Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II GSK 2852/17

Административные суды2019-10-10
Номер дела
II GSK 2852/17
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2019-10-10
Тип
Wyrok NSA

Судьи

Andrzej SkoczylasTomasz SmoleńZbigniew Czarnik

Резолютивная часть

Oddalono skargę kasacyjną

Текст решения

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Monika Tutak-Rutkowska po rozpoznaniu w dniu 10 października 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P R od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 22 marca 2017 r. sygn. akt III SA/Kr 74/17 w sprawie ze skargi P R na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [..]listopada 2015 r. nr w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od P R na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 675 (sześćset siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 22 marca 2017 r. oddalił skargę P R , (Strona, Skarżący) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, z dnia [..] listopada 2015 r. Nr[..], w przedmiocie kary pieniężnej. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Poznaniu decyzją z dnia [..] października 2015 r. działając na podstawie art. 92a ust. 1, ust. 6 i ust. 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.; obecnie Dz.U. z 2016 r., poz. 1907 ze zm.; dalej: u.t.d.), oraz zgodnie z ustaleniami protokołu kontroli nr [..] z dnia [..] sierpnia 2015 r., nałożył karę pieniężną w wysokości 5.000 zł na P R prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą R, za naruszenie określone pod lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy tj. nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W uzasadnieniu decyzji organ podał, że w dniu [..] sierpnia 2015 r. na punkcie kontroli Kościan przy drodze krajowej nr 5, gdzie zatrzymano do kontroli drogowej pojazd marki V o nr rej. [..] wraz z naczepą marki K o nr rej. [..]. Pojazdem kierował P M , wykonujący na rzecz P R prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą R P R z siedzibą w N S. Kierowca okazał do kontroli wykresówkę, na której stwierdzono brak zapisu aktywności w postaci jazdy od godz. 8:45 do godz. 9:35 dnia 7 sierpnia 2015 r. W wyniku analizy wykresówki stwierdzono podłączenie niedozwolonego urządzenia (magnesu) do impulsatora skrzyni biegów. Kierowca wydał inspektorom magnes, który załączono do akt. Potwierdził, że użył magnesu w celu zafałszowania odczytu tachografu. Zeznał, że zdarzało mu się używać wcześniej magnesu, co potwierdzono badając paragony za wydanie paliwa i wykresówki z 4 sierpnia 2015 r. i 6 sierpnia 2015 r., na których brakuje zapisu aktywności w godzinach tankowania pojazdu. Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżoną decyzją z dnia [..] listopada 2015 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy przywołał stosowne przepisy u.t.d. i prawa europejskiego. Dalej wskazał, że z protokołu kontroli, protokołu przesłuchania świadka P M, jak również wykresówek pobranych z pojazdu marki V o nr rej [..] i paragonów za tankowanie paliwa do pojazdu wynika, że kierowca w okresie od godz. 08:45 do godz. 09:35 dnia 7 sierpnia 2015 r. oraz w dniach 4 sierpnia 2015 r. i 6 sierpnia 2015 r. prowadził pojazd nie rejestrując na wykresówkach wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, poprzez przyłożenie magnesu do impulsatora skrzyni biegów. Przykładanie magnesu do impulsatora skrzyni biegów skutkowało zapisywaniem na urządzeniu rejestrującym aktywności "odpoczynek", w trakcie gdy kierowca prowadził pojazd, wykonywał inną pracę, lub pozostawał w dyspozycji. Powyższe działanie powodowało nierejestrowanie na wykresówkach kierowcy P M prawidłowych i rzeczywistych wskazań w zakresie zarówno prędkości pojazdu, aktywności kierowcy, jak również przebytej drogi. Odnosząc się do zarzutów odwołania organ obszernie i wyczerpująco uzasadnił, że to na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek prawidłowej organizacji czasu pracy kierowcy i na tej podstawie przedsiębiorca nie może powoływać się na brak wpływu na kierowcę. Ponadto kierowca zeznał, że pracodawca nie kontrolował jego zadań przewozowych w dniach od 4 sierpnia 2015 r. do 7 sierpnia 2015 r., zatem nie może być mowy o prawidłowym nadzorze przedsiębiorcy nad podległymi mu pracownikami. W tym zakresie Strona jest odpowiedzialna za popełnione przez kierowcę P M naruszenie. Przedsiębiorca powinien każdorazowo sprawdzać pojazd przed wysłaniem kierowcy w zadanie przewozowe oraz mieć kontakt telefoniczny z kierowcą, który znajduje się w trasie. Organ stwierdził, że bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 9 K.p.a. Z akt sprawy wynika, że pismem z dnia 10 sierpnia 2015 r. Strona została prawidłowo poinformowana o wszystkich istotnych okolicznościach faktycznych i prawnych mających znaczenie dla jej prawnej odpowiedzialności. W trakcie prowadzonego postępowania przed organem I instancji Strona składała wyjaśnienia, to znaczy iż zrozumiała przysługujące jej prawa i ciążące na niej obowiązki. Natomiast odnośnie kary nagany udzielonej kierowcy, organ odwoławczy podkreślił, że Strona w swym działaniu nie może ograniczyć się jedynie do nakładania kar, które mają charakter następczy. P R wniósł na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, powtarzając zarzuty (naruszenie art. 6, art. 7, art. 9, art. 10 § 1, art. 77 § 1 K.p.a.) i argumentację z odwołania. Dodatkowo podniósł naruszenie art. 92b u.t.d. przez jego niezastosowanie. W konkluzji wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie podtrzymując przy tym argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie badając legalność zaskarżonej decyzji doszedł do przekonania, iż zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego nie narusza prawa. WSA wskazał, że podstawę faktyczną nałożenia na Stronę kary pieniężnej stanowiły naruszenia stwierdzone w czasie kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu 7 sierpnia 2015 r., w miejscowości Kościan na drodze krajowej nr 5 a dotyczące nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy w dniach 4, 6 i 7 sierpnia 2015 r. Sąd I instancji przywołał stosowne przepisy u.t.d. i prawa europejskiego. Dalej powołując się na treść przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., WSA w pełni podzielił stanowisko, że ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. spoczywa na przedsiębiorcy, który musi wykazać, a nie tylko wskazać, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie. W orzecznictwie zasadnie przyjmuje się, że jest rzeczą oczywistą, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność przedsiębiorca. Stąd też ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki, przewidziane w przepisach prawa, do zwolnienia z tej odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne. Sąd I instancji stwierdził, że do obowiązków przedsiębiorcy należy prawidłowe zabezpieczenie, zorganizowanie zadania przewozowego a następnie jego właściwa kontrola, a także właściwa dokumentacja czasu prowadzenia pojazdu, odebrania wymaganych przerw i odpoczynków przez kierowcę, jak i jej odpowiednie zabezpieczenie. Zgodnie z art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006 to właśnie przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006 r. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006 r. Zgodnie z art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca, ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa. WSA wskazał, że obowiązujący już w dacie przedmiotowej kontroli i wydania zaskarżonej decyzji art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 lutego 2014 r. nr 165/2014 w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 /..../ (Dz. Urz. UE L 2014.60.1), zawiera szczegółowe uregulowania dotyczące użytkowania kart kierowcy i wykresówek i również nakłada na kierowców obowiązek stosowania wykresówek w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd począwszy od przejęcia pojazdu. Stanowi on także, że nie wyjmuje się wykresówki z urządzenia rejestrującego przed zakończeniem dziennego okresu pracy, chyba że jej wyjęcie jest dopuszczalne z innych powodów. Rozporządzenie to, jak stanowi art. 48 jest wiążące w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich, a więc normy tego rozporządzenia stanowią bezpośrednią podstawę prawną do podejmowania działań przez organy inspekcji transportu drogowego. Nieprzestrzeganie obowiązków wynikających z powyższych przepisów stanowi podstawę do nałożenia kary pieniężnej za naruszenia określone w załączniku nr 3 do u.t.d. Kara za naruszenie określone w poz. lp 6.2.1 wynosi 5.000 zł. Sąd I instancji uznał, że w sprawie organy w sposób jednoznaczny wykazały, że tachograf nie rejestrował w sposób prawidłowy danych na wykresówce wskutek użycia przez kierowcę magnesu zaburzającego pracę urządzenia. To spowodowało, że kierowca nie zarejestrował rzeczywistej aktywności za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce we wskazanych godzinach w dniach 4, 6 i 7 sierpnia 2015 r. Powyższe wynika z protokołu kontroli, jak i z protokołu przesłuchania kierowcy w charakterze świadka. Z dowodów ww. wynika, że kierowca opisał użycie magnesu, przedstawiając wiarygodną motywację, skorelowaną z miejscem i czasem transportu towarów, po czym wydał magnes kontrolerom, celem dołączenia do akt sprawy. Kierowca podpisał protokoły kontroli i przesłuchania świadka o wskazanej treści. WSA stwierdził, że sankcje zawarte w przepisie art. 92 ust. 1 u.t.d. dotyczą podmiotów wykonujących przewóz drogowy lub inne czynności z nim związane, podmiotami tymi nie są jednak kierowcy przedsiębiorcy-przewoźnika, lecz sam przedsiębiorca, co wynika z definicji przewozu drogowego zawartego w art. 4 pkt 6a ustawy. Zgodnie z tą definicją wykonującym przewóz drogowy jest każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą określoną w art. 4 pkt 1-4 u.t.d. Tak szerokie pojęcie definicji "wykonującego przewozy drogowe" pozwala na objęcie sankcjami przewidzianymi przez art. 92 ustawy wszystkie podmioty, które wykonując gospodarczą działalność transportową naruszają prawo. Dotyczy to zarówno uprawnionych przewoźników drogowych, działających na podstawie licencji jak i tych, którzy tego przymiotu nie mają, a mimo to wykonują działalność polegającą na transporcie drogowym. Tak więc na gruncie art. 92 ust. 1 ustawy za stwierdzone naruszenie odpowiada podmiot wykonujący przewóz drogowy, czyli podmiot wykonujący działalność zdefiniowaną w powołanym powyżej art. 4 ustawy, tj. przedsiębiorca, nie zaś kierowca, który wykonuje tylko czynność prowadzenia pojazdu. Przepis ten ustanawia odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy (por. D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Zakamycze, Kraków 2004, s. 150 i powołana tam uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 września 1995 r., III AZP 16/95, a także wyrok NSA z dnia 14 października 1998 r., IV SA 1792/96, wyrok NSA z dnia 7 grudnia 1994 r., SA/Lu 49/94, czy też wyrok NSA z dnia 5 czerwca 2001 r., III SA 2661/00). Organy administracji ustalają jedynie, czy doszło, czy nie doszło do naruszenia przepisów ustawy. W przypadku stwierdzenia naruszeń, po stronie organu powstaje obowiązek nałożenia stosownej kary pieniężnej i od obowiązku tego organ administracji odstąpić nie może. Oznacza to, że odpowiedzialność administracyjna przewoźnika jest niezależna od winy, czy dobrej lub złej woli, wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków (wyrok NSA z dnia 26 lipca 2007 r., I OSK 1257/06, LEX nr 382716 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 8 września 2011 r. sygn. akt VIII SA/Wa 364/11). Omówiony przepis stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy. Kierowca, niezależnie od formy zatrudnienia (stosunek pracy, umowa o dzieło czy zasada samozatrudnienia), wykonuje jedną z czynności składającą się na sekwencję działań, których suma dopiero jest transportem drogowym, w rozumieniu ustawy. Odpowiedzialność kierowcy została uregulowana w ustawie odrębnie i jest objęta innymi sankcjami. Sąd I instancji uznał, że ustawodawca umożliwił obalenie domniemania odpowiedzialności przedsiębiorcy w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d., których, jako stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz, nie można interpretować rozszerzająco. Zawarta w nich regulacja prowadzi do wniosku, iż dla zwolnienia się z odpowiedzialności za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku (czyli zwolnienie od kary pieniężnej), podmiot wykonujący przewóz winien zapewnić właściwą organizację i dyscyplinę pracy kierowców oraz prawidłowe zasady wynagradzania, a naruszanie wskazanych przepisów przez kierowcę musi być wynikiem takich zdarzeń i okoliczności, na powstanie których podmiot nie miał wpływu lub których nie mógł przewidzieć. Dopiero wówczas spełnione są ustawowe przesłanki zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności za naruszanie przepisów ustawy o transporcie drogowym, która zbliżona jest do odpowiedzialności ukształtowanej na zasadzie ryzyka. Powołane powyżej przepisy, przewidują zatem możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, jednakże jest to uzależnione od wykazania, że dołożył on należytej staranności, to znaczy uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa (por. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08). WSA przyznał rację organowi, że w sprawie niniejszej okoliczności takie nie zostały przez Skarżącego wykazane, a nawet uprawdopodobnione. Pracodawca jest odpowiedzialny za właściwy dobór pracowników, działania zatrudnionych przez siebie kierowców i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (por. wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10). Także w wyroku z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 137/12, LEX nr 1337086 Naczelny Sąd Administracyjny zaakcentował, że działanie kierowców zatrudnionych przez przedsiębiorcę nie może być zakwalifikowane jako okoliczności spowodowane wystąpieniem nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych i niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności. Powinnością przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy jest zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać obowiązujących przepisów prawa. W związku z powyższym twierdzenia Skarżącego, o samodzielnym, nieodpowiedzialnym działaniu kierowcy, braku możliwości weryfikacji dokumentacji i przeprowadzaniu prawidłowych szkoleń dla kierowców, nie mogą odnieść zamierzonego skutku. Samowolne użycie magnesu zaburzającego pracę urządzenia rejestrującego, świadczy jedynie o nieodpowiednim doborze pracowników przez Skarżącego jako przedsiębiorcę, a ponadto o niewłaściwej organizacji pracy. Fakt ten w żadnej mierze nie wyłącza odpowiedzialności Strony skarżącej. Ponadto Sąd I instancji wyjaśnił, że w dyspozycji cytowanych wyżej przepisów nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdem. Przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących nie dochodziłoby do naruszeń przepisów u.t.d. WSA uznał, że poczynione przez organ administracji ustalenia w zakresie stwierdzonych podstaw do nałożenia kary pieniężnej wynikają z prawidłowo zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zaś dokonana przez organ ocena tego materiału, w kontekście zastosowanych przepisów prawa materialnego, nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń (zgodnie z art. 7 i art. 77 K.p.a.). Organ oparł swoje rozstrzygnięcia na materiale dowodowym prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Stanowisko wyrażone w obu spornych decyzjach organ uzasadnił w sposób prawidłowy, przestrzegając zasad określonych szczegółowo przez ustawodawcę w przepisie art. 107 § 3 K.p.a. Podzielił również argumentację organu dotyczącą braku naruszenia art. 9 i art. 10 K.p.a. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł P R zaskarżając go w całości i wnosząc o: 1) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, względnie w przypadku zaistnienia okoliczności przewidzianych w art. 188 p.p.s.a. o: 2) uchylenie zaskarżanego orzeczenia i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 30.11.2015 r, numer BP.501.1616.2015.0244.P015.18404 oraz poprzedzającej ją decyzji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 08.10.2015 r. numer WITD.DI.0152.XV0519/45/15 oraz zasądzenie na rzecz Skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wyrokowi zarzucono: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.: 1) art 145 § 1 pkt 1 lit, p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. - poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i nie wydanie decyzji w oparciu o całokształt okoliczności sprawy oraz uchybienie zasadzie rozpatrzenia całego materiału dowodowego, a także poprzez orzekanie bez kierowania się zasadą słuszności interesu strony, 2) .art. 106 § 3 p.p.s.a. oraz art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak dokonania wyczerpujących ustaleń dotyczących kwestii nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz w zakresie braku wykazania podstawy prawnej podjętej decyzji w sposób zgodny z obowiązującymi w tym zakresie przepisami, 3) art. 106 § 3 p.p.s.a. oraz art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. art. 7, 77 § 1 oraz art., 80 k.p.a. poprzez niepodjęcie czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego oraz porzucenie obowiązku należytego wyjaśnienia sprawy; II. naruszenie prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię, tj.; 1) ustawy z dnia 6 września 2001 o transporcie drogowym (Dz. U. 2007 nr 125 poz., 874 z późn. zmianami), a w szczególności art. 92 c przedmiotowej ustawy, poprzez uznanie, iż pracodawca w każdym przypadku posiada wpływ na zachowanie swojego pracownika przy wykonywaniu transportu drogowego. W uzasadnieniu Skarżący przedstawił argumenty mające świadczyć o trafności zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej. Nie wniesiono odpowiedz na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Jeżeli nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły, to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zatem sam autor skargi kasacyjnej wyznacza zakres kontroli instancyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma obowiązku ani prawa do domyślania się i uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej (por. wyrok NSA z 6 września 2012 r., sygn. akt I FSK 1536/11, LEX nr 1218336). Zarzuty skargi kasacyjnej należy oprzeć, zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowo formułując zarzuty, skarżący kasacyjnie powinien zatem jasno wskazać, na której podstawie kasacyjnej opiera zarzuty. Jeżeli zarzuty są postawione w oparciu o pierwszą podstawę kasacyjną naruszenia prawa materialnego, powinien również precyzyjnie określić, czy naruszenie nastąpiło poprzez błędną wykładnię przepisu czy jego niewłaściwe zastosowanie. W pierwszym przypadku winien wykazać, jaką interpretację (rozumienie) przepisu przyjął sąd w zaskarżonym orzeczeniu, a jaka jest, zdaniem skarżącego kasacyjnie, prawidłowa. Z kolei naruszenie przepisu prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, tj. gdy stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w obowiązującej normie prawnej. Zatem skarżący kasacyjnie winien wskazać, dlaczego przyjęty przez sąd I instancji przepis nie "przystaje" do przepisu, stanowiącego podstawę orzekania. Natomiast opierając zarzuty na drugiej podstawie kasacyjnej, skarżący kasacyjnie winien nie tylko wykazać, na czym polegało to naruszenie, lecz również jaki mogło mieć ono wpływ na wynik sprawy (por. J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2012, s. 446). Skarga kasacyjna nieodpowiadająca tym wymogom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych, uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności (por. wyroki NSA: z 17 czerwca 2008 r., sygn. akt II OSK 665/07; z 18 grudnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1894/11, z 12 kwietnia 2013 r., sygn. akt I GSK 1795/11, z 16 lipca 2013 r., sygn. akt II FSK 2208/11, z 13 sierpnia 2013 r., sygn. akt II GSK 717/12, z 5 marca 2019 r., sygn. akt I GSK 5/19, opublikowane: orzeczenia.nsa.gov.pl). Sformułowanie podstaw kasacyjnych w prawidłowy sposób jest o tyle istotne, że stosownie do powołanego już art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach zakreślonych w zarzutach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania, której przesłanki wymienione zostały w § 2 tego przepisu, a która w rozpoznawanej sprawie nie występuje. Określona w art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania granicami skargi kasacyjnej oznacza również związanie wskazanymi w niej podstawami zaskarżenia, które determinują zakres kontroli kasacyjnej, jaką Naczelny Sąd Administracyjny powinien, a ściślej, może podjąć - działając na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP) - w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia. Zatem Naczelny Sąd Administracyjny nie może rozpoznać merytorycznie zarzutów skargi, które zostały wadliwie skonstruowane. Jest to zgodne z poglądem, że przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała Pełnego Składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09). Aby Naczelny Sąd Administracyjny mógł uczynić zadość temu obowiązkowi, wnoszący skargę kasacyjną musi poprawnie określić, jakie przepisy jego zdaniem naruszył wojewódzki sąd administracyjny i na czym owo naruszenie polegało (por. podobnie wyrok NSA z 16 lipca 2013 r., sygn. akt II FSK 2208/11). Ponadto, co wymaga podkreślenia, skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym środkiem prawnym dla wzruszenia rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji. Zatem, skarga kasacyjna musi spełniać wszystkie ustawowe wymogi, a w szczególności formalnoprawne przewidziane w art. 176 w związku z art. 174 p.p.s.a. W myśl przepisu art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna przytoczyć podstawy kasacyjne i ich uzasadnienie. Przez podstawę kasacyjną należy rozumieć konkretny przepis prawa, którego naruszenie przez Sąd I instancji zarzuca skarga kasacyjna. W odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej przepisu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 sierpnia 2008 r., II FSK 557/07; Lex nr 422065, a także J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, wyd. 2, 382). Naczelny Sąd Administracyjny, jako związany granicami skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a,), nie ma kompetencji dokonywania za wnoszącego skargę kasacyjną wyboru, który przepis prawa został naruszony i dlaczego. Stanowi to bowiem powinność autora skargi kasacyjnej, który jest profesjonalnym pełnomocnikiem strony. Wniesiona w niniejszej sprawie skarga kasacyjna nie spełnia wymogów określonych powyżej omówionymi przepisami prawa. W punkcie I.1) petitum skargi kasacyjnej Skarżący zarzucił naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit p.p.s.a. w powiązaniu z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Pomimo, że pkt 1 art. 145 § 1 p.p.s.a. zawiera trzy jednostki redakcyjne, Skarżący nie wskazał konkretnej jednostki. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Skarżący nie wspomniał nawet o którymkolwiek ze wskazanych przepisów, a więc nie wykazał w czym upatruje ich naruszenie. Nie wykazał tym samym wpływu zarzucanego naruszenia przepisów postępowania na wynik sprawy, co jak już wyjaśniono, jest warunkiem koniecznym skuteczności tego zarzutu. Z tych względów zarzut zawarty w punkcie I.1) petitum skargi kasacyjnej wymyka się spod możliwości kontroli instancyjnej. W zarzutach natury procesowej zawartych w punkcie I.2) i 3) petitum skargi kasacyjnej zarzucono, że Sąd I instancji naruszył art. 106 § 3 p.p.s.a. oraz art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. (w punkcie I.2) oraz w zw. z art. art. 7, 77 § 1 i art., 80 k.p.a. (w punkcie I.3). Podobnie jak w przypadku wyżej wskazanego zarzutu Skarżący w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wyjaśnił w czym upatruje ich naruszenie, ani nie podał jaki, w jego ocenie, wpływu miały zarzucane naruszenia przepisów postępowania na wynik sprawy, co czyni wskazane zarzuty niezasadnymi. Ponadto odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 106 § 3 p.p.s.a. należy zauważyć, iż sąd administracyjny orzeka w zasadzie na podstawie materiału faktycznego i dowodowego sprawy zgromadzonego w postępowaniu przed właściwymi organami. Uzupełniające postępowanie dowodowe, ograniczone tylko do dowodu z dokumentu, może być przeprowadzone przez sąd jedynie wówczas, gdy powstanie konieczność wyjaśnienia istotnych wątpliwości, a ich wyjaśnienie nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Celem postępowania dowodowego, o którym stanowi art. 106 § 3 p.p.s.a., nie jest ponowne ustalenie stanu faktycznego sprawy administracyjnej, lecz ocena, czy właściwe w sprawie organy ustaliły ten stan zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, a następnie - czy prawidłowo zastosowały przepisy prawa materialnego do poczynionych ustaleń. Przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego z dokumentu przez sąd administracyjny będzie dopuszczalne wówczas, gdy postulowany (bądź dopuszczony z urzędu) dowód będzie pozostawał w związku z oceną legalności zaskarżonego aktu. Dyspozycja wskazanego w środku prawnym art. 106 § 3 p.p.s.a. nie daje podstaw, aby żądać przeprowadzenia przed sądem administracyjnym postępowania dowodowego na okoliczność faktów, których strona nie podniosła we wcześniejszym etapie postępowania. Przepis ten nie służy również do zwalczania ustaleń faktycznych poczynionych w postępowaniu administracyjnym, z którymi strona się nie zgadza. Skuteczne podważenie dokonanej oceny dowodów wymaga od strony skarżącej wykazania, że w następstwie istotnych błędów logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego, ewentualnie pominięcia dowodów prowadzących do wniosków odmiennych niż przyjęte przez sąd orzekający, ocena dowodów była oczywiście błędna lub rażąco wadliwa. Podważenie dokonanej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego wymaga więc wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym Skarżący upatruje wadliwą jego ocenę. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie Skarżącego o innej, niż przyjął to sąd, wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż dokonana przez sąd. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać. Wskazać także należy, że zgodnie z dyspozycją art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd I instancji rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Norma ta określa zatem granice rozpoznania skargi przez wojewódzki sąd administracyjny, natomiast granice sprawy wyznacza jej przedmiot wynikający z treści zaskarżonego działania organu administracji publicznej. Oznacza to, że o naruszeniu omawianej normy można mówić, jeśli Sąd I instancji wykroczy poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo - pomimo wynikającego z tego przepisu obowiązku - nie wyjdzie poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego, a które Sąd I instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu. Niewątpliwie Sąd I instancji ocenił legalność zaskarżonej decyzji, czyli nie orzekał w granicach (w znaczeniu podmiotowym i przedmiotowym) innej sprawy niż ta, w której została wniesiona skarga. Dodać wreszcie wypada, że nie jest dopuszczalne w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. kwestionowanie wyniku sądowej kontroli ustaleń faktycznych sformułowanych przez organy. Również w ramach zarzutu naruszenia tego przepisu nie można kwestionować prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów, ani prawidłowości oceny materiału dowodowego (zob. wyrok NSA z dnia 17 września 2018 r. sygn. II OSK 3343/17, LEX 2571971). Z powyższych względów zarzuty naruszenia prawa procesowego nie zasługują na uznanie. W punkcie II.1) petitum skargi kasacyjnej Skarżący zarzucił naruszenie ustawy z dnia 6 września 2001 o transporcie drogowym, a w szczególności art. 92 c przedmiotowej ustawy, poprzez uznanie, iż pracodawca w każdym przypadku posiada wpływ na zachowanie swojego pracownika przy wykonywaniu transportu drogowego. Na wstępie zauważyć należy, że tak sformułowany zarzut jest konstrukcyjnie wadliwy, albowiem nie wskazuje precyzyjnie jaki przepis, w ocenie Skarżącego, Sąd I instancji naruszył. Podkreślić bowiem należy, że art. 92 c u.t.d. składa się z wielu jednostek redakcyjnych (trzech ustępów, a ust. 1 z trzech punktów). Precyzyjne określenie zarzutu skargi kasacyjnej, jak wyżej wskazano, wynika z faktu, że NSA nie ma kompetencji dokonywania za wnoszącego skargę kasacyjną wyboru, który przepis prawa został naruszony i dlaczego. Uwzględniając zalecenia wynikające z uchwały pełny skład NSA z dnia 26 października 2009 r. I OPS 10/09, po analizie uzasadnienia skargi kasacyjnej, skład orzekający w niniejszej sprawie uznał, że Skarżący zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisu art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d. W myśl art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Uzasadniając postawiony zarzut Skarżący stwierdził, że w jego opinii przewoźnik nie może ponosić odpowiedzialności za zaniechania kierowcy, który pomimo udzielonej instrukcji postępuje wbrew zaleceniom pracodawcy. Skarżący wskazywał, że jako właściciel przedmiotowego pojazdu nie miał żadnego wpływu na działania kierowcy, który postąpił niezgodnie z wcześniejszymi pouczeniami naruszając tym samym przepisy prawa. Przedmiotowe działanie kierowcy nie leżało również w interesie odwołującego, który jest zainteresowany wykonywaniem przewozów drogowych zgodnie z obowiązującymi przepisami. Odnosząc się do tej argumentacji wskazać należy, że przepis art. 92a ust. 1 u.t.d. ustanawia odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy, odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku, niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze bowiem ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej posługuje (tak NSA w wyroku z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10). Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń przedsiębiorcy. Powyższy przepis stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy, przy czym ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92b ust. 1 u.t.d. i art. 92c ust. 1 u.t.d. – jako stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz. Zapis art. 92c u.t.d. wskazuje, iż przesłanki uwalniające od odpowiedzialności organizatora transportu nie odnoszą się do zachowania przedsiębiorcy, jego działań lub działań osób, którymi posługuje się przy prowadzeniu działalności, lecz do sytuacji wyjątkowych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy przy dochowaniu należytej staranności i przezorności nie był w stanie racjonalnie przewidzieć np. będących rezultatem siły wyższej bądź działań osoby trzeciej, za której winę przedsiębiorca może odpowiadać. Powyższe znajduje swoje potwierdzenie w dotychczasowym orzecznictwie ukształtowanym na gruncie uprzedniego stanu prawnego i art. 93 ust. 7 u.t.d. wyłączającego możliwość nałożenia kary w sytuacji, gdy naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący nie mógł przewidzieć, jak i art. 92a ust. 4 u,t.d. odnoszącego się do braku wpływu takiego podmiotu na powstałe naruszenie. W orzecznictwie wskazuje się, że w dyspozycji ww. przepisów nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie zdyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdem. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. wyrok NSA z 17 listopada 2010r. sygn. akt II GSK 976/09). Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie ww. regulacji, bowiem tylko i wyłącznie z uznania przedsiębiorcy wynika właściwy dobór osób współpracujących. Stąd też w przywołanych przepisach u.t.d. chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. Z uwagi na obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów ustawy o transporcie drogowym, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca, niemożność przewidzenia zdarzeń lub okoliczności przemawiających za uwolnieniem się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 u.t.d. powinna być wykazana przez przewoźnika przy uwzględnieniu kryterium odpowiednio wysokiej staranności. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób organizować i nadzorować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków. Tym samym winien wdrożyć odpowiednie rozwiązania organizacyjne, zabezpieczające prawidłowe wykonywanie przewozów. Brak realnego, skutecznego i bezpośredniego nadzoru nad działaniami kierowców związanymi z wykonywaniem przewozów nie może skutkować uwolnieniem się od odpowiedzialności. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, sama okoliczność przeszkolenia kierowcy w zakresie obowiązujących przepisów nie świadczy o tym, że przedsiębiorca podjął realne i skuteczne działania w celu zapewnienia przestrzegania przez zatrudnionych przez siebie kierowców przepisów regulujących wykonywanie przewozu drogowego, jeżeli zastosowane środki nie doprowadziły do przestrzegania przepisów w tym zakresie. W świetle powyższego nie można zatem uznać, by przedsiębiorca wykazał, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Zgodzić zatem należy się z WSA, że "Samowolne użycie magnesu zaburzającego pracę urządzenia rejestrującego, świadczy jedynie o nieodpowiednim doborze pracowników przez Skarżącego jako przedsiębiorcę, a ponadto o niewłaściwej organizacji pracy. Fakt ten w żadnej mierze nie wyłącza odpowiedzialności Strony Skarżącej." Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c/ w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a/ i § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804).