II OSK 764/19
Административные суды2022-03-10
Номер дела
II OSK 764/19
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2022-03-10
Тип
Wyrok NSA
Судьи
Marzenna Linska - WawrzonPaweł MiładowskiPiotr Broda
Резолютивная часть
Oddalono skargę kasacyjną
Текст решения
SENTENCJA
Dnia 10 marca 2022 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Marzenna Linska-Wawrzon Sędziowie: Sędzia NSA Paweł Miładowski (spr.) Sędzia del. WSA Piotr Broda po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2018 r., sygn. akt VII SA/Wa 2426/17 w sprawie ze skargi J. S. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] września 2017 r., nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji ostatecznej oddala skargę kasacyną.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 4 lipca 2018 r., sygn. akt VII SA/Wa 2426/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na zaskarżoną decyzję Wojewody [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji ostatecznej. Stan faktyczny i prawny sprawy przedstawia się następująco.
Ostateczną decyzją z dnia [...] września 2015 r., nr [...], Prezydent [...] zatwierdził projekt budowlany i udzielił C. sp. z o.o. z siedzibą w W., pozwolenia na budowę budynku biurowego z usługami, garażem, wjazdami i infrastrukturą techniczną na terenie działek nr ew. [...],[...],[...],[...] i cz. dz. nr ew. [...] przy ul. [...] róg [...] w W..
Z wnioskiem o wznowienie postępowania w sprawie ww. pozwolenia na budowę wystąpił skarżący (właściciel 5 lokali mieszkalnych, znajdujących się na III i IV piętrze budynku przy ul. [...], których okna wychodzą na planowaną inwestycję), powołując się na przesłankę z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.
W administracyjnym toku postepowania wznowieniowego (po wydaniu przez Wojewodę w dniu [...] października 2016 r. decyzji kasatoryjnej) Prezydent [...] wydał w dniu [...] lipca 2017 r. decyzję nr [...], którą odmówił uchylenia własnej decyzji z 2015 r.
Odwołanie od ww. decyzji wniósł skarżący.
Zaskarżoną decyzją Wojewoda [...] utrzymał w mocy ww. decyzję Prezydenta z 2017 r.
W ocenie organu odwoławczego, skarżący (jako też członek Wspólnoty Mieszkaniowej) nie posiada statusu strony w postępowaniu wznowieniowym. W sprawie wezwano bowiem skarżącego do wykazania własnego indywidualnego interesu prawnego. W odpowiedzi skarżący przedłożył prywatną analizę, z której wynika, że projektowany budynek nie spełnia wymogów nasłonecznienia w czasie 180 minut. Wskazał również, że w trakcie postępowania zostało przedłożone do akt sprawy porozumienie zawarte przez inwestora ze Wspólnotą Mieszkaniową Nieruchomości [...], którego treść potwierdza okoliczność oddziaływania inwestycji na nieruchomość. Strony tego porozumienia przyznały, że po stronie Wspólnoty powstaną uciążliwości w wyniku prowadzenia inwestycji i przyszłego sąsiedztwa budynku, a inwestor tytułem rekompensaty za te uciążliwości wypłacił na rzecz Wspólnoty określone wynagrodzenie.
W ocenie Wojewody, wykonana w ramach projektu budowlanego analiza nasłonecznienia potwierdza, że dla mieszkań o numerach [...],[...],[...],[...],[...] (których właścicielem jest skarżący) zostanie spełniony warunek wynikający z przepisu § 60 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1422), czyli zapewnienia dostępu światła słonecznego do analizowanych lokali mieszkalnych przez min. 1,5 godziny. Ponadto Wojewoda wyjaśnił, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z zabudową śródmiejską, o jakiej mowa w § 3 ust. 1 ww. rozporządzenia. Inwestycja położona jest w ścisłym centrum miasta [...]. Mając też na względzie treść § 13 ust. 1 i 4 ww. rozporządzenia organ odwoławczy wskazał, że projektowany budynek zlokalizowany jest w zabudowie śródmiejskiej w odległości ponad 17,5 m od budynków sąsiednich, w tym budynku w którym znajdują się lokale mieszkalne będące własnością skarżącego. Tym samym, usytuowanie budynków względem siebie jest zgodne z § 13 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia. Spełnione są zatem warunki wynikające z § 13 tego rozporządzenia w stosunku do ww. pięciu lokali mieszkalnych znajdujących się w budynku przy ul. [...].
W ocenie Wojewody, przyjęte rozwiązania projektowe spełniają również przepisy § 271-273 ww. rozporządzenia, a projekt budowlany został uzgodniony przez rzeczoznawcę do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych – inż. A. M., który tym samym potwierdził jego zgodność z wymogami ochrony przeciwpożarowej.
W konsekwencji, jak wskazał organ II instancji, lokale należące do skarżącego nie znajdują się w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji. Sporne przedsięwzięcie nie powoduje bowiem jakichkolwiek ograniczeń, które wynikałyby z obowiązujących przepisów prawa w zakresie możliwości zagospodarowania lokali.
Ponadto, Wojewoda uznał (wbrew stanowisku skarżącego), że w przedmiotowej sprawie nie zachodziła potrzeba udziału biegłych. Wojewoda wskazał, że w sprawach dotyczących wniosków o pozwolenie na budowę, co do zasady, nie przeprowadza się dowodów z przesłuchania świadków, opinii biegłych, czy też oględzin.
Odnosząc się zaś do przedłożonego przez J. S. do akt sprawy porozumienia pomiędzy inwestorem, a Wspólnotą Mieszkaniową [...], Wojewoda zaznaczył, że tego rodzaju wszelkie porozumienia, zawarte na drodze cywilno-prawnej, pozostają poza sferą ocenną organów administracji architektoniczno-budowlanej. Nie mniej jednak, działki, na których zlokalizowany jest budynek przy ul. [...], znajdują się w obszarze oddziaływania projektowanej inwestycji.
W ocenie Wojewody, podnoszone przez skarżącego argumenty należy rozpatrywać w kontekście interesu faktycznego, wiążącego się z ewentualnymi uciążliwościami, a nie w kontekście interesu prawnego. Nie chodzi bowiem o jakiekolwiek uciążliwości, lecz tylko takie, które mają swoje źródło w normach prawa materialnego.
Powyższą decyzję zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący, domagając się uchylenia decyzji organów obu instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania. W skardze sformułowano zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego, tj.
- § 3 pkt 1 ww. rozporządzenia przez błędne zakwalifikowanie zabudowy, w której skład wchodzą projektowany budynek i budynek przy ul. [...], do "zabudowy śródmiejskiej uzupełniającej", w sytuacji braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego;
- § 60 ust. 1 ww. rozporządzenia przez błędne ustalenie, że w stosunku do należących do skarżącego lokali mieszkalnych w budynku przy ul. [...] spełniony jest wymóg zapewnienia czasu nasłonecznienia co najmniej 3 godziny, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że spełniony jest włącznie wymóg zapewnienia czasu nasłonecznienia co najmniej 1,5 godziny, a w konsekwencji błędne pozbawienie skarżącego statusu strony;
- § 60 ust. 2 ww. rozporządzenia przez jego błędne zastosowanie, w sytuacji gdy zabudowa, w której skład wchodzą projektowany budynek i budynek przy ul. [...], nie należą do "zabudowy śródmiejskiej uzupełniającej".
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał wcześniej prezentowaną argumentację w sprawie.
O oddalenie skargi wniósł także uczestnik postępowania – inwestor C. sp. z o.o.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 września 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 2585/16, oddalając skargę, podzielił stanowisko organu co do tego, że skarżący w toku postępowania zarówno przed organem I instancji, jak i w toku postępowania odwoławczego nie wykazał swojego indywidualnego interesu do występowania w charakterze strony w postępowaniu zakończonym ww. ostateczną decyzją Prezydenta z 2015 r., w rozumieniu art. 28 K.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego.
W szczególności skarżący nie wykazał interesu wykraczającego poza zakres interesu chronionego przez Wspólnotę Mieszkaniową sprawującą zarząd wykonywany [art. 21 ust. 1 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. z 2000 r. Nr 80 poz. 903 ze zm.), czy też przepis art. 27 ust. 2 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1222)]. Skarżący, uzasadniając swój indywidualny interes prawny, wskazał na oddziaływanie inwestycji na niższe piętra budynku przy ul. [...], co spowoduje intensywniejsze zacienienie znajdujących się tam mieszkań, w tym mieszkań skarżącego, położonych na IV i III piętrze i wychodzących na planowaną inwestycję.
Sąd za niezasadne uznał zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia § 3 pkt 1 oraz § 60 ust. 1 i 2 ww. rozporządzenia. Z ustaleń faktycznych przyjętych w sprawie wynika, że spornej inwestycji nadano kwalifikację prawną "śródmiejskiej zabudowy uzupełniającej", co spowodowało, że zastosowane kryterium minimalnego czasu nasłonecznienia odnosić należy do wskaźnika określonego w § 60 ust. 2 rozporządzenia, tj. 1,5 godziny. Stanowisko to Sąd I instancji podzielił, nie doszukując się żadnych uchybień w tym zakresie. W ocenie Sądu, uznanie, że dany teren zalicza się do "zabudowy śródmiejskiej" może wynikać z zapisów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub z ustaleń faktycznych poczynionych w oparciu o stan istniejącej zabudowy na tym terenie. Nie jest wątpliwe, w ocenie Sądu, że obszar projektowanej inwestycji położony jest w ścisłym centrum miasta, przy zbiegu ul. [...] i ul. [...]. Natomiast, jak wskazuje się w orzecznictwie sądowym, "(...) możliwe jest uzupełnienie zabudowy śródmiejskiej poprzez wybudowanie nowego obiektu budowlanego, który wypełnia lukę przestrzenną, wpisując się zarazem harmonijnie w ład architektoniczno-urbanistyczny". W konsekwencji, zdaniem Sądu, projektowany budynek mieści się w rozumieniu "zabudowy uzupełniającej zabudowę śródmiejską", a tym samym nie może odnieść oczekiwanego skutku zarzut naruszenia § 3 pkt 1 oraz § 60 ust. 1 ww. rozporządzenia.
Z kolei, przechodząc do oceny zarzutu naruszenia § 60 ust. 2 ww. rozporządzenia (zacieniania), Sąd podkreślił, że z materiału dokumentacyjnego, tj. "analizy zacieniania", jednoznacznie wynika, że dla pięciu mieszkań skarżącego został spełniony warunek wynikający z § 60 ust. 2 rozporządzenia, czyli zapewnienia dostępu światła słonecznego do analizowanych lokali mieszkalnych przez min. 1,5 godziny.
Zdaniem Sądu, prawidłowo organ II instancji stwierdził, że również nie został naruszony § 13 ww. rozporządzenia. Z "analizy przesłaniania" – strona 49 projektu budowlanego wynika, że projektowany budynek zlokalizowany jest w zabudowie śródmiejskiej w odległości ponad 17,5 m od budynków sąsiednich, w tym budynku, w którym znajdują się lokale skarżącego. Nienaruszone zatem zostały warunki wskazane w ww. przepisie.
W ocenie Sądu, prawidłowo organ odwoławczy wskazał, że realizacja każdego obiektu budowlanego wiąże się z określonymi ograniczeniami dla nieruchomości sąsiednich. Jednak powyższe nie może ograniczać prawa inwestora do zabudowy działki w sposób zgodny z przepisami techniczno-budowlanymi. Jednocześnie wskazać należy, że niedogodności związane z inwestycją, tj. mniejsze nasłonecznienie lokali, ewentualne emisje hałasu, pyłów, emisja drgań – podczas budowy – występują przy realizacji niemal każdej inwestycji budowlanej i nie świadczą o interesie prawnym właścicieli nieruchomości sąsiednich dopóki nie wpływają na ograniczenie zagospodarowania nieruchomości. Ograniczenie zagospodarowania nieruchomości lokalowych stanowiących własność skarżącego nie zostało w przedmiotowym postępowaniu wykazane, a tym samym prawidłowo organy administracji wywiodły, że skarżący nie legitymuje się interesem prawnym.
Ocenie organów administracji, jak i Sądu, nie podlega także porozumienie zawarte pomiędzy Wspólnotą Mieszkaniową Nieruchomości [...], a inwestorem dotyczące wypłaty na rzecz Wspólnoty wynagrodzenia w związku z uciążliwością związaną z prowadzoną inwestycją. Treść tego porozumienia nie wpływa na ocenę naruszenia przepisów przywołanych przez skarżącego w skardze.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłance z art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", złożył skarżący, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz zasądzenie zwrotu poniesionych niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię § 3 pkt 1 ww. rozporządzenia wyrażającą się w przyjęciu, że w sytuacji braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dopuszczalne jest dowolne ustalenie obszaru funkcjonalnego śródmieścia bez przeprowadzania postępowania dowodowego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną uczestnik postępowania – C. sp. z o.o. wniosła o jej oddalenie.
W związku z zarządzeniem z dnia 28 grudnia 2021 r. Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842 ze zm.), skierował sprawę na posiedzenie niejawne.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.
Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadny uznał zarzut skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego.
Przede wszystkim w skardze kasacyjnej brak jest zarzutu naruszenia art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. W postępowaniach dotyczących pozwolenia na budowę, w tym dotyczących wznowienia postępowania, to ten przepis prawa materialnego reguluje, komu przysługuje przymiot strony postępowania administracyjnego. Artykuł 28 ust. 2 Prawa budowlanego jest przepisem szczególnym w stosunku do art. 28 K.p.a. W tych warunkach oparcie zarzutu skargi kasacyjnej wyłącznie na przepisach ww. rozporządzenia – w tej sprawie na § 3 pkt 1 tego rozporządzenia – nie może skutecznie prowadzić do podważenia oceny prawnej, zgodnie z którą w tej sprawie oceniono, że skarżącemu jako właścicielowi pięciu lokalów mieszkalnych znajdujących się w sąsiednim budynku mieszkalnym, nie przysługuje przymiot strony w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę przedmiotowej inwestycji.
Niemniej przechodząc do oceny sformułowanego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. § 3 pkt 1 ww. rozporządzenia, należy wskazać, że wbrew twierdzeniom skarżącego, w tej sprawie Sąd I instancji trafnie ocenił stanowisko organów, że przedmiotowa inwestycja znajduje się na obszarze zabudowy śródmiejskiej w rozumieniu ww. przepisu. Brak jest podstaw do stwierdzenia, że w ramach tej oceny doszło do dowolnego ustalenia obszaru funkcjonalnego śródmieścia, tj. bez przeprowadzania postępowania dowodowego. Ma rację Sąd I instancji, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy obowiązywanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie jest wymogiem obligatoryjnym dla ustalenia obszaru funkcjonalnego śródmieścia, a takie ustalenie może wynikać z okoliczności faktycznych poczynionych w oparciu o stan istniejącej zabudowy na tym terenie. Trafność takiej oceny wynika wprost z treści § 3 pkt 1 ww. rozporządzenia, która obowiązywała zarówno w dniu wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, jak i decyzji wydanych w postępowaniu wznowieniowym, w tym w dacie wydania zaskarżonej decyzji. Zgodnie z treścią ww. przepisu (a więc w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2018 r.) przez "zabudowę śródmiejską" należy rozumieć zgrupowanie intensywnej zabudowy na obszarze funkcjonalnego śródmieścia, który to obszar stanowi faktyczne lub przewidywane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego centrum miasta lub dzielnicy miasta. Przy dokonywaniu prawnej oceny czy mamy do czynienia z zabudową śródmiejską ma zatem znaczenie, że dany obszar faktyczne stanowi centrum miasta. W okolicznościach tej sprawy, w sprawie uwzględniono okoliczności, że przedmiotowa inwestycja znajduje się na obszarze, który faktycznie stanowi centrum miasta. Jest to bowiem ścisłe centrum [...] u zbiegu ul. [...] i ul. [...] (teren dzielnicy [...]). Trudno w zasadzie polemizować z tym faktem, który w tej sprawie można uznać za powszechnie znany nie tylko z uwagi na historyczne uwarunkowania, ale funkcję jaką także aktualnie pełni ten obszar (art. 77 § 4 K.p.a.). Ma zatem rację organ, argumentując, że teren inwestycji znajduje się na obszarze stanowiącym funkcjonalne i faktyczne centrum miasta, który to obszar cechuje się zgrupowaną, intensywną i gęstą zabudową, a projektowany budynek ma powstać w miejscu, gdzie wcześniej istniał inny budynek. Dla tej oceny nie ma więc znaczenia, że dla tego obszaru nie został uchwalony plan miejscowy; zaś stwierdzenia skarżącego, że dokument ten (plan miejscowy) powinien stanowić podstawowe źródło dla ustalania obszaru funkcjonalnego śródmieścia, należy uznać jako postulat de lege ferenda skierowany do lokalnego prawodawcy. Jak wynika z powyższej definicji, usytuowanie w zabudowie śródmiejskiej wynikać może z faktycznej lokalizacji w funkcjonalnym centrum miasta i organ może abstrahować od ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Lokalizacja projektowanej inwestycji nie nasuwała zatem wątpliwości co do jej usytuowania w zabudowie śródmiejskiej, przez co dopuszczalne jest stosowanie pomniejszonych odległości przy ustalaniu, czy zachowany jest dostęp naturalnego oświetlenia (por. wyrok NSA z 30 października 2009 r., II OSK 1744/08).
Ponadto wyjaśnienia wymaga, że dla uznania czy mamy do czynienia z obszarem śródmiejskiej zabudowy nie ma decydującego znaczenia to jaka znajduje się tam zabudowa i że nowy budynek będzie dominował nad sąsiednimi nieruchomościami. Po pierwsze, zabudowa ta musi mieć charakter intensywny, to znaczy typowy dla charakteru, wielkości i cech zabudowy danego miasta (np. zgrupowanie zabudowań w wielkomiejskiej aglomeracji jest znacznie większe niż mieście małym lub średnim). Po drugie, zabudowa ta musi znajdować się na obszarze funkcjonalnego śródmieścia, co oznacza, że prawodawca odwołuje się nie do kryterium formalno/nominalnego (położenia na terenie dzielnicy lub terenu miejskiego ściśle centralnego), lecz do kryterium funkcji zabudowy, która – zgodnie z dalszą częścią definicji – ma "faktycznie" lub "planistycznie" (zgodnie z przeznaczeniem określonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego) stanowić centrum miasta lub centrum dzielnicy miasta. Z definicji tej wynika zatem szerokie rozumienie zabudowy śródmiejskiej, która obejmuje nie tylko jeden teren centralny miasta (zazwyczaj w mniejszych miastach), lecz także wielość "terenów centrotwórczych" w dzielnicach miast (por. wyrok NSA z 9 października 2018 r., II OSK 2442/16). Taki zaś pogląd prawny nie przeczy, że odnośnie wymogów uznania zabudowy za zabudowę śródmiejską ma znaczenie aby istniało zgrupowanie intensywnej zabudowy na obszarze funkcjonalnego śródmieścia, który to obszar stanowi faktyczne centrum miasta lub dzielnicy miasta. Mamy więc do czynienia z kryteriami niedookreślonymi. Dlatego w okolicznościach tej sprawy o naruszeniu ww. kryteriów oceny można byłoby więc mówić wówczas, gdyby z materiału dowodowego jednoznacznie wynikało, iż teren ten znajduje się np. na obrzeżach miasta (por. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., II OSK 2025/14). Taka sytuacja w przedmiotowej sprawie nie miała miejsca. Należy w pełni zgodzić się z poglądami, że teren na którym planowana jest przedmiotowa inwestycja mógł zostać zaliczony przez organy administracyjne do obszaru zabudowy śródmiejskiej w znaczeniu wynikającym z definicji zawartej w § 3 pkt 1 ww. rozporządzenia, nawet jeżeli nie zostałoby to w sposób wyczerpujący umotywowane w zaskarżonej decyzji. Jednakże zarówno projekt zagospodarowania terenu, jak i decyzja o warunkach zabudowy wskazują, że mamy do czynienia z obszarem, na którym występuje zabudowa charakterystyczna na centrum miasta (ścisłe centrum Warszawy). Taką ocenę potwierdza argumentacja Sądu I instancji odnosząca się do treści planu miejscowego dla sąsiedniego terenu. Ma więc rację Sąd I instancji, stwierdzając, że obszar projektowanej inwestycji położony jest w ścisłym centrum miasta, przy zbiegu głównych ulic [...] – ul. [...] i ul. [...], ponieważ analogicznie zostały zakwalifikowane tereny sąsiadujące z budynkiem w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, uchwalonym dla rejonu [...] (uchwała Rady [...] z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...]), gdzie wskazano, że obszar planu położony jest w strefie zabudowy śródmiejskiej. Ponadto pewnej podpowiedzi dostarcza także treść Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego [...] (uchwała Rady [...] nr [...] z dnia [...] października 2006 r. z późn. zm.), na którą powołał się uczestnik postępowania – inwestor w odpowiedzi na skargę kasacyjną. Studium kwalifikuje zabudowę w dzielnicy [...] jako obszar śródmiejski, zaś w załączniku nr 14 do tekstu Studium opisuje analizowany teren jako strefę śródmieścia funkcjonalnego. Na uwagę zasługuje, że w aktualnym stanie prawnym treść § 3 pkt 1 ww. rozporządzenia na potrzeby definicji "zabudowy śródmiejskiej" odwołuje także do treści studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, co potwierdza tezę, że w tej sprawie Sąd I instancji prawidłowo dokonał oceny legalności zaskarżonej decyzji. W skardze kasacyjnej nie przywołano zaś przekonującej argumentacji, która mogłaby skutecznie podważać ocenę zawartą w zaskarżonym wyroku.
Dlatego zarzut skargi kasacyjnej naruszenia § 3 pkt 1 ww. rozporządzenia nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.