Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II GSK 913/19

Sądy administracyjne2022-11-08
Sygnatura
II GSK 913/19
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2022-11-08
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Joanna Sieńczyło - ChlabiczUrszula WilkZbigniew Czarnik

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz (spr.) Sędzia del. WSA Urszula Wilk po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. Sp. z o.o. z siedzibą w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 marca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 8/19 w sprawie ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 17 października 2018 r. nr BP.502.160.2018.0155.ML6.5838 w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 marca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 8/19, oddalił skargę S. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 17 października 2018 r. nr BP.502.160.2018.0155.ML6.5838 w przedmiocie kary pieniężnej. Z uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia przyjął on następujące ustalenia: I W dniu 5 kwietnia 2018 r. w miejscowości B. na drodze krajowej nr 7 zatrzymano do kontroli pojazd członowy, składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki Scania i trzyosiowej naczepy marki Schmitz. Zatrzymanym pojazdem w imieniu przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: J. S. S. T. kierował R.B. (dalej: kierowca), który wykonywał krajowy przejazd drogowy z ładunkiem odpadów komunalnych (pobudowlanych), stanowiący ładunek podzielny. Załadowcą przewożonego towaru była S. Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej: skarżąca, spółka, strona). Przebieg kontroli utrwalono protokołem z dnia 5 kwietnia 2018 r. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego, stwierdzono następujące naruszenie dopuszczalnej normy: - rzeczywista masa całkowita pojazdu członowego 41,3 t. (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 1,3 t., gdyż maksymalna masa całkowita pojazdu wynosi 40 t. – stosownie do § 3 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2016 r. poz. 2022; dalej: rozporządzenie); - podmiot wykonujący przejazd nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Pojazd został zważony przy pomocy wagi samochodowej do ważenia pojazdów w ruchu o znaku fabrycznym WWS i nr fabrycznym EWP-WWSE-017. Waga ta legitymowała się świadectwem legalizacji pierwotnej z dnia 31 stycznia 2017 r., wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w Gdańsku z datą ważności do 31 stycznia 2019 r. Kierowca został poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. W swoich wyjaśnieniach złożonych w toku postępowania spółka wskazywała, że zważyła załadowany przez nią pojazd i w wyniku tego ważenia uzyskano następujące wartości: tara - 17060 kg, netto - 22920 kg, brutto - 39980 kg. Załączyła też dowód ważenia. Dlatego też mając na uwadze uzyskane wyniki, skarżąca uważała, że waga 5-osiowego pojazdu członowego nie przekraczała dopuszczalnej wartości przewidzianej przepisami o warunkach technicznych pojazdów, która wynosi 40 t. Zdaniem skarżącej różnica pomiędzy ważeniem pojazdu na terenie bazy skarżącej a ważeniem podczas kontroli mogła wynikać z faktu, że pojazd nie został zważony jednocześnie dla wszystkich osi pojazdu w obu przypadkach. Skarżąca wyjaśniła, że waga, na której dokonano ważenia posiada długość 10 m, a pojazd posiadał długość 16,50 m, wobec czego dokonano ważenia oddzielnie dla ciągnika siodłowego i oddzielnie dla naczepy. W tej sytuacji nie można uznać, że skarżąca godziła się na powstanie naruszenia, gdyż podjęła działania celem ustalenia, czy pojazd po załadunku jest normatywny. W związku z ustaleniami kontroli Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 5 czerwca 2018 r. nałożył na spółkę karę w wysokości 5000 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii V. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD) decyzją z dnia 17 października 2018 r. - działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej: k.p.a.), art. 2 pkt 35a, art. 64 ust. 1, 2, art. 64c, art. 140aa ust, 1, 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 2, ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1260 ze zm.; dalej p.r.d.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2222 ze zm.; dalej u.d.p.), § 3 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2016 r. poz. 2022) - utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Organ odwoławczy wyjaśnił, że art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. W ocenie organu odwoławczego zgromadzony materiał jest kompletny wystarczający i wskazuje, że strona jako załadowca miała wpływ na powstanie naruszeń ujawnionych podczas kontroli drogowej. GITD wskazał, że w wyniku czynności kontrolnych stwierdzono, że rzeczywista masa całkowita pojazdu członowego wynosiła 41,3 t. (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę), co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej wartości o 1,3 t. Pomiarów dokonano za pomocą wagi samochodowej do ważenia pojazdów, która legitymowała się świadectwem legalizacji pierwotnej z datą ważności do dnia 31 stycznia 2019 r. Natomiast przesłuchany podczas kontroli kierowca zeznał, że po załadunku pojazdem członowym wjeżdżał dwukrotnie na wagę, lecz najpierw samym ciągnikiem samochodowym, a później samą naczepą. Skarżąca w treści odwołania przyznaje zaś, że wykonała ważenie oddzielnie ciągnika samochodowego i oddzielnie naczepy. Zdaniem GITD taki sposób pomiaru mógł mieć wpływ na rozbieżności pomiarów z wynikami podczas kontroli. Według organu strona mając świadomość, że waga, którą dysponuje nie umożliwia wykonania jednoczesnego ważenia całego pojazdu, powinna była przewidzieć możliwość wystąpienia błędu w pomiarze, tj. zachować margines błędu. Jak wynika z dowodów ważenia, waga brutto pojazdu wynosiła 39980 kg, a zatem zaledwie o 20 kg mniej niż maksymalna dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego pojazdu członowego. Zdaniem organu odwoławczego fakt nieuwzględnienia oddzielnego ważenia ciągnika samochodowego i oddzielnie naczepy, świadczy o wpływie strony na powstanie naruszenia ujawnionego podczas kontroli drogowej. W konsekwencji de facto strona nie zważyła pojazdu członowego, lecz jak wskazuje dokonała oddzielnie ważenia ciągnika samochodowego i naczepy. Nie można więc przyjąć, że załadowca dokonał weryfikacji masy podstawionego pod załadunek pojazdu członowego. Z twierdzeniem o dokonaniu weryfikacji masy pojazdu należałoby się zgodzić, gdyby załadowca dokonał ważenia całego pojazdu członowego na wadze całopojazdowej lub tak, jak to uczynił organ I instancji, czyli oś po osi, za pomocą wag przeznaczonych do pomiaru rzeczywistej masy pojazdów wieloosiowych. Zdaniem GITD to strona jako podmiot świadczący profesjonalne usługi w zakresie załadunku towarów powinna przedsięwziąć czynności, zachować pewien margines bezpieczeństwa w przypadku dokonywania oddzielnego ważenia ciągnika samochodowego i naczepy, aby nie narazić samą siebie na odpowiedzialność administracyjną. Brak zachowania staranności, której należy wymagać od podmiotu dokonującego załadunku, a więc od podmiotu zajmującego się profesjonalnie tymi czynnościami świadczy właśnie o wpływie strony na powstanie naruszenia. Strona dysponując wagą o długości 10 m, ważąc pojazd o długości 16,50 m, powinna była przewidzieć możliwość przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej w sytuacji, gdy z jej oddzielnych pomiarów wynikało, że łączna masa tego pojazdu członowego jest zaledwie o 20 kg mniejsza niż maksymalna dopuszczalna masa załadowanego pojazdu członowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazanym na wstępie wyrokiem z dnia 29 marca 2019 r. oddalił skargę spółki. Sąd I instancji wyjaśnił, że jak wynika z art. 140aa ust. 1 i 3 p.r.d. kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (na przewoźnika), a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów, w tym nadawcy i załadowcy ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest niezależna od jego (przewoźnika) odpowiedzialności. Odpowiedzialność załadowcy z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. uzależniona jest od stwierdzenia, że miał on wpływ lub godził się na naruszenie zakazu przyjętego art. 64 ust. 2 p.r.d. lub warunków przejazdu określonych zezwoleniem, co oznacza obowiązek organu wykazania istnienia okoliczności potwierdzających zaistnienie jednej lub obu przesłanek odpowiedzialności. Z tego względu zasadnicze znaczenie należy przypisać postępowaniu dowodowemu, które przeprowadzone zgodnie z zasadami rzetelnej procedury, ma w sposób niewątpliwy wykazać takie działanie lub zaniechanie załadowcy, które przyczyniło się do naruszenia prawa. Zdaniem Sądu I instancji niewątpliwie pomiar wykonany w toku kontroli był przeprowadzony w sposób prawidłowy. Pojazd został zważony na wagach posiadających wymagane dokumenty legalizacyjne, jak również sama procedura ważenia była wykonana w sposób zgodny z instrukcją obsługi, co szczegółowo zostało opisane w decyzji. Zresztą strona skarżąca nie kwestionowała wyników ważenia dmc wykonanego podczas kontroli, ale twierdziła, że sama też zachowała należytą staranność wymaganą od załadowcy, zatem nie miała wpływu i nie godziła się na powstanie naruszenia. Jednakże WSA podzielił stanowisko GITD, że zastosowany przez skarżącą jako załadowcę sposób zważenia pojazdu członowego a mianowicie oddzielne ważenie ciągnika samochodowego i naczepy nie może być uznany za prawidłowy. Według WSA procedura ważenia pojazdu zastosowana przez załadowcę nie może nasuwać jakichkolwiek wątpliwości i musi dawać wiarygodne wyniki. W konsekwencji w odpowiedzialność załadowcy wpisuje się także upewnienie się, czy ważenie było przeprowadzone na odpowiedniej wadze i w odpowiedni sposób. W ocenie WSA, organy zasadnie przyjęły więc, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że skarżąca godziła się na powstanie naruszenia. Skarżąca, jako profesjonalny podmiot prowadzący działalność gospodarczą wiążącą się w oczywisty sposób z czynnościami załadunkowymi, powinna te czynności podejmować z należytą starannością. Takiej staranności zabrakło skarżącej skoro pojazd mający 16,50 m długości zważyła na wadze o długości 10 m czyli zważono oddzielnie ciągnik samochodowego i oddzielnie naczepę. Trudno zatem nie poprzeć stanowiska organu, że faktycznie cały pojazd nie został zważony, a jedynie jego poszczególne części. Ponadto, z dowodów przedstawionych przez skarżącą nie wynika, aby taki sposób ważenia był zgodny z instrukcją wagi, posiadanej przez skarżącą. Organ prawidłowo wywiódł, że w takim wypadku strona powinna była uwzględnić margines błędu. Z tych względów WSA uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa. II W skardze kasacyjnej spółka zaskarżyła powyższy wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i orzeczenie co do istoty sprawy, poprzez uwzględnienie skargi spółki i umorzenie postępowania administracyjnego, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów związanych z reprezentowaniem przez radcę prawnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. Na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i bezpodstawne uznanie, iż okoliczności sprawy oraz dowody zgromadzone w sprawie wskazują, że spółka godziła się na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, pomimo, że spółka nie jest podmiotem profesjonalnie zajmującym się załadunkiem pojazdów wieloczłonowych. II. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania w sposób istotnie wpływający na wynik sprawy, polegający na: 1) naruszeniu art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 3 p.p.s.a., poprzez jego niezastosowanie i oddalenie skargi spółki w sytuacji, gdy spółce nie można zarzucić, że godziła się na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, gdyż spółka podjęła czynności zmierzające do zweryfikowania masy załadowanego pojazdu, a uzyskany wynik mieścił się w dopuszczalnej prawem granicy; 2) naruszeniu art. 151 p.p.s.a. polegającym na jego zastosowaniu i oddaleniu skargi spółki, pomimo braku podstaw dla wydania takiego rozstrzygnięcia, gdyż spółka podjęła czynności zmierzające do zweryfikowania masy załadowanego pojazdu, a uzyskany wynik mieścił się w dopuszczalnej prawem granicy; 3) naruszeniu art. 133 § 1 k.p.a. poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego na podstawie akt sprawy administracyjnej, polegające na podzieleniu ustalenia dokonanego przez organ II instancji, jakoby spółka była podmiotem świadczącym profesjonalne usługi w zakresie załadunku towarów; 4) naruszeniu art. 7 k.p.a. oraz art. 77 k.p.a. w zw. art. 7a k.p.a. oraz w zw. z art. 133 p.p.s.a., poprzez uznanie, że: "(...) organy w sposób wyczerpujący zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy, dokładnie wyjaśniając stan faktyczny i prawidłowo go oceniając", w sytuacji, gdy organ nie ustalił w sposób stanowczy przyczyny rozbieżności pomiędzy pomiarem wykonanym przez spółkę a pomiarem wykonanym w trakcie kontroli, a zatem nie można uznać, iż zgormadzony w sprawie materiał dowodowy jest kompletny; 5) naruszeniu art. 107 § 3 k.p.a. oraz 11 k.p.a. w zw. z 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutu skargi dotyczącego sprzeczności pomiędzy wskazanym przez organ I instancji - jako jedyny właściwy - sposobem ważenia pojazdu, tj. zważeniem całego pojazdu na wadze całopojazdowej a sposobem ważenia pojazdu zastosowanym w czasie kontroli. Argumentację na poparcie zarzutów strona przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Zarządzeniem z dnia 13 września 2022 r. Przewodnicząca Wydziału II Izby Gospodarczej NSA skierowała sprawę na posiedzenie niejawne, w oparciu o art. 15zzs4 ust. 3 w zw. z ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 2095 ze zm.). III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw. W postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Przytoczone w tym środku prawnym przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia determinują zakres jego kontroli przez Sąd drugiej instancji. Do podjęcia działań z urzędu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie w sytuacjach określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w sprawie nie występują. Zamierzonego skutku nie mogły odnieść zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 3 p.p.s.a. oraz art. 151 p.p.s.a. sformułowane w pkt II ppkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej. Wskazać należy, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c, art. 145 § 3 oraz art. 151 p.p.s.a. stanowią tzw. przepisy wynikowe i warunkiem ich zastosowania jest spełnienie hipotezy w postaci odpowiednio stwierdzenia, czy niestwierdzenia przez sąd administracyjny naruszeń prawa przez organ administracji publicznej oraz podstaw do umorzenia postępowania administracyjnego. Oznacza to, że naruszenie tych przepisów prawa jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom i nie może być samoistną podstawą skargi kasacyjnej. Tak więc autor skargi kasacyjnej, chcąc powołać się w zarzucie naruszenia przepisów postępowania na uchybienie tym przepisom prawa, zobowiązany jest powiązać taki zarzut z naruszeniem konkretnych przepisów, którym uchybił Sąd I instancji w toku rozpatrywania sprawy. W konsekwencji, brak takich powiązań w rozpoznawanej skardze kasacyjnej oznacza nieskuteczność zarzutów naruszenia ww. przepisów (por. wyroki NSA z 19 stycznia 2012 r., sygn. akt II OSK 2077/10; z 7 maja 2014 r., sygn. akt II OSK 2886/12; z 26 stycznia 2016 r., sygn. akt II OSK 1298/14; z 13 października 2017 r., sygn. akt II GSK 129/16). Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku skarżącej, Sąd I instancji nie naruszył również art. 141 § 4 p.p.s.a., który to przepis kasator nieprawidłowo powiązał z art. 107 § 3 k.p.a. oraz 11 k.p.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39), po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny. W rozpoznawanej sprawie nie występuje żaden z wymienionych przypadków. Uzasadnienie zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w tym przepisie. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn skarga spółki nie zasługiwała na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji w wystarczający sposób odniósł się do podnoszonej przez autora skargi kasacyjnej kwestii związanej z pomiarem wykonanym w toku kontroli, przy tym słusznie zauważając, że strona skarżąca nie kwestionowała wyników ważenia dmc wykonanego podczas kontroli, ale twierdziła, że sama też zachowała należytą staranność wymaganą od załadowcy, zatem nie miała wpływu i nie godziła się na powstanie naruszenia. To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie podziela stanowiska Sądu, czy też jego ocena, iż uzasadnienie wyroku jest dla niego nieprzekonywujące, nie stanowi skutecznej przesłanki uwzględnienia tego zarzutu (por. wyrok NSA z 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 470/14). Za chybione należało także uznać zarzuty naruszenia art. 7 k.p.a. oraz 77 k.p.a. w zw. art. 7a k.p.a. oraz w zw. z art. 133 p.p.s.a. wskazane w pkt II ppkt 4 petitum skargi kasacyjnej. Według autora skargi kasacyjnej do naruszenia tych przepisów miało dojść poprzez uznanie, że: "(...) organy w sposób wyczerpujący zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy, dokładnie wyjaśniając stan faktyczny i prawidłowo go oceniając", w sytuacji, gdy organ nie ustalił w sposób stanowczy przyczyny rozbieżności pomiędzy pomiarem wykonanym przez spółkę a pomiarem wykonanym w trakcie kontroli, a zatem nie można uznać, iż zgormadzony w sprawie materiał dowodowy jest kompletny. Przede wszystkim zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść strony postępowania wyrażona w art. 7a k.p.a. nie dotyczy wątpliwości odnośnie do stanu faktycznego sprawy, ale wątpliwości odnośnie do treści normy prawnej (por. wyrok NSA z 21 października 2020 r., sygn. akt II OSK 1526/18). W niniejszej sprawie wątpliwości tego rodzaju nie występowały, gdyż organy orzekające nie wskazywały na trudności w interpretacji przepisu prawa lub kwalifikacji prawnej okoliczności wynikających z ustalonego stanu faktycznego. Natomiast autor skargi kasacyjnej zarzucając naruszenie tego przepisu wskazuje na występujący jego zdaniem deficyt w zakresie przeprowadzonego przez organy postępowania dowodowego. Odnosząc się zaś do naruszenia art. 7 i art. 77 k.p.a. (jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej chodzi o § 1 art. 77 k.p.a.), trzeba stwierdzić, że jeżeli przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) wyznaczają i determinują normy prawa materialnego, w relacji do których normy procesowe pełnią jedynie funkcję instrumentalną, to oczywiste jest, że zakres postępowania wyjaśniającego w sprawie i koniecznych do przeprowadzenia w nim ustaleń oraz dowodów wyznaczają właśnie normy prawa materialnego. To one stanowią podstawę przyznania uprawnienia, zwolnienia z obowiązku, nałożenia obowiązku, cofnięcia lub uszczuplenia uprawnień, wyznaczając tym samym zbiór koniecznych do załatwienia sprawy prawnie relewantnych faktów. Siłą rzeczy więc, punktem wyjścia dla dokonywanego przez organ administracji ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są normy prawa materialnego. Skoro tak, to za uzasadnione trzeba uznać stanowisko, że jeżeli postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie dotyczyło przypisania odpowiedzialności załadowcy za naruszenie przepisów o transporcie drogowym z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., to przedmiot postępowania w sprawie wyznaczała norma prawa materialnego rekonstruowana z ww. przepisu. Wskazana norma materialnoprawna wyznaczała więc ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń faktycznych. Ustalenia te zaś, jak słusznie uznał Sąd I instancji, należało uznać za wystarczające dla potrzeb rozstrzygnięcia sprawy. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji słusznie nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącej, kwestionującej ustalenia organu dotyczące wystąpienia wobec niej przesłanek z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., przez powołanie się na fakt ważenia pojazdu w zakresie dopuszczalnej masy całkowitej oraz wskazanie, że powyższe świadczy o braku jej wpływu i godzenia się na powstanie naruszenia. Z niepodważonych skutecznie przez autora skargi kasacyjnej ustaleń faktycznych sprawy wynika, że skarżąca w istocie nie podjęła działania celem rzeczywistego ustalenia, czy pojazd po załadunku jest normatywny. Zastosowany przez skarżącą jako załadowcę sposób zważenia pojazdu członowego, a mianowicie oddzielne ważenie ciągnika samochodowego i naczepy nie mógł być uznany za prawidłowy. W toku postępowania administracyjnego sama skarżąca wskazywała, że waga, na której dokonano ważenia posiada długość 10 m, a pojazd posiadał długość 16,50 m, wobec czego dokonano ważenia oddzielnie dla ciągnika siodłowego i oddzielnie dla naczepy. Taki sposób ważenia prowadzi do konstatacji, że faktycznie cały pojazd nie został zważony, a jedynie jego poszczególne części. Wobec tego skarżąca musiała mieć świadomość, że pomiar na wadze, która nie umożliwia wykonania jednoczesnego ważenia całego pojazdu, obarczony jest błędem. Pomimo tego skarżąca ważąc pojazd nie zachowała nawet marginesu błędu. Tym samym zasadnie wskazano w zaskarżonym wyroku, że umożliwiając wyjazd pojazdu, skarżąca niewątpliwie godziła się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa w ust. 1 p.r.d. Działaniem uprawnionym byłoby w takiej sytuacji ważenie pojazdu na przystosowanej do tego wadze. Dopiero podjęcie takich kroków umożliwiłoby stwierdzenie, że załadowca podjął akt staranności, skutkujący zwolnieniem od odpowiedzialności za nieprawidłowy załadunek towaru. Jeżeli załadowca nie dokonuje ważenia pojazdu na odpowiedniej wadze, jednocześnie mając tego świadomość i pozwala na wyjechanie tego pojazdu na drogę publiczną, to oznacza, że godzi się z ewentualnością jego nienormatywności, a w konsekwencji ma wpływ na wynikające z tego naruszenie zasad przewozu. Tym bardziej, że skarżąca zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i przed Sądem I instancji nie kwestionowała wyników ważenia dmc wykonanego podczas kontroli. Odnosząc się zaś do zarzutu naruszenia art. 133 p.p.s.a. należy wskazać, że przepis ten nie może służyć - jak oczekuje tego kasator - kwestionowaniu oceny dokonanej przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy, jak również nie służy zwalczaniu wniosków, jakie zostały wyprowadzone z materiału aktowego, lecz nakazuje sądowi pewne konkretne zachowania przy wyrokowaniu (por. wyroki NSA z: 9 sierpnia 2016 r., sygn. akt II OSK 2929/14; 3 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1422/14). Całkowicie niezrozumiały jest zarzut naruszenia art. 133 § 1 k.p.a., gdyż nie można mówić o naruszeniu przepisu, który nie istnieje, gdyż przepis art. 133 k.p.a. nie jest podzielony na jednostki redakcyjne. Ponadto treść tego przepisu nie odpowiada uzasadnieniu sformułowanemu w petitum skargi kasacyjnej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nietrafny jest również zarzut naruszenia art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., wskazany w pkt I petitum skargi kasacyjnej. Według autora skargi kasacyjnej organy i Sąd I instancji błędnie uznały, że spółka była podmiotem świadczącym profesjonalne usługi w zakresie załadunku towarów. Główny przedmiot działalności spółki (odbiór odpadów) związany jest z czynnościami transportowymi, jednak czynności te wykonywane są przez spółkę przy użyciu taboru jednoczłonowego. Spółka nie posiada więc wagi, na której ważyć można pojazdy dwuczłonowe, gdyż waga taka jest jej zbędna. Przypomnieć należy, że na gruncie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. załadowca podlega odpowiedzialności jako podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym i traktowany jest jak profesjonalista. Z tego wynika, że przepis posługuje się generalną i ogólną cechą podmiotu odsyłając do wszelkich czynności związanych z przewozem (por. wyrok NSA z 6 lipca 2021 r., sygn. akt II GSK 1372/18). Bez znaczenia zatem jest podnoszona okoliczność, że głównym przedmiotem działalności spółki jest odbiór odpadów związany z czynnościami transportowymi. Skoro skarżąca dokonała załadunku kontrolowanego pojazdu w ramach prowadzonej działalności, to trudno jej nie uznać za profesjonalistę. Podnoszona zaś okoliczność, że spółka nie posiada wagi, na której ważyć można pojazdy dwuczłonowe, gdyż waga taka jest jej zbędna – potwierdza tylko ustalenia organów zaakceptowane przez Sąd I instancji, że skarżąca świadomie dokonała ważenia przy pomocy nieodpowiedniej wagi. W takiej sytuacji należało uznać, że spółka w istocie nie podjęła działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym, a w konsekwencji godziła się na powstanie naruszenia w rozumieniu art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.