II W 55/19
Суды общей юрисдикции2019-10-14
Номер дела
II W 55/19
Дата решения
2019-10-14
Тип
REGULATION
Судьи
Mariusz Popławski (PRESIDING_JUDGE)
Правовое основание
Текст решения
<p>Sygn. akt II W 55/19</p>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:</strong>
</p>
<p>Obwiniony <span class="anon-block">S. S.</span> i jego była żona <span class="anon-block">I. S.</span> zamieszkują we wspólnym budynku w miejscowości <span class="anon-block">P.</span> nr 10 . Relacje między byłymi małżonkami nie są dobre. <span class="anon-block">I. S.</span> zajmuje w budynku jeden pokój na parterze. W czasie gdy opuszcza pokój zamyka drzwi na klucz aby nie wszedł tam jej były małżonek. W dniu 20 listopada 2018 r w godzinach porannych <span class="anon-block">I. S.</span> przebywała w swoim pokoju gdzie opiekowała się wnuczką <span class="anon-block">J.</span> w wieku niespełna 2 lat. Postanowiła zejść na chwilę do piwnicy aby podłożyć opał do pieca. Pokrzywdzona zeszła do piwnicy pozostawiając w otwartym pokoju bawiące się dziecko. Chwilę tę wykorzystał obwiniony <span class="anon-block">S. S.</span> , który przebywał w swoim pomieszczeniu. Wszedł do pokoju byłej małżonki skąd zabrał w celu przywłaszczenia z szuflady w szafce nocnej dwa kalendarze książkowe za lata 2017 oraz 2018 z osobistymi zapiskami pokrzywdzonej. Gdy <span class="anon-block">I. S.</span> wróciła po chwili z piwnicy spostrzegła otwartą szufladę w której brak było wspomnianych kalendarzy. Domyśliła się , że kalendarze te zabrał jej małżonek. O sytuacji powiadomiła syna <span class="anon-block">M. S.</span> , który w chwili zdarzenia przebywał w pomieszczeniach na piętrze budynku. <span class="anon-block">M. S.</span> zwrócił się do ojca aby oddał matce kalendarze. Obwiniony początkowo wypierał się , lecz po chwili powiedział , że kalendarze znajdą się jeżeli znajdzie się dowód rejestracyjny samochodu , który to dokument znajdował się w dyspozycji <span class="anon-block">I. S.</span>. Obwiniony zmienił jednak zdanie i oświadczył ostatecznie , że kalendarzy nie brał. W związku z powyższym pokrzywdzona wezwała na pomoc Policję.</p>
<p>Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie:</p>
<p>- zeznań <span class="anon-block">I. S.</span> k. 8 oraz na rozprawie</p>
<p>- zeznań <span class="anon-block">M. S.</span> k. 11 oraz na rozprawie</p>
<p>- zeznań <span class="anon-block">J. T.</span> na rozprawie</p>
<p>- zeznań <span class="anon-block">A. K.</span> na rozprawie</p>
<p>- zeznań <span class="anon-block">M. G.</span> na rozprawie</p>
<p>- wyjaśnień obwinionego k. 17 oraz na rozprawie</p>
<p>- krótkiego raportu działań Policji k. 2</p>
<p>- protokołu przyjęcia zawiadomienia o wykroczeniu k. 4-5</p>
<p>- kserokopii dokumentów Policji k. 50-58</p>
<p>- informacji Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w <span class="anon-block">P.</span> k. 64</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Obwiniony <span class="anon-block">S. S.</span> </span> nie przyznał się do popełnienia stawianego mu zarzutu. Wyjaśnił , że nie wchodził do pokoju byłej żony od kiedy zajęła go w wyniku sprawy rozwodowej. Była żona wychodząc z pokoju zawsze zamyka drzwi na klucz. W ocenie <span class="anon-block">S. S.</span> pokrzywdzona albo kalendarze zgubiła albo dała je wnuczce. Obwiniony oświadczył , że była żona wezwała na pomoc Policję. Jeden z policjantów zaoferował mu dowód rejestracyjny pojazdu w zamian za zwrot kalendarzy. <span class="anon-block">S. S.</span> powiedział wówczas funkcjonariuszowi , że nie wziął kalendarzy. Przed interwencją były dwie wnuczki. Młodsza wnuczka płakała a wówczas była żona dała jej coś po czym przestała płakać . Po 10 minutach <span class="anon-block">I. S.</span> zaczęła krzyczeć, że zginęły jej kalendarze. Kalendarze nie były obwinionemu potrzebne. Nie było sytuacji aby była żona pozostawiła otwarty swój pokój <em>
<!-- -->(wyjaśnienia obwinionego k. 17 oraz na rozprawie). </em>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego w części, w której zaprzeczył temu, że wszedł do pokoju pokrzywdzonej w czasie jej chwilowej nieobecności i zabrał stamtąd kalendarze . Wyjaśnieniom w tym zakresie przeczą zeznania pokrzywdzonej <span class="anon-block">I. S.</span> , <span class="anon-block">M. S.</span> oraz pośrednio policjantów <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">M. G.</span>. <span class="anon-block">S. S.</span> bezspornie przebywał w pobliżu pokoju pokrzywdzonej w czasie gdy zeszła ona do piwnicy. Wiarygodnym jest , że <span class="anon-block">I. S.</span> nie zamykała wówczas pokoju na klucz , ponieważ bawiło się tam małe dziecko. <span class="anon-block">S. S.</span> nie wyjaśnił również prawdy zaprzeczając swojej rozmowie z synem <span class="anon-block">M. S.</span> bezpośrednio po zdarzeniu. Wątek związany z propozycją obwinionego zwrotu kalendarzy w zamian za dowód rejestracyjny samochodu wynika nie tylko z zeznań <span class="anon-block">I. S.</span> oraz <span class="anon-block">M. S.</span> , lecz pojawia się również w zapisach w dokumentacji policyjnej (zob. k. 2). Bezpośrednio po ujawnieniu kradzieży <span class="anon-block">I. S.</span> doznała rozstroju nerwowego. Była zapłakana i roztrzęsiona.</p>
<p>Sąd dał wiarę zeznaniom przesłuchanych świadków <span class="anon-block">I. S.</span> <em>
<!-- -->(k. 8 oraz na rozprawie)</em> , <span class="anon-block">M. S.</span> <em>
<!-- -->(k. 11 oraz na rozprawie), </em>
<span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">M. G.</span> . Sąd dostrzegł, że zeznania świadków nie zawierają wewnętrznych sprzeczności jak również korespondują ze sobą wzajemnie. Zarówno <span class="anon-block">I. S.</span> jak i <span class="anon-block">M. S.</span> nie ukrywali tego , że między nimi a obwinionym istnieje długotrwały konflikt. Nie ujawniły się jednak w zeznaniach świadków nieścisłości nakazujące wątpić w ich prawdomówność. Wiarygodność pokrzywdzonej oraz <span class="anon-block">M. S.</span> potwierdzają pośrednio zeznania przesłuchanych funkcjonariuszy Policji oraz zapisy w dokumentacji służbowej policjantów. Zauważyć należy , że roztrzęsiona pokrzywdzona opowiedziała policjantom o wypowiedzianej przez <span class="anon-block">S. S.</span> propozycji zamiany kalendarzy na dowód rejestracyjny. Zatem taka propozycja musiała paść z ust obwinionego. <span class="anon-block">S. S.</span> zależało na odzyskaniu dokumentów wspólnego samochodu.</p>
<p>Zeznanie <span class="anon-block">J. T.</span> nie miało znaczenia dla ustaleń faktycznych w sprawie.</p>
<p>W obliczu zebranych dowodów sąd nie miał wątpliwości co do sprawstwa obwinionego w zakresie zarzuconego mu czynu. Opis przebiegu zdarzeń wynikający z wiarygodnych dowodów nie pozwala na przyjęcie, że kalendarze pokrzywdzona zagubiła lub dała do zabawy wnuczce. Przedstawiały dla pokrzywdzonej zbyt wielką wartość niemajątkową w związku z czym bardzo ich pilnowała i z pewnością nie powierzyłaby dziecku do zabawy. W ocenie sądu Stanisław <span class="anon-block">S.</span> mając orientację co do znaczenia kalendarzy dla byłej małżonki zabrał je ze złośliwości aby wyrządzić jej przykrość. Czyn obwinionego sąd zakwalifikował jako wykroczenie z art. 126 § 1 kw. Wykroczenie to zagrożone jest karą nagany albo grzywny.</p>
<p>Wymierzając obwinionemu <span class="anon-block">S. S.</span> karę sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 33 kw. Zachowanie obwinionego cechowało się umyślnością. <span class="anon-block">S. S.</span> z racji zamieszkiwania z pokrzywdzoną w jednym budynku miał rozeznanie, że kalendarze przedstawiały dla niej dużą wartość niematerialną. W związku z chorobą nowotworową <span class="anon-block">I. S.</span> prowadziła w nich zapiski ważne z punktu widzenia jej procesu leczenia. Pod uwagę sąd wziął sposób działania obwinionego oraz skutki jego zachowania. Kalendarze nie przedstawiały dla niego żadnej wartości , natomiast ich kradzieży dopuścił się ze złośliwości aby dokuczyć byłej małżonce. <span class="anon-block">I. S.</span> opisywała w swoich zeznaniach, że obwiniony potrafi być dla niej dokuczliwy a momentami nawet okrutny. Dla tego rodzaju zachowań <span class="anon-block">S. S.</span> nie jest przeszkodą ciężka choroba <span class="anon-block">I. S.</span>. Czyn obwinionego z pewnością nie przyczyni się do polepszenia wzajemnych relacji byłych małżonków , które sąd ocenił jako fatalne. Sąd uznał, że orzeczona kara grzywny , którą wymierzył na podstawie art. 126 § 1 kw w wysokości 300 złotych jest karą adekwatną do stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego obwinionemu oraz do stopnia jego zawinienia. Sąd uznał, że kara w takim wymiarze zadziała wychowawczo na <span class="anon-block">S. S.</span> oraz skłoni go do poszanowania <span class="anon-block">I. S.</span> .</p>
<p>O kosztach postępowania sąd orzekł w myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 118;art. 118 § 1)">art. 118 § 1 kpw</a> w zw. z przepisami powołanymi w pkt. II wyroku i obciążył nimi obwinionego.</p>
</div>
<div>
<h2>ZARZĄDZENIE</h2>
<p>1.
<span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>2.
<span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>- <span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>3.
<span class="anon-block">(...)</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->2019.10.14</strong>
</p>
</div>