II GSK 1442/15
Sądy administracyjne2016-12-15
Sygnatura
II GSK 1442/15
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2016-12-15
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Bartłomiej AdamczakJoanna ZabłockaMałgorzata Rysz
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia NSA Joanna Zabłocka Sędzia del. WSA Bartłomiej Adamczak Protokolant Marcin Chojnacki po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Spółki z o.o. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 2687/14 w sprawie ze skargi A. Spółki z o.o. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. Sp. z o.o. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 15 stycznia 2015r., sygn. akt VI SA/Wa 2687/14 oddalił skargę "P." Sp. z o.o. z siedzibą we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 27 czerwca 2014 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Decyzją z dnia 29 stycznia 2014 r. Dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, na podstawie art. 109 ust. 1 i 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach), a także art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.), orzekł, że T.K.w okresie od 1 do 30 września 2010 r. oraz od 1 do 30 września 2011 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów o świadczenie usług, zawartych ze skarżącą, do których stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.; dalej: k.c.), dotyczące zlecenia.
Dyrektor podał, że oceniając umowy zawarte przez "P." Sp. z o.o. z siedzibą we W. z T. K. przyjął, że wbrew nazwie, nie mogą być one uznane za umowy o dzieło, gdyż to nie wynik, ale czynności i działania były istotne dla ich realizacji. Treścią pierwszej umowy było bowiem zapakowanie 5000 sztuk woreczków karmy dla zwierząt, treścią drugiej umowy było zapakowanie 7500 sztuk woreczków "mix–u". Wskazał, że w przypadku tego rodzaju czynności chodzi o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Według organu I instancji w tego rodzaju umowie brak jest zobowiązania do wykonania ściśle oznaczonego rezultatu, rozumianego w kategoriach dzieła. Ponadto, jak podkreślił organ, przedmiot ocenianych umów ("zapakowanie") świadczy, że mają one charakter umów starannego działania, nie zaś umowy rezultatu dlatego też świadczenie tego rodzaju pracy (usług) skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ww. ustawy o świadczeniach.
Po rozpoznaniu odwołania skarżącej, decyzją z dnia 27 czerwca 2014 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 ww. ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W motywach rozstrzygnięcia Prezes NFZ podzielając ustalenia i wnioski organu I instancji wyjaśnił m.in., że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W przypadku spornych umów, taka możliwość nie istniała dlatego też nie było możliwości ich zakwalifikowania jako umów rezultatu, w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę "P." Sp. z o.o. uznał, że wprawdzie umowy zawarte między skarżącą a T. K. zostały nazwane "umową o dzieło", to jednak ich treść nie pozwala przyjąć, by ich przedmiotem było konkretne dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c., bowiem w każdej umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat.
W ocenie Sądu I instancji przedmiotowe umowy takiego rezultatu nie określały. Zawarto w nich zobowiązanie do zapakowania woreczków karmy dla zwierząt, co wiąże się z realizacją umowy w ramach starannego działania. Ponadto samo nazwanie umowy "umową o dzieło" w ocenie Sądu I instancji nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze, bowiem elementem przedmiotowo istotnym było w tych umowach działanie z należytą starannością w celu zapakowania określonej ilościowo karmy dla zwierząt. Ponadto, zdaniem WSA, podejmowanie tego rodzaju czynności nie oznacza, że dochodzi do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu, właściwego umowie o dzieło, skoro całość czynności składała się jedynie z sumy pewnych prostych i powtarzalnych prac, które z nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania.
W ocenie Sądu I instancji skoro czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów były realizowane w ramach umowy starannego działania, to stosuje się do nich odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia – art. 750 K.c. Wobec tego Sąd uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit.e ustawy o świadczeniach, gdyż umowy te były objęte ubezpieczeniem zdrowotnym.
"P." Sp. z o.o. z siedzibą we W. w skardze kasacyjnej od powyższego wyroku wniosła o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) poprzez niewłaściwe zastosowanie:
1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach i wydanie decyzji, w sytuacji gdy nie ma podstaw do wszczęcia postępowania w sprawie, gdyż strony zawarły umowę o dzieło niepodlegającą ubezpieczeniu zdrowotnemu;
2. art. 627 i art. 3531 Kodeksu cywilnego poprzez dowolność ustaleń co do treści i charakteru zawartych między stronami umów oraz bezpodstawne przyjęcie, że strony zawierały umowy zlecenia czy też umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, jak było w rzeczywistości.
W uzasadnieniu skarżąca kasacyjnie wskazywała, że Sąd I instancji bezzasadnie przyjął wbrew treści umowy i wbrew jej charakterowi, że nie jest to umowa o dzieło, lecz działania wykonywane w ramach świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Skarżąca kwestionowała stanowisko Sądu I instancji, że przedmiotowe umowy miały charakter działań powtarzalnych, a nie twórczych o utrwalonym rezultacie i nosiła znamiona umowy zlecenia. Przy analizie sprawy pominięto treść zawartych umów, ich charakter prawny oraz wolę stron zawarcia umowy o dzieło. Skarżąca wskazała, że wszystkie czynności określone w umowie o dzieło, zawartej przez skarżącą mają charakter materialny. Wbrew twierdzeniu organów, zaakceptowanemu przez Sąd I instancji umowa o dzieło nie musi być umową o charakterze twórczym, ale istotne jest aby jej rezultat miał charakter materialny oraz był zgodny z wolą stron. Przedmiotem umowy o dzieło mogą być bowiem również proste działania polegające na naprawie obuwia czy też czyszczeniu odzieży (por. wyrok z SN z dnia 20 maja 1986 r., sygn. akt III CRN 82/86, OSN 1987/8/125). W tych wypadkach skutkiem wykonania umowy są dostrzegalne zmiany w świecie zewnętrznym. Tak właśnie umowa zawarta przez skarżącą spółkę powodowała zmiany w świecie zewnętrznym, które miały charakter materialny. Rezultat tych prac był przedmiotem odbioru przez zamawiającego. Wolą stron było w każdym przypadku osiągnięcie konkretnego materialnego rezultatu, a nie dołożenie należytej staranności i nieosiągnięcie rezultatu. Z treści umowy wyraźnie wynika, że jest to umowa o dzieło. Została ona wykonana, dzieło było odebrane i wypłacono wynagrodzenie. Umowa była wykonywana bez jakiegokolwiek nadzoru strony zamawiającej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i podlega oddaleniu.
Zgodnie z przepisem art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występuje jednak żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, która nakazywałaby zakończenie sprawy już na tym etapie postępowania kasacyjnego.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu (pkt 1) albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na podstawie określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., tj. na naruszeniu prawa materialnego - art. 627 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. i przyjęciu, że zawarte przez strony umowy nie były umowami o dzieło lecz nosiły znamiona umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług), co w konsekwencji doprowadziło do błędnego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach i objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym T. K. z tytułu wykonywania umów o dzieło, który temu ubezpieczeniu nie podlega.
Kwestia sporna między stronami sprowadza się zatem do oceny, czy zawarte przez strony umowy były w istocie umowami o dzieło czy umowami zlecenia (umowami o świadczenie usług), a w konsekwencji do stwierdzenia, czy organ zasadnie uznał, że uczestnik postępowania podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tych umów.
Wobec powyższego stwierdzić należy, że oceniając charakter umów wiążących skarżącą i uczestnika postępowania organ, a w ślad za nim sąd administracyjny nie jest związany nazwą tych umów, lecz powinien ocenić ich charakter, cel i przedmiot. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Przy czym do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność – działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem - o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (zob. L. Ogiegło, op. cit., s. 573 i nast.). Przy tym umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że Sąd I instancji trafnie wskazał, że pakowanie karmy dla zwierząt w woreczki stanowiło sumę prostych i powtarzalnych prac, które nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania, miały charakter usługi i nie prowadziły do powstania określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wykonanie tego rodzaju pracy, mimo tytułu umowy - tj. "o dzieło" - wskazuje na świadczenie usług, nie zaś realizację (wykonanie) określonego dzieła. W orzecznictwie przyjmuje się, że wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2013r., sygn. akt II UK 155/12, LEX nr 1619090).
W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji trafnie przyjął, że organy poprawnie oceniły charakter umów zawartych między spółką a T. K., świadczącym na jej rzecz określony rodzaj usługi. Tak bowiem należy ocenić podejmowane w ramach realizacji przedmiotowych umów przez T. K. działania polegające na pakowaniu karmy dla zwierząt w woreczki. Charakter pracy wykonywanej w ramach umów nie mógł być traktowany jako przedmiot umowy o dzieło, bowiem T. K. wykonywał powtarzalne, nieskomplikowane czynności związane z pakowaniem określonego towaru i to było podstawą rozliczenia między nim a spółką. Temu procesowi nie można przypisać cech i właściwości związanych z osobistymi predyspozycjami wykonawcy. Taki rodzaj pracy nie prowadzi do wyników, które miałyby cechy dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, zakwestionowane umowy była w istocie umowami o świadczenie usług. Zapakowanie bowiem danego towaru polega na starannym działaniu wykonawcy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 listopada 2016 r., II GSK 3341/15, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych; http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W konsekwencji, Sąd I instancji nie naruszył art. 627 k.c. w zw. z art. 353¹ k.c., jak również art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, skoro spornym umowom prawidłowo przypisano cechy umowy o świadczenie usług (nie zaś umowy o dzieło), co z kolei musiało skutkować objęciem T. K. ubezpieczeniem zdrowotnym, jako osobę wykonującą umowy o świadczenie usług.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postanowiono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.