kiedy i z jakich przyczyn wyprowadziła się wnioskodawczyni z mężem z przedmiotowej nieruchomości, czy zachowała faktycznie władztwo nad sporną nieruchomością i czy może być ono uznane za posiadanie samoistne w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a>, a ponadto kiedy i w jakich okolicznościach wnioskodawczyni powróciła i zaczęła władać sporną nieruchomością, jaki był zakres tego posiadania i jego charakter, a mianowicie czy miało ono przymiot właścicielskiego władania. Sąd Okręgowy zalecił przy ponownym orzekaniu uwzględnienie całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, ustalenie istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności z omówieniem dowodów, z których ustalenia te wyprowadzono i zastosowanie prawa materialnego.</p> <p>Po ponownym rozpoznaniu sprawy, postanowieniem z dnia 29 maja 2015 roku wydanym w sprawie o sygn. akt I Ns 161/14 Sąd Rejonowy w Busku-Zdroju oddalił wniosek <span class="anon-block">J. L.</span> o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości. Nadto Sąd przyznał adwokat <span class="anon-block">E. G.</span> i adwokatowi <span class="anon-block">I. M.</span> stosowne kwoty z tytułu pomocy prawnej świadczonej z urzędu. Orzekł nadto, iż wnioskodawca i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie.</p> <p>Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne :</p> <p>Rodzice wnioskodawczyni <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S. M. (2)</span> posiadali sześcioro dzieci. W 1950 roku <span class="anon-block">J. L.</span> zawarła związek małżeński z <span class="anon-block">A. L.</span>. Rodzice wnioskodawczyni pozwolili im zamieszkać we wschodniej części domu, którą musieli samodzielnie wykończyć. W tym czasie w budynku tym mieszkało kilkanaście osób, w tym rodzice uczestnika <span class="anon-block">W. P. (1)</span>. Do budynku mieszkalnego było jedno wejście od strony południowej i wchodziło się do korytarza, z którego z kolei było wejście tak do części zachodniej (w której mieszkali rodzice wnioskodawczyni), jak i wschodniej części domu (gdzie zamieszkiwała wnioskodawczyni wraz z mężem). Działka nie była ogrodzona, a wjazd na nią był jeden - od strony wschodniej. <span class="anon-block">J.</span> <span class="anon-block">L.</span> wraz z mężem prowadziła gospodarstwo rolne o powierzchni ponad 2 ha, z czego część gruntów o powierzchni 1,59 ha małżonkowie otrzymali od rodziców <span class="anon-block">A. L.</span>, a część o powierzchni około 0,90 ha (w tym działkę oznaczoną obecnie nr <span class="anon-block"> (...)</span>, sąsiadującą od południa z działką, której dotyczy wniosek) od rodziców wnioskodawczyni. Na działce, na której zamieszkała <span class="anon-block">J. L.</span> jej mąż wybudował kamienną stajnię. Wnioskodawczyni wraz z rodziną w budynku tym zamieszkiwała do końca lat 60-tych, kiedy to wyprowadziła się do wybudowanego przez siebie domu położonego również w <span class="anon-block">S.</span> w odległości około 500m. Po wyprowadzeniu się <span class="anon-block">A. L.</span> rozebrał uprzednio przez niego wybudowaną stajnię. Z części budynku mieszkalnego, w którym uprzednio mieszkali dalej korzystali, w szczególności przez pewien okres czasu wynajmowali mieszkanie <span class="anon-block">M. R.</span>, a następnie służyło ono jako magazyn na produkty rolne, opał, korzystali również z suszarni, gdyż uprawiali tytoń. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S.</span> małżonkowie <span class="anon-block">M.</span> posiadali gospodarstwo rolne o powierzchni około 4 ha położone w <span class="anon-block">S.</span>, na które Naczelnik Powiatu w <span class="anon-block">B.</span> wydał w dniu 20 grudnia 1973 roku akt własności ziemi <span class="anon-block">(...)</span>na nazwisko <span class="anon-block">S. M. (2)</span> bowiem <span class="anon-block">J. M. (1)</span> zmarł w 1971 roku. Akt własności ziemi obejmuje całą działkę zabudowaną oznaczoną obecnie nr <span class="anon-block"> (...)</span>, a uprzednio nr <span class="anon-block">(...)</span>. <span class="anon-block">S. M. (2)</span> w budynku mieszkalnym położonym na <span class="anon-block">działce nr (...)</span> mieszkała aż do śmierci w 1992 roku. Przedmiotową działkę w sporządzonym testamencie zapisała ona wnukowi <span class="anon-block">W. P. (1)</span> i wyrokiem Sądu Rejonowego w Busku-Zdroju z dnia 30 sierpnia 1993 roku wydanym w sprawie o sygn. akt I C 194/93 spadkobiercy <span class="anon-block">S. M. (2)</span> zobowiązani zostali do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu własności udziałów w <span class="anon-block">działce nr (...)</span> na rzecz <span class="anon-block">W. P. (1)</span>. Po śmierci <span class="anon-block">S. M. (2)</span> <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> objął we władanie <span class="anon-block">W. P. (1)</span>. W połowie lat 90-tych dokonał tam remontu, wykonał odrębne wejście, zabudował wejście z korytarza oraz urządził wjazd od strony zachodniej i wykonał na działce ogrodzenie z siatki wzdłuż zamurowanego wejścia oddzielając wschodnią część działki wraz z częścią domu, w której kiedyś mieszkała wnioskodawczyni i suszarnią od reszty <span class="anon-block">działki nr (...)</span>.</p> <p>W tym zaś czasie wnioskodawczyni wykonała remont na wschodniej części domu, wymieniła okno, w korytarzu zrobiła kuchnię, dostawiła ganek i ponownie zamieszkała w tym budynku. Wnioskodawczyni i uczestnik zmienili pokrycie budynku na eternit, wykonali remont instalacji elektrycznej, ogrodzili działkę od strony drogi wiejskiej, przy czym od strony wschodniej została zamontowana brama wjazdowa. Około 2000 roku doprowadzono do budynku wodę. Wnioskodawczyni pokrywała koszty remontów czynionych po wschodniej części działki. Na początku lat dwutysięcznych przy okazji pomiaru działki przez geodetę okazało się, że cała <span class="anon-block">działka nr (...)</span> stanowi własność uczestnika <span class="anon-block">W. P. (1)</span>. Wówczas pomiędzy stronami doszło do konfliktu. Uczestnik rozebrał uprzednio postawione ogrodzenie z siatki, zgłosił również do nadzoru budowlanego, iż wnioskodawczyni bez pozwolenia wybudowała ganek, w wyniku czego nakazano jego rozbiórkę. <span class="anon-block">J. L.</span> nadal mieszka we wschodniej części domu i korzysta ze wschodniej części siedliska oznaczonej aktualnie w ewidencji gruntów jako <span class="anon-block">działka nr (...)</span> oraz użytkuje <span class="anon-block">działkę nr (...)</span>.</p> <p>W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Rejonowy uznał, iż wniosek nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd wskazał, iż bezspornym jest, że wnioskodawczyni wraz mężem mieszkała do końca lat 60-tych we wschodniej części domu na działce jej rodziców, a nawet część domu wykończyli oni do stanu umożliwiającego zamieszkanie. W budynku tym mieszkało również rodzeństwo wnioskodawczyni – także do czasu wybudowania własnych domów. W ocenie Sądu I instancji tego rodzaju stan rzeczy w środowisku wiejskim nie może zostać uznany za odosobniony. W przekonaniu Sądu Rejonowego zebrane dowody nie wskazują jednak, aby rodzice tę cześć działki siedliskowej przekazali wnioskodawczyni na własność i aby wraz z mężem mogła ona zostać uznana za samoistnego jej posiadacza. Do budynku było bowiem jedno wejście, jak również jeden był wjazd na działkę. Trudno tym samym w ocenie Sądu Rejonowego przyjąć, że rodzice przekazali <span class="anon-block">J. L.</span> część działki pozbawiając się w ten sposób dojazdu i wejścia do domu. Na tej części działki znajdowała się również suszarnia z kamienia wybudowana przez rodziców wnioskodawczyni. Sąd wskazał nadto na zeznania świadka <span class="anon-block">R. M. (1)</span>, który podał, iż mąż wnioskodawczyni prosił jej ojca o udostępnienie suszarni. Zeznał on również, iż siostra otrzymała od rodziców część domu i 20 arów placu, co w ocenie Sądu a quo odnosiło się do działki za siedliskiem rozciągającej się w kierunku południowym, którą wnioskodawczyni użytkowała i stała się jej właścicielką. W przekonaniu Sądu po przeprowadzeniu się do nowo wybudowanego domu nie można mówić, ażby wnioskodawczyni korzystała z działki uprzednio zajmowanej jako posiadacz samoistny. Nie podejmowała bowiem żadnych działań świadczących o tym, iż uważa się za właściciela jak np. przeprowadzanie remontów w sytuacji, gdy bezspornym było jednocześnie, że budynek niszczał. Z kolei <span class="anon-block">S. M. (2)</span> po śmierci męża, gdy dzieci były już samodzielne, prowadziła niewielkie gospodarstwo rolne, stąd też nie miała potrzeby zajmowania pomieszczeń znajdujących się w spornej części budynku mieszkalnego. Sąd wskazał, iż wnioskodawczyni nie uważała się za właścicielkę, albowiem w toku oględzin nieruchomości wskazała, iż nie miała wpływu na decyzję matki o przepisaniu wszystkiego na rzecz <span class="anon-block">W. P. (1)</span>. Sąd podał również, iż na całą działkę siedliskową oznaczoną uprzednio numerem 452 akt własności ziemi otrzymała <span class="anon-block">S. M. (2)</span>, a wnioskodawczyni po otrzymaniu jego odpisu w żaden sposób nie wyraziła sprzeciwu wobec takowego. Wobec powyższego Sąd uznał, iż posiadanie spornej części gruntu nie może być uznane za posiadanie samoistne, gdyż nie towarzyszył mu zamiar władania nim dla siebie. Tego rodzaju stan rzeczy uległ zmianie dopiero po powtórnym wprowadzeniu się przez wnioskodawczynię do wschodniej części budynku w połowie lat 90-tych, kiedy to wykonała ona remont tej części domu, wymieniła okno, zrobiła kuchnię, dobudowała ganek, zmieniła pokrycie dachu, zrobiła ogrodzenie od strony drogi i bramę wjazdową ze wschodu. Od tego jednak czasu nie upłynął okres wymagany do zasiedzenia nawet przy przyjęciu dobrej wiary. W 2010 roku <span class="anon-block">W. P. (1)</span> wytoczył bowiem przeciwko <span class="anon-block">J. L.</span> powództwo o wydanie nieruchomości, co skutecznie przerwało bieg terminu zasiedzenia. Wobec powyższego wniosek podlegał oddaleniu. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> </p> <p>Apelację od powyższego postanowienia wywiodła wnioskodawczyni zaskarżając je, co do rozstrzygnięcia zawartego w punkcie I i zarzucając :</p> <p>- naruszenie przepisu postępowania – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez dokonanie błędnej interpretacji dokumentów w postaci : opinii biegłego inż. <span class="anon-block">W. K.</span> w zakresie sporządzonej przez niego mapy oraz map złożonych w sprawie I C 43/10 oraz <span class="anon-block">ksiąg wieczystych (...)</span>, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">A. L.</span> uzyskali akt własności ziemi na <span class="anon-block">działkę rolną nr (...)</span> usytuowaną na południe od <span class="anon-block">działki siedliskowej nr (...)</span>, podczas gdy <span class="anon-block">działka nr (...)</span> przebiega równolegle do <span class="anon-block">działki nr (...)</span> i obejmuje część domu mieszkalnego,</p> <p>- naruszenie prawa materialnego – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">art. 172 k.c.</a> przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że władanie polegające na wykończeniu posiadanej części domu, wynajmowaniu go, przechowywaniu w nim płodów rolnych nie świadczy o samoistności posiadania.</p> <p>Wobec tak sformułowanych zarzutów skarżąca domagała się zmiany zaskarżonego postanowienia przez uwzględnienie wniosku oraz zasądzenie kosztów pomocy prawnej udzielonej wnioskodawczyni z urzędu za II instancję, których wnioskodawczyni nie uiściła w żadnej części. W żądaniu ewentualnym wnosiła natomiast o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje :</strong> </p> <p>Apelacja zasługiwała na uwzględnienie.</p> <p>Sąd Rejonowy naruszył przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> dokonując błędnej oceny materiału dowodowego, wyciągając z tej oceny mylne wnioski i czyniąc częściowo błędne ustalenia faktyczne, które z kolei prowadziły do nieprawidłowego rozstrzygnięcia i naruszenia przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">art. 172 k.c.</a> Oba więc zarzuty wskazane przez wnioskodawczynię w apelacji należało uwzględnić jako uzasadnione.</p> <p>Sąd Rejonowy niezasadnie ustalił, co słusznie skarżąca zarzuca, że działka oznaczona na mapie biegłego geodety numerem <span class="anon-block"> (...)</span> sąsiaduje od południa z działką której wniosek dotyczy (nr <span class="anon-block"> (...)</span>) podczas gdy z materiału dowodowego, tj. z dokumentów w postaci mapy geodezyjnej sporządzonej do sprawy przez biegłego <span class="anon-block">W. K.</span> (k. 372) oraz dokumentów w postaci <span class="anon-block">ksiąg wieczystych (...)</span> wynika jednoznacznie, że <span class="anon-block">działka (...)</span> położone są obok siebie i biegną niemal w całości równolegle. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S.</span> małżonkowie <span class="anon-block">M.</span> byli właścicielami trzech działek oznaczonych aktualnie numerami <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>. W/w dokonali nieformalnego podziału siedliska i gruntów rolnych rozciągających się od niego w kierunku południowym. Nieformalny podział stanowił zaś w okresie późniejszym podstawę uzyskania aktów własności ziemi przez wnioskodawczynię i jej męża co do <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, przez <span class="anon-block">J. P.</span> co do <span class="anon-block">działki nr (...)</span> oraz przez <span class="anon-block">S. M. (2)</span> co do <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. Postępowanie w sprawie niniejszej jest zaś w istocie rezultatem tego, iż uwłaszczenia których dokonano nie zostały przeprowadzone w sposób prawidłowy, jeśli idzie o przebieg granic pomiędzy w/w działkami.</p> <p>Badany czasookres korzystania z przedmiotowej nieruchomości przez wnioskodawczynię <span class="anon-block">J. L.</span> należy podzielić na trzy podokresy, w których zmieniał się sposób korzystania przez wnioskodawczynię i jej męża z tej nieruchomości. Pierwszy okres liczy się od rozpoczęcia korzystania z nieruchomości przez wnioskodawczynię i jej męża po zawarciu związku małżeńskiego około roku 1952, drugi okres rozpoczyna się od przeprowadzki małżonków <span class="anon-block">L.</span> do nowo wybudowanego domu w <span class="anon-block">S.</span> położonego kilkaset metrów od przedmiotowej nieruchomości około roku 1965, natomiast trzeci okres rozpoczyna się ponownym zamieszkaniem wnioskodawczyni w przedmiotowej nieruchomości, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku (ok roku 1993).</p> <p>Sąd Rejonowy ustalił niezasadnie, że po zawarciu związku małżeńskiego <span class="anon-block">J. L.</span> z <span class="anon-block">A. L.</span> w 1950 roku rodzice wnioskodawczyni nie darowali małżonkom części nieruchomości, tylko pozwolili im zamieszkać w części wschodniej domu i że w tym okresie nie można wnioskodawczyni i małżonka uznać za posiadaczy samoistnych. Sąd Rejonowy stwierdził, że bezsporny jest fakt, że małżonkowie <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">A. L.</span> wprowadzili się po ślubie do wschodniej części domu, wyremontowali go tak by nadawał się do zamieszkania, przez ten czas korzystali ze wschodniej części działki siedliskowej, wybudowali stajnię. Jednak zdaniem Sądu dowody nie wskazują, by w tym czasie małżonkowie byli samoistnymi posiadaczami, a więc by zachowywali się jak właściciele w stosunku do przedmiotowej nieruchomości. Podłożem takiego ustalenie było przyjęcie, że z części domu i działki małżonkowie korzystali na podstawie użyczenia. Z materiału dowodowego natomiast należy wywieść odmienne wnioski.</p> <p>Zauważyć należy, iż z zeznań przesłuchanych w sprawie niniejszej świadków, jak i uczestników jednoznacznie wynika, iż <span class="anon-block">J. L.</span> część działki siedliskowej wraz ze wschodnią częścią domu w postaci pokoju i korytarza otrzymała od swoich rodziców jako posag – w drodze nieformalnej umowy darowizny. Świadek <span class="anon-block">M. M. (2)</span> w zeznaniach (k. 55v-57) stwierdziła, że <span class="anon-block">J. L.</span> dostała od swoich rodziców w 1950 r. jak wyszła za mąż 20 arów, miała w domu od strony wschodniej pokój i pół korytarza. Świadek <span class="anon-block">M. B.</span> (k. 248-250, k. 691-692) także wskazał, że wnioskodawczyni otrzymała po swoich rodzicach pokój i sień, że babcia mówiła, że pokój i kuchnia to jest teściowej, że jej przepisali jak jeszcze dziadek żył. Świadek <span class="anon-block">J. W. (2)</span> zeznał także, że z opowiadań teściowej wie, że wnioskodawczyni wyremontowała sobie część domu, ponieważ ta wschodnia część łącznie z sienią należała do niej, ta część była przepisana od rodziców jej (k. 250v – 251, k. 691 – 692). Za przyjęciem, że nieruchomość tę wnioskodawczyni z mężem dostała od rodziców na podstawie nieformalnej umowy darowizny i była z mężem samoistnym posiadaczem przedmiotowej nieruchomości przemawiają ponadto zeznania świadka <span class="anon-block">K. N.</span> (k. 307 - 308), która zeznała że rodzice dali nieruchomość <span class="anon-block">J. L.</span>; świadka <span class="anon-block">B. O.</span> (k. 345v – 346), który mówił, że <span class="anon-block">J. L.</span> mieszkała tam od lat pięćdziesiątych od wyjścia za mąż, uważał wnioskodawczynię za właściciela spornej nieruchomości, wykończyła sobie z mężem pomieszczenie i mieszkali w nim; świadka <span class="anon-block">C. M.</span> (k. 366- 367) który wskazał, że ta część nieruchomości była odpisana dla ciotki <span class="anon-block">L.</span>, a resztę było <span class="anon-block">W. P. (1)</span>.</p> <p>Także zeznania uczestników potwierdzają odmienne od Sądu Rejonowego ustalenia w omawianym zakresie. Uczestniczka <span class="anon-block">T. B.</span> (k. 443v-445; k. 797-798) wskazała, że rodzice <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> obdarowali swoją córkę wianem ślubnym, babcia i mama traktowały sień jako własność wnioskodawczyni, że wnioskodawczyni miała odpisaną sień, pokój, działkę jeszcze jak żyła babka. Uczestniczka <span class="anon-block">W. W.</span> (k. 445, k. 798) wskazała, że wschodnia część domu należała do nich, a więc matki, ojca i dzieci, babka mówiła że ona ma sprzątać sień, skoro to jest ich, i że sień nie była oddana tymczasowo do użytkowania, tylko od początku było jasne, że tam będzie kuchnia, wybudowany był tam komin i okno było przygotowywane. Uczestniczka wskazała także wprost, że mama od swoich rodziców dostała jako wiano działkę oraz część domu. Uczestniczka <span class="anon-block">D. N.</span> także zgodziła się z uczestniczkami (k. 445v-446; k. 798 - 799), także uczestnik <span class="anon-block">J. W. (1)</span> (k. 446 – 477v, k. 799) zgodził się z poprzednimi uczestniczkami i wskazał, że ze swej strony za właściciela nieruchomości o którą jest sprawa ewidentnie uważa <span class="anon-block">J. L.</span> i powtarza słowa teścia jak mówił do niego, to jest jej czyli <span class="anon-block">J. L.</span>, a po lewej stronie to jest jego czyli teścia uczestnika, wnioskodawczyni była najstarsza i teść jej to dał. Od strony południowej był płot, teść mówił, że korytarz jest <span class="anon-block">L.</span>. Także uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span> (k. 768) wskazał, że nie wiedzieli , że od strony wschodniej jest częściowo ich działka, co pokazuje, że wszyscy w rodzinie i sąsiedztwie uważali za właścicieli nieruchomości opisanej obecnie na mapie biegłego geodety jako <span class="anon-block"> (...)</span> wnioskodawczynię i jej męża. Świadek <span class="anon-block">C. S.</span> (k. 743) także wskazała, że wnioskodawczyni mieszkała w nieruchomości, którą dostała po rodzicach jako wiano kiedy wyszła za mąż, zajmowała jedno pomieszczenie po prawej stronie domu, po drugiej stronie mieszkali jej rodzice. Wnioskodawczyni wskazuje konsekwentnie, że dostała od rodziców część domu i część działki w 1950 r. (k. 171-173).</p> <p>Zauważyć przy tym należy, iż wnioskodawczyni była najstarszą córką <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S. M. (2)</span>. <span class="anon-block">J. L.</span> zawarła zaś związek małżeński z <span class="anon-block">A. L.</span> w 1952 roku, kiedy to wyposażenie córki w tzw. wiano jawiło się jako zwyczajowo przyjęte. Sąd Rejonowy ustalił przy tym, iż małżonkowie <span class="anon-block">L.</span>, ażeby zamieszkać we wschodniej części domu musieli ją wykończyć. Wskazał nadto, iż w zachodniej części oprócz rodziców wnioskodawczyni mieszkało również jej rodzeństwo - do czasu usamodzielnienia się i wyprowadzenia do nowo wybudowanych domów. W ocenie Sądu Okręgowego słusznie apelująca wskazuje, że gdyby <span class="anon-block">J. L.</span> miała ze wskazanej części budynku korzystać jedynie na skutek zezwolenia jej rodziców, to nieracjonalnym byłoby, ażeby zamieszkiwała tam z wyłączeniem pozostałych członków rodziny. W sytuacji bowiem, gdy rodzina <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S. M. (2)</span> była liczna, to celowym byłoby wykorzystanie całej przestrzeni domu dla wszystkich, po odpowiednim wykończeniu części wschodniej. W istocie bezspornym było, iż do domu znajdującego się w siedlisku prowadziło jedno wejście korytarzem. Część po jego prawej stronie zajmowała wnioskodawczyni wraz z mężem, a część po lewej jej rodzice wraz z dziećmi, a później samodzielnie. Bezspornym było przy tym, iż z korytarza tego korzystali wszyscy, a <span class="anon-block">J. L.</span> nie czyniła w tej materii żadnych przeszkód, a stan ten trwał aż do śmierci <span class="anon-block">S. M. (2)</span> i wybudowania przez <span class="anon-block">W. P. (1)</span> osobnego wejścia od strony zachodniej oraz zamurowania tego istniejącego z korytarza. Nie budziło również wątpliwości, iż działka siedliskowa nie była ogrodzona i wjeżdżało się na nią od strony wschodniej. Sąd a quo wobec tych okoliczności stwierdził, iż trudno byłoby logicznie uzasadnić, ażeby rodzice darowali wnioskodawczyni wschodnią część działki, albowiem w ten sposób pozbawiliby się wjazdu na działkę i wejścia do domu. Sąd Rejonowy nie wziął jednak pod uwagę relacji panujących wówczas w rodzinie. Do czasu bowiem śmierci <span class="anon-block">S. M. (2)</span> wszyscy jej członkowie żyli w zgodzie. Jak więc wskazywała wnioskodawczyni i jej córki wszyscy korzystali z korytarza albowiem <span class="anon-block">J. L.</span> nie czyniła w tym zakresie przeszkód z uwagi na wzajemne życzliwe stosunki istniejące w szczególności między nią, a rodzicami. Zaznaczyć przy tym należy, iż wnioskodawczyni w zajmowanym pokoju urządziła również kuchnię, a ten stan rzeczy uległ zmianie po śmierci <span class="anon-block">S. M. (2)</span> i zamurowaniu wejścia do zachodniej części budynku od strony korytarza. Wówczas to <span class="anon-block">J. L.</span> ponownie zamieszkując w tym domu w dotychczasowym korytarzu urządziła kuchnię. Przestrzeń ta nie spełniała już funkcji przechodniej, a więc mogła posłużyć innym celom. Tego rodzaju postąpieniu ze strony wnioskodawczyni w żaden sposób nie sprzeciwił się uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span>. Nadto w istocie bezspornym było, iż rodzina <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S. M. (2)</span> była rodziną w trudnej sytuacji finansowej, a więc korzystanie z części domu podarowanej córce, w sytuacji gdy ta takowemu się nie sprzeciwiała było nie tyle ich wolą, co koniecznością.</p> <p>Pomiędzy częścią działki zajmowaną przez wnioskodawczynię, a tą z której korzystali jej rodzice istniał drewniany płot. Nadto działki te odróżniały się od siebie w ten sposób, iż na części wschodniej w istocie brak było nasadzeń w postaci drzew. W części uprawnej istniała zaś bruzda, która wyznaczała granicę pomiędzy działkami. Wschodnią część działki siedliskowej poza zabudowaniami wnioskodawczyni wraz z mężem wykorzystywała gospodarczo, a nadto <span class="anon-block">A. L.</span> wybudował na niej stajnię z kamienia. W przekonaniu Sądu Okręgowego dokonanie nieformalnej darowizny na rzecz wnioskodawczyni znajduje potwierdzenie również w tym, iż już od lat 50-tych XX wieku część domu przez nią zajmowana posiadała odrębny licznik zużycia energii elektrycznej. Po ponownym wprowadzeniu się w latach 90-tych <span class="anon-block">J. L.</span> poniosła zaś koszty wymiany linii energetycznych. Trudno zaś przyjąć, że gdyby w/w zajmowała pokój jedynie za zezwoleniem rodziców, to podejmowałaby działania w celu posiadania odrębnego przyłącza elektroenergetycznego. Nadto jako wątpliwy jawi się fakt, że wnioskodawczyni czyniłaby znaczne nakłady celem jedynie tymczasowego zamieszkiwania w wydzielonym jej pokoju.</p> <p>O granicach posiadania przez wnioskodawczynię nieruchomości w latach pięćdziesiątych ub. wieku mówili świadkowie i uczestnicy. <span class="anon-block">M. M. (2)</span> (k. 55-57) wskazała, że „dom był ogrodzony siatką, jak teściowie i <span class="anon-block">J. L.</span> mieszkała, to nie było granicy, była tylko bruzda która oddzielała placJózefy <span class="anon-block">L.</span> od teściów, a w domu wchodziło się do sieni i jedno szło na lewo a drugie na prawo (k. 55v-57). Świadek <span class="anon-block">M. B.</span> wskazał (k. 249-250),że granicę pomiędzy częścią <span class="anon-block">J. L.</span>, a jej matki stanowiło to, że na stronie teściowej nie było drzew, a na stronie babki <span class="anon-block">M.</span> rosły drzewa, <span class="anon-block">L.</span> użytkowała także podwórko od strony wschodniej, granicę pomiędzy częścią <span class="anon-block">J. L.</span> a jej matki stanowił płot jak gdyby z gałęzi, desek który później popadł w ruinę, ale to stanowiło wyraźną granicę, pola teściowa miała ze 20 arów i pomiędzy polem teściowej to była bruzda i było to widoczne. (k. 248-250, k. 691-692). <span class="anon-block">J. W. (2)</span> wskazał, że wschodnia część łącznie z sienią należała do wnioskodawczyni, oprócz domu miała teren pod domem, granica przebiegała zachodnią ścianą sieni wzdłuż resztek ogródka, aż do bruzdy pola (k. 250v – 251, k. 691 – 692). <span class="anon-block">T. B.</span> (k. 443v-445; k. 797-798) wskazała , że w skład wiana wchodziła ta część domu, co jej matka teraz mieszka i cała ta działka od drogi od strony północnej do strony południowej i łączy się z działką <span class="anon-block">P. G.</span>. Przed siatką którą założył pan <span class="anon-block">P.</span> to był wcześniej jak żył dziadek płot, który przebiegał od stodoły od strony zachodniej w kierunku wschodnim, jedna część od drugiej była oddzielona w polu bruzdą, a w części podwórka u babci było bardzo dużo drzew, u nich nie było, ale można było zauważyć rowek, który wyznaczał granicę, wszyscy wiedzieli gdzie jest granica. Podobnie przedstawiali zakres posiadania wnioskodawczyni <span class="anon-block">J. W. (1)</span> (k. 446 – 477v, k. 799) i <br/>świadek <span class="anon-block">C. S.</span> (k. 743). Granice spornej nieruchomości o których mówią świadkowie pokrywają się z <span class="anon-block">działką oznaczoną nr (...)</span> na mapie biegłego geodety <span class="anon-block">W. K.</span> sporządzonej do sprawy (k. 372).</p> <p>Wbrew ustaleniom Sądu Rejonowego, wnioskodawczyni również po wyprowadzeniu się do nowo wybudowanego domu, co zgodnie z jej twierdzeniami nastąpiło w 1965 roku, w stosunku do spornego pasa gruntu zachowywała się jak właściciel. Świadczy o tym sposób korzystania przez wnioskodawczynię z przedmiotowej nieruchomości.</p> <p>W pierwszej kolejności pokój zajmowany przez nią uprzednio wraz z mężem wynajęty został <span class="anon-block">M. R.</span> na okres około 10 lat. Czynsz z tego tytułu w/w uiszczał wnioskodawczyni, a nie jej rodzicom. <span class="anon-block">M. R.</span> wynajmował pokój w związku z posiadaniem we wskazanym okresie zatrudnienia w niedalekiej odległości, zaś gdy prace, przy których był zatrudniony uległy zakończeniu powrócił on do <span class="anon-block">S.</span>, skąd pochodził. Sąd ustalił również, iż wnioskodawczyni i jej mąż po przeprowadzeniu się do nowo wybudowanego domu korzystali z uprzednio zajmowanych pomieszczeń jako magazynu na płody rolne, opał. Przyjął, iż korzystali również z suszarni, gdyż uprawiali tytoń. O takich ustaleniach świadczą dowody w postaci zeznań świadków i uczestników: świadek <span class="anon-block">M. M. (2)</span> (k. 56v - 57) wskazała, że gdy wnioskodawczyni przeprowadziła się do nowego domu, to przechowywała w starym domu płody rolne, świadek <span class="anon-block">R. R.</span> (k. 57-57v, k. 716 -718 ) zeznał, że gdy wnioskodawczyni z mężem wybudowali sobie nowy dom, to jego brat <span class="anon-block">M. R.</span> wynajmował od wnioskodawczyni pokój przez kilka lat w latach sześćdziesiątych. Wynajął mieszkanie od <span class="anon-block">J. L.</span> i jej płacił czynsz. Świadek <span class="anon-block">M. B.</span> (k. 249-250, k. 691-692) wskazał, że teściowa w omawianym czasie przechowywała w tym domu węgiel, tytoń, zboże, drzewo oraz plony. To samo zeznawał świadek <span class="anon-block">J. W. (2)</span> (k. 250v-251; k. 692), o wynajmie mówił też świadek <span class="anon-block">K. N.</span> (k. 308), tak samo uczestnik <span class="anon-block">T. B.</span> (k. 443v) (o wynajmie i przechowywaniu różnych przedmiotów), świadek <span class="anon-block">C. S.</span> (k. 743v), uczestniczka <span class="anon-block">W. W.</span> (k. 798) (o wynajmie i przechowywaniu), uczestnik <span class="anon-block">D. N.</span> (k. 798 – 799), suszono tytoń, mieszkanie było wynajmowane, potem przechowywano tam węgiel, a także <span class="anon-block">J. W. (1)</span> (k. 799), o wynajmie, przechowywaniu węgla i suszeniu tytoniu. Uczestniczka <span class="anon-block">J. L.</span> (k. 172) wskazała, że w okresie gdy mieszkała w nowym domu, to suszyła w starym domu tytoń, przechowywała w pokoju węgiel, drzewo.</p> <p>Sąd Rejonowy z ustaleń tych wyciągnął błędne wnioski i stwierdził, iż nie można uznać, iż we wskazanym przedziale czasowym <span class="anon-block">J. L.</span> była samoistną posiadaczką nieruchomości. W ocenie Sądu nie podejmowała ona bowiem żadnych działań świadczących o tym, iż uważa się za właściciela. Możność zaś przechowywania różnych rzeczy i płodów wiązał z faktem, iż w owym czasie matka wnioskodawczyni z uwagi na wiek nie miała potrzeby zajmowania wszystkich pomieszczeń, w tym w celach związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. W przekonaniu jednak Sądu Okręgowego konstatacja powyższa jawi się jako wadliwa. Nie jest bowiem tak, iż brak dokonywania remontów niszczejącego budynku świadczy o tym, iż wnioskodawczyni nie uważała się za właściciela i nie można stwierdzić, że w omawianym czasie wobec przedmiotowej nieruchomości była posiadaczem samoistnym. Władanie rzeczą jak właściciel łączy się bowiem z możnością dokonywania określonych czynności, a nie powinnością ich dokonywania. Brak wykonywania napraw wynikać mógł z różnych przyczyn, w tym finansowych. Nie zostały jednak ujawnione żadne okoliczności, które świadczyłyby o tym, iż <span class="anon-block">J. L.</span> od takowego powstrzymywała się będąc przeświadczona, iż nie leży to w gestii jej uprawnień. Okoliczności sprawy niniejszej wskazują, iż tego rodzaju stan rzeczy wynikał wyłącznie z jej woli, a nie jakichkolwiek ograniczeń, w szczególności czynionych przez osoby trzecie. Zauważyć przy tym należy, iż po śmierci <span class="anon-block">S. M. (2)</span>, gdy wnioskodawczyni zdecydowała o powrocie do części domu uprzednio zajmowanej, podjęła ona jednocześnie odpowiednie działania w celu wyremontowania budynku do stanu umożliwiającego zamieszkiwanie. Zasadnicze prace wykonywane były w istocie co do całości budynku przez tych samych pracowników wynajmowanych również przez uczestnika <span class="anon-block">W. P. (1)</span>, przy czym <span class="anon-block">J. L.</span> regulowała należności za część przez nią zajmowaną, a uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span> za część zachodnią. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, iż przed ponownym zamieszkaniem w domu wybudowanym przez rodziców wnioskodawczyni korzystała ze swej części z wyłączeniem innych osób. Jedynie uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span> wskazywał, iż <span class="anon-block">S. M. (2)</span> przetrzymywała tam m.in. paszę, ospę, ubrania do prania, jednak jego relacja w tej materii jawi się jako odosobniona. W szczególności okolicznościom przez niego podnoszonym zaprzeczyła wnioskodawczyni wskazując, iż matka nie miała potrzeby przechowywać tam swoich rzeczy, albowiem posiadała taką możliwość w części domu przez nią zajmowanej. Nadto uczestniczka <span class="anon-block">T. B.</span> w zeznaniach swych wskazała, iż pokój który uprzednio zajmowali rodzice po wyprowadzeniu się z niego i zakończeniu okresu wynajmu na rzecz <span class="anon-block">M. R.</span> był wykorzystywany gospodarczo i zamykany na klucz (k. 443v). Na tożsamą okoliczność wskazała uczestniczka <span class="anon-block">W. W.</span> (k. 445v) oraz świadek <span class="anon-block">M. B.</span> (k. 249, 691). W przekonaniu więc Sądu Okręgowego również po wyprowadzeniu się do nowo wybudowanego domu wnioskodawczyni część budynku mieszkalnego, w którym uprzednio zamieszkiwała nadal traktowała tak jak właściciel. W pierwszej kolejności dokonała dyspozycji w postaci wynajęcia zajmowanego uprzednio pokoju. Takowy stan rzeczy trwał przez kilka lat, nie spotkał się z jakimkolwiek sprzeciwem, a czynsz najmu <span class="anon-block">M. R.</span> uiszczał wnioskodawczyni, a nie jej matce. W dalszym zaś czasie <span class="anon-block">J. L.</span> korzystała z tego pomieszczenia w takim zakresie, w jakim było ono dla niej przydatne tj. traktowała je jako pomieszczenie o charakterze gospodarczym.</p> <p>Z kolei w latach 90-tych <span class="anon-block">J. L.</span> podjęła decyzję o ponownym wprowadzeniu się do starego domu. Wymagało to przeprowadzenia szeregu prac remontowych. W zasadzie bezsporne jest, że w tym okresie wnioskodawczyni posiadała samoistnie przedmiotową nieruchomość. W tym okresie <span class="anon-block">W. P. (1)</span> zamurował zachodnią ścianę korytarza i utworzył sobie osobne wejście do swojej części domu od strony południowej, wzniósł ogrodzenie z siatki na podmurówce betonowej wzdłuż tej ściany, respektując dotychczasowy przebieg posiadania nieruchomości. Wnioskodawczyni wymieniła okno, w miejscu sieni zrobiła kuchnię, dobudowała ganek, zmieniła pokrycie dachu, zrobiła ogrodzenie od strony drogi i bramę wjazdową. Remonty w zakresie wschodniej części domu i działki która zamieszkiwała, ona finansowała. Wnioskodawczyni zachowywała się wobec przedmiotowej nieruchomości jak właściciel w omawianym okresie, na co wskazali także świadkowie i uczestnicy. Mówiła o tym wnioskodawczyni (k. 172), świadek <span class="anon-block">M. M. (2)</span> (k. 55-57) wskazała, że wnioskodawczyni wykonała remonty w tym dachu, wybudowała ganek, ogrodzenie z siatki. <span class="anon-block">M. B.</span> zeznał (k. 249-250v, k. 691-692), że remont dachu wnioskodawczyni robiła razem z uczestnikiem <span class="anon-block">W. P. (1)</span>, <span class="anon-block">P.</span> za swoją część płacił, a wnioskodawczyni za swoją, <span class="anon-block">W. P. (1)</span> zagrodził swoją część działki, przemurował ściany i zrobił sobie osobne wejście. Także <span class="anon-block">B. O.</span> wskazał (k. 346), że <span class="anon-block">P.</span> zamurował drzwi z korytarza, którym wchodzili <span class="anon-block">M.</span> zrobił garaż, dach remontowali wspólnie z wnioskodawczynią i każdy płacił za swoją część, <span class="anon-block">J. L.</span> wybudowała ganek. <span class="anon-block">T. B.</span> wskazała (k. 444, k. 798), że <span class="anon-block">W. P. (1)</span> uznawał wnioskodawczynię za właścicielkę części domu po stronie wschodniej, w latach dziewięćdziesiątych zrobił sobie osobne wejście, zamurował wejście od sieni, wspólnie remontowali dach, płacąc każde za siebie, ogrodził się siatką, podwórka były dwa osobne. O remoncie zeznawali ponadto świadek <span class="anon-block">C. S.</span> (k. 743v), uczestnik <span class="anon-block">W. W.</span>. Potwierdził to również uczestnik <span class="anon-block">W. P. (2)</span> (k. 768).</p> <p>Bezspornym było, iż stan władania przez wnioskodawczynię pasem gruntu, którego dotyczy postępowanie w sprawie niniejszej wraz z częścią zabudowań postrzegany był przez otoczenie jako zgodny ze stanem prawnym aż do roku około 2003, kiedy to dopiero na skutek pomiaru <span class="anon-block">działki nr (...)</span> ustalono rzeczywisty przebieg jej granic. Przed tą datą posiadanie <span class="anon-block">J. L.</span> nie było przez nikogo kwestionowane, a nie czynił takowego w szczególności uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span>, co sam przyznał (k. k. 49,50 akt sprawy I C 43/10) . Spór co do pasa gruntu będącego przedmiotem postępowania zaistniał więc dopiero od momentu ustalenia przebiegu granic <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. Do tego jednak okresu wnioskodawczyni posiadała przekazany jej w sposób nieformalny pas gruntu w granicach odpowiadających <span class="anon-block">działce oznaczonej numerem (...)</span> na mapie sporządzonej przez biegłego <span class="anon-block">W. K.</span>. Wnioskodawczyni była przy tym przeświadczona, iż włada ona gruntem w granicach zgodnych z granicą ewidencyjną działki otrzymanej w drodze nieformalnej darowizny. Bezspornym było, iż <span class="anon-block">S. M. (2)</span> w sporządzonym testamencie <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> zapisała wnukowi <span class="anon-block">W. P. (1)</span>. Dokonując jednak takowego nie miała świadomości jaki jest przebieg granicy tej nieruchomości. Zamiarem jej było zaś przekazanie na rzecz wnuczka tego, co sama dotychczas zajmowała. Nie budzi wątpliwości, iż budynek mieszkalny wybudowany przez małżonków <span class="anon-block">M.</span> posadowiony był na dwóch <span class="anon-block">działkach o nr (...)</span>. Rodzice wnioskodawczyni dokonując nieformalnej darowizny nieruchomości na jej rzecz przeświadczeni byli, iż odpowiada ona <span class="anon-block">działce nr (...)</span>. Jak zaś okazało się po uwłaszczeniu <span class="anon-block">działka nr (...)</span>, co do której akt własności ziemi uzyskała <span class="anon-block">S. M. (2)</span>, obejmuje również fragment tej nieruchomości, która była przedmiotem nieformalnej darowizny. Przez cały jednak okres czasu do momentu dokonania pomiaru <span class="anon-block">działki nr (...)</span> wnioskodawczyni i jej mąż korzystali z przekazanej im części w przeświadczeniu, iż stanowi ona ich własność. Tego rodzaju przeświadczenie towarzyszyło zresztą również pozostałym członkom rodziny i innym osobom z najbliższego otoczenia. Sam uczestnik <span class="anon-block">W. P. (1)</span> w swych zeznaniach wskazał, iż „nie wiedzieliśmy, że od strony wschodniej to była nasza działka” (k. 768).</p> <p>Tak więc od 1952 roku, na przestrzeni tych wszystkich lat posiadanie nieruchomości we wskazanych granicach przez <span class="anon-block">J. L.</span> było władztwem samodzielnym, niezależnym od niczyjej woli, a jej dyspozycje swą treścią odpowiadały dyspozycjom właściciela. Jednocześnie w ten też sposób postrzegana była przez otoczenie.</p> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">Art. 172 kodeksu cywilnego</a> wskazuje, że dla nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie koniecznym jest, aby posiadanie w przez określony okres czasu miało charakter posiadania samoistnego. Posiadaczem samoistnym jest osoba nie będąca właścicielem rzeczy, faktycznie władająca rzeczą tak jak właściciel, z wolą takiego władania. Natomiast użytkownik nieruchomości, najemca, dzierżawca lub osoba mająca do nieruchomości inny tytuł prawny (np. umowa z właścicielem), z którym łączy się określone władztwo nad tą nieruchomością, są posiadaczami zależnymi i jako tacy nie mogą nabyć własności nieruchomości przez zasiedzenie. Przy posiadaniu samoistnym należy zauważyć, że chodzi bardziej o zewnętrzne przejawy takiego władania. Faktyczne zatem władanie rzeczą w sposób odpowiadający treści prawa własności wyczerpuje całość znamion posiadania. Wszystkie dyspozycje posiadacza powinny swoją treścią odpowiadać dyspozycjom właściciela. Posiadacz winien więc wykonywać wszelkie czynności wskazujące na samodzielny, niczym nieskrępowany stan władztwa, bez jednoczesnej legitymacji prawnej w postaci prawa własności. Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się na temat zachowań stanowiących wyraz posiadania, które stanowią przesłankę prowadzącą do zasiedzenia. Posiadaniem takim jest niewątpliwie władztwo uzewnętrzniające się poprzez np.: uprawę ziemi, oddawanie działki w dzierżawę sąsiadom, płacenie za działkę podatków, ujawnianie swojego stanu posiadania w ewidencji gruntów (por. post. SN z 18 kwietnia 1997 r., III CKN 35/97, OSNC 1997/10/150), ponoszenie wydatków związanych z ubezpieczeniem budynków (por. post. SN z 23 lutego 1998 r., III CKN 384/97, OSNC 1998/10/164), zabudowywanie i rozbudowywanie budynków na gruncie. Chodzi zatem o takie władztwo nad rzeczą, które związane jest z korzystaniem z niej z wyłączeniem innych osób, pobieraniem pożytków i dochodów we własnym imieniu i dla siebie, jak też swobodne dysponowanie nią, przy czym rzeczywista wola posiadacza wynika z manifestowania na zewnątrz przejawów władania rzeczą, które w ocenie osób trzecich stanowią przejaw właścicielskiego zachowania (tak post. SN z dnia 12 marca 2010 roku, III CSK 199/09).</p> <p> <strong> <!-- --> W ocenie Sądu Okręgowego wobec powyższych rozważań uznać należało, iż wnioskodawczyni od 1952 roku, kiedy to miała miejsce nieformalna darowizna na jej rzecz, winna być uznana za samoistnego posiadacza spornego pasa gruntu. Zgodnie zaś z przepisem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160094" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 94 (art. 10;art. 50;art. 1;art. 1 § 1;art. 1 § 2)">art. XLI § 1 i 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Przepisy wprowadzające kodeks cywilny</a> (Dz.U.1964.16.94 z dnia 1964.05.18) do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a>, stosuje się od tej chwili przepisy tego kodeksu; dotyczy to w szczególności możności nabycia prawa przez zasiedzenie. Jeżeli termin zasiedzenia według <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a> jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg zasiedzenia rozpoczyna się z dniem wejścia kodeksu w życie; jeżeli jednak zasiedzenie rozpoczęte przed dniem wejścia w życie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a> nastąpiłoby przy uwzględnieniu terminu określonego w przepisach dotychczasowych wcześniej, zasiedzenie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu. Art. 50 ustawy z dnia 11 października 1946 roku Prawo rzeczowe przewidywał, iż do zasiedzenia niezbędny jest upływ 20 lub 30 lat w zależności od dobrej lub złej wiary samoistnego posiadacza. Termin zasiedzenia według <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a> był więc krótszy, gdyż wynosił odpowiednio 10 i 20 lat. Licząc bieg terminu zasiedzenia od dnia 1 stycznia 1965 roku tj. od daty wejścia w życie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a> upłynąłby on z dniem 1 stycznia 1985 roku. Licząc zaś go od 1952 roku, przy uwzględnieniu terminu 30-letniego uprzednio obowiązującego, upłynąłby on w 1982 roku, a więc wcześniej. </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Należy jednak mieć na uwadze, że w tym okresie nastąpiła przerwa biegu zasiedzenia, gdyż w dniu 20 grudnia 1973 roku wydano akt własności ziemi dotyczący przedmiotowej nieruchomości, który doręczono wraz z pouczeniem o możliwości złożenia odwołania w terminie 14 dni wnioskodawczyni <span class="anon-block">J. L.</span> w dniu 5 lutego 1975 roku Wnioskodawczyni więc niewątpliwie była uczestniczką postępowania uwłaszczeniowego dotyczącego przedmiotowej nieruchomości. Wszczęcie postępowania o stwierdzenie nabycia przez samoistnego posiadacza własności nieruchomości na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19710270250" title="Ustawa z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych - Dz. U. z 1971 r. Nr 27, poz. 250 ()">ustawy z dnia 26 października 1971 roku o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych</a> przerywa bieg terminów zasiedzenia w stosunku do posiadacza tej nieruchomości, który brał udział w postępowaniu uwłaszczeniowym (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 1998 r. w sprawie III CKN 384/97 OSNC 1998 /10/164; postanowienie Sądu Najwyższego z 21 sierpnia 2003 roku w sprawie III CKN 535/2001, LEX nr 141412, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 2015 r. w sprawie III CSK 362/14 Lex 1785810). Bieg zasiedzenia uległ więc przerwie i zaczął biec z powrotem po upływie terminu do zaskarżenia decyzji, jaką był akt własności ziemi, a więc po upływie 14 dni do doręczenia aktu własności ziemi. Skoro doręczenie nastąpiło 5 lutego 1975 roku, termin do zaskarżenia upłynął w dniu 19 lutego 1975 roku, a więc zasiedzenie zaczęło biec w dniu 20 lutego 1975 roku. I tą datę należało uznać jako początek biegu terminu zasiedzenia. Co za tym idzie zasiedzenie nastąpiło z dniem 20 lutego 2005 roku. Jednocześnie nie może mieć wątpliwości, iż wnioskodawczyni jako nieformalny nabywca nieruchomości musi być uznana za samoistnego posiadacza w złej wierze (tak m.in. Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, OSNCP 1992, nr 4, poz. 48).</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Busku – Zdroju z dnia 27 czerwca 1986 roku w sprawie I Ns 320/86spadek po <span class="anon-block">A. L.</span> zmarłym w dniu 5 sierpnia 1979 roku w <span class="anon-block">B.</span> ostatnio zamieszkałym w <span class="anon-block">S.</span> na podstawie ustawy nabyli żona <span class="anon-block">J. L.</span> i dzieci <span class="anon-block">W. W.</span>, <span class="anon-block">D. N.</span>, <span class="anon-block">T. B.</span> po ¼ części każde z nich, z tym że <span class="underline"> <!-- -->wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne na podstawie ustawy nabyli żona <span class="anon-block">J. L.</span> i córka <span class="anon-block">T. B.</span> po ½ części każda z nich. </span>Dlatego nabycie własności przedmiotowej nieruchomości poprzez jej zasiedzenie należało stwierdzić na rzecz <span class="anon-block">T. B.</span> w ¼ części. </strong> </p> <p>Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 1)">art. 386 § 1 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> zmienił zaskarżone postanowienie w punkcie I w całości i stwierdził, że <span class="anon-block">J. L.</span>, córka <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S.</span>, nabyła w ¾ części i uczestniczka <span class="anon-block">T. B.</span> w ¼ części przez zasiedzenie z dniem 20 lutego 2005 roku własność nieruchomości oznaczonej <span class="anon-block">numerem ewidencyjnym (...)</span> o powierzchni 0,0517 ha położonej w obrębie <span class="anon-block">S.</span>, gmina <span class="anon-block">B.</span>, powiat <span class="anon-block"> (...)</span>, województwo <span class="anon-block"> (...)</span>, przedstawionej na mapie sporządzonej przez biegłego geodetę <span class="anon-block">W. K.</span> dnia 9 marca 2013 roku i zaewidencjonowanej w <span class="anon-block"> (...) Ośrodku (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span> dnia 21 marca 2013 roku za numerem <span class="anon-block">(...)</span>, objętej księgą wieczystą prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Busku-Zdroju <span class="anon-block"> (...)</span>.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820160124" title="Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze - Dz. U. z 1982 r. Nr 16, poz. 124 (art. 29;art. 29 ust. 1)">art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku Prawo o adwokaturze</a> w zw. z § 8 pkt 1 i § 6 pkt 5 i § 2 ust. 3 i § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. (Dz. U Nr 163) w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu Sąd Okręgowy przyznał od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Busku-Zdroju na rzecz adwokat <span class="anon-block">E. G.</span> kwotę 738 zł tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej wnioskodawczyni z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. Tożsamą kwotę Sąd Okręgowy przyznał na podstawie powołanych przepisów adwokatowi <span class="anon-block">I. M.</span> tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej uczestnikowi <span class="anon-block">W. P. (1)</span> z urzędu w postępowaniu apelacyjnym</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 391;art. 391 § 1)">art. 391 § 1 k.p.c.</a> Sąd Okręgowy orzekł natomiast, iż w pozostałym zakresie wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie.</p> <p>SSO Barbara Dziewięcka SSO Cezary Klepacz SSO Sławomir Buras</p> </div>