Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II AKa 162/22

Sądy powszechne2022-11-02
Sygnatura
II AKa 162/22
Data orzeczenia
2022-11-02
Rodzaj
REASONS

Treść orzeczenia

<table> <colgroup> <col width="404"/> <col width="120"/> <col width="43"/> <col width="154"/> </colgroup> <tr> <td colspan="4"> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> </div> </td> </tr> <tr> <td> <p>Formularz UK 2</p> </td> <td> <p>Sygnatura akt</p> </td> <td colspan="2"> <p>II AKa 162/22</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:</em> </p> </td> <td> <p>3</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->1CZĘŚĆ WSTĘPNA</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Sąd Okręgowy w <span class="anon-block">P.</span>, wyrok z dnia <span class="anon-block">(...)</span> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.11.2. Podmiot wnoszący apelację</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p>☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐ oskarżyciel posiłkowy</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐ oskarżyciel prywatny</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒ obrońca</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐ inny</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.11.3. Granice zaskarżenia</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="44"/> <col width="153"/> <col width="131"/> <col width="44"/> <col width="351"/> </colgroup> <tr> <td colspan="5"> <p> <strong> <!-- -->0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4" colspan="2"> <p>☒ na korzyść</p> <p>☒ na niekorzyść</p> </td> <td colspan="3"> <p>☒ w całości</p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>☒ w części</p> </td> <td> <p>☒</p> </td> <td> <p>co do winy</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td> <p>co do kary</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td> <p>co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <strong> <!-- -->0.11.3.2. Podniesione zarzuty</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a> – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1 a)">art. 438 pkt 1a k.p.k.</a> – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany <br/>w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a>, chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 k.p.k.</a> – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 3)">art. 438 pkt 3 k.p.k.</a> <strong> <!-- --> –</strong> błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, <br/>jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439)">art. 439 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td colspan="4"> <p>brak zarzutów</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.11.4. Wnioski</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="44"/> <col width="291"/> <col width="48"/> <col width="339"/> </colgroup> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td> <p>uchylenie</p> </td> <td> <p>☒</p> </td> <td> <p>zmiana</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->1Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.12.1. Ustalenie faktów</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="38"/> <col width="28"/> <col width="131"/> <col width="339"/> <col width="93"/> <col width="94"/> </colgroup> <tr> <td colspan="6"> <p> <strong> <!-- -->0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Numer karty</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="6"> <p> <strong> <!-- -->0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Dowód </em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Numer karty</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="722"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.12.2. Ocena dowodów</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="109"/> <col width="208"/> <col width="405"/> </colgroup> <tr> <td colspan="3"> <p> <strong> <!-- -->0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Lp. faktu z pkt 2.1.1</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania dowodu</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td> </td> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="109"/> <col width="208"/> <col width="405"/> </colgroup> <tr> <td colspan="3"> <p> <strong> <!-- -->0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów<br/>(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td> </td> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="55"/> <col width="491"/> <col width="176"/> </colgroup> <tr> <td colspan="3"> <p> <strong> <!-- -->1STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Zarzut </em> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="7"> </td> <td> <p> <strong> <!-- -->I. APELACJA OSKARŻYCIELA PUBLICZNEGO – PROKURATORA</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->1.</strong> obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonym, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> poprzez błędne uznanie, iż czyn oskarżonych <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">M. K.</span> polegający na biciu małoletniego <span class="anon-block">M. W. (1)</span> po całym ciele, w tym po głowie i twarzy, kończynach górnych i dolnych oraz pośladkach, wrzucaniu wyżej wymienionego z wysokości do łóżeczka turystycznego, wyzywanie słowami wulgarnymi, powszechnie uznawanymi za obelżywe i grożenie, utrzymywanie małoletniego w niehigienicznych, nieodpowiednich dla dziecka warunkach oraz podduszanie go poprzez ograniczenie mu dopływu tlenu i zamykanie otworów oddechowych nie stanowi znęcania połączonego ze szczególnych okrucieństwem i ustalenie, że takie zachowanie oskarżonych stanowi typ podstawowy przestępstwa penalizowanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1 i 1a k.k.</a>, podczas gdy prawidłowa wykładnia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> prowadzi do wniosku, iż popełnione przez oskarżonych przestępstwo na szkodę <span class="anon-block">M. W. (1)</span> wypełnia znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> </p> <p> <strong> <!-- -->2.</strong> rażąca niewspółmierność kary przez wymierzenie oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> kary 15 lat pozbawienia wolności, na skutek niedostatecznego uwzględnienia wysokiego stopnia społecznej szkodliwości zarzucanego wyżej wymienionej przestępstwa, podczas gdy przesłanki podmiotowe i przedmiotowe zarzucanego wyżej wymienionej przestępstwa, a nadto konieczność uwzględnienia celów zapobiegawczych i wychowawczych kary, w szczególności potrzeba świadomości prawnej społeczeństwa przemawiają za wymierzeniem <span class="anon-block">A. W. (1)</span> kary surowszej.</p> <p> <strong> <!-- -->II. APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEJ <span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->1.</strong> obraza przepisów postępowania mająca wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.:</p> <p> <strong> <!-- -->a)</strong> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> wobec usunięcia obiektywnie powstałych wątpliwości na niekorzyść oskarżonej w zakresie ustaleń strony podmiotowej oraz wykonawczej czynu w sytuacji, w której w całokształcie zgromadzonego materiału dowodowego brak jest podstaw do wykluczenia nieumyślnego działania oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, w szczególności bez zamiaru pozbawienia życia pokrzywdzonego,</p> <p> <strong> <!-- -->b)</strong> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424;art. 424 § 1;art. 424 § 1 pkt. 1;art. 424 § 1 pkt. 2)">art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.</a> poprzez zbyt ogólnikowe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, w szczególności zawarcie lakonicznych uwag poświęconych wyczerpaniu znamion strony podmiotowej przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a>, nie zawarcie powyższej analizy w kontekście <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 155)">art. 155 k.k.</a> oraz nie zawarcie wyjaśnienia przyjętej podstawy prawnej wyroku;</p> <p> <strong> <!-- -->2.</strong> błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający istotny wpływ na treść orzeczenia, polegający na ustaleniu, że:</p> <p> <strong> <!-- -->a)</strong> oskarżona pozbawiła pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. W. (1)</span> życia działając z zamiarem bezpośrednim, wobec czego dopuściła się popełnienia przestępstwa opisanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a>, podczas gdy prawidłowa analiza materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie prowadzi do wniosku, iż oskarżona tempore criminis nie miała zamiaru pozbawienia pokrzywdzonego życia a jej zachowanie wyczerpało nie znamiona zabójstwa a przestępstwa opisanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 155)">art. 155 k.k.</a>,</p> <p> <strong> <!-- -->b)</strong> (ewentualnie) oskarżona tempore criminis działała z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia <span class="anon-block">M. W. (1)</span> w sytuacji, w której nie towarzyszył jej zamiar spowodowania śmierci pokrzywdzonego, a oskarżona w rzeczywistości nie przewidywała śmierci pokrzywdzonego i nie godziła się na taki skutek, choć mogła i powinna była go przewidzieć w związku z obiektywnym zaistnieniem stanu zagrożenia dla zdrowia <span class="anon-block">M. W. (1)</span> jakim jest podduszanie.</p> <p> <strong> <!-- -->III. APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEGO <span class="anon-block">M. K.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->1.</strong> błąd w ustaleniach faktycznych mających istotny wpływ na treść orzeczenia, polegający na przyjęciu, iż oskarżony dokonał zarzucanego mu czynu.</p> <p> <strong> <!-- -->2.</strong> obraza przepisów postępowania mająca istotny wpływ na treść orzeczenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4;art. 7)">art. 4, 7</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424;art. 424 § 1;art. 424 § 1 pkt. 1)">art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.</a> przez wybiórczą analizę materiału dowodowego.</p> <p> <strong> <!-- -->3.</strong> obraza przepisów postępowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 391;art. 391 § 1)">art. 391 § 1 k.p.k.</a> poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny materiału dowodowego, albowiem Sąd I instancji w przedmiotowej sprawie był nastawiony tylko i wyłącznie na wydanie wyroku skazującego, Sąd I instancji niezasadnie oddalił wniosek dowodowy o przeprowadzenie dowodu z opinii zespołu biegłych, którzy wypowiedzieliby się na okoliczność istotną w przedmiotowej sprawie a mianowicie czy postawa chłopca względem oskarżonego w szpitalu w <span class="anon-block">P.</span> przemawia za oceną braku tej przemocy czy przeciwnie, tym bardziej, że w sprawie znajdują się dwa stanowiska psychologów, jeden uznaje, że dziecko nie mogło być ofiarą przemocy, albowiem bardzo pozytywnie dziecko z opiekunem funkcjonowało, nie bało się, było widać więź, o czym zresztą mówili sąsiedzi w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę w <span class="anon-block">K.</span> a opinią biegłego psychologa, który mówi o tzw. „amnezji dziecięcej”, wskazując, że dziecko po krótkim czasie nawet kilku minut zapomina o tym, kto mu zrobił krzywdę.</p> <p> <strong> <!-- -->4.</strong> błąd w ustaleniach faktycznych polegający na dowolnej a w konsekwencji błędnej ocenie materiału dowodowego.</p> <p> <strong> <!-- -->5.</strong> błędna ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego, stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia, albowiem w materiale dowodowym nie ma żadnego obciążenia na rzecz oskarżonego, aby stosował względem dziecka przemoc psychiczną czy fizyczną, są zeznania właścicielki mieszkania, która mówiła wprost, że było wiadomo, kiedy oskarżony jest w domu, dziecko mniej płakało i nie było słychać krzyków na dziecko a także błędna ocena zeznań oskarżonego, który na pierwszym przesłuchaniu w wyniku swojego stanu psychicznego przyznał się do znęcania i dopiero na przesłuchaniu w prokuraturze, gdy doszedł do siebie przedstawił faktyczny obraz sytuacji, jakie miały miejsce w miejscu zamieszkania, w rezultacie Sąd I instancji błędnie przyjął za wiarygodne pierwsze przesłuchanie a drugie nie a w rezultacie jest odwrotnie.</p> <p> <strong> <!-- -->6.</strong> zarzut obrazy przepisów postępowania, mających istotny wpływ na treść orzeczenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 6)">art. 6 k.p.k.</a> poprzez uniemożliwienie prowadzenia obrony poprzez oddalenia wniosku o powołanie zespołu biegłych, którzy rozstrzygnęliby wątpliwości w związku z zeznaniami dwóch psychologów, którzy różnili się w ocenie zachowania dziecka a ma to istotny wpływ na ocenę relacji panujących między dzieckiem a oskarżonym ich łączącej więzi i w związku z relacjami i więzią braku jakiejkolwiek przemocy ze strony oskarżonego a w szczególności zarzucanego oskarżonemu złamania nóżki.</p> <p> <strong> <!-- -->7.</strong> zarzut obrazy przepisów postępowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1)">art. 170 § 1 k.p.k.</a> poprzez oddalenie wniosków dowodowych obrony, których oddalenia nie było podstawy w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1)">art. 170 § 1 k.p.k.</a>, albowiem powołanie zespołu biegłych nie było dowodem niedopuszczalnym, tym bardziej, że zachodzi podstawa wyjaśnienia, które ze stanowisk psychologów jest prawidłowe i właściwe a ma istotny wpływ na sprawę co do jej końcowej oceny a także na wysokość kary albowiem oskarżona za znęcanie otrzymała karę dwóch lat pozbawienia wolności a oskarżony 4 lata i sześć miesięcy. Sąd I instancji nie miał żadnych podstaw do oddalenia zawnioskowanego dowodu, przez co naruszył podstawowe prawa, jakie przysługują oskarżonemu w postępowaniu karnym prawa do obrony. Sąd nie dążył do kompleksowego wyjaśnienia sprawy, tylko dążył do jej zakończenia dlatego oddalił dalsze wnioski dowodowe obrony.</p> </td> <td> <p>☒ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☐ niezasadny</p> <p>☒ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☐ niezasadny</p> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> <p> <strong> <!-- -->UWAGA!</strong> niezasadność dotyczy wszystkich zarzutów</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>Przed przystąpieniem do ustosunkowania się do poszczególnych zarzutów należy zawrzeć kilka uwag natury ogólnej.</p> <p>Przede wszystkim na wstępie należy wskazać, iż <strong> <!-- --> Sąd Okręgowy w <span class="anon-block">P.</span> wyrokiem z dnia <span class="anon-block">(...)</span> </strong> uznał:</p> <p>- <strong> <!-- -->oskarżoną <span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> za winną popełnienia przestępstwa kwalifikowanego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a>, polegającego na tym, że w nocy z 12 na 13 marca 2020 r. w mieszkaniu przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>, działając w zamiarze bezpośrednim, pozbawiła życia swojego małoletniego syna <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w ten sposób, że przytrzymując obiema rękoma kołdrę na głowie dziecka, leżącego na przedniej powierzchni ciała w łóżeczku turystycznym i przyciskając jego twarz rękoma położonymi na kołdrze do poduszki, uniemożliwiła mu oddychanie, czym spowodowała u małoletniego <span class="anon-block">M. W. (1)</span> ostrą niewydolność oddechowo-krążeniową w przebiegu uduszenia gwałtownego, która skutkowała jego nagłą śmiercią w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. i za przestępstwo to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> wymierzył jej karę 15 lat pozbawienia wolności (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148 pkt. 1)">pkt 1)</a>,</p> <p>- <strong> <!-- --> oskarżoną <span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> za winną tego, że w okresie od <span class="anon-block">(...)</span> r. w <span class="anon-block">C.</span>, znęcała się psychicznie i fizycznie nad nieporadnym ze względu na wiek małoletnim synem <span class="anon-block">M. W. (2)</span>, <span class="anon-block">urodzonym (...)</span>, w ten sposób, że biła go otwartą ręką po całym ciele, w tym po głowie i twarzy, kończynach górnych i dolnych oraz pośladkach, wrzucała, chwytając pod pachy z wysokości do łóżeczka turystycznego, wyzywała go słowami wulgarnymi, powszechnie uznawanymi za obelżywe i groziła mu m.in. porzuceniem, utrzymywała syna w niehigienicznych, nieodpowiednich dla dziecka warunkach, w tym pozostawiała go godzinami w pieluszce zanieczyszczonej kałem i moczem a także będąc osobą obowiązaną do opieki nad małoletnim <span class="anon-block">M. W. (2)</span> w okresie od <span class="anon-block">(...)</span> r. naraziła go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że podduszała go poprzez ograniczenie mu dopływu tlenu i zamykanie otworów oddechowych, przy czym w <span class="anon-block">(...)</span> r. naraziła go na bezpośrednie niebezpieczeństwo wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu związanego z zaburzeniem czynności narządu ruchu w ten sposób, że działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. K.</span> zdjęła z pominięciem kwalifikowanej pomocy medycznej opatrunek gipsowy z kończyny dolnej prawej syna oraz zaniechała przeprowadzenia badania kontrolnego i dalszej rehabilitacji dziecka, natomiast w <span class="anon-block">(...)</span> r. naraziła pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że pozostawiła syna bez opieki w łazience w trakcie kąpieli, tj. popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1 i 1a k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 2)">art. 160 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> i za przestępstwo to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1a k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11 § 3 k.k.</a> wymierzył jej karę 2 lat pozbawienia wolności (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11 pkt. 2)">pkt 2)</a>,</p> <p>na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1)">art. 85 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86 § 1 k.k.</a> w brzmieniu obowiązującym do dnia<span class="anon-block">(...)</span> r. w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 k.k.</a> połączył kary wymierzone oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i wymierzył jej karę łączną 15 lat pozbawienia wolności (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63 § 1 pkt. 3)">pkt 3)</a>, na poczet której na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> zaliczył jej okres stosowania wobec niej tymczasowego aresztowania od dnia <span class="anon-block">(...)</span> (pkt 4),</p> <p>- <strong> <!-- --> oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span> </strong> za winnego tego, że w okresie od <span class="anon-block">(...)</span> r. w <span class="anon-block">C.</span>, znęcał się psychicznie i fizycznie nad nieporadnym ze względu na wiek małoletnim <span class="anon-block">M. W. (2)</span>, <span class="anon-block">urodzonym (...)</span> – wspólnie z nim zamieszkującym synem konkubiny <span class="anon-block">A. W. (1)</span> w ten sposób, że bił go po całym ciele, w tym po głowie i twarzy, kończynach górnych i dolnych oraz pośladkach, wrzucał, chwytając pod pachy z wysokości do łóżeczka turystycznego, wyzywał słowami wulgarnymi, powszechnie uznawanymi za obelżywe, utrzymywał dziecko w niehigienicznych, nieodpowiednich dla dziecka warunkach, w tym pozostawiał go godzinami w pieluszce zanieczyszczonej kałem i moczem a w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., działając na kończynę <span class="anon-block">M. W. (1)</span> siłą przekraczającą fizjologiczne granice ruchomości ciała, w zamiarze bezpośrednim, spowodował u niego naruszenie czynności narządu ciała na czas dłuższy niż 7 dni w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> w postaci złamania trzonu kości udowej prawej z przemieszczeniem odłamów kostnych a także będąc osobą obowiązaną do opieki nad małoletnim <span class="anon-block">M. W. (2)</span> w okresie od <span class="anon-block">(...)</span> r. naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że podduszał go poprzez ograniczanie mu dopływu tlenu i zamykanie otworów oddechowych a w <span class="anon-block">(...)</span> r. naraził pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu związanego z zaburzeniem czynności narządu ruchu w ten sposób, że działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zdjął z pominięciem kwalifikowanej pomocy medycznej opatrunek gipsowy z kończyny dolnej prawej dziecka oraz zaniechał przeprowadzenia badania kontrolnego i dalszej rehabilitacji, tj. popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1 i 1a k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 2)">art. 160 § 2 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> i za przestępstwo to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1a k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11 § 3 k.k.</a> wymierzył mu karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63 § 1 pkt. 5)">pkt 5)</a>, na poczet której na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> zaliczył mu okres stosowanego wobec niego tymczasowego aresztowania od dnia <span class="anon-block">(...)</span> (pkt 6).</p> <p>Należy zauważyć, iż w niniejszym postępowaniu, poza sformułowanym w apelacji prokuratora zarzutem rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> kary, jak i obrazy prawa materialnego dotyczącego przyjęcia błędnej kwalifikacji prawnej wobec obojga oskarżonych przestępstwa znęcania się nad <span class="anon-block">M. W. (2)</span> apelujący obrońcy stawiają zarzuty zarówno obrazy prawa procesowego, jak i błędu w ustaleniach faktycznych.</p> <p>Aby więc Sąd orzekający w danej sprawie ustrzegł się przed zasadnością tak postawionych zarzutów, to powinien pamiętać, iż rozpoznając zarzuty stawiane w akcie oskarżenia powinien wszechstronnie w oparciu o konkretne dowody wyjaśnić sprawę poprzez ustalenie czy dany czyn przestępczy został popełniony przez oskarżonego a jeżeli tak to jaka powinna być jego kwalifikacja prawna, jakie były pobudki i motywy działania sprawcy, by w ten sposób przy ustaleniu sprawstwa oskarżonego dokonać odpowiedniego doboru kar i środków karnych, które pozostawałyby w pełnej zgodzie z zasadami wymiaru kary określonymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art. 53 k.k.</a> </p> <p>Jednakże, aby takie ustalenia zostały poczynione prawidłowo, niezbędne jest dokładne przeprowadzenie postępowania, zwłaszcza w zakresie dowodów, i oczywiście w zgodzie ze wszelkimi regułami zawartymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ()">kodeksie postępowania karnego</a>. Przy takim ustalaniu, jeżeli w sprawie pojawiają się sprzeczne wersje tego samego zdarzenia i zgłasza się wnioski o przeprowadzenie dowodów na poparcie każdej z tych wersji, należy tak przeprowadzić postępowanie dowodowe, by w sposób jednoznaczny rozstrzygnąć, która z prezentowanych wersji jest prawdziwa a którą należy odrzucić.</p> <p>Dopiero poprawnie przeprowadzone postępowanie pozwoli sądowi orzekającemu na właściwe rozpoznanie stawianych w akcie oskarżenia zarzutów przeciwko konkretnemu oskarżonemu, by nie narazić się na zarzuty obrazy prawa procesowego, jak i błędu w ustaleniach faktycznych o charakterze dowolności i braku.</p> <p>Motywy, jakimi kierował się sąd orzekający wydając konkretne merytoryczne rozstrzygnięcie w zakresie odpowiedzialności karnej oskarżonego, powinny natomiast znaleźć pełne odzwierciedlenie w uzasadnieniu wyroku, z tym że powinno ono zostać sporządzone ze wszelkimi wymogami <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424)">art. 424 k.p.k.</a>, uwzględniając również pewne schematy narzucone przez formularz takiego uzasadnienia. Mimo takiego schematu nadal jednak uzasadnienie takie powinno polegać na przedstawieniu w sposób uporządkowany wyników narady z dokładnym wskazaniem – gdy chodzi o podstawę faktyczną wyroku – co sąd uznał za udowodnione, jak ocenił poszczególne dowody i dlaczego oparł się na jednych, odrzucając inne.</p> <p>Uzasadnienie więc powinno wskazywać logiczny proces myślowy, który doprowadził sąd do wniosku o winie lub niewinności oskarżonego.</p> <p>Oczywistym jest przy tym, że zasada swobodnej oceny dowodów, leżąca u podstaw prawidłowego wyrokowania a wyrażona w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, do której to zasady odwołują się apelujący obaj obrońcy oskarżonych, nie może prowadzić do dowolności ocen i takiego wyboru dowodów, którego prawidłowości nie dałoby się skontrolować w trybie odwoławczym. Ustalenia faktyczne wyroku tylko wtedy nie wykraczają poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, których ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej, zgodna jest ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz prowadzi do sędziowskiego przekonania, odzwierciedleniem którego powinno być właśnie uzasadnienie wyroku (por. wyrok SN z dnia 5 września 1974 r., II KR 114/74, OSNKW 1975/2/28).</p> <p>Należy zauważyć, iż Sąd I instancji dysponował wystarczającym materiałem dowodowym, pozwalającym na prawidłowe wyrokowanie w tej sprawie i to zarówno w zakresie zbrodni zarzuconej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a>, jak i przestępstwa znęcania się fizycznego i psychicznego nad małoletnim (dzieckiem) <span class="anon-block">M. W. (2)</span> zarzucanego <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">M. K.</span>. W tym ostatnim przypadku (tj. dotyczącym samego obrazu znęcania się ze strony obojga oskarżonych) w świetle zarzutu apelacyjnego postawionego w apelacji prokuratora sporną jest kwestia, czy ustalone przez Sąd I instancji akty znęcania noszą jednocześnie przymiot znęcania się ze szczególnym okrucieństwem w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a>, o czym mowa będzie przy omówieniu tej apelacji.</p> <p>Natomiast zebrane w tej sprawie dowody zarówno w postaci wyjaśnień oskarżonych, zeznań świadków, opinii biegłych, jak i szeregu dokumentów łącznie z dokumentacją lekarską dotyczącą <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, które to dowody zostały dokładnie wskazane w treści uzasadnienia formularzowego zaskarżonego wyroku, pozwalały Sądowi I instancji na prawidłowe ustalenia faktyczne odnośnie przebiegu samego znęcania się - jego aktów, łącznie z najdrastyczniejszymi w postaci podduszania pokrzywdzonego przez obojga oskarżonych, bicia pokrzywdzonego również przez obojga oskarżonych, pozostawiania go w niehigienicznych warunkach, wrzucania go z wysokości do łóżeczka, czy też pozostawienia go bez opieki przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> w czasie kąpieli w wannie na dość długi czas, umyślnego złamania przez <span class="anon-block">M. K.</span> jego kości udowej kończyny prawej, jak i samodzielnego zdjęcia gipsu z tej nogi przez obojga oskarżonych bez jakiegokolwiek wsparcia medycznego. Sąd I instancji przy tym logicznie wskazał na pewne ograniczenia dowodowe związane z ustaleniem samego przebiegu znęcania się a to z uwagi na to, że tego typu akty przemocowe mają miejsce w „czterech ścianach” mieszkania a nie na widoku wielu osób, zaś kontakty szeregu osób, które mogłyby poświadczyć na korzyść czy niekorzyść oskarżonych w rzeczywistości były bardzo sporadyczne i nie mogły przez to wnieść, poza pewnymi okolicznościami świadczącymi o aktach przemocy względem dziecka, żadnych istotnych treści. W tym zakresie więc jakże istotne dla dokonania ustaleń faktycznych były wyjaśnienia samych oskarżonych. Notabene, te okoliczności dotyczą także dokonanej zbrodni zabójstwa <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, bowiem tu znów „głównymi” dowodami są także wyjaśnienia obojga oskarżonych a także, tak jak w przypadku aktów znęcania się, opinie biegłych.</p> <p>Należy zauważyć, iż przytoczone przez Sąd I instancji dowody pozwalają na dokonanie ustaleń faktycznych odnośnie przebiegu znęcania się fizycznego i psychicznego przez każdego z oskarżonych tak, jak to wynika z ustaleń przytoczonych na str. 1-5 uzasadnienia, jak i zbrodni zabójstwa, jak to wynika z ustaleń przytoczonych na str. 5-7 uzasadnienia.</p> <p>Ocena zaś tych dowodów została szczegółowo przytoczona na str. 8-19 uzasadnienia zaskarżonego wyroku i nie zawiera ona jakichkolwiek cech, które tę ocenę by dyskredytowały w świetle zasad określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> a tym samym Sąd odwoławczy w pełni te ocenę podziela, czyniąc z niej integralną część niniejszego uzasadnienia.</p> <p>Nie wdając się w szczegóły dotyczące tej oceny Sąd Apelacyjny w pierwszej kolejności ustosunkuje się do najdalej ingerującej w treść dowodów apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span>, następnie apelacji obrońcy oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, by jednocześnie wykazać zasadność przyjętych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych odnośnie przebiegu zdarzeń związanych ze znęcaniem się nad małoletnim <span class="anon-block">M. W. (2)</span> oraz przypisaną zbrodnią zabójstwa popełnioną przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> w zamiarze bezpośrednim, by ostatecznie, ustosunkowując się do apelacji prokuratora wykazać konieczność w przypadku znęcania się przyjęcia kwalifikacji prawnych tego przestępstwa w stosunku do obojga oskarżonych, jako znęcania połączonego ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa i wymierzenia w związku z tym surowszych kar oraz wykazać konieczność wymierzenia oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> za przestępstwo zabójstwa własnego 2-letniego dziecka kary 25 lat pozbawienia wolności.</p> <p> <strong> <!-- -->III. APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEGO <span class="anon-block">M. K.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Ad. 1, 2, 3, 4, 5 i 6</strong> </p> <p>Mimo postawienia zarzutów w tych sześciu punktach pod postacią błędu w ustaleniach faktycznych, czy błędnej oceny zebranego materiału dowodowego, czy wreszcie obrazy prawa procesowego wszystkie one sprowadzają się do negowania ustaleń faktycznych w zakresie sprawstwa oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span> w popełnieniu zarzucanego mu przestępstwa znęcania się nad małoletnim <span class="anon-block">M. W. (2)</span>, przy czym negowanie to opiera się na podważaniu oceny dowodów przeprowadzonej przez Sąd I instancji, jak i podważaniu oddalenia wniosku dowodowego o powołanie w sprawie zespołu biegłych psychologów.</p> <p>Z przytoczoną przez apelującego argumentacją na poparcie tych zarzutów nie można się zgodzić, bowiem apelujący nie podważa skutecznie oceny tożsamych dowodów dokonanej przez Sąd I instancji, zwłaszcza wyjaśnień obojga oskarżonych, zeznań członków ich rodzin, sąsiadów i znajomych a także lekarzy i psychologa oraz opinii biegłej z dziedziny medycyny sądowej <span class="anon-block">S. P.</span> i opinii biegłego psychologa a jedynie stara się tym samym dowodom nadać własną ocenę, wdając się tym samym w polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji.</p> <p>Jak już wyżej wskazano, Sąd I instancji, ustalając stan faktyczny w tym zakresie oparł się na szeregu dowodach, przy czym, jak trafnie zauważył, to wyjaśnienia obojga oskarżonych, w których przyznali się do winy i w których wzajemnie się obciążyli stanowią w tej sprawie najistotniejszy materiał dowodowy, pozwalający na odtworzenie aktów znęcania się obojga nad małoletnim <span class="anon-block">M. W. (2)</span> (str. 16-18 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).</p> <p>Należy zauważyć, iż <span class="anon-block">M. K.</span>, jako podejrzany, został pierwszy raz przesłuchany w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. przez prokuratora (k. 183-189) i wówczas prawie w całości przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa znęcania. Ta uwaga, iż przyznał się „prawie w całości” ma istotne znaczenie w kontekście podnoszonego przez apelującego zarzutu. Oskarżony w tych wyjaśnieniach bowiem przyznał się „<em> <!-- -->w zasadzie w całości</em>”, ale miał „<em> <!-- -->dwa zastrzeżenia</em>” (k. 185). Oskarżony bowiem w tych wyjaśnieniach negował, by elementem znęcania było karmienie pokrzywdzonego karmą dla szczurów bądź petami od papierosów (k. 185), by celowo doprowadził do ugryzienia pokrzywdzonego przez szczura czy królika (k. 187) oraz nie przyznał się do umyślnego złamania nogi dziecka (k. 187).</p> <p>Już powyższa okoliczność związana ze sposobem i treścią składanych wówczas wyjaśnień przez oskarżonego wskazuje, iż nie jest prawdą, jak to sugeruje apelujący, by oskarżony wówczas znajdował się w takim stanie psychicznym, że, cyt.: „<em> <!-- -->przyznał by się do wszystkiego, do czego by mu kazano</em>” (str. 7 apelacji, zarzut z pkt 5). Należy przy tym zauważyć, iż to przesłuchanie miało miejsce dwa dni po śmierci dziecka a nie bezpośrednio po ujawnieniu zwłok dziecka, więc apelujący nie może skutecznie powoływać się na fakt, iż podczas tego przesłuchania oskarżony był tak mocno roztrzęsiony, ze przyznałby się do wszystkiego. Treść tych wyjaśnień wskazuje jasno, iż oskarżony kontrolował swoje wypowiedzi a tym samym, wbrew sugestiom skarżącego, nie był w takim stanie, że nawet przyznałby się do pozbawienia życia dziecka, gdyby mu taki zarzut postawiono. Trzeba także nadmienić, iż oskarżony w toku przesłuchania przed Sądem Rejonowym podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania również przyznał się do winy w zakresie zarzucanego mu przestępstwa znęcania, żałując, że takie zachowania z jego strony względem dziecka miały miejsce (k. 203). Dopiero z chwilą pojawienia się obrońcy z wyboru oskarżony zmienił swoją postawę procesową, gdyż w trakcie przesłuchania przez prokuratora w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. nie przyznał się do winy i nie podtrzymał w/w wyjaśnień (k. 1347-1352), co nie oznacza przecież, iż ta zmieniona postawa oskarżonego zasługuje na wiarę, jak chciałby tego apelujący obrońca.</p> <p>Wracając do wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span>, w których przyznał się do winy, oskarżony wprost przyznał, że uderzał <span class="anon-block">M.</span> „<em> <!-- -->otwartą dłonią lub pięścią po ciele</em>”, co zdarzało się „<em> <!-- -->co jakiś czas</em>”, „<em> <!-- -->kilka razy na miesiąc to na pewno</em>”. Oskarżony przyznał, że uderzał go otwartą dłonią, ale i również zdarzało się, że pięścią i że uderzał go w głowę, w twarz, czasem w boczną część ciała, na plecach, „w pupę”, w ręce. Oskarżony przyznał, że po tych uderzeniach <span class="anon-block">M.</span> miał siniaki i zaczerwienia i raz po tym widzieli to jego rodzice i się dziwili, choć także wskazał, iż <span class="anon-block">M.</span> miewał siniaki na ciele, jakich doznał w wyniku przewrócenia się i uderzenia (k. 185). Oskarżony przyznał również, że zdarzało się, że wrzucał <span class="anon-block">M.</span> do kojca, co polegało na tym, że podnosił go nad łóżko i rzucał do niego z przytrzymywaniem za ubranie, jak też chwytał za twarz jedną ręką a drugą za tyłek i tak puszczał go do łóżeczka, zatykając mu ręką usta, żeby nie płakał (k. 185). Oskarżony przyznał, że na te jego uderzenia pokrzywdzony się uspokajał. Oskarżony też przyznał, że krzyczał do <span class="anon-block">M.</span> wulgarnie, mówiąc, „<em> <!-- -->zamknij się</em>”, „<em> <!-- -->siedź cicho</em>”, „<em> <!-- -->zamknij papę</em>” (k. 185). Oskarżony wskazał, iż takie jego postępowanie było zazwyczaj wynikiem jego kłótni z <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, jak i zachowania się dziecka, gdy „<em> <!-- -->krzyczał i płakał</em>” a on się obawiał, że przez te hałasy straci mieszkanie, które wynajmował.</p> <p>Oskarżony w tych wyjaśnieniach przyznał, że również zdarzały się sytuacje raz na dwa-trzy tygodnie, wieczorami po <span class="anon-block">(...)</span>, że jak <span class="anon-block">M.</span> krzyczał i płakał i nie chał spać, to był cały zakrywany kołdrą, w tym głowę, <span class="anon-block">M.</span> leżał wtedy na boku lub na brzuchu, jak również kładł na niego całego poza kołdrą poduszki i jeszcze koc a i zdarzało się, że po takim przykryciu przyciskał mu jeszcze rękoma twarz, zaś gdy odkrywał go, to nie robił takiego mocnego zaczerpnięcia oddechu, uspokajał się i był wystraszony przez jakąś chwilę a potem leżał spokojnie. Oskarżony przyznał także, iż miał ukończone kursy udzielenia pierwszej pomocy i kursy medyczne (k. 185-186). Oskarżony również przyznał, iż zdarzało się, że ani on, ani <span class="anon-block">A. W. (1)</span> nie zmieniali <span class="anon-block">M.</span> pieluchy, jak się zabrudził, tłumacząc jednak, że nie czynił tego, jeżeli <span class="anon-block">A. W. (1)</span> miała za godzinę wrócić z pracy bądź jeżeli za godzinę <span class="anon-block">M.</span> miał być kąpany (k. 187).</p> <p>Oskarżony, przyznając się w tym zakresie do stosowania przemocy wobec <span class="anon-block">M. W. (1)</span> również wskazywał na tożsame zachowania oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> względem dziecka. Oskarżony przyznał, iż wiedział, że <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zazwyczaj „<em> <!-- -->jak <span class="anon-block">M.</span> zrobił kupę to ona przedłużała zmianę pieluchy, nie od razu mu ją zmieniała</em>” i wiedział, że jak go w domu nie było, to „<em> <!-- --> <span class="anon-block">M.</span> krzyczał, płakał i wszyscy się skarżyli</em>”, przez co obawiał się, że może stracić mieszkanie (k. 187). Oskarżony wskazywał również, że przy nim <span class="anon-block">A. W. (1)</span> mocniej dawała dziecku „<em> <!-- -->klapsa w tyłek</em>”, jak i on też bił <span class="anon-block">M.</span> przy <span class="anon-block">A.</span>. Oskarżony dodał, że <span class="anon-block">A. W. (1)</span> chwytała mocno <span class="anon-block">M.</span> za ubrania i wkładała do kojca, biła go po rękach i straszyła go, że zostawi go w łazience a także straszyła go, że królik go ugryzie (k. 187-188). <span class="anon-block">M. W. (3)</span> przyznał przy tym, iż nikt nie widział, jak się on zachowuje wobec <span class="anon-block">M.</span> (k. 188).</p> <p>Oskarżony przyznał także, że razem z <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zdejmowali gips z nogi dziecka przy pomocy nożyczek, wiedząc, że to był zły pomysł, jakie są z tym związane zagrożenia, o czym mówił także partnerce (k. 188).</p> <p>Jak wynika z dalszych twierdzeń oskarżonego, <span class="anon-block">A. W. (1)</span> skarżyła się na swą sytuację, że nie radzi sobie z dzieckiem, że rozważała oddanie jego do okna życia, do adopcji. Oskarżony wskazał na nadużywanie przez partnerkę alkoholu, po którym stawała się jeszcze bardziej agresywna i w takim stanie zajmowała się <span class="anon-block">M.</span>. Oskarżony przyznał, że nie widział, by <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podduszała dziecko poduszką, ale on sam to robił w jej obecności (k. 188). Oskarżony, żałując, że tak się zachowywał względem dziecka, że się znęcał nad nim próbował usprawiedliwić swoje zachowanie nerwami, które wynikały przez brak pieniędzy i obawami utraty pracy i mieszkania (k. 189).</p> <p>Jak już wspomniano wyżej, oskarżony potwierdził te wyjaśnienia podczas kolejnego przesłuchania na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (k. 203).</p> <p>Sąd I instancji słusznie w tej części tym wyjaśnieniom dał wiarę, gdyż nie są one odosobnione, bowiem znajdują odzwierciedlenie w wyjaśnianiach <span class="anon-block">A. W. (1)</span> (str. 18 uzasadnienia). Podkreślić należy, iż oskarżony w tych wyjaśnieniach kontrolował swoje wypowiedzi, o czym wyżej wspomniano, nie był skłonny do przyznania się do wszystkiego, co tym bardziej uwiarygadnia to jego przyznanie się do winy w czasie tych pierwotnych wyjaśnień.</p> <p> <span class="anon-block">A. W. (1)</span> początkowo zaprzeczała, by widziała, iż <span class="anon-block">M. K.</span> kiedykolwiek uderzył <span class="anon-block">M.</span> (k. 118), przyznając jednak już w tych wyjaśnieniach, że sami zdjęli dziecku gips (k. 119). Oskarżona jednak podczas przesłuchania w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. przyznała, że wcześniej nie powiedziała tego, że <span class="anon-block">M. K.</span> także znęcał się nad <span class="anon-block">M.</span>, bo „<em> <!-- -->nie było na to żadnych dowodów ani świadków</em>” i robił to tylko przy niej (k. 169). Wyjaśnienia w tym zakresie zasługują na wiarę, gdyż faktycznie w przypadku <span class="anon-block">M. K.</span> nie było żadnych bezpośrednich dowodów wskazujących na stosowanie przez niego względem dziecka jakichkolwiek form przemocy, co także znajduje potwierdzenie w w/w wyjaśnieniach oskarżonego, w których przyznał się do winy.</p> <p>Oskarżona wskazała, iż to <span class="anon-block">M. K.</span> poinstruował ją, by przykryć dziecko kołdrą i poduszkami i wszystkim co możliwe, gdy sobie z nim nie radziła. Oskarżona wskazała, iż po zdjęciu gipsu <span class="anon-block">M. K.</span> jeszcze gorzej traktował <span class="anon-block">M.</span>, na przykład łapiąc go jedną ręką za szyję a drugą przykrywając mu usta i nos i przykrywając go całego kołdrą i trzymając go za tył głowy. <span class="anon-block">M. K.</span> tak samo kazał jej robić i ona też tak robiła, tylko pod nieobecność partnera. Oskarżona przyznała, iż <span class="anon-block">M. K.</span> kazał jej także bić <span class="anon-block">M.</span>, żeby się uspokoił. Przy czym z biegiem czasu takie zachowania partnera względem dziecka nasilały się, przy czym po <span class="anon-block">(...)</span>r. w tym zakresie zaczęło być coraz gorzej i <span class="anon-block">M.</span> bił <span class="anon-block">M.</span> prawie codziennie i nie tylko otwartą ręką, ale i pięścią w głowę i po całym ciele. <span class="anon-block">M.</span> także przykrywał <span class="anon-block">M.</span> poduszkami i go podduszał. <span class="anon-block">M.</span> również zakazywał jej zmieniania pieluch, gdy miał „<em> <!-- -->pełną pieluszkę</em>”, żeby się nie obudził. Oskarżona także wskazała, iż <span class="anon-block">M. K.</span> wyzywał <span class="anon-block">M.</span> wulgarnymi słowami, w tym krzyczał do niego „<em> <!-- -->zamknij ryj</em>”, dodając, że <span class="anon-block">M. K.</span> nie wymawiał tych słów głośno i nikt z sąsiadów tych krzyków mógł nie słyszeć (k. 169). Oskarżona przyznała, iż mieszkający z nimi <span class="anon-block">M. C. (1)</span> nie widział tych sytuacji, gdy <span class="anon-block">M. K.</span> znęcał się nad dzieckiem, gdyż w tym czasie nie było go w domu, bo działo się to wieczorami i w weekendy, gdyż <span class="anon-block">C.</span> wyjeżdżał z domu, dodając, iż na co dzień <span class="anon-block">M. K.</span> stwarzał pozory, że dba o dziecko, natomiast znęcanie to miało miejsce „<em> <!-- -->za zamkniętymi drzwiami</em>” (k. 170).</p> <p>Sąd I instancji tym wyjaśnieniom zasadnie dał wiarę, gdyż nie tylko pozostają one zgodne z wyjaśnieniami <span class="anon-block">M. K.</span>, ale i także z faktem, iż oskarżona w tych wyjaśnieniach i siebie obciążała stosowaniem przemocy wobec dziecka (str. 16-17). Należy przy tym dodać, iż wyjaśnienia oskarżonej uznać należy za szczere również z tego powodu, iż nie obciążyła w nich fałszywie <span class="anon-block">M. K.</span> o współudział w zdarzeniu, w trakcie którego <span class="anon-block">M. W. (1)</span> zmarł a nadto wskazała na zachowania oskarżonego, który dążył do uratowania dziecka.</p> <p> <span class="anon-block">A. W. (1)</span> już podczas pierwotnych wyjaśnień w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., gdy stawiany był jej zarzut pozbawienia życia <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, wskazywała na swoje przemocowe zachowanie względem dziecka w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. (uderzanie po twarzy czy ręce, krzyczenie z użyciem wulgarnych słów, wyzywanie go - k. 114, 115), jak i wcześniej, gdy rzucała kołderkę na <span class="anon-block">M.</span> i go przyduszała, by zasnął (k. 115-116).</p> <p>Oskarżona w tych wyjaśnieniach przyznawała, iż nie radziła sobie z <span class="anon-block">M.</span>, wypowiadając także słowa, że ma dość czy też, że nienawidzi <span class="anon-block">M.</span> a także, że wcześniej także uderzała <span class="anon-block">M.</span> otwartą ręką po twarzy, po głowie, krzyczała do niego, że ma „<em> <!-- -->zamknąć ryj</em>”, groziła mu, że zamknie go w łazience, wrzucała go do kojca, jak broił i tak się zachowywała także przy <span class="anon-block">K. K. (1)</span> (k. 116). Oskarżona również przyznała, że pozwalała dziecku chodzić w pieluszce „<em> <!-- -->z kupą dwie godziny</em>” oraz że traciła nad sobą panowanie i dlatego biła <span class="anon-block">M.</span>, przy czym również w jej przypadku takie jej zachowania natężały się z biegiem czasu. Przyznała, że po jej uderzeniach <span class="anon-block">M.</span> miał też na twarzy zaczerwienie, ale mu to szybko schodziło. Tak samo miał siniaki na tyłku, gdy dawała mu klapsa, przy czym gdy dawała klapsa przez pieluszkę, to siniaków nie było (k. 118).</p> <p>Oskarżona także podczas przesłuchania na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania przyznała, iż zdarzało się, że pod wpływem emocji podduszała syna (k. 194-195).</p> <p>Oskarżona, zmieniając swoje wyjaśnienia podczas przesłuchania w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. i odwołując wcześniejsze obciążające ją wyjaśnienia nie przyznała się do obu zarzucanych jej czynów, w tym znęcania, łagodząc ewidentnie wymowę swoich twierdzeń w przedmiocie stosowania przemocy wobec syna, mówiąc, iż „<em> <!-- -->zdarzało</em>” się, że dawała <span class="anon-block">M.</span> klapsa, że biła go głównie po tyłku i tylko z może raz uderzyła go po głowie i raz po rękach i że może raz wrzuciła <span class="anon-block">M.</span> do łóżeczka turystycznego i że starała się jak najczęściej zmieniać pieluchy (k. 1341). Należy jednak zauważyć, iż w tym zakresie już wyjaśnienia te co do częstotliwości stosowanej przez oskarżoną przemocy nie zasługują na wiarę, gdyż nie dość, że pozostają w sprzeczności z wiarygodnymi w tym względzie wyjaśnieniami <span class="anon-block">M. K.</span>, jak i jej wcześniejszymi wyjaśnieniami, to nadto oskarżona nie potrafiła wskazać logicznego wytłumaczenia wycofania się ze swoich wcześniejszych twierdzeń, mówiąc, iż tak wyjaśniała szczegółowo pod wpływem presji prokuratora, który kazał jej mówić prawdę, przyznając jednocześnie, że te wyjaśnienia sama sobie wymyśliła (k. 1342). Oskarżona przy tym nie potrafiła już w ogóle wyjaśnić, dlaczego nie podtrzymała wyjaśnień złożonych na posiedzeniu aresztowym, kiedy to wyjaśniała w obecności obrońcy i nikt nie wywierał na niej presji. W tym więc zakresie jej tłumaczenia, że się przyznała, bo nie wiedziała, jak to odkręcić trącą już naiwnością (k. 1344). Natomiast oskarżona potwierdziła swoje obciążające <span class="anon-block">M. K.</span> wyjaśnienia odnośnie znęcania się nad dzieckiem (k. 1342), czemu należy dać wiarę, gdyż w tym zakresie są konsekwentne i zgodne z wiarygodnymi wyjaśnieniami <span class="anon-block">M. K.</span>. Jednocześnie oskarżona wiarygodnie przyznała, czego nikt nie kwestionuje, iż raz pozostawiła dziecko w kąpieli na jakiś czas same (ok. 20 minut), by w tym czasie porozmawiać z <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i jej znajomą (<span class="anon-block">M. H.</span> – przyp. SA), które do niej przyszły (k. 1342).</p> <p>Tak samo więc należy odnieść się do jej wyjaśnień z dnia 17 sierpnia 2020 r., w których podtrzymała tylko swoje ostatnie stanowisko (k. 1771-1773).</p> <p>Oskarżona również w toku rozprawy w swoich wyjaśnieniach była zachowawcza, gdyż z jednej strony potwierdziła swoje wyjaśnienia dotyczące stosowania aktów znęcania się wobec dziecka a z drugiej strony starała się minimalizować stosowanie przez siebie aktów tej przemocy, zaprzeczając, by one wyglądały tak, jak to wynika z jej wyjaśnień złożonych w śledztwie (k. 2265-2266, 2321-2322). Mając na uwadze obraną przez oskarżoną postawę procesową należy te wyjaśnienia ocenić w taki sam sposób, jak zmienione wyjaśnienia złożone na etapie śledztwa, przy czym oskarżona na rozprawie konsekwentnie obciąża oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> stosowaniem przemocy wobec <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, więc, z uwagi na konsekwencję i zgodność tych wyjaśnień z obciążającymi siebie wyjaśnieniami <span class="anon-block">M. K.</span> uznać należy je za wiarygodne a tym samym przydatne do zrekonstruowania stanu faktycznego w tym zakresie.</p> <p>Mając na uwadze powyższe dowody nie mogą więc przekonywać próby odwołania przez oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span> obciążających go wyjaśnień, złożone w wyjaśnieniach z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. przy udziale obranego obrońcy (k. 1347-1352).</p> <p>Oskarżony w tych wyjaśnieniach, nie przyznając się do winy, w całości obciążył <span class="anon-block">A. W. (1)</span> stosowaniem aktów znęcania się wobec dziecka, choć zaprzeczył, by widział, jak go biła, zaprzeczył, by on podduszał <span class="anon-block">M.</span>, choć przyznał, że czasem dał klapsa małemu (k. 1348-1349). Oskarżony w tych wyjaśnieniach opisał akty stosowania przez oskarżoną przemocy wobec jej syna, co znajduje odzwierciedlenie w jego poprzednich wyjaśnieniach i do czego także przyznała się <span class="anon-block">A. W. (1)</span>. W tym więc zakresie, na który także wskazuje Sąd I instancji wyjaśnieniom tym należy dać wiarę. Nie zasługują natomiast na wiarę wyjaśnienia oskarżonego, w których zaprzeczał, by podduszał <span class="anon-block">M.</span>, choć przyznał, iż raz poinstruował partnerkę, by tak uczyniła, gdy miała problem z uśpieniem go (k. 1349, 1352). Oskarżony w tych wyjaśnieniach nieprzekonywująco wskazuje, iż został przez Policję zmuszony do przyznania się, gdyż w przeciwnym razie będzie miał współzabójstwo (k. 1349). Zauważyć bowiem należy, iż na Policji <span class="anon-block">M. K.</span> nie miał postawionych zarzutów i tu był słuchany w charakterze świadka, natomiast podczas przesłuchania przez prokuratora, gdy przyznał się do znęcania nad <span class="anon-block">M. W. (2)</span> oskarżony jednocześnie zaprzeczał pewnym zdarzeniom ze swoim udziałem, w tym zaprzeczył, by świadomie złamał kość udową dziecka, co znów potwierdził podczas tego przesłuchania (k. 1350). Te więc jakże zmienne wyjaśnienia oskarżonego wskazują na brak logiki w jego twierdzeniach, by miał zostać zmuszony przez Policję do przyznania się w pierwotnych wyjaśnieniach, skoro przecież wówczas nie przyznał się do złamania nogi dziecku, co tylko potwierdza już wyżej dokonaną przez Sąd odwoławczy ocenę, iż oskarżony w trakcie tych wyjaśnień miał wolną wolę i tym samym mógł swobodnie wyjaśniać. To zaś oznacza, iż wyjaśnienia złożone w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. nie są do końca szczere i stały się one elementem obranej od tego czasu, tj. z chwilą pojawienia się obrońcy linii obrony, mającej na celu umniejszenie swojej odpowiedzialności. Natomiast z wyjaśnień tych jasno wynika, czego znów nie dostrzega apelujący, iż <span class="anon-block">M. W. (1)</span> miał na ciele często siniaki (k. 1349), a to, wbrew twierdzeniom apelacji na str. 5-6 wskazuje na to, że <span class="anon-block">M. W. (1)</span> miał na ciele widoczne siniaki czy zadrapania. Zresztą akurat ta okoliczność (widoczne na ciele pokrzywdzonego siniaki, zadrapania), wbrew sugestiom apelującego, wynika z wyjaśnień obojga oskarżonych, jak i z zeznań <span class="anon-block">K. K. (1)</span> (k. 27-29, 747-758, 1768-1769, 2270-2272) i <span class="anon-block">B. Ł.</span> (k. 23, 735-738, 2269-2270), co trafnie podniósł Sąd I instancji (str. 12-13 uzasadnienia) a także zeznań <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> (k. 34-35, 2268-2269), <span class="anon-block">M. H.</span> (k. 37, 2267), <span class="anon-block">M. C. (1)</span> (k. 1683v). Słusznie przy tym Sąd I instancji zauważył, iż znęcanie się na dzieckiem, tak w tej sprawie, jak i w licznych podobnych sprawach, co wynika z zasad doświadczenia życiowego, ma miejsce w czterech ścianach domu i to pod nieobecność osób postronnych. Oczywistym bowiem jest, iż znęcający się dożą do tego, by takie akty przemocy nie były zauważalne przez osoby trzecie. Jednakże nawet cząstkowe zeznania świadków, poza <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i <span class="anon-block">B. Ł.</span>, <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. C. (1)</span> wskazują na naganne zachowanie się obojga oskarżonych w stosunku do <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, odwołując się do zeznań także takich świadków jak <span class="anon-block">A. L.</span>, <span class="anon-block">J. J. (1)</span>, <span class="anon-block">B. R.</span>, <span class="anon-block">M. C. (2)</span>, <span class="anon-block">L. W.</span>, <span class="anon-block">J. J. (2)</span>, <span class="anon-block">S. J.</span>, <span class="anon-block">N. M.</span>, <span class="anon-block">L. S.</span>, <span class="anon-block">P. L.</span> (str. 14 uzasadnienia). Należy przy tym także podnieść, iż w rzeczywistości przesłuchani w niniejszej sprawie świadkowie, poza jakimiś cząstkowymi zdarzeniami, nie byli w stanie zeznać na temat nagannych zachowań zarówno <span class="anon-block">M. K.</span>, jak i <span class="anon-block">A. W. (1)</span> a to z tego powodu, że ich kontakt z oskarżonymi, jak i <span class="anon-block">M. W. (2)</span> był sporadyczny i jak już wyżej wskazano, oskarżonym zależało na tym, by osoby postronne nie były świadkami takich właśnie zachowań, jakie wynikają z ich wyjaśnień. Również dotyczy to <span class="anon-block">M. C. (1)</span>, który wprawdzie zamieszkiwał w tym samym mieszkaniu, ale w domu przebywał sporadycznie a poza tym we wrześniu 2019 r. wyprowadził się a to właśnie mniej więcej od tego czasu nastąpiła eskalacja takich brutalnych zachowań oskarżonych względem małoletniego. Również odwołanie się przez apelującego do zeznań właścicielki mieszkania – <span class="anon-block">L. W.</span> było nieuzasadnione, bowiem z wiarygodnych wyjaśnień oskarżonych jasno wynika, iż oskarżony w mieszkaniu nie podnosił wobec dziecka na tyle głosu, że i sąsiedzi mogli go nie słyszeć.</p> <p>W tożsamy sposób należy podejść do wyjaśnień oskarżonego złożonych w toku rozprawy (k. 2263-2265), podczas których wręcz całą niekorzystną dla siebie sytuacją wynikającą z przyznania się do winy obarczył prokuratora, który miał go straszyć, co jednak nie uniemożliwiało mu zgłoszenia pewnych zastrzeżeń co do sformułowań zawartych w zarzucie, jak i nieprzyznawania się do złamania nogi dziecka. Nie brzmią więc wiarygodnie przedstawione przez oskarżonego motywy zmiany swoich wyjaśnień w stosunku do tych złożonych pierwotnie w śledztwie, jak i przyczyny przyznania się w śledztwie do winy, na co już zresztą także zwrócono wyżej uwagę. Odwołanie się przy tym przez skarżącego na ustalenia poczynione w postępowaniu Prokuratury Okręgowej w <span class="anon-block">K.</span> są nietrafione. Należy bowiem zauważyć, iż śledztwo prowadzone pod sygn. akt <span class="anon-block">(...)</span> dotyczyło sprawy „<em> <!-- --> zaistniałego w okresie od dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. w <span class="anon-block">C.</span> niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w <span class="anon-block">C.</span> poprzez nieprzeprowadzenie w ramach prowadzonego postępowania o sygnaturze <span class="anon-block">(...)</span> wszystkich koniecznych do zabezpieczenia dowodów przestępstwa czynności oraz brak właściwego nadzoru na jego dalszym tokiem, działając tym na szkodę interesu prywatnego, poprzez narażenie małoletniego <span class="anon-block">M. W. (1)</span> na eskalację przestępczych zachowań podejmowanych wobec niego przez osoby sprawujące prawną i faktyczną opiekę nad nim</em>”, tj. prowadzone było w sprawie o przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 231;art. 231 § 1)">art. 231 § 1 k.k.</a> W sprawie tej więc chodziło nie o wyjaśnienie samego przestępstwa znęcania się przez oskarżonych nad <span class="anon-block">M. W. (2)</span>, ale o zachowanie się funkcjonariuszy Policji prowadzących postępowanie w związku ze zgłoszeniem w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. faktu złamania przez pokrzywdzonego kości udowej prawej nogi, mogącego świadczyć o innych okolicznościach tego zdarzenia, niż miały wynikać z twierdzeń <span class="anon-block">M. K.</span>. Należy przy tym zauważyć, iż twierdzenia sąsiadów oskarżonych z tej sprawy z ich twierdzeniami ze sprawy obecnej nie różnią się w szczególny sposób. Natomiast to, że wówczas prokurator nie znalazł podstaw do ustalenia faktu stosowania wobec małoletniego <span class="anon-block">M. W. (1)</span> przemocy fizycznej przez jego opiekunów nie oznacza, iż taka przemoc nie występowała. W zakresie stosowania tej przemocy przeprowadzono bowiem bardzo wyczerpująco postępowanie dowodowe w niniejszym postępowaniu i dopiero to postępowanie dostarczyło podstawy do dokonania w tym względzie prawidłowych ustaleń faktycznych. Jak to zauważył prokurator, umarzając powyższe śledztwo, zarówno w czasie doznania przez pokrzywdzonego złamania nogi, jak i w okresie od <span class="anon-block">(...)</span> r., cyt.: „<em> <!-- --> nie ujawniły się sygnały świadczące, że małoletni <span class="anon-block">M. W. (1)</span> jest ofiarą przemocy domowej. We wskazanym okresie nie przeprowadzono w miejscu zamieszkania dziecka interwencji Policji, brak było zgłoszeń czy to od sąsiadów czy też od siostry <span class="anon-block">M. K.</span>, która w śledztwie <span class="anon-block">(...)</span> Prokuratury Okręgowej w <span class="anon-block">P.</span> przedstawiła szereg nieprawidłowości w zachowaniu szczególnie matki wobec chłopca</em>” (str. 26-27 tego postanowienia). Za manipulację uznać należy więc twierdzenia skarżącego, który wskazuje na rozbieżne ustalenia poczynione w tym zakresie w Prokuraturze Okręgowej w <span class="anon-block">K.</span> i Prokuraturze Okręgowej w <span class="anon-block">P.</span> i Sądzie Okręgowym w <span class="anon-block">P.</span> (str. 6 apelacji), skoro w aktualnie toczącym się postępowaniu Sąd Okręgowy dysponował znacznie bogatszym materiałem dowodowym, w tym powiększonym o obszerne wyjaśnienia oskarżonych oraz o opinie biegłych. Poza tym apelujący nawet nie stara się zauważyć obowiązującej w polskim procesie karnym zasady, wynikającej z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 8;art. 8 § 1)">art. 8 § 1 k.p.k.</a> </p> <p>Dalsze dywagacje obrońcy oskarżonego na str. 6 apelacji stanowią typową polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji. Wyżej bowiem już wykazano na podstawie wyjaśnień oskarżonych <span class="anon-block">M. K.</span> i <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, w których przyznali się do znęcania się i w których wzajemnie się obciążyli, iż oskarżony <span class="anon-block">K.</span> w ramach aktów znęcania się nad dzieckiem podduszał małoletniego czy utrzymywał dziecko w niehigienicznych, nieodpowiednich dla dziecka warunkach. I to nie chodzi o to, że żaden rodzic nie jest w stanie na czas zmienić dziecku pieluszki, ale o fakt, iż w przypadku <span class="anon-block">M. W. (1)</span> te pieluszki nie były regularnie zmieniane ani przez oskarżoną, ani przez oskarżonego i to oboje doprowadzali do takiego stanu rzeczy. Nie jest przy tym prawdą, iż oskarżony z uwagi na swoją pracę nie miał czasu na wykonywanie takich czynności. Abstrahując bowiem od dni wolnych od pracy oskarżony razem z <span class="anon-block">A. W. (1)</span> prowadzili nocny tryb życia, po nocy oskarżony wstawał bardzo późno i chodził także później, niż w godzinach rannych, do pracy. Te okoliczności wynikały z zeznań <span class="anon-block">L. W.</span> – wynajmującej <span class="anon-block">M. K.</span> to mieszkanie (k. 781-785, 2273-2275), sąsiadki <span class="anon-block">M. C. (2)</span> (k. 787-790), jak i z zeznań <span class="anon-block">D. Z.</span>, z której wynika, iż oskarżony przychodził do pracy m.in. na godzinę <span class="anon-block">(...)</span> (k. 2311). Nie jest więc prawdziwe stwierdzenie apelującego, iż oskarżony całymi dniami przebywał poza domem. To zaś, że Sąd I instancji oparł niekorzystne dla oskarżonego ustalenia na podstawie głównie wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span>, w których przyznał się do winy, jak i na podstawie pomawiających go wyjaśnień <span class="anon-block">A. W. (1)</span> w żadnym stopniu nie może zdyskredytować rozstrzygnięcia skazującego, skoro prawidłowo wyjaśnienia te zostały uznane za wiarygodne. Tym ustaleniom nie stoją przy tym na przeszkodzie obserwacje postronnych osób, z których miało wynikać, iż dziecko lgnęło wręcz do <span class="anon-block">M. K.</span>, miało z nim lepszy kontakt, niż z biologiczną matką bądź nie objawiało przed nim strachu, jak choćby podczas pobytu w szpitalu po zdarzeniu z <span class="anon-block">(...)</span> r.</p> <p>Nawiązując do zdarzenia z<span class="anon-block">(...)</span> r., które również jest kwestionowane przez skarżącego, Sąd I instancji ustalił, iż tego dnia <span class="anon-block">M. K.</span> spowodował u dziecka złamanie trzonu kości udowej z przemieszczeniem odłamów kostnych, przy czym w wyroku ustalił, iż nastąpiło to w wyniku działania umyślnego (w zamiarze bezpośrednim) związanego z działaniem na tę kończynę siłą przekraczającą fizjologiczne granice ruchomości ciała.</p> <p>Sąd I instancji, analizując wersję oskarżonego o rzekomym przewróceniu się dziecka w wannie na słuchawkę prysznicową, kiedy to miałoby dojść do tego złamania (wyjaśnienia oskarżonego na k. 187), nie dał oskarżonemu wiary, gdyż wyjaśnienia te stały w oczywistej sprzeczności z wiarygodną opinią biegłych medyków i dodatkowej opinii z rozprawy biegłej <span class="anon-block">S. P.</span> a także w sprzeczności z opinią biegłego psychologa <span class="anon-block">M. S. (2)</span> (str. 18 uzasadnienia). Oskarżony jednak i w tym zakresie wyjaśniał zmiennie. Podczas przesłuchania w dniu 15.03.2020 r. wyjaśnił że <span class="anon-block">M.</span> zrobił kupę, więc go rozebrał, wziął do łazienki pod prysznic, <span class="anon-block">M.</span> stał normalnie w wannie, odwrócił się więc po ręcznik i wtedy on się obalił, nie widział samego momentu tego, po czym płakał, wziął go do lustra, żeby wytrzeć i do pokoju, gdzie postawił go koło łóżka i on znowu się obalił na podłogę i wtedy zobaczył, że ma spuchniętą nogę, to był wypadek, on mu nic nie zrobił (k. 187). W wyjaśnieniach tych więc nie ma mowy o przewróceniu się na słuchawkę prysznicową a wręcz oskarżony stwierdził, że nie widział tego upadku w wannie. Z wyjaśnień tych też wynika, iż po zauważeniu, że po tym upadku dziecko ma spuchniętą nogę <span class="anon-block">M. W. (1)</span> powtórnie się przewrócił, tym razem na podłogę koło łóżka (k. 187).</p> <p> <span class="anon-block">M. K.</span> podczas przesłuchania w dniu 22 maja 2022 r., już w obecności obrońcy, podtrzymał swoje wyjaśnienia w tym zakresie, dodając, że <span class="anon-block">M.</span> obalił mu się w wannie (k. 1349-1350), dodając, że wziął <span class="anon-block">M.</span> pod prysznic, ponieważ miał pełną pieluchę, i gdy go <strong> <!-- -->umył</strong> na stojąco, obrócił się po ręcznik i jak się odwrócił ponownie do niego to się obalił, płakał. Wziął go wtedy w ręcznik i wytarł, po czym zabrał go do pokoju i postawił i on znowu się obalił. Położył go potem na łóżko, całego wytarł, ubrał i zabrał do szpitala (k. 1351). Zatrzymując się w tym miejscu należy zauważyć, iż oskarżony złożył te wyjaśnienia w obecności swojego obrońcy (notabene autora apelacji). Z wyjaśnień tych jasno wynika, iż oskarżony umył i następnie wytarł <span class="anon-block">M.</span>. Ta zaś okoliczność stoi w całkowitej sprzeczności z prawidłowym ustaleniem Sądu I instancji, wynikającym z dokumentacji medycznej i zeznań przyjmującej do szpitala w <span class="anon-block">C.</span> <span class="anon-block">P. Z.</span>, z których jasno wynika, iż, cyt.: „<em> <!-- -->stan higieniczny dziecka był ogólnie zły, nie wskazywał na to, aby było niedawno kąpane</em>” (k. 1490-1491), co świadek potwierdziła na rozprawie, kategorycznie zeznając, iż dziecko nie było wykąpane (k. 2318-2319). Sąd I instancji trafnie zwrócił uwagę na te okoliczności (str. 11 uzasadnienia), natomiast wywody apelującego dotyczące tej kwestii znów świadczą o manipulacyjnym charakterze zarzutów, bowiem obrońca oskarżonego próbował wykazać, iż dziecko faktycznie w chwili przyjęcia do szpitala było brudne, gdyż oskarżony nie dokończył jego mycia (str. 5 apelacji), gdy przecież z powyższych wyjaśnień oskarżonego jasno wynika, że umył dziecko, wytarł je i dopiero zabrał do szpitala. Ten manipulacyjny charakter argumentacji na poparcie zarzutów apelacji, która to argumentacja stoi nawet w sprzeczności z wyjaśnieniami oskarżonego złożonymi w obecności jego obrońcy, nie może przynieść apelacji szans powodzenia. Na rozprawie oskarżony już wprost zasugerował, iż <span class="anon-block">M. Z.</span> złamał nóżkę w trakcie kąpieli, gdy obalił się w czasie, jak obrócił się po ręcznik, przy czym dodał, o czym nie wspominał do tej pory, że, cyt. „<em> <!-- -->z szoku nie usztywniłem mu nóżki, tylko ubrałem go i zaniosłem do szpitala</em>”, sugerując w ten sposób, czego nie czynił wcześniej, że, cyt. „<em> <!-- -->może moje przeniesienie <span class="anon-block">M.</span> do szpitala też miało wpływ na stan tej nóżki</em>” (k. 2263). Wskazać jednak należy, iż to wyjaśnienie stoi w całkowitej sprzeczności z zeznaniami dobrego znajomego oskarżonego – <span class="anon-block">J. J. (2)</span>. Świadek bowiem, uwypuklając ukończony przez oskarżonego kurs pomocy przedmedycznej, zeznał, iż oskarżony mu mówił, że postawił <span class="anon-block">M.</span> w wannie i chciał go wykąpać i on mu upadł a po chwili zauważył, że ma nogę spuchniętą i z tego, co mu mówił to tę nogę usztywnił i zadzwonił na nr 112 (k. 1580-1581). Powyższe zeznania, których wiarygodności skarżący nie podważa, w sposób oczywisty podważają wiarygodność oskarżonego w przedmiotowym zakresie. Z zeznań tych bowiem jasno wynika (jak również z wyjaśnień oskarżonego o ukończeniu odpowiednich kursów medycznych), iż oskarżony wiedział, co należy zrobić w zaistniałej sytuacji, by nie doprowadzić do dalszych urazów nogi. To zaś oznacza, iż pojawiające się dopiero w toku rozprawy jego twierdzenia o niewłaściwym transporcie do szpitala, wskutek którego doszło do pogłębienia skutków tego złamania kości udowej są niewiarygodne. Powyższe okoliczności dotyczące rzekomej kąpieli dziecka i przyniesienia go brudnego do szpitala, w powiązaniu z takimi właśnie wyjaśnieniami oskarżonego już same w sobie świadczą o niewiarygodności oskarżonego. Należy przy tym zauważyć, iż oskarżony bezpośrednio po zdarzeniu opowiadał poszczególnym osobom o przyczynach złamania nóżki dziecka. I tak <span class="anon-block">A. W. (1)</span> powiedział, że <span class="anon-block">M.</span> poślizgnął się przy kąpieli i upadł na słuchawkę (k. 119), choć sama dowiedziała się od lekarzy w <span class="anon-block">C.</span>, że do tego złamania mogło dojść w inny sposób, choć już lekarz w <span class="anon-block">P.</span> powiedział, że i mogło dojść do tego złamania w taki właśnie sposób (k. 1342-1343). <span class="anon-block">K. K. (1)</span> oskarżony powiedział, że gdy był sam z <span class="anon-block">M.</span> i go kąpał, to jak się obracał po ręcznik to mały upadł na słuchawkę od prysznica (k. 28, 749). Co istotne, świadek, emocjonalnie związana z bratem, co jasno wynika z jej zeznań z rozprawy i jej wiary w brata (k. 2270-2272) wątpiła, by brat złamał nogę dziecku celowo (k. 28), co oczywiście nie może być dowodem w tej sprawie, bowiem to jedynie ocena świadka dotycząc wiarygodności twierdzeń oskarżonego a nie przedstawienie przez nią faktu. <span class="anon-block">L. W.</span> znów oskarżony podał, że to wskutek jego nieuwagi, gdy przez parę sekund nie patrzył na dziecko, ono po kąpieli przewróciło się albo wypadło z wanny i złamało sobie nogę (k. 47v, 230-231, 783, 2273-2275). Z tych zeznań wynika też jasno, iż oskarżony wiedział, że lekarze ze szpitala w <span class="anon-block">C.</span> podejrzewali go, iż dziecko doznało złamania nogi w innych okolicznościach. <span class="anon-block">M. C. (2)</span> (sąsiadce) powiedział znów, że <span class="anon-block">M.</span> przewrócił się w wannie, jak go kąpał a potem jeszcze raz w pokoju i złamał nogę (k. 787-790, 2277). Tymczasem <span class="anon-block">W. H.</span> oskarżony powiedział, że w czasie kąpieli <span class="anon-block">M.</span> ten przewrócił się w wannie i złamał nogę i nawet był zły na Policję, że go oskarżano o zrobienie krzywdy małemu dziecku (k. 1677-1678). Podobnie też oskarżony na temat zdarzenia powiedział <span class="anon-block">L. S.</span> (k. 1722v, 1868-1869, 2330)</p> <p>Znów <span class="anon-block">B. M.</span> – pracodawcy <span class="anon-block">A. W. (1)</span> – oskarżony powiedział, gdy przyjechał po partnerkę, że <span class="anon-block">M.</span> w czasie kąpieli pod prysznicem upadł na słuchawkę do wanny i jak sięgał po ręcznik czy jakoś odchylił głowę, to <span class="anon-block">M.</span> upadł na tę słuchawkę (k. 380-382, 2278-2279).</p> <p>Nieco inaczej oskarżony przedstawił to zdarzenie swojemu „przyjacielowi” <span class="anon-block">S. J.</span>. Powiedział mu bowiem przez telefon, że z <span class="anon-block">M.</span> jest w szpitalu, gdyż <span class="anon-block">M.</span> w trakcie kąpieli wyślizgnął mu się z rąk i uderzył nogą o krawędź brodzika (k. 1670, 2489-2491).</p> <p> <span class="anon-block">P. Z.</span> podczas przyjęcia do szpitala w <span class="anon-block">C.</span> powiedział, że <span class="anon-block">M.</span> poślizgnął się podczas kąpieli w wannie i wówczas doznał urazu kończyny oraz że oni (lekarze – przyp. SA) podjęli wówczas wątpliwości co do mechanizmu powstania tego obrażenia nogi dziecka i doszło do wniosku, że mogło dojść do urazu mechanicznego zewnętrznego, niekoniecznie przypadkowego, choć było widać, że oskarżony przejął się całą sytuacją i był zaangażowany w niesienie pomocy dziecku (k. 1490-1591, 2318-2319). <span class="anon-block">M. N.</span> – lekarz ortopeda – potwierdzając zeznania <span class="anon-block">P. Z.</span> znów był jednoznaczny w stwierdzeniu, iż typ złamania nie był adekwatny do opisu urazu przedstawionego przez partnera matki dziecka, który przyniósł go do szpitala, co doprowadziło do zawiadomienia ze strony <span class="anon-block"> szpitala (...)</span> (k 1493-1494, 2319).</p> <p>Już powyższe wyjaśnienia oskarżonego i zeznania świadków wskazują na niespójność wersji oskarżonego co do okoliczności, w jakich doszło do złamania nogi przez <span class="anon-block">M. W. (1)</span> a jednocześnie oczywisty wygląd dziecka, przeczący faktowi, iż było krótko przed przyjściem do szpitala myte świadczą razem, iż oskarżony w złożonych wyjaśnieniach nie zasługuje na wiarę. Przy czym podejrzenia wskazanych wyżej lekarzy co do okoliczności doznania przez pokrzywdzonego obrażenia nogi zostały rozwiane przez biegłą z dziedziny medycyny sądowej <span class="anon-block">S. P.</span>. Biegła bowiem, wraz z biegłym specjalistą radiologii i diagnostyki <span class="anon-block">Ł. M.</span> już w opinii pisemnej wskazała na charakter doznanych wówczas przez pokrzywdzonego obrażeń i w sposób jasny doszła do wniosku, iż te obrażenia nie powstały w przytaczanych przez oskarżonego okolicznościach. Jak bowiem biegli zaznaczyli, do tego złamania kości udowej doszło w mechanizmie czynnym z udziałem osoby trzeciej w wyniku użycia siły przekraczającej wytrzymałość trzonu kości udowej. Biegła przy tym przykładowo wskazała na okoliczności powstania takich obrażeń, jak chwyt za udo z jego przemieszczeniem tak wielkim, że doszło do przekroczenia fizjologicznych granic ruchomości tej części ciała (k. 689-697).</p> <p>Należy zauważyć, iż w sprawie niniejszej zeznania złożyli zarówno lekarze ze szpitala w <span class="anon-block">C.</span> (<span class="anon-block">P. Z.</span> – k. 1490-1491, 2318-2319, <span class="anon-block">M. N.</span> – k. 1493-1494, 2319, <span class="anon-block">M. C. (3)</span> – k. 1499-1500, 2316-2317, <span class="anon-block">K. Ł.</span> – k. 1496-1497, 2317-2318), jak i lekarze ze szpitala w <span class="anon-block">P.</span> (<span class="anon-block">M. I.</span> – k. 1604-1605, 2323-2324, <span class="anon-block">M. G.</span> – k. 1484-1486, 2311-2313). Sąd I instancji, oceniając te zeznana, zasadnie wskazał, iż zeznania lekarzy ze szpitala w <span class="anon-block">C.</span> zasługują na wiarę, gdyż nie mieli powodu, by zeznawać nieprawdziwie, zaś zeznania lekarzy z <span class="anon-block">P.</span> (<span class="anon-block"> Kliniki (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> – przyp. SA) są wiarygodne w zakresie zachowania się w szpitalu opiekunów małoletniego, trafnie przy tym wskazując, iż ocenie nie podlegają zeznania, które w istocie stanowiły „opinie” świadków na temat mechanizmu powstania obrażeń, bowiem w tym zakresie wypowiedzieli się biegli z Zakładu Medycyny Sądowej (str. 15 uzasadnienia).</p> <p>Tymczasem podnieść należy, iż już z badania przedmiotowego dziecka na Izbie Przyjęć szpitala w <span class="anon-block">C.</span> przez lekarza <span class="anon-block">P. Z.</span> przy jego przyjęciu w dniu <span class="anon-block">(...)</span>wynikało, że stwierdzono u dziecka: „<em> <!-- -->obrzęk prawego uda</em>”, „<em> <!-- -->podbiegnięcie krwawe na czole</em>”, przy czym ojczym negował uraz głowy a do tego wynikał zły stan higieniczny, jakby dziecko przez dłuższy czas nie było kąpane. Natomiast badający przy przyjęciu na oddział ortopedyczny w tym szpitalu lekarz <span class="anon-block">M. N.</span> stwierdził, iż dziecko jest brudne, ale zaznaczył, iż nie stwierdzono m.in. obrzęków kończyn dolnych (k. 460-483).</p> <p> <span class="anon-block">P. Z.</span>, jak i również <span class="anon-block">M. C. (3)</span>, <span class="anon-block">K. Ł.</span> i <span class="anon-block">M. N.</span> zeznali zgodnie, iż wówczas nabrali podejrzeń co do mechanizmu powstania tego urazu przedstawionego przez oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> i dlatego też zawiadomili o tym Policję. <span class="anon-block">M. N.</span> przyznał, iż nie widział u dziecka żadnych obrażeń, także w okolicy uda (k. 2319), choć to jego zeznanie z rozprawy stoi w oczywistej opozycji do dokumentacji sporządzonej przez <span class="anon-block">P. Z.</span> przy przyjęciu dziecka do szpitala. <span class="anon-block">P. Z.</span> nie pamiętała znów, czy na udzie widać było zaczerwienienie, ale odwołała się do zapisów zawartych w dokumentacji z przedmiotowego badania przy przyjęciu do szpitala (k. 2318-2319).</p> <p>Trzeba jednak podkreślić, iż świadkowie ci, zwłaszcza <span class="anon-block">M. C. (3)</span>, jak i <span class="anon-block">M. N.</span> i <span class="anon-block">K. Ł.</span> odpowiadali także na pytania dotyczące samego mechanizmu powstania takiego obrażenia, możliwości powstania przy tej okazji innych urazów, śladów, w tym sińców itp., co jest już domeną opinii biegłego. Tak samo zresztą należy ocenić sposób przesłuchania lekarzy z <span class="anon-block">P.</span>. Świadek <span class="anon-block">M. I.</span> bowiem również odpowiadał na pytania dotyczące tego mechanizmu powstania złamania kości udowej dziecka, możliwości powstania przy okazji tego złamania innych obrażeń w razie zadziałania osób trzecich, czy też na temat możliwości powstania takiego złamania kości udowej z przemieszczeniem w czasie ogólnie pojętego transportu. <span class="anon-block">M. G.</span> również w trakcie przesłuchania opisywał możliwości dojścia do takiego złamania, jak i zeznawał na temat różnych przyczyn, prowadzących do możliwości doznania takiego urazu.</p> <p>Należy więc stwierdzić, iż takie pytania nie powinny być kierowane do świadków, bowiem świadkowie ci mieli zeznawać o faktach stwierdzonych w związku z przyjęciem <span class="anon-block">M. W. (1)</span> do obu szpitali i zachowania się jego opiekunów a nie starać się oceniać możliwości doznania przez pokrzywdzonego takiego obrażenia nogi a także oceniać inne okoliczności związane z doznaniem takiego urazu. To bowiem są już wiadomości specjalne należące do domeny biegłych a nie świadków, mimo iż w tej sprawie świadkowie na ten temat bez wątpienia dysponowali, jako lekarze, pewną wiedzą. Jednak tej wiedzy nie można w niniejszym postępowaniu wykorzystać, bowiem świadkowie odpowiadając na takie pytania wypowiadali swoje „prywatne opinie” w tym zakresie, które już z racji tego, że świadkowie ci nie wypowiadali się w charakterze biegłego nie mogą stanowić w niniejszej sprawie podstawy ustaleń faktycznych. Tym samym odwoływanie się przez apelującego do takich właśnie „zeznań” (opinii prywatnych) świadków, jak na str. 3-4 apelacji nie może przynieść temu środkowi odwoławczemu szans powodzenia. Należy podnieść, iż w celu ustalenia przyczyn powstania takiego urazu, jego mechanizmu i innych związanych z tym okoliczności, które wymagają skorzystania z wiadomości specjalnych biegłego z dziedziny medycyny sądowej, powołano między innymi biegłą z dziedziny medycyny sądowej <span class="anon-block">S. P.</span>. Na opinię pisemną biegłej zwrócono już wyżej uwagę. Biegła w toku rozprawy natomiast jasno wskazała na wynikający z dokumentacji medycznej obrzęk prawego uda, wykazując w ten sposób, że obrzęk ten pokazuje, że w tym miejscu „coś się wydarzyło” i to zarówno wewnętrznie, czyli, że na przykład nastąpiło złamanie, jak i zewnętrznie, czyli że na przykład nastąpiło działanie siły zewnętrznej. Biegła w tej opinii ustosunkowała się do możliwości powstania sińca czy zaczerwienienia w razie wystąpienia takiego urazu, czy też przyczynienia się do przemieszczenia odłamu w wyniku standardowego transportu dziecka na rękach. Biegła także ustosunkowała się do twierdzeń lekarzy, wynikających z ich zeznań czy też wyrażanych „prywatnych opinii”, do których w toku rozprawy odwoływał się obrońca oskarżonego. Co przy tym istotne, biegła analizowała konkretne zdarzenie, jakie miało wynikać z wyjaśnień oskarżonego i biegła przekonywująco wykazała, iż przy upadku na słuchawkę prysznicową stojącego dziecka uwalniana jest małą energia, która miałaby działać na dużą kość udową. Biegła jedynie zasygnalizowała, iż takie obrażenie może powstać, gdy dziecko biegnie i upada, jak jest rzucone. W takim bowiem przypadku złamania kości udowej potrzeba dużej energii, żeby pokonać wytrzymałość dużej kości udowej i taka energia nie jest po prostu uwalniana, kiedy stojące dziecko upada, także na słuchawkę prysznicową. Biegła także wskazała na przykład, kiedy takie obrażenie może powstać, tzn. przy siłowym trzymaniu dziecka, nienaturalnym jego trzymaniu, gdzie musi być wytworzona duża siła. Do złamania dużej kości potrzeba bowiem dużego napędu (k. 2497-2499). Sąd I instancji słusznie opinii tej w całości dał wiarę, gdyż była ona jasna, pełna i nie zawierała w sobie żadnych sprzeczności (str. 10-11 uzasadnienia). Apelujący przy tym, dyskredytując tę opinię, znów uciekł się do manipulacji, wskazując, że, cyt.: „<em> <!-- -->trzymanie dziecka w sposób nienaturalny nie spowoduje wytworzenia dużej siły</em>” (str. 3 apelacji). Apelujący w ten sposób wyrwał to stwierdzenie z kontekstu całej wypowiedzi biegłej, z której przecież jasno wynika, iż aby miało dojść do złamania kości udowej dziecka, to przy siłowym, nienaturalnym trzymaniu dziecka musi być wytworzona duża siła, gdyż do złamania takiej kości potrzeba dużego napędu. Wypowiedź ta jest jasna, zrozumiała i to, że apelujący gołosłownie się z nią nie zgadza nie może przynieść szans powodzenia apelacji. Tak samo zresztą, jak i jasna jest wypowiedź biegłej, że przy tego rodzaju złamaniach może nie powstać siniec czy zaczerwienienie. Jednak apelujący pomija już, iż w dokumentacji medycznej przy przyjęciu dziecka do szpitala odnotowano, iż w tym miejscu złamania na udzie ujawniono obrzęk, do czego także biegła się odniosła, zaś odwoływanie się do „zeznań” a raczej „prywatnych opinii” wyrażonych przez świadków lekarzy z przyczyn podanych wyżej nie może przyczynić się do uznania zasadności stawianych zarzutów apelacyjnych. Przypomnieć przy tym raz jeszcze trzeba, iż biegła <span class="anon-block">S. P.</span> także wyczerpująco ustosunkowała się do twierdzeń tych lekarzy, więc próba wykazania, iż z „zeznań” tych wynika coś odmiennego, nie może świadczyć o niewiarygodności biegłej. Nie jest przy tym prawdą, iż dziecko, trafiając do szpitala nie posiadało żadnych obrażeń. Abstrahując bowiem od spostrzeżeń zawartych w dokumentacji medycznej szpitala w <span class="anon-block">P.</span>, gdzie dziecko trafiło kilka dni po doznaniu złamania, w trakcie przyjęcia do szpitala w <span class="anon-block">C.</span>, bezpośrednio po doznaniu urazu, stwierdzono u niego wspominany wyżej obrzęk uda oraz podbiegnięcie krwawe na czole, o czym wyżej wspomniano.</p> <p>Apelujący wreszcie odwołał się do zeznań świadka <span class="anon-block">A. W. (2)</span>, będącej psychologiem, która w klinice w <span class="anon-block">P.</span> obserwowała zachowanie pomiędzy dzieckiem a oskarżonym (str. 4-5 apelacji), próbując poprzez te zeznania zdyskredytować opinię biegłego psychologa <span class="anon-block">M. S. (2)</span>.</p> <p> <span class="anon-block">A. W. (2)</span> w złożonych zeznaniach w toku śledztwa podała, iż na oddziale szpitala w <span class="anon-block">P.</span> dziecko przebywało z matką <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i jej partnerem <span class="anon-block">M. K.</span> i z jej obserwacji wynikało, iż oboje mieli dobry kontakt z dzieckiem. <span class="anon-block">M.</span> był ufny, uśmiechnięty i nie mieli tu do czynienia z syndromem maltretowanego dziecka i ta rodzina nie wzbudzała ich obaw, wszystko wydawało się im w porządku (k. 1586-1587). Te okoliczności znów wynikają z treści opinii sporządzonej przez świadka z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. na użytek wewnętrzny szpitala (k. 46), z której wynikało, iż <span class="anon-block">M.</span> jest dzieckiem „zaopiekowanym”, zarówno matka dziecka, jak i jej partner robią wszystko, aby zapewnić dziecku jak największy komfort.</p> <p>W tomu rozprawy świadek zeznała podobnie, w tym, iż ze strony <span class="anon-block">M.</span> nie było żadnych zachowań unikowych, które mogłyby wskazywać na stosowanie przemocy. Świadek przy tym przyznała, iż może się zdarzyć, iż rodzice pozorują dobre zachowanie się wobec dziecka, jednak w tej sytuacji „<em> <!-- -->wydawało się</em>” jej, że takie pozorowanie było „<em> <!-- -->mało możliwe</em>”. Świadek przy czym miała „<em> <!-- -->odczucie</em>”, że relacja oskarżonego z dzieckiem była dobra, dodając, że dziecko, które jest ofiarą przemocy zawsze będzie miało reakcje unikowe, które polegają na płaczu czy niechęci dotyku. W ocenie świadka <span class="anon-block">M.</span> był w dobrej kondycji, jak na te warunki i okoliczności. Świadek jednocześnie przyznała, iż nie obserwowała wzajemnych relacji oskarżonych a poza tym szpital nie jest miejscem, gdzie można prowadzić obserwację w celu stwierdzenia, że ktoś znęca się nad dzieckiem. Dodać przy tym też trzeba, iż do świadka również kierowane były pytania nie dotyczące już stwierdzonych faktów, bowiem świadek była „zmuszona” do odpowiedzi na pytanie na temat sytuacji unikowych ze strony „najmłodszego” dziecka, gdy obok niego jest ewentualny sprawca przemocy. Poza tym świadkowi też tylko „<em> <!-- -->wydawało się</em>”, że gdyby ta noga została celowo złamana przez opiekuna to relacja pomiędzy dzieckiem a opiekunem nie byłaby tak dobra (k. 2328-2320).</p> <p>Oceniając te zeznania należy zauważyć, iż co do rzeczywistych relacji między oskarżonymi a dzieckiem świadek prezentuje w tych zeznaniach tylko własne odczucia. Świadek, opierając się tylko na „gdybaniu”, „wydawaniu się” wyraża własną ocenę, iż rodzice nie pozorowali dobrego zachowania wobec dziecka, odwołując się do „małego prawdopodobieństwa”, by takie pozorowanie podejmowali. Jednak należy spostrzec, iż takie sugestie, domysły świadka mają się nijak do rzeczywistości, czego najlepszym przykładem są przecież okoliczności samego zgonu <span class="anon-block">M. W. (1)</span> dosłownie kilka miesięcy później, sposób usypiania dziecka, częste bicie go, jak i nierealność przebiegu złamania nogi, jaki wynika z wyjaśnień oskarżonego. To więc, że podczas krótkiej w rzeczywistości styczności świadka z oskarżonymi i dzieckiem świadek nie spostrzegła niczego niepokojącego w ich zachowaniu jest tylko dowodem na poprawne zachowanie się oskarżonych względem dziecka podczas pobytu w szpitalu. Natomiast zeznań tych nie można przenosić na grunt codziennego życia tejże rodziny, gdyż przedstawione wyżej dowody jasno wskazują na fakt, iż ze strony obojga oskarżonych dochodziło do licznych aktów znęcania się fizycznego i psychicznego względem <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, którego kulminacyjnym punktem, ze strony <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, było pozbawienie życia dziecka, o czym niżej przy omówieniu apelacji obrońcy oskarżonej.</p> <p>Powołany do sprawy biegły psycholog <span class="anon-block">M. S. (2)</span> jasno wypowiedział się w pisemnej opinii, odwołując się do wieku dziecka (1 rok i 8 miesięcy podczas pobytu w szpitalu) i związanych z tym jego możliwości rozwojowych, iż dziecko nie mogło swoim zachowaniem odzwierciedlać trudnych doświadczeń, jakich doznał od matki i opiekuna, bowiem pamięć dziecka w tym czasie ma charakter krótkotrwały a początki reprodukcji z pamięci są dopiero możliwe na koniec drugiego roku życia i początek trzeciego. Jak to biegły ujął, pamięć dziecka na tym etapie rozwoju dotycząca zdarzeń i konkretnych sytuacji jest krótka i nieświadoma, co znajduje odbicie w tzw. amnezji dziecięcej. W tym okresie rozwojowym u <span class="anon-block">M. W. (1)</span> nie wykształciły się jeszcze w jego pamięci i układzie nerwowym funkcje, dzięki którym był on w stanie przywołać wspomnienia i dostrzegać związki przyczynowo - skutkowe i umieszczać swoje wspomnienia w ramach czasowo przestrzennych (k. 2644-2645). Ta pisemna opinia znajduje również odzwierciedlenie w ustnej wypowiedzi biegłego, który na rozprawie rozwinął swoje stwierdzenia, tłumacząc te procesy związane z zapamiętywaniem zdarzeń w tym wieku niemowlęcym i jego reakcję na krzywdy, jakie spotkałyby od opiekuna, wykazując również, z odwołaniem się do wypowiedzi psychologa ze szpitala, iż dziecko w ty wieku reagowało jedynie na aktualne zachowanie się opiekuna, z czego wynika, że skoro było to zachowanie poprawne, to dziecko nie reagowało na nie lękiem (k. 2701v-2702).</p> <p>Z tej logicznej, pełnej i nie zawierającej sprzeczności opinii jasno wynika, iż zachowanie się dziecka w szpitalu w stosunku do opiekunów, którzy poprawnie względem niego się w tym czasie zachowywali nie jest podstawą do uznania, iż wobec dziecka nie stosowano przemocy fizycznej i psychicznej. Sąd Okręgowy słusznie więc tejże opinii dał w pełni wiarę, konfrontując wywody biegłego z zeznaniami <span class="anon-block">A. W. (2)</span> (str. 11 uzasadnienia). Również więc dyskredytowanie przez apelującego waloru dowodowego tej opinii nie wytrzymuje w tej sprawie krytyki. Dodać przy tym trzeba, iż odwoływanie się do niepewnych w swoich ocenach zeznań świadka <span class="anon-block">A. W. (2)</span> nie może przekonywać o zasadności wniosku o powołanie zespołu biegłych psychologów, jeżeli przy tym weźmie się pod uwagę fakt, iż świadek nie występowała w tej sprawie w charakterze biegłego a jej rolą było jedynie zdanie relacji na temat funkcjonowania w czasie pobytu w szpitalu pokrzywdzonego oraz jej matki i opiekuna. Tymczasem apelujący stara się zeznaniom tym przyznać przymiot opinii biegłego, co również nie może przynieść apelacji szans powodzenia. Wbrew twierdzeniom skarżącego, biegły <span class="anon-block"> (...)</span> odniósł się w swojej opinii do zachowania względem siebie dziecka i oskarżonych w trakcie pobytu w szpitalu, które to fakty wynikały z zeznań wskazanego świadka, natomiast nie miał obowiązku, jako biegły, odnosić się do twierdzeń (ocen) świadka w zakresie interpretacji wzajemnych relacji między dzieckiem a rodzicami (opiekunami), jak i sposobu rozpoznawania traumy u tak małego dziecka. Przy czym, jak wspomniano wyżej, w zakresie ocen, które są do tego niepewne, polegają na „gdybaniu”, „wydawaniu się” zeznana tego świadka nie mogą stanowić podstawy ustaleń w niniejszym postępowaniu, na co także trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, więc próby przekonania przez apelującego o konieczności zasięgnięcia opinii zespołu biegłych psychologów, którzy mieliby ustosunkować się do twierdzeń biegłego psychologa i świadka psychologa są nieuzasadnione. Trzeba przy tym zauważyć, iż apelujący nie przedstawił żadnego dowodu na to, iż pojęcie „amnezji dziecięcej” to niczym nieuzasadniony wymysł biegłego, który to biegły, z racji pełnionej funkcji, odpowiada karnie za wydanie nieprawdziwej opinii. Poza tym biegli nie są powoływani w sprawie do oceny opinii innych biegłych tej samej specjalności.</p> <p>Powyższe więc przekonuje, iż obrońca oskarżonego ani we wniosku pisemnym z dnia 8 listopada 2021 r. (k. 2550-2551) ani złożonym ustnie do protokołu po przesłuchaniu na rozprawie biegłego <span class="anon-block"> (...)</span> (k. 2702v) nie wykazał, by opinia biegłego <span class="anon-block"> (...)</span> była niejasna, niepełna i zawierająca sprzeczności, jak i sprzeczna z inną opinią a tym samym zasadnie na rozprawie w dniu 28 stycznia 2022 r. w oparciu o przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 201)">art. 201 k.p.k.</a> (a nie wskazany w apelacji przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1)">art. 170 § 1 k.p.k.</a>) Sąd I instancji oddalił ten wniosek dowodowy. Marginalnie wspomnieć należy, iż również na tej podstawie zasadnie Sąd I instancji oddalił wniosek o powołanie innego biegłego z dziedziny medycyny sądowej, bowiem wyżej już wykazano, iż opinia biegłej <span class="anon-block">S. P.</span> też posiadała te walory, które uniemożliwiały zastosowanie przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 201)">art. 201 k.p.k.</a> </p> <p>Skoro zaś zarzuty z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 6 pkt. 1;art. 6 pkt. 2;art. 6 pkt. 3;art. 6 pkt. 4;art. 6 pkt. 5;art. 6 pkt. 7)">punktów 1-5 i 7</a> są nieuzasadnione, to również brak jest podstaw do postawienia w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 6 pkt. 6)">pkt 6</a> zarzutu obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 6)">art. 6 k.p.k.</a> </p> <p> <strong> <!-- -->II. APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEJ <span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Ad. 1 a, b</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Ad. 2 a, b</strong> </p> <p>Wszystkie stawiane zarzuty kwestionują w swej istocie ustalenia Sądu I instancji w zakresie przypisanego oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> bezpośredniego zamiaru pozbawienia życia <span class="anon-block">M. W. (1)</span> a co za tym idzie przypisania jej zbrodni zabójstwa z zamiarem bezpośrednim i dlatego też zostaną one omówione łącznie.</p> <p>Należy zgodzić się jedynie z zarzutem, z którego wynika, iż Sąd I instancji zbyt ogólnikowo w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wykazał wyczerpanie przez oskarżoną znamion strony podmiotowej przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> Sąd I instancji bowiem odwołując się do niekwestionowanej w tej sprawie opinii sądowo-lekarskiej na temat przyczyn, jakie doprowadziły do śmierci dziecka, wskazał, iż do tej śmierci doszło, cyt.: „<em> <!-- -->w rezultacie działania oskarżonej, która przycisnęła rękoma do podłoża i przytrzymywała kołderkę narzuconą na głowę dziecka</em>”, dopuszczając się tego czynu, cyt.: „<em> <!-- -->z winy umyślnej, w zamiarze bezpośrednim – oskarżona jest osobą dorosłą i na tyle doświadczoną życiowo, że wiedziała, iż tak długie odcięcie dopływu tlenu do dróg oddechowych chłopca, spowoduje jego uduszenie i śmierć</em>” (str. 19 uzasadnienia). Apelujący o tyle słusznie podważa te zapatrywania, jeżeli uwzględni się fakt, iż oboje oskarżeni wielokrotnie nakrywali kołderką ciało dziecka, łącznie z głową, jak i kładli na głowę poduszki oraz przyciskali nimi, by doprowadzić do zaśnięcia dziecka, nie mając przecież wówczas na celu doprowadzenie do skutków mających na celu pozbawienie go życia. Wyżej, przy omówieniu apelacji obrońcy oskarżonej <span class="anon-block">W.</span> na podstawie wyjaśnień obojga oskarżonych wskazano szczegółowo na tę metodę usypiania dziecka. Jednak, dla ustalenia zamiaru oskarżonej odnośnie jej zachowania w nocy z <span class="anon-block">(...)</span> r. nie można stracić z pola widzenia zarówno motywacji oskarżonej, całego przebiegu dnia, jak i samego przebiegu inkryminowanego zdarzenia łącznie z zachowaniem się oskarżonej bezpośrednio po nim aż do przyjścia do mieszkania partnera.</p> <p>Na powyższe okoliczności, wynikające zresztą z przytoczonego przez Sąd Okręgowy materiału dowodowego, łącznie z wyjaśnieniami obojga oskarżonych, wynika jasno, iż <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, mimo iż faktycznie nie posiadała innych obowiązków, nie zajmowała się synem należycie. Nie poświęcała mu uwagi, nie bawiła się z nim, nie chodziła z nim na spacery, nie organizowała mu niezbędnych ze względu na jego wiek atrakcji. Jak to ustalił Sąd I instancji, cyt.: „<em> <!-- --> kobieta była wobec <span class="anon-block">M.</span> obojętna, nie wyrażała pozytywnych emocji, niecierpliwiła się bez powodu, co było obserwowane przez osoby postronne</em>” (str. 2 uzasadnienia). Należy wyraźnie podnieść, iż to negatywne nastawienie oskarżonej do swojego dziecka wynika z samych aktów znęcania się na nim, jakie miały miejsce od <span class="anon-block">(...)</span> r. do <span class="anon-block">(...)</span> r., które znalazły odzwierciedlenie w treści opisu przypisanego oskarżonej przestępstwa znęcania się, jak i w ustaleniach faktycznych poczynionych na str. 3 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Należy również wspomnieć, iż sama oskarżona w swoich wyjaśnieniach przyznała, iż nie radziła sobie z tym wszystkim, że miewała dosyć tego, że sobie z nim nie radziła, że wręcz artykułowała na głos swoją nienawiść do dziecka (k. 116) czy też wręcz traciła panowanie nad sobą, gdy go biła, czy też zachowanie dziecka (gdy nie chciało być cicho czy zasnąć – przyp. SA) wyprowadzało ją z równowagi (k. 118). Powyższe zresztą znajduje odzwierciedlenie w wyjaśnieniach oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span>, przytoczonych wyżej przy omówieniu apelacji jego obrońcy. Oskarżony wyjaśnił bowiem, iż <span class="anon-block">A. W. (1)</span> bywała totalnie przybita z zaistniałej sytuacji związanej z wychowywaniem dziecka, wyrażając nawet wolę oddania go do okna życia, do adopcji, choć potem werbalnie negowała takim zamiarom (k. 188). Znamienne są przy tym zeznania najbliższej sąsiadki i jednocześnie właścicielki wynajmowanego przez oskarżonych mieszkania – <span class="anon-block">L. W.</span>, która, obserwując zachowanie <span class="anon-block">A. W. (1)</span> względem dziecka odnosiła wrażenie, że, cyt.: „<em> <!-- --> dziecko jej przeszkadzało</em>” (k. 47v).</p> <p>Mając więc na uwadze już choćby powyższe okoliczności stwierdzić jasno należy, iż oskarżona miała motyw, by pozbawić życia swoje dziecko a, mówiąc wprost i „brutalnie”, by się go pozbyć, bo przeszkadzało jej w codziennym życiu. Co znów znalazło wyraźnie odbicie w jej zachowaniu w nocy z <span class="anon-block">(...)</span> r.</p> <p>Należy zauważyć, iż powszechnie jedną ze znanych metod pozbawienia życia innego człowieka jest duszenie go albo poprzez uciskane za szyję, albo poprzez naciskanie na usta i nos, choćby poprzez przykrycie kołdrą czy poduszką twarzy, by w ten sposób odłączyć dopływ tlenu do płuc. Nie ulega wątpliwości, iż oskarżona, mimo młodego wieku <span class="anon-block">(...)</span> lat), ale po ukończeniu gimnazjum i z racji doświadczeń życiowych wiedziała, że właśnie w taki sposób można pozbawić życia inną osobę. Wystarczy bowiem tylko zakryć usta i nos, by zrozumieć, iż nie jest możliwe wówczas oddychanie a niemożność oddychania, zwłaszcza przez dłuższy czas prowadzi do śmierci. Notabene, ta wiedza oskarżonej znajduje potwierdzenie w wyjaśnieniach <span class="anon-block">M. K.</span>, która zdawała sobie sprawę, że przykrywając dziecko kołdrą (a więc stosując metody, jakie podpowiedział jej partner, by doprowadzić do zaśnięcia <span class="anon-block">M. W. (1)</span> – przyp. SA) może zrobić mu „krzywdę”, o której to zresztą możliwości sam jej wspominał, odradzając jej, by sama to robiła (k. 186) i o czym ona sama również wyjaśniła na k. 115-116.</p> <p>Mając więc taką świadomość, oskarżona, jak wyjaśniła w swoich pierwotnych wyjaśnieniach, po przejściach całego dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., przyznając, iż tego dnia niejednokrotnie uderzyła <span class="anon-block">M.</span> ręką w twarz, gdy nie mogła go uspokoić, wieczorem, po <span class="anon-block">(...)</span> także z jej strony dochodziło do takich aktów przemocy czy krzyków w jego stronę, gdy w jej ocenie dziecko było niegrzeczne. Oskarżona wyjaśniła, iż także słuchała głośno muzyki rockowej na słuchawkach, gdy <span class="anon-block">M.</span> był aktywny fizycznie. Oskarżona przyznała, iż po położeniu dziecka do łóżeczka ok. <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">M.</span> nie chciał zasnąć, krzyczał i się nie uspokajał, więc i ona na niego krzyczała, wyrażając się wulgarnie i by tego nie słuchać ponownie słuchała muzyki poprzez słuchawki. Oskarżona przyznała jednak, iż dziecko się nie uspokajało, więc położyła go na brzuchu, przykryła kołderką, przyciskała go dwoma rękoma, kołderkę przyciskała do poduszki wokół jego głowy obiema rękami, dziecko się wówczas nie wyrywało, trzymała go tak długo, aż się uspokoił. Jednocześnie oskarżona przyznała, iż w taki sposób nigdy go wcześniej nie usypiała, przy czym nigdy wcześniej nie przyciskała tak tej kołderki na jego głowie. Oskarżona przyznała, iż wówczas przytrzymała go dłużej i mocniej. Oskarżona przyznała także, iż <span class="anon-block">M.</span> był cały czas na brzuchu, nie sprawdziła, czy coś mu się stało i poszła do kuchni szykować jedzenie dla <span class="anon-block">M. K.</span>, który miał przyjść z pracy (k. 115-116). Również oskarżona podobnie tę sytuację opisała podczas eksperymentu procesowego, dodając, iż gdy go tak przyciskała, to krzyczała, by się zamknął, nie sprawdziła i nie patrzyła czy mu się coś stało, tylko poszła do kuchni i dalej słuchała muzyki przez słuchawki (k. 650).</p> <p>Powyższe oskarżona potwierdziła podczas posiedzenia aresztowego, w obecności swojego obrońcy (k. 194-195).</p> <p> <span class="anon-block">M. K.</span>, jak wrócił wówczas do domu, to spostrzegł, iż <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zachowywała się zupełnie inaczej, niż każdego dnia poprzednio (niż zazwyczaj w takiej sytuacji, gdy po pracy wracał do domu), gdyż, cyt.: „<em> <!-- -->stała spokojnie przy tosterze, jakby mnie nie słyszała, przy tym tosterze zobaczyłem, jak jej łza poleciała, to było, jak na nią krzyczałem, dopiero jak wszedłem do pokoju do małego to ona mówiła do mnie przepraszam, nie chciałam</em>” i też mówiła potem przy reanimacji (k. 186, 1350).</p> <p>Należy podkreślić, iż Sąd I instancji dał zasadnie wiarę tym wyjaśnieniom, która to ocena nie jest przez skarżącego kwestionowana. Natomiast właśnie te wyjaśnienia oskarżonych jasno wskazują na zamiar oskarżonej pozbawienia życia <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, o czym świadczy znana oskarżonej metoda pozbawienia dziecka dopływu tlenu do płuc poprzez zamknięcie dopływu tlenu właśnie w sposób przez nią opisany, tj. mocniejsze i dłuższe podduszanie, niż zwykle przy usypianiu do momentu zaprzestania ruszania się przez dziecko, pozostawienie go dokładnie w takiej pozycji po zakończeniu aktu podduszenia, nie okazując żadnej woli w tym czasie niesienia mu pomocy, jak i wynikająca z jej postawy po przyjściu partnera wiedza związana ze spowodowaniem śmierci dziecka. Dodając do tego sam wysoce ujemny stosunek oskarżonej do dziecka nie ulega wątpliwości prawidłowość dokonanego przez Sąd Okręgowy ustalenia, iż oskarżona w tym momencie chciała pozbawić życia <span class="anon-block">M. W. (1)</span> i to uczyniła w opisany sposób, co właśnie świadczy o jej działaniu w zamiarze bezpośrednim. Należy dodać, iż Sąd I instancji nie ustalił, by oskarżona działała z premedytacją czy też by wcześniej planowała to zabójstwo. To zachowanie, motywowane niechęcią do dziecka, miało charakter nagły, wynikający ze wskazanej wyżej sytuacji, jaka miała miejsce w nocy z <span class="anon-block">(...)</span> r. Należy zauważyć, iż skoro zebrane w tej sprawie dowody wskazywały w sposób jasny na bezpośredni zamiar oskarżonej pozbawienia życia dziecka, to dodatkowo bezcelowe było rozważanie jej działania w zamiarze ewentualnym czy też pod kątem nieumyślności w spowodowaniu śmierci dziecka. Należy bowiem przypomnieć, iż Sąd Okręgowy doszedł do słusznego przekonania, iż oskarżona w tych okolicznościach faktycznych dusiła dziecko po to, by je rzeczywiście udusić (pozbawić życia), zaś przestała tego duszenia dopiero w czasie, gdy dziecko przestało się ruszać a inaczej mówiąc dawać oznaki życia. Dodatkowo sam fakt niesprawdzenia przez oskarżoną po tym akcie uduszenia czy dziecko jednak daje jakieś oznaki i pozostawienie jego dokładnie w tej samej pozycji, w jakiej później znalazł dziecko jej partner i nie interesowanie się jego losem w tym czasie w jakikolwiek sposób (sama nie wzywała pomocy) tylko wzmacnia ustalenie Sądu I instancji co do zamiaru działania oskarżonej. W tej zaś sytuacji, wcześniejsze stosowanie przez oskarżonych takiej metody „usypiania” dziecka poprzez podduszanie kołdrą i poduszkami nie oznacza, iż również i w tym przypadku oskarżona nie godziła się na śmierć dziecka i tego skutku nie przewidywała, nie mówiąc już o nieumyślności jej działania, prowadzącego do śmierci. W tej zaś sytuacji nie może być mowy o naruszeniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a>, ani o możliwości przyjęcia do działania oskarżonej czynu kwalifikowanego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 155)">art. 155 k.k.</a>, czy ewentualnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a>, ale popełnionego z zamiarem ewentualnym. Skoro zaś wyżej wykazano zasadność dokonanych przez Sąd I instancji ustaleń co do zamiaru bezpośredniego zabójstwa dziecka, to również wskazane przez apelującego ogólnikowe ocenienie przez Sąd I instancji tego zamiaru nie mogło mieć żadnego wpływu na treść wydanego rozstrzygnięcia.</p> <p>Na koniec należy zauważyć, iż apelujący powstałe „wątpliwości’ dotyczące zamiaru oskarżonej próbuje wykazać, wskazując m.in. na wyjaśnienia oskarżonej, tyle, że złożone na rozprawie , w których twierdziła, iż nie było jej zamiarem zrobienie „małemu” krzywdy, pomijając fakt, iż wyjaśnienia te zostały słusznie uznane za niewiarygodne, gdyż Sąd I instancji zasadnie dał wiarę tym wyjaśnieniom oskarżonej, w których przyznała się do zabójstwa swojego dziecka i w których wyjaśniała na temat przebiegu tego zdarzenia (str. 16-17 uzasadnienia). To zaś, iż Sąd I instancji wskazał, iż podczas pierwszych wyjaśnień oskarżona oświadczyła, że nie wie, czy dopuściła się zabójstwa syna nie oznacza, iż Sąd temu stwierdzeniu dał wiarę i że taka postawa oskarżonej ma świadczyć o wskazanych wątpliwościach. Należy przy tym zauważyć, iż oskarżona właśnie w tych pierwotnych wyjaśnieniach, poprzez swoje wyjaśnienia, na które szerzej wskazano wyżej, w rzeczywistości do tego czynu przyznała się (k. 111-121), zaś jej dalszą, zmienną postawę uznać należy za element przyjętej przez nią linii obrony. Dodać też trzeba, iż z tego sformułowania, iż nie wie, czy zabiła dziecko nie można w sposób uzasadniony formułować zarzutów apelacyjnych, kwestionujących przyjęty zamiar oskarżonej, jeżeli uwzględni się dodatkowo fakt, iż oskarżona w tych wyjaśnieniach twierdziła, cyt.: „<em> <!-- -->nie jestem pewna czy to zrobiłam, nie pamiętam tego</em>” (k. 113), mimo że treść tych wyjaśnień, jak i następnie złożonych podczas eksperymentu procesowemu przeczy tym twierdzeniom. Tym samym także odwoływanie się do rozmów telefonicznych po zdarzeniu nie może stanowić uzasadnionej podstawy do zanegowania ustaleń Sądu I instancji w zakresie zamiaru. To bowiem, iż oskarżona wyłania się z tych rozmów jako osoba zrozpaczona nie przeczy ustaleniu, że wcześniej, właśnie z zamiarem nagłym, udusiła swojego syna. Natomiast trudno, by biegli w swoich opiniach mieli wskazywać na zamiar oskarżonej, bowiem w tej kwestii zamiar ten ustala Sąd orzekający na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Przy czym oskarżona tak długo przyduszała dziecko, że w końcu przestało się „ruszać” a więc wystarczająco długo, by doprowadzić do jego zgonu. Przy czym to właśnie opinia biegłej <span class="anon-block">S. P.</span> z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. wskazuje, iż właśnie w takim mechanizmie doszło do zgonu <span class="anon-block">M. W. (1)</span>.</p> <p> <strong> <!-- -->I. APELACJA OSKARŻYCIELA PUBLICZNEGO – PROKURATORA</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Ad. 1</strong> </p> <p>Zarzut okazał się zasadny.</p> <p>Sąd I instancji, rozważając kwalifikację przypisanego oskarżonym przestępstwa znęcania się nad <span class="anon-block">M. W. (2)</span> doszedł do wniosku, iż znęcanie to zostało popełnione w formie podstawowej, wynikającej z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 k.k.</a> Sąd I instancji bowiem doszedł do wniosku, że znęcanie się <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">M. K.</span> nad <span class="anon-block">M. W. (2)</span> nie nosiło znamion szczególnego okrucieństwa, bowiem brak tu było podstaw do przyjęcia, iż to znęcające się zachowanie było wyjątkowo drastyczne i odrażające, zaś sam fakt, iż ofiarą znęcania się było małe bezbronne dziecko nie jest wystarczające do uznania, że przestępstwo to połączone było ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa (str. 21 uzasadnienia). Zgadzając się z przytoczonymi przez Sąd I instancji judykatami zauważyć należy jednak, iż Sąd I instancji w swoich rozważaniach pominął fakt, iż właśnie zachowanie się każdego z oskarżonych względem małego, bezbronnego dziecka było tak drastyczne, że nakazywało przyjęcie znęcania połączonego ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, jak i pominął okoliczność, iż znamię przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> ma charakter nieostry i szalenie ocenny, przy czym, jak trafnie zauważył prokurator, stanowisko orzecznictwa i doktryny w tym zakresie ma charakter kauzalny i może jedynie pomagać w interpretacji tego znamienia, ale już nie zastępować w interpretacji na użytek konkretnego, osądzanego w danej sprawie przypadku (str. 5 apelacji, patrz: wyrok Sądu Apel. w <span class="anon-block">L.</span> z dnia 12.06.2001 r., II AKa 102/21, LEX nr 53693).</p> <p>Należy podnieść, iż stosowane przez oskarżonych akty przemocy wobec <span class="anon-block">M. W. (1)</span> z biegiem czasu ulegały nasileniu, przy czym już znaczne ich nasilenie nastąpiło jesienią 2019 r. i trwało do dnia śmierci dziecka, co wynika z wyjaśnień obojga oskarżonych, na które wskazano wyżej przy omówieniu apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">K.</span>.</p> <p>Sąd I instancji w sposób dokładny ustalił akty znęcania się ze strony obojga oskarżonych, przy czym trzeba powiedzieć, iż większość z nich, tj. bicie, wyzywanie, podduszanie, wrzucanie do łóżeczka było przez nich wzajemnie akceptowane (str. 3-5 uzasadnienia).</p> <p>Należy zauważyć, iż właśnie od jesieni nastąpiła eskalacja tej przemocy, gdyż każdy z oskarżonych praktycznie codziennie ją stosował, przy czym zarówno wulgaryzmy, pozostawianie dziecka w niehigienicznych warunkach, jak i bicie rękami, w tym przez oskarżonego także pięścią po całym ciele, w tym po głowie i twarzy miało już miejsce każdego dnia. Poza tym szczególnie traumatyczne były zdarzenia związane z podduszaniem dziecka, by w ten sposób doprowadzić do jego uśnięcia, co już samo w sobie dodatkowo narażało dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Po takim bowiem przykryciu, jak to wyjaśnił sam oskarżony <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, zanim doszedł do siebie, był bardzo wystraszony. Również elementem takiego znęcania się fizycznego, poza częstym biciem, było umyślne złamanie przez oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> kości udowej prawej nogi dziecka, powodujące obrażenia ciała w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> </p> <p>Apelująca prokurator takie zachowania oskarżonych nazwała „katowaniem”, z czym należy się w pełni zgodzić, bowiem, jak w apelacji zaznaczyła, cyt.: „<em> <!-- -->stosowana przez opiekunów wobec <span class="anon-block">M. W. (1)</span> przemoc była wyjątkowo brutalna a spectrum jej form – szerokie. Dziecko katowane było mianowicie zarówno psychicznie, jak i fizycznie, przy czym agresja oskarżonych wobec chłopca była niezwykle wyrachowana i przemyślana (opracowano brutalny sposób uciszania i usypiania <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, polegający na podduszaniu). Opisywane w zaskarżonym wyroku zachowania oskarżonych nie miało charakteru incydentalnego, lecz stanowiło codzienny rytuał i stały element wychowywania chłopca a jego brutalność eskalowała</em>”. Poza tym <span class="anon-block">M. W. (1)</span>, który w okresie znęcania się miał skończony rok życia i takie zachowanie jego opiekunów trwało do ukończenia przez niego 2 lat nie miał z racji wieku żadnej możliwości obrony, czy uzyskania jakiejkolwiek pomocy od osób trzecich (str. 5-6 apelacji). To zaś znów oznacza, iż oskarżeni, przy stosowaniu tak wielu form przemocy czuli się bezkarni, bowiem dziecko również z racji wieku nie miało możliwości poskarżyć się komukolwiek na swój los.</p> <p>„Szczególne okrucieństwo, o którym mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 197;art. 197 § 3)">art. 197 § 3 k.k.</a> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 197;art. 197 § 4)">art. 197 § 4 k.k.</a>), niezależnie od przyjętego kryterium umożliwiającego wyjaśnienie tego terminu, to czyn znamionujący się okrucieństwem ponad przeciętnym, bo "szczególnym". Skoro, więc samo okrucieństwo to sposób postępowania charakteryzujący się bezwzględnością, bezlitosnością, srogością, skłonnością do zadawania bólu innym dla swej przyjemności, to okrucieństwo szczególne, siłą rzeczy tego rodzaju działanie musi jeszcze przewyższać. … To zaś oznacza, iż stosowane akty przemocy powinny być znaczne, wyjątkowo brutalne, sadystyczne, nieludzkie lub perwersyjne, nadmierne w stosunku do stawianego przez ofiarę oporu, czy mogą powodować znaczne dolegliwości fizyczne i moralne, czy mogą powodować poważne następstwa zdrowotne, uwzględniając przy tym wiek, stanu zdrowia i inne właściwości ofiary (patrz: wyrok SN z dnia 22 stycznia 2008 r., V KK 207/07, LEX nr 346585).</p> <p>Bez wątpienia w niniejszej sprawie same tylko poszczególne akty przemocy nie są jeszcze wystarczające do uznania, iż to znęcanie każdego z oskarżonych przekraczało w sposób istotny na tyle wyraźną miarę, by móc już uznać je za „szczególnie okrutne” w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> Również sam fakt, iż akty przemocy spotykały dziecko, także samo w sobie nie mogło świadczyć o szczególnym okrucieństwie tego znęcania.</p> <p>Jednak, jeżeli już za apelacją uwzględni się fakt, iż oboje oskarżeni stosowali całe spectrum omówionych wyżej działań przemocowych, w tym praktycznie codziennie uciekali się do poniżania dziecka poprzez jego bicie po całym ciele, krzyczenie do niego przy użyciu wulgaryzmów oraz często dążyli do jego uśpienia poprzez stosowanie drastycznej, jakże przerażającej i niebezpiecznej metody podduszania dziecka, narażając go w ten sposób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu łącznie z pozostałymi aktami przemocy, wskazanymi przez Sąd I instancji a do tego ofiarą tej przemocy, stosowanej aż przez rok czasu a intensywnie przez okres półrocza było bezbronne dziecko w okresie od 1 roku do 2 lat, to nie ulega najmniejszych wątpliwości, iż dla pokrzywdzonego dziecka ta przemoc z racji, jak wspomniano, różnego wachlarza dotkliwych działań, była szczególnie dotkliwa, co w przypadku oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, jak i oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span> wypełnia znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> </p> <p>Kierując się więc tym ustaleniem, jak i poprawnością przyjęcia przez Sąd I instancji dalszych elementów składowych kwalifikacji prawnej czynów przypisanych obojgu oskarżonym w ramach kumulatywnej kwalifikacji, Sąd Apelacyjny, uwzględniając ten zarzut apelacyjny na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> zmienił w tym zakresie zaskarżony wyrok w punktach 2 i 5, przyjmując, że znęcania oskarżonych były połączone ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa i uzupełnił kwalifikację tych przestępstw (w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207)">art. 207 k.k.</a>) o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 2)">§ 2 k.k.</a> i za przestępstwa te na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11 § 3 k.k.</a> wymierzył oskarżonemu <span class="anon-block">M. K.</span> karę 6 lat pozbawienia wolności a oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> karę 5 lat pozbawienia wolności.</p> <p>Obostrzenie w stosunku do oskarżonych kar za przestępstwo znęcania się było niezbędne z racji przyjęcia surowszej kwalifikacji prawnej przypisanych im czynów, przy ustawowym zagrożeniu od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Mając przy tym na uwadze okoliczności tych obu czynów przytoczone zasadnie przez prokuratora na niekorzyść obojga oskarżonych, jak i zaproponowane w apelacji wymiary kar za to przestępstwo, Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, iż w pełni wystarczająca w stosunku do oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> będzie kara 6 lat pozbawienia wolności a w stosunku do oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> kara 5 lat pozbawienia wolności. Poza tym na niekorzyść każdego z oskarżonych Sąd Apelacyjny uwzględnił okoliczności prawidłowo przytoczone przez Sąd I instancji na str. 21-22 uzasadnienia. Trafnie przy tym Sąd I instancji nie nadał istotnej okoliczności na korzyść oskarżonych w postaci ich dotychczasowej niekaralności a to z uwagi na ich wiek, zaś na korzyść oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> Sąd I instancji słusznie uwzględnił jego postawę życiową, mającą na celu łożenie na utrzymanie konkubiny oraz jej dziecka. Trzeba jednak zdecydowanie zaznaczyć, iż to przytoczone wyżej, jak i przez Sąd I instancji szerokie spectrum okrutnego działania każdego z oskarżonych na szkodę bezbronnego i tak młodego dziecka spowodowało konieczność wymierzenia im dość surowych, jak na ten rodzaj przestępstwa kar, przy czym w przypadku oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> niezbędne było orzeczenie kary surowszej, niż w przypadku <span class="anon-block">A. W. (1)</span> a to z tego powodu, iż to on wprowadził w praktyce jakże traumatyczną dla dziecka metodę jego podduszania, stosował także bardziej bolesną przemoc w postaci bicia pięściami po całym ciele, łącznie z głową i twarzą oraz spowodował realne uszkodzenie ciała poprzez złamanie prawej kości udowej dziecka, czym dodatkowo zwiększył dolegliwość stosowanej wobec <span class="anon-block">M. W. (1)</span> przemocy.</p> <p>Dodatkowo w przypadku <span class="anon-block">M. K.</span>, mając na uwadze wagę wspomnianych wyżej okoliczności obciążających, jak i te okoliczności, które nakazują za ten czyn potraktować oskarżonego surowiej, Sąd odwoławczy, zgadzając się co do istoty z wnioskiem prokuratora, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 47;art. 47 § 1)">art. 47 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 48)">art. 48 k.k.</a> orzekł wobec oskarżonego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej nawiązkę w wysokości 10.000 zł, która wzmocni zapobiegawczy i wychowawczy cel orzeczonej kary.</p> <p> <strong> <!-- -->Ad. 2</strong> </p> <p>Sąd I instancji wymierzając oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> za przestępstwo zabójstwa karę 15 lat pozbawienia wolności na niekorzyść oskarżonej przyjął pozbawienie życia swojego dwuletniego syna, którego z racji bezbronności i zależności od niej powinna chronić, działanie z zamiarem bezpośrednim i pod znacznym wpływem alkoholu i fakt, że dokonanie zabójstwa poprzedziło wcześniejsze znęcanie się nad dzieckiem.</p> <p>Sąd I instancji nie zdecydował się na wymierzenie wnioskowanej przez oskarżyciela publicznego kary 25 lat pozbawienia wolności, wskazując na młody wiek oskarżonej, która nie była przygotowana do rodzicielstwa i wzięcia odpowiedzialności za syna a nadto nie miała pracy, wyuczonego zawodu ani zaplecza rodzinnego, które udzieliłoby jej wsparcia (str. 22 uzasadnienia).</p> <p>W ocenie Sądu Apelacyjnego z takim rozumowaniem nie można się zgodzić, gdyż rację ma prokurator, iż wymierzona kara 15 lat pozbawienia wolności jest karą rażąco niewspółmiernie łagodną w stosunku do zbrodni, jakiej oskarżona się dopuściła.</p> <p>W tym miejscu należy wskazać, że zarzut niewspółmierności kary, jako zarzut z kategorii ocen, można zasadnie podnosić wówczas, „gdy kara jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy – gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą”. Niewspółmierność więc zachodzi wówczas, gdy suma zastosowanych kar i innych środków, wymierzona za przypisane przestępstwa, nie odzwierciedla należycie stopnia szkodliwości społecznej czynu i nie uwzględnia w wystarczającej mierze celów kary (por. wyrok SN z dnia 11.04.1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 1985, nr 7-8, poz. 60; wyrok SN z dnia 30.11.1990 r., WR 363/90, OSNKW 1991, nr 7-9, poz. 39). Trzeba jednak pamiętać, że zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> ta niewspółmierność kary musi być „rażąca”. Chodzi tu więc przy wykazaniu tego zarzutu nie o każdą różnicę co do wymiaru kary, ale o „różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby – również w potocznym znaczeniu tego słowa – rażąco niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować” (wyrok SN z dnia 2.02.1995 r., II KRN 198/94, OSNPP 1995, nr 6, poz. 18).</p> <p>Kara 25 lat pozbawienia wolności jest karą o szczególnym charakterze i jest ona karą odrębnie rodzajowo niż „terminowa” kara pozbawienia wolności (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 32;art. 32 pkt. 3)">art. 32 pkt 3 k.k.</a>).</p> <p>Szczególny charakter kary 25 lat pozbawienia wolności wynika nie tylko z faktu jej długotrwałości, ale przede wszystkim z uwagi na jej charakter eliminacyjny (por. wyrok SN z dnia 16.11.1995 r., III KRN 41/95, Prok. i Pr. 1996, z. 2-3, poz. 4 – dodatek; wyrok Sądu Apel. w <span class="anon-block">K.</span> z dnia 8.12.2010 r., II AKa 226/10, KZS 2011/4/31).</p> <p>Przyjmuje się, że karę tę należy stosować wyłącznie w wypadkach najcięższych, gdy okoliczności obciążające zdecydowanie przeważają nad okolicznościami łagodzącymi i tylko wtedy, gdy stopień winy jest na tyle wysoki, że uzasadnia zastosowanie tej kary a w okolicznościach konkretnego przypadku nawet kara 15 lat pozbawienia wolności nie spełniłaby indywidualno- lub generalno-prewencyjnych celów kary wymienionych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53;art. 53 § 1)">art. 53 § 1 k.k.</a> (patrz wyrok SN z dnia 20.12.1973 r., III KR 319/73, OSNKW 1974/4/62; wyrok Sądu Apel. w <span class="anon-block">K.</span> z dnia 17.09.1992 r., II Akr 140/92, KZS 1992/10/8; wyrok Sądu Apel. w <span class="anon-block">R.</span> z dnia 21.01.1999 r., II AKa 78/98, Prok. i Pr. – wkł. 1999/7-8/31).</p> <p>Z takim zaś właśnie najcięższym przypadkiem mamy do czynienia w niniejszej sprawie.</p> <p>Należy w sposób szczególny napiętnować zachowanie się oskarżonej – jako matki względem jej bezbronnego, z uwagi na swój wiek, syna. Jak to trafnie uznał Sąd I instancji, pozbawienie życia syna poprzedzało prawie roczne jakże dotkliwe znęcanie się oskarżonej nad swoim synem w sytuacji, gdy dopiero co skończył rok czasu. Takie okrutne zachowanie względem tak małego dziecka nie przystoi w żadnej mierze matce, której po prostu przeszkadzała zabawa czy płacz dziecka a więc to, co jest ściśle związane z rozwojem tak młodego człowieka. Trafnie prokurator zauważyła, iż oskarżona, która nie potrafiła sobie poradzić z wychowywaniem syna „<em> <!-- -->postanowiła go w swoisty sposób uciszyć</em>” (str. 7 apelacji). Słuszne apelująca podnosi, iż w tych okolicznościach w żaden najmniejszy sposób nie może usprawiedliwiać zachowania oskarżonej ani jej młody wiek, ani brak doświadczenia życiowego, ani też brak pracy, wyuczonego zawodu, ani też brak wsparcia ze strony swojej rodziny. Te okoliczności w żaden sposób nie mogą usprawiedliwiać „bestialskiego” zachowania się matki dziecka, tym bardziej, iż oskarżona miała wybór w tej sytuacji, który nawet brała pod uwagę, mówiąc o tym głośno. Oskarżona, nie radząc sobie z wychowaniem dziecka mogła choćby oddać je do adopcji, zapewniając mu w ten sposób być może lepsze życie a przede wszystkim uwalniając się od codziennych uciążliwości, z którymi sobie, jako matka nie radziła. Oskarżona jednak na pozbycie się problemu wybrała sposób możliwy z najgorszych. Mając wolną wolę, choć w sposób nagły, postanowiła uwolnić się od własnego syna, pozbawiając go życia poprzez uduszenie. Fakt, że później, w tym przed Sądem I instancji wyrażała skruchę w żaden sposób nie umniejszał jej winy. Poza bowiem tylko tą jedną okolicznością łagodzącą brak jest w tej sprawie jakichkolwiek innych okoliczności świadczących na korzyść oskarżonej. Te wymienione przez Sąd I instancji okoliczności obciążające są w najwyższym stopniu naganne, przy czym zarówno roczny okres tak okrutnego znęcania się nad dzieckiem, w czasie którego to roku nadużywała alkoholu a potem pozbawienie w takich okolicznościach, pod wpływem spożytego alkoholu życia własnego bezbronnego dziecka, niemogącego w żadnym stopniu liczyć na wsparcie własnej matki, świadczy o wyjątkowo znacznej demoralizacji tej osoby, której to zbrodnia powinna zostać ukarana z jak największą surowością. Należy podnieść, iż wręcz trudno zrozumieć, dlaczego Sąd I instancji orzekł w tym konkretnym przypadku „tylko” karę 15 lat pozbawienia wolności, skoro sam ustalił, iż przypisane oskarżonej przestępstwo cechuje się z tego powodu (pozbawienia życia przez matkę niespełna dwuletniego syna a więc osobę całkowicie bezbronną i od niej zależną – przyp. SA), cyt.: „<em> <!-- -->ogromnym ładunkiem społecznej szkodliwości i zasługuje na szczególne potępienie</em>” (str. 22 uzasadnienia).</p> <p>Jednak właśnie to „szczególne” potępienie nie znalazło odzwierciedlenia w rodzaju orzeczonej kary. Skoro bowiem kara szczególna, jaką jest kara 25 lat pozbawienia wolności, jest zarezerwowana dla sprawców najcięższych przypadków, kiedy to stopień winy i społecznej szkodliwości zbrodni jest wyjątkowo znaczny oraz istnieje wyraźna przewaga okoliczności obciążających nad łagodzącymi, to bez wątpienia właśnie w niniejszej sprawie takim sprawcą jest oskarżona <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, która z racji popełnionej „z zimną krwią” zbrodni zabójstwa własnego bezbronnego z uwagi na wiek dziecka zasługuje na wyjątkowo surowe potraktowanie w postaci wymierzenia jej kary 25 lat pozbawienia wolności, gdyż w jej przypadku wymierzona kara 15 lat pozbawienia wolności przez Sąd I instancji jest karą wyjątkowo łagodną. To zaś przekonuje o zasadności postawionego zarzutu rażącej niewspółmierności orzeczonej kary.</p> <p>Sąd Apelacyjny więc, zgadzając się z tym zarzutem, jak i wnioskiem apelacyjnym, kierując się <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> zmienił w tym zakresie zaskarżony wyrok poprzez wymierzenie oskarżonej za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> na podstawie tego przepisu kary 25 lat pozbawienia wolności w miejsce wymierzonej kary 15 lat pozbawienia wolności, co dopiero, w świetle wskazanych wyżej okoliczności, czyni te karę sprawiedliwą.</p> <p>Konsekwencją takiego orzeczenia było uchylenie orzeczonej wobec oskarżonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85 § 1 pkt. 3)">pkt 3</a> kary łącznej i wymierzenie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1)">art. 85 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 88)">art. 88 k.k.</a> kary łącznej 25 lat pozbawienia wolności oraz zaliczenia na jej poczet na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> okresu stosowania wobec oskarżonej w niniejszej sprawie tymczasowego aresztowania.</p> <p>Dopiero tak orzeczona kara w sposób sprawiedliwy na długi okres czasu wyeliminuje oskarżoną ze społeczeństwa, uświadamiając zarówno oskarżonej, jak i jej otoczeniu, iż nie tędy wiedzie droga na radzenie sobie z trudnościami związanymi z posiadaniem małoletnich, bezbronnych dzieci.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Wniosek</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->I. APELACJA OSKARŻYCIELA PUBLICZNEGO – PROKURATORA</strong> </p> <p>Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez:</p> <p> <strong> <!-- -->a)</strong> wymierzenie oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> kary 25 lat pozbawienia wolności oraz na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 40;art. 40 § 1)">art. 40 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 43;art. 43 § 1)">art. 43 § 1 k.k.</a> pozbawienie oskarżonej praw publicznych na okres 10 lat,</p> <p> <strong> <!-- -->b)</strong> uznanie oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> za winną przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1a k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 2)">art. 160 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> i wymierzenie jej za to przestępstwo kary 10 lat pozbawienia wolności,</p> <p> <strong> <!-- -->c)</strong> wymierzenie oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> kary łącznej 25 lat pozbawienia wolności,</p> <p> <strong> <!-- -->d)</strong> uznanie oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span> za winnego przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1a k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 2)">art. 160 § 2 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> i wymierzenie mu za to przestępstwo kary 10 lat pozbawienia wolności oraz zasądzenie od oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span> nawiązki w wysokości 20.000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.</p> <p> <strong> <!-- -->II. APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEJ <span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->1.</strong> zmiana zaskarżonego wyroku poprzez eliminację z jego opisu znamion przestępstwa zabójstwa i uznanie oskarżonej za winną przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 155)">art. 155 k.k.</a> i orzeczenie kary przy uwzględnieniu zmienionej kwalifikacji prawnej, w tym orzeczenie nowej kary łącznej,</p> <p> <strong> <!-- -->2.</strong> (względnie) zmiana zaskarżonego wyroku poprzez zamianę zawartego w opisie przypisanego przestępstwa sformułowania „działając w zamiarze bezpośrednim” sformułowaniem „działając w zamiarze ewentualnym” i rozważenie zasadności orzeczenia łagodniejszej kary pozbawienia wolności, w tym orzeczenie nowej kary łącznej.</p> <p> <strong> <!-- -->III. APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEGO <span class="anon-block">M. K.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->1.</strong> zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego.</p> <p> <strong> <!-- -->2.</strong> uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.</p> </td> <td> <p>☒ zasadny</p> <p>☒ częściowo zasadny</p> <p>☐ niezasadny</p> <p> <strong> <!-- -->UWAGA!</strong> zasadność dot. wniosku z pkt c a częściowa zasadność dot. pozostałych wniosków.</p> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> <p>☐ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☒ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->I. APELACJA OSKARŻYCIELA PUBLICZNEGO – PROKURATORA</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Ad a</strong> </p> <p>Wniosek okazał się zasadny co do wymierzenia oskarżonej kary 25 lat pozbawienia wolności, o czym szerzej wypowiedziano się przy omówieniu zarzutu apelacyjnego podniesionego w tej apelacji w pkt 2.</p> <p>Wniosek o pozbawienie oskarżonej praw publicznych okazał się niezasadny, bowiem ten środek karny w przypadku zbrodni zabójstwa można orzec w razie skazania za przestępstwo popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 40;art. 40 § 2;art. 40 § 2 pkt. 1)">art. 40 § 2 pkt 1 k.k.</a>) a więc w razie skazania za zabójstwo kwalifikowane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 2;art. 148 § 2 pkt. 3)">art. 148 § 2 pkt 3 k.k.</a>, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.</p> <p> <strong> <!-- -->Ad. b i d</strong> </p> <p>Wnioski okazały się zasadne co do przyjęcia w kwalifikacjach prawnych przypisanych oskarżonym przestępstw znęcania się przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 2;art. 207)">§ 2 art. 207 k.k.</a> obok wskazanych już w treści zaskarżonego wyroku oraz w zakresie orzeczenia surowszych kar pozbawienia wolności a także orzeczenia wobec oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> nawiązki. O powyższym szeroko wypowiedziano się przy ustosunkowaniu się do zarzutu postawionego w tej apelacji w pkt 1, gdzie także wykazano wystarczalność wymierzenia łagodniejszych kar i nawiązki w stosunku do zaproponowanych w tym wniosku apelacyjnym.</p> <p> <strong> <!-- -->Ad. c</strong> </p> <p>Wniosek okazał się w pełni zasadny, o czym wyjaśniono przy ustosunkowaniu się do postawionego w tej apelacji zarzutu w pkt 2.</p> <p> <strong> <!-- -->APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEJ <span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Ad. 1 i 2</strong> </p> <p>Wnioski okazały się niezasadne a to z powodu nieuwzględnienia podniesionych w tej apelacji zarzutów apelacyjnych.</p> <p> <strong> <!-- -->APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEGO <span class="anon-block">M. K.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Ad. 1 i 2 </strong> </p> <p>Wnioski okazały się niezasadne a to z powodu nieuwzględnienia podniesionych w tej apelacji zarzutów apelacyjnych. Poza tym apelujący nie wskazał na jakiekolwiek okoliczności wymienione w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2;art. 437 § 2 zd. 2)">art. 437 § 2 zd. 2 k.p.k.</a>, które uprawniałyby do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji, zaś Sąd Apelacyjny takich okoliczności z urzędu nie dostrzega.</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="55"/> <col width="667"/> </colgroup> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->1OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>1.</p> </td> <td> <p>Nie dotyczy</p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->1ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4"> <p>0.11.</p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Przedmiot utrzymania w mocy</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.1Utrzymano w mocy wyrok co do winy w zakresie czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> (pkt 1), co do przyjętego przestępstwa znęcania się o przyjętej kumulatywnej kwalifikacji prawnej z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1 i 1a k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 2)">art. 160 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> wobec <span class="anon-block">A. W. (1)</span> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207 § 1 a pkt. 2)">pkt 2)</a> i z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1;art. 207 § 1 a)">art. 207 § 1 i 1a k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 2)">art. 160 § 2 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> wobec <span class="anon-block">M. K.</span> (pkt 5), co do zaliczenia okresów tymczasowego aresztowania w przypadku <span class="anon-block">A. W. (1)</span> (pkt 4) i <span class="anon-block">M. K.</span> (pkt 6) oraz co do kosztów procesu (pkt 7 i 8).</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach utrzymania w mocy</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Utrzymanie w mocy wyroku w zakresie winy co do wskazanych czynów jest wynikiem nieuwzględnienia zarzutów apelacyjnych postawionych w apelacjach obrońców oskarżonych, uznania poprawności ustaleń w zakresie winy i kwalifikacji prawnych dokonanych przez Sąd I instancji a przytoczonych w treści zaskarżonego wyroku. Dodać trzeba, iż kumulatywna kwalifikacja przestępstw związanych ze znęcaniem się nad <span class="anon-block">M. W. (2)</span> przez obojga oskarżonych nie była w ogóle kwestionowana w apelacji oskarżonej <span class="anon-block">W.</span>, jak i nie była kwestionowana w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">K.</span>, który skupił się na kwestionowaniu samym ustaleń faktycznych związanych z tym znęcaniem, co znów nie zostało uwzględnione w żadnym stopniu przez Sąd Apelacyjny. Zaliczenie okresów tymczasowych aresztowań znajduje odzwierciedlenie w treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> oraz w treści dokumentów, z których wynika fakt pozbawienia wolności (w chwili zatrzymania) oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> (k. 17) i oskarżonego <span class="anon-block">M. K.</span> (k. 19). Orzeczenia o kosztach procesu nie były kwestionowane w apelacjach i znajdują one odzwierciedlenie w przytoczonych przez Sąd I instancji podstawach prawnych tych rozstrzygnięć.</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4"> <p>1.</p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Przedmiot i zakres zmiany</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Zmiana dotyczy winy w zakresie przestępstw znęcania się poprzez przyjęcie dodatkowo znamienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 2)">art. 207 § 2 k.k.</a> i uwzględnienia tego faktu zarówno w opisach czynów, jak i ich kwalifikacji prawnych oraz co do kar wymierzonych za te przestępstwa w stosunku do każdego z oskarżonych (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207 pkt. 2;art. 207 pkt. 5)">pkt 2 i 5</a>), dotyczy kary wymierzonej oskarżonej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 k.k.</a> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148 pkt. 1)">pkt 1)</a> i orzeczonej wobec niej kary łącznej (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148 pkt. 3)">pkt 3)</a>.</p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach zmiany</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Wskazane zmiany są wynikiem uwzględnienia zarzutów podniesionych w apelacji prokuratora, o czym szerzej wypowiedziano się wyżej przy ustosunkowaniu się do tych zarzutów zawartych w punktach 1 (dotyczy znęcania) i 2 (dotyczy zabójstwa).</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="52"/> <col width="78"/> <col width="369"/> <col width="221"/> </colgroup> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>1.1.</p> </td> <td colspan="2"> <p>Nie dotyczy</p> </td> <td> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439)">art. 439 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>2.1.</p> </td> <td colspan="2"> <p>Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości</p> <p>Nie dotyczy</p> </td> <td> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>3.1.</p> </td> <td colspan="2"> <p>Konieczność umorzenia postępowania</p> <p>Nie dotyczy</p> </td> <td> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>4.1.</p> </td> <td colspan="2"> <p>Nie dotyczy</p> </td> <td> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 454;art. 454 § 1)">art. 454 § 1 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p>Nie dotyczy</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia z wyroku</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> </td> <td colspan="2"> <p>Nie dotyczy</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->1Koszty Procesu</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="129"/> <col width="591"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia z wyroku</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>III i IV</p> </td> <td> <p>Z uwagi na występowanie przed Sądem Apelacyjnym obrońcy oskarżonej <span class="anon-block">W.</span>, działającego z urzędu i złożenie przez niego wniosku o przyznanie kosztów nieopłaconej w żadnej części pomocy prawnej świadczonej oskarżonej w postępowaniu apelacyjnym, o kosztach tych orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820160124" title="Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze - Dz. U. z 1982 r. Nr 16, poz. 124 (art. 29)">art. 29 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze</a> (t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 1184) w zw. z § 2 pkt 1, § 4 ust. 1 i 3 i § 17 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (t.j. Dz.U. z 2019 roku, poz. 18) w wysokości opłaty określonej w § 17 ust. 2 pkt 5 (kwota 600 zł), powiększonej o stawkę 23% VAT a więc łącznie kwoty 738,00 zł brutto. Ponadto, zgodnie z wnioskiem i przedstawionym na rozprawie wyliczeniem (k. 3031) przyznano dodatkowo obrońcy zwrot uzasadnionych wydatków wskazanych w tym wyliczeniu w łącznej kwocie 305,90 zł (za przejazd do ZK w celu widzenia się z oskarżoną i za dojazd na rozprawę apelacyjną z <span class="anon-block">C.</span>), pamiętając przy tym, iż stawiennictwo obrońcy w tej sprawie było obowiązkowe.</p> <p>Mając na uwadze trudną sytuację majątkową i finansową oskarżonych, która doprowadziła do zwolnienia ich od ponoszenia kosztów sądowych w pierwszej instancji (str. 23 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), jak i konieczność odbycia przez oskarżonych długoletnich kar pozbawienia wolności, o kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze oraz o opłatach sądowych za obie instancje orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 k.p.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 17;art. 17 ust. 1)">art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych</a> (tekst jednolity z 1983 r., Dz.U. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.).</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col width="720"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->1PODPIS</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <span class="anon-block">I. P.</span> <span class="anon-block">H. K.</span> <span class="anon-block">M. K.</span> </p> </td> </tr> </table>