Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

III OSK 712/21

Sądy administracyjne2021-12-15
Sygnatura
III OSK 712/21
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2021-12-15
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Małgorzata Masternak - KubiakPrzemysław SzustakiewiczTamara Dziełakowska

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Masternak – Kubiak Sędzia NSA Tamara Dziełakowska (spr.) po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 września 2018 r. sygn. akt II SA/Wa 1758/17 w sprawie ze skargi A. O. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od A. O. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z 12 września 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt II SA/Wa 1758/17) oddalił skargę A. O. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z [...] sierpnia 2017 r., utrzymujący w mocy własny rozkaz personalny z [...] lipca 2017 r. w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło na tle następującego stanu faktycznego i prawnego sprawy. A. O. zwróciła się do Komendanta Głównego Policji o zaliczenie do służby okresu od 1986 r. do 1989 r., wskazując, że w tym czasie była "domownikiem" i "pomocnikiem" w gospodarstwie rolnym rodziców – J. i W. Z. Do wniosku strona załączyła własne oświadczenie w sprawie braku dokumentów z [...] grudnia 2016 r., zeznania świadków J. F. i E. S. z 21 grudnia 2016 r., zaświadczenie Starosty Powiatowego w K. z [...] grudnia 2016 r. potwierdzające, że J. i W. Z. byli właścicielami gospodarstwa rolnego o powierzchni 1,88 ha znajdującego się w miejscowości [...]; postanowienie Wójta Gminy M. z [...] grudnia 2016 r. o odmowie wydania zaświadczenia potwierdzającego pracę wnioskodawczyni w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika; zaświadczenie z Urzędu Gminy M. z [...] grudnia 2016 r. o zameldowaniu własnym na pobyt stały. Na wezwanie organu, strona wskazała, że ubiega się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w ww. gospodarstwie od 2 maja 1986 r. (ukończyła 16 lat) do października 1989 r. (podjęcie studiów). Ze znajdującego się w aktach osobowych strony zaświadczenia wynika, że podjęła studia 1 października 1989 r. Strona przekazała również zaświadczenia Wójta Gminy M. z [...] lutego 2017 r. o zameldowaniu na pobyt stały rodziców, a także świadków zeznających w sprawie. 23 maja 2017 r. do organu wpłynęły protokoły przesłuchania J. F. oraz E. S. z 26 kwietnia 2017 r. oraz oświadczenie strony, że w ramach udzielonej pomocy prawnej zapewniono jej prawo czynnego udziału w prowadzonym postępowaniu, z którego jednak nie skorzystała. Rozkazem personalnym z [...] lipca 2017 r. Komendant Główny Policji na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2015 r. poz. 1236 ze zm.) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) – odmówił przyznania A. O. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od 2 maja 1986 r. do 30 września 1989 r. A. O. złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Rozkazem personalnym z [...] sierpnia 2017 r. Komendant Główny Policji na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 3 K.p.a. utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. Wskazując na pojęcie "domownika" z art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1989 r. Nr 24 poz. 133), organ podkreślił, że wliczeniu do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze, podlegają wyłącznie okresy prowadzenia gospodarstwa rolnego lub pracy w takim gospodarstwie. Wliczeniu nie podlegają okresy pomocy w gospodarstwie rolnym, doraźnej pomocy w wykonywaniu typowych obowiązków domowych oraz praca w czasie ferii lub wakacji. Zdaniem organu, w sprawie zeznania świadków stanowią podstawowy dowód na potwierdzenie wykonywania przez stronę pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. Zgromadzony materiał dowodowy nie daje jednak podstaw do potwierdzenia, aby strona spełniła wszystkie wymogi określone w art. 2 pkt 2 ww. ustawy z 14 grudnia 1982 r. Przesądza o tym wielkość gospodarstwa (1,88 ha), liczba osób pracujących w tym gospodarstwie (prace wykonywały trzy osoby, a przez okres roku, do 1987 r. cztery, tj. wnioskodawczyni, rodzice oraz siostra), brak wyspecjalizowanej produkcji roślinnej (uprawiano zboża, ziemniaki i warzywa) i zwierzęcej (hodowano jedną krowę, trzodę chlewną, króliki, owce, gęsi i kury), charakter wykonywanych w nim prac wymienionych przez stronę, jak i zeznania przesłuchanych w toku postępowania świadków. Stopień zmechanizowania gospodarstwa (wykonywane prace nie wymagały użycia wyspecjalizowanych maszyn i urządzeń, według zeznań świadków wykorzystywano ciągnik rolniczy, kosiarkę, sprężynówkę, pług oraz brony), jak również przedstawione okoliczności dotyczące areału, rodzaju, struktury przedmiotowego gospodarstwa, nakładu świadczonej w tym gospodarstwie pracy oraz charakteru wykonywanych w nim czynności świadczą o tym, że gospodarstwo rolne, w którym mieszkała wnioskodawczyni było niewielkie i niskotowarowe, uprawy i hodowla zwierząt prowadzone były na bardzo niewielką skalę, w ramach tzw. samozaopatrzenia. Ponadto rodzaj i charakter wykonywanych w tym gospodarstwie prac określonych przez stronę i świadków wskazuje na siedliskowy charakter gospodarstwa, które jako prowadzone na potrzeby własne stanowiło uzupełnienie dla dochodów uzyskiwanych z innych źródeł, będących głównym źródłem utrzymania rodziców strony (zgodnie z zeznaniami świadków i oświadczeniem wnioskodawczyni, ojciec zainteresowanej we wnioskowanym okresie pobierał świadczenie pieniężne - policyjną rentę inwalidzką). Na siedliskowy charakter gospodarstwa wskazała sama zainteresowana, twierdząc, że produkcja zwierzęca i roślinna nastawiona była na własny użytek i żadne produkty nie były sprzedawane. Tak samo w tym zakresie zeznali świadkowie. W ocenie organu nie można uznać, że do prawidłowego funkcjonowania opisanego powyżej gospodarstwa rolnego konieczny był duży nakład pracy kilkunastoletniej wówczas wnioskodawczyni i praca ta stanowiła jej główne źródło utrzymania. Wykonywane przez nią czynności były jedynie pomocą zwyczajowo wymaganą od dzieci rolników, której intensyfikacja następowała jedynie w okresie letnim. Nie były niezbędne dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego przez cały rok, a jej pomoc koncentrowała się głównie w okresie prac polowych, a więc miała charakter sezonowy. Dodatkowo organ wskazał, że w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji zainteresowana nie przedstawiła żadnej informacji o prowadzeniu przez rodziców gospodarstwa rolnego oraz swojej pracy w gospodarstwie rolnym, a tym bardziej nie wskazała, że praca ta stanowiła główne źródło utrzymania dla niej czy jej rodziców. Jako źródło utrzymania wymieniła "na utrzymaniu rodziców". O tym, że strona nie traktowała swojej pracy w gospodarstwie jako głównego źródła utrzymania, a jedynie jako zwyczajową pomoc udzielaną rodzicom może świadczyć także treść złożonego życiorysu, w którym wprost wskazała, że do tej pory nie pracowała zawodowo. Ponadto organ stwierdził, że z informacji ze Starostwa Powiatowego w [...] z [...] grudnia 2016 r. wynika jedynie, że rodzice wnioskodawczyni figurowali w rejestrze gruntów jako właściciele gospodarstwa rolnego. Sam jednak fakt posiadania tytułu prawnego do nieruchomości rolnej nie oznacza jeszcze "prowadzenia" przez nich danego gospodarstwa rolnego w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. Także żaden z właścicieli tego gospodarstwa nigdy nie figurował w ewidencji Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego jako rolnik. W ocenie organu konieczność pogodzenia nauki w szkole ponadpodstawowej oddalonej od miejsca zamieszkania o około 15 km z pracą w gospodarstwie nie dawały podstaw do stwierdzenia, aby strona spełniła wszystkie wymogi, pozwalające na uznanie jej za domownika we wskazanym okresie. Określone czynności w gospodarstwie rolnym zainteresowana mogła wykonywać jedynie w czasie wolnym od zajęć szkolnych, gdy miała taką możliwość, nie zaś gdy istniała taka potrzeba. Następnie organ wskazał, że wobec braku zaświadczenia właściwego organu o treści wskazanej w art. 3 ust. 1 ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, oparł się na zeznaniach świadków złożonych w sprawie, które jednak nie potwierdziły, że strona we wnioskowanym okresie spełniła warunki do uznania za domownika. I chociaż z zaświadczenia o zameldowaniu świadka E. S. na pobyt stały wynika, że we wnioskowanym okresie była zameldowana w miejscowości, w której położone było przedmiotowe gospodarstwo rolne, to jednak 26 kwietnia 2017 r. zeznała, że "(...) nie byłam i nie jestem sąsiadką rodziców A. O., mieszkam w sąsiedniej miejscowości (...)", oddalonej od gospodarstwa rodziców strony o około 2 km. Pracę wykonywaną w gospodarstwie rolnym przez zainteresowaną obserwowała podczas pobytu u babci, a następnie cioci, które zamieszkiwały w miejscowości w "bliskiej odległości od posesji Z.". Tym samym nie została spełniona przesłanka z art. 3 ust. 3 ww. ustawy z 20 lipca 1990 r. W ocenie organu okoliczność zamieszkiwania świadka w znacznej odległości od posiadłości rodziców strony w dużym stopniu rzutuje na wiarygodność jej zeznań. Nie sposób zgodzić się, że wymieniona obserwowała wykonywane przez wnioskodawczynię czynności w gospodarstwie rolnym "każdego dnia" (jak wskazuje w dniu 21 grudnia 2016 r.), tym bardziej, że w okresie obejmującym częściowo okres, którego zaliczenia do wysługi lat żąda wnioskodawczyni, świadek była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy w innej miejscowości, a także przebywała na urlopie wychowawczym. Ponadto świadek nie potrafiła jednoznacznie określić częstotliwości pracy poświęcanej przez wnioskodawczynię w gospodarstwie rolnym. W treści zeznania z 21 grudnia 2016 r., świadek wyliczyła czynności sezonowe, wykonywane tylko parę razy w roku w których udział brała wnioskodawczyni, następnie po stwierdzeniu, że "z tego co widziałam oraz słyszałam" wymienia wcześniej wskazane czynności, a także dodatkowo - karmienie zwierząt i drobiu. Organ odmówił również mocy dowodowej zeznaniom drugiego świadka J. F., który we wnioskowanym okresie mieszkał bezpośrednio na terenie, na którym znajdowało się przedmiotowe gospodarstwo. Zdaniem organu również jego zeznania różnią się między sobą w zakresie wskazania wymiaru czasu pracy strony i pozostają niejako w sprzeczności z pozostałymi okolicznościami wskazanymi w tych zeznaniach. Wypowiedzi świadka pozostają w sprzeczności z zeznaniami dotyczącymi jego zatrudnienia w czasie, częściowo obejmującym wnioskowany okres, gdy świadek pracował w systemie dwuzmianowym w godz. 06.30-14.30 i 14.30-22.30. Organ zwrócił również uwagę, że to sama strona decydowała o tym, kiedy wystąpić z wnioskiem o zaliczenie do wysługi lat wnioskowanego okresu pracy w gospodarstwie rolnym, zatem to ona sama była zobowiązana do złożenia odpowiednich dokumentów, a w przypadku ich braku do wskazania innych dowodów (np. zeznań świadków) potwierdzających podnoszone przez siebie okoliczności. Obowiązek udokumentowania okresów pracy w gospodarstwie rolnym ciąży na policjancie, co wprost wynika z § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 6 grudnia 2001 r. Skargę na powyższą decyzję złożyła A. O., zarzucając jej naruszenie art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 i art. 3 ust. 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. oraz art. 77 w zw. z art. 7 i art. 75 K.p.a. oraz art. 80 K.p.a. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił powyższą skargę na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 – zwanej dalej P.p.s.a.). Zdaniem Sądu pierwszej instancji istotnym zagadnieniem w sprawie jest ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownik" w rozumieniu przepisów, które obowiązywały w całym okresie wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym, a więc art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Sąd w pełni podzielił pogląd organu, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Pomoc doraźna, drobne czynności, nawet systematycznie wykonywane w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz inne, ale świadczone okazjonalnie, nie stanowią jeszcze pracy w gospodarstwie rolnym. Zaliczeniu podlega tylko praca o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej. Natomiast ocena przedstawionych przez pracownika dokumentów należy każdorazowo do pracodawcy, który w sytuacji, gdy dowody przedłożone przez stronę nie potwierdzają wskazywanych przez nią twierdzeń, winien nie przyznać prawa do danego świadczenia pracowniczego. Jak zauważył następnie Sąd pierwszej instancji, ponieważ przedstawione przez skarżącą zeznania świadków stanowią podstawowy dowód na potwierdzenie wykonywania przez nią pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika, ich zeznania nie powinny budzić żadnych wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych w nich faktów. Winny być również jednoznaczne i konsekwentne. W ocenie Sądu przedstawione w sprawie przez skarżącą zeznania świadków nie stanowią takiego dowodu. Sąd powtórzył za organem, że E. S. chociaż była zameldowana w miejscowości, w której położone było przedmiotowe gospodarstwo rolne, to 26 kwietnia 2017 r. zeznała, że nie była i nie jest sąsiadką rodziców skarżącej, bowiem mieszka w sąsiedniej miejscowości, oddalonej od posesji rodziców skarżącej o około 2 km. Wykonywaną przez skarżącą pracę w gospodarstwie rolnym obserwowała podczas pobytu u babci, a następnie cioci, które zamieszkiwały w bliskiej odległości od posesji rodziców skarżącej. Tym samym nie została wypełniona dyspozycja określona w art. 3 ust. 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. w zakresie zamieszkania na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zdaniem Sądu okoliczność zamieszkiwania świadka w tak znacznej odległości od posiadłości rodziców skarżącej może rzutować na wiarygodność jego zeznań. Nie sposób bowiem zgodzić się, że świadek obserwowała wykonywane przez skarżącą czynności w gospodarstwie rolnym "każdego dnia", jak wskazuje w dniu 21 grudnia 2016 r., tym bardziej, że w okresie obejmującym częściowo okres, którego zaliczenia do wysługi lat żąda skarżąca, świadek ten był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy w innej miejscowości, a także przebywał na urlopie wychowawczym. Ponadto świadek ten nie potrafiła jednoznacznie określić częstotliwości pracy poświęcanej przez skarżącą w gospodarstwie rolnym. Świadek najpierw twierdziła, że skarżąca pomagała rodzicom każdego dnia, a następnie wskazała, że opisane sytuacje często widywała, aby w końcu zeznać, że z tego co wie, to po zakończeniu zajęć w szkole oraz w wakacje skarżąca pomagała swoim rodzicom w gospodarstwie rolnym. Trudność sprawiło również świadkowi określenie liczby godzin wykonywanej pracy. W treści zeznania z 21 grudnia 2016 r. świadek wyliczała czynności sezonowe, wykonywane tylko parę razy w roku w których udział brała skarżąca, następnie po stwierdzeniu, że "z tego co widziałam oraz słyszałam" wymieniła wcześniej wskazane czynności, a także dodatkowo - karmienie zwierząt i drobiu. Zeznania tego świadka nie były więc jednoznaczne i konsekwentne, a zatem nie można ich uznać za w pełni wiarygodne. Sąd pierwszej instancji zgodził się z organem, że wątpliwości budziły także zeznania drugiego świadka J. F. Świadek ten wprawdzie, we wnioskowanym okresie mieszkał bezpośrednio na terenie, na którym znajdowało się przedmiotowe gospodarstwo, jednak jego zeznania również różniły się między sobą w zakresie wskazania wymiaru czasu pracy skarżącej i pozostawały niejako w sprzeczności z pozostałymi okolicznościami wskazanymi w tych zeznaniach. Świadek niemalże identycznie zeznał jak E. S. w zakresie częstotliwości wykonywanych prac oraz wymiaru godzinowego w poszczególnych dniach. Początkowo wskazał, że praca skarżącej odbywała się "po godzinach lekcyjnych, jak również w dni wolne od szkoły (...), każdego dnia w różnym wymiarze czasowym w zależności od potrzeb", a następnie, iż "opisane (...) sytuacje często obserwowałem" i ostatecznie zeznał, że "z tego co wiem, to po zakończeniu zajęć w szkole oraz w wakacje A. O. pomagała swoim rodzicom w gospodarstwie rolnym, nie wiem ile dokładnie godzin, bo bywało różnie". Zeznania te również Sąd nie uznał za konsekwentne i jednoznaczne, a tym samym za nie w pełni wiarygodne. Utratę wiarygodności przez świadków Sąd odniósł zaś do całości ich zeznań. Skoro natomiast świadkowie nie byli wiarygodni co do określonych faktów, to okoliczność ta zdaniem Sądu przełożyła się na cały okres ujęty w ich zeznaniach. Wykładnia § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 6 grudnia 2001 r. w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. nie może natomiast prowadzić do patologii, którą byłoby uznanie wszystkich dzieci rolników za pracujących w gospodarstwie swoich rodziców w rozumieniu wskazanych przepisów. Sam fakt zamieszkiwania wspólnie z rodzicami w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia nie daje jeszcze podstaw dla przypisania osobie statusu domownika. W ocenie Sadu pierwszej instancji zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do potwierdzenia, aby skarżąca spełniła wszystkie wymogi określone w art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r., pozwalające na uznanie jej za domownika (za wskazany okres), a tym samym uzasadniające przyznanie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za dany okres pracy w gospodarstwie rolnym. Za organem Sąd uznał, że przesądza o tym wielkość gospodarstwa, liczba osób pracujących w tym gospodarstwie, brak wyspecjalizowanej produkcji roślinnej i zwierzęcej, charakter wykonywanych w nim prac wymienionych przez skarżącą, jak i przez przesłuchanych w toku postępowania świadków, polegających głównie na opiece nad zwierzętami oraz pracach sezonowych. Stopień zmechanizowania gospodarstwa, jak również przedstawione okoliczności dotyczące areału, rodzaju, struktury przedmiotowego gospodarstwa, nakładu świadczonej w tym gospodarstwie pracy oraz charakteru wykonywanych w nim czynności świadczą o tym, że gospodarstwo rolne, w którym mieszkała skarżąca było niewielkie i niskotowarowe, uprawy i hodowla zwierząt prowadzone były na bardzo niewielką skalę, w ramach tzw. samozaopatrzenia. Rodzaj i charakter wykonywanych w tym gospodarstwie prac określonych przez skarżącą, jak i świadków, także wskazywał na siedliskowy charakter gospodarstwa, które jako prowadzone na potrzeby własne stanowiło uzupełnienie dla dochodów uzyskiwanych z innych źródeł. Organ przeanalizował przebieg pracy skarżącej, ustalił jakie konkretne czynności wykonywała w gospodarstwie rolnym rodziców, czy jej praca była świadczona w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego i była wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok czy jedynie sezonowo, jaki był charakter przedmiotowego gospodarstwa, ile osób świadczyło pomoc na rzecz rolnika i czy rzeczywiście zachodziła potrzeba wykonywania pracy w deklarowanym przez skarżącą rozmiarze. Zdaniem Sądu nie można uznać, iż do prawidłowego funkcjonowania ww. gospodarstwa rolnego konieczny był duży nakład pracy kilkunastoletniej wówczas skarżącej i praca ta stanowiła jej główne źródło utrzymania. Wykonywane przez skarżącą czynności były jedynie pomocą zwyczajowo wymaganą od dzieci rolników, której intensyfikacja następowała jedynie w okresie letnim. Z kolei świadkowie błędnie utożsamiali obserwowaną przez nich doraźną pomoc skarżącej w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika, ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym w rozumieniu w art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. Konkludując Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, a organ przeprowadził w sposób wyczerpujący postępowanie, czyniąc zadość wymogom z art. 7, art. 75, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 § 3 K.p.a. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła A. O., zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie: 1. art. 1 ust. 1 ustawy z 29 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. Nr 54, poz. 310) oraz art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. Nr 7, poz. 24 ze zm.) poprzez błędną ich wykładnię, 2. art. 134 § 1 i § 2 P.p.s.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy oraz naruszenie przez organy art. 81 K.p.a. Wskazując na powyższe zarzuty, skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez jego uchylenie oraz uchylenie zaskarżonych decyzji, alternatywnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że Sąd oceniając zaskarżoną decyzję skupił się na fakcie nieopłacania składek w KRUS przez ojca skarżącej. Z faktu tego wyciągnął wniosek, że ojciec skarżącej, posiadając inne źródło utrzymania nie prowadził gospodarstwa rolnego tylko produkcję rolną na własne potrzeby. Sąd nie wziął pod uwagę okoliczności, że ojciec skarżącej był rencistą policyjnym. Renta nie stanowiła wystarczającego zabezpieczenia finansowego dla całej rodziny. Ojciec nie był zdolny do służby, a jego zdolność do pracy była ograniczona, matka była chora na cukrzycę. Ich zdolność do pracy na roli również była ograniczona. Siłą rzeczy obowiązki te musiały przejąć starsze córki. Brak jest również ustaleń według jakich kryteriów organy jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyjęły, że prowadzenie gospodarstwa rolnego nie stanowiło głównego źródła utrzymania rodziny. Ponadto argumentacja o braku wiarygodności nie może być uznana za zasadną. Odpowiedź na skargę kasacyjną złożył Komendant Główny Policji, wnosząc o jej oddalenie i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ponadto organ zrzekł się rozprawy. W piśmie z 17 września 2021 r. skarżąca oświadczyła, że nie wyraża zgody na rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym, a jej wolą jest rozpoznanie sprawy na rozprawie. Zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału III Izby Ogólnoadministracyjnej NSA z 6 października 2021 r. na podstawie art. 15 zzs4 ust. 1 i 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1842) sprawa została skierowana na posiedzenie niejawne z uwagi na to, że przeprowadzenie rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku nie jest możliwe (brak zgody wszystkich stron na przeprowadzenie rozprawy w trybie zdalnym), o czym poinformowano strony. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. W związku ze sposobem skonstruowania zarzutów skargi kasacyjnej koniecznym jest przypomnienie, że zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Podstawy skargi kasacyjnej w świetle art. 174 P.p.s.a. mogą stanowić: "1. naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub 2. naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy". Związanie podstawami skargi kasacyjnej wymaga natomiast prawidłowego określenia zarzutów w treści samej kasacji i oznacza konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym – zdaniem strony skarżącej – uchybił Sąd pierwszej instancji, uzasadnienia ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego wykazania dodatkowo, że wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna niespełniająca tych wymagań, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych ogranicza zakres kontroli kasacyjnej lub wręcz ją uniemożliwia. Naczelny Sąd Administracyjny nie może bowiem zastąpić strony skarżącej w wyborze szczegółowo określonych przepisów, które mogłyby być naruszone przy wydawaniu zaskarżonego wyroku. Podobnie Sąd kasacyjny nie powinien domyślać się intencji strony skarżącej i formułować za nią zarzutów pod adresem skarżonego wyroku ani ich precyzować, ale badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 lipca 2004 r. sygn. akt GSK 356/04, 30 sierpnia 2005 r. sygn. akt FSK 2027/04; 4 lipca 2019 r. sygn. akt II OSK 2164/17 – orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem internetowym: orzeczenia.nsa.gov.pl). Wskazując na powyższe, stwierdzić trzeba, że przedstawiona w niniejszej sprawie skarga kasacyjna w stopniu znaczącym odbiega od ww. wymogów. Stawiając zarzut naruszenia przepisów postępowania art. 134 § 1 i 2 P.p.s.a. w związku z art. 81 K.p.a., autorka skargi kasacyjnej w żaden sposób nie wskazała, na czym uchybienie to polegało i jaki miało istotny wpływ na wynik sprawy. Trudno też doszukać się stosownej argumentacji w tym zakresie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, która pozostaje w oderwaniu od samej treści zarzutów. Skarżąca wymieniając elementy stanu faktycznego, które w jej ocenie Sąd pierwszej instancji błędnie ocenił, jak nie opłacanie składek w KRUS przez jej ojca, fakt pobierania przez ojca renty inwalidzkiej, chorobę matki skarżącej, zakres prac skarżącej w gospodarstwie rolnym, jak i charakterystyka tego gospodarstwa, w żaden sposób nie wiąże ich z przedstawionym zarzutem naruszenia przepisów postępowania. Tymczasem ani w zakresie art. 134 § 1 i 2 P.p.s.a., ani art. 81 K.p.a. nie mieści się ocena stanu faktycznego lub prawidłowości jego ustalenia przez organ. Przepis art. 134 § 1 P.p.s.a. może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną w sytuacji, gdy sąd pierwszej instancji, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, nie wyszedł poza ich granice, mimo że w danej sprawie powinien był to uczynić lub rozpoznając skargę dokonał oceny pod względem zgodności z prawem innej sprawy (w znaczeniu przedmiotowym i podmiotowym) niż sprawa rozstrzygnięta zaskarżonym aktem lub rozpoznał skargę z przekroczeniem granic danej sprawy lub nie rozpoznał istoty sprawy. Z kolei naruszenie wyrażonego w art. 134 § 2 P.p.s.a. zakazu reformationis in peius w postępowaniu sądowoadministracyjnym może wystąpić jedynie na skutek uchylenia aktu lub czynności w części niezaskarżonej, zastosowania środka ostrzejszego od tego, o który wnosił skarżący, lub takiego sformułowania oceny prawnej, która w ponownym postępowaniu przez organem administracji zdeterminowałaby wydanie aktu pogarszającego sytuację materialnoprawną skarżącego w porównaniu z sytuacją, która wynika z zaskarżonego aktu lub czynności. Wreszcie zgodnie z art. 81 K.p.a.: "[o]koliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2". Ponieważ skarżąca nie wskazała w rozpoznawanej skardze kasacyjnej żadnych takich okoliczności, które można byłoby powiązać z ww. przepisami, analizowany zarzut jako wadliwy okazał się być bezzasadny. Podobnie wadliwy okazał się być zarzut naruszenia prawa materialnego. Określając formę jego naruszenia – poprzez błędną wykładnię, skarżąca ani nie wskazała na czym polegał błąd Sądu pierwszej instancji na zrekonstruowaniu normy prawnej z przepisów art. 1 ust. 1 ustawy z 29 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, ani nie przedstawiła – w jej ocenie prawidłowej – wykładni tych przepisów. Trudno też doszukać się stosownej argumentacji w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, które także w tym zakresie pozostawało w oderwaniu do treści samego zarzutu. Odwołując się do poglądów wyrażonych przez Sąd pierwszej instancji odnośnie tego, kto może być uznany za domownika w rozumieniu art. 2 pkt 2 ww. ustawy z 14 grudnia 1982 r., skarżąca zarzuciła Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu, że "nie wykazał, której z wymienionych przesłanek skarżąca nie spełnia", czym faktycznie nawiązała do niewłaściwego zastosowania ww. przepisu. Niemniej jednak żadna z tych form naruszenia nie mogła zakwestionować prawidłowości stanowiska zaprezentowanego w kontrolowanym wyroku, wobec braku skutecznego zakwestionowania ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Niedopuszczalnym jest bowiem zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania zarzutem naruszenia prawa materialnego i zwalczanie za jego pomocą ustaleń faktycznych. Z tych też przyczyn, również zarzut naruszenia prawa materialnego okazał się być bezzasadny. W tym stanie sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 oraz art. 204 pkt 1 P.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku. Sprawę rozpoznano na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów na podstawie art. 15zzs4 ust. 1 - 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.), w brzmieniu nadanym przez art. 4 pkt 3 ustawy z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2021 r., poz. 1090). Zgodnie z ww. regulacją "[w] okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich Naczelny Sąd Administracyjny nie jest związany żądaniem strony o przeprowadzenie rozprawy (...)", w okresie tym "wojewódzkie sądy administracyjne oraz Naczelny Sąd Administracyjny przeprowadzają rozprawę przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie jej na odległość z jednoczesnym przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w niej uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu". Stosownie do ustępu 3 ww. artykułu "[p]rzewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku". W ocenie NSA rozpoznanie sprawy było konieczne, gdyż postępowanie sądowe trwa już ponad 3 lata. Nadto ze względów technicznych nie jest możliwe we wszystkich sprawach, w których nie zrzeczono się rozprawy, przeprowadzenie rozpraw na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. W tej szczególnej sytuacji rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym było w ocenie NSA rozsądnym kompromisem pomiędzy prawem stron do jawnego rozpoznania sprawy, a prawem do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (art. 45 Konstytucji RP) oraz zasadą proporcjonalności, z której wynika możliwość ograniczenia konstytucyjnych praw z uwagi na konieczność ochrony zdrowia. Strony uprzedzono o takim trybie rozpoznania sprawy i umożliwiono im zajęcie ostatecznego stanowiska w sprawie pisemnie.