I ACa 598/12
Sądy powszechne2012-11-21
Sygnatura
I ACa 598/12
Data orzeczenia
2012-11-21
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Ewa KaniokJoanna ZaporowskaRoman Dziczek (PRESIDING_JUDGE)
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>
<strong>
<!-- -->
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt I ACa 598/12 </strong>
</p>Sygn. akt I ACa 598/12 </strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 21 listopada 2012 r.</p>
<p>Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie:</p>
<p>
<strong>
<!-- --> Przewodniczący – Sędzia SA Roman Dziczek </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- --> Sędzia SA Ewa Kaniok </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- --> Sędzia SO (del.) Joanna Zaporowska (spr.) </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- --> Protokolant st. sekr. sąd. Joanna Baranowska </strong>
</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2012 r. w Warszawie</p>
<p>na rozprawie</p>
<p>sprawy z powództwa <span class="anon-block"> (...) spółki akcyjnej</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span>
</p>
<p>przeciwko <span class="anon-block"> (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span>
</p>
<p>o ochronę dóbr osobistych</p>
<p>na skutek apelacji pozwanego</p>
<p>od wyroku Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie</p>
<p>z dnia 16 lutego 2012 r., sygn. akt II C 810/10</p>
<p>I.
<strong>
<!-- -->zmienia zaskarżony wyrok częściowo: </strong>
</p>
<p>a)
<strong>
<!-- -->
w punkcie 1 (pierwszym) w ten sposób, że w treści oświadczenia wykreśla słowo <span class="anon-block">(...)</span>;, a w miejsce słów &gt;związane <br/>z działalnością <span class="anon-block">(...)</span>; wpisuje słowa &gt;jakoby <span class="anon-block">(...)</span> prowadziła nagonkę przeciwko <span class="anon-block">D. R.</span>&lt;, </strong>
</p>
<p>b)
<strong>
<!-- -->w punkcie 3 (trzecim) w ten sposób, że oddala powództwo o zasądzenie kwoty 20.000 (dwadzieścia tysięcy) złotych na cel społeczny, </strong>
</p>
<p>c)
<strong>
<!-- -->w punkcie 5 (piątym) w ten sposób, że znosi wzajemnie między stronami koszty procesu; </strong>
</p>
<p>II.
<strong>
<!-- -->oddala apelację w pozostałej części; </strong>
</p>
<p>III.
<strong>
<!-- -->znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego. </strong>
</p>
<p>sygn. akt IA Ca 598/12</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Uwzględniając w przeważającej części powództwo <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> z siedzibą <br/>w <span class="anon-block">W.</span> o ochronę dóbr osobistych Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 16 lutego 2012 r.:</p>
<p>1.
nakazał pozwanej <span class="anon-block"> (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością</span> z siedzibą <br/>w <span class="anon-block">W.</span> złożenie oświadczenia następującej treści:</p>
<p>„OŚWIADCZENIE</p>
<p>Oświadczamy, że w artykule pt.: „<span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span> (<span class="anon-block"> (...)</span> z dnia 18 czerwca 2010 r.) przedstawiono nieuprawnione, zniesławiające zarzuty i sugestie związane z działalnością <span class="anon-block">(...)</span>. W związku z powyższym przepraszamy <span class="anon-block"> (...) S A</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> (wydawcę <span class="anon-block">(...)</span>”) za publiczne rozpowszechnianie zniesławiających wypowiedzi, godzących w jej dobre imię i renomę.</p>
<p>
<span class="anon-block"> (...) Sp. z o.o.</span>, wydawca <span class="anon-block"> (...)</span>
</p>
<p>oraz opublikowanie go na własny koszt na drugiej stronie redakcyjnej ogólnopolskiego wydania dziennika prasowego <span class="anon-block"> (...)</span> w rozmiarze 15 cm x 10 cm w ramce z użyciem czcionki Times New Roman nie mniejszej niż 14 pkt <br/>w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku,</p>
<p>2.
upoważnił <span class="anon-block"> (...) S A</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> do zastępczego opublikowania oświadczenia, o którym mowa w pkt. 1 na koszt pozwanego – w przypadku niewykonania przez pozwanego w terminie obowiązku złożenia ww. oświadczenia,</p>
<p>3.
zasądził od <span class="anon-block"> (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> na rzecz <span class="anon-block"> Towarzystwa (...)</span> – Zakład dla <span class="anon-block"> (...)</span> <br/>w <span class="anon-block">L.</span> kwotę 20 000 zł tytułem świadczenia na cel społeczny,</p>
<p>- zaś w pozostałej części powództwo oddalił i orzekł o kosztach procesu.</p>
<p>Rozstrzygnięcie to zostało oparte na następujących ustaleniach: w <span class="anon-block"> (...)</span> z dnia 18 czerwca 2010 r., na 4 stronie ukazał się artykuł pt.: „<span class="anon-block">(...)</span> „<span class="anon-block">(...)</span>. Artykuł ten został zapowiedziany na pierwszej stronie <span class="anon-block">(...)</span>Wskazano w nim, że znany historyk dr <span class="anon-block">D. R.</span> nie żyje, jego ciało znaleziono w samochodzie na parkingu przed centrum handlowym w <span class="anon-block">O.</span> i że prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Wg informacji zawartych w artykule dr <span class="anon-block">R.</span> po opublikowaniu w 1999 r. książki pt. „<span class="anon-block">(...)</span>, w której przedstawił poglądy rewizjonistów holokaustu, nie opatrując ich żadnym komentarzem, stracił pracę na Uniwersytecie <span class="anon-block"> (...)</span>, jego życie zawodowe i rodzinne obróciło się w ruinę, stracił dom i rodzinę, mieszkał w samochodzie. W artykule postawiono szereg zarzutów <span class="anon-block">(...)</span> m.in. wskazano, że historyk stracił pracę po nagonce rozpętanej przez <span class="anon-block">(...)</span>, która oskarżyła go o kłamstwo <span class="anon-block"> (...)</span>. Powołując się na portal<span class="anon-block">(...)</span> wskazano, że kiedy dr <span class="anon-block">R.</span> starał się o inną pracę, do właścicieli firm telefonowali przedstawiciele pewnej gazety umiejętnie przekonując, żeby nie zatrudniać dra <span class="anon-block">R.</span>. Powołując się na wypowiedź wiceprezydenta <span class="anon-block">O.</span> <span class="anon-block">A. K.</span> w odniesieniu do zaangażowania <span class="anon-block">(...)</span>” w nagonkę na <span class="anon-block">R.</span> stwierdzono, iż ”w tej materii trzeba prowadzić dyskusje historyczne, a nie podchodzić do tego tak, jak uczyniła to właśnie <span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>Obok zamieszczono wspomnienia jednego z przyjaciół historyka, nie wymieniając jego nazwiska, który również odwołał się do nagonki prowadzonej przez <span class="anon-block">(...)</span>, ale też wskazał, że w książce <span class="anon-block">R.</span> były również uszczypliwości wobec władz uczelni na której pracował, co stało się przyczyną uderzenia w niego.</p>
<p>W 1999 r. <span class="anon-block">D. R.</span> opublikował książkę pt. <span class="anon-block">(...)</span>, w której m.in. zreferował poglądy rewizjonistów holokaustu. Między innymi zawarł zdanie: „Możemy więc stwierdzić bez popełnienia większego błędu, że cyklon B stosowano do dezynfekcji, nie zaś do mordowania ludzi (…) łaźnia służyła do kąpieli, nie była miejscem gdzie mordowano ludzi; opowiadania byłych więźniów, którzy widzieli gazowania ludzi są bezwartościowe.” <span class="anon-block">D. R.</span> nie zaznaczył, że słowa te są wyłącznie poglądami innych osób, a nie jego własnymi, a użycie formy „my” wskazywało, że podziela te poglądy.</p>
<p>Publikacja ta wywołała szeroką publiczną debatę, przeciwko rozpowszechnianiu książki zaprotestowała dyrekcja <span class="anon-block"> (...)</span>, list dyrektora do władz <span class="anon-block"> (...)</span> uczelni opublikowała <span class="anon-block">(...)</span>w dniu 8 kwietnia 1999 r. Zamieszczono wówczas również dwa artykuły na temat książki <span class="anon-block">D. R.</span>, m.in. z wypowiedzią dyrektora <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span>, że zakazał kolportowania książki na terenie uczelni oraz, że będzie rozważana kwestia skierowania sprawy do komisji dyscyplinarnej. <br/>W drugim artykule, autorstwa <span class="anon-block">E. M.</span>, zamieszczono wypowiedź prof. <span class="anon-block">K.</span> o tym, czy treści zawarte w książce mogą stanowić dowód popełnienia przestępstwa przez dra <span class="anon-block">R.</span>. W dniu 9 kwietnia 1999 r. Gazeta opublikowała dwa kolejne artykuły na temat książki <span class="anon-block">R.</span> wskazując, że <span class="anon-block"> (...)</span> odcina się od swego pracownika i że sprawą zainteresowała się prokuratura. W pierwszym artykule zawarte były również informacje o powołaniu komisji przez Senat <span class="anon-block"> (...)</span>, która ma zbadać czy historyk rozpowszechniał swoje teorie na wykładach oraz o wniosku Rady Wydziału o zawieszenie <span class="anon-block">D. R.</span> w czynnościach dydaktycznych. W drugim artykule opublikowano wywiad z prof. <span class="anon-block">B.</span> na temat kłamstwa <span class="anon-block"> (...)</span>. <br/>W kolejnych dniach niemal codziennie relacjonowano tę sprawę. Opublikowano również oświadczenie dr <span class="anon-block">D. R.</span>, w którym odcinał się od poglądów rewizjonistów holokaustu. Kolejne artykuły ukazały się w październiku 1999 i w grudniu 1999, w tym wywiad z <span class="anon-block">D. R.</span>. Gazeta publikowała też na bieżąco informacje z procesu wytoczonego <span class="anon-block">D. R.</span> przez Prokuraturę. Między innymi opublikowano ostatnie słowo oskarżonego przed wydaniem wyroku w tej sprawie. W styczniu, kwietniui listopadzie 2000r. komentowano decyzję Komisji Dyscyplinarnej <span class="anon-block"> (...)</span> o zwolnieniu dra <span class="anon-block">R.</span> z uczelni i decyzję Komisji Dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego. Artykuły te zawierały również wypowiedzi samego <span class="anon-block">R.</span> w których odnosił się do decyzji władz uczelni. W czerwcu 2002 r. <span class="anon-block">(...)</span>” pisała o losach apelacji wniesionej przez prokuraturę od wyroku sądu w procesie przeciwko <span class="anon-block">R.</span>.</p>
<p>W 2007r. ukazał się artykuł pt. „<span class="anon-block">(...)</span>, w którym opisano aktualną sytuację życiową <span class="anon-block">R.</span>. Opublikowano również wywiad z nim samym, w którym wskazał, że reakcja przyjaciół, społeczeństwa i uczelni była niewspółmierna do tego co zrobił.</p>
<p>Postępowanie karne o tzw. kłamstwo <span class="anon-block"> (...)</span> z art. 55 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej (Dz. U. 2007r., nr 63, poz. 424) ostatecznie umorzono z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość czynu. Orzeczenie uprawomocniło się w czerwcu 2002. W toku tej sprawy dr <span class="anon-block">R.</span> został dyscyplinarnie zwolniony z <span class="anon-block"> (...)</span>. Miał zakaz działalności dydaktycznej do 2003r. Później również nie znalazł pracy w swoim zawodzie, nie chciał się przekwalifikować. Odeszła od niego żona, stracił mieszkanie w wyniku egzekucji alimentów na dzieci. Podjął pracę jako nocny stróż za 550 zł miesięcznie. Przed śmiercią mieszkał w samochodzie. Przyczyną śmierci <span class="anon-block">D. R.</span> było nadużycie alkoholu etylowego.</p>
<p>Publikacja artykułu <span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span> była komentowana na łamach portalu<span class="anon-block">(...)</span>.<span class="anon-block">pl. (...)</span> tam m.in., że artykuł zawiera oskarżenie „<span class="anon-block">(...)</span> o spowodowanie samobójczej śmierci <span class="anon-block">R.</span>, jak również obrócenie się jego życia w gruzy. Na stronie<span class="anon-block">(...)</span> też pojawiła się wzmianka o oskarżeniach stawianych <span class="anon-block">(...)</span>” przez <span class="anon-block"> (...)</span>, bez żadnego komentarza.</p>
<p>W 2003r. <span class="anon-block">D. R.</span> udzielał wywiadu dla <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block"> Radia (...)</span>, oryginalny zapis dźwiękowy tego wywiadu nie zachował się. Wywiad został jednak opublikowany przez <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block"> Radio (...)</span> w książce pt. <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block">W.</span> 2004r. W wywiadzie tym <span class="anon-block">D. R.</span> powiedział „Centralą walczącą z moją skromną osobą była „forpoczta” postępu w Polsce –<span class="anon-block">(...)</span>”, która całą sprawę nagłośniła i w ciągu 24 godzin ze znanego w <span class="anon-block">O.</span> i lubianego wykładowcy stałem się banitą czy ściganym infamisem.”.</p>
<p>Stan faktyczny sprawy został ustalony w oparci o dokumenty, wydruki z Internetu, fragmentu książki zawierającej wywiad z <span class="anon-block">D. R.</span>, zeznania świadka <span class="anon-block">D. T.</span> oraz przesłuchania członka zarządu powodowej Spółki.</p>
<p>Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo jest uzasadnione co do zasady. Wyraz „nagonka” oznacza w przenośni zorganizowaną kampanię przeciw komuś, w odniesieniu do ludzi oznacza też szczucie, prześladowanie. Postawienie komuś zarzutu, iż prowadził wobec danej osoby nagonkę, ma zabarwienie pejoratywne. Prześladowanie czy szczucie to działanie niezgodne z prawem i zasadami współżycia społecznego, które narusza dobra osobiste osoby w postaci jej dobrego imienia czy czci, a w przypadku osoby prawnej również jej renomy. Postawienie zarzutu, iż <span class="anon-block">(...)</span> prowadziła nagonkę na <span class="anon-block">D. R.</span>, jak również przypisanie <span class="anon-block">(...)</span>” skutku w postaci utraty pracy i obrócenia się życia rodzinnego i zawodowego <br/>w ruinę, ma zabarwienie ujemne i w przypadku nieprawdziwości faktu czy nierzetelności ocen może naruszać dobra osobiste wydawcy tego periodyku. W artykule również zarzucano, że przedstawiciele pewnej gazety telefonowali do pracodawców przekonując ich aby nie zatrudniali <span class="anon-block">D. R.</span>. Wprawdzie nie wskazano, iż chodzi tu o przedstawicieli <span class="anon-block">(...)</span>, ale skoro w artykule wspomina się tylko o tej gazecie, mając na uwadze ogólną wymowę artykułu, należało uznać, że zarzut ten został postawiony przedstawicielom <span class="anon-block">(...)</span>. Tego typu zarzut w przypadku jego nieprawdziwości również może naruszać dobra osobiste wydawcy i samego czasopisma.</p>
<p>Postawienie zarzutu działań o cechach nagonki, doprowadzenie do samobójstwa, obrócenie życia zawodowego i osobistego w ruinę, narusza dobre imię wydawcy wskazując, że wydawane przez niego pismo nie realizuje celów prasy wskazanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 1;art. 10;art. 10 ust. 1)">art. 1 i art. 10 ust. 1 prawa prasowego</a>, lecz jakieś inne, niezgodne z prawem i zasadami współżycia społecznego cele. W istocie wskazuje na nierzetelność tego pisma. Pozwana Spółka podniosła zarzut braku bezprawności swojej publikacji wskazując, że fakty w niej podane były prawdziwe, a wyrażone oceny dopuszczalne i oparte na faktach. Odnosząc się do tych twierdzeń Sąd Okręgowy wskazał, iż przede wszystkim nie wykazano aby <span class="anon-block">D. R.</span> popełnił samobójstwo (zmarł po wypiciu alkoholu etylowego). Strona pozwana wykazała, że w<span class="anon-block">(...)</span> ukazał się cały szereg artykułów na temat publikacji <span class="anon-block">D. R.</span>. Jednak trudno uznać je za „nagonkę”, gdyż artykuły realizowały prawo do krytyki społecznej, dotyczyły tematu którym interesowała się opinia publiczna, nadto czynu uznanego mocą ustawy za przestępstwo. Publikacja dr <span class="anon-block">R.</span> miała zresztą taką wymowę, że trudno się dziwić reakcji na nią dziennikarzy <span class="anon-block">(...)</span>”. Nie wykazano przy tym, aby krytyka zawarta w artykułach <span class="anon-block">(...)</span>” była obraźliwa, czy podyktowana względami osobistej niechęci dziennikarzy do <span class="anon-block">D. R.</span>. Nie wyrażała pogardy, ani słów poniżających jego osobę. Krytyka ta zawierała wprawdzie ujemną oceną wyrażonych w książce poglądów, ale w granicach dozwolonych prawem <br/>i zasadami współżycia społecznego, zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 41)">art. 41 prawa prasowego</a>. <span class="anon-block">(...)</span> działała w granicach wolności prasy, wolności wyrażania poglądów oraz prawa do krytyki jako składników systemu demokratycznego. Publikowała również wypowiedzi samego <span class="anon-block">R.</span> w tej kwestii, poglądy historyków KUL-u, czy też osób postronnych, a zatem działała zgodnie z wymogami <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">prawa prasowego</a>. Istotnie po tych publikacjach, wszczęciu postępowania karnego i dyscyplinarnego, <span class="anon-block">D. R.</span> stracił pracę. W opinii Sądu Okręgowego pozostawało to jednak przede wszystkim w związku przyczynowym z jego własnym działaniem, tj. publikacją dyskusyjnego poglądu w książce „<span class="anon-block">(...)</span>Publikacje w<span class="anon-block">(...)</span> nie były więc warunkiem koniecznym utraty pracy przez <span class="anon-block">R.</span> gdyż równie dobrze uczelnia mogła uzyskać informacje o jego publikacji z innych źródeł i podjąć takie same działania. Przy zwolnieniu z pracy brano również pod uwagę elementy takie jak wyrażanie przez niego poglądów na wykładach i ćwiczeniach i ich wpływ na młodzież. Formalnie nie <span class="anon-block">(...)</span> złożyła doniesienie do prokuratury i nie ona wniosła akt oskarżenia do sądu. Nie wykazano, aby to dziennikarze „<span class="anon-block">(...)</span>dzwonili do ewentualnych pracodawców i namawiali ich do nieprzyjęcia historyka do pracy. Co do załamania się życia rodzinnego <span class="anon-block">D. R.</span> sam wskazywał, iż nie chciał zmieniać zawodu, wbrew prośbom żony. Trudno też uznać za typową reakcję na publikację artykułu o sobie zatrucie się alkoholem etylowym (brak adekwatnego związku przyczynowego).</p>
<p>Reasumując Sąd Okręgowy stwierdził, iż nie wykazano aby fakty podane <br/>w artykule w <span class="anon-block"> (...)</span> były prawdziwe, jak również by wyrażone w nim oceny były oparte na faktach i rzetelne. Nawet przyjmując, że <span class="anon-block">D. R.</span> wypowiedział słowa zawarte w wydruku wywiadu ze <span class="anon-block">Z. K.</span>, nie uprawniało to dziennikarzy <span class="anon-block"> (...)</span> do ich powtarzania, tym bardziej jako oceny własnej. <span class="anon-block">D. R.</span> mógł być rozżalony ze względu na swoją sytuację, jednak dziennikarzy obowiązuje znacznie większy stopień obiektywizmu. Nie można uznać, aby ocena działalności <span class="anon-block">(...)</span> była obiektywna i rzetelna w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 41)">art. 41 prawa prasowego</a>.</p>
<p>Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługuje na uwzględnienie i w świetle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a> Uzasadnione jest w szczególności żądanie opublikowania oświadczenia. Sąd zmodyfikował jednak treść oświadczenia uznając, że nie jest konieczne wskazywanie możliwych skutków publikacji naruszającej dobra osobiste. Zbędne jest też zamieszczanie stwierdzenia, iż oświadczenie złożone zostało w następstwie przegranego procesu sądowego. Odnośnie miejsca publikacji Sąd wziął pod uwagę, iż wprawdzie sam artykuł był opublikowany na stronie czwartej <span class="anon-block"> (...)</span>, ale na pierwszej stronie była zamieszczona wzmianka o nim, zawierająca w szczególności tytuł artykułu naruszający dobra osobiste. W tej sytuacji uznał za uzasadnione żądanie opublikowania przeprosin na stronie drugiej gazety, tak aby były one widoczne dla czytelników już przy pobieżnej lekturze czasopisma.</p>
<p>Upoważnienie do zastępczego opublikowania oświadczenia, na wypadek niewykonania obowiązku przez pozwanego, ma oparcie w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 480;art. 480 § 1)">art. 480 § 1 k.c.</a>
</p>
<p>W odniesieniu do żądania zasądzenia kwoty 50 tys. zł na cel społeczny Sąd stwierdził, że w świetle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a>, co do zasady, zasługuje na uwzględnienie. Pozwany jako wydawca <span class="anon-block"> (...)</span> ponosi odpowiedzialność za skutki naruszenia dóbr osobistych spowodowane opublikowaniem materiału prasowego na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 38;art. 38 ust. 1)">art. 38 ust. 1 prawa prasowego</a>. Osoby, które spowodowały publikację miały świadomość, że jej treść godzi w dobre imię wydawcy <span class="anon-block">(...)</span>. Dopiero w toku procesu pozwany poszukiwał materiału dowodowego dla wykazania faktów zawartych w tym artykule, jak i zasadności ocen w nim wyrażonych. Nie zaczekano również na sprawdzenie wiadomości, czy rzeczywiście historyk popełnił samobójstwo. Zdaniem Sądu Okręgowego okoliczności te pośrednio wskazują na fakt, że postawiono zarzut bez rzetelnego zebrania materiału,a zatem należy uznać, że naruszenie dóbr osobistych ma charakter zawiniony. Sporny artykuł to element rywalizacji, czy walki czasopism reprezentujących odmienne poglądy. Zasądzenie kwoty na cel społeczny ma oprócz celu kompensacyjnego spełniać cele represyjne i prewencyjno-wychowawcze. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 43)">Artykuł 43 k.c.</a> reguluje ochronę dobrej sławy (dobrego imienia, renomy) osoby prawnej, rozumianą jako prawo każdej osoby prawnej do poszanowania nie tylko prawdziwej i rzeczywistej pozycji i wartości, jaką w określonej społeczności ona zajmuje, ale także jako konieczność zagwarantowania jej w przyszłości możliwości realizowania przypisanych funkcji. Postępowanie dowodowe wykazało, że sporny artykuł był komentowany w innych mediach, a zatem należy uznać, że wykazano szkodę niemajątkową powoda. Sąd Okręgowy uznał w tej sytuacji za zasadne zasądzenie kwoty 20 tys. zł na cel społeczny, jako adekwatnej do zakresu i skutków naruszenia dóbr osobistych strony powodowej oraz stopnia zawinienia strony pozwanej. Zasadne jest zasądzenie tej kwoty w celu realizacji funkcji kompensacyjnej, jak również prewencyjno – wychowawczej. Brak jednak podstaw do zasądzenia wyższej kwoty, bowiem nie zostało wykazane, że faktycznie artykuł w <span class="anon-block"> (...)</span> w znacznym stopniu wpłynął na postrzeganie gazety wśród czytelników, zachowania osób zlecających publikację reklam czy akcjonariuszy powodowej Spółki. Strona powodowa załączyła do akt wydruki z dwóch internetowych wydań gazet (<span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>), ale były to wyłącznie suche informacje bez żadnych komentarzy. Nie złożono żadnych innych artykułów zawierających negatywne dla powoda komentarze tej informacji.</p>
<p>Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach były przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 k.p.c</a>, przy czym w zakresie żądań niemajątkowych powód został uznany za wygrywającego proces, zaś co do roszczeń majątkowych Sąd zastosował <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a>
</p>
<p>Strona pozwana wniosła apelację od orzeczenia w części uwzględniającej powództwo, tj. w zakresie określonym w pkt. 1, 2, 3 i 5 sentencji, domagając się zmiany wyroku i oddalenia powództwa w całości albo jego uchylenia w zaskarżonej części i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Apelacja zarzuca:</p>
<p>- sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, błędną ocenę mocy dowodowej i brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a>), w szczególności przez: błędne przyjęcie, iż w artykule prasowym przypisano <span class="anon-block">(...)</span> doprowadzenie <span class="anon-block">D. R.</span> do samobójstwa, że publikacji tej <span class="anon-block">(...)</span>o <span class="anon-block">D. R.</span> nie można uznać za nagonkę (co jest dopuszczalną oceną nie podlegającą udowodnieniu), że wypowiedzi samego <span class="anon-block">R.</span> w udzielonych wywiadach nie mogą być uznane za jedną z podstaw ocen publikacji <span class="anon-block">(...)</span>, nadto błędne przyjęcie, że pozwana <span class="anon-block"> Spółka (...)</span> miała świadomość, że zarzuty dotyczące publikacji<span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>” godzą w dobre imię <span class="anon-block"> Spółki (...) SA</span>, że powód doznał krzywdy, która wymaga rekompensaty finansowej, że w chwili publikacji autor nie dysponował dostatecznym materiałem dziennikarskim do jego napisania, że pozwany twierdził, że <span class="anon-block">D. R.</span> stracił pracę wyłącznie wskutek publikacji <span class="anon-block">(...)</span> jak również pominięcie treści oraz jednostronnego charakteru publikacji <span class="anon-block">(...)</span>” i to pod jednostronnymi, jednoznacznie negatywnymi tytułami piętnującymi osobę <span class="anon-block">D. R.</span>,</p>
<p>- naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a> przez niedostateczne rozważenie twierdzeń strony pozwanej.</p>
<p>W apelacji zarzucono też naruszenie przepisów prawa materialnego: <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23;art. 24)">art. 23 i 24 k.c.</a>
<br/> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 12)">art. 12</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 41;art. 38)">art. 41 i art. 38 prawa prasowego</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 (art. 54)">art. 54 Konstytucji</a> i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.</p>
<p>Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: apelacja tylko w części zasługuje na uwzględnienie.</p>
<p>Podstawą rozważań co do zasadności obydwu żądań pozwu (tak w zakresie odpowiedzialności niematerialnej jak i materialnej) jest ustalenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego osoby prawnej w postaci dobrego imienia, rozumianego jako dobre mniemanie innych osób o danym podmiocie prawa. Sąd Okręgowy jako podstawę prawną żądań trafnie wskazał na przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23;art. 24)">art. 23 i 24</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 43)">art. 43 k.c.</a> Należy przy tym zwrócić uwagę na to, że <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a>, definiujący środki ochrony dóbr osobistych, zawiera zasadę domniemania bezprawności działania osoby zagrażającej lub dopuszczającej się naruszenia dobra osobistego. W sposób korzystny dla powoda wpływa to na rozłożenie ciężaru dowodu. Pozwanego, który zaprzecza tezie o naruszeniu dobra osobistego, obciąża zatem obowiązek udowodnienia prawdziwości stawianych zarzutów. Wbrew tezom sformułowanym w apelacji, pozwany nie sprostał temu wymogowi. Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił stan faktyczny <br/>w omawianym zakresie. Wskazał na elementy publikacji prasowej z dnia 18 czerwca 2010 r., które naruszały dobro osobiste strony powodowej w postaci dobrego imienia. Każda jednostka korzysta z domniemania uczciwości i rzetelności postępowania. Nie jest natomiast działaniem uczciwym i rzetelnym, w szczególności w odniesieniu do wydawcy prasowego i wydawanego przez niego organu prasowego, prowadzenie nagonki.</p>
<p>Sąd Okręgowy trafnie ustalił przenośne znaczenie tego terminu (analogiczne wyjaśnienia można znaleźć w innych poza wskazanym przez ten Sąd słownikach, np.: <br/>w Słowniku języka polskiego pod red. M. Szymczaka Warszawa 1992, t.2, Praktycznym słowniku wyrazów bliskoznacznych W. Cienkowskiego, Warszawa 1993). Określenie „nagonka” ma zatem wydźwięk jednoznacznie pejoratywny, negatywnie kwalifikuje osobę (również prawną), która działanie w postaci nagonki prowadzi. Tymczasem słowo „nagonka” dla określenia sposobu działania <span class="anon-block">(...)</span> zostało użyte w publikacji <span class="anon-block"> (...)</span> aż pięciokrotnie: na stronie pierwszej, zapowiadającej artykuł, w tytule artykułu autorstwa <span class="anon-block">M. Z.</span>, zamieszczonym na stronie 4 i dwukrotnie w samym artykule, jak również w publikowanych, na tej samej stronie, anonimowych wspomnieniach o <span class="anon-block">D. R.</span>. Było to zatem słowo kluczowe w całej publikacji. Sąd Okręgowy przeanalizował przedłożone przez stronę pozwaną artykuły z archiwum „<span class="anon-block">(...)</span>” celem rozważenia, czy istotnie miały one cechy „nagonki”. Wbrew zarzutowi apelacji Sąd ten przedstawiwszy treść artykułów <span class="anon-block">(...)</span>”, których przedmiotem była publikacja książkowa <span class="anon-block">D. R.</span> i jej następstwa, trafnie ocenił, że nie miały cech „nagonki”. W artykułach tych przedstawiane bowiem były fakty (dotyczące opublikowania książki <span class="anon-block">(...)</span>), jak również następstwa z tym związane, w tym również w sferze życia autora publikacji oraz opinie o całej sprawie. Były to opinie różnych osób i środowisk. Przede wszystkim jednak łamy prasowe udostępniono, i to niejednokrotnie, samemu <span class="anon-block">D. R.</span>. Mając to wszystko na uwadze Sąd pierwszej instancji doszedł do trafnej konkluzji, że publikacje <span class="anon-block">(...)</span>” dotyczące osoby <span class="anon-block">D. R.</span>, nie miały cechy nagonki. Użycie słowa „nagonka”, wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, było zatem nieuprawnionym stwierdzeniem, nie zaś dopuszczalną oceną. Miało wywołać i utwierdzić przekonanie czytelników o niedozwolonym i nieakceptowanym społecznie sposobie działania dziennikarzy „<span class="anon-block">(...)</span> Już zatem pięciokrotne użycie słowa „nagonka” w odniesieniu do działań tej <span class="anon-block">(...)</span>” stanowiło naruszenie jej dobra osobistego.</p>
<p>Sąd Okręgowy dokonał również analizy pozostałej treści artykułu <span class="anon-block"> (...)</span> i trafnie wskazał, co wynika z jego treści, że <span class="anon-block">(...)</span> została w nim uznana za odpowiedzialną za utratę przez <span class="anon-block">D. R.</span> pracy na Uniwersytecie <span class="anon-block"> (...)</span>, niemożności znalezienia innej pracy w swoim zawodzie, zrujnowanie życia osobistego i rodzinnego, utratę domu i, w wyniku tych wszystkich niepowodzeń, prawdopodobne samobójstwo. Nie można przy tym podzielić zarzutu apelującego o błędnym przyjęciu, iż w artykule <span class="anon-block"> (...)</span> przypisano <span class="anon-block">(...)</span> doprowadzenie <span class="anon-block">D. R.</span> do samobójstwa. Dobro osobiste może być naruszone nie tylko poszczególnym sformułowaniem, ale i kontekstem wypowiedzi. Natomiast z omawianego artykułu <span class="anon-block"> (...)</span> wynikała sugestia, że za śmierć (możliwe że samobójczą) <span class="anon-block">D. R.</span> odpowiedzialność ponosi<span class="anon-block">(...)</span> ze względu na prowadzoną „nagonkę”.</p>
<p>Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił też treść wywiadu <span class="anon-block">D. R.</span> udzielonego <span class="anon-block">Z. K.</span>, jednak trafnie uznał, że ocena działań <span class="anon-block">(...)</span> samego zainteresowanego nie zwalnia z obowiązku rzetelności dziennikarza, autora spornego artykułu, odnośnie którego przepisy prawa stawiają wyższe wymagania w zakresie szczególnej staranności w przedstawianiu faktów. W tym miejscu można przytoczyć trafną tezę wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2005 r. V CK 868/04 (LEX 196405), że nie wyłącza bezprawności sam fakt powoływania w danym materiale prasowym cudzych wypowiedzi, nawet ze wskazaniem ich źródła. Taka konstrukcja publikacji nie zwalnia bowiem dziennikarza od dołożenia szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu <br/>i wykorzystywaniu materiału prasowego; obowiązek z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1)">art. 12 ust. 1 Prawa prasowego</a> nie zostaje wyłączony. Działanie dziennikarza w ramach dozwolonej krytyki służącej interesowi publicznemu prowadzi do wyłączenia bezprawności działania jedynie wówczas, gdy krytyka ma charakter rzeczowy i jest rzetelna.</p>
<p>Za całkowicie niezrozumiały, co uniemożliwia odniesienie się do niego, uznać należy zarzut apelacji „błędnego ustalenia, iż pozwana <span class="anon-block"> Spółka (...)</span> miała świadomość, że zarzuty dotyczące publikacji<span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span> godzą w dobre imię <span class="anon-block"> spółki (...) SA</span>”.</p>
<p>Reasumując należy zatem stwierdzić, że ustalenie stanu faktycznego i ocena dowodów dokonana przez Sąd pierwszej instancji, w części dotyczącej bezprawnego naruszenia dobrego imienia strony powodowej, są prawidłowe, zaś zarzuty apelacji w tej części nietrafne.</p>
<p>Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował przy tym wyżej wskazane przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23;art. 24)">art. 23 i 24 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 43)">art. 43 k.c.</a> Apelujący podnosząc, że zostały niewłaściwie zastosowane, w zasadzie powtarza zarzuty dotyczące błędnej, jego zdaniem, oceny zebranych w sprawie dowodów i dokonanych w oparciu o te dowody ustaleń, które to zarzuty uznane zostały przez Sąd Apelacyjny za nieuzasadnione.</p>
<p>Apelujący stawia również zarzuty naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe</a> (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.). Istotnie, sprawa pomiędzy dwoma wydawcami prasowymi o naruszenie dobrego imienia jednego z nich przez publikację artykułu prasowego, znajduje się na pograniczu dwóch chronionych prawem wartości, ważnych w społeczeństwie demokratycznym, a to dóbr osobistych (a w tej liczbie dobrego imienia wydawcy) oraz wolności prasy. Dobre imię jest przy tym dobrem osobistym, które w szczególny sposób może być zagrożone działalnością prasową, co nakłada na dziennikarzy obowiązki w zakresie ochrony tegoż dobrego imienia. I tak, zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 2)">art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2 Prawa prasowego</a>, dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło oraz chronić dobra osobiste. Staranność to dokładność, pilność, sumienność, dbałość o szczegóły. Pod pojęciem rzetelności należy rozumieć: uczciwość , solidność i obowiązkowość (v. L. Jaskuła, Prawo do dobrego imienia a wolność prasy, Warszawa 2008 r., s.52). Trudno przyjąć, by działanie strony pozwanej przy wydaniu artykułu z dnia 18 czerwca 2010 r. spełniało powyższe nakazy, skoro, jak to wyżej wskazano, informacje zawarte w tej publikacji nie były prawdziwe. Nakazem wynikającym również z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">prawa prasowego</a> jest natomiast prawdziwe przedstawianie omawianych zjawisk (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 6;art. 6 ust. 1)">art. 6 ust 1</a>), zaś publikowanie ujemnych ocen działalności zawodowej lub publicznej ma służyć realizacji zadań określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 1)">art. 1 prawa prasowego</a> i wówczas pozostaje pod ochroną prawa. W omawianym przypadku publikowanie ujemnej oceny nie było uprawnione, stąd nie może korzystać z ochrony przewidzianej tak przez przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">prawa prasowego</a>, jak i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a>.</p>
<p>Naruszenie dobra osobistego w postaci dobrego imienia nie korzysta także z ochrony udzielanej wolności wyrażania swoich poglądów zawartej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 (art. 54;art. 54 ust. 1)">art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej</a>, ani wolności wyrażania opinii zawartej w art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Wolność wyrażania poglądów i opinii nie jest bowiem absolutna, już bowiem art. 10 ust. 2 Konwencji wskazuje, że korzystanie z tej wolności może podlegać wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę (…) z uwagi na ochronę dobrego imienia i praw innych osób. Jak z powyższego wynika, przy zderzeniu wartości w postaci wolności wypowiedzi i ochrony dobrego imienia, ta pierwsza musi ulec ograniczeniu w zderzeniu z usprawiedliwioną (przede wszystkim granicą prawdy) ochroną tej drugiej wartości. To samo wynika z przedstawionych wyżej przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">prawa prasowego</a>. Jak bowiem trafnie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 stycznia 2011 r. I CKS 228/10 (LEX 784896) niewątpliwie leży w interesie społecznym krytyka realizująca wolność wypowiedzi, jednak chroniona swoboda wypowiedzi nie może posuwać się do insynuowania niewłaściwego postępowania, dyskredytującego dziennikarza (tu wydawcę), kiedy fakty nie dają ku temu podstaw.</p>
<p>Za niezasadny uznać należy zarzut apelacji naruszenia przez Sąd pierwszej instancji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 38)">art. 38 Prawa prasowego</a> przez błędne uznanie, że pozwana <span class="anon-block"> (...) Spółka z o.o.</span> jako wydawca ponosi odpowiedzialność cywilną za naruszenie dóbr osobistych powoda publikacją prasową, w sytuacji(…) gdy w sprawie brak jest dowodów by wydawca miał jakikolwiek wpływ na opublikowanie zakwestionowanego artykułu. Należy zatem zauważyć, że przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 38;art. 38 ust. 1)">art. 38 ust. 1 Prawa prasowego</a> wskazuje krąg podmiotów, które ponoszą odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego, w tej liczbie wydawcę. Rzeczywisty wpływ wydawcy na publikację jest więc bez znaczenia, wobec brzmienia tego przepisu.</p>
<p>Reasumując należy zatem stwierdzić, że Sąd Okręgowy, rozstrzygając o roszczeniu niematerialnym strony powodowej nie dopuścił się naruszenia wskazanych w apelacji przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">Prawa prasowego</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 ()">Konstytucji RP</a>, jak również Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, co pozwoliło na oddalenie apelacji w wyżej przedstawionym zakresie (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a>).</p>
<p>Powództwo o dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, oparte na <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a>, może zawierać żądanie złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Z utrwalonego orzecznictwa, w tym Sądu Najwyższego, wynika, że sąd orzekający może modyfikować proponowaną przez powoda treść oświadczenia (v. Komentarz do Kodeksu cywilnego pod red. K. Pietrzykowskiego, Warszawa 2008 r., t. 1, s. 167). Uczynił to już po części Sąd Okręgowy. Oświadczenie musi jednak określać jakie sformułowania użyte w artykule prasowym spowodowały naruszenie dobrego imienia wydawanej przez stronę powodową<span class="anon-block">(...)</span>W tym kontekście użyte w oświadczeniu określenie &gt;związane z działalnością <span class="anon-block">(...)</span>; jako zbyt ogólne, zastąpiono słowami &gt;jakoby „<span class="anon-block">(...)</span> prowadziła nagonkę przeciwko <span class="anon-block">D. R.</span>&lt;. Takie przeformułowanie, po usunuęciu zbędnego określenia dodatkowego<span class="anon-block">(...)</span>;, pozwoli czytelnikom na prawidłowe powiązanie treści oświadczenia ze spornym artykułem prasowym.</p>
<p>Jako całkowicie chybiony uznać należy zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a> wobec szczegółowości uzasadnienia orzeczenia Sądu Okręgowego, zawierającego wszystkie niezbędne elementy, o których mowa we wskazanym przepisie.</p>
<p>Za uzasadnione uznać natomiast należy zarzuty apelacji dotyczące uznania, że <br/>w wyniku naruszenia dobrego imienia strona powodowa doznała krzywdy, która wymaga rekompensaty finansowej. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 k.c.</a> w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę na wskazany przez niego cel społeczny. Wobec uznania, że doszło do naruszenia dobra osobistego, istniała możliwość zastosowania tego przepisu, szczególnie wobec ustalenia zawinionego działania strony pozwanej. Podstawowym kryterium przy zasądzeniu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub odpowiedniej sumy na cel społeczny pozostaje jednak rozmiar i intensywność doznanej krzywdy (ocenianej wobec miar zobiektywizowanych), stopień negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z dokonanego naruszenia dobra osobistego, w tym także niewymiernych majątkowo <br/>(v. Komentarz do Kodeksu cywilnego, op. cit. s. 1465). W tym miejscu należy zgodzić się <br/>z apelującym, że strona powodowa nie wykazała krzywdy po swojej stronie. Sąd Okręgowy ustalił, że po spornej publikacji w <span class="anon-block"> (...)</span> była ona komentowana na łamach portalu „<span class="anon-block">(...)</span> W pierwszym przypadku uznano, że komentowany artykuł zawiera oskarżenie <span class="anon-block">(...)</span> o spowodowanie samobójczej śmierci <span class="anon-block">D. R.</span>, w drugim przypadku była to sucha wzmianka bez żadnego komentarza. Nic więcej nie wynikało z przesłuchania w charakterze strony powodowej członka zarządu powodowej Spółki. Skoro zatem Sąd Okręgowy uznał, że nie zostało wykazane, aby faktycznie w znacznym stopniu sporny artykuł wpłynął na postrzeganie <span class="anon-block">(...)</span> przez czytelników, zachowania osób zlecających publikację reklam czy akcjonariuszy powodowej Spółki, brak było podstaw do zasądzenia sumy na cel społeczny. W tym zakresie Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386)">art. 386 k.p.c.</a>
</p>
<p>Mając na uwadze, że powód wygrał sprawę co do zasady i w części dotyczącej roszczenia niemajątkowego, zaś przegrał co do roszczenia majątkowego, zmienione zostało również orzeczenie o kosztach, w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a>
</p>
<p>Wzajemne zniesienie kosztów postępowania przed Sądem Apelacyjnym ma oparcie w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100;art. 108;art. 108 § 1)">art. 100 i 108 § 1 k.p.c.</a>
</p>
</div>