Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II SA/Lu 115/20

Sądy administracyjne2020-11-19
Sygnatura
II SA/Lu 115/20
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie
Data orzeczenia
2020-11-19
Rodzaj
Wyrok WSA w Lublinie

Sędziowie

Bogusław WiśniewskiJerzy ParchomiukJoanna Cylc-Malec

Rozstrzygnięcie

Uchylono zaskarżoną decyzję

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec Sędziowie Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski Asesor sądowy Jerzy Parchomiuk (sprawozdawca) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu [...] listopada 2020 r. sprawy ze skargi S. W. na decyzję Wojewody z dnia [...] grudnia 2019 r., znak: [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Wojewody na rzecz S. W. kwotę [...] złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. UZASADNIENIE Zaskarżoną do sądu decyzją z [...] grudnia 2019 r., po rozpatrzeniu odwołania R. S. oraz S. W., Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Starosty [...] z [...] października 2019 r., w przedmiocie pozwolenia na budowę. Stan sprawy przedstawia się następująco: Decyzją z [...] października 2019 r., po rozpatrzeniu wniosku spółki [...] sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej także jako: Spółka lub inwestor), Starosta K. zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej, wraz z wewnętrzną linią zasilającą, zlokalizowanej na działce nr [...] w obrębie S. T.. Inwestycja dotyczy budowy wieży kratowej [...], której wysokość trzonu wynosi 60 m, a łączna wysokość nad poziom terenu wynosi 61,95 m. W ramach projektu przewiduje się instalację dziewięciu anten sektorowych o azymutach podanych w tabelach przedłożonych projektów. Wysokość zawieszenia to 59,10 m n.p.t. W odwołaniu od tej decyzji, wniesionym przez R. S. oraz S. W., podniesiono szereg zarzutów naruszenia przepisów postępowania (w szczególności: naruszenie zasad ogólnych postępowania, wadliwe ustalenia faktyczne, wadliwa ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego, brak odniesienia się do argumentów stron i do protestów mieszkańców okolicznych wsi, brak przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego celem oceny negatywnego oddziaływania przedsięwzięcia na życie i zdrowie mieszkańców, pominięcie właścicieli dwóch działek, którzy również powinni być stronami postępowania) oraz naruszenia przepisów prawa materialnego (rozporządzenia w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, Prawa budowlanego, Prawa ochrony środowiska, a także konstytucyjnych i konwencyjnych gwarancji prawa własności). W aspekcie materialnoprawnym zarzuty odwołania koncentrowały się na kwestiach wadliwego przyjęcia, że sporne przedsięwzięcie nie wymaga oceny oddziaływania na środowisko, wadliwej wykładni pojęcia miejsc dostępnych dla ludności, pominięcia kwestii niezgodności inwestycji z planem miejscowym. Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z [...] grudnia 2019 r., Wojewoda, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Uzasadniając rozstrzygnięcie organ odwoławczy stwierdził, że planowana inwestycja zaliczana jest do inwestycji celu publicznego. W ocenie organu brak było potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Z dołączonej do projektu budowlanego Kwalifikacji instalacji radiokomunikacyjnej wynika, że równoważna moc promieniowana izotropowo (EIRP) dla poszczególnych anten wynosi 5878,28 W, 6225,53 W oraz 2026,28 W. W świetle przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. z 2016 r. poz. 71; dalej: r.p.o.ś.), inwestycja nie zalicza się do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko ponieważ wyliczone wartości EIRP zawierają się w przedziale 5000–10000 W. Wyliczona wartość EIRP 5878,28 W oraz 6225,53 W powoduje konieczność sprawdzenia czy miejsca dostępne dla ludności znajdują się w odległości nie większej niż 300 m od środka elektrycznego, w osi głównej wiązki promieniowania tej anteny, a wyliczona wartość EIRP 2026,28 W powoduje konieczność sprawdzenia czy miejsca dostępne dla ludności znajdują się w odległości nie większej niż 150 m od środka elektrycznego, w osi głównej wiązki promieniowania tej anteny. Opierając się na rysunkach rzutów poziomych i pionowych osi głównych wiązek promieniowania dla poszczególnych anten sektorowych przedstawionych w projekcie budowlanym, organ stwierdził, że zarówno dla minimalnych pochyleń wiązek 0° jak i maksymalnych pochyleń wiązek 12° dla azymutów 70°, 190° i 310° brak jest występowania miejsc dostępnych dla ludności w odległości 300 m od środka elektrycznego anteny w osi głównej wiązki promieniowania danej anteny. W analizach uwzględniono występowanie obszaru strefy o gęstości mocy pola przekraczającej wartość 0,1 W/m2 (określoną jako dopuszczalna dla miejsc dostępnych dla ludności w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów Dz. U. z 2003 r. Nr 192 poz. 1883). Właściciele działek objętych tą analizą zostali uznani za strony postępowania. W związku z tym że odległość tych pól od poziomu terenu wynosi minimum 34 m nad poziom terenu, nie występują one w miejscach dostępnych dla ludności i nie powodują one ograniczenia możliwości zabudowy ww. działek. Wojewoda wskazał, że najbliższa sąsiadująca stacja bazowa będąca źródłem pól elekromagnetycznych znajduje się w odległości ok. 190 m i w związku z tym nie uwzględniono oddziaływania tej stacji przy określaniu obszaru oddziaływania przedmiotowej stacji bazowej, gdyż nie występuje sytuacja opisana w § 3 ust. 2 pkt 3 r.p.o.ś. (nie jest spełniona przesłanka, aby przedsięwzięcia tego samego rodzaju znajdowały się na terenie jednego zakładu lub obiektu, co prowadziłoby do konieczności sumowania parametrów charakteryzujących przedsięwzięcie). Zdaniem organu wyrażona w tym przepisie zasada sumowania nie może być stosowania do kryteriów kwalifikowania instalacji emitujących pola elektromagnetyczne, ponieważ kryteriów tych nie da się sumować, ani kumulować. Ponadto sumowanie mocy anten sektorowych, a także anten sektorowych i anten radiolinii, stałoby w oczywistej sprzeczności z treścią § 3 ust. 1 pkt 8 (a także § 2 ust. 1 pkt 7) r.p.o.ś. Zdaniem Wojewody, okoliczność potencjalnego obniżenia wartości nieruchomości na skutek realizacji inwestycji nie może stanowić przesłanki do odmowy wydania pozwolenia na budowę. Jeżeli lokalizacja inwestycji nie wykazuje sprzeczności z wymogami stawianymi przez przepisy prawa, to spowodowane nią ewentualne dolegliwości dla otoczenia czy naruszenie interesów ekonomicznych właściciela (użytkownika wieczystego) działki sąsiedniej nie mogą być uznane za uzasadniające odmowę wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. W aspekcie potencjalnego negatywnego wpływu urządzeń elektromagnetycznych na ludzkie zdrowie, Wojewoda stwierdził, że nie potwierdzają tego dostępne badania naukowe oparte na odpowiednio szerokich danych. Wojewoda wskazał również na znajdującą się w aktach sprawy decyzję Wójta Gminy K. z [...] czerwca 2019 r., umarzającą postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizacje przedsięwzięcia polegającego na budowie spornej stacji bazowej, jako bezprzedmiotowego wobec faktu, że przedmiotowe przedsięwzięcie nie wymaga wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację. W kwestii zgodności lokalizacji inwestycji z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Wojewoda stwierdził, że w świetle przepisów ustawy z dnia 7 maja 2010 r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych Dz. U. z 2019 r. poz. 2410, ze zm.), przeznaczenie terenu m.in. na cele rolnicze nie jest sprzeczne z lokalizacją inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej, a przeznaczenie terenu na cele zabudowy siedliskowej nie jest sprzeczne z lokalizacją infrastruktury telekomunikacyjnej o nieznacznym oddziaływaniu. Sumaryczne promieniowanie emitowane przez stację bazową wzdłuż osi głównych anten sektorowych przy maksymalnym ich pochyleniu, osiąga wartość graniczną gęstości mocy 0,1 W/m2 na wysokości 34 m n.p.t. w odległości 103,95 m od środka elektrycznego, co nie wpływa na możliwość eksploatacji działek sąsiednich zgodnie z ich aktualnym przeznaczeniem, tj. jako grunty orne bądź grunty przeznaczone pod zabudowę zagrodową o maksymalnej dopuszczalnej wysokości 9 m w kalenicy dachu, zgodnie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy K.. Wojewoda uznał za prawidłowe ustalenie kręgu stron postępowania. Wskazane przez odwołujących się działki położone są poza obszarem objętym możliwością występowania natężenia promieniowania przekraczającego wartość graniczną 0,1 W/m2, w związku z czym ich właściciele nie zostali uznani za strony w toczącym się postępowaniu. Na powyższą decyzję Wojewody skargę do sądu administracyjnego wnieśli R. S. i S. W., zarzucając naruszenie przepisów postępowania mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: I.1) art. 7, art. 15 oraz art. 77 k.p.a., poprzez brak odniesienia się przez organ drugiej instancji do wszystkich zarzutów stawianych w odwołaniu, a w szczególności do zarzutu naruszenia art. 28 k.p.a. a także poprzez brak odniesienia się przez Wojewodę do wszystkich zarzutów i wniosków składanych w toku prowadzonego postępowania składanych przez mieszkańców okolicznych wsi, co doprowadziło do braku dokładnego rozpatrzenia całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie; I.2) art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez brak pogłębienia zaufania obywateli do organów administracji publicznej i dowolność w wydaniu decyzji poprzez niedostateczne i niepełne uzasadnienie oraz brak właściwej oceny zebranych w sprawie dowodów, co doprowadziło do niewłaściwego rozstrzygnięcia sprawy; brak rozpatrzenia i oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w tym sprzeciwów i protestów składanych przez mieszkańców okolicznych wsi; I.3) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 138 § 2 k.p.a., poprzez zaniechanie przez organ uchylenia decyzji organu I instancji w sytuacji, gdy zachodziły przesłanki do jej uchylenia gdyż decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania; I.4) art. 6, art. 7, art. 75, art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. w związku z art. 84 k.p.a. w zw. z art. 136 k.p.a., poprzez przyjęcie w sposób jednostronny wyjaśnień inwestora za własne stanowisko oraz nie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w zakresie oceny negatywnego oddziaływania na zdrowie i życie mieszkańców emitowanego pola elektromagnetycznego przez planowaną do wybudowania wieżę oraz wpływu na życie i zdrowie mieszkańców już wybudowanej wieży z antenami w odległości około 100-150 m od wieży planowanej do wybudowania, brak analizy całości materiału dowodowego zebranego w sprawie, co skutkowało nieprawidłowym ustaleniem obszaru oddziaływania inwestycji; I.5) art. 28 k.p.a. i art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2020 r., poz. 1333, ze zm.; dalej jako: P.b.) poprzez pominiecie właścicieli działek o nr [...] oraz działki o nr [...] położonych w miejscowości K., będących w bezpośrednim sąsiedztwie działki o nr [...] położonej w S. T. , na której jest planowana do wybudowania wieża stacji bazowej telefonii komórkowej, jako strony postępowania dotyczącego pozwolenia na budowę, jak również nie informowanie ich o rozstrzygnięciach w prowadzonym postępowaniu, dotyczącym inwestycji, która oddziałuje na ich nieruchomości i skutkuje ograniczeniem w zagospodarowaniu sąsiednich działek i w konsekwencji odmówienie im prawa do obrony swoich interesów. Ponadto skarżący zarzucili naruszenie przepisów prawa materialnego, mające wpływ na wynik sprawy poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj.: II.1) § 4 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych uwarunkowań związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięcia do sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko z dnia 9 lipca 2004 r. (Dz. U. z 2004 r., Nr 257, poz. 2573), poprzez jego pominięcie i nieuwzględnienie kumulacji pola elektromagnetycznego zachodzącej pomiędzy poszczególnymi obiektami mogącymi emitować takie promieniowanie. II.2) art. 124 ust. 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2020 r., poz. 1219, ze zm.), przez jego błędną wykładnię polegającą na uwzględnieniu w skarżonej decyzji tylko zabudowy istniejącej w chwili obecnej, II.3) art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b. w zw. z art. 140, 143 i 144 k.c. w zw. z art. 21 Konstytucji RP w zw. z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, poprzez nieustalenie, jakie ograniczenia w zakresie maksymalnej dopuszczalnej wysokości zabudowy wymusi zrealizowanie omawianego przedsięwzięcia oraz brak faktycznego ustalenia, na jakiej wysokości będzie występowało ponadnormatywne oddziaływanie stacji na terenach, do których użytkowania inwestor nie posiada tytułu prawnego. W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wnieśli o uchylenie decyzji wydanych przez organy obydwu instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Postanowieniem z [...] kwietnia 2020 r. Sąd odrzucił skargę R. S., ze względu na nieuiszczenie wpisu. Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 374, ze zm.), gdyż rozpoznanie sprawy było konieczne, z uwagi na istniejącą sytuację epidemiczną przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących (ze względu na liczbę stron postępowania), i nie było możliwości przeprowadzenia rozprawy z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zaskarżona decyzja Wojewody z [...] grudnia 2019 r. została wydana z naruszeniem prawa skutkującym koniecznością jej uchylenia. Częściowo zasadne są w ocenie Sądu zarzuty naruszenia przepisów postępowania oraz naruszenia przepisów prawa materialnego w zakresie odnoszącym się do kwestii oceny obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Zarzuty te układają się w następujący tok argumentacji, charakterystyczny zresztą dla wielu podobnych spraw: organy nie dokonały prawidłowej oceny planowanej inwestycji pod kątem negatywnego oddziaływania na środowisko, oparły się bezkrytycznie na dokumentacji przedstawionej przez inwestora (w tym zwłaszcza "Kwalifikacji instalacji radiokomunikacyjnej"), nie dokonując jej wnikliwej oceny, wadliwie zinterpretowały przepisy rozporządzenia w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, co w efekcie doprowadziło do błędnego wniosku, że planowana inwestycja nie stanowi przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco lub zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, a zatem nie jest konieczne przeprowadzenie stosownego postępowania i uzyskanie przez inwestora decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jak wynika z art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b., obowiązkiem organu administracji architektoniczno-budowlanej w toku postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę jest m.in. weryfikacja zgodności projektu budowlanego z wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, lub dokonano zgłoszenia (Dz. U. z 2020 r., poz. 283, ze zm.; dalej jako: u.u.i.ś.). Weryfikacja wymagań ochrony środowiska obejmuje również ustalenie, czy dla wnioskowanej inwestycji istnieje prawny obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. W rozpoznawanej sprawie kwestią kluczową dla sporu stała się interpretacja i zastosowanie § 2 ust. 1 pkt 7 i § 3 ust. 1 pkt 8 rozporządzenia w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko z 9 listopada 2010 r. (na marginesie należy odnotować, że w dacie wydania decyzji przez organ I instancji obowiązywało już – od 11 października 2019 r. – nowe rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 września 2019 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko; Dz. U. z 2019 r., poz. 1839; jednakże z uwagi na przepisy przejściowe – § 4 – w rozpoznawanej sprawie miały zastosowanie przepisy rozporządzenia z 2010 r. – wniosek o pozwolenie na budowę złożono w lipcu 2019 r.; z kolei w skardze formułując zarzuty skarżący błędnie powołuje się na przepisy nieobowiązującego już rozporządzenia z 2004 r.). W przypadku tego rodzaju inwestycji, jak w rozpoznawanej sprawie, kwalifikację prawną jako przedsięwzięcia mogącego zawsze lub mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko determinują dwa czynniki: równoważna moc promieniowana izotropowo (określana pochodzącym z języka angielskiego skrótowcem: EIRP) oraz odległość od miejsc dostępnych dla ludności. Określona dość precyzyjnie przez prawodawcę wypadkowa mocy i odległości stanowi kryterium decydujące o tym, czy jest to przedsięwzięcie zawsze albo potencjalnie znacząco oddziałujące na środowisko, czy też nie wywołujące takich skutków, a w konsekwencji zwolnione z obowiązku przeprowadzenia tzw. oceny środowiskowej. W kwestii interpretacji pojęcia "miejsc dostępnych dla ludzi", użytego w przywołanych przepisach rozporządzenia, ale nie zdefiniowanego samym rozporządzeniu, orzecznictwo odwołuje się do definicji "miejsc dostępnych dla ludności" zawartej w art. 124 ust. 2 P.o.ś. Zgodnie z tym przepisem, w brzmieniu miarodajnym dla oceny stanu prawnego sprawy, przez miejsca dostępne dla ludności rozumie się wszelkie miejsca, z wyjątkiem miejsc, do których dostęp ludności jest zabroniony lub niemożliwy bez użycia sprzętu technicznego, ustalane według istniejącego stanu zagospodarowania i zabudowy nieruchomości. W rozpoznawanej sprawie organy obydwu instancji powołały się na ustalenia udokumentowane w sporządzonej na zlecenie inwestora "Kwalifikacji instalacji". Analizy zawarte w tym dokumencie doprowadziły do wniosku, że planowana inwestycja, z uwagi na moc instalacji oraz odległość od miejsc dostępnych dla ludzi, nie mieści się w żadnym ze wskazanych przez prawodawcę przedziałów pozwalających na zakwalifikowanie jako przedsięwzięcia mogącego znacząco (zawsze albo potencjalnie) oddziaływać na środowisko. Kluczowym elementem sporu jest sposób obliczenia mocy promieniowania. Z lektury "Kwalifikacji instalacji" wynika jednoznacznie, że osoba sporządzająca ten dokument dokonała obliczeń w odniesieniu do każdej anteny sektorowej z osobna, uznając, że obliczenia mocy dla jednej anteny nie mają wpływu na wynik kwalifikacji pozostałych anten (s. 5; k. 90 projektu budowlanego). Takie stanowisko zaakceptowały organy obydwu instancji. Skarżący kwestionuje to stanowisko, wywodząc, że w przypadku tego rodzaju inwestycji należy dokonać sumowania mocy emitowanej przez wszystkie anteny. Twierdzenia te opiera na treści § 3 ust. 2 pkt 3 r.p.o.ś., w świetle którego do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko zalicza się również przedsięwzięcia nieosiągające progów określonych w ust. 1, jeżeli po zsumowaniu parametrów charakteryzujących przedsięwzięcie z parametrami planowanego, realizowanego lub zrealizowanego przedsięwzięcia tego samego rodzaju znajdującego się na terenie jednego zakładu lub obiektu osiągną progi określone w ust. 1; przy czym przez planowane przedsięwzięcie rozumie się w tym przypadku przedsięwzięcie, w stosunku do którego zostało wszczęte postępowanie w sprawie wydania jednej z decyzji, o których mowa w art. 72 ust. 1 [u.u.i.ś.], lub dokonano zgłoszenia, o którym mowa w art. 72 ust. 1a tej ustawy. Pogląd do którego odwołuje się skarżący jest obecnie dominujący w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, co nie oznacza jednak, że jest bezkrytycznie przyjmowany. Podstawowym problemem jest fakt, że sam prawodawca w treści § 2 ust. 1 pkt 7 in fine i § 3 ust. 1 pkt 8 in fine wyraźnie wskazał, że równoważną moc promieniowaną izotropowo wyznacza się dla pojedynczej anteny także w przypadku, gdy na terenie tego samego zakładu lub obiektu znajduje się realizowana lub zrealizowana inna instalacja radiokomunikacyjna, radionawigacyjna lub radiolokacyjna. Ponadto, § 3 ust. 3 r.p.o.ś. odnosi się do całego katalogu przedsięwzięć wymienionych w ust. 1, w którym o kwalifikacji danego przedsięwzięcia jako mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko decydują bardzo różne czynniki, z których część może podlegać dość prostemu sumowaniu, część jednak nie do końca poddaje się takim prostym działaniom arytmetycznym. Jeżeli istotnym czynnikiem jest moc promieniowana izotropowo, to powstaje otwarte pytanie, czy ocena oddziaływania przedsięwzięcia powinna zależeć od prostego zsumowania mocy poszczególnych anten, czy też – biorąc pod uwagę kluczowy problem potencjalnego nakładania wiązek promieniowania, nie należałoby jednak zastosować bardziej złożonych obliczeń, uwzględniających znacznie więcej czynników. Na zastosowanie takich bardziej złożonych metod nie pozwala jednak treść § 3 ust. 2 pkt 3 r.p.o.ś., który odwołuje się do prostego zsumowania parametrów charakteryzujących przedsięwzięcie. Te dylematy każą podchodzić dość ostrożnie do poglądu dominującego w orzecznictwie. W dalszej kolejności należy zwrócić uwagę na kluczową motywację wskazywaną we wspomnianej dominującej linii orzeczniczej. Wedle tego poglądu, konieczne jest ustalenie, w jaki sposób cała inwestycja (a nie poszczególne anteny) wpłynie na środowisko. W celu ustalenia zasięgu pola elektromagnetycznego, konieczne jest wyjaśnienie, czy moc anten planowanych do zainstalowania w ramach tego samego przedsięwzięcia nie kumuluje się wzajemnie. Nie można bowiem wykluczyć, że ewentualne nakładanie lub nachodzenie się wiązek spowoduje, iż moc promieniowania znacznie przekroczy wielkości dopuszczalne. Odmienna interpretacja § 3 ust. 1 pkt 8 rozporządzenia prowadziłaby do możliwości obejścia prawa przez potencjalnych inwestorów, co z pewnością nie było intencją ustawodawcy. Przyjęcie bowiem, że dla ustalenia czy przedsięwzięcie oddziałuje potencjalnie znacząco na środowisko niezbędne jest ustalenie mocy promieniowania jedynie pojedynczej anteny może doprowadzić do planowania takich przedsięwzięć, które składać się będą z kilku, a nawet kilkunastu anten, których każda posiadać będzie moc promieniowania niewpływającą ujemnie na środowisko, zaś po przecięciu z inną co najmniej na linii nakładania się lub przecinania stworzy moc znacznie przekraczającą wartości dopuszczalne (por. przykładowo wyroki NSA z 15 lutego 2018 r., II OSK 1847/17; z 28 lutego 2018 r., II OSK 243/18; z 3 lipca 2018 r. II OSK 1570/18; z 11 lipca 2018 r., II OSK 907/18; z 12 grudnia 2019 r., II OSK 271/18; z 14 października 2020 r., II OSK 2263/20). Sąd wydaje wyrok zawsze w konkretnej sprawie i musi się kierować swoją indywidualną oceną, mieszczącą się w granicach niezawisłości sędziowskiej. Z drugiej strony musi brać pod uwagę również wartość jednolitości orzecznictwa, fundamentalną z punktu widzenia bezpieczeństwa prawnego. Sąd musi zatem pogodzić konieczność indywidualnej oceny sprawy z koniecznością poszanowania poglądów wyrażonych w podobnych sprawach przez inne składy orzekające, zwłaszcza jeśli poglądy te przybierają postać dość jednolitej linii orzeczniczej. Kierując się tymi dyrektywami, Sąd doszedł do przekonania, że w rozpoznawanej sprawie podążenie drogą argumentacji dominującej w orzecznictwie prowadzi do wniosku, że "Kwalifikacja instalacji" jest obarczona błędami, których nie dostrzegły organy administracji architektoniczno-budowlanej. W pierwszej kolejności trzeba rozważyć, jak powinno się prawidłowo rozumieć zasadę sumowania, wynikającą z § 3 ust. 2 pkt 3 r.p.o.ś., odnoszoną do analiz tego samego przedsięwzięcia. Z przytoczonych wcześniej wypowiedzi orzecznictwa wynika jednoznacznie, że kluczowa jest kwestia potencjalnego kumulowania oddziaływania, a źródłem tej kumulacji jest nakładanie się wiązek promieniowania. W związku z tym, w przypadku, kiedy mamy do czynienia z rozwiązaniem technicznym, w którym anteny sektorowe są montowane zbiorczo, ale na trzech różnych azymutach, w ocenie Sądu zasadę sumowania należy odnosić wyłącznie do anten umiejscowionych na tym samym azymucie. Tylko w takim przypadku w grę wchodzi potencjalne nakładanie się wiązek i kumulowanie mocy promieniowania. Odnosząc ten pogląd do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy należy zauważyć, że po zastosowaniu zasady sumowania w ten sposób moc EIRP dla trzech anten umiejscowionych na tym samym azymucie wyniosłaby 14.129 W (z pewnymi zaokrągleniami, nie mającymi znaczenia dla ostatecznych wyników kalkulacji i kwalifikacji przedsięwzięcia). Oznaczałoby to konieczność przeprowadzenia analiz z uwzględnieniem miejsc dostępnych dla ludności w obszarze 200 m od środka elektrycznego, w osi głównej wiązki promieniowania anten, dla oceny, czy jest to przedsięwzięcie zawsze znacząco oddziałujące na środowisko (§ 2 ust. 1 pkt 7 lit. c) r.p.o.ś.) oraz w obszarze od 200 do 300 m od środka elektrycznego, w osi głównej wiązki promieniowania anten, dla oceny, czy jest to przedsięwzięcie zawsze znacząco oddziałujące na środowisko (§ 3 ust. 1 pkt 8 lit. g r.p.o.ś.). Należy zwrócić uwagę, że w "Kwalifikacji instalacji" przeprowadzono tego rodzaju analizy, obejmujące obszar na odległościach do 200 m od środka elektrycznego (dla pojedynczych anten o mocy EIRP przekraczających 5000 W) oraz do 150 m od środka elektrycznego (dla pojedynczych anten o mocy EIRP przekraczających 2000 W; zob. s. 8 Kwalifikacji, k. 93; rys. 2-4, obrazujące rzuty pionowe osi głównych promieniowania dla poszczególnych anten sektorowych na trzech poszczególnych azymutach; k. 100-102 projektu; rysunki obrazujące przewidywane rozkłady pól elektromagnetycznych o wartościach wyższych niż dopuszczalne na poszczególnych azymutach, k. 167-169 projektu). W analizach uwzględniono przewidywalny rozkład pól elektromagnetycznych o wartościach przekraczających dopuszczalną wartość gęstości mocy pola tj. 0,1 W/m2 (w tym zakresie prawidłowo oparto się na treści pkt 7 załącznika nr 2 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów, Dz. U. z 2003 r., nr 192, poz. 1883, ze zm.; należy odnotować jedynie na marginesie, że już po wydaniu zaskarżonej decyzji zostało wydane nowe rozporządzenia – z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku (Dz. U. z 2019 r., poz. 2448), które podniosło progi dopuszczalnej gęstości mocy pola do poziomu od 2 do 10 W/m2, w zależności od zakresu częstotliwości pola elektromagnetycznego). Należy podkreślić, że osoba opracowująca kwalifikację dokonała ustaleń odnoszących się do mocy ustalonej wyłącznie dla jednej anteny, co jest niezgodne z dominującym stanowiskiem sądów administracyjnych w kwestii wykładni przepisów rozporządzenia. Jest to usprawiedliwione o tyle, że osoba sporządzająca kwalifikację musi posiadać odpowiednie wykształcenie techniczne i niekoniecznie musi być w stanie dostrzec rozbieżności w orzecznictwie sądowym i konieczność zastosowania bardziej złożonych metod wykładni poza wykładnią językową przepisów, w oparciu o które sporządza kwalifikację. Istotniejsze jest jednak to, że tego rodzaju błędy są dość łatwe do skorygowania. Organ administracji architektoniczno-budowlanej, który wydaje decyzję w przedmiocie pozwolenia na budowę z założenia musi dysponować nie tylko pewną wiedzą techniczną, umożliwiającą dokonanie weryfikacji kwalifikacji, ale przede wszystkim umiejętnością stosowania prawa i znajomością aktualnego orzecznictwa sądowego w tego typu sprawach. W związku z tym to organ powinien dostrzec błąd osoby sporządzającej kwalifikację, wynikający nie z niepoprawnych obliczeń, ale z wadliwej wykładni obowiązujących przepisów. Konsekwencją powinno być wezwanie inwestora do uzupełnienia kwalifikacji o obliczenia poczynione zgodnie z prawidłową wykładnią przepisów, stanowiących ich normatywną podstawę. Kwestią kluczową dla rozstrzygnięcia sprawy jest ewidentna rozbieżność stwierdzeń zawartych w zaskarżonej decyzji oraz w kwalifikacji. Jak wskazano wyżej, w tej ostatniej dokonano oceny, czy miejsca dostępne dla ludności występują w odległości do 150 m od środka elektrycznego (dla pojedynczych anten o mocy EIRP 2026 W) oraz w odległości do 200 m od środka elektrycznego (dla pojedynczych anten o mocach EIRP 5878 i 6225 W). Z kolei w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Wojewoda wywodzi, że "Wyliczona wartość EIRP 5878,28 W oraz EIRP 6225,53 W powoduje konieczność sprawdzenia czy miejsca dostępne dla ludności znajdują się w odległości nie większej niż 300 m od środka elektrycznego, w osi głównej wiązki promieniowania tej anteny, a wyliczona wartość EIRP 2026,28 W powoduje konieczność sprawdzenia czy miejsca dostępne dla ludności znajdują się w odległości nie większej niż 150 m od środka elektrycznego, w osi głównej wiązki promieniowania tej anteny". W dalszym wywodzie organ odwoławczy stwierdza, że "(...) ustalenia oparto na rysunkach rzutów poziomych i pionowych osi głównych wiązek promieniowania dla poszczególnych anten sektorowych przedstawionych w projekcie. Zarówno dla minimalnych pochyleń wiązek 0° jak i maksymalnych pochyleń wiązek 12° dla azymutów 70°, 190° i 310° brak jest występowania miejsc dostępnych dla ludności w odległości 300 m od środka elektrycznego anteny w osi głównej wiązki promieniowania danej anteny". Wywody organu są z jednej strony sprzeczne z przyjętą przezeń interpretacją przepisów rozporządzenia. Wojewoda oparł się na stanowisku, że należy dokonywać ocen w odniesieniu do pojedynczych anten, co nota bene pozostaje w sprzeczności z dominującym poglądem orzecznictwa, o czym była mowa wyżej. Jeżeli jednak Wojewoda zajął takie stanowisko (wykluczające sumowanie mocy anten), to należało konsekwentnie zastosować analizy w odległościach do 150 i do 200 m, tak jak to przyjęto w Kwalifikacji. Tymczasem Wojewoda wskazuje na odległość do 300 m, które to kryterium znajdzie zastosowanie dopiero przy mocy promieniowania powyżej 10000 W, a taką wartość osiąga się w rozpoznawanej sprawie dopiero po zsumowaniu mocy pojedynczych anten umiejscowionych na tym samym azymucie. Z drugiej strony argumentacja organu jest sprzeczna z treścią "Kwalifikacji", w której, jak wyżej wskazano, odniesiono się do odległości 150 i 200 m. Otwarte i niewyjaśnione pozostaje pytanie, skąd w uzasadnieniu decyzji Wojewody pojawiła się odległość 300 m. Organ nie mógł oprzeć się na "Kwalifikacji", gdyż takich ocen nie dokonano w tym dokumencie. Nic w uzasadnieniu nie wskazuje, aby Wojewoda dokonał ocen samodzielnych. Taka rozbieżność jest zbyt istotna, aby uznać ją za nie mającą wpływu na treść rozstrzygnięcia. Jest to tym bardziej istotne, że kierując się wykładnią § 3 rozporządzenia dominującą w orzecznictwie, trzeba dokonać sumowania mocy anten na jednym azymucie i przy tak zsumowanej mocy, trzeba następnie dokonać weryfikacji, czy miejsca dostępne dla ludności znajdują się w odległości mniejszej niż 300 m (§ 3 ust. 1 pkt 8 lit. g r.p.o.ś.). Uchybienie Wojewody musi być zakwalifikowane jako naruszenie przepisów postępowania, w szczególności zasad prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) i swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), gdyż organ wadliwie ocenił kluczowe elementy materiału dowodowego i nie wyjaśnił istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych (nie dokonał prawidłowej weryfikacji "Kwalifikacji", nie dokonał analiz występowania miejsc dostępnych dla ludności w odniesieniu do wymaganych odległości od środka elektrycznego anteny), ponadto sporządził uzasadnienie obarczone w tym zakresie istotną wadą (Wojewoda nie wyjaśnił rozbieżności pomiędzy przyjętą przez niego, skądinąd wadliwą, interpretacją § 3 r.p.o.ś. a przyjętymi wartościami odległości od środka elektrycznego anteny oraz rozbieżności pomiędzy stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu decyzji i w "Kwalifikacji"). Ponadto, biorąc konieczność kierowania się dominującą linią orzeczniczą (z uwagi na konieczność respektowania wartości jednolitości orzecznictwa i zasadę bezpieczeństwa prawnego), trzeba również stwierdzić, że Wojewoda naruszył przepisy prawa materialnego, tj. przepisy prawa materialnego, tj. § 2 ust. 1 pkt 7 i § 3 ust. 1 pkt 8 r.p.o.ś.), przyjmując wadliwą interpretację tych przepisów, błędnie zakładając – wbrew stanowisku orzecznictwa, że równoważną moc promieniowania (EIRP) wyznacza się wyłącznie dla pojedynczych anten. Uchybienia te muszą skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.). Konieczne jest dokonanie ponownej analizy w zakresie kwestii oceny obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, z uwzględnieniem dominującego w orzecznictwie stanowiska w kwestii wykładni ww. przepisów rozporządzenia, co wymaga odniesienia ocen występowania miejsc dostępnych dla ludności do innych odległości niż przyjęto w "Kwalifikacji". Celowe może okazać się wezwanie inwestora do uzupełnienia "Kwalifikacji" o takie analizy. Na marginesie jedynie można zauważyć, że wspomniane wyżej, znajdujące się w aktach administracyjnych rysunki obrazujące przewidywane rozkłady pól elektromagnetycznych o wartościach wyższych niż dopuszczalne na poszczególnych azymutach (k. 167-169 projektu) mogą stanowić istotną wskazówkę dla organu. Tym niemniej jednak rolą sądu administracyjnego jest kontrola zaskarżonej decyzji, dlatego sąd nie może w zastępstwie organu dokonywać ustaleń w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy, w sytuacji, gdy organ takich ustaleń (w wymaganym zakresie) nie dokonał. W ocenie Sądu, choć analogiczne błędy należy przypisać również rozstrzygnięciu organu I instancji, to zakres ustaleń faktycznych wymagających uzupełnienia jest relatywnie niewielki, wystarczające będzie podjęcie w tym zakresie czynności przez organ odwoławczy, który wszakże jest zobowiązany do merytorycznego rozpoznania sprawy w pełnym zakresie, a nie wyłącznie do kontroli decyzji organu I instancji. W konsekwencji zdaniem Sądu nie było potrzeby stosowania art. 135 p.p.s.a., do prawidłowego końcowego załatwienia sprawy wystarczające było uchylenie decyzji wydanej przez organ II instancji. Zarzut naruszenia art. 28 k.p.a. poprzez nieuznanie za strony postępowania administracyjnego właścicieli działek nr [...] i nr [...], jest o tyle chybiony, że podnosi go zupełnie inna osoba, niż ta, którą miałyby dotknąć skutki tego uchybienia (skarżący, a nie właściciele wskazanych działek). W orzecznictwie utrwalony jest już pogląd, że ze względu na treść art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. oraz art. 10 k.p.a., określającego zasadę czynnego udziału strony w postępowaniu, tylko podmiot, który uznaje, że bez swojej winy nie brał udziału w postępowaniu (co powoduje zaistnienie przesłanki wznowieniowej z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.), jest uprawniony do podnoszenia tego zarzutu. Inne podmioty nie mogą się skutecznie na tę okoliczność powoływać. Zatem tylko od woli strony, która została pominięta w postępowaniu zależy, czy skorzysta z prawa do żądania wznowienia, ewentualnie podniesienia zarzutu zaistnienia przesłanki wznowieniowej w skardze wniesionej do sądu administracyjnego. Inne podmioty nie mają prawa do zastępowania uprawnionej strony i korzystania z zarzutu wystąpienia podstaw do wznowienia, powołując się na to, że nie wszystkie podmioty, które powinny brać udział w postępowaniu, zostały do udziału w nim dopuszczone (por. przykładowo wyroki NSA: z 26 stycznia 2009 r., II OSK 51/08; z 26 maja 2009 r., II OSK 832/08; z 26 stycznia 2009 r., II OSK 51/08; z 18 maja 2010 r., II OSK 796/09; z 7 sierpnia 2013 r., II OSK 760/12). Niezasadny jest argument braku odniesienia się do wszystkich argumentów podnoszonych przez strony w toku postępowania. Lektura uzasadnienia decyzji Wojewody wskazuje, że organ odniósł się do tych argumentów, choć można dyskutować nad tym, czy była to argumentacja wyczerpująca. Część argumentów organu była błędna, co skutkowało uchyleniem decyzji z podanych wyżej przyczyn. Kwestia sprzeciwu mieszkańców okolicznych wsi nie stanowi okoliczności mającej wpływ na wynik sprawy. Okolicznością powszechnie wiadomą jest niechęć mieszkańców wobec realizacji tego rodzaju inwestycji, niekiedy przybierająca postać nawet sformalizowaną – petycji, skarg, itp. Opór społeczny wobec inwestycji, nie powiązany z naruszeniem konkretnych, indywidualnych uprawnień gwarantowanych prawem, nie jest przesłanką wydania decyzji odmownej w sprawie pozwolenia na budowę przy tego rodzaju inwestycji. Trzeba przy tym pamiętać, że organ musi brać pod uwagę całe spektrum ewentualnych spornych interesów – w tym interes inwestora, ale także interes publiczny wyrażający się w konieczności rozwoju sieci telekomunikacyjnej. Wypada przypomnieć, że jest to inwestycja celu publicznego, choć realizowana przez podmiot prywatny (art. 6 pkt 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami; Dz. U. z 2020 r., poz. 1990, ze zm.). Zarzut naruszenia art. 84 k.p.a. jest chybiony z tego względu, że orzekając w sprawach pozwolenia na budowę organy administracji architektoniczno-budowlanej bazują na załączonych do projektu budowlanego dokumentach i ekspertyzach opracowanych (na zlecenie inwestora) przez osoby, które muszą legitymować się odpowiednimi uprawnieniami zawodowymi, zaś nabycie tych uprawnień jest uzależnione m.in. od posiadania odpowiedniej wiedzy specjalistycznej. Osoby sporządzające tego rodzaju ekspertyzy ponoszą odpowiedzialność za ich prawidłowość. Z tego względu, choć rolą organu jest oczywiście ocena zgodności projektu z wymaganiami ochrony środowiska oraz kompletności projektu, to nie sposób przyjąć, że w każdej tego rodzaju sprawie zachodzi konieczność powoływania biegłego celem weryfikacji analiz zawartych w ekspertyzach dołączonych do projektu, sporządzonych przecież przez osoby dysponujące odpowiednią wiedzą specjalistyczną. Aby zarzut braku powołania biegłego był skuteczny (mógł prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji), musi opierać się na wskazaniu konkretnych błędów w dokumentacji projektowej, których to błędów nie da się zweryfikować bez zasięgnięcia opinii biegłego. Taka sytuacja nie ma miejsca w rozpoznawanej sprawie. Pewne uchybienia zawarte w "Kwalifikacji" wynikały z przyjęcia niewłaściwej interpretacji § 3 r.p.o.ś., a nie z braków w zakresie wiedzy specjalistycznej. Zarzut naruszenia art. 79 k.p.a., statuującego prawo strony do udziału w czynnościach dowodowych organu w postaci przesłuchania świadka, biegłych czy w postaci oględzin jest niezrozumiały, gdyż takich dowodów w rozpoznawanej sprawie nie przeprowadzono, nie sposób zatem racjonalnie twierdzić, że skarżący był pozbawiony możliwości aktywnego udziału w takich czynnościach dowodowych. Zarzut nieuwzględnienia faktu, że w pobliżu planowanej inwestycji, objętej zaskarżoną decyzja, znajduje się inna podobna inwestycja nie jest zasadny. Należy tu odnotować pewną rozbieżność pomiędzy twierdzeniami skarżących, którzy wskazują, że odległość pomiędzy istniejącym i planowanym przedsięwzięciem wynosi ok. 100-150 m, oraz treścią uzasadnienia decyzji Wojewody, który wskazuje na odległość ok. 190 m (s. 6 uzasadnienia decyzji). Rozbieżność ta nie ma znaczenia w rozpoznawanej sprawie. Problem ten rozstrzyga przywoływany już wyżej § 3 ust. 2 pkt 3 r.p.o.ś., zgodnie z którym, do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko zalicza się również przedsięwzięcia nieosiągające progów określonych w ust. 1, jeżeli po zsumowaniu parametrów charakteryzujących przedsięwzięcie z parametrami planowanego, realizowanego lub zrealizowanego przedsięwzięcia tego samego rodzaju znajdującego się na terenie jednego zakładu lub obiektu osiągną progi określone w ust. 1; przy czym przez planowane przedsięwzięcie rozumie się w tym przypadku przedsięwzięcie, w stosunku do którego zostało wszczęte postępowanie w sprawie wydania jednej z decyzji, o których mowa w art. 72 ust. 1 u.u.i.ś., lub dokonano zgłoszenia, o którym mowa w art. 72 ust. 1a tej ustawy. Ponieważ istniejąca już antena nie jest przedsięwzięciem znajdującego się na terenie jednego zakładu lub obiektu z planowaną inwestycją, wynikająca z tego przepisu zasada sumowania nie miała zastosowania w tym aspekcie sprawy (por. podobnie: wyrok NSA z 17 listopada 2015 r., II OSK 624/14; wyrok WSA we Wrocławiu z 20 kwietnia 2016 r., II SA/Wr 767/15). Zarzut naruszenia art. 124 ust. 2 P.o.ś. jest chybiony przede wszystkim z tego względu, że wbrew twierdzeniom skarżącego, organy obydwu instancji w swoich ocenach w perspektywie ustalenia położenia miejsc dostępnych dla ludności w obszarze, gdzie mogą wystąpić przekroczenia dopuszczalnego poziomu pól elektromagnetycznych, wzięły pod uwagę zarówno zagospodarowanie istniejące, jak i potencjalnie dopuszczalne prawnie, zgodnie z ustaleniami obowiązującego dla tego terenu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Z niespornych ustaleń wynika, że obszar inwestycji znajduje się na terenie oznaczonym w planie symbolem RP – uprawy polowe, zaś działki pozostające w obszarze potencjalnego oddziaływania na terenach oznaczonych jako RP lub MR – zabudowa zagrodowa. Wysokość dopuszczalnej zabudowy zagrodowej nie może przekraczać 9 m w kalenicy dachu. Skoro organ powołał się w uzasadnieniu na te ustalenia, odnosząc je do miejsc (odległości i wysokości), w których promieniowane elektromagnetyczne spornej instalacji osiąga graniczne wartości dopuszczalne prawem (s. 8 uzasadnienia), nie sposób zgodzić się z zarzutem pominięcia w analizach potencjalnej przyszłej, dopuszczalnej prawnie zabudowy działek sąsiednich. Ponadto trzeba zauważyć, że zaskarżona decyzja Wojewody została wydana [...] grudnia 2019 r., w tym czasie obowiązywało już nowe brzmienie art. 124 ust. 2 P.o.ś. (nadane przez art. 8 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2019 poz. 1815; obowiązujące od 25 października 2019 r.). Zgodnie z analizowanym przepisem w aktualnym brzmieniu, przez miejsca dostępne dla ludności rozumie się wszelkie miejsca, z wyjątkiem miejsc, do których dostęp ludności jest zabroniony lub niemożliwy bez użycia sprzętu technicznego, ustalane według istniejącego stanu zagospodarowania i zabudowy nieruchomości. Przepis wskazuje jednoznacznie na stan istniejący, a nie przyszły. Należy w tym miejscu odnotować, że ze względu na brak przepisu przejściowego nakazującego do spraw wszczętych przed tą datą stosowanie przepisów dotychczasowych, nowe brzmienie znajduje zastosowanie do oceny decyzji Wojewody. Zarzuty naruszenia art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b. (nakaz poszanowania, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich) oraz konstytucyjnych i konwencyjnych gwarancji prawa własności również należy uznać za niezasadne. Jak już wyżej wskazano, wydając decyzję w przedmiocie pozwolenia na budowę, organ administracji architektoniczno-budowlanej musi uwzględniać całe spektrum spornych interesów – w tym interes inwestora, interesy właścicieli (użytkowników wieczystych, zarządców) nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu (art. 28 ust. 2 P.b.), ale także interes publiczny wyrażający się w konieczności rozwoju sieci telekomunikacyjnej. Wolą ustawodawcy jest wspieranie rozwoju sieci telekomunikacyjnej, nawet jeśli inwestorem są podmioty prywatne. Dowodzi tego treść art. 46 [u.w.r.u.s.], który jednoznacznie wskazuje, że nie ma sprzeczności pomiędzy postanowieniami planu miejscowego przeznaczającego dany teren na cele rolnicze lub na cele zabudowy siedliskowej (jak w rozpoznawanej sprawie) oraz lokalizacją infrastruktury telekomunikacyjnej (w przypadku przeznaczenia pod zabudowę siedliskową – z zastrzeżeniem, że musi chodzić o infrastrukturę o nieznacznym oddziaływaniu). Skarżący może korzystać ze swojej nieruchomości w ramach określonych obowiązującymi przepisami, w tym przepisami prawa miejscowego (planu miejscowego). Nie może zatem realizować inwestycji wykraczających poza dopuszczalne w planie przeznaczenie (uprawy rolne, zabudowa siedliskowa). Ustawodawca jednoznacznie wskazał, że nie koliduje z takim prawnymi determinantami wykorzystania danego terenu, lokalizowana na nim infrastruktura telekomunikacyjna. Sama inwestycja nie prowadzi do powstania prawnie relewantnych ograniczeń prawa własności nieruchomości skarżącego. Ograniczenie praw inwestora motywowane koniecznością ochrony własności skarżącego byłoby koniecznie w razie stwierdzenia, że przekroczenia dopuszczalnych wielkości emisji pól elektromagnetycznych występują w miejscach dostępnych dla ludności. Kwestia ta wymaga jeszcze dodatkowej weryfikacji, z uwagi na wcześniej wytknięte błędy, które skutkowały koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji. Prawidłowo przeprowadzone analizy pozwolą na jednoznaczne rozstrzygnięcie tych potencjalnych wątpliwości. Z powyższych względów, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a., Sąd uchylił zaskarżoną decyzję. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a.. Zwrot kosztów postępowania objął uiszczony wpis od skargi w kwocie [...]zł. Skarżący nie wykazał, aby poniósł inne koszty postępowania, które mogłyby podlegać zwrotowi