Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II GSK 1172/19

Sądy administracyjne2022-10-18
Sygnatura
II GSK 1172/19
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2022-10-18
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Gabriela JyżJacek CzajaZbigniew Czarnik

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Jacek Czaja (spr.) po rozpoznaniu w dniu 18 października 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej R.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 117/19 w sprawie ze skargi R.W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 26 września 2018 r. nr 1412/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od R.W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE I. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 117/19, na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2022 r., poz. 329; dalej: p.p.s.a.), oddalił skargę R.W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 26 września 2018 r. nr 1412/2018/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę. W uzasadnieniu tego wyroku sąd pierwszej instancji wskazał, że zaskarżoną decyzją utrzymano w mocy decyzję Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z 25 maja 2015 r., którą ustalono, że B.P. (zainteresowany) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z P. z siedzibą w Z., którego właścicielem jest R.W. (płatnik). Jako podstawę prawną decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r., poz. 1510, ze zm.; dalej: "ustawą o świadczeniach"). Organ odwoławczy stwierdził, że w trakcie postępowania kontrolnego wykazano, że pomiędzy zainteresowanym a płatnikiem składek zawarto następujące umowy: - umowa z 8 października 2011 r., o nast. przedmiocie: "Naprawa zawieszenia i układu hamulcowego w samochodzie Volkswagen Transporter nr rej. [...]" - w terminie do 7 listopada 2011 r. (wynagrodzenie w wysokości 2100 zł netto); - umowa z 2 listopada 2012 r., o nast. przedmiocie: "1. Naprawa samochodu Volkswagen Transporter nr rej. FZ [...] wymiana pompy paliwowej z regulacją oraz naprawa rozdzielacza. 2. Naprawa samochodu Toyota Hiace nr rej.: [...]: układ hamulcowy, przegląd z wymianą części" - w terminie do 31 grudnia 2012 r. (wynagrodzenie w wysokości 7000 zł netto); - umowa z 4 listopada 2013 r. o nast. przedmiocie: "1. Naprawa samochodów Toyota Hiace nr rej.: [...] oraz Volkswagen Transporter nr rej. [...]: naprawy blacharskie, naprawa głowicy, naprawa układu wydechowego" - w terminie do 31 grudnia 2013 r. (wynagrodzenie w wysokości 8000 zł netto). Wskazane powyżej "dzieła" miały być wykonane z materiałów i części powierzonych przez zamawiającego, z których wykonawca miał się rozliczyć po wykonaniu dzieła. Uzasadniając decyzje Prezes NFZ podkreślił, że w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem jak słusznie wskazał organ I instancji nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Na poparcie powyższego stanowiska przywołał wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w z 10 stycznia 2012 r., sygn. w akt III AUa 1447/11. Organ wskazał, w kontekście art. 627 k.c. i art. 734 § 1 k.c., że umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zatem zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej. Organ odwoławczy podkreślił, że zgodnie z orzecznictwem sądów, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornych umów nie występują żadne rezultaty ucieleśnione w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który sprawując swoje obowiązki wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie, które w niniejszej sprawie dotyczą remontu i naprawy pojazdów. Brak rezultatu wykonywanych czynności w ramach przedmiotowych umów decyduje, że umowy zawarte pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowanym winny być zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Prezes NFZ wskazał, że z protokołu kontroli z 19 maja 2014 r. wynika, że płatnik składek prowadzi działalność gospodarczą, związaną głównie z budową mostów, wiaduktów, estakad drogowych, autostrad, kładek dla pieszych oraz tuneli. W zakresie zawieranych przez płatnika składek umów o dzieło ustalono, że: osoby z którymi zawierano umowy o dzieło nie miały możliwości wyboru rodzaju zatrudnienia; część ubezpieczonych zawarła z płatnikiem składek umowy o dzieło a następnie umowy o pracę (lub odwrotnie), w ramach których wykonywała te same czynności; przedmioty umów zostały opisane ogólnikowo i nieprecyzyjnie; pracownicy wykonywali czynności osobiście, z wykorzystaniem narzędzi zamawiającego (część ubezpieczonych pracowała ze swoim sprzętem); wypłata wynagrodzenia następowała na podstawie rachunku do umowy; osoby zatrudnione na podstawie umów o dzieło nie udzielały rękojmi za wady wykonanych czynności. Organ wyjaśnił, że czynności wykonywane przez zainteresowanego, polegające na: naprawie zawieszenia i układu hamulcowego, wymianie pompy paliwowej z regulacją, naprawie rozdzielacza i układu hamulcowego, dokonaniu przeglądu z wymianą części, a także naprawie głowicy i układu wydechowego oraz wykonaniu napraw blacharskich w ww. samochodach w określonym terminie, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez zainteresowanego pracy polegającej na naprawie pojazdów, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Wprawdzie czynności wykonywane przez zainteresowanego były ukierunkowane na powstanie określonego skutku wykonania ww. napraw, jednak ten skutek był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od zainteresowanego posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne. Oddalając skargę na powyższą decyzję WSA wskazał, że samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze. Zdaniem WSA, wykonywania czynności faktycznych, polegających na naprawie samochodów nie można utożsamiać z konkretnym i zindywidualizowanym dziełem i w konsekwencji słuszne jest stanowisko organów, że wykonanie spornych umów w rozumieniu art. 353 k.c. polegało na świadczeniu usług, nie zaś zrealizowaniu dzieła. WSA podkreślił, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Sąd pierwszej instancji podniósł, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zdaniem WSA, organ prawidłowo ustalił, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornych umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącym, gdyż czynności wykonywane w ramach tych umów były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. WSA stwierdził, że omawiane czynności faktyczne w postaci naprawy konkretnych samochodów za stosownym wynagrodzeniem, mają charakter czynności remontowych, z którymi każdy ma do czynienia w życiu codziennym. Czynności naprawy dotyczyły naprawy zawieszenia i układu hamulcowego, wymiany pompy paliwowej z regulacją, naprawie rozdzielacza i układu hamulcowego, dokonaniu przeglądu z wymianą części, a także naprawie głowicy i układu wydechowego oraz wykonaniu napraw blacharskich w ww. samochodach w określonym terminie za określonym wynagrodzeniem. W ocenie WSA opisane wyżej czynności faktyczne wykonywane przez uczestnika w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego ale samoistnego dzieła o indywidualnym charakterze. W przypadku wykonywanej pracy polegającej na naprawie pojazdów, nie występuje rezultatu ale mamy tu do czynienia z wykonaniem zobowiązania zgodnie z jego treścią ( art. 353 k.c.). Jednocześnie WSA uznał, że ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Nie wykazano też w sprawie aby te naprawy samochodów były pracami wyjątkowymi oraz wymagającymi posiadania przez wykonawcę jakiś rzadkich cech bądź specjalnych umiejętności. Z tego względu nieusprawiedliwione były zarzuty skargi w zakresie naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w zw. z art. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 627 oraz art. 65 § 2 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie oraz naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez błędne przyjęcie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i wyczerpujący. Zdaniem WSA, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru umów, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. II. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną złożył R.W. i zaskarżając ten wyrok w całości, wniósł o jego uchylenie w całości i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 26.09.2019 r. nr 1412/2018/Ub oraz decyzji Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z 25.05.2015 r. nr 466/Ub/2015 r. i umorzenie postępowania w sprawie; ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a nadto przyznanie skarżącemu od organu kosztów postępowania. W skardze kasacyjnej, na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a., zarzucono naruszenie: 1) prawa materialnego tj. art. art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnie przepisu polegającą na przyjęciu, że przedmiotem umowy o naprawę samochodu nie jest oznaczony rezultat a czynności starannego działania, a w konsekwencji niezastosowanie niniejszego przepisu, w sytuacji gdy z treści umowy wynika, że przedmiotem umowy zawartej pomiędzy skarżącym, a uczestnikiem postępowania jest oznaczone dzieło, 2) a w konsekwencji naruszenie art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że ubezpieczony wykonywał na rzecz płatnika składek umowę o świadczenie usług i tym samym podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w sytuacji gdy ubezpieczony wykonywał umowę o dzieło, która to umowa nie podlega zakresowi niniejszego przepisu, a tym samym płatnik (skarżący) nie był obowiązany do obliczania i pobierania składek. Argumentację na poparcie powyższych zarzutów przedstawiono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. III. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.), jak też nie występują przesłanki uchylenia zaskarżonego wyroku i odrzucenia skargi lub umorzenia postępowania - art. 189 p.p.s.a. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. W skardze kasacyjnej podniesiono jedynie zarzuty naruszenia prawa materialnego i z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest ustaleniami sądu pierwszej instancji w zakresie stanu faktycznego sprawy. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach (błędnie określonego jako art. 66 ust. 1 lit e), poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, trzeba przypomnieć, że naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, względnie że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej. Stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Zgodnie z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przez umowę zlecenia, w myśl art. 734 § 1 k.c., przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Według natomiast art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jakkolwiek, stosownie do art. 3531 k.c. strony umowy mogą swobodnie kształtować łączący je stosunek prawny, jednakże z tego przepisu wynika, że swoboda ta jest ograniczona m.in. właściwościami (naturą) danego stosunku, co z kolei jest przedmiotem sporu między skarżącym kasacyjnie a organami administracji. Przypomnieć należy, że umowa o dzieło, należąca do kategorii umów o świadczenie usług, uregulowana w art. 627 k.c., jest kwalifikowana jako zobowiązanie rezultatu i odróżniana od zobowiązań starannego działania. Przyjmuje się, że rezultat, na który umawiają się strony, musi być z góry określony, przy czym samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny. Elementem konstrukcyjnym tej umowy jest zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła, co oznacza, że starania przyjmującego zamówienie wykonania dzieła mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (art. 628 § 1, 629, 632 k.c.). Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a więc musi mieć indywidualne cechy. Jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co oznacza, że dzieło musi mieć zindywidualizowane cechy. W przypadku braku takich cech, przedmiotem umowy jest jedynie wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności - bez względu na rezultat - jest cechą charakterystyczną umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) i umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) przyjmujący zamówienie nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 362/17). Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy związana jest z regułą starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy w umowie o dzieło odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie jest odpowiedzialnością za rezultat (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2016 r., II UK 316/15; podobnie w wyrokach Naczelnego Sąd Administracyjnego z 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 588/18; z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18; z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2961/17). Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności rozstrzyganej sprawy podkreślić trzeba, że trafnie sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko organu, że w przypadku wykonywanych czynności naprawczych o charakterze technicznym, nie występuje rezultat specyficzny dla wykonania dzieła. Prawidłowo sąd pierwszej instancji uznał, że czynności wykonawcze opisane w spornych umowach, nie mają cech szczególnych związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, który powinien mieć jedynie wyuczone umiejętności zawodowe. Trafnie podniósł WSA, że nie wykazano także w sprawie, aby naprawy samochodów były pracami wyjątkowymi oraz wymagającymi posiadania przez wykonawcę rzadkich cech, bądź specjalnych umiejętności. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, rezultat takich czynności jest powtarzalny i całkowicie pozbawiony cech indywidualnych, przy czym te i podobne czynności (usługi) naprawcze mają charakter ogólnodostępny i standardowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę - powszechnie znaną - skalę rozwoju motoryzacji, a więc i rosnące potrzeby w zakresie napraw intensywnie eksploatowanych pojazdów. W świetle powyższego za niezasadne należało uznać zarzuty naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego, poprzez wadliwą kwalifikację spornych umów i w konsekwencji błędne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt. 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2018 r., poz. 265). Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym - na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1842). NSA rozpoznając sprawę podzielił stanowisko przedstawione w uzasadnieniu uchwał składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 listopada 2020 r., sygn. II OPS 6/19 i II OPS 1/20, zgodnie z którym art. 15zzs4 ust. 3 cyt ustawy należy traktować jako "przepis szczególny" w rozumieniu art. 10 i art. 90 § 1 p.p.s.a.