II GSK 1265/19
Административные суды2019-12-10
Номер дела
II GSK 1265/19
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2019-12-10
Тип
Wyrok NSA
Судьи
Cezary PrycaJoanna Sieńczyło - ChlabiczUrszula Wilk
Резолютивная часть
Uchylono zaskarżony wyrok oraz decyzję I i II instancji
Текст решения
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia del. WSA Urszula Wilk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 10 grudnia 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z. w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 czerwca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 485/19 w sprawie ze skargi Z. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2018 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżony wyrok, 2. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Krakowie z dnia [...] października 2015 r. nr [...]; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Z. w S. kwotę 720 (słownie: siedemset dwadzieścia) złotych tytułem kosztów postępowania sądowego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 17 czerwca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 485/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Z. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2018 r. w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Wyrok ten wydano w następującym stanie sprawy:
Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), na podstawie m.in. art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 poz. 1257 ze zm.; dalej: k.p.a.) w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania Z. w S., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor OW NFZ) z dnia [...] października 2015 r. stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M.K. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresach: – w dniu 7 kwietnia 2009 r. (umowa nr [...]), – w dniu 30 kwietnia 2009 r. (umowa nr [....]), – w dniu 30 kwietnia 2009 r. (umowa nr [...]),do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia zawartych z płatnikiem Z. w S..
Organ wyjaśnił, że M.K. zawarła z płatnikiem składek umowy, których przedmiotem było: 1) [...]; 2) [...]"; 3) opracowanie i prowadzenie wykładu: "[...]".
Organ wskazał, że w okresach realizacji umów M. K. posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych jako pracownik Muzeum Narodowego w K..
Oceniając charakter zawartych z płatnikiem umów organ, mając na względzie art. 627, 734, 750 k.c. oraz powołując się na orzecznictwo wywiódł, że ich przedmiot posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Prezes NFZ podkreślił, wykonywanie tego typu czynności nie może zostać zakwalifikowane jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała na dokonywaniu czynności z należytą starannością, co potwierdza treść spornych umów a rezultat, jak wskazywała w odwołaniu strona, miał postać przygotowania wystawy i wykładu. Ponadto organ podniósł, że w spornych umowach zainteresowana nie odpowiadała za wady wykonania a zawarty w nich zapis dotyczący nienależytego wykonania nie definiował ww. pojęcia, co uniemożliwiało stwierdzenie wad wykonania "dzieła", a także jego należytego lub nienależytego wykonania.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł Z. w S..
Sąd I instancji uzasadniając oddalenie skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 1302; obecnie tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.), wskazał, że zgodnie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Oceniając prawidłowość zakwalifikowania przez organ umów zawartych przez stronę skarżącą z wykonawcą, WSA przedstawił charakterystykę umów o dzieło (art. 627 k.c.) oraz umów o świadczenie usług (art. 734 w zw. z art. 750 k.c.), po czym podzielił stanowisko organu, że przedmiotowe umowy to umowy o świadczenie usług, bowiem wynikające z nich obowiązki wykonawcy polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością, zatem nie miały charakteru dzieła, ich rezultatem nie mógł być późniejszy efekt. Sąd I instancji wskazał, że dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych, a do takich należy zaliczyć przygotowanie wystawy i przeprowadzenie wykładu.
Sąd I instancji wskazywał też, że kwestia prawidłowości wykonania umowy nie została dookreślona, jak również ewentualne prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty zostało określone w sposób niemożliwy do ustalenia. W umowie bowiem wskazano, że w przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty. Nie wyceniono poszczególnych elementów zamówienia a także nie określono parametrów pozwalających stwierdzić, czy poszczególne elementy zostały wykonane prawidłowo lub w sposób wadliwy, wobec powyższego w przypadku wykrycia nieprawidłowości skarżący nie mógł wymagać od uczestnika postępowania poniesienia odpowiedzialności za wady.
WSA wywodził, że prowadzenie zajęć bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednakże tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego.
Zdaniem Sądu I instancji celem umów było przygotowanie wystawy i prowadzenie wykładu przez zainteresowaną, zatem przedmiot spornych umów posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umów starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) i jako dominujący element rozstrzyga o jej charakterze jako umowy starannego działania.
Sąd I instancji wskazał też, że dla określenia charakteru umowy nie ma znaczenia jak strony ją nazwały, lecz ustalenie jej celów i wzajemnych zobowiązań stron.
Sąd I instancji oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a.), na które wskazuje skarżący lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wniósł Z. w S. zaskarżając orzeczenie w całości. Wyrokowi zarzucił naruszenie:
1) przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. przez oddalenie skargi mimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd I instancji, że organ w toku postępowania administracyjnego oparł się wyłącznie na niepełnym materiale dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji publicznej i tym samym uchylił się od obowiązku samodzielnego przeprowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparł decyzję na niekompletnym materiale dowodowym;
2) przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. przez oddalenie skargi mimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd I instancji, że organ nie wyjaśnił w pełni stanu faktycznego i nie zebrał całości materiału dowodowego;
3) przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 141 § 4 p.p.s.a. przez niewyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku powodów, dla których Sąd nie uwzględnił zawartych w skardze zarzutów naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a.;
4) przepisów prawa materialnego przez bezpodstawne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 300 ze zm.; dalej: u.s.u.s.), przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że zainteresowana była osobą objętą obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, umowa łącząca skarżącego i zainteresowaną stanowiła tytułu obowiązkowego ubezpieczenia, zainteresowana była osobą wykonującą pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, a skarżący jako płatnik miał obowiązek pobrania z dochodu zainteresowanej składki;
5) przepisów prawa materialnego przez bezpodstawne zastosowanie art. 734 w zw. z art. 750 k.c. przejawiające się w mylnym zakwalifikowaniu przez Sąd I instancji umowy łączącej skarżącego z zainteresowaną jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy wskazana umowa spełnia przesłanki umowy o dzieło;
6) przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 627 k.c., przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że przepis ten nie powinien być zastosowany w sprawie, podczas gdy umowa łącząca skarżącego z zainteresowaną miała charakter umowy o dzieło;
7) przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 65 § 2 k.c., przejawiającego się w niewzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią umowy.
Strona wnosząca skargę kasacyjną wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, według norm przepisanych oraz zrzekła się przeprowadzenia rozprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności należy wskazać, że strona skarżąca kasacyjnie zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony – w tym przypadku organ oraz uczestniczka postępowania - w terminie czternastu dni od doręczenia odpisu skargi kasacyjnej, nie zażądali przeprowadzenia rozprawy. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie z dyspozycją art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a. rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do najdalej idącego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, stwierdzić należy, że uzasadnienie kontrolowanego wyroku, mimo iż zawiera błędną ocenę prawną zostało sporządzone z zachowaniem wymagań konstrukcyjnych przewidzianych w art. 141 § 4 p.p.s.a. Zawarty w uzasadnieniu wyroku przekaz Sądu I instancji co do motywów jakimi kierował się podejmując orzeczenie jest wystarczająco jasny i pozwala na kontrolę instancyjną w granicach wyznaczonych skargą kasacyjną (art. 183 § 1 p.p.s.a.), co czyni zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. niezasadnym.
W ramach zarzutów opartych na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. skarżący kasacyjnie zarzucił naruszenie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. wskazując na pominięcie przez Sąd I instancji, że organ oparł decyzję na niekompletnym materiale dowodowym i nie wyjaśnił w pełni stanu faktycznego sprawy.
W konsekwencji podniesienia powyższych zarzutów w kolejnych zarzutach kasacyjnych wskazano na naruszenie przez Sąd I instancji prawa materialnego – w szczególności przez bezpodstawne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przez zakwalifikowanie, z naruszeniem art. 65 § 2 k.c., umów łączących skarżącego i zainteresowaną, jako umowy o świadczenie usług (art. 734 w zw. z art. 750 k.c.), podczas gdy umowy te w ocenie skarżącego kasacyjnie stanowią umowy o dzieło (627 k.c.) – w następstwie, czego Z. w S. wadliwie uznano za płatnika składek w rozumieniu art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Odnosząc się do powyższych zarzutów należy wskazać, że w myśl zasady prawdy obiektywnej, ustanowionej art. 7 k.p.a. i doprecyzowanej art. 77 § 1 k.p.a., na organach administracji publicznej spoczywa obowiązek podejmowania, z urzędu lub na wniosek stron, wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, jak i obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowy. Artykuł 80 k.p.a. wprowadza zasadę swobodnej oceny dowodów, a w art. 107 § 3 tej ustawy określa elementy decyzji.
Z powołanej wyżej zasady prawdy obiektywnej, wywieść należy, iż podjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia oraz załatwienia sprawy wymaga w pierwszym rzędzie rozważenia, jakie fakty mają w sprawie znaczenie. O tym decydują zaś normy prawa materialnego.
W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
W tym miejscu wskazać należy, że Sąd I instancji – dokonując oceny zakwalifikowania przedmiotowych w sprawie umów jako umów o świadczenie usług – trafnie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa Sądu Najwyższego – że umowa zlecenia, znajdująca zastosowanie do umów o świadczenie usług (art. 750 k.c.), w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Istotą tej umowy jest tzw. staranne działanie, i chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu, to jednak w razie jego nieosiągnięcia zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania, jeżeli dołożył należytej staranności przy jej wykonywaniu.
Zasadnie też wskazano, że skoro przepis art. 750 k.c. stanowi, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. Z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu.
Zgodzić należy się też z Sądem I instancji, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest zatem określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, umowa o dzieło jest bowiem umową o "rezultat", który musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest mianowicie czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady. Zasadnie podkreślono przy tym, że poza rezultatami materialnymi istnieją wprawdzie także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, jednak rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia, jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami.
Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski, w: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, tom 7, pod red. J. Rajskiego, wyd. 3, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390–391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Należy podkreślić, że w orzecznictwie sądowym, dotyczącym sporów na tle określenia podstawy prawnej zatrudnienia podnoszono wielokrotne, że w takich sprawach mają zastosowanie reguły wykładni oświadczeń woli określone w art. 65 § 1 i 2 k.c. W ramach tej wykładni należy zatem uwzględnić również zgodny zamiar stron (np. wyrok SN z 4 marca 1999 r., I PKN 616/98; wyrok SN z 18 lipca 2012 r., I UK 90/12). Autonomia woli stron zawierających umowę nie jest oczywiście nieograniczona, nie pozwala, bowiem na dowolne określenie natury zawartego zobowiązania, wbrew rzeczywistej jego treści i wbrew prawu. Nie oznacza to jednak, że w sytuacjach wątpliwych o woli i zamiarze stron można przesądzać poza tymi stronami.
W rozpoznawanej sprawie organ przeprowadził dowód z umów łączących skarżącego z osobą – ewentualnie – podlegającą ubezpieczeniu, na podstawie, których wskazał, że "(...) wypełnienie zadań w ramach zawartej umowy stanowiło przygotowanie esejów do katalogu, opracowanie biogramów i spisów katalogowych, wybór i opis muzealiów do wydawnictwa, koncepcja i aranżacja wystawy, opracowanie i prowadzenie wykładu. Wykonanie tego typu czynności nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością". Jednocześnie organ uznał, że sporne umowy sprowadzały się do starannego działania zainteresowanej bez możliwości weryfikacji rezultatu po jej wykonaniu, a każda z wykonywanych czynności ukierunkowana była na wykonywanie zadań w ramach działalności płatnika, poszczególne zaś czynności nie cechowały się samoistnym rezultatem. Twierdzenia organu zostały zaakceptowane przez Sąd I instancji.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego powyższe stanowisko jest co najmniej przedwczesne. Podkreślić należy, że skarżący wskazywał na konkretne okoliczności potwierdzające, jego zdaniem, że zawarte umowy miały charakter umów o dzieło m.in. to, że M. K. jest wybitną znawczynią i popularyzatorką dorobku artystycznego Jana Matejki, zaś efektem końcowym podejmowanych przez nią działań było osiągnięcie rezultatów wskazanych w poszczególnych umowach. Jej działanie cechowało się indywidualnym charakterem i niepowtarzalnością, zaś wykład nosił cechy wykładu autorskiego i ukierunkowany był na zrealizowanie konkretnego wydarzenia kulturalnego nie zaś na przekazanie wiedzy i opanowanie materiału przez uczestników danego spotkania.
W związku z powyższym stwierdzić należy, że organ nie dokonał należytej oceny materiału dowodowego pod kątem weryfikacji twierdzeń skarżącego, które pozwoliłyby ustalić czy czynności wykonywane w ramach zawartych ze skarżącym umów doprowadziły do konkretnych rezultatów, którym zgodnie z wcześniejszymi wywodami można przypisać cechy działa. Przy tym każda z umów powinna być oceniona indywidualnie na tle całokształtu sprawy i ich wzajemnego powiązania. W tym miejscu należy też wskazać, że w wyroku z 4 czerwca 2014 r., II UK 420/13 (LEX nr 1480060) Sąd Najwyższy stwierdził, że możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Przy czym ten rezultat niematerialny – przedmiot umowy o dzieło nie musi odpowiadać kryteriom dzieła – utworu w rozumieniu prawa autorskiego.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w zaskarżonej decyzji brak jest takich ustaleń, co umknęło uwadze Sądu I instancji.
Zauważyć także należy, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi on wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Przy tym podkreślić należy, że art. 627 k.c. wskazuje tylko na potrzebę "oznaczenia dzieła" i dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie podstaw lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 k.c.). Przedmiot umowy o dzieło może być, więc określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (por. wyrok SN z 5 marca 2004 r., I CK 329/03).
Przypomnieć także trzeba, że w rozpoznawanej sprawie przedmiotem umów zawartych przez skarżącego było "[...]". W sprawie bezspornym jest, że umowy zostały zrealizowane. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie orzekającym oparcie się tylko na analizie treści umów nie dawało organowi wystarczającej podstawy do jednoznacznego stwierdzenia, że umowy te nie były umowami o dzieło. Organ rozpoznając sprawę nie ustalił i nie dokonał analizy i oceny rezultatów poszczególnych umów.
Te braki postępowania dowodowego uniemożliwiają ustalenie czy rezultatom tym można przypisać cechy działa w rozumieniu powołanych wyżej przepisów. Ustalenia organów nie dają także podstaw do stwierdzenia, czy i jaki był wkład twórczy M. K. w przygotowanie esejów do katalogu, opracowanie biogramów i spisów katalogowych, wybór i opis muzealiów do wydawnictwa, koncepcji i aranżacji wystawy oraz opracowanie i prowadzenie wykładu. Należy mieć, bowiem na uwadze, że w orzecznictwie przyjmuje się, iż przedmiotem umowy o dzieło może być wytwór pracy intelektualnej człowieka, a więc rezultat niematerialny, m.in. wykonanie koncertu, inscenizacja, przygotowanie produkcji artystycznej, wykład, a nawet cykl specjalistycznych wykładów na skonkretyzowane tematy. Za dzieło można uznać także opracowanie koncepcji i aranżacji wystawy, gdy jest to jednorazowym efektem pracy, wymagającym od wykonawcy posiadania szczególnych właściwości – profesjonalnej wiedzy i niepowtarzalnych doświadczeń wykorzystanych w sposób swoisty i indywidualny, który można odróżnić od prezentowanych wcześniej wytworów pracy intelektualnej w tej dziedzinie.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego dokonując oceny czy strony łączyły umowy o dzieło, czy o świadczenie usług i biorąc pod uwagę niestandardowy przedmiot tych umów organ wykonujący to zadanie powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy, dochodząc do konkluzji, która winna być zgodna z regułami logicznego rozumowania i znajdować pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym. Organ nie może obowiązku zebrania materiału dowodowego ograniczać do materiału przekazanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W myśl, bowiem art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach – w zakresie nieuregulowanym tą ustawą, przy wydawaniu decyzji w przedmiocie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym – organy NFZ są związane rygorami procedury administracyjnej określającej obowiązki organów w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, jak również końcowego rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok NSA z 3 lipca 2015 r., II GSK 1237/14; publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Zatem organy NFZ powinny dążyć do dokładnego wyjaśnienia i ustalenia stanu faktycznego sprawy i w tym zakresie obowiązane są zebrać i wyczerpująco rozpatrzeć materiał dowodowy (por. wyroki NSA z: 10 kwietnia 2014 r., II GSK 246/13; 8 stycznia 2014 r., II GSK 1620/12; publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Z treści umów wynika, że wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej (pkt 1 umów). W przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty (pkt 4 umów). Ponadto wykonawca zobowiązał się do naprawienia szkody jaką poniósł zamawiający z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła (pkt 5 umów). Zdaniem organu brak w umowie zdefiniowania znaczenia "należyte wykonanie" uniemożliwia stwierdzenie wad wykonania "dzieła", a także jego należytego lub nienależytego wykonania. Sąd I instancji w zasadzie stanowisko to zaaprobował stwierdzając, że kwestia prawidłowości wykonania umowy nie została dookreślona, jak również ewentualne prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty zostało określone w sposób niemożliwy do ustalenia. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko to nie jest trafne. Należało, bowiem mieć na względzie, że adresatem wykonania poszczególnych umów jest nie tylko "zamawiający" (skarżący) lecz także "odbiorcy" publiczność wystawy, a problem poziomu artystycznego czy naukowego może być przedmiotem sporów wśród publiczności i recenzentów. Zasadnie też skarżący kasacyjnie wskazuje, że z reguły w wydarzeniach takich jak wystawa i powiązany z nią wykład to wydarzenie jest celem samym w sobie, funkcja edukacyjna zaś jest drugorzędna. Organ nie przeprowadził analizy celu ocenianych umów pod tym kątem.
Z tych wszystkich względów zarzuty zawarte w pkt 1) i 2) petitum skargi kasacyjnej uznać należy za usprawiedliwione, wobec czego odnoszenie się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej jest przedwczesne.
Skład orzekający jest zdania, że uchylenie zaskarżonego orzeczenia, na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji winno mieć miejsce tylko wówczas, gdy zachodzą wskazania, co do ponownego postępowania sądowoadministracyjnego przed tym sądem. Zgodnie zaś z art. 188 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Sprawę należy przy tym uznać za dostatecznie wyjaśnioną, gdy jest ona wyjaśniona w stopniu, w jakim – uwzględniając charakter postępowania odwoławczego przed NSA – sąd ten może prawomocnie zweryfikować dokonaną przez Sąd I instancji kontrolę legalności zaskarżonego aktu. Taki stan wyjaśnienia sprawy ma miejsce w niniejszej sprawie.
Poczynione uwagi, co do stanu faktycznego sprawy uzasadniają uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji utrzymanej nią w mocy. Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. w związku z art. 182 § 2 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok, rozpoznał skargę i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji. Orzekając ponownie, organ będzie zobowiązany biorąc pod uwagę przedstawione wyżej rozważania Sądu II instancji, dokonać wszechstronnego i wnikliwego zbadania charakteru prawnego spornych umów.
O kosztach postępowania orzeczono w punkcie 3 sentencji wyroku na podstawie art. 203 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 i art. 200 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.). Naczelny Sąd Administracyjny miał przy tym na względzie, że pełnomocnik, który sporządził skargę kasacyjną prowadził sprawę w postępowaniu przed Sądem I instancji, natomiast zawartego w skardze kasacyjnej wniosku o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotnej stawki minimalnej nie uzasadniono.