II GSK 93/19
Административные суды2019-10-15
Номер дела
II GSK 93/19
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2019-10-15
Тип
Postanowienie NSA
Судьи
Dorota DąbekMirosław Trzecki (sprawozdawca)Ewa Cisowska-Sakrajda
Резолютивная часть
Uchylono zaskarżone postanowienie i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w...
Текст решения
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda Protokolant asystent sędziego Elżbieta Jabłońska-Gorzelak po rozpoznaniu w dniu 1 października 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej R.B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 czerwca 2018 r. sygn. akt II SA/Wa 299/18 w sprawie ze skargi R.B. na pismo Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] listopada 2017 r. nr [...] w przedmiocie niewyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego postanawia: uchylić zaskarżone postanowienie w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. VS
UZASADNIENIE
Postanowieniem z 25 czerwca 2018 r., sygn. akt II SA/Wa 299/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargę R.B. na pismo Ministra Sprawiedliwości z [...] listopada 2017 r., nr [...] w przedmiocie niewyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu [...] września 2017 r. sędzia Sądu Rejonowego w [...] R.B. złożyła oświadczenie "o woli dalszego zajmowania stanowiska sędziego", przedstawiając jednocześnie zaświadczenie stwierdzające, że jest zdolna, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego. Oświadczenie to zostało przekazane Ministrowi Sprawiedliwości przy piśmie Prezesa Sądu Okręgowego w [...] z [...] października 2017 r. Prezes Sądu poparła prośbę sędzi R.B..
Pismem z [...] listopada 2017 r. nr [...] Minister Sprawiedliwości, powołując się na art. 69 § 1, § 1b i § 3 zd. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Z 2016 r. poz. 2062 ze. zm.; dalej "p.u.s.p."), poinformował R.B., że nie wyraża zgody na dalsze zajmowanie przez nią stanowiska sędziego.
R.B., uznając powyższe pismo za akt, o jakim mowa w art. 3 § 2 pkt 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.; dalej "p.p.s.a."), wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W odpowiedzi na skargę Minister Sprawiedliwości wniósł o jej odrzucenie, ewentualnie o jej nieuwzględnienie.
WSA w Warszawie odrzucił skargę na powyższe pismo, na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a., jako niedopuszczalną.
Zdaniem Sądu rozstrzygnięcie Ministra Sprawiedliwości, podejmowane na podstawie art. 69 § 1b p.u.s.p. w brzmieniu obowiązującym do dnia 22 maja 2018 r., nie jest decyzją administracyjną w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.; dalej "k.p.a."), ani też nie stanowi innego aktu lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczącego uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, o jakich mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a.
WSA wskazał, że uznanie, że rozstrzygnięcie wydawane przez Ministra Sprawiedliwości wydawane na podstawie art. 69 § 1b p.u.s.p. stanowi decyzję administracyjną bądź inny akt lub czynność z zakresu administracji publicznej wymagałoby przyjęcia, że mamy w tym przypadku do czynienia ze sprawą administracyjną.
Sąd przywołał konstytucyjne zasady powoływania sędziów (art. 179), ich nieusuwalności (art. 180 ust. 1) i przeniesienia w stan spoczynku (art. 180 ust. 3).
Wskazał również, że w orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że kompetencja Prezydenta RP zarówno w zakresie powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, jak i odmowy powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego jest specjalną prerogatywą Prezydenta RP jako głowy państwa. Jest to czynność niezawisła i dyskrecjonalna, która nie podlega kontroli sądu administracyjnego.
W ocenie Sądu również rozwiązanie stosunku służbowego sędziego, wygaśnięcie stosunku służbowego, oraz przejście sędziego w stan spoczynku, przewidziane w art. 180 § 2-5 Konstytucji RP i doprecyzowane w przepisach ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, nie następuje w formie aktów administracyjnych podlegających kontroli sądu administracyjnego.
WSA przywołał przepisy dot. zrzeczenia się urzędu przez sędziego (art. 68 § 1 p.u.s.p.), złożenia sędziego z urzędu na skutek wyroku sądu dyscyplinarnego lub prawomocnego orzeczenia przez sąd środka karnego w postaci pozbawienia praw publicznych lub zakazu zajmowania stanowiska sędziego (art. 68 § 2 p.u.s.p.), a także przeniesienia w stan spoczynku z uwagi na stan zdrowia (art. 70 p.u.s.p.). Wskazał również, że stosownie do art. 73 § 1 p.u.s.p. w sprawach przeniesienia sędziego w stan spoczynku, o których mowa w art. 70 p.u.s.p. i art. 71 p.u.s.p. podejmuje decyzję Krajowa Rada Sądownictwa, na wniosek sędziego, kolegium właściwego sądu albo Ministra Sprawiedliwości. Od decyzji Krajowej Rady Sądownictwa w sprawach, o których mowa w art. 70 i 71, przysługuje odwołanie do Sądu Najwyższego (art. 73 § 2 ustawy). Art. 72 cytowanej ustawy stanowi natomiast, że o rozwiązaniu stosunku służbowego, o którym mowa w art. 68 § 1, lub o wygaśnięciu stosunku służbowego, o którym mowa w art. 68 § 2, albo o przejściu sędziego w stan spoczynku na podstawie art. 69 sędziego zawiadamia Minister Sprawiedliwości.
WSA stwierdził, że decyzja Krajowej Rady Sądownictwa, o jakiej mowa w art. 73 § 1 p.u.s.p., jak też zawiadomienie Ministra wskazane w art. 72 tej ustawy nie stanowią decyzji administracyjnej ani też aktu lub czynności, o jakich mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. Ponadto, jedynie w przypadku decyzji Krajowej Rady Sądownictwa wskazanych w art. 73 § 1 p.u.s.p. przewidziana jest możliwość wniesienia odwołania do Sądu Najwyższego.
WSA wskazał, że przejście sędziego w stan spoczynku w związku z osiągnięciem wieku określonego w art. 69 § 1 p.u.s.p. następuje z mocy prawa z chwilą osiągnięcia tego wieku. Jakkolwiek na skutek rozstrzygnięcia Ministra Sprawiedliwości przewidzianego w art. 69 § 1b ustawy sędzia, który osiągnął wiek uprawniający do przejścia w stan spoczynku, może dalej pełnić służbę na stanowisku sędziego, to w ocenie Sądu, rozstrzygnięcie takie nie rozstrzyga sprawy administracyjnej. Minister Sprawiedliwości nie działa w tym przypadku w sferze administracyjnoprawnej, albowiem kwestie związane z powołaniem na stanowisko sędziego, jak też z przejściem sędziego w stan spoczynku nie mają takiego charakteru.
Skargę kasacyjną od powyższego postanowienia złożyła skarżąca, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, a także o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 3 § 2 pkt 1 i 4 w zw. z art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. polegające na nieprawidłowym przyjęciu, że art. 69 § 1b p.u.s.p. w brzmieniu obowiązującym do 22 maja 2018 r. oraz oparta na nim "decyzja" Ministra Sprawiedliwości dotycząca wyrażenia bądź niewyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego nie jest decyzją administracyjną w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego ani też nie stanowi innego aktu lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczącego uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa co skutkowało odrzuceniem skargi z uwagi na jej niedopuszczalność.
Skarżąca podniosła, że zaskarżone pismo Ministra Sprawiedliwości nosi w sobie znamiona aktu, o którym mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. Zostało ono bowiem wydane w sprawie indywidualnej, rozstrzyga o uprawnieniu skarżącej do dalszego czynnego zajmowania stanowiska oraz orzekania. Uprawnienie to wynika z przepisów prawa, a mianowicie z art. 69 § 1b p.u.s.p. Postępowanie Ministra oraz nadesłana przez niego "decyzja" stanowi emanację jego władczych kompetencji względem indywidualnego podmiotu, które w jawny sposób stoi w sprzeczności z przepisami Konstytucji RP.
Zdaniem skarżącej brak jakiejkolwiek instancji kontrolnej nad decyzją Ministra jako organu administracji tym bardziej powinien prowadzić do wniosku, że kontrola administracyjna jest konieczna.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna została uwzględniona, gdyż podniesione w niej zarzuty okazały się zasadne.
Zarzuty skargi kasacyjnej koncentrują się wokół zagadnienia dopuszczalności skargi na rozstrzygnięcie Ministra Sprawiedliwości zawarte w piśmie z dnia [...] listopada 2017 r. nr [...] o treści: "W związku ze złożonym przez Panią oświadczeniem z dnia [...] września 2017r. informuję, że na podstawie art. 69 § 1 i 1 b ustawy z dnia 27 lipca 2001r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2016r., poz. 2062 ze zm.) nie wyrażam zgody na dalsze zajmowanie przez Panią stanowiska sędziego".
Ocena zasadności podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów kwestionujących dokonaną przez sąd pierwszej instancji kwalifikację charakteru prawnego tego pisma prowadzącą do wniosku, że nie może ono stanowić przedmiotu sądowej kontroli, rozpocząć się musi od ustalenia w jakim stanie prawnym to pismo zostało przez Ministra podjęte i do jakiego stanu faktycznego się odnosi. Dopiero bowiem prawidłowe sprecyzowanie stanu prawnego odnoszącego się do występującego w sprawie stanu faktycznego pozwoli na właściwą ocenę treści tego pisma, skutków jakie ono wywołuje, a w konsekwencji charakteru prawnego zawartego w nim rozstrzygnięcia i ewentualnej możliwości objęcia go kontrolą sądową przez sąd administracyjny.
Skarżąca kasacyjnie zakwestionowała skargą kasacyjną postanowienie sądu pierwszej instancji odrzucające na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. skargę na rozstrzygnięcie Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] listopada 2017 r., w którym sąd oceniał dopuszczalność skargi w świetle art. 69 § 1 i § 1 b u.s.p. w brzmieniu nadanym art. 13 pkt 1 ustawy o zmianie u.s.p.
Tymczasem uznać należy, że stan faktyczny i prawny w dniu, w którym Minister wydał sporne rozstrzygnięcie z dnia [...] listopada 2017r., podlegał regulacji art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach (w brzmieniu nadanym art. 13 pkt 4 ustawy o zmianie u.s.p.). Przepis art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach regulował sytuację prawną kobiet zajmujących stanowisko sędziego, które ukończyły 60. rok życia w dniu 1 października 2017 r., to jest w dniu wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach i ustawy o zmianie u.s.p. Z takim właśnie stanem faktycznym mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie, gdyż skarżąca – sędzia sądu rejonowego w dniu 1 października 2017r. miała już ukończony 60. rok życia.
Analizując dopuszczalność skargi na przedmiotowe rozstrzygnięcie Ministra z dnia [...] listopada 2017r., nieprawidłowo zatem Sąd I instancji dokonywał oceny charakteru prawnego tego rozstrzygnięcia w kontekście art. 69 § 1b u.s.p. (w brzmieniu obowiązującym w dniu [...] grudnia 2017 r., tj. nadanym art. 13 pkt 4 ustawy o zmianie u.s.p.), podczas gdy ta ocena powinna odbywać się nie na podstawie art. 69 § 1 b u.s.p. jak to przyjął Sąd I instancji, lecz na podstawie treści art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach (w brzmieniu obowiązującym w dniu [...] grudnia 2017 r., tj. nadanym art. 13 pkt 4 ustawy o zmianie u.s.p.).
Przepis art. 26 ust. 1 ustawy z 16 listopada 2016 r. ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach (w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2017 r.) przewidywał, że sędzia przechodzi w stan spoczynku z mocy prawa (z dniem następującym po upływie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy) z chwilą spełnienia określonego w tym przepisie warunku, to jest w związku z ukończeniem przez sędziego określonego wieku w dniu wejścia w życie ustawy (w przypadku kobiet – 60 roku życia lub gdy w dniu wejścia w życie ustawy sędziemu pozostało mniej niż 6 miesięcy do ukończenia 60 roku życia). Jednocześnie przepis ten określa wyjątek od tej zasady: "chyba, że złożą oświadczenie i zaświadczenie, o których mowa w art. 69 § 1 (...)" u.s.p., tj. oświadczenie Ministrowi Sprawiedliwości woli dalszego zajmowania stanowiska i przedstawienie zaświadczenia stwierdzającego zdolność, do pełnienia obowiązków sędziego ze względu na stan zdrowia, wydanego na zasadach określonych dla kandydata na stanowisko sędziowskie.
W rozpoznawanej sprawie skarżąca w dniu wejścia w życie tej ustawy miała ukończony 60. rok życia i wraz z oświadczeniem z dnia [...] września 2017r. o zamiarze dalszego zajmowania stanowiska sędziego, złożyła zaświadczenie uprawnionego psychologa z dnia [...] września 2017r. stwierdzające jej zdolność do pełnienia obowiązków sędziego w zakresie predyspozycji i umiejętności psychologicznej oraz zaświadczenie lekarskie uprawnionego lekarza z dnia [...] września 2017 r. stwierdzające jej zdolność do pełnienia obowiązków sędziego w zakresie dotyczącym stanu zdrowia.
Stan faktyczny zaistniały w sprawie odpowiadał zatem hipotezie normy zawartej w art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach. Pogląd, że do tego rodzaju stanu faktycznego z jakim mamy do czynienia w tej sprawie, zastosowanie miał art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach, a nie art. 69 § 1 i § 1b u.s.p. - jak to błędnie przyjął w tej sprawie sąd pierwszej instancji - potwierdza jednolite w tej kwestii stanowisko Sądu Najwyższego (por. postanowienie SN z dnia 27 lutego 2019r., sygn. akt I NO 18/18 oraz postanowienie SN z 18 lipca 2019r., sygn. akt I NO 11/18, odrzucające odwołania z powodu niedopuszczalności sądowej kontroli).
Wskazuje się w nim mianowicie, że w sytuacji, gdy strona w dniu wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i renach ukończyła wiek 60 lat, tj. "przekroczyła granicę obniżonego wieku emerytalnego, należy zwrócić uwagę na regulacje prawne mające zastosowanie w tym konkretnym stanie faktycznym sprawy. Z treści art. 69 pusp nie wynika, by norma ta dotyczyła sędziów, którzy w dniu wejścia w życie ustawy, ukończyli określoną granicę wiekową (...) Wobec tego skoro Odwołująca się ukończyła wiek 60 lat w dniu wejścia w życie ustawy, zastosowanie miały przepisy przejściowe (...)" (postanowienie SN z 18 lipca 2019r., sygn. akt I NO 11/18).
W tych okolicznościach uznać zatem należy, że Sąd pierwszej instancji wydał zaskarżone postanowienie z naruszeniem wskazanego w skardze kasacyjnej przepisu prawa materialnego, dokonując oceny dopuszczalności skargi w tej sprawie na podstawie art. 69 § 1 i 1b u.s.p., który nie miał w niej zastosowania, z pominięciem natomiast art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach, który stanowił właściwą podstawę prawną do oceny stanu faktycznego zaistniałego w tej sprawie, a w dalszej konsekwencji do oceny charakteru prawnego rozstrzygnięcia Ministra z dnia [...] listopada 2017r. i dopuszczalności wniesienia skargi na rozstrzygnięcie do sądu administracyjnego.
W konsekwencji za zasadne uznać należy także podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania, tj. mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 i 4, poprzez wydanie postanowienia o odrzuceniu skargi na rozstrzygnięcie Ministra Sprawiedliwości z [...] listopada 2017 r. na podstawie oceny charakteru prawnego tego pisma dokonanej na podstawie art. 69 § 1b u.s.p.a. z powodu uznania, że rozstrzygnięcie wydane na podstawie tego przepisu nie stanowi decyzji administracyjnej, a ma jedynie charakter informacyjny, podczas gdy ocena charakteru zaskarżonego rozstrzygnięcia powinna była być dokonana w oparciu o regulację szczególną zawartą w przepisie przejściowym (art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach). Należy podkreślić, że nie może być zaakceptowane rozstrzygnięcie sądu, w którym dokonywał on analizy i oceny dopuszczalności drogi sądowej na podstawie nie tych przepisów prawa materialnego, które powinny mieć w sprawie zastosowanie. Nie jest bowiem możliwa zgodna z prawem ocena kognicji sądu w danej sprawie, jeżeli nie jest ona dokonywana na podstawie właściwych tj. znajdujących w sprawie zastosowanie przepisów prawa materialnego. Za niegodne z prawem uznać zatem należy takie rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji, w którym sąd za podstawę prawną rozstrzygnięcia przyjął przepisy materialnoprawne nieznajdujące w sprawie zastosowania, pominął natomiast przepisy właściwe.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjne za uzasadnione i na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Wydanie tej treści rozstrzygnięcia było konieczne z uwagi na to, że nie doszło do dokonania przez sąd pierwszej instancji oceny dopuszczalności skargi na podstawie właściwej podstawy prawnej. Dopuszczając się wskazanego naruszenia prawa, sąd pierwszej instancji w ogóle nie analizował i nie oceniał spornego zagadnienia dopuszczalności skargi na podstawie tych przepisów materialnoprawnych, które miały w sprawie zastosowanie. Dokonanie przez NSA na obecnym etapie postępowania oceny dopuszczalności i ewentualnie zasadności wniesionej przez skarżącą skargi byłoby przedwczesne, skoro nie ma jeszcze stanowiska sądu pierwszej instancji opartego na właściwych przepisach prawa materialnego.
Rozpoznając ponownie skargę R.B. na rozstrzygnięcie zawarte w piśmie Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] listopada 2017r. Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien uwzględnić te przepisy, które regulują sytuację prawną skarżącej w związku ze złożonym przez nią oświadczeniem z dnia [...] września 2017r, wraz z zaświadczeniami lekarskimi oraz przesłanym jej w związku z tym oświadczeniem pismem Ministra z [...] listopada 2017r., tj. art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach, o czym szerzej była mowa powyżej.
Na podstawie tego właśnie przepisu Sąd powinien zatem rozważyć dopuszczalność skargi, dokonując oceny charakteru prawnego zawartego w nim rozstrzygnięcia, biorąc pod uwagę charakter prawny organu który wydał sporne rozstrzygnięcie, zawartą w nim treść dotyczącą niewyrażenia przez Ministra Sprawiedliwości zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego, a więc dotyczącą prawa sędziego do wykonywania władzy sądowniczej oraz uwzględniając w szczególności konstytucyjną zasadę prawa do sądu (art. 45 ust. 1 w zw. z art. 2 i art. 77 ust. 2 Konstytucji RP), konstytucyjną regulację kształtującą sytuację prawną sędziego (art. 178 ust. 1, art. 179, art. 180 ust. 1 - 4 Konstytucji RP) i zakres sądowej kontroli administracji (art. 184 Konstytucji RP). Dopiero tak przeprowadzona ocena dopuszczalności skargi będzie mogła być przedmiotem ewentualnej kontroli przez sąd kasacyjny. W wypadku zaś przyjęcia dopuszczalności skargi – sąd pierwszej instancji będzie mógł dokonać dalszych ustaleń i ocen, w tym co do tego, czy w odniesieniu do stanu faktycznego sprawy istniała w systemie prawnym podstawa do wydania przez Ministra spornego rozstrzygnięcia, biorąc pod uwagę w szczególności fakt, że art. 26 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach nie przewidział regulacji analogicznej do zawartej w art. 69 § 1b u.s.p. tj. nie przewidział dodatkowego i decydującego trybu wyrażania zgody przez Ministra Sprawiedliwości, na co zwraca się uwagę w orzecznictwie (por. cyt. powyżej postanowienie SN z 18 lipca 2019r., sygn. akt I NO 11/18), a także jakie skutki wywołało lub może wywołać w przyszłości pozostawienie w obrocie prawnym tego rozstrzygnięcia Ministra Sprawiedliwości odmawiającego wyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego zarówno dla adresata - osoby piastującej stanowisko sędziowskie, jak i dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej i zasady pewności prawa.
ZDANIE ODRĘBNE
do wyroku NSA z dnia 15 października 2019r., sygn. akt II GSK 93/19
s. del. WSA Ewy Cisowskiej – Sakrajda
Nie podzielam poglądu większości członków składu orzekającego NSA, którzy dostrzegając wady konstrukcyjne skargi kasacyjnej wywiedzionej od postanowienia WSA w Warszawie z dnia 25 czerwca 2018r., sygn. akt II SA/Wa 299/18, uznali jednak za dopuszczalną merytoryczną ocenę zarzutów kasacyjnych, a tym samym ocenę zaistniałego w tej sprawie sporu.
W mojej ocenie wywiedziona od wskazanego postanowienia skarga kasacyjna – z uwagi na niespełnienie ustawowych wymogów, a określonych w art. 174 w zw. z art. 176 p.p.s.a., nawet uwzględniając liberalne stanowisko uchwały NSA z dnia 26 października 2009r., sygn. akt I OPS 10/09, co do wymogów skargi kasacyjnej - nie powinna zostać uwzględniona.
Skarga kasacyjna, co nie budziło wątpliwości członków składu orzekającego, jest szczególnym pismem procesowym, tj. wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego, które dla jej skuteczności musi spełniać rygorystyczne wymogi formalne. Z uwagi na te rygory został ustanowiony tzw. przymus adwokacki, który ma z załażenia gwarantować prawidłowe sporządzenie skargi pod względem formalnym, tj. w taki sposób aby Sąd kasacyjny miał szansę rozważyć jej zarzuty i przytaczaną na ich poparcie argumentację.
Stosownie do art. 176 § 1 pkt 2 i art. 174 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie; skargę kasacyjną można zaś oprzeć na podstawie: 1) naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu czy strona skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego, czy naruszenie przepisów postępowania, czy też oba te naruszenia łącznie, a przedmiotem zarzutu mogą być tylko te przepisy, które zastosował Sąd I instancji lub które powinien był zastosować, lecz je pominął. Skarga kasacyjna winna być bowiem skierowana przeciwko przyjętej w zaskarżonym wyroku podstawie prawnej rozstrzygnięcia. Konieczne jest przy tym wskazanie konkretnych przepisów naruszonych przez sąd, z podaniem jednostki redakcyjnej (numeru artykułu, paragrafu, ustępu, punktu). Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno zaś szczegółowo określać, do jakiego naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie prawa materialnego może nastąpić przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia to mylne zrozumienie treści przepisu. Sformułowanie zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa materialnego zawsze powinno łączyć się z wykazaniem na czym polegało wadliwe odczytanie przez sąd I instancji znaczenia treści przepisu, a następnie konieczne jest podanie właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Naruszenie prawa przez niewłaściwe zastosowanie to wadliwe uznanie, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej (tzw. błąd subsumpcji). Z kolei zwrot "mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy" w odniesieniu do naruszenia przepisów prawa procesowego należy wiązać z hipotetycznymi następstwami uchybień przepisom postępowania. Oznacza to, że na stronie skarżącej spoczywa obowiązek uzasadnienia, że następstwa stwierdzonych uchybień były na tyle istotne, iż kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia (tak wyrok NSA z dnia 14 marca 2018r., II FSK 2480/17, LEX nr 2475433). Mimo że przepisy p.p.s.a. nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionych podstaw kasacyjnych, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonych podstaw kasacyjnych (por. wyroki NSA z dnia: 5 sierpnia 2004r., sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, nr 3, poz. 36; 9 marca 2005r., sygn. akt GSK 1423/04; 10 maja 2005r., sygn. akt FSK 1657/04; 12 października 2005r., sygn. akt I FSK 155/05; 23 maja 2006r., sygn. akt II GSK 18/06; 4 października 2006r., sygn. akt I OSK 459/06, publ. w CBOSA).
Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe (tzn. jasne i nie budzące wątpliwości) sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzut jest usprawiedliwiony. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega bowiem na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Nie jest powołany do uzupełniania ani interpretowania niejasno sformułowanych zarzutów kasacyjnych, ani też nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych. Nie jest bowiem rolą Naczelnego Sądu Administracyjnego stawianie jakichkolwiek hipotez i snucie domysłów w zakresie uzasadnienia podstaw kasacyjnych (wyrok NSA z dnia 31 października 2017r., I GSK 2343/15, LEX nr 2406293).
Rozpoznając wniesioną w tej sprawie skargę kasacyjną – zważywszy na istotę sporu zarysowanego w treści zarzutu kasacyjnego, a sprowadzającą się do dopuszczalności skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego – kluczowe znaczenie miała ocena, czy sposób sformułowania zarzutów pozwala na merytoryczną ocenę zaskarżonego postanowienia w tym kontekście.
Oczywistym jest bowiem, że pierwszą czynnością wojewódzkiego sądu administracyjnego - przed merytoryczną oceną zasadności skargi na działania/zaniechania administracji publicznej lub inne akty poddane kontroli sądowoadministracyjnej na mocy przepisu szczególnego - jest ocena dopuszczalności skargi, co wynika wprost z art. 58 p.p.s.a., zaś ważką kompetencją NSA, stosowaną z urzędu, jest zbadanie, czy postępowanie przed wojewódzkim sądem administracyjnym nie jest dotknięte nieważnością postępowania, w tym, czy sprawa należała do kognicji sądów administracyjnych, o czym stanowi art. 183 § 1 pkt 1 p.p.s.a.
Z tego punktu widzenia – biorąc pod uwagę podstawę zaskarżonego postanowienia, tj. art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. – skarga kasacyjna winna przede wszystkim kwestionować stanowisko Sądu I instancji, który uznał niedopuszczalność skargi z innych przyczyn niż wymienione we wcześniejszych punktach tego przepisu, tj. przyjęty brak przymiotu decyzji administracyjnej rozstrzygnięcia Ministra. Wymagało to zatem – gdyż nie ma, co oczywiste i niesporne w tej sprawie, szczególnego przepisu poddającego kwestionowane skargą pismo Ministra Sprawiedliwości kontroli sądowoadministracyjnej – wykazania, że pismo to jest decyzją administracyjną w rozumieniu art. 104 k.p.a., a sprawa spełnia określone w art. 1 § 1 pkt 1 (ewentualnie pkt 2) k.p.a. przesłanki zakwalifikowania jej jako sprawy administracyjnej, a w dalszej kolejności wykazania naruszonego tym pismem "interesu" skarżącej na gruncie prawa materialnego, który wymaga ochrony prawnej z uwagi na bezprawne działania autora skarżonego pisma. Poczynienie powyższej uwagi – choć dość ogólnej w tym miejscu - jest konieczne w kontekście spełnienia przez skargę kasacyjną wymogów, a wskazanych na wstępie rozważań.
Rozpoznając w tym kontekście tę skargę należy dojść do wniosku, że choć wskazuje ona w petitum naruszone przepisy prawa procesowego, a w uzasadnieniu skargi prezentuje stanowisko skarżącej kasacyjne, to jednak tylko pozornie spełnia ona ustawowe wymogi. Argumentacja skargi kasacyjnej – dość ogólnikowa i zdawkowa – uniemożliwia ustalenie, w czym skarżąca kasacyjnie uparuje administracyjnego charakteru sprawy zgody na dalsze sprawowanie urzędu sędziego. Za niedopuszczalne natomiast uważam, aby Sąd kasacyjny z urzędu poszukiwał takiej regulacji prawnej i argumentacji prawnej potwierdzającej stanowisko skargi co do charakteru sprawy.
Poczynić trzeba generalną uwagę, że ustawodawca rozróżnia podstawy kasacyjne, jak i ich postaci, a w judykaturze zwraca się uwagę, że nie można w ramach jednej podstawy kasacyjnej czy określonego rodzaju postaci naruszenia prawa kwestionować naruszeń prawa mieszczących się w innej podstawie kasacyjnej czy mającej inną postać naruszenia. Każda z podstaw kasacyjnych i każda z postaci naruszenia wymaga odpowiedniego do niej uzasadniona (por. np. wyrok NSA z dnia 22 maja 2014r., II FSK 1461/12, Lex nr 1479141, wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2014r., I GSK 923/13, Lex nr 1517959, wyrok NSA z dnia 21 marca 2014r., I GSK 645/12, Lex nr 1487732, wyrok NSA z dnia 24 lutego 2014r., II GSK 1869/12, Lex nr 1495117, wyrok NSA z dnia 7 marca 2013r., II GSK 2321/11, Lex nr 1296047).
W pierwszej kolejności podnieść zatem trzeba, że analizowana skarga kasacyjna w zakresie podstawy kasacyjnej, określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. ogranicza się wyłącznie do zarzucenia Sądowi I instancji naruszenia art. 3 § 1 pkt 1 i (alternatywnie) pkt 4 p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. Konstrukcja tych przepisu jest zaś taka, że podważenie prawidłowości zaskarżonego postawienia o odrzuceniu skargi z uwagi na brak "administracyjnego" charakteru sprawy i rozstrzygniętej zaskarżonym do wojewódzkiego sądu administracyjnego pismem, a także charakteru tego pisma wymagało powiązania tegoż przepisu z przepisem art. 1 § 1 pkt 1 (ewentualnie pkt 2) k.p.a. w zw. z naruszonym przepisem prawa materialnego, normującym według skarżącej stosunek administracyjnoprawny między skarżącą a Ministrem Sprawiedliwości, tj. taki, który wskazuje wzajemne prawa i obowiązki stron zaistniałego w sprawie sporu. Nie precyzuje też znaczenia art. 69 § 1b pr.u.s.p. dla oceny charakteru sprawy oświadczenia sędziego o dalszym zajmowaniu stanowiska.
W mojej ocenie art. 58 § 1 pkt 6 (a właściwie pkt 1) p.p.s.a nie stanowi samodzielnej podstawy kasacyjnej, gdyż w oparciu tylko i wyłącznie o ten przepis nie jest możliwe ustalenie, czy sprawa będąca przedmiotem skargi do WSA ma charakter sprawy administracyjnej, a rozstrzygnięcie Ministra – charakter decyzji administracyjnej, co z kolei czyni dopuszczalność drogi sądowoadministracyjnej. Ten rażący błąd konstrukcyjny zarzutu nie może być z urzędu konwalidowany przez NSA, gdyż uzasadnienie skargi kasacyjnej również nie zawiera wskazania, w oparciu o jakie przepisy sprawa ma – wedle skarżącej - charakter administracyjny, a działania Ministra są działaniami organu administracji publicznej.
Niezależnie od tego zauważyć trzeba, że uzasadnienie skargi kasacyjnej nie zawiera adekwatnego rozwinięcia zarzutu, tj. nie zawiera argumentacji, która wskazywałaby, że sprawa ma charakter administracyjny, a Sąd I instancji wadliwie przyjął, że jest to sprawa ze stosunku służbowego. To wymagałoby bowiem zaprezentowania w uzasadnieniu skargi kasacyjnej – poprzez odwołanie do odpowiednich przepisów prawa normujących sytuację ustrojową i prawną Ministra Sprawiedliwości - charakteru tego Ministra jako organu administracji publicznej, jak i normy materialnoprawnej normującej elementy stosunku administracyjnoprawnego. W tym miejscu jedynie można zasygnalizować, że Minister Sprawiedliwości, tak jak i inni ministrowie, występuje w różnych rolach i ma różną pozycję w zależności od obszaru jego działania. Wystarczy wskazać w oparciu o ustawę z dnia 4 września 1997r. o działach administracji rządowej (t.j. Dz. U. z 2019r. poz. 945), że jego pozycja ustrojowa jest dość złożona. Różne są też formy działania administracji publicznej, w tym i tego Ministra, począwszy od form władczych, przez kompetencje prawodawcze, kompetencje kierownika działu administracji rządowej, pracodawcy, działania faktyczne, cywilnoprawne, a skończywszy na działaniach materialnotechnicznych. Tym bardziej więc konieczne było – dla skutecznego sporządzenia skargi kasacyjne - wykazanie, iż w tej sprawie z uwagi na treść normy materialnoprawnej występuje on w roli organu administracji publicznej, a sprawa ma charakter administracyjny – nie zaś jak przyjął Sąd I instancji - i jest rozstrzygana w drodze decyzji administracyjnej lub w drodze innego aktu z zakresu administracji publicznej, a wobec tego, że Sąd I instancji w sposób wadliwy ocenił te okoliczności i w konsekwencji bezzasadnie uznał, że skarżone pismo jako nie mieszczące się w kognicji sądów administracyjnych podlega odrzuceniu.
Tego w skardze kasacyjnej i jej uzasadnieniu zabrakło. Skarżąca kasacyjnie nie wykazała stosowną argumentacją prawną, mającą oparcie w prawie, że sprawa ma charakter administracyjnoprawnym. Wywody uzasadnienia skargi kasacyjnej są niezmiernie ogólnikowe i mają charakter wyłącznie polemiczny ze stanowiskiem Sądu I instancji. Po zaprezentowaniu dość obszernie poglądów co do rozumienia art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a., a ściślej aktu z zakresu administracji publicznej – skarżąca kasacyjnie w ostatnim akapicie na przedostatniej stronie skargi kasacyjnej stwierdziła jedynie, że "upoważnienie, o którym mowa powyżej jest niewątpliwie prawo sędziego do dalszego czynnego zajmowania stanowiska oraz orzekania. W sposób oczywisty wynika ono z przepisów prawa, a mianowicie art. 69 § 1b pr.u.s.p. Postępowanie Ministra Sprawiedliwości oraz nadesłana przez niegostanowi emanację jego władczych kompetencji względem indywidualnego podmiotu, które w sposób jawny stoi w sprzeczności ze wskazanymi w uzasadnieniu przepisami Konstytucji".
Wobec takiej treści uzasadnienia skargi kasacyjnej rysują się trzy kwestie.
Po pierwsze, wskazać należy, że w uzasadnieniu nie zostały powołane żadne rzekomo wskazane wcześniej przepisy Konstytucji RP. Nie wiadomo zatem z jakich to przepisów Konstytucji skarżąca kasacyjnie wywodzi, że sprawa ta ma charakter administracyjny, a także z jakimi przepisami Konstytucji pismo Ministra stoi w jawnej sprzeczności. Skarżąca kasacyjnie nie wykazuje też, że pogląd Sądu I instancji, że sprawa ma charakter służbowy jest wadliwy z uwagi na treść konkretnych przepisów prawa. Podnosi jedynie, iż ta "decyzja" stanowi emanację władczych kompetencji Ministra, ale już nie wykazuje, że te władcze kompetencje zostały użyte przez Ministra w sprawie normującej stosunek administracyjny między skarżącą a Ministrem. Nie dowodzi, że Minister w tej sprawie występował w roli organu administracji publicznej. Samo "władcze" rozstrzygnięcie nie przesądza jeszcze charakteru sprawy. W ramach stosunku służbowego też są przecież podejmowane władcze rozstrzygnięcia przez upoważnione organy, ale nie zmienia to charakteru tych rozstrzygnięć. Podnieść trzeba też, że przepis art. 69 § 1b pr.u.s.p. nie określa statusu sędziego, a więc nie jest miarodajny dla oceny charakteru stosunku prawnego sędziego i Państwa.
Wskazać wreszcie trzeba, że skarżąca kasacyjnie ani w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, złożonej przecież już pod rządami art. 69 p.u.s.p. w nowym brzmieniu, ani też w toku postępowania kasacyjnego nie twierdziła, że została pozbawiona wbrew własnej woli możliwości dalszego sprawowania urzędu właśnie w wyniku doręczenia jej tegoż pisma. Jest to o tyle istotne, że z dniem 23 maja 2018r. na mocy ustawy z dnia 12 kwietnia 2018r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2018r. poz. 848) nastąpiło podwyższenie wieku stanu spoczynku do 65 roku życia, a w tej dacie skarżąca miała jak wynika z akt zaledwie 62 lata. Wobec treści uzasadnienia skargi kasacyjnej nie sposób ustalić, czy jej interes prawny w sprawie doznał uszczerbku, wymagającego ochrony właśnie przez sąd administracyjny, nie zaś przez sąd powszechny.
Gdyby zaś podzielić stanowisko skarżącej kasacyjnie, że sprawa dalszego zajmowania stanowiska sędziego po osiągnięciu wieku emerytalnego miała charakter administracyjny, jak gołosłownie twierdzi skarżąca, to należałoby zaakceptować sytuację, w której ustawodawca różnicuje sytuację prawną sędziów w czynnej służbie, sędziów, którzy w związku z osiąganiem wieku "emerytalnego", składają oświadczenie o woli dalszego sprawowania urzędu i sędziów będących już w stanie spoczynku, do których stosuje się te same rygory, co do sędziów w czynnej służbie z wyjątkiem sprawowania władzy sądowniczej. Stosunek prawny tych sędziów miałby różny charakter prawny, raz służbowy, a innym razem administracyjny. Nie wydaje się by taki zamysł przyświecał ustawodawcy wprowadzającemu zmiany do art. 69 pr.u.s.p. Przyjmując powszechnie prezentowany pogląd o służbowym charakterze stosunku prawnego sędziego w czynnej służbie wskazać należy na drogę sądową w spornych kwestiach w ramach tego stosunku, co nie jest tożsame z drogą sądowoadministracyjną. Tego skarżąca kasacyjna, kwestionując niedopuszczalność w tej sprawie drogi sądowej przed sądami administracyjnymi, nie wykazała - wbrew ustawowemu obowiązkowi co do konstrukcji skargi kasacyjnej – w uzasadnieniu tej skargi.
Po drugie, podnieść trzeba, że skarga kasacyjna nie zawiera obligatoryjnego elementu jakim jest wykazanie wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. W tym zakresie skarga ta ma charakter polemiczny ze stanowiskiem Sądu I instancji i sprowadza się wyłącznie to zaprezentowania własnej odmiennej oceny dopuszczalności skargi do sądu administracyjnego. Nie wskazała, jak już zasygnalizowano, że realnie pismo Ministra wpłynęło lub mogło wpłynąć na jej sytuację. W tym aspekcie podnieść trzeba, że nowelizacja dokonała z dniem 23 maja 2018r. zmiany art. 69 § 1 pr.u.s.p. i został podwyższony wiek przechodzenia w stan spoczynku do 65 lat. Co prawda w dacie doręczenia spornego pisma skarżąca miała jedynie 62 lata, a w tej dacie przepis ten określał stan spoczynku dla kobiet na 60 lat. W tych okolicznościach nie jest jednak jasne, jaki wpływ zarzucane naruszenie prawa miało na treść poddanego kontroli instancyjnej orzeczenia Sądu I instancji. Wykazanie tego wpływu ma kluczowe znaczenia dla skuteczności wniesionej w tej sprawie skargi kasacyjnej, bowiem hipotetycznie zmiana prawa nie powinna mieć wpływu na sytuację prawną skarżącej, gdyż nadal mogła ona do osiągnięcia 56 roku życia sprawować ten urząd, na zasadzie określonej w art. 69 § 1 pr.u.s.p. A z tą chwilą otwiera się termin do złożenia oświadczenia o woli dalszego sprawowania urzędu. Dodać trzeba, że ponieważ datę przejścia sędziego w stan spoczynku normuje ustawa – pr.u.s.p., to daty tej nie może zmienić – co oczywiste – żadne działanie organu państwa, w tym przypadku Ministra Sprawiedliwości. W konsekwencji zmiany prawa we wskazanym zakresie sytuacja prawna skarżącej jest normowana przez art. 69 § 1 pr.u.s.p. w brzmieniu od dnia 23 maja 2018r. Zgodnie z zasadą przyjętą w tym przepisie zaś sędzia przechodzi w stan spoczynku z chwilą osiągnięcia 65 roku życia, chyba, że złoży oświadczenie o pozostawaniu w czynnej służbie. Z tego względu moim zdaniem sprawa oświadczenia skarżącej kasacyjnie zdezaktualizowała się.
Z tego względu sytuacja prawna skarżącej kasacyjnie jako sędziego w czynnej służbie do czasu osiągnięcia przez nią wieku 65 lat jest kształtowana wprost przez przepis prawa, tj. art. 69 § 1 pr.u.s.p. w brzmieniu nadanym z dniem 23 maja 2018r. Przepis ten w brzmieniu na dzień 1 października 2017r. nie wyznacza już sytuacji prawnej sędziego w zakresie określenia wieku przechodzenia sędziego w stan spoczynku. Wskutek zmiany tego przepisu z dniem 23 maja 2018r. ustawodawca usunął stan nierównego traktowania sędziów z uwagi na wiek. Przepis ten – wobec braku przepisu przejściowego w ustawie nowelizującej ten przepis z dniem 23 maja 2018r., swoim zakresem obejmuje także stany faktyczne w toku, tak jak to ma miejsce w przypadku skarżącej kasacyjnie.
NSA – rozpoznając skargę kasacyjną – nie powinien pominąć faktu zmiany normatywnego wzorca kontroli oceny sytuacji prawnej sędziego. Kontrola sądowoadministracyjna nie jest bowiem kontrolą abstrakcyjną, lecz służy ochronie słusznego interesu prawnego strony, który działaniem administracji publicznej w sprawie normowanej prawem administracyjnym został naruszony.
Po trzecie, sąd administracyjny - stwierdzając niedopuszczalność drogi sądowoadministracyjnej - nie ma kompetencji do rozpoznania sprawy merytorycznie, a więc nie ma kognicji do wyeliminowania z obrotu prawnego pisma Ministra nawet gdyby było ono wedle obiektywnych kryteriów oceny wadliwe. Niedopuszczalność skargi zamyka bowiem drogę do oceny prawidłowości zaskarżonego do WSA działania organu. Jest to tym bardziej niemożliwe, gdy podstawą odrzucenia skargi jest art. 58 § pkt 6 (pkt 1) p.p.s.a. Rażącym naruszeniem prawa byłoby zatem – pomimo przyjęcia niedopuszczalności skargi – jej rozpoznanie i uchylenie zgodnie z oczekiwaniem skarżącej pisma Ministra. Jest to tym bardziej niedopuszczalne, że skarżąca w skardze kasacyjnej nie sformułowała żadnego zarzutu kasacyjnego, który pozwalałby na takie rozstrzygnięcie. W skardze kasacyjnej nie ma zarzutu niezastosowania przez WSA art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku przepisami administracyjnego prawa. NSA, nawet gdyby pominąć wszystkie wcześniejsze argumenty, nie ma więc kognicji by – uwzględniając tę skargę – podjąć takie rozstrzygnięcie.
Na marginesie dodać trzeba, że SN, czego przykładem są postanowienie z dnia 18 lipca 2019r., I NO 11/18, i z dnia 27 lutego 2019r., I NO 18/18, uznał się za właściwy w sprawach tego rodzaju, jak niniejsza. Z uzasadnień tych orzeczeń nie wynika bowiem, że SN uznał, że sprawa zgody na dalsze zajmowanie stanowiska przez sędziego po osiągnięciu ustawowego wieku nie należy do jego kognicji.
W tym aspekcie podnieść na marginesie trzeba, że skarżąca kasacyjnie w oświadczeniu z dnia 29 września 2017r. powołała art. 69 § 1 i 1d pr.u.s.p., tym samym wskazując podstawę składanego oświadczenia.
Mając powyższe na uwadze moim zdaniem skargę kasacyjną należało oddalić, na podstawie art. 184 p.p.s.a., jako bezzasadną.