XIV K 1065/13
Sądy powszechne2014-12-08
Sygnatura
XIV K 1065/13
Data orzeczenia
2014-12-08
Rodzaj
REASONS
Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt XIV K 1065/13</p>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<em>
<!-- --> Sąd ustalił następujący stan faktyczny: </em>
</p>
<p>W dniu 05 grudnia 2007r. <span class="anon-block">A.</span>-<span class="anon-block"> (...) a (...)</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">ul. (...)</span>, reprezentowany przez <span class="anon-block">G. S.</span> zawarł z <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> umowę leasingu operacyjnego (OH) nr <span class="anon-block"> (...)</span>. Przedmiotem leasingu był samochód dostawczy <span class="anon-block">M.</span>/L200/rok produkcji 2007 <span class="anon-block">nr rej. (...)</span> o wartości 112000 złotych brutto. Czas trwania umowy określony był na 60 miesięcy. Termin płatności kolejnych czynszów przypadał w odstępach comiesięcznych od dnia podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego. Cena zbycia przedmiotu leasingu wynosiła 918,03 zł plus VAT. W myśl pkt 14/I/3 w/w umowy przedmiotem jej było przekazanie przez leasingodawcę prawa do używania wybranego przez leasingobiorcę sprzętu w zamian za umówione opłaty leasingowe. Zgodnie z treścią pkt 14/VIII/43 w razie zmiany siedziby leasingobiorcy w czasie trwania umowy, leasingobiorca miał obowiązek zawiadomić o nowym adresie leasingodawcę. W przypadku niespełnienia tego wymogu korespondencję przesyłaną na adres podany w umowie, leasingodawca uważał za doręczoną. Jak stanowił pkt 14/IX/47 i 49 w przypadku opóźnienia w zapłacie którejkolwiek z opłat leasingowych … leasingodawca mógł rozwiązać umowę leasingu bez wypowiedzenia, po uprzednim wyznaczeniu leasingobiorcy dodatkowego terminu, o ile opóźnienie w zapłacie którejkolwiek z opłat przekroczyło 14 dni. W przypadku rozwiązania umowy z tej przyczyny leasingodawca miał prawo natychmiastowego przejęcia sprzętu.</p>
<p>
<span class="anon-block"> (...) S.A.</span> zakupił pojazd w <span class="anon-block"> firmie (...)</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> i przekazał go w użytkowanie <span class="anon-block">G. S.</span>.</p>
<p>W trakcie trwania umowy leasingu <span class="anon-block">G. S.</span> wynajmowała pojazd <span class="anon-block">M.</span>/L200/rok klientom swojej firmy. Nie uiszczała regularnie opłat leasingowych. Umowa leasingu była kilka razy rozwiązywana i wznawiana. <span class="anon-block">G. S.</span> otrzymywała na adres mailowy informacje o wszczętym postepowaniu windykacyjnym.</p>
<p>W dniu 11 czerwca 2012r. <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> skierował do <span class="anon-block">G. S.</span> pismo, w którym poinformował, że w wyniku opóźnienia w zapłacie czynszów i ich nieuiszczenia, mimo wyznaczenia dodatkowego terminu, w szczególności czynszu nr 053, rozwiązuje <span class="anon-block">umowę leasingową nr (...)</span>. Rozwiązanie następuje bez wypowiedzenia. Jednocześnie leasingodawca zażądał bezwarunkowego, natychmiastowego zwrotu przedmiotu umowy. Pismo zostało przesłane na podany przez <span class="anon-block">G. S.</span> adres do korespondencji: <span class="anon-block">A.</span>-<span class="anon-block">R.</span> a car <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>Przesyłka podwójnie awizowana wróciła z adnotacją: „mieszkanie zamknięte”, „nie podjęto w terminie”. Zwrotu poczta dokonała w dniu 29 czerwca 2012r.</p>
<p>
<span class="anon-block">G. S.</span> do chwili rozwiązania umowy wpłaciła czynsz „0” wraz z opłatą manipulacyjną w wysokości 17 796,80 zł, czynsz inicjalny w kwocie 5 600 złotych oraz 52 czynsze pełne i czynsz 53 w kwocie niepełnej. Ostatnia wpłata została zaksięgowana w dniu 27 kwietnia 2012r.</p>
<p>Z uwagi na brak jakiegokolwiek kontaktu <span class="anon-block">G. S.</span> z <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> w dniu 2 lipca 2012r. zostało udzielone pełnomocnictwo <span class="anon-block"> firmie (...) s.c.</span> z/s we <span class="anon-block">W.</span> upoważniające do wszczęcia postępowania windykacyjnego. W dniu 5 lipca 2012r. wysłano na adres korespondencji <span class="anon-block">A.</span>-<span class="anon-block">R.</span> a car wezwanie do zwrotu przedmiotu leasingu. <span class="anon-block">T. G.</span> udał się do siedziby firmy przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, nikogo tam jednak nie zastano, pojazdu nie odnaleziono, pozostawiono pisemną wiadomość z prośbą o kontakt. W trakcie kolejnej wizyty również nie zastano <span class="anon-block">G. S.</span>. Następnie udano się z wizytą pod adres dla korespondencji: <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">ul. (...)</span>, mieszkanie było wynajmowane. Następnie próbowano nawiązać kontakt telefoniczny pod nr telefonu podanym w Internecie <span class="anon-block"> (...)</span>. Oddzwonił <span class="anon-block">T. B.</span>, który nie chciał przekazać pracownikowi żadnych informacji. Próba kontaktu na numer telefony podany w dokumentacji otrzymanej z <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> również nie powiodła się. W dniu 13 sierpnia 2012r. odbyła się kolejna wizyta przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, nikogo nie zastano, pozostawiono pisemną wiadomość z prośbą o kontakt. W trakcie kolejnej wizyt nadal nikogo nie zastano. Ustalono adres zamieszkania <span class="anon-block">G. S.</span>: <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Nikogo tam jednak nie zastano, pozostawiono pisemną wiadomość z prośbą o kontakt. W dniu 3 października 2012r. wysłano listem poleconym wezwanie do wydania przedmiotu leasingu na adresy: <span class="anon-block">ul. (...)</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Wszystkie przesyłki wróciły z adnotacją „mieszkanie zamknięte”. Uzyskano nowy numer telefonu <span class="anon-block">G. S.</span>: <span class="anon-block"> (...)</span>, jednak telefonu nikt nie odbierał.</p>
<p>
<span class="anon-block">G. S.</span> w żaden sposób nie skontaktowała się z <span class="anon-block"> (...) S.A.</span>, nie regulowała zaległości, nie wpłaciła na rzecz <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> od chwili rozwiązania umowy leasingu żadnych kwot pieniędzy.</p>
<p>Samochód <span class="anon-block">M.</span>/L200 nie przebywał w <span class="anon-block"> serwisie (...)</span> w okresie od 11 czerwca 2012r. do 10 grudnia 2012r. Został dostarczony do serwisu przez pomoc drogową w dniu 2 stycznia 2013r. Zaraz po tym pojawił się w <span class="anon-block"> firmie (...)</span>, który został poinformowany przez doradcę serwisowego o kosztach naprawy jak i zaległych fakturach za usługi wykonane w 2011r.</p>
<p>
<span class="anon-block">G. S.</span> nie powiadomiła <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> gdzie znajduje się przedmiot leasingu.</p>
<p>W trakcie prowadzonego postępowania karnego ustalono, gdzie znajduje się pojazd. Samochód został wydany w dniu 07 lutego 2014r. przedstawicielowi <span class="anon-block"> firmy (...) sp. z o.o.</span> <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> odzyskał przedmiot umowy leasingu w dniu 09 lutego 2014r. Samochód został sprzedany osobie trzeciej bez dokonania jego naprawy.</p>
<p>Na dzień 25 czerwca 2014r. <span class="anon-block">G. S.</span> zalegała z płatnościami na rzecz <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> z tytułu umowy leasingu na kwotę 15019,49 zł należności głównej i 2895,05 złotych odsetek. Do czasu rozwiązania umowy leasingu z tytułu przedmiotowej umowy uiściła 169 466,72 złote.</p>
<p>
<em>
<!-- -->Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie:</em> wyjaśnień oskarżonej k. 63-64, 174-177), zeznań świadka <span class="anon-block">T. G.</span> k. 231-234, 23-24, zeznań świadka <span class="anon-block">T. B.</span> k. 90v, 259-260, oraz dokumentów: pismo z dnia 07.11.2013r. k. 89, pismo z dnia 29 maja 2014r. k. 185, historia pojazdu k. 188, zlecenie wykonania usługi k. 189, pismo z dnia 25.06.2014r. k. 235, pismo z dnia 09 lipca 2014r. z kopią zpo k. 248, pismo z dnia 10.10.2014r. k. 267, kserokopia dokumentacji k. 3, wydruków maili k. 197-230.</p>
<p>Oskarżona <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">G. S.</span>
</strong> w toku postępowania przygotowawczego nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Wyjaśniła, że podpisała <span class="anon-block">umowę leasingową (...)</span> lat wcześniej, przez ponad 5 lat nie było problemów, bo spłacała samochód. Podała, że samochodem zajmował się jej konkubent <span class="anon-block">T. B.</span>. Wyjaśniła, że samochód był wynajmowany i pewnego dnia wrócił od klienta uszkodzony – tak twierdził <span class="anon-block">T. B.</span> i został odstawiony przez <span class="anon-block">T. B.</span> do naprawy do <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. Oskarżona twierdziła, że nie wie gdzie jest samochód i czy został naprawiony. Prostując swoje wyjaśnienia podała, że wie, iż samochód nadal jest w <span class="anon-block"> firmie (...)</span>. Wyjaśniła, że nie dostawała żadnych pism z <span class="anon-block"> (...)</span>, nie wiedziała jakie ma zadłużenie wobec tej spółki. Twierdziła, że nie podjęła żadnej próby kontaktu z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>. Podała, że samochód na pewno nie został w całości spłacony, jednak nie była świadoma kiedy kończy się okres leasingu. Oskarżona twierdziła, że gdyby dostała jakieś pismo z <span class="anon-block"> (...)</span> z wezwaniem do zapłaty to korzystne dla niej było zapłacenie i kontynuowanie umowy, a gdyby kazano jej zwrócić samochód to by go zwróciła. Oskarżona wyjaśniła, że w okresie zarzutu nie dysponowała pojazdem, bowiem, według informacji jakie uzyskała od <span class="anon-block">T. B.</span>, samochód został przez niego odstawiony do <span class="anon-block"> firmy (...)</span> z powodu bardzo poważnej naprawy (dowód: wyjaśnienia oskarżonej k. 63-64).</p>
<p>Przed Sądem (k. 174 – 177) oskarżona również nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Wyjaśniła, że spłacałam nieregularnie czynsze leasingowe bowiem zarabiałam nieregularnie i praktycznie doszło do takiego schematu, że windykacja ją informowała jakie jest zadłużenie, a po otrzymaniu takiej informacji oskarżona wpłacałam całą zaległą kwotę łączenie z odsetkami i opłatą windykacyjną i umowa leasingowa była wznawiana. Twierdziła, że przeoczyła moment zakończenia umowy, bowiem jej działalność to wypożyczalnia samochodów i takich umów leasingowych miała więcej. Wyjaśniła, że w tym przypadku nikt jej nie informował ani o zakończeniu umowy, ani o konieczności zwrotu pojazdu, ani o zaległej należności czynszów leasingowych. Twierdziła, że w 2011 roku była analogiczna sytuacja, tzn. umowa leasingowa była wypowiedziana i została zobowiązana do zwrotu pojazdu, ale wówczas firma windykacyjna <span class="anon-block">S.</span> kontaktowała się z nią telefonicznie i głównie mailowo i na adres mailowy dostała dokument mówiący o konieczności zwrotu pojazdu. Podała, że chyba w 2011r. złożyła skargę na pana <span class="anon-block">G.</span> do <span class="anon-block"> (...)</span> i od tego czasu miał on wobec oskarżonej negatywne emocje. Wyjaśniła, że gdy skończyła się umowa to <span class="anon-block">T. G.</span> nie wykonał żadnych czynności, żeby ją osobiście o tym poinformować. Wykonał telefon do jej partnera, który poprosił go, żeby się skontaktował ze mną drogą mailową. Wyjaśniła, że samochód stał od dłuższego czasu w <span class="anon-block"> firmie (...)</span>, ponieważ był popsuty. Podała, że przez okres leasingu płaciła nie tylko czynsze leasingowe ale odsetki, opłaty windykacyjne, czyli płaciła znacznie więcej niż płaciłaby osoba uiszczająca raty leasingowe w terminie. Oskarżona uważała, że za to co się wydarzyło winę ponosi firma windykacyjna, która powinna skutecznie doręczyć jej dokumenty, a pan <span class="anon-block">G.</span> mógł napisać maila, ale jeździł po różnych adresach, sugerował, że zmieniała miejsce pobytu. Wyjaśniła, że zmiana adresu była spowodowana sytuacją życiową, bo musiał zamieszkać z nią chory syn. Twierdziła, że nie wie co się aktualnie dzieje z przedmiotem leasingu. Oskarżona wyjaśniła, że na pewno zapłaciła znacznie więcej niż cena nowego samochodu, ale to nie ma żadnego znaczenia bo kilka rat nie zostało zapłaconych a to pozwala leasingodawcy zerwać umowę. Jej zdaniem zwykle leasingodawcy takie potknięcie wykorzystują pod koniec umowy, żeby odzyskać samochód. Podała, że nie rozliczyła się z <span class="anon-block"> (...)</span>, bo samochód został prawdopodobnie zabrany i myślała, że o rozliczenie będzie występować w toku tej sprawy. Wyjaśniła, że czekała na kontakt z <span class="anon-block"> (...)</span>. Twierdziła, że nigdy nie zmieniła adresu mailowego. Podała, że od <span class="anon-block">T. B.</span>, miała informację, że dzwonił pan z <span class="anon-block"> windykacji i (...)</span> powiedział, że prosił pana z windykacji o kontakt mailowy. Podała, że nigdy nie czuła się właścicielką żadnego samochodu, wiedziała, że jeśli nie skorzysta z prawa wykupu nie stanie się właścicielem samochodu. Oskarżona powołała się na problemy rodzinne. Wyjaśniła, że początkowo <span class="anon-block">ul. (...)</span> mogła być adresem siedziby ale potem wysłała informację do <span class="anon-block"> (...) Funduszu (...)</span> że adresem siedziby jest Alternatywy 6/236. Potem wynajęła większe mieszkanie, ale zawsze informowała firmę windykacyjną o nowym adresie. Dodała, że nigdy nie wiedziała, że samochód <span class="anon-block">M.</span> był poszukiwany.</p>
<p>
<em>
<!-- --> Sąd zważył co następuje: </em>
</p>
<p>Sąd co do zasady uznał wyjaśnienia oskarżonej za wiarygodne, znalazły bowiem potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie osobowym i nieosobowym materiale dowodowym. Oskarżona nie pamiętała dokładnie dat poszczególnych zdarzeń, co jest wytłumaczalne upływem czasu. Nie sposób jednak podzielić prezentowanej przez oskarżoną linii obrony, z której wynikało, iż winną sytuacji i postawienia <span class="anon-block">G. S.</span> w stan oskarżenia jest firma windykacyjna, bowiem jej przedstawiciele nie skontaktowali się z oskarżoną za pośrednictwem adresu mailowego. Oskarżona nie kwestionowała tego, iż płaciła raty leasingowe nieregularnie, wiedziała, że w takiej sytuacji umowa leasingu jest rozwiązywana <span class="anon-block"> i (...) S.A.</span> żąda zwrotu przedmiotu leasingu, bowiem takie zdarzenia miały miejsce co najmniej 3 - krotnie, co wynika z przedłożonych przez oskarżoną wydruków korespondencji mailowej (k. 197-230). Oskarżona wyjaśniała, że informowała <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> o zmianie adresu zamieszkania i faktycznie pismo z dnia 11 czerwca 2012r. zostało wysłane na podany przez nią adres. Nie sposób, zdaniem Sądu, oczekiwać, by <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> poszukiwało oskarżonej, to <span class="anon-block">G. S.</span> jako strona umowy miała wynikające z jej treści obowiązki, a m.in. informowanie o każdorazowej zmianie adresu do korespondencji. Poza tym z treści umowy leasingowej nie wynikało, by leasingodawca był zobowiązany do kontaktów mailowych z <span class="anon-block">G. S.</span>. Zdaniem Sądu była to dobra wola firmy windykacyjnej, której przecież jedynym celem – na co wskazał świadek <span class="anon-block">T. G.</span> - było doprowadzenie do spłaty zadłużenia. Bezspornym jest także, że samochód <span class="anon-block">M.</span> został oddany do naprawy do serwisu <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, jednak – co wynika z dokumentacji – było to dopiero w styczniu 2013r., zatem pół roku po skierowaniu do oskarżonej pisma o rozwiązaniu umowy leasingu. Oskarżona w tym czasie nie spłacała zaległości, nie spłacała bieżących rat leasingowych, nadal wynajmowała samochód, z czego osiągała korzyść majątkową, nie kontaktowała się z <span class="anon-block"> (...) S.A.</span>, pomimo tego, że jak wyjaśniła wiedziała, że samochód nie został spłacony i nie stanowi jej własności. Co więcej oskarżona z własnej woli nie poinformowała <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> gdzie znajduje się przedmiot leasingu. Oskarżona także wyjaśniła, że na pewno zapłaciła znacznie więcej na rzecz <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> niż cena nowego samochodu, ale – sama dodała - , że <span class="underline">
<!-- -->to nie ma żadnego znaczenia bo kilka rat nie zostało zapłaconych a to pozwala leasingodawcy zerwać umowę.</span> Oskarżona zatem miała świadomość konsekwencji swoich zaniechań. Fakt, iż oskarżona wpłaciła na rzecz <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> kwotę wyższą niż wynikała z treści umowy był przecież wynikiem jej postępowania tj. niepłacenia opłat leasingowych w terminie, konieczności wszczynania przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> postępowań windykacyjnych i naliczania dodatkowych, z tego tytułu opłat. Oskarżona w toku postępowania sądowego, zdaniem Sądu, nie potrafiła racjonalnie wytłumaczyć dlaczego zaniechała wszelkiego kontaktu z <span class="anon-block"> firmą (...) S.A.</span>, nie płaciła rat, nie oddała samochodu. Do czerwca 2014r. oskarżona nie uregulowała zadłużenia, nie dokonując jakichkolwiek wpłat od kwietnia 2012r. Dlatego też prezentowana przez oskarżoną linia obrony nie mogła się ostać. Oskarżona twierdziła także, że <span class="anon-block">T. G.</span> ma wobec niej negatywne emocje, gdyż złożyła w 2011r. na niego skargę. Tymczasem wskazać należy, iż z zeznań świadka <span class="anon-block">T. G.</span> wynika, że prowadził on windykację pojazdu <span class="anon-block">M.</span>, co miało miejsce już po rozwiązaniu umowy leasingu przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span>, wykonywał jedynie swoje obowiązki służbowe. Świadek <span class="anon-block">T. G.</span> w postępowaniu przygotowawczym przedstawił chronologicznie jakie działania podejmował by skontaktować się z oskarżoną. Przed Sądem świadek zeznał, że jego celem było doprowadzenie do spłaty zadłużenia. Podał, że wcześniej umowa była dwukrotnie wznawiana, wtedy kontaktował się z oskarżoną telefonicznie, a także widział się z nią i <span class="anon-block">T. B.</span>. Świadek nie pamiętał czy kontaktował się z oskarżoną mailowo. Podał, że jeśli pisała do firmy maile to pewnie się kontaktował tą drogą. Zeznał, że w przedmiotowej sprawie skontaktował się z <span class="anon-block">T. B.</span> i powiedział mu, że umowa została znowu rozwiązana, jednak mężczyzna odpowiedział, że ta sprawa go już nie interesuje, żeby mu dać spokój i padło przekleństwo. Świadek zeznał, że jego błędem było, że nie pojechał do firmy gdzie samochód został zakupiony, jednak dodał, że to na leasingobiorcy spoczywa obowiązek zwrotu pojazdu i kontaktu z firmą windykacyjną albo z firmą leasingową. Świadek nie pamiętał – więc nie potwierdził tego, że <span class="anon-block">T. B.</span> powiedział, żeby się kontaktował z oskarżoną mailowo. Twierdził, że nie wiedział, że samochód znajduje się w <span class="anon-block"> firmie (...)</span>, a gdyby wiedział zabrałby ten samochód.</p>
<p>Sąd uznał zeznania świadka <span class="anon-block">T. G.</span> za wiarygodne, są one bowiem spójne, logiczne, konsekwentne, znalazły potwierdzenie w dowodach z dokumentów (k. 3), zatem w oparciu o nie Sąd ustalił stan faktyczny w niniejszej sprawie. Z zeznań tych jasno wynika, że <span class="anon-block">T. G.</span> nie miał obowiązku kontaktowania się z oskarżoną za pośrednictwem adresu mailowego, poza tym był on pracownikiem firmy windykacyjnej i podejmował działania już po skutecznym rozwiązaniu przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> umowy leasingu, gdy oskarżona była zobowiązana do oddania przedmiot leasingu. Istotne jest również to, że świadek poinformował <span class="anon-block">T. B.</span>, że umowa leasingu została rozwiązana. Pomimo tego, że świadek <span class="anon-block">T. B.</span> zaprzeczył temu, to jednak zdaniem Sądu, należało w tym zakresie dać wiarę zeznaniom świadka <span class="anon-block">T. G.</span>, który był osobą obcą dla stron, nie był zainteresowany pociągnięciem oskarżonej do odpowiedzialności karnej, zatem Sąd nie dopatrzył się okoliczności, które dałyby podstawy do przyjęcia, iż składał on zeznania niezgodne z rzeczywistością.</p>
<p>Świadek <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">T. B.</span>
</strong> w toku postępowania przygotowawczego zeznał, że gdy firma oskarżonej miała problemy finansowe oskarżona zalegała ze spłatami rat leasingowych, wtedy pracownicy <span class="anon-block"> (...)</span> dzwonili do niej oraz ponaglali mailowo i za każdym razem oskarżona wpłacała zaległości i umowa była przywracana. Świadek podał, że wiosną 2013r. oddał pojazd do naprawy do <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, bo klient zwrócił pojazd uszkodzony. Wyceniono naprawę na kwotę około 4000 złotych. Przekazał tą informację oskarżonej, jednak w tamtym czasie mieli problemy rodzinne i zajęli się nimi. Zeznał, że oskarżona zalegała z kolejnymi ratami, więc wiosną zadzwonił pracownik <span class="anon-block"> (...)</span> i powiedział, że jest zaległość, świadek przekazał tą informację oskarżonej, a pracownikowi powiedział, żeby kontaktował się z nią mailowo. Zeznał, że pracownik w trakcie rozmowy telefonicznej nie pytał gdzie jest samochód. Zeznał, że <span class="anon-block"> firma (...)</span> nie skontaktowała się z oskarżoną, ona też nie podejmowała próby kontaktu.</p>
<p>Przed Sądem świadek <span class="anon-block">T. B.</span> potwierdził w/w okoliczności. Podał, że wcześniej kontaktowano się z nim telefonicznie, prosił o kontakt mailowy i wszystko było załatwiane. Zaprzeczył, by używał wobec dzwoniącej osoby wulgarnych słów. Świadek nie posiadał wiedzy na ten temat, czy oskarżona informowała <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> o zmieniających się adresach do korespondencji. Potwierdził, że przekazał oskarżonej informację, iż dzwoniono w sprawie rozliczenia za pojazd, ale zdaniem świadka, oskarżona czekała na informację o wysokości zadłużenia. Świadek zeznał, że dzwoniący mężczyzna nic nie mówił, że umowa została wypowiedziana, świadek by się zdziwił, bo czuł, że to już praktycznie koniec leasingu. Świadek opisał także sytuację rodzinną. Podał, że <span class="anon-block">G. S.</span> miała w latach 2007 – 2013 około 6-10 samochodów, były one pożyczane na różnych okres czasu - czasem na 2 dni, czasem na tydzień, czasem miesiąc a czasem na dwa miesiące. Z tego, co świadek wiedział <span class="anon-block">M.</span> zostało wypożyczone na 3 miesiące. Świadek zeznał, że zaległości w płatności rat leasingowych powstawały, gdy były problemy z wynajmowaniem samochodów, jednak zawsze były one spłacane.</p>
<p>Sąd w dużej mierze uznał zeznania świadka <span class="anon-block">T. B.</span> za wiarygodne, bowiem są spójne, logiczne, konsekwentne, znalazły potwierdzenie w wyjaśnieniach oskarżonej i dowodach z dokumentów. W ocenie Sądy na wiarę nie zasługują zeznania w tym zakresie, w którym świadek twierdził, że <span class="anon-block">T. G.</span> nie poinformował go, że umowa leasingu została rozwiązana. Świadek argumentował to, że zdziwiłby się, bowiem umowa zbliżała się do końca. Sąd dając wiarę zeznaniom świadka <span class="anon-block">T. G.</span> przyjął, że świadek nie miał żadnych powodów, by składać zeznania niezgodne z prawdą, poza tym rozwiązanie umowy leasingu przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> w przypadku zalegania z płatnościami rat leasingowych nie było sytuację wyjątkową i <span class="anon-block">T. G.</span> miał wiedzę na ten temat. Ta okoliczność ma istotne znaczenia, bowiem rozmowa z <span class="anon-block">T. B.</span> miała miejsce już po skutecznym rozwiązaniu umowy przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> <span class="anon-block">T. B.</span>, jak zeznał, powtórzył treść rozmowy oskarżonej, jednak ona nadal nie podjęła żadnych czynności ze swej strony.</p>
<p>Oskarżona była poddana badaniu sądowo-psychiatrycznemu. Biegli lekarze nie stwierdzili u niej choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego, rozpoznali zaburzenia lękowe w okresie remisji objawów i jatrogenne uzależnienie od <span class="anon-block">C.</span>. Uznali, iż w odniesieniu do czynu, o który jest oskarżona, jej stan psychiczny nie znosił ani nie ograniczał zdolność rozpoznania czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Biegli uznali, iż nie zachodzą w przypadku oskarżonej przesłanki określone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 31;art. 31 § 1;art. 31 § 2)">art. 31 § 1 i 2 k.k</a> (vide: opinia sądowo – psychiatryczna k. 171 – 173)</p>
<p>Sąd podziela opinię biegłych lekarzy psychiatrów dotyczące oskarżonej. Opinia sądowo-psychiatryczna sporządzona została zgodnie ze wskazaniami <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 202;art. 202 § 4)">art. 202 § 4 kpk</a>, w oparciu o aktualne wskazania wiedzy medycznej a wnioski w niej zawarte nie zawierają wewnętrznych sprzeczności, są logiczne i jasne.</p>
<p>W poczet pełnowartościowych dowodów, służących do ustalenia stanu faktycznego w niniejszej sprawie Sąd zaliczył pozostałe dowody ujawnione w toku postępowania sądowego, wobec których żadna ze stron nie zgłaszała zastrzeżeń.</p>
<p>
<span class="anon-block">G. S.</span> została oskarżona o to, że w okresie od 11 czerwca 2012 roku do 12 grudnia 2012 roku w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> dokonała przywłaszczenia powierzonej rzeczy ruchomej na podstawie zawartej <span class="anon-block">umowy leasingu nr (...)</span> w postaci samochodu ciężarowego marki <span class="anon-block">M. (...)</span> o <span class="anon-block">nr rej (...)</span> o łącznej wartości 50.000, - pln na szkodę <span class="anon-block"> firmy (...) S.A.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a>
</p>
<p>W ramach zarzucanego oskarżonej czynu Sąd uznał ją za winną tego, że nie wcześniej niż w dniu 29 czerwca 2012r. i nie później niż w dniu 12 grudnia 2012r. w nieustalonym miejscu, na terytorium RP dokonała przywłaszczenia powierzonej rzeczy ruchomej na podstawie zawartej <span class="anon-block">umowy leasingu nr (...)</span> w postaci samochodu ciężarowego marki <span class="anon-block">M. (...)</span> o <span class="anon-block">nr rej (...)</span>, czym działała na szkodę <span class="anon-block"> firmy (...) S.A.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span>, w wyniku czego firma ta poniosła szkodę w kwocie nie większej niż 15937,49 złotych, tj. popełnienia czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284§2 kk</a>.</p>
<p>Przywłaszczeniem jest bezprawne rozporządzenie cudzą rzeczą ruchomą znajdującą się w posiadaniu sprawcy z wyłączeniem osoby uprawnionej, poprzez włączenie jej do swojego lub innej osoby majątku i powiększenie w ten sposób swojego lub innej osoby stanu posiadania. Sprzeniewierzenie, w porównaniu z przywłaszczeniem, cechują dwa dodatkowe elementy, które pozostają ze sobą w ścisłym związku. Pierwszym z nich jest charakter przywłaszczonej rzeczy ruchomej, którą osoba uprawniona powierzyła sprawcy. O powierzeniu decyduje stosunek zaufania istniejący pomiędzy powierzającym a sprawcą. Dlatego sprawca przywłaszczając rzecz jednocześnie nadużywa zaufania jakim został obdarzony. Powierzenie rzeczy ruchomej ma miejsce wtedy, gdy osoba uprawniona przekazuje rzecz innej osobie bez prawa rozporządzania nią jak swoją własnością. Dla popełnienia czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 kk</a> obojętny jest stosunek prawny, który stał się podstawą powierzenia, a także forma prawna powierzenia. Warunkiem jest jednak świadomość sprawcy, iż określona rzecz została mu jedynie przekazana i że nie może nią dysponować jak właściciel. W szczególności dokładne określenie uprawnień osoby, która otrzymała rzecz, świadczy o dokonaniu powierzenia. Istota przestępstwa sprzeniewierzenia tkwi w jego stronie podmiotowej. Ma ona charakter umyślny i kierunkowy. Sprawca musi chcieć powiększyć swój lub innej osoby majątek kosztem majątku osoby pokrzywdzonej. Ani powierzenie ani rozporządzenie rzeczą ruchomą nie wystarczy by dopuścić się sprzeniewierzenia. Działaniu lub zaniechaniu sprawcy musi towarzyszyć ów zamiar, określany jako animus rem sibi habendi (uzurpowanie własności). Sprawca dopuszcza się rozporządzenia cudzą rzeczą jak własną, a jednocześnie chce trwale pozbawić władzy nad tą rzeczą osobę uprawnioną (właściciela). O zamiarze sprzeniewierzenia rzeczy, oprócz rozporządzenia nią w sposób opisany wyżej, może świadczyć wiele różnorodnych okoliczności np.: zatrzymanie wbrew woli właściciela, ukrycie, zaprzeczenie faktu posiadania, a nawet zniszczenie jej. Wszystkie te czynności dowodzą postąpienia z rzeczą jak właściciel z zamiarem definitywnego wyłączenia jej z majątku właściciela.</p>
<p>Sprawca dla dokonania tego przestępstwa musi podjąć jedną chociażby czynność w stosunku do rzeczy ruchomej lub prawa majątkowego, która wskazuje, iż traktuje on rzecz lub prawo majątkowego tak jakby był właścicielem (por. O. Górniok (w:) System prawa karnego..., s. 411; W. Gutekunst, Zagarnięcie mienia społecznego, Warszawa 1956, s. 94; S. Śliwiński, Prawo karne materialne. Część szczególna, Warszawa 1948, s. 261). Przywłaszczenie wyrażać się może w rozmaitych formach, które dostatecznie wyraźnie symbolizują zerwanie przez sprawcę więzi łączącej cudzą rzecz z jej właścicielem i włączenie tej rzeczy do majątku sprawcy lub traktowanie tej rzeczy w inny sposób, jako swojej własności (por. W. Świda (w:) I. Andrejew, W. Świda, W. Wolter, Kodeks karny..., s. 615).</p>
<p>Zgodnie z prezentowanym w orzecznictwie SN stanowiskiem możliwe jest ustalenie zamiaru sprawcy na podstawie samych tylko przedmiotowych okoliczności związanych z konkretnym zdarzeniem, w oparciu o sposób działania sprawcy.</p>
<p>W realiach niniejszej sprawy bezspornym jest, iż przedmiotem umowy leasingu z dnia 05 grudnia 2007r. było przekazanie przez leasingodawcę prawa do używania wybranego przez leasingobiorcę sprzętu w zamian za umówione opłaty leasingowe. Właścicielem sprzętu był zatem leasingodawca tj. <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> Bezspornym jest także, iż oskarżona nie regulowała opłat leasingowych w terminach umownych i umowa leasingowa była rozwiązywana, oskarżoną wzywano do zwrotu przedmiotu leasingu, a na etapie postępowania windykacyjnego oskarżona spłacała zadłużenie i umowę wznawiano. Kierując do oskarżonej pismo z dnia 11 czerwca 2012r. <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> postąpiło zgodnie z pkt 14/IX/47 i 49 umowy leasingu z dnia 05 grudnia 2007r. Pismo to wysłane zostało na podany przez oskarżoną adres do korespondencji : <span class="anon-block">ul. (...)</span> (k. 219 , 224) i w myśl pkt 14/VIII/43 w/w umowy uznane zostało za doręczone. Oskarżona twierdziła, że nie znała treści tego pismo, jednak, zdaniem Sądu nie płacąc rat w terminie musiała liczyć się z konsekwencjami w postaci konieczności natychmiastowego uregulowania wszystkich należności oraz koniecznością niezwłocznego zwrotu przedmiotu leasingu. Oskarżona osobiście regulowała raty leasingowe, natomiast ostatnią wpłatę odnotowano w dniu 27 kwietnia 2012r. i od tego czasu <span class="anon-block">G. S.</span>: nie uregulowała żadnej raty, nie dokonała wpłaty na poczet przyszłych rat, nie skontaktowała się z <span class="anon-block"> (...) S.A.</span>, nie oddała samochodu, choć jak sama wyjaśniła – wiedziała, że nie stanowi on jej własności, bowiem nie został w całości spłacony, nie poinformowała <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> gdzie samochód się znajduje. Poza tym nie można było z <span class="anon-block">G. S.</span> nawiązać żadnego kontaktu: nie zastano jej w miejscach ustalonych jako miejsca pobytu, nie odbierała telefonów, nie skontaktowała się z <span class="anon-block">T. G.</span> po jego telefonie do <span class="anon-block">T. B.</span>. Taka postawa oskarżonej wskazuje, iż przywłaszczyła sobie pojazd będący przedmiotem leasingu. Na oskarżonej, jako na stronie umowy leasingu, ciążyły określone obowiązki, oskarżona znała treść umowy, wiedziała jakie są konsekwencje jej zaniechań. Pomimo tego oskarżona wykazała bierną postawę. Zalegając z płatnościami wynajęła jednak pojazd <span class="anon-block">M.</span> klientowi, pojazd został uszkodzony, oddany następnie do serwisu i tam pozostawiony, a odebrany dopiero wskutek działań organów ścigania w 2014r. Istotna jest, w ocenie Sądu, postawa oskarżonej po rozwiązaniu umowy leasingu– co do czego świadomość powinna mieć co najmniej od 29 czerwca 2012r. – daty skutecznego doręczenia jej pisma z dnia 11 czerwca 2012r., skoro od 27 kwietnia 2012r. nie zapłaciła żadnej raty leasingowej. Nawet nie zapoznając się z treścią pisma z własnej woli (nie odbierana korespondencja, nie powiadomienie <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> o kolejnej zmianie adresu do korespondencji) oskarżona miała świadomość, że zalega z płatnościami opłat leasingowych, znała konsekwencje swoich zaniechań, bowiem wynikały one z treści umowy leasingu, a także schematu działań podejmowanych za każdym razem w takiej sytuacji przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> Oskarżona nie oddała przedmiotu leasingu, nie zapłaciła za niego. W wyroku z dnia 30.09.1998r., II AKa 190/98, KZS 1998, z. 10 Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że odmowa przez oskarżonego zwrócenia maszyn wydanych mu w ramach leasingu, jak i zapłacenia za nie, dowodzi zamiaru przywłaszczenia sobie ich wartości. <span class="anon-block">G. S.</span> wprost nie odmówiła zwrotu przedmiotu leasingu, jednak analiza jej postępowania po rozwiązaniu umowy leasingu wskazuje, iż taki był jej cel. Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 28.11.2013r., II AKa 376/13, KZS 2014/4/65 stwierdził, że nie można zgodzić się, iż wyrazem zamiaru przywłaszczenia jest jedynie podjęcie działań w celu włączenia powierzonego mienia do własnego majątku. Oczywiste bowiem jest, że zamiar ten manifestuje się już w chwili, kiedy sprawca odmawia zwrotu powierzonych mu przedmiotów, a jednocześnie ukrywa je przed właścicielem, a wreszcie nie powiadamia o fakcie ich utraty. Sąd wskazuje również na rozważania zawarte w uzasadnieniu przy ocenie wyjaśnień oskarżonej, które nie wymagają powielenia w tym miejscu. Podkreślić trzeba, iż oskarżona, pomimo tego, że wiedziała, iż toczy się przeciwko niej postępowanie przygotowawcze nadal nie kontaktowała się z <span class="anon-block"> (...) S.A.</span>, nie podjęła żadnych prób spłaty zadłużenia, z własnej woli nie powiadomiła <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> gdzie samochód się znajduje. Żadnych działań nie podjęła nawet wówczas, gdy toczyło się już niniejsze postępowanie sądowe. Wskazać trzeba też, że po stronie <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> nie było obowiązku kontaktowania się z oskarżoną na jej adres mailowy. Ponadto Sąd ustalił, że <span class="anon-block">T. G.</span> poinformował <span class="anon-block">T. B.</span>, iż umowa leasingu została rozwiązana, a ten ostatni przekazał treść rozmowy oskarżonej. Sąd ustalając datę czynu „nie później niż w dniu 12 grudnia 2012r.” uznał, że data końcowa wskazana przez prokuratora nie wymaga skrócenia. Wówczas zeznania na etapie postępowania przygotowawczego składał <span class="anon-block">T. G.</span>, do tego momentu niewątpliwie oskarżona przedmiotu leasingu nie oddała, a leasingodawca nie miał wiedzy gdzie samochód się znajduje.</p>
<p>Ustalając wartość szkody Sąd uznał, że nie sposób jest obecnie przeprowadzić rzetelnej oceny wartości pojazdu na datę popełnienia czynu. Samochód został odebrany przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> dopiero w dniu 09 lutego 2014r., był uszkodzony. Z informacji przekazanych przez <span class="anon-block"> (...)</span> wynika, iż samochód był już wcześniej naprawiany. <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> sprzedało pojazd osobie trzeciej. Wszelkie ustalenia w tym zakresie miały by charakter czysto hipotetyczny. Dlatego Sąd przyjął, że <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> w wyniku przestępstwa poniósł szkodę: 15937,49 złotych, na którą składają się : należność główna pozostała do spłaty na rzecz <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> oraz kwota przewidywanego wykupu pojazdu. Takie ustalenie, zdaniem Sądu, jest korzystne dla oskarżonej.</p>
<p>Należy zatem przyjąć, iż zostały spełnione wszystkie przesłanki podmiotowe i przedmiotowe z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 kk</a>.</p>
<p>Oskarżona popełniła zarzucany jej czyn z zamiarem bezpośrednim.</p>
<p>Przy wymiarze kary oskarżonej Sąd kierował się przesłankami z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53;art. 53 § 1;art. 53 § 2)">art. 53 § 1 i 2 kk</a>.</p>
<p>Jako okoliczność obciążającą Sąd potraktował okoliczności popełnienia czynu, w tym fakt, iż oskarżona nadużyła zaufania strony umowy, a także wysoką społeczną szkodliwość czynu znajdującą swój wyraz w sankcji przewidzianej za występek z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 kk</a>, a skonkretyzowany winą umyślną w postaci zamiaru bezpośredniego oraz wysokość szkody wyrządzonej przestępstwem i uprzednią karalność sądową za czyn tego samego rodzaju z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284§2 kk</a>.</p>
<p>Sąd nie dopatrzył się istotnych okoliczności łagodzących.</p>
<p>W świetle ww. okoliczności Sąd uznał oskarżoną za winną popełnienia przypisanego jej czynu i za ten czyn na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 kk</a> wymierzył jej karę 8 miesięcy pozbawienia wolności.</p>
<p>Zdaniem Sądu wymierzona kara jest karą proporcjonalną do stopnia zawinienia, stopnia społecznej szkodliwości czynu, a ponadto spełni swe cele wychowawcze i zapobiegawcze, a także uczyni zadość potrzebom w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.</p>
<p>Sąd uznał jednocześnie, iż zachodzą podstawy do warunkowego zawieszenia orzeczonej w stosunku do oskarżonej kary pozbawienia wolności. W ten sposób Sąd postawił w stosunku do oskarżonej pozytywną prognozę kryminologiczną na przyszłość przyjmując, iż nie dopuści się ona więcej przestępstw. Oskarżona była wprawdzie karana sądownie, jednak obecnie prowadzi ustabilizowany tryb życia, pracuje. Sąd uznał, iż właściwości i warunki osobiste oskarżonej pozwalają przyjąć, iż pomimo niewykonywania kary pozbawienia wolności będzie ona przestrzegała porządku prawnego. W ocenie Sądu wystarczającym jest warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności na okres próby 2 lat, który będzie zdaniem Sądu niezbędny dla sprawdzenia prawidłowości postawionej w stosunku do oskarżonej prognozy kryminologicznej i utrwalenia jego prawidłowej postawy.</p>
<p>W ocenie Sądu oskarżona powinna ponieść bezpośrednią i odczuwalną dolegliwość związaną z popełnieniem przez nią czynu zabronionego, która będzie ją dodatkowo mobilizowała do przestrzegania porządku prawnego w przyszłości i spełni swe cele wychowawcze. Wobec tego, iż oskarżona działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej Sąd wymierzył jej karę grzywny w rozmiarze 100 stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na kwotę 40 zł, uznając ją za odpowiednią dla oskarżonej. Przy wymiarze tej kary Sąd uwzględnił wszystkie wymienione wyżej okoliczności, aktualną sytuację majątkową oskarżonej, a nadto fakt, iż korzyść, którą zamierzał osiągnąć nie była zbyt wysoka. Określając ilość stawek dziennych Sąd uwzględnił stopień szkodliwości społecznej czynu oraz zawinienia, natomiast przy ustaleniu wysokości jednej stawki Sąd wziął pod uwagę fakt, iż oskarżona pracuje i jest w stanie wymierzoną jej karę uiścić.</p>
<p>Sąd zasądziła od oskarżonej na rzecz Skarbu Państwa kwotę <span class="anon-block"> (...)</span>,72(tysiąc czterysta siedemdziesiąt osiem 72/100) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 580(pięćset osiemdziesiąt) złotych tytułem opłaty, uznając iż ich uiszczenie, z uwagi na dobrą sytuację materialną oskarżonej, nie będzie dla niej zbyt dotkliwym obciążeniem.</p>
<p>Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.</p>
</div>