Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

III SA/Gl 501/22

Sądy administracyjne2022-11-21
Sygnatura
III SA/Gl 501/22
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
Data orzeczenia
2022-11-21
Rodzaj
Wyrok WSA w Gliwicach

Sędziowie

Magdalena Jankiewicz

Rozstrzygnięcie

Uchylono decyzję I i II instancji

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Brandys-Kmiecik, Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Jankiewicz (spr.), Sędzia WSA Barbara Orzepowska-Kyć, Protokolant Specjalista Anna Wandoch, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 listopada 2022 r. sprawy ze skargi D. H. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach z dnia 12 kwietnia 2022 r. nr [...] w przedmiocie wydalenia ze służby w Policji 1. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w B. z 28 grudnia 2021 nr [...]; 2. zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach na rzecz strony skarżącej kwotę 697 zł (słownie: sześćset dziewięćdziesiąt siadem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. UZASADNIENIE Zaskarżonym orzeczeniem z 12 kwietnia 2022r. nr 6/22 Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach utrzymał w mocy orzeczenie z 28 grudnia 2021 r. nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w B. o uznaniu skarżącego D. H. na winnego naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzeniu mu kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. W uzasadnieniu Komendant Wojewódzki wskazał, że 10 sierpnia 2021 r. Komendant Miejski Policji otrzymał informację o udziale skarżącego w zdarzeniu drogowym, w trakcie którego znajdował się w stanie nietrzeźwości. W związku z powyższym Komendant Miejski Policji wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko wskazanemu policjantowi, zarzucając mu popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, a to poprzez kierowanie rowerem, poza służbą, znajdując się w stanie nietrzeźwości. Organ I instancji w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy ustalił następujący stan faktyczny sprawy: W dniu 10 sierpnia 2021 r. skarżący przebywający na urlopie wypoczynkowym, około godziny 19.00 przemieszczał się rowerem drogą publiczną. Na łuku drogi gwałtownie zahamował, co doprowadziło do jego upadku. Kobieta jadąca tą drogą i będąca świadkiem zdarzenia zatrzymała się i kiedy zauważyła, że skarżący jest nieprzytomny zadzwoniła pod numer 112 wzywając na miejsce służby ratunkowe. Na miejsce przybyły dwa zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz patrol zmotoryzowany Policji, który przeprowadził badania trzeźwości poszkodowanego. Wynik pierwszego badania, przeprowadzonego o godzinie 19:37 to 0,51 mg/l. Po tym badaniu zespół ratownictwa medycznego niezwłocznie zabrał go do szpitala. Następnie policjanci udali się do szpitala gdzie przeprowadzili drugie badanie o godzinie 21:11 - wynik: 0,36 mg/l. W szpitalu poszkodowany poinformował ww. policjantów, że jest funkcjonariuszem Policji i gdzie pełni służbę. Przesłuchany w toku postępowania dyscyplinarnego w charakterze obwinionego skarżący odnosząc się do zarzucanego mu czynu nie przyznał się do jego popełnienia. Zeznał, iż 10 sierpnia 2021 r. około godziny 17.00 zjadł kiełbasę z cebulą, po której źle się poczuł. Wypił podany przez matkę kubek wypełniony do połowy herbatą, a następnie łyżkę kropli żołądkowych na białym cukrze. Obwiniony twierdził, iż nie wiedział, że w szklance podanej mu herbaty był amol, a dowiedział się o tym od matki dopiero na drugi dzień. Nie poczuł się lepiej i dlatego wsiadł na rower aby udać się do apteki. Nie wiedział dlaczego powiedział policjantom na miejscu zdarzenia, że wypił trzy piwa, bo on w ogóle piwa nie spożywa, a ponadto stosuje dietę białkową, przy której alkohol nie jest wskazany. Stwierdził, że nie wiedział o tym, iż w podanym przez matkę kubku był amol, bo gdyby wiedział to na rower by nie wsiadł. Rzecznik dyscyplinarny wydał postanowienie o zakończeniu czynności dowodowych i przedstawił Komendantowi Miejskiemu Policji sprawozdanie z przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Stwierdził, że materiał dowodowy wskazuje na winę obwinionego, który kierował rowerem w stanie nietrzeźwości po drodze publicznej, czym popełnił czyn określony w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji i zawnioskował o wymierzenie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. Komendant Miejski Policji przychylił się do wniosków rzecznika dyscyplinarnego zawartych w sprawozdaniu i wydał orzeczenie nr [...] z 28 grudnia 2021 r., w którym orzekł o uznaniu funkcjonariusza winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Stwierdził, że obwiniony w sposób ewidentny i bezsporny złamał podstawowe zasady idei służby w Policji, albowiem naruszył rotę ślubowania, w której gwarantował między innymi pilnie przestrzegać prawa, zasad etyki zawodowej oraz strzec honoru, godności i dobrego imienia służby. Argumentując wymierzenie najsurowszej kary dyscyplinarnej zauważył, że funkcjonariusz Policji winien być wzorem do naśladowania dla innych obywateli, w tym uczestników ruchu drogowego, dając im przykład swoim postępowaniem. Zachowanie obwinionego wbrew przyjętym zasadom i normom prawnym nie może być w Policji w żadnym wypadku tolerowane oraz akceptowane. Od wydanego orzeczenia obrońca obwinionego wniósł odwołanie. W związku z odwołaniem, działając na podstawie art. 135 m ust. 1 ustawy o Policji, Komendant Wojewódzki Policji decyzją nr [...] z 1 marca 2022 r. powołał komisję do zbadania zaskarżonego orzeczenia o ukaraniu funkcjonariusza karą dyscyplinarną wydalenia ze służby. W wyniku prac komisji sporządzone zostało sprawozdanie z wnioskiem o utrzymanie w mocy zaskarżonego orzeczenia. Odrębne stanowisko przedstawił członek komisji z ramienia [...]. W zdaniu odrębnym wskazał on, że wymierzona kara jest nieadekwatna i zbyt wysoka. W dniu zdarzenia funkcjonariusz nie wykonywał żadnych zadań służbowych, gdyż korzystał z urlopu wypoczynkowego. Nie można się wobec tego doszukać w jego postępowaniu działania na szkodę Policji. Powołał się na § 1 i 3 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta, która ma zastosowanie w wykonywaniu zawodu i dotyczy czynności służbowych. W żadnym z jego zapisów nie ma zastrzeżenia "i poza służbą" które wskazywałoby, że znajduje ono zastosowanie nawet wtedy, gdy nie są wykonywane czynności służbowe. Nie można więc stwierdzić związku funkcjonalnego zdarzenia z zawodem wykonywanym przez obwinionego. Wskazał, że w wyniku zdarzenia drogowego nikt poza obwinionym nie poniósł obrażeń. Nie mogło ono wpłynąć na opinię o Policji, gdyż jedyny świadek zdarzenia nie wiedziała, że poszkodowany jest policjantem. Wiedzę tę powzięła dopiero podczas przesłuchania w toku postępowania dyscyplinarnego i to prowadzący postępowanie, który ją o tym poinformował przyczynił się do pogorszenia wizerunku Policji. Funkcjonariuszka reprezentująca związki zawodowe podniosła złe samopoczucie funkcjonariusza, brak świadomości co zostało dodane do herbaty przez matkę, nieumyślność czynu, pominięcie opinii biegłej, z której wynikało, że poziom alkoholu stwierdzony podczas badania mógł być wynikiem spożycia amolu, pomijanie wątków i dowodów. Podkreśliła, że funkcjonariusz ma pozytywną opinię służbową i był wielokrotnie nagradzany za osiągnięcia w służbie; nie był też karany dyscyplinarnie ani nie popełnił wykroczenia. Wskazała na konieczność rozważenia współmierności kary do popełnionego przewinienia i stopnia zawinienia oraz przesłanki jej złagodzenia. Zaskarżonym orzeczeniem Komendant Wojewódzki utrzymał w mocy orzeczenie organu Policji I instancji. Powołał się na art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, stanowiący, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Natomiast zgodnie z ust. 2 cyt. przepisu naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Zgodnie z art. 46 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi powyżej 0,5 promila alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 . Zatem poziom alkoholu w organizmie obwinionego wynoszący przy pierwszym badaniu 0,51 mg/l i przy drugim 0,36 mg/l kwalifikuje się jako stan nietrzeźwości. Obwiniony nie wniósł zastrzeżeń co do wyniku badania, jak i sposobu jego przeprowadzenia. Nie wniósł również o przeprowadzenie badania krwi. Jednocześnie podpisał protokół badania stanu trzeźwości. Przełożeni nie mogą tolerować w szeregach Policji policjantów, których postawa mogłaby podważyć autorytet organów państwa i macierzystej formacji, a także narazić Policję na utratę zaufania do jej funkcjonariuszy. Dotyczy to zwłaszcza osób, które łamią obowiązujący porządek prawny, niezależnie od tego czy takie fakty miały miejsce w czasie wykonywania zadań służbowych czy poza służbą. Organ odwoławczy stwierdził, że błędnym jest wniosek zawarty w przedłożonym zdaniu odrębnym, iż policjant nie może ponosić odpowiedzialności dyscyplinarnej, ponieważ był poza służbą i nie wykonywał czynności zawodu policjanta. Nie jest tak, że po służbie policjant jest zwolniony z obowiązku przestrzegania obowiązujących przepisów prawa i nie musi się do nich stosować. Zgodził się również z dokonaną przez organ I instancji oceną zawinienia skarżącego. Zgodnie z brzmieniem art. 132a przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi albo nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Nie ulega zaś wątpliwości, że skarżący kierował rowerem w stanie nietrzeźwości. Komendant Wojewódzki stwierdził, że wybór kary należy do przełożonego dyscyplinarnego. Jednak gdy policjant decyduje się na kierowanie rowerem - czyli pojazdem innym niż mechaniczny - w stanie nietrzeźwości, trudno uznać, by inny środek karny, niż kara wydalenia ze służby, był w tym przypadku bardziej adekwatny do wagi popełnionego przewinienia. Kara wydalenia funkcjonariusza ze służby podejmowana jest wówczas, gdy waga popełnionego przewinienia dyscyplinarnego nie pozwala na dalsze pełnienie przez niego służby. Tak też jest w rozpoznawanej sprawie. Znaczenie tego przewinienia dyscyplinarnego w odbiorze społecznym i wewnątrzresortowym - co do zasady - zdecydowanie negatywnym, czyni je nieakceptowalnym, a przez to nie pozwala na dalsze pełnienie służby przez policjanta. W okolicznościach sprawy ważenie pozytywnych opinii i zasług nie przyda funkcjonariuszowi utraconego wskutek popełnionego czynu zaufania i nie zmniejszy ciężaru odpowiedzialności, jaką ww. powinien ponieść. W takiej sytuacji nawet nienaganne opinie o skarżącym i dotychczasowy przebieg służby nie mogą wpływać na zmianę stanowiska przełożonego dyscyplinarnego odnośnie wymierzonej kary wydalenia ze służby. Jednocześnie organ przyznał, że nie jest kwestionowane, że funkcjonariusz nie był dotychczas karany dyscyplinarnie, otrzymywał pozytywne opinie służbowe i był nagradzany za osiągnięcia służbowe, a wręcz był policjantem wyróżniającym się, jednak fakty te nie mogą być uznane za mające wpływ na wymiar kary. Wobec powyższego Komendant Wojewódzki Policji stwierdził, że okoliczności sprawy potwierdziły, że obwiniony utracił przymiot nieposzlakowanej opinii, a tym samym zdyskredytował się jako policjant. Jednocześnie nie wystąpiły okoliczności, które stanowiłyby ustawowe przesłanki złagodzenia kary. Na to orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego skarżący wniósł skargę do sądu administracyjnego. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: - naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 58 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 1 i 3 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "zasad etyki zawodowej policjanta" poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że skarżący podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za zachowanie "poza służbą", na urlopie wypoczynkowym podczas, gdy zasady etyki zawodowej obowiązują w czasie wykonywania zawodu policjanta i dotyczą czynności służbowych, a jak ustalono bezsprzecznie funkcjonariusz w dniu zdarzenia będącego podstawą postępowania przebywał na urlopie wypoczynkowym, nie wykonując czynności służbowych zatem nie podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej na gruncie wymienionych przepisów; - naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 23 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że czyn będący przedmiotem postępowania stanowi przewinienie dyscyplinarnego mimo, iż skarżący nie naruszył dyscypliny służbowej ani zasad etyki zawodowej wskazanych § 23 w tym bardziej, że w dniu zdarzenia nie wykonywał obowiązków służbowych, a w związku z nieświadomością stanu w jakim się znajdował nie można uznać, że nie dbał o wizerunek Policji jako formacji, w której służy i zaniechał podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej. - naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 132a ust. 1 ustawy o Policji poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że zachowanie skarżącego było zawinione podczas, gdy przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć czego nie można przypisać zachowaniu skarżącego, który nie miał świadomości, że środek leczniczy, który mu podano zawiera stężenie alkoholu; - naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez jego niezastosowanie i pominięcie przy wymiarze kary zachowania skarżącego przed rzekomym popełnieniem zarzucanego mu czynu, tj. złego samopoczucia, braku wiedzy na temat zawartości alkoholu w środku leczniczym, przebywania na urlopie wypoczynkowym w trakcie zdarzenia, braku wykonywania w dacie czynu obowiązków służbowych, a także przebiegu jego dotychczasowej służby, które to okoliczności powinny być wzięte pod uwagę przy wymiarze kary, a przez to wymierzenie odwołującemu kary niewspółmiernej do czynu, o które został obwiniony; - naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 132 ust. 4a ustawy o Policji poprzez zaniechanie umorzenia wszczętego postępowania podczas, gdy zastosowanie wobec policjanta sankcji w postaci toczącego się postępowania wykroczeniowego jest wystarczająco dolegliwe i wystarczające dla osiągnięcia celu wychowawczego; - naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 132 ust. 4b ustawy o Policji poprzez uznanie, że zdarzenie mimo ustalonych okoliczności nie stanowi przypadku mniejszej wagi i zaniechanie odstąpienia od wszczęcia postępowania podczas, gdy czyn miał charakter nieumyślny, incydentalny i w żaden sposób nie wpłynął na ocenę Policji jako formacji; - naruszenie przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia tj. art. 134h ust. 1a ustawy o Policji poprzez wymierzenie kary niewspółmiernej bez uwzględnienia okoliczności zdarzenia, jego skutków (tylko skarżący ucierpiał w zdarzeniu), w tym następstw dla służby, które w przypadku strony nie miały negatywnego wpływu na odbiór Policji jako formacji z pominięciem okoliczności, że skarżący nie przebywał na służbie, nie miał świadomości, że środek leczniczy zawierał alkohol, a także nieuwzględnienie dotychczasowego przebiegu służby, pozytywnej opinii o funkcjonariuszu i nadmierne wyeksponowanie okoliczności obciążających; - naruszenie przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia tj. art. 135 g ust. 2 ustawy o Policji, przez jego nie zastosowanie i rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść skarżącego uwzględniając jedynie materiał dowodowy obciążający skarżącego oceniany w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia z wyraźnym pominięciem dowodów świadczących na korzyść skarżącego, w szczególności opinii biegłej (powołanej przez organ prowadzący postępowania), z której wprost i jednoznacznie wynika, że stężenie alkoholu we krwi było wynikiem zażycia środka leczniczego w postaci amolu; - naruszenie przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia tj. art. 135j ust. 5 ustawy o Policji poprzez uznanie, że stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby nie uzasadniają przypuszczenia, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej, podczas gdy okoliczności zdarzenia świadczą o nieumyślności w działaniu skarżącego i braku świadomości popełnienia jakiegokolwiek przewinienia; - naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 135e ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie inicjatywy dowodowej i brak przesłuchania świadków tj. ojca skarżącego, co nie pozwoliło na poczynienie dokładnych ustaleń faktycznych, a okoliczności sprawy wymagały pogłębienia materiału dowodowego; - naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 134ha ust. 2 ustawy o Policji, poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, prowadzącą do poczynienia ustaleń faktycznych na niekorzyść skarżącego funkcjonariusza w szczególności wynikających z: a) oceny opinii biegłej, z której jednoznacznie i w sposób nie budzący wątpliwości wynika, że stężenie alkoholu we krwi skarżącego było wynikiem zażycia środka leczniczego tj. amolu, a nie spożywania alkoholu oraz całkowite pominięcie opinii jako dowodu w postępowaniu mimo, iż organ prowadzący postępowania samodzielnie dopuścił dowód i nie było żadnych podstaw do kwestionowania wniosków biegłej, a tym bardziej prowadzenia przeciwdowodów będąc do tego nieuprawnionym i nie posiadając wiedzy specjalistycznej np. analizując portale internetowe pod kątem diety białkowej nie mających żadnej wartości dowodowej i stanowiących nieuprawniony przejaw samowoli i przekroczenia uprawnień przez organy prowadzące postępowanie; b) oceny okoliczności, że skarżący nie wnosił zastrzeżeń do protokołu badania trzeźwości w sposób świadomy podczas, gdy zgodnie z informacjami podawanymi przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych osoba posiadająca stężenie alkoholu we krwi w ilości wykazanej w badaniu skarżącego doznaje zaburzeń sprawności ruchowej (osłabienie refleksu, nadmiernej pobudliwości i gadatliwości, a także obniżenia samokontroli oraz błędnej oceny własnych możliwości, które często prowadzą do fałszywej oceny sytuacji), co wyklucza w sposób kategoryczny uznanie, że skarżący będąc w pełni świadomy i rozumny nie złożył zastrzeżeń do protokołu badania trzeźwości tym bardziej, że na jego splątanie i nielogiczne zachowanie wskazywały również inne dowody tj. 1) notatka sporządzona przez funkcjonariusza obecnego w szpitalu, wskazującego że doszło do utraty przytomności oraz, że skarżący nie pamiętał co się stało, 2) notatka urzędowa funkcjonariusza, który wskazywał na problemy z mową, dezorientację i nielogiczność wypowiedzi, 3) protokół przesłuchania świadka zdarzenia; c) pominięcie wniosków dowodowych i zaniechanie własnej inicjatywy dowodowej tj. przesłuchania w charakterze ojca skarżącego, który posiadał wiedzę o tym, że skarżący w dniu zdarzenia miał silne dolegliwości bólowe związane z układem pokarmowym i zatruciem oraz, że podano mu środek leczniczy amol w celu złagodzenia objawów oraz na okoliczność braku wiedzy skarżącego na temat zawartości alkoholu w podanym środku mimo obiektywnej możliwości pozyskania w/w dowodów tym bardziej po zapoznaniu się z treścią opinii biegłej; - naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji wobec wydania orzeczenia na podstawie wadliwie wyjaśnionego stanu faktycznego sprawy, poprzez uwzględnianie jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść skarżącego rozstrzyganie na niekorzyść skarżącego wszystkich niedających się usunąć wątpliwości, wynikających z wyżej opisanej wybiórczej, dowolnej oceny materiału dowodowego i rozstrzygnięcie na niekorzyść następujących okoliczności: a) oceny wpływu stężenia alkoholu zawartego w środku leczniczym zachowanie skarżącego, w szczególności przejawiające się w splątaniu, niepamięci, nielogicznym wypowiadania się i pominięcie tych objawów mimo, iż wraz z obrażeniami jakich doznał skarżący miały wpływ na jego zachowanie tj. nie poinformowanie od razu po zdarzeniu o zażyciu środka leczniczego, brak zastrzeżeń co do badania trzeźwości; b) oceny, że zachowanie skarżącego poza służbą może negatywnie rzutować na wizerunek Policji jako formacji mimo, iż świadek zdarzenia nie miała wiedzy, że skarżący jest funkcjonariuszem Policji nadto przebywał wówczas na urlopie wypoczynkowym, nie pełniąc czynności służbowych; c) naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez brak zapewnienia zasady czynnego udziału w postępowaniu stronie i umożliwienia skarżącemu i jego obrońcy ustosunkowania się do wykonanych czynności i przeprowadzonych dowodów; - naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 135 j ust. 6 ustawy o Policji poprzez brak wyjaśnienia w sposób prawidłowy, wyczerpujący i przekonujący przyczyn, dla których organ nie uwzględnił okoliczności wskazanych przez skarżącego, a mających znaczenie w sprawie w zakresie wskazującym na nieumyślność jego działania, która wyłącza przypisanie odpowiedzialności dyscyplinarnej, a także brak wskazania w orzeczeniu faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej jak również niewskazanie w  uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dlaczego organ mając możliwość wyboru sposobu rozstrzygnięcia sprawy zdecydował się na zwolnienie skarżącego ze służby; Mając na uwadze powyższe zarzuty wniósł o: - uchylenie zaskarżonego orzeczenia nr 6/22 Komendanta Wojewódzkiego Policji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, - wstrzymanie natychmiastowej wykonalności decyzji. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując dotychczas prezentowane stanowisko. Na rozprawie pełnomocnik skarżącego podkreślił niewspółmierność wymierzonej kary do popełnionego przewinienia i brak jego związku ze służbą. Złożył artykuł prasowy, na potwierdzenie postawy skarżącego, który podjął interwencję także pozostając poza służbą, gdy sytuacja tego wymagała. Pełnomocnik organu podkreślił bezsporność deliktu i stan nietrzeźwości oraz konieczność nieskazitelnej postawy funkcjonariuszy także poza służbą. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest zasadna. Właściwość sądu administracyjnego do rozpoznania sprawy wynika z art. 3 § 3 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz.U. z 2022 r., poz. 329, ze zm.) - dalej także: p.p.s.a. w zw. z art. 138 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2020r., poz. 360) - dalej powoływana jako ustawa, który stanowi, że od orzeczenia i postanowienia kończących postępowanie dyscyplinarne policjantowi przysługuje prawo wniesienia skargi do sądu administracyjnego. Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów została kompleksowo uregulowana w rozdziale 10 ustawy o Policji. Istotę postępowania dyscyplinarnego scharakteryzował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 27 lutego 2001 r., sygn. K. 22/00 (OTK ZU nr 3/2001, s. 266-268), w którym wskazał, że deontologia postępowania dyscyplinarnego jest inna niż postępowania karnego. Łączy się ona przede wszystkim ze szczególnym charakterem niektórych zawodów oraz zasadami funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Ukształtowane w ich ramach reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę honoru i dobra zawodu. Stąd też odpowiedzialność dyscyplinarna związana może być z czynami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej. Odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie dyscyplinarne staje się postępowaniem karnym. Zgodnie z art. 132 ustawy: Ust. 1. Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Ust. 2. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Katalog kar, jakie mogą być wymierzone funkcjonariuszowi za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego określa art. 134 ustawy. Zgodnie z jego treścią, karami dyscyplinarnymi są: 1) upomnienie; 2) nagana; 3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku; 4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; 5) obniżenie stopnia; 6) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby; 7) wydalenie ze służby. Istotne znaczenie ma także art. 134h ust. 1 ustawy, zgodnie z którym obwinionemu wymierza się karę dyscyplinarną współmierną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego oraz stopnia zawinienia. Wreszcie w myśl art. 134h ust. 1a przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej uwzględnia się okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa negatywne dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu, dotychczasowy przebieg służby, opinię służbową, okres pozostawania w służbie, a także istotne w sprawie okoliczności, zarówno łagodzące, jak i obciążające. Przedstawiona w art. 134 ustawy o Policji gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił natomiast jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich, bowiem pozostawił to do uznania właściwego organu. Tym niemniej nie oznacza to, że kary dyscyplinarne mogą być wymierzane w sposób dowolny i oderwany od ustaleń, do których poczynienia organ jest zobowiązany na podstawie art. 134h ust. 1a ustawy. Innymi słowy winny być proporcjonalne do popełnionego wykroczenia i mimo, że wymiar kary został pozostawiony przełożonemu dyscyplinarnemu, to przecież nie pozostaje on poza kontrolą sądu administracyjnego przez pryzmat zastosowania ww. przepisu, w tym uwzględnienia okoliczności łagodzących i zachowania zasady proporcjonalności. W przedmiotowej sprawie funkcjonariusz został ukarany karą wydalenia ze służby za to, że przebywając na urlopie poruszał się rowerem po drodze publicznej będąc w stanie nietrzeźwości. Zgodzić się należy z organem, że jest to działanie naganne, gdyż policjant z racji wykonywanej służby winien szczególnie przestrzegać prawa i dawać przykład swym postępowaniem. Tym niemniej należy uwzględnić i to, że wydalenie ze służby jest karą definitywną, najdalej idącą, przekreślającą wszystkie osiągnięcia funkcjonariusza, którym poświęcił on kilka lat zawodowego życia, zatem należy ją stosować ze szczególną rozwagą. W razie jej zastosowania orzeczenie powinno wykazać, że tylko zastosowanie tej kary jest celowe, bo przewinienie policjanta jest tego rodzaju, że uniemożliwia pozostanie funkcjonariusza w służbie. W ocenie Sądu bowiem funkcją tego rodzaju kary jest ochrona interesu służby poprzez wyeliminowanie z niej osób, które swoim działaniem przeciwstawiają się celowi istnienia tej formacji. Innymi słowy przesłanką uzasadniającą zastosowanie kary wydalenia ze służby nie jest każdy przypadek, gdy doszło do naruszenia dyscypliny służbowej, bo wówczas inne rodzaje kar byłyby zbędne, lecz tylko taki, gdy rodzaj czy skala tego naruszenia wskazują na nieprzydatność funkcjonariusza do służby, czyli takie naruszenia, które czynią jego dalszą służbę niemożliwą, a taki stan – zdaniem Sądu – nie zachodzi w sprawie. Przykładowe wyliczenie zachowań stanowiących naruszenia dyscypliny służbowe zawiera art. 132 ust. 3 ustawy. Faktem jest, że oprócz tego, że wymienia 14 różnych przykładów naruszenia dyscypliny służbowej, to posługuje się także pojęciem "w szczególności", co oznacza, że takim naruszeniem mogą być również inne działania albo zaniechania. Tym niemniej katalog wymienionych tam czynów stanowi pewną wskazówkę interpretacyjną odnośnie sformułowań ogólnych, takich jak naruszenie dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej. Wskazuje on, że naruszeniem takiej dyscypliny jest np. zaniechanie czynności służbowej, porzucenie służby, niestawienie się w miejscu pełnienia służby, utrata służbowej broni, amunicji lub legitymacji służbowej. Natomiast w art. 132 ust. 3 pkt 10 ustawy jako przykłady nagannego zachowania związanego z użyciem alkoholu ustawodawca wskazał stawienie się do służby w stanie nietrzeźwości albo po użyciu alkoholu lub po użyciu podobnie działającego środka, pełnienie jej w takim stanie, a także spożywanie alkoholu lub używanie podobnie działającego środka w czasie służby. Z powyższego wynika, że ustawodawca wiąże naruszenie dyscypliny służbowej z poważnymi zdarzeniami, które mogą skutkować zakłóceniami w działaniu Policji i mogą powodować negatywne konsekwencje dla osób trzecich, jak to jest w przypadku, gdy policjant nie stawia się do służby, a więc faktycznie nie pełni obowiązków związanych z ochroną życia i zdrowia społeczeństwa czy traci broń służbową, która może posłużyć do popełnienia przestępstwa. Odnośnie czynów związanych ze spożywaniem lub pozostawaniem pod wpływem alkoholu ustawa wiąże je z czasem służby, a nie z czasem wolnym. Zatem jeśli zarzut dotyczy pozostawania pod wypływem alkoholu w czasie wolnym, gdy policjant nie wykonywał zadań służbowych i nie był zobowiązany do natychmiastowego podjęcia interwencji w sprawach przekazanych do właściwości Policji, to takie naruszenie musi być oceniane łagodniej, niż opisane w art. 132 ust. 3 pkt 10 ustawy. Przykłady, gdy wydalenie ze służby uznane zostało za karę adekwatną do popełnionego naruszenia dyscypliny służbowej znaleźć można w wyrokach sądów administracyjnych. Tak stało się tak w przypadku funkcjonariusza, który znajdował się pod wpływem alkoholu będąc na służbie, gdzie miał do wykonania zadania służbowe, od których może zależeć zdrowie i życie innych ludzi i kiedy miał m.in. dostęp do broni służbowej. Tak właśnie było np. w sprawie o sygn. akt III SA/Gl 526/20. Innym przykładem zachowania funkcjonariusza uzasadniającym zastosowanie tej najsurowszej kary jest zaatakowanie przez niego osoby w miejscu publicznym poprzez jej uderzenie skutkujące upadkiem i utratą przytomności przez zaatakowanego (sprawa III SA/Gl 854/19). Kolejnym przykładem jest sytuacja, gdy policjant został wydalony ze służby za to, że w czasie wolnym od służby, w stanie wskazującym na spożycie alkoholu zakłócał ciszę nocną, był wulgarny, agresywny i pogardliwy wobec interweniujących policjantów z KMP, używał słów powszechnie uznanych za obelżywe, groził funkcjonariuszom wydaleniem ze służby, pomówił ich o kradzież telefonu komórkowego, usiłował zbiec z izby wytrzeźwień, nie podporządkował się wydanym na podstawie prawa poleceniom policjantów. (Tak w sprawie I OSK 2687/12). Mimo, że ww. zdarzenie - podobnie jak w niniejszej sprawie - miało miejsce w czasie poza służbą i pod wypływem alkoholu, to jednak okoliczności sprawy, w szczególności agresywna postawa policjanta, kwestionowanie poleceń funkcjonariuszy na służbie i pomówienie ich o popełnienie przestępstwa wskazują, że sytuacji tych nie można porównywać, co dla Sądu jest oczywiste. W takim razie nie można także wymierzyć za nie takiej samej kary, gdyż będzie ona nieadekwatna do popełnionego czynu. W tym miejscu wskazać należy, że zgodnie z art. 135g ust. 1 ustawy przełożony dyscyplinarny jest obowiązany uwzględniać okoliczności przemawiające nie tylko na niekorzyść, ale także na korzyść obwinionego, stosownie zaś do art. 134h ust. 1a ustawy, przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej uwzględnia się okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa negatywne dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu, dotychczasowy przebieg służby, opinię służbową, okres pozostawania w służbie, a także istotne w sprawie okoliczności, zarówno łagodzące, jak i obciążające. Odnosząc te przesłanki wymiaru kary do stanu faktycznego sprawy wskazać należy, że niewątpliwie okolicznością obciążającą jest fakt poruszania się pojazdem po drodze publicznej w stanie nietrzeźwości. Z drugiej jednak strony, jako okoliczności przemawiające na korzyść obwinionego przypomnieć trzeba, że był on wielokrotnie nagradzany, do czasu popełnienia wykroczenia posiadał dobrą opinię służbową. Fakt podjęcia interwencji podczas próby kradzieży w sklepie świadczy o tym, że jest bardzo zaangażowany w swoją pracę skoro nie wahał się tego zrobić, mimo, że zdarzenie to miało miejsce poza godzinami jego służby. Poza tym w zdarzeniu, które stało się powodem wymierzenia kary nikt nie ucierpiał poza samym skarżącym i tylko on był na takie niebezpieczeństwo narażony, skoro poruszał się rowem, a nie pojazdem mechanicznym, np. samochodem. Organy obu instancji co prawda odwołały się do tych okoliczności, ale niejako tylko formalnie; zaznaczyły, że wzięły to pod uwagę. Nie wyjaśniły natomiast przekonująco dlaczego okoliczności obciążające związane z jednorazowym przecież zdarzeniem są na tyle istotne, że przeważają nad tymi, które przemawiają na korzyść funkcjonariusza wskazując na wzorowe pełnienie służby przez osiem lat i to przeważają w tak istotny sposób, że uniemożliwiają jego pozostawanie w służbie czyniąc go nieprzydatnym dla niej i wykluczają możliwość dania mu szansy na poprawę. Wskazuje to, że zwarte w skardze zarzuty naruszenia art. 134h ust. 1a i 135 g ust. 1 ustawy poprzez niewyjaśnienie i nie odniesienie się do wszystkich okoliczności sprawy w kontekście wskazanym w ww. przepisach okazały się uzasadnione. Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy, służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii, który nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe (...). Zatem już z tego przepisu wynika, że z szeregów policji wyklucza dopiero fakt skazania za przestępstwo, co oznacza, że sam ustawodawca dopuścił sytuację uznania winnym popełnienia wykroczenia, jako nie eliminującą ze służby w Policji. Nie wyłącza takiej wykładni konieczność posiadania nieposzlakowanej opinii, gdyż jest to przesłanka odrębna od niekaralności. Gdyby były to stany tożsame, wystarczająca byłaby tylko przesłanka nieposzlakowanej opinii, jako zawierająca w sobie także przymiot niekaralności. Po wtóre, czyn popełniony przez skarżącego stanowi wykroczenie z art. 87 § 1a Kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 2500 złotych podlega, kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1 (tzn. inny niż pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym). Natomiast zgodnie z art. 132 ust. 4a ustawy o Policji, w przypadku czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne, wypełniającego jednocześnie znamiona wykroczenia, w przypadku mniejszej wagi lub ukarania grzywną, przełożony dyscyplinarny może nie wszczynać postępowania dyscyplinarnego, a wszczęte umorzyć. Z powyższego wynika, że mimo, że policjanci winni przestrzegać prawa, sam ustawodawca uznał, że nie każde jego naruszenie powoduje konieczność wymierzenia funkcjonariuszowi kary, a nawet w ogóle wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Tym samym nie można zgodzić się z tezami uzasadnia zaskarżonego orzeczenia, że fakt popełnienia czynu przez skarżącego tak dalece naraził na szwank autorytet i dobre imię Policji, że czyni to koniecznym wydalenie go służby, skoro sam ustawodawca przewidział, że nie w każdym przypadku postępowanie dyscyplinarne w ogóle musi się toczyć, nie mówiąc już o wymierzeniu kary, tym bardziej tak dolegliwej. Kara wydalenia ze służby, jaka została wymierzona skarżącemu oznacza, że organy obu instancji uznały, że przewinienie dyscyplinarne, jakiego się on dopuścił uniemożliwiają mu dalsze pełnienie służby. Zdaniem Sądu ocenę tę uznać należy za zbyt daleko idącą w przypadku, gdy jedyną przesłanką wymierzenia kary jest naruszenie dobrego imienia Policji. Sąd podziela stanowisko NSA wyrażone w wyroku III OSK 3533/21, że nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej nie może występować jako samoistna kwalifikacja prawna uzasadniająca odpowiedzialność dyscyplinarną policjanta, gdyż konieczne jest wykazanie związku tego przepisu z innymi przepisami prawa, które kreują określone zasady etyki zawodowej. Nie można bowiem wymierzać kary dyscyplinarnej za nieprzestrzeganie zasad etyki, jeśli nie zostały one jednoznacznie określone. Nadto, w ocenie Sądu przy wymierzaniu kary w pełni znajduje zastosowanie zasada proporcjonalności. Zasada ta nakazuje organom państwowym użycie jedynie takich środków, które są niezbędne dla osiągnięcia konkretnego celu. Oznacza to, że organy państwowe mają osiągać cel, który służy społeczeństwu, jak najmniejszym jego oraz poszczególnych jednostek kosztem. Celem tym w przypadku, jaki zachodzi w sprawie, jest osiągnięcie skutku wychowawczego, a więc wyrobienie w obwinionym przekonania o konieczności przestrzegania prawa i dyscypliny służbowej. Biorąc pod uwagę dotychczasowy stosunek funkcjonariusza do służby można wyrazić przekonanie, że dla uzyskanie tego skutku wymierzenie mu kary najsurowszej nie jest konieczne. Badanie zaskarżonej regulacji w aspekcie zasady proporcjonalności wymaga ustalenia, czy jest ona niezbędna dla ochrony interesu publicznego oraz czy jej efekty są proporcjonalne do ciężarów nakładanych na określony podmiot. Analizując stan sprawy przez pryzmat tych kryteriów Sąd wyraża przekonanie, że zastosowanie takiej kary nie jest niezbędne dla ochrony interesu publicznego rozumianego jako interes służby (bo dotychczasowy przebieg służby wskazuje, że wystarczająca byłaby kara mniej dolegliwa, odstąpienie od jej wymierzenia w oparciu o art. 135j ust. 5 ustawy albo nawet umorzenie postępowania dyscyplinarnego na podstawie art. 132 ust. 4a ustawy), a jej efekty nie są proporcjonalne do ciężarów nakładanych na funkcjonariusza w postaci pozbawienia go pracy. Z okoliczności sprawy wynika bowiem, że zdarzenie miało charakter incydentalny i nie zdarzyło się nigdy wcześniej w czasie ośmioletniej służby, zatem z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że nie zdarzyłoby się także później mimo użycia mniej dolegliwego środka, odstąpienia od jej wymierzenia w oparciu o art. 135j ust. 5 ustawy lub nawet umorzenia postępowania w oparciu o art. 132 ust. 4a ustawy. Stosownie do powołanych przepisów: Art. 135j ust. 5 - Przełożony dyscyplinarny może odstąpić od ukarania, jeżeli stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej. Art. 132 ust. 4a - W przypadku czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne, wypełniającego jednocześnie znamiona wykroczenia, w przypadku mniejszej wagi lub ukarania grzywną, przełożony dyscyplinarny może nie wszczynać postępowania dyscyplinarnego, a wszczęte umorzyć. Natomiast stopień winy funkcjonariusza najwyraźniej nie jest znaczny, skoro Sąd Okręgowy w G. rozpoznający apelację do wyroku Sądu Rejonowego w sprawie [...] uznał co prawda skarżącego winnym zarzucanego mu czynu, ale wymierzył mu karę grzywny, podczas gdy możliwymi karami za popełnienie wykroczenia z art. 87 § 1a Kw jest grzywna lub areszt. Oznacza to, że Sąd dopatrzył się okoliczności łagodzących, wskazujących na konieczność zastosowania mniej dolegliwej kary Pismo organu z 15 listopada 2022r., karta 58 akt sądowych). Przy czym wymierzenie kary przez sąd karny nie obliguje sam przez się organu do ukarania obwinionego za naruszenie dyscypliny służbowej, bo są to odmienne reżimy odpowiedzialności i wymierzenie kary w obu przypadkach odbywa się na innych zasadach. Natomiast stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby – w ocenie Sądu – należałoby rozważać raczej w kontekście słabości ludzkiej, a nie zamierzonego naruszenia dobrego imienia Policji. Wspomniana wyżej zasada proporcjonalności została zresztą wyrażona wprost w art. 134h ust. 1 ustawy, który stanowi, że obwinionemu wymierza się karę dyscyplinarną współmierną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego oraz stopnia zawinienia. W kwestii stopnia zawinienia odwołać się należy, do art. 132a ustawy, zgodnie z którym przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Odnośnie tego Sąd stwierdza, że oceniając zamiar popełnienia czynu należy go odnosić nie do prowadzenia roweru w stanie nietrzeźwości (bo ten czyn stanowi wykroczenie, a nie naruszenie dyscypliny służbowej), lecz niedochowania obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania i nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjantów, przez co działał na szkodę Policji, bo taki zarzut dyscyplinarny został postawiony skarżącemu. Zdaniem Sądu zasadnym jest przyjęcie, że skarżący nie miał zamiaru niedochowania zasad etyki, bo swego zachowania – przebywając na urlopie - nie łączył z zadaniami służby, choć mógł przewidzieć, że w takim stanie faktycznym do tego naruszenia dojdzie. Wskazuje to, że do popełnienia deliktu służbowego doszło co najwyżej z winy nieumyślnej, zatem ta okoliczność winna być wzięta pod uwagę w toku postępowania dyscyplinarnego. Ta okoliczność również potwierdza prawidłowość wyżej prezentowanej tezy, że wymierzona kara jest niewspółmierna do przewinienia dyscyplinarnego. W takim zaś przypadku zasadny jest zarzut skargi naruszenia prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie art. 134h ust. 1 ustawy poprzez wymierzenie kary dyscyplinarnej niewspółmiernej do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, a w szczególności do stopnia zawinienia. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd stanął na stanowisku, że podczas ponownego rozpoznania sprawy celowa będzie ocena materiału dowodowego przez organ I instancji pod kątem analizy okoliczności popełnienia przewinienia, stopnia zawinienia w popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego (nie wykroczenia, bo to uczynił już sąd powszechny) i innych okoliczności, jakie winien wziąć pod uwagę przełożony dyscyplinarny, w tym takich, jak dotychczasowa nienaganna służba, niekaralność karami dyscyplinarnymi, wyróżniająca się postawa skarżącego podczas interwencji poza godzinami służby i interes służby, który jednak nie może być rozumiany zbyt wąsko. Interesu tego nie można bowiem rozumieć tak, że zawsze konieczne jest wydalenie funkcjonariusza popełniającego przewinienie dyscyplinarne ze służby (bo wówczas inne kary byłyby zbędne), lecz tak, że interes ten może przemawiać za wymierzeniem innej kary, odstąpieniem od ukarania na podstawie art. 135j ust. 5 albo wręcz umorzeniem postępowania dyscyplinarnego w trybie art. 132 ust. 4a ustawy, jeśli właściwości i warunki osobiste policjanta i dotychczasowy stosunek funkcjonariusza do służby albo też jego doświadczenie zawodowe, odbyte kursy czy szkolenia finansowane przecież ze środków publicznych przemawiają za pozostawaniem w niej funkcjonariusza, o ile jest on wartościowym policjantem mimo, że dopuścił się takiego wykroczenia. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a., albowiem skarżący był reprezentowany przez pełnomocnika będącego adwokatem.