Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III AUa 443/19

Суды общей юрисдикции2019-10-09
Номер дела
III AUa 443/19
Дата решения
2019-10-09
Тип
SENTENCE

Судьи

Beata TorbusGabriela Pietrzyk-CyrbusWitold Nowakowski (PRESIDING_JUDGE)

Текст решения

<p>Sygn. akt III AUa 443/19</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 9 października 2019 r.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Apelacyjny w Katowicach</strong> </p> <p>Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych</p> <p>w składzie:</p> <table> <colgroup> <col width="167"/> <col width="498"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Przewodniczący</p> </td> <td> <p>SSA Witold Nowakowski (spr.)</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Sędziowie</p> </td> <td> <p>SSA Gabriela Pietrzyk - Cyrbus</p> <p>SSO del. Beata Torbus</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Protokolant</p> </td> <td> <p>Michał Eksterowicz</p> </td> </tr> </table> <p>po rozpoznaniu w dniu 9 października 2019 r. w Katowicach</p> <p>sprawy z odwołania <span class="anon-block">E. A.</span> (<span class="anon-block">E. A.</span>) i <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> (<span class="anon-block">H. Ś. (1)</span>)</p> <p>przeciwko Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego</p> <p>o podleganie ubezpieczeniom społecznym rolników</p> <p>na skutek apelacji Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego</p> <p>od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gliwicach Ośrodka Zamiejscowego w Rybniku </p> <p>z dnia 5 listopada 2018 r. sygn. akt IX U 933/18</p> <p> <strong> <!-- -->zmienia zaskarżony wyrok i oddala odwołania.</strong> </p> <p>/-/ SSO del. B.Torbus /-/ SSA W.Nowakowski /-/ SSA G.Pietrzyk-Cyrbus </p> <p>Sędzia Przewodniczący Sędzia</p> <p>Sygn. akt III AUa 443/19</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Zaskarżoną decyzją z Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Placówka Terenowa w <span class="anon-block">K.</span> stwierdził, że <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> nie podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników jako domownik u rolnika <span class="anon-block">E. A.</span> w okresach od 19 czerwca 1993 r. do 17 lipca 1993 r., od 30 września 1995 r. do 2 listopada 1995 r., od 19 stycznia <br/>1996 r. do 17 marca 1996 r., od 21 grudnia 1996 r. do 3 lutego 1997 r. i od 9 czerwca 1998 r. do 4 października 1998 r.</p> <p>W odwołaniach <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> i <span class="anon-block">E. A.</span> domagali się zmiany zaskarżonej decyzji podnosząc, iż w spornych okresach <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> powinien zostać objęty ubezpieczeniem społecznym rolników, bowiem zamieszkiwał w bliskim sąsiedztwie rolnika i wykonywał stałą pracę w jego gospodarstwie.</p> <p>W odpowiedziach na odwołania organ rentowy wniósł o ich oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Wskazał, iż w jego ocenie złożone w sprawie zeznania świadków na okoliczność krótkich okresów pracy w gospodarstwie rolnym sprzed 20-25 lat są mało wiarygodne.</p> <p>Sąd Okręgowy w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku, po wspólnym rozpoznaniu spraw z obu odwołań ustalił, że <span class="anon-block">urodzony (...)</span> <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> oraz <span class="anon-block">E. A.</span>, w dniu 6 kwietnia 2018 r. wystąpili z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem społecznym rolników <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> jako domownika po ukończeniu 16 roku życia <br/>z tytułu pracy w <span class="anon-block"> gospodarstwie rolnym (...)</span>.</p> <p> <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> jest szwagrem <span class="anon-block">E. A.</span>. W spornym okresie zamieszkiwali w bliskim sąsiedztwie. <span class="anon-block">E. A.</span> „dostał” od rodziców gospodarstwo rolne w 1992 roku. Miał wówczas 21 lat i ukończoną szkołę zawodową. Zamieszkiwał w tym gospodarstwie wraz z rodzicami, którzy „mieli wówczas II grupę inwalidzką”. Gospodarstwo miało powierzchnię 8 hektarów. Uprawiano owies, jęczmień, pszenicę, lucernę, koniczynę. Hodowano 2 konie, 6 krów, byki, jałówki, cielęta, świnie, kury i kaczki. Gospodarstwo było częściowo zmechanizowane - był traktor, brony, pług, widły do przewracania. Ubezpieczony był wówczas młodym, niedoświadczonym rolnikiem, więc w gospodarstwie niezbędna była pomoc jego szwagra <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span>. <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> pracował w tym czasie zawodowo w <span class="anon-block">R.</span> i <span class="anon-block"> Firmie (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>. Po godzinach pracy pomagał szwagrowi w gospodarstwie. W okresach zwiększonych prac, brał urlopy bezpłatne i w pełnym wymiarze pracował w gospodarstwie. Okresy tych urlopów są okresami spornymi w niniejszej sprawie. W tych okresach <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> nie otrzymywał wynagrodzenia <br/>z tytułu zatrudnienia, więc również utrzymywał się z gospodarstwa. Otrzymywał od szwagra w ramach zapłaty kury, jajka, świniaka, ziemniaki i inne płody rolne. Pracował on wówczas przy żniwach, przy orkach, przy siewach, przy kiszonkach na zimę, przy obrządku zwierząt. Miał prawo jazdy kategorii B i T, więc obsługiwał również traktor. W razie spiętrzenia się prac, pomagał im również sąsiad <span class="anon-block">J. C.</span>. Świadkowie potwierdzili fakt wykonywania przez ubezpieczonego pracy w <span class="anon-block"> gospodarstwie rolnym (...)</span>.</p> <p>Powyższych ustaleń dokonał Sąd Okręgowy na podstawie akt organu rentowego <br/>a także zeznań świadków <span class="anon-block">G. M.</span>, <span class="anon-block">J. C.</span>, <span class="anon-block">M. Ś. (1)</span> oraz zeznań <span class="anon-block">E. A.</span> i <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> przesłuchanych w charakterze stron.</p> <p>Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd Okręgowy wskazał dyspozycje: <br/> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 (art. 7;art. 7 ust. 1;art. 16;art. 16 ust. 1;art. 6;art. 6 pkt. 2)">art. 7 ust. 1 i art. 16 ust. 1, art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników</a> (Dz. U. z 2017 r. poz. 2336 z późn. zm.) i stwierdził, że spór <br/>w niniejszej sprawie sprowadzał się do ustalenia, czy <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> spełnia warunki <br/>do objęcia go ubezpieczeniem społecznym rolników w spornych okresach jako domownika u rolnika <span class="anon-block">E. A.</span>, w sytuacji, gdy wniosek o objęcie tym ubezpieczeniem został zgłoszony po upływie dwudziestu lat.</p> <p>W ocenie Sądu Okręgowego w świetle wyników przeprowadzonego postępowania nie ulega wątpliwości, że <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> w spornych okresach pracował w <span class="anon-block"> gospodarstwie rolnym (...)</span> i nie była to praca dorywcza, lecz stała praca w gospodarstwie rolnym. Powyższe wynika jednoznacznie ze zgromadzonych w sprawie dowodów – <br/>w szczególności zeznań świadków oraz z zeznań ubezpieczonego i <span class="anon-block">E. A.</span>. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne, gdyż były one rzeczowe, logiczne, wzajemnie się uzupełniające oraz korespondujące z treścią zgromadzonej w sprawie dokumentacji. Z dowodów tych jednoznacznie wynika, że praca ubezpieczonego w tym gospodarstwie była konieczna z uwagi na fakt, iż <span class="anon-block">E. A.</span> był wówczas młodym dwudziestoletnim, niedoświadczonym rolnikiem, który oprócz niego nie miał innej osoby do pomocy przy prowadzeniu gospodarstwa, gdyż jego rodzice byli wówczas już schorowani „z II grupą inwalidzką”. Fakt wykonywania pracy przez <span class="anon-block">H. Ś. (2)</span> potwierdzili przesłuchani w sprawie świadkowie. Nie ulega również wątpliwości, że ubezpieczony jest osobą bliską <span class="anon-block">E. A.</span>, gdyż jest jego szwagrem oraz zamieszkuje w jego bliskim sąsiedztwie. Zatem nie ulega wątpliwości, iż spełnia on warunki do objęcia go ubezpieczeniem społecznym rolników jako domownik rolnika <span class="anon-block">E. A.</span> w rozumieniu powołanych powyżej przepisów.</p> <p>Z tych przyczyn Sąd Okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, <br/>że stwierdził, iż <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> spełnia warunki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników jako domownik w okresach od: 19 czerwca 1993 r. do 17 lipca 1993 r.; <br/>od 30 września 1995 r. do 2 listopada 1995 r.; od 19 stycznia 1996 r. do 17 marca 1996 r.; <br/>od 21 grudnia 1996 r. do 3 lutego 1997 r.; od 9 czerwca 1998 r. do 4 października 1998 r.</p> <p>Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł organ rentowy, zarzucając naruszenie przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 (art. 7;art. 7 ust. 1;art. 16;art. 16 ust. 1;art. 38;art. 38 ust. 4;art. 37;art. 37 ust. 1)">art. 7 ust. 1, art.16 ust.l, art.38 ust.4, art.37 ust. 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników</a> (Dz.U. z 2017 r. poz. 2336).</p> <p>Wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i o oddalenie odwołania, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania do Sądu Okręgowego w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku.</p> <p>Na uzasadnienie skarżący podniósł, że nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego, który w żaden sposób nie odniósł się do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 (art. 37;art. 37 ust. 1)">art. 37 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników</a>, zgodnie z którym rolnik jest zobowiązany, nie czekając na wezwanie, w ciągu <br/>14 dni zgłaszać Kasie osoby podlegające ubezpieczeniu w jego gospodarstwie oraz informować Kasę o okolicznościach mających wpływ na podleganie ubezpieczeniu <br/>i o zmianach tych okoliczności. W roku 2002 <span class="anon-block">E. A.</span> ubezpieczył domownika - <span class="anon-block">M. Ś. (2)</span>, syna <span class="anon-block">H.</span>. Wobec zgłoszenia <span class="anon-block">M. Ś. (2)</span> należy stwierdzić, <br/>że rolnik <span class="anon-block">E. A.</span> wiedział, że należy zgłosić domownika. Już wtedy miał możliwość zgłoszenia <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span>, jednak tego nie zrobił. W związku z tym można przyjąć, <br/>że skoro uznał <span class="anon-block">M. Ś. (2)</span> za domownika, to <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> za takiego domownika nie uznawał i dlatego nie zgłosił go wtedy, ani we wcześniejszym okresie. Najprawdopodobniej w ocenie samego rolnika nie spełniał on przesłanek domownika, a jego pomoc w gospodarstwie ograniczała się do ogólnej pomocy jakiej można oczekiwać <br/>w stosunkach rodzinnych.</p> <p>Ponadto od 1 stycznia 1983 r. istniał ustawowy obowiązek ubezpieczenia domowników. <span class="anon-block">E. A.</span> wiedział, że należy zgłosić domownika, wiedział również, <br/>że należy opłacać za niego składki. Natomiast z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zgłosił się dopiero w sytuacji, gdy organ rentowy nie może już dochodzić zapłacenia składek z uwagi na przedawnienie możliwości ich dochodzenia. W przedmiotowej sprawie objęcie ubezpieczeniem społecznym domownika pozwoli na całkowite uniknięcie obowiązku opłacania składek ubezpieczeniowych, przy zachowaniu uprawnień wynikających <br/>z przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 ()">ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników</a>. Taka interpretacja powoduje powstanie sytuacji, w której osoba przez lata płacąca składki będzie posiadała takie same uprawnienia jak osoba, która składek nie opłacała. System ubezpieczeń opiera się <br/>na założeniu, że aby zabezpieczyć swoją przyszłość od konkretnych rodzajów ryzyka życiowego przez lata płacimy składki, które są gromadzone na określonych funduszach. Środki płacone są przez pracowników i pracodawców, a ich przeznaczeniem jest pokrycie strat wynikających ze zdarzeń losowych czy zabezpieczenie przyszłości w podeszłym wieku. Ubezpieczenia społeczne spełniają funkcję ochronną i zabezpieczającą, chronią interesy osób, które tym ubezpieczeniom podlegają, a osoby te pracują na swoją przyszłość.</p> <p>Nie można dopuścić do sytuacji, w której dana osoba celem osiągnięcia korzyści nabędzie uprawnienia do świadczeń na takich samych zasadach jak osoby wywiązujące się <br/>ze społecznych obowiązków. Takie traktowanie jest nierówne i krzywdzące, a ponadto budzi wątpliwości natury etycznej oraz brak poczucia sprawiedliwości. Może to rzutować <br/>w przyszłości celowymi działaniami zmierzającymi do wyłudzania świadczeń wobec braku spełniania obowiązku opłacania składek za domownika rolnika.</p> <p>Z zeznań <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> wynika, że złożył wniosek o przyznanie emerytury <br/>z ZUS i otrzymał decyzje odmowną z uwagi na brak wystarczającego stażu pracy. Zeznał, <br/>że brakuje mu około 8 miesięcy, a dokładnie są to te okresy, kiedy przebywał na urlopie bezpłatnym. Wynika z tego, że Pan <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> chce się ubezpieczyć właśnie teraz, <br/>po ponad dwudziestu latach tylko dlatego, żeby uzyskać emeryturę z ZUS.</p> <p>W odwołaniu <span class="anon-block">E. A.</span> zwrócił uwagę na fakt, że ustawodawca nie wskazał sankcji za niezgłoszenie domownika rolnika w terminie 14 dni. Prawdopodobnym celem takiego działania może być ochrona interesów domownika w sytuacji, gdy rolnik jest nieporadny. Zdaniem organu rentowego za słuszne należy uznać, że intencją ustawodawcy była ochrona interesów domowników. Ale w przedmiotowej sprawie pojawia się wątpliwość czy interes <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> powinien podlegać takiej ochronie, czy faktycznie był on takim domownikiem.</p> <p>Dodatkowo Sąd Okręgowy motywy swojego rozstrzygnięcia oparł na zeznaniach świadków oraz zainteresowanych. Na ich podstawie stwierdził, że praca ubezpieczonego była konieczna z uwagi na fakt, iż <span class="anon-block">E. A.</span> był młodym, dwudziestoletnim <br/>i niedoświadczonym rolnikiem. Nie wynika jednak z tego, że była to praca stała. <br/>W uzasadnieniu Sąd Okręgowy skupił się głównie na analizie spełnienia przesłanek domownika. Wziął pod uwagę całokształt obecności <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> w gospodarstwie, <br/>a nie skupił się na poszczególnych okresach, które stanowią istotę sporu.</p> <p>Organ rentowy wydał decyzję odmowną co do okresów, o które wnioskował <span class="anon-block">E. A.</span>, żeby uznać <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> domownikiem, gdyż jedynie te okresy podlegały analizie w tej sytuacji. Gdyby <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> nie pracował zawodowo, to wtedy można rozpatrywać wszystkie lata, tj. od czasu ślubu i przeprowadzenia się z żoną <br/>do wybudowanego w sąsiedztwie domu. Jednakże z uwagi na pracę zawodową należy skupić się jedynie na spornych okresach gdyż to one podlegają ocenie i stanowią istotę sporu. Zdaniem organu rentowego pod kątem spełniania przesłanek domownika nie należy analizować całego stażu <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span>, a jedynie sporne okresy.</p> <p>Mając na uwadze pomoc w okresach o które wnioskował <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span>, organ rentowy stoi na stanowisku, że wykonywana wtedy praca w <span class="anon-block"> gospodarstwie (...)</span> była zbliżona do sezonowej/dorywczej. Wg Słownika Języka Polskiego: - pojęcie stały definiowane jest m.in. jako: «trwający bez przerwy», «odbywający się regularnie», pojęcie dorywczy definiowane jest m.in. jako: dorywczy «podejmowany od czasu do czasu, tylko wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba» - pojęcie sezon definiowane jest m.in. jako: «okres dogodny do jakichś działań».</p> <p>Zdaniem organu rentowego o stałości pracy nie można mówić, jeżeli była ona wykonywana łącznie przez 9 miesięcy i 11 dni na przestrzeni 5 lat. Praca sezonowa <br/>czy dorywcza, to praca wykonywana w określonym terminie; jest właściwa dla jakiegoś sezonu czy pory roku, mająca miejsce gdy zachodzi taka potrzeba. Natomiast praca stała wiąże się z regularnością. Na rozprawie w dniu 29 października 2018 r. <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> zeznał, że pomagał w gospodarstwie jak szwagier zachorował, gdy był potrzebny do jakichś szczególnych prac, przy żniwach i przy orkach. Na urlopie bezpłatnym odwołujący przebywał, gdy szwagier (<span class="anon-block">E. A.</span>) prosił go o pomoc. Była to zwyczajna pomoc, jakiej można oczekiwać w panujących w środowisku wiejskim stosunkach rodzinnych. Za swoje główne źródło utrzymania traktował pracę zawodową w <span class="anon-block">R.</span> i <span class="anon-block"> Firmie (...)</span>. Z tych też okresów zwrócił się do ZUS z wnioskiem o emeryturę ze skróconego wieku emerytalnego.</p> <p>Jednakże gdyby powyższa argumentacja nie znalazła uznania i przyjąć, że należy analizować cały okres pomocy <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span>, a nie tylko czas gdy przebywał na urlopie bezpłatnym, to zdaniem organu rentowego świadczona przez <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> pomoc <br/>w <span class="anon-block"> gospodarstwie (...)</span> nie miała charakteru stałej pracy. W orzecznictwie przyjmuje się, że nie ma przeszkód do uwzględniania okresu pracy w gospodarstwie rolnym w sytuacji, gdy praca ta nie była wykonywana codziennie. Jednakże konieczne jest aby wnioskodawca był gotów codziennie ją wykonywać w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie tj. był dyspozycyjny w tym zakresie. W przedmiotowej sprawie, z uwagi na pracę zawodową <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> nie można jednoznacznie potwierdzić gotowości <br/>i dyspozycyjności w takim wymiarze. Świadczy o tym też fakt, że skoro brał urlop bezpłatny żeby pomagać, to nie był dyspozycyjny gdy pracował zawodowo.</p> <p>Zdaniem organu rentowego nie można stwierdzić, że przesłanka stałości wykonywanej pracy została spełniona. <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> nie mógł świadczyć tej pracy stale, bo pracował zawodowo. Nie ustalono co dokładnie robił, w jakich godzinach i ile czasu mu to zajmowało, jakie czynności wykonywał przed pracą, a jakie po pracy.</p> <p>Z ostrożności procesowej w przypadku nie uwzględnienia powyższej argumentacji organ rentowy zarzucił także naruszenie:</p> <p>- przepisów prawa procesowego tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 224;art. 224 § 1)">art. 224 § 1 kpc</a> polegające na przedwczesnym uznaniu przez Sąd sprawy za wyjaśnioną i do rozstrzygnięcia,</p> <p>- przepisów prawa procesowego tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232)">art. 232 kpc</a> polegające na niewykazaniu dowodów dla potwierdzenia faktów, z których wywodzone są skutki prawne.</p> <p>Podniósł, iż w niniejszej sprawie nie zostało przeprowadzone postępowanie dowodowe, które pozwoliłoby na potwierdzenie okoliczności przebywania <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> na urlopie bezpłatnym w spornych okresach. Nie przeprowadzono dowodu z akt ZUS, ani nie zwrócono się do ZUS z takim zapytaniem. W tej kwestii Sąd dał wiarę jedynie zeznaniom odwołującego, który nie wykazał tych faktów w inny sposób. Natomiast w świetle zgromadzonej dokumentacji nie mamy pewności, czy w spornych okresach faktycznie przebywał na urlopie bezpłatnym czy np. pracował za granicą. Powołani w sprawie świadkowie nie byli w stanie dokładnie określić, czy w spornych okresach ubezpieczony przebywał na urlopie bezpłatnym, czy pracował zawodowo, wspominali jedynie, że pracował w gospodarstwie i go tam widywali ale dokładnie nie sprecyzowali kiedy to było.</p> <p>Zdaniem organu rentowego należałoby również wyjaśnić u pracodawcy, dlaczego <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> przebywał na urlopie bezpłatnym, czy nie było to np. spowodowane przestojem w zakładzie pracy, brakiem zleceń czy konserwacją maszyn.</p> <p>W odpowiedzi na apelację pełnomocnik <span class="anon-block">E. A.</span> wniósł o jej oddalenie <br/>w całości oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.</p> <p>Na uzasadnienie podniósł, że Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy i wyciągnął prawidłowe wnioski ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznając, iż we wskazanych powyżej okresach <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> spełnia warunki <br/>do podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników jako domownik.</p> <p>Sąd I instancji prawidłowo uznał, iż w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego nie ulega wątpliwości, iż odwołujący <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> w spornych okresach pracował w <span class="anon-block"> gospodarstwie rolnym (...)</span> i nie była to praca dorywcza, lecz stała praca w gospodarstwie rolnym.</p> <p>Za chybioną uznać należy argumentację organu, iż zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 (art. 37;art. 37 ust. 1)">art. 37 ust. 1 ustawy <br/>o ubezpieczeniu społecznym rolników</a> rolnik jest zobowiązany, w ciągu 14 dni zgłaszać Kasie osoby podlegające ubezpieczeniu w jego gospodarstwie oraz informować Kasę <br/>o okolicznościach mających wpływ na podleganie ubezpieczeniu o i zmianach tych okoliczności. Organ wywodzi, iż skoro w roku 2002 <span class="anon-block">E. A.</span> wiedział, iż należy zgłosić <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> do ubezpieczenia jako domownika to należy przyjąć, iż wiedział o tym wcześniej albo że wcześniej nie uznawał on <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> jako domownika. Argumentacja organu pozostaje w oczywistej sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Zarówno <span class="anon-block">E. A.</span>. jak i <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> (oraz powołani świadkowie) zgodnie zeznawali, iż w chwili przejęcia przez <span class="anon-block">E. A.</span> gospodarstwa rolnego rodziców był on bardzo młodym i niedoświadczonym rolnikiem, nie orientującym się w obowiązkach wynikających z przepisów' dotyczących ubezpieczeń społecznych. <br/>Nie świadczy to jednak w żadnym razie o tym, iż <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> nie spełniał warunków <br/>do objęcia go ubezpieczeniem jako domownika. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego <br/>z 26 marca 2014 r. sygn. akt II UK 371/13: „Niewykonanie przez rolnika obowiązku zgłoszenia domownika do ubezpieczenia społecznego rolników zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 (art. 37;art. 37 ust. 1)">art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników</a> (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1403 ze zm.) w terminie 14 dni od dnia powstania prawa do ubezpieczenia społecznego domownika, nie ma znaczenia dla objęcia domownika ubezpieczeniem (art. 7 ust. 1 pkt 2 <br/>i art. 16 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 6 pkt 2 tej ustawy).”</p> <p>Nie może zatem znaleźć również uznania argumentacja organu, iż orzeczenie Sądu I instancji doprowadza do sytuacji, w której osoba uznana zostaje po latach za domownika <br/>nie odprowadzając z tego tytułu składek na ubezpieczenie społeczne, a nabywa z tego tytułu określone uprawnienia. Zarzut taki winien być kierowany raczej pod adresem ustawodawcy, <br/>a nie Sądu I instancji, który w taki sposób ukształtował przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 ()">ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników</a>, że podleganie ubezpieczeniu społecznemu następuje z mocy prawa, <br/>a nie na wniosek (tak też Sąd Najwyższy w powołanym wyroku sygn. akt II UK 371/13).</p> <p>Nie jest zatem prawidłowe twierdzenie zawarte w apelacji, iż „Pan <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> chce się ubezpieczyć właśnie teraz, po ponad dwudziestu latach tylko dlatego żeby uzyskać emeryturę z ZUS”. Zarówno bowiem decyzje wydawanego przez organ, jak i orzeczenia Sądu mają charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny, potwierdzają więc wyłącznie zaistnienie określonych w przepisach prawa skutków. Ponownie w tym zakresie wskazał <br/>na argumentację Sądu Najwyższego zawartą w wyroku o sygn. akt II UK 371/13: „W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2005 r. I UK 195/04 (OSNP 2005 nr 21, poz. 339) wyrażono - akceptowany w opinii kolegialnej obecnego składu Sądu Najwyższego - pogląd, że rolniczy organ rentowy wydaje decyzje w sprawach podlegania ubezpieczeniu oraz ustania ubezpieczenia (art. 36 ust. 1 pkt 1 ustawy), jednakże decyzja taka nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratoryjny i jako taka nie rodzi stanu prawnego, a tylko stwierdza jego istnienie. W przypadku bowiem, kiedy mamy do czynienia z obowiązkiem bądź prawem wynikającym wprost z ustawy (z mocy prawa), skutek prawny następuje z datą spełnienia się warunków ustalonych w tej ustawie, natomiast decyzja, jako akt konkretyzujący przedmiot <br/>i skierowana do indywidualnego adresata, ma charakter deklaratoryjny. Decyzje deklaratoryjne ustalają jedynie istnienie i zakres stosunku prawnego, który powstał wcześniej z mocy przepisów prawnych. Skutki prawne w tego typu sytuacjach powstają więc ex tunc, jako skutki ziszczenia się określonych w przepisach prawa warunków, a nie ex nunc jako skutki prawne decyzji deklaratoryjnej. Jest to podstawowa cecha różniąca decyzje deklaratoryjne od decyzji konstytutywnych, które same określają datę, od której następują skutki prawne. Decyzje deklaratoryjne mogą być zatem wydawane w każdym czasie, jako <br/>że nie kreują nowych stanów prawnych, a tylko stwierdzają ich istnienie.”</p> <p>Skoro więc decyzja organu ma charakter deklaratoryjny i może być wydana w każdym czasie, zupełnie nieuzasadnione i krzywdzące dla skarżących są zarzuty organu, iż po tak długim czasie <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> chce się ubezpieczyć. Ubezpieczenie powstało z mocy prawa, a orzeczenie Sądu wyłącznie potwierdziło zaistnienie tego stanu.</p> <p>Za chybione uznać należy również zarzuty stawiane rozstrzygnięciu Sądu I instancji, iż Sąd nie skupił się na tym, iż była to praca wykonywana stale. Z przeprowadzonych przez Sąd dowodów, w tym w szczególności z zeznań świadków wynika, iż <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> stale pracował w <span class="anon-block"> gospodarstwie rolnym (...)</span>, a w okresach zwiększonej ilości prac brał nawet urlop bezpłatny u pracodawcy, u którego świadczył pracę na podstawie umowy <br/>o pracę.</p> <p>Nieprawdą jest zatem, iż praca wykonywana była wyłącznie przez 9 miesięcy <br/>i 11 dnia na przestrzeni 5 lat. Tylko te okresy były przedmiotem rozważań Sądu z uwagi na treść skarżonej decyzji. Nie oznacza to jednak, iż tylko w tych okresach <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> świadczył stale i w pełnym wymiarze czasu pracy pracę na rzecz <span class="anon-block"> gospodarstwa rolnego (...)</span>.</p> <p>Drugorzędne znaczenie ma więc okoliczność czy w spornych okresach <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> przebywał czy nie przebywał na urlopie bezpłatnym, bowiem przez całe lata świadczył pracę jako domownik stale, codziennie na rzecz <span class="anon-block"> gospodarstwa rolnego (...)</span>. Za świadczoną pracę otrzymywał płody rolne. W sytuacji, w której zmuszony był do przejęcia całości obowiązków związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego <br/>(np. w związku z chorobą <span class="anon-block">E. A.</span>) brał urlop bezpłatne w miejscu, w którym świadczył pracę na podstawie umowy o pracę. Po raz kolejny należy jednak podkreślić, iż nie świadczy to o tym, iż tylko w tych okresach <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> pracował w gospodarstwie rolnym.</p> <p>Na marginesie dodał, iż zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku <br/>z 24 listopada 2015 r. sygn. akt III AUa 990/15: „O stałości pracy domownika <br/>w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 6 pkt 2 cyt. ustawy decyduje już samo zachowanie gotowości do świadczenia jej na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez rolnika prawidłowego jego funkcjonowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 października 2006 r., II UK 42/06. OSNP 2007/19- 20/292).”</p> <p>Tożsamej treści odpowiedź na apelację wniósł również działający osobiście <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span>.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:</strong> </p> <p>apelacja jest uzasadniona.</p> <p>Sąd Okręgowy przeprowadził prawidłowe postępowanie dowodowe, lecz oceniając zebrany materiał dowodowy przekroczył granicę wyznaczoną dyspozycją <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 kpc</a>. <br/>W konsekwencji dokonał niewłaściwych ustaleń faktycznych, stąd rozstrzygnięcie nie mogło się ostać.</p> <p>W ocenie Sądu I instancji w świetle wyników przeprowadzonego postępowania nie ulegało wątpliwości, że <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> w spornych okresach stale pracował <br/>w <span class="anon-block"> gospodarstwie rolnym (...)</span>, bowiem wynika to jednoznacznie, w szczególności, z zeznań świadków oraz z zeznań ubezpieczonego i <span class="anon-block">E. A.</span>. Z dowodów tych zdaniem Sądu I instancji wynika, że praca ubezpieczonego w tym gospodarstwie była konieczna z uwagi na fakt, iż <span class="anon-block">E. A.</span> był wówczas młodym, dwudziestoletnim, niedoświadczonym rolnikiem, który oprócz niego nie miał innej osoby do pomocy przy prowadzeniu gospodarstwa, gdyż jego rodzice byli wówczas już schorowani „z II grupą inwalidzką”.</p> <p>Jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego, zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy, choć wskazuje na to, że <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> udzielał <span class="anon-block">E. A.</span> zwyczajowej, rodzinnej pomocy przy pracy w gospodarstwie rolnym, to jednak brak podstaw do ustalenia, aby pomoc taką świadczył jako domownik w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 (art. 6;art. 6 pkt. 2)">art. 6 pkt 2 ustawy <br/>z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników</a>, co uzasadniałoby objęcie go tym ubezpieczeniem. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232)">art.232 kpc</a>, <span class="anon-block">E. A.</span> <br/>i <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> nie wskazali przekonujących dowodów na powyższą okoliczność.</p> <p>Nie negując powinowactwa pomiędzy <span class="anon-block">E. A.</span> i <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> oraz faktu, że obejmując gospodarstwo rolne rodziców <span class="anon-block">E. A.</span> był młodym człowiekiem, należy jednak zauważyć, że bezspornie wychował się w owym gospodarstwie, nie pracował poza nim i nie sposób traktować go jako osobę niedoświadczoną w kwestii prowadzenia i pracy w tym gospodarstwie. Świadkowie oraz <span class="anon-block">E. A.</span> i <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> pomniejszają przy tym możliwość udzielania pomocy w prowadzeniu i pracy w tym gospodarstwie przez rodziców <span class="anon-block">E. A.</span> twierdząc, że byli wówczas schorowani <br/>„z II grupą inwalidzką”. Jednak ubezpieczony i zainteresowany nie przedstawili na tę okoliczność jakichkolwiek dokumentów, przy czym świadek k.44v-45 <span class="anon-block">G. M.</span> <br/>(vide k.44v-45 a.s.) zeznała między innymi, że rodzice <span class="anon-block">E.</span> przekazali mu gospodarstwo, jego ojciec chorował dłużej, ale nigdy nie zostawiał gospodarstwa samego, zawsze coś tam robił, ale nie na tyle, żeby sobie <span class="anon-block">E.</span> mógł sam poradzić.</p> <p>Poza sporem pozostaje, że <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> i jego żona <span class="anon-block">M. Ś. (3)</span>, a także świadek <span class="anon-block">J. C.</span> (vide k.45 a.s.) udzielali <span class="anon-block">E. A.</span> pomocy przy pracy <br/>w gospodarstwie rolnym, oraz, że gospodarstwo to, przy areale upraw ok. 8 hektarów <br/>i ustalonym pogłowiu bydła i trzody chlewnej, nie może być uznane za małe.</p> <p>Niemiej jednak istotną kwestią pozostaje, o uwzględnienie jakich okresów toczy się niniejszy spór. Są to okresy: od 19 czerwca 1993 r. do 17 lipca 1993 r., od 30 września <br/>1995 r. do 2 listopada 1995 r., od 19 stycznia 1996 r. do 17 marca 1996 r., od 21 grudnia <br/>1996 r. do 3 lutego 1997 r. i od 9 czerwca 1998 r. do 4 października 1998 r. Bezspornie <br/>w okresach tych <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> korzystał z urlopów bezpłatnych u kolejnych pracodawców, u których był wówczas zatrudniony. <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> przyznał przy tym, <br/>że Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił mu prawa do wcześniejszej emerytury wobec wymaganej liczby okresów składkowych i nieskładkowych. Równocześnie <span class="anon-block">E. A.</span> <br/>i <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> utrzymują, że o udzielenie urlopów bezpłatnych <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> występował na prośbę <span class="anon-block">E. A.</span> wówczas, gdy potrzebował on większej, niż udzielana na co dzień, pomocy w pracy na gospodarstwie rolnym.</p> <p>W ocenie Sądu Apelacyjnego nie do pogodzenia z zasadami doświadczenia życiowego i logiki jest przyjęcie, aby osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę wielokrotnie korzystała z urlopów bezpłatnych wyłącznie w celu udzielania pomocy w pracy <br/>na gospodarstwie rolnym powinowatego, za co w zamian uzyskiwała „kury, jajka, świniaka, ziemniaki czy płody rolne”. Co więcej, o ile za prawdopodobne można uznać takie twierdzenia w okresach nasilonych prac polowych związanych ze zbiorem siana, żniwami, czy zbieraniem okopowych, to jednak zauważyć trzeba, że wśród spornych okresów znajdują się również miesiące zimowe (od 19 stycznia 1996 r. do 17 marca 1996 r. i od 21 grudnia 1996 r. do 3 lutego 1997 r.), w których praca w gospodarstwie rolnym ogranicza się w istocie do „obrządku” bydła i trzody chlewnej.</p> <p>Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu Sądu Okręgowego, aby rzeczywistym celem uzyskiwania przez <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> w spornych okresach urlopów bezpłatnych u kolejnych pracodawców, była pomoc w <span class="anon-block"> gospodarstwie rolnym (...)</span>. Ponownie należy stwierdzić, że <span class="anon-block">E. A.</span> i <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> nie wykazali, wbrew <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232)">art.232 kpc</a>, aby taki był rzeczywisty cel uzyskiwania przez <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> urlopów bezpłatnych, choć taką próbę mogliby podjąć wskazując choćby akta osobowe zawierające wnioski o udzielenie takich urlopów, które mogły wskazywać uzasadnienie.</p> <p>Jak stanowi <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910070024" title="Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 (art. 6;art. 6 pkt. 2)">art.6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników</a>, przez domownika rozumie się osobę bliską rolnikowi, która: ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.</p> <p>Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, iż w niniejszej sprawie nie została wykazała przede wszystkim przesłanka stałości pracy w gospodarstwie rolnym, z całą pewnością <br/>w okresach, w których <span class="anon-block">H. Ś. (1)</span> wykonywał stosunek pracy poza rolnictwem, <br/>a w szczególności w spornych okresach, w których korzystał z urlopów bezpłatnych.</p> <p>Z tych przyczyn, po myśli <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 1)">art. 386 § 1 kpc</a> orzeczono, jak w sentencji.</p> <p> <br/>/-/ SSO del. B.Torbus /-/ SSA W.Nowakowski /-/ SSA G.Pietrzyk-Cyrbus </p> <p>Sędzia Przewodniczący Sędzia</p> </div>