II OSK 2028/20
Sądy administracyjne2020-11-17
Sygnatura
II OSK 2028/20
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2020-11-17
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Andrzej IrlaJacek ChlebnyZofia Flasińska
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jacek Chlebny Sędziowie Sędzia NSA Zofia Flasińska Sędzia del. NSA Andrzej Irla (spr.) po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Nadleśnictwa J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 7 maja 2020 r., sygn. akt II SA/Wr 70/20 w sprawie ze skargi H.R. na postanowienie Nadleśnictwa J. z dnia [...] 2019 r. nr [...] w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu objętym skargą kasacyjną wyrokiem z dnia 7 maja 2020 r. (sygn. akt II SA/Wr 70/20), po rozpoznaniu skargi H.R. na postanowienie Nadleśnictwa J. z dnia [...] 2019 r. (nr [...]) w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania, uchylił zaskarżone postanowienie i orzekł o zwrocie skarżącemu kosztów postępowania sądowego.
Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
pismem z 17 października 2019 r. H.R. (dalej zwany też "skarżącym") zgłosił do Koła Łowieckiego [...] w N.R. wystąpienie szkody łowieckiej w uprawie kukurydzy. Szkoda ta wyrządzona została przez dziki na działkach ewidencyjnych nr [...], [...], [...] i [...] w obrębie Ś.D.. W aktach administracyjnych znajduje się protokół szacowania ostatecznego opatrzony datą 28 października 2019 r. Z dokumentu tego wynika, że szkoda została określona na kwotę 960 zł. Nadto, w przedmiotowym dokumencie zamieszczono adnotację, że "protokół z szacowania ostatecznego okazano właścicielowi uprawy w dniu 28.10.2019 r., właściciel odmówił podpisania".
Pismem z dnia 31 października 2019 r. kierowanym do Koła Łowieckiego [...] w N.R., H.R. poinformował, że nie zgadza się z oszacowaniem szkody, która jego zdaniem jest większa i odpowiada kwocie 4000 zł. Prezes Koła Łowieckiego [...] w piśmie z dnia 13 listopada 2019 r., stanowiącym odpowiedź na wyżej wskazane pismo skarżącego z 31 października 2019 r. poinformował, iż zaproponowane odszkodowanie w kwocie 1000 zł rekompensuje w całości powstałe szkody, zaś uprawy kukurydzy zostały już skoszone i nie jest możliwe ponowne oszacowanie strat.
Następnie, skarżący w piśmie z dnia 3 grudnia 2019 r. kierowanym do Nadleśniczego Nadleśnictwa J. (data wpływu do tego organu 4 grudnia 2019 r.) zarzucił, że nie zgadza się z szacunkiem szkód. Ponowił twierdzenie, że szkoda odpowiada kwocie 4000 zł, co potwierdza wyliczenie dokonane przez rzeczoznawcę oraz zdjęcia zrobione przy pomocy drona.
Nadleśniczy Nadleśnictwa J. pismem z dnia [...] grudnia 2019 r. (znak [...]) poinformował skarżącego, że z przedłożonych w dniu 10 grudnia 2019 r. przez Koło Łowieckie [...] dokumentów wynika, że szacowanie odbyło się zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi procedurami. Z dokonanej czynności sporządzono protokół, wyliczona została kwota odszkodowania, z którą skarżący się nie zgodził, odmawiając podpisania protokołu. Termin spotkania i wysokość niezaakceptowanego odszkodowania została jednoznacznie potwierdzona w piśmie, skierowanym w dniu 31 października 2019 r. do Koła Łowieckiego [...].
Nadleśniczy Nadleśnictwa J. podał także, iż termin skutecznego wniesienia odwołania, zaczął biec w dniu 28 października 2019 r. i upłynął ostatecznie w dniu 5 listopada 2019 r. Wskazał, iż odwołanie wpłynęło do Nadleśnictwa J. po upływie wymienionego terminu, tj. w dniu 4 grudnia 2019 r., a przedmiotowa uprawa została skoszona. Nie ma zatem podstaw prawnych do wdrożenia trybu odwoławczego. Jako podstawę prawną zajętego stanowiska wskazał art. 46d ust. 1 ustawy Prawo łowieckie.
H.R. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na opisane wyżej postanowienie Nadleśnictwa J. z dnia [...] 2019 r. (nr [...]) w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania od protokołu z ostatecznego szacowania szkody. Zarzucił naruszenie następujących przepisów:
1. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 k.p.a. poprzez zaniechanie niezbędnych czynności prowadzących do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, co doprowadziło do przyjęcia, że skarżący uchybił terminowi do wniesienia odwołania od ostatecznego protokołu szacowania szkody sporządzonego 28 października 2019 r., podczas gdy protokół taki nie został wówczas przedstawiony do podpisu skarżącemu, jak również nie został dokument ten podpisany przez skarżącego;
2. art. 75 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 46c ust. 5 pkt 5 ustawy Prawo łowieckie poprzez brak przeprowadzenia pełnego postępowania dowodowego oraz zaniechanie przesłuchania w charakterze świadków osób uczestniczących w ostatecznym szacowaniu szkody, w celu ustalenia okoliczności związanych z brakiem podpisu skarżącego na protokole, okoliczności i terminu sporządzenia protokołu oraz okoliczności związanych z brakiem doręczenia skarżącemu protokołu szacowania.
W skardze zwrócono uwagę na czynność oględzin, która miała miejsce na nieruchomościach skarżącego w dniu 28 października 2019 r. Skarżący akcentował, że podczas tej czynności, przedstawiciel Koła Łowieckiego, z uwagi na brak posiadania formularza, nie sporządził protokołu ostatecznego szacowania szkody, jak również protokołu tego nie doręczył skarżącemu. Zaproponowana natomiast kwota odszkodowania, nie uzyskała akceptacji poszkodowanego. Skarżący zwrócił ponownie uwagę, że na protokole szacowania szkody z dnia 28 października 2019 r. nie ma jego podpisu i informacji potwierdzającej doręczenie tego dokumentu. W treści protokołu zawarte jest jedynie sformułowanie, że protokół ten okazano właścicielowi uprawy. Zaakcentował skarżący, że skoro zgodnie z art. 49a ustawy Prawo łowieckie, do postępowania prowadzonego przez nadleśniczego w sprawie ustalenia wysokości odszkodowania stosuje się odpowiednio przepisy k.p.a., to protokół ostatecznego szacowania szkody powinien zawierać pouczenie, czy i w jakim trybie służy od niego odwołanie, czego również sporny protokół nie zawierał.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 7.05.2020 r. uwzględnił skargę. Podkreślił, że mimo, iż jako podstawę prawną zaskarżonego postanowienia organ administracji wskazał art. 46d ust. 1 ustawy Prawo łowieckie (Dz.U. z 2020 r., poz. 67) to w istocie, wobec treści rozstrzygnięcia uznać należało, że Nadleśniczy Nadleśnictwa J. zastosował art. 134 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem, organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania oraz uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Postanowienie w tej sprawie jest ostateczne.
Wyjaśnił sąd I instancji, że w myśl art. 49a ust. 1 ustawy Prawo łowieckie, w zakresie nieuregulowanym w ustawie lub przepisach wydanych na jej podstawie, do postępowania prowadzonego przez nadleśnictwo lub dyrektora regionalnej dyrekcji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe w sprawie ustalenia wysokości odszkodowania stosuje się odpowiednio przepisy k.p.a. Podkreślił, że z przepisów Prawa łowieckiego, dotyczących wynagrodzenia szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny oraz przy wykonywaniu polowania wynika, że szacowanie szkód, dokonywane na wniosek właściciela albo posiadacza gruntów rolnych składa się z oględzin i szacowania ostatecznego (art. 46 ust. 2). Każda z tych czynności wymaga zachowania formy protokołu określonej – w dacie dokonywania oględzin i szacowania ostatecznego w rozpoznawanej sprawie – rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 8 marca 2010 r. w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych. Protokół sporządza dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego niezwłocznie po zakończeniu oględzin (art. 46a ust. 4) i szacowania ostatecznego (art. 46c ust. 5). Ponadto – zauważył sąd I instancji – zgodnie z art. 46d ust. 1 ustawy Prawo łowieckie - właścicielowi albo posiadaczowi gruntów rolnych, na terenie których wystąpiła szkoda oraz dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego przysługuje odwołanie do nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, właściwego ze względu na miejsce wystąpienia szkody. Odwołanie wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu, o którym mowa w art. 46a albo art. 46c ust. 5 (tj. protokołu oględzin albo protokołu szacowania ostatecznego).
Sąd I instancji podkreślił, że z przepisów tych wynika, że ustalenie i wypłata odszkodowania za szkody łowieckie poprzedzone jest określoną w ustawie Prawo łowieckie, specyficzną dla tego rodzaju spraw procedurą. WSA we Wrocławiu zgodził się ze skarżącym, że stanowisko Nadleśniczego Nadleśnictwa J. zaprezentowane w piśmie z dnia [...] grudnia 2019 r. uznać należy za postanowienie zaskarżalne w trybie sądowoadministracyjnym.
Sąd I instancji dostrzegł konieczność wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego postanowienia ze względu na naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie to dostrzeżono niezależnie od zarzutów i twierdzeń skargi, które zresztą okazały się częściowo nietrafne. Zdaniem WSA we Wrocławiu, nie znajdują uzasadnienia twierdzenia skargi związane ze wskazywaniem braku rozpoczęcia biegu terminu do złożenia odwołania wobec niepodpisania przez skarżącego protokołu szacowania. Podkreślał sąd I instancji, że fakt podpisania protokołu czy też odmowa dokonania tej czynności, nie mają znaczenia dla biegu terminów ustawowych. Fakt dokonania szacowania szkody, a w niniejszej sprawie niewątpliwie miało to miejsce w dniu 28 października 2019 r., uruchomił dla stron bieg terminu, o którym mowa w art. 46d ust. 1 ustawy Prawo łowieckie. Przepis ten stanowi, że "właścicielowi albo posiadaczowi gruntów rolnych, na terenie których wystąpiła szkoda, oraz dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego przysługuje odwołanie do nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe właściwego ze względu na miejsce wystąpienia szkody. Odwołanie wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu, o którym mowa w art. 46a ust. 4 albo art. 46c ust. 5". Zdaniem sądu I instancji, bez względu na przesłanki jakimi kierowała się strona odmawiając podpisania protokołu szacowania szkody, termin do wniesienie odwołania należy liczyć od tej czynności, chyba że zostanie ustalony termin podpisania protokołu odmienny niż data szacowania. W innym bowiem przypadku, brak podpisania protokołu szacowania generalnie uniemożliwiałby liczenie terminu do wniesienia odwołania. Innymi słowy, strona odmawiając podpisania protokołu faktycznie uniemożliwiałaby zakończenie danej sprawy, gdyż o szacowaniu szkody nie można by mówić jako o ostatecznym w sensie procesowym, bowiem termin do złożenia odwołania nigdy by nie zaczął biec. Stąd też teza zamieszczona w skardze wynika z zastosowania błędnej wykładni gramatycznej art. 46d ust. 1 Prawa łowieckiego i nie znalazła aprobaty WSA we Wrocławiu. Sąd ten zwrócił zarazem uwagę, że niekompletne akta administracyjne, uzupełniane zresztą w postępowaniu odwoławczym, przeczą stanowisku Nadleśniczego Nadleśnictwa J. o uchybieniu przez skarżącego terminu do wniesienia odwołania. Organ ten bowiem przyjął, że odwołanie zostało wniesione pismem z 3 grudnia 2019 r., które wpłynęło 4 grudnia 2019 r. W ocenie sądu I instancji, powyższe stanowisko jest błędne i wynika z niewłaściwej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Oczywistym jest, że skarżący przedmiotowym pismem zakwestionował szacunek szkody, ale nie był to jedyny moment, w którym zajął takie stanowisko. Z całą bowiem pewnością szacowanie szkody miało miejsce w dniu 28 października 2019 r. Zauważył sąd I instancji, że na protokole z tej czynności ewidentnie brak podpisu skarżącego, co potwierdza także adnotacja tam zamieszczona na okoliczność odmowy podpisania protokołu przez właściciela uprawy. Jednakże, zaakcentował WSA we Wrocławiu, nie można tracić z pola widzenia tego, że skarżący już pismem z dnia 31 października 2019 r. poinformował, iż nie zgadza się z oszacowaniem szkody. Co prawda, pismo to kierowane było do Koła Łowieckiego [...] i nie zostało nazwane odwołaniem, jednak z całą pewnością zawiera ono przejaw niezadowolenia z ostatecznego szacowania szkody. Kolejne pismo – z 3 grudnia 2019 r. - zakwalifikowane przez organ administracji jako odwołanie, zawiera treść zbliżoną do wcześniejszego pisma skarżącego, gdyż wskazuje na brak zgody, co do wysokości oszacowanej szkody. W tym stanie rzeczy - podkreślał sąd I instancji - skarżący dwukrotnie pismami z 31 października 2019 r. i 3 grudnia 2019 r. nie zgodził się z wysokością oszacowanej szkody, przy czym organ za odwołanie uznał jedynie pismo skarżącego z późniejszą datą. Wyjaśnił WSA we Wrocławiu, że odwołanie jest odformalizowanym środkiem zaskarżenia, który oprócz konieczności spełnienia ogólnych wymogów podania i wyrażenia niezadowolenia z rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji, nie jest obwarowane żadnymi dodatkowymi wymogami co do treści. Sposób sformułowania woli zaskarżenia rozstrzygnięcia pozostawiony jest zatem autorowi odwołania. Stąd też niezadowolenie skarżącego z dokonanego szacunku szkody, wyrażone w piśmie z 31 października 2019 r., czyli trzy dni po dokonanym szacowaniu szkody (protokół z dnia 28 października 2019 r.) należało zakwalifikować właśnie jako odwołanie. Podkreślił przy tym WSA we Wrocławiu, że o ile nawet powstałyby wątpliwości co do ustalenia rzeczywistej treści pisma, to i tak obowiązek w tym względzie spoczywał na organie administracji (wyrok WSA w Olsztynie z dnia 3 lipca 2018 r., sygn. akt II SA/Ol 331/18).
W realiach sprawy - podkreślał sąd I instancji - pismu skarżącego z dnia 31 października 2019 r. nie tylko nie nadano właściwego biegu, gdyż nie zostało ono przekazane do organu władnego do rozpoznania odwołania ale również Nadleśniczy Nadleśnictwa J., do którego na skutek kolejnego pisma skarżącego wpłynęła sprawa, nie dokonał oceny treści pisma z 31 października 2019 r., gdyż rozstrzygając o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania brał pod uwagę wyłącznie pismo z dnia 3 grudnia 2019 r., czyli kolejne złożone w sprawie. W tych okolicznościach, w ocenie WSA we Wrocławiu, z całą pewnością doszło do naruszenia art. 127 i art. 128 k.p.a. poprzez nieustalenie treści pisma skarżącego z dnia 31 października 2019 r. Wg sądu I instancji, w sprawie doszło także do naruszenia art. 134 k.p.a., ponieważ nie ma uzasadnienia stanowisko o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, skoro organ nie brał pod uwagę kluczowego pisma skarżącego z dnia 31 listopada 2019 r.
Skargę kasacyjną od opisanego wyżej wyroku WSA we Wrocławiu z 7.05.2020 r. wniosło Nadleśnictwo J., opierając tę skargę na obu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a.
W ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wskazano na naruszenie następujących przepisów:
1. art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 65 par. 1 i 2 k.p.a. poprzez wadliwe przyjęcie, że zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do przekazywania, wedle właściwości, odwołania poszkodowanego – właściwemu nadleśniczemu, podczas gdy w świetle art. 49a ust. 1 Prawa łowieckiego – brak jest podstaw do stosowania przepisów k.p.a.;
2. art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 134 k.p.a. poprzez przyjęcie, że skarżący nie uchybił terminowi do wniesienia odwołania i nie zaistniały podstawy do wydania postanowienia o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania wobec wniesienia tego środka z naruszeniem art. 46d ustawy.
W ramach podstawy naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) wskazano na naruszenie:
1. art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 46d ust. 1 Prawa łowieckiego poprzez błędną wykładnię i uznanie, że wniesienie odwołania do koła łowieckiego jest skuteczne, podczas gdy ze wskazanego przepisu wynika, że odwołanie winno być wniesione do nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe – właściwego ze względu na miejsce wystąpienia szkody;
2. art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 46d ust. 1 Prawa łowieckiego poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że koło łowieckie zobowiązane było do stosowania przepisów k.p.a. i w związku z tym winno przekazać Nadleśniczemu Nadleśnictwa J. odwołanie skarżącego z 31.10.2019 r., podczas gdy z literalnego brzmienia art. 49a ust. 1 Prawa łowieckiego wynika, że przepisy k.p.a. stosuje się w zakresie nieuregulowanym w ustawie, wyłącznie do postępowania prowadzonego przez nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe w sprawie ustalenia wysokości odszkodowania, a w konsekwencji koło łowieckie nie miało obowiązku przekazania pisma z 31.10.2019 r. Nadleśniczemu Nadleśnictwa J. wedle właściwości.
Skarga kasacyjna domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sadowi I instancji. Żądała także zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 par. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2019 r., poz. 2325; dalej ustawa powoływana jako p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego określone w art. 183 par. 2 p.p.s.a., zatem Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Powyższe oznacza, że zakres rozpoznawania sprawy wyznaczyła, przez wskazanie podstaw kasacyjnych, strona wnosząca skargę kasacyjną. Strona, która kwestionuje orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego, wnosząc skargę kasacyjną, obowiązana jest wskazać przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania, które jej zdaniem zostały przez sąd naruszone (art. 174 p.p.s.a.), a nadto obowiązana jest uzasadnić przytoczone podstawy kasacyjne (art. 176 par. 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Wniesiona w niniejszej sprawie skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, w związku z czym podlegała oddaleniu, stosownie do art. 184 p.p.s.a.
Przyjęta konstrukcja podstaw skargi kasacyjnej i rodzaj zarzutów zgłoszonych w ramach obu zaprezentowanych podstaw tej skargi nakazywała łączne ustosunkowanie się do tych zarzutów. Wszystkie bowiem zarzuty stawiane wyrokowi sądu I instancji koncentrowały się na wykazaniu tego, iż miarodajne w sprawie przepisy Prawa łowieckiego przewidują, iż wniesienie odwołania od ustalonego w protokole odszkodowania za szkody wyrządzone w uprawach przez dzikie zwierzęta – winno być skierowane do właściwego nadleśniczego, a podmiot sporządzający protokół szacowania szkody (koło łowieckie) - nie jest zobowiązany do przekazania wniesionego do tego podmiotu odwołania - organowi właściwemu do rozpoznania tego środka odwoławczego. W konsekwencji, skarga kasacyjna zarzucała sądowi I instancji wadliwe przyjęcie, iż skarżący nie uchybił terminowi do wniesienia odwołania, z uwagi na wniesienie pisma z dnia 31.10.2019 r. do Koła Łowieckiego [...] (organu niewłaściwego) zamiast do Nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe.
Stanowisko to ocenić należało jako nietrafne.
Należy bowiem zauważyć, iż uregulowane przepisami ustawy z dnia 31 października 1995 r. Prawo łowieckie (Dz. U. 2020 r., poz. 1683) przyznawanie odszkodowania za szkody wyrządzone w uprawach przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny jest kilkuetapowe. W pierwszym etapie dokonywana jest przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego (koło łowieckie) czynność oględzin zniszczonych upraw i sporządzane jest tzw. szacowanie ostateczne. Podmiotem właściwym do przyjmowania wniosków o szacowanie szkód i ustalenie odszkodowania jest dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego (art. 46 ust. 3 ustawy Prawo łowieckie). W ramach tego etapu, istotne jest sporządzenie protokołu z przeprowadzonej czynności. Do dokonania tej czynności uprawniony i zobowiązany jest ten sam podmiot, tj. koło łowieckie. Protokół ten przy tym winien zostać podpisany przez uczestniczące w tej czynności osoby. Powyższe wynika z art. 46 ust. 6 oraz art. 46a ustawy. Stosownie natomiast do art. 46d ust. 1 Prawa łowieckiego, właścicielowi albo posiadaczowi gruntów rolnych, na terenie których wystąpiła szkoda (...) przysługuje odwołanie do nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe właściwego ze względu na miejsce wystąpienia szkody. Odwołanie wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu. Przepis art. 46e ust. 1 wymienianej wyżej ustawy stanowi natomiast, że nadleśniczy Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe właściwy ze względu na miejsce wystąpienia szkód ustala wysokość odszkodowania, w drodze decyzji, biorąc w szczególności pod uwagę ustalenia zawarte w sporządzonych protokołach. Z kolei wg art. 49a ust. 1 ustawy Prawo łowieckie, w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie lub przepisach wydanych na jej podstawie, do postępowania prowadzonego przez nadleśniczego w sprawie ustalenia wysokości odszkodowania stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego.
Regulacja wynikająca z cytowanych przepisów nakazuje uznać za nieuzasadnione stanowisko skargi kasacyjnej naruszenia art. 46d ust. 1 ustawy Prawo łowieckie a akcentujące, że od zawartych w sporządzonym protokole ustaleń w zakresie szacowania powstałej w uprawach szkody – skuteczne wniesienie odwołania może mieć miejsce jedynie bezpośrednio do właściwego nadleśniczego. Zauważyć bowiem trzeba, iż powołany wyżej z art. 46d ust. 1 tej ustawy wskazuje (określa) jedynie podmiot, który jest właściwy do rozpoznania odwołania (nadleśniczy). Przepis ten jednak nie reguluje trybu wnoszenia tego środka odwoławczego. Skoro zatem ustawa Prawo łowieckie nie reguluje trybu wnoszenia ocenianego odwołania do właściwego organu, to przyjąć należy stosowanie w tym zakresie przepisów procedury administracyjnej (k.p.a.). Art. 49a ust. 1 Prawa łowieckiego zawiera bowiem odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów k.p.a. Przepis ten jednak ogranicza to odesłanie "do postępowania prowadzonego przez nadleśniczego w sprawie ustalenia wysokości odszkodowania". Zauważyć jednak trzeba, iż "sprawa ustalenia przez nadleśniczego wysokości odszkodowania", to sprawa, która inicjowana jest już z momentem złożenia (wniesienia) odwołania, tj. pisma wskazującego na brak zadowolenia i aprobaty zainteresowanego podmiotu z ustaleń przyjętych w tym przedmiocie w toku dotychczasowego postępowania odszkodowawczego. Czynność ta i moment jej dokonania (wniesienie odwołania) – inicjują już postępowanie odwoławcze w tej sprawie, tj. postępowanie co do ustalenia przez inny organ (nadleśniczego) wysokości odszkodowania. Skoro, jak wyżej już wskazano, ustawa Prawo łowieckie nie reguluje trybu wnoszenia odwołania, a wskazuje jedynie podmiot właściwy do rozpoznania tego środka (nadleśniczego) to – w oparciu o przedstawione rozważania - brak jest podstaw do tego, aby w ocenianym zakresie pomijać stosowanie miarodajnych w tym przedmiocie przepisów k.p.a. Już bowiem samo wniesienie odwołania inicjuje sprawę ponownego ustalenia przez inny podmiot (nadleśniczego) wysokości odszkodowania, a do postępowania w takiej sprawie – stosownie do odesłania zawartego w art. 49a ust. 1 Prawa łowieckiego – stosować należy odpowiednio przepisy k.p.a. Brak więc podstaw do podzielenia argumentów skargi kasacyjnej i wyłączenia, w ocenianym zakresie, odpowiedniego stosowania adekwatnych dla tej kwestii (trybu wnoszenia odwołania) przepisów procedury administracyjnej. Z art. 129 par. 1 k.p.a. wynika natomiast, że odwołanie wnosi się do właściwego organu odwoławczego, lecz za pośrednictwem organu, który wydał decyzję w pierwszej instancji. W rozpatrywanej sprawie należało zatem to uczynić za pośrednictwem koła łowieckiego. Z uwagi bowiem na rolę tego podmiotu – jego uprawnienia i obowiązki we wcześniejszym etapie postępowania odszkodowawczego (przyjmowanie wniosku o odszkodowanie, sporządzanie protokołu określającego zakres szkody i zakres szacowania ostatecznego), należało mutatis mutandis przyjąć, iż to właśnie ten podmiot był "organem, który wydał rozstrzygnięcie w pierwszej instancji" i za pośrednictwem którego należało wnieść przedmiotowe odwołanie do organu odwoławczego (nadleśniczego). Zasadne było więc stanowisko WSA we Wrocławiu wskazujące, iż złożenie przez skarżącego do Koła Łowieckiego [...] pisma z dnia 31.10.2019 r. nakazywało pismo to traktować jako odwołanie od protokołu z 28.10.2019 r. Powyższe zaś aktualizowało obowiązek Koła Łowieckiego do przekazania otrzymanego pisma skarżącego (odwołania) podmiotowi właściwemu do jego rozpoznania (nadleśniczemu). Skarga kasacyjna nie zarzucała przy tym naruszenia przez sąd I instancji przepisu art. 129 par. 1 k.p.a., a zarzut naruszenia art. 65 par. 1 i 2 k.p.a., z uwagi na przedstawione wyżej rozważania, uznać należało za nietrafny.
Nie można było także podzielić zarzutu skargi kasacyjnej naruszenia art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 134 k.p.a. poprzez przyjęcie, że skarżący nie uchybił terminowi do wniesienia odwołania i nie zaistniały podstawy do wydania postanowienia o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania wobec złożenia tego środka z naruszeniem art. 46d ustawy. Zasadnie i w pełni trafnie bowiem dostrzegł sąd I instancji, że przy ocenie terminowości wniesienia odwołania nie uwzględniono tego, że poszkodowany wniósł (do organu załatwiającego sprawę w "pierwszej instancji") pismo z dnia 31.10.2019 r., którym wyraził niezadowolenie z zaproponowanej kwoty odszkodowania. Jak wyżej wskazano, nie istniały podstawy aby pisma tego nie traktować jako odwołania od przyjętego sposobu załatwienia sprawy na dotychczasowym jej etapie. W szczególności na przeszkodzie temu nie mogła stać okoliczność wniesienia tegoż pisma bezpośrednio do Koła Łowieckiego, które – jak już wskazano – było właściwe do nadania temu pismu dalszego biegu. Nie występowały zatem podstawy, aby pismo to pomijać i nie uwzględniać przy ustalaniu zachowania terminu do wniesienia odwołania.
W tym stanie rzeczy uznać należało, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw w związku z czym podlegała oddaleniu stosownie do art. 184 p.p.s.a.