Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI Ka 981/18

Суды общей юрисдикции2019-10-16
Номер дела
VI Ka 981/18
Дата решения
2019-10-16
Тип
SENTENCE

Судьи

Arkadiusz ŁataKazimierz CieślikowskiPiotr Mika (PRESIDING_JUDGE)

Правовое основание

Текст решения

<p> <strong> <!-- -->Sygnatura akt VI Ka 981/18</strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia<strong> <!-- --> 16 października 2019</strong> r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:</p> <p>Przewodniczący sędzia Piotr Mika</p> <p>Sędziowie Arkadiusz Łata (spr.)</p> <p>Kazimierz Cieślikowski</p> <p>Protokolant Aleksandra Pawłowska</p> <p>przy udziale Marka Dutkowskiego Prokuratora Prokuratury Okręgowej w <span class="anon-block">G.</span> </p> <p>po rozpoznaniu w dniach: 11 stycznia 2019r., 5 marca 2019r., 5 kwietnia 2019r., 10 maja 2019r., 31 maja 2019r., 3 września 2019r., 2 października 2019r.</p> <p>sprawy</p> <p>1. <strong> <!-- --> <span class="anon-block">M. W.</span> </strong> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">Z.</span> </p> <p>syna <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">K.</span> </p> <p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a>,</p> <p>2. <strong> <!-- --> <span class="anon-block">K. J.</span> </strong> <span class="anon-block">ur. (...)</span> <span class="anon-block">S.</span> </p> <p>syna <span class="anon-block">F.</span> i <span class="anon-block">S.</span> </p> <p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a>,</p> <p>3. <strong> <!-- --> <span class="anon-block">R. O.</span> </strong> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">H.</span> </p> <p>syna <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">B.</span> </p> <p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a> </p> <p>4. <strong> <!-- --> <span class="anon-block">W. R.</span> </strong> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span> </p> <p>syna <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">M.</span> </p> <p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 kk</a>,</p> <p>5. <strong> <!-- --> <span class="anon-block">M. P.</span> </strong> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">T.</span> </p> <p>syna <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">W.</span> </p> <p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 278;art. 278 § 1)">art. 278 § 1 kk</a> </p> <p>na skutek apelacji wniesionej przez obrońców wszystkich oskarżonych</p> <p>od wyroku Sądu Rejonowego w Zabrzu</p> <p>z dnia 5 czerwca 2018 r. sygnatura akt II K 97/18</p> <p>na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437)">art. 437 kpk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438)">art. 438 kpk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 kpk</a> </p> <p>1.  zmienia zaskarżony wyrok, w ten sposób, że</p> <p>a)  opis czynu z punktu VIII części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">M. W.</span> w punkcie 1 w ramach ciągu przestępstw – uzupełnia o ustalenie, iż zabór w celu przywłaszczenia dotyczył między innymi 289 (dwustu osiemdziesięciu dziewięciu) metrów bieżących liny nośnej;</p> <p>b)  z opisu czynu z punktu IX części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">M. W.</span> w punkcie 2 w ramach ciągu przestępstw eliminuje ustalenie, iż działał on wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. W.</span>;</p> <p>c)  opis czynu z punktu XVIII części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">K. J.</span> w punkcie 3 w ramach ciągu przestępstw – uzupełnia o ustalenie, iż zabór w celu przywłaszczenia dotyczył między innymi 289 (dwustu osiemdziesięciu dziewięciu) metrów bieżących liny nośnej;</p> <p>d)  z opisu czynu z punktu XIX części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">K. J.</span> w punkcie 3 w ramach ciągu przestępstw eliminuje ustalenie, iż działał on wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">K. J.</span>;</p> <p>e)  opis czynu z punktu XXX części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">R. O.</span> w punkcie 4 w ramach ciągu przestępstw – uzupełnia o ustalenie, iż zabór w celu przywłaszczenia dotyczył między innymi 289 (dwustu osiemdziesięciu dziewięciu) metrów bieżących liny nośnej;</p> <p>f)  opis czynu z punktu XLI części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">W. R.</span> w punkcie 6 w ramach ciągu przestępstw – uzupełnia o ustalenie, iż zabór w celu przywłaszczenia dotyczył między innymi 289 (dwustu osiemdziesięciu dziewięciu) metrów bieżących liny nośnej;</p> <p>g)  z opisu czynu z punktu XLII części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">W. R.</span> w punkcie 6 w ramach ciągu przestępstw eliminuje ustalenie, iż działał on wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">W. R.</span>;</p> <p>2.  w pozostałej części utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy;</p> <p>3.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">S. J.</span> kwotę 1136,52 złotych (tysiąca stu trzydziestu sześciu złotych i pięćdziesięciu dwóch groszy), w tym 212,52 złotych (dwustu dwunastu złotych i pięćdziesięciu dwóch groszy) podatku VAT tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony z urzędu oskarżonego <span class="anon-block">M. W.</span> w postępowaniu odwoławczym, a nadto kwotę 1033,20 złotych (tysiąca trzydziestu trzech złotych i dwudziestu groszy) w tym 193,20 złotych (stu dziewięćdziesięciu trzech złotych i dwudziestu groszy) podatku VAT tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony z urzędu oskarżonego <span class="anon-block">K. J.</span> w postępowaniu odwoławczym;</p> <p>4.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">M. F. (1)</span> kwotę 1136,52 złotych (tysiąca stu trzydziestu sześciu złotych i pięćdziesięciu dwóch groszy), w tym 212,52 złotych (dwustu dwunastu złotych i pięćdziesięciu dwóch groszy) podatku VAT tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony z urzędu oskarżonego <span class="anon-block">W. R.</span> w postępowaniu odwoławczym;</p> <p>5.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">A. M.</span> kwotę 1136,52 złotych (tysiąca stu trzydziestu sześciu złotych i pięćdziesięciu dwóch groszy), w tym 212,52 złotych (dwustu dwunastu złotych i pięćdziesięciu dwóch groszy) podatku VAT tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony z urzędu oskarżonego <span class="anon-block">R. O.</span> w postępowaniu odwoławczym;</p> <p>6.  zwalnia oskarżonych w całości od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze oraz od opłat za II instancję, kosztami obciążając Skarb Państwa.</p> <p>Sygn. akt VI Ka 981/18</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje.</p> <p>Wywiedzione apelacje okazały się skuteczne jedynie o tyle, iż w ich następstwie należało zmienić zapadły wyrok poprzez:</p> <p>a)  uzupełnienie opisu czynu z punktu VIII części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">M. W.</span> w punkcie 1 w ramach ciągu przestępstw – o ustalenie, że zabór w celu przywłaszczenia dotyczył między innymi 289 metrów bieżących liny nośnej,</p> <p>b)  wyeliminowanie z opisu czynu z punktu IX części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">M. W.</span> w punkcie 2 w ramach ciągu przestępstw – ustalenia, że działał on wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. W.</span>,</p> <p>c)  uzupełnienie opisu czynu z punktu XVIII części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">K. J.</span> w punkcie 3 w ramach ciągu przestępstw – o ustalenie, że zabór w celu przywłaszczenia dotyczył między innymi 289 metrów bieżących liny nośnej,</p> <p>d)  wyeliminowanie z opisu czynu z punktu XIX części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">K. J.</span> w punkcie 3 w ramach ciągu przestępstw – ustalenia, że działał on wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">K. J.</span>,</p> <p>e)  uzupełnienie opisu czynu z punktu XXX części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">R. O.</span> w punkcie 4 w ramach ciągu przestępstw – o ustalenie, że zabór w celu przywłaszczenia dotyczył między innymi 289 metrów bieżących liny nośnej,</p> <p>f)  uzupełnienie opisu czynu z punktu XLI części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">W. R.</span> w punkcie 6 w ramach ciągu przestępstw – o ustalenie, że zabór w celu przywłaszczenia dotyczył między innymi 289 metrów bieżących liny nośnej,</p> <p>g)  wyeliminowanie z opisu czynu z punktu XLII części wstępnej – przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">W. R.</span> w punkcie 6 w ramach ciągu przestępstw – ustalenia, że działał on wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">W. R.</span>.</p> <p>Sąd Rejonowy dokonał w przedmiotowej sprawie prawidłowych co do zasady ustaleń faktycznych i nie naruszył w żadnym stopniu prawa procesowego, a i prawa materialnego. Nie nasuwa wątpliwości rozstrzygnięcie w kwestii sprawstwa i winy oskarżonych oraz prawnej kwalifikacji przypisanych im występków, jak również ostateczne spięcie ich w odniesieniu do poszczególnych sprawców – konstrukcją ciągu przestępstw w rozumieniu przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 1)">art. 91 § 1 kk</a>. Także wymierzone kary pozbawienia wolności, choć dotkliwe ocenić należało jako w pełni zasłużone oraz pozbawione cech rażącej i niewspółmiernej surowości.</p> <p>Niektóre z ustaleń Sądu I instancji wymagały jednakże nieznacznych modyfikacji. W punktach: 1, 3, 4 i 6 dyspozycji zaskarżonego orzeczenia przyjęto – w ślad za aktem oskarżenia, że kradzież objęła również: „289 mb”, to znaczy wymieniono metraż przedmiotu przestępstwa nie wskazując jego desygnatu. Tymczasem z całą pewnością chodziło tu o metry bieżące liny nośnej i taka właśnie rzecz została skradziona (między innymi) w dacie 30 grudnia 2009 r. w miejscowości <span class="anon-block">D.</span> w gminie <span class="anon-block">Ł.</span>. Ponadto do opisów czynu z punktów: IX, XIX, XLII części wstępnej wyroku, jaki przypisany został kolejno oskarżonym: <span class="anon-block">M. W.</span> (pkt. 2), <span class="anon-block">K. J.</span> (pkt. 3) i <span class="anon-block">W. R.</span> (pkt. 6) – w ramach ciągów przestępstw – wkradła się pewna niedorzeczność (znów za aktem oskarżenia). Mianowicie, iż każdy z owych mężczyzn dopuścił się wspomnianego występku działając (między innymi) z samym sobą.</p> <p>Powyższe niedomówienia i oczywiste błędy ewidentnie wymagały korekty celem zapewnienia wewnętrznej spójności i logiki wyroku. W ocenie Sądu odwoławczego nie sprzeciwiał się temu kierunek zaskarżenia – wyłącznie na korzyść oskarżonych, ponieważ wprowadzone zmiany w żaden sposób nie pogarszały sytuacji procesowej <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block">J.</span>, <span class="anon-block">O.</span> i <span class="anon-block">R.</span>.</p> <p>Sąd jurysdykcyjny poza elementami skorygowanymi, bardzo starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zgromadzony materiał dowodowy poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu Rejonowego zaprezentowany w części sprawozdawczej wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Nie przekroczono przy tym ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełniono uchybień tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego.</p> <p>Sąd I instancji wskazał na jakich oparł się dowodach, dlaczego dał im wiarę i należycie wytłumaczył z jakich przyczyn odmówił wiary oskarżonym, gdy nie przyznawali się oni do zarzutów oraz deklarowali, iż czynów tych nie popełnili. Sąd Okręgowy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jak i do podważenia ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym.</p> <p>Do przeciwnych konstatacji nie doprowadziło też bezpośrednie przeprowadzenie przez Sąd odwoławczy dowodów z zeznań świadków: <span class="anon-block">A. B.</span> (vide: k-7708 verte, tom XXXIX), <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">S. K.</span> (vide: k 7730-7731, tom XXXIX) oraz <span class="anon-block">M. F. (2)</span> (vide: k 7767 verte, tom XXXIX) – stosownie do postulatów obrońcy <span class="anon-block">M. P.</span>.</p> <p>Wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązujące przepisy prawa odpowiadają także pisemne motywy zaskarżonego wyroku, co umożliwia kontrolę odwoławczą.</p> <p>Dowody przeprowadzone w sprawie w pełni uprawniały, by przyjmować, iż oskarżeni dopuścili się wszystkich zarzuconych im i przypisanych przez Sąd Rejonowy czynów.</p> <p>Odnosząc się z kolei do zarzutów i argumentacji poszczególnych obrońców, faktem jest iż w przypadku <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W.</span> jako zasadniczy dowód przesądzający o sprawstwie (tj. współsprawstwie) i winie wymienionych przyjęto wyniki logowań ich telefonów komórkowych do stacji przekaźnikowych znajdujących się w bliskości tych miejscowości, gdzie w krytycznych datach następowały zdarzenia objęte oskarżeniem.</p> <p>Wątpliwości nie ulegało również, że logowanie tylko w przybliżeniu oddawało usytuowanie aparatów telefonicznych, których dotyczyło. Z drugiej jednak strony nie sposób było pominąć całego szeregu okoliczności przemawiających jasno za uznaniem obecności oskarżonych w miejscach, gdzie dokonano lub usiłowano dokonać kradzieży trakcji i udziałem w tychże zajściach.</p> <p>Logowanie dochodziło do skutku do stacji przekaźnikowych znajdujących się w bezpośredniej bliskości miejsc popełnienia poszczególnych przestępstw. Następowało ono w czasie, kiedy ich dokonywano. Wspomniani oskarżeni w wyłączny sposób użytkowali wówczas rzeczone aparaty i nic dosłownie nie wskazywało, aby udzielali ich komukolwiek. Nic takiego nie wynikało ze sprowadzających się do prostych zaprzeczeń wyjaśnień <span class="anon-block">M. W.</span>, a przeciwnie – telefon ów identyfikował on jako własny. Podobnie – <span class="anon-block">K. J.</span>.</p> <p>W świetle pozostałych powoływanych przez Sąd Rejonowy dowodów, na jakich oparte zostało rozstrzygnięcie skazujące wskazanego oskarżonego, a to wyjaśnień i zeznań <span class="anon-block">J. W.</span> nie do utrzymania pozostawała teza, by logowanie się telefonów używanych jedynie przez oskarżonych, w takich jak wspomniano wyżej stacjach przekaźnikowych i w czasie, kiedy to następowały kolejne przestępstwa na liniach kolejowych (popełniane identyczną metodą) miało stanowić następstwo niefortunnego, a regularnie powtarzającego się w niewielkich stosunkowo odstępach czasowych – zbiegu okoliczności, czy też „czystego” tylko przypadku. Dodać tu potrzeba również fakt stałego zamieszkiwania oskarżonych na <span class="anon-block">(...)</span>i spore oddalenia miejscowości, gdzie zostały popełnione przestępstwa od miejsca ich pobytu.</p> <p>Po wtóre, w kontekście dowodu uzupełniającego w postaci depozycji <span class="anon-block">W.</span> – podobne założenia należało zdecydowanie odrzucić. Świadek ów wprost i jednoznacznie wskazywał, że wyjazdy powyższe miały na celu dokonywanie przestępstw wyrażających się kradzieżami elementów trakcji kolejowych – rozłożonymi w czasie. <span class="anon-block">J. W.</span> przyznając się do zarzutów jemu z kolei postawionych przedstawił swą własną w nich rolę i udział, konfiguracje osobowe w jakich następowało popełnienie kolejnych występków, wymieniając jednoznacznie <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W.</span> (wśród innych współsprawców), podział „zadań”, sposób działania, sposób dotarcia do miejsc zdarzeń oraz transportu łupów.</p> <p> <span class="anon-block">W.</span> nie umniejszał swojego udziału w przestępczym procederze. W toku kilku kolejnych eksperymentów procesowych w śledztwie określał konkretne miejsca czynów i w przybliżony sposób (lecz nader zbieżnie z datami rzeczywistymi) czas, gdy one następowały.</p> <p>Brak przeto było wszelkich racjonalnych powodów, by zakładać, iż świadek ów bezpodstawnie obciążał oskarżonych, zwłaszcza w sytuacji, gdy <span class="anon-block">M. W.</span> nie zaprezentował jakiejkolwiek sensownej wersji przeciwnej. Tak samo – <span class="anon-block">K. J.</span>.</p> <p>Kompletnie chybione okazały się przy tym wywody obrońcy powyższego oskarżonego, gdy starał się przekonywać o niewiarygodności <span class="anon-block">W.</span>, na takiej tylko podstawie, iż świadek przesłuchiwany przez Sąd I instancji nie podtrzymywał – po odczytaniu – swych najpierwszych relacji z postępowania przygotowawczego. Apelujący jakby nie zauważył, że <span class="anon-block">J. W.</span> w początkowej fazie postępowania przygotowawczego (występując w roli podejrzanego) przyjął taktykę nieprzyznawania się do ówczesnych zarzutów i odmawiania wyjaśnień (analogiczną do zastosowanej przez <span class="anon-block">W.</span> do zakończenia procesu karnego). Dopiero po kilku bezskutecznych przesłuchaniach postanowił się przyznać oraz przedstawić okoliczności poszczególnych zdarzeń. Wtedy właśnie ujawnił udział i rolę oskarżonego oraz pozostałych sprawców. W zakresie powyższym zachował konsekwencję aż do zapadnięcia wyroku skazującego w jego sprawie (rozpoznanej i rozstrzygniętej odrębnie) i następnie już jako świadek.</p> <p> <span class="anon-block">J. W.</span> przed Sądem Rejonowym – przesłuchiwany w charakterze świadka w sprawie rozpatrywanej obecnie, nie podtrzymywał zatem swoich najwcześniejszych depozycji, gdzie nie przyznawał się do zarzutów i odmawiał wyjaśnień.</p> <p>Brak podtrzymywania pierwotnych wyjaśnień nie świadczył zatem o niewiarygodności wersji późniejszej, która pojawiła się już w postępowaniu przygotowawczym (a już zupełnie nie dawało to podstawy do uznania jego relacji za globalnie niewiarygodną), czy też o wewnętrznych sprzecznościach w wypowiedziach procesowych <span class="anon-block">W.</span> podważających szczerość świadka.</p> <p>Przeciwko stanowisku obrońcy dobitnie przemawiała nadto okoliczność zatrzymania oskarżonych w dniu 10 stycznia 2010 r w pobliżu <span class="anon-block">O.</span> (zatem w pobliżu <span class="anon-block">S.</span>) właśnie wówczas, kiedy to usiłowano dokonać kradzieży trakcji kolejowej w warunkach wprost wskazujących na udział (jak i pozostałych uczestników) w przestępstwie w świetle zabezpieczenia rękawic z odciskami linii papilarnych <span class="anon-block">M. W.</span>, jak również podjętej próby ucieczki.</p> <p>W ocenie Sądu Okręgowego <span class="anon-block">W.</span> nie byłby w stanie tak szczegółowo opisać realiów faktycznych licznych jednostkowych zaszłości, gdyby jego relacje (łącznie ze wskazaniem współsprawców) nie odpowiadały rzeczywistości.</p> <p>Podsumowując, w odniesieniu do <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">W.</span> nie występowały żadne niewyjaśnialne wątpliwości podlegające rozstrzyganiu na ich korzyść po myśli <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 kpk</a>.</p> <p>Wszystkie wcześniejsze uwagi dotyczące oceny materiału dowodowego, a zwłaszcza kwestii logowań telefonów komórkowych do określonych stacji przekaźnikowych oraz wartości dowodowej wyjaśnień i zeznań <span class="anon-block">J. W.</span> znajdowały pełne oraz adekwatne odniesienie wobec zarzutów apelacyjnych obrońcy <span class="anon-block">R. O.</span> i przytoczonych na ich poparcie wywodów.</p> <p>Na wstępie jednakże potrzeba zwrócić uwagę na całkowicie nieprzystającą do realiów sprawy formułę zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mającego mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a wyrażającego się – zdaniem autora środka odwoławczego – niesłusznym przyjęciem, iż wymieniony dopuścił się zarzucanego mu czynu. W rzeczywistości natomiast <span class="anon-block">R. O.</span> zarzucono i przypisano w sumie aż 12 przestępstw, toteż redakcja zarzutu sprawia nieodparte wrażenie pospiesznej improwizacji, „przeklejenia” z innej sprawy.</p> <p>Przypomnieć ponadto należy, iż wskazany oskarżony przyznał się w ostatecznym rozrachunku do popełnienia dwóch występków, a mianowicie we współdziałaniu z <span class="anon-block">A. D.</span> (zarzuty: XX i XXI części wstępnej wyroku), co znajdowało pełne oparcie w relacjach tego ostatniego. Ślad zapachowy z miejsca zdarzenia w <span class="anon-block">L.</span> był przy tym tożsamy z materiałem porównawczym pobranym od <span class="anon-block">O.</span>. Na odzieży oskarżonego stwierdzono też obecność jonów miedzi. Telefon <span class="anon-block">O.</span> logował się w dacie 22 i 23 października 2009 r w miejscowościach: <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">L.</span>, zaś pierwsza z nich znajduje się niedaleko <span class="anon-block">S.</span>, gdzie doszło do pierwszej z tychże kradzieży (zarzut: XX).</p> <p>Zarzut obrońcy – już w odniesieniu do dwóch wspomnianych zdarzeń (przyjmując, że zarzut odnosił się do wszystkich rozpatrywanych czynów) – pozostawał zupełnie nietrafny.</p> <p>W zakresie pozostałych czynów przypisanych <span class="anon-block">R. O.</span> pełną aktualność zachowują – o czym była już mowa – poprzednie oceny Sądu Okręgowego w kwestii roli i znaczenia logowań telefonu oskarżonego w określonych miejscowościach – w pobliżu miejsc, gdzie dokonano bądź usiłowano dokonać kradzieży trakcji kolejowej. I w tych przypadkach rozchodziło się o aparat, z którego nikt poza <span class="anon-block">O.</span> nie korzystał (co sam potwierdzał).</p> <p>Identyczne stanowisko Sąd odwoławczy wyraża pod kątem relacji <span class="anon-block">J. W.</span> w aspekcie ustaleń, w jakich konkretnie zdarzeniach wziął udział oskarżony, w których miejscowościach, kiedy i w czym wyraziło się jego działanie.</p> <p>Wbrew odmiennym poglądom apelującego depozycje świadka odpowiadały tym wszystkim kryteriom, których brak obrońca zarzuca. W kontekście wyjaśnień oraz zeznań <span class="anon-block">W.</span> wyniki logowań nie stanowiły tym samym jedynego i odosobnionego dowodu winy. Relacje <span class="anon-block">J. W.</span> – w wersji, gdy zaczął już w śledztwie wypowiadać się merytorycznie – nie zawierały jakichkolwiek wahań, czy też sprzeczności wewnętrznych pod kątem udziału <span class="anon-block">O.</span> w przestępczym procederze, zaś zmiana postawy procesowej świadka w pewnym momencie postępowania przygotowawczego (gdy był podejrzanym) nie oznaczało, iż przedstawił dwie wykluczające się wersje nakazujące odrzucić jego relacje w całości. To ówczesne zmienione wyjaśnienia zasługiwały na wiarygodność, co zostało też „potwierdzone” odrębnym wyrokiem skazującym <span class="anon-block">W.</span>. Podtrzymał je również występując jako świadek.</p> <p>Co istotne, a dotyczyło to wszystkich oskarżonych, których obciążył, nie przypisywał im uczestnictwa we wszystkich dosłownie zdarzeniach, do jakich się przyznawał i za które został ostatecznie skazany. W równym stopniu obciążał własną osobę i nie ujawniał tendencji, by „przerzucać” odpowiedzialność na innych. Nie powodowało też – na zasadzie automatyzmu – pozbawienia <span class="anon-block">J. W.</span> wiarygodności – dążenie „w swojej sprawie” do uzyskania nadzwyczajnego złagodzenia kary w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 3)">art. 60 § 3 kk</a>.</p> <p>Trudno również doszukać się w materiale dowodowym śladów konfliktu pomiędzy <span class="anon-block">O.</span> a <span class="anon-block">W.</span>, mogącego choćby potencjalnie mieć wpływ na bezzasadne „pomówienie” oskarżonego przez świadka. <span class="anon-block">O.</span> o niczym takim nie wspominał w postępowaniu przygotowawczym. Dopiero na rozprawie, w trakcje pierwszego sądowego rozpoznawania sprawy oskarżony podniósł w dniu 14 maja 2013 r (vide: k-4808, tom XXV), iż z <span class="anon-block">W.</span> była „bardzo dobra znajomość”, lecz później „te stosunki się popsuły”, (…) „popstrykałem się z nim, bo przywiózł kiedyś mojej rodzinie kamień zamiast węgla”, (…) „<span class="anon-block">W.</span> zawiózł ten kamień zamiast węgla mojej cioci (…) w 2007 lub 2008 roku, mówił, że nie wiedział”. Żadnych dalszych konkretów w powyższej materii nie przedstawiał w sprawie aktualnej.</p> <p>W świetle powyższego charakter, natężenie oraz „ukierunkowanie” owego „konfliktu” dalece odbiega od tego, jak stara się określić go obrońca. Chodziło tu w istocie o stosunkowo drobne zdarzenie życiowe, nie takiego „kalibru”, by spowodować wrogość obu mężczyzn na tyle głęboką, aby doprowadzić ona miała do szerokiego „pomówienia” <span class="anon-block">O.</span> przez <span class="anon-block">W.</span>. Co więcej, „ukierunkowanie” owego „konfliktu” było zarazem takie, iż to oskarżony mógł mieć pretensje do świadka, a nie odwrotnie.</p> <p>Sąd okręgowy nie doszukał się też przesłanek, ze względu na które <span class="anon-block">J. W.</span> miałby zostać przesłuchany z udziałem biegłego-psychologa. Stosownie bowiem do uregulowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 192;art. 192 § 2)">art. 192 § 2 kpk</a> przesłuchanie świadka z udziałem biegłego wchodzi w rachubę, w razie istnienia wątpliwości, co do stanu psychicznego świadka, jego rozwoju umysłowego, zdolności postrzegania lub odtwarzania postrzeżeń.</p> <p>Żadne podobne przyczyny nie ujawniły się w przypadku <span class="anon-block">J. W.</span>, on sam stanowczo zaś przeczył, by kiedykolwiek leczył się psychiatrycznie, neurologicznie bądź odwykowo (vide: k-4654, tom XXIV).</p> <p>Nie było też uzasadnionych powodów, by przeprowadzać konfrontację pomiędzy obu wymienionymi i następnie czynić z jej braku zarzut apelacyjny.</p> <p>Nade wszystko dopuszczenie zgodnie z przepisem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 172)">art. 172 kpk</a>, a następnie przeprowadzenie takiego dowodu nie jest obligatoryjne. Konfrontacja pozostaje natomiast wskazana o tyle, o ile może przyczynić się do wyjaśnienia sprzeczności między wersjami różnych osób.</p> <p>W realiach rozpatrywanej sprawy, w obliczu rozbudowanej i szczegółowej relacji z jednej strony (<span class="anon-block">W.</span>) i kategorycznych zaprzeczeń z drugiej (<span class="anon-block">O.</span>), konfrontacja nawet potencjalnie nie spełniałaby swojej roli. Obie strony z pewnością podtrzymywałyby dotychczasowe stanowisko.</p> <p>Sąd I instancji nie popełnił przeto błędu konfrontacji nie przeprowadzając. Najmniejszym argumentem mogącym przemawiać za koniecznością lub potrzebą konfrontowania <span class="anon-block">O.</span> z <span class="anon-block">W.</span> nie był fakt nieposiadania przez oskarżonego obrońcy w postępowaniu przygotowawczym w czasie, gdy przesłuchiwano <span class="anon-block">W.</span>, czy też przesłuchanie wówczas <span class="anon-block">W.</span> pod nieobecność obrońcy <span class="anon-block">O.</span>.</p> <p>Po pierwsze, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 172)">art. 172 kpk</a> nie przewiduje takich przyczyn dopuszczenia i przeprowadzenia wspomnianego dowodu. Po drugie, procedura karna nie zna praktyki przesłuchiwania podejrzanego w obecności obrońcy drugiego podejrzanego.</p> <p>Rzeczą wręcz oczywistą było nadto, że wyjaśnienia <span class="anon-block">J. W.</span> prezentowane w śledztwie – składane stosunkowo krótko po rozpatrywanych zaszłościach – cechowały się szczegółowością i precyzją. Odtwarzaniu szczegółów sprzyjał zwłaszcza udział oskarżonego w kolejnych eksperymentach procesowych, podczas których ówczesny podejrzany wskazywał miejsca, czas i po części miejscowości popełnienia przestępstw.</p> <p>Nie mogło też dziwić, że na rozprawie przed Sądem Rejonowym, po ponad ośmiu latach od tych zdarzeń <span class="anon-block">W.</span> jako świadek pamiętał niewiele lub wręcz nic. Niewątpliwie występował naturalny proces zacierania się faktów w pamięci, potęgowany jeszcze szczególnym nastawieniem psychicznym świadka do omawianych zdarzeń. <span class="anon-block">J. W.</span> skorzystawszy z nadzwyczajnego złagodzenia kary i będąc skazany na karę typu wolnościowego „nie chciał już tego (tj. rozpatrywanych faktów) pamiętać”. O obu zjawiskach – zapominaniu i wypieraniu z pamięci wyraźnie wypowiadał się przed Sądem I instancji. Były to powody przekonujące, toteż ogólnikowość jego depozycji w sądowej fazie procesu (vide: k 7395-7397, tom XXXVII) nie powinna zostać oceniona w kategoriach okoliczności przemawiającej za niewiarygodnością w ogólności, jak zdaje się to widzieć obrońca <span class="anon-block">O.</span> (a zwłaszcza jednak obrońca <span class="anon-block">M. P.</span>). Istotne bowiem pozostawało, iż świadek w pełnej rozciągłości potwierdził swe wcześniejsze relacje ze śledztwa – te z okresu, gdy zdecydował się przyznać i ujawnić okoliczności przestępstw oraz współsprawców, podkreślając że mówił wtedy prawdę, a jednocześnie zaprzeczył początkowym wyjaśnieniom, gdy się nie przyznawał i odmawiał merytorycznych wypowiedzi, wskazując że była to jedynie jego ówczesna taktyka procesowa.</p> <p>Tego rodzaju brak pamięci – jak opisany wyżej – w najmniejszym stopniu nie uprawniał, by doszukiwać się przyczyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 192;art. 192 § 2)">art. 192 § 2 kpk</a> i zarzucać niepowołanie biegłego-psychologa do przesłuchania świadka – jak czyni to obrońca <span class="anon-block">R. O.</span>. Niepamięć powyższa nie świadczyła o jakichkolwiek anomaliach w sferze postrzegania, zapamiętywania i komunikowania postrzeżeń, mankamentach czy deficytach psychiki lub w zakresie stanu zdrowia psychicznego <span class="anon-block">J. W.</span>.</p> <p>Sąd orzekający słusznie również – kierując się zasadami logiki i doświadczenia życiowego – odrzucił wersję, jakoby zatrzymanie <span class="anon-block">R. O.</span> w dniu 10 stycznia 2010 r w <span class="anon-block">S.</span> (wraz z dalszymi oskarżonymi) nastąpić miało przypadkowo i niezasadnie, tylko „przy okazji” powrotu od teścia zamieszkałego pod <span class="anon-block">B.</span> i „zagubienia się” w lesie.</p> <p>Niedorzecznością jest urządzanie bez jakiejkolwiek „zapowiedzi” wyjazdu ze <span class="anon-block"> (...)</span> na przysłowiowy „drugi koniec” kraju, w dodatku w towarzystwie licznej grupy kolegów celem li tylko zaskakującego odwiedzenia członka rodziny i bez sprecyzowanego celu. Tym bardziej, iż sam teść wizyty takiej nie potwierdzał.</p> <p>W odniesieniu do <span class="anon-block">R. O.</span> również nie było wątpliwości, których nie dałoby się wyjaśnić podlegających rozstrzyganiu na korzyść oskarżonego, a także dowodów przemawiających wprost na jego korzyść (których Sąd jurysdykcyjny rzekomo nie uwzględnił), poza jego własnymi – szczątkowymi wyjaśnieniami, które żadnego wpływu na oceny faktyczne i prawne nie miały.</p> <p>Odnosząc się jeszcze do tez obrońcy – nie stanowi oceny dowolnej, taka ocena dowodów, która nie satysfakcjonuje i nie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom danej strony procesowej. Tak niestety rozumuje skarżący.</p> <p>Również w zakresie czynów przypisanych <span class="anon-block">W. R.</span> zasadniczą i przekonującą rolę odgrywał dowód z wyjaśnień i zeznań <span class="anon-block">J. W.</span>.</p> <p>Sąd odwoławczy wielokrotnie wypowiedział się już w takich kwestiach jak: obciążanie przez świadka także własnej osoby i przyznawanie się do czynów, jakie wprost i jego dotyczyły, nieobciążanie dalszych uczestników inkryminowanych zdarzeń (w tym <span class="anon-block">R.</span>) ponad rozsądną i racjonalną miarę, zmiana wyjaśnień w toku śledztwa i wiarygodność relacji zmienionych (także w aspekcie ubiegania się o dobrodziejstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 3)">art. 60 § 3 kk</a>), niepamięć i ograniczone odtworzenie faktów przed Sądem I instancji, stopień obciążenia współoskarżonych w kontekście potwierdzania swego udziału w poszczególnych przestępstwach oraz wypływających z tego wniosków.</p> <p>Stanowisko Sądu Okręgowego i wyrażone dotąd oceny naprowadzonych wyżej zagadnień zachowują odniesienie także w sferze apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">R.</span>. Z całą pewnością <span class="anon-block">W.</span> nie przejawiał tendencji „przenoszenia” odpowiedzialności na wspomnianego oskarżonego.</p> <p>Na sprawstwo <span class="anon-block">W. R.</span> wskazywały nadto inne jeszcze fakty i dowody, o istnieniu których skarżący ów zapomina. Nie mogła być przypadkowa zgodność śladu zapachowego z rękojeści nożyc odnalezionych na torowisku w miejscowości <span class="anon-block">L.</span> z materiałem porównawczym pobranym od oskarżonego. Tak samo ujawnienie kurtki należącej do <span class="anon-block">R.</span> w tymże samym miejscu – zwłaszcza w perspektywie informacji pochodzącej od <span class="anon-block">W.</span> (jaką, z kolei przekazał mu <span class="anon-block">O.</span>), iż to właśnie ten oskarżony przez zapomnienie pozostawił kurtkę na miejscu przestępstwa. Sam tylko <span class="anon-block">W.</span> w granicach osobistej jedynie wyobraźni (i w ślad za nim – <span class="anon-block">O.</span>) nie byłby w stanie „wytworzyć” tak drobnego, a zarazem istotnego szczegółu świadczącego o sprawstwie <span class="anon-block">R.</span>, gdyby nie odpowiadał rzeczywistości i nie „wypłynął” po kradzieży pomiędzy jej uczestnikami w sposób zapamiętany przez <span class="anon-block">R. O.</span>. Wreszcie – niewątpliwa i utrwalona w materiale filmowym obecność oskarżonego (oraz dalszych oskarżonych) w lokalu <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">T.</span> w dniu 10 grudnia 2009 r – opodal <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">G.</span>, gdzie dokonano dwóch z rozpatrywanych przestępstw – w kontekście relacji <span class="anon-block">W.</span>, z których wynikało, że również i <span class="anon-block">W. R.</span> brał w nich udział.</p> <p>Następnie – okoliczności zatrzymania w dacie 10 stycznia 2010 r w warunkach zupełnie wykluczających wersję o odwiedzinach u <span class="anon-block">Z. Ś.</span> (tj. teścia <span class="anon-block">O.</span>) i zagubieniu się w drodze powrotnej, trzeźwość w momencie ujęcia (tak jak i <span class="anon-block">K. J.</span> – utrzymującego, jakoby zupełnie utracił wtedy orientację w wyniku upojenia alkoholowego). Dalej – zbieżność śladów zabezpieczonych w <span class="anon-block">B.</span> ze śladami butów oskarżonego.</p> <p>Pogląd Sądu Okręgowego nie zmienił się też, co do postulowanej przez obrońcę czynności konfrontacji <span class="anon-block">W. R.</span> z <span class="anon-block">J. W.</span>. Stanowisko było tu analogiczne, jak w przypadku podobnej argumentacji obrońcy <span class="anon-block">R. O.</span>.</p> <p> <span class="anon-block">W. R.</span> nie potwierdzał ponadto konfliktu pomiędzy nim, a <span class="anon-block">W.</span> na tle osoby żony tego ostatniego. Oskarżony wypowiadał się na ten temat nader szczątkowo: „(…) doszły do mnie plotki, że jak on jeździł na landy, to ja chodziłem do jego żony. Nie chodziłem do jego żony, znam ją tylko z widzenia” (vide: k-4808, tom XXV) i kwestii owych „plotek” nie nadawał znaczenia powodu, ze względu na który świadek go obciążał.</p> <p>Sąd odwoławczy nie dostrzegł tym samym jakichkolwiek przesłanek, by stosować względem <span class="anon-block">W. R.</span> zasady wynikającej z przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 kpk</a>. Brak też było dowodów „stojących w opozycji do ustaleń Sądu”, do których – jak podnosi obrońca – „nie odniesiono się”, mogących skutecznie podważyć poczynione w sprawie oceny i ustalenia – faktyczne i prawne. Zwłaszcza wobec nieprzedstawienia żadnej dosłownie wersji przeciwnej. W żadnym też stopniu nie uchybiono kodeksowym regułom oceny dowodów.</p> <p>Wątpliwości nie wzbudzało również przypisanie sprawstwa i winy (w zakresie czynów zarzuconych przez prokuratora) oskarżonemu <span class="anon-block">M. P.</span>.</p> <p>W odróżnieniu do zdarzeń w miejscowościach: <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">G.</span> – identycznie jak w przypadku oskarżonych: <span class="anon-block">J.</span>, <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">O.</span> – przesądzały efekty logowań telefonu <span class="anon-block">P.</span> do stacji przekaźnikowych w ich bezpośredniej bliskości, co przypadkowe w datach dokonania przestępstw na trakcjach kolejowych być nie mogło – w powiązaniu z niewątpliwą i zarejestrowaną bytnością oskarżonego w <span class="anon-block"> barze (...)</span> w <span class="anon-block">T.</span> dnia 10 grudnia 2009 r, dowodami i ustaleniami obciążającymi wspomnianych na wstępie współsprawców oraz <span class="anon-block">W. R.</span>, a także wskazującymi jednoznacznie na świadomy udział <span class="anon-block">P.</span> w tychże czynach zeznaniami i wyjaśnieniami <span class="anon-block">J. W.</span>. W sferze dotyczącej zaszłości na terenie <span class="anon-block">A.</span> słusznie nadano walor wiarygodności relacjom <span class="anon-block">W.</span> przedstawiającego <span class="anon-block">M. P.</span> w kategoriach uczestnika tej akcji przestępczej.</p> <p>Wielokrotnie już przytaczane oceny wartości dowodowej logowań oraz depozycji świadka – dokonywane w różnych aspektach zarzutów prezentowanych w apelacjach omówionych wcześniej – zachowują aktualność w pełnym stopniu, gdy chodzi o środek odwoławczy pochodzący od obrońcy <span class="anon-block">M. P.</span>. Pogląd oraz ocenę Sądu Okręgowego odnośnie tychże dowodów pozostają niezmienne.</p> <p>W szczególności zwrócić jednak należy uwagę, że obecny apelujący poddając krytyce wiarygodność i szczerość <span class="anon-block">W.</span> skupia się praktycznie wyłącznie na relacjach wymienionego podawanych w jurysdykcyjnej fazie procesu karnego.</p> <p>Co więcej – o czym też już była mowa – po upłynięciu wielu lat od rozpatrywanych zdarzeń, a nawet po przeprowadzeniu czynności śledczych. Najmniejszego zaskoczenia nie mogła przeto stanowić daleko posunięta ogólnikowość i lakonia świadka, czy nawet mylenie faktów oraz zdarzeń, jak również brak pamięci po stronie <span class="anon-block">J. W.</span>, zwłaszcza w obliczu ujawnionego przezeń dążenia do wyparcia owych faktów.</p> <p>Obrońca nie uwzględnia jednak, że świadek w pełni odwoływał się do wyjaśnień z postępowania przygotowawczego – w warstwie, gdy przyznawał się już do zarzucanych mu wtedy czynów i ujawniał ich okoliczności oraz wspólników. Te elementy wypowiedzi procesowych <span class="anon-block">W.</span> pozostawały pełnowartościowym materiałem dowodowym, który nie mógł zostać pominięty. Sąd Rejonowy nie popełnił zaś błędu nie znajdując podstaw do negatywnej ich weryfikacji i oceniając je jako zasługujące na wiarę. Sąd odwoławczy wyrażał się już na ten temat, przy okazji omawiania apelacji innych obrońców.</p> <p>Zupełnie nie tłumaczy skarżący dlaczego za jakiekolwiek uchybienie (mające – jak się zdaje dyskredytować niesłusznie – wiarygodność <span class="anon-block">W.</span> w śledztwie) należałoby uznać odebranie od wymienionego wyjaśnień, gdy <span class="anon-block">P.</span> nie dysponował jeszcze obrońcą, czy też w nieobecności takiego obrońcy. Wyjaśnienia złożone w śledztwie jasno przekonywały natomiast o w pełni świadomym i celowym udziale w przestępstwach w <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">G.</span> wszystkich uczestników wyjazdu, w tym również <span class="anon-block">M. P.</span> i o podziałach ról pomiędzy współsprawcami. Nie mogło być – w ich świetle – mowy o obecności tego oskarżonego w niewiedzy czego zdarzenie dotyczy, „biernej” jedynie obecności i braku udziału w przestępstwie – jak sugeruje obrońca. Także odnośnie kradzieży w <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span> w śledztwie wprost obciążał <span class="anon-block">P.</span>, zaś relacje <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">F.</span> posłużyły nie tyle do potwierdzenia sprawstwa oskarżonego, lecz do uwiarygodnienia w ogólności wersji tego pierwszego.</p> <p>Nader istotne było także i to, iż nawet po ośmiu latach <span class="anon-block">J. W.</span> nie odwoływał się do swoich początkowych wyjaśnień z postępowania przygotowawczego, kiedy to jeszcze przeczył zarzutom i odmawiał rzeczowych wypowiedzi. Również przed Sądem Rejonowym wyjaśnień tych nie podtrzymywał.</p> <p>Wytłumaczalne pod względem racjonalnym było pomylenie przez świadka pór roku, na co obrońca też zwraca uwagę. Aż dwa z czynów przypisanych <span class="anon-block">M. P.</span> miały miejsce zimą, a tylko jeden latem. Odruchowo i „podświadomie” wszystkie te zdarzenia miały pełne szanse zostać utożsamione z porą zimową. <span class="anon-block">W.</span> taką wypowiedź zaprezentował dopiero na rozprawie, a zatem wchodził w rachubę czynnik zapomnienia oraz wspomniane już wypieranie faktów z pamięci. Powyższa niezgodność nie miała tym samym wpływu na wiarygodność świadka.</p> <p>Z kolei, okoliczność, że w trakcie izolacji więziennej nie sygnalizował w żaden sposób jakichkolwiek gróźb lub prób bezprawnego wpływu ze strony innych osadzonych nie oznaczało automatycznie wniosku, iż występujących w przedmiotowej sprawie oskarżonych „pomówił” on bezzasadnie, albo też obciążył ich w następstwie nieformalnych wpływów. Dość jednak przypomnieć, że był on umieszczony w tzw. celi chronionej, o czym sygnalizował przesłuchany na rozprawie odwoławczej świadek <span class="anon-block">S. K.</span> (vide: k-7731, tom XXXIX).</p> <p>Odnosząc się jeszcze do problematyki konfliktu pomiędzy <span class="anon-block">W.</span> a oskarżonym jako przyczynie sugerowanego w apelacji wariantu bezpodstawnego obciążenia <span class="anon-block">M. P.</span>, sam oskarżony nie nadawał w swych ograniczonych, lecz zawierających jakieś treści wyjaśnieniach z rozprawy (vide: k 4808-4809, tom XXV), aż tak wielkiego znaczenia okoliczności, iż nie zwrócił <span class="anon-block">W.</span> „należnych” temu ostatniemu pieniędzy – jako źródła niechęci, źródła konfliktu, czy też podstawy do zemsty ze strony <span class="anon-block">W.</span>, jak prezentuje to obrońca.</p> <p> <span class="anon-block">J. W.</span> zaś żadnego podobnego konfliktu wręcz nie pamiętał. Jakichkolwiek wiadomości na ów temat nie posiadali wysłuchani bezpośrednio przez Sąd Okręgowy świadkowie: <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">F.</span> (czym zarazem zniwelowano zarzut braku bezpośredniego przeprowadzenia tych dowodów). Tak samo <span class="anon-block">S. K.</span>.</p> <p> <span class="anon-block">K.</span> jednakże wypowiadał się również w kwestii przyczyn, ze względu na które <span class="anon-block">W.</span> miał obciążyć oskarżonych (vide: k 5351-5352, tom XXVII oraz k-7731, tom XXXIX). Wymieniony w pierwszej kolejności podawał, iż z wypowiedzi <span class="anon-block">W.</span> wynikało, iż „(…) musi wszystko zrobić, aby wyjść na wolność, (…) pójdzie na współpracę z prokuratorem i wszystko powie, (…) powie o wszystkich, czy byli, czy nie byli, o wszystkich, których zna i powie, że byli, (…) że bierze wszystkich na bagaż, to znaczy że powie o wszystkich”, co mogłoby wskazywać na nieprawdziwość owych „pomówień” i ukierunkowanie ich na złagodzenie odpowiedzialności karnej.</p> <p>Przed Sądem odwoławczym <span class="anon-block">K.</span> podnosił jednakże, że wedle wypowiedzi <span class="anon-block">W.</span>: „(…) wszyscy, co tam byli, to ich powsadza i powie, że go tam zawieźli. To nie była prawda, bo to on ich woził, a nie odwrotnie”. Ta z kolei wypowiedź nie przekonywała natomiast o fałszywości relacji przedstawianych w ramach „współpracy z prokuratorem”, a jedynie o pewnych odmiennościach w sferze zorganizowania transportu uczestników akcji przestępczych.</p> <p>Trudno ponadto zakładać, aby <span class="anon-block">J. W.</span> obciążając pozostałych oskarżonych niesłusznie, był w stanie tak dokładnie dostosować poszczególne przypadki kradzieży do miejsc i czasu, w jakich faktycznie one nastąpiły. Nie można również zapominać o stosunkowo umiarkowanym zakresie obciążenia współoskarżonych, co miało miejsce zwłaszcza w odniesieniu do <span class="anon-block">M. P.</span> i ograniczyło się w sumie tylko do trzech zdarzeń.</p> <p>W podsumowaniu, także przedmiotowa apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie (poza potrzebą bezpośredniego przesłuchania niektórych świadków).</p> <p>Sąd I instancji należycie też w oparciu o dostępny materiał dowodowy poczynił ustalenia dotyczące rozmiaru szkód spowodowanych poszczególnymi występkami.</p> <p>Prawidłowo ustalono, wskazano i oceniono wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar orzeczonych kar. Kary te – tak pozbawienia wolności, jak i grzywny – są adekwatne do stopnia zawinienia każdego z oskarżonych i stopnia szkodliwości społecznej popełnionych czynów. Wysokość jednej stawki dziennej grzywny – minimalna przewidziana przez ustawę karną – nie wykracza poza finansowe i majątkowe możliwości wymienionych.</p> <p>Potrzeba wskazać na wielość dokonanych i usiłowanych przestępstw, zorganizowany i profesjonalny sposób ich popełniania przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu i pojazdów mechanicznych na szerokich obszarach kraju, „zawodowy” w istocie charakter tych działań podejmowanych z wielką operatywnością, na ogrom spowodowanych strat materialnych, na uprzednią wielokrotną karalność oskarżonych i działanie <span class="anon-block">W. R.</span> w warunkach recydywy z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 kk</a>.</p> <p>Nie występowały natomiast żadne w praktyce okoliczności łagodzące.</p> <p>Wymierzone kary choć – jak już wspomniano – surowe nie cechowały się zatem rażącą i niewspółmierną surowością. Należycie spełnią one tym samym swe cele zapobiegawcze, wychowawcze i w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.</p> <p>Zastrzeżeń nie wzbudzały też pozostałe rozstrzygnięcia zawarte w wyroku.</p> <p>Mając to wszystko na uwadze i uznając zaskarżony wyrok w pozostałej niezmienionej części za prawidłowy Sąd Okręgowy utrzymał go w owej części w mocy.</p> <p>O należnościach obrońców z urzędu i o kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze orzeczono jak w pkt. 3-6 wyroku niniejszego.</p> </div>