Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

III K 208/11

Sądy powszechne2013-12-05
Sygnatura
III K 208/11
Data orzeczenia
2013-12-05
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Marzenna Roleder (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Streszczenie

bez tezy

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt III K 208/11</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 5 grudnia 2013 roku</p> <p>Sąd Okręgowy w Białymstoku III Wydział Karny w składzie:</p> <p>Przewodnicząca: SSO Marzenna Roleder</p> <p>Protokolant Justyna Szmurło</p> <p>przy udziale Prokuratora Jacka Pletniewskiego</p> <p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 5 czerwca 2012 roku, 11 września 2012 roku, 22 października 2012 roku, 19 listopada 2012 roku, 14 grudnia 2012 roku, 5 czerwca 2013 roku, 4 lipca 2013 roku, 23 lipca 2013 roku, 28 listopada 2013 roku sprawy:</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. M. (1)</span>- </strong>syna <span class="anon-block">C.</span> i <span class="anon-block">H.</span> z domu <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span> </p> <p>oskarżonego o to, że:</p> <p>I.  w okresie od stycznia 2011 r. do 12 kwietnia 2011 r. w <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, będąc pracownikiem <span class="anon-block">firmy (...)</span>. s.a.” w <span class="anon-block">S.</span>salon sprzedaży w <span class="anon-block">B.</span>przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, przywłaszczył sobie powierzone mu mienie <span class="anon-block">firmy (...) s.a.</span>w postaci 87 sztuk telefonów <span class="anon-block">(...)</span> o łącznej 273 177 zł, 131 laptopów różnych marek o łącznej wartości 257 588,33 zł, 9 telewizorów o łącznej wartości 41 858,31 zł, 4 aparaty cyfrowe o wartości 5457,53 zł oraz sprzęt elektroniczny w postaci telefonów różnych marek, <span class="anon-block">(...)</span>, dysków twardych, głośników komputerowych, różnego rodzaju sprzętu komputerowego i artykułów gospodarstwa domowego o łącznej wartości 616 566,14 zł stanowiącej mienie znacznej wartości, w ten sposób, iż sprzedał wyżej wymieniony sprzęt i nie przelał pieniędzy na konto firmowe, czym działał na szkodę <span class="anon-block">firmy (...) s.a.</span>w <span class="anon-block">S.</span>,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> </strong> </p> <p>II.  w dniu 26 marca 2011 r. w <span class="anon-block">W.</span> w <span class="anon-block"> Hotelu (...)</span> przy <span class="anon-block">al. (...)</span> doprowadził <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 110 000 zł, poprzez wprowadzenie wymienionego w błąd co do zamiaru założenia z nim spółki, której przedmiotem działalności miał być obrót sprzętem RTV i AGD, w ten sposób, iż przyjął od wymienionego 110 000 zł na zakup w/w sprzętu, podczas gdy nie miał zamiaru prowadzenia działalności z <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> oraz zwrotu wymienionemu pieniędzy</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> </strong> </p> <p>III.  w dniu 10 lutego 2011 r. w sklepie <span class="anon-block">firmy (...)</span>przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>doprowadził <span class="anon-block">S. U.</span>do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi, w ten sposób, iż wprowadził wymienionego w błąd co do zamiaru sprzedaży 53 sztuk <span class="anon-block">(...)</span>, na poczet których przyjął zaliczkę w kwocie 142 000 zł, wydając dokument <span class="anon-block">(...)</span>, który przerobił w ten sposób, iż podpisał się za <span class="anon-block">D. O. (1)</span>jako wystawiającego, po czym nie wydał <span class="anon-block">(...)</span> i nie zwrócił pieniędzy dla <span class="anon-block">S. U.</span> </p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 270;art. 270 § 1)">art. 270 § 1 k.k.</a> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. O. (1)</span>- </strong>syna <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">I.</span> z domu <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span> </p> <p>oskarżonego o to, że:</p> <p>IV.  w okresie od stycznia 2011 r. do 12 kwietnia 2011 r. w <span class="anon-block">B.</span>działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, będąc kierownikiem salonu sprzedaży przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">firmy (...) s.a.</span>w <span class="anon-block">S.</span>przywłaszczył sobie powierzone mu <span class="anon-block">firmy (...) s.a.</span>w postaci 87 sztuk telefonów <span class="anon-block">(...)</span> o łącznej 273 177 zł, 131 laptopów różnych marek o łącznej wartości 257 588,33 zł, 9 telewizorów o łącznej wartości 41 858,31 zł, 4 aparaty cyfrowe o wartości 5457,53 zł oraz sprzęt elektroniczny w postaci telefonów różnych marek, <span class="anon-block">(...)</span>, dysków twardych, głośników komputerowych, różnego rodzaju sprzętu komputerowego i artykułów gospodarstwa domowego o łącznej wartości 616 566,14 zł stanowiącej mienie znacznej wartości, w ten sposób, iż sprzedał wyżej wymieniony sprzęt i nie przelał pieniędzy na konto firmowe, czym działał na szkodę <span class="anon-block">firmy (...) s.a.</span>w <span class="anon-block">S.</span>,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 1)">art. 284 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> </strong> </p> <p>V.  w dniu 10 lutego 2011 r. w sklepie <span class="anon-block">firmy (...)</span>przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>doprowadził <span class="anon-block">S. U.</span>do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi, w ten sposób, iż wprowadził wymienionego w błąd co do zamiaru sprzedaży 53 sztuk <span class="anon-block">(...)</span>, na poczet których przyjął zaliczkę w kwocie 142 000 zł, po czym nie wydał<span class="anon-block">(...)</span> i nie zwrócił pieniędzy,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> </strong> </p> <p>VI.  bliżej nieustalonego dnia w okresie od 14 stycznia 2011 r. do 13 kwietnia 2011 r. w <span class="anon-block">B.</span>działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, bez zgody <span class="anon-block">firmy (...)</span>uzyskał na dysk twardy w swoim komputerze m-ki <span class="anon-block">(...)</span>o nr <span class="anon-block">(...)</span>system operacyjny <span class="anon-block">(...)</span>o wartości 1300 zł oraz oprogramowanie „<span class="anon-block">(...)</span>o wartości 1853 zł czym działał na szkodę <span class="anon-block">firmy (...)</span> </p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 2)">art. 278 § 2 k.k.</a> </strong> </p> <p>1. oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. M. (1)</span> </strong>uznaje za winnego tego, że w okresie od stycznia 2011 r. do 12 kwietnia 2011 r. w <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, będąc pracownikiem <span class="anon-block">firmy (...)</span>. s.a.” w <span class="anon-block">S.</span>salon sprzedaży w <span class="anon-block">B.</span>przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, przywłaszczył sobie powierzone mu mienie <span class="anon-block">firmy (...) s.a.</span>w postaci: telefonów różnych <span class="anon-block">(...)</span>, laptopów różnych marek, telewizorów, aparatów cyfrowych oraz sprzętu elektronicznego w postaci <span class="anon-block">(...)</span>, dysków twardych, głośników komputerowych, różnego rodzaju sprzętu komputerowego i artykułów gospodarstwa domowego o łącznej wartości 542323,49 zł stanowiącej mienie znacznej wartości, w ten sposób, iż sprzedał wyżej wymieniony sprzęt i nie przelał pieniędzy na konto firmowe, czym działał na szkodę <span class="anon-block">firmy (...) s.a.</span>w <span class="anon-block">S.</span>, tj. czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> i za to na mocy art. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> skazuje go i wymierza mu karę 2(dwóch) lat pozbawienia wolności;</p> <p>2. oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. M. (1)</span> </strong> uznaje za winnego czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286 § 1 pkt. 2)">punktu II</a> i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286§1 kk</a> skazuje go i wymierza mu karę 1(jednego) roku pozbawienia wolności;</p> <p>3. oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. M. (1)</span> </strong> uznaje za winnego czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286 § 1 pkt. 3)">punktu III</a> i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 270;art. 270 § 1)">art.270§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art.11§2 kk</a> skazuje go, zaś na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art.11§3 kk</a> wymierza mu karę 1(jednego) roku pozbawienia wolności;</p> <p>4. na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85)">art. 85kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art.86§1 kk</a> wymierza oskarżonemu <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. M. (1)</span> </strong>łączną karę 3(trzech) lat pozbawienia wolności;</p> <p>5. oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. O. (1)</span> </strong> uznaje za winnego tego, że w okresie od stycznia 2011 r. do 12 kwietnia 2011 r. w <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">A. M. (1)</span> , będąc pracownikiem <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. s.a.” w <span class="anon-block">S.</span> salon sprzedaży w <span class="anon-block">B.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, przywłaszczył sobie powierzone mu mienie <span class="anon-block"> firmy (...) s.a.</span> w postaci: telefonów różnych marek, laptopów różnych, telewizorów, aparatów cyfrowych oraz sprzętu elektronicznego w postaci <span class="anon-block"> (...)</span>, dysków twardych, głośników komputerowych, różnego rodzaju sprzętu komputerowego i artykułów gospodarstwa domowego o łącznej wartości 542323,49 zł stanowiącej mienie znacznej wartości, w ten sposób, iż sprzedał wyżej wymieniony sprzęt i nie przelał pieniędzy na konto firmowe, czym działał na szkodę <span class="anon-block"> firmy (...) s.a.</span> w <span class="anon-block">S.</span>, tj. czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> i za to na mocy art. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> skazuje go i wymierza mu karę 2(dwóch) lat pozbawienia wolności;</p> <p>6. uniewinnia oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. O. (1)</span> </strong> od zarzutu popełnienia czynu V i w tym zakresie kosztami procesu obciąża Skarb Państwa;</p> <p>7. oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. O. (1)</span> </strong> uznaje za winnego czynu VI i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 2)">art. 278§2 kk</a> skazuje go i wymierza mu karę 3(trzech) miesięcy pozbawienia wolności;</p> <p>8. na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85)">art.85kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art.86§1 kk</a> wymierza oskarżonemu <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. O. (1)</span> </strong> karę łączną 2(dwóch) lat pozbawienia wolności;</p> <p>9. na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46§1 kk</a> orzeka obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem poprzez zapłatę:</p> <p>- na rzecz <span class="anon-block">(...) s.a.</span>w <span class="anon-block">S.</span>przez oskarżonych <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">D. O. (1)</span>kwot po 271161.74 złotych;</p> <p>- na rzecz <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> przez oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span> kwoty 110000 złotych;</p> <p>- na rzecz <span class="anon-block">S. U.</span> przez oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span> kwoty 142000 złotych;</p> <p>10. zwalnia oskarżonych <span class="anon-block">A. M. (1)</span> i <span class="anon-block">D. O. (1)</span> od kosztów sądowych, obciążając nimi Skarb Państwa.</p> <p> <strong> <!-- -->Sygn. akt III K 208/11</strong> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Na podstawie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</p> <p> <span class="anon-block">A. M. (1)</span>oraz <span class="anon-block">D. O. (1)</span>byli pracownikami <span class="anon-block">(...) spółki akcyjnej</span>z siedzibą w <span class="anon-block">S.</span>. Przedmiotem działalności spółki był handel sprzętem elektronicznym- głównie telefonami komórkowymi, różnego rodzaju komputerami, jak również sprzętem RTV i AGD. Wymieniona firma posiadała w <span class="anon-block">B.</span>swój salon sprzedaży, położony przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, który prowadził zarówno sprzedaż detaliczną, jak i sprzedaż hurtową towarów odbiorcom zza wschodniej granicy Polski, głównie <span class="anon-block">(...)</span>. <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">D. O. (1)</span>pracowali w wyżej wymienionym <span class="anon-block">(...)</span>sklepie, gdzie <span class="anon-block">A. M. (1)</span>zajmował stanowisko sprzedawcy, <span class="anon-block">D. O. (1)</span>był natomiast kierownikiem. Za 2010 rok inwentaryzacja praktycznie nie wykazała istotnych niedoborów (k.2157)</p> <p>Na początku 2011 roku <span class="anon-block">A. M. (1)</span> nawiązał współpracę z <span class="anon-block">J. G.</span> prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>. Początkowo <span class="anon-block">A. M. (1)</span> nabywał na rzecz swojego pracodawcy sprzęt elektroniczny w postaci telefonów <span class="anon-block"> (...)</span>, płacąc gotówką. Faktury wystawiane przez <span class="anon-block"> firmę (...)</span> były księgowane w centrali spółki w <span class="anon-block">S.</span> bowiem wystawione były na tę spółkę.</p> <p>Towary nabywane od <span class="anon-block">firmy (...)</span>były następnie sprzedawane obywatelom Białorusi, którzy w tych transakcjach korzystali z przywileju zwrotu podatku VAT dla podróżnych. W okresie od stycznia do marca 2011 roku sklep w <span class="anon-block">B.</span>przeprowadził w podobny sposób około 20 transakcji na kwotę około jednego miliona złotych. Udana współpraca zachęciła <span class="anon-block">J. G.</span>do sprzedaży telefonów z odroczonym terminem płatności, z wysyłką ich kurierem. W dniu 30 marca 2011 roku <span class="anon-block">firma (...)</span>wysłała do salonu sprzedaży <span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">B.</span> 60 sztuk telefonów marki <span class="anon-block">(...)</span>o łącznej wartości 210.430 zł, zaś w dniu 31 marca 2011 roku kolejne- 65 sztuk tych urządzeń o wartości 209.077 zł. W związku z wysłaniem towarów <span class="anon-block">J. G.</span>wystawił faktury na wyżej wymienione kwoty.</p> <p>Na poczet tych należności <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">D. O. (1)</span>przekazali jedynie kwotę 146.389,50 zł, chociaż <span class="anon-block">D. O. (1)</span>w dniu 31 marca 2011 roku wystawił dokument <span class="anon-block">(...)</span>na kwotę 210.430 zł tytułem rozliczenia <span class="anon-block">faktury nr (...)</span>z dnia 30 marca 2011 roku wystawionej przez <span class="anon-block">firmę (...)</span>, a <span class="anon-block">A. M. (1)</span>w dniu 1 kwietnia 2011 roku wystawił dowód wypłaty <span class="anon-block">(...)</span>na kwotę 209.077 zł tytułem uregulowania <span class="anon-block">faktury numer (...)</span>z dnia 31 marca 2011 roku wystawionej przez <span class="anon-block">(...)</span>. Jeszcze w kwietniu 2011 roku <span class="anon-block">M. M.</span>kłamliwie zapewniał <span class="anon-block">J. G.</span>, że wpłynęło 150000 dolarów na jego konto tytułem należności od <span class="anon-block">(...)</span>, więc jest w wstanie uregulowań należności.</p> <p>Od początku 2011 roku sprzedawcy w sklepie postanowili sprzedawać towary znajdujące się na stanie sklepu w <span class="anon-block">B.</span>na własną rękę i na przez siebie ustalonych zasadach, w celu pozyskania pieniędzy dla siebie, a nie na rzecz swego pracodawcy- <span class="anon-block">spółki (...)</span>. Doprowadziło to do sytuacji, że w dniu 13 kwietnia 2011 roku w trakcie kontroli sklepu przez <span class="anon-block">P. P. (1)</span>, wysłanego do <span class="anon-block">B.</span>w trybie pilnym w związku z wezwaniem Policji do sklepu przez zniecierpliwionego i oszukanego klienta <span class="anon-block">J. G.</span>stwierdzono brak towarów na łączną kwotę 542323, 49 zł. Oznacza to, że należnych za te towary pieniędzy <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">D. O. (1)</span>nie przekazali na rachunki bankowe <span class="anon-block">(...)</span>. W dniu 12 kwietnia 2011 roku <span class="anon-block">A. M. (1)</span>nie było obecnego w sklepie, <span class="anon-block">O.</span>tłumaczył, że jest na urlopie. Uspokajał <span class="anon-block">G.</span>, że dostanie on swoje pieniądze, jak <span class="anon-block">(...)</span>sprzedadzą telefony i przywiozą pieniądze. W dniu 13 kwietnia 2011 roku do sklepu przyszedł ojciec <span class="anon-block">A. M. (1)</span> <span class="anon-block">C. M.</span> i przyniósł 30000 złotych, które <span class="anon-block">D. O. (1)</span>przekazał <span class="anon-block">J. G.</span>na poczet wymaganych należności.</p> <p>Jednym z klientów <span class="anon-block">sklepu (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>był obywatel Białorusi <span class="anon-block">S. U.</span>, który wielokrotnie dokonywał w <span class="anon-block">(...)</span>sklepie zakupów, nabywając sprzęt elektroniczny- głównie <span class="anon-block">(...)</span>. Na przełomie stycznia i lutego 2011 roku, podczas wizyty <span class="anon-block">S. U.</span>, <span class="anon-block">A. M. (1)</span>zapytał klienta, czy jest on zainteresowany kupnem większej ilość tych telefonów z uwagi na ich okazyjną cenę. Ostatecznie mężczyźni w trakcie rozmów prowadzonych za pomocą internetu ustalili szczegóły transakcji. W dniu 10 lutego 2011 roku <span class="anon-block">S. U.</span>przyjechał do salonu sprzedaży na <span class="anon-block">ul. (...)</span>i przekazał <span class="anon-block">A. M. (1)</span>kwotę 142000 zł tytułem zaliczki za 53 <span class="anon-block">(...)</span>. <span class="anon-block">A. M. (1)</span>wydał <span class="anon-block">S. U.</span>dokument <span class="anon-block">(...)</span> potwierdzający przyjęcie zaliczki, na którym to dokumencie podpisał się za <span class="anon-block">D. O. (1)</span>. Następnego dnia <span class="anon-block">A. M. (1)</span>zadzwonił do kontrahenta i poinformował go, że nie dostał jeszcze telefonów. Przez okres ponad miesiąca <span class="anon-block">A. M. (1)</span>zapewniał <span class="anon-block">S. U.</span>, że zakupione przez niego <span class="anon-block">(...)</span>będą niezwłocznie dostępne. <span class="anon-block">S. U.</span>zaproponował natomiast, by <span class="anon-block">A. M. (1)</span>przekazał mu w rozliczeniu inny sprzęt elektroniczny, którego ostatecznie również nie otrzymał. W kwietniu 2011 roku obywatel Białorusi uzyskał informację, że w <span class="anon-block">sklepie (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>wykryto braki towaru. Od tego czasu wszelkie próby skontaktowania się z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>nie powiodły się, a <span class="anon-block">S. U.</span>nie odzyskał wpłaconych pieniędzy.</p> <p>W trakcie wizyt <span class="anon-block">A. M. (1)</span>w <span class="anon-block">K.</span>, w siedzibie <span class="anon-block">firmy (...)</span>, znajomy <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>, który z uwagi na nieposiadanie przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span>prawa jazdy towarzyszył mu jako kierowca w drodze do <span class="anon-block">K.</span>. <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>był osobą bezrobotną, utrzymywał się jednak z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży stanowiącej jego własność nieruchomości, pomagał również (bezpłatnie lub za drobnymi opłatami) <span class="anon-block">A. M. (1)</span>w odbieraniu sprzętu od firm kurierskich, woził go na granicę do <span class="anon-block">K.</span>, gdzie <span class="anon-block">M.</span>dostarczał towar <span class="anon-block">(...)</span> i pobierał pieniądze. <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>pożyczał również w/w znaczne kwoty pieniędzy, które ten zawsze zwracał. <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>snuli plany o prowadzeniu wspólnego interesu handlowego polegającego na sprzedaży sprzętu elektronicznego, w którą <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>miał zainwestować pieniądze uzyskane ze sprzedaży domu. Pod koniec marca 2011 roku <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">E. C.</span>wraz z <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>i <span class="anon-block">T. M.</span>pojechali do <span class="anon-block">hotelu (...)</span>przy <span class="anon-block">al. (...)</span>w <span class="anon-block">W.</span>. Tam spotkali się z pracownikiem <span class="anon-block">spółki (...)</span> <span class="anon-block">D. B. (1)</span>oraz jego żoną <span class="anon-block">M. B.</span>. W trakcie wspólnego spotkania mężczyźni prowadzili luźne rozmowy dotyczące prowadzenia wspólnych interesów. Następnego dnia, około godziny 9.00 rano, <span class="anon-block">A. M. (1)</span>przyszedł do pokoju zajmowanego przez <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>i <span class="anon-block">T. M.</span>. Podczas jego wizyty <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>przekazał mu kwotę 110000 złotych, która miała być przeznaczona na zakup sprzętu elektronicznego w ramach wspólnego przedsięwzięcia gospodarczego.</p> <p>Po przekazaniu pieniędzy <span class="anon-block">A. M. (1)</span> miał zająć się załatwianiem wszelkich formalności związanych z założeniem spółki oraz zakupem towarów, ale w rzeczywistości zaczął unikać kontaktów z <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>, nie odbierał od niego telefonów. Kiedy jednak do ich spotkania doszło zapewniał <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>, że zwróci pieniądze, których jednak w chwili obecnej nie posiadał, został bowiem okradziony. Pomimo podjętych prób odzyskania pieniędzy <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> nie otrzymał ich zwrotu od <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, który nie przekazał mu również żadnego sprzętu elektronicznego.</p> <p>W trakcie przeszukania zajmowanego przez <span class="anon-block">D. O. (1)</span>mieszkania, położonego przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>funkcjonariusze Policji zabezpieczyli należący do wymienionego komputer przenośny <span class="anon-block">marki A.</span>o nr <span class="anon-block">(...)</span>. Na dysku twardym zatrzymanego laptopa zainstalowany był system operacyjny <span class="anon-block">(...)</span>o wartości 1300 złotych oraz oprogramowanie <span class="anon-block">(...)</span>o wartości 1853 złotych, do których wyłączne prawa autorskie przysługują <span class="anon-block">firmie (...)</span>. Właściciel komputera <span class="anon-block">D. O. (1)</span>nie posiadał żadnych przedmiotów, dokumentów ani dowodów wskazujących na legalne pochodzenie programu (płyt instalacyjnych, nalepki legalizacyjnej, dowodu zakupu).</p> <p>Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o następujący materiał dowodowy: częściowe wyjaśnienia oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span>(k. 1138v- 1141), częściowe wyjaśnienia oskarżonego <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 1141-1143), zeznania świadka <span class="anon-block">M. B.</span>(k. 914, 1785v-1787), zeznania świadka <span class="anon-block">D. B. (1)</span>(k. 1787- 1789v), zeznania świadka <span class="anon-block">S. U.</span>(k. 803-804, 1789-1791), zeznania świadka <span class="anon-block">C. M.</span>(k. 75-76, 1791v-1793), częściowo zeznania świadka <span class="anon-block">E. C.</span>(k. 300-301, 1793-1793v), zeznania świadka <span class="anon-block">T. M.</span>(k. 552-553, 1793v- 1794v), zeznania świadka <span class="anon-block">J. G.</span>(k. 3-4, 303-304, 1905- 1908), zeznania świadka <span class="anon-block">P. P. (1)</span>(k. 15-17, 88-90, 104-105, 119-120, 773-774, 1908-1911v), częściowe zeznania świadka <span class="anon-block">K. S. (1)</span>(k. 220-222, 1911v- 1914v), zeznania świadka <span class="anon-block">S. R.</span>(k. 2031- 2035v), zeznania świadka <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>(k. 178-179, 922-923, 1944v-1948), zeznania świadka <span class="anon-block">A. K. (1)</span>(k. 2488v-2489), częściowe zeznania świadka <span class="anon-block">A. S.</span>(k. 2510-2511v), zeznania świadka <span class="anon-block">Ł. Ś.</span>(2512), zeznania świadka <span class="anon-block">K. S. (2)</span>(k. 2512), zeznania świadka <span class="anon-block">A. Z.</span>(k. 337), bankowe zestawienia operacji na koncie <span class="anon-block">firmy (...)</span>(k. 7), dwa zamówienia e-mail od <span class="anon-block">A. M. (1)</span>do <span class="anon-block">firmy (...)</span>na <span class="anon-block">(...)</span>, które nie zostały opłacone i mail o stanie rachunku (k. 8-10, 2386-2388), umowę rachunku bankowego i informację z ZUS odnośnie <span class="anon-block">A. M. (1)</span>(k. 11-13, 78-80), kserokopie arkusza inwentaryzacji (k.19-22); protokoły przeszukań (k. 28-30), kopie e-maili wysyłanych przez <span class="anon-block">K. S. (1)</span>do <span class="anon-block">A. M. (1)</span>(k. 35-40, 1135-1136), protokół oględzin odtwarzacza <span class="anon-block">A.</span>, odtwarzacza MP3 (k. 41-44), kserokopię paragonu fiskalnego (k.77), kserokopię wiadomości mailowej wraz z dokumentami o szkodzie <span class="anon-block">S. U.</span>(k.106- 109); kopię i oryginał dokumentu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> <span class="anon-block">(...)</span>z dnia 09 lutego 2011 roku z oświadczeniem <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 123, 986), kopię i oryginał dokumentu <span class="anon-block">(...)</span>z dnia 14 lutego 2011 roku z oświadczeniem <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 124, 989a), kopię dokumentu <span class="anon-block">(...)</span>z dnia 09 lutego 2011 roku z oświadczeniem <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 125), umowę o pracę pomiędzy <span class="anon-block">(...)</span>, a <span class="anon-block">A. M. (1)</span>(k. 126), umowy o pracę pomiędzy <span class="anon-block">(...)</span>, a <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 127, 128), umowę o pracę pomiędzy <span class="anon-block">(...) S.A.</span>, a <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 129), rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia między <span class="anon-block">(...) S.A.</span>a <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 130), rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia między <span class="anon-block">(...) S.A.</span>a <span class="anon-block">A. M. (1)</span>(k. 133), wydruk dowodu wypłaty <span class="anon-block">(...)</span>kwoty 210.430 złotych z dnia 31 marca 2011 roku z <span class="anon-block">(...)</span>na rzecz <span class="anon-block">(...)</span>(k. 156), wydruk definiowany z <span class="anon-block">(...)</span>na nazwisko <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 157), wydruk dowodu wypłaty <span class="anon-block">(...)</span>kwoty 209.077 złotych z dnia 01 kwietnia 2011 roku z <span class="anon-block">(...)</span>na rzecz <span class="anon-block">(...)</span>(k. 158), wydruk definiowany z <span class="anon-block">(...)</span>na nazwisko <span class="anon-block">A. M. (1)</span>(k. 159), kopię dokumentu „Zwrot VAT dla podróżnych” na nazwisko <span class="anon-block">A. H.</span>(k. 170), kopię pisma <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>żądającego zwrotu pieniędzy (k. 180), kopie faktur wystawionych przez <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">(...)</span>za sprzedaż nieruchomości (k. 184), akt notarialny umowy sprzedaży nieruchomości przez <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>(k. 185-192), informacje z <span class="anon-block">(...) Oddziału</span>Straży Granicznej w <span class="anon-block">B.</span>(k.204-207), odpis z Krajowego rejestru Sądowego dot. Sp. A. <span class="anon-block">(...)</span>(k. 209-211), upoważnienie do dokonywania zakupów przez <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 229), kopię nieopłaconej <span class="anon-block">faktury VAT numer (...)</span>wystawiona przez <span class="anon-block">firmę (...)</span>(k. 305), kopię nieopłaconej <span class="anon-block">faktury VAT numer (...)</span>wystawioną przez <span class="anon-block">firmę (...)</span>(k. 307), pismo pełnomocnika <span class="anon-block">firmy (...)</span>(k. 340), dokument <span class="anon-block">(...)</span>(k.345-348, 775-778); bankowe zestawienie operacji na koncie <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>(k. 574-580), korespondencję e-mail pomiędzy <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>a <span class="anon-block">D. B. (1)</span>(k. 768-769), kopię paszportu <span class="anon-block">S. U.</span>(k. 806-807), protokół okazania dwóch tablic poglądowych dla <span class="anon-block">S. U.</span>(k. 808-809), tablice poglądowe (k. 810, 811), informację z <span class="anon-block">firmy (...)</span>dot. <span class="anon-block">A. M. (1)</span>(k. 816), informację z KRS i KW dot. <span class="anon-block">K. S. (1)</span>, <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 833), opinia z zakresu badań cyfrowych nośników danych (k. 876-877), informację z <span class="anon-block">hotelu (...)</span>(k. 916), kopie faktur pobytu w <span class="anon-block">hotelu (...)</span>(k. 917-918), notatkę urzędową z ustalenia wartości programów <span class="anon-block">firmy (...)</span>(k. 1012), opinię z zakresu badań pisma ręcznego (k. 1018-1027), protokół oględzin rzeczy wraz z płytą CD-R (k. 1180-1181), kserokopie z akt sprawy Sądu Okręgowego w Białymstoku V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych <span class="anon-block">(...)</span>(k. 1952-1970), kserokopie z akt sprawy Sądu Okręgowego w Krakowie IX Wydział Gospodarczy sygn. <span class="anon-block">(...)</span>(k. 2042-2105), kserokopie z akt sprawy Sądu Rejonowego w Białymstoku VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sygn. <span class="anon-block">(...)</span>(k. 2114-2147), dokumenty inwentaryzacyjne za 2010 rok (k.2157-2168), raporty kasowe (k.2172-2174), sprawozdanie z badań wraz z <span class="anon-block">opinia Nr (...)</span>(k. 2425-2427), płyta DVD z danymi z serwerów <span class="anon-block">spółki (...)</span>(k. 2429), notatki urzędowe z przeglądu akt Prokuratury Rejonowej <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>(k.2495, 2498), opinię z zakresu księgowości z dnia 29 września 2013 roku (k. 2544), akta Prokuratury Rejonowej <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>Oskarżony <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. M. (1)</span> </strong>tak w śledztwie, jak i podczas rozprawy przed Sądem nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.</p> <p>W zakresie pierwszego zarzutu wskazał, że kwota szkody wskazana w akcie oskarżenia jest znacznie zawyżona, bowiem wynika z przyjęcia cen ustalonych w trakcie inwentaryzacji, a faktycznie towar, o który chodzi, był sprzedawany po niższych cenach, każdorazowo ustalanych przez Prezesa <span class="anon-block">K. S. (1)</span>. Na dowód takiej polityki sprzedażowej firmy złożył kserokopię paragonu (k.1134), z którego wynikała cena laptopa <span class="anon-block">A.</span> 1250 złotych, po chwili opisując, że ceny zmieniały się co kilka dni, ale w granicach około 10 złotych, nie większych. Przy czym na zapytanie swego obrońcy wskazał, że w systemie towar miał cenę 2000 złotych, a oni sprzedawali go za 1000 złotych, i tego stanu nie korygowano w systemie.</p> <p>Wskazał, że sprzedawcy sklepu w <span class="anon-block">B.</span>mieli zezwolenie prezesa spółki, by towar sprzedawać na odroczony termin płatności- towar był wydawany bez zapłaty ceny, która była uiszczana przez kupujących zza wschodniej granicy wówczas, kiedy ci ponownie wracali po odbiór należnego zwrotu podatku VAT. W sytuacji takiego handlu doszło do tego, że pewnego dnia klient z Białorusi- <span class="anon-block">A. K. (2)</span>odebrał towar wymieniony w zarzutach „telefony komórkowe i laptopy wszystkie wymienione w akcie oskarżenia „(k.1139v) i do 12 kwietnia 2011 roku się z niego nie rozliczył. Usprawiedliwiająco dodał, że kierownictwo firmy wymagało „żebyśmy sprzedawali jak najwięcej tego towaru i nieważne jak, komu i nieważne gdzie, byle tylko pieniądze do firmy wpłynęły”(k.1139). Przyznał, że mieli uprawnienie do kupowania sprzętu z hurtowni i sklepów internetowych, które nie były na liście dystrybutorów <span class="anon-block">spółki (...)</span>, a z którymi sami nawiązali kontakty handlowe. Ich najważniejszym celem, wymaganym przez <span class="anon-block">K. S. (1)</span>był jak najwyższy obrót w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>. Wskazał, że istniała praktyka wygodna dla klientów z Białorusi, by na dokumentach tax free wykazywać zakup jednej rzeczy, podczas gdy w rzeczywistości przedmiotem zakupu było wiele przedmiotów, przy czym wykazywana wartość zakupów była prawdziwa. Tym samym stan magazynowy w dokumentach i w rzeczywistości nie zgadzał się. Wyjaśnił, że zdarzały się sytuacje, że przesunięciom magazynowym w systemie nie towarzyszyły rzeczywiste dostawy do sklepu przesuwanych towarów. Podkreślił, że inwentaryzacja przeprowadzona na koniec 2010 roku nie wykazała żadnych nieprawidłowości.</p> <p>Co do drugiego zarzutu oskarżony wyjaśnił, iż nie otrzymał od <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>żadnych pieniędzy, a ten wiedząc o jego kłopotach w <span class="anon-block">firmie (...)</span>chciał od niego w ten sposób wyłudzić pieniądze. <span class="anon-block">A. M. (1)</span>przyznał, że <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>był jego znajomym, ale nie w interesach. Widywali się kilka razy w tygodniu w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>, bowiem <span class="anon-block">Ż.</span>pomagał im w odbiorze paczek od kuriera i dostarczaniu ich do sklepu. Według relacji <span class="anon-block">A. M. (1)</span> <span class="anon-block">Ż.</span>pojechał z nim do <span class="anon-block">W.</span>, by spędzić tam czas na starówce, w sytuacji gdy <span class="anon-block">M.</span>poinformował go, ze jedzie do <span class="anon-block">W.</span>, by spotkać ze znajomym z firmy <span class="anon-block">(...)</span>– <span class="anon-block">D. B.</span>. Oskarżony zapłacił za pobyt w hotelu <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>, bowiem ten poniósł koszty paliwa do samochodu, którym razem przyjechali do <span class="anon-block">(...)</span> z <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>Odnośnie trzeciego z zarzutów oskarżony potwierdził, iż faktycznie znany mu klient sklepu <span class="anon-block">S. U.</span>faktycznie wpłacił kwotę 142000 złotych tytułem zaliczki na zamówione telefony komórkowe. Opisał, że pieniądze od klienta liczył i przyjmował <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, a on w tym czasie wydrukował potwierdzenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> pod kolejnym generowanym przez system komputerowy numerem 13 i podpisał „swoim charakterem” pisma (k.1140) danymi <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, by spieszący się wręczający zaliczkę nie musiał dłużej czekać. W ciągu kilku dni, w relacji <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, <span class="anon-block">S. U.</span>te zamówione telefony odebrał, obecnie twierdząc, że towaru nie otrzymał. Zapewnił, że na wydane telefony wystawili paragon i dokument tax free, ale na dane ojca <span class="anon-block">S. U.</span>, których obecnie nie pamięta. Telefony dla <span class="anon-block">S. U.</span>zostały kupione za tę pieniądze <span class="anon-block">S. U.</span>, zatem nie było wpłaty tej kwoty na konto firmowe <span class="anon-block">(...)</span>. Oskarżony nie umiał wyjaśnił dlaczego pod tym samym numerem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> figurował dokument potwierdzający przyjęcie gotówki na kwotę 991,80 złotych, wystawiony 5 dni później i podpisany nieczytelnym podpisem <span class="anon-block">D. O. (1)</span>(k. 1138-1141).</p> <p>Oskarżony <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. O. (1)</span> </strong>w toku rozprawy przed Sądem nie przyznał się do dwóch pierwszych zarzucanych mu czynów, z uwagi na brak wiedzy, co do sposobu wyliczenia wartości i ilości towaru wykazanego w zarzutach aktu oskarżenia, wskazując, że ewidentnie kwota wartości braków jest zawyżona. Tenże oskarżony przyznał się jedynie do posiadania nielegalnego oprogramowania. Oskarżony wyjaśnił, iż współpraca z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>w <span class="anon-block">sklepie (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>przebiegała bezproblemowo do momentu nawiązania współpracy z <span class="anon-block">firmą (...)</span>, kiedy to został odsunięty przez prezesa spółki i traktowany marginalnie. Większość formalności załatwiał <span class="anon-block">A. M. (1)</span>- to on odbierał towar od dystrybutorów i przekazywał bezpośrednio klientom, co doprowadziło do tego, że towar był sprzedawany poza sklepem. Według relacji <span class="anon-block">D. O. (1)</span>towar był sprzedawany z odroczonym terminem płatności, za przyzwoleniem prezesa spółki. Oskarżony akceptował fakt, że stan magazynowy nie odpowiadał rzeczywistej sytuacji w sklepie, ale uważał, że szefostwo firmy wiedziało i akceptowało taki stan rzeczy, który przynosił zyski firmie. Określił, że „były dziwne przesunięcia magazynowe, jeżeli chodzi o towar”(k.1142v), chociaż po chwili zapewnił, że stany magazynowe kontrolowano co kwartał i te czasowe inwentaryzacje nie wykazywały żadnych nieprawidłowości. Oskarżony podkreślił, że sam nie wydawał towaru na przedłużony termin płatności. Nie widział sytuacji, by <span class="anon-block">A. M. (1)</span>wydawał telefony mężczyźnie o nazwisku <span class="anon-block">K.</span>, jedynie był świadkiem, jak <span class="anon-block">A.</span>wydawał kilka laptopów bez przyjęcia gotówki, ale przypuszczał, że to jest ustalone z szefostwem firmy. Przyznał, że sprzedawali towar poniżej ceny zakupu- w cenie jaka widniała w systemie.</p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">D. O. (1)</span>przyznał, że to <span class="anon-block">M.</span>miał klienta o danych <span class="anon-block">S. U.</span>, ale on sam nie przyjmował od tego klienta żadnej gotówki, nie przeliczał również pieniędzy od niego pochodzących. Zaprzeczył, aby kiedykolwiek podpisywał się za <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, a ten- za niego. Przyznał, że jeden dokument <span class="anon-block">(...)</span>podpisał on własnoręcznie, a drugiego- nie. W jego ocenie ten dokument został poprawiony. Jego zdaniem po wydaniu towaru taki dokument <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> można zniszczyć lub anulować, bowiem zastąpi go dokument wydania ze sklepu towaru KW albo dowód sprzedaży towaru, na kwotę zaliczki uwidocznioną w dokumencie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a>.</p> <p>Oskarżony zaznaczył, iż o wszelkich brakach dowiedział się podczas inwentaryzacji, nie był świadomy ilości i wartości towarów wydawanych przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Nic co działo się w sklepie nie wzbudzało jego podejrzeń. (k. 1141-1141v).</p> <p>Na pytanie własnego obrońcy zapewnił, że stan magazynowy w jego sklepie był tworzony przez centralę firmy w <span class="anon-block">S.</span>i w żaden sposób on jako kierownik sklepu nie miał możliwości jego weryfikacji ani akceptacji(k.1142). Opisał, ze <span class="anon-block">Ż.</span>odbierał towar od kuriera, ponieważ prosił go o to <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Wskazał, że wpisywali na dokumencie tax free jeden sprzedany przedmiot, podczas gdy było ich sprzedanych więcej, wobec czego, jego zdaniem „mogą być w sklepie braki rzeczowe, ale w sensie wartościowym braków nie ma”(k.1142), przy czym wskazał, że czasem wystawiali na te niewymienione ilościowo towary paragony na 1 złotych. Wskazał, że taka praktyka w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>istniała dopiero od stycznia 2011 roku i wymuszona była problemami <span class="anon-block">(...)</span>z przewiezieniem wielu towarów przez granicę. Zadeklarował, że sądził iż przy inwentaryzacji będzie porównany zysk ze sprzedaży poszczególnych towarów i wówczas da Si e wywnioskować ceny doliczonego sprzętu(1143).</p> <p>Powyższe szczegółowe i obszerne wyjaśnienia powstały po zapoznaniu się z materiałem dowodowym.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</strong> </p> <p>Wyjaśnieniom oskarżonych Sąd nie dał wiary bowiem są one wewnętrznie niespójne i stoją w jawnej sprzeczności z ustaleniami faktycznymi w sprawie.</p> <p>Przede wszystkim doświadczenie życiowe nie pozwala na uznanie, że w ciągu trzech miesięcy od inwentaryzacji przeprowadzonej na koniec 2010 roku, która nie wykazała braku towaru, polityka sprzedażowa w firmie tak dalece zmieniła się na niekorzyść, by doprowadzić do niedoborów w sklepie na kwotę ponad pół miliona złotych. Przecież przesunięcia magazynowe odbywały się cały czas w ten sam sposób, a mimo to w 2010 roku niezgodności pomiędzy stanem faktycznym a magazynowym nie ujawniono. Odnosząc się do wskazywanej przez obydwu oskarżonych sprzedaży po niższych cenach to wskazać należy, że oskarżony <span class="anon-block">O.</span> wskazał, że te ceny były zapisane w systemie, obok faktycznej ceny zakupu przez firmę, a zatem <span class="anon-block"> spółka (...)</span> sama wskazywała i uwidaczniała ceny sprzedaży i nie jest istotą tego procesu ustalanie celu działania firmy w tym zakresie. Fakt przyjęcia wartości sprzedawanych towarów dla ustalenia wartości szkody był przedmiotem opinii biegłego i w tym zakresie wszelkie wątpliwości zostały zinterpretowanie na korzyść oskarżonych w orzeczeniu kończącym.</p> <p>Przecież sklep od początku był nastawiony na handel z obywatelami zza wschodniej granicy, zatem nie sposób przyjąć, że właśnie w 2011 roku należało zacząć sprzedawać im na odroczony termin płatności czy wystawiać dokumenty sprzedażowe zafałszowujące ilość i rodzaj sprzedawanego towaru, przy zachowaniu jedynie zgodności wartości łącznej sprzedanych przedmiotów. Zresztą przyznany przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span>fakt wydania nieustalonego rodzaju i wartości sprzętu obywatelowi <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">A. K. (2)</span>bez zapłacenia jakichkolwiek pieniędzy i uwidocznienia tej transakcji w jakichkolwiek dokumentach księgowych sklepu jest zupełnie życiowo nie do przyjęcia i, zdaniem Sądu, stanowi on tylko nieudolnie przyjętą linię obrony, mającą wykazać gdzie znajduje się towar, który według dokumentacji powinien być w sklepie. Przecież wydanie takiej ilości i wartości przedmiotów nawet najbardziej zaufanemu klientowi nie mogło nastąpić w rzeczywistości w dobrej wierze, bez jakichkolwiek dokumentów Kw czy paragonu, faktury z uwidocznieniem kiedy nastąpi płatność. Zresztą ustne tłumaczenia <span class="anon-block">A. M. (1)</span>w tym zakresie są nadzwyczaj mgliste- bez wskazania bliższych danych tego klienta, bez wykazania co i za ile mu wydano, kiedy miał zapłacić, w jaki sposób, udokumentowania tychże faktów jakimikolwiek dokumentami sklepowymi.</p> <p>Powyższe zachowanie „łatwowiernych” sprzedawców jest tym bardziej wątpliwe, jeśli się zważy na fakt, że nawet w sytuacji zamówienia przez klienta <span class="anon-block">S. U.</span> w sklepie partii telefonów komórkowych wymagano uiszczenia wysokiej zaliczki.</p> <p>Poza tym w tej kwestii tłumaczenie <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, który nie zaprzeczył, że te pieniądze pobrał, ale również zamówiony towar wydał w sytuacji braku na to jakichkolwiek dokumentów kasowych- Kw czy faktury z zaznaczeniem płatności za towar i stanowczego twierdzenia <span class="anon-block">S. U.</span> o braku wydania towaru na poczet którego zapłacił zaliczkę, w ocenie Sądu, nie polega na prawdzie i stanowi nieprawdziwy argument obrończy stworzony na potrzeby procesu karnego.</p> <p>Również wyjaśnienia <span class="anon-block">D. O. (1)</span>zdaniem Sądu nie polegają na prawdzie, bowiem ten oskarżony w jawny sposób stara się przerzucić odpowiedzialność karną na współoskarżonego, co widać w sytuacji, gdy początkowo zaprzecza, by towar był wydawany ze sklepu bez uiszczania ceny, by za chwilę zapytany o odmienną wersję przedstawianą przez <span class="anon-block">M.</span>wskazać jednak, że taka sytuacja zaistniała za jego wiedzą, ale bez jego udziału(k.556-557). Dodatkowo zasłania się niemożnością dopilnowania towaru wydawanego przez drugiego sprzedawcę. Skąd nagle tyle problemów i zastrzeżeń kierownika sklepu i do współpracownika i centrali sklepu- całej polityki sprzedażowej, podczas gdy w 2010 roku przez okres około 8 miesięcy wspólnej pracy żadnych sygnalizowanych teraz problemów nie było</p> <p>Ostatecznie wyjaśnienia nieprzyznajacych się oskarżonych stoją w jawnej opozycji z osobowymi dowodami zebranymi w sprawie, które w przeciwieństwie do wyjaśnień uzupełnianych i tworzonych w miarę zapoznawania się z materiałem dowodowym w sprawie i jego ustaleniami są od początku niezmienne i konsekwentne.</p> <p>Świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">J. G.</span> </strong>zeznał, iż prowadził interesy ze <span class="anon-block">spółką (...)</span>za pośrednictwem <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">D. O. (1)</span>i kiedy nie otrzymał zapłaty za 90 sztuk <span class="anon-block">(...)</span>to przyjechał do sklepu w <span class="anon-block">B.</span>, by odebrać należne mu pieniądze- 270000 złotych albo telefony. Tutaj otrzymał 30000 złotych, które przy nim do kasy firmowej wpłacił ojciec <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, a wypłacił mu je <span class="anon-block">D. O. (1)</span>z firmowej kasy. Od tego momentu <span class="anon-block">A. M. (1)</span>unikał kontaktu ze świadkiem. Zdaniem świadka to oskarżeni robili interesy wykorzystując bałagan w <span class="anon-block">firmie (...)</span>(k.1908).</p> <p>Świadek przyznał, że wcześniejsze płatności na około 1,5 miliona złotych były przez oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span>opłacane gotówkowo na jego konto i według relacji <span class="anon-block">M.</span>pochodziły z utargu w sklepie w którym pracował. Od <span class="anon-block">M.</span>wcześniej dowiedział się, że towar został sprzedany<span class="anon-block">(...)</span>i jak oni zapłacą to świadek także otrzyma swoje należności. Na początku kwietnia 2011 roku <span class="anon-block">A. M. (1)</span>przesłał mu mailem potwierdzenie, iż na jego konto wpłynęło 150 000 dolarów tytułem uregulowania płatności przez <span class="anon-block">(...)</span> (k. 2387), ale jako, że pieniądze nie wpływały świadek zdecydował o konieczności sprawdzenia sytuacji na miejscu w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>. Świadek wskazał, że <span class="anon-block">K. S. (1)</span>, prezes spółki <span class="anon-block">(...)</span>odmówił mu uregulowania jego należności, twierdząc, iż sam został oszukany przez pracowników <span class="anon-block">(...)</span>sklepu.</p> <p>Świadek wskazał, że to <span class="anon-block">A. M. (1)</span> nawiązał z nim współpracę i jego zdaniem „wyglądało to tak, że to pan <span class="anon-block">A.</span> zarządzał bardziej finansami i towarem niż pan <span class="anon-block">D.</span>”(k.1906). Wskazał, że, w jego ocenie, zadaniem pana <span class="anon-block">O.</span> było zeskanowanie faktur wystawionych przez świadka i wysłanie ich do centrali”(k.1906v).</p> <p>Zeznania świadka <span class="anon-block">J. G.</span>znajdują potwierdzenie w aktach sprawy <span class="anon-block">(...)</span> Sądu Okręgowego w Krakowie (k.2042-2105), która zawisła z jego powództwa przeciwko <span class="anon-block">spółce (...)</span>o zapłatę kwoty 273117,50 złotych.</p> <p>Zeznania tego świadka są istotne w zakresie ustalenia sposobu i zakresu działania obydwu oskarżonych w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>. Zadają kłam twierdzeniom <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, że nie był on świadomy działań drugiego sprzedawcy, który swoją działalność konsultował jedynie z prezesem. Z zeznań <span class="anon-block">J. G.</span> wynika jasno, że współdziałali oni w zakresie działalności handlowej z firmą świadka <span class="anon-block"> (...)</span>. Poza tym, kiedy <span class="anon-block">J. G.</span> przyjechał do <span class="anon-block">B.</span> w kwietniu to zastał tam jedynie <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, który był zorientowany w sytuacji <span class="anon-block"> firmy (...)</span> i posiadanych przez nią roszczeniach na tyle, że wypłacił gotówką <span class="anon-block">J. G.</span> kilkadziesiąt tysięcy złotych na poczet posiadanej przez niego wierzytelności. Wcześniej tenże nieświadomy tego, co czynił jego współpracownik przyjął od ojca tegoż współpracownika niebagatelną kwotę 30000 złotych na którą wystawił fałszywy paragon zaświadczający, że do kasy wpłynęła kwota 30000 złotych za sprzedaż 24 laptopów po 1250 złotych każdy, podczas gdy do takiej transakcji faktycznie w dniu 12 kwietnia 2011 roku nie doszło. Tym stwierdzającym nieprawdę paragonem posłużył się kolejno instrumentalnie na rozprawie w dniu 5 czerwca 2012 roku oskarżony <span class="anon-block">A. M. (1)</span> (k.1139 i 1134) na okoliczność wykazania nieprawdy, że laptopy faktycznie sprzedawano po takich zaniżonych cenach, w sytuacji kiedy w dokumentach Inwazji widniała cena 2500 złotych za jedne komputer, którą to cenę przyjęto do wyliczenia wartości szkody w sprawie.</p> <p>W powyższej kwestii wystawienia tego paragonu zeznał szczegółowo na rozprawie świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">C. M.</span> </strong>, który przyznał, że w dniu 12 kwietnia 2011 roku przywiózł do sklepu 30000 złotych, które dał mu syn i wpłacił je do kasy otrzymując od <span class="anon-block">D. O. (1)</span>pokwitowanie- paragon, w którym wskazano sprzedaż 24 laptopów(1792v, 77). Przyjechał do sklepu, ponieważ dzwonił do niego <span class="anon-block">J. G.</span>szukając jego syna i wskazując, że nie otrzymał płatności za faktury wystawione na sprzedane do <span class="anon-block">B.</span>telefony. <span class="anon-block">C. M.</span>opisał, że <span class="anon-block">A. M. (1)</span>dał mu pieniądze mówiąc, że otrzymał je od kontrahenta za sprzedany towar i świadek je przywiózł do sklepu, bo dysponował swoim samochodem. Świadek wskazał, że syn i <span class="anon-block">D. O. (1)</span>tłumaczyli mu, że dopóki mieli utarg w sklepie to faktury dla <span class="anon-block">(...)</span>sami opłacali. Według relacji tego świadka to jego syn nie zawłaszczył pieniędzy ze <span class="anon-block">sklepu (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>ponieważ syn go zapewniał, że towar wyjechał za granicę bez zapłaty za niego i taki sposób handlu aprobował prezes spółki <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>Powyższe zeznania są istotne jedynie w kwestii spotkania z <span class="anon-block">J. G.</span>i wpłaty 30000 złotych do kasy sklepu, bowiem w tym zakresie uzupełniają i potwierdzają zeznania <span class="anon-block">J. G.</span>. W pozostałej kwestii – sposobu handlu w sklepie, przekazywania towaru bez płatności, stosunków syna z panem <span class="anon-block">Ż.</span>, zachowania prezesa spółki <span class="anon-block">(...)</span> to zeznania te stanowią jedynie powtórzenie wiadomości zasłyszanych od <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i to w znaczącej mierze już po wykryciu niedoborów w <span class="anon-block">sklepie (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>i jako takie nie mogą być podstawą ustaleń faktycznych w sprawie skoro wyjaśnień <span class="anon-block">A. M. (1)</span>Sąd nie obdarzył przymiotem wiarygodności. Poza tym trudno wymagać od <span class="anon-block">C. M.</span>obiektywizmu i zeznawania na niekorzyść własnego syna, który za wszelką cenę stara się dopomóc tak zeznaniami, jak i działaniami dopomóc synowi w sytuacji w której się znalazł- spotyka się zamiast niego z ze zdenerwowanym kontrahentem <span class="anon-block">J. G.</span>, przywozi część pieniędzy, kiedy ten grozi wezwaniem Policji, szuka usprawiedliwienia dla zachowania syna w poleceniach jego pracodawcy „normalne to jest jak właściciel bierze to na swoje barki, a nie jak spycha na pracowników”(k.1792v) czy wreszcie wskazaniu, że syn sam chciał zawiadomić Policję „o tym, że zostali naciągnięci”, ale sam został zatrzymany ponieważ pan <span class="anon-block">P.</span>wcześniej zawiadomił o popełnieniu przestępstwa przez jego syna. Trudno chyba o bardziej czytelne sygnały motywacji złożenia zeznań.</p> <p>Że zeznania te są złożone po rozmowach z synem dowodzi i fakt, że w postępowaniu przygotowawczym świadek zeznał, że nie wie nic na temat zasad przekazywania towaru do sklepu w <span class="anon-block">B.</span> z magazynu w <span class="anon-block">S.</span> i płatności obowiązujących w sklepie jego syna (k.76).</p> <p>Okoliczności ujawnienia niedoboru w sklepie wskazał świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">P. P. (1)</span>-</strong>kierownik regionalny w <span class="anon-block">spółce (...)</span>. Wysłany przez dyrekcję do <span class="anon-block">B.</span>zastał tam <span class="anon-block">J. G.</span>i z uwagi na jego oskarżenia razem z oskarżonymi dokonał inwentaryzacji w ten sposób, że „my liczyliśmy towar fizycznie, porównywaliśmy towar w systemie z tym na stanie”(k.1908v). Wskazał, że na towar zalęgający bywały promocje do 30% upustu, a w tygodniu to były zmiany cen jedynie kilkuprocentowe związane z ceną zakupu w dystrybucji, zmianą kursu walut. Podkreślił, że w czasie kontrolnego spisu towarów w dniu 12 kwietnia 2011 roku istotna dla nich jako sprawdzających była ilość towaru, a nie cena. Wskazał, że pracownicy w <span class="anon-block">(...)</span>mogli sprzedawać towary z odroczonym terminem płatności, ale tylko sporadycznie i za zgoda prezesa. W jego ocenie sklep w <span class="anon-block">B.</span>miał duże obroty ze względu na handel z Białorusią, ale nie znał szczegółów płatności w tym zakresie. W sklepie w którym pracował w <span class="anon-block">W.</span>nie było wystawianych dokumentów tax free , również nie było praktyki handlu z firmami z którymi centrala nie miała umowy. Potwierdził, że tak jak w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>utarg gotówka na koniec dnia był wpłacany na konto firmowe <span class="anon-block">spółki (...)</span>. Przesunięcia magazynowe, w jego relacji, polegały na tym, że najpierw było przesuniecie w systemie a za tym towar był wysyłany kurierem tego samego dnia tam, gdzie to przesunięcie towaru było skierowane. Świadek zeznał, że po wynikach inwentaryzacji <span class="anon-block">D. O. (1)</span>wskazał, że wynikają one z tego, że towar został sprzedany dla nieznanych ludzi, prawdopodobnie <span class="anon-block">(...)</span> i na potwierdzenie tego stanu rzeczy <span class="anon-block">A. M. (1)</span>nie wystawił żadnych rachunków, paragonów i faktur (k. 16-17). <span class="anon-block">D. O. (1)</span>tłumaczył świadkowi, że zauważył braki w magazynie, ale nic z tym nie zrobił. Według relacji tegoż pracownika sklepu w <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">A. M. (1)</span>wydawał towar bez żadnego pokrycia w dokumentach sprzedaży i kasowych, w związku z czym powiększały się braki w magazynach (k. 88-90).</p> <p>Świadek <span class="anon-block">P.</span> na pytania na rozprawie opisywał praktykę handlu w swoim oddziale. Według niego nie mogło być tak, że było sprzedawanych kilka towarów, a paragon wskazywał na jedną sprzedaną rzecz, jeżeli do zwrotu była jakaś kwota i na tę kwotę wydawano towar to na ten towar powinna być wystawiona faktura; jeżeli towar opuszczał sklep musiała być wystawiona faktura. Zaprzeczył twierdzeniom oskarżonych, by przesunięciom magazynowym w systemie komputerowym nie towarzyszyły faktyczne przekazania towaru, a jedną taką sytuację którą wskazał któryś z oskarżonych w trakcie inwentaryzacji świadek sprawdził telefonicznie w centrali w <span class="anon-block">S.</span> i nie uwzględnił tego towaru w spisie brakujących towarów. Zapewnił, że do inwentaryzacji uwzględniono ceny zakupu netto, których w systemie nie można zmienić. W trakcie sprawdzania stanu towarów w sklepie nikt z obecnych nie informował świadka, że towar został sprzedany poniżej ceny istniejącej w systemie. Przyznał, że zawsze ze strony szefostwa były naciski na wynik, ale nigdy nie spotkał się z nakazem konkretnego posunięcia handlowego.</p> <p>W ocenie Sądu zeznania świadka <span class="anon-block">P. P. (1)</span>należało uznać za w pełni wiarygodne - świadek nie miał żadnego interesu, by zeznawać nieprawdę. Zdaniem Sadu wiarygodnie przedstawił wiedzę w zakresie sposobu handlu w <span class="anon-block">spółce (...)</span>wyraźnie wskazując na istniejące standardy i praktykę panującą w oddziale, w którym pracował. Na pytania zadane przez strony odpowiadał wyczerpująco i bez wahania, co dodatkowo dowodzi jego prawdomówności. Swoje zeznania ograniczył jedynie do oświadczeń wynikających z jego wiedzy i obserwacji wyraźnie zastrzegając, że w niektórych kwestach tej wiedzy nie miał: w kwestii odbioru towaru poza siedzibą sklepu, konieczności akceptacji faktur zakupu przez oddział, w kwestii istnienia dotacji od firm informatycznych, zasad płatności z<span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>O polityce handlowej <span class="anon-block"> firmy (...)</span> zeznawał świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">K. S. (1)</span> </strong>- prezes spółki <span class="anon-block"> (...)</span>. W trakcie śledztwa podkreślił, iż pracownicy <span class="anon-block"> (...)</span> salonu sprzedaży nie byli upoważnieni do dokonywania zakupów do sklepu (przekraczających kwotę 500 zł). Nie miał wiedzy na temat podjęcia współpracy z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>, która nie była na liście dostawców <span class="anon-block"> (...)</span>. Podkreślił, iż jego korespondencja e-mailowa skierowana do oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span> była sposobem zmotywowania, ponaglenia, by „wziął się do pracy , gdyż na konto firmy z salonu w <span class="anon-block">B.</span> od pewnego czasu zaczęły wpływać mniejsze wpłaty z utargów”(k.221-222). Na rozprawie świadek wskazał, że w jego ocenie doszło do potencjalnej kradzieży sprzętu komputerowego o wartości 600000 złotych. Przyznał, że jeżeli kontrahent ze wschodu chciał zamówić towar którego w sklepie nie było musiał wpłacić zaliczkę lub pełną kwotę na zamówiony towar w zamian otrzymując dokument <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a>. Na tzw. kredyt kupiecki mogły w ich spółce kupować firmy, z którymi transakcje były ubezpieczone, a nie osoby fizyczne. Zwrot podatku VAT, według relacji świadka, następował w gotówce, przelewem albo w formie innego towaru o wartości odpowiadającej należnemu podatkowi VAT. W tym ostatnim przypadku na taki zakup powinna być, zdaniem świadka, faktura. Świadek nie miał wiedzy, czy dochodziło do przesunięć w magazynie tylko wirtualnych, za którymi nie szłaby przesyłka z towarem, nie wiedział także, czy przesuniecie wymagało zatwierdzenia pracownika do którego towar był wysyłany. Przyznał, że czasem towary były sprzedawane poniżej ceny zakupu, co później było wyrównywane przez dotacje przyznawane przez producentów sprzętu (k. 1913v). Świadek potwierdził, że w czasie inwentaryzacji <span class="anon-block">P.</span> uwzględnił ceny widniejące na fakturach zakupowych. Generalnie wskazał, że nie zaglądał do systemu informatycznego ani księgowego, interesujące go informacje otrzymywał od dyrektora sieci sprzedaży. Świadek zeznał, że hurtowych klientów z Białorusi to miał <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, a <span class="anon-block">D. O. (1)</span> jako kierownik sklepu miał pilnować <span class="anon-block">A. M. (1)</span> . Świadek przyznał, że faktury wystawiane przez <span class="anon-block"> firmę (...)</span> były zaksięgowane do systemu firmy, a nie powinny być, bo ta firma nie miała umowy ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span>, a zawierzyła osobie fizycznej <span class="anon-block">A. M. (1)</span> i jemu wydała telefony.</p> <p>Oceniając powyższe zeznania to wskazać należy, że świadek ten nie był osobą kompetentną i zorientowaną, czego sam nie krył kierując o wyjaśnienie kwestii do zatrudnianych przez siebie księgowych, kadrowych, dyrektorów sprzedaży i menadżerów. Nierzetelnie także przedstawiał sytuację w kierowanej przez siebie spółce, wobec czego weryfikacji jego zeznań Sąd musiał dokonywać przesłuchując innych świadków- pracowników <span class="anon-block">(...)</span>. Nie sposób zaaprobować oświadczenia, że on i jego służby przeoczyły niezasadne rzekomo księgowanie faktur wystawianych na duże kwoty przez <span class="anon-block">firmę (...)</span>, a co za tym idzie, że pracownicy nie mieli uprawnień kupowania towaru za gotówkę z innych źródeł poza oficjalnymi dystrybutorami. Z wiadomości wysłanej 24 marca 2011 roku (k. 38)jasno wynika praktyka zakupu za gotówkę: „a jeszcze biorąc pod uwagę, że kupujecie nie na kredyt, a za gotówkę”. Poza tym <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">D. O. (1)</span>opłacając należności na rzecz <span class="anon-block">(...)</span>wystawiali dokumenty KW (k.156-159), które również były widoczne w systemie księgowym centrali i z nich wynikała gotówkowa zapłata na rzecz <span class="anon-block">firmy (...)</span>tytułem wskazywanych tam faktur.</p> <p>Wiceprezes zarządu w <span class="anon-block">spółce (...)</span>zeznał, iż wie jedynie ogólnie,, że ze sklepu w <span class="anon-block">B.</span>„był sprzedawany na lewo, a pieniądze zamiast do spółki trafiały do tych złodziei”(k.2510). Przyznał, iż istniały zwroty marketingowe i dlatego czasem towar był sprzedawany taniej niż w cenie widniejącej na fakturze. Przyznał, że w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>było wiele nieścisłości w zakresie Tax Free, ale żadnych szczegółów nie pamiętał. Wskazał, że w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>Ne powinno być towarów o wartości zerowej. Niemożliwe jest, w ocenie świadka, by pracownik płacił swoimi prywatnymi środkami za fakturę wystawioną na <span class="anon-block">firmę (...)</span>. Również na dokument KW nie powinna być płacona należność sprzedawcy towaru nabywanego przez spółkę. Świadek wiedział, że oskarżeni kupowali za gotówkę towary, ale były to kwoty małe, drobne, nie na kilkaset tysięcy (k. 2510-2511v).</p> <p>Powyższe zeznania świadka, w swej istocie jeszcze bardziej ogólne i nieszczegółowe niż zeznania <span class="anon-block">K. S. (1)</span>, pomimo pozytywnej oceny biegłego sądowego psychologa(k. 2527-2529), nie stanowiły podstawy ustaleń faktycznych- świadek w okresie popełnienia przestępstwa przywłaszczenia był chory i nie zajmował się sprawami spółki.</p> <p>Z zeznań <strong> <!-- --> <span class="anon-block">S. R.</span> </strong>wynikało, że w systemie były ewidencjonowane nowe, niższe ceny, które ustalał prezes <span class="anon-block">A. S.</span> dla sprzedaży hurtowej, która odbywała się w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>. Świadek opisał, że istniała możliwość zakupu towaru od dostawców spoza listy firmowej za zgodą zarządu spółki, ale w rzeczywistości pracownicy oddziałów nie szukali sami dystrybutorów. Zapewnił, że skoro faktury były księgowane przez centralę firmy w <span class="anon-block">S.</span>, to było to widoczne w systemie i prezes spółki był świadomy, że takie transakcje się odbywają (k. 2032v). Przyznał, że po zdarzeniu powziął wiadomość, że <span class="anon-block">A. M. (1)</span> płacił <span class="anon-block"> firmie (...)</span> bezpośrednio, chociaż wszystkie płatności powinny być dokonywane z głównego konta w <span class="anon-block">S.</span>, po dyspozycji prezesa(k.2033v). Co do przesunięć magazynowych świadek wskazał, że za każdym przesunięciem magazynowym powinno iść fizyczne przekazanie tego towaru do sklepu docelowego i on nie otrzymywał sygnałów, by było inaczej. Nie wiedział, czy istniała praktyka kwitowania czy potwierdzania takich przesunięć, chociaż system miał taką możliwość potwierdzenia przez stronę, że towar fizycznie został dostarczony. Wyjaśnił, że cena zerowa w zestawieniu stanu magazynowego wskazywała, że faktycznie takiego towaru nie było na stanie. Świadek zeznał, że nie miał wiedzy o tzw. zbijaniu towarów, dokumentach tax freee i wpisywanych w tych dokumentach cenach poszczególnych towarów. Sprzedaży z kredytem kupieckim mogła, według świadka, dokonywać jedynie centrala, bowiem wcześniej taki kupujący był weryfikowany i taka transakcja ubezpieczana. W firmie była wywierana presja, która zdaniem świadka, polegała na systemie premiowym, rankingach, mailach kierowanych do sprzedawców przez prezesa. Świadek zeznał, że potwierdzeniem przesunięcia magazynowego był dokument MM i list przewozowy firmy kurierskiej. Świadek wskazał, że podstawą dla inwentaryzacji był stan magazynowy, który widniał w systemie. Zestawienie rzeczy, które powinny być w sklepie w <span class="anon-block">B.</span> zostało opracowane z danych widniejących w systemie <span class="anon-block"> (...)</span>, na którym pracowała cała firma.</p> <p>W celu poszerzenia wiedzy odnośnie praktyki przesunięć magazynowych dokonujących się w firmie przesłuchano pracowników magazynu w <span class="anon-block">S.</span>.</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">Ł. Ś.</span> </strong> wskazał, że jeżeli <span class="anon-block">B.</span> zamawiał towar przez program komputerowy, paczki były wysyłane do <span class="anon-block">B.</span> kurierem. Faktura była wystawiona w <span class="anon-block">S.</span>, a jeżeli była wysłana przez sprzedawcę z towarem była odsyłana mailem do centrali, celem jej wprowadzenia do systemu i dokonania przesunięcia magazynowego. Zapewnił, że pustych dokumentów MM nie było. Opisał, że sklep akceptował w programie faktyczne otrzymanie towaru i wówczas ten towar był na stanie danego sklepu, jeżeli akceptacji przesunięcia w sklepie nie było- stan magazynowy w sklepie nie zmieniał się. (k. 2512).</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. N.</span> </strong>zeznał, że w <span class="anon-block">firmie (...)</span>, a potem <span class="anon-block">(...)</span>praktyk przesunięć jedynie wirtualnych nie było. Jeżeli wystawiał dokument MM zawsze wysyłał za tym dokumentem towar (k. 2512v).</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">K. S. (2)</span> </strong> – manager w spółce zapewnił, iż nie mogło być tak, że towar był przesunięty tylko na papierze (k. 2512).</p> <p>W ocenie Sądu zeznaniom wymienionych świadków należało dać wiarę w całości. Były to osoby obce dla oskarżonych, a które zeznawały w sprawie jedynie na okoliczności znane im z racji wykonywanych obowiązków służbowych w <span class="anon-block"> (...)</span>, a ich relacje były wzajemnie zgodne i niesprzeczne, pozbawione podtekstów osobistych zarówno wobec oskarżonych, jak i pracodawców świadków.</p> <p>Powyższe relacje świadków znalazły także odzwierciedlenie w zeznaniach byłego pracownika firmy <span class="anon-block">(...)</span>– <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. B.</span> </strong>, który zeznał, że nie zetknął się z sytuacjami, by za przesunięciami magazynowymi nie było przekazania towarów. Zeznał, że ewentualna sprzedaż 24 laptopów po 1250 złotych każdy byłaby „dla niego dziwna”(k.1788). Podał, że w systemie magazynowym było uwidocznione w jakiej cenie towar został sprzedany, nawet w sytuacji, gdy ta cena różniła się od ceny widocznej w cenniku. A sprzedawcy pracowali właśnie na systemie stanów magazynowych. Wskazał, że <span class="anon-block">B.</span>był specyficznym oddziałem, ponieważ były tam zamawiane towary przez samych pracowników, nawet w swoich firmach, spoza oficjalnej dystrybucji <span class="anon-block">firmy (...)</span>. Zapewnił, że nie było możliwości sprzedaży towaru bez faktury i bez płatności.</p> <p>Zeznania tego świadka polegają na prawdzie, bowiem nie jest on zainteresowany, by pomagać oskarżonemu <span class="anon-block">A. M. (1)</span> w uniknięciu odpowiedzialności karnej, a swoją macierzystą firmę przedstawiać korzystniej niż w rzeczywistości - ze spółki został on zwolniony dyscyplinarnie, a przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span> oszukany, bowiem zamówił u niego dwa telewizory, a otrzymał jeden.</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> </strong>zeznał, iż bezpłatnie lub za drobnymi opłatami pomagał <span class="anon-block">A. M. (1)</span>w rozwożeniu, dystrybucji towaru, odbierał od kurierów różny sprzęt elektroniczny- wiedział o tym kierownik sklepu <span class="anon-block">D. O. (1)</span>. Woził też <span class="anon-block">A. M. (1)</span>do <span class="anon-block">K.</span>, do właściciela <span class="anon-block">firmy (...)</span>. Otrzymane od niego towary <span class="anon-block">A. M. (1)</span>natychmiast sprzedawał czekającemu na niego obywatelowi Białorusi, do transakcji dochodziło również na parkingu <span class="anon-block">Galerii (...)</span>. Woził również <span class="anon-block">A. M. (1)</span>do <span class="anon-block">K.</span>, gdzie ten odbierał pieniądze od <span class="anon-block">(...)</span>. Bywało, iż w trakcie pobytu w barze przy granicy <span class="anon-block">A. M. (1)</span>dzwonił do <span class="anon-block">(...)</span>, którzy przekazywali mu pieniądze, nie widział natomiast, by wydawano im paragony. Świadek podał również, iż oskarżony zabrał ze <span class="anon-block">sklepu (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>telefony, które następnie ukrywał z ojcem. Podkreślił również, iż ojciec <span class="anon-block">A. M. (1)</span>podbijał druki tax free u znajomego celnika, co umożliwiało odzyskanie podatku VAT mimo, że towar nie wyjeżdżał za granicę.</p> <p>Opisał, że paczki ze sprzętem były odbierane z firmy kurierskiej, zawożone do sklepu, a następnie towar był przekazywany <span class="anon-block">(...)</span>. <span class="anon-block">D. O. (1)</span>także pomagał nosić ten towar do sklepu. Świadek nie orientował się jaki dokumenty były wypełniane w związku z przyjęciem towaru do sklepu. Wskazał, że ze względu na wielkość sklepu niemożliwe było żeby jeden (oskarżony) nie wiedział, jak drugi wynosi towar ze sklepu (k. 178-179, 1944v-1948). Wskazał, że <span class="anon-block">D. O. (1)</span>przyznał, że miał polecone, by pilnować <span class="anon-block">M.</span>w pracy(k.1946).</p> <p>W ocenie Sądu w omawianym zakresie zeznania świadka uznać należało za wiarygodne-świadek przedstawił zwyczaje handlowe panujące w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>, których był naocznym świadkiem. Jego zeznania znajdują częściowo potwierdzenie w zeznaniach <span class="anon-block">J. G.</span>, który widywał wielokrotnie <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> jeżdżącego z <span class="anon-block">A. M. (1)</span> przez co postrzegał go „jako kierowcę pana <span class="anon-block">A.</span>”(k.1907), a nawet osobę zaufaną <span class="anon-block">M.</span> na tyle, że „wypuścił go do sklepu żeby wybadał, jaka jest sytuacja w sklepie”(k.1907). Generalnie, że handel odbywał się poza sklepem potwierdzili w swoich wyjaśnieniach sami oskarżeni.</p> <p>Świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. H.</span> </strong> zeznał, że kupował w <span class="anon-block"> sklepie (...)</span> komputery za gotówkę, a zwrot VAT dostawał w gotówce albo w innym towarze o wartości odpowiadającej temu podatkowi.</p> <p>Poza dowodami osobowymi podstawę ustaleń o szkodzie wyrządzonej przywłaszczeniem sprzętu ze sklepu w <span class="anon-block">B.</span> stanowiły zapisy z dokumentów nazwanych „arkuszami inwentaryzacji”(k. 19-22) i zestawienie widniejące na dokumentach <span class="anon-block">księgowych (...)</span>(k.354-348).</p> <p>Biegły sądowy z zakresu finansów i bankowości <strong> <!-- --> </strong> <span class="anon-block">Z. P.</span>wskazał, że czynności faktycznych przeprowadzonych w dniu 13 kwietnia 2011 roku w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>nie można zdefiniować jako prawidłowo przeprowadzonej inwentaryzacji z przyczyn formalnych (brak decyzji kierownika o inwentaryzacji, o jej zakresie i terminie, składzie komisji inwentaryzacyjnej ), a dokumentu nazwanego „arkuszem inwentaryzacji”- dokumentem księgowym. Również dokument <span class="anon-block">(...)</span>z dnia 15 kwietnia 2011 roku nie jest sporządzony prawidłowo, bowiem brak jest w nim podpisu odbierającego i podpisu wystawiającego. Wykazał, że pomiędzy tymi dokumentami są różnice ilościowe i wartościowe. Z dokumentu księgowego wynika bowiem łączna wartość wszystkich towarów na kwotę 501.273,29 złotych netto, natomiast w zestawieniu „Arkusz inwentaryzacji” łączna kwota wynosi 769.577,27 złotych netto. Biegły opisał, że dokument <span class="anon-block">(...)</span> jest dokumentem przesunięcia międzymagazynowego, który ma potwierdzać istniejące braki magazynowe i uporządkować ewidencyjnie stan magazynu. Wskazał, że pomiędzy tymi dokumentami istnieją różnice ilościowe i wartościowe.</p> <p>Z uwagi na fakt, że Sąd dysponował materiałem dowodowym obszernym, ograniczonym do materiałów pochodzących z serwerów likwidowanej <span class="anon-block">spółki (...)</span>znajdujących się w <span class="anon-block">S.</span>, które przedstawił Prokurator zobowiązany w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 397;art. 397 § 1)">art. 397§1 kpk</a>, istniejące różnice pomiędzy tymi dokumentami, Sąd zgodnie z regułą <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5§2 kpk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 397;art. 397 § 4)">397§4 kpk</a>, zinterpretował na korzyść oskarżonych pomniejszając ogólną kwotę szkody wykazaną w akcie oskarżenia o kwotę łączną istniejących różnic (ilościowych i wartościowych istniejących pomiędzy dokumentami „Arkusz inwentaryzacji 13.04.2011” i dokumentem „<span class="anon-block">(...)</span>”- 5403 złote i 56154,48 złotych powiększone o VAT, wykazane przez biegłego w tabeli 3 opinii i na k.22 opinii, gdzie wskazano, że towary na kwotę 5403,40 złotych nie powinny być ujęte w dokumencie „<span class="anon-block">(...)</span> ”), czym szkodę wyrządzoną w sklepie wycenił na kwotę 542323,49 złotych brutto( Sąd popełnił błąd matematyczny bowiem powinno być 542654,28 złotych).</p> <p>Sąd nie mógł podzielić wywodów biegłego co do mocy dowodowej dokumentu zatytułowanego „arkusz inwentaryzacji” sporządzonych dokumentów w procesie karnym bowiem taka ocena nie należy do kompetencji biegłego, a do sądu orzekającego w sprawie. Sąd uznał, że sporządzone dokumenty nawet jeśli nie spełniają wymagań stawianych procesowi inwentaryzacji, w jej formalnym, proceduralnym zakresie, to zostały sporządzone w wyniku potrzeby nagle wynikłej kontroli stanu faktycznego w sklepie przez <span class="anon-block">P. P. (1)</span> w związku z przyjazdem i wezwaniem Policji do sklepu w <span class="anon-block">B.</span> przez <span class="anon-block">J. G.</span>. Są w praktyce arkuszami spisowymi, które również mogą być podstawą ustaleń faktycznych w sprawie i podlegają ocenie Sądu, takiej jakiej podlegałyby arkusze inwentaryzacji. W trakcie sprawdzania stanu towarów w sklepie był obecny <span class="anon-block">A. M. (1)</span> i <span class="anon-block">D. O. (1)</span> i oni sporządzone wykazy podpisali. Nie nanieśli żadnych uwag ani zastrzeżeń, które pojawiły się dopiero w trakcie postępowania przed Sądem- po namyśle i opracowaniu własnej linii obrony.</p> <p>Biegły wskazał, że istniejące w aktach dokumenty MM potwierdzają jedynie zapisy księgowe, brak jest potwierdzeń rzeczywistego odbioru towarów wskazanych w tych dokumentach. Ale przecież z zeznań świadków wynikło, że w to w systemie komputerowym należało potwierdzać przyjęcie na stan przesuwanych towarów, aby przesunięte towary rzeczywiście znalazły się na stanie danego sklepu.</p> <p>Biegły zaprzeczył, by w zgromadzonej dokumentacji księgowej istniały dowody rozpisywania paragonu na kilkadziesiąt innych.</p> <p>Według opinii biegłego zaliczka wpłacona przez <span class="anon-block">S. U.</span>, potwierdzona wystawionym dowodem wpłaty <span class="anon-block">(...)</span>z dnia 9.02.2011 roku nie została ujęta w raporcie kasowym sklepu w <span class="anon-block">B.</span>z tego dnia. Również dowód wpłaty <span class="anon-block">(...)</span> z dnia 14.02.2011 roku nie został ujęty w raporcie kasowym z tego dnia pod pozycją 13, ale pod pozycją 17 istniej zapis o pożyczce dla <span class="anon-block">(...)</span>na kwotę 991,80 złotych po stronie wypłat, a nie wpłat. Że takie praktyki zwane „pożyczkami” miały miejsce w działalności sklepu dowodzi zestawienie operacji kasowych <span class="anon-block">sklepu (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>, które biegły zawarł w opinii w tabeli 10, wskazując, że brak dowodów na zwrot tych pożyczek udzielanych przez <span class="anon-block">sklep (...)</span>.</p> <p>Biegły potwierdził, że wypłaty gotówkowe KW kwot należnych dla <span class="anon-block"> firmy (...)</span> były ujęte w raportach kasowych <span class="anon-block"> sklepu (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span>. W dniach przeprowadzenia tych transakcji stan kasy w sklepie pozwalał na realizację tych wypłat celem uiszczenia faktur opisanych w tabeli 9 opinii biegłego.</p> <p>Zdaniem biegłego w firmie możliwe są dotacje, które umożliwiają podmiotom handlowym oferowanie towaru poniżej ceny zakupu nie narażając ich na straty w dłuższym okresie, acz z braku dokumentacji nie odniósł się szczegółowo do tychże istniejących w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>.</p> <p>Sąd uznał opinię za rzetelną i oparł się na jej merytorycznych ustaleniach, przy czym zezwalając obronie na sformułowanie szeregu pytań do biegłego nie dążył, wbrew intencjom obrony, do ustalenia i ewentualnego zdyskredytowania polityki sprzedażowej, cenowej i organizacyjnej <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, bowiem nie było to przedmiotem procesu w sprawie. Przecież generalnie oskarżeni przyznali, że do niedoborów w ich sklepie doszło, ale negowali wartość szkody poprzez wskazywanie szeregu mankamentów w działalności firmy, które do końca roku 2010 roku w handlu oskarżonym nie przeszkadzały i nie czyniły ich ofiarami złej działalności spółki i bałaganu w niej panującego, a które to przez ponad 3 miesiące 2011 roku doprowadziły do powstania ponad półmilionowego niedoboru i obciążenia ich tymi brakami magazynowymi.</p> <p>W tym miejscu wypada przypomnieć, że istota przestępstwa przywłaszczenia, które przypisano obydwu oskarżonym polega na rozporządzeniu powierzonym im mieniem sklepu w sposób bezprawny, jak swoją własnością. Czymże innym jest wydanie towarów bez zapłaty ani nawet faktury wystawionej z odroczonym terminem płatności osobom, którym oskarżeni rzekomo zaufali, bowiem wcześniej regulowali swoje płatności?</p> <p>Postępowanie oskarżonych polegające na tym, że wydawali innym osobom bez wystawienia faktury, paragonu czy przyjęcia choćby części ceny towary ze sklepu uzasadnia nie tylko przyjęcie, że działali bezprawnie, bowiem właściciel tych rzeczy- <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nigdy nie dała im zgody na taką sprzedaż towaru, ale i z zamiarem pozbawienia osoby uprawnionej własności tego mienia. Zupełnie niewiarygodne jest tłumaczenie sprzedawców jakoby liczyli oni na zapłatę bowiem nie da się życiowo racjonalnie uzasadnić wydania takiej ilości i wartości towarów ze sklepu klientom z Białorusi bez potwierdzenia tego faktu jakąkolwiek dokumentacją księgową. Nie ma tutaj żadnego prawnego znaczenia, kto uzyskał korzyść z przywłaszczonych rzeczy, gdyż przywłaszczenie jest formą przysporzenia korzyści majątkowej sobie lub innej osobie.</p> <p>W ocenie Sądu oskarżeni widząc pogarszającą się sytuację w spółce, zamieszanie wywołanie emisją akcji przez spółkę i brak faktycznych kontroli w sklepie w <span class="anon-block">B.</span> wykorzystali ją, by poza obiegiem sklepowym zarobić na transakcjach z Białorusinami, a wykryte w przyszłości niedobory uzasadnić nierzetelnością kontrahentów, którym zaufali. Ale czy „zaufanie” w handlu to wydanie towaru wartości ponad 500 000 złotych bez jakiegokolwiek dokumentu, nieznanym osobom – brak personaliów, adresu, telefonu, bez możliwości skutecznego dochodzenia należności? Nie, to jedynie nieskuteczna linia obrony obrana w tym postępowaniu, której nie sposób obronić.</p> <p>O działaniu wspólnym obydwu oskarżonych wskazuje fakt, że dowody księgowe dla <span class="anon-block"> firmy (...)</span> wystawiali obydwaj- więc i <span class="anon-block">D. O. (1)</span> aktywnie uczestniczył w płatnościach dla firmy spoza grona oficjalnych dystrybutorów <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i to w płatnościach odmiennych od przyjętych w firmie- gotówkowych na konto sprzedawcy z <span class="anon-block">K.</span>. Również reakcja <span class="anon-block">D. O. (1)</span> po przyjeździe <span class="anon-block">J. G.</span> do <span class="anon-block">B.</span>, rozmowy z <span class="anon-block">P. P. (1)</span> jeszcze przed ujawnieniem niedoborów wskazywały, że miał on pełną świadomość procederu przywłaszczania towaru przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span> i go akceptował (k.89). Nie można racjonalnie uznać tłumaczenia <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, że nie reagował na działania współoskarżonego polegające na wydawaniu towaru bez wystawiania dokumentów i zapłaty, bowiem również on był odpowiedzialny materialnie za stan towarów w sklepie, będąc zatrudnionym na stanowisku kierownika sklepu.</p> <p>W ocenie Sądu oskarżony <span class="anon-block">D. O. (1)</span>w ramach uzgodnionego podziału ról, ułatwiał bezpośredniemu sprawcy <span class="anon-block">A. M. (1)</span>realizację wspólnie zamierzonego celu – tj. zadysponowania powierzonym im mieniem jak właściciel i wydaniu go innym osobom według uznania tych osób za zaufane i wiarygodne. Przecież codziennie raportując o obrotach sklepu nie wskazywał o ubywających towarach bez faktur i paragonów, o braku zapłaty ceny za towar faktycznie wydany. Tak wykonywane przez <span class="anon-block">D. O. (1)</span>obowiązki, chociaż nie realizują żadnego znamienia czasownikowego popełnianego wspólnie czynu zabronionego, stanowią istotny wkład we wspólne przedsięwzięcie. O ich istotności świadczy fakt, że w przypadku odstąpienia <span class="anon-block">D. O. (1)</span>od współdziałania z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>czyn zabroniony w ogóle nie byłby popełniony albo popełniony w inny sposób (teza 21, 22 w Kodeks Karny, Komentarz pod redakcją Michała Królikowskiego, Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2010, str.652-653 ). Podobne koncepcje współudziału nie polegającego na podejmowaniu czynności czasownikowej będącej realizacją istniejącego pomiędzy współsprawcami porozumienia dotyczą uznania za współsprawcę rozboju osoby stojącej na czatach (SA w Lublinie z 12.01.2006 roku, II AKa 290/05, Prok. I Pr. 2006, Sn z 29.06.2006 roku, VKK 391/05, OSNwSK 2006, poz.1289).</p> <p>Ostatecznie ustalenie, że popełnienie tego przestępstwa leżało w interesie obydwu oskarżonych- nie sposób uznać, że <span class="anon-block">D. O. (1)</span> jedynie przyglądał się działaniom <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, nie zważając, że odpowiadał materialnie za stan towaru w sklepie i w razie wykrycia braków w towarze zostanie na równi z <span class="anon-block">A. M. (1)</span> obciążony ich wartością, przesądza, że działali oni jako współsprawcy w przestępstwie przywłaszczenia.</p> <p>Z uwagi na wartość szkody wyrządzonej przestępstwem przekraczającej 20000 złotych stanowiącej przeto mienie znacznej wartości przyjęto kwalifikowany rodzaj przywłaszczenia z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 §1 kk</a> .</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Czyn II </span> </p> <p>Pokrzywdzony <strong> <!-- --> <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> </strong>od początku toczącego się przeciwko <span class="anon-block">A. M. (1)</span>postępowania podkreślał, iż w marciu 2011 roku, w trakcie pobytu w <span class="anon-block">(...)</span>hotelu przekazał <span class="anon-block">A. M. (1)</span>kwotę 110 000 zł, którą ten miał przeznaczyć na prowadzenie wspólnej działalności gospodarczej polegającej na handlu sprzętem komputerowym, RTV i AGD. Tę kwotę, jak zeznał <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>, wręczył <span class="anon-block">M.</span>bez obawy, bo już wcześniej pożyczał mu kwoty po 30.000, 40.000 złotych, za które ten nabywał towar, który następnie sprzedawał <span class="anon-block">(...)</span>i zaraz po sfinalizowaniu tych transakcji oddawał pieniądze <span class="anon-block">Ż.</span>. Tym razem jednak <span class="anon-block">A. M. (1)</span>zaczął unikać pokrzywdzonego, nie odbierał od niego telefonów, wreszcie usprawiedliwiająco poinformował go, że okradli go <span class="anon-block">(...)</span>, obiecywał jednak, że rozliczy się z <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>, bowiem zabrał ze sklepu telefony i odtwarzacze (k. 178-179, 1945). Świadek zeznał, że w trakcie pobytu w <span class="anon-block">W.</span>, przed przekazaniem pieniędzy <span class="anon-block">M.</span>, rozmawiał z nim i <span class="anon-block">D. B. (1)</span>o możliwości prowadzenia wspólnych interesów poprzez handel elektroniką. Wyjaśnił, że „miał być do spółki wzięty, bo ja miałem pieniądze, a oni mieli interesy, bo oni w tej branży siedzieli ”(k.1946). Według wersji świadka mieli założyć razem spółkę cywilną z siedzibą w <span class="anon-block">B.</span>. Świadek opisał, że <span class="anon-block">A. M. (1)</span>był jego dobrym znajomym od dłuższego czasu, bywał często u niego w pracy, spotykali się towarzysko, zatem pokrzywdzony nie miał podstaw, by podejrzewać go o nieuczciwość (k. 922v). Podkreślił, iż pieniądze, które przekazał <span class="anon-block">A. M. (1)</span>wypłacił wcześniej ze swojego konta bankowego, a pochodziły ze sprzedaży domu. Podał, że pieniądze przekazał <span class="anon-block">A. M. (1)</span>w obecności <span class="anon-block">T. M.</span>rano w hotelu, on te pieniądze przeliczył.</p> <p>Okoliczności przytoczone przez <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> potwierdziła świadek- <strong> <!-- --> <span class="anon-block">T. M.</span>.</strong> Opisała, że <span class="anon-block">A. M. (1)</span> przyszedł do ich pokoju w hotelu i otrzymał pieniądze od <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>. Widziała, jak <span class="anon-block">M.</span> wychodził z saszetką z pieniędzmi. Opisała, że w trakcie pobytu w hotelu, w pokoju <span class="anon-block">D.</span> i <span class="anon-block">M.</span> (<span class="anon-block">B.</span>) mężczyźni rozmawiali o interesach. Nie było konkretnych ustaleń dotyczących tej spółki, nie ustalono co kto do niej wniesie (k. 1793v-1794). Zapewniła, że pieniądze wręczone <span class="anon-block">M.</span> przez <span class="anon-block">Ż.</span> przeliczyła w domu przed wyjazdem do <span class="anon-block">W.</span>.</p> <p>Zeznania wymienionych świadków są spójne i konsekwentne i brak jest obiektywnych dowodów, by bezpodstawnie obciążali oni oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Przecież to właśnie te kwestia tej pożyczki poróżniła świadków i oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span>- innych powodów do nieporozumień czy chęci odegrania się w procesie nie ustalono.</p> <p>Chybiona jest podjęta przez obronę próba wykazania, że oskarżyciel posiłkowy metodę oskarżania o oszukańcze pożyczki stosował już wcześniej wobec innych osób (k.2443). Analiza akt z postępowań przygotowawczych takich okoliczności nie potwierdziła (k.2495, 2498, akta załączone <span class="anon-block">(...)</span>). W sprawie zaś <span class="anon-block">(...)</span>sam pożyczający pieniądze <span class="anon-block">M. J.</span>przyznał, że otrzymał pieniądze od <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>, zatem nie ma mowy o bezpodstawnym oskarżeniu złożonym przez <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>( zdaniem organów procesowych sprawa ma charakter sporu cywilnego).</p> <p>Powyższych ustaleń poczynionych na podstawie zeznań <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> i <span class="anon-block">T. M.</span> nie podważyły zeznania <span class="anon-block">E. C.</span>, <span class="anon-block">D. B. (1)</span> i <span class="anon-block">M. B.</span>.</p> <p>I tak <strong> <!-- --> <span class="anon-block">E. C.</span> </strong>zeznała, że o sprawie dowiedziała się z relacji swego chłopaka <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Zeznała, że w jej obecności <span class="anon-block">A. M. (1)</span>nigdy nie rozmawiał z <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>o rozkręceniu wspólnego interesu, nie mówił też jej nic na ten temat. Świadek nie posiadała również informacji, by podczas pobytu w hotelu <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>przekazał oskarżonemu pieniądze (k. 301). Również w trakcie postępowania jurysdykcyjnego <span class="anon-block">E. C.</span>potwierdziła, że przy niej nie toczyły się rozmowy o interesach między <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>, nie było przy niej rozmów pomiędzy nimi o pieniądzach (k. 1793).</p> <p>Świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. B. (1)</span> </strong> potwierdził, iż w dniu 26 marca 2011 roku doszło do spotkania, w którym uczestniczyli m.in. świadek, oskarżony <span class="anon-block">A. M. (1)</span> oraz pokrzywdzony <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> i partnerki wskazanych. Opisał, że <span class="anon-block">A. M. (1)</span> przedstawił <span class="anon-block">Ż.</span> jako swojego wspólnika. Zeznał, że wspólnie rozmawiali o zwiększeniu obrotów w <span class="anon-block"> firmie (...)</span> i wskazał, że <span class="anon-block">Ż.</span> deklarował, że „ może też zainwestować w jakąś sprzedaż”(k.1788). Zapewnił, że w jego obecności nie było przekazywania żadnych pieniędzy, również pan <span class="anon-block">M.</span> żadnych pieniędzy świadkowi nie przekazywał.</p> <p>Przesłuchana w sprawie <span class="anon-block">M. B.</span> zaznaczyła, iż w trakcie spotkania w <span class="anon-block">W.</span> nie było mowy o żadnych interesach, nie słyszała również żadnej rozmowy dotyczącej założenia spółki zajmującej się sprzedażą sprzętu RTV i AGD, mąż nic jej o tym nie mówił (k. 914, 1786).</p> <p>Świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">M. B.</span> </strong> wskazała, że spotkani w <span class="anon-block">W.</span> mężczyźni: <span class="anon-block">A. M. (1)</span> i pan <span class="anon-block">E.</span> rozmawiali o sprzedaży komputerów w <span class="anon-block">B.</span>. Pan <span class="anon-block">Ż.</span>, według relacji świadka, został przedstawiony jako wspólnik pana <span class="anon-block">M.</span>. Wskazała, że nic nie wie, aby pan <span class="anon-block">Ż.</span> miał ze sobą większą ilość pieniędzy podczas ich wspólnego pobytu w <span class="anon-block">W.</span>.</p> <p>Zdaniem Sądu zeznania świadka <span class="anon-block">D. B. (1)</span> i jego żony w części polegają na prawdzie. Z relacji <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> wynikało, że pieniądze przekazywał osobiście <span class="anon-block">A. M. (1)</span> w swoim pokoju, zatem prawdą jest, że przesłuchani wyżej świadkowi tej sytuacji nie mogli zaobserwować i o niej wiedzieć. Jednak świadkowie ci zeznali nieprawdę, co do celu spotkania w <span class="anon-block">W.</span> z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Zarówno on, jak i <span class="anon-block">D. B. (1)</span> w tym czasie byli zainteresowani prowadzeniem handlu sprzętem IT na własną rękę. Mieli swoich kontrahentów, kontakty z pracy w <span class="anon-block"> firmie (...)</span>, a sytuacja w <span class="anon-block"> spółce (...)</span> pogarszała się – były problemy z towarem, płatnościami, zatem naturalne jest, że sprzedawcy szukali innego sposobu zarobkowania. Świadek <span class="anon-block">B.</span> sam wskazał, że swoje kontakty wykorzystał do założenia firmy oficjalnie figurującej na żonę i jeszcze w tym samym miesiącu sam został zwolniony z <span class="anon-block"> firmy (...)</span> z uwagi na prowadzenie działalności konkurencyjnej. Z tych okoliczności, życiowo rozumując jasno wynikało, że w trakcie pobytu w <span class="anon-block">W.</span> były prowadzone rozmowy dotyczące podjęcia ewentualnie wspólnej działalności handlowej, które to racjonalnie uzasadniały fakt, dlaczego właśnie wówczas <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> przekazał pieniądze <span class="anon-block">A. M. (1)</span> i w jakim celu. A świadkowie tego faktu nie chcieli ujawnić, bowiem stawiałoby ich to w niekorzystnym świetle – zmowa nielojalnych pracowników <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i chęć wykorzystania zawodowych kontaktów do prowadzenia konkurencyjnej działalności.</p> <p>Podnieść należy, że powyżsi świadkowie zgodnie wskazali, że w maju 2011 roku <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> wysłał do nich e-maila informując, że został oszukany przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, że pożyczył mu 100.000 złotych i zapytując, czy świadkowie także nie zostali przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span> oszukani. Znajduje to potwierdzenie w zabezpieczonej w sprawie korespondencji e-mailowej prowadzonej przez <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> z <span class="anon-block">D. B. (1)</span> (k. 768-769).</p> <p>Również <span class="anon-block">E. C.</span> wskazała, że <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> zjawiał się u niej w pracy żądając zwrotu pieniędzy, a w maju 2011 roku <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> wysłał do <span class="anon-block">A. M. (1)</span> wezwania do zwrotu przekazanej mu kwoty pieniędzy (k. 180-181).</p> <p>Trudno sobie wyobrazić, że <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> wymyślił sytuację z przekazaniem pieniędzy na poczet wspólnych interesów( taką linie obrony zaprezentował <span class="anon-block">A. M. (1)</span>) i misternie wplótł inne osoby w ten wątek przewidując, że wykorzysta to w przyszłym procesie.</p> <p>Wersję <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>potwierdził świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. K. (1)</span>,</strong> który wskazał, iż pomiędzy nim, <span class="anon-block">A. M. (1)</span>a <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>prowadzone były rozmowy dotyczące założenia firmy handlującej sprzętem komputerowym. Oni z <span class="anon-block">Ż.</span>mieli wyłożyć pieniądze, a <span class="anon-block">M.</span>dostarczyć kontakty na sprzedawców i kupujących. Swoją pozycje na rynku <span class="anon-block">A. M. (1)</span>dokumentował demonstrowaniem wydruku obrotów, jakie osiągał w czasie pracy w <span class="anon-block">sklepie (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>. Ostatecznie do założenia firmy nie doszło, chociaż <span class="anon-block">A. M. (1)</span>wystawił jedną fakturę na świadka, ale świadek jej nie opłacił, uznając, że skoro firmy nie ma płacić nie będzie. Świadek nie miał żadnych informacji, by <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>zyskał lub stracił na współpracy z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>(k. 2488v-2489).</p> <p>Zeznania tego świadka są o tyle istotne, że dowodzą, wbrew twierdzeniom <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, że prowadził on z <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> rozmowy na temat wspólnego przedsięwzięcia handlowego i istniało uzasadnienie dla wpłaty pieniędzy wskazywanych przez oskarżyciela posiłkowego na rzecz oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span> właśnie w trakcie pobytu w <span class="anon-block">W.</span>, gdzie toczyły się kolejne rozmowy o prowadzeniu handlu komputerami, tym razem z <span class="anon-block">D. B. (1)</span>.</p> <p>W ocenie Sądu zachowanie <span class="anon-block">A. M. (1)</span>wyczerpało znamiona przestępstwa oszustwa. Oskarżony za pomocą nieprawdziwych oświadczeń, również podczas wspólnych spotkań z <span class="anon-block">D. B. (1)</span>i <span class="anon-block">A. K. (1)</span>, co do zamiaru i możliwości prowadzenia wspólnej działalności gospodarczej polegającej na handlu sprzętem IT i AGD doprowadził swojego znajomego <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span>do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 110 000 zł. Pomimo przekazania oskarżonemu pieniędzy, <span class="anon-block">A. M. (1)</span>nie podjął jakichkolwiek kroków zmierzających do zrealizowania składanych obietnic. Co więcej zaczął unikać kontaktu z pokrzywdzonym, zapewniając go, że wspólna działalność gospodarcza będzie prowadzona.</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Czyn III i V</span> </p> <p>Podstawowym dowodem w zakresie tego czynu są zeznania świadka <strong> <!-- --> <span class="anon-block">S. U.</span>.</strong> Świadek ten w śledztwie podał, iż pieniądze w kwocie 142000 złotych przekazł <span class="anon-block">A. M. (1)</span> w obecności <span class="anon-block">D. O. (1)</span>. Świadek wskazał również, iż po przekazaniu pieniędzy <span class="anon-block">A. M. (1)</span> przez miesiąc, półtora zapewniał go, że dostarczy mu towar, czego ostatecznie nie zrobił (k. 803- 804). Na rozprawie świadek dodatkowo opisał, że to <span class="anon-block">A. M. (1)</span> zaoferował mu do sprzedaży telefony iPhone, wskazując, że oczekuje na nie przedpłaty, bowiem zakupi telefony ze swojej własnego źródła i gdyby to <span class="anon-block"> firma (...)</span> miała dokonać przedpłaty to trwałoby to dłużej, bo nie zawsze były pieniądze na koncie firmowym. <span class="anon-block">S. U.</span> przyjechał więc do sklepu i przekazał <span class="anon-block">A. M. (1)</span> pieniądze w gotówce, które ten przeliczył i polecił <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, by ten wystawił pokwitowanie w formie dokumentu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a>. <span class="anon-block">O.</span>, według zapewnień świadka, taki dokument wystawił i go podpisał i przekazał <span class="anon-block">A.</span>, a ten wręczył go świadkowi. Według świadka <span class="anon-block">M.</span> zapewnił go, że zamówione telefony będą następnego dnia i się umówili na ich odbiór, ale dostawy nie było. <span class="anon-block">A. M. (1)</span> przez dłuższy czas zapewniał świadka, że są „problemy z nim niezwiązane”(k.1790) i trzeba trochę poczekać. Świadek opisał, że gdy dowiedział się, że sklep w <span class="anon-block">B.</span> jest zamknięty to oddał sprawę długu do windykacji specjalistycznej firmie, ale pieniędzy nie odzyskał. Zeznał, że nie mógł skontaktować się nawet telefonicznie z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Świadek opisał, że dokumenty w sklepie tax free wystawiali obydwaj sprzedawcy, zwykle odbierał tytułem zwrotu podatku gotówkę, czasem odbierał należność w towarze. Zaprzeczył, by zachodziła konieczność wpisania do dokumentu tax free jednego przedmiotu zamiast kilku o łącznej wartości tych wszystkich nabytych towarów. Praktykowano, że dokument tax free wystawiano na wiele różnych osób, bo był problem z wwiezieniem na Białoruś kilkudziesięciu telefonów. Zeznał, że wszystkie zamówienia kierował za pośrednictwem Internetu do <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, z nim także ustalał ostateczne ceny. Wskazał, że handlował z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>, a nie z <span class="anon-block">A. M. (1)</span> jako osobą prywatną.</p> <p>Zeznania świadka <span class="anon-block">S. U.</span>polegają na prawdzie, z tym, że błędnie zaobserwował on sytuację wystawiania dokumentu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a>. Nie ma żadnego innego wytłumaczenia podawanego przez niego faktu, że to <span class="anon-block">D. O. (1)</span>sporządził i podpisał opisywany dokument w sytuacji, gdy tę kwestię odmienne rozstrzygnęła opinia biegłego z zakresu grafologii. Biegły z zakresu kryminalistycznego badania pisma i dokumentów (k. 1018-1027) wykazał, iż dokument potwierdzający przyjęcie pieniędzy nie został podpisany przez <span class="anon-block">D. O. (1)</span>. Z treści przedmiotowej opinii wynika bowiem w sposób nie budzący wątpliwości, iż podpis o brzmieniu <span class="anon-block">(...)</span>, znajdujący się na dokumencie „<span class="anon-block">(...)</span> ” z dnia 9 lutego 2011 r. potwierdzającym przyjęcie kwoty 142 000 został nakreślony przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. W ocenie Sądu przedmiotowa opinia biegłego nie budzi żadnych wątpliwości, jest jednoznaczna i pewna, zatem spostrzeżenia <span class="anon-block">S. U.</span>w tym zakresie odmienne muszą być wynikiem błędnej obserwacji albo wynikają z zatarcia tych szczegółów w pamięci, w sytuacji, gdy okoliczności te nie były w szczególny sposób dla świadka istotne. Dla niego ważne było, by uzyskać potwierdzenie wpłaty swoich pieniędzy i je uzyskał w <span class="anon-block">sklepie (...)</span>w <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>Opisane wyżej zeznania świadka są częściowo zgodne z wyjaśnieniami <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, który przyznał, że do przyjęcia przedpłaty doszło.</p> <p>Obecność <span class="anon-block">S. U.</span> w Polsce została również potwierdzona stemplami służb granicznych znajdującymi się w jego paszporcie(k. 807) i w tym zakresie należało dać wiarę wyjaśnieniom oskarżonego.</p> <p>W pozostałym zakresie zeznania <span class="anon-block">S. U.</span> są zgodne z ustaleniami poczynionymi w sprawie. Oskarżony <span class="anon-block">D. O. (1)</span> zaprzeczył, by przyjmował od <span class="anon-block">S. U.</span> pieniądze na zaliczkę na zakup telefonów (k. 1143), <span class="anon-block">M.</span> wskazał, że to <span class="anon-block">O.</span> przyjmował i liczył te pieniądze od <span class="anon-block">S. U.</span> (k.1140), natomiast <span class="anon-block">S. U.</span> konsekwentnie wskazywał, iż pieniądze przekazał <span class="anon-block">A. M. (1)</span> (k. 803,1790).</p> <p> <span class="anon-block">S. U.</span> zeznał, iż nie otrzymał od <span class="anon-block">A. M. (1)</span> zamówionego towaru, <span class="anon-block">A. M. (1)</span> wskazywał natomiast, iż klient otrzymał wszystkie zakupione telefony.</p> <p>W ocenie Sądu również w tym zakresie wiarę należało dać <span class="anon-block">S. U.</span>., bowiem w sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu wskazującego na odebranie przez pokrzywdzonego zamówionego przez niego towaru. Zdaniem Sądu zupełnie nie do pomyślenia jest, by 60 telefonów komórkowych wydano kupującemu bez jakiegokolwiek dokumentu sprzedaży, w sytuacji wydania wcześniej kupującemu dokumentu potwierdzającego pobranie gotówki. Niezależnie bowiem od prowadzonej w spółce taktyki sprzedaży (bezpośrednio za gotówkę, z odroczonym terminem płatności, poza salonem sprzedaży, czy też w siedzibie firmy itd.) potwierdzenie odbioru towaru ma to podstawowe znaczenie, iż stanowi dla wydającego towar dowód wywiązania się ze zobowiązania, obejmującego obowiązek dostarczenia rzeczy kupującemu.</p> <p>Zdaniem Sądu nie sposób również pominąć, iż <span class="anon-block">S. U.</span> podjął działania windykacyjne, nie czekając na rozwój sprawy karnej zawisłej z zawiadomienia pracodawcy oskarżonych <span class="anon-block"> spółki (...)</span> (o czym świadczą zeznania <span class="anon-block">A. Z.</span>- k. 337v).</p> <p>Że omawiany dokument <span class="anon-block">(...)</span> otrzymany przez <span class="anon-block">S. U.</span>był dokumentem podrobionym nie tylko w zakresie podpisu osoby go wystawiającej świadczy i to, że w systemie księgowym <span class="anon-block">spółki (...)</span>pod takim numerem zarejestrowany jest zupełnie inny dokument z data 14 lutego 2011 roku (k. 124), o czym zeznał świadek <strong> <!-- --> <span class="anon-block">P. P. (1)</span> </strong>(k. 104-105). Na tym dokumencie jest podpisany <span class="anon-block">D. O. (1)</span>i on swego podpisu w tym miejscu nie negował. Świadek <span class="anon-block">P.</span>dodatkowo zeznał, że zasilanie od kamer monitoringu w sklepie w <span class="anon-block">B.</span>było odłączone, wobec czego monitoring nie działał, od kiedy świadek nie sprawdzał.</p> <p>W świetle powyższych ustaleń bezspornie wynika, że <span class="anon-block">A. M. (1)</span> przyjął 142000 złotych i wystawił podrobiony dokument <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> ( podpisując się nazwiskiem <span class="anon-block">D. O. (1)</span>) wskazując, że przyjęte pieniądze są przeznaczone na poczet zakupienia telefonów, których jednak nie zakupił i nie wydał kupującemu <span class="anon-block">S. U.</span>, czym doprowadził go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.</p> <p>Istnieją jednak poważne wątpliwości co do roli, jaką w tym zdarzeniu brał udział <span class="anon-block">D. O. (1)</span>. Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że opisywanego dokumentu on nie podpisał, a pieniądze od pokrzywdzonego przyjął <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Co więcej dokument ten nie istniał w dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> sklepu (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>Te pewne ustalenia to za mało, by uznać <span class="anon-block">D. O. (1)</span>za współsprawcę oszustwa popełnionego na szkodę <span class="anon-block">S. U.</span>. Sprzedaż <span class="anon-block">(...)</span> zaproponował <span class="anon-block">S. U.</span> <span class="anon-block">A. M. (1)</span>i to właśnie <span class="anon-block">A. M. (1)</span>kontaktował się z <span class="anon-block">S. U.</span>już po przyjęciu pieniędzy, zapewniając go, iż zostaną dostarczone pomimo opóźnienia. W tych okolicznościach fakt podpisania się za <span class="anon-block">D. O. (1)</span>na dokumencie generowanym z systemu komputerowego z jego nazwiskiem jako osoby wystawiającej przez <span class="anon-block">A. M. (1)</span>wyklucza współdziałanie <span class="anon-block">O.</span>w tym przestępstwie. Bowiem skoro byłoby pomiędzy <span class="anon-block">M.</span>i <span class="anon-block">O.</span>porozumienie co do zamiaru wyłudzenia pieniędzy od obywatela Białorusi to jakim problemem byłoby własnoręczne podpisanie tego dokumentu przez <span class="anon-block">D. O. (1)</span>? Czy nie chciał on tego zrobić, bo nie miał zamiaru uczestniczyć w tym przestępstwie czy nawet nie wiedział o tym przestępstwie, które na własną rękę i na swoje konto realizował <span class="anon-block">A. M. (1)</span>? Wobec niemożności rozwiązania tychże wątpliwości należało je zinterpretować zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art.5§2 kpk</a> i oskarżonego <span class="anon-block">D. O. (1)</span>od tego zarzutu uniewinnić.</p> <p>Sąd uznał, iż zachowanie oskarżonego <span class="anon-block">A. M. (1)</span>wyczerpało znamiona przestępstwa oszustwa pozostającego w zbiegu realnym z przestępstwem fałszerstwa (przerobienia) dokumentu. <span class="anon-block">A. M. (1)</span>za pomocą nieprawdziwych, opisanych wyżej oświadczeń (obejmujących zapewnienia o dostarczeniu pokrzywdzonemu zamówionego przez niego towaru lub, w okresie późniejszym, innych towarów) oraz przerobionego dokumentu w postaci dokumentu <span class="anon-block">(...)</span> z dnia 9 lutego 2010 roku wprowadził <span class="anon-block">S. U.</span>w błąd, co do możliwości i chęci wywiązania się z zaciągniętego zobowiązania. <span class="anon-block">A. M. (1)</span>nigdzie towaru nie zamówił ( brak w aktach potwierdzenia na tę okoliczność, jak i w wyjaśnieniach samego oskarżonego, który nie wskazuje żadnych okoliczności, w jaki sposób zrealizował tę transakcję zapewniając ogólnikowo, że towar pokrzywdzony otrzymał zgodnie z zamówieniem), chociaż już w chwili zawierania kontraktu informował on pokrzywdzonego, że towar miał być dostępny już następnego dnia. Po przyjęciu pieniędzy <span class="anon-block">A. M. (1)</span>kłamliwie zapewniał pokrzywdzonego, że zaistniały problemy i trzeba czekać.</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Czyn VI </span> </p> <p>Materiał dowodowy zgromadzony w zakresie przestępstwa opisanego w punkcie VI aktu oskarżenia (punkt 7 wyroku) nie pozostawia, iż <span class="anon-block">D. O. (1)</span> dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu.</p> <p>Przesłuchany w trakcie rozprawy przed Sądem <span class="anon-block">D. O. (1)</span> przyznał się do kradzieży programów komputerowych (k. 1141). Oskarżony nie złożył w tym zakresie wyjaśnień i nie opisał okoliczności popełnienia przestępstwa, jednakże jego sprawstwo potwierdzone zostało innymi dowodami.</p> <p>W trakcie przeszukania lokalu mieszkalnego zajmowanego przez w/w funkcjonariusze Policji zabezpieczyli należący do niego komputer przenośny <span class="anon-block">marki A.</span>o nr <span class="anon-block">(...)</span>(k. 28-30). Z opinii biegłego z zakresu badań cyfrowych nośników danych wynika, iż na dysku twardym przedmiotowego komputera ujawniono system operacyjny <span class="anon-block">(...)</span>, zarejestrowany na użytkownika komputera <span class="anon-block">D.</span>, klucz licencyjny <span class="anon-block">(...)</span>, ID produktu: <span class="anon-block">(...)</span>oraz oprogramowanie <span class="anon-block">(...)</span> (k. 876-878). Przedmiotowa opinia biegłego nie kwestionowana przez żadną ze stron postępowania, zatem Sąd uznał ją za pełnowartościowy materiał dowodowy. <span class="anon-block">D. O. (1)</span>nie przedstawił żadnych dowodów wskazujących na legalne pochodzenie oprogramowania- brak było płyt instalacyjnych, nalepki legalizacyjnej, nawet dowodów zakupu programu.</p> <p>W ocenie Sądu powyższe dowody uzasadniają przypisanie temu oskarżonemu przestępstwa kradzieży oprogramowania <span class="anon-block">M.</span>, bowiem bez zgody <span class="anon-block">firmy (...)</span>jako osoby uprawnionej uzyskał cudzy program komputerowy bez uiszczenia wymaganej opłaty, tym samym odnosząc korzyść majątkową. Zgodnie z utrwalonymi w orzecznictwie oraz doktrynie prawa karnego poglądami, z uwagi na szczególny charakter programu komputerowego, który w rzeczywistości jest matematycznym zapisem informacji na określonym nośniku, uzyskanie programu komputerowego w rozumieniu w/w przepisu prawa oznacza wszelką formę przejęcia programu komputerowego bez zgody jego właściciela, w taki sposób, który umożliwia wykorzystywanie tego programu przez osobę nieuprawnioną. Niewątpliwie doszło do zainstalowania tych programów na dysku twardym komputera <span class="anon-block">D. O. (1)</span>. W związku z tym oskarżony mógł korzystać z programu- znajdował się on w jego władztwie.</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Kara </span> </p> <p>Orzekając o karze za czyn przywłaszczenia sprzętu znajdującego się w sklepie w <span class="anon-block">B.</span> Sąd uwzględnił sposób działania sprawców, którzy w jawny sposób wykorzystując brak rzeczywistej kontroli ze strony właściciela dopuścili się rozporządzenia mieniem ruchomym, jak swoją własnością. Proceder rzekomego wyprzedawania towaru znajomym klientom został przerwany przez przyjazd do sklepu klienta <span class="anon-block">J. G.</span>, który nie dowierzał mailowym zapewnieniom o chęci uregulowania zobowiązań. Nie sposób pominąć długiego okresu działania, zorganizowanego i przemyślanego tak, że centrala w <span class="anon-block">S.</span> nie zorientowała się, że w sklepie towaru ubywa, co nie ma pokrycia w środkach finansowych. Pamiętając przy tym, że okoliczności stanowiące znamię czynu zabronionego, co do zasady, nie mogą wpływać na zaostrzenie, bądź złagodzenie wymiaru kary (nie dotyczy to jednak pewnych okoliczności czy wartości, które podlegają stopniowaniu) nie sposób pominąć przy wymiarze kary i tego faktu, że kwota wyrządzonej szkody znacznie przekracza 200 000 złotych. Zatem ocenione w ten sposób okoliczności przedmiotowe i podmiotowe przemawiają, w ocenie Sądu, za wymierzeniem kary 2 lat pozbawienia wolności obydwu oskarżonym działającym wspólnie i w porozumieniu. Nie ma większego sensu rozgraniczanie istoty działań poszczególnych sprawców, bowiem działania <span class="anon-block">A. M. (1)</span>- najbardziej przemyślane i aktywne nie byłyby skuteczne, gdyby oskarżony <span class="anon-block">D. O. (1)</span> zajął inną postawę.</p> <p>Dodatkowo podnieść należy jako okoliczność obciążającą w dotychczasowym postępowaniu <span class="anon-block">A. M. (1)</span>, że w dniu 22 marca 2010 roku został zwolniony dyscyplinarnie z dotychczasowego miejsca pracy- <span class="anon-block">(...)</span>SA. w <span class="anon-block">B.</span>z powodu nierozliczenia się z kasą z wartości pobranych towarów na kwotę 285526,91 złotych (k.2116). Wyrokiem z dnia 28 czerwca 2011 roku Sad Okręgowy Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku zasądził od <span class="anon-block">A. M. (1)</span>powyższą kwotę na rzecz <span class="anon-block">(...)</span>s.a. w <span class="anon-block">B.</span>(k.1966-1970).</p> <p>Wymierzając oskarżonemu <span class="anon-block">A. M. (1)</span> kary za czyny opisane w punktach 2 i 3 wyroku, Sąd uwzględnił fakt, iż oskarżony wykorzystał zaufanie, którym darzyli go zarówno jego klient, jak i znajomy. Działanie oskarżonego w tych zdarzeniach przestępczych było przemyślane i zaplanowane, nacechowane chęcią zdobycia środków finansowych o znacznej wartości. Zatem karami sprawiedliwymi i współmiernymi do jego zawinienia za te czyny są kary po 1 roku pozbawienia wolności.</p> <p>Przy wymiarze kary łącznej oskarżonemu Sąd miał na uwadze przede wszystkim bliski związek przedmiotowy pomiędzy popełnianymi przestępstwami – wszystkie skierowane były przeciwko mieniu oraz fakt, iż zostały one popełnione w krótkich odstępach czasu- w okresie niespełna czterech miesięcy. Ta zależność przemawiała za wymierzeniem kary na zasadzie częściowej absorpcji – 3 lat pozbawienia wolności.</p> <p>Wymierzając <span class="anon-block">D. O. (1)</span> karę za czyn określony w punkcie 7 Sąd wymierzył karę w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, uwzględniając niewielką wartość skradzionych programów komputerowych oraz stanowisko pokrzywdzonego w sprawie (k.340) przesądzające o nieznacznym stopniu społecznej szkodliwości czynu. Inną okolicznością łagodzącą było przyznanie się do winy w tym zakresie, co również musiało się przełożyć na wymiar orzeczonej kary.</p> <p>Orzekając karę łączną wobec <span class="anon-block">D. O. (1)</span> Sad zastosował zasadę absorpcji z uwagi na ścisły związek przedmiotowo- czasowy pomiędzy przypisanymi mu przestępstwami.</p> <p>Nie tracąc z pola widzenia niekaralności sprawców i młodego wieku Sąd uznał, że skorzystanie z dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia wykonania kary wobec oskarżonego <span class="anon-block">D. O. (1)</span> zniweczyłoby cele prewencyjne stawiane karze wymierzonej za przestępstwo przywłaszczenia stwierdzone w przedmiotowej sprawie. Zdaniem Sądu tylko kara bezwzględna będzie karą właściwą wobec sprawców przywłaszczenia towaru sklepowego w takich okolicznościach i w takim rozmiarze. Orzeczenie kary probacyjnej w ocenie społecznej byłoby poczytywane za pobłażanie wymiaru sprawiedliwości sprawcom poważnych przestępstw przeciwko mieniu, które aktualnie są nagminne i wymagają surowego napiętnowania.</p> <p>W oparciu o wymóg <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> Sąd nałożył na oskarżonych obowiązki naprawienia szkód wyrządzonych popełnionymi przez nich przestępstwami. Od <span class="anon-block">A. M. (1)</span> zarządził z tego tytułu zapłatę kwot: 271161,74 zł na rzecz <span class="anon-block"> (...)</span>, 110000 zł na rzecz <span class="anon-block">E. Ż. (1)</span> oraz 142000 zł na rzecz <span class="anon-block">S. U.</span>, natomiast od <span class="anon-block">D. O. (1)</span> kwotę 271161,74 zł na rzecz <span class="anon-block"> (...)</span>(po połowie z <span class="anon-block">A. M. (1)</span>).</p> <p>O kosztach postępowania orzeczono w oparciu o treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 k.p.k.</a>, uznając, że ich uiszczenie przez oskarżonych byłoby dla nich nadmiernie uciążliwe. <span class="anon-block">A. M. (1)</span> jest osobą bezrobotną, nie posiada majątku. Majątku nie posiada również <span class="anon-block">D. O. (1)</span>, który osiąga jedynie niskie dochody Z uwagi jednak na orzeczenie w stosunku do oskarżonych kar pozbawienia wolności w wymiarze bezwzględnym i obciążenia ich obowiązkami o charakterze finansowym nie będą oni w stanie uiścić należnych kosztów sądowych.</p> </div>