I C 2061/21
Sądy powszechne2021-11-23
Sygnatura
I C 2061/21
Data orzeczenia
2021-11-23
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Asesor Mateusz Janicki (PRESIDING_JUDGE)
Podstawa prawna
Streszczenie
Opłaty likwidacyjne (pobierane w związku z rozwiązaniem umowy) nie są z samej swej istoty nieuczciwe, jeśli ich wysokość nie jest nadmiernie wygórowana.
Treść orzeczenia
<p>sygn. akt I C 2061/21</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>23 listopada 2021 roku</p>
<p>Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w <span class="anon-block">W.</span> w I Wydziale Cywilnym w składzie:</p>
<p>Przewodniczący: asesor sądowy Mateusz Janicki</p>
<p>po rozpoznaniu na rozprawie 23 listopada 2021 roku w <span class="anon-block">W.</span>
</p>
<p>przy udziale protokolanta Natalii Barańskiej</p>
<p>sprawy z powództwa <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S.</span>
</strong>
</p>
<p>przeciwko <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">V.</span> <span class="anon-block">L.</span> <span class="anon-block"> Towarzystwu (...)</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span>
</strong>
</p>
<p>o zapłatę</p>
<p>1.
oddala powództwo;</p>
<p>2.
zasądza od powoda na rzecz pozwanej 917 (dziewięćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->I. Stanowiska stron</strong>
</p>
<p>
<span class="anon-block">R. S.</span> wniósł o zasądzenie od <span class="anon-block">V.</span> <span class="anon-block">L.</span> <span class="anon-block"> Towarzystwa (...) S.A.</span> <span class="anon-block">V.</span> <span class="anon-block"> (...)</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> 2 112,46 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 23 marca 2021 r. do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Wskazał, że dochodzi zwrotu nienależnie zatrzymanych środków po rozwiązaniu łączącej go z pozwaną umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Wyraził pogląd, że dokonywanie jakichkolwiek (chociażby rzędu 1%) potrąceń przy rozwiązaniu umowy ubezpieczenia na życie z <span class="anon-block"> (...)</span> kształtuje prawa i obowiązki konsumentów sprzecznie z dobrymi obyczajami i rażąco narusza ich interesy (pozew k. 3-6).</p>
<p>Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Zwróciła uwagę na realia konkretnej sprawy, w której zawarta umowa ubezpieczenia na życie z <span class="anon-block"> (...)</span> znacząco odbiega od umów, które są przedmiotem ukształtowanej linii orzeczniczej. Podkreśliła, że z uwagi na konstrukcję tej konkretnej umowy: a) opłata nie może rosnąć w czasie, b) opłata nie może nastąpić wskutek nieopłacenia składki, a jedynie wskutek decyzji o rozwiązaniu umowy, c) opłata wyniosła w przypadku powoda 1,74% (a zgodnie z OWU w zależności od chwili rezygnacji z umowy mogła wynieść w pierwszym miesiącu maksymalnie 3,6%), d) po 5 latach opłata w ogóle nie jest pobierana (mimo zawarcia umowy na 38 lat), e) bardzo czytelnia i konkretna informacja o opłacie została zamieszczona w krótkim wniosku o zawarcie umowy, w ramach którego znajdowało się wydzielone i podpisane przez powoda oświadczenie o zapoznaniu się z wysokością tej opłaty (sprzeciw od nakazu zapłaty k. 43-49).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->II. Ustalenia faktyczne</strong>
</p>
<p>8 marca 2018 r. powód zawarł z pozwaną umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym ze składką jednorazową <span class="anon-block"> (...)</span> tj. umowę inwestycyjną na 38 lat. Początek okresu ubezpieczenia ustalono na 19 marca 2018 r. a datę dożycia na 18 marca 2056 r. Uiszczona składka opiewała na 118 045,76 zł (wniosek k. 53-54, polisa k. 10).</p>
<p>Powód zawierał umowę z agentem <span class="anon-block">S. G.</span>, który dał mu możliwość wyboru różnych produktów. Przy zawieraniu umowy opisał podstawowe cechy produktu, w szczególności okres, na jaki umowa jest zawierana, a także wysokość wypłat w razie jej przedwczesnego zakończenia (zeznania świadka <span class="anon-block">S. G.</span>, e-protokół rozprawy z 23 listopada 2021 r., 00:03:12-00:12:36).</p>
<p>Zawierając umowę, powód podpisał oświadczenie, że zostało mu przedstawione i wyjaśnione, jaki procent środków otrzyma w razie rezygnacji z umowy przed upływem 5 lat. Zamieszczono w ramach tego oświadczenia czytelną tabelę, w której wyliczono miesiące trwania umowy (od 1. do 61.) oraz wartości procentowe (od 96,40% w 1. miesiącu do 100% w 61. miesiącu) (wniosek k. 53).</p>
<p>Taka sama czytelna tabela znalazła się w karcie produktu (k. 13), która została powodowi przed zawarciem umowy doręczona (oświadczenie k. 53).</p>
<p>Również w OWU wyraźnie wskazano, że świadczenie wykupu będzie ustalane w oparciu o tabelę z załącznika do OWU (§ 21 ust. 5 k. 22v). Ponadto w skorowidzu do OWU zamieszczono stosowne odesłanie do tego paragrafu i tej tabeli (k. 16).</p>
<p>Zgodnie z ową tabelą: w przypadku wypłaty świadczenia wykupu wypłaca się ubezpieczonemu następujące procenty części bazowej rachunku: w pierwszym miesiącu – 96,40%, w drugim – 96,46%, w trzecim – 96,52%, (…) w jedenastym – 97,00%, (…) w szesnastym – 97,30%, (…) w dwudziestym czwartym – 97,78%, (…) w trzydziestym drugim – 98,26%, (…) w czterdziestym – 98,74%, (…) czterdziestym ósmym – 99,22%, (…) w pięćdziesiątym czwartym – 99,58%, (…) w sześćdziesiątym pierwszym i później – 100% (k. 26v).</p>
<p>Powód złożył wniosek o wypłatę świadczenia wykupu, tym samym rozwiązując z dniem 13 listopada 2020 r. umowę (k. 28-29).</p>
<p>Ponieważ miało to miejsce w 32. miesiącu trwania umowy – zgodnie z tabelą wypłacono mu 98,26% części bazowej rachunku. Ponieważ powód zgromadził tam 121 405,71 zł, wypłacono mu 119 056,23 zł (tj. 119 293,25 zł pomniejszone o należny podatek dochodowy) (k. 29).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->III. Ocena dowod ów</strong>
</p>
<p>Zgromadzone dokumenty nie budziły wątpliwości sądu, nie były też kwestionowane przez żadną ze stron. Za wiarygodne sąd uznał również zeznania świadka. Dowód z przesłuchania stron został pominięty z uwagi na nieusprawiedliwione niestawiennictwo powoda na rozprawę (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 302;art. 302 § 1)">art. 302 § 1 k.p.c.</a>).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->IV. Ocena prawna</strong>
</p>
<p>Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.</p>
<p>Uzasadniając swoje żądanie powód powołał się na <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 3851;art. 3851 § 1)">art. 3851 § 1 k.c.</a> W świetle tego przepisu konsumenta nie wiążą postanowienia, nieuzgodnione z nim indywidualnie, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, przy czym nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron.</p>
<p>W ocenie sądu nie ulega wątpliwości, że zakwestionowane przez powoda postanowienia przewidujące wypłatę określonego procenta wartości rachunku w razie zakończenia umowy przed upływem 5 lat nie stanowią głównych świadczeń stron ani nie były indywidualnie uzgodnione.</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Osi ą sporu było jednak, czy postanowienie OWU, w świetle którego w razie zakończenia przez konsumenta zawartej na 38 lat umowy w trakcie pierwszych pięciu lat potrącane są kwoty rzędu 3,6%, gdyby rozwiązać umowę w miesiącu jej zawarcia, niecałe 3%, gdyby rozwiązać ją po roku, ok. 2,2%, gdyby rozwiązać ją po dwóch latach, ok. 1,5% po trzech latach, ok, 0,8% po czterech latach, natomiast po pięciu latach opłata ta nie jest już pobierana – kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.</span>
</p>
<p>Powód twierdził, że wysokość „opłat likwidacyjnych” jest bez znaczenia, bowiem sama ich istota stanowi o ich abuzywności. Jak to ujął, abuzywne jest „nadanie pozwanej uprawnienia do dokonywania jakichkolwiek potrąceń z kwot zgromadzonych na rachunku powoda”. Podkreślił też „brak świadczenia wzajemnego” w zamian za tę „opłatę” oraz „brak jej zdefiniowania”. Podniósł też ogólnikowo „naruszenie równowagi kontraktowej” oraz wypowiedział twierdzenie, że wszelkie koszty ubezpieczyciela powinny być wliczone w odpowiednio skalkulowaną składkę.</p>
<p>Pozwana z kolei stała na stanowisku, że należy poddać analizie warunki konkretnej umowy, w tym wysokość zastrzeżonych opłat, okres, przez który są pobierane, rzetelne o nich poinformowanie konsumenta, a także ich konstrukcję, które nie prowadzi do obciążenia nimi konsumenta z racji zaprzestania opłacenia składek, jak również nie może rosnąć (natomiast ciągle maleje) w toku trwania umowy.</p>
<p>W ocenie sądu na uwzględnienie zasługuje stanowisko pozwanej.</p>
<p>Istotą opłat jest bowiem „dokonywanie potrąceń”, a z oczywistych względów nie można uznać za rażąco nieuczciwe wszelkich opłat – a w istocie do tego sprowadzałoby się stanowisko powoda, gdyby je w pełni podzielić. Rozwijając tę myśl, również opłaty pobierane ze środków gromadzonych na różnorakich rachunkach – czy to bankowych, czy właśnie związanych z produktami inwestycyjnymi, jak umowy ubezpieczenia na życie z <span class="anon-block"> (...)</span> są zjawiskiem zupełnie normalnym. Tak przykładowo banki pobierają opłaty za obsługę karty płatniczej, a ubezpieczyciele za zarządzanie aktywami. Nie istnieje więc żadna przyjęta ogólnie zasada „nietykalności środków na rachunkach”.</p>
<p>Rozważyć w tym miejscu należy zatem, czy opłaty pobierane w związku z rozwiązaniem umowy przed upływem ustalonego w umowie okresu są czymś nieuczciwym ze swej istoty.</p>
<p>W ocenie sądu stanowisko takie jest całkowicie nieuprawnione i opiera się w istocie na nieporozumieniu, bowiem szkodzi interesowi konsumentów. Należy bowiem każdorazowo, przy rozważaniu abuzywności postanowień umownych, mieć na względzie szersze spojrzenie na dany stosunek prawny. Pozornie bowiem propozycja powoda wydaje się z punktu widzenia konsumenta kusząca – oto eliminuje się jedną z obciążających go opłat. Jednakże, co powód sam zauważa, wówczas koszty ubezpieczyciela kompensowane „opłatą likwidacyjną” musiałyby być wkalkulowane w składkę albo inne opłaty.</p>
<p>Jeśli chodzi o wkalkulowanie ich w składkę, co postuluje powód – jest to w przypadku produktu tego typu wykluczone z uwagi na jego konstrukcję – składka bowiem, inaczej niż w typowych umowach ubezpieczenia, gdzie stanowi świadczenie ubezpieczonego stanowiące ekwiwalent udzielanej mu ochrony, w przypadku ubezpieczeń na życie z <span class="anon-block"> (...)</span> stanowi przedmiot inwestycji.</p>
<p>Do rozważenia pozostawałoby natomiast pobieranie tzw. opłat wstępnych. Opłaty te, zamiast przy rozwiązaniu umowy przed upływem ustalonego okresu, byłyby pobierane przy wpłacie składki. Taki sposób kompensowania kosztów ubezpieczyciela nie byłby jednak z korzyścią dla ubezpieczonego – przeciwnie, wówczas mniejsza część wpłacanych składek byłaby zapisywana na rachunku, „pracując” w celu wygenerowania zysku. Ze wszech miar korzystne jest, że opłaty te są pobierane nie na starcie, ale przy końcu inwestycji. Zresztą, tego typu konstrukcja, jak chodzi o naliczanie podatku dochodowego, jest podstawą konstrukcji Indywidualnych Kont Emerytalnych i stanowi główną korzyść wynikającą z inwestowania w tej właśnie formie prawnej.</p>
<p>Innym jeszcze sposobem byłoby podwyższenie opłat pobieranych w toku trwania umowy tj. opłat za zarządzanie aktywami, i w ten sposób kompensacja tej części kosztów ubezpieczyciela, których kompensacji służą tzw. opłaty likwidacyjne. Pomijając wyżej omówiony aspekt korzystności opłat likwidacyjnych dla ubezpieczonego wynikający z odsunięcia terminu poboru opłaty, korzyść dla przeciętnego konsumenta wyraża się również w tym, że jeśli ze swej strony wykona umowę zgodnie z warunkami, na jakich ją zawarł tj. nie zakończy jej przed umówionym terminem, to opłata taka w ogóle go nie obciąży. Gdyby wliczyć koszty kompensowane tzw. opłatą likwidacyjną w odpowiednio wyżej skalkulowane opłaty za zarządzanie aktywami, wówczas ciężar tych kosztów byłby rozłożony równomiernie tak na tych ubezpieczonych, którzy wywiązali się z zawartej umowy o charakterze długoterminowym, jak i na tych, którzy się nie wywiązali. Konsument nie miałby zatem szansy na uniknięcie poniesienia tych kosztów – a szansa na ich uniknięcie wynika właśnie z długoterminowego charakteru umowy.</p>
<p>W obrocie prawnym, w tym również konsumenckim, istnieją bowiem umowy zarówno krótko- jak i długoterminowe. Każda z tych kategorii umów ma z perspektywy konsumentów pewne wady i zalety, a mówiąc ściśle – w pewnych sytuacjach korzystne jest dla konsumenta zawarcie umowy krótko-, a w innych – długoterminowej. Tytułem przykładu – wprowadzając się do nowego mieszkania na dłuższy czas, zazwyczaj celowe jest zawarcie umowy długoterminowej dotyczącej dostarczania <span class="anon-block"> usługi (...)</span>, wówczas bowiem co do zasady dostawca godzi się nie pobierać opłaty przyłączeniowej, licząc na dochód, który umowa wygeneruje w długim (np. 3-letnim) okresie czasu. Gdyby jednak klient nie zdecydował się zawrzeć umowy na 3-letni okres, dostawca pobrałby opłatę przyłączeniową. Zrozumiałe w tym kontekście jest, że w razie przedwczesnego zerwania umowy (o ile w ogóle byłoby to skuteczne) dostawca mógłby zastrzec na swoją rzecz opłatę stanowiącą ekwiwalent udzielonej ulgi. Podobnie rzecz ma się przy usługach telefonii komórkowej w abonamencie, gdzie operator, kalkulując spodziewane zyski z paroletniej umowy, oferuje telefon za cenę poniżej występującej na rynku. Rozpatrując zupełnie inną branżę, nikogo nie dziwi, że najem mieszkania długoterminowy (w celu mieszkalnym) jest o wiele tańszy niż najem krótkoterminowy (w celu turystycznym czy biznesowym). Podobnie jest z najmem samochodów czy z pożyczkami (zestawienie kredytów hipotecznych z pożyczkami-chwilówkami).</p>
<p>Również jak chodzi o lokowanie kapitału występuje szeroki wachlarz usług finansowych – poczynając od <span class="anon-block"> (...)</span>ów, przez rachunki oszczędnościowe, lokaty terminowe z okresami od 14 dni do nawet 3 lat, obligacje skarbowe z różnym terminem zapadalności, obligacje korporacyjne tak nabywane od emitenta z oznaczonym terminem zapadalności, jak i będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowym, różnego rodzaju fundusze, tak zamknięte jak i otwarte, o różnym horyzoncie czasowym inwestycji i profilu ryzyka, rachunki maklerskie, w ramach których można samodzielnie nabywać i zbywać instrumenty finansowe za zapłatą prowizji, w końcu – produkty długoterminowe, przy których zysk jest uzależniony od wytrwania w inwestycji przez ustalony czas (PPK, <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block"> (...)</span>, ubezpieczenia na życie z <span class="anon-block"> (...)</span>). Oczywiste jest, że dla ulokowania pieniędzy na miesiąc nieadekwatne jest skorzystanie z <span class="anon-block"> (...)</span>, podobnie jak oszczędzanie na emeryturę na <span class="anon-block"> (...)</span> nie jest wyborem optymalnym. Nie oznacza to jednak, że <span class="anon-block"> (...)</span> czy <span class="anon-block"> (...)</span> są dla konsumenta rażąco nieuczciwe i naruszają jego interesy. Najwyżej to konsument działa na swoją niekorzyść, jeśli wybiera nieadekwatny do swoich potrzeb produkt – podobnie jak gdyby pozyskał środki na zakup mieszkania w ramach tzw. pożyczki gotówkowej zamiast kredytu hipotecznego albo mieszkał latami w wynajmowanym na <span class="anon-block">A.</span> mieszkaniu.</p>
<p>Produkt długoterminowy – ze swej istoty – pozwala zaoferować klientowi niższe opłaty bieżące w zamian za to, że będą one pobierane w dłuższym horyzoncie czasowym. Naturalnym korelatem tego typu produktu jest albo brak możliwości jego zakończenia przed umówionym czasem (jak np. przy umowie najmu), albo zastrzeżenie w razie wcześniejszego rozwiązania takiej umowy rekompensaty dla drugiej strony.</p>
<p>Jak powszechnie wiadomo, zawarcie umowy wiąże się dla ubezpieczyciela z kosztami, w tym przede wszystkim kosztami agencyjnymi, które w przypadku umów długoterminowych, które z założenia mają generować dla ubezpieczyciela dochody przez długi czas, są wysokie, dyskontowane w ramach prowizji agencyjnej. Jednakże produkt jest tak skalkulowany, że w długiej perspektywie przynosi ubezpieczycielowi dochód, w tym zwrot poniesionych kosztów.</p>
<p>Jednocześnie – przy długim okresie inwestowania (do czego produkt ten jest przeznaczony), zapewnia się konsumentowi wysoki stopień prawdopodobieństwa osiągnięcia zysku, co wynika z ogólnej prawidłowości wzrostu na rynkach finansowych w długim okresie czasu. Obrazowo rzecz tłumacząc – biorąc losowo różne 38-letnie okresy i indeksy (giełdowe), zaobserwować można przy prawie każdym z nich, że wartość indeksów na końcu tych 38-letnich okresów jest znacząco wyższa niż na początku. Z kolei przy wzięciu do analizy okresów krótszych (przykładowo: 3-letnich, 6-letnich) mamy do czynienia ze spekulacją i uzależnieniem wyniku finansowego w gruncie rzeczy od szczęścia.</p>
<p>To, że konsument postanowił wcześniej zakończyć inwestycję, do czego miał prawo, skutkuje niejednokrotnie stratą na inwestycji. Potęgowane jest to niejednokrotnie podejmowaniem przez konsumentów decyzji o rozwiązaniu umowy akurat w okresie, w którym indeksy mają najniższe wartości. Stratę tę musi jednakże ponieść konsument, a nie ubezpieczyciel. Z tego samego powodu nie ma nic abuzywnego w „opłacie” przewidzianej celem rekompensaty kosztów ubezpieczycielowi, które – gdyby nie decyzja konsumenta – byłyby pokryte dochodem z wykonywania długoterminowej umowy.</p>
<p>Kończąc tę część rozważań, również sam fakt – niejednokrotnie podnoszony – „pewności zysku ubezpieczyciela i braku gwarancji zysku konsumenta” nie świadczy o żadnym zachwianiu równowagi kontraktowej – z istoty bowiem produktu inwestycyjnego wynika, że inwestor ponosi zysk albo stratę (nie ma gwarancji zysku, co wprost wskazywane jest we wszelkich OWU), natomiast przedsiębiorca, świadczący usługę, otrzymuje wynagrodzenie.</p>
<p>Kluczowe w ocenie sądu jest ocena danej „opłaty likwidacyjnej” <em>
<!-- -->in concreto</em> – a więc w kontekście całej umowy, jej charakteru oraz ukształtowania danej opłaty. <span class="underline">
<!-- -->W niniejszej sprawie „opłata likwidacyjna” była marginalna (z całą pewnością nie nadmierna) i obowiązywała w ściśle ograniczonym zakresie czasu (krótkim, bo 5-letnim, przy horyzoncie czasowym inwestycji na poziomie 38 lat). Ponadto pobierana była wyłącznie w razie przedwczesnego zakończenia inwestycji (a nie li tylko zaprzestania nowych wpłat), a informacja o tej opłacie była wyraźnie wyeksponowana już w samym wniosku o zawarcie umowy, niemożliwa do niezauważenia, tuż nad podpisem powoda, ponadto akcentowana w OWU z podaniem czytelnych przykładów</span>.</p>
<p>W tej sytuacji brak podstaw do uznania, że mamy do czynienia z „rażącym” naruszeniem interesów konsumenta, a tym bardziej godzeniem w dobre obyczaje. Sądy w państwie, którego ustrój gospodarczy oparty jest na zasadzie „społecznej gospodarki rynkowej” (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 (art. 20)">art. 20 Konstytucji RP</a>) nie mogą podważać warunków zawartych umów z tego tylko powodu, że byłoby to z korzyścią dla konsumenta. Może to nastąpić jedynie w razie stwierdzenia naruszenia o charakterze kwalifikowanym (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 3851;art. 3851 § 1)">art. 3851 § 1 k.c.</a>), i to podwójnie – zarówno z punktu widzenia sprzeczności z dobrymi obyczajami, jak i skutku polegającego na naruszeniu interesów w sposób rażący. Ani o naruszeniu dobrych obyczajów w przypadku wyżej opisanego sposobu skonfigurowania opłat być nie może, ani o „rażącym” naruszeniu interesów z racji potrącenia kwot rzędu 2% mowy być nie może.</p>
<p>Nie sposób też zgodzić się z pełnomocnikiem powoda, jakoby zastosowana przez pozwanego konstrukcja umowy czyniła uprawnienie ubezpieczonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 830;art. 830 § 1)">art. 830 § 1 k.c.</a> iluzorycznym. Rozumowanie takie opiera się bowiem na błędzie polegającym na założeniu możności stosowania wprost do umowy ubezpieczenia na życie z <span class="anon-block"> (...)</span>, a więc umowy o charakterze inwestycyjnym, wszystkich przepisów o umowie ubezpieczenia osobowego (por. uchwała Sądu Najwyższego z 10 sierpnia 2018 r., III CZP 20/18, w której trafnie orzeczono, że nie wszystkie przepisy dotyczące umowy ubezpieczenia nadają się do stosowania wprost do umów tzw. polisolokat).</p>
<p>Tymczasem, o ile w przypadku klasycznej umowy ubezpieczenia na życie, gdzie składka stanowi ekwiwalent świadczenia ubezpieczyciela polegającego na udzielaniu ubezpieczonemu ochrony na wypadek śmierci, w związku z czym w razie wypowiedzenia umowy następuje zwrot jej niewykorzystanej części tj. części przypadającej na czas, w którym ochrona nie była świadczona (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 813;art. 813 § 1)">art. 813 § 1 k.c.</a>), tak w przypadku tzw. polisolokat składka ma – jak wyżej wskazano – rolę diametralnie inną, jest bowiem inwestowanym przez tzw. ubezpieczonego kapitałem, którego nie można, z oczywistych względów, zwrócić w części proporcjonalnej do „czasu niewykorzystanej ochrony”, to dopiero byłoby bowiem dla konsumenta rażąco nieuczciwe. Zatem mechanizm z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 830;art. 830 § 1)">art. 830 § 1 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 813;art. 813 § 1;art. 813 § 1 zd. 2)">art. 813 § 1 zd. 2 k.c.</a> nie nadaje się do zastosowania przy polisolokatach, a nie sposób uznać, że skoro tak – to stosowany będzie wprost wyłącznie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 830;art. 830 § 1)">art. 830 § 1 k.c.</a> z takim skutkiem, że ubezpieczony otrzyma zwrot środków bez żadnych potrąceń. Konieczne jest w tym wypadku umowne ukształtowanie systemu rozliczeń i brak podstaw do uznania, że jakikolwiek system uwzględniający tzw. opłatę likwidacyjną będzie poczytany za naruszający tudzież zmierzający do obejścia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 830;art. 830 § 1)">art. 830 § 1 k.c.</a>, jeśli oczywiście nie skutkuje obciążeniem konsumenta opłatą nieproporcjonalną.</p>
<p>Na koniec nie sposób nie zauważyć, że cytowane w pozwie orzecznictwo dotyczy tzw. opłat likwidacyjnych w zupełnie innej wielkości i inaczej ukształtowanych – tym samym nie przystaje do realiów niniejszej sprawy.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->V. Koszty procesu</strong>
</p>
<p>O kosztach sąd orzekł na podstawie odpowiedzialności za wynik procesu stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 3)">art. 98 § 1 i 3 k.c.</a> Powód jako przegrywający obowiązany jest zwrócić poniesione przez pozwaną koszty, na które złożyły się: opłata skarbowa od złożonego dokumentu pełnomocnictwa (17 zł) i wynagrodzenie radcy prawnego stosownie do § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych (900 zł).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">Z.</span> ądzenia:</span>
</strong>
</p>
<p>- odnotować uzasadnienie;</p>
<p>- odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda r. pr. <span class="anon-block">S.</span> oraz pełnomocnikowi pozwanej r. pr. <span class="anon-block">M.</span> przez umieszczenie w portalu informacyjnym,</p>
<p>- <span class="underline">
<!-- -->dzień po odnotowaniu sprawdzić w Portalu Informacyjnym, czy powyższe pismo zostało umieszczone </span>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->w zakładce „Moje doręczenia” do ww. pełnomocników (tj. z widoku ich kont),</span>
</strong>
<span class="underline">
<!-- --> czy też jedynie w zakładce <span class="anon-block"> (...)</span> - jeśli tylko w zakładce <span class="anon-block"> (...)</span> to niezwłocznie, bez dodatkowego zarządzenia sporządzić "tradycyjne" pismo przewodnie oraz odpis wyroku z uzasadnieniem - i wysłać je pocztowo z informacją, że doręczenie pocztowe ma miejsce z uwagi na awarię systemu informatycznego sądu.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">W.</span>, 10 grudnia 2021 roku asesor sądowy <span class="anon-block">M. J.</span>
</p>
</div>