Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

I GSK 20/09

Sądy administracyjne2009-12-03
Sygnatura
I GSK 20/09
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2009-12-03
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Janusz ZajdaJózef WaksmundzkiMarzenna Zielińska

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Józef Waksmundzki Sędzia NSA Janusz Zajda Sędzia NSA Marzenna Zielińska (spr.) Protokolant Beata Cisek po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2009 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej R. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z dnia 8 lipca 2008 r. sygn. akt III SA/Gl 1755/07 w sprawie ze skargi R. W. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w K. z dnia [...] października 2007 r. nr [...] w przedmiocie określenia kwoty długu celnego oddala skargę kasacyjną UZASADNIENIE Zaskarżonym skargą kasacyjną wyrokiem z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. akt III SA/Gl 1755/07 Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. oddalił skargę R. W. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w K. z dnia [...] października 2007 r., nr [...] utrzymującą w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Celnego w B. z dnia [...] marca 2007 r. w przedmiocie wymiaru należności celnych. Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym sprawy. W dniu [...] stycznia 2004 r. funkcjonariusze Policji w S. ujawnili w trakcie przeszukania posesji E. G. w M. ul. S. samochód osobowy marki BMW 318 numer nadwozia [...], na którym były nałożone niemieckie tablice rejestracyjne. W wyniku przeprowadzonego w dniu następnym przesłuchania R. W. uzyskano informacje, iż samochód ten jest własnością J. K., a R. W. posiada upoważnienie z dnia 11 czerwca 2003 r. do poruszania się tym pojazdem. Strona zeznała ponadto, iż pojazd pozostał u niego po kolizji, którą miał wracając z Niemiec, zaś po dokonanej naprawie samochód miał zostać zabrany przez właściciela podczas jego pobytu w Polsce. Ze względu na fakt, iż właściciel pojazdu nie przebywał w tym czasie na terenie polskiego obszaru celnego, a R. W. jako osoba zamieszkała na polskim obszarze celnym nie posiada uprawnień do użytkowania tego pojazdu, stwierdzono iż przedmiotowy pojazd znajduje się w nieuregulowanej sytuacji prawnej i w konsekwencji powyższego w dniu [...] lutego 2004 r. Naczelnik Urzędu Celnego w C. wszczął z urzędu postępowanie w sprawie. W toku postępowania R. W. zeznał do protokołu przesłuchania strony, że samochodem marki BMW 318 przyjechał do Polski, przekraczając granicę w C., w czerwcu jego kolega - obywatel Niemiec o imieniu K., którego nazwiska nie pamiętał. R. W. przyznał również, iż trzy dni po wprowadzeniu przedmiotowego samochodu na polski obszar celny miał kolizję w B., a kolega K. przebywał w tym czasie u swoich znajomych w Polsce. Ponieważ zaś uszkodzony samochód nie mógł opuścić polskiego obszar celnego, pan K. pozostawił go i wyjechał do Niemiec. W dniu [...] marca 2007 r. Naczelnik Urzędu Celnego B. wydał decyzję w której stwierdził, że przedmiotowy samochód osobowy marki BMW 318, nr identyfikacyjny [...] został w dniu [...] września 2003 r. usunięty spod dozoru celnego. Jednocześnie organ I instancji uznał iż w niniejszej sprawie dłużnikiem jest R. W. na podstawie art. 211 § 3 pkt 3 kodeksu celnego. W związku zaś z usunięciem towaru spod dozoru celnego określono również kwotę powstałego z mocy prawa długu celnego . Po rozpatrzeniu odwołania decyzją z dnia [...] października 2007 r. nr Dyrektor Izby Celnej w K. utrzymał w mocy decyzję I instancji uznając ją za prawidłową. Analizując normy prawne zawarte w art. 2, art. 35-39, art. 211 i art. 212 Kodeksu celnego oraz w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 8 marca 2001 r. w sprawie gospodarczych procedur celnych Dyrektor Izby Celnej w K. stwierdził, iż odwołujący użytkując przedmiotowy pojazd znalazł się w kręgu dłużników, zobowiązanych do uiszczenia należności celnych ciążących na tym pojeździe w związku z jego usunięciem spod dozoru celnego. Organ II instancji stwierdził, iż bezspornym jest fakt, iż R. W. był w posiadaniu przedmiotowego pojazdu, kierując pojazdem posiadał kluczyki oraz dokumenty samochodu, gdyż okazał je Policji podczas kontroli drogowej, co potwierdza że faktycznie użytkował przedmiotowy samochód. Ponadto wiedział, iż w chwili wejścia w jego posiadanie był to towar o nieuregulowanym statusie celnym. W decyzji organ II instancji podkreślił, że zarówno z zeznań skarżącego jak i jego wyjaśnień wynika, iż wiedział, że samochód którym się poruszał był przywieziony z Niemiec bez dokonania odprawy celnej. W konsekwencji więc fakt dysponowania przez R. W. samochodem posiadającym niemiecki tablice rejestracyjne oraz brak jakichkolwiek dokumentów potwierdzających rejestrację samochodu oprócz dokumentu Fahrzeugbrief nr [...] było podstawą do uznania za dłużnika, bowiem wchodząc w posiadanie tegoż samochodu, nie zachował należytej staranności w zakresie kontroli jego statusu. Wobec niepozyskania wystarczających dowodów w sposób jednoznaczny wskazujących miejsce, w którym nastąpiło zdarzenie powodujące powstanie długu celnego, organ celny uznał w oparciu o art. 223 § 2 Kodeksu celnego miejscowość C., w której funkcjonariusze policji zatrzymali pojazd samochodowy do kontroli drogowej, do której doszło w dniu [...] września 2003 r. za miejsce zaistnienia długu celnego. Wobec braku danych do zastosowania art. 25-28 Kodeksu celnego, wartość celną ustalono zgodnie z postanowieniami art. 29 § 1 Kodeksu celnego tj. na podstawie danych dostępnych na polskim obszarze celnym, z zastosowaniem odpowiednich środków zgodnych z zasadami i przepisami ogólnymi. Dyrektor Izby Celnej w K. uznał, iż organ I instancji prawidłowo przyjął wartość rynkową przedmiotowego samochodu w oparciu o ocenę techniczną biegłego, w której została ona oszacowana na 12.300,00 zł (po uwzględnieniu ujemnej korekty 5% tytułem niejasności dotyczących numeru VIN) oraz zeznania M. M. potwierdzającego sprawność techniczną pojazdu. Następnie organ celny dokonał kalkulacji, polegającej na odliczeniu od wartości rynkowej kwoty przypadającej na zwyczajową marżę, cło, podatek akcyzowy, podatek od towarów i usług. Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. stwierdził, że przeprowadzone badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wykazało, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem nie można organom celnym skutecznie zarzucić, iż przy rozstrzyganiu sprawy naruszyły obowiązujące przepisy prawa materialnego lub procesowego. Sąd stwierdził, iż bezzasadny jest zarzut podważający ustaloną przez biegłego wartość pojazdu. W oparciu o art. 29 Kodeksu celnego "metodą ostatniej szansy" jeżeli wartość celna nie może być ustalona na podstawie przepisów art. 23 i art. 25-28 jest ona ustalana na podstawie danych dostępnych na polskim obszarze celnym z zastosowaniem odpowiednich środków zgodnych z zasadami i ogólnymi przepisami: artykułu VII Układu Ogólnego w sprawie Taryf Celnych i Handlu z 1994 r., Porozumienia w sprawie stosowania artykułu VII Układu Ogólnego w sprawie Taryf Celnych i Handlu z 1994 r. oraz przepisów niniejszego działu. Zatem ustalenie wartości celnej importowanych używanych pojazdów samochodowych w oparciu o powołaną metodę "ostatniej szansy" następuje w oparciu o katalogi lub wyspecjalizowane czasopisma zawierające bieżące ceny rynkowe tych towarów na polskim obszarze celnym. Następnie biorąc pod uwagę za punkt wyjścia podaną cenę towaru tej samej marki, posiadającego te same parametry techniczne oraz wyprodukowanego w tym samym roku co towar będący przedmiotem importu, dokonuje się szczegółowej kalkulacji. W niniejszej sprawie za punkt wyjścia przyjęto oszacowaną przez biegłego wartość pojazdu, dokonano kalkulacji polegającej na odliczeniu procentowego udziału od wartości "czystej" zwyczajowej marży, podatku od towarów i usług, podatku akcyzowego i cła . Na zakończenie Sąd podkreślił, iż organ odwoławczy ustosunkowując się do zarzutów podnoszonych przez stronę zarówno w odwołaniu jaki w skardze obszernie przedstawił okoliczności faktyczne i prawne przedmiotowej sprawy, uzasadniając swe stanowisko. W skardze kasacyjnej R .W. zaskarżył powyższy wyrok w całości wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w G. oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi wnoszący skargę kasacyjną zarzucił naruszenie prawa procesowego, to jest art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) dalej: p.p.s.a. poprzez brak rozpoznania wszystkich zarzutów podniesionych w skardze co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem nie rozpoznano istoty sprawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona wskazała, że Sąd I instancji pominął praktycznie wszystkie wskazane w skardze zarzuty i odniósł się jedynie do kwestii interpretacji pojęcia "usunięcia spod dozoru celnego" oraz wyceny biegłego. Sąd całkowicie pominął kwestię oparcia się w rozstrzygnięciu na dokumenty zagraniczne, które nie zostały ani przetłumaczone ani nie stwierdzono ich prawidłowego pochodzenia. Podniesiono również, że niesłusznym jest oparcie ustaleń dotyczących stanu technicznego pojazdu (przystosowanie do ruchu lewostronnego) jedynie na podstawie nieprzetłumaczonego dokumentu, w sytuacji gdy koniecznym było przesłuchanie osób mających bezpośrednią styczność z przedmiotowym pojazdem. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie. W piśmie procesowym z dnia 16 września 2009 r. pełnomocnik wnoszącego skargę kasacyjną stwierdził, że przedmiotowy pojazd: samochód osobowy marki BMW 318, o nr rej. [...], nr indentyfikacyjny [...] wg opinii rzeczoznawcy nie istnieje. Strona wskazała, że skoro samochód o wskazanych przez organ parametrach w opinii biegłego nie istnieje to całe postępowanie jest obarczone rażącym błędem co do ustaleń faktycznych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Na wstępie należy zauważyć, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania, której przesłanki zostały enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a które w niniejszej sprawie nie występują. Tak więc, w rozpoznawanej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć wyłącznie na naruszeniu prawa materialnego, polegającym na jego błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu (pkt 1) lub na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Stosownie do art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna w szczególności zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Należy w niej wskazać konkretny przepis (przepisy) prawa materialnego lub procesowego, który w ocenie wnoszącego tę skargę, został naruszony przez sąd administracyjny pierwszej instancji i wyjaśnić (uzasadnić), na czym polegało to naruszenie. W przypadku oparcia skargi kasacyjnej na drugiej wskazanej w art. 174 podstawie, tj. naruszeniu przepisów postępowania, poza wskazaniem konkretnego naruszonego przepisu, należy także wykazać, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 in fine). W rozpoznawanej sprawie pełnomocnik wnoszącego skargę kasacyjną jako jej podstawę wskazał "obrazę prawa procesowego, a to art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez brak rozpoznania wszystkich zarzutów podniesionych w skardze co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem nie rozpoznano istoty sprawy". Skarga kasacyjna została zatem oparta wyłącznie na naruszeniu przepisów procesowych (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). W związku z tym należy przypomnieć, że powołany w skardze kasacyjnej art. 134 § 1 p.p.s.a. stanowi: "sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną". Zawarta w art. 134 § 1 p.p.s.a. przesłanka niezwiązania sądu pierwszej instancji zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, czynności lub bezczynności organu administracji publicznej. Sąd może więc uwzględnić skargę z powodu innych uchybień niż te, które przytoczono w tym piśmie procesowym, jak również stwierdzić np. nieważność zaskarżonego aktu, mimo że skarżący wnosił o jego uchylenie (por. A. Kabat (w:) B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie II, Kantor Wydawniczy ZAKAMYCZE 2006, s. 299). Z powyższego wynika, że Sąd I instancji naruszyłby przepis art. 134 § 1 p.p.s.a., jeżeli oddaliłby skargę w takiej sytuacji, gdy skarżący nie wskazał w skardze prawidłowo zarzutów, jednakże istniały inne - nieobjęte tą skargą - przesłanki do jej uwzględnienia. Sąd I instancji z urzędu bada bowiem legalność skarżonego aktu administracyjnego. Reasumując, należy wskazać, że przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. mógłby stanowić podstawę zarzutu skargi kasacyjnej, gdyby jej autor zarzucał, że sąd I instancji, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, nie wyszedł poza ich granice, mimo że w danej sprawie powinien był to uczynić (tak np. wyrok NSA z dnia 2 września 2008 r. sygn. akt I FSK 1046/07, LEX nr 493464 wraz z przywołanymi tam autorami i orzecznictwem). Tego jednak w rozpoznawanej sprawie autor skargi kasacyjnej nie podnosił, jak również nie wskazał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. powinien rozstrzygnąć niezgodnie z wnioskiem strony. Dlatego też zarzuty w tym zakresie są nieuzasadnione. W skardze kasacyjnej wskazano na naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez brak rozpoznania wszystkich podniesionych w skardze zarzutów, a zatem należałoby w takim przypadku zarzucić naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. albo art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. (poprzez jego niezastosowanie) lub art. 151 p.p.s.a. (poprzez jego błędne zastosowanie), w powiązaniu z odpowiednimi przepisami procedury administracyjnej (taki pogląd wyraził NSA m.in. w powołanym już wyżej wyroku z dnia 2 września 2008 r. sygn. akt I FSK 1046/07, LEX nr 493464). Z kolei druga zawarta w art. 134 § 1 p.p.s.a. przesłanka, mówiąca o rozstrzygnięciu "w granicach danej sprawy", oznacza, że sąd nie może uczynić przedmiotem rozpoznania legalności innej sprawy administracyjnej niż ta, w której wniesiono skargę. Na tle wyjaśnianego przepisu szczególnego znaczenia nabiera więc zagadnienie tożsamości sprawy administracyjnej. Zauważyć w związku z tym należy, że zgodnie z powszechnym stanowiskiem doktryny na sprawę administracyjną w znaczeniu materialnym składają się elementy podmiotowe i przedmiotowe, a zatem przy ustalaniu tożsamości sprawy należy badać te właśnie elementy. Tożsamość elementów podmiotowych to tożsamość podmiotu będącego adresatem praw lub obowiązków, a tożsamość przedmiotowa to tożsamość treści tych praw i obowiązków oraz ich podstawy prawnej i faktycznej (por. A. Kabat (w:) B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek Prawo o postępowaniu (...), op. cit. str. 300 wraz z przywołaną glosą B. Adamiak do wyroku NSA z dnia 23 stycznia 1998 r., I SA/Gd 654/96, OSP 1999, z. 1, s. 51). Przenosząc powyższe rozważania teoretyczne na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. wydał rozstrzygnięcie w granicach sprawy. Podmiotem, w stosunku do którego zostało wydane rozstrzygnięcie, jest ten sam podmiot, którego dotyczyła decyzja administracyjna. Sąd I instancji oceniając legalność decyzji badał rozstrzygnięcie w przedmiocie wymiaru należności celnych, które powstały na skutek usunięcia towaru (tj. samochodu marki BMW) spod dozoru celnego, co spowodowało powstanie długu celnego w wysokości 11.191,50 zł. Zachowana została zatem zarówno tożsamość podmiotowa, jak i przedmiotowa sprawy. Trzeba przy tym nadmienić, że autor skargi kasacyjnej pominął kwestię zarzutu odnoszącego się do zagadnienia związanego z rozstrzygnięciem "w granicach danej sprawy". Należy też wskazać, że sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez brak rozpoznania wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, mógłby być usprawiedliwiony tylko w tym przypadku, gdyby strona w postępowaniu sądowym wskazywała na istotne dla sprawy zarzuty bądź powołała w niej dowody, które zostały przez Sąd pominięte, względnie gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne a przy tym oczywiste, iż bez względu na treść zarzutów Sąd nie powinien był przechodzić na nimi do porządku. Taki stan rzeczy w sprawie jednak nie zachodzi, ponieważ Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. rozstrzygając niniejszą sprawę, nie naruszył powyższych reguł. Co prawda, Sąd w uzasadnieniu wyroku nie odniósł się wprost (odrębnie) do każdego z podniesionych w skardze (w pkt 1- 10) zarzutów, co nie znaczy, że ich nie rozpoznał. Wojewódzki Sąd Administracyjny skoncentrował swoją ocenę na istocie przedmiotowego postępowania administracyjnego dotyczącego powstania długu celnego z powodu usunięcia towaru spod dozoru celnego, pojęcia dłużnika, sposobu ustalania wartości pojazdu w oparciu tzw. metodę ostatniej szansy (art. 29 Kodeksu celnego). Sąd I instancji bardzo obszernie i, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, prawidłowo uzasadnił swoje stanowisko w tych kwestiach. W szczególności Sąd wyjaśnił, że za dłużnika (celnego) może być uznana zarówno osoba, która usunęła towar spod dozoru celnego, jak i osoba, która uczestniczyła w usunięciu towaru i która wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że towar został usunięty spod dozoru celnego, a także osoba, która nie usunęła towaru spod dozoru celnego, ani też w nim nie uczestniczyła, ale nabyła, posiadała lub posiada towar i która wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że towar został usunięty spod dozoru celnego. Sąd wyjaśnił również, że usunięcie spod dozoru celnego towaru podlegającego należnościom celnym, powoduje - z mocy prawa - powstanie długu celnego, a także wyjaśnił (wskazując stosowne przepisy), dlaczego organy zasadnie przyjęły za chwilę powstania długu celnego dzień [...] września 2003 r., czyli dzień kontroli drogowej, gdy sporny samochód został zidentyfikowany przez organy Policji. Tak więc, wbrew zarzutowi skargi kasacyjnej, Sąd w swych rozważaniach nie ograniczył się jedynie do dwóch kwestii - interpretacji pojęcia "usunięcia spod dozoru celnego" oraz kwestii wyceny biegłego. Bezzasadny (gołosłowny) jest także zarzut, że Sąd pominął wszystkie inne zarzuty i swe rozważania sprowadził jedynie do stwierdzenia, iż podziela stanowisko organu odwoławczego, albowiem Sąd w uzasadnieniu wyroku dokładnie wyjaśnił, z jakich przyczyn stanowisko organów celnych uznał za słuszne. Między innymi Sąd stwierdził, że "wyjaśnienia strony w przedmiotowym zakresie, zresztą wzajemnie się wykluczające i próbujące przerzucić ciężar odpowiedzialności na inne osoby (nawet bez dokładnej ich personalizacji przez stronę), nie mają znaczenia dla kwestii powstania długu celnego". Wobec tego fakt nieodniesienia się przez Sąd I instancji do wszystkich (a ściślej, poszczególnych) zarzutów skargi, w sytuacji, gdy Sąd ten odniósł się do wszystkich zagadnień mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, nie mógł mieć żadnego, a tym bardziej istotnego, wpływu na wynik sprawy. Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i na podstawie art. 184 ww. ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.