I C 86/12
Sądy powszechne2012-11-08
Sygnatura
I C 86/12
Data orzeczenia
2012-11-08
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Katarzyna Faff (PRESIDING_JUDGE)
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt I C 86/12</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 8 listopada 2012r.</p>
<p>Sąd Okręgowy w Opolu I Wydział Cywilny</p>
<p>w składzie następującym:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący: SSO Katarzyna Faff</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant: st. sekr. sąd. Beata Urbańska</strong>
</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 25 października 2012 r. w Opolu</p>
<p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">B. O. (1)</span>
</p>
<p>przeciwko <span class="anon-block">E. K.</span>
</p>
<p>o ochronę dóbr osobistych i zapłatę</p>
<p>I.
zobowiązuje pozwanego <span class="anon-block">E. K.</span> do zaniechania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat powódki <span class="anon-block">B. O. (1)</span> o tym, iż brakuje jej kompetencji do wykonywania zawodu nauczyciela, o nie podnoszenie przez nią kwalifikacji zawodowych, braku patriotyzmu, łamaniu ustaw oświatowych, iż jest ona propagatorem kultury germańskiej oraz że krzewi u swoich uczniów poglądy nazistowskie, wychwala <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>,</p>
<p>II.
zobowiązuje pozwanego do zamieszczenia w Nowej Trybunie <span class="anon-block"> (...)</span> w numerze który ukarze się w terminie dwóch tygodni od uprawomocnienia się wyroku własnym staraniem i na własny koszt oświadczenia o wymiarach 10 cm na 15 cm o następującej treści: „<span class="anon-block">E. K.</span> przeprasza <span class="anon-block">B. O. (1)</span> za to, ze w latach 2008- 2011 w pismach kierowanych do sądów powszechnych oraz organów administracji publicznej kwestionował jej kwalifikacje zawodowe, bezpodstawnie zarzucał naruszenie obowiązków nauczyciela oraz bezzasadnie prezentował ją jako nauczyciela pozbawionego patriotyzmu, akceptującego i krzewiącego nazizm i poglądy nazistowskie, wychwalającego <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span> czym naruszyłem jej dobra osobiste”,</p>
<p>III.
w pozostałym zakresie powództwo oddala,</p>
<p>IV.
zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 600 złotych tytułem kosztów opłaty sądowej od pozwu o ochronę dóbr osobistych oraz kwotę 360 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego.</p>
<p>Na oryginale właściwy podpis</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt IC 86/12</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Powódka <span class="anon-block">B. O. (1)</span> w pozwie z dnia 8 lutego 2012r. skierowanym przeciwko pozwanemu <span class="anon-block">E. K.</span> wniosła o zobowiązanie pozwanego do zaniechania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat powódki o tym, iż brakuje jej kompetencji do wykonywania zawodu nauczyciela, o niepodnoszeniu przez nią kwalifikacji zawodowych, braku patriotyzmu, łamaniu ustaw oświatowych, iż jest ona propagatorem kultury germańskiej, oraz że krzewi u swoich uczniów poglądy nazistowskie, wychwala <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>. Powódka wniosła ponadto o zobowiązanie pozwanego do zamieszczenia na pierwszej stronie <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> oraz Nowej Trybuny <span class="anon-block"> (...)</span>, w numerze, który ukaże się w terminie dwóch tygodni od uprawomocnienia się wyroku, własnym staraniem i na własny koszt, oświadczenia o wymiarach 10 cm na 15 cm, następującej treści „<span class="anon-block">E. K.</span>, przeprasza <span class="anon-block">B. O. (1)</span> za to, że w latach 2008 – 2011r. w pismach kierowanych do Sądów Powszechnych oraz organów Administracji Publicznej kwestionował kwalifikacje zawodowe, bezpodstawnie zarzucał naruszenie obowiązków oraz bezzasadnie prezentował ją jako nauczyciela pozbawionego patriotyzmu, akceptującego i krzewiącego nazizm i podglądy nazistowskie, wychwalającego <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>, czym naruszył jej dobra osobiste. Powódka wniosła również o zasądzenie od pozwanego <span class="anon-block">E. K.</span> zadośćuczynienia za naruszenia osobistych powódki w kwocie 20.000 zł na rzecz Miejskiego <span class="anon-block"> Schroniska (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>, <span class="anon-block">(...)-(...) O.</span>, a także zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu wg norm przepisanych lub wg spisu kosztów, o ile taki zostanie złożony.</p>
<p>W uzasadnieniu pozwu powódka podniosła, iż pozwany oraz powódka są nauczycielami zatrudnionymi w Publicznym <span class="anon-block"> Liceum Ogólnokształcącym nr (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span>. Pozwany, w prowadzonej z pracodawcą, sądami oraz organami administracji korespondencji, od dłuższego czasu szkaluje powódkę pomawiając ją o działania i postępowanie niegodne nauczyciela. W piśmie z dnia 16.02.2009r. w sprawie IV P 206/08 pozwany stwierdził, że powódka nie wykonuje należycie swoich obowiązków oraz podważał jej kompetencje jako nauczyciela. W piśmie z dnia 18.04.2011r. pozwany zarzucił powódce, iż nie posiada ona kwalifikacji do nauczania przedmiotu <span class="anon-block"> (...)</span> sugerując jednocześnie, iż nie wywiązuje się z obowiązków nauczyciela. W piśmie z dnia 07.04.2009r. oraz z dnia 28.01.2009r. (kierowanym do Kuratorium <span class="anon-block"> (...)</span>) ponownie zarzuca powódce brak kwalifikacji. W piśmie z dnia 18.08.2008r. w sprawie prowadzonej przed SR Opole wydział IV Pracy sygn. akt IV P 26/08, pozwany zarzucił powódce brak kompetencji, oraz niepodnoszenie przez nią kwalifikacji zawodowych. Ponadto pozwany zarzucił powódce, iż nigdy nie podjęła ona studiów podyplomowych w zakresie nauczania <span class="anon-block"> (...)</span>. Taki sam zarzut postawił pozwany w piśmie skierowanym do kuratora oświaty 17.03.2009r. oraz wpisie z dnia 05.01.2009r. W piśmie z dnia 29.08.2011r. kierowanym do Sądu Rejonowego w Opolu pozwany zarzuca powódce brak patriotyzmu wskazując przy tym na to, że nie uczestniczyła ona w sesji zorganizowanej przez Urząd Miasta <span class="anon-block">O.</span> dot. pamięci historycznej w wychowania młodzieży. Ponadto zarzucił jej stronienie od wszelkich przedsięwzięć związanych z wychowaniem patriotycznym. Przytoczone pismo stanowi w istocie podsumowanie zarzutów kierowanych do powódki w piśmie z dnia 23.01.2009r. Pozwany zarzucił w nim powódce łamanie ustaw oświatowych, oraz nazwał ją propagatorem kultury germańskiej. Pozwany jednocześnie stwierdził, iż działania podejmowane przez powódkę, w ramach obowiązków zawodowych, są działaniami antypatriotycznymi. Wszystkie zawarte tam wypowiedzi sugerują, iż poprzez swoje antypatriotyczne zachowanie, krzewienie kultury germańskiej, współpracę z Domem <span class="anon-block"> (...)</span>, przygotowany przez powódkę ironiczny artykuł dotyczący <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">H.</span>, krzewi u swoich uczniów poglądy nazistowskie. Potwierdzać miałby to fakt, iż jeden z uczniów powódki manifestował swoje poglądy nazistowskim pozdrowieniem.</p>
<p>W ocenie powódki, podnoszone przez pozwanego zarzuty kwestionujące jej kompetencje jako nauczyciela, zarzuty naruszania obowiązków nauczyciela oraz łamania ustaw i przepisów regulujących zasady wykonywania zawodu nauczyciela (Karty Nauczyciela i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910950425" title="Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty - Dz. U. z 1991 r. Nr 95, poz. 425 ()">ustawy o Systemie Oświaty</a>) naruszają jej dobra osobiste. Stają się one tym bardziej krzywdzące, jeśli dodać do tego zarzuty propagowania idei nazistowskich. W ocenie powódki tylko tak można bowiem odczytywać, treści zawarte zwłaszcza piśmie pozwanego z dnia 23.01.2009r. Kwestie tam podnoszone jeśli czytać je oddzielnie być może i wyglądają niewinnie. Jednakże jeśli wziąć pod uwagę łączny wydźwięk tego pisma, w ocenie powódki, zawierają one wyraźne wskazanie, iż propaguje ona wśród swoich uczniów nazizm. Taki zarzut, jako nieprawdziwy, z pewnością narusza zaś dobra osobiste powódki.</p>
<p>W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.</p>
<p>W uzasadnieniu odnosząc się do wyżej przywołanych żądań zgłoszonych przez powódkę, pozwany - w pierwszej kolejności - zwraca uwagę na duży stopień ogólności wniesionego powództwa. Powódka nie wskazała jakie konkretnie dobra osobiste miałyby zostać naruszone przez pozwanego i jakimi konkretnymi stwierdzenia miałyby tego dokonać, ani też powódka nie wskazała podstawy prawnej swojego żądania. Ponadto pozwany wskazuje na sprzeczność, jaka pojawia się pomiędzy samymi żądaniami. W pierwszym wniosku, powódka żądając ochrony prawnej, stwierdza, iż pozwany podawał informacje o niepodnoszeniu przez nią kwalifikacji zawodowych, natomiast już w drugim żądaniu, powódka stwierdza, iż pozwany kwestionował jej kwalifikacje zawodowe. Podobnie dowolnie traktowane są przez powódkę zarzuty związane ze sprawą łamania ustaw oświatowych, zamiennie przytaczane z naruszeniem obowiązków nauczyciela. Należy zwrócić uwagę na te rozbieżności, gdyż precyzyjne sformułowanie zarzutów ma w sprawie o naruszenie dóbr osobistych kolosalne znaczenie. Ścisłość formułowanych zarzutów przez powódkę, tym bardziej powinna zostać poddana ocenie Sądu, gdy w pierwszym żądaniu powódka wnosi o zobowiązanie pozwanego do zaniechania rozpowszechniania informacji o tym, iż jest ona propagatorem kultury germańskiej, a już w drugim żądaniu powódka wskazuje, iż pozwany bezzasadnie prezentował ją jako akceptującą nazizm, za co ma przeprosić na łamach wskazanych gazet. Oczywistym jest, iż czym innym jest niepodnoszenie kwalifikacji i czym innym brak kwalifikacji w ogóle. Co innego znaczy łamanie ustaw oświatowych, zaś co innego naruszenie obowiązków nauczyciela. Jeszcze bardziej znaczącą różnicę można zauważyć w przypadku zestawienia pojęć: „kultura germańska" i „nazizm". Powódka używa tych sformułowań zamiennie, nie bacząc na potrzebę precyzyjnego określenia zarzutów, a przez to uniemożliwia pozwanemu skuteczną obronę. Na uzasadnienie swoich żądań, powódka załączyła do pozwu 10 pism, w których pozwany miałby rzekomo naruszyć dobra osobiste powódki w sposób wyżej wskazany. Pozwany podkreślił, iż większość z tych pism to jego pisma procesowe kierowane wprost do Sądu Rejonowego w Opolu Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, gdzie toczyły się sprawy pracownicze przeciwko pracodawcy pozwanego z udziałem powódki jako świadka. Pozostałe zaś pisma były przedmiotem postępowania dowodowego w tychże sprawach sądowych. Mając na uwadze jedynie powyższą okoliczność, można by już z całą pewnością stwierdzić, iż żądanie pozwu jest bezzasadne. Rzeczowa obrona interesów pozwanego w toczących się postępowaniach sądowych z jego udziałem jako powoda domagającego się ochrony swoich praw pracowniczych, uzasadniała określone wypowiedzi na temat kwalifikacji swoich i innych zatrudnionych nauczycieli, a także ich sposobu wykonywania zawodu. Przede wszystkim pozwany pragnie wskazać na charakter spraw, który w znacznym stopniu determinował celowość i potrzebę danych wypowiedzi. Pozwany w procesach pracowniczych, czy to o przywrócenie do pracy, czy o odszkodowanie za dyskryminację w zatrudnieniu, musiał dla rzeczowej obrony jego interesów w toku postępowania sądowego, podnosić kwestie dotyczące kwalifikacji zawodowych i sposobu wykonywania zawodu przez innych kolegów nauczycieli. Kwestie te, wypowiedziane w innych okolicznościach byłyby całkowicie zbędne, jednakże w sporach pracowniczych są potrzebne i znaczące. W takiej sytuacji, gdy służy to ustaleniu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, przywołanie negatywnego osądu w stosunku do innych pracowników, musi zostać uznane za dopuszczalne. Nie ulega wątpliwości, że podjęta w ten sposób obrona była odpowiednia i mieściła się w granicach uzasadnionej potrzeby, czyli służyła właściwie rozumianemu interesowi pozwanego występującego w sporze z pracodawcą i osiągnięciu przez niego pożądanego skutku. Formy wypowiedzi pozwanego - były to pisma sądowe - nie były drastyczne; cechowały je umiar i oględność. Opinie dotyczące powódki były zawsze wyrażone w powiązaniu z twierdzeniami faktycznymi i wnioskami dowodowymi na ich poparcie, a zatem nie były wyabstrahowane, co summa summarum czyniło je uzasadnionymi i koniecznymi dla rozpoznawanej sprawy. Powyższe stanowisko zaakceptował także Sąd Najwyższy, który stwierdził, że uczestnik postępowania może powoływać się nawet na niesprawdzone dane potrzebne mu do obrony, jeżeli w sposób oględny formułuje swoje twierdzenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 19 lipca 1978 r., sygn. akt I CR 254/78, opubl. LexPolonica nr 296314, OSNCP 1979/6 póz. 121). Gdyby jednak nawet pominąć powyższe okoliczności, to nawet wówczas pozew złożony przez powódkę jest bezzasadny. Zawarte w pozwie twierdzenia powódki o naruszeniu przez pozwanego jej dóbr osobistych - co już wskazano powyżej - są nie tylko ogólnikowe, niespójne i mało precyzyjne, ale przede wszystkim pozbawione podstaw faktycznych i prawnych. Zarzuty rzekomo formułowane przez pozwanego, które zdaniem powódki miałyby świadczyć o naruszeniu jej dóbr osobistych można sprowadzić do kilku kwestii związanych z rzekomymi twierdzeniami pozwanego o braku kompetencji powódki do wykonywania zawodu nauczyciela, na temat kwalifikacji zawodowych powódki (twierdzenia zamiennie stosowane przez powódkę co do zarzutu niepodnoszenia kwalifikacji lub ich braku), łamanie ustaw oświatowych przez powódkę (zamiennie przytaczanych przez powódkę z twierdzeniem o naruszeniu obowiązków nauczyciela, brak patriotyzmu, uznanie powódki za propagatorkę kultury germańskiej (zamiennie i akceptacją dla nazizmu) oraz krzewienie przez powódkę poglądów nazistowskich, w tym wychwalanie <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>.</p>
<p>Odnośnie rzekomego stwierdzenia o braku kompetencji powódki do wykonywania zawodu nauczyciela, to pozwany zauważył, iż we wskazanym przez powódkę piśmie z dnia 16 lutego 2009r. nie stwierdzał braku kompetencji powódki do wykonywania zawodu nauczyciela. Twierdzenie to jest bezzasadne, gdyż pozwany w ostatnim jednozdaniowym akapicie 11-stronicowego pisma procesowego, stwierdzał jedynie, iż kwestia kompetencji mgr <span class="anon-block">B. O.</span> jest w toku wyjaśniania. Co do naruszenia dóbr osobistych powódki poprzez stwierdzenie przez pozwanego, że powódka nie wykonuje należycie swoich obowiązków, pozwany pragnie podkreślić, że zdanie zapisane w piśmie procesowym o tej treści, jest jedynie opinią pozwanego w odniesieniu do faktu, że na przestrzeni 2 miesięcy (tj. od września do listopada 2007 r.) odbyła tylko l godzinę nauczania indywidualnego z uczennicą, której opóźnienia w realizacji programu sięgały 6 miesięcy. Podobny kuriozalny zarzut o naruszeniu dóbr osobistych w tym zakresie, powódka wniosła po odczytaniu tezy wniosku dowodowego o dołączenie do akt sprawy teczki osobowej powódki, zgłoszonego przez pozwanego w piśmie procesowym z 18 kwietnia 2011r. m.in. na okoliczność przydzielenia powódce przez pozostającego z pozwanym w sporze pracodawcę nauczania <span class="anon-block"> (...)</span>, mimo braku w aktach zaświadczenia o ukończeniu studiów na tym kierunku, jak również nie wywiązywania się z podstawowego obowiązku nauczyciela, tj. wychowania młodzieży w duchu patriotycznym, wynikającym z ustawy - Karta Nauczyciela. Podobnie wypowiadał się pozwany w pismach z 7 kwietnia 2009r., 28 stycznia 2009r., 17 marca 2009r. i 5 stycznia 2009r., w których stwierdza jedynie, iż w aktach pracowniczych powódki brak jest dokumentów poświadczających jej uprawnienia do prowadzenia zajęć i wiedzy o społeczeństwie. Z kolei stwierdzenie pozwanego, zawarte w piśmie procesowym z 23 stycznia 2009r., że powódka łamie prawo oświatowe (ustawę - Karta Nauczyciela, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910950425" title="Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty - Dz. U. z 1991 r. Nr 95, poz. 425 ()">ustawę o systemie oświaty</a> oraz statut szkoły), ograniczało się jedynie do wskazania co do wychowywania młodzieży w duchu patriotycznym i poszanowaniu dla polskiego dziedzictwa kulturowego. Powód wniosek taki wysnuł na podstawie analizy dołączonych do akt sądowych akt pracowniczych powódki, w których odnotował, że brak jest zaświadczeń o ukończonych kursach dotyczących polskich tradycji patriotycznych, polskich wartości narodowych, czy też polskiej kultury. I jedynie taki, ściśle określony kontekst wypowiedzi został przez pozwanego zawarty we wskazanych pismach. Zupełnie bezzasadne zdaniem pozwanego jest twierdzenie powódki, iż słowa o tym, iż jest ona propagatorem kultury germańskiej mogą naruszać jej dobra osobiste. Według Słownika Języka Polskiego PWN, słowo germański oznacza jedynie tyle, co niemiecki Słowo to nie jest obraźliwe, ani nie niesie ze sobą negatywnego zabarwienia. Powszechnie wiadomo, iż wiele uczelni prowadzi kierunek filologii germańskiej. Na kierunku tym studenci poznają kulturę i literaturę krajów niemieckiego obszaru językowego. Przykładowo na Uniwersytecie <span class="anon-block">J.</span> na Wydziale Filologicznym w ramach <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> funkcjonuje <span class="anon-block"> Zakład (...)</span>, prowadzący przedmiot pn. językoznawstwo germanistyczne. Wskazując na powyższe, należy uznać, iż pozwany nazywając powódkę propagatorką kultury germańskiej, poprzez chociażby jej udział w wielu projektach <span class="anon-block"> (...)</span> czy konferencjach dotyczących stosunków polsko - niemieckich, nie działał bezprawnie w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24§1 k.c.</a>, a zatem nie naruszył dóbr osobistych powódki. Pozwany zaprotestował przeciwko twierdzeniu powódki, sformułowanym w oparciu o jego pismo procesowe z 23 stycznia 2009r. i 2 grudnia 2011r., iż pozwany miał rzekomo stwierdzić, że powódka krzewi poglądy nazistowskie wśród uczniów, a także wychwala <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>. Pozwany stwierdził jedynie - co przyznaje także sama powódka w uzasadnieniu pozwu, a wniosek o naruszeniu dóbr osobistych odczytuje jedynie z kontekstu stwierdzeń pozwanego - że powódka pisała artykuły o <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>, w których nie przedstawiała swoich postaci w przyjęty sposób, lecz zwracała także uwagę na ich - zdaniem autorki - pozytywne cechy, takie jak : „katolik, który nie chciał plamić rąk zbrodnią" (o <span class="anon-block">G.</span>), „coś było w <span class="anon-block">H.</span> takiego, że kobiety szły za nim bez względu na konsekwencje", „wielki wódz" (o <span class="anon-block">H.</span>). Pozwany zwraca uwagę, że wbrew twierdzeniom powódki zawartymi w pozwie, artykuł ten nie był ironiczny, a raczej z pogranicza historyczno-obyczajowego. Ponadto, pozwany stwierdził jedynie to, co faktycznie miało miejsce, a mianowicie, że powódka propagowała na terenie szkoły sesję naukową na temat <span class="anon-block">W. H.</span>, nazisty – żołnierza Wehrmachtu, wieszając na drzwiach gabinetu innego nauczyciela historii plakat i informacją o wydarzeniu i zdjęciem wskazanej postaci historycznej w mundurze niemieckim. Warte zauważenia są także motywy, jakimi kierował się pozwany kierując swoje spostrzeżenia związane z działaniami powódki, prowadzonymi na terenie szkoły. Zarówno powódka, jak i pozwany są nauczycielami historii, nauki, w której obecne są spory dotyczące najnowszej historii Polski i Europy oraz kontrowersje wokół pewnych postaci historycznych. Pozwany jako nauczyciel, prowadząc lekcje historii, w szczególny sposób traktując swój zawód, dostrzega w nim misję krzewienia patriotyzmu wśród młodzieży. I to właśnie te wskazane motywy, każą mu zwracać uwagę na gesty nawiązujące do haseł i symboli nazizmu, wykonywane przez uczniów szkoły, w której uczy.</p>
<p>W piśmie procesowym z dnia 12 marca 2012r. (karta akt 52) powódka zmodyfikowała żądanie pozwu opisane w pkt. 3 w ten sposób, iż wnosi o zasądzenie od pozwanego <span class="anon-block">E. K.</span> zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powódki w kwocie 5.000 zł na rzecz Miejskiego <span class="anon-block"> Schroniska (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>, <span class="anon-block">(...)-(...) O.</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</strong>
</p>
<p>Powódka <span class="anon-block">B. O. (1)</span> i pozwany <span class="anon-block">E. K.</span> są nauczycielami historii zatrudnionymi w Publicznym <span class="anon-block"> Liceum Ogólnokształcącym nr (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span>.</p>
<p>
<em>
<!-- -->Okoliczność bezsporna.</em>
</p>
<p>Pozwany od wielu lat, w prowadzonej z pracodawcą, sądami oraz organami administracji publiczne, a także Kuratorium <span class="anon-block"> (...)</span>, korespondencji od dłuższego czasu pomawiał powódkę i stawiła jej zarzuty dotyczące działania i postępowanie niegodne nauczyciela, a mianowicie o to, iż brakuje jej kompetencji do wykonywania zawodu nauczyciela <span class="anon-block"> (...)</span>, nie podnoszeniu przez nią kwalifikacji zawodowych, nie realizowaniu założeń programowych z uczniami, braku patriotyzmu, łamaniu ustaw oświatowych, iż jest ona propagatorem kultury germańskiej oraz że krzewi u swoich uczniów poglądy nazistowskie, wychwala <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: </em>
</strong>
<em>
<!-- -->pismo pozwanego do Wicedyrektora <span class="anon-block"> (...)</span> nr 1 w <span class="anon-block">O.</span> z dnia 2.12.2011r. k.9 fragmentu pisma k. 12, skarga pozwanego z 16.06.2008r. <span class="anon-block">aneksami nr (...)</span> z 1.09.2006, <span class="anon-block">aneksem nr (...)</span> z 19.10.06,wraz z wykonaniem planu dochodu i przychodu za 2004r., - plan zajęć, skarga z 11.06.2008r wraz z <span class="anon-block">aneksem nr (...)</span> z 1.09.2007, aneksem nr z 1 09.2005, <span class="anon-block">aneksem nr (...)</span> z 12.07 <span class="anon-block">aneksem nr (...)</span> z 06, fragment protokołu rozprawy apelacyjnej, <span class="anon-block">aneksem nr (...)</span> z 13.12.07, <span class="anon-block">aneks nr (...)</span> z 25.02.08, pismo dyrektora szkoły do pozwanego z 10.01.08, pismo Prezydenta Miasta <span class="anon-block">O.</span> do pozwanego z 10.03.08, regulamin dofinansowania doskonalenia zawodowego nauczycieli LO nr 1 w <span class="anon-block">O.</span>, prośba pozwanego do dyrektora szkoły z 3.04.08, oświadczenie - prośby pozwanego do dyrekcji z 31.03.08, informacja o podyplomowych studiach kwalifikacyjnych, wniosek o przyznanie dofinansowania, pismo dyrektora do pozwanego z 8.04.08 i 2.04.08, przydział godzin zajęć dla nauczycieli za rok szkolny 2004-2005, pismo przyznającego dodatek motywacyjny z 30.08.04, protokół kontroli PIP w <span class="anon-block">O.</span> z 5.01.07, pismo Prezydenta Miasta <span class="anon-block">O.</span> do pozwanego z 12.09.07, pismo do pozwanego z <span class="anon-block"> (...)</span> Urzędu Wojewódzkiego z 6.11.06, pisma Kuratorium <span class="anon-block"> (...)</span> do pozwanego z 29.01.07, z wykaz nauczycieli I LO w <span class="anon-block">O.</span> , pismo Prezydenta Miasta <span class="anon-block">O.</span> , pismo Rady Miasta <span class="anon-block">O.</span> do pozwanego z 26.02.07, pismo dyrektora do pozwanego z 24.05.05, 2.01.07, 10.01.07, 30.10.07, 5.06.08, skarga pozwanego z 4.06.08, pismo dyrektora do pozwanego z 6.11.07, z <span class="anon-block">aneks nr (...)</span> z 17.09.07, fragment realizacji programu zajęć, <span class="anon-block">aneks nr (...)</span> z 1.09.06, uzasadnienie zmian organizacji szkoły, skarga pozwanego z 30.05.08, prośba pozwanego z 26.05.08, wykaz zastępstw w roku szkolnym 2007-2008, wykaz planu lekcji , wyniki szkolnego konkursu historycznego, odpowiedź pozwanego na apelację z 7.04.2006, artykuł "Nie groził nam palcem" , fragmentu artykułu z <span class="anon-block"> (...)</span> rankingu edukacyjnego , kolejnych fragmentów artykułu <span class="anon-block"> (...)</span> o tytułach "Zasłużyli na kałamarze, <span class="anon-block">G.</span> złotych kałamarzy", <span class="anon-block">aneks nr (...)</span>, wniosek prośby powoda, wniosek pozwanego z 25.05.09, protokół rozprawy z 10.04.09 w sprawie IV P 204/08 SO Opole, przydział zajęć dydaktycznych, artykułu <span class="anon-block"> (...)</span> "Zakuć zapamiętać, zarobić", ogłoszenie <span class="anon-block"> (...)</span> o konferencji z 15.09.04, informacja Biuro zarzutu Głównego <span class="anon-block"> (...)</span>, zaproszenie na sesję Popularno- Naukową z 7.10.04, artykuł <span class="anon-block"> (...)</span> "Rzesza Niewolników, a <span class="anon-block">C.</span> patrzy z boku, Niemcy uczą dzieci niemieckiego", prośba powoda z 25.05.05, 18.05.10, skarga pozwanego , list prezydenta z 19.06.10, wyjaśnienia dot. sprawy pozwanego z 7.05.10, kserokopia zwolnień lekarskich pozwanego , pismo dyrektora do pozwanego z 5.06.08, wyroku SO w Opolu wraz z uzasadnieniem z 24.09.09, w sprawie V Pa 80/09, skarga pozwanego z 15.02.2010, pismo Urzędu Miasta do Dyrekcji LO z 2009, pisma Urzędu Miasta <span class="anon-block">O.</span> do naczelnika Wydziału Kontroli Wewnętrznej Audytu , pisma Dyrektora LO do Wydziału Oświaty z 26.09.11, pismo Naczelnika wydziału oświaty do LO z 2010, z protokół posiedzenia Rady Pedagogicznej , pismo Prezydenta Miasta <span class="anon-block">O.</span> do pozwanego z 3.03.10, pismo Prezydenta Miasta <span class="anon-block">O.</span> do rady Miasta <span class="anon-block">O.</span> z 2010, pismo Prezydenta Miasta <span class="anon-block">O.</span> do pozwanego z 3.06.09, skarga pozwanego z 17.06.10, 24.06.10 , pismo pozwanego do Prezesa <span class="anon-block"> (...) Związku (...)</span> z 2009, protokół rozprawy z 17.08.05 w sprawie IV P 509.05, protokół rozprawy z 3.04.08 w sprawie IV P 26/08, protokół rozprawy z 10.04.09 w IV P 206/08 SR w Opolu, protokół rozprawy apelacyjnej z 2009, prośba pozwanego do SR z 13.01.09, zarządzenie sędziego z 19.01.09, decyzja Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej we <span class="anon-block">W.</span> z 17.04.07, pismo Dyrektora LO do pozwanego z 2008, odpowiedź na pozew do sprawy IV P 206/08, pismo pozwanego do sądu z 23.01.09, statut <span class="anon-block"> Publicznego (...)</span> nr 1 w <span class="anon-block">O.</span>, artykuł <span class="anon-block"> (...)</span> z 10.11.99 i 7.02.99, plan rozwoju nauczyciela mianowanego – pozwanego, pismo pozwanego do dyrekcji z 12.10.04, uchwała rady szkoły, propozycja zmian do statusu, pismo pozwanego do sądu z 14.06.2012, zaświadczenie z 10.11.03, zaświadczenie z 2.12.04, certyfikat z 3.08, zaświadczenie z 8.11.10, zaświadczenie z 9.11.10, zaświadczenie z 25.11.05, 24.11.07, certyfikat z 04, poświadczenie udziału z 4.04, zaświadczenie z 3.04.04i 18.04.12, zaświadczenie z 9.04, pismo dyrekcji do pozwanego , karty potwierdzenia uczestnictwa , zaproszenie do udziału w konferencji, zaświadczenie z 2005, potwierdzenie współpracy, zaświadczenie z 10.11.10, 24.11.10, pismo pozwanego do dyrekcji z 14.09.04, zaświadczenie z 9.11.12, 3.09.12, 16.10.04, wydruk ze strony internetowej szkoły, protokół rozprawy z 24.11.11, 31.05.12 w sprawie IV P 88/11, wyrok SO w Opolu w sprawie IV P 509./05, wyroku SO z 14.10.2010 z uzasadnienie w sprawie V Pa 139/10, wyrok SR z 10.09.10 w sprawie IV P 206/08: dokumenty znajdujące się na kartach akt 124- 290, i 292-433</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->zeznania świadka <span class="anon-block">M. B. (1)</span> nagranie z płyty Cd k. 115</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->zeznania świadka <span class="anon-block">A. S.</span> nagranie płyty Cd k. 115</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->zeznania świadka <span class="anon-block">P. W.</span> nagranie płyta Cd k. 441</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->zeznania powódki nagranie płyta Cd k. 442</em>
</p>
<p>W piśmie z dnia 16.02.2009r. w sprawie IV P 206/08 pozwany stwierdził, że powódka nie wykonuje należycie swoich obowiązków oraz podważał jej kompetencje jako nauczyciela. W piśmie tym znalazły się stwierdzenia: „ <span class="anon-block">D.</span>. M <span class="anon-block">B.</span> okłamuje również Sąd w kwestii oceny pracy zawodowej, jaką wystawia mgr <span class="anon-block">B. O.</span> i mgr <span class="anon-block">J. J.</span>, określając je mianem wyróżniających (teczki osobowe). Już sam fakt, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, będąc najpierw nauczycielem szkoły podstawowej, a następnie pracując w szkole wieczorowej została przeniesiona administracyjnie przez Kuratora Oświaty w 1990r. do <span class="anon-block"> (...)</span> nr 1 w <span class="anon-block">O.</span> – dyrekcja szkoły nie miała wpływu na jej przyjęcie (w teczce osobowej) mówi sam za siebie. Mimo, iż mgr <span class="anon-block">B. O.</span> nie wykonuje należycie swych obowiązków- o czym świadczy chociażby fakt, że na przestrzeni 2 miesięcy tj. od września do listopada 2007r. odbyła tylko 1 godzinę nauczania indywidualnego z uczennicą <span class="anon-block">J. C.</span> opóźnienia w realizacji programu sięgały 6 miesięcy o czym informowałem Radę Miasta <span class="anon-block">O.</span> (zał. 21) to mimo to dyr. M <span class="anon-block">B.</span> utrzymuje, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> jest wyróżniającą się pracownicą <span class="anon-block"> (...)</span> nr 1 w <span class="anon-block">O.</span> (pismo z 16.IX.2008r.) Kwestia kompetencji mgr J. <span class="anon-block">J.</span> i mgr <span class="anon-block">B. O.</span> jest w toku wyjaśniania (nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi od organów, do których zwróciłem się w tej sprawie)”</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong>
<em>
<!-- --> pismo z dnia 16.02.2009 r.14-15</em>
</p>
<p>W piśmie z dnia 18.04.2011r. pozwany zarzucił powódce, iż nie posiada ona kwalifikacji do nauczania przedmiotu <span class="anon-block"> (...)</span> sugerując jednocześnie iż nie wywiązuje się z obowiązków nauczyciela. W piśmie tym znalazły się stwierdzenia: „ wnoszę o przedłożenie przez dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> teczki osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span> na okoliczność wykazania otrzymania przez nią 300 zł dodatków motywacyjnych, jak też przydzielenia jej nauczania <span class="anon-block"> (...)</span> mimo braku w aktach zaświadczenia o ukończeniu studiów na tym kierunku, jak również wykazania nie wywiązywania się podstawowego obowiązku nauczyciela tj. wychowywania młodzieży w duchu patriotyzmu (KN).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong> <em>
<!-- -->pismo z dnia 18.04.2011r. k. 16</em>
</p>
<p>W piśmie z dnia 07.04.2009r. oraz z dnia 28.01.2009r. (kierowanym do Kuratorium <span class="anon-block"> (...)</span>) ponownie zarzuca powódce brak kwalifikacji. W pismach tych znalazły się następujące stwierdzenia: „Wysoki Sąd o rozważenie możliwości ich skserowania, co umożliwiałoby bezkolizyjne kontynuowanie obu spraw. Proszę również o nie wydawanie dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> teczek osobowych dr <span class="anon-block">J. P.</span>, mgr <span class="anon-block">B. O.</span> i mgr J. <span class="anon-block">J.</span>(…) „ Z kolei w teczce osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span> brak jest dokumentów poświadczających jej uprawnienia do nauczania <span class="anon-block"> (...)</span>. <span class="anon-block">D.</span>. <span class="anon-block">M. B.</span> twierdzi, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> posiada te uprawnienia jakoby na podstawie ukończenia studiów podyplomowych na UO (pismo procesowe z dnia 23.XII.2008r. –Wykaz Kwalifikacji <span class="anon-block"> (...)</span>). Centralna Komisja Egzaminacyjna w <span class="anon-block">W.</span>, do której zwróciłem się o wyjaśnienie legalności nabycia przez mgr <span class="anon-block">B. O.</span> kompetencji egzaminatora z <span class="anon-block"> (...)</span> stwierdziła, że w posiadaniu <span class="anon-block"> (...)</span> znajdują się dokumenty uprawniające Panią <span class="anon-block">B. O.</span> do prowadzenia zajęć z wiedzy o społeczeństwie we wszystkich typach szkół (zał. 4) Fakt użycia tego samego sformułowania co w wypadku mgr J. <span class="anon-block">J.</span> tj. nauczania we wszystkich typach szkół każe sądzić, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> być może posiada podobny dokument co mgr J. <span class="anon-block">J.</span>, zapewne firmowany również pieczęcią Dyrektora <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> –tłumaczyłoby to również to dlaczego dokumenty tego nie ma w teczce osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span>. Ponieważ jednak dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> twierdzi, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> posiada uprawnienia do nauczania WO , co potwierdza <span class="anon-block"> (...)</span> (…)” „natomiast w przypadku mgr <span class="anon-block">B. O.</span> nie zaniechał tego obowiązku i zgromadził w jej teczce osobowej wszystkie zaświadczenia dotyczące realizacji jej Planu rozwoju zawodowego na stopień nauczyciela dyplomowanego. Fakt, że niektóre z tych zaświadczeń noszą datę późniejszą od daty uzyskania przez mgr <span class="anon-block">B. O.</span> stopnia nauczyciela dyplomowanego nie stanowi żadnej sprzeczności albowiem mgr <span class="anon-block">B. O.</span> uzyskała w/w stopień w drugim terminie, gdyż w pierwszym Kuratorium jej tego nie uwzględniło(…)” „Ponadto w dn. 24.II.2009r. (dotarło <span class="anon-block"> (...)</span>) skierowałem do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej kolejne pismo, w którym prosiłem o wyszczególnienie konkretnych uprawnień mgr <span class="anon-block">B. O.</span> z <span class="anon-block"> (...)</span> którego termin na odpowiedź minął <span class="anon-block"> (...)</span>. niestety do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi (w razie potrzeby jestem gotów przedłożyć tę korespondencję)”</p>
<p>W piśmie z dnia 28.01.2009r. znajdują się następujące stwierdzenia: „Na jakiej podstawie stwierdziła Pani, że wszyscy nauczyciele zatrudnieni w <span class="anon-block"> (...)</span> nr 1 w <span class="anon-block">O.</span> posiadają przygotowanie pedagogiczne i wymagane kwalifikacje do nauczania przedmiotów, skoro teczki osobowe trzech z nich tj. mgr <span class="anon-block">B. O.</span> zawierające potwierdzenie tych kwalifikacji (lub nie zawierające) znajdują się od <span class="anon-block"> (...)</span>. w Sądzie Pracy w <span class="anon-block">O.</span>. Czyżby uwierzyła Pani dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> na słowo? W związku z tym na jakiej podstawie twierdzi Pani w szczególności, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> posiada kompetencje do nauczania <span class="anon-block"> (...)</span>, które uznał jej dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> (<span class="anon-block">Aneks nr (...)</span> do Arkusza organizacyjnego na rok szkolny 2008/2009 – Zestawienie nauczycieli, które przedłożyłem w moim piśmie z <span class="anon-block"> (...)</span>) tym bardziej, że w jej teczce osobowej nie ma żadnego potwierdzenia nabycia kompetencji z zakresu <span class="anon-block"> (...)</span>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong> <em>
<!-- -->pismo z dnia 07.04.009 r.k.17-21</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->pismo z dnia 28.01.2009 r. k.22-23</em>
</p>
<p>W piśmie z dnia 18.08.2008r. w sprawie prowadzonej przed SR Opole wydział IV Pracy sygn. akt IV P 26/08, pozwany zarzucił powódce brak kompetencji, oraz niepodnoszenie przez nią kwalifikacji zawodowych. Ponadto pozwany zarzucił powódce ,iż nigdy nie podjęła ona studiów podyplomowych w zakresie nauczania <span class="anon-block"> (...)</span>. W piśmie tym znalazły się stwierdzenia: „ Ponadto dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> wbrew zarządzeniu kuratora wyraźnie myli 2 pojęcia tj. poziom kwalifikacji ze stopniem awansu zawodowego – jest to szczególnie widoczne w przypadku mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, która posiada wprawdzie stopień nauczyciela dyplomowanego (awans zawodowy) co dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> szczególnie eksponuje (zał. 3) natomiast nie posiada „oprócz historii” żadnych kwalifikacji do nauczania innego przedmiotu (poziom kwalifikacji) starając się przekonać Sąd, że stopień awansu zawodowego jest tożsamy z poziomem kwalifikacji (…) „ Jest to celowe działanie dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> mające na celu ukrycie braków kompetencji zaufanej nauczycielki dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> mgr <span class="anon-block">B. O.</span> , która w ogóle nie podnosi swoich kwalifikacji zawodowych co jest niezgodne z ustawami oświatowymi (Karta Nauczyciela nakłada na niego obowiązek doskonalenia zawodowego) a mimo to dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> nie tylko, że przydziela jej co roku pełną obsadę godzin z historii (w aktach) ale również fałszuje informacje na temat jej kompetencji. W 2006r. w piśmie procesowym dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> stwierdził <span class="anon-block">B. O.</span> (…) kontynuuje studia podyplomowe w zakresie nauczania <span class="anon-block"> (...)</span> co jest zgodne z potrzebami szkoły (zał. 14) co nie jest zgodne z prawdą – mgr <span class="anon-block">B. O.</span> nigdy nie podjęła nawet studiów podyplomowych na tym kierunku (…)”</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong>
<em>
<!-- --> pismo z dnia 18.08.2008 r. k.24</em>
</p>
<p>Taki sam zarzut postawił pozwany w piśmie skierowanym do kuratora oświaty 17.03.2009r. oraz w piśmie z dnia 05.01.2009r. W piśmie tym znalazły się stwierdzenia: „Ponieważ trudno jest mi zgodzić się z Pani twierdzeniem, że Kurator Oświaty w <span class="anon-block">O.</span> pismem z dn. 4 II 2009r. wypowiedział się w zakresie kwalifikacji posiadanych przez Panią <span class="anon-block">B. O.</span>, gdyż w piśmie tym Pani zastępca stwierdził jedynie, że ,Pani <span class="anon-block">O.</span> 4 lutego 2007r. ukończyła studia podyplomowe w zakresie wiedzy o społeczeństwie. świadectwo ukończenia studiów podyplomowych znajduje się w jej aktach osobowych". Ponieważ w aktach osobowych mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, znajdujących się w Sądzie Pracy w <span class="anon-block">O.</span> nie ma żadnego świadectwa ukończenia jakichkolwiek studiów podyplomowych, o czym informowałem Panią kilkakrotnie, w związku z czym istnieje podejrzenie, że świadectwo to, które ponoć znajduje się w kopii akt osobowych w <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span>, jest dokumentem sfałszowanym, o czym świadczy chociażby to, że nie zostało przedłożone przez dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> do Sądu Pracy, proszę o podanie jaka uczelnia wystawiła to świadectwo, z jakim numerem ewidencyjnym i kto się pod nim podpisał. Ponieważ akta osobowe mgr <span class="anon-block">B. O.</span> zostały mi udostępnione przez Sąd Pracy uważam, że mam prawo do zapoznania się z ich całością, tym bardziej, że przed Sądem Pracy toczy się postępowanie , które na celu ma rozstrzygnięcie, który z nauczycieli posiada faktyczne kompetencje do nauczania tego przedmiotu. Ad. 3 (…) „ niniejszym przedkładam skargę, którą złożyłem w dn. 4 VI 2008r. na ręce Przewodniczącego Rady Miasta <span class="anon-block">O.</span> (zał. 3) i proszę o zajęcie się sprawą „prowadzenia" przez mgr <span class="anon-block">B. O.</span> indywidualnego toku nauczania, tym bardziej, że w roku obecnym otrzymała ona również taki przydział”</p>
<p>W piśmie z dnia 5.01.2009r. znalazły się stwierdzenia: „ Ponieważ Pan. <span class="anon-block">L. D.</span> twierdzi, że „przygotowanie wynikowych planów nauczania obowiązywało wszystkich nauczycieli" (zał. 2 str.3) - twierdzę, że tak nie było i nie jest i dlatego proszę o przesłanie mi Wynikowego Planu Nauczania tylko jednego nauczyciela historii tj. mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, która jest przewodniczącą Zespołu przedmiotowego nauczycieli historii, gdyż twierdzę, że osoba ta nigdy nie posiadała, ani obecnie nie posiada Wynikowego Planu Nauczania z historii(…)” „ Ponieważ Pan. <span class="anon-block">L. D.</span>, nie pytany o to przez PIP (zał.3), stwierdził, że nie posiadam kwalifikacji do nauczania przedmiotu <span class="anon-block"> (...)</span> (zał. 2 str.4), proszę o udzielenie mi odpowiedzi czy mgr <span class="anon-block">B. O.</span> kontynuowała studia podyplomowe z <span class="anon-block"> (...)</span>, tak jak twierdzi to dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> (zał. 12) gdyż moim zdaniem jest to ewidentne kłamstwo, albowiem osoba ta nigdy nie podjęła studiów na tym kierunku (…)” „ Podobnie rzecz się miała z kolejnym nauczycielem historii mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, która 3 lata temu nie podjęła się roli wychowawcy klasy, mimo, iż miała taki przydział w Arkuszu organizacyjnym - dlatego, że ja nie byłem jej konkurentem gdyż zostałem przez dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> bezprawnie zwolniony z pracy. Obecnie, gdy wniosłem sprawę do Sądu mgr <span class="anon-block">B. O.</span> otrzymała od dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> przydział wychowawcy klasy, który tym razem przyjęła (…)”</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong> <em>
<!-- -->pismo z dnia 17.03.2009 r. k. 25-27,</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->pismo z dnia 05.01.2009 r. k.28-31</em>
</p>
<p>W piśmie z dnia 29.08.2011r. kierowanym do Sądu Rejonowego w Opolu pozwany zarzuca powódce brak patriotyzmu wskazując przy tym na to, że nie uczestniczyła ona w sesji zorganizowanej przez Urząd Miasta <span class="anon-block">O.</span> dot. pamięci historycznej w wychowa młodzieży. Ponadto zarzucił jej stronienie od wszelkich przedsięwzięć związanych z wychowaniem patriotycznym. W piśmie tym znalazły się stwierdzenia: „W związku z faktem podtrzymywania przez pozwanego nieprawdziwych ocen na mój temat, zawartych zarówno w odpowiedzi na pozew z dnia 1 IV 2011r., jak również w trakcie rozpraw sądowych (18 i 25 VIII 2011r.), dotyczących „braku współpracy zarówno : zespołem przedmiotowym historii i <span class="anon-block"> (...)</span>, jak taż dyrekcją szkoły co zdaniem pozwanego powoduje, iż nie otrzymałem do tej pory żadnej nagrody dyrektora, a moje dodatki są mniejsze od dodatków motywacyjnych mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, która pełni funkcję przewodniczącej zespołu przedmiotowego, odpowiada za organizację wymiany międzynarodowej szkoły, aktywnie współpracuje z instytucjami kulturalno oświatowymi <span class="anon-block">O.</span>" (odpowiedź na pozew s 2-3), jak też z nie przedłożeniem powodowi załączników, które poświadczałyby te zarzuty, niniejszym przedkładam dokumenty, które świadczą o czymś wręcz przeciwnym i proszę Sąd o włączenie ich w skład akt niniejszej sprawy (…)” „Ponieważ nie mogłem skserować tych dokumentów (odmówiły mi tego pracownice sekretariatu Sądu)(…)”, „Moje zarzuty potwierdza również kolejny fakt - tj. dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> w swojej odpowiedzi na pozew przekazał wprawdzie pismo - wyciąg z teczki osobowej (póz. 109) o wysokości dodatku motywacyjnego mgr <span class="anon-block">B. O.</span> (150 zł.), jednak nie przekazał do Sądu teczki mgr <span class="anon-block">B. O.</span> i w dalszym ciągu odmawia jej przekazania (…)” , „dotyczą skonstruowania przez mgr <span class="anon-block">B. O.</span> testów sprawdzających wiedzę z historii ponieważ zawsze dbałem o interes ucznia zarzuciłem mgr <span class="anon-block">B. O.</span> wadliwą konstrukcję części oceniającej - zdaniem mgr <span class="anon-block">B. O.</span> uczeń, aby otrzymać ocenę dopuszczającą musiał uzyskać 50 % punktów, co moim zdaniem było dla nich krzywdzące. Powoływałem się na opracowania metodyczne, jak też na punktację maturalną, która umożliwia osiągnięcie oceny dopuszczającej już przy 30 % punktów (zał. 2a). W dniu 20 VI 2005r dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> poparł system oceniania mgr <span class="anon-block">B. O.</span> w załączeniu przedłożył również stanowisko mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, która twierdziła, że jej punktacja była właściwa –zał. 2b)(…)”, „ Nieprawdziwe jest twierdzenie mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, które zdaniem dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> ma mnie obciążać p. <span class="anon-block">K.</span> z własnej woli nie brał udziału w opracowaniu testów sprawdzających(…)”, „dyr. M <span class="anon-block">B.</span> zaczął zlecać te zadania mgr <span class="anon-block">B. O.</span>(…)”, „ Czyżby maiłoby to oznaczać, że współpraca z dyrekcją i Zespołem przedmiotowym historii i <span class="anon-block"> (...)</span> polega na tym, że należy zgadzać się bezkrytycznie ze wszystkim co robią dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> i mgr <span class="anon-block">B. O.</span>?(…)” „dotyczącego m.in. szykanowania mnie przez mgr <span class="anon-block">B. O.</span> podczas konferencji Rady Pedagogicznej (zał. ., 6e). Ponieważ dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> stawia mi za wzór do naśladowania mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, następująco ją charakteryzując: pełni funkcję przewodniczącej zespołu przedmiotowego, odpowiada za organizację wymiany międzynarodowej szkoły, aktywnie współpracuje z instytucjami kulturalno oświatowymi <span class="anon-block">O.</span>, posiada wyróżniającą ocenę pracy"(odpowiedź na pozew s 2-3), niniejszym pozwolę sobie przedłożyć dokumenty, które zaprzeczają słowom dyr. <span class="anon-block">M. B.</span>. Dziwnym trafem dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> nie wymienił nazw instytucji kulturalno – oświatowych <span class="anon-block">O.</span> z którymi współpracuje mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, gdyż jest to jedynie Dom współpracy polsko - niemieckiej i to z siedzibą w <span class="anon-block">G.</span>. Całą tę kwestię, w oparciu o teczkę osobową mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, opisałem w moim piśmie procesowym z dnia 26 I 2009r. (IVP 206/08) - proszę o włączenie tego dokumentu do akt niniejszej sprawy, ponieważ uważam, że jest to podstawowa kwestia, która różni mnie od mgr <span class="anon-block">B. O.</span> i powoduje jednocześnie prześladowanie mnie przez dyr. <span class="anon-block">M. B.</span>(…)” , „ Moim zdaniem dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> dyskryminuje mnie ze względu na moja polską narodowość, z tych też względów bezgranicznie popiera mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, której działalność dydaktyczno-wychowawcza zasadniczo różni się od mojej (moje pismo procesowe z dnia <span class="anon-block"> (...)</span>.(<span class="anon-block"> (...)</span>) (…)”, „Oczywiście mgr <span class="anon-block">B. O.</span> należy do konkurencyjnego związku tj. do koła <span class="anon-block"> (...)</span> którego była nawet przewodniczącą, łatwo zgadnąć że dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> współpracuje z tym właśnie związkiem zawodowym. <span class="anon-block">D.</span>. <span class="anon-block">M. B.</span> wystawił mgr <span class="anon-block">B. O.</span> wyróżniającą ocenę pracy mimo, iż nie wykonuje ona swych podstawowych obowiązków służbowych np. 2007r., czy też słynie z tego, że w ogóle nie wpisuje tematów lekcyjnych w dziennikach - w zestawieniu sporządzonym przez dyrekcję <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span> z końca 2010r. bezsprzecznie zajęła l miejsce z liczbę 25 nie wpisanych tematów (zał. 7b). Pozwolę sobie zauważyć, że ja w tym zestawieniu zająłem z ostatnich miejsc (z jednym nie wpisanym tematem). <span class="anon-block">D.</span>. <span class="anon-block">M. B.</span> za wszelką cenę stara się przysporzyć mgr <span class="anon-block">B. O.</span> sukcesów dydaktycznych nawet kosztem innych nauczycieli. Niniejszym przedkładam dokument, który świadczy, że za zgodą dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> mgr. <span class="anon-block">B. O.</span> podszyła się pod opiekuna mojego ucznia, który został finalistą ogólnopolskiego konkursu (zał. 7c)(…)”, „W dniu 10 Xl 2003r. wraz z członkiem zespołu przedmiotowego historii i <span class="anon-block"> (...)</span> mgr <span class="anon-block">B. Ż.</span> (ówczesną dyrektor szkoły) wziąłem udział w sesji zorganizowanej przez Urząd Miasta <span class="anon-block">O.</span> na temat „Pamięć historyczna w wychowaniu młodzieży" (zał. 9). Dziwnym trafem mgr <span class="anon-block">B. O.</span> nie była zainteresowana wzięciem udziału w tej sesji, gdyż była ona poświęcona rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918r.(…)”, „Jest rzeczą znamienną, że we wszystkich wymienionych przeze mnie wydarzeniach nazwisko mgr <span class="anon-block">B. O.</span> pojawia się jedynie raz tj. w kwestii przydziału dodatkowych godzin historii. Potwierdza się to co pisałem wcześniej że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> stroni wyraźnie od wszelkich przedsięwzięć związanych z wychowaniem patriotycznym młodzieży w duchu Polskości mimo, iż obowiązek taki nakładają na nią ustawy edukacyjne tj. Karta Nauczyciela z 1982r. (…)” ,<span class="anon-block">B. O.</span> do których zwracał się przedstawiciel wydawnictwa nie podjęła się tej pracy(…), „ gdyż moim zdaniem mgr <span class="anon-block">B. O.</span> będąc przewodniczącą zespołu przedmiotowego historii i <span class="anon-block"> (...)</span> zaniedbuje swoje obowiązki w tej dziedzinie mimo, iż otrzymuje zwiększony dodatek motywacyjny (…)”</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong> <em>
<!-- -->pismo z dnia 29.08.2011r.k.32-38</em>
</p>
<p>W piśmie z dnia 23.01.2009r. pozwany zarzucił powódce łamanie ustaw oświatowych, oraz nazwał ją propagatorem kultury germańskiej. Pozwany jednocześnie stwierdził, iż działania podejmowane przez powódkę, w ramach obowiązków zawodowych, są działaniami antypatriotycznymi. Wszystkie zawarte tam wypowiedzi sugerują, iż poprzez swoje antypatriotyczne zachowanie, krzewienie kultury germańskiej, współpracę z Domem <span class="anon-block"> (...)</span>, przygotowany przez powódkę ironiczny artykuł dotyczący <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">H.</span>, krzewi u swoich uczniów poglądy nazistowskie. Potwierdzać miałby to fakt, iż jeden z uczniów powódki manifestował swoje poglądy nazistowskim pozdrowieniem. W piśmie tym znalazły się stwierdzenia: „W swym piśmie z dn. 22 XII 2008r. dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> stwierdził „zarzuty powoda dotyczące pracy innych nauczycieli są nieprawdziwe i pozostają w sprzeczności z obiektywną oceną ich pracy, a oceny pracy nauczyciela dokonuje dyrektor szkoły", z czym nie mogę się absolutnie zgodzić. Podtrzymuję moje twierdzenia dotyczące łamania przez mgr <span class="anon-block">B. O.</span> ustaw oświatowych i nieobiektywnej oceny jej pracy dokonywanej przez dyr. <span class="anon-block">M. B.</span>. Pozwolę sobie zacząć od głównego powodu, dla którego dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> pozbawił mnie w 2005r. po raz pierwszy pracy i powód ten w dalszym ciągu jest aktualny - co spowodowało również pozbawienie mnie pracy w 2008r. i bezpośrednio związane jest z mgr <span class="anon-block">B. O.</span>. Powodem tym nie jest brak godzin, które pokryłyby mój etat (do czego ustosunkuję się w kolejnym piśmie), lecz moja patriotyczna postawa i wpajanie jej młodzieży szkolnej, co jest solą w oku nie tylko dyr. <span class="anon-block">M. B.</span>, ale i mgr <span class="anon-block">B. O.</span>. Osoby te ewidentnie łamią prawo oświatowe - Karta Nauczyciela <span class="anon-block"> (...)</span> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910950425" title="Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty - Dz. U. z 1991 r. Nr 95, poz. 425 ()">Ustawa o systemie oświaty z 1991</a> (zał. l), jak też Statut <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span> (§ 5, pkt 2 - w/w Statut przedłożyłem już w Sądzie), które wręcz obligują do wychowywania młodzieży w duchu patriotycznym i poszanowaniu dla polskiego dziedzictwa kulturowego. Wbrew tym aktom osoby te nie czynią tego, wręcz przeciwnie, są zagorzałymi propagatorami kultury germańskiej, pomijając zupełnie swoje powinności wynikające z obowiązku wychowywania młodzieży w duchu polskiego patriotyzmu. Stąd właśnie wynikają tak pochlebne oceny dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> dla pracy pedagogicznej mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, a nie wynikają one z rzeczywistego zaangażowania dydaktycznego mgr <span class="anon-block">B. O.</span>. To właśnie mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, która nie pełniąc żadnej funkcji kierowniczej, odgrywa mimo to dużą rolę w zarządzaniu <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span>, już w kwietniu 2005r., a więc na miesiąc przed formalnym wypowiedzeniem mi umowy o pracę przez dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> rozgłaszała informację, że wkrótce zostanę zwolniony. Oczywiście na główny powód mojego zwolnienia i na pozycję w <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span> mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, która reprezentuje odmienną niż ja wizję wychowania młodzieży - tj. w duchu kultury germańskiej zwracałem już uwagę w moim pozwie z dn. 31 V 2005r. i innych pismach procesowych (akta nr IV P 509/05, które wchodzą również w skład akt niniejszej sprawy). Oczywiście dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> w swoim piśmie z dn. 30 VI 2005r. (IV P 509/05) zaprzeczał tym twierdzeniom (w aktach). Po przedłożeniu jednak w dn. 23 XII 2008r. teczki osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span> okazało się, ze dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> okłamywał Sąd już w 2005r. - usuwając część informacji z teczki osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span> dotyczących jej zaangażowania w propagowanie kultury niemieckiej w <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span>, tak jak czyni to obecnie - ukrywając rzeczywisty powód, mojego zwolnienia. W swoim pozwie z dn. 3 IV 2005r. stwierdziłem, że dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> bez zastrzeżeń zatwierdził refundację nauki języka niemieckiego mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, odmawiając refundacji moich studiów podyplomowych – czemu dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> oczywiście zaprzeczył. Potwierdzenie prawdziwości mojej informacji znajduje się w teczce osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, gdzie dowiadujemy się, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> ukończyła popołudniowy kurs języka niemieckiego (pozycja 108 - zaświadczenie nr DO - <span class="anon-block"> (...)</span> wystawione w dn. 26 IV 2005r. przez <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span>). W moim pozwie twierdziłem też, że dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> godzi się na wyjazdy młodzieży do muzeów berlińskich, oczywiście z inicjatywy mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, czemu dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> zaprzeczał w odpowiedzi na mój pozew - pismo z dn. 30 VI 2005r. (IVP 509/05). To, że dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> okłamywał wówczas Sąd jest oczywiste - wyjazdy takie w dalszym ciągu są organizowane i to przez mgr <span class="anon-block">B. O.</span> (zał. 2). W pozwie z dn. 3 l V 2005r. twierdziłem, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> jest też zaufaną osobą dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> w dziedzinie łączności z Domem współpracy polsko - niemieckiej (w aktach), czemu dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> oczywiście zaprzeczył w odpowiedzi na mój pozew w piśmie z dn. 30 VI 2005r. Zasadność mojego twierdzenia w tym względzie potwierdza zaświadczenie firmowane przez Dom współpracy polsko - niemieckiej z dn. 26 X 2005r., znajdujące się w teczce osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span> (póz. 122) Podobne zaświadczenie z dn. 6 VI 2004r., które potwierdza, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> współpracowała już wcześniej z Domem współpracy polsko - niemieckiej znajduje się w jej teczce osobowej (póz. 96).(…)”, „Ponadto o ewidentnym propagowaniu przez dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> kultury niemieckiej świadczą również liczne ogłoszenia, dotyczące różnego rodzaju imprez kulturalnych z zakresu kultury germańskiej, które masowo zaczęły pojawiać się w <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span> wraz z objęciem przez mgr <span class="anon-block">M. B.</span> funkcji dyrektora tej placówki, które przedłożyłem wraz z moim pozwem (w aktach sprawy IV P 509/05). Oczywiście o tym procederze świadczy też zawartość teczki osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, w: której znajdują się nie tylko wymienione już przeze mnie powyżej zaświadczenia -zgoda na refundację kursuj, niemieckiego dla mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, jej kontakty z Domem współpracy polsko - niemieckiej, ale też inne proniemieckie przedsięwzięcia mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, akceptowane przez dyr. <span class="anon-block">M. B.</span>. W czerwcu 2005r. mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, konferencji pt. <span class="anon-block"> (...)</span> niemieckie spotkania na Śląsku <span class="anon-block"> (...)</span>" (poz. 113 w jej teczce osobowej). W dn. 26 X 2005r. mgr <span class="anon-block">B. O.</span> za zgodą dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> wzięła udział w konferencji dotyczącej stosunków niemiecko - polsko - ukraińskich (póz. 122 w jej teczce osobowej). W dn. 17.11 2006r. mgr <span class="anon-block">B. O.</span> z aprobatą dyr. M <span class="anon-block">B.</span> uczestniczyła w 2006r. mgr. <span class="anon-block">B. O.</span> za zgoda dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> wzięła udział w kolejnym spotkaniu dotyczącym stosunków polsko - niemieckich na Śląsku (poz. 121 w jej teczce osobowej). Natomiast pod pozycją 153 znajduje się zaświadczenie z 2008r. dotyczące udziału mgr <span class="anon-block">B. O.</span> w szkoleniu „Szlaki wielokulturowości". Dziwnym trafem w teczce osobowej mgr <span class="anon-block">B. O.</span> brak jest zaświadczeń o ukończonych kursach dotyczących polskich tradycji patriotycznych, polskich wartości narodowych, czy też polskiej kultury, mimo, iż mgr <span class="anon-block">B. O.</span> obligują do wychowywania młodzieży w duchu patriotyzmu zarówno Karta Nauczyciela, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910950425" title="Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty - Dz. U. z 1991 r. Nr 95, poz. 425 ()">Ustawa o systemie oświaty</a> (zał. l), jak i Statut <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span>. Warto zauważyć, że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> dostrzega pojęcie Polski jako Ojczyzny tylko w kontekście „Polski - Ojczyzny nie tylko Polaków". Ponieważ dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> nie widzi nic niestosownego w poczynaniach mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, mało tego twierdzi w piśmie procesowym z dn. 16 IX 2008 r., że mgr <span class="anon-block">B. O.</span> „cechuje wzorowa współpraca z dyrekcją szkoły" (w aktach) jestem zmuszony przedłożyć artykuły autorstwa mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, które zamieszczała ona w <span class="anon-block"> (...)</span>, korzystając z faktu, że jednym z redaktorów <span class="anon-block"> (...)</span> jest jej mąż. <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">B. O.</span> pisząc pod panieńskim nazwiskiem <span class="anon-block">P.</span> (nazwisko rodowe mgr <span class="anon-block">B. O.</span> - tj. <span class="anon-block">P.</span> znajduje się w jej teczce osobowej - na Dyplomie ukończenia studiów) wzięła w obronę nie tylko <span class="anon-block">J. G.</span> pisząc m. in., że Jako katolik me chciał plamić rąk zbrodnią ", ale też samego <span class="anon-block">A. H.</span>, twierdząc, że ślub z nim był zaszczytem dla <span class="anon-block">E. B.</span>, która wychodząc za <span class="anon-block">H.</span> nie tylko dostąpiła zaszczytu, ale została „sowicie wynagrodzona" (zał. 4). Jeszcze dalej w swym artykule poszedł mąż <span class="anon-block">B. O.</span> - red. <span class="anon-block">M. O.</span> (…)”, „ Oprócz tandemu, który tworzą dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> i małżeństwo <span class="anon-block">O.</span>, bardzo ważną postacią, która z nimi współpracuje i pomaga realizować ich plany pozbycia się mnie z funkcji nauczyciela historii w <span class="anon-block"> (...)</span> nr l, gdyż wprowadzałem w życie Ustawy <span class="anon-block"> (...)</span> dotyczące wychowania młodzieży w polskim duchu patriotycznym był i jest red. <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">K. Z.</span>, który nieprawdziwymi oskarżeniami na łamach <span class="anon-block"> (...)</span> starał się doprowadzić do zwolnienia mnie z pracy. Na fakt ten wskazywałem już w moim pozwie z dn. 3l V 2005r. (w aktach IVP 509/05). Natomiast w piśmie procesowym z dn. 9 IX 2005r. (s.2) napisałem „moje kłopoty zaczęły się po opublikowaniu szkalującego mnie artykułu przez red. <span class="anon-block">K. Z.</span> kolegi męża mgr <span class="anon-block">B. O.</span> i znajomego dyr. <span class="anon-block">M. B.</span>. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w redagowaniu tego artykułu uczestniczyła mgr <span class="anon-block">B. O.</span> " (IVP 509/05).(…)” „Według mnie w/w osoby powiązane ze sobą zajmując tak eksponowane stanowiska - tj. wiceprezydenta Miasta <span class="anon-block">O.</span> - <span class="anon-block">A. K.</span>, redaktora naczelnego <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">K. Z.</span>, dyrektora <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span> - <span class="anon-block">M. B.</span> i ich znajomi - małżeństwo <span class="anon-block">O.</span> nie mogą znieść faktu, że jeden nauczyciel stoi na drodze realizacji ich planów propagowania wśród młodzieży szkolnej kultury niemieckiej, kosztem polskich wartości, w prestiżowej placówce oświatowej jaką jest <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span>, postanowiły więc się go pozbyć za wszelką cenę.(…)”, „Uważam, że nie bez znaczenia dla sprawy jest fakt, że wymieniony w moim piśmie do dyrekcji <span class="anon-block"> (...)</span> 1 w <span class="anon-block">O.</span> uczeń który publicznie manifestował swoje skrajne poglądy polityczne poprzez używanie nazistowskiego pozdrowienia (podniesienie ręki) nie tylko pobierał naukę historii u mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, ale była ona również jego wychowawczynią (…)”</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong> <em>
<!-- -->pismo z dnia 23.01.2009 r. k.39-43</em>
</p>
<p>W innych zaś pismach pozwany wskazał, iż powódka staje w obronie wodza III Rzeszy niemieckiej publikując w prasie materiały gloryfikujące <span class="anon-block">A. H.</span>, wciągając w swoja propagandę <span class="anon-block"> (...)</span> nr 1 w <span class="anon-block">O.</span> oraz zachęca do udziału w sesji dotyczącej niemieckiego nazisty W. <span class="anon-block">H.</span>, organizowanej przez Dom współpracy polsko-niemieckiej, który wzywał młodzież szkolną do degustacji wina (pomimo, iż na plakacie dotyczącym sesji nie było mowy o żadnej degustacji win).</p>
<p>W piśmie z dnia 2.12.2011r. skierowanym do W-ce Dyrektora <span class="anon-block"> (...)</span> nr w <span class="anon-block">O.</span> pozwany pisze : „ Moje odwołanie obciążałoby bezpośrednio mgr <span class="anon-block">B. O.</span> i jej męża, gdyż publikują oni w prasie materiału gloryfikujące <span class="anon-block">A. H.</span>.”</p>
<p>W piśmie z 18.05.2009r. kierowanym do Przewodniczącego Rady Miasta <span class="anon-block">O.</span>, pozwany pisze : „ <span class="anon-block">D.</span>. <span class="anon-block">M. B.</span> nie zna i nie stosuje Uchwały Rady Miasta <span class="anon-block">O.</span> z dn.16.09.1999r., dotyczącej zasad rozliczaniami pensum nauczycieli oraz przepisów dotyczących ciszy wyborczej i sposobów eksponowania polskiej flagi, natomiast sowicie nagradza i „wzorowo” współpracuje z nauczycielką, która gloryfikuje <span class="anon-block">A. H.</span> – tj. <span class="anon-block">B. O.</span> , tym samym łamiąc <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 256)">art. 256kk</a>”.(…)” To właśnie mgr <span class="anon-block">B. O.</span> jest osobą, która łamie art. 256k.k. zakazującego gloryfikowanie systemu faszystowskiego, a mimo to dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> przydziela jej najwyższe dodatki motywacyjne ( do 300 zł).”(…) „ Podobny klucz stosuje również mgr <span class="anon-block">B. O.</span> – apologetka <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>(zał.55)” .</p>
<p>W piśmie z dnia 25.05.2009r. adresowanym także do Przewodniczącego Rady Miasta <span class="anon-block">O.</span>, pozwany pisze: „ <span class="anon-block">P.</span> dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> i mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, którzy jawnie propagują wszystko co germańskie, nie wyłączając rzeczy sprzecznych z prawem np. gloryfikacja <span class="anon-block">A. H.</span> (<span class="anon-block">B. O.</span>)”.</p>
<p>Powódka napisała dwa artykuły opublikowane w <span class="anon-block"> (...)</span> w cyklu „Awanturnicy, kochankowie, królowie”, ukazującym się w wydaniach sobotnio- niedzielnych o tytułach „ Dramat w bunkrze” pochodzący z 20-21 lipca 1996r. i <span class="anon-block"> (...)</span> z 14-15 października 1995r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong>
<em>
<!-- --> pismo z dnia 31 października 2011 r. k.12,</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->pismo do wicedyrektor <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span> z dnia 2 grudnia 2011 r. k.9-11,</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->pismo z 18.05.2009r. k. 201-211,</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->pismo z 25.05.2009r. k. 212-215,</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->kopia artykułów Dramat w bunkrze” pochodzący z 20-21 lipca 1996r. i <span class="anon-block"> (...)</span> z 14-15 października 1995r. k. 70</em>
</p>
<p>Stwierdzenia i zarzuty formułowane w stosunku do powódki przez pozwanego wpłynęły na ocenę <span class="anon-block">B. O. (1)</span> jako pedagoga. Doprowadziły do podważenia wiarygodności powódki jako nauczyciela historii nie tylko wśród uczniów (pozwany na lekcjach przekazywał uczniom nieprawdziwe informacje dot. powódki) ale również dyrekcji szkoły w której pracuje i pozostałej kadry nauczycielskiej. Wizerunek zawodowy <span class="anon-block">B. O. (1)</span>, w wyniku pism pozwanego został nadszarpnięty.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong>
<em>
<!-- --> zeznania świadka <span class="anon-block">M. B. (1)</span> nagranie z płyty Cd k. 115</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->zeznania świadka <span class="anon-block">J. J. (3)</span> nagranie z płyty Cd k. 115</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->zeznania świadka <span class="anon-block">A. S.</span> nagranie płyty Cd k. 115</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->zeznania powódki nagranie płyta Cd k. 442</em>
</p>
<p>W związku z licznym skargami ze strony pozwanego adresowanymi w stosunku do powódki <span class="anon-block"> (...)</span> Kurator Oświaty wypowiedział się w sprawie kwalifikacji m.in. <span class="anon-block">B. O. (1)</span>, <span class="anon-block">J. J. (3)</span>, <span class="anon-block">J. J. (4)</span> pozytywnie opiniując arkusz organizacyjny szkoły na rok szkolny 2008/09. Kwalifikacje powódki jako nauczyciela zostały zbadane w wyniku skarg wnoszonych do <span class="anon-block"> (...)</span> Kuratora Oświaty. Kurator przekazał pozwanemu informację, iż wymienieni nauczyciele w tym również powódka posiadają kwalifikacje do nauczania przedmiotów lub rodzaju prowadzonych zajęć. Centralna Komisja Egzaminacyjna potwierdziła w piśmie ferowanym do <span class="anon-block">E. K.</span>, że powódka ma uprawnienia do prowadzenia zajęć z przedmiotu <span class="anon-block"> (...)</span> we wszystkich typach szkół.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong>
<em>
<!-- --> pismo Kuratorium <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span> z dnia 02.04.2009r. k. 47</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->zeznania świadka <span class="anon-block">M. B. (1)</span> nagranie z płyty Cd k. 115</em>
</p>
<p>Powódka jest wyróżniającą się pracownicą <span class="anon-block"> (...)</span> nr 1 w <span class="anon-block">O.</span>. Jest nauczycielem który bardzo aktywnie działa na polu funkcjonowania szkoły nie tylko w kwestii nauczanego przedmiotu historii i realizacji zadań dydaktycznych, ale również w szczególności działalności poza lekcyjnej. Jest organizatorem wielu ciekawych konkursów w szkole. Współpracuje z wieloma organizacjami np. Miejskim <span class="anon-block"> Ośrodkiem (...)</span>, z <span class="anon-block"> Wojewódzkim Ośrodkiem (...)</span> z Domem <span class="anon-block"> (...)</span> , z organizacjami turystycznymi w ramach projektów edukacyjnych organizując wyjazdy za granicę dla dzieci. Działalność powódki zyskuje akceptacje i poparcie nie tylko ze strony dyrekcji szkoły, ale również ze strony pozostałych nauczycieli, uczniów, a także rodziców. Powódka w związku ze swoją pracą i działalnością dla młodzieży co roku otrzymuje nagrodę dyrektora.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong>
<em>
<!-- --> zeznania świadka <span class="anon-block">M. B. (1)</span> nagranie z płyty Cd k. 115</em>
</p>
<p>Mimo wezwania do przeproszenia powódki oraz zaniechania swoich działań pozwany całkowicie je zignorował.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód:</em>
</strong>
<em>
<!-- --> wezwanie z dnia 30.12.2011 r. wraz z dowodem nadania k. 8</em>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd zważył co następuje:</strong>
</p>
<p>Powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.</p>
<p>Powódka wniosła ochronę dóbr osobistych w postaci czci i dobrego imienia w związku z niezgodnymi z prawdą stwierdzeniami i zarzutami pozwanego dotyczącymi łamania przez powódkę ustaw oświatowych , propagowania przez nią idei nazistowskich.</p>
<p>Zdaniem powódki pozwany, w prowadzonej z pracodawcą, sądami oraz organami administracji korespondencji, od dłuższego czasu pomawia powódkę o działania i postępowanie niegodne nauczyciela, a mianowicie o to, iż brakuje jej kompetencji do wykonywania zawodu nauczyciela, o nie podnoszeniu przez nią kwalifikacji zawodowych, braku patriotyzmu, łamaniu ustaw oświatowych, iż jest ona propagatorem kultury germańskiej, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu oraz że krzewi u swoich uczniów poglądy nazistowskie, wychwala <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>, jak również do złożenia oświadczenia o treści wskazanej w pozwie.</p>
<p>Pozwany z kolei wnosząc o oddalenie pozwu w całości, ponosił, iż zarzuty stawiane przez powódkę są zbyt ogólne, a ponadto pozwany pisząc pisma o który wspomina powódka, działa w swej obranie , ponieważ pozostaje w sporze ze swym pracodawcą.</p>
<p>Ustawodawca przewidział ochronę zarówno czci jak i dobrego imienia osoby fizycznej w ramach ochrony dóbr osobistych uregulowanej w przepisach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23)">art. 23 k.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">24 k.c.</a> Zgodnie z tymi przepisami osoba, której dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania. W razie dokonanego naruszenia może także żądać, aby osoba, która dopuściła się tego naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności zaś złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może także żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny.</p>
<p>Przesłankami do udzielenia ochrony dobrom osobistym danej osoby jest zagrożenie lub naruszenie dóbr osobistych oraz bezprawny charakter działania wywołującego wskazany skutek. Przy ocenie zagrożenia bądź naruszenia dóbr osobistych należy zawsze oceniać czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Przy określaniu bezprawności również należy brać pod uwagę kryteria obiektywne. Dla udzielenia ochrony nie jest konieczne wykazanie winy sprawcy czynu zagrażającego lub naruszającego cudze dobra osobiste czy też nawet świadomości. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19.07.1982 r., I CR 225/82 wskazał, że „ wprowadzone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> domniemanie bezprawności dotyczy zachowania się sprzecznego z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego, bez względu na winę lub nawet świadomość sprawcy”. Wystarczy obiektywna ocena wadliwości zachowania z punktu widzenia szeroko rozumianego porządku prawnego i reguł postępowania obowiązujących w danym społeczeństwie.</p>
<p>W <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> została wprowadzona zasada domniemania bezprawności działania sprawcy, co powoduje, że to pozwany w procesie o ochronę dóbr osobistych musi wykazać, że jego działanie nie miało charakteru bezprawnego. Działanie nie jest bezprawne, chociażby zagrażało dobru osobistemu lub nawet je naruszało, przede wszystkim wówczas, gdy jest oparte na obowiązującym przepisie prawa albo stanowi wykonywanie prawa podmiotowego (por. wyrok SN z dnia 24.01.2000r., III CKN 553/98). Do okoliczności wyłączających bezprawność zalicza się również zgodę pokrzywdzonego oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu. Ze względu na określoną w powyższym przepisie regułę rozkładu ciężaru dowodu sytuacje, w których pozwanemu nie powiedzie się dowód prawdziwości zarzutu traktować należy tak samo jak sytuacje, w których nieprawdziwość zarzutów została wykazana. Bezprawne, zatem jest stawianie zarzutów nieprawdziwych, jak i zarzutów, których prawdziwości osoba je formułująca nie jest w stanie wykazać.</p>
<p>Na żądającym ochrony ciąży jedynie dowód, wyzkazania że dobro osobiste zostało naruszone lub zagrożone.</p>
<p>Dobra osobiste są wartością ściśle związaną z osobą ludzką , w tym sensie, że ochrona tych dóbr jest ochroną szeroko rozumianej godności każdego człowieka. Cechą cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych jest to, że istnieją one niezależnie od woli prawodawcy, który jedynie proklamuje ich ochronę, a Sąd zobowiązany jest do objęcia ochroną także dóbr osobistych nie wymienionych w przepisach prawa. Przy ocenie naruszenia lub zagrożenia dobra osobistego decydują kryteria obiektywne.</p>
<p>Oznacza to, że sąd, orzekając w ramach luzu decyzyjnego, musi się odwołać do ocen i opinii przyjmowanych w danej społeczności (<span class="anon-block">S.</span> P. PiP 1997/9/26 „Problem twórczej wykładni przepisów o ochronie dóbr osobistych”). Granice roszczeń służących do ochrony dóbr osobistych należy więc określić nie według subiektywnego tylko odczuwania danej strony, lecz w ramach obiektywnie wytyczonych przez zagwarantowany porządek prawny. Niepodobna przyjąć, ażeby o naruszeniu dobra osobistego można mówić zawsze wtedy, gdy wywołane zostało uczucie zagrożenia niemajątkowych indywidualnych wartości. Przedstawione stanowisko uznać należy również za ugruntowane w doktrynie prawa cywilnego (1996.08.28 wyrok s. apel. w Łodzi I ACr 341/96 OSA 1997/7-8/43).</p>
<p>Mając na uwadze powyższe w pierwszej kolejności należało rozważyć, zarówno czy działanie pozwanego było bezprawne oraz czy wypełniło znamiona działania „zagrażającego dobru osobistemu” powódki czy też mieściło się ono w ramach obowiązującego obowiązku prawnego.</p>
<p>I tak po pierwsze, przy istniejącym domniemaniu bezprawności działania osoby naruszającej dobra, to na pozwanym spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania, iż przedstawione informacje na temat osoby powódki były prawdziwe.</p>
<p>W niniejszej sprawie analiza materiału dowodowego prowadzi do jednoznacznego wniosku, że powódka wykazała, że jego dobra osobiste w postaci czci i dobrego imienia zostały naruszone.</p>
<p>Zdaniem Sądu w zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym tj. w prowadzonej z pracodawcą, sądami oraz organami administracyjnymi korespondencji nie mamy do czynienia z krytycznym osądem działań powódki jako wieloletniego nauczyciela, lecz świadomym działaniem zmierzającym nie tylko do naruszenia dób osobistych powódki takich jak m.in. cześć i godność osobista, ale też do zdeprecjonowania zawodowej działalności powódki. Pozwany przy tym, nie wskazuje choćby najmniejszego dowodów dla uzasadnienia takich kategorycznych twierdzeń.</p>
<p>Pozwany zarzucał powódce zarówno to, iż nie podnosi ona swoich kwalifikacji zawodowych: „Jest to celowe działanie dyr. M <span class="anon-block">B.</span> mające na celu ukrycie braków kompetencyjnych zaufanej nauczycielki dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> mgr <span class="anon-block">B. O.</span>, która w ogóle nie podnosi swoich kwalifikacji (...)", jak również kwestionował jej kwalifikacje do nauczania przedmiotu <span class="anon-block"> (...)</span>: „W piśmie dyr. <span class="anon-block">M. B.</span> stwierdził, że <span class="anon-block">B. O.</span> kontynuuje studia podyplomowe z <span class="anon-block"> (...)</span>, co jest niezgodne z prawdą- mgr <span class="anon-block">B. O.</span> nigdy nie podjęła nawet studiów podyplomowych na tym kierunku” W innym zaś piśmie pozwany wskazuje: „(...) moim zdaniem jest to ewidentne kłamstwo, albowiem osoba ta (<span class="anon-block">B. O. (1)</span>) nigdy nie podjęła studiów na tym kierunku". <span class="anon-block">E. K.</span> sugeruje wręcz, że powódka posługuje się sfałszowanym świadectwem ukończenia studiów podyplomowych „(...) nie ma żadnego świadectwa ukończenia jakichkolwiek studiów podyplomowych, o informowałem Panią kilkakrotnie, w związku z czym istnieje podejrzenie, że świadectwo znajdujące się w kopii akt osobowych w <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span>, jest dokumentem sfałszowanym(...)". Należy przy tym dodać, iż Centralna Komisja Egzaminacyjna potwierdziła w piśmie ferowanym do <span class="anon-block">E. K.</span>, że powódka ma uprawnienia do prowadzenia zajęć z przedmiotu <span class="anon-block"> (...)</span> we wszystkich typach szkół.</p>
<p>To nie jedyne zarzuty jakie padały pod adresem <span class="anon-block">B. O. (1)</span>, pozwany w swych pismach, kierowanych do różnorodnych instytucji, stwierdza bowiem również, iż pomimo uzyskania przez powódkę oceny wyróżniającej nie wykonuje ona podstawowych obowiązków służbowych oraz nie wywiązuje się z podstawowego obowiązku nauczyciela, tj. wychowywania dzieci w duchu patriotycznym. Nie podaje przy tym jakie konkretnie obowiązki służbowe miałaby według niego zaniedbywać powódka. Co istotne <span class="anon-block">E. K.</span> rozpowszechniał również informację, iż powódka, jako nauczyciel historii przekazuje uczniom sfałszowane treści historyczne. Te stwierdzenia bezsprzecznie wpłynęły na ocenę <span class="anon-block">B. O. (1)</span> jako pedagoga. Niczym nie podparte zarzuty pozwanego doprowadziły bowiem do podważenia wiarygodności powódki jako nauczyciela historii nie tylko wśród uczniów ale również dyrekcji szkoły w której pracuje. Wypracowywany starannie przez lata wizerunek zawodowy <span class="anon-block">B. O. (1)</span>, w wyniku nieprzemyślanych i krzywdzących dla powódki pism pozwanego został nadszarpnięty. Dla pedagoga oraz nauczyciela historii niezwykle ważne jest zaufanie uczniów, z czego pozwany jako nauczyciel powinien zdawać sobie sprawę.</p>
<p>Pozwany w odpowiedzi na pozew stwierdza, iż powództwo jest bezzasadne, bowiem niemożliwym jest naruszenie dóbr osobistych w pismach procesowych. Odnosząc się zatem do tychże twierdzeń pozwanego podkreślić należy, iż jedynie część z pism przedłożonych w sprawie są pismami procesowymi, dotyczącymi innego, toczącego się postępowania z zakresu prawa pracy. Część natomiast z pism była kierowana m.in. do Dyrektora <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span>, Zastępcy Dyrektora <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span> czy <span class="anon-block"> (...)</span> Kuratora Oświaty, Przewodniczącego Rady Miasta <span class="anon-block">O.</span> czy Prezydenta Miasta <span class="anon-block">O.</span>. Ponadto nie ma podstaw by twierdzić, iż niemożliwym jest naruszenie dóbr osobistych w piśmie procesowym. Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 10 lipca 1998r. stwierdza: "Jeżeli użyte w pismach procesowych sformułowania nie są oględne, przypisują wprost powódce naganne cechy, nie odnoszą się do przedmiotu postępowania, nie ograniczają się do wskazania faktów dotyczących przedmiotu współwłasności podważających twierdzenia powódki, lecz powodują także fakty odnoszące się do osoby powódki negatywnie ją charakteryzujące, to Sąd Wojewódzki prawidłowo przyjął, że w wymienionych pismach procesowych doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki". Orzecznictwo Sądu Najwyższego stoi na stanowisku, iż nie można pomówić kogoś w piśmie procesowym, jeśli pismo to zmierza do realizacji przysługującego stronie prawa. W przedmiotowej sprawie trudno mówić, aby zarzuty jakie padały pod adresem powódki były niezbędne pozwanemu do obrony. Należy podkreślić, iż powódka nie była nawet stroną wspomnianego postępowania, w związku z czym zarzuty te nie miały związku ze sprawą dotyczącą stron, proces ten toczył się bowiem pomiędzy pozwanym, a Publicznym <span class="anon-block"> Liceum Ogólnokształcącym nr (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span>. Czemu zatem miałby służyć stawiany przez pozwanego zarzut dotyczący podawania przez powódkę uczniom sfałszowanych treści historycznych, lub sugerowanie, że posługuje się ona sfałszowanym świadectwem ukończenia studiów podyplomowych. Jaki natomiast związek z obroną praw pozwanego miał stawiany przez niego zarzut propagowania przez powódkę treści nazistowskich. Pozwany nie był uprawniony do bezkarnego oczerniania w toku prowadzonego procesu innych nauczycieli, gdyż podawane przez niego nieprawdziwe informacje nie były konieczne dla rzeczowej obrony jego interesów. <span class="anon-block">E. K.</span> mógł podnosić kwestie dotyczące kwalifikacji zawodowej innych nauczycieli, ale powinny być to informacje sprawdzone, merytoryczna polemika z kwalifikacjami zawodowymi pozostałych nauczycieli, a także wypowiedzi i twierdzenia te powinny być wyważone oraz prawdziwe. Natomiast sposób obrony podjęty przez pozwanego niewątpliwie nie mieścił się w granicach uzasadnionej potrzeby.</p>
<p>Zdaniem Sądu forma wypowiedzi pozwanego nie była oględna i nie cechował ją umiar. Pozwany w niemalże każdym piśmie kierowanym do różnych instytucji zniesławiał powódkę, podając szereg oczerniających ją informacji, które po zweryfikowaniu okazywały się nieprawdziwe. Zarzuty stawiane przez pozwanego nie były wbrew jego twierdzeniom formułowane w sposób oględny. Zgodnie bowiem ze znaczeniem słownikowym „oględny" oznacza umiarkowany, delikatny, ostrożny, dyplomatyczny. Podawanie świadomie szeregu nieprawdziwych, zniesławiających drugą osobę informacji, sugerujących tak poważne zarzuty jak popełnienie przestępstwa posługiwania się fałszywym dokumentem czy publikowanie artykułów gloryfikujących <span class="anon-block">H.</span> nie można z całą pewnością uznać za oględne i wyważone, zwłaszcza jeżeli mają one negatywne przełożenie na karierę zawodową i opinię publiczną osoby której dotyczą. Nie można uznać za usprawiedliwiające taką postawę pozwanego jego twierdzenie jakoby podawane przez niego informacje odnośnie m.in. braku kompetencji i niewywiązywania się przez powódkę z podstawowych obowiązków służbowych były jedynie wyrażoną przez niego opinią. Sposób bowiem formułowania zarzutów oraz kierowanie żądań do różnych instytucji aby zweryfikowały podane przez niego informacje, dotyczące pracy czy wykształcenia powódki, wskazuje w sposób jednoznaczny, iż wypowiedzi te miały raczej charakter fałszywych donosów aniżeli opinii.</p>
<p>Pozwany sugeruje również, iż jego słowa odnośnie propagowania przez powódkę kultury germańskiej nie mogą naruszać jej dóbr osobistych, bowiem słowo to nie niesie za sobą negatywnego zabarwienia. Nie sposób zgodzić się z takim stwierdzeniem pozwanego mając na względzie kontekst w jakim zostało ono użyte. Pozwanemu, gdy podnosi on, iż <span class="anon-block">B. O. (1)</span> propaguje kulturę germańską, nie chodzi bynajmniej o współczesną kulturę niemiecką, język czy obyczaje, lecz o propagowanie <span class="anon-block">H.</span>, nazizmu oraz literatury ich opiewającej. Świadczą o tym takie wypowiedzi pozwanego jak: Wzięła w obronę <span class="anon-block">J. G.</span> (jako katolik nie chciał plamić rąk zbrodni) i <span class="anon-block">A. H.</span> (ślub zaszczytem dla <span class="anon-block">E. B.</span>, która wychodząc za <span class="anon-block">H.</span> nie tylko dostąpiła zaszczytu ale została sowicie wynagrodzona)", w których pozwany celowo wyrwał z kontekstu cytowane frazy zapominając dodać, iż autorka artykułu nadała swej wypowiedzi charakter sarkastyczno - prześmiewczy. Tym bardziej, mając na względzie fakt, iż artykuły te zostały opublikowane przez powódkę w 1995r. i 1996r., pozwany natomiast jak wynika z jego zeznań dopiero kilka lat później czasie kiedy został zwolniony z pracy wykorzystał opublikowane przez powódkę artykuły w sporze z pracodawcą toczącym się przed sądem, starając się w ten sposób zdyskredytować powódkę jako nauczyciela historii by móc osiągnąć przez siebie pożądany skutek, a mianowicie zostać zatrudnionym na jej miejsce. W dalszej części pisma pozwany zarzucał powódce, iż: „Wraz z małżonkiem propagują wśród młodzieży szkolnej kulturę niemiecką, kosztem polskich wartości" oraz podkreślił, iż nie bez znaczenia jest fakt, że uczeń który publicznie manifestował swe skrajne poglądy polityczne używając nazistowskiego pozdrowienia był uczniem i wychowankiem <span class="anon-block">B. O. (1)</span>. W innych zaś pismach pozwany wskazał, iż powódka staje w obronie wodza III Rzeszy niemieckiej publikując w prasie materiały gloryfikujące <span class="anon-block">A. H.</span>, wciągając w swoją propagandę <span class="anon-block"> (...)</span> nr 1 w <span class="anon-block">O.</span> oraz zachęca do udziału w sesji dotyczącej niemieckiego nazisty W. <span class="anon-block">H.</span>, organizowanej przez Dom współpracy polsko-niemieckiej, który wzywał młodzież szkolną do degustacji wina (pomimo, iż na plakacie dotyczącym sesji nie było mowy o żadnej degustacji win). Przypomnieć zatem należy, iż pozwany w piśmie z dnia 31 października 2011r. oraz piśmie do wicedyrektor <span class="anon-block"> (...)</span> nr l w <span class="anon-block">O.</span> z dnia 2 grudnia 2011r. wskazywał, iż publikuje ona w prasie materiały gloryfikujące <span class="anon-block">A. H.</span> oraz staje w obronie wodza III Rzeszy niemieckiej.</p>
<p>Wobec powyższego a mianowicie tego, iż zarzuty stawiane powódce przez pozwanego w korespondencji kierowanej do Sądów i innych instytucji nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości Sąd uznał, że powódce przysługuje środek ochrony o charakterze niemajątkowym przewidziany w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 kc</a>, tj. roszczenie o usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych.</p>
<p>Żądanie dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych przez złożenie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie powinno być skonkretyzowane przez osobę domagającą się ochrony, czyli powinna ona ściśle określić(sformułować) treść oświadczenia, którego złożenia domaga się. Treść postulowanego przez stronę oświadczenia poddana jest ocenie sądu, który może ingerować w treść oświadczenia jedynie poprzez ograniczenie jego zakresu lub konkretnych sformułowań, uwzględniając wówczas żądanie w określonej części.</p>
<p>Z tych względów Sąd zobowiązał pozwanego do zaniechania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat powódki o tym, iż brakuje jej kompetencji do wykonywania zawodu nauczyciela, o nie podnoszeniu przez nią kwalifikacji zawodowych, braku patriotyzmu, łamaniu ustaw oświatowych, iż jest ona propagatorem kultury germańskiej oraz że krzewi u swoich uczniów poglądy nazistowskie, wychwala <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">G.</span>, jak również do złożenia oświadczenia o treści wskazanej w pozwie w Nowej Trybunie <span class="anon-block"> (...)</span> .</p>
<p>Zamieszczenie natomiast oświadczenia pozwanego również w innych gazetach wskazanych przez powoda tj. w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> zdaniem Sądu nie byłoby właściwym sposobem usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, a wręcz przeciwnie nadałoby sprawie niepotrzebny rozgłos. Generalnie w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że środki ochrony, sposób ochrony ma być adekwatny do naruszenia - do rodzaju naruszonego dobra i rozmiaru jego naruszenia. Ma uwzględniać całokształt okoliczności, w tym zachowanie osoby, której dobra osobiste zostały naruszone. Czynności, do których podjęcia w celu usunięcia skutków naruszenia zostanie zobowiązany jego sprawca, mają dawać satysfakcję poszkodowanemu, ale nie powinny jednocześnie prowadzić do upokorzenia sprawcy naruszenia dóbr osobistych. Uciekanie się do ogłoszenia w prasie nie zawsze jest konieczne, w szczególności nie powinno być w zasadzie stosowane, gdy samo zajście, w toku, którego doszło do naruszenia dobra osobistego, jest znane tylko określonemu gronu osób, (np. orzeczenie SN z dnia 30 grudnia 1971 r., III CZP 87/71, OSNCP z 1972 r., z. 6, poz. 104, uzasadnienie wyroku z dnia 3 grudnia 1988 r. - OSNCP z 1988 r., z. 4, poz. 47).</p>
<p>Odmawiając uwzględnienia żądania umieszczenia oświadczenia pozwanego zawierającego przeproszenie powódki również w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> Sąd miał na uwadze niewielką skalę upublicznienia - naruszenia dóbr osobistych powódki. W ocenie Sądu wskazany przez powódkę sposób i forma przeprosin prowadziłby do sytuacji, w której naruszenie dóbr osobistych powódki, znane niewielkiemu gronu osób, stanie się na skutek orzeczenia sądu powszechnie znana (liczba czytelników <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> jest również niewspółmiernie większa od liczby świadków naruszenia), a konflikt, jaki istnieje od dawna pomiędzy stronami zostanie rozpowszechniony na szerszą skalę. Jest to niewątpliwie sankcja niewspółmierna do okoliczności i rozmiaru naruszenia dobra osobistego powódki. Zwłaszcza, że powódka nie wskazała żadnych okoliczności, które by obiektywnie, a nie w subiektywnym odczuciu powódki, uzasadniały ogłoszenia przeprosin dodatkowo jeszcze w innych gazetach.</p>
<p>Adekwatnym, zatem zdaniem Sądu sposobem usunięcia skutków ustalonego naruszenia dobra osobistego powódki będzie przeproszenie jej przez pozwanego na łamach Nowej Trybuny <span class="anon-block"> (...)</span> poprzez złożenie oświadczenia o treści i formie zgodnie z pkt. I wyroku.</p>
<p>Sąd natomiast oddalił żądanie o charakterze majątkowym, tj. o zapłatę zadośćuczynienia w kwocie 5.000 zł na wskazany cel społeczny, przyjmując że charakter doznanego naruszenia nie uzasadnia istnienia po stronie powódki tego rodzaju krzywdy, która wymagałaby rekompensaty pieniężnej.</p>
<p>Zasądzenie zadośćuczynienia ma charakter fakultatywny i od oceny sądu, opartej na analizie okoliczności konkretnej sprawy, zależy przyznanie pokrzywdzonemu ochrony w tej formie. Powódka wskazywała wprawdzie, iż jej wizerunek zawodowy, w wyniku pism pozwanego został nadszarpnięty co skutkuje u niej poczuciem krzywdy. Jednakże, zdaniem Sądu powódka nie podała żadnych konkretnych przykładów wskazujących, iż te właśnie okoliczności spowodowały jakiekolwiek negatywne konsekwencje w jej życiu prywatnym lub zawodowym, uzasadniających uznanie, iż jedną z form naprawienia doznanych przez powódkę krzywd byłoby zasądzenie odpowiedniej sumy na cel społeczny.</p>
<p>Przy niewątpliwie bezprawnym zachowaniu się pozwanego, zdaniem Sądu wystarczającym, odpowiednim i adekwatnym do rodzaju naruszonego dobra osobistego i zakresu krzywdy, sposobem usunięcia skutków tego czynu będzie zastosowanie środków ochrony niemajątkowej.</p>
<p>Mając powyższe na uwadze, Sąd na zasadzie powołanych przepisów orzekł jak w sentencji.</p>
<p>Rozstrzygnięcie o kosztach uzasadnia treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a>
</p>
</div>