Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III Ca 66/19

Суды общей юрисдикции2019-12-12
Номер дела
III Ca 66/19
Дата решения
2019-12-12
Тип
DECISION

Судьи

Beata Majewska-CzajkowskaRoman Troll (PRESIDING_JUDGE)

Правовое основание

Текст решения

<p>Sygn. akt III Ca 66/19</p> <div> <h2>POSTANOWIENIE</h2> <p>Dnia 12 grudnia 2019 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Gliwicach III Wydział Cywilny Odwoławczy w następującym składzie:</p> <p>Przewodniczący - Sędzia Sądu Okręgowego Roman Troll</p> <p>Sędziowie Sądu Okręgowego: Beata Majewska - Czajkowska</p> <p> <span class="anon-block">M. R.</span> </p> <p>Protokolant Marzena Makoś</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 2019 r. w <span class="anon-block">G.</span> </p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy z wniosku <span class="anon-block">H. Z.</span> i <span class="anon-block">I. Z.</span> </p> <p>z udziałem <span class="anon-block">M. G.</span> i <span class="anon-block">P. G.</span> </p> <p>o stwierdzenie zasiedzenia służebności</p> <p>na skutek apelacji wnioskodawców</p> <p>od postanowienia Sądu Rejonowego w <span class="anon-block">R.</span> </p> <p>z dnia 23 października 2018 r., sygn. akt I Ns 795/17</p> <p>postanawia:</p> <p> <strong> <!-- -->oddalić apelację.</strong> </p> <p> <em> <!-- -->SSO Marcin Rak SSO Roman Troll SSO Beata Majewska – Czajkowska </em> </p> <p>Sygn. akt III Ca 66/19</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Wnioskodawcy <span class="anon-block">I.</span> i <span class="anon-block">H. Z.</span> wnieśli o stwierdzenie, że jako właściciele <span class="anon-block">działki nr (...)</span> położonej w <span class="anon-block">T.</span>, nabyli 31 grudnia 1999 r., przez zasiedzenie służebność gruntową przejazdu i przechodu na <span class="anon-block">działce (...)</span> należącej do <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. B.</span> w postaci pasa o szerokości metra na całej długości do <span class="anon-block">działki (...)</span>. W uzasadnieniu podali, że od kilkudziesięciu lat istnieje droga biegnąca <span class="anon-block">działkami (...)</span>, a ich poprzednicy prawni już w latach 60. ubiegłego wieku utwardzali ją żwirem i kamieniami, zaś utwardzenie obejmowało nie tylko działkę gminy (drogę), ale także pas przyległy do tej działki na <span class="anon-block">działce nr (...)</span>, zaś właściciele <span class="anon-block">działki nr (...)</span> (<span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. B.</span>) w 2017 r. wznieśli betonowe ogrodzenie na granicy, wzdłuż <span class="anon-block">działki (...)</span>, które zniszczyło utwardzoną drogę <br/>i stała się ona zwężona o metr.</p> <p>W odpowiedzi na wniosek uczestnicy postępowania <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. B.</span> wnieśli <br/>o oddalenie wniosku i zasądzenie od wnioskodawców kosztów. Zakwestionowali istnienie trwałego i widocznego urządzenia na pasie gruntu o szerokości metra objętego wnioskiem. Dodatkowo wskazali, że wnioskodawcy mają bezpośredni dostęp do drogi od <span class="anon-block">ul. (...)</span> poprzez szeroką bramę.</p> <p>Na rozprawie 28 sierpnia 2018 r. wezwano do udziału w sprawie <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">P. G.</span>, którzy w toku postępowania nabyli od <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. B.</span> nieruchomość obejmującą <span class="anon-block">działkę nr (...)</span>. Na rozprawie 23 października 2018 r. odmówiono <span class="anon-block">J. B.</span> i <span class="anon-block">B. B.</span> prawa dalszego udziału w sprawie w charakterze uczestników postępowania, a wówczas uczestnicy postępowania <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">M. G.</span> wnieśli o oddalenie wniosku.</p> <p>Postanowieniem z 23 października 2018 r. Sąd Rejonowy w <span class="anon-block">R.</span> oddalił wniosek.</p> <p>Orzeczenie to zapadło przy następujących ustaleniach faktycznych: wnioskodawcy są właścicielami <span class="anon-block">działki nr (...)</span> położonej w <span class="anon-block">T.</span>, od 1990 r. przebywają w Niemczech, a na posesji mieszka siostrzenica <span class="anon-block">H. Z.</span>. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. B.</span> byli właścicielami <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, którą 3 lipca 2018 r. sprzedali <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">M.</span> małżonkom <span class="anon-block">G.</span>. Wnioskodawcy, a wcześniej ich poprzednicy, korzystali z dwóch dojazdów do swej nieruchomości stanowiącej gospodarstwo rolne. Jeden stanowi <span class="anon-block">ulica (...)</span> (<span class="anon-block">działka nr (...)</span> od strony starego kryta rzeki <span class="anon-block">O.</span>), od strony tej drogi wnioskodawcy posiadają szeroką bramę i furtkę, droga jest oświetlona, w 2018 r. kontynuowano kładzenie asfaltu. Drugi dojazd wiedzie przez działkę należącą do Gminy <span class="anon-block">K.</span> (<span class="anon-block">działka nr (...)</span>), która ma status drogi wewnętrznej, dojeżdżali nią do swej nieruchomości kombajnem i traktorem, była ona odśnieżana przez służby gminne oraz przez wnioskodawców i ich poprzedników; w latach 70. na poboczu ojciec wnioskodawczyni – <span class="anon-block">J. B.</span> oraz ojciec uczestnika <span class="anon-block">J. A.</span> <span class="anon-block">B.</span>, razem z mieszkańcami sąsiednich nieruchomości, położyli przy stodole, wzdłuż drogi płyty chodnikowe, zwożono także popiół i odpady <br/>z odlewów z <span class="anon-block"> fabryki (...)</span>, aby zasypać kałuże. Materiał z przyczepy rozsypywali ojciec <span class="anon-block">I. Z.</span>, ojciec uczestnika <span class="anon-block">J. B.</span>, wnioskodawca <span class="anon-block">H. Z.</span>, uczestnik <span class="anon-block">J. B.</span>, wujek wnioskodawczyni <span class="anon-block">E. B.</span> oraz inne jeszcze osoby <br/>z sąsiedztwa. W 2017 r. małżonkowie <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B. B.</span> posadowili na granicy <span class="anon-block">działki nr (...)</span> z <span class="anon-block">działką gminy nr (...)</span> betonowy płot. Taki sam płot postawili również po drugiej stronie <span class="anon-block">działki gminnej nr (...)</span> na granicy z <span class="anon-block">działką nr (...)</span>, której byli właścicielami.</p> <p>Sąd Rejonowy zaznaczył, że analiza zgromadzonych dowodów wykazała brak przesłanek zasiedzenia służebności przejazdu i przechodu, czyniąc bezpodstawnym przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego geodety celem geodezyjnego wydzielenia przedmiotu zasiedzenia.</p> <p>Przy tak dokonanych ustaleniach faktycznych Sąd Rejonowy, przywołując <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 292)">art. 292 k.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">art. 172 k.c.</a>, uznał wniosek za bezzasadny, gdyż do urządzeń o charakterze widocznym i trwałym nie należą zasypane nierówności i kałuże, a nie jest możliwe przekształcenie przypadków grzecznościowego korzystania z czyjejś nieruchomości w stosunki prawnorzeczowe. Zaznaczył przy tym, że wybudowane urządzenia mają spełniać funkcję ostrzegawczą dla właściciela, co jest możliwe wyłącznie w sytuacji, gdy są wykonane przez osobę, która korzysta z drogi w takim zakresie i w taki sposób, w jaki czyniłaby to osoba, której przysługuje służebność. Już w latach 60. ubiegłego wieku i przez następne dekady droga gminna (<span class="anon-block">działka nr (...)</span>) była wysypywana popiołem i odpadami z <span class="anon-block">R.</span>, ale żaden z przeprowadzonych dowodów nie wykazał na jakiej szerokości odbywało się to wysypywanie materiału: większość świadków zeznała, że zasypywane były tylko dziury czy kałuże. Sąd Rejonowy ocenił, że zeznania świadków jakoby droga była szersza niż jest obecnie, po postawieniu ogrodzenia, nie jest tożsame z uznaniem, iż pas szerokości metra na <span class="anon-block">działce nr (...)</span> był utwardzony. Załączone do akt zdjęcia oraz wydruki z google maps, a także przeprowadzone oględziny wskazują, że część ta (pas szerokości metra na <span class="anon-block">działce nr (...)</span>) stanowiła naturalne pobocze porośnięte trawą i taki stan świadkowie utożsamiali z szerszą drogą. Sąd Rejonowy także podkreślił, że logicznym jest, iż w sytuacji kiedy przejeżdżał większy gabarytowo pojazd, jak kombajn czy ciągnik z osprzętem, mogło się zdarzyć, że najechał na pobocze, czy nawet nie wjeżdżając na pobocze miał ułatwione manewrowanie. Korzystanie z pobocza drogi nie prowadzi jednak do zasiedzenia służebności przechodu i przejazdu.</p> <p>Jednocześnie Sąd Rejonowy uznał, że nie mogło stanowić trwałego i widocznego urządzenia obecnie nieistniejące, a wzmiankowane przez świadków, pobocze z płyt chodnikowych kładzione w latach 70. ubiegłego wieku. Płyty te kładli zarówno poprzednicy wnioskodawców, jak i ojciec uczestnika postępowania <span class="anon-block">A. B. (1)</span>, co wyklucza możliwość zasiedzenia. Nabyć służebność gruntową w drodze zasiedzenia można jedynie w przypadku korzystania z trwałego i widocznego urządzenia, które zostało wykonane przez posiadacza służebności drogi (przejazdu/przechodu), co wymagało udowodnienia, że utwardzenie zostało dokonane przez wnioskodawców (lub ich poprzedników), ewentualnie z ich inicjatywy – okoliczność ta nie została wykazana. Nie wykazano także, aby wysypywanie materiału na drogę miało na celu kompleksowe utwardzenie dojazdu – przeciwnie, zeznania świadków, uczestnika postępowania oraz dowody ze zdjęć zweryfikowane oględzinami w terenie, wskazują że doszło wyłącznie do zasypywania kałuż i niwelowania nierówności, co wyklucza nabycie służebności w drodze zasiedzenia. Żaden dowód nie potwierdził, aby niwelowanie nierówności wykraczało poza <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> stanowiącą drogę wewnętrzną.</p> <p>Apelację od tego postanowienia złożyli wnioskodawcy, zaskarżając je w całości i zarzucając mu: nierozpoznanie istoty sprawy, którą było ustalenie przesłanek zasiedzenia służebności drogowej; sprzeczność istotnych ustaleń Sądu Rejonowego z treścią zebranego <br/>w sprawie materiału dowodowego polegającą na poczynieniu błędnego ustalenia, że na pasie służebności drogowej nie było trwałego urządzenia w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 292)">art. 292 k.c.</a> oraz na błędnym ustaleniu, że utwardzenia nieruchomości dokonywali też wstępni pierwotnych uczestników postępowania, co zdaniem Sądu Rejonowego wyklucza uwzględnienie wniosku. Ponadto zarzucili naruszenie: <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 365;art. 365 § 1)">art. 365 § 1 k.p.c.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> poprzez przyjęcie niedopuszczalności przeprowadzenia postępowania dowodowego i dokonania własnych ustaleń w przedmiocie przesłanek zasiedzenia służebności drogowej; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 292)">art. 292 k.p.c.</a> poprzez błędne zastosowanie i błędną wykładnię.</p> <p>Przy tak postawionych zarzutach wnieśli o uchylenie zaskarżonego postanowienia <br/>i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Ewentualnie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie żądania w całości i zasądzenie od uczestników na ich rzecz kosztów postępowania.</p> <p>Uczestnicy postępowania – <span class="anon-block">P. G.</span> i <span class="anon-block">M. G.</span> – wnieśli o oddalenie apelacji jako bezzasadnej oraz zasądzenie od wnioskodawców na ich rzecz solidarnie kosztów postępowania apelacyjnego.</p> <p>Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</p> <p>Najistotniejszą kwestią związaną z rozpoznawaną sprawą jest to, że nie dotyczy ona zasiedzenia służebności w zakresie całości przebiegu drogi, a jedynie części na działce uczestników postępowania w zakresie jej szerokości. To bowiem kwestie związane z przejazdem maszynami rolniczymi - ciągnikiem lub kombajnem (tak wnioskodawca w trakcie zeznań /k. 83/) - stanowiły podstawę do twierdzeń, że droga była szersza przed postawieniem płotu przez p. <span class="anon-block">B.</span>. Jest to o tyle istotne, że wskazuje również na kwestie dotyczące utwardzenia szlaku drogowego. W tym miejscu szlak drogowy w postaci drogi wewnętrznej istniał. Tylko niektóre pojazdy – jak kombajn, ciągnik rolniczy – nie mogły się przedostać szerokością tego szlaku, dlatego przeszkodę do przejazdu stanowi postawiony płot – chodzi o to, że tego rodzaju maszyny są szersze od samochodów, bo mają dodatkowe urządzenia, wystające poza obręb wyznaczony osiami pojazdu.</p> <p>Z zeznań świadka <span class="anon-block">A. K.</span> /k. 57v./ wynika, że była to pierwotnie polna droga, ale wysypana żwirem; a drogę tworzył <span class="anon-block">J. B.</span> i <span class="anon-block">F. B.</span>. Świadek <span class="anon-block">E. W.</span> /k. 57v.-58/ zeznała, że droga jest od kiedy pamięta, jest utwardzona, a jak robiły się dziury to zasypywano je i robił to <span class="anon-block">A. B. (2)</span>, zaś po nim utwardza to <span class="anon-block">H. Z.</span>.</p> <p>Świadek <span class="anon-block">P. W.</span> /k. 58/ zaznaczył, że ta droga była od kiedy pamięta i korzystali z niej <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">B.</span> dojeżdżając do swoich domów i oni ją utwardzali. Zawsze była równa, a gdy były dziury to zasypywali. Utwardzano ją w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Przejeżdżały furmanki, ciągniki, samochody. Po postawieniu płotu zwężyła się. Utwardzał to <span class="anon-block">A. B. (2)</span>, który przekazał to wnioskodawczyni. Droga była wcześniej szersza o około 1,5 m.</p> <p>Sam wnioskodawca wskazał, że utwardzaniem drogi zajmował się zarówno jego szwagier, teść oraz uczestnik postępowania - <span class="anon-block">J. B.</span> /k. 83/. Wnioskodawczyni również zaznaczyła, że także ojciec uczestnika postępowania - <span class="anon-block">A. B. (1)</span> brał udział w utwardzeniu drogi /k. 83v./.</p> <p>W takich okolicznościach trudno przyznać rację apelującym, że doszło do błędów <br/>w ustaleniach faktycznych w zakresie osób, które utwardzały nieruchomość (drogę).</p> <p>Jest to o tyle istotne, że w rozpoznawanej sprawie chodzi o to, iż wstępni pierwotnych uczestników postępowania (p. <span class="anon-block">B.</span>) również uczestniczyli w utwardzaniu drogi. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego stwierdzenie zasiedzenia służebności drogi możliwe jest zasadniczo tylko wówczas, gdy trwałe i widoczne urządzenie zbudowane zostało przez posiadacza służebności drogi dojazdowej, a nie przez właściciela nieruchomości potencjalnie służebnej lub przez jego poprzedników prawnych; chodzi bowiem o to, aby właściciel nieruchomości potencjalnie służebnej mógł skorzystać z funkcji ostrzegawczych wzniesienia trwałego i widocznego urządzenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 26 października 2016 r., sygn. akt III CSK 360/15, OSNC 2017/7-8/86).</p> <p>W tej sprawie zaś to także właściciel potencjalnie obciążonej służebnością drogi nieruchomości oraz inni okoliczni sąsiedzi brali udział w utwardzeniu drogi, która nie była własnością właściciela potencjalnie obciążonej służebnością nieruchomości. Odbywało się to także w szlaku drogi wewnętrznej, stanowiącej własność osoby trzeciej, a co za tym idzie jest to dodatkowa okoliczność wskazująca na to, że właściciel tej nieruchomości nie miał żadnych podstaw, aby przypuszczać, iż ktokolwiek korzysta z jego nieruchomości na zasadzie korzystania ze służebności i to wbrew niemu.</p> <p>Ostatecznie przecież tą drogą przemieszczali się wszyscy, a jej utwardzenie także przez właściciela potencjalnie obciążonej służebnością nieruchomości, w szerszym zakresie niż <span class="anon-block">działka (...)</span>, w żaden sposób nie może prowadzić do wniosku, że doszło do zasiedzenia służebności na jego nieruchomości (<span class="anon-block">działce nr (...)</span>). Także stosunki rodzinne mają tu znaczenie.</p> <p>W takim stanie sprawy nie sposób uznać, aby Sąd Rejonowy nie rozpoznał jej istoty, natomiast z zarzutów apelacji nie wynika, aby skutecznie można było podważyć ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy. Te ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy są zaś prawidłowe i jako takie Sąd Okręgowy uznaje za własne. Wynika z nich, że nie ma podstaw ku temu, aby doszło do zasiedzenia jakiejkolwiek części nieruchomości stanowiącej obecnie własność uczestników postępowania w zakresie drogi, albowiem ich poprzednik prawny również brał udział w budowaniu urządzenia, które miało na celu przemieszczanie się <span class="anon-block">działką nr (...)</span> w miejscowości, w której mieszkał. To jest wystarczające do oceny złożonego wniosku jako bezzasadnego. Sąd Rejonowy ocenił też, że wyłożono część nieruchomości płytami chodnikowymi – to zaś jest urządzenie trwałe i widoczne, pomimo tego, że porosło trawą.</p> <p>W tej kwestii istotne jest także to, że w żaden sposób nie zostały zaprzeczone twierdzenia i zeznania <span class="anon-block">J. B.</span>, iż postawienie płotu było związane z urządzaniem rajdów po tej drodze (<span class="anon-block">działce nr (...)</span>), co powodowało też tumany kurzu; zgłaszał to wielokrotnie gminie, ale nie było skutku i dlatego dokonał pomiarów geodezyjnych, spisany został protokół i obecny był także wnioskodawca oraz przedstawiciel gminy, którzy nie mieli żadnych wątpliwości. W tamtym momencie wnioskodawca, czując się posiadaczem służebności, powinien zgłosić wątpliwości, albowiem wiedział już, że <span class="anon-block">J. B.</span> w sytuacji niemożności zakupu <span class="anon-block">działki (...)</span> chce postawić płot; po to były ostatecznie pomiary geodezyjne. Takich sprzeciwów wnioskodawca nie zgłaszał. Wnioskodawca twierdzi w zeznaniach, że nie wie po co <span class="anon-block">J. B.</span> wybudował płot, ale potwierdził udział w pomiarach geodezyjnych – nie zaznaczył zaś, aby zgłaszał wówczas swoje uwagi co do praw na nieruchomości wówczas jeszcze stanowiącej własność p. <span class="anon-block">B.</span> /k. 83-83v./. We wniosku w tej sprawie wskazali wnioskodawcy, że chodziło o zakup <span class="anon-block">działki nr (...)</span> /k. 4/. Trzeba zaznaczyć, że pomiary geodezyjne musiały być wykonywane wówczas, gdy wnioskodawca przebywał w Polsce, gdyż zasadniczo mieszka poza granicami kraju. To też świadczy o tym, że <span class="anon-block">J. B.</span> nie wykonywał ich za jego plecami, ale otwarcie stając przed sąsiadem. Brak wówczas uwidocznienia posiadania służebności stanowi okoliczność przez pryzmat, której należy oceniać materiał dowodowy w tej sprawie.</p> <p>Zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania jest zaś zupełnie niezrozumiały, albowiem Sąd Rejonowy prowadził postępowanie dowodowe i na jego podstawie doszedł do ustaleń faktycznych w sprawie. Natomiast oddalił jedynie wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, zostały wówczas zgłoszone zarzuty, niemniej jednak nie zostały ono podniesione w apelacji, a co za tym idzie nie ma podstaw, aby badać zasadność oddalenia tego wniosku dowodowego (por. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art. 380 k.p.c.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a>).</p> <p>Nie zostały więc wykazane przez wnioskodawców przesłanki uzasadniające nabycie służebności w drodze zasiedzenia, a to ich obciąża ciężar dowodowy w tym zakresie <br/>(<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. 6 k.c.</a>).</p> <p>Ostatecznie zastosowana przez Sąd Rejonowy regulacja prawna jest prawidłowa.</p> <p>Dlatego też zarzuty apelacji są bezzasadne.</p> <p>Mając powyższe na uwadze, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 <br/>§ 2 k.p.c.</a>, apelację jako bezzasadną oddalono. Uczestnicy postępowania nie są reprezentowani przez pełnomocnika, a nie wykazali, aby jakieś koszty w postępowaniu odwoławczym ponieśli, dlatego też nie orzekano o kosztach.</p> <p>SSO Marcin Rak SSO Roman Troll SSO Beata Majewska-Czajkowska</p> </div>