Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II Ns 1152/06

Sądy powszechne2012-10-26
Sygnatura
II Ns 1152/06
Data orzeczenia
2012-10-26
Rodzaj
DECISION

Sędziowie

Anna Wrembel-WoźniakMałgorzata Truskolaska-Żuczek (PRESIDING_JUDGE)Paulina Wawrzynkiewicz

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt IV Ca 1522/11</strong> </p> <div> <h2>POSTANOWIENIE</h2> <p> Dnia 26 października 2012 r.</p> <p>Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie IV Wydział Cywilny-Odwoławczy</p> <p>w następującym składzie:</p> <p>Przewodniczący – Sędzia SO Małgorzata Truskolaska - Żuczek (spr.)</p> <p>Sędzia SO Anna Wrembel - Woźniak</p> <p>Sędzia SR (del.) Paulina Wawrzynkiewicz</p> <p>Protokolant - protokolant sądowy <span class="anon-block">M. P.</span> </p> <p>po rozpoznaniu w dniu 26 października 2012 r. w Warszawie</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy z wniosku <span class="anon-block">B. O.</span>, <span class="anon-block">P. O.</span>, <span class="anon-block">I. P.</span>, <span class="anon-block">A. O.</span> i <span class="anon-block">J. K.</span> </p> <p>z udziałem <span class="anon-block">A. R. (1)</span> i <span class="anon-block">A. R. (2)</span> </p> <p>o rozgraniczenie</p> <p>na skutek apelacji wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. O.</span> </p> <p>od postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie</p> <p>z dnia 27 kwietnia 2011 r., sygn. akt II Ns 1152/06</p> <p>postanawia:</p> <p>oddalić apelację.</p> <p>Sygn. akt IV Ca 1522/11</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy dokonał rozgraniczenia nieruchomości położonej w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, stanowiącej <span class="anon-block">działkę ewidencyjną nr (...)</span>, dla której prowadzona jest <span class="anon-block">księga wieczysta Kw nr (...)</span>, stanowiącej własność <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">A.</span> małżonków <span class="anon-block">R.</span>, z częścią nieruchomości położonej w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, stanowiącej <span class="anon-block">działkę ewidencyjną nr (...)</span>, dla której prowadzona jest <span class="anon-block">księga wieczysta Kw nr (...)</span>, stanowiącej współwłasność <span class="anon-block">P. O.</span> w 6/10 częściach, <span class="anon-block">I. P.</span> w 1/10 części, <span class="anon-block">A. O.</span> w 1/10 części, <span class="anon-block">B. O.</span> w 1/10 części i <span class="anon-block">J. K.</span> w 1/10 części – w taki sposób, że ustalił przebieg granicy według granicy figurującej w ewidencji gruntów, tj. linią biegnącą pomiędzy punktami N – G, przy czym punkt G odpowiada punktowi 24 z ewidencji gruntów.</p> <p>Sąd ustalił, że ewidencja gruntów była zakładana dla tych nieruchomości w latach 60-ych; granicą prawną w/w działek jest granica figurująca w ewidencji gruntów, która jednak nie pokrywa się z istniejącym na gruncie ogrodzeniem między działkami. Ogrodzenie w postaci drewnianego płotu postawił w 1975 r. na swojej <span class="anon-block">działce nr (...)</span> ówczesny jej właściciel <span class="anon-block">K. O. (1)</span>, prowadzący uprawę kwiatów. O ten płot <span class="anon-block">K. O.</span> opierał maty przykrywające okna inspektowe; nie wchodził przy tym na sąsiednią <span class="anon-block">działkę nr (...)</span>. Płot stanął na długości około połowy działki; patrząc od <span class="anon-block">ulicy (...)</span> działka nie była ogrodzona, płot stał od połowy długości działki do jej końca. Dopiero w latach 1992-1993 mąż wnioskodawczyni <span class="anon-block">J. K.</span>, świadek <span class="anon-block">W. K.</span>, do istniejącego płotu dostawił siatkę i poprowadził ją do <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Świadek ten przyznał, że siatkę postawił „bez mapek, wzdłuż drewnianego ogrodzenia” i stwierdził, że „nie widział żadnego punktu granicznego, na którym mógłby się oprzeć przy stawianiu ogrodzenia z siatki”.</p> <p>Z ustaleń Sądu wynika, że w 1994 r. właściciel <span class="anon-block">działki nr (...)</span> <span class="anon-block">A. R. (1)</span> zwracał uwagę właścicielom <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, że granica wyznaczona przez istniejące ogrodzenie nie jest prawidłowa; w 1997 r. geodeta <span class="anon-block">E. T.</span> dokonała na gruncie pomiarów i wytyczyła granicę według danych wynikających z ewidencji gruntów. Ponieważ wnioskodawcy nie zgodzili się na korektę granicy, <span class="anon-block">A. R. (1)</span> złożył w dniu 30 października 2000 r. do Urzędu Gminy <span class="anon-block">W.</span>-<span class="anon-block">W.</span> wniosek o rozgraniczenie <span class="anon-block">działek nr (...)</span>. Geodeta <span class="anon-block">E. T.</span> sporządziła w postępowaniu administracyjnym opinię dotyczącą przebiegu granicy; do jej ustalenia wykorzystała materiały archiwalne – m. in. mapę prawną od strony południowej obu nieruchomości oraz operat ewidencji gruntów z 1976 r. – i na podstawie istniejących dokumentów wytyczyła linię N - G, stanowiącą granicę pomiędzy <span class="anon-block">działkami nr (...)</span> zaznaczając, że punkt oznaczony literą G występuje w ewidencji gruntów pod numerem 24. W postępowaniu administracyjnym nie doszło do zawarcia ugody.</p> <p>W niniejszej sprawie geodeta uprawniony <span class="anon-block">E. T.</span> została przesłuchana w charakterze świadka (dowód ten Sąd Rejonowy dopuścił z urzędu), potwierdzając w całości opinię sporządzoną w administracyjnym postępowaniu rozgraniczeniowym. Zdaniem Sądu wnioskodawcy nie obalili ustaleń tego geodety, przyjętych w operacie rozgraniczeniowym.</p> <p>Sąd Rejonowy wskazał, że postępowanie o rozgraniczenie polega na ustaleniu w terenie linii, do której rozciąga się prawo właścicieli sąsiadujących ze sobą gruntów – przy założeniu, że linia ta istnieje, a tylko stała się sporna.</p> <p>Sąd przytoczył treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 153)">art. 153 kc</a> i wskazał, że kryteria rozgraniczenia w nim wymienione (stan prawny, ostatni stan spokojnego posiadania i „wszelkie okoliczności”) wyłączają się wzajemnie, każde ma priorytet przed następnym; dopóki jest możliwe ustalenie granicy na podstawie pierwszego kryterium, niedopuszczalne jest sięganie po dalsze. Podstawowym kryterium, według którego rozgraniczenie winno nastąpić, jest więc stan prawny przedmiotu rozgraniczenia, czyli stan granic wynikający z dokumentów – map, wyrysów z map, operatów geodezyjnych, wyników pomiarów geodezyjnych będących podstawą ewidencji gruntów i wpisów w księgach wieczystych.</p> <p>Zdaniem Sądu brak jest podstaw do kwestionowania przebiegu granicy, jaką na podstawie danych z ewidencji gruntów i budynków przyjęła geodeta <span class="anon-block">E. T.</span>; granica ta jest zgodna ze stanem prawnym. Tylko wtedy, gdyby wnioskodawcy wykazali, że granice ewidencyjne nie są zgodne z rzeczywistym stanem prawnym, albo że są na tyle wątpliwe, że nie mogą stanowić podstawy do prawidłowego wytyczenia granic, można by dokonać rozgraniczenia opartego na faktycznym stanie posiadania, czyli – jak żądali wnioskodawcy – zgodnie z linią istniejącego ogrodzenia.</p> <p>Sąd wskazał ponadto, że granica wynikająca z dokumentów może być wyjątkowo przesunięta w inne miejsce, jeśli okaże się, że pasy gruntu wzdłuż tej linii stały się przedmiotem zasiedzenia przez któregoś z uczestników postępowania rozgraniczeniowego. Podniesiony przez wnioskodawców w toku sprawy zarzut zasiedzenia spornego pasa gruntu nie został sprecyzowany ani co obszaru „zasiadywanej” powierzchni, ani rozpoczęcia biegu zasiedzenia. Poza tym wnioskodawcy nie wykazali żadnej z przesłanek zasiedzenia, tj. posiadania gruntu w sposób samoistny przez okres 30 lat. Zdaniem Sądu pierwszą oznaką zamanifestowania na zewnątrz chęci władania spornym gruntem „jak właściciel” było dogrodzenie siatką dokonane przez męża jednej z wnioskodawczyń w roku 1992 lub 1993; bieg zasiedzenia mógłby zatem ewentualnie upłynąć dopiero w roku 2022 lub 2023. Poza tym bieg zasiedzenia został przerwany przez złożenie przez <span class="anon-block">A. R. (1)</span> w dniu 30 października 2000 r. wniosku o rozgraniczenie w postępowaniu administracyjnym.</p> <p> <strong> <!-- -->W złożonej apelacji wnioskodawczyni <span class="anon-block">B. O.</span> </strong> zaskarżyła postanowienie w całości, zarzucając „niewłaściwe rozgraniczenie” oraz naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, polegające na „pominięciu wyjaśnienia i ustalenia istotnej dla sprawy okoliczności, czyli nie przeprowadzeniu prawidłowego postępowania dowodowego i nie rozważeniu w sposób bezstronny i wszechstronny części dokumentów przedłożonych przez wnioskodawcę”.</p> <p>Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i „dokonanie rozgraniczenia według ogrodzenia, które powstało w 1971 r.”.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> Apelacja pozbawiona jest uzasadnionych podstaw prawnych.</strong> </p> <p>Sąd Okręgowy podziela w całości ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji oraz dokonaną przez ten Sąd ich prawną ocenę. Argumentację przedstawioną przez ten Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia Sąd Okręgowy przyjmuje za własną, bez potrzeby powtarzania jej w tym miejscu.</p> <p>Skarżąca w apelacji nie przeciwstawia w istocie rozstrzygnięciu Sądu Rejonowego żadnych argumentów, które mogłyby skutkować zmianą zaskarżonego postanowienia. Stwierdzenie, że „zastosowanie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 153)">art. 153 kc</a> jest nieodpowiednie w odniesieniu do tej sprawy” jest gołosłowne i nie poparte żadnymi dowodami. Z niezwykle lakonicznego uzasadnienia apelacji wynika, że skarżąca uważa, iż nastąpiło zasiedzenie spornego pasa gruntu. Można tak wnioskować z jej stwierdzenia, że „ogrodzenie, według którego wnioskodawca chce, aby Sąd dokonał rozgraniczenia, powstało w 1971 r., a dopiero w 2000 r. <span class="anon-block">A. R. (1)</span> zgłosił swoje roszczenia i wszedł na drogę postępowania administracyjnego”. Z ustaleń Sądu wynika, że sporne ogrodzenie powstało dopiero w 1975 r., ale nawet gdyby zostało postawione w 1971 roku, bieg 30-letniego terminu zasiedzenia został przerwany w roku 2000, więc i z tej przyczyny zasiedzenie nie nastąpiło. Nie zasługuje zatem na aprobatę pogląd skarżącej, że „podstawową sprawą jest fakt, iż przyjął się już zwyczaj, według którego granicą działek jest wcześniej wspomniane ogrodzenie”.</p> <p>Z treści apelacji wynika również, że skarżąca nie przyjmuje do wiadomości zasad określonych w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 153)">art. 153 kc</a>, które Sąd Rejonowy precyzyjnie omówił w treści uzasadnienia. Dokonanie rozgraniczenia według możliwego do ustalenia stanu prawnego nie narusza „zasad społeczno-gospodarczych”, które – zdaniem skarżącej – winny spowodować ustalenie granicy według stanu ostatniego posiadania.</p> <p>Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji postanowienia na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 kpc</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 kpc</a>.</p> </div>