V ACa 940/12
Sądy powszechne2012-12-19
Sygnatura
V ACa 940/12
Data orzeczenia
2012-12-19
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Roman KowalkowskiTeresa SobolewskaZbigniew Koźma (PRESIDING_JUDGE)
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt V ACa 940/12</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 19 grudnia 2012 r.</p>
<p>Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział V Cywilny</p>
<p>w składzie:</p>
<table>
<colgroup>
<col width="214"/>
<col width="492"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>Przewodniczący:</p>
</td>
<td>
<p>SSA Zbigniew Koźma</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Sędziowie:</p>
</td>
<td>
<p>SA Teresa Sobolewska</p>
<p>SA Roman Kowalkowski (spr.)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Protokolant:</p>
</td>
<td>
<p>sekretarz sądowy Joanna Makarewicz</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2012 r. w Gdańsku na rozprawie</p>
<p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">S. R.</span>
</p>
<p>przeciwko <span class="anon-block">K. R.</span>
</p>
<p>o nakazanie złożenia oświadczenia woli</p>
<p>na skutek apelacji powoda</p>
<p>od wyroku Sądu Okręgowego w <span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>z dnia 18 maja 2012 r., sygn. akt I C 2114/11</p>
<p>I.
oddala apelację;</p>
<p>II.
zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.</p>
<p>Na oryginale właściwe podpisy.</p>
<p>VACa 940/12</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Wyrokiem z 18 maja 2012r. Sąd Okręgowy w (...)</p>
<p>Sąd ten ustalił, że <span class="anon-block">(...)</span> i pozwany <span class="anon-block">K. R.</span> wraz z<br/>siedmiorgiem rodzeństwa (dwoje później zmarło) i rodzicami <span class="anon-block">N.</span> i <span class="anon-block">(...)</span>zamieszkiwali we wsi <span class="anon-block">W.</span>, gmina <span class="anon-block">B.</span>, gdzie ich rodzice<br/>prowadzili gospodarstwo rolne o pow. ok 12 ha, wraz z budynkami domem<br/>mieszkalnym trzyizbowym, murowanym o powierzchni użytkowej 72 m<sup>
<!-- -->((
2))</sup> , połączonym<br/>z oborą , stodołą i garażem murowanym oraz domem mieszkalnym murowanym w<br/>stanie surowym o powierzchni około 176 m<sup>
<!-- -->((
2))</sup>.</p>
<p>Relacje w domu stron nie były poprawne. Miedzy małżonkami <span class="anon-block">R.</span> była<br/>przemoc i alkohol. Dzieci od najmłodszego były wychowywane w atmosferze<br/>konfliktu. Nie było szacunku ani dobrego słowa. Matka stron <span class="anon-block">M. R. (1)</span> dzieci do bicia i kłótni. Wyzywała dzieci, nawet jak były małe, straszy i<br/>silniejszy bił młodszego. Powód, który był starszy od pozwanego, bił go od dziecka.<br/>Poza tym dzieci były nawoływane do pracy w gospodarstwie. Pozwany pracował w<br/>gospodarstwie od dziecka. Oprócz niego w gospodarstwie najwięcej pracowali<span class="anon-block">(...)</span>i siostra <span class="anon-block">T.</span>. Powód w gospodarstwie nie pracował, uczył się zawodu<br/>blacharza - mechanika. Jak pozwany miał 17 lat to, powód i matka wygnali go z<br/>domu. Matka mówiła do niego „wypierdalaj”. Powód wówczas go uderzył trzy razy.<br/>Pozwany spał wtedy w szopie. Jego ojciec na to nie zareagował. Pozwany miał do<br/>niego o to żal. Między powodem i pozwanym zawsze były złe stosunki. Spór<br/>zaogniała jeszcze matka stron, która we wszystko ingerowała. Pozwany nie miał</p>
<p>dobrych relacji z matką. Kiedy część rodzeństwa ukończyła szkoły, opuścili<br/>gospodarstwo rodziców i poszli na swoje. <span class="anon-block">N. R.</span> budował dom<span class="anon-block">(...)</span>i <span class="anon-block">H.</span>. W domu został powód, pozwany i ich brat <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>Powód był w wieku poborowym i aby uniknąć służby wojskowej, aktem notarialnym z<br/>dnia 19 czerwca 1992 r., <span class="anon-block">N.</span> i <span class="anon-block">M. R. (2)</span> darowali mu gospodarstwo.</p>
<p>W § 5 umowy <span class="anon-block">S. R. (1)</span> ustanowił na rzecz swoich rodziców dożywotnia<br/>służebność mieszkania, polegająca na prawie korzystania przez uprawnionych z<br/>dwóch pokoi i kuchni ogrzewanych i oświetlanych kosztem właściciela oraz<br/>pomieszczenia w garażu o powierzeni 168 m.kw., piwnicy, strychu i pomieszczeń<br/>gospodarczych - stosownie do potrzeb uprawnionych, a nadto ustanowił prawo<br/>dożywotniego użytkowania działki gruntu o powierzeni 0,30.00 ha, nawożonej i<br/>uprawianej kosztem właściciela.</p>
<p>Powód nie miał zamiaru pracować na tym gospodarstwie. Z zawodu był blacharzem -<br/>mechanikiem. Na terenie gospodarstwa miał garaż, w którym naprawiał samochody.<br/>Na gospodarstwie cały czas pracował pozwany i były ustalenia, że to jemu ma zostać<br/>darowane ostatecznie gospodarstwo. Pozwany nie ukończył nawet <span class="anon-block">(...)</span> podstawowej, bo cały czas pracował. Miał pretensje do członków rodziny, że<br/>nic nie ma i pracuje na gospodarstwie, które nie należy do niego. Poza tym, jego<br/>rodzeństwo zabierało z gospodarstwa co mogło, gospodarstwo popadało w ruinę.<br/>Powód w 1996 roku się ożenił, a jakiś czas później postanowił wyjechać razem z<br/>żoną do <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>Aktem notarialnym sporządzonym w dniu 22 lipca 1997r., darował pozwanemu<br/>gospodarstwo wraz z zabudowaniami. Wartość przedmiotu darowizny strony określiły<br/>na kwotę 30.000,00 zł, w tym starego budynku mieszkalnego na kwotę 7.000,00 zł.<br/>W § 4umowy darczyńca polecił obdarowanemu, aby wciągu 5 lat od dnia zawarcia<br/>umowy wypłacił bratu <span class="anon-block">W. R.</span> równowartość 10 ton pszenicy<br/>średniej jakości. Na nieruchomości ustanowiona była dożywotnia nieodpłatna<br/>służebność mieszkania (pokoju) na rzecz <span class="anon-block">N.</span> i <span class="anon-block">M. R. (2)</span> wraz z<br/>prawem użytkowania działki gruntu o pow.30 arów. Po śmierci <span class="anon-block">(...)</span> w 2000 roku, w domu zamieszkiwała jedynie <span class="anon-block">M. R. (2)</span> -<br/>matka stron. Pozwany darował swojemu bratu <span class="anon-block">W. R.</span>
</p>
<p>nieruchmość, dla której Sąd Rejonowy w <span class="anon-block">(...)</span> prowadzi księgę <span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>W chwili przejęcia gospodarstwa przez pozwanego nie znajdowało się ono w dobrym<br/>stanie. W gospodarstwie była jedna krowa, jeden byk i jeden cielak. Maszyny były do<br/>remontu. Plony były niskie. Pozwany był pracowity. Zaciągnął kredyty na<br/>modernizację gospodarstwa, inwestował w maszyny. W pierwszym roku w remont<br/>ciągnika zainwestował 10.000 zł. W następnych latach zaciągnął kredyt w kwocie<br/>25.000 zł., który przeznaczył na nawozy. Wskutek działań pozwanego plony wzrosły.<br/>Pozwany prawidłowo zarządza gospodarstwem , dba o nie. Nie remontował nowego<br/>domu, bo wszystko inwestował w maszyny. Ma kombajn, ciągnik. Hoduje byki - 18<br/>sztuk, obsiewa pole. Dzierżawi ziemię od <span class="anon-block">P. M.</span> oraz od <span class="anon-block">(...)</span> i Agencji. W prowadzeniu gospodarstwa pomaga mu konkubina.</p>
<p>W 2008r. z pozwanym zamieszkała jego konkubina- <span class="anon-block">A. M. (1)</span>. Matce<br/>pozwanego to nie odpowiadało, miała złe relacje z konkubiną syna, wyzywała ją <span class="anon-block">(...)</span>, mówiła, że jest <span class="anon-block">(...)</span>, opluwała. Poza tym nadal wyzywała<br/>pozwanego, który także używał wobec niej słów typu <span class="anon-block">(...)</span>”.<br/>
<span class="anon-block">A. M. (1)</span> opowiedziała mu o tym jak jego matka się do niej odnosi, kazał jej<br/>„się zamknąć” i iść do pokoju.</p>
<p>
<span class="anon-block">M. R. (2)</span> miała do dyspozycji swój pokój, kuchnię i łazienkę. Pozwany z<br/>konkubiną zajmowali swój pokój. Konkubina pozwanego korzystała z łazienki przez<br/>pierwsze trzy miesiące, potem <span class="anon-block">M. R. (2)</span> jej zabroniła. <span class="anon-block">A. M. (2)</span> do obory aby się „załatwić”. Pozwany nie korzystał z łazienki, mył się zimną<br/>wodą, pod wężem na dworze. Pozwany kupował gaz aby można było korzystać z<br/>kuchni. Jego matka zakazała <span class="anon-block">A. M. (1)</span> korzystać z kuchni, wyłączyła też jej<br/>zamrażarkę. Kiedy pozwanemu i <span class="anon-block">A. M. (1)</span> urodziły się dzieci: syn <span class="anon-block">N.</span> i<br/>córka <span class="anon-block">A.</span>., matka pozwanego nazywała je „<span class="anon-block">(...)</span>”. Nie cieszyła się, że ma<br/>wnuki, nie chciała z nimi wychodzić na spacer, zająć się, czy <span class="anon-block">(...)</span>kąpała dzieci w wanience w szopie. W drzwiach pokoju <span class="anon-block">M. R. (3)</span> założony zamek. <span class="anon-block">K. R.</span> wyrwał zamek w drzwiach, po tym jak<br/>przez dłuższy okres czasu matka nie wychodziła z pokoju, uczynił to z niepokoju o<br/>nią.</p>
<p>Pomimo nabycia gospodarstwa przez pozwanego, jego bracia: powód i <span class="anon-block">(...)</span> nadal byli tam zameldowani, chociaż nie zamieszkiwali w <span class="anon-block">W.</span> od<br/>kilkunastu lat. W dniu 21.07.2009r. pozwany złożył wniosek do Wójta <span class="anon-block">(...)</span>o wymeldowanie sowich braci: powoda <span class="anon-block">S. R. (1)</span> <span class="anon-block">(...)</span> z jego domu na pobyt stały. Decyzją z dnia 17.09.2009r. wójt<br/>Gminy <span class="anon-block">B.</span> orzekł o ich wymeldowaniu.</p>
<p>Od czasu wymeldowania powoda i <span class="anon-block">W. R.</span>, stosunki między<br/>stronami oraz między pozwanym i jego matką jeszcze się pogorszyły. Matka<br/>pozwanego mówiła mu, że pożałuje tego, iż wymeldował sowich braci z domu.<br/>Powód i <span class="anon-block">M. R. (2)</span> składali na policji zawiadomienia przeciwko<br/>pozwanemu o popełnieniu przestępstw lub wykroczeń. W domu pozwanego<br/>kilkakrotnie interweniowała policja, interwencje dotyczyły gróźb karalnych, kradzieży<br/>czy wtargnięcia na posesję. Powód był zmuszony zameldować się w miejscu<br/>swojego faktycznego pobytu, tj. w <span class="anon-block">W.</span> i wskutek tego wzrosły znacznie koszty<br/>ubezpieczenia posiadanych przez niego samochodów.</p>
<p>W 2009 roku matka pozwanego wystąpiła przeciwko niemu z prywatnym aktem<br/>oskarżenia, w którym oskarżyła go o znieważenie. W wyroku z dnia 20.06.2011r. Sąd<br/>Rejonowy w <span class="anon-block">B.</span> uznał pozwanego za winnego z tym, że odstąpił od<br/>wymierzenia kary ponieważ stwierdził, że pozwany został sprowokowany do tego<br/>zachowania - wzajemnym znieważającym zachowaniem pokrzywdzonej.</p>
<p>W marcu 2011 roku <span class="anon-block">M. R. (2)</span> opuściła dom pozwanego; początkowo<br/>przebywała u córki <span class="anon-block">R.</span>, a następnie zamieszkała w <span class="anon-block">B.</span> w mieszkaniu,<br/>które kupił jej syn <span class="anon-block">S.</span>. <span class="anon-block">M. R. (2)</span> ma obecnie 80 lat, cieszy się<br/>dobrym zdrowiem. Nigdy nie wymagała opieki ze strony osób trzecich, obrabiała<br/>pole, jeździła rowerem. Od wielu lat dużą część roku spędzała u innych dzieci,<br/>szczególnie u córki <span class="anon-block">R.</span>, odwiedzała też syna <span class="anon-block">S.</span> w <span class="anon-block">W.</span>.<br/>Podróż odbywała samodzielnie środkami transportu publicznego.</p>
<p>Po wyprowadzce <span class="anon-block">M. R. (2)</span>, pozwany wyrzucił z jej pokoju wersalkę,<br/>która była zniszczona i nie nadawała się do użytku. Pokój <span class="anon-block">M. R. (2)</span> stoi<br/>pusty i może do niego w każdej chwili wrócić. Pozwany obecnie nadal zajmuje wraz z<br/>konkubiną i dwójką małoletnich dzieci jeden pokój, źródłem utrzymania całej rodziny<br/>jest praca w objętym sporem gospodarstwie rolnym. Pozwany ma zamiar poprawieć</p>
<p>warunki mieszkaniowe rodziny i przenieść się do „nowego” domu, po jego uprzednim<br/>wyremontowaniu.</p>
<p>Pismem z dnia 4.04.2011r. <br/>
<span class="anon-block">&gt; </span>
</p>
<p>Postanowieniem z dnia 27 grudnia 2011 r. Prokuratura Rejonowa w <span class="anon-block">B.</span> dochodzenie prowadzone przeciwko pozwanemu w sprawie zaboru<br/>przedmiotów należących do <span class="anon-block">M. R. (2)</span> wobec braku danych dostatecznie<br/>uzasadniających popełnienie przestępstwa.</p>
<p>Oceniając zebrane dowody sąd nie dał wiary zeznaniom powoda i matki stron<br/>wskazując na ich celowe i świadome działanie ukierunkowane na odebranie<br/>pozwanemu gospodarstwa. Podkreślił, że sytuacja panująca w rodzinie stron jest<br/>napięta i ma cechy konfliktu rodzinnego, co potwierdzali przesłuchani świadkowie.<br/>Ten konflikt eskalują i podsycają powód i matka stron <span class="anon-block">M. R. (2)</span>,<br/>szczególnie mocno p[o wymeldowaniu powoda z domu pozwanego i po<br/>zamieszkaniu z pozwanym jego konkubiny nieakceptowanej przez matkę stron.</p>
<p>Sąd Okręgowy wyjaśnił, że Zakres kognicji Sądu w procesie o zwrot przedmiotu<br/>darowizny ogranicza się do badania, czy w okresie poprzedzającym złożenie<br/>oświadczenia o odwołaniu darowizny zachowanie obdarowanych wyczerpuje<br/>znamiona „rażącej niewdzięczności". Zachowania obdarowanego po w/w dniu są<br/>obojętne z punktu widzenia skuteczności oświadczenia darczyńcy.</p>
<p>W jego ocenie niewdzięczne będzie każde zachowanie obdarowanego, niewłaściwe i<br/>krzywdzące darczyńcę, przy czym aby zostało uznane za „rażąco niewdzięczne”,<br/>musi cechować je znaczne nasilenie złej woli skierowanej na wyrządzenie darczyńcy<br/>krzywdy lub szkody majątkowej. Dlatego pod pojęcie „rażącej niewdzięczności”<br/>podpadają przede wszystkim przestępstwa skierowane przeciwko życiu, zdrowiu,<br/>czci i godności osobistej, a wreszcie przeciwko majątku darczyńcy. Cechy rażącej<br/>niewdzięczności mogą mieć także inne zachowania wysoce nieprzyjazne kierowane<br/>bezpośrednio wobec darczyńcy jak i także w stosunku do osoby jemu bliskiej. W<br/>każdym jednak przypadku niezależnie od tego, czy będą to działania, czy</p>
<p>zaniechania obdarowanego wymagane jest ujawnienie po jego stronie zamiaru<br/>pokrzywdzenia darczyńcy.</p>
<p>Według ugruntowanego w orzecznictwie stanowiska, za niewdzięczność przyjmuje<br/>się świadome naruszenie podstawowych obowiązków ciążących na obdarowanym<br/>względem darczyńcy, krzywdzące darczyńcę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22<br/>marca 2001 r., V CKN 1599/00Prok. I Pr. 2002/5/40). W doktrynie i orzecznictwie<br/>przyjmuje się, że przez pojęcie rażącej niewdzięczności należy rozumieć tylko takie<br/>czynności obdarowanego - działania lub zaniechania, które są skierowane przeciwko<br/>darczyńcy z zamiarem nieprzyjaznym. Należy podkreślić, że znamion rażącej<br/>niewdzięczności nie wyczerpują czyny nieumyślne obdarowanego, a nawet drobne<br/>czyny umyślne, ale nie wykraczające poza zwykłe konflikty rodzinne.</p>
<p>Według twierdzeń powoda, zasadniczym powodem odwołania darowizny było:<br/>zaniedbanie i dewastacja gospodarstwa rolnego przez pozwanego oraz przemoc<br/>fizyczna i psychiczna wobec ich matki <span class="anon-block">M. R. (2)</span>, która została zmuszona<br/>do opuszczenia rodzinnego domu.</p>
<p>Zdaniem Sądu Okręgowego, zachowanie i postępowanie pozwanego nie<br/>wyczerpuje znamion zachowania odpowiadającego rażącej niewdzięczności w<br/>stosunku do darczyńcy ani żadnej bliskiej mu osoby. Z materiału dowodowego<br/>sprawy wynika bowiem, iż pozwany starannie wykonywał swoje obowiązki związane<br/>z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Poczynił nakłady finansowe na<br/>gospodarstwo (wziął kredyty), zakupił inwentarz żywy, zakupił nowy i wyremontował<br/>stary sprzęt, zakupił nawozy, dzięki którym zwiększył plony. Kiedy zwiększył<br/>efektywność swojego gospodarstwa, wydzierżawił dodatkowo inne gospodarstwa, na<br/>których pracuje.</p>
<p>Tak więc pierwszy ze zgłoszonych przez powoda zarzutów był bezzasadny ponieważ<br/>nie znalazł potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym sprawy.</p>
<p>Jeśli chodzi o zarzut niewłaściwego zachowania pozwanego w stosunku do <span class="anon-block">(...)</span>, to w ocenie Sądu nie wyczerpuje ono znamion „rażącej<br/>niewdzięczności”. W sprawie ustalono, iż pozwany znieważył swoją matkę. Trzeba<br/>jednak podkreślić, że Sąd uznał, iż podnoszone w tym procesie przez powoda inne<br/>twierdzenia dotyczące niewłaściwego zachowania się pozwanego wobec matki nie</p>
<p>zostały uprawdopodobnione żadnymi wiarygodnymi środkami dowodowymi. Sąd<br/>karny natomiast, oceniając zachowanie pozwanego, ustalił, iż matka pozwanego<br/>poprzez wzajemne znieważenie, sprowokowała go do tego czynu i odstąpił od<br/>wymierzenia pozwanemu kary.</p>
<p>Bezsporne jest, że występujący, między pozwanym a powodem oraz między<br/>pozwanym a matką, konflikt jest konfliktem rodzinnym, w głównej mierze<br/>inspirowanym przez matkę stron. W tych okolicznościach nie może być potraktowana<br/>za uzasadniającą odwołanie darowizny okoliczność, iż pozwany znieważył matkę , w<br/>sytuacji gdy został do tego czynu przez nią sprowokowany. Pogląd ten znajduje<br/>potwierdzenie w jednym z orzeczeń sądowych, zgodnie z którym „Aby naruszenie<br/>dobra osobistego osoby trzeciej mogło być potraktowane jako rażąca<br/>niewdzięczność wobec darczyńcy, działanie obdarowanego musiałoby mieć<br/>charakter umyślny, nacechowany złą wolą,” a nie wynikać z wzajemnych sporów, jak<br/>ma miejsce w niniejszej sprawie, (por. z uzasadnienia do Wyroku Sądu <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">S.</span> z dnia 14 kwietnia 2005 r., I ACa <span class="anon-block">(...)</span> )</p>
<p>Ponadto, zdaniem Sądu, roszczenie powoda nie może zostać uwzględnione z<br/>uwagi na zasady współżycia społecznego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 kc.</a>). Pozwany od najmłodszych lat<br/>pracuje na gospodarstwie, poświęcił jemu cale swoje życie, jest z nim związany,<br/>puza gospodarstwem nic nie ma. Z gospodarstwa utrzymuje siebie i rodzinę. Gdyby<br/>nie gospodarstwo nie miałby środków do życia. Powód zaś od dawna mieszka i<br/>pracuje w Warszawie, z gospodarstwem nic go nie łączy, nigdy nie chciał wiązać z<br/>nim swojej przyszłości. Ojciec stron chciał od zawsze darować gospodarstwo<br/>pozwanemu a nie powodowi, ale darował je powodowi żeby ten nie poszedł do<br/>wojska. Z uwagi na powyższe okoliczności, w ocenie sądu, zasady współżycia<br/>społecznego przemawiają za tym, iż żądanie odwołania darowizny na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 898;art. 898 § 1)">art.<br/>898 § 1 kc</a>, nie może zostać uwzględnione.</p>
<p>W apelacji powód domagał się zmiany wyroku i uwzględnienia powództwa<br/>zarzucając naruszenie prawa materialnego w postaci przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> poprzez<br/>jego błędne zastosowanie polegające na przyjęciu przez Sąd naruszenia zasad<br/>współżycia społecznego przez powoda, przy jednoczesnym braku wskazania jaką z<br/>zasad współżycia społecznego powód naruszył występując z roszczeniem.</p>
<p>Nadto zarzucił naruszenie prawa procesowego w postaci przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a>
<br/>poprzez dokonanie błędnej i niepopartej wszechstronnym rozważeniem<br/>zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, oceny wiarygodności i mocy<br/>dowodowej zeznań powołanych w sprawie świadków, a także błąd w ustaleniach<br/>faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia poprzez przyjęcie, że pozwany nie<br/>dopuścił się wobec powoda rażącej niewdzięczności.</p>
<p>Rozwijając zarzuty apelacyjny negował wniosek sądu, że źródłem konfliktu w<br/>rodzinie stron jest postawa <span class="anon-block">M. R. (2)</span>, matki stron. Wskazał, że takiemu<br/>ustaleniu sprzeciwiają się zeznania <span class="anon-block">M. R.</span>, powoda i <span class="anon-block">H. R.</span>.</p>
<p>Zdaniem skarżącego sąd niezasadnie nie przywiązał wagi do obiektywnych zeznań<br/>matki stron, która doświadczała rażąco negatywnego traktowania przez pozwanego,<br/>o czym zeznawała w toku procesu.</p>
<p>Taki sam walor mają w ocenie apelacji zeznania <span class="anon-block">H. R.</span>, w szczególności<br/>dotyczące stosunku pozwanego do powoda.</p>
<p>Apelujący kwestionował ocenę pozostałych dowodów, pozytywnie zweryfikowanych<br/>na korzyść pozwanego. Zarzucał też, że sąd nie ocenił okoliczności zaginięcia rzeczy<br/>pozostawionych przez powoda w domu pozwanego, za które odpowiedzialność<br/>ponosi pozwany.</p>
<p>Pozwany domagał się oddalenia apelacji i zasądzenia na jego rzecz zwrotu<br/>kosztów postępowania apelacyjnego.</p>
<p>Sąd Apelacyjny zważył co następuje:</p>
<p>Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.</p>
<p>Pomimo podniesionych w niej zarzutów naruszenia przepisów postępowania<br/>polegających na błędnej ocenie zebranych dowodów i będących jej konsekwencją<br/>wadliwych ustaleń okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, zarówno ocena<br/>materiału dowodowego, jak i jej konsekwencje procesowe w postaci procesowych<br/>ustaleń stanu faktycznego istotnego z punktu widzenia podstaw powództwa, są</p>
<p>poprawne i nie naruszają zasad określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 kpc</a>. Co więcej, analiza<br/>zebranych dowodów, jakiej dokonał Sąd Okręgowy, jest wszechstronna i wnikliwa, a<br/>jej uzasadnienie w pełni zasługuje na akceptację. Sąd Okręgowy wyjaśnił bowiem<br/>dlaczego nie oparł swoich ustaleń na zeznaniach powoda, matki stron i <span class="anon-block">H. R.</span>. Zaangażowanie tych osób w korzystny dla powoda wynik postępowania<br/>jest nader oczywiste, a konfrontacja tych zeznań z pozostałym materiałem<br/>dowodowym uprawniała do zanegowania ich procesowej przydatności.</p>
<p>Wypada bowiem przypomnieć ustalenia wyroku karnego, wydanego w stosunku do<br/>pozwanego, w którym odstąpiono od wymierzenia mu kary przyjmując, że jego<br/>wprawdzie naganne zachowanie zostało jednak sprowokowane przez matkę <span class="anon-block">(...)</span>. Zatem poprawna była konstatacja sądu, że to matka stron<br/>prowokowała konfliktowe sytuacje, których efektem były niewłaściwe zachowania<br/>pozwanego.</p>
<p>Nie bez znaczenia dla oceny zachowań pozwanego, braku powściągliwości z jego<br/>strony w reagowaniu na zachowania matki i braku skłonności do unikania konfliktów<br/>jest przywołana przez Sąd Okręgowy ogólna atmosfera, jaka panowała w rodzinie<br/>stron już wówczas, gdy strony były dziećmi. Już wtedy matka stron inicjowała<br/>negatywne zachowania dzieci, opisane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a<br/>sytuację panującą w tej rodzinie można określić jako patologiczną. Dlatego inną<br/>miarę do zachowań tak wychowanych dzieci należy przykładać i innej wrażliwości w<br/>kontaktach międzyludzkich od nich wymagać.</p>
<p>Sytuacja opisywana przez powoda i mająca usprawiedliwiać odwołanie darowizny<br/>była w tej rodzinie taka w zasadzie zawsze i trafnie Sąd Okręgowy ocenił ją jako<br/>normalne, „normalne w tej rodzinie”, konflikty rodzinne nie wyczerpujące znamion<br/>rażącej niewdzięczności.</p>
<p>Sąd Apelacyjny tę argumentację i takie wnioski oraz będące ich podstawą ustalenia<br/>faktyczne oraz ocenę zebranych dowodów podziela.</p>
<p>Apelacja, poza zanegowaniem wspomnianej oceny dowodów, nie wyjaśniła, jakie<br/>zasady logicznego rozumowania naruszył Sąd Okręgowy dokonując kwestionowanej<br/>oceny dowodów. To, że apelujący inaczej ocenia materiał dowodowy nie<br/>usprawiedliwia postawionych w apelacji zarzutów, gdyż istota swobody oceny</p>
<p>materiału dowodowego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 kpc</a>) zawiera się w prawie oparcia<br/>rozstrzygnięcia na tym materiale, który sąd uznaje za reprezentatywny dla<br/>rozstrzygnięcia. Jeżeli ta ocena nie ma cech dowolności, a takiego zarzutu w tej<br/>sprawie skutecznie postawić Sądowi Okręgowemu nie można - zresztą skarżący go<br/>nie sformułował - wspomniany zarzut apelacji nie mógł wpłynąć na ocenę<br/>zaskarżonego wyroku.</p>
<p>Dla oceny poprawności ustaleń Sądu Okręgowego nie ma znaczenia<br/>eksponowana w apelacji kwestia zaginięcia rzeczy z warsztatu powoda,<br/>pozostawionych w zabudowaniach pozwanego. Powód bowiem nie wykazał, aby<br/>pozwany dopuścił się przywłaszczenia tych rzeczy, nie wykazał też, że - o ile w<br/>ogóle zaginęły - ponosi za to odpowiedzialność. Dlatego nie może czynić<br/>pozwanemu zarzutu niewłaściwego postępowania skierowanego w stosunku do<br/>niego z wrogim zamiarem.</p>
<p>Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 kc</a> należy<br/>przypomnieć, że Sąd Okręgowy tylko na marginesie swoich zasadniczych rozważań<br/>odwołał się do tej regulacji. Chociaż trafnie apelacja zarzucała, że nie wyjaśnił, którą<br/>z zasad współżycia społecznego narusza żądanie powoda, to jednak takie<br/>uchybienie nie ma znaczenia dla oceny poprawności decyzji o oddaleniu powództwa,<br/>gdyż podstawę tego oddalenia stanowiły ustalenia dotyczące braku w zachowaniu<br/>pozwanego elementów wskazujących na rażącą niewdzięczność względem<br/>darczyńcy i tym samym braku podstaw do odwołania darowizny.</p>
<p>Nie ma znaczenia również dlatego, ponieważ niewskazanie konkretnej zasady<br/>współżycia, którą żądanie powoda - w ocenie Sądu Okręgowego - naruszało, nie<br/>decyduje o wadliwości przyjętego założenia. Można bowiem zasadnie twierdzić, że w<br/>okolicznościach tej sprawy, gdyby okazało się, że pozwany był w sposób rażący<br/>niewdzięczny względem powoda, to i tak żądanie powrotnego przeniesienia<br/>własności darowanej nieruchomości byłoby nadużyciem prawa, nie korzystającym z<br/>ochrony, z przyczyn wskazanych przez Sąd Okręgowy.</p>
<p>Naruszałoby powszechnie akceptowaną i uznaną zasadę sprawiedliwości. Nie<br/>inaczej przecież trzeba oceniać sytuację pozwanego, który podejmuje skuteczne<br/>starania dla poprawy jakości i funkcjonowania przekazanego mu gospodarstwa<br/>rolnego, na którym pracował przez całe swoje życie i które zgodnie z wolą rodziców<br/>
</p>
<p>od zawsze miało być jego własnością. To, że powód stał się jego właścicielem<br/>wynikało z potrzeby uchronienia go od odbycia służby wojskowej i nie zmieniało w<br/>zasadzie planów co do tego, że ostatecznie jego właścicielem miał być jednak<br/>pozwany. Darowizna gospodarstwa przez powoda pozwanemu była w istocie<br/>wykonaniem tych założeń i konsekwencją „przeznaczenia” pozwanego do pracy na<br/>roli.</p>
<p>W tej sytuacji ocena zachowań stron procesu, a szczególnie powoda w kontekście<br/>regulacji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 kc</a> może prowadzić do wniosku o nadużyciu prawa.</p>
<p>Podsumowując, całokształt okoliczności sprawy, w tym zwłaszcza sytuacja<br/>panująca w rodzinie stron praktycznie od ich urodzenia i rzutująca na sposób<br/>postrzegania rzeczywistości oraz ocenę koniecznej wrażliwości i wstrzemięźliwości<br/>we wzajemnych stosunkach, przekonują o trafności zaskarżonego wyroku i skutkują<br/>oddaleniem apelacji, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 kpc</a>.</p>
<p>Konsekwencją oddalenia apelacji jest rozstrzygnięcie o kosztach postępowania<br/>apelacyjnego, które obciążają powoda zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 kpc</a>. Składają się na nie<br/>koszty zastępstwa pełnomocnika procesowego pozwanego poniesione w tym<br/>postępowaniu w wysokości 2700 zł.</p>
</div>