Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III SA/Kr 838/20

Административные суды2020-12-10
Номер дела
III SA/Kr 838/20
Суд
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie
Дата решения
2020-12-10
Тип
Wyrok WSA w Krakowie

Судьи

Ewa MichnaMaria ZawadzkaRenata Czeluśniak

Резолютивная часть

oddalono skargę

Текст решения

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Zawadzka Sędziowie WSA Renata Czeluśniak (spr.) WSA Ewa Michna po rozpoznaniu w dniu 10 grudnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi M. M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 27 maja 2020 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej skargę oddala. UZASADNIENIE Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją dnia z 7 października 2019 r. nr [...] nałożył na skarżącego M. M. prowadzącego działalność gospodarcza pod firmą A M. M. w K karę pieniężną w wysokości 12 000 zł. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiły następujące naruszenia: wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu lub zakazów, o których mowa w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym oraz wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b tej ustawy. W odwołaniu M. M. wniósł o uchylenie decyzji w całości i umorzenie postępowania, zarzucając naruszenie art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, w szczególności nieustalenie, czy czynności podjęte przez niego nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej; naruszenie art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez nieustalenie, czy doszło do wykonywania transportu drogowego; nieznajdujące oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym sprawy ustalenie, że aplikacja B jest przedsiębiorstwem przewozowym, które miał on reklamować na kontrolowanym pojeździe; naruszenie art. 92a ust. 1 i 6 w zw. z Ip. 2.10 i 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d. w zw. z art. 4 pkt 6a u.t.d. poprzez nałożenie kary pieniężnej przewidzianej dla podmiotów świadczących przewóz drogowy w rozumieniu ustawy. Skarżący podniósł, że działalność gospodarcza powinna być prowadzona w sposób ciągły i powtarzalny. Uważa on, że definicję przewozu okazjonalnego należy wywieść z rozporządzenia Rady (EWG) nr 684/92 oraz rozporządzenia Rady (WE) nr 11/98, a także rozporządzenia 1073/2009 i stwierdzić, że jest ona zbieżna ze słownikowym znaczeniem słowa "okazjonalny", czyli wiążący się z nadarzającymi się okazjami. Skarżący wskazał, że nie wykonywał przewozu okazjonalnego i nie powinien być adresatem decyzji. Jego zdaniem adresatem decyzji powinien być kierowca. Skarżący podał, że B nie jest przedsiębiorcą, więc zarzut popełnienia naruszenia z Ip. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. jest chybiony. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 27 maja 2020 r. nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ wskazał, że 5 września 2019 r. w miejscowości B miała miejsce kontrola drogowa pojazdu marki FIAT o nr rej. [...] przeprowadzona przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Pojazdem kierował M. P. Kontrola została udokumentowana protokołem nr [...]. Kierowca M. P. podpisał protokół kontroli bez wniesienia do niego zastrzeżeń. Kierujący pojazdem okazał do kontroli wypis z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób samochodem osobowym oraz umowę zlecenia zawartą 31 sierpnia 2019 r. z M. M. prowadzącym działalność gospodarczą pod firmą A M. M. Jak ustalono podczas kontroli, kierujący poruszał się pojazdem oznakowanym napisem "B". Z materiału zdjęciowego wynikało, że napis "B" znajdował się na bokach pojazdu po obu stronach (materiał zdjęciowy - w aktach sprawy). Jak wynika z notatki służbowej kontrolującego inspektora Inspekcji Transportu Drogowego, w drodze rozmowy telefonicznej z pracownikiem Urzędu Miasta ustalono, że pojazd marki FIAT o nr rej. [...] został zgłoszony do licencji kontrolowanego przewoźnika. Podczas kontroli przesłuchano kierowcę M. P. w charakterze świadka. Z jego zeznań wynikało, że w chwili kontroli wykonywał przewóz osób z ulicy M na lotnisko w B w imieniu przedsiębiorcy M. M., z którym świadek zawarł umowę zlecenia. Przewóz wykonany był pojazdem otrzymanym przez kierowcę od strony. Świadek zeznał, że płatność za usługę została uiszczona przez aplikację B. Z zeznań kierowcy wynikało, że nie prowadzi działalności gospodarczej. Świadek dodał, że nie zawierał z klientami umowy w siedzibie przedsiębiorcy (protokół z przesłuchania świadka - w aktach sprawy). W ocenie organu odwoławczego bezspornym jest, że w dniu kontroli doszło do popełnienia przez stronę naruszeń z Ip. 2.10 i 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d. Nie budzi wątpliwości, iż przewóz z dnia kontroli był przewozem zarobkowym. Kierujący pojazdem podpisał protokół kontroli bez wniesienia do niego zastrzeżeń, tym samym potwierdzając, że stan faktyczny sprawy został ustalony przez kontrolujących prawidłowo. Nadto kierowca złożył obszerne zeznania w charakterze świadka, opisując, jak doszło do wykonania usługi przewozu osób, jaki był jej charakter i w czyim imieniu została ona zrealizowana. Jak wynika z okazanej do kontroli umowy zlecenia zawartej przez kierowcę ze stroną 31 sierpnia 2019 r., skarżący zlecił kierowcy wykonywanie usług transportowych udostępnionym kierowcy pojazdem, za co kierowca miał otrzymać wynagrodzenie (por. § 2 ust. 1 i § 5 umowy zlecenia). W oparciu o treść umowy zlecenia i zeznania kierowcy przesłuchanego w charakterze świadka prawidłowo ustalono, że wykonawcą przewozu z dnia kontroli był przedsiębiorca M. M. W toku postępowania w I instancji skarżący nie zaprzeczał, że wykonuje zarobkowe przewozy osób. GITD wskazał, że zgodnie z art. 774 Kodeksu cywilnego zawierając umowę przewozu przewoźnik zobowiązuje się, w zakresie swojego przedsiębiorstwa do przewiezienia za wynagrodzeniem osób lub rzeczy. Umowę przewozu kwalifikuje się jako umowę należącą do kategorii "umów o świadczenie usług", przy czym bezpośrednią funkcją komentowanego uregulowania jest stworzenie ram prawnych dla stosunku, którego źródłem jest umowa nazwana, w ramach którego następuję świadczenie "wyspecjalizowanych" usług - usług transportowych. Wykonanie umowy przewozu wymaga osiągnięcia sprawdzalnego rezultatu. Jest to umowa kwalifikowana podmiotowo po stronie przewoźnika; może ją zawrzeć wyłącznie przedsiębiorca posiadający odpowiednie uprawnienia, tj. licencję na wykonywanie transportu drogowego osób lub rzeczy, ewentualnie zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Transportem drogowym jest podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy (art. 4 pkt 1 u.t.d.). Bezspornym jest zatem, w opinii organu, że strona w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Zgodnie z art. 4 pkt 11 u.t.d. przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Inspektor wskazał, że strona, wykonując przewóz w chwili zatrzymania do kontroli, naruszyła art. 18 ust. 5 pkt 2 u.t.d. Podczas kontroli stwierdzono, że na bokach pojazdu umieszczone były napisy "B", co potwierdza materiał zdjęciowy znajdujący się w aktach sprawy. Podkreślił on, że dla wykonywania okazjonalnego przewozu osób ustawodawca przewidział szereg ograniczeń mających na celu m.in. odróżnienie tego typu działalności od licencjonowanych przewozów osób taksówką. Celem regulacji z art. 18 ust. 5 u.t.d. było to, aby pojazdy te nie wyróżniały się względem pozostałych. Zakazem objęte zostało również reklamowanie usług przewozowych. W omawianym przypadku oznakowanie pojazdu napisem "B" stanowi niedozwoloną reklamę przewozów okazjonalnych, które zamawiane są za pomocą aplikacji mobilnej B, instalowanej w telefonie. Bez znaczenia dla możliwości nałożenia sankcji z Ip. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. jest okoliczność, iż "B" sam w sobie nie stanowi nazwy (firmy) konkretnego przedsiębiorcy, bowiem w odbiorze szerokiej rzeszy społeczeństwa B oznacza sposób zamawiania usług przewozowych za pomocą aplikacji instalowanej w telefonie, stanowiących konkurencję dla licencjonowanych taksówek. W opinii organu, nie budzi wątpliwości, iż kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej - 7 osób łącznie z kierowcą, z wyjątkiem przewozów określonych w art. 18 ust. 4b u.t.d. Bezsprzeczne jest, że kontrolowany pojazd nie był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób wraz z kierowcą, co potwierdza protokół kontroli i materiał zdjęciowy. Nadto nie zostały zrealizowane łącznie warunki wykonywania przewozu okazjonalnego pojazdem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego. W omawianym przypadku nie zawarto z pasażerem umowy w lokalu przedsiębiorstwa, co wynika z zeznań kierowcy. Do zainicjowania przewozu doszło poprzez zamówienie usługi za pomocą aplikacji mobilnej B, co wyklucza spełnienie warunku z art. 18 ust. 4b pkt 2 lit. b u.t.d. W oparciu o powyższe organ odwoławczy uznał, że nałożenie na stronę kary pieniężnej za popełnienie naruszenia z Ip. 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d. było prawidłowe. Mając na uwadze powyższe, zdaniem GITD, organ I instancji nie naruszył zasad postępowania wynikających z k.p.a. W sposób wszechstronny dokonał oceny stanu faktycznego, działał w granicach i zgodnie z przepisami prawa. Organ I instancji pouczył stronę o przysługujących jej prawach oraz w uzasadnieniu swej decyzji odniósł się do zaistniałego stanu faktycznego. Tym samym organ I instancji jako organ administracji publicznej prowadził postępowanie w sposób pogłębiający zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli, a tym bardziej nie naruszając fundamentalnej zasady działania organu administracji publicznej w demokratycznym państwie prawa, o którym mowa w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W przedmiotowej sprawie organ I instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Organ I instancji ocenił zaistniały stan faktyczny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona czym nie naruszył art. 80 k.p.a. W ocenie organu odwoławczego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie zawiera żadnych przesłanek wskazujących na konieczność zastosowania art. 92c u.t.d. Skarżący nie przedłożył w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów na istnienie takich okoliczności, ograniczając się do przedstawienia w odwołaniu wyłącznie tez kwestionujących własną odpowiedzialność. Inspektor wyjaśnił równie, że w rozpatrywanej sprawie art. 189f k.p.a nie stosuje się z uwagi na normę kolizyjną określoną w art. 189a § 2 pkt 2 k.p.a., która stanowi, że w przypadkach uregulowanych w przepisach odrębnych dotyczących m.in. odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej lub udzielenia pouczenia, przepisów działu IVa Kpa w tym zakresie nie stosuje się. W przypadku decyzji administracyjnych o nałożeniu kary pieniężnej na podstawie art. 92a u.t.d. w zw. z art. 93 ust. 1 u.t.d. okoliczności wyłączające odpowiedzialność strony wymienione są w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., a w odniesieniu do naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku - także w art. 92b ust. 1 u.t.d. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie M. M. zarzucił naruszenie: - art. 4 pkt 11, art. 18 ust 4a b u.t.d. w zw. z Ip. 2.11załącznika nr 3 do ustawy polegające na uznaniu, że czynności wykonywane przez niego wyczerpywały definicję przewozu okazjonalnego, podczas gdy okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności fakt skorzystania przez pasażera z aplikacji o nazwie B, wykonanie tego przejazdu przez kierowcę M. P., nie zaś przez niego (bądź jego pracownika), świadczą o tym, że przewóz ten nie był przewozem okazjonalnym w rozumieniu ustawy, a także nałożenie na niego kary za wykonanie przewozu okazjonalnego, w sytuacji, w której czynności przez niego podejmowane, w odniesieniu do tej konkretnej sprawy, nie mieszczą się w definicji krajowego transportu drogowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1 u.t.d.; - art. 18 ust. 4b pkt 1 lit.c u.t.d. poprzez jego niezastosowanie (przy przyjęciu, że jego przejazd był przewozem okazjonalnym) w sytuacji, w której zgodnie z zasadami aplikacji internetowej, z której korzystał pasażer, płatność za przejazd jest określona z góry i następuje na rzecz przedsiębiorcy, jakim jest B .b.v.; - art. 92 a ust. 1 i 6 w zw. z Ip. 2.10 oraz Ip. 2.11 załącznika nr 3 do ustawy, w zw. z 4 pkt 6a u.t.d. poprzez nałożenie kary pieniężnej przewidzianej dla podmiotów świadczących przewóz drogowy w rozumieniu ustawy, pomimo braku spełnienia przez niego tego kryterium; - art. 18 ust 5 u.t.d. w zw. z Ip. 2. 10 załącznika nr 3 do ustawy - polegające na wymierzeniu mu kary 8.000 zł za naruszenie zakazu umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy czy też reklam usług taksówkowych lub przedsiębiorców świadczących takie usługi (niesprecyzowane w treści decyzji), podczas gdy umieszczenie na samochodzie napisu "B" nie stanowi oznaczenia identyfikującego przedsiębiorcę ani reklamę usług taksówkowych i przedsiębiorcy świadczącego takie usługi, z tego względu, że aplikacja o nazwie "B" nie jest przedsiębiorcą ani nie świadczy usług taksówkowych; - art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie czy wykonywane przez kierującego czynności stwierdzone protokołem kontroli nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej, braku zweryfikowania przez organ czy kierujący posiadał status przedsiębiorcy w chwili przeprowadzania kontroli oraz braku wyjaśnienia w oparciu o jaki stosunek prawny, kierujący miałby wykonywać przedmiotowy przewóz w jego imieniu; - art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie w jaki sposób doszło do skojarzenia kierującego z pasażerem, w jaki sposób odbyła się płatność (w tym zakresie oparcie się wyłącznie na protokole kontroli z dnia 5 września 2019 r.), braku wyjaśnienia zasad działalności aplikacji, dzięki której doszło do wspólnego przejazdu; - art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy poprzez uznanie, że płatność za przejazd nastąpiła na jego rzecz, podczas gdy powyższe nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym i jest sprzeczne z istotą działania aplikacji, z której korzystał pasażer; - art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji; - art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak jakiegokolwiek odniesienia się do zarzutów przez niego sformułowanych w odwołaniu od decyzji organu I stopnia w zakresie konieczności zweryfikowania zasad działalności aplikacji o nazwie B; - art. 8 k.p.a. poprzez procedowanie w sposób przeczący zasadzie pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Wobec powyższych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, poprzedzającej jej decyzji organu I instancji oraz o zwrot kosztów postępowania sądowo-administracyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Podstawowa zasada polskiego sądownictwa administracyjnego została określona w art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2019 r., poz. 2167), zgodnie z którym sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Zasada, że sądy administracyjne dokonują kontroli działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, została również wyartykułowana w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325) dalej p.p.s.a. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W świetle art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd nie ma obowiązku, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu (tak NSA w wyroku z dnia 11 października 2005 r., sygn. akt: FSK 2326/04). Orzekanie - w myśl art. 135 p.p.s.a. - następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania, w której został wydany zaskarżony akt lub czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Z istoty bowiem kontroli wynika, że zasadność zaskarżonej decyzji podlega ocenie przy uwzględnieniu stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie podejmowania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Niezwiązanie zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd administracyjny bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, czynności, czy bezczynności organu administracji publicznej. Wady skutkujące koniecznością uchylenia aktu, stwierdzenia jego nieważności bądź wydania z naruszeniem prawa, przewidziane są w art. 145 § 1 p.p.s.a. Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. Sąd, uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie, uchyla ten akt w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W przypadku nieuwzględnienia skargi sąd ją oddala - art. 151 p.p.s.a. Kontrolując zatem legalność zaskarżonej decyzji Sąd stwierdził, że odpowiada ona przepisom obowiązującego prawa, wobec czego brak jest podstaw do wyeliminowania jej z obrotu prawnego. Przedmiotem oceny Sądu jest decyzja Głównego Inspektor Transportu Drogowego z dnia 27 maja 2020 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] 2019 r. nr [...] nakładającą na skarżącego prowadzącego działalność gospodarcza pod firmą A M. M. w K karę pieniężną w wysokości 12 000 zł. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2019 r., poz. 2140) dalej u.t.d., która określa między innymi odpowiedzialność za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego podmiotów wykonujących przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, kierowców, osób zarządzających transportem i innych osób wykonujących czynności związane z przewozem drogowym (art. 1 ust. 2 pkt 2 u.t.d.). Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 12 000 zł za każde naruszenie. Jednakże suma kar pieniężnych, o których mowa w ust. 1, nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej, nie może przekroczyć kwoty 12 000 zł (ust. 3 u.t.d.). W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d., krajowy transport drogowy to podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W okolicznościach przedmiotowej sprawy podstawą nałożenia na skarżącego kary pieniężnej były następujące naruszenia u.t.d.: wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu lub zakazów, o których mowa w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym oraz wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b tej ustawy. W myśl art. 18 ust. 4a i 4b u.t.d., przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym, konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Dopuszcza się przewóz okazjonalny: pojazdami zabytkowymi, samochodami osobowymi: prowadzonymi przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę, na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem tego przewozu; zapłata za przewóz regulowana jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej; dopuszcza się wniesienie opłat gotówką w lokalu przedsiębiorstwa - niespełniającymi kryterium konstrukcyjnego określonego w ust. 4a i będącymi wyłączną własnością przedsiębiorcy lub stanowiącymi przedmiot leasingu tego przedsiębiorcy. Stosownie zaś do art. 18 ust. 5 u.t.d., przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: umieszczania i używania w pojeździe taksometru; umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Zgodnie natomiast z art. 4 pkt 11 u.t.d., przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. W orzecznictwie sądów administracyjnych zwraca się uwagę, że zwięzłość definicji przewozu okazjonalnego zawartej w ustawie o transporcie drogowym wymusza - celem prawidłowego zdefiniowania tego pojęcia - sięgnięcie do kryteriów charakteryzujących przewóz okazjonalny wynikających z przepisów prawa wspólnotowego, tj. rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 1073/2009 z dnia 21 października 2009 r. w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku usług autokarowych i autobusowych i zmieniającym rozporządzenie (WE) Nr 561/2006 (Dz.U.UE.L.2009.300.88). Zgodnie z art. 2 pkt 4 tego rozporządzenia, za usługi okazjonalne uznaje się usługi, które nie są objęte definicją usług regularnych, w tym szczególnych usług regularnych oraz których główną cechą jest to, że obejmują przewóz grup pasażerów utworzonych z inicjatywy zleceniodawcy lub samego przewoźnika. Przewóz okazjonalny należy rozumieć zatem jako odnoszący się do określonej okazji, okoliczności, sytuacji, wywołany przez nią, dostosowany do niej. W odróżnieniu od przewozów regularnych, przewóz okazjonalny osób wiąże się ze świadczeniem usług przewozowych osób w nadarzających się okazjach zainicjowanych przez zleceniodawcę lub przewoźnika (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r. sygn. akt I OSK 1361/06). Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w dniu 5 września 2019 r. w miejscowości B miała miejsce przeprowadzona przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego kontrola drogowa pojazdu marki FIAT o nr rej. [...], którym kierował M. P. Kontrola została udokumentowana protokołem nr [...]. Kierowca podpisał protokół kontroli bez wniesienia do niego zastrzeżeń. Kierujący okazał do kontroli wypis z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób samochodem osobowym oraz umowę zlecenia zawartą 31 sierpnia 2019 r. z M. M. prowadzącym działalność gospodarczą pod firmą A M. M. Jak ustalono podczas kontroli, kierujący poruszał się pojazdem oznakowanym napisem "B", znajdującym się na bokach pojazdu po obu stronach. Jak wynika z ustaleń organu, przedmiotowy pojazd został zgłoszony do licencji kontrolowanego przewoźnika. Z zeznań przesłuchanego w trakcie kontroli kierowcy wynikało, że w chwili kontroli wykonywał przewóz osób z ulicy M na lotnisko w B w imieniu przedsiębiorcy M. M., z którym zawarł umowę zlecenia; przewóz wykonany był pojazdem otrzymanym przez niego od skarżącego; płatność za usługę została uiszczona przez aplikację B. Z zeznań kierowcy wynikało, że nie prowadzi działalności gospodarczej oraz, że nie zawierał z klientami umowy w siedzibie przedsiębiorcy. Nadto, z okazanej do kontroli umowy zlecenia zawartej przez kierowcę ze skarżącym w dniu 31 sierpnia 2019 r. wynika, że skarżący zlecił kierowcy wykonywanie usług transportowych udostępnionym kierowcy pojazdem, za co kierowca miał otrzymać wynagrodzenie (§ 2 ust. 1 i § 5 umowy zlecenia). Wobec powyższego, wbrew twierdzeniem skarżącego, organy obu instancji prawidłowo ustaliły mając na uwadze treść umowy zlecenia i zeznania kierowcy, że wykonawcą przewozu z dnia 5 września 2019 r. był skarżący. Nie można przy tym nie zauważyć, że kontrolowany pojazd został zgłoszony do licencji kontrolowanego przewoźnika, tj. właśnie skarżącego. Zasadnie również organy uznały, że wykonywany w dniu kontroli przewóz osób na rzecz skarżącego miał niewątpliwie charakter okazjonalny. Trafnie i prawidłowo bowiem orzekające organy odczytały pojęcie tego rodzaju przewozu, zawarte w art. 4 pkt 11 u.t.d. Definicja przewozu okazjonalnego wskazuje, że przewozem okazjonalnym jest przecież przewóz osób niestanowiący przewozu regularnego, regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Żadnego z tych ostatnio wskazanych skarżący, przy pomocy zatrudnionego kierowcy, nie wykonywał. Przewozem regularnym, w świetle pkt 7 art. 4 u.t.d., jest publiczny przewóz osób i ich bagażu w określonych odstępach czasu i określonymi trasami, na zasadach określonych w ustawie i w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2017 r. poz. 1983). Przewozem regularnym specjalnym, jest natomiast niepubliczny przewóz regularny określonej grupy osób, z wyłączeniem innych osób (pkt 9 art. 4 ustawy). Przewóz wahadłowy - wielokrotny przewóz zorganizowanych grup osób tam i z powrotem, między tym samym miejscem początkowym a tym samym miejscem docelowym, przy spełnieniu łącznie następujących warunków: a) każda grupa osób przewiezionych do miejsca docelowego wraca do miejsca początkowego, b) miejsce początkowe i miejsce docelowe oznaczają odpowiednio miejsce rozpoczęcia usługi przewozowej oraz miejsce zakończenia usługi przewozowej, z uwzględnieniem w każdym przypadku okolicznych miejscowości leżących w promieniu 50 km. Zgodzić się należało również z organami, że wykonywany przez kierowcę w dniu 5 września 2019 r. przejazd to odpłatny przewóz okazjonalny osób pojazdem, który nie spełniał kryterium konstrukcyjnego, przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Zasadnie wskazały organy, że ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą, z wyjątkiem przewozów określonych w art. 18 ust. 4b u.t.d. Bezsprzecznie kontrolowany pojazd nie był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób wraz z kierowcą, co potwierdza protokół kontroli i materiał zdjęciowy. Nadto nie zostały zrealizowane łącznie warunki wykonywania przewozu okazjonalnego pojazdem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego, o których mowa w art. art. 18 ust. 4b u.t.d. W omawianym przypadku nie zawarto z pasażerem umowy w lokalu przedsiębiorstwa, co wynika z zeznań kierowcy. Przejazd został zamówiony za pomocą aplikacji mobilnej B. Powyższe wyklucza zatem spełnienie warunku z art. 18 ust. 4 b pkt 2 lit.b u.t.d. Przepis ten wprost wymaga, zawarcia umowy w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa w sytuacji wykonywania przewozu okazjonalnego samochodem osobowym niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w ust. 4a. Nie ma więc racji w tym zakresie skarżący podnosząc, że nie był to przewóz okazjonalny. Zeznania przesłuchanego w charakterze świadka kierowcy pojazdu wraz z ustaleniami protokołu kontroli potwierdzają niezbicie odpłatny charakter tego rodzaju przewozu. W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, że aplikacja B była przez kierowcę wykorzystywana do przyjmowania zleceń, ich wykonywania i rozliczania się z pasażerem za usługę przewozu. Fakt, ten znajduje potwierdzenie w zeznaniu kierowcy. Dostatecznie potwierdzają to też znajdująca się w aktach kopia tzw. zrzutu z ekranu telefonu komórkowego, na którym widnieje trasa przejazdu, data przejazdu, oraz wskazanie "płatność aplikacją 43.44 zł". To, że płatności nie dokonano bezpośrednio na rzecz skarżącego, lecz odbyła się ona w trybie automatycznym poprzez obciążenie rachunku bankowego pasażera na skutek akceptacji warunków określonych w aplikacji nie oznacza, że przewóz nie miał charakteru odpłatnego.(por. wyrok WSA w Białymstoku z dnia 20 lutego 2020 r., sygn. akt II SA/Bk 858/19; LEX nr 2837735). Prawidłowe są też ustalenia organów orzekających i ocena tych ustaleń, że w stanie faktycznym sprawy doszło do naruszenia art. 18 ust. 5 u.t.d. Podczas przeprowadzonej kontroli stwierdzono bowiem, że na bokach pojazdu umieszczone były napisy "B". Podzielić należy stanowisko organów, że dla wykonywania okazjonalnego przewozu osób ustawodawca przewidział szereg ograniczeń mających na celu m.in. odróżnienie tego typu działalności od licencjonowanych przewozów osób taksówką. Celem regulacji z art. 18 ust. 5 u.t.d. było to, aby pojazdy te nie wyróżniały się względem pozostałych. Przepis ten wprost stanowi, że zabrania się w pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny: 1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru; 2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; 3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Wobec powyższego trafnie organ odwoławczy wskazał, że oznakowanie pojazdu napisem "B" stanowi niedozwoloną reklamę przewozów okazjonalnych, które zamawiane są za pomocą aplikacji mobilnej B, instalowanej w telefonie. Bez znaczenia dla możliwości nałożenia sankcji z Ip. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. jest okoliczność, iż "B" sam w sobie nie stanowi nazwy (firmy) konkretnego przedsiębiorcy, bowiem w odbiorze szerokiej rzeszy społeczeństwa B oznacza sposób zamawiania usług przewozowych za pomocą aplikacji instalowanej w telefonie, stanowiących konkurencję dla licencyjnych taksówek. Napis "B", który znajdował się na bokach pojazdu w dniu kontroli kojarzy się jednoznacznie z zachętą do pobrania aplikacji B celem skorzystania z usługi okazjonalnego przewozu osób oferowanego w dniu kontroli przez skarżącego. W związku z powyższym zarzut odnośnie naruszenia Ip. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. jest niezasadny. Zasadne jest też stanowisko organów, że w niniejszym przypadku wobec reguły kolizyjnej, zawartej 189a § 2 k.p.a., pierwszeństwo miały przepisy odrębne – przepisy ustawy o transporcie drogowym, a nie zawarte w Kodeksie postępowania administracyjnego w dziale IVa. Nie zaistniały też żadne przesłanki do zastosowania art. 92c u.t.d. skoro do naruszeń doszło w wyniku działań skarżącego. Nadto w toku całego postępowania skarżący nie przedłożył żadnych dowodów wskazujących, by stwierdzone naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Wobec powyższego, zdaniem Sądu, organy prawidłowo na podstawie art. 92 a u.t.d. nałożyły na skarżącego M. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą A M. M. w K karę pieniężną w wysokości 12 000 zł za ww. naruszenia u.t.d. Podkreślić należy w tym miejscu, że dla przypisania odpowiedzialności za naruszenie przepisów u.t.d. nie jest wymagane, aby strona była przedsiębiorcą. Wykonywanie transportu drogowego podlegające sankcji traktowane musi być jako działanie faktyczne, polegające na przewozie osób lub rzeczy, odpowiadające definiowanemu transportowi drogowemu, z tym jednak, że nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej, a tym bardziej ewidencjonowanej (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 20 stycznia 2009 r. sygn. akt II GSK 670/08, z 3 kwietnia 2019 r. sygn. akt II GSK 701/17 oraz z 4 listopada 2009 r. sygn. akt II GSK 166/09; dostępny pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: CBOSA). Zatem wykonywanie transportu drogowego będzie zachodziło także wówczas, gdy podmiot nie jest przedsiębiorcą i nie prowadzi trwale działalności gospodarczej, czyli działalności zarobkowej w sposób zorganizowany i ciągły na własny rachunek, nie figuruje w ewidencji działalności gospodarczej, lecz faktycznie świadczy odpłatną usługę przewozu osób (nawet jednorazowo), odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 pkt 1 u.t.d. Bez znaczenia pozostaje więc, czy skarżący formalnie posiadał status przedsiębiorcy i czy jego działalność została zgłoszona do właściwej ewidencji, jaki jest zakres prowadzonej działalności, czy też czy ma ona charakter ciągły. Reasumując, w ocenie Sądu organy obu instancji zrealizowały obowiązki wynikające z art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a., podjęły wszelkie czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy oraz w sposób wyczerpujący zgromadziły, a następnie rozpatrzyły materiał dowodowy niezbędny do poczynienia ustaleń faktycznych i wydania rozstrzygnięcia w sprawie. Ocena materiału dowodowego zebranego w sprawie jest prawidłowa, a uzasadnienie stanowiska znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniach decyzji organów obu instancji, które odpowiadają wymogom art. 107 § 3 k.p.a. Zapewniono również skarżącemu udział w postępowaniu. Dlatego też nie można dopatrzyć się naruszenia przez organy zasad ogólnych postępowania, w tym art. 7, art. 77 § 1 i art. 8 k.p.a. Orzekające organy nie naruszyły też pozostałych, wskazanych w skardze przepisów postępowania, ani tez przepisów prawa materialnego, które w sposób prawidłowy ustaliły, odczytały i zastosowały. Wbrew twierdzeniom skargi organ odwoławczy mógł więc skorzystać ze swych kompetencji, wskazanych w art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Działań organów w rozpatrywanej sprawie, nie można było więc ocenić, jako naruszających zaufanie obywateli do organów państwa. Wobec bezzasadności zarzutów zawartych w skardze oraz wobec niestwierdzenia uchybień, które mogły mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd miał obowiązek uwzględniać z urzędu, skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a. w zw. art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobiegniem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.374 ze zm.), o czym orzeczono w sentencji wyroku.