VI Ka 809/19
Суды общей юрисдикции2019-10-08
Номер дела
VI Ka 809/19
Дата решения
2019-10-08
Тип
SENTENCE
Судьи
Arkadiusz Łata (PRESIDING_JUDGE)
Правовое основание
Текст решения
<p>
<strong>
<!-- -->Sygnatura akt VI Ka 809/19</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia<strong>
<!-- --> 8 października 2019</strong> r.</p>
<p>Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:</p>
<p>Przewodniczący sędzia Arkadiusz Łata</p>
<p>Protokolant Aleksandra Pawłowska</p>
<p>przy udziale Marka Kasieczki Prokuratora Prokuratury Rejonowej <span class="anon-block">G.</span> w <span class="anon-block">G.</span>
</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 8 października 2019 r.</p>
<p>sprawy <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. J.</span> </strong>
<span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span>
</p>
<p>syna <span class="anon-block">F.</span> i <span class="anon-block">U.</span>
</p>
<p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 kk</a>
</p>
<p>na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego</p>
<p>od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach</p>
<p>z dnia 13 czerwca 2019 r. sygnatura akt IX K 525/18</p>
<p>na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437)">art. 437 kpk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438)">art. 438 kpk</a>
</p>
<p>uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Gliwicach.</p>
<p>Sygn. akt VI Ka 809/19</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje.</p>
<p>Apelacja prokuratora okazała się w przeważającej mierze zasadna i skuteczna o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało uchylić zapadły wyrok, a sprawę przekazać do rozpoznania ponownego Sądowi I instancji.</p>
<p>Na wstępie jednak potrzeba zauważyć, że zupełnie chybiony był zarzut braku przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka <span class="anon-block">G. H.</span>. Wymieniony bowiem - czego nie dostrzegł skarżący – odmówił złożenia zeznań będąc do tego uprawniony na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 182;art. 182 § 1)">art. 182 § 1 kpk</a> w powiązaniu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 182 § 2)">§ 2</a> tegoż przepisu. <span class="anon-block">G. H.</span> jest szwagrem oskarżonego, a ściślej – bratem jego byłej żony, czyli oskarżycielki posiłkowej. Pomimo ustania związku małżeńskiego <span class="anon-block">R.</span> i <span class="anon-block">M. J.</span> świadkowi przysługiwał w dalszym ciągu status osoby najbliższej dla oskarżonego i w konsekwencji – prawo, by bez podania powodów odmówić zeznawania.</p>
<p>Stosowne, pisemne oświadczenie świadka znalazło się w aktach sprawy jeszcze przed wydaniem zaskarżonego orzeczenia (vide: k -178). Bezprzedmiotowe tym samym pozostają: zarzut oskarżyciela publicznego dotyczący zaniechania przesłuchania powyższego świadka, jak i argumentacja przytoczona na jego poparcie.</p>
<p>Niezależnie jednak od powyższego, ocena pozostałych dowodów zaprezentowana przez Sąd Rejonowy, przyjęte ustalenia faktyczne i w efekcie oceny prawne prowadzące do rozstrzygnięcia uniewinniającego – przedstawione w pisemnych motywach kontrolowanego wyroku - budzą poważne i zasadnicze wątpliwości, co do ich trafności.</p>
<p>Sąd I instancji uznał, iż oskarżony nadużywał alkoholu i na tym tle wielokrotnie dochodziło w mieszkaniu ówczesnych małżonków <span class="anon-block">J.</span> do awantur, które jednak miały mieć charakter wzajemny, a żadne z ich uczestników nie dysponowało zdecydowaną przewagą. <span class="anon-block">J.</span> w ich trakcie – wedle stanowiska Sądu orzekającego- nawzajem wyzywali się słowami wulgarnymi oraz nawzajem stosowali przemoc fizyczną. Wzajemnie również podnosili względem siebie różnorodne pretensje.</p>
<p>Sąd Rejonowy przy tym za niewiarygodne ocenił pierwotne zeznania <span class="anon-block">R. J.</span> w obliczu stanowiska samej oskarżycielki posiłkowej wyrażonego na rozprawie, iż początkowe relacje (odczytane w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 391;art. 391 § 1)">art. 391 § 1 kpk</a>) zawierają wiele nieścisłości, zaś policja odmówiła wprowadzenia poprawek do protokołu. Powoływano się również na brak bezpośrednich świadków zajść oraz niemożność wykluczenia, że pokrzywdzona przedstawiła fakty w sposób możliwie niekorzystny dla oskarżonego celem uzyskania pożądanego przez siebie rozstrzygnięcia, a nadto na niemożność weryfikacji zachowań <span class="anon-block">M. J.</span> względem żony.</p>
<p>W konsekwencji Sąd jurysdykcyjny przyjął, iż zachowanie stron było ekwiwalentne, zwłaszcza wobec przyznania przez oskarżycielkę posiłkową dopiero na rozprawie, że oskarżonego uderzała i wyzywała wulgarnie. Stwierdził ponadto wzajemność zachowań, które nie różniły się nasileniem, tym bardziej gdy rozwiązanie małżeństwa miało miejsce bez orzekania o winie.</p>
<p>Sąd Rejonowy przeoczył jednak, iż <span class="anon-block">R. J.</span> co do zasadny podtrzymywała swe wcześniejsze zeznania po tym, gdy przytoczono je w toku rozprawy głównej („to co opisałam robił oskarżony”). Faktem było, że pokrzywdzona przyznawała się do wzajemnych wyzwisk z oskarżonym, lecz zarazem - gdy chodziło o problematykę użycia przemocy fizycznej - podniosła wyraźnie, iż dwukrotnie tylko - w 2017 r. spoliczkowała męża. Zakres czasowy zarzutu postawionego oskarżonemu, a obejmującego między innymi różne formy fizycznego znęcania się nad ówczesną żoną był natomiast znacznie szerszy.</p>
<p>Zeznania pokrzywdzonej pochodzące tak z postępowania przygotowawczego, jak i z rozprawy wyraźnie i jednoznacznie obciążały <span class="anon-block">M. J.</span> stosowaniem przemocy fizycznej względem oskarżycieli posiłkowej na przestrzeni bez mała czterech lat i nie było pod tym względem przyznania z jej strony równowagi, czy identycznego (lub choćby zbliżonego) nasilenia własnych działań. Jak już wspomniano – relacjonowała jedynie o dwóch przypadkach, gdy uderzyła oskarżonego w twarz. By używała wobec niego innych postaci przemocy – nie wspominała.</p>
<p>O równowadze w sferze stosowania przemocy fizycznej – na gruncie zeznań <span class="anon-block">R. J.</span> – nie mogło być zatem mowy. Odmienności podnoszone przez wymienioną, gdy chodziło o przesłuchanie w dochodzeniu dotyczyć zaś maiły daty poszczególnych zdarzeń bez kwestionowania norm czasowych zarzutu, czy też zachowań oskarżonego jako takich.</p>
<p>Pokrzywdzona tak w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed Sądem Rejonowym przedstawiła nadto konsekwentnie jeszcze aktywności ówczesnego męża mogące być rozpatrywane w kategorii realizacji znamion ustawowych z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 kk</a>, a wyrażające się: jej izolowaniem, ośmieszaniem, kontrolowaniem, niezasadną krytyką. Szczegółowo opisywała w czym się to wyrażało. Podkreślała również doznawanie sińców pod oczami w wyniku uderzeń zadawanych przez oskarżonego.</p>
<p>W świetle obu relacji oskarżycielki posiłkowej trudno zgodzić się ze stanowiskiem o równowadze i wzajemności zachowań ówczesnych małżonków <span class="anon-block">J.</span>, zwłaszcza gdy chodziło o używanie przemocy fizycznej, jak również inne aniżeli tylko wulgarne wyzwiska - formy znęcania psychicznego. Wskazane zaś przez Sąd I instancji kryteria potraktowania zeznań <span class="anon-block">R. J.</span> z dochodzenia za niewiarygodne globalnie - w żadnym wypadku nie przekonywały i nie wystarczały.</p>
<p>Wbrew poglądowi Sadu I instancji była możliwa weryfikacja wiarygodności relacji pokrzywdzonej w oparciu o depozycje świadków pośrednich.</p>
<p>Nade wszystko świadek <span class="anon-block">M. H.</span> przedstawiała wiele szczegółów istotnych z punktu widzenia postawionego oskarżonemu zarzutu - znanych jej z opowiadań oskarżycielki posiłkowej i co ważne - w sposób zbieżny z zeznaniami <span class="anon-block">R. J.</span> (zwłaszcza tymi pochodzącymi z postępowania przygotowawczego). Między innymi widziała obrażenia u pokrzywdzonej z informacją, że spowodował je w trakcie awantury oskarżony.</p>
<p>Na temat sposobu odnoszenia się <span class="anon-block">M. J.</span> do małżonki (i to poza domem) wypowiadała się <span class="anon-block">L. K.</span>. Z kolei, pracownice socjalne: <span class="anon-block">J. O.</span> i <span class="anon-block">T. G.</span> dysponowały wiadomościami w kwestii przemocy fizycznej pozyskanymi przy okazji wdrażania procedury „niebieskiej karty”.</p>
<p>Naprowadzony materia dowodowy był odpowiedni i wystarczający, by oceniać weryfikować wersję pokrzywdzonej.</p>
<p>Podsumowując, w świetle wszystkiego powyższego zaskarżony wyrok uniewinniający nie mógł się ostać.</p>
<p>Przy ponownym rozpatrywaniu sprawy Sąd Rejonowy zobowiązany zatem zostaje do powtórzenia postępowania dowodowego w pełnym dotychczasowym zakresie, o ile nie wyłoni się potrzeba przeprowadzenia dodatkowych dowodów. Jeszcze raz rozważy i oceni zgromadzony materiał pod kątem jego wiarygodności oraz zarzutu wynikającego z aktu oskarżenia, po czym wyprowadzi prawidłowe wnioski końcowe w zakresie sprawstwa i winy oskarżonego, uwzględniając też wszystkie uwagi zamieszone wyżej.</p>
</div>