II GSK 1655/21
Sądy administracyjne2021-11-24
Sygnatura
II GSK 1655/21
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2021-11-24
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Krystyna Anna StecTomasz SmoleńWojciech Kręcisz
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (spr.) Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej (...) od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 6 maja 2021 r. sygn. akt I SA/Ke 118/21 w sprawie ze skargi (....) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach z dnia (...)., nr (...) w przedmiocie cofnięcia zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów osób w krajowym transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 6 maja 2021 r., sygn. akt I SA/Ke 118/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach oddalił skargę (...) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z (...) r. w przedmiocie zezwolenia na przewóz osób w krajowym transporcie drogowym.
Przedstawiając stan sprawy Sąd I instancji stwierdził, że Marszałek Województwa Ś. decyzją z (...) r. cofnął (...) zezwolenie z (...) r. (zmienione decyzją z (....), na wykonywanie regularnych przewozów osób w krajowym transporcie drogowym na linii komunikacyjnej J. - K., w związku z naruszeniem i zmianą warunków, na jakich zezwolenie zostało wydane oraz określonych w zezwoleniu. W podstawie prawnej decyzji organ wskazał na przepisy ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2140 ze zm.; dalej: u.t.d.), wskazujące na przesłanki cofnięcia zezwolenia (art. 24 ust. 4), zasady wykonywania przewozów regularnych w krajowym transporcie drogowym (art. 18b), zakres niezbędnych danych do wydania zezwolenia (art. 22 ust. 1).
Przedstawiając okoliczności faktyczne wydania decyzji organ stwierdził, że pracownicy Urzędu Marszałkowskiego przeprowadzając w okresie czerwiec - wrzesień 2019 r. kontrolę zgodności wykonywanych usług w krajowym transporcie drogowym osób z zezwoleniem na opisanej wyżej linii komunikacji regularnej stwierdzili, w 6 przypadkach, wykonywanie transportu drogowego osób z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu dotyczącym godzin przyjazdu i odjazdu. Na podstawie tych protokołów skierowano do przewoźnika wezwanie pokontrolne, w którym zobowiązano do podjęcia działań o charakterze naprawczym i wyeliminowanie uchybień. Podjęta (...) i (...) r. rekontrola wykazała, że przewoźnik nie podjął skutecznych działań naprawczych.
Ponadto, w wyniku przeprowadzonej (...) r. kontroli stwierdzono naruszenie warunków na jakich zezwolenie zostało wydane, bowiem na przystankach i dworcach autobusowych nie została podana do publicznej wiadomości informacja o rozkładzie jazdy. Pismem z (...)r. przedsiębiorca został wezwany do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości. Rekontrola z (...) r. wykazała, że na terenie miasta K. na przystankach nadal brak jest informacji o rozkładzie jazdy.
Organ ustalił też, że przedsiębiorca posiadał zgodę na korzystanie z przystanków na terenie Gminy J. z terminem ważności do (...) r. (art. 22 ust. 1 pkt 3). Następną zgodę Gminy J.(...) strona dostarczyła dopiero (...) r. natomiast w przypadku pozostałych zgód na korzystanie z przystanków na linii J. - K., termin ich upłynął (...)r. (zgoda Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w K.) i (...) r. (zgoda Ś.o Zrzeszenia Transportu i Usług w K.), pozostałe zgody na wskazanej trasie wydane zostały bezterminowo lub na okres ważności zezwolenia. Aktualne zgody na korzystanie z przystanków przewoźnik dostarczył dopiero w październiku i listopadzie 2020 r., a więc już po wszczęciu przez Marszałka postępowania w sprawie cofnięcia zezwolenia. Tymczasem organ I instancji wyjaśnił, że na początku każdego roku kalendarzowego przypominał pisemnie przewoźnikom o konieczności zaktualizowania zgód na korzystanie z przystanków autobusowych. Aktualne zgody zostały dostarczone przez przewoźnika dopiero 6 i 12 października 2020 r. oraz 3 listopada 2020 r., tj. po prawie 3 latach i już po wszczęciu postępowania w sprawie cofnięcia zezwolenia.
Organ miał też na uwadze, że przystanek J.K. (Dworzec PKP)/01, tj. przystanek początkowo - końcowy na trasie J. - K. został wyłączony z użytkowania 1 marca 2020 r. w związku z budową Centrum Komunikacyjnego dla obsługi ruchu pasażerskiego w J. Przedsiębiorca informację o zawieszeniu swojej działalności przekazał organowi (...)r. Tak więc w okresie od 1 marca 2020 r. do 20 lipca 2020 r. przedsiębiorca wykonywał przewóz niezgodnie z zezwoleniem, nie wystąpił także do organu o zmianę tego zezwolenia.
Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. utrzymało w mocy decyzję Marszałka. SKO podzieliło w całości ustalenia faktyczne i ich kwalifikację prawną przedstawione w tej decyzji. SKO podkreśliło, że już samo naruszenie warunków określonych w zezwoleniu dotyczącym godzin przyjazdu i odjazdu stanowiło wystarczającą przesłankę cofnięcia zezwolenia.
Na powyższą decyzję (...) złożył skargę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach uzasadniając oddalenie skargi na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; dalej: p.p.s.a.), wyjaśnił, że w całości podzielił ustalenia faktyczne poczynione w sprawie uznając, że zostały poczynione w wyniku prawidłowo przeprowadzonego postępowania. WSA podzielił też stanowisko organów, że skarżący dopuścił się naruszenia oraz zmiany warunków, na jakich zezwolenie zostało wydane oraz określonych w zezwoleniu, poprzez niedokonanie aktualizacji zasad na korzystanie z przystanków i obiektów dworcowych z ich właścicielami lub zarządzającymi oraz naruszenia warunków określonych w zezwoleniu dotyczących godzin przyjazdu i odjazdu, a także braku informacji o godzinach odjazdowych na tabliczkach przystankowych.
Jako usprawiedliwienie postawy skarżącego, WSA nie zaakceptował jego twierdzeń, że niewykonywanie przewozów na wskazanej wyżej linii komunikacyjnej nastąpiło ze względu na panującą sytuację epidemiczną. Sąd I instancji podzielił bowiem stanowisko organu, że ustalone i wymienione wyżej nieprawidłowości dotyczące przestrzegania warunków zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego dotyczą okresu przed pandemią, tj. roku 2019. Po drugie, stosownie do powoływanego przez stronę art. 15n ust. 1 pkt 2 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (a nie jak podał skarżący ustawy z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2) warunków określonych w zezwoleniu, o którym mowa w art. 18 ust. 1 u.t.d., nie stosuje się w przypadku braku rentowności wykonywanych przewozów, będącego skutkiem niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności, związanych z przeciwdziałaniem COVID-19. W takiej sytuacji, przedsiębiorca jest obowiązany niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia odstąpienia od warunków określonych w zezwoleniu przekazać organowi, który udzielił zezwolenia informacje o zastosowanych odstępstwach, a także podać je do publicznej wiadomości, przez ogłoszenia na wszystkich wymienionych w rozkładzie jazdy przystankach lub dworcach (art. 15n ust. 2). Skarżący natomiast poinformował organ o zawieszeniu działalności dopiero 21 sierpnia 2020 r., mimo że odstąpił od warunków zezwolenia już w 2019 r. W związku z powyższym zarzuty skargi WSA uznał za nieuzasadnione.
Wpływu na treść rozstrzygnięcia nie miał według WSA zarzut naruszenia art. 90 u.t.d. przez cofnięcie zezwolenia bez dokonania wezwania do usunięcia i udzielenia terminu na poprawę, bez dokonania jakichkolwiek czynności kontrolnych w zakresie usunięcia uchybień i udzielenia terminu na poprawę. W tym zakresie Sąd wyjaśnił, że przepis ten ma zastosowanie do sytuacji stwierdzenia niespełniania przez przedsiębiorcę "wymogów będących podstawą wydania tych dokumentów". Nie chodzi zatem wcale w tym przypadku o konsekwencje naruszenia (bądź zmiany) warunków zezwolenia, co miało miejsce w rozpoznawanej sprawie, lecz o niespełnianie wymogów, od których zależy w ogóle możliwość wydania zezwolenia. Wykładnia art. 90 u.t.d. prowadzi w ocenie Sądu I instancji do konstatacji, że w sprawie organy nie były wcale zobowiązane do "pisemnego ostrzeżenia" strony.
Dodatkowo WSA przypomniał, że skarżący był już wcześniej karany za niezachowywanie warunków zezwolenia, a wbrew zarzutom, do skarżącego było również kierowane wezwanie pokontrolne, w którym zobowiązano przewoźnika do podjęcia działań naprawczych oraz dokonano rekontroli. Takie swoiste "ostrzeżenia" nie zdyscyplinowały jednak przewoźnika do poprawy i wykonywania przewozów zgodnie z posiadanymi zezwoleniami.
(....), wniósł od powyższego wyroku skargę kasacyjną zaskarżając to orzeczenie w całości. Wyrokowi zarzucił naruszenie:
1) przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 151 p.p.s.a., przez niewzięcie przez WSA pod uwagę sprzeczności materiału dowodowego, a w zasadzie jego niekompletności, w szczególności przejawiającym się niedokonaniem przez organy obu instancji jakiejkolwiek czynności dowodowej, w toku wszczętego postępowania administracyjnego, skutkujące zaniechaniem poczynienia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy ustaleń w zakresie stanu pandemii oraz skuteczności zawieszenia zezwolenia;
2) prawa materialnego, tj.:
1. art. 24 ust. 4 pkt 2 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym w zw. z art. 15n ust. 1 pkt 2 ustawy z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS - CoV-2, przejawiające się wyrażeniem błędnego poglądu prawnego, że czasowe zawieszenie zezwolenia ze względu na panującą sytuację pandemiczną prowadzi do zmiany warunków realizacji zezwolenia, skutkując możliwością cofnięcia zezwolenia, w sytuacji, gdy stan pandemii jest stanem ogłoszonym w ramach obowiązującego stanu prawnego;
2. art. 24 ust. 4 pkt 2 w zw. z art. 90 u.t.d. przejawiające się wyrażeniem błędnego poglądu prawnego, że właściwym zastosowaniem wyżej wskazanych przepisów, jest cofnięcie zezwolenia bez dokonania wezwania do usunięcia uchybień i udzielenia terminu na poprawę, bez dokonania jakichkolwiek czynności kontrolnych w zakresie usunięcia uchybień i udzielenia terminu na poprawę.
Wskazując na powyższe autor skargi kasacyjnej wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA w Kielcach do ponownego rozpoznania, zasądzenie kosztów oraz oświadczył, że zrzeka się rozprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych.
W świetle art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym i powinna czynić zadość nie tylko wymaganiom przypisanym dla pisma w postępowaniu sądowym, lecz także przewidzianym dla niej wymaganiom, tzn. powinna zawierać prócz innych wymogów, m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Koniecznym warunkiem uznania, że strona prawidłowo powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć to wpływ na wynik sprawy. To na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie. Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy, czyli treść zaskarżonego orzeczenia. Zarzuty kasacyjne nieodpowiadające tym warunkom uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę ich zasadności. Sąd nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych (por. np. postanowienie NSA z 5 sierpnia 2004 r., sygn. akt FSK 299/2004, OSP z 2005 r., nr 3, poz. 36 oraz wyroki NSA: z 16 listopada 2011 r., sygn. akt II FSK 861/10; z 18 kwietnia 2018 r., sygn. akt II FSK 22/18; te i kolejne cytowane wyroki dostępne na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Przytoczenie powyższych uwag natury ogólnej było konieczne wobec dostrzeżonych wad skargi kasacyjnej, tak w zakresie sformułowania zarzutów, jak i ich uzasadnienia.
W pierwszej kolejności odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że ich konstrukcja nie odpowiada wymogom art. 174 pkt 1 ani art. 176 p.p.s.a.
Sformułowanie pierwszego z tych zarzutów, tj. art. 24 ust. 4 pkt 2 u.t.d. w zw. z art. 15n ust. 1 pkt 2 ustawy z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS - CoV-2, nie tylko nie pozwala na jednoznaczne określenie, czy w skardze kasacyjnej zarzucono wadliwą ich wykładnię czy też niewłaściwe zastosowanie.
Autor skargi kasacyjnej przywołał w tym zarzucie jednostkę redakcyjną ustawy z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS - CoV-2 (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2021 r. poz. 737), która nigdy w tym akcie nie istniała. Trudno też by Naczelny Sąd Administracyjny domyślał się o jednostkę jakiego innego aktu prawnego skarżącemu mogło chodzić, po pierwsze z uwagi na związanie podstawami kasacyjnymi, o których była mowa wyżej, po drugie, skarga kasacyjna została sporządzona przez profesjonalnego pełnomocnika, zaś Sąd I instancji zwrócił już uwagę skarżącemu na błędne wskazanie tego przepisu w skardze, opisując jednocześnie, jaki akt zapewne skarżący miał na myśli, a po trzecie, w ocenie NSA, ponowne wskazanie tego samego co w skardze aktu w skardze kasacyjnej z pewnością nie było kwestią oczywistej omyłki, skoro na art. 15n ust. 1 pkt 2 ustawy z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS - CoV-2 autor skargi kasacyjnej powołał się nie tylko w treści samego zarzutu, ale również w jego uzasadnieniu. Zarzut naruszenia tego przepisu – jako nieistniejącego - nie mógł zatem zostać poddany kontroli kasacyjnej.
Na marginesie jedynie Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że zgodnie z art. 15n ust. 1 pkt 2 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 2095), warunków określonych w zezwoleniu, o którym mowa w art. 18 ust. 1 u.t.d., nie stosuje się w przypadku braku rentowności wykonywanych przewozów, będącego skutkiem niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności, związanych z przeciwdziałaniem COVID-19. Jak trafnie zauważył WSA, z akt sprawy wynika, że skarżący uchybił warunkom wykonywania zezwolenia już w 2019 r. (mowa tu o stwierdzonym zasadniczym dla cofnięcia zezwolenia sześciokrotnym wykonywaniu w okresie czerwiec-wrzesień transportu drogowego osób z naruszeniem warunków dotyczących godzin przyjazdu i odjazdu), i to między innymi w związku z tymi uchybieniami, było prowadzone postępowanie w przedmiocie cofnięcia zezwolenia. Stan epidemii w 2020 r. nie miał wpływu na ustalenie odpowiedzialności w tym zakresie.
Dalej, zgodnie z treścią art. 24 ust. 4 pkt 2 u.t.d. podniesionego w zarzutach skargi kasacyjnej, zezwolenie cofa się w razie naruszenia lub zmiany warunków, na jakich zezwolenie zostało wydane oraz określonych w zezwoleniu.
Zarzucenie Sądowi I instancji wyrażenia błędnego poglądu prawnego wskazywałoby na próbę formułowania zarzutu błędnej wykładni tego przepisu, jednakże aby w istocie taki zarzut mógł być skuteczny w treści skargi kasacyjnej należałoby umieścić wywód prawny dotyczący tego, dlaczego wykładnia sformułowana przez WSA jest zdaniem autora skargi kasacyjnej wadliwa i jaka powinna być – zdaniem skarżącego – prawidłowa. Tego w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zabrakło.
Naczelny Sąd Administracyjny przyjął zatem, że autor skargi kasacyjnej w istocie zarzucił błędne zastosowanie art. 24 ust. 4 pkt 2 u.t.d., tj. wadliwe przyjęcie, że cofnięcie mu zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów osób w krajowym transporcie drogowym na linii komunikacyjnej J. – K. w okolicznościach sprawy było usprawiedliwione.
Aby jednak móc ocenić zasadność zarzutu niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego w sprawie, należy w pierwszej kolejności rozważyć zasadność zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przepisów postępowania, i ocenić, czy zasadnie Sąd I instancji zaakceptował ustalenia faktyczne dokonane przez organy. Rozważania w tym przedmiocie zostaną przedstawione poniżej.
Zanim to nastąpi, rozważenia wymaga drugi z przedstawionych zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 24 ust. 4 pkt 2 w zw. z art. 90 u.t.d. przejawiający się, jak wskazano, wyrażeniem błędnego poglądu prawnego, że właściwym zastosowaniem wyżej wskazanych przepisów, jest cofnięcie zezwolenia bez dokonania wezwania do usunięcia uchybień i udzielenia terminu na poprawę, bez dokonania jakichkolwiek czynności kontrolnych w zakresie usunięcia uchybień i udzielenia terminu na poprawę.
Zgodnie z treścią art. 90 pkt 1 u.t.d., w wyniku kontroli przeprowadzonej przez organ udzielający zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, licencji lub zezwolenia, stwierdzającej niespełnienie przez przedsiębiorcę wymogów będących podstawą do wydania tych dokumentów, organ ten wzywa przedsiębiorcę do spełnienia tych wymogów w wyznaczonym terminie.
W tym zakresie WSA wyjaśnił, że cytowany przepis ma zastosowanie do sytuacji stwierdzenia niespełniania przez przedsiębiorcę wymogów będących podstawą wydania zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, licencji lub zezwolenia. Nie chodzi zatem o naruszenia warunków zezwolenia, które zostały w sprawie ustalone, lecz o niespełnianie wymogów, od których zależy w ogóle możliwość wydania zezwolenia. Stanowisko Sądu I instancji należy uznać za trafne, a w istocie skarga kasacyjna nie wyjaśnia dlaczego miałoby takie nie być. Stąd też zarzut błędnej wykładni omawianych przepisów należy uznać za nieusprawiedliwiony.
W końcu na akceptację nie zasługuje zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, w sytuacji niewzięcia przez WSA pod uwagę sprzeczności materiału dowodowego, a w zasadzie jego niekompletności, w szczególności przejawiającym się niedokonaniem przez organy obu instancji jakiejkolwiek czynności dowodowej, w toku wszczętego postępowania administracyjnego (...). Podniesienie tak sformułowanego zarzutu naruszenia omawianego przepisu prowadzi do wniosku, że w opinii skarżącego Sąd I instancji powinien uchylić zaskarżoną decyzję ze względu na naruszenia przez organy zasad postępowania, które to naruszenia mogły mieć wpływ na wynik sprawy. Zamiast tego WSA błędnie skargę oddalił.
Zarzut ten nie mógł być uwzględniony, gdyż wskazany przepis (tj. art. 151 p.p.s.a.), jest jedynie przepisem wynikowym, którego nie można naruszyć w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż reguluje on wyłącznie sposób rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd I instancji w przypadku nieuwzględnienia skargi. Skuteczność skargi kasacyjnej w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia przepisów postępowania zależy zaś od wykazania, że sąd administracyjny popełnił błąd w procesie dochodzenia do rozstrzygnięcia, oceniając wadliwie przepisy regulujące materię lub tryb postępowania zakończonego wydaniem zaskarżonego aktu (przepisy postępowania administracyjnego). W skardze kasacyjnej w ogóle nie powołano takiego przepisu postępowania, którego naruszenie miałoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Okoliczność, że w uzasadnieniu skargi kasacyjnej formułowano ogólne twierdzenia odnośnie do zachowań skarżącego mających podważać ustalenia faktyczne przyjęte i zaakceptowane w sprawie, wobec braku konkretnych zarzutów w tym zakresie, nie mogły wywołać pożądanego przez skarżącego skutku.
Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że przede wszystkim, jedyny zarzut naruszenia przepisów postępowania z przyczyn wyżej podanych, nie mógł być uznany za skuteczny, a w konsekwencji, ustalenia faktyczne będące przedmiotem subsumcji do normy prawa materialnego w sprawie, nie zostały podważone, a zatem pozostają w sprawie miarodajne.
W tej sytuacji, Naczelny Sąd Administracyjny ocenił, że WSA prawidłowo oddalił skargę, gdyż organy trafnie uznały, że skarżący swoim zachowaniem wypełnił przesłanki cofnięcia zezwolenia (art. 24 ust. 4 pkt 2 u.t.d.), w szczególności dopuścił się naruszenia warunków określonych w zezwoleniu dotyczących godzin przyjazdu i odjazdu, a także – co nie zostało skutecznie podważone - na przystankach i dworcach autobusowych nie została podana do publicznej wiadomości informacja o rozkładzie jazdy i w końcu skarżący zaniechał aktualizacji zasad na korzystanie z przystanków i obiektów dworcowych z ich właścicielami lub zarządzającymi.
W tej sytuacji, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 182 § 2 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.