Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

I C 258/21

Sądy powszechne2022-11-14
Sygnatura
I C 258/21
Data orzeczenia
2022-11-14
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Hanna Kaflak-Januszko (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. I C 258/21</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> Dnia 14 listopada 2022 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Słupsku I Wydział Cywilny</p> <p>w składzie następującym:</p> <table> <colgroup> <col width="186"/> <col width="525"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Przewodniczący:</p> </td> <td> <p>sędzia Hanna Kaflak-Januszko</p> </td> </tr> <tr> <td> <p> Protokolant:</p> </td> <td> <p>st. sekretarz sądowy Karina Hofman</p> </td> </tr> </table> <p>po rozpoznaniu w dniu 14 listopada 2022 r. w Słupsku</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">J. C.</span>, <span class="anon-block">G. C.</span>, <span class="anon-block">S. C.</span> </p> <p>przeciwko <span class="anon-block"> Bankowi (...) Spółce Akcyjnej</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> </p> <p>o zapłatę i ustalenie</p> <p>I.  zasądza od pozwanego <span class="anon-block"> Banku (...) Spółki Akcyjnej</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> na rzecz powodów <span class="anon-block">J. C.</span>, <span class="anon-block">G. C.</span>, <span class="anon-block">S. C.</span> solidarnie 263.768,79 zł (dwieście tysięcy sześćdziesiąt trzy tysiące siedemset sześćdziesiąt osiem złotych 79/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty;</p> <p>II.  umarza postępowanie o ustalenie;</p> <p>III.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;</p> <p>IV.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów solidarnie 6.451,00 zł (sześć tysięcy czterysta pięćdziesiąt jeden złotych 00/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.</p> <p>I C 258/21</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Powodowie <span class="anon-block">J.</span>, <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">C.</span> <em> <!-- --> 26.10.2020 r. </em>pozwali B a n k <span class="anon-block">(...)</span> Spółkę Akcyjną w <span class="anon-block">W.</span> ostatecznie (zob. k. 218) o zapłatę solidarnie (lub łącznie) na ich rzecz 263 768,79 zł jako świadczenia nienależnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie wobec nieważności umowy kredytu (hipotecznego, waloryzowanego CHF) na poczet którego je uiścili – wobec występujących w nim postanowień abuzywnych. Modyfikując powództwo - cofnęli żądanie o ustalenie nieważności spornej umowy, gdyż w toku sprawy spłacili kredyt, jak i - bez zrzeczenia się roszczeń - w zakresie żądania ewentualnego (opartego na tzw. skutku częściowej redukcji postanowień spornych postanowień).</p> <p>Uzasadniali to obszernie w sposób typowy w sporze jak niniejszy (zob. zwł. treść postanowień wpisanych w żądaniu głównym pozwu), tj. wskazując, że wysokość kredytu i jego spłata zostały określone poprzez przeliczenie do CHF w oparciu o kurs określany arbitralnie przez kredytodawcę w standardowej umowie stosowanej w obrocie konsumenckim, co świadczy o <strong> <!-- --> <em> <!-- -->abuzywnym charakterze postanowień</em> </strong> umowy w tym zakresie wobec <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->jednostronnego kreowania wysokości należności umownych</span> </em>, przy tym sam <span class="underline"> <!-- -->zapis był niejednoznaczny</span>, nadto powodom <em> <!-- -->nie zostało wyjaśnione, na czym polegało ryzyko walutowe spornej umowy, więc </em>w efekcie faktyczna wielkość zobowiązania nie była znana. Dodali, że brak kwestionowanych klauzul w umowie unicestwia ją, co sprawia, że spłaty kredytu stały się świadczeniem nienależnym.</p> <p> <em> <!-- -->Pozwany </em>wnosił do końca o oddalenie powództwa, uważając, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości w związku z zawarciem spornej umowy, a nadto powodowie nie mają interesu prawnego w ustaleniu nieważności, skoro mogą wnieść o zapłatę. Podniósł zarzut przedawnienia, jak i negował obowiązek zwrotu świadczenia z przyczyn formalnych (vide pkt. 2.14 odpowiedzi na pozew).</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Sąd ustalił, że:</span> </p> <p>Strony (wówczas pozwany pod inną firmą)– w trakcie boomu na kredyty jak sporny (wywołanego możliwością udostępnienia w obrocie tego instrumentu, gł. na realizację celów mieszkaniowych wobec braku innych w istniejących warunkach makroekonomicznych) – zawarły z datą 28.07.2006 r. <span class="underline"> <!-- --> umowę spornego kredytu długoterminowego </span>w wysokości <span class="underline"> <!-- -->63 773,92 CHF</span>, z oprocentowaniem zmiennym, opartym na stawce LIBOR 3-miesięczny, zabezpieczonego hipoteką – na zakup mieszkania.</p> <p>Umowę uzupełniały załączniki i regulamin z ogólnymi warunki umowy.</p> <p>W załączniku nr 7 kredytodawcy oświadczyli, że jest im „znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której” zaciągnęli „zobowiązania kredytowe” i są świadomi „ponoszenia przez siebie tego ryzyka” oraz przyjmują do wiadomości – m.in.- że kredyt jest wypłacany w PLN po przeliczeniu <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku, </span> </em>a kwota spłaty – po kursie sprzedaży.</p> <p> <em> <!-- -->bezsporne (nadto : umowa z regulaminem i dokumenty związane z jej zawieraniem k. 35-50, 116-137)</em> </p> <p>Powodom potrzebne były środki na zakup mieszkania. Deweloper wskazał, że pozwany bank ma dobre warunki. Wobec tego zgłosili się tam i zawarli proponowaną umowę, powiązaną z CHF. Było im wiadome, że w tym czasie takie kredyty cieszyły się wiodącą popularnością. Kurs CHF był wówczas stabilny. W zaistniałej sytuacji nie wiedzieli, że mają się o coś jeszcze dopytać w banku. O tym wysokości rat do wpłaty dowiadywali się z powiadomień z banku.</p> <p> <em> <!-- -->dowód: zeznania powoda <span class="anon-block">J. C.</span> – k. 254v-255v</em> </p> <p>Pismem z 16.03.2020r. powodowie wezwali pozwanego do dobrowolnego uwzględnienia ich żądań, lecz bank odmówił.</p> <p> <em> <!-- -->bezsporne (korespondencja – k. 60-65)</em> </p> <p>W toku procesu powodowie spłacili kredyt, co wraz z wpłatami na koszty związane z kredytem stanowiło kwotę w wysokości finalnie dochodzonej w sprawie.</p> <p> <em> <!-- -->bezsporne (zaświadczenie – k. 223-226)</em> </p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Sąd uwzględnił powództwo</span> w zakresie finalnie wskazanego roszczenia głównego (poza niewielkim zakresem odsetek) wobec potwierdzenia, że jest to typowa sprawa z zakresu sporu dotyczącego tzw. kredytów frankowych. Wobec wielorakości argumentacji, jaka przez lata pojawiła się na jego kanwie, obecnie wiodące jest orzecznictwo, prowadzące do stwierdzenia nieważności umowy. Kwestia rozliczenia stopniowo także jest uzupełniana kolejnymi orzeczeniami Sądu Najwyższego. Dlatego sąd generalnie podziela wywód prawny przedstawiony przez stronę powodową, uważając za zbędne jego powtarzanie (choć pewne kwestie szczegółowe wymagałyby odrębnego omówienia co do ich trafności, a co jest zbędne wobec dalszego wywodu sądu). Tym samym przeprowadzona przez pozwanego próba innej oceny - nie została uwzględniona. I inaczej nie można się do niej odnieść niż pisząc wywód, który w tym sporze się akceptuje. Nie ma bowiem korelacji, umożliwiającej odnoszenie się bezpośrednio do poszczególnych argumentów, zwłaszcza gdy podważają one fundamentalne instytucje prawa, zwł. przez cytowanie fragmentów różnych orzeczeń (w tym dotyczących innych systemów prawnych, gdzie pojawiły się regulacje szczególne i stąd orzeczenia TSUE bywają wówczas do nich dostosowane, co wynika z treści całości orzeczenia, gdyż same tezy mogą nie wskazywać na ten kontekst). Sąd wówczas nie wie, do czego pozostaje mu się odwołać, gdy podważane są „kamienie węgielne”, a zdarza się, że doktryna i orzecznictwo także próbują swoich sił na tym polu i trudno o autorytety przesądzające, że nie doszło do zmian tradycyjnej wykładni prawa cywilnego lub ewolucji uzasadniającej nowe trendy.</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->W konsekwencji orzeczenia TSUE (C-260/18) i wydanego na jego kanwie przez SN (wyrok z 11.12.2019r. V CSK 382/18, jak i dalsze) </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->ocena prawna problemu systemowego została przeprowadzona</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> i metodyka rozpoznania sprawy polega na sprawdzeniu</span>, czy w danej sprawie spełnione są podstawowe przesłanki do orzekania na jej podstawie, tj. :</p> <p>- <span class="underline"> <!-- -->czy umowa przy</span> ustalaniu kursu waluty obcej służącej <span class="underline"> <!-- -->przeliczeniu</span> PLN <span class="underline"> <!-- -->przy wypłacie i spłacie kredytu hipotecznego odwołuje się do kursów banku </span>(przesądzone zostało, że jest to klauzula abuzywna, gdyż jedna strona dookreśla wysokość świadczenia jako uczestnik rynku walutowego, jej usunięcie unicestwia umowę, gdyż nie ma głównej podstawy kreującej umowę i nie ma możliwości zastąpienia tej treści innym przelicznikiem),</p> <p>- dodatkowo – wobec zarzutów drugiej strony – można zweryfikować, czy kredytobiorcy wyjaśniono, na czym polega <span class="underline"> <!-- -->ryzyko walutowe w przypadku omawianej umowy</span> (brak takiej świadomości przy zawieraniu umowę podważa podstawę zawarcia umowy jaką jest zgodne oświadczenie woli, co oznacza tożsamość świadomości kontraktujących co do przedmiotu umowy, czyli konsensus),</p> <p>- <span class="underline"> <!-- -->ustalenie indywidualnie</span> w każdej sprawie, czy kredytobiorca wobec stwierdzenia powyższego - oczekuje stwierdzenia nieważności, gdyż wiąże się to z koniecznością rozliczenia według zasad dla bezpodstawnego wzbogacenia.</p> <p>Wprowadzanie większej ilości słów nie zmienia powyższego szkieletu rozstrzygania w tego typu sprawach, a tylko jego utrzymanie umożliwia adekwatną oceny sprawy, gdzie należy mieć na uwadze całość umowy, a nie tylko poszczególne elementy bez nawiązaniu do całości. Bezpośrednim dopełnieniem są przywołane orzeczenia, z których wynikają przyjęte tezy. Dlatego brak jest podstaw do pisania innej oceny. W konkretnej sprawie pozostaje przeczytać umowę i – wobec trudności w wyegzekwowaniu od stron, że spór co do oceny prawnej nie jest sporem co do faktów – przesłuchać kredytobiorców (ewentualnie pracowników, którzy bezpośrednio z nimi zawierali umowę, choć zwykle nie pamiętają konkretnych osób, jak i także nie byli wprowadzeni w to, na czym polegało ryzyko spornych umów), czy w ich przypadku nastąpiła wyjątkowa taka sytuacja, że mieli rozeznanie ryzyka spornej umowy (w tym tego, że bank zdecydował się na obciążenie ich ryzykiem na wypadek istotnych zmian i zapis o kursie z tabeli banku nie chroni ich, mimo że zdolność kredytowa była liczona według zarobków w PLN).</p> <p>Mając na uwadze, że do każdej sprawy pisze się odrębne uzasadnienie, sąd nadto przywoła szerzej źródła, na których się oparł. Notabene stanowiska stron także są skonstruowane poprzez odnoszenie się do tez orzeczeń i doktryny, gdyż specyfika spraw jak niniejsza - polega na takiej prezentacji wywodów.</p> <p>I. Jak już zostało wspomniane – sąd generalnie podzielił stanowisko strony powodowej Sprowadzało się ono do <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->zakwestionowania</span> </em> </strong> <span class="underline"> <!-- --> postanowień określających świadczenia umowy kredytu poprzez </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->stałą waloryzację</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> do waluty obcej</span>1<span class="underline"> <!-- -->, </span> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->w tym z podkreśleniem </span> </em> <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->arbitralnej roli kredytodawcy </span> </em> </strong> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->w tym zakresie</span> </em>. Umowa przewidywała bowiem, że kurs waluty obcej wynika z tabel ustalanych przez bank, który udzielił kredytu.</p> <p>Spór stron de facto sprowadzał się do odmiennej oceny prawnej (nawet w zakresie kwestii podlegających badaniu poprzez zeznania polegały one na powtórzeniu faktów powszechnie znanych co do okoliczności towarzyszących zawieraniu spornych umów czy metodyki ustalania kursów banku). Przy tym pozwany prezentował w nim, jak np. w zakresie twierdzeń o indywidualnych uzgodnieniach umowy (czy wobec przekonania, że blankietowe postanowienie w umowie z oświadczeniem konsumenta, że zna ryzyko, czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu o ryzyku i istocie umowy), stanowisko negujące podstawy klasycznego prawa cywilnego, które obecnie w obrocie z profesjonalistami próbuje się chronić m.in. regulacjami chroniącymi konsumentów, by zachować zasady prawa umów, w tym równości stron, rzeczywistej autonomii.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Celem dyrektywy 93/13 jest</span> </em> </strong> <em> <!-- -->, by nieuczciwe warunki nie były zamieszczane w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami oraz, jeżeli jednak takie warunki zostają w nich zawarte, aby nie były one wiążące dla konsumenta, oraz by zagwarantować, aby umowa obowiązywała strony zgodnie z zawartymi w niej postanowieniami, pod warunkiem że po wyłączeniu z umowy nieuczciwych warunków może ona nadal obowiązywać. Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli <span class="underline"> <!-- -->stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary</span> , <span class="underline"> <!-- -->powodują znaczącą nierównowagę</span> wynikających z umowy, praw i obowiązków stron <span class="underline"> <!-- -->ze szkodą dla konsumenta</span> . </em> </p> <p>Bank więc akcentował, że ustalając kursy walut jest związany procedurami, zatem nie jest on dowolny, jak i odnosi się do sytuacji rynkowej. Dlatego uważał, że sama świadomość, że inna waluta wiąże się z ryzykiem kursowym jest dostateczną informacją dla klienta o ryzyku umowy. Tymczasem z zeznań powoda2 wynikało<span class="underline"> <!-- -->, że nie zostali poinformowani o faktycznym przedmiocie umowy, jej ryzyku</span>, polegającym na tym, że bank udzielał kredytu w oparciu o walutę obcą, której nie miał, lecz dla celów rozliczenia umowy – prowadząc działalność inwestycyjną na rynku walutowym (z zebranych dowodów nie wynikało, bo zeznania powoda były niewiarygodne, zwłaszcza że sam bank nie wskazał na żadne twierdzenia o dopełnieniu wymogów informacyjnych zgodnie ze standardem, jakiego należało tu wymagać). Tym samym powodowie <span class="underline"> <!-- -->nie wiedzieli, że ponoszą ryzyko operacji banku, który zabezpieczył się, obciążając kontrahentów obowiązkiem stałego zapewnienia środków na prowadzoną przez bank działalność pozyskiwania kapitału na kredyty jak sporny</span>. Stąd nie jest zasadne twierdzenie, że powodowie odnieśli korzyść, gdyż mogli dzięki pozyskaniu kredytu, zrealizować cel mieszkaniowy. Nadal <span class="underline"> <!-- -->bowiem ocenie podlega, czy sporny produkt, był korzystny dla realizacji tego celu ( a warunki, w jakich przebiegała realizacja umowy temu zaprzeczały)</span>. By mówić o korzyści, należy mieć na uwadze bilans transakcji. Przy tym kredytobiorcy udając się do profesjonalisty, który badał ich zdolność kredytową i w umowie odwoływał się do kursu z własnych tabel, mogli oczekiwać, że ryzyko umowy jest przemyślane w pułapie badanym dla potrzeb zdolności kredytowej (wielkość zmiany kursu tymczasem znacznie odbiegała od niego i na moment spłaty końcowej z podwoiła się przy dalszej tendencji wzrostowej). I mimo, że w toku argumentacyjnym tych spraw pojawiła się kwestia niedookreśloności świadczenia kredytu jako sprzeczna z istotą tej umowy, a nie była uznawana za decydującą przed zmianą linii orzeczniczej SN, można zauważyć, że ten zakres zagadnienia powrócił z odniesieniem się jednak do aspektu braku świadomości strony w oświadczeniu woli co do pełnej treści umowy (w znaczeniu świadomości faktycznego zakresu świadczenia, którego opis jej przedstawiono, ale bez możliwości pełnej rekonstrukcji). Nie dziwi, że tego typu postanowienia, jak omawiane, już dawno zwróciły uwagę sądów i były wpisywane w rejestr postanowień niedozwolonych. Respektowanie tego orzecznictwa typu nadzorczego nad obrotem cywilnoprawnym, zapobiegłoby obecnemu patowi w zakresie spraw jak sporna. Kredytobiorcy pozostaliby bez lokali, które mogli nabyć, ale de facto obecnie są narażeni na ich utratę. Tymczasem krajowy obrót gospodarczy korzystał na koniunkturze spornych kredytów. Gdyby ten segment finansowy pozostawał w gestii organów bilansujących obrót, możliwe mogło być wyważenie czynników mających wpływ na zmienność zobowiązań długoterminowych. Skoro tak się nie stało, sądom pozostała ocena prawna umowy, stanowiącej źródło sporu.</p> <p>II. Jak też już zostało wspomniane - Sąd miał na uwadze, że sprawa dotyczy powszechnie znanego <span class="underline"> <!-- -->sporu systemowego</span>, wynikającego z użycia waluty obcej do dookreślenia świadczenia poprzez użycie tzw. mechanizmu waloryzacji. <span class="underline"> <!-- -->Polega on na tym</span>, że każdorazowo wielkość zadłużenia zależy od kursu waluty w chwili spłaty, a nadto kurs waluty określa bank kredytujący. Kredytobiorcy swoje stanowiska w tych sprawach opierają na twierdzeniu, że w podanym zakresie postanowienia umowy mają charakter abuzywny, co w rezultacie ma tak istotny wpływ na istotę umowy, że zakwestionowanie ich prowadzi do jej podważania, zwłaszcza że w systemie nie ma regulacji, którą można byłoby wypełnić powstającą lukę. W sprawach tego typu strony – jak i w niniejszej - powołują się na argumenty znane w dyskursie publicznym prowadzonym odnośnie tych umów. Ich różnorodność sprawia, że punkty sporne wywoływane są na różnych etapach wykładni, co prowadzi do rozciągania sporu nawet poza jego sedno (vide zwł. rozbicie analizy w stanowisku pozwanego bez refleksji co do badanego standardu – czyli założeń instytucji umowy jako źródła prawa z uwzględnieniem współczesnego instrumentarium zapewniającego równowagę między profesjonalistą a konsumentem w bardzo skomplikowanym obrocie prawno-ekonomicznym). Dlatego właśnie <span class="underline"> <!-- -->sąd</span> orzekający w niniejszej sprawie po analizie problemu, który jest także jej kanwą, <span class="underline"> <!-- -->stwierdził, że zasadne jest rozstrzygniecie takie jak SN (wyrok z 11.12.2019r. V CSK 382/18), bazujące na TSUE (C-260/18)</span>3<span class="underline"> <!-- -->, </span>tj. nie stwierdził argumentów, by go nie stosować.</p> <p> <strong> <!-- -->Kluczowe jest, że postanowienie umowy, które przewiduje określenie wielkości świadczenia poprzez kurs banku kredytującego jest oczywistą klauzulą abuzywną</strong>, gdyż <span class="underline"> <!-- -->jednostronnie jedna strona określa świadczenie</span> (jak słusznie określają kredytobiorcy – arbitralnie, a jednocześnie taki zapis wytwarza przeświadczenie, że bank określa kurs dający gwarancje możności wykonania umowy zgodnie z założeniami z momentu badania wniosku o kredyt). Argumentowanie przez banki, że ustalają kurs w oparciu o własne regulacje, bazując na kursach rynkowych, nie uzasadnia więc przekonania, że nie doszło do naruszenia równowagi umowy. Przy tym świadczy to <span class="underline"> <!-- -->o ich współudziale w rynku, tworzącym kurs</span>. Stąd nie było wystarczające podanie kredytobiorcom, że odniesienie do innej waluty niż waluta, w której zarabiają, wiąże się z ryzkiem kursowym. <span class="underline"> <!-- -->Nieprzekazanie informacji o faktycznym ryzku, wiązało się z przerzuceniem go na konsumentów, co jest drugim argumentem świadczącym o naruszeniu, prowadzącym do skutku stwierdzenia nieważności umowy</span>.</p> <p>Rozwinięcie przedstawionych założeń rozstrzygnięcia sąd orzekający przedstawił w kolejnych punktach, gdzie w:</p> <p>Ad. 1 wskazał, że spór dotyczy znanego problemu systemowego (i przedstawił jego sedno), co rzutuje także na zakres postępowania dowodowego (wiele faktów, tworzących kontekst sporu, jest powszechnie znanych, a spór sprowadza się do tego, jakie rozwiązanie znaleźć, skoro produkt został dopuszczony do obrotu, a do sądu należy ocena prawna). W istocie po stwierdzeniu w umowie omówionego mechanizmu waloryzacyjnego, a zwłaszcza wspomnianego postanowienia o ustaleniu kursu przez bank kredytujący, postępowanie dowodowe staje się zbędne, gdy nie budzi sporu, że konsument nie był informowany o faktycznym ryzku umowy (ewentualnie tylko o zwykłym ryzyku kursowym). <span class="underline"> <!-- -->Dlatego wspomniane przez TSUE badanie indywidualne sprawy, czyli by sprawdzić, czy w jakimś wypadku przebieg procedowania umowy mógł być inny</span> (konsument był inaczej informowany lub przeprowadził indywidualne uzgodnienia), stawało się zbędne, a tylko ze względu na przyjętą do tej pory metodykę, prowadzony był dowód z zeznań. Wobec dużego potencjału sporności tego typu spraw, jak i braków w powszechnej praktyce prowadzeniu procesu, polegających na niepełnym wykorzystaniu reguł <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 ()">kodeksu postępowania cywilnego</a>, wzmocnionych jego ostatnią nowelizacją, poprzez zeznania odtwarzano więc fakty - mimo, że już wynikały one ze stanowisk procesowych stron.</p> <p>Ad. 2 uzasadnił, dlaczego buduje własny wywód oceny w sprawie i nie odnosi się bezpośrednio do stanowisk stron (a właściwie poszczególnych fragmentów), zwłaszcza że <span class="underline"> <!-- -->generalnie popiera stanowisko wyrażone w sprawie przez stronę powodową</span>, dookreślając je własnymi akcentami (i tym samym nie ponawia i nie powiela przedstawionego tam wywodu).</p> <p>Ad. 3, 4 i 5 omówił, dlaczego przechodzi do rozstrzygnięcia na podstawie klauzul abuzywnych wobec aspektu historycznych prób kwestionowania spornych umów jako w ogóle sprzecznych systemowo, czyli w tym i by wesprzeć wyjaśnienia, dlaczego uznał zasadność rozstrzygnięcia - również w kontekście systemowym - które stało się kanwą niniejszej sprawy. I tu sąd orzekający przywołał zarzut naruszenia – i jego skutku - <em> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 (art. 6)">art. 6</a> w zw. z 12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 (ust. 1;ust. 1 pkt. 4)">ust. 1 pkt. 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym</a> </em>z opcją roszczenia unieważnienia umowy z obowiązkiem zwrotu świadczeń – jako zasadny wobec ww. mechanizmu waloryzacji (a szczególnie postanowienia odwołującego się do kursu banku jako dookreślającego wysokość świadczenia kontrahenta). Wskazano, dlaczego oświadczenie o świadomości ryzyka walutowego konsumenta, nie niweczy tego zarzutu.</p> <p>Ad. 6 przeszedł do omówienia prawa unijnego jako źródła przeprowadzenia wykładni prezentowanej w sprawie z powołaniem się na wyroku SN z 11.12.2019 r. ( V CSK 382/18) jako potwierdzający jej skutki w porządku krajowym. Zasadnicze dla rozstrzygnięcia rozważania tego orzeczenia zostały bezpośrednio przytoczone jako przesądzające ocenę rozpatrywanej sprawy. Zauważone zostało, że także SN wspomniał o naruszeniu z pkt. 5.</p> <p>Ad. 7 dodatkowo stwierdził, że wywód opisany w pkt. 6 dotyczy rozpatrywanej sprawy, jak i dodał, dlaczego nie ma możliwości uzupełnienia umowy, by można ją było zachować.</p> <p>Ad. 8 omówił skutek stwierdzenia abuzywności, tj. że wobec swojego zakresu prowadzi do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 58;art. 58 § 3)">art. 58 § 3 kc</a>, jak i dodatkowo wskazał na adekwatność systemową takiego rozwiązania.</p> <p>Ad. 10 omówił, jak strony umowy powinny się rozliczyć się wobec stwierdzenia nieważności na kanwie od wielu lat wypracowanych koncepcji z instytucji bezpodstawnego wzbogacenia. Ten kierunek wykładni – w zakresie w jakim orzekał - potwierdził także Sąd Najwyższy w uchwale (7 sędziów) z 7.05.2021 r. III CZP 6/21, jak i skutki rozstrzygnięcia o stwierdzeniu nieważności umowy - zarówno dla kredytu denominowanego, jak i indeksowanego.</p> <p>Ad. 9, 11 i n. odniósł się do poszczególnych kwestii dodatkowo.</p> <p>***</p> <p>1. Generalnie – jak już wspomniano - <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->w zakresie niezbędnym</span> </em> <span class="underline"> <!-- --> do rozstrzygnięcia </span> <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->stan faktyczny</span> </em> </strong> <span class="underline"> <!-- --> nie był sporny</span>, gdyż <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->rozbieżności przede wszystkim dotyczyły</span> </em> <span class="underline"> <!-- -->oceny skutków </span> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->problemu systemowego </span> </em>(wprost wynika to także z przywoływanych przez pozwanych dokumentów)<em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->,</span> </em> wywołanego<span class="underline"> <!-- --> wprowadzeniem na rynek umów opartych na konstrukcji, przewidzianej dla udzielania klientom krajowym kredytów z dostosowaniem do tego, że kredytobiorcy pozyskują środki z kredytu w PLN i w walucie tej uzyskują dochody, służące spłacie kredytu, którego wielkość podlega przeliczaniu podczas realizacji umowy według innych walut</span>4. Natomiast banki pozyskiwały tę walutę do puli swoich aktywów, by móc udzielać spornych kredytów (jako niezłotowych), bo oferowanie kredytów w PLN obciążone było koniecznością stosowania wyższego oprocentowania ze względu na słabość waluty krajowej. W konsekwencji <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->twierdzenia banków o akceptacji przez konsumenta ryzyka wyboru tego rodzaju kredytu pozostają także do oceny w sferze prawnej</span> </em> <span class="underline"> <!-- -->, </span> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->gdyż pozwany nie wskazywał (jak i z niczego nie wynikało), że kredytobiorca był informowany o ryzyku tak skonstruowanej umowy</span>(opartej na umowie kredytu, zwłaszcza w większym zakresie niż podanie<span class="underline"> <!-- --> zwykłej informacji</span> </em> <span class="underline"> <!-- -->, że kursy walut ulegają zmianie.</span> </p> <p>Stąd okoliczności niniejszej sprawy tylko potwierdzały fakty znane wobec powszechności debaty w sprawach jak niniejsza i indywidualizowały głównie <em> <!-- -->dokumentami</em> treść spornego stosunku prawnego (jak i kontekstu powszechnie znanego, w tym różnorodnych opinii w związku z nim wyrażanych). Poprzez ten pryzmat nie było podstaw, by podważyć wiarygodność <em> <!-- -->zeznań</em> co do okoliczności zawierania umowy czy działalności banku (w zakresie, w jakim została przedstawiona). Z niczego nie wynikało jednak, by powodowie zostali poinformowana w pełni o ryzyku umowy (a nie tylko o fakcie zwykłego ryzyka kursowego). Nie było też podstaw, by negować wiarygodności zeznań powoda o zapewnieniu, że kurs CHF był bezpieczny. Obowiązywanie w banku procedur dotyczących udzielania kredytów, ustaleń kursu walut nie wnoszą nic nowego wobec zasadniczej oceny sporu, związanej z samym faktem zawierania umów z postanowieniami uznanymi za abuzywne w omawianym w sprawie kontekście.</p> <p>W konsekwencji dowód z opinii biegłego był zbędny, zwł. że matematyczna wysokość kwoty uiszczonej przez powodów w związku z kredytem nie była sporna.</p> <p>2.Sąd prezentując <strong> <!-- --> <em> <!-- -->ocenę prawną</em>,</strong> ograniczy się do przedstawienia i omówienia regulacji, co do których uważa, że znajdują zastosowanie w sprawie w poniżej przedstawiony sposób (na wstępie także precyzował faktyczne sedno sporu, czyli fakty istotne dla rozstrzygnięcia, nadmieniając, na czym polega problem stylu prezentacji pozwanego, którym tym samym uniemożliwia inne omówienie sprawy, skoro sąd nie podziela zasadności wywodu prawnego prowadzonego przez pozwanego). Sąd zapoznał się z przebiegiem debaty prowadzonej odnośnie omawianej umowy, poglądami różnych pomiotów, biorących udział w sporze, starając się stwierdzić, jaka ocena prawna znajduje akceptację jako najbardziej przystająca (powoływał się też na nie pozwany, dołączając różne opracowania). W następstwie widoczne jest- jak już zauważono, że <span class="underline"> <!-- -->odzwierciedla ona stanowisko powodów</span>, <span class="underline"> <!-- -->a wywód prawny, do którego odwołuje się pozwany, opiera się na bardziej subiektywnym doborze argumentów</span>.</p> <p>3. Sąd rozumie zastrzeżenia, jakie pojawiają się odnośnie ważności spornej umowy kredytu (co do zasady regulowanej <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971400939" title="Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe - Dz. U. z 1997 r. Nr 140, poz. 939 (art. 69)">art. 69 prawa bankowego</a>). Utrzymywany stan prawny nie doprowadził jednak do zanegowania tego produktu finansowego (są informacje o poszczególnych orzeczeniach, które nie przekształciły się w przeważające linie orzecznicze), a wywołane nim zagrożenia, powstałe na różnych polach, próbowano ograniczać poprzez stawiane bankom zobowiązania co do staranności przy jego oferowaniu, by umożliwić kredytobiorcom dostęp do informacji o rzeczywistych obciążeniach oraz spłatę w faktycznej walucie kredytu, a z czasem nawet - do nakazania wiązania waluty kredytu z walutą osiąganych dochodów5 (co jednak nawiązuje do zarzutu o nieważności umów jak sporna jako sprzecznych z założeniami systemowymi).</p> <p>4. Faktycznie problemy z umowami kredytowymi - jak w rozpatrywanej sprawie - ujawniły się, gdy nastąpił wzrost kursu CHF i powiększyły się raty spłaty, a szczególny sprzeciw wzbudził wzrost zadłużenia mimo spłaty kredytu, często przewyższający wartość nieruchomości, na zakup której zwykle był zaciągany. Wtedy sięgnięto do głównej podstawy kreującej ten wzrost, czyli postanowień służących obliczaniu wielkości zadłużenia i raty spłacającej je, ustalających wysokość kursu na podstawie tabel banku, który udzielił kredyt. W oparciu o tradycyjne metody wykładni zaczęto stwierdzać, że <span class="underline"> <!-- -->postanowienia są abuzywne, gdyż pozostawiają jednej stronie kontraktu prawo do dookreślania wielkości świadczeń</span>. Konkluzję co do skutków blokowały jednak argumenty, że bank nie ustala kursu dowolnie, bo wiąże go sytuacja rynkowa, a kredytobiorcy byli świadomi, że zaciągając kredyt uzależniony od kursu innej waluty niż krajowa, decydują się na ryzyko. Nadal więc opisywano funkcjonowanie omawianej umowy jako mieszczące się w ramach swobody umów.</p> <p>5. Tymczasem <em> <!-- --> kredytobiorcy podkreślali, że działali w zaufaniu do banków</em>, w tym bazując na tym, że <em> <!-- --> masowo udzielane były sporne kredytu w sytuacji, gdy niejednokrotnie biorący je nie mieliby zdolności kredytowej na kredyt w walucie krajowej</em>. Z czasem pojawiły się informacje o mechanizmie finansowania kredytów. W powszechnie przywoływanych w tego typu sprawach opracowaniach, wyjaśniano, że inwestorzy bazowali na koniunkturze stabilności i dobrej ceny CHF oraz <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> korzyściach inwestycyjnych w udziale w procesie handlu walutami</span> </em> </strong> – <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> CHF</span> </em> </strong> <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> i krajową, w oparciu o obrót walutami którymi obsługiwane były sporne kredyty</span> </em> </strong> (za kapitał z kraju niskiego oprocentowania nabywano produkty finansowe w krajach wysokiego oprocentowania, w czasie mody na rynki wschodzące, zamysłu poszerzania strefy euro). Ekonomiści wskazywali, że <span class="underline"> <!-- --> w efekcie w umowę kredytu został wpisany element derywatu finansowego, czyli spekulacyjny</span>. Pojawiły się w związku z tym zarzuty, że została naruszona równowaga informacyjna stron umowy i <em> <!-- --> konsumenci nie zostali poinformowani o ryzyku związanym z zawieraną umową</em> mimo, że poza <span class="underline"> <!-- --> wzorcem należytego działania</span>, jakiego można spodziewać się od banku, dodatkowo różne regulacje szczegółowe określają wymagania, jakie powinny być spełnione przy zawieraniu takiej <span class="underline"> <!-- --> umowy, zwłaszcza że wieloletniej</span>. Bez ich przytaczania niewątpliwie można stwierdzić, że autonomia woli stron, będąca podstawą swobody umów, byłaby zagwarantowana, gdy konsument byłby uprzedzony o mechanizmie, na jakim opiera się umowa, a nie tylko uprzedzony o znanej kwestii ryzyka kursowego. Mimo, że <span class="underline"> <!-- --> banki wspominają o zaskoczeniu wystąpieniem kryzysu, który podniósł kurs CHF, to już przy wprowadzaniu kredytu omawianego typu, zauważano ich ryzyko i nie wszystkie banki zdecydowało się na tę ofertę</span>6. Kryzys wywołał upadek banku, co do którego do końca ważyło się, czy uzyska pomoc, chroniącą przed upadkiem, ale <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> profesjonaliści sektora bankowego</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> nie mogą skutecznie powoływać się na zaskoczenie ziszczenia się ryzyka kursu walutowego, </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> skoro znali mechanizmy pozyskiwania waluty</span> </strong>. Przy tym nie przekonuje, że banki ponosiły ryzyko umowy, gdyż w księgach rachunkowych muszą przeprowadzać operacje zgodnie z mechanizmem zapisanym w umowie mimo, że nie dotyczą one środków realnie udostępnionych przy wypłacie kredytu. Faktycznie występuje problem na poziomie zapisów rachunkowości, a bilans stanowi bazę oceny funkcjonowania banku. Występuje on jednak ze względu na przyjęte założenia finansowe. Natomiast kredytobiorcy realnie zostali zobowiązani do pokrywania świadczeń według bieżących obliczeń bankowych, wynikających z aktualnej sytuacji na rynku walut. W zaistniałej sytuacji w podobnych sprawach pojawił się więc <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 (art. 6)">art. 6</a> w zw. z 12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 (ust. 1;ust. 1 pkt. 4)">ust. 1 pkt. 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym</a> z opcją roszczenia unieważnienia umowy z obowiązkiem zwrotu świadczeń</span> </strong>7. Podkreślano, że zgodnie z umową kredytową konsument oczekiwał, by wysokość jego świadczenia była oznaczona, a wymogu tego nie spełniały umowy takie jak i ta w niniejszej sprawie. Zatem podpisanie oświadczeń, załączonych do wniosku kredytowego, o świadomości ryzyka, przy tym sporządzonych na kolejnych wzorcach, nie spełnia wymogu udzielania informacji o ryzyku, a zwłaszcza o ryzyku w tym przypadku. <span class="underline"> <!-- --> Wobec definicji z przytoczonej <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 ()">ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym</a> doszło do realizacji </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> przesłanek uzasadniających roszczenie o rozwiązanie umowy</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> , gdyż </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> samo niepodanie wystarczających informacji już stanowi o wprowadzeniu w błąd</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> , czyli jest czynem nieuczciwej praktyki rynkowej</span>, a <strong> <!-- --> <em> <!-- --> przy tym dotyczyło ono zasadniczego mechanizmu tego produktu</em> </strong> <em> <!-- --> .</em> Nadmienić w tym miejscu można, że argumentowanie przez bank, że kredytobiorcy decydowali się na ryzyko wobec kompensowania go niższym oprocentowaniem jest bezprzedmiotowy, skoro de facto wynikało to z ich nierozeznania się w zawieranej umowie, która nie była dostępna do przyswojenia przeciętnemu konsumentowi, który poruszał się w sferze przeświadczenia o działaniu tradycyjnej bankowości (z opcją, że taki fachowiec zabezpiecza klienta, gdyż posiada profesjonalną wiedzę weryfikowaną wieloma obligami z zakresu nadzoru bankowego) oraz utrzymywanej do 2009 r. zasady walutowości. Notabene to właśnie negowane postanowienie o przeliczeniu kursu według tabel banku stanowi istotny bodziec dla percepcji konsumenta, by nie widzieć w nim zagrożenia, lecz zabezpieczenie umowy, a mianowicie – że bank ma na uwadze zdolność kredytową, dla której dookreśla dobór produktu. Nadto widoczne jest w okolicznościach analizowanej sprawy, że skutek nieważności umowy mimo określania go radykalnie - penalnym, stanowi konsekwencję wypracowaną z naturalnej logiki prawa umów. Skoro konsument swoją świadomością nie obejmuje (bo o to chodzi w braku informacji czy dostatecznej informacji) przedmiotu umowy, to pojawiają się poważne wątpliwości co do ważności tak zwartego kontraktu. Przedmiotem umowy było bowiem nie tylko świadczenie kredytu w tradycyjnym ujęciu tego rodzaju umowy, lecz także współudział w ryzyku finansowaniu tego świadczenia (wielkość zobowiązania klienta banku nie ograniczała się do zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, czyli odsetek i opłat jak marża itp.).</p> <p>6. <span class="underline"> <!-- --> Problem spornych kredytów</span> nie dotyczył tylko Polski. Został zauważony i doprowadził do różnych rozwiązań w poszczególnych krajach, które oscylowały do omawianych także u nas. <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> Moderowały je także rozstrzygnięcia TSUE na kanwie dyrektywy 93/13</span> </strong>8<strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> , a ich kierunek został potwierdzony w sprawie krajowej w wyroku C -280/18, a w jego konsekwencji Sąd Najwyższy w wyroku z 11.12.2019 r. ( V CSK 382/18</span> </strong>) również doszedł do wniosku, że <em> <!-- --> kwestionowane postanowienia są regulacją dotyczącą świadczenia głównego</em> oraz, że <strong> <!-- --> <em> <!-- --> określenie wysokości należności obciążającej konsumenta</em> <span class="underline"> <!-- --> z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank</span>, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron</strong>. Tu należy odnotować inny argument z dyskusji, który sąd podziela, że nawet <em> <!-- --> językowa dostępność tekstu, nie oznacza, że jest on czytelnym komunikatem.</em> <span class="underline"> <!-- --> W następstwie Sąd Najwyższy potwierdził podstawę do unieważnienia umowy.</span> Zwrócił tu uwagę, że o skuteczności umowy decyduje jednak w zasadzie prawo krajowe, gdyż zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 2005/29 dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym - należy stosować ją bez uszczerbku dla przepisów prawa zobowiązań umownych, w szczególności dla uregulowań dotyczących ważności, zawierania lub skutków umów (por. pkt 45-46 ww. wyroku C - 280/18; por. też wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 września 2018 r., w sprawie C-109/17, <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> przeciwko <span class="anon-block">J. M.</span> <span class="anon-block">M.</span> i in., pkt 31 i n.). Przypomniał, że z przywołanego orzecznictwa wynika, że <span class="underline"> <!-- --> punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć, a w razie odpowiedzi negatywnej - czy jej "unieważnienie" zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeżeli zagraża, wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy.</span> <strong> <!-- --> Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania "zastępczego", </strong> <em> <!-- --> chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody".</em> Zauważył, że w tym świetle kluczowego znaczenia dla oceny skutków abuzywności postanowień konstruujących <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> mechanizm</span> </em> </strong> <span class="underline"> <!-- --> indeksacji</span> kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej ma to, <strong> <!-- --> <em> <!-- --> czy bez tego mechanizmu umowa taka może być utrzymana w mocy.</em> </strong> Wspomniał, że odwołaniem do art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 wskazywano, że <em> <!-- --> umowa nie może być utrzymana w mocy tylko wtedy, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego prowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron.</em> Zauważył - wobec <em> <!-- --> orzeczeń, która wprowadziły stawkę oprocentowania LIBOR do PLN z pominięciem CHF – że rozwiązanie to przyjmowano przy uznawaniu, że klauzula indeksacyjna nie określa świadczenia głównego</em>, a poza tym budziło ono zastrzeżenia adresatów tego rozwiązania. W konstatacji stwierdził, że <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> eliminacja mechanizmu</span> </em> indeksacji <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> wiąże się z tak dalekim przekształceniem umowy, że doszłoby w rezultacie do wykreowania innej umowy</span> </strong>. <span class="underline"> <!-- --> Zatem utrzymanie umowy nie jest możliwe. </span> </p> <p>7. <strong> <!-- -->Sąd rozpoznający sprawę - wobec przedstawianego kontekstu sprawy - uznał, że przedstawione w pkt. 6 orzeczenie w omówionym zakresie dokonało adekwatnej oceny prawnej.</strong> <em> <!-- -->Sporne postanowienia</em>9<em> <!-- --> stanowiły o istocie produktu, a jednocześnie skrajnie wypaczały umowę, narażając nietransparentnie konsumenta na ryzyko współkształtowane jednostronnie przez bank, w tym poprzez jego udział w tworzeniu kursów rynkowych walut związanych z umową stron</em>. <em> <!-- -->Sąd uważa za niezrozumiałe przekonanie, że wyroku TSUE w C – 280/18 umożliwia wprowadzenie w miejsce zanegowanych postanowień</em> - <span class="underline"> <!-- -->średniego kursu NBP</span> w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 358)">art. 358</a> kc10 (lub innych spoza ogólnych regulacji wykonywania zobowiązań), gdyż w orzeczeniu tym podkreśla się interes konsumenta jako podstawę decyzji sądu co do utrzymania umowy (i zdecydowanie nie poprzez uprzywilejowanie, ale jako próbę przywrócenia ekwiwalentności umowy). A proponowany zabieg przeczyłby temu <span class="underline"> <!-- -->wobec szerszej negacji abuzywności postanowień niż tylko posłużenie się w zapisie umowy odniesieniem do kursu z tabeli banku, gdyż zarzut dotyczył w ogóle sposobu określenia świadczenia umowy kredytowej</span> (dlatego pojawiły się przecież tzw. propozycje odfrankowienia umów jako sposób na przywrócenie ich ekwiwalentności). Znamienne jest też, że same banki nie decydowały się na takie rozwiązanie jak <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 358)">art. 358 kc</a> przy zawieraniu umowy, więc powstaje wątpliwość co do tej propozycji obecnie. Banki także negują celowość obliczenia kredytu w wariancie LIBOR dla PLN (tzw. odfrankowienie) i można zrozumieć to stanowisko, gdyż – jak wspomniał Sąd Najwyższy - kreuje to inną umowę (jak wynika ze wstępu oparcie się na walucie obcej było kluczowe dla omawianego produktu finansowego). Jednocześnie ten argument banków w sporze samoistnie jest potwierdzeniem, że umowa bez mechanizmu waloryzacji, traci rację bytu.</p> <p>8. Powyższe rozważania prowadzą do <span class="underline"> <!-- -->stwierdzenia nieważności umowy na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 385(1);art. 385(1) § 2)">art. 385<sup> <!-- -->1 </sup>§ 2</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 58;art. 58 § 3)">art. 58 § 3 kc</a> </span>11, <span class="underline"> <!-- -->a także w oparciu o podstawę przytoczoną w pkt. 5 </span>(przytoczone tam opracowanie obrazuje, jak doszło do systemowego wypracowania takiego skutku jako adekwatnej reakcji na braki w zakresie świadomości składającego oświadczenie woli w umowie o jej istocie, wynikające z kontraktowania jej z profesjonalistą, który nie wprowadza kontrahenta w to sedno). <span class="underline"> <!-- -->Stanowisko prezentowane przez powodów w sprawie nie budziły wątpliwości, że akceptują ten skutek.</span> </p> <p>W podanym kontekście twierdzenia pozwanego, że to, że powodowie sami wybrali umowę w CHF jest przejawem indywidualnego ustalenia warunków umowy, są widoczne jako oczywiście niezasadne. Powodowie wybrali taki produkt, jaki oferował pozwany. Zdecydowali się na tę umowę, gdyż umożliwiała im uzyskanie kredytu. Jeżeli według pozwanego zachodził w tej sprawie przypadek indywidualnego ustalania postanowień, to sąd nie wie, do czego ma się odwołać. Pozwany bowiem posługiwał się wzorcem (łączył go z owu – regulaminem), więc był to tzw. akademicki przykład zawarcia umowy podlegającej badaniu pod kątem abuzywności.</p> <p>Opcja, że powód w zeznaniach wspominał, że uważał, że <span class="underline"> <!-- -->kurs w umowie jest określany kursem waluty według tabel NBP</span> – wobec już przedstawionego omówienia - pozostaje bez znaczenia, gdyż nadal oznacza to brak informacji, jak de facto będzie kształtować się świadczenie kredytobiorcy.</p> <p>W tym miejscu, w nawiązaniu do pkt. 2, należy zauważyć także, że regulacje szczegółowe wprowadzane przez ustawodawcę w danym czasie nie mogą podważać podstawowych regulacji prawa cywilnego (wykształconych przez wieki tradycji, więc zdecydowanie odpowiadających wymogom przestrzegania zasad współżycia społecznego), który w tym przypadku dodatkowo są chronione tzw. dyrektywą konsumencką, wymagającą pierwszeństwa wykładni poprzez jej pryzmat.</p> <p>Nadmienić można także, że podjęcie decyzji o skutku uznawanym za penalny12 - wobec ograniczenia zysku banków unieważnieniem umowy - pojawia się w dyskusji o problemie spornych umów jako postulat, by nie doszło do przekonania, że można oferować niebezpieczny produkt, gdyż potem będą podejmowane próby uratowania tej umowy. Dlatego też sąd nie stwierdza, że decyzja ta jest niekorzystana dla rynku, zwłaszcza że mimo szacunków pojawiających się w debacie o problemie spornej puli kredytów nie jest wyjaśnione, jakie reperkusje faktycznie mogłyby zaistnieć, zwłaszcza że znaczna część puli kredytowej jest uiszczona, a niespłacane kredyty także stanowią zagrożenie i umożliwienie innych rozliczeń może służyć nadrabianiu zaległości.</p> <p>Nie przekonuje też argument o nierównym potraktowaniu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt w walucie krajowej, skoro powszechność kredytów frankowych wskazuje, że był to produkt promowany. Przy tym ożywienie koniunktury mogło dobrze wpłynąć na mniejsze koszty kredytu w PLN. Dalsze argumenty, które pojawiają się, sąd uważa za pozostające poza zainteresowaniem sądu wobec zakresu orzekania, gdyż odbiegają od zasadniczej oceny prawnej. M.in. możność uzyskania lokum mieszkalnego przez wielu konsumentów dzięki kredytom frankowym okazała się złudną korzyścią, a wywindowanie cen na rynku budowlanym także nie świadczy tylko o plusie gospodarczym.</p> <p>9. Sąd nie podziela poglądu, że w tego typu sprawach <span class="underline"> <!-- -->powództwo o ustalenie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 189)">art. 189 kpc</a> </span> - jest niezasadne. Opiera się on na niepełnym spektrum widzenia problemu, który powyżej został wspomniany. Powodowie mają interes prawny w tym, by uzyskać przesądzenie zasady swego roszczenia, nawet gdyby równocześnie dochodzili zwrotu należności, gdyż zbyt wiele pozostało jeszcze rozbieżności orzeczniczych co do zasad rozliczenia stron, a banki przewidują możliwość ugodowego porozumienia się. Jednak wobec cofnięcia żądania o ustalenie nieważności umowy przed rozprawą - na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 355)">art. 355</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 203;art. 203 § 4)">art. 203 § 4 kpc</a> należało postępowanie w tym zakresie umorzyć, skoro powodowie stwierdzili, że nie widzą potrzeby uzyskania takiego rozstrzygnięcia osobno.</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->10. Konsekwencją </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->stwierdzenia nieważności umowy</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> jest </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->rozliczenie</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> tego, co świadczyły strony na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 410)">art. 410 kc</a> Podzielić należy poglądy odwołujący się do stanowiska doktryny i orzecznictwa, że </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->dopiero wskutek stwierdzenia nieważności, wymagalne stają się roszczenia o zwrot świadczeń</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> wobec odpadnięcia podstawy</span>13<span class="underline"> <!-- -->.</span> Przy tej podstawie prawnej <span class="underline"> <!-- -->nie ma jednak uzasadnienia do innych roszczeń.</span> </p> <p>Świadczenie nienależne jest tylko jednym z wypadków bezpodstawnego wzbogacenia. I tu zwrot świadczenia co do zasady wiąże się z błędem co do tego, że świadczenie jest należne i w pewnej mierze uwarunkowane dobrą wolą odbiorcy świadczenia14. Dlatego <span class="underline"> <!-- -->dopiero od </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->skutecznego</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> powołania się na nieważności można oczekiwać odsetek na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 481)">art. 481 kc</a> za nieuiszczenie świadczenia w terminie z tego tytułu</span>15 (dlatego częściowo zostało oddalone żądanie odsetkowe, uznając, że skuteczne powołanie się następuje z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia, które to potwierdza).</p> <p>W konsekwencji nie ma podstaw do dodatkowych roszczeń, argumentując m.in., że byłoby to de facto jak wykonywanie umowy.16 Należy zauważyć, że wobec <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 405)">art. 405 kc</a> <span class="underline"> <!-- -->wzbogaceniem jest w przypadku świadczenia nienależnego samo świadczenie</span> i stąd następuje zwolnienie od analizy, czy doszło do wzbogacenia (faktem jest, że zostało spełnione). Natomiast <span class="underline"> <!-- -->poszerzenie postrzegania wzbogacenia w rozpatrywanym przypadku nie znajduje uzasadnienia w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 405;art. 406;art. 407;art. 408;art. 409)">art. 405-409 kc</a> </span> (przewidują <strong> <!-- -->zwrot przedmiotu wzbogacenia lub jego substratu</strong>, gdy zwrot jest niemożliwy z uzupełnieniem roszczeniami odszkodowawczymi i potrącenia nakładów w uzasadnionych przypadkach). Nadto bez wiadomości specjalnych, a przez zwykłe doświadczenie życiowe, można stwierdzić, że nie dochodzi do spełnienia przesłanek z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 358(1);art. 358(1) § 2)">art. 358<sup> <!-- -->1 </sup>§ 2 kc</a>, by waloryzować świadczenie podlegające zwrotowi.</p> <p>Dlatego też zarzuty pozwanego z pkt. 2.14 odpowiedzi na pozew są nie tylko niezasadne, ale de facto zupełnie bezpodstawne. Jeśli chodzi o skutki spłaty kredytu w toku procesu, to z niczego nie wynikało, by powodowie w ten sposób potwierdzili, że rezygnują ze sporu, więc pozwany miał wiedzę, że nie dochodzi do jego zakończenia. Poza tym nie ma żadnych podstaw, by pozwany w inny sposób niż poprzez zarzut potrącenia, mógł negować obowiązek zwrotu świadczenia wobec potwierdzenia upadku (i to od momentu zawarcia umowy) podstawy, na jakiej doszło do świadczenia. Zarzuty sformułowane przez pozwanego w tym miejscu tak odstają od dostępnej sądowi wiedzy cywilistycznej, że trudno jest je komentować, gdyż miejscem uzasadnienia nie jest prowadzenia dysput teoretycznoprawnych, zwł. zupełnie dowolnych w warstwie argumentacyjnej.</p> <p>11.Wobec pkt. 10 nie uaktywniał się problem p r z e d a w n i e n i a17, co prościej jest omówić poprzez odniesienie się tylko do kwestii przedawnienia roszczenia o zapłatę w wyniku stwierdzenia nieważności wobec ogólnego poglądu, że żądanie o ustalenie nie przedawania się (wówczas bowiem należałoby poszerzyć wywód, by uniknąć zarzutu zbędności procesu). W sprawie zastosowanie ma ogólny termin przedawnienia (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 118)">art. 118 kc</a> – obecnie 6 –letni, a dla roszczeń powstałych przed 13.07.2018 r. – 10 letni - art. 5 ust. 3 ustawy z 13.04.2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny)18, a nadto – jak wskazał TSUE w C – 776/19, jak i analogicznie w skutkach SN w III CZP 6/21 - powództwo wniesione przez konsumenta w celu stwierdzenia (ustalenia) nieuczciwego charakteru warunku istniejącego w takiej umowie nie może podlegać żadnemu terminowi przedawnienia. Z kolei tzw. roszczenia restytucyjne czyli roszczenia o zwrot wpłaconych przez kredytobiorcę rat mogą się przedawnić, ale w takim terminie, aby kredytobiorca miał szansę skorzystać z ochrony sądowej i odzyskać swoje pieniądze (czyli licząc od momentu, gdy dowiedział się, że w jego umowie są klauzule abuzywne, co wobec daty wyroku w sprawie C – 260/18 i związanej z nim informacji medialnej, nie powinno prowadzić do wątpliwości odnośnie przedawnienia w niniejszej sprawie).</p> <p>Co kwestii przedawnienia roszczenia z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 ()">ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym</a>, to można zauważyć, że pokrywanie się zakresów omówionych regulacji prawnych, wzmacnia wykładnię głównej podstawy rozstrzygnięcia. Należałoby znowu jednak odwołać się do charakteru tego rodzaju odpowiedzialności, czyli przedawnienia uregulowanego dla czynów niedozwolonych. Idąc tym tokiem i widocznymi założeniami wykładni chroniącej konsumenta w sporze jak niniejszy, widoczne jest, że aktualizacja przedawnienia nie jest oczywista19.</p> <p>12. Wobec powyższego sąd uważa, że odniósł się do wszystkich kwestii poruszonych przez strony. Nie widzi więc sensu we wdawania się w wywody co do innych orzeczeń, na które się powoływano, gdyż skupił się na przedstawieniu swojej oceny prawnej (ze wskazaniem orzeczeń, które ją uzasadniają – dla potwierdzenia, że ma charakter systemowy, a nie autorski). W tym jak już sąd wspominał w sprawie – wyroki TSUE stanowią odpowiedź na pytania, przy tym formułowane są na kanwie konkretnych okoliczności i stąd należy odczytywać je w całości, by stwierdzić, czy mogą mieć znaczenie przy wykładni innej sprawy20.</p> <p>Zauważyć można też, że mimo wskazywania że kryzys finansowy był zaskoczeniem, banki skutecznie kontrowały zastosowanie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 357(1))">art. 357<sup> <!-- -->( 1)</sup> kc</a>, a orzecznictwo TSUE oparte na stanie z momentu zawierania umowy - faktycznie adekwatniej dostrzegło sedno sporu jak niniejszy. Nieznane jeszcze skutki pandemii, także nie mogą przekreślać ochrony, jaką przewidziano dla konsumentów. Do tej pory sąd nie stwierdza informacji prowadzących do oceny, że przez odniesienie się poprzez <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 kc</a> do wartości chronionych konstytucyjnie, zasadne byłoby niestwierdzanie nieważności. Banki jednak dysponowały kapitałem ze spłacanych kredytów i mogły inwestować w pozyskiwanie środków na następne, na których zarabiały, a działo się to, gdy stan pozycji walutowych w bilansach bankowych oparty był na ówczesnych kursach CHF. Fakt korzyści powodów kosztem pozwanego budzi zatem wątpliwości, a mimo kwot podawanych przy szacowaniu bilansu sporu, nie podano nigdy pełnych danych.</p> <p>13. Niezasadne, jak i bezpodstawne były także dywagacje pozwanego co do konieczności opłacenia zmodyfikowanego pozwu, niemożności zmodyfikowania żądania pozwu. Co do pierwszej kwestii jest już potwierdzenie Sądu Najwyższego, że w niniejszych sprawach opłata ma charakter ryczałtowy, więc to nie uzasadnia wnoszenia dodatkowych opłat. Poza tym zasadniczo nie ma przeszkód, by cofnąć pozew lub rozszerzyć żądaną kwotę o dalszą uznaną za należną. Przede wszystkim cały czas sprawa toczyła się w tych samych ramach faktycznych i prawnych (cały czas można była bazować na tych samych stanie sprawy, a jej ostateczna ocena prawna należy do sądu). Sąd nie będzie rozszerzał więc wywodu, gdyż argumentacja pozwanego jest poza kanonem wykładni prawa (wybiórczo skleja cytaty z przepisów z pominięciem ich umiejscowienia itd.). Poza tym pozwany pomijał, że sąd stosuje prawo z urzędu, a z niczego nie wynikało, by doszło do ograniczenia ram prawnych powództwa w sposób wyłuszczany przez pozwanego.</p> <p>15. Zasądzenia dokonano solidarnie (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 367)">art. 367 kc</a>), gdyż sąd uważa koncepcję o łącznej odpowiedzialności za wadliwą, ale nie miejscem uzasadnienia sądowego – jak już wspomniano – jest prowadzenie rozległych wywodów teoretycznoprawnych (w tym co do zasadności generalnie koncepcji solidarności przy dochodzeniu przez współuprawnionych zwrotu świadczenia, które jako pieniężne jest podzielne, to w przypadku dochodzenia przez wszystkich współuprawnionych można je traktować poprzez <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 369)">art. 369 kc</a> z odniesieniem także do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 370)">art. 370 kc</a> przez odwrotność). W tym przypadku sporne było świadczenie, do którego uiszczenia powodowie byli zobowiązani solidarnie i skoro wskazują, że na tej zasadzie oczekują rozliczenia się pozwanego z nimi, należało to uwzględnić, bez dalszego badania, czy i ile powodowie - będący małżonkami - wpłacili z majątku wspólnego (albo jak ma się z nimi rozliczyć dłużnik, gdy przestaną być małżonkami).</p> <p>14. O k o s z t a c h rozstrzygnięto generalnie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1)">art. 98 § 1 kpc</a> w zw. z § 2 pkt. 6 rozporządzenia z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, gdyż zmiana powództwa w toku procesu nie wpływa na wysokość stawki (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98 § 19)">§ 19</a>).</p> <p>Stawkę wynagrodzenia pełnomocnika sąd określił kierując się wysokością kredytu (w przeliczeniu na PLN na dzień zawarcia umowy - zob. k. 223), jako faktycznym zakresem rozpoznawanego sporu i przebiegiem postępowania. Miał na uwadze problematyczność określenia wartości przedmiotu sporu w sprawach jak niniejsza, wiedząc, że podnoszony jest w podobnych sprawach wniosek o ustalenie wartości przedmiotu sporu. Pojawiają się przy tym rozbieżne koncepcje. Sąd rozpoznający sprawy zwykle w podobnych sytuacjach ma na uwadze, by kierować się wyższą wysokością i przyjmuje wysokość kredytu jako wartość przedmiotu sporu, chyba że dochodzona jest wyższa kwota zapłaty. Zdaje sobie jednak sprawę z ustalania linii orzeczniczych, więc każdorazowo stara się zwracać uwagę, czy zachodzą podstawy do zmiany założeń przyjmowanych do rozstrzygania.</p> <p>Poza tym stawka wynagrodzenia została ustalona w wysokości podstawowej. Sąd zdaje sobie sprawę z nakładu pracy na ten rodzaj sprawy, mimo ich powtarzalności, ale stwierdził, że obserwowanym zwyczajem, potwierdzonym orzeczniczo jest niepodwyższanie stawki, nawet jeśli sporadycznie pojawia się taki wniosek.</p> <p>1 de facto podanie kwoty kredytu w CHF nie zmienia tego stwierdzenia – zob. też k. 33, gdzie jest zapis o rozliczeniu różnic kursowych na moment wypłaty, a pozostawanie salda kredytu cały czas w CHF automatycznie świadczy o niestałości/niedookreśloności salda</p> <p>2 ograniczenie dowodu było uzasadnione tym, że to zeznający powód przede wszystkim posiadał wiedzę o umowie, jako ten który zajmował się jej zawarciem, gdyż potrzebował środków (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 302;art. 302 § 1)">art. 302 § 1 kpc</a>)</p> <p>3 przy modyfikacji wynikającej z bazowania przez stronę powodową na opcji tzw. odfrankowienia umowy w następstwie stwierdzenia abuzywności, co przełożyło się finalnie tylko na kwestię wysokości dochodzonej kwoty</p> <p>4 vide argumentacja stanowisk stron, odwołujących się do faktów powszechnie znanych z zakresu przybliżonego tu kontekstu sporu</p> <p>5 zob. także dyrektywę 2014/17/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4.02.2014 r. – zwł. pkt. 22, 23,30, którą w następstwie realizowała ustawa z 2017 r. o kredycie hipotecznym /vide uzasadnienie do projektu : <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>6<span class="anon-block"> (...)</span> a w trakcie debat przedstawiano korespondencję potwierdzającą wypowiedź z linkowanego wywiadu</p> <p>7 szerzej o zwiększeniu ochrony konsumenta w zakresie realizacji obowiązku informacyjnego i sankcji – zob. np.:</p> <p> <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>8 zob. min. przykłady –</p> <p> <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>9 przy tym jak wynika z przywołanego orzeczenia SN sporne postanowienia miały jednak charakter prowadzący do ich oceny jako abuzywne, gdyż były elementami określenia świadczenia (świadczeniem głównym pozostał obowiązek zapłaty)</p> <p>10 i później TSUE wprost się do tego tak odniósł w I C 19/20</p> <p>11 vide materiały szkoleniowe red. <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">H. C.</span> ze szkolenia „Dochodzenie roszczeń z tzw. umów kredytów frankowych w praktyce i w orzecznictwie”; usunięcie postanowień abuzywnych unicestwia umowę</p> <p>12 <span class="underline"> <!-- --> <span class="anon-block"> (...)</span> </span> i przywołano w tekście literatura</p> <p>13Zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy (por. wyrok SN z dnia 17 grudnia 1976 r., III CRN 289/76, LEX nr 7893 oraz uchwała SN z dnia 6 marca 1991 r., III CZP 2/91, OSNCP 1991, nr 7, poz. 93); w takiej sytuacji termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 455)">art. 455 k.c.</a>, a zatem niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego.</p> <p>14 Tak <span class="anon-block">E. Ł.</span> :Bezpodstawne wzbogacenie” , C.<span class="anon-block">H. B.</span>, W-wa 2000</p> <p>15 komentarz <span class="anon-block">P. K.</span> w Komentarzu do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a> pod red. <span class="anon-block">K. O.</span> w systenie <span class="anon-block">L.</span> do art. 410</p> <p>16 Por. <span class="anon-block">H. C.</span> cytowanych już materiałach, jak i por. <span class="anon-block">E. Ł.</span> : roszczenie restytucyjne nie jest "czystym" zobowiązaniem pieniężnym i odsetki nie wchodzą tu w grę, a zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne z momentem orzeczenia o nieważności umowy w :</p> <p> <span class="anon-block"> (...)</span> </p> <p>17 jak i zob. uchwała SN III CZP 11/20, jak i C 776/19 do 782/19</p> <p>18 zob. wyrok SN z 3.03.2017 r., I CSK 318/16 i przywołane w nim orzecznictwo co do przedawnienia roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia,</p> <p>jak i</p> <p>19por. wywód w niniejszym orzeczeniu, gdyż jest znaczenie pogłębiony z odwołaniem do orzecznictwa, więc zbędne jest jego powielanie -</p> <p> <span class="underline"> <!-- --> <span class="anon-block"> (...)</span> </span> </p> <p>20 np. w C – 932/19 oparto się na tym, że ustawa węgierska , która miała znaczenie dla tej sprawy, prowadziła do nieważności zapisów umów kredytowych odsyłających do kursów własnych banków i <em> <!-- -->zastępowała je urzędowym kursem stosowanym na potrzeby wszystkich umów</em> </p> </div>