II GSK 3800/17
Sądy administracyjne2020-11-27
Sygnatura
II GSK 3800/17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2020-11-27
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Andrzej KubaMaria JagielskaTomasz Smoleń
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Maria Jagielska (spr.) Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. S.A. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 czerwca 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 141/17 w sprawie ze skargi B. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. S.A. z siedzibą w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 8 czerwca 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 141/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę B. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. wnioskiem z dnia [...] sierpnia 2014 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym A. K. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz B. S.A. w okresach: od [...] grudnia 2012 r. do [...] stycznia 2013 r., od [...] stycznia 2013 r. do [...] lutego 2013 r., od [...] marca 2013 r. do [...] marca 2013 r., od [...] marca 2013 r. do [...] kwietnia 2013 r., od [...] maja 2013 r. do [...] maja 2013 r., od [...] lipca 2013 r. do [...] lipca 2013 r. oraz od [...] sierpnia 2013 r. do [...] sierpnia 2013 r.
W konsekwencji Dyrektor [...] NFZ decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r., działając na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 ust. 1 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.), ustalił, że A. K. podlegała w wyżej wymienionych okresach obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek – B. S.A.
Po rozpoznaniu odwołania spółki od tej decyzji Prezes NFZ utrzymał ją w mocy decyzją z dnia [...] listopada 2016 r., podnosząc, że ubezpieczona zawierała z płatnikiem umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem było wprowadzenie i stworzenie bazy danych. W ramach tych umów wykonywała czynności stanowiące jeden z etapów badania opinii publicznej, wprowadzanie danych z ankiet i tworzenie z nich bazy danych było wynikiem szeregu powtarzalnych czynności.
Organ zaznaczył, że elementem konstytutywnym umowy o dzieło jest możliwość zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady, co jest jedną z cech odróżniających umowy starannego działania od umów rezultatu. Regulacja ta, wbrew twierdzeniom płatnika składek, nie została uwzględniona w umowach zawartych z ubezpieczoną. Płatnik niewątpliwie mógł sprawdzić, czy każda z umów była realizowana zgodnie z założeniem, lecz stanowi to jedynie o możliwości oceny należytego, starannego wykonania zobowiązania, a nie przeprowadzenia badania na istnienie wad fizycznych dzieła.
Zdaniem organu, czynności wykonywane przez ubezpieczoną miały prowadzić do "rezultatu" w postaci wprowadzenia i stworzenia bazy danych, jednakże w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło, bowiem wynikały one z pewnych powtarzalnych prac, wymagających staranności działania. Zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Organ dodał, że czynności wykonywane przez A. K. nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy, czy umiejętnościach wyuczonych polegających na sprawnym wprowadzaniu/ przepisywaniu danych z dostarczonych przez zamawiającego ankiet do pliku (tabela arkusza kalkulacyjnego) oraz kodowaniu danych.
Spółka zaskarżyła powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, podnosząc m.in., że organ niezasadnie przyjął, iż stworzenie przez A. K. bazy danych nie stanowi rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło, pomimo że dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że wykonująca dzieło miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., powoływanej dalej jako p.p.s.a., wyrokiem z dnia 8 czerwca 2017 r. oddalił skargę.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Sąd I instancji przywołał treść przepisów Kodeksu cywilnego, dotyczących umowy o dzieło oraz umowy o świadczenie usług, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, i stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie wykonane przez A. K. czynności prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci wprowadzonych danych i stworzenia baz danych, wraz z ich kodowaniem, co jest związane ze specyfiką usługi, jednakże skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów polegającego na prawidłowym wprowadzeniu do komputera dostarczonych przez zamawiającego ankiet. Sąd I instancji zgodził się z organem, że strony umów nie skonkretyzowały dzieła w sposób powodujący jego zindywidualizowanie, w tym - co do ilości i kryteriów pozwalających weryfikować "dzieło" pod względem wystąpienia ewentualnych wad fizycznych. Ponadto, realizacja zadań nie wymagała od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności.
W ocenie Sądu I instancji, również proces kodowania nie przesądza o tym, że w sprawie mamy do czynienia z dziełem. Kodowanie to nic innego jak proces przekształcenia informacji na tę samą informację zapisaną w innej postaci. Kodowanie odbywa się według ustalonego klucza i jest szeregiem powtarzalnych czynności.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła spółka A. S.A. (dawniej B. S.A.), zaskarżając wyrok w całości i wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie merytoryczne skargi, na podstawie art. 188 p.p.s.a., o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, a także o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. skarżąca zarzuciła wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, tj.:
a. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez organ prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w zakresie i w sposób określony poniżej;
b. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez organ przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
c. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej;
d. art. 80 k.p.a. poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów z przekroczeniem zasad swobodnej jej oceny i przyjęcie, że materiał dowodowy załączony do pisma z dnia [...] czerwca 2015 r., w postaci wyników pracy A. K. utrwalonych na nośniku CD, nie świadczy o tym, że w wyniku wykonania umowy zawartej z B. doszło do powstania dzieła/rezultatu;
e. art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy;
przy czym wszystkie powołane wyżej uchybienia Sądu mają istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarżąca, na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a., postawiła również zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.:
a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym;
b. art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowaniu, przez przyjęcie, że stworzenie bazy danych przez A. K. nie stanowi rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło;
c. art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez B. z A. K. umowa o dzieło jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo iż dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;
d. art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że strony (skarżąca i wykonujący dzieło) zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;
przy czym powołane uchybienia Sądu miały wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona podniosła, że przygotowanie baz danych wymagało od wykonującego odpowiedniej wiedzy, ogromnego nakładu pracy analitycznej, wyciągania odpowiednich wniosków, sformułowania odpowiednich tez.
Skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że w sprawie "nie wystąpił żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci", bowiem ze znajdującego się w aktach sprawy materiału w postaci płyty CD jednoznacznie wynika, że rezultatem pracy A. K. były utworzone przez nią bazy.
Skarżąca podkreśliła, że od wykonującego dzieło nie oczekiwano staranności, mógł on wykonywać pracę w sposób dowolny. Wykonane przez niego dzieło podlegało sprawdzeniu na okoliczność występowania wad fizycznych, poprzez selektywne sprawdzanie finalnego wyniku pracy. Odpowiedzialność wykonującego dotyczyła zatem nie tego, czy podczas wykonywanej pracy dochowuje należytej staranności, ale finalnego efektu wykonywanych czynności - stworzonych baz danych.
W ocenie skarżącej, niezrozumiałe i bezpodstawne jest twierdzenie, że stronom umowy nie chodziło o rezultat usługi, ale o same usługi, polegające na dokonywaniu przez stronę umowy czynności faktycznych, podczas gdy uzasadnieniem zawarcia tych umów z punktu widzenia skarżącej było właśnie pozyskanie wyniku (rezultatu) takich działań.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
W rozpoznawanej sprawie nie jest przedmiotem sporu, że skarżąca kasacyjnie zawarła z uczestnikiem postępowania w dniu [...] grudnia 2012 r. na okres do [...] stycznia 2013 r., w dniu [...] stycznia 2013 r. na okres do [...] lutego 2013 r., w dniu [...] marca 2013 r. na okres do [...] marca 2013 r., w dniu [...] marca 2013 r. na okres do [...] kwietnia 2013 r., w dniu [...] maja 2013 r. na okres od [...] maja 2013 r. do [...] maja 2013 r., w dniu [...] lipca 2013 r. na okres do [...] lipca 2013 r. oraz w dniu [...] sierpnia 2013 r. na okres do [...] sierpnia 2013 r., siedem umów nazwanych umowami o dzieło, przedmiotem których było "kodowanie i stworzenie bazy danych na podstawie ankiet dostarczonych przez zamawiającego" lub "wprowadzenie i stworzenie bazy danych na podstawie ankiet dostarczonych przez zamawiającego".
Postawione w skardze kasacyjnej zarzuty – zarówno naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania – sprowadzają się w istocie do zakwestionowania stanowiska organów administracji, podzielonego następnie przez Sąd I instancji, że wymienione umowy nie mogą zostać uznane za umowy o dzieło, lecz stanowią umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, w konsekwencji zaś z tytułu wykonywania tych umów uczestniczka postępowania w okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Skarżąca kasacyjnie nie kwestionuje ustalonych w sprawie faktów, a mianowicie zawarcia z uczestniczką postępowania umów dotyczących stworzenia bazy danych na podstawie dostarczonych ankiet, nie zgadza się natomiast z proponowaną przez organ administracji i zaakceptowaną przez Sąd I instancji oceną (prawnego) charakteru wymienionych umów. Z tej przyczyny za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z zarzutami błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przepisów ustawy – Kodeks cywilny. To zaś oznacza, że zarzuty te, wobec komplementarnego ich charakteru, można i należy rozpoznać łącznie.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego nie są one usprawiedliwione.
Należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyrok SN z dnia 27 marca 2013 r. I CSK 403/12, LEX 1341643 i wyrok SN z dnia 12 sierpnia 2015 r. I UK 389/14, Lex 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13, Lex nr 1455433). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z dnia 3 listopada 1999 r. IV CKN 152/00, Lex 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (tak wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 kwietnia 2016 r., VI SA/Wa 2971/15, Lex nr 2055976). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2016 r., II GSK 2448/14, Lex nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315).
Uwzględniając powyższe rozważania, według Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w świetle przytoczonych kryteriów, sporne w sprawie umowy, mimo nazwania ich przez strony "umowami o dzieło", są jednak umowami o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu.
Każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, nie oznacza to jednak, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby zatem możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło.
Nie sposób przyjąć, jak twierdzi skarżąca kasacyjnie, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy wprowadzanie pochodzących z ankiet danych do dostarczonego przez zamawiającego programu komputerowego i tworzenie w ten sposób bazy danych, nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Skarżąca kasacyjnie nie przedstawiła żadnych okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez stronę spornych umów szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Dane wprowadzane były według ściśle określonych zasad narzuconych przez skarżącą. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji zasadnie organ, a za nimi Sąd I instancji, przyjęli, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornych umów nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówione czynności.
Ponadto, uwzględniając przedmiot spornych umów, który w każdym przypadku stanowiło tworzenie bazy danych na podstawie dostarczonych ankiet, nie sposób jest twierdzić, że tak określony ich rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 ustawy – Kodeks cywilny, a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowanie przepisów o odpowiedzialności za wady.
W tej mierze bowiem, nie dość, że "kodowania/wprowadzenia i stworzenia bazy danych na podstawie ankiet dostarczonych przez zamawiającego" nie sposób jest uznać za dostateczne określenie cech oraz parametrów indywidualizujących "dzieło" stanowiące przedmiot wymienionych umów, co stanowi warunek konieczny sprawdzianu na wady fizyczne dzieła, to przede wszystkim w rozpatrywanej sprawie nie sposób jest pominąć, w jaki sposób zamawiający weryfikował (należyte) wykonania wymienionych umów.
Skarżąca kasacyjnie twierdzi, że od wykonującego dzieło nie oczekiwano staranności, a wykonane przez niego dzieło podlegało sprawdzeniu na okoliczność występowania wad fizycznych, poprzez "selektywne sprawdzanie finalnego wyniku pracy". Wymaga jednak podkreślenia, że prawidłowe wykonanie "dzieła" polegało w istocie na starannym wprowadzeniu do programu komputerowego danych otrzymanych od zamawiającego. Kontrola rezultatu, o której mówi skarżąca kasacyjnie, sprowadzała się zatem do ustalenia, czy strona umowy w sposób staranny dokonywała opisanych w umowach czynności.
Również w świetle kryterium możliwości poddania ocenie uzgodnionego przez strony rezultatu, według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 ustawy – Kodeks cywilny), sporne w sprawie umowy nie były umowami rezultatu, to jest umowami o dzieło, lecz – jak zasadnie przyjął to Sąd I instancji – umowami starannego działania, a więc umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Treść zawartych przez skarżącą kasacyjnie i uczestnika postępowania umów, jak i okoliczności ich realizacji przez uczestnika nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację spornych umów i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron tych umów. W konsekwencji nie sposób też zarzucić Sądowi dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umowy.
Odnosząc się z kolei do postawionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a., należy stwierdzić, że wobec celu i charakteru spornych umów, wynikających jednoznacznie ze sposobu ich realizacji, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności w sposób ściśle wskazany przez skarżącą kasacyjnie, nie mógł on zostać uznany za skuteczny. Skoro bowiem charakter i cel umów wynikał z ich treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował Sąd I instancji. Czynności takie byłyby nieracjonalne i niecelowe w świetle zasady ekonomiki i szybkości postępowania. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie (wyrok NSA z dnia 14 kwietnia 2015 r., I GSK 830/13, Lex nr 1773230); przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (wyrok WSA w Gdańsku z dnia 8 czerwca 2016 r., I SA/Gd 95/16, Lex nr 2077594). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń (wyrok NSA z dnia 11 lutego 2014 r., II OSK 2191/12, Lex nr 1450898). Jeśli zatem organ na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne; nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych, jeśli w jego ocenie wniosek dowodowy strony dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w postępowaniu (wyrok NSA z dnia 21 lipca 2016 r., I FSK 808/16, Lex nr 2100310, wyrok NSA z dnia 27 września 2011 r., I FSK 1241/10, Lex nr 1068123, wyrok NSA w Warszawie z dnia 5 maja 1998 r., III SA 193/97, Lex nr 35474, wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 kwietnia 2008 r., VIII SA/Wa 617/07, Lex nr 516099).
W konsekwencji, skoro sporne umowy zostały prawidłowo zakwalifikowane przez organy administracji oraz Sąd I instancji jako umowy o świadczenie usług, to jako niezasadny należało również ocenić zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, bowiem w świetle tego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ prawidłowo zastosował zatem ten przepis w rozpoznawanej sprawie.
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.) orzekł jak w sentencji.