II AKa 135/22
Sądy powszechne2022-11-16
Sygnatura
II AKa 135/22
Data orzeczenia
2022-11-16
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Artur TomaszewskiJerzy Skorupka (PRESIDING_JUDGE)Wiesław Pędziwiatr
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>Sygnatura akt II AKa 135/22</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 16 listopada 2022 r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Apelacyjny we Wrocławiu II Wydział Karny w składzie:</strong>
</p>
<p> Przewodniczący SSA Jerzy Skorupka (spr.)</p>
<p> Sędziowie: SSA Wiesław Pędziwiatr</p>
<p> SSA Artur Tomaszewski</p>
<p>Protokolant: Wiktoria Dąbrowicz</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
przy udziale prokuratora Prokuratury <span class="anon-block">(...)</span> Michała Adamczyka
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->po rozpoznaniu 16 listopada 2022 r. </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->sprawy <span class="anon-block">W. B.</span> oskarżonego o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 2)">art. 158 § 2 k.k.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. K. (1)</span> oskarżonego o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 2)">art. 158 § 2 k.k.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">D. M.</span> oskarżonego o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->na skutek apelacji wniesionych przez oskarżonego <span class="anon-block">D. M.</span>, prokuratora co do wszystkich oskarżonych oraz pełnomocników oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">K. M.</span>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->z 28 stycznia 2022 r. sygn. akt III K 65/19</strong>
</p>
<p>I.
<strong>
<!-- -->zmienia zaskarżony wyrok wobec <span class="anon-block">D. M.</span> w ten sposób, że:</strong>
</p>
<p>1)
<strong>
<!-- -->co do czynu przypisanego mu w punkcie I części rozstrzygającej ustala, że działał w zamiarze ewentualnym, a nadto, że przekroczył granicę obrony koniecznej przez zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernego do niebezpieczeństwa zamachu, będąc zaatakowanym przez <span class="anon-block">K. M.</span> i kwalifikację prawną tego czynu uzupełnia o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 25;art. 25 § 2)">art. 25 § 2 k.k.</a> za co na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 k.k.</a> przy zastosowaniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 1)">art. 60 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 2)">art. 60 § 6 pkt 2 k.k.</a> wymierza mu karę roku pozbawienia wolności,</strong>
</p>
<p>2)
<strong>
<!-- -->uniewinnia oskarżonego od popełnienia czynu przypisanego mu w punkcie II części rozstrzygającej, stwierdzając, że utraciło moc orzeczenie zawarte w punkcie VII części rozstrzygającej oraz obciąża kosztami postępowania w tej części Skarb Państwa;</strong>
</p>
<p>II.
<strong>
<!-- -->w pozostałej części zaskarżony wyrok wobec <span class="anon-block">D. M.</span> oraz <span class="anon-block">R. K. (1)</span> i <span class="anon-block">W. B.</span> utrzymuje w mocy; </strong>
</p>
<p>III.
<strong>
<!-- -->wydatkami związanymi z apelację prokuratora wobec oskarżonych <span class="anon-block">R. K. (1)</span> i <span class="anon-block">W. B.</span> obciąża Skarb Państwa;</strong>
</p>
<p>IV.
<strong>
<!-- -->zwalnia oskarżonego <span class="anon-block">D. M.</span> z obowiązku uiszczenia wydatków za postępowanie odwoławcze obciążając nimi Skarb Państwa i wymierza mu opłatę 180 zł za obie instancje.</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p> Sąd Okręgowy we Wrocławiu wyrokiem III K 65/19 z 28 stycznia 2022 r.:</p>
<p>I.
uznał <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">D. M.</span> </strong>za winnego popełnienia czynu polegającego na tym, że w dniu 25 marca 2018r. o godzinie 00:44, przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span>, jednokrotnie uderzył z dużą siłą <span class="anon-block">K. M.</span> pięścią w twarz, przez co pokrzywdzony upadł w sposób bezwładny i nieasekurowany, uderzył okolicą potyliczną o twarde podłoże, doznając obrażeń ciała w postaci masywnego krwiaka podtwardówkowego nad lewą półkulą mózgu w okolicy czołowo-skroniowej i ciemieniowej, niewielkiego krwiaka podtwardówkowego w prawej okolicy czołowo-ciemieniowej, krwawienia podpajęczynówkowego w bruzdach lewej półkuli mózgu, ogniska stłuczenia mózgu zlokalizowanego bocznie u podstawy prawego płata czołowego z następowym masywnym pourazowym obrzękiem mózgu i ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową, które spowodowały ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 k.k.</a>, tj. przestępstwa wyczerpującego dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 k.k.</a> i za tak opisany czyn na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 k.k.</a> przy zastosowaniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 2)">art. 60 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 2)">art. 60 § 6 pkt 2 k.k.</a> wymierza mu karę roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;</p>
<p>II.
uznał oskarżonego <span class="anon-block">D. M.</span> za winnego tego, że w miejscu i czasie jak w punkcie pierwszym części dyspozytywnej wyroku, uderzył <span class="anon-block">R. P. (1)</span> w nos, w wyniku czego pokrzywdzony doznał wieloodłamowego złamania kości nosa bez przemieszczenia odłamów kostnych wymagających repozycji, skutkujących naruszeniem czynności narządów ciała na okres nie przekraczający dni siedmiu, tj. przestępstwa wyczerpującego dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 k.k.</a> i za tak opisany czyn na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 k.k.</a> wymierza mu karę grzywny w wysokości 50 (pięćdziesiąt) stawek dziennych, przy czym ustala wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 20 (dwadzieścia) złotych;</p>
<p>III.
uniewinnił <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. K. (1)</span>
</strong> od popełnienia czynu opisanego w części wstępnej wyroku, i w tym zakresie kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa;</p>
<p>IV.
uniewinnił <strong>
<!-- --> <span class="anon-block">W. B.</span>
</strong> od popełnienia czynu opisanego w części wstępnej wyroku, i w tym zakresie kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa;</p>
<p>V.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> zaliczył oskarżonemu <span class="anon-block">D. M.</span> na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności, okres rzeczywistego pozbawienia wolności tj. okres zatrzymania od dnia 29 marca 2018 roku od godziny 16:00 do dnia 31 marca 2018 roku;</p>
<p>VI.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> zobowiązał oskarżonego <span class="anon-block">D. M.</span> do naprawienia w całości szkody wyrządzonej przestępstwem opisanym w punkcie pierwszym części dyspozytywnej wyroku, poprzez zapłatę na rzecz <span class="anon-block">K. M.</span> kwoty 70.332,85 (siedemdziesiąt tysięcy trzysta trzydzieści dwa i 85/100) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę doznaną w wyniku popełnienia przestępstwa opisanego w punkcie I części dyspozytywnej wyroku, w kwocie 100.000,00 (sto tysięcy) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku, w pozostałym zakresie odsyłając na drogę postępowania cywilnego;</p>
<p>VII.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> zobowiązał oskarżonego <span class="anon-block">D. M.</span> do zapłaty zadośćuczynienie za doznaną krzywdę doznaną przez <span class="anon-block">R. P. (1)</span> w wyniku popełnienia przestępstwa opisanego w punkcie II części dyspozytywnej wyroku, w kwocie 500 (pięćset) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku;</p>
<p>VIII.
zwrócił uprawnionym:</p>
<p>- <span class="anon-block">K. M.</span> dowody rzeczowe wyszczególnione w wykazie dowodów rzeczowych nr <span class="anon-block">(...)</span> pod pozycjami 1-8,</p>
<p>- <span class="anon-block">R. K. (1)</span> dowody rzeczowe wyszczególnione w wykazie dowodów rzeczowych nr <span class="anon-block">(...)</span> pod pozycjami 9-10,</p>
<p>- <span class="anon-block">D. M.</span> dowody rzeczowe wyszczególnione w wykazie dowodów rzeczowych nr <span class="anon-block">(...)</span> pod pozycjami 11-13,</p>
<p>w postaci zabezpieczonych elementów garderoby, uznając je za zbędne dla postępowania karnego;</p>
<p>IX.
zasądził od oskarżonego <span class="anon-block">D. M.</span> na rzecz oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">K. M.</span>, koszty ustanowienia przez niego pełnomocnika w kwocie 4.200 (cztery tysiące dwieście) złotych);</p>
<p>X.
obciążył oskarżonego <span class="anon-block">D. M.</span> kosztami postępowania na niego przypadającymi oraz wymierzył opłatę w kwocie 400 (czterysta) złotych.</p>
<p> Wyrok zaskarżył oskarżyciel publiczny na niekorzyść wszystkich oskarżonych zarzucając:</p>
<p>I.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i mający wpływ na jego treść polegający na niesłusznym uznaniu, że zebrany materiał dowodowy nie jest wystarczający do ustalenia winy oskarżonych co do wzięcia udziału w pobiciu <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span>,</p>
<p>II.
obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1;art. 170 § 1 pkt. 5)">art. 170§1 pkt 5 KPK</a> przez niezasadne oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii <span class="anon-block"> (...)</span> sporządzonej w formacie 3 D, która byłaby przydatna do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności zdarzenia,</p>
<p>III.
rażącą niewspółmierność kary wymierzonej <span class="anon-block">D. M.</span> za przypisany mu czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 KK</a> wyrażającą się w niesłusznym zastosowaniu przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 2)">art. 60§2 KK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 2)">art. 60§6 pkt 2 KK</a>.</p>
<p> We wniosku odwoławczym skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy wszystkich oskarżonych do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu.</p>
<p> Wyrok zaskarżył pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">K. M.</span> w części dotyczącej winy <span class="anon-block">D. M.</span> na jego niekorzyść oraz w zakresie rozstrzygnięcia o zadośćuczynieniu w punkcie VI i w efekcie także w punkcie X zaskarżonego wyroku, zarzucając:</p>
<p>1.
obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 KPK</a> przez wadliwą ocenę dowodów:</p>
<p>a)
co do wystąpienia szczególnie uzasadnionego wypadku, pozwalającego na zastosowanie wobec <span class="anon-block">D. M.</span> nadzwyczajnego złagodzenia kary,</p>
<p>b)
w zakresie odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia należnej <span class="anon-block">K. M.</span> od <span class="anon-block">D. M.</span>;</p>
<p>2.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść wyroku przez wadliwe ustalenie, że:</p>
<p>a)
wobec <span class="anon-block">D. M.</span> zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek, o którym mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 2)">art. 60§2 KK</a>,</p>
<p>b)
<span class="anon-block">D. M.</span> został popchnięty przez <span class="anon-block">K. M.</span>,</p>
<p>c)
niewspółmierna reakcja <span class="anon-block">D. M.</span> wynikała z obawy przed dobrze zbudowanym <span class="anon-block">K. M.</span>,</p>
<p>d)
odpowiednią kwotą zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną <span class="anon-block">K. M.</span> jest 100.000 zł;</p>
<p>3.
rażącą niewspółmierność kary wymierzonej <span class="anon-block">D. M.</span> pomimo braku przesłanek do zastosowania przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 2)">art. 60§2 KK</a>;</p>
<p>4.
rażącą niewspółmierność środka kompensacyjnego w postaci zadośćuczynienia za krzywdę w wysokości 100.000 zł, pomimo określenia żądania na 500.000 zł.</p>
<p> We wniosku odwoławczym skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez wyeliminowanie wobec <span class="anon-block">D. M.</span> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 2)">art. 60§2 KK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 2)">art. 60§6 pkt 2 KK</a> i wymierzenie mu kary z pominięciem tych przepisów, zobowiązanie oskarżonego do zapłacenia zadośćuczynienia w wysokości 500.000 zł oraz odpowiednią zmianę orzeczenia w punkcie X zaskarżonego wyroku.</p>
<p> Wyrok zaskarżył w całości obrońca <span class="anon-block">D. M.</span> adw. <span class="anon-block">O. G.</span>, zarzucając:</p>
<p>I.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść przez przyjęcie, że:</p>
<p>1.
zachowanie oskarżonego wypełniło znamiona typu czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 KK</a>, gdy oskarżony odpierał bezpośredni i bezprawny atak, a dowolne jest ustalenie umyślności jego działania wyłącznie na podstawie zaistniałego skutku,</p>
<p>2.
zachowanie oskarżonego wypełniło znamiona typu czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 KK</a>, gdy oskarżony odpierał bezpośredni i bezprawny atak <span class="anon-block">K. M.</span>, a następnie <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, przez których został uderzony w twarz, po czym uciekł przed <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, co powinno być ocenione jako bójka w razie braku ustalenia o działaniu w ramach obrony koniecznej;</p>
<p>II.
obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, tj.:</p>
<p>1.
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 KPK</a> przez pominięcie i nieuwzględnienie dowodów i okoliczności korzystnych dla oskarżonego w postaci jego wyjaśnień, w których podał, że <span class="anon-block">K. M.</span> ruszył w jego kierunku i pchnął go, a ten broniąc się uderzył go jeden raz nie mając zamiaru wyrządzenia mu krzywdy,</p>
<p>2.
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 KPK</a> przez dowolną ocenę dowodów, zwłaszcza wyjaśnień oskarżonych złożonych na rozprawie i przywołanie ich tylko w zakresie służącym ustaleniu winy <span class="anon-block">D. M.</span>, gdy wyjaśniał on, że został zaatakowany i bronił się wyprowadzając jeden cios w kierunku popychającego go, agresywnego, pijanego, wyższego i cięższego napastnika,</p>
<p>3.
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 KPK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366)">art. 366 KPK</a> przez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy przy przyjęciu umyślności w działaniu oskarżonego, postaci zamiaru i chwili jego powstania, co do obu czynów przypisanych oskarżonemu,</p>
<p>4.
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424)">art. 424 KPK</a> przez zaniechanie wskazania faktów uznanych za udowodnione lub nie udowodnione, dowodów na jakich oparł się sąd i powodów nieuznania dowodów przeciwnych, odnośnie do oceny wyjaśnień <span class="anon-block">D. M.</span> oraz opinii biegłego i zapisu kamery, co do wykluczenia działania oskarżonego w warunkach obrony koniecznej,</p>
<p>5.
art. 6 ust. 1 EKPC w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 457;art. 457 § 3)">art. 457§3 KPK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 433;art. 433 § 1;art. 433 § 2)">art. 433§1 i 2 KPK</a> przez sporządzenie uzasadnienia na urzędowym formularzu, co naruszyło prawo strony do rzetelnego procesu sądowego;</p>
<p>III.
rażącą surowość środka kompensacyjnego.</p>
<p> We wniosku odwoławczym skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie <span class="anon-block">D. M.</span> od zarzucanych mu czynów przez przyjęcie, że działał w obronie koniecznej, ewentualnie przez zmianę opisu czynu przez uznanie, że brał udział w bójce wywołanej przez <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span> i zakwalifikowanie zachowania oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 2)">art. 158§2 KK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 KK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 2)">art. 156§2 KK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 KK</a>, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zważył co następuje</strong>. Bezzasadna jest apelacja oskarżyciela publicznego, gdyż dowody ujawnione na rozprawie głównej w istocie nie pozwoliły na ustalenie winy <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span>, a sąd pierwszej instancji zasadnie nie uwzględnił wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii <span class="anon-block"> (...)</span>., prawidłowo stosując wobec <span class="anon-block">D. M.</span> przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 2)">art. 60§2 KK</a>. Niezasadna jest także apelacja pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, gdyż sąd <em>
<!-- -->meriti</em> zasadnie zastosował wobec <span class="anon-block">D. M.</span> instytucję nadzwyczajnego złagodzenia kary, a także nie popełnił błędów w ustaleniach faktycznych wskazanych w skardze oraz wymierzył karę i środek kompensacyjny współmiernie do stopnia winy i szkodliwości społecznej czynu przypisanego <span class="anon-block">D. M.</span> w punkcie I części rozstrzygającej oraz rozmiarów cierpienia pokrzywdzonego. Zasadna w znacznej części okazała się zaś apelacja obrońcy <span class="anon-block">D. M.</span>.</p>
<p> Ponieważ autorzy wszystkich apelacji kwestionują prawidłowość faktów ustalonych przez sąd pierwszej instancji, należy przypomnieć wnioski opinii biegłych, które legły u podstaw ustaleniach tych faktów.</p>
<p> W opinii eksperta <span class="anon-block">W. D.</span> z <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> z 30.01.2020 r. wynika, że o godz. 00,44,34 po dojściu do grupy osób, jedna z nich (wysoki mężczyzna) zaczepia i prawdopodobnie coś mówi do <span class="anon-block">D. M.</span>, po czym popycha go lub uderza, gdyż widoczny jest ruch ręką w jego kierunku. O godz. 00,44,37 <span class="anon-block">D. M.</span> uderza mężczyznę i ten upada. Jego głowa leży na jezdni a nogi są skierowane w stronę budynku. Wywiązuje się bójka. Widoczne jest, jak <span class="anon-block">W. B.</span> kopie leżącego. Widoczne jest również kopnięcie leżącego przez <span class="anon-block">R. K. (1)</span>. O godz. 00,44,39 upada następny mężczyzna, ale po chwili wstaje i uczestniczy w bójce, która trwa do godz. 00,45,05, gdy podjeżdżają bliżej nieokreślone pojazdy osobowe. Opinia liczy 4 strony, a przebieg istotnych scen krytycznego zdarzenia opisany został w trzech punktach, a całe zdarzenie w siedmiu krótkich punktach.</p>
<p> Stosowanie do opinii biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span> z 1 czerwca 2020 r., nr. <span class="anon-block"> (...)</span> (k. 1019), krytyczne zdarzenie miało następujący przebieg. W dniu 25 marca 2018 r., około godz. 0,45 na <span class="anon-block">ul. (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> szli <span class="anon-block">D. M.</span>, <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (2)</span>. Z przeciwka, tym samym chodnikiem szli <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span>. O godz. 0,44,<span class="anon-block"> (...)</span> (klatka 1470 zapisu kamery) <span class="anon-block">K. M.</span> zastąpił drogę <span class="anon-block">D. M.</span> i ten przeszedł na prawą stronę chodnika (klatka <span class="anon-block"> (...)</span>). Następnie <span class="anon-block">K. M.</span> popchnął <span class="anon-block">D. M.</span> (klatka 1500), po czym ten uderzył <span class="anon-block">K. M.</span> w twarz i pokrzywdzony upadł na chodnik (klatka <span class="anon-block"> (...)</span>). W tym czasie <span class="anon-block">W. B.</span> powstrzymywał <span class="anon-block">D. M.</span> (klatka 1540). Następnie <span class="anon-block">R. P. (1)</span> zaatakował <span class="anon-block">D. M.</span> (klatka <span class="anon-block"> (...)</span>), co trwało 2 sekundy (klatka <span class="anon-block"> (...)</span>), po czym <span class="anon-block">D. M.</span> uderzył go w twarz (klatka <span class="anon-block"> (...)</span>) i <span class="anon-block">R. P. (1)</span> upadł na chodnik (klatka <span class="anon-block"> (...)</span>). Po chwili usiadł na chodniku i zaraz wstał na nogi (klatki <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>). W tym czasie <span class="anon-block">W. B.</span> odszedł w lewo na jezdnię, a <span class="anon-block">D. M.</span> w prawo w stronę ściany budynku. Za nim ruszył <span class="anon-block">R. P. (1)</span> (klatki <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>). <span class="anon-block">R. K. (1)</span> został zaatakowany przez nieustaloną osobę i trwa to do czasu rozpoczęcia interwencji przez policję (klatki <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>) [T. VI, k. 1022-1027]. Przebieg zdarzenia biegły rozpisał w formie tabeli na k. 1029.</p>
<p> W odpowiedzi na szczegółowe pytania zadane przez sąd <em>
<!-- -->a quo</em> biegły udzielił następujących odpowiedzi. Mianowicie, w chwili, gdy <span class="anon-block">D. M.</span> przechodził w prawo został popchnięty lub nawet uderzony przez <span class="anon-block">K. M.</span>, na co wskazuje porównanie klatek <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>, pomiędzy którymi upłynęło 0,666 sekundy. Na klatce <span class="anon-block"> (...)</span> widać jak <span class="anon-block">D. M.</span> uderza <span class="anon-block">K. M.</span> i ten upada na chodnik. Dalszy przebieg zdarzenia jest taki, że <span class="anon-block">W. B.</span> podchodzi do <span class="anon-block">D. M.</span> i powstrzymuje go, przez co obaj tracą równowagę i <span class="anon-block">W. B.</span> zderza się plecami z <span class="anon-block">R. K. (1)</span>. W tym czasie <span class="anon-block">R. P. (1)</span> popychał <span class="anon-block">D. M.</span>, który stracił równowagę, choć nie przewrócił się na chodnik. <span class="anon-block">D. M.</span> uderzył <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, który upadł na chodnik i po chwili wstał na nogi. <span class="anon-block">D. M.</span> odszedł poza zasięg kamery, a <span class="anon-block">R. P. (1)</span> podążył za nim. <span class="anon-block">R. K. (1)</span> został zaatakowany przez nieustaloną osobę, a <span class="anon-block">W. B.</span> oddalił się.</p>
<p> Według biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span>, <span class="anon-block">W. B.</span>, <span class="anon-block">R. K. (1)</span> i <span class="anon-block">D. M.</span> nie mieli fizycznej możliwości kopania leżącego <span class="anon-block">K. M.</span>. W chwili domniemanego kopnięcia <span class="anon-block">W. B.</span> był odwrócony tyłem do leżącego <span class="anon-block">K. M.</span>. Rekonstrukcja przebiegu zdarzenia nie wskazuje, aby <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> kogokolwiek zaatakowali. Przeciwnie, to <span class="anon-block">R. K. (1)</span> został zaatakowany przez nieustaloną osobę (k. 1029-1034). W konkluzji biegły stwierdził, że z zapisu kamery wynika, że <span class="anon-block">D. M.</span> został sprowokowany, najpierw popchnięciem przez <span class="anon-block">K. M.</span>, a po chwili popchnięciem lub uderzeniem przez <span class="anon-block">R. P. (1)</span>. O roli <span class="anon-block">R. P. (1)</span> jako osoby szukającej odwetu świadczy, oprócz zaatakowania <span class="anon-block">D. M.</span>, również podjęty za nim pościg. Z porównania kilku klatek wynika, że podążając za <span class="anon-block">D. M.</span> poruszał się z prędkością 18 km na godzinę, co wskazuje na szybki bieg. W czasie zdarzenia <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> znajdowali się obok <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, ale zapis kamery pokazuje, że żadnego z nich nie zaatakowali (k. 1035).</p>
<p> W opinii z 27.03.2020 r. stanowiącej załącznik nr 1 do <span class="anon-block">opinii nr (...)</span> (k. 1036) biegły <span class="anon-block">T. K. (1)</span> stwierdził, że kamera była zamontowana na ścianie budynku w odległości około 70 m. od miejsca zdarzenia.</p>
<p> W <span class="anon-block">opinii nr (...)</span> z 23.04.2021 r. (k. 1235) biegły <span class="anon-block">T. K. (1)</span> podtrzymał ustalenia i wnioski zawarte w opinii pierwotnej, stwierdzając uzupełniająco, że zapis z kamery jednoznacznie wskazuje, że w chwili, gdy <span class="anon-block">D. M.</span> przechodził w prawo, aby ominąć <span class="anon-block">K. M.</span>, został przez niego popchnięty, na co wskazuje porównanie klatek o numerach <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span> (k. 1245). Po popchnięciu <span class="anon-block">D. M.</span>, <span class="anon-block">K. M.</span> miał opuszczone ręce. W tym momencie <span class="anon-block">D. M.</span> uderzył go w okolice żuchwy i ten upadł na chodnik. Następnie <span class="anon-block">W. B.</span> odepchnął <span class="anon-block">D. M.</span> w stronę ściany budynku, przeciwnie do kierunku upadku <span class="anon-block">K. M.</span> i obaj stracili równowagę. W tym czasie <span class="anon-block">R. P. (1)</span> podbiegł do <span class="anon-block">D. M.</span> i popchnął go lub uderzył. W odpowiedzi, <span class="anon-block">D. M.</span> uderzył <span class="anon-block">R. P. (1)</span> w twarz i ten upadł na chodnik, po czym podniósł się i pobiegł za uciekającym <span class="anon-block">D. M.</span>.</p>
<p> Według biegłego, gdy <span class="anon-block">R. P. (1)</span> leżał na chodniku, <span class="anon-block">D. M.</span> mógł go wtedy kopnąć (k. 1250), choć biegły nie podaje kadru czy klatki filmu, z których to wynika. Biegły ponownie stwierdził, że żadna scena nie wskazuje, że <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> kogokolwiek zaatakowali (k. 1250). We wnioskach biegły stwierdza, że <span class="anon-block">D. M.</span> zanim zadał cios <span class="anon-block">K. M.</span> został przez niego popchnięty, a po chwili został popchnięty i uderzony przez <span class="anon-block">R. P. (1)</span>. Ruch w stronę leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span> przypominający kopnięcie może być przypisany wyłącznie <span class="anon-block">D. M.</span>. Natomiast wszyscy trzej oskarżeni nie mieli fizycznej możliwości, aby kopać leżącego <span class="anon-block">K. M.</span> (k. 1251).</p>
<p> W kolejnej opinii z 23.04.2021 r. nr <span class="anon-block">(...)</span> biegły <span class="anon-block">T. K. (1)</span> podał, że kluczowe chwile zdarzenia obejmują 220 klatek filmu trwającego łącznie 14,4 sekundy. Na potrzeby opinii wykonał za pomocą programu <span class="anon-block"> (...)</span> animację zdarzenia w trzech wymiarach (3D), która wskazuje położenie i przemieszczanie się osób z uwzględnieniem czasu i miejsca. Odnosząc się do opinii <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> z 30.01.2020 r., w której stwierdzono, że „widoczne jest jak <span class="anon-block">W. B.</span> kopie leżącego” oraz że „widoczne jest również kopnięcie przez <span class="anon-block">R. K. (1)</span>”, biegły podał, że w tym aspekcie wymieniona opinia jest niekonsekwentna i wewnętrznie sprzeczna. Z zapisu kamery wynika wszak, że <span class="anon-block">W. B.</span> szybkim krokiem przechodził z chodnika na jezdnię wzdłuż leżącego <span class="anon-block">K. M.</span> i w tym czasie nie wykonywał żadnych ruchów wskazujących na kopanie leżącego. Domniemane kopnięcie leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span> przez <span class="anon-block">D. M.</span> mogło nastąpić po godz. 0,44,42666 i trwać tylko dwie sekundy, gdyż po tym czasie <span class="anon-block">D. M.</span> odbiegł. Natomiast <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> w tym czasie przemieszczali się w kierunku przeciwnym do leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span> i nie mieli możliwości kopania leżących osób. Z tego względu zeznania <span class="anon-block">R. P. (1)</span> złożone w postępowaniu przygotowawczym na k. 5, że jak leżał na ziemi to zaczęło go kopać kilku mężczyzn, […] było ich trzech, że zasłaniał rękami głowę oraz zeznania złożone na rozprawie głównej na k. 890, że kopanie trwało około 10 sekund, nie korespondują z obrazem zarejestrowanym przez kamerę (k. 1262). Dalej biegły stwierdza (k. 1264), że po odepchnięciu <span class="anon-block">D. M.</span> przez <span class="anon-block">W. B.</span> miał on uniesioną prawą nogę do góry i nie mógł kopnąć leżącego <span class="anon-block">K. M.</span>, gdyż leżał on poza zasięgiem tej nogi. Także <span class="anon-block">W. B.</span> nie miał fizycznej możliwości kopnięcia <span class="anon-block">K. M.</span> (k. 1268). Odnosząc się ponowne do wymienionej opinii <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> biegły <span class="anon-block">T. K. (1)</span> stwierdził, że nie jest możliwe ustalenie czy <span class="anon-block">R. K. (1)</span> kopał leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, gdyż w tym czasie był on całkowicie zasłonięty przez inną osobę i „niewidoczny” dla kamery, co wynika z przedstawionego przez biegłego kadru (k. 1266).</p>
<p> W <span class="anon-block">opinii nr (...)</span> z 5.07.2021 r., tzw. kompleksowej biegły <span class="anon-block">T. K. (1)</span> podtrzymał wszystkie ustalenia i wnioski wyrażone we wcześniejszych opiniach.</p>
<p> Na rozprawie w dniu 25.06.2021 r. <span class="anon-block">T. K. (1)</span> podał, że ze względu na niską jakość filmu napisał specjalistyczny program, który umożliwił wycięcie z obrazu fragmentów zdarzenia w taki sposób, że żaden piksel (punkt) nie został zmieniony. Dzięki temu uzyskał na tyle dobry obraz, że mógł go podzielić na poszczególne klatki filmu. W opinii z 24.04.2021 r. podtrzymał wszystkie wnioski zawarte w opinii z 1.06.2020 r. W rekonstrukcji zdarzenia nic nie zmienił. Poprawił jedynie błędy językowe. Natomiast <span class="anon-block">opinia nr (...)</span> została sporządzona przy wykorzystaniu programu do animacji komputerowej <span class="anon-block"> (...)</span>. Film po rozklatkowaniu obejrzał kilkaset razy, aby dobrze zrozumieć przebieg zdarzenia, które trwało 14,4 sekundy.</p>
<p> Na rozprawie w dniu 27.09.2021 r. wymieniony biegły podał, że wielokrotnie zauważył, że świadkowie mówili inne rzeczy niż zostały zarejestrowane na zabezpieczonym filmie z kamery przemysłowej. Nie oceniał tego, a jedynie wskazał w opinii. Na zapisie z kamery widocznych jest pięć kluczowych osób oraz kilka innych, które krążą wokół nich, czym powodują zamieszanie interpretacyjne. Na podstawie zeznań tych osób przyjęto określoną wizję zdarzenia, która nie odpowiada rzeczywistości ze względu na przyjęcie wadliwej metodyki badań i opiniowania. Najpierw należało zapoznać się z zapisem z kamery i poddać go analizie, a dopiero później z zeznaniami świadków, a nie odwrotnie. Krytyczny moment zdarzenia obejmował 220 klatek i trwał około 14,07 sekundy. Na klatce 1470 widać wyraźnie jak <span class="anon-block">D. M.</span> skręca w prawo i przechodzi w stronę budynku i po chwili (na klatce 1500) jest popchnięty przez <span class="anon-block">K. M.</span>. Na klatce <span class="anon-block"> (...)</span> jest uderzenie <span class="anon-block">K. M.</span> przez <span class="anon-block">D. M.</span>. Następnie <span class="anon-block">R. P. (1)</span> popycha i uderza <span class="anon-block">D. M.</span> (klatka 1551), po czym oskarżony uderza <span class="anon-block">R. P. (1)</span> i ten upada na chodnik. <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> nie brali udziału w bójce. Znajdowali się pomiędzy <span class="anon-block">D. M.</span> a leżącym <span class="anon-block">K. M.</span>. Biegły stwierdził też, że nie upiera się co do tego, że <span class="anon-block">D. M.</span> kopnął leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span>. Świadkowie zeznali, że kopanie to trwało około 10 sekund, gdy z zabezpieczonego filmu widać, że mogło ono trwać najwyżej 1,5 sekundy. Na filmie nie widać, aby <span class="anon-block">D. M.</span> kopał <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, zaś w tym czasie <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> stali w odległości 1,5 metra od leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, przez co nie mogli go kopać i uderzać. Biegły dopuścił, że <span class="anon-block">D. M.</span> mógł kopnąć siedzącego na chodniku <span class="anon-block">R. P. (1)</span> tylko dlatego, że miał ku temu okazję. Stanowczo zaś wykluczył, że <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> kopali <span class="anon-block">R. P. (1)</span>.</p>
<p> Z opinii <span class="anon-block">D. M. (1)</span>, antropologa sądowego i <span class="anon-block">P. Ś.</span>, specjalisty medycyny sądowej z 28.07.2020 r., sporządzonej na zlecenie oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">K. M.</span> (k. 1145) wynika, że <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (2)</span> szli środkiem chodnika, a <span class="anon-block">D. M.</span>, <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span>, skrajną częścią chodnika, zataczając się. W kolejnych fazach zdarzenia, <span class="anon-block">D. M.</span> zaczął przemieszczać się w prawo, w kierunku środka chodnika, przecinając trasę przemieszczania się <span class="anon-block">K. M.</span> i zachodząc mu drogę (k. 1187), co widoczne jest w kadrze nr 98 z godz. 00,44,25 na k. 1188 oraz w kadrze nr 127 z godz. 00,44,29 na k. 1129. W kadrze nr 132 z godz. 00,44,30 widać, jak <span class="anon-block">K. M.</span> wykonuje prawą nogą wykrok w kierunku <span class="anon-block">D. M.</span> (k. 1191). W kadrze nr 137 z godz. 00,44,30 widać, że <span class="anon-block">D. M.</span> stoi za <span class="anon-block">K. M.</span> w taki sposób, że <span class="anon-block">K. M.</span> rozdziela <span class="anon-block">D. M.</span> od <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> (k. 1193).</p>
<p> Dalej autorzy opinii stwierdzają, że <span class="anon-block">K. M.</span> odepchnął <span class="anon-block">D. M.</span> w kierunku ściany budynku. „Odepchnięcie nie było silne i na nieznaczną odległość” (k. 1197). W kadrze nr 144 z godz. 00,44,33 widać jak <span class="anon-block">D. M.</span> uderza „nagle” <span class="anon-block">K. M.</span>. Uderzenie było dynamiczne i niespodziewane dla pokrzywdzonego” (k. 1199). Na podstawie ruchów nóg <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> nie można jednoznacznie stwierdzić, czy usiłują oni kopnąć w nogi, czy starają się ominąć leżącego <span class="anon-block">K. M.</span>. Z pewnością pokrzywdzony po upadku nie był kopany po głowie. W kolejnych sekundach zdarzenia <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> podbiegli do <span class="anon-block">D. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, a <span class="anon-block">D. M.</span> uderzył w głowę <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, który upadł na chodnik (k. 1200). Gdy leżał był kopany prawdopodobnie przez <span class="anon-block">D. M.</span>, <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> (k. 1201).</p>
<p> Na rozprawie w dniu 22.11.2021 r. <span class="anon-block">D. L.</span>-Muszyńska i <span class="anon-block">P. Ś.</span> podali, że opracowali tzw. prywatną opinię. Ustalili, że o godz. 00,44,32 <span class="anon-block">K. M.</span> popchnął <span class="anon-block">D. M.</span>. Sekundę później <span class="anon-block">D. M.</span> uderzył pokrzywdzonego, który upadł na chodnik. W tym czasie <span class="anon-block">W. B.</span> wykonał ruch kopania w nogi leżącego, ale nie można jednoznacznie wnioskować, czy <span class="anon-block">K. M.</span> był kopany przez <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span>. Nie można powiedzieć, czy była to próba kopania, czy zachwianie się. <span class="anon-block">K. M.</span> na pewno nie był kopany po głowie. Autorzy prywatnej opinii nie zgodzili się z wnioskiem biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span>, że <span class="anon-block">R. P. (1)</span> nie był kopany przez <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span>. Uważają, że prawdopodobnie był on przez nich kopany, ze względu na ich pewne ruchy. Były to zachowania typowe dla kopania. Odnośnie do <span class="anon-block">K. M.</span> mogło być kopnięcie, ale też próba przekroczenia przeszkody w postaci leżącego pokrzywdzonego. Natomiast w wypadku leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span> widać kilka ruchów typowych dla kopania, ale by ustalić, że doszło do tego, należałoby wykonać szczegółowe analizy. Nie można jednoznacznie powiedzieć, czy ruchy <span class="anon-block">W. B.</span> wskazują na kopnięcie <span class="anon-block">K. M.</span> czy przechodzenie przez niego. W wypadku <span class="anon-block">R. K. (1)</span> jest bardzo możliwe, że jego ruchy wskazują, że się zachwiał. Możliwe jest też ustalenie biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span>, że <span class="anon-block">W. B.</span> odepchnął <span class="anon-block">D. M.</span>. <span class="anon-block">R. P. (1)</span> mógł zadać uderzenie <span class="anon-block">D. M.</span>, ale nie napisali o tym w opinii, gdyż nie było takiego pytania.</p>
<p> Z ujawnionych na rozprawie głównej i opisanych wyżej opinii wynika, że ich autorzy są zgodni co do tego, że:</p>
<p>1.
pokrzywdzony <span class="anon-block">K. M.</span> popchnął lub uderzył <span class="anon-block">D. M.</span>,</p>
<p>2.
<span class="anon-block">D. M.</span> uderzył <span class="anon-block">K. M.</span>,</p>
<p>3.
<span class="anon-block">D. M.</span> uderzył <span class="anon-block">R. P. (1)</span>.</p>
<p> Opinie biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span> oraz opinia <span class="anon-block">D. M. (1)</span> i <span class="anon-block">P. Ś.</span> zgodne są także co do tego, że:</p>
<p>1.
<span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> nie kopali leżącego <span class="anon-block">K. M.</span>,</p>
<p>2.
<span class="anon-block">R. P. (1)</span> uderzył <span class="anon-block">D. M.</span>.</p>
<p> Tym wnioskom nie przeczy trzecia opinia, sporządzona przez <span class="anon-block"> Instytut (...)</span>.</p>
<p> Opinia <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> oraz opinia <span class="anon-block">D. M. (1)</span> i <span class="anon-block">P. Ś.</span> są zgodne co do tego, że:</p>
<p>1.
<span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> kopali leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span>.</p>
<p> Wymienione opinie różnią się w kwestii kopania leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span> przez <span class="anon-block">D. M.</span> w taki sposób, że według drugiej, <span class="anon-block">D. M.</span> kopał <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, gdy pierwsza opinia milczy odnośnie do takiego wniosku.</p>
<p> Wnioskom wymienionych opinii co do tego, że <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> kopali leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, przeczy opinia biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span>, z której stanowczo wynika, że <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> nie kopali leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, ani leżącego <span class="anon-block">K. M.</span>. Natomiast <span class="anon-block">D. M.</span> mógł kopnąć <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, gdyż miał ku temu okazję, choć biegły nie upiera się przy tym wniosku.</p>
<p> W świetle powyższych opinii jako oczywiście bezzasadny należy ocenić zarzut oskarżyciela publicznego o niezasadnym oddaleniu przez sąd pierwszej instancji wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii Zakładu Medycyny Sądowej UWr. sporządzonej w formacie 3D. Opinia w takim formacie została wszak sporządzona przez biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span>. Biegły ten w obszernej, szczegółowej, a wręcz drobiazgowej opinii, za pomocą napisanego przez siebie programu komputerowego podzielił zapis wideo z kamery publicznej na elementarne klatki (kadry), co pozwoliło na odtworzenie zachowania pokrzywdzonych i oskarżonych zgodnie z rzeczywistością. W sprawie sporządzone zostały dwie dalsze opinie, które w zasadniczych punktach są zbieżne (zgodne) z opinią biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span>. Jeżeli dodać do tego opinię sporządzoną w postępowaniu przygotowawczym, to łącznie uzyskano cztery opinie dotyczące tego samego celu, czyli odczytania filmów zarejestrowanych przez publiczne kamery zamieszczone na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, poddania ich analizie i zrekonstruowania zachowania znajdujących się tam osób. Zasadnie więc stwierdził sąd pierwszej instancji, że uzyskanie kolejnej, tj. piątej opinii jest zbędne, tym bardziej, że opinia biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span> została opracowana w formacie 3D jak tego żądał oskarżyciel publiczny. Ponadto, okoliczność, że wnioski opinii biegłego <span class="anon-block">T. K.</span> przeczą tezom aktu oskarżenia nie stanowi przesłanki do uznania jej za niepełną, niejasną i wewnętrznie sprzeczną. Stwierdził to zresztą sąd <em>
<!-- -->meriti</em> podkreślając, że powinnością prokuratora było wyjaśnienie okoliczności sprawy zgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, czego nie uczynił kierując oskarżenie na podstawie wątpliwych dowodów i wciągając w kilkuletni proces dwie niewinne osoby.</p>
<p> Wskazując na rozbieżności w wymienionych opiniach, co ma uzasadniać uzyskanie kolejnej opinii, skarżący nie odniósł się w ogóle do oceny tych opinii wyrażonej przez sąd <em>
<!-- -->
a quo</em>. Tymczasem, wymieniony sąd odniósł się do tych kwestii uznając opinię <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> w całości, a opinię <span class="anon-block">D. M. (1)</span> i <span class="anon-block">P. Ś.</span> w części za niejasne i niepełne. Myli się też skarżący, co do tego, że opinia biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span> została sporządzona na raty. Z akt sprawy w sposób oczywisty wynika, że pisemna pierwotna opinia tego biegłego uzupełniania była kolejnymi opiniami z powodu pytań i wątpliwości sądu, obrońców i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego. Dzięki zaangażowaniu i wnikliwości tych uczestników, której zabrakło oskarżycielowi publicznemu, zdołano wyjaśnić okoliczności zdarzenia.</p>
<p> Bezzasadny jest zarzut omawianej apelacji, że biegły <span class="anon-block">T. K. (1)</span> sporządził stronniczą opinię, gdyż z góry przyjął określony przebieg zdarzenia, pomijając lub naginając fakty, które przeczyły apriorycznie przyjętej koncepcji. Wymieniony zarzut pozbawiony jest jakichkolwiek podstaw i stanowi wyłącznie wyraz tendencyjnej oceny rzeczonej opinii.</p>
<p> Dalej należy zważyć, że na rozprawie w dniu 4.09.2019 r. <span class="anon-block">D. M.</span> wyjaśnił, że idąc razem z <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> <span class="anon-block">ul. (...)</span> w kierunku <span class="anon-block"> Pasażu (...)</span> zaczęli komentować nakrycie głowy jednej z osób, które szły z przeciwka. Miała ona na głowie czerwoną czapkę typu sombrero. Ich komentarz nie spodobał się jednej z tych osób. Gdy zbliżyli się do nich, został odepchnięty przez jedną z tych osób i poleciał plecami na ścianę budynku. Poczuł się zaatakowany. Ten sam mężczyzna szedł w jego stronę z uniesionymi rękami, co odebrał jako atak. Napastnik atakował go i wyprowadzał uderzenia. Odparł jego atak. Uderzył go w twarz, ale podbiegł do niego drugi mężczyzna i też go zaatakował. Odparł i ten atak, po czym uciekł pomiędzy zaparkowane samochody. Goniło go kilku mężczyzn. Był kopany, szarpany i uderzany w tył, aż usłyszał, że ktoś krzyczy „policja”. Wykorzystał ten moment i uciekł do <span class="anon-block"> klubu (...)</span>. Widział, że na chodniku leży mężczyzna. Nie widział zaś, aby <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> kopali leżącego mężczyznę. Pamięta zdarzenie, gdyż wiele razy oglądał film z zabezpieczonej kamery.</p>
<p> Po odczytaniu wyjaśnień złożonych w postępowaniu przygotowawczym <span class="anon-block">D. M.</span> podał, że pamięta, że po zadaniu przez niego uderzenia, atakujący go mężczyzna upadł na chodnik. Uwaga na temat czerwonej czapki czy kapelusza została wyrażona pomiędzy nim a <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span>, a nie wobec pokrzywdzonych. Na ten temat rozmawiali we własnym gronie.</p>
<p> Na tej samej rozprawie oskarżony <span class="anon-block">R. K. (1)</span> nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia wyjaśnień. Także <span class="anon-block">W. B.</span> nie przyznał się do zarzucanego mu czynu wyjaśniając, że chciał kogoś kopnąć, ale nie zrobił tego, gdyż był pijany. W postępowaniu przygotowawczym podał, że chyba kogoś kopnął, gdyż policjanci powiedzieli, że jego kuzyn przyznał się do wszystkiego i mają film z kamery, dlatego, jeżeli chce szybciej wyjść, to powinien sobie coś przypomnieć. Oskarżony podał, że kopnięcie na pewno nie doszło do skutku. Po odczytaniu wyjaśnień z postępowania przygotowawczego <span class="anon-block">W. B.</span> podał, że powiedział wtedy, że „podbiegł i chyba kogoś kopnął”, ale zostało mu to zasugerowane przez policjantów. Nie pamięta, aby ktokolwiek komentował jakąś czapkę.</p>
<p> Na rozprawie w dniu 10.10. 2019 r., po odtworzeniu zdjęć (klatek) z zapisu kamery, <span class="anon-block">D. M.</span> wyjaśnił, że oglądał wcześniej ten film. Pamięta, że stał plecami do ściany budynku i <span class="anon-block">K. M.</span> zaczął go popychać, przez co „poleciał do tyłu”. Wtedy go uderzył i pokrzywdzony upadł. Po tym, uderzył go <span class="anon-block">R. P. (1)</span>. Bronił się przed nim, a później zaczął uciekać. Na okazanym zdjęciu widzi moment, gdy został popchnięty przez <span class="anon-block">K. M.</span>. Na drugim filmie ten moment znajduje się w pierwszej minucie i trzeciej sekundzie filmu, a na trzecim filmie, w 18 sekundzie jego trwania. Oskarżony podał, że gdy został popchnięty, to uderzył <span class="anon-block">K. M.</span>, po czym został zaatakowany przez inne osoby i uciekł z miejsca zdarzenia.</p>
<p> Na rozprawie w dniu 4.09.2019 r. <span class="anon-block">K. M.</span> zeznał, że krytycznego dnia przyjechał do <span class="anon-block">W.</span> na wieczór kawalerski kolegi z jednostki wojskowej. Razem było 11 osób. Po wypiciu alkoholu w apartamencie, w którym zatrzymali się, wszyscy udali się do klubu, gdzie wypił cztery duże piwa. Czuł się dobrze, gdyż waży 105 kg. i ma 184 cm wzrostu. Z klubu wyszedł z <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, który miał na głowie czerwoną czapkę. Z przeciwka szło trzech mężczyzn mających kaptury na głowach. Gdy mijali ich, jeden z nich wulgarnie odezwał się do <span class="anon-block">R. P. (1)</span> słowami „co on ma na głowie”. Nikogo nie odpychał. Podniósł ręce do góry na znak, że nie chce się bić. Wtedy jeden z nich uderzył go w twarz. Po odczytaniu zeznań złożonych w postępowaniu przygotowawczym podał, że fakt, że miał wtedy 1,92 promila alkoholu we krwi nie znaczy, że był pijany. W stosunku do mężczyzny, który go uderzył nie wykonał żadnego kroku do przodu. Gdy usłyszeli wulgarne słowa pod adresem czapki, razem z <span class="anon-block">R. P. (1)</span> zatrzymali się.</p>
<p> Na tej samej rozprawie <span class="anon-block">R. P. (1)</span> zeznał, że gdy szedł z <span class="anon-block">K. M.</span> <span class="anon-block">ul. (...)</span>, z przeciwka szły trzy osoby i jedna z nich krzyknęła „co ty masz na głowie, skąd jesteś?”. Nie zareagował na tą zaczepkę. Zobaczył jak <span class="anon-block">K. M.</span> podniósł ręce do góry, jakby chciał się obronić przed ciosem i wtedy jeden z tych mężczyzn uderzył go w twarz. Świadek rzucił się na napastnika, ale otrzymał cios w nos i upadł na chodnik. Zaczęło go kopać trzech mężczyzn po plecach i głowie, a jeden z nich po nogach. Wtedy podbiegł kolega <span class="anon-block">Ł. L.</span> i odciągnął jednego z napastników. Drugi uciekł. Trzeciego sam pochwycił i chciał docisnąć do ściany, ale usłyszał „puść go. Policja”, przez co ten wyrwał się. Na miejscu było dużo ludzi, była to sobota. <span class="anon-block">K. M.</span> nie popchnął napastnika. Mężczyzna, który go uderzył został odciągnięty przez innego i uciekł, a on zatrzymał przy ścianie trzeciego z napastników. Został uderzony przez tego samego mężczyznę, który wcześniej uderzył <span class="anon-block">K. M.</span>. Świadek potwierdził, że najpierw uderzył tego mężczyznę prawdopodobnie w twarz, a później otrzymał od niego cios. Kopanie go trwało 10 sekund.</p>
<p> Na rozprawie w dniu 18.11.2019 r. <span class="anon-block">Ł. L.</span> zeznał, że w <span class="anon-block"> klubie (...)</span> wszyscy pili równo czystą wódkę. Tam <span class="anon-block">R. P. (1)</span> dostał piracki kapelusz. Lokal opuścili całą grupą i poszli do „pijalni wódki”. Gdy opuścili ten lokal, to <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span> szli pierwsi. <span class="anon-block">R. P. (1)</span> miał na głowie ten piracki kapelusz. W pewnym momencie zobaczył, że ktoś bije <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, który po otrzymaniu uderzenia przykucnął. Wtedy podbiegł do kolegi i odciągnął tego, który go bił. Nie widział, aby ktoś kopał <span class="anon-block">K. M.</span>. W tym czasie pojawiła się policja. <span class="anon-block">R. P. (1)</span> twierdził później, że został uderzony przez czapkę, którą miał na głowie.</p>
<p> Na wymienionej rozprawie <span class="anon-block">P. K.</span> zeznał, że był organizatorem wieczoru kawalerskiego <span class="anon-block">R. P. (3)</span>. W <span class="anon-block"> klubie (...)</span> <span class="anon-block">R. P. (1)</span> dostał czerwony kapelusz typu sombrero. Na miejscu zdarzenia było dużo ludzi. Odepchnął na samochód jednego z mężczyzn, ale on uciekł. <span class="anon-block">P. W.</span> zeznał zaś, że <span class="anon-block">R. P. (1)</span> dostał piracką czapkę. Gdy podbiegł do <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, to zamachnął się na <span class="anon-block">D. M.</span> chcąc go uderzyć, ale nie wie, czy jego ciosy doszły celu. Natomiast <span class="anon-block">D. M.</span> dwa razy uderzył go w czoło.</p>
<p> Na rozprawie w dniu 20.01.2020 r. <span class="anon-block">M. S.</span> zeznał, że krytycznej nocy pełnił służbę w nieoznakowanym samochodzie policyjnym. Gdy podjechali na miejsce zdarzenia to „był tam kocioł, było tam kilkanaście osób i latały ręce, jakby ktoś zadawał ciosy; nie wie, kto kogo bił”. Było tam około 10 żołnierzy. <span class="anon-block">R. P. (3)</span> zeznał zaś, że jadąc do <span class="anon-block"> klubu (...)</span> w aucie pili szampana. W lokalu była zamówiona butelka 0,7 l. czystej wódki, ale każdy bawił się indywidualnie. Także <span class="anon-block">Ł. J.</span> zeznał, że w aucie, którym jechali do klubu był szampan i „chyba wszystko”.</p>
<p> W świetle powyższych okoliczności bezzasadny jest zarzut apelacji oskarżyciela publicznego o błędnym ustaleniu faktów leżących u podstaw uniewinnienia <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span>. Zważyć należy, że kluczowymi dowodami pozwalającymi na zrekonstruowanie stanu faktycznego były opinie <span class="anon-block">T. K. (1)</span> oraz <span class="anon-block">D. L.</span>-Muszyńskiej i <span class="anon-block">P. Ś.</span>. Z opinii tych jednoznacznie wynika, że <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> nie bili i nie kopali <span class="anon-block">K. M.</span>. Z „prywatnej opinii” oskarżyciela posiłkowego wynika co prawda, że obaj oskarżeni kopali <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, ale przeczy temu stanowcza opinia <span class="anon-block">T. K. (1)</span>. W wymienionym zakresie sąd pierwszej instancji uznał „prywatną opinię” za niewiarygodną (s. 18 uzasadnienia wyroku). Podzielić należy stanowisko sądu <em>
<!-- -->meriti</em>, że analiza zapisu wideo, a zwłaszcza poszczególnych klatek filmu wyizolowanych przez wymienionego biegłego wskazuje, aby <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> kogokolwiek atakowali przez bicie rękami i kopanie nogami (s. 25 uzasadnienia wyroku). Dodać należy, że formułując zarzut błędnego ustalenia wymienionych faktów, autor apelacji nie zakwestionował dokonanej przez sąd <em>
<!-- -->a quo</em> oceny obu opinii. W apelacji nie zarzucono sądowi, że ocenił obie opinie wbrew dyrektywom podanym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 KPK</a>, w efekcie czego niezasadnie odmówił wiary „prywatnej opinii” w analizowanym zakresie. Zamiast tego, autor apelacji forsuje wersję z aktu oskarżenia, powtarzając za tym dokumentem ustalenia z postępowania przygotowawczego, które zostały odrzucone przez sąd. Co prawda, <span class="anon-block">W. B.</span> w postępowaniu przygotowawczym stwierdził, że „chyba kogoś kopnął”, ale na rozprawie głównej wyjaśnił powody, dla których złożył takie oświadczenie. Sąd pierwszej instancji skonfrontował to twierdzenie z opinią biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span> ustalając, że <span class="anon-block">W. B.</span> nie kopał leżącego <span class="anon-block">R. P. (1)</span>.</p>
<p> Dodać należy, że krytycznej nocy <span class="anon-block">W. B.</span> wypił około litr czystej wódki 40%, a z zeznań kierowcy taksówki, którą przyjechali oskarżeni pod kino <span class="anon-block"> (...)</span> wynika, że mężczyzna o imieniu <span class="anon-block">W.</span> był tak pijany, że nie chciał wsiąść do auta i uczynił to dopiero po usilnych namowach kolegów (zeznania <span class="anon-block">W. M.</span>). W chwili zdarzenia <span class="anon-block">W. B.</span> znajdował się zatem w stanie upojenia alkoholowego i zrozumiałe jest, że nie pamiętał przebiegu zdarzenia bądź odtwarzał go niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy.</p>
<p> Według sądu odwoławczego, treść omawianego zarzutu i sposób jego uzasadnienia świadczy o polemicznym jego charakterze i jednoznacznie wskazuje na brak rzeczywistego błędu w ustaleniach faktycznych poczynionych przez sąd <em>
<!-- -->meriti</em>. Poza tym, zarzut oskarżenia o pobiciu przez obu oskarżonych <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span> wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">D. M.</span> pozbawiony był wiarygodnych podstaw faktycznych, co trafnie wykazał sąd pierwszej instancji. Stanowisko tego sądu, sąd odwoławczy podziela w całości i bez zastrzeżeń.</p>
<p> Dalej należy zważyć, że trafne jest ustalenie sądu pierwszej instancji, że <span class="anon-block">D. M.</span> został popchnięty przez <span class="anon-block">K. M.</span>. Ustalenie to należy jednak skorygować, na co pozwalają kierunek i zarzuty apelacji obrońcy <span class="anon-block">D. M.</span>, że w chwili, gdy <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span> usłyszeli komentarz o nakryciu głowy zatrzymali się na wprost <span class="anon-block">D. M.</span>. Wtedy <span class="anon-block">K. M.</span> zrobił krok w stronę oskarżonego i pchnął go rękami, na co wskazują biegli <span class="anon-block">T. K. (1)</span> oraz <span class="anon-block">D. M. (1)</span> i <span class="anon-block">P. Ś.</span> albo uderzył, na co wskazuje sam oskarżony oraz biegły <span class="anon-block">W. D.</span> w opinii <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span>. W każdym razie, stracił on równowagę i cofnął się, choć nie upadł. Nie ma dostatecznie mocnych dowodów, aby uznać, że wypowiedź o nakryciu głowy (czapce, meksykańskim sombrero bądź pirackim kapeluszu) uznać za zaczepkę słowną rzuconą w kierunku <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, a nie za wymianę uwag pomiędzy oskarżonymi. W tej kwestii, <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span> twierdzą, że była to wulgarna zaczepka, a <span class="anon-block">D. M.</span>, że była to uwaga pomiędzy nim a <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span>, a nie wobec pokrzywdzonych. Nie ma innych dowodów dotyczących tej kwestii, a także możliwości pozyskania takich dowodów, gdyż <span class="anon-block">W. B.</span> tego nie pamięta, a <span class="anon-block">R. K. (1)</span> odmówił złożenia wyjaśnień. Kierując się dyrektywami oceny dowodów określonymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 KPK</a> należy więc rozstrzygnąć o wiarygodności jednych bądź drugich dowodów. Mając zatem na względzie, że <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span> w złożonych zeznaniach podali wiele informacji niezgodnych z doświadczeniem życiowym (ilość zakupionego i wypitego alkoholu) oraz niezgodnych z tym, co zarejestrowała publiczna kamera na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, starając się w ten sposób obciążyć oskarżonych (co zauważył biegły <span class="anon-block">T. K. (1)</span> oraz ustalił sąd pierwszej instancji), sąd odwoławczy dał wiarę <span class="anon-block">D. M.</span>, że powyższa uwaga była wypowiedziana we własnym gronie.</p>
<p> Odnotować należy, że z zeznań <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">R. P. (1)</span> wynika, że pomimo skierowania uwagi o czapce w stronę <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, zareagował na nią <span class="anon-block">K. M.</span>. To on zatrzymał się przed oskarżonym i zrobił krok w jego stronę, a nie <span class="anon-block">R. P. (1)</span>. Wersja podana przez obu pokrzywdzonych jeszcze bardziej potwierdza więc ustalenie o agresywnym zachowaniu <span class="anon-block">K. M.</span>.</p>
<p> W takim układzie przyjąć należy, że po wypowiedzeniu wymienionych słów <span class="anon-block">K. M.</span> zatrzymał się przed oskarżonym i pchnął go rękami do tyłu albo uderzył. Zeznania pokrzywdzonego, że nikogo nie odpychał, że podniósł ręce do góry na znak, że nie chce się bić, że w stronę oskarżonego nie wykonał żadnego kroku, że nie był pijany, sąd pierwszej instancji zasadnie uznał za niewiarygodne, gdyż są sprzeczne z trzema opiniami dotyczącymi rekonstrukcji zdarzenia oraz dokumentacją medyczną. Wymieniony sąd zasadnie uznał też za niewiarygodne zeznania <span class="anon-block">R. P. (2)</span> w zakresie odnoszącym się do zachowania <span class="anon-block">K. M.</span>, z tych samych powodów.</p>
<p> W krytycznym momencie, oskarżony miał więc przed sobą wyższego i bardziej niż on postawnego młodego i nieznanego mężczyznę, który nie był sam i w środku nocy, w miejscu, o którym powszechnie wiadomo, że dochodzi do częstych bójek, gdyż znajduje się tam wiele klubów, pubów i restauracji, zachowywał się wobec niego agresywnie. Oskarżony mógł poczuć się zaatakowany i świadomość tego faktu jest uzasadniona podanymi okolicznościami. Podjął więc obronę i uderzył z dużą siłą <span class="anon-block">K. M.</span> w twarz.</p>
<p> Również sąd pierwszej instancji ustalił, że <span class="anon-block">K. M.</span> podszedł do <span class="anon-block">D. M.</span> i odepchnął go. W odpowiedzi na to oskarżony uderzył pokrzywdzonego z dużą siłą i powalił na chodnik pomimo dużej różnicy wagi obu mężczyzn. Wymieniony sąd ustalił, że do oskarżonego podszedł dobrze zbudowany mężczyzna, co wzbudziło w nim obawę. Zamiar uderzenia <span class="anon-block">K. M.</span> powstał u oskarżonego pod wpływem emocji lub strachu, po odepchnięciu go przez obcego mężczyznę (s. 28 uzasadnienia wyroku). Zdaniem tego sądu, zachowanie oskarżonego stanowiło niewspółmierną reakcję na zachowanie <span class="anon-block">K. M.</span> (s. 17 i 20 uzasadnienia wyroku).</p>
<p> W świetle tych okoliczności, dowolne jest ustalenie sądu <em>
<!-- -->a quo</em> o braku elementów obrony koniecznej w zachowaniu <span class="anon-block">D. M.</span>. Przypomnieć należy, że obrona konieczna jest prawem podmiotowym człowieka pozwalającym mu bronić dóbr własnych lub cudzych. Napadniętemu przysługuje wszak prawo do korzystania ze wszystkich środków obrony, które umożliwiają mu uzyskanie przewagi nad napastnikiem, gdyż tylko wtedy może dojść do odparcia zamachu. Im większa przewaga napastnika, tym drastyczniejsze środki wolno stosować napadniętemu. Oznacza to, że obrona musi swą intensywnością zawsze przewyższać intensywność zamachu. W przeciwnym wypadku napadnięty nie obroni się (zob. wyr. SN z 10.01.1969 r., IV KR 134/68). Ze znamienia konieczności obrony wynika zaś,2, że dopuszczalna jest taka obrona, która gwarantuje broniącemu się odparcie zamachu. Dopuszczalny jest zatem taki sposób obrony, który daje broniącemu dostateczną przewagę nad napastnikiem. Sposób obrony ma być konieczny do odparcia zamachu (zob. W. Wróbel, A. Zoll (red) Kodeks Karny. Część ogólna. Tom I, Warszawa 2016, s. 565). „Broniący się przed atakiem ma prawo użycia takiego przedmiotu, który jest w stanie zapewnić mu odparcie ataku, nawet gdy napastnik posługuje się gołymi rękami. Dopuszczalne jest użycie niebezpiecznego narzędzia nawet w sytuacji, gdy atakujący używa jedynie siły fizycznej, o ile napadnięty nie dysponuje innym środkiem obrony. Atakując dobro chronione prawem, a zwłaszcza dokonując zamachu na zdrowie lub życie innej osoby, napastnik musi liczyć się z obroną ze strony napadniętego i to taką, jaka będzie konieczna, aby odeprzeć zamach. Zatem napastnik powinien liczyć się z każdą konsekwencją, jaka w wyniku takiego zamachu może nastąpić, z ryzykiem doznania uszczerbku na zdrowiu, a nawet z utratą życia” (zob. wyr. SA w Krakowie z 31.08.2005 r., II AKa 168/05; wyr. SA w Lublinie z 18.08.2009 r., II AKa 99/09).</p>
<p> Przenosząc te uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy należy powiedzieć, że <span class="anon-block">D. M.</span>, <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span> po przyjechaniu taksówką pod kino <span class="anon-block"> (...)</span> zachowywali się normalnie. Nie byli agresywni i nikogo nie zaczepiali. W taki sam sposób oskarżeni zachowywali się idąc <span class="anon-block">ul. (...)</span> w kierunku <span class="anon-block"> Pasażu (...)</span>, co wynika z zapisu wideo z kamery publicznej i zdjęć zamieszczonych w opiniach <span class="anon-block">T. K. (1)</span> oraz <span class="anon-block">D. L.</span>-Muszyńskiej i <span class="anon-block">P. Ś.</span>. Z pola widzenia nie można tracić, że już po odparciu zamachu ze strony <span class="anon-block">K. M.</span>, a później <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, oskarżony zaczął uciekać, co przekonuje o braku agresywnego nastawienia i działania. To <span class="anon-block">R. P. (1)</span> z kolegami żołnierzami zaczął gonić oskarżonego, a <span class="anon-block">P. K.</span> zamachnął się, aby go uderzyć. Agresji w swoim zachowaniu nie przejawiali też <span class="anon-block">W. B.</span> i <span class="anon-block">R. K. (1)</span>. Pierwszy z nich od razu doskoczył wszak do <span class="anon-block">D. M.</span>, aby rozdzielić go od pokrzywdzonego i zażegnać konflikt.</p>
<p> Po wymianie uwag na temat czapki <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, pokrzywdzony <span class="anon-block">K. M.</span> stanął przez <span class="anon-block">D. M.</span>, zrobił w jego stronę krok i pchnął rękami. Widać to wyraźnie na zdjęciu znajdującym się na k. 1191. Takie zachowanie stanowiło bezpośredni i bezprawny zamach na integralność cielesną i wolność osobistą <span class="anon-block">D. M.</span>. W okolicznościach zdarzenia oskarżony miał uzasadnione podstawy nie tylko do tego, aby uznać, że został zaatakowany przez obcego mężczyznę, wyższego i postawniejszego od niego, ale również do tego, że napastnik ponowi zamach w sposób bardziej niebezpieczny. Świadomość realności zamachu i grożącego niebezpieczeństwa dawała <span class="anon-block">D. M.</span> podstawę do podjęcia działań obronnych.</p>
<p> Odnotować należy, że nawet gdyby przyjąć, że zamach dokonany przez <span class="anon-block">K. M.</span> został wywołany niewłaściwym zachowaniem oskarżonego, nie ma prawnych oraz kryminalno-politycznych podstaw do tego, aby pozbawić <span class="anon-block">D. M.</span> w zaistniałej sytuacji prawa do obrony koniecznej (zob. wyr. SA w Białymstoku z 16.02.1995 r., II Akr 190/94 z glosą J. Satki, Palestra 1997, nr 5-6, s. 298 oraz post. SN z 19.06.2002 r., V KKN 34/01). Brak też jakichkolwiek dowodów na ustalenie, że <span class="anon-block">D. M.</span> bądź <span class="anon-block">W. B.</span> lub <span class="anon-block">R. K. (1)</span> celowo wypowiedzieli uwagę o czapce <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, aby sprowokować go lub <span class="anon-block">K. M.</span> i pod pozorem obrony koniecznej spowodować obrażenia ich ciała.</p>
<p> Sąd odwoławczy podziela ustalenie sądu pierwszej instancji, że reakcja oskarżonego, czyli przyjęty przez niego sposób obrony był niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu. Stosowanie działań obrończych ma wszak granice i według sądu odwoławczego <span class="anon-block">D. M.</span> granice te przekroczył. Przyjmuje się bowiem, że eksces intensywny przy obronie koniecznej ma miejsce, gdy np. według oceny <em>
<!-- -->ex ante</em> sprawca dysponował równie skutecznym środkiem obrony, lecz mniej dolegliwym w stosunku do tego, który wykorzystał. W takim wypadku zastosowany środek obrony nie był bowiem konieczny. Co prawda, intensywność obrony musi przewyższać niebezpieczeństwo zamachu, ale obrona nie może odbywać się za wszelką cenę (zob. M. Królikowski, R. Zawłocki (red.) Kodeks karny. Część ogólna. Tom I, Warszawa 2010, s. 779). W sytuacji, gdy oskarżony mógł w inny sposób, mniej niebezpieczny dla zdrowia i życia pokrzywdzonego, odeprzeć zamach, użyć mniej drastycznego z dostępnych mu i skutecznych środków i sposobów obrony, uznać należy, że zastosowany przez niego sposób obrony nie spełnia kryterium umiarkowania i jako zbyt intensywny i niewspółmierny do niebezpieczeństwa skierowanego na niego zamachu musi być uznany za wykraczający poza dopuszczalne granice obrony koniecznej w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 25;art. 25 § 2)">art. 25§2 KK</a> (zob. wyr. SA w Lublinie z 18.08.2009 r., II AKa 99/09).</p>
<p> Co prawda <span class="anon-block">K. M.</span> był wyższy, postawniejszy i cięższy od <span class="anon-block">D. M.</span>, co mogło świadczyć, że jest silniejszy od niego, ale nie posługiwał się żadnymi narzędziami, które mogłyby w istotny sposób zwiększyć niebezpieczeństwo zamachu, a tym samym mieć wpływ na zastosowanie przez oskarżonego bardziej intensywnych środków obrony. <span class="anon-block">K. M.</span> nie zachowywał się też w sposób szczególnie gwałtowny czy brutalny. W polu widzenia należy mieć również to, że z istoty omawianej instytucji wynika, że działanie obronne sprawcy działającego w obronie koniecznej musi przekraczać swą intensywnością intensywność zamachu, aby było skuteczne (zob. wyr. SN z 10.01.1969 r., IV KR 234/68; wyr. SA w Katowicach z 15.10.1998 r., II AKa 53/98).</p>
<p> <span class="anon-block">D. M.</span> jest osobą wykształconą i doświadczoną życiowo. Pracuje zarobkowo prowadząc gospodarstwo rolne i przedsiębiorstwo transportowe. Ma rodzinę Wiedział zatem, że bardzo silne uderzenie pięścią w twarz spowoduje upadek pokrzywdzonego i uderzenie głową o twarde podłoże (chodnik), w wyniku czego może dojść do poważnych obrażeń wewnątrzczaszkowych, w tym mózgu, co może doprowadzić do powstania skutków, o których mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 KK</a>. <span class="anon-block">D. M.</span> dla odparcia zamachu ze strony <span class="anon-block">K. M.</span> nie musiał zadać tak silnego uderzania pięścią w twarz. Broniąc się, mógł zadać mniej silne uderzenie albo uderzyć w inną część ciała pokrzywdzonego, byleby było ono na tyle skuteczne, że odparło bezpośredni zamach ze strony napastnika.</p>
<p> Uwzględniając powyższe okoliczności sąd odwoławczy ustalił, że <span class="anon-block">D. M.</span> zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, a zatem dopuścił się ekscesu intensywnego. Oskarżony mógł zastosować sposób obrony mniej intensywny i dolegliwy dla pokrzywdzonego, np. przez uderzenie go z mniejszą siłą, czego najlepszym wyrazem jest zastosowany sposób obrony wobec zamachu ze strony <span class="anon-block">R. P. (1)</span>. Odpierając ten zamach <span class="anon-block">D. M.</span> także uderzył w twarz <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, ale z siłą o wiele mniejszą niż w wypadku <span class="anon-block">K. M.</span>. <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, choć też upadł na chodnik, to jednak po krótkiej chwili wstał i usiłował kontynuować zamach na oskarżonego goniąc go.</p>
<p> W efekcie, sąd odwoławczy zastosował wobec <span class="anon-block">D. M.</span> nadzwyczajne złagodzenie kary, wymierzając mu, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 KK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 1)">art. 60§1 KK</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 2)">art. 60§6 pkt 2 KK</a> karę roku pozbawienia wolności. Sąd odwoławczy w całości i bez zastrzeżeń podziela ustalenia sądu pierwszej instancji co do skutków wywołanych przez oskarżonego i zbędne jest ich ponowne przywołanie.</p>
<p> Stosując nadzwyczajne złagodzenie kary sąd odwoławczy miał na względzie, że w razie dokonania czynu zabronionego z przekroczeniem granic obrony koniecznej, stopień społecznej szkodliwości tego czynu oraz stopień winy są istotnie niższe, gdyż zwykle osobie, która staje wobec bezpośredniego i bezprawnego zamachu trudno zachować rozwagę w działaniu i broniąc się nie wyrządzić nadmiernej szkody (zob. uchw. SN (7) z 30.04.1974 r., VI KRN 26/74). Sprawca czynu zabronionego działa wtedy także w anormalnej sytuacji determinującej podjęcie decyzji o odparciu zamachu i sposobie obrony.</p>
<p> W wypadku oskarżonego sąd odwoławczy miał na względzie nagromadzenie okoliczności łagodzących i jednoznacznie pozytywną ocenę osoby oskarżonego, w zestawieniu z okolicznościami go obciążającymi. Do tych drugich z pewnością należy zaliczyć skutek wywołany uderzeniem <span class="anon-block">K. M.</span>. Stopień uszkodzenia ciała pokrzywdzonego, cierpienie, którego doznał, przebyta i kontynuowana rehabilitacja, a także niepewność co do zawodowej przyszłości, bez wątpienia stanowią okoliczność obciążającą. Z pola widzenia nie można jednak tracić, że oskarżony jeszcze w postępowaniu przygotowawczym wyraził wolę porozumienia się, przeproszenia pokrzywdzonego i pojednania się z nim oraz udzielenia odszkodowania i zadośćuczynienia. Inicjatywa oskarżonego nie została jednak przyjęta przez pokrzywdzonego ze względu na brak akceptacji zaproponowanych przez oskarżonego warunków mediacji. Skruchę okazał też oskarżony przed sądem pierwszej instancji, przepraszając na rozprawie pokrzywdzonego.</p>
<p> Oskarżony został zaatakowany przez pokrzywdzonego. Nie prowokował go, gdyż nie wiadomo kto rzucił uwagę o nakryciu głowy <span class="anon-block">R. P. (1)</span>. To pokrzywdzony po usłyszeniu tej uwagi stanął przed oskarżonym i odepchnął go rękami. Trafnie więc zauważył <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, że „został uderzony przez czapkę”. Trywialna, bagatelna uwaga o nakryciu głowy wywołała reakcję pokrzywdzonego a później oskarżonego i innych nieadekwatną do tej uwagi. Gdyby osoby te były trzeźwe, prawdopodobnie nie doszłoby do zdarzenia. Pokrzywdzony zlekceważyłby uwagę bądź po wymianie zdań wszyscy rozeszliby się. Stało się jednak inaczej, ale kontekst zdarzenia należy mieć przed oczami wymierzając oskarżonemu karę i inne środki reakcji karnej.</p>
<p> Dodać należy, że oskarżony jest młodą, wykształconą osobą. Prowadzi gospodarstwo rolne i przedsiębiorstwo transportowe. Jest kawalerem i mieszka z rodzicami. Nie był dotychczas karany i brak jest jakichkolwiek danych do uznania, że wchodził w konflikt z prawem. Dlatego należy traktować te okoliczności jako łagodzące dla wymiaru kary, skoro uprzednia karalność sprawcy stanowi okoliczność obciążającą.</p>
<p> Z tych względów, sąd odwoławczy zastosował wobec oskarżonego nadzwyczajne złagodzenie kary, wymierzając mu, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156§1 pkt 2 KK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 1)">art. 60§1 KK</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 2)">art. 60§6 pkt 2 KK</a> karę roku pozbawienia wolności.</p>
<p> Sąd odwoławczy utrzymał w mocy rozstrzygnięcie o wysokości zadośćuczynienia, uznając tym samym, że zarzuty apelacji oskarżyciela posiłkowego i obrońcy w tej kwestii są niezasadne. W okolicznościach sprawy, kwota 100.000 zł dobrze oddaje wysokość zadośćuczynienia należnego od oskarżonego.</p>
<p> Odnośnie do czynu przypisanego <span class="anon-block">D. M.</span> w punkcie II części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, sąd odwoławczy ustalił, że oskarżony działał w warunkach obrony koniecznej, której granic nie przekroczył, stosując sposób obrony współmierny do niebezpieczeństwa zamachu. W świetle pisemnych i ustnych opinii biegłego <span class="anon-block">T. K. (1)</span> oraz <span class="anon-block">D. L.</span>-Muszyńskiej i <span class="anon-block">P. Ś.</span> oraz wyjaśnień <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, nie budzi wątpliwości, że ten pokrzywdzony pierwszy uderzył oskarżonego i dopiero wtedy został uderzony przez niego. W tym wypadku, przebieg zdarzenia przedstawia się w taki sposób, że oskarżony został zaatakowany najpierw przez <span class="anon-block">K. M.</span>. Po odparciu zamachu z jego strony, podbiegł do oskarżonego <span class="anon-block">R. P. (1)</span> i uderzył go w twarz (<span class="anon-block">R. P. (1)</span> zeznał, że rzucił się na oskarżonego i uderzył go prawdopodobnie w twarz). Zachowanie <span class="anon-block">R. P. (1)</span> stanowiło więc kolejny bezpośredni i bezprawny zamach na <span class="anon-block">D. M.</span>. W polu widzenia należy mieć, że zamach ze strony <span class="anon-block">R. P. (1)</span> nastąpił po upływie kilku sekund od zamachu ze strony <span class="anon-block">K. M.</span>. Przez ten czas <span class="anon-block">D. M.</span> miał świadomość, że jest atakowany przez nieznanych mężczyzn. Dodać trzeba, że <span class="anon-block">W. B.</span> chciał zażegnać i zakończyć konflikt, ale pomimo to <span class="anon-block">R. P. (1)</span> uderzył oskarżonego, który broniąc się uderzył w twarz tego pokrzywdzonego. Uderzenie nie było zbyt silne, bo <span class="anon-block">R. P. (1)</span> wstał i rzucił się w pościg za uciekającym <span class="anon-block">D. M.</span>.</p>
<p> W ocenie sądu odwoławczego wystąpiły zatem wszystkie elementy obrony koniecznej wskazane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 25;art. 25 § 1)">art. 25§1 KK</a>. <span class="anon-block">D. M.</span> odpierał bezpośredni i bezprawny zamach ze strony <span class="anon-block">R. P. (1)</span> stosując sposób obrony współmierny do niebezpieczeństwa zamachu. Mając to na względzie, sąd odwoławczy uniewinnił <span class="anon-block">D. M.</span> od popełnienia czynu przypisanego temu oskarżonemu w punkcie II części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku. Konsekwencją orzeczenia o uniewinnieniu oskarżonego od wymienionego czynu jest upadek orzeczenia o zadośćuczynieniu na rzecz <span class="anon-block">R. P. (1)</span> określonego w punkcie VII części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku.</p>
<p> W świetle wyroku sądu odwoławczego zdezaktualizowały się zarzuty podniesione w apelacjach obu oskarżycieli dotyczące rażącej niewspółmierności kary wymierzonej <span class="anon-block">D. M.</span> za czyn przypisany mu w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60 § 2 pkt. 1)">punkcie I</a> części rozstrzygającej, wyrażającej się w niesłusznym zastosowaniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 2)">art. 60§2 KK</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 2)">art. 60§6 pkt 2 KK</a>. Nieaktualne stały się też zarzuty apelacji oskarżyciela posiłkowego dotyczące obrazy przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 KPK</a> przez wadliwą ocenę dowodów co do wystąpienia szczególnie uzasadnionego wypadku pozwalającego na zastosowanie wobec <span class="anon-block">D. M.</span> nadzwyczajnego złagodzenia kary oraz błędu w ustaleniach faktycznych przez wadliwe ustalenia, że wobec oskarżonego zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek, o którym mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 2)">art. 60§2 KK</a>.</p>
<table>
<colgroup>
<col width="225"/>
<col width="223"/>
<col width="229"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>Wiesław Pędziwiatr</p>
</td>
<td>
<p>Jerzy Skorupka</p>
</td>
<td>
<p>Artur Tomaszewski</p>
</td>
</tr>
</table>
</div>