Ppolska.starec← UrzadnikВойти

IX P 49/19

Суды общей юрисдикции2019-11-06
Номер дела
IX P 49/19
Дата решения
2019-11-06
Тип
REGULATION

Текст решения

<p>Sygn. akt IX P 49/19</p> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Powódka <span class="anon-block">E. R.</span> pozwem z dnia 29 stycznia 2019 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego Urzędu Gminy w Dobrej kwoty 8.400 zł tytułem odszkodowania za nieuzasadnione lub niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę oraz kwoty 8.400 zł tytułem zadośćuczynienia za mobbing. Wniosła także o zwrot kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwu wskazała, że podana przez pracodawcę przyczyna wypowiedzenia jest nieprawdziwa, ponieważ faktyczną przesłanką jej zwolnienia był brak zaangażowania w kampanię wyborczą urzędującej wójt gminy. Poza tym podjęła obszerną polemikę z poszczególnymi przyczynami wypowiedzenia, kwestionując zarówno ich prawdziwość, jak i zasadność. Jako osobę mobbera wskazała swoją dotychczasową przełożoną <span class="anon-block">A. B.</span>, podkreślając jej uprzedzenie względem własnej osoby, brak kompetencji do zarządzania zespołem oraz zarzucając wiele nieprawidłowych zachowań.</p> <p>Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu podniósł, że wypowiedzenie stanowi zwyczajny sposób zakończenia umowy o pracę i nie wymaga szczególnego powodu. Stwierdził, że przyczyna wypowiedzenia wskazująca na niewłaściwe zachowanie powódki względem przełożonego i innych pracowników oraz brak umiejętności pracy w zespole i niewłaściwe wykonywanie poleceń służbowych była prawdziwa i uzasadniała rozwiązanie stosunku pracy. Zaprzeczył stosowaniu mobbingu wobec powódki, dodając, że nie wykazuje ona ustawowych przesłanek mobbingu, ani rozstroju zdrowia.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</strong> </p> <p> <span class="anon-block">E. R.</span> była zatrudniona w Urzędzie Gminy w Dobrej od dnia 6 marca 2006 r., w pełnym wymiarze czasu pracy, ostatnio na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony, na stanowisku specjalisty w Wydziale ds. <span class="anon-block"> (...)</span>.</p> <p> <em> <!-- -->Niesporne, a nadto: umowy o pracę i angaże w części B akt osobowych </em> </p> <p>Wydział ds. <span class="anon-block"> (...)</span> został utworzony w lipcu 2014 r., w związku z ze zmianą prawa wskazującą gospodarowanie odpadami jako zadanie własne gmin. Do utworzonego Wydziału przeszli pracownicy Urzędu Gminy <span class="anon-block">D.</span>, którzy dotychczas w jakikolwiek sposób zajmowali się sprawami odpadów. Była to grupa pięciu pracownic dotychczas pracujących w oddziale urzędu w <span class="anon-block">W.</span>: <span class="anon-block">E. R.</span>, <span class="anon-block">M. R.</span>, <span class="anon-block">M. B.</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. P. (1)</span>.</p> <p>Osoby te dobrze się ze sobą znały i rozumiały, bardzo pozytywnie oceniały atmosferę pracy w oddziale w <span class="anon-block">W.</span> i dotychczasowego kierownika.</p> <p>Nowy Wydział otrzymał nowego kierownika wyłonionego w drodze konkursu – <span class="anon-block">A. B.</span>. Doszły też dwie nowe pracownice. Grupa czterech osób przechodzących z <span class="anon-block">W.</span> uznała, że Wydział ma gorszą atmosferę pracy, nowe dwie osoby nie mają z nimi dobrego kontaktu, a kierownik nie potrafi zadbać o właściwe środowisko pracy. Spodziewały się, że kierownikiem zostanie ich dotychczasowa przełożona.</p> <p> <em> <!-- -->Dowód: - zeznania świadka <span class="anon-block">M. R.</span> – k. 136-137, </em> </p> <p> <em> <!-- -->- przesłuchanie <span class="anon-block">T. D.</span> za stronę pozwaną – k. 164-165</em> </p> <p> <span class="anon-block">E. R.</span> nowo przyjmowanym pracownikom mówiła, że kierownik Wydziału <span class="anon-block">A. B.</span> nie ma wysokich kompetencji. Miała do nich pretensje, gdy któryś z nich poszedł do gabinetu kierownik lub wykonał wobec niej przyjazny gest. Wykorzystywała każdą okazję na uszczypliwość wobec <span class="anon-block">A. B.</span>, często odnosząc się do jej cech osobistych, jak ubioru, tuszy, czy znajomości języka angielskiego. Czasami kwestionowała w rozmowach ze współpracownikami sens otrzymanego od kierownik polecenia. Podczas jednej z takich rozmów życzyła kierownik śmierci.</p> <p> <em> <!-- -->Dowód: - zeznania świadka <span class="anon-block">A. G.</span> – k. 137-138 </em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">M. S. (2)</span> – k. 138-139</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. B.</span> – k. 147-148</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. P. (1)</span> – k. 159-160</em> </p> <p> <em> <!-- -->- przesłuchanie <span class="anon-block">T. D.</span> za stronę pozwaną – k. 164-165.</em> </p> <p>Istotą obowiązków <span class="anon-block">E. R.</span> była obsługa kasy Wydziału. Co miesiąc w okresach bliskich terminowi płatności za wywóz odpadów do kasy przychodziło wielu petentów, natomiast w pozostałych dniach miesiąca – po kilku dziennie. Poza tym <span class="anon-block">E. R.</span> zajmowała się przyjmowaniem poczty i pomocą innym pracownikom w sprawach deklaracji dotyczących odpadów.</p> <p>W związku z nierównomiernym obciążeniem kasy nie wprowadzono formalnej przerwy w jej działaniu. <span class="anon-block">E. R.</span> mogła korzystać z przerwy wtedy, gdy przed kasą nie było petentów.</p> <p>Wychodziła na swoją przerwę wielokrotnie w ciągu dnia do pomieszczenia kuchennego lub do <span class="anon-block">pokoju nr (...)</span>, w którym siedziały jej koleżanki przeniesione z <span class="anon-block">W.</span>. Często była wołana przez inne pracownice do kasy, ponieważ czekał tam klient.</p> <p> <em> <!-- -->Dowód: - zeznania świadka <span class="anon-block">A. G.</span> – k. 137-138 </em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">M. S. (2)</span> – k. 138-139</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. B.</span> – k. 147-148</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. P. (1)</span> – k. 159-160.</em> </p> <p> <span class="anon-block">E. R.</span> otrzymała od kierowniczki <span class="anon-block">A. B.</span> polecenie służbowe, aby do pomieszczenia kasowego nie wpuszczać osób spoza Wydziału.</p> <p> <em> <!-- -->Dowód: - zeznania świadka <span class="anon-block">M. B.</span> – k. 139-140</em> </p> <p> <em> <!-- -->- zeznania świadka <span class="anon-block">M. S. (2)</span> – k. 138-139</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. B.</span> – k. 147-148.</em> </p> <p> <span class="anon-block">E. R.</span> czasami wpuszczała do pomieszczenia kasowego osoby spoza Wydziału, jak kierowcę z Urzędu Gminy, czy osobę wnoszącą korespondencję.</p> <p> <em> <!-- -->Dowód: - zeznania świadka <span class="anon-block">A. G.</span> – k. 137-138 </em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">M. S. (2)</span> – k. 138-139</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. B.</span> – k. 147-148</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. P. (1)</span> – k. 159-160.</em> </p> <p>Relacje służbowe między <span class="anon-block">E. R.</span> a <span class="anon-block">A. B.</span> były napięte. <span class="anon-block">A. B.</span> zwracała się do wszystkich pracownic Wydziału na „ty”, lecz bez takiej możliwości z drugiej strony. Czasami mową ciała wyrażała niezadowolenie ze zwolnienia lekarskiego <span class="anon-block">E. R.</span> lub niechętnie odnosiła się do zwolnienia z pracy celem odbycia badania lekarskiego. Trudno było stwierdzić z której strony pochodzi napięcie w tych relacjach.</p> <p> <em> <!-- -->Dowód: - zeznania świadka <span class="anon-block">A. G.</span> – k. 137-138 </em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">M. S. (2)</span> – k. 138-139</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. P. (1)</span> – k. 159-160</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">M. R.</span> – k. 136-137.</em> </p> <p> <span class="anon-block">E. R.</span> w związku z sytuacją w miejscu pracy nie doznała rozstroju zdrowia, nie prowadziła żadnego leczenia z tego powodu.</p> <p> <em> <!-- -->Niesporne </em> </p> <p>W dniu 9 stycznia 2019 r. <span class="anon-block">E. R.</span> otrzymała od pracodawcy oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, w którym jako przyczynę wskazano niewłaściwe zachowanie w stosunku do bezpośredniego przełożonego, jak i do innych pracowników Wydziału oraz brak umiejętności pracy w zespole. Ponadto wskazano niestosowanie się do poleceń przełożonego, mających istotny wpływ na działalność zakładu pracy, wykonywanie powierzonych zadań w sposób nierzetelny oraz niewłaściwy, ignorowanie próśb, wniosków i poleceń. Wielokrotne nadużywanie przerw w pracy, wpuszczanie do pomieszczenia kasy nieuprawnionych osób.</p> <p> <em> <!-- -->Niesporne, a nadto wypowiedzenie – k. 19-20</em> </p> <p>Po ustaniu zatrudnienia <span class="anon-block">E. R.</span> praca w Wydziale przebiega spokojniej, bez sytuacji wywołujących napięcia.</p> <p> <em> <!-- -->Dowód: - zeznania świadka <span class="anon-block">A. G.</span> – k. 137-138 </em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">M. S. (2)</span> – k. 138-139</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. B.</span> – k. 147-148</em> </p> <p> <em> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">A. P. (1)</span> – k. 159-160.</em> </p> <p> <strong> <!-- -->Sąd zważył, co następuje:</strong> </p> <p>Powództwo okazało się niezasadne.</p> <p>Podstawą prawną roszczenia o odszkodowanie dochodzonego w ramach odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę jest przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 45;art. 45 § 1)">art. 45 § 1 Kodeksu pracy</a>, zgodnie z którym w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nie określony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy - stosownie do żądania pracownika - orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. Z kolei na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 30;art. 30 § 4)">art. 30 § 4 k.p.</a> w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nie określony powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy.</p> <p>Powódka zarzuciła wypowiedzeniu brak konkretności przyczyny. W <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 30;art. 30 § 4)">art. 30 § 4 k.p.</a> ustawodawca wprowadził obowiązek wskazania przez pracodawcę w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie. W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się formalny, informacyjny charakter tego obowiązku, ograniczający się do podania pracownikowi przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę skonkretyzowanej i rzeczywistej tylko w przekonaniu pracodawcy (por. wyrok z dnia 26 sierpnia 1999 r., I PKN 182/99, OSNAPiUS 2000 nr 23, poz. 858 i wyrok z dnia 28 lipca 2003 r., I PK 233/02, niepublikowany). Naruszeniem tego obowiązku jest więc brak wskazania przyczyny, ujęcie jej w sposób zbyt ogólnikowy, niewystarczająco jasny i konkretny, a także podanie innej przyczyny niż ta, która pracodawcę motywowała, a więc wskazanie przyczyny "nierzeczywistej" (por. wyrok z dnia 7 kwietnia 1999 r., I PKN 645/98, OSNAPiUS 2000 nr 11, poz. 420). Między ogólnością sformułowania przyczyny i jej konkretnością nie ma sprzeczności. O potrzebie i stopniu skonkretyzowania opisu (wskazania) przyczyny decydują indywidualne okoliczności każdego przypadku. Dlatego spełnienie przewidzianego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 30;art. 30 § 4)">art. 30 § 4 k.p.</a> warunku "wskazania przyczyny" należy oceniać z uwzględnieniem tych okoliczności, między innymi stanowiska zajmowanego przez pracownika i związanego z nim dostępu do informacji o sprawach zakładu. Tak samo sformułowana przyczyna w jednych stanach faktycznych może być zakwalifikowana jako wskazana wadliwie, w innych będzie ją można uznać za podaną prawidłowo. Nie należy traktować na równi braku zasadnej przyczyny wypowiedzenia z niedostatecznym jej opisaniem (tak <span class="anon-block">M. P.</span> w Komentarzu do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 45)">art. 45 Kodeksu pracy</a>, wyd. <span class="anon-block"> Fundacja (...)</span> 2004). Przyczyna wypowiedzenia podana pracownikowi nawet ogólnie, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że szczegółowe motywy są mu znane, czyni zadość formalnemu wymogowi z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 30;art. 30 § 4)">art. 30 § 4 k.p.</a> (wyrok SN z 28.07.1999 r., I PKN 175/99, OSN 2000/21/787; por. też wyrok SN z 02.09.1998 r., I PKN 271/98, OSN 1999/18/577). Mając na uwadze tak ukształtowany sposób wykładni <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 30;art. 30 § 4)">art. 30 § 4 k.p.</a> należało stwierdzić, że w niniejszym wypadku przyczyna wypowiedzenia okazała się wystarczająco konkretną. Pracodawca opisał zarzucane pracownikowi nieprawidłowości w sposób wystarczający dla jego obrony. Nie jest przy tym konieczne kazuistyczne przytoczenie poszczególnych wydarzeń. Sama powódka, składając odwołanie od wypowiedzenia z obszerną polemiką odnoszącą się do poszczególnych przyczyn, wykazała, że miała wiedzę w jaki sposób może się bronić.</p> <p>Przyczyna wypowiedzenia nie musi mieć szczególnej wagi, czy nadzwyczajnej doniosłości, skoro wypowiedzenie jest zwykłym sposobem rozwiązania bezterminowego stosunku pracy (tak w wyroku SN z 4 grudnia 1997 r., I PKN 419/97, OSN 1998/20/598). Wypowiedzenie umowy o pracę stanowi normalny sposób rozwiązania umowy o pracę i jako takie nie wymaga stwierdzenia winy pracownika, a jedynie musi być ono uzasadnione (tak wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 1979 r., PRN 32/79, publ. w LEX nr 14491). Brak oczekiwanej przez pracodawcę dbałości, staranności i uwagi w wykonywaniu obowiązków pracowniczych uzasadnia wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę (wyrok SN z 4 grudnia 1997 r., I PKN 419/97, OSNP 1998/20/598).</p> <p>Należy przy tym dodać, że przy ocenie zasadności i prawidłowości wypowiedzenia wystarczającym jest, by potwierdziła się choćby jedna z przyczyn wskazanych w wypowiedzeniu (tak m.in. teza III uchwały SN z 19 maja 1978, V PZP 6/77, OSNC 1978/8/127). Z kolei w trafnym wyroku z dnia 5 października 2005 r. (I PK 61/05, OSNP 2006/17-18/265) Sąd Najwyższy orzekł, że pracodawca może wskazać kilka przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę, a wypowiedzenie jest uzasadnione, gdy choćby jedna ze wskazanych przyczyn jest usprawiedliwiona. Nie jest konieczne, by każde zdanie lub zwrot z wypowiedzenia były prawdziwe i zasadne. Wystarczą niektóre z nich, o ile potwierdzą istotę wypowiedzenia.</p> <p>Przyczyny wypowiedzenia w tym wypadku odnosiły się do braku umiejętności współpracy z przełożonym i współpracownikami, a z drugiej strony do nieprawidłowego wykonywania poleceń służbowych.</p> <p>Sąd uznał za prawdziwą i zasadną przyczynę w postaci niewłaściwego stosunku do przełożonego.</p> <p>Dokonując ustaleń faktycznych w tym zakresie Sąd dysponował zeznaniami świadków wyraźnie podzielonymi na dwie grupy: pierwsza grupa zaprzeczyła jakimkolwiek nieprawidłowościom w pracy powódki, wskazując na uprzedzenie wobec niej kierownik <span class="anon-block">A. B.</span> (<span class="anon-block">M. R.</span>, <span class="anon-block">M. B.</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. P. (2)</span>). W takim sposób zeznawała też sama powódka. Z kolei druga grupa świadków opisała różne aspekty niewłaściwego stosunku powódki do przełożonej oraz nieprawidłowości w jej pracy (<span class="anon-block">A. G.</span>, <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, <span class="anon-block">A. B.</span>, <span class="anon-block">A. P. (2)</span>). Zeznania te po części (ze względu na brak bezpośredniej wiedzy) potwierdziła przesłuchana za stronę pozwaną <span class="anon-block">T. D.</span>.</p> <p>Konfrontując ze sobą te sprzeczne relacje Sąd miał jednak na uwadze specyficzną sytuację, która wystąpiła w Wydziale ds. <span class="anon-block"> (...)</span>. Wydział został utworzony w lipcu 2014 r., w związku z ze zmianą prawa wskazującą gospodarowanie odpadami jako zadanie własne gmin, a wtedy przeszło do niego pięć pracownic z oddziału urzędu w <span class="anon-block">W.</span> – właśnie powódka i cztery kobiety zeznające w pierwszej grupie świadków. Jedna z tych osób – <span class="anon-block">M. R.</span> – obrazowo opisywała stan, który powstał po tej zmianie organizacyjnej: „dobrze się rozumiałyśmy”, „doszły do nas dwie nowe koleżanki, które nigdy nie miały z nami dobrego kontaktu, natomiast lepszy kontakt miały z panią kierownik”, „w <span class="anon-block">W.</span> miałyśmy lepsze relacje z kierownikiem i lepszą atmosferę”. Z kolei wójt Gminy <span class="anon-block">D.</span> <span class="anon-block">T. D.</span> zeznała, że w nowym wydziale od początku istnieje grupa osób, które nie akceptują nowego kierownika – właśnie grupa z <span class="anon-block">W.</span>, która liczyła na to, że kierownikiem wydziału na skutek prowadzonego konkursu zostanie ich dotychczasowy przełożony. Stało się jednak inaczej, a przeniesione osoby wyrażały swoje niezadowolenie i zwracały się o pomoc do swojej poprzedniej kierowniczki. Natomiast osobą z tej grupy, która najgłośniej wyrażała emocje byłą właśnie powódka.</p> <p>Sąd więc dysponuje z jednej strony zeznaniami osób, które są ze sobą zgrane, a jednocześnie są niezadowolone z przeprowadzonych zmian i popierają powódkę w wyrażaniu sprzeciwu. Z drugiej strony są zeznania osób, które zostały zatrudnione w późniejszym czasie, lecz nie jednorazowo, a w różnych okresach, nie stanowią jednolitego kolektywu. Zatem zeznania tej drugiej grupy należy ocenić jako bardziej miarodajne – o wyższej mocy dowodowej. O ile świadkowie z pierwszej grupy bez zastanowienia zaprzeczali jakimkolwiek zarzutom do powódki i emocjonalnie opisywali negatywy w zarządzaniu kierownik <span class="anon-block">A. B.</span>, to w zeznaniach osób z drugiej grupy takich emocji i wyuczonej jednoznaczności nie było. Szczególny walor Sąd nadał zeznaniom świadka <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, które były spontaniczne, a jednocześnie zdystansowane i obiektywne. Po tym świadku było widać, że nie unika odpowiedzi na trudne pytania, a jednocześnie nie próbuje obrać żadnej strony.</p> <p>W rezultacie Sąd ustalił, że powódka nowo przyjmowanym pracownikom mówiła o braku kompetencji kierownik <span class="anon-block">A. B.</span> i miała do nich pretensje, gdy któryś z nich poszedł do gabinetu kierownik lub wykonał wobec niej przyjazny gest. Wykorzystywała każdą okazję na uszczypliwość wobec <span class="anon-block">A. B.</span>, często odnosząc się do jej cech osobistych, jak ubioru, tuszy, czy znajomości języka angielskiego, kwestionowała w rozmowach ze współpracownikami sens otrzymanego od kierownik polecenia, a nawet w przypływie emocji życzyła kierownik śmierci.</p> <p>Należy podkreślić, że o ile pracownik ma prawo krytykować działania pracodawcy i wszczynać dyskusję na temat stosowania rozwiązań najlepszych z punktu widzenia interesu zakładu pracy, to jego krytyka musi poruszać się w dozwolonych granicach. Dozwolona krytyka pracodawcy to krytyka prowadzona w granicach obowiązującego prawa i w zgodzie z nim. Z niedozwoloną krytyką pracodawcy ze strony pracownika mamy zatem do czynienia w sytuacji, gdy jest sprzeczna z porządkiem prawnym (obowiązującym prawem i zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami), gdy interes pracownika leżący u podstaw krytyki, nie zasługuje na ochronę, albo nie przeważa w zakresie objętym krytyką nad interesem, prawami lub dobrami pracodawcy oraz jest prowadzona w sposób nieuczciwy jeżeli chodzi o zasady jej prowadzenia (tak Komentarz do art. 45 kodeksu pracy, [w:] U. Jackowiak (red.), M. Piankowski, J. Stelina, W. Uziak, A. Wypych-Żywicka, M. Zieleniecki, Kodeks pracy z komentarzem, Fundacja Gospodarcza, 2004, wyd. IV). Troska o interesy zakładu pracy ze strony jej pracownika nie może przy tym usprawiedliwiać jego nagannego postępowania polegającego na obrażaniu współpracowników, przypisywania im cech poniżających w opinii publicznej, agresywnego prowadzenia dyskusji. Postępowanie takie, jako lekceważące dobre obyczaje i szkodzące dobremu imieniu pracodawcy, może być uzasadnioną przyczyną rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę (tak wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 1999 r., I PKN 296/99, OSN 2001/4/114).</p> <p>Konfliktowość pracownika może stanowić o tym, iż wypowiedzenie jest uzasadnione (por. wyrok SN z 14 lipca 1999 r., I PKN 148/99, OSNAPiUS 2000, nr 19, poz. 711).</p> <p>Kształtowanie relacji służbowych nie należy tylko do pracodawcy. Poza relacjami pionowymi, na linii przełożony – podległy pracownik, istnieją bowiem także relacje poziome, tj. między pracownikami tego samego lub podobnego szczebla. Obowiązek odpowiedniego kształtowania relacji obu typów – i z przełożonymi i ze współpracownikami tego samego szczebla, należy do podstawowych powinności pracowniczych. Zgodnie bowiem z treścią przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 100;art. 100 § 2;art. 100 § 2 pkt. 6)">art. 100 § 2 pkt 6 k.p.</a> pracownik ma obowiązek przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Ustawodawca określając katalog podstawowych obowiązków, nadał powinności przestrzegania zasad współżycia społecznego taką samą rangę, jak wykonywaniu poleceń pracodawcy, dbaniu o dobro zakładu i przestrzeganiu porządku pracy.</p> <p>Powódka – kwestionując kompetencje kierownik i dążąc do wyeliminowania przyjaznych relacji z przełożonym, narażała w istotny sposób autorytet przełożonego, co z kolei przekłada się na możliwość skutecznego zarządzania zespołem. W ten sposób w zespole powstaje chaos, tworzą się grupy sprzecznych interesów i eliminuje się atmosfera zespołowości.</p> <p>Już z tej tylko racji wypowiedzenie należało uznać za zasadne.</p> <p>Niemniej Sąd ustalił także, że powódka nie wykonywała lub nienależycie wykonywała niektóre polecenia służbowe.</p> <p>Na tym polu potwierdził się zarzut nieuprawnionego przedłużania przerw w pracy. Chodziło o dłuższe przebywanie w kuchni lub w <span class="anon-block">pokoju nr (...)</span> w celach pozasłużbowych. Powódka podnosiła, że nie wprowadzono jej formalnych, sztywnych godzin przerwy w pracy kasy. Nie ma jednak po stronie pracodawcy obowiązku wprowadzenia formalnej przerwy w sztywnych godzinach. Można też wymagać od pracownika, by dostosował rytm swoich potrzeb osobistych, odpoczynku do rytmu pracy. Jest to szczególnie uzasadnione na stanowiskach, na których w różnych okresach występuje różny rytm pracy i gdzie popyt na pracę jest uzależniony od klientów – a do takich należało stanowisko powódki. Pracodawca dał jej więc możliwość własnego zarządzania przerwą, z jednoczesnym założeniem, że w myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 134)">art. 134 k.p.</a> przerwa w ciągu ośmiogodzinnego dnia pracy wynosi 15 minut, a dłuższa wymaga zgody pracodawcy. Tymczasem z zeznań przywołanych powyżej świadków wynika, że powódka wychodziła na swoją przerwę wielokrotnie w ciągu dnia do pomieszczenia kuchennego lub do <span class="anon-block">pokoju nr (...)</span>, w którym siedziały jej koleżanki przeniesione z <span class="anon-block">W.</span>, po czym często była wołana przez inne pracownice do kasy, ponieważ czekał tam klient. Wskazuje to na nadużywanie uprawnienia ponad dozwolone 15 minut dziennie.</p> <p>Kolejnym zasadnie zarzucanym powódce niedopełnieniem polecenia służbowego było wpuszczanie osób nieuprawnionych do pomieszczenia kasowego. Powódka zaprzeczyła, aby otrzymała polecenie zakazu wpuszczania tam osób spoza Wydziału. Inaczej zeznali jednak świadkowie z drugiej grupy, a także wnioskowana przez powódkę <span class="anon-block">M. B.</span>. Zatem tak sformułowane polecenie służbowe wiązało powódkę, stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 100;art. 100 § 1)">art. 100 § 1 k.p.</a> Z zeznań świadków wynika jednak, że w pomieszczeniu kasowym widywano osoby spoza Wydziału. Jeżeli powódka – jak twierdzi - przyjmowała od nich korespondencję nie mieszczącą się w okienku kasowym, to mogła to uczynić przez drzwi, bez potrzeby wpuszczania tych osób do środka. Dalsze twierdzenia powódki, w tym dotyczące braku zagrożenia dla gotówki schowanej w metalowej kasecie, stanowią w istocie zaprzeczenie sensu wydanego polecenia i pośrednio potwierdzają negatywny stosunek powódki do nakazów i zakazów formułowanych przez <span class="anon-block">A. B.</span>.</p> <p>W konsekwencji wypowiedzenie umowy o pracę powódki należało uznać za zgodne z prawem i uzasadnione.</p> <p>Drugie roszczenie powódki dotyczyło zadośćuczynienia za mobbing. Zgodnie z dyspozycją <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3);art. 94(3) § 1;art. 94(3) § 2;art. 94(3) § 3;art. 94(3) § 4)">art. 94<sup> <!-- --> 3 </sup>§ 1-4 kodeksu pracy</a> pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi, który oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Pracownik u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Natomiast pracownik, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów.</p> <p>Cytowana definicja zjawiska mobbingu wymaga łącznego, kumulatywnego zaistnienia wszystkich wymienionych tam przesłanek. Działania pracodawcy muszą być jednocześnie uporczywe i długotrwałe oraz polegać na nękaniu lub zastraszaniu pracownika (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2006 r., II PK 112/06, LEX nr 290991). Należy przy tym podkreślić, że to pracownik jest obowiązany do przytoczenia faktów wskazujących na mobbing i obciąża go przy tym ciężar ich udowodnienia (wyrok SN z 6 grudnia 2005 r., III PK 94/05, <span class="anon-block"> (...)</span>). Ciężar dowodowy, rozumiany zgodnie z ogólną regułą wynikającą z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. 6 k.c.</a>, dotyczy wszystkich – kumulatywnych przesłanek mobbingu, z których to pracownik wywodzi skutki prawne (tak z kolei trafny wyrok Sądu Najwyższego z 5 października 2007 r., II PK 31/07, LEX nr 328055).</p> <p>Sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego na okoliczność relacji służbowych powódki i jej przełożonej <span class="anon-block">A. B.</span> doszedł do wniosku, że w tych relacjach występowały pewne nieprawidłowości, jednak nie w takim wymiarze, by można było zastosować cytowaną definicję mobbingu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3);art. 94(3) § 2)">art. 94<sup> <!-- -->3</sup> § 2 k.p.</a> </p> <p>Z relacji świadków <span class="anon-block">A. G.</span>, <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, <span class="anon-block">A. B.</span> i <span class="anon-block">A. P. (2)</span> wynika, że w zachowaniu przełożonej nie występowały elementy poniżania, zastraszania, czy eliminowania z zespołu współpracowników. Co więcej – to bardziej ze strony powódki występowały elementy agresywnych zachowań. Natomiast mobbing charakteryzuje się wyraźną jednostronnością, w której mobber jest stroną dominującą, wyraźnie silniejszą od nękanego pracownika. Z kolei świadkowie powódki w istocie nie potwierdzili żadnych przejawów nękania, zeznając jedynie o mówieniu na „ty”, braku zgody na wyjście na badanie, czy różnych humorach kierownik. Najbardziej obiektywnie zeznająca <span class="anon-block">M. S. (2)</span> wskazała na napięte relacje obu pań, ale z trudnością we wskazaniu która z nich bardziej miała na to wpływ.</p> <p>Wreszcie przesłanką, którą wyklucza możliwość zasądzenia zadośćuczynienia za mobbing jest brak rozstroju zdrowia. Sama powódka natomiast przyznała, że taki rozstrój u niej nie wystąpił.</p> <p>Oddaleniu podlegało więc także roszczenie o zadośćuczynienie za mobbing. Powódka co prawda posłużyła się zwrotem „odszkodowanie”, lecz w uzasadnieniu faktycznym odniosła to do rekompensaty doznanej krzywdy. Nawet jednak, gdyby roszczenie potraktować literalnie jako odszkodowanie, to również podlegałoby oddaleniu z uwagi na treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3);art. 94(3) § 4)">art. 94<sup> <!-- -->3</sup> § 4 k.p.</a> </p> <p>Sąd orzekł o kosztach procesu, biorąc za podstawę prawną przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 99)">art. 98 § 1 i 99 kodeksu postępowania cywilnego</a>, który wprowadza zasadę odpowiedzialności finansowej za wynik procesu i dotyczy również pracownika zwolnionego ustawowo od ponoszenia kosztów sądowych (w odróżnieniu od kosztów procesu). Powódka przegrała proces i ma obowiązek zwrócić pozwanej koszty zastępstwa procesowego. W myśl § 9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r., poz. 265) koszty zastępstwa przewidziane dla sprawy o odszkodowanie za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę wynoszą 180 zł (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 24.02.2011 r., I PZP 6/10, OSNP 2011/21-22/268). Z kolei dla roszczenia o zadośćuczynienie za mobbing koszty te wynoszą 1.350 zł (§ 9 ust. 1 pkt 2 w związku z § 2 pkt 4 rozporządzenia).</p> </div> <div> <h2>ZARZĄDZENIE</h2> <p>1.  <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>2.  <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>3.  <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>4.  <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>6.11.2019</p> </div>