II K 180/18
Суды общей юрисдикции2018-12-13
Номер дела
II K 180/18
Дата решения
2018-12-13
Тип
SENTENCE
Судьи
Dariusz Wiśniewski (PRESIDING_JUDGE)
Текст решения
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->Sygn. akt II K 180/18</span>
</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>
<strong>
<!-- -->Dnia 13 grudnia 2018 roku</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy</strong> w <strong>
<!-- -->Bielsku Podlaskim</strong> w <strong>
<!-- -->II Wydziale Karnym</strong> w składzie:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący</strong> SSR Dariusz Wiśniewski</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant</strong> Krystyna Szymczuk</p>
<p>przy udziale <strong>
<!-- -->Oskarżyciela</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- --> posiłkowego</strong> <span class="anon-block">Ł. S.</span>
</p>
<p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 20 sierpnia, 21 września, 29 października i 29 listopada 2018 roku<br/>
</p>
<p>sprawy:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">K. P.</span>
</span>
</strong>, syna <span class="anon-block">F.</span> i <span class="anon-block">M. z domu P.</span>, <span class="anon-block">urodzonego dnia (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonego o to, że</strong>:</p>
<p>w dniu 07 stycznia 2018 roku w miejscowości <span class="anon-block">M.</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, w zamiarze, aby <span class="anon-block">R. D.</span>
<br/>i inne nieustalone osoby dokonali pobicia <span class="anon-block">Ł. S.</span>, ułatwił im popełnienie tego czynu<br/>w ten sposób, że wszedł do domu <span class="anon-block">Ł. S.</span> i zachęcił go do wyjścia na zewnątrz, gdzie napastnicy zaczęli zadawać mu ciosy kijami po całym ciele i których wspierał oraz zachęcał do zadawania ciosów, w wyniku czego <span class="anon-block">Ł. S.</span> doznał obrażeń ciała w postaci stłuczeń klatki piersiowej oraz twarzy w okolicy czołowej oraz łuku brwiowego, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała na czas nie przekraczający dni 7,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->to jest o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a>
</strong>,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. P.</span>
</span>
</strong>, syna <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">J. z domu S.</span>, <span class="anon-block">urodzonego dnia (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span>,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonego o to, że</strong>:</p>
<p>w dniu 07 stycznia 2018 roku w miejscowości <span class="anon-block">M.</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, chcąc, aby <span class="anon-block">R. D.</span> dokonał wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami pobicia <span class="anon-block">M. S.</span>, nakłaniał go do tego, a następnie udał się z <span class="anon-block">R. D.</span> i innymi osobami na posesję <span class="anon-block">M. S.</span>, gdzie osoby te dokonały pobicia jego brata <span class="anon-block">Ł. S.</span>, zadając mu ciosy kijami po całym ciele, w wyniku czego <span class="anon-block">Ł. S.</span> doznał obrażeń ciała w postaci stłuczeń klatki piersiowej oraz twarzy w okolicy czołowej oraz łuku brwiowego, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała na czas nie przekraczający dni 7, i <span class="anon-block">R. P.</span> ułatwił im popełnienie tego czynu swoją obecnością na miejscu zdarzenia,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->to jest o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a>
</strong>,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. D.</span>
</span>
</strong>, syna <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">A. z domu L.</span>, <span class="anon-block">urodzonego dnia (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span>,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonego o to, że</strong>:</p>
<p>w dniu 07 stycznia 2018 roku na posesji w miejscowości <span class="anon-block"> (...)</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z dotychczas nieustalonymi osobami, wziął udział w pobiciu <span class="anon-block">Ł. S.</span>, w ten sposób, że zadawał mu uderzenia kijami po całym ciele, doprowadzając do jego upadku, w wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci stłuczeń klatki piersiowej oraz twarzy w okolicy czołowej oraz łuku brwiowego, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała na czas nie przekraczający dni 7,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->to jest o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a>
</strong>,</p>
<p>I.
Oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">K. P.</span>
</span>
</strong> uznaje za winnego tego, że w dniu 07 stycznia 2018 roku w miejscowości <span class="anon-block">M.</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, w zamiarze, aby <span class="anon-block">R. D.</span> oraz inne dotychczas nieustalone osoby wzięli udział w pobiciu <span class="anon-block">Ł. S.</span>, ułatwił im popełnienie tego czynu zabronionego w ten sposób, że wszedł do domu wyżej wymienionego na <span class="anon-block">posesji oznaczonej numerem (...)</span> i sprowokował go do wyjścia na zewnątrz, gdzie <span class="anon-block">R. D.</span> i inne dotychczas nieustalone osoby zaczęli zadawać mu uderzenia kijami po całym ciele, doprowadzając do jego upadku, w wyniku czego doznał on obrażeń, które spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na czas nie dłuższy niż 7 dni, i zarazem był on narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała na okres dłuższy niż 7 dni, przy czym czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności wymierzonej mu za umyślne przestępstwo podobne, to jest czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> – i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> skazuje go, a na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 19;art. 19 § 1)">art. 19 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> wymierza mu <strong>
<!-- -->karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności</strong>.</p>
<p>II.
Na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1;art. 63 § 5)">art. 63 § 1 i § 5 k.k.</a> na poczet orzeczonej wobec oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">K. P.</span>
</span>
</strong> kary pozbawienia wolności <strong>
<!-- -->zalicza</strong> jego zatrzymanie od godziny 19:45 w dniu 07 stycznia 2018 roku do godziny 13:15 w dniu 09 stycznia 2018 roku, przyjmując jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności za równoważny jednemu dniowi kary pozbawienia wolności.</p>
<p>III.
Oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. P.</span>
</span>
</strong> uznaje za winnego tego, że w dniu 07 stycznia 2018 roku w miejscowości <span class="anon-block">M.</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, i <span class="anon-block">B.</span>, chcąc, by <span class="anon-block">R. D.</span> wspólnie z innymi osobami wziął udział w pobiciu <span class="anon-block">M. S.</span>, nakłaniał go do tego, po czym swoim zachowaniem ułatwił <span class="anon-block">R. D.</span> oraz innym dotychczas nieustalonym osobom popełnienie tego czynu zabronionego w ten sposób, że przywiózł wyżej wymienionych samochodem z <span class="anon-block">B.</span> do <span class="anon-block">M.</span>, a następnie zaprowadził ich na <span class="anon-block">posesję oznaczoną numerem (...)</span>, gdzie osoby te, usiłując pobić <span class="anon-block">M. S.</span> i nie uświadamiając sobie, że jest to niemożliwe z uwagi na jego nieobecność, dokonały pobicia jego brata <span class="anon-block">Ł. S.</span>, to jest czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 2;art. 18 § 3)">art. 18 § 2 i § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> – i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 2;art. 18 § 3)">art. 18 § 2 i § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> skazuje go, a na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 22;art. 22 § 1)">art. 22 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> wymierza mu <strong>
<!-- -->karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności</strong>.</p>
<p>IV.
Na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1;art. 69 § 2)">art. 69 § 1 i § 2 k.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 1)">art. 70 § 1 k.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 72;art. 72 § 1;art. 72 § 1 pkt. 1)">art. 72 § 1 pkt 1 k.k.</a> wykonanie orzeczonej wobec oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. P.</span>
</span>
</strong> kary pozbawienia wolności <strong>
<!-- -->warunkowo zawiesza na okres 2 (dwóch) lat</strong> tytułem próby, w okresie tym <strong>
<!-- -->zobowiązując</strong> go do informowania Sądu Rejonowego w <span class="anon-block">B. P.</span>o przebiegu okresu próby.</p>
<p>V.
Oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. D.</span>
</span>
</strong> uznaje za winnego tego, że w dniu 07 stycznia 2018 roku na posesji w miejscowości <span class="anon-block"> (...)</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z dotychczas nieustalonymi osobami, wziął udział w pobiciu <span class="anon-block">Ł. S.</span>, zadając mu uderzenia kijem po całym ciele i doprowadzając do jego upadku, w wyniku czego doznał on podbiegnięć krwawych w okolicy lewego oczodołu i pod prawą łopatką oraz otarć naskórka w okolicy lewego łuku brwiowego, na grzbiecie po stronie prawej, w okolicy lędźwiowej prawej i na prawym łokciu, które spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na okres nie przekraczający 7 dni, przy czym był on narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała na okres dłuższy niż 7 dni, to jest czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> – i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> skazuje go i wymierza mu <strong>
<!-- -->karę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności</strong>.</p>
<p>VI.
Na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> orzeka wobec oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">K. P.</span>
</span>
</strong> i <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. D.</span>
</span>
</strong> obowiązek zapłaty solidarnie na rzecz <span class="anon-block">Ł. S.</span> kwoty <strong>
<!-- -->2.000 (dwa tysiące) złotych</strong> tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.</p>
<p>VII.
<strong>
<!-- -->Zasądza</strong> od oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">K. P.</span>
</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. P.</span>
</span>
</strong> oraz <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. D.</span>
</span>
</strong> na rzecz <span class="anon-block">Ł. S.</span> kwoty po <strong>
<!-- -->448 (czterysta czterdzieści osiem) złotych</strong> tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.</p>
<p>VIII.
<strong>
<!-- -->Zasądza</strong> od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłat: od <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">K. P.</span>
</span>
</strong> oraz <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. P.</span>
</span>
</strong> kwoty po <strong>
<!-- -->120 (sto dwadzieścia) złotych</strong>, zaś od <strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">R. D.</span>
</span>
</strong> kwotę <strong>
<!-- -->180 (sto osiemdziesiąt) złotych</strong>, jak również <strong>
<!-- -->obciąża ich</strong> pozostałymi kosztami sądowymi w kwotach po <strong>
<!-- -->69,28 zł (sześćdziesiąt dziewięć złotych dwadzieścia osiem groszy)</strong>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Sędzia</em>
</strong>
<em>
<!-- -->:</em>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->II K 180/18</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd ustalił następujący stan faktyczny</strong>:</p>
<p>
<span class="anon-block">K. P.</span> zamieszkuje na <span class="anon-block">posesji oznaczonej numerem (...)</span> w miejscowości <span class="anon-block">M.</span> na terenie gminy <span class="anon-block">W.</span>. Sąsiednią posesję, oznaczoną numerem <span class="anon-block">(...)</span>, zajmuje rodzina <span class="anon-block">S.</span>. Między wyżej wymienionymi powstał konflikt na tle domniemanego romansu byłej żony <span class="anon-block">K. P.</span>, <span class="anon-block">J. P.</span>, z <span class="anon-block">M. S.</span> i plotek, jakie wyżej wymieniony i jego rodzeństwo mieli na ten temat rozpowszechniać. W dniu 07 stycznia 2018 roku pomiędzy <span class="anon-block">K. P.</span> a <span class="anon-block">M. S.</span> doszło w związku z tym do krótkiej kłótni. <span class="anon-block">K. P.</span> poinformował o niej swojego syna, <span class="anon-block">R. P.</span>, który w tym dniu przyjechał do niego z <span class="anon-block">B.</span>. <span class="anon-block">R. P.</span> doszedł do wniosku, iż trzeba pobić <span class="anon-block">M. S.</span>. O pomoc poprosił – między innymi – swojego kolegę, <span class="anon-block">R. D.</span>, a kiedy udało mu się nakłonić go do udziału w tym przedsięwzięciu, pojechał po niego swoim samochodem do <span class="anon-block">B.</span> i przywiózł go stamtąd do <span class="anon-block">M.</span>, razem z dwoma innymi, dotychczas nieustalonymi osobami. Następnie, zaprowadził wyżej wymienionych, jak też jeszcze jednego, również dotąd nieustalonego, mężczyznę na posesję rodziny <span class="anon-block">S.</span>. <span class="anon-block">R. D.</span> i jedna z nieustalonych osób zabrali ze sobą kije, wyglądem przypominające kije bejsbolowe. Wspólnie z wyżej wymienionymi udał się <span class="anon-block">K. P.</span>, znajdujący się pod wyraźnym wpływem alkoholu, który bez pukania wszedł do posadowionego na <span class="anon-block">posesji numer (...)</span> domu, zaczął krzyczeć, aby jego mieszkańcy, w tym <span class="anon-block">Ł. S.</span>, wyszli na zewnątrz, po czym sam wrócił na podwórko. Podążyła za nim <span class="anon-block">H. S.</span>, jej córki <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">R. S.</span>, chłopak <span class="anon-block">R. S.</span> – <span class="anon-block">B. K.</span>, oraz wspomniany <span class="anon-block">Ł. S.</span> – młodszy brat <span class="anon-block">M. S.</span>, którego w tym czasie w ogóle nie było w domu. <span class="anon-block">Ł. S.</span> podszedł do <span class="anon-block">K. P.</span>, aby dowiedzieć się, o co chodzi. W tym momencie, został zaatakowany przez <span class="anon-block">R. D.</span>, jak też trzy inne, nieustalone dotąd osoby. Ciosy napastników doprowadziły do upadku <span class="anon-block">Ł. S.</span>. Gdy leżał na ziemi, dalej był przez nich uderzany, po całym ciele, w tym po głowie i tułowiu, także wskazanymi wcześniej kijami. <span class="anon-block">R. P.</span> i <span class="anon-block">K. P.</span> przyglądali się temu zajściu, nie włączając się do niego oraz zachowując milczenie. <span class="anon-block">B. K.</span> udało się odciągnąć <span class="anon-block">Ł. S.</span> od agresorów i wprowadzić do domu. Sprawcy zdarzenia oddalili się wówczas z miejsca jego zaistnienia. Bliscy pokrzywdzonego wezwali patrol Policji i karetkę Pogotowia Ratunkowego. <span class="anon-block">Ł. S.</span> doznał podbiegnięć krwawych i otarć naskórka, które spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na okres nie przekraczający 7 dni, przy czym został on narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni. Bezpośrednio po zajściu policjanci zatrzymali <span class="anon-block">K. P.</span>. Nieco ponad 3 lata wcześniej zakończył on odbywanie kary 1 roku pozbawienia wolności, którą wymierzono mu za przestępstwo z zastosowaniem przemocy i groźby jej użycia.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Powyższych ustaleń faktycznych Sąd dokonał na podstawie</strong>:</p>
<p>zeznań <span class="anon-block">Ł. S.</span> <strong>
<!-- -->(k. 9 – 10, 44o, 281 – 281o)</strong>, <span class="anon-block">B. K.</span> <strong>
<!-- -->(k. 14o – 16, 222o, 294 – 294o)</strong>, <span class="anon-block">K. S.</span> <strong>
<!-- -->(k. 18o – 19, 294o – 295)</strong>, <span class="anon-block">R. S.</span> <strong>
<!-- -->(k. 21o – 23, 39o – 40, 295 – 295o)</strong> i <span class="anon-block">H. S.</span> <strong>
<!-- -->(k. 25o – 26, 295o – 296)</strong>, protokołu badania stanu trzeźwości <strong>
<!-- -->(k. 5)</strong>, karty informacyjnej leczenia szpitalnego <strong>
<!-- -->(k. 13)</strong>, protokołu oględzin sądowo – lekarskich wraz z opinią <strong>
<!-- -->(k. 103)</strong>, sprawozdania sądowo – lekarskiego wraz z opinią <strong>
<!-- -->(k. 104)</strong>, odpisu wyroku <strong>
<!-- -->(k. 132)</strong> i protokołów okazania wraz z tablicami poglądowymi <strong>
<!-- -->(k. 206 – 221, 224 – 227)</strong>.</p>
<p>
<span class="anon-block">K. P.</span> i <span class="anon-block">R. P.</span> zarzucono popełnienie czynów z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a>, zaś <span class="anon-block">R. D.</span> – występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a>
</p>
<p>
<span class="anon-block">K. P.</span> nie przyznał się do winy. Wyjaśnił <strong>
<!-- -->(k. 36o – 37o, 241)</strong>, że jego sąsiad <span class="anon-block">M. S.</span> od pewnego czasu rozpowiadał plotki, iż podczas pobytu za granicą miał romans z jego byłą żoną <span class="anon-block">J. P.</span>. Kiedy w dniu 07 stycznia 2018 roku spostrzegł wyżej wymienionego na terenie jego posesji we wsi <span class="anon-block">M.</span> w gminie <span class="anon-block">W.</span>, zaczepił go i doszło pomiędzy nimi do krótkiej sprzeczki. W tym czasie, w jego domu przebywały jego dwie córki, przy czym młodsza z nich – <span class="anon-block">D. P.</span> – wkrótce pojechała do <span class="anon-block">B.</span>. Syn <span class="anon-block">R. P.</span> tego dnia go nie odwiedzał. Oskarżony wskazał, iż udał się do kolegi, u którego wypił piwo. Po powrocie do domu kontynuował spożywanie tego alkoholu. Stopniowo wzbierała w nim złość na <span class="anon-block">M. S.</span>. W końcu postanowił pójść do niego, aby się z nim rozmówić. W tym czasie było już ciemno. Nikt mu nie towarzyszył, nie zabierał też ze sobą żadnego kija. Bez pukania wszedł do domu sąsiada. W środku zastał jego matkę, brata, dwie siostry i przyszłego szwagra. Zaproponował <span class="anon-block">Ł. S.</span>, by porozmawiali na zewnątrz, i pierwszy wyszedł na podwórko. Pokrzywdzony udał się za nim. Kiedy tylko wyżej wymieniony zstąpił ze schodów, podbiegli do niego jacyś dwaj mężczyźni, których oskarżony nie znał i wcześniej nie widział. Rzucili się oni na <span class="anon-block">Ł. S.</span>, szarpali go, lecz <span class="anon-block">K. P.</span> nie dostrzegł, czy zadawali mu jakieś ciosy lub też posługiwali się kijami. Oskarżony oświadczył, że nie włączał się do tego zajścia, na miejscu nie było jego syna, a on nikogo nie namawiał do pobicia sąsiada. Dodał, że chwilę później <span class="anon-block">Ł. S.</span> wyrwał się napastnikom i uciekł do domu, a wtedy i on opuścił tą posesję.</p>
<p>
<span class="anon-block">R. P.</span> początkowo przyznał się do winy. Podał <strong>
<!-- -->(k. 77 – 78o)</strong>, iż w dniu 07 stycznia 2018 roku przyjechał do rodzinnego <span class="anon-block">M.</span> z siostrą <span class="anon-block">D. P.</span> i kolegą <span class="anon-block">K. C.</span>. W domu zastał ojca, drugą siostrę – <span class="anon-block">P. P.</span> – i babcię. Usłyszał, iż <span class="anon-block">M. S.</span> dalej rozsiewa w okolicy plotki, że jego matka miała z nim romans, kiedy oboje przebywali w <span class="anon-block">H.</span>. Zadzwonił wówczas do <span class="anon-block">R. D.</span> i nakłonił go do udziału w pobiciu <span class="anon-block">M. S.</span>. Pojechał po niego do <span class="anon-block">B.</span>, poruszając się samochodem marki <span class="anon-block">H. (...)</span> o <span class="anon-block">nr. rej. (...)</span>. Wymieniony czekał na niego wraz z dwoma nieznanymi mu mężczyznami. Wszystkich trzech przywiózł do <span class="anon-block">M.</span>. Odkręcił od stołu dwie nogi, wyglądem przypominające kije bejsbolowe. Ustalili, że jego ojciec wyciągnie <span class="anon-block">M. S.</span> z domu, on sam go pobije, zaś <span class="anon-block">R. D.</span> i jego dwaj koledzy oraz <span class="anon-block">K. C.</span> będą go asekurować. <span class="anon-block">K. P.</span> udał się następnie na posesję <span class="anon-block">S.</span> i wszedł do ich domu. Oskarżony wskazał, że zaczaił się z kijem za samochodem <span class="anon-block">R. S.</span>, przy nim znajdował się <span class="anon-block">K. C.</span>, a przy zabudowaniach sąsiada oczekiwali <span class="anon-block">R. D.</span> z kolegami. Po chwili jego ojciec opuścił dom <span class="anon-block">S.</span>, za nim na ich podwórko wyszły jakieś kobiety, a za nimi wybiegł mężczyzna. <span class="anon-block">R. P.</span> oświadczył, że był przekonany, iż jest to <span class="anon-block">M. S.</span>, dlatego ruszył na niego i uderzył go otwartą ręką w twarz. Mężczyzna ten upadł, a wówczas trzymanym w rękach kijem zadał mu kilka ciosów w żebra. Początkowo oskarżony stwierdził, że nie pamięta, czy ktoś jeszcze bił tego mężczyznę, potem podkreślił, że jego koledzy z pewnością go nie atakowali, a ostatecznie podał, że jego ojciec, który miał drugi kij, mógł nim zadać dwa lub trzy uderzenia. Po chwili zorientował się, że napadniętym przez niego mężczyzną był <span class="anon-block">Ł. S.</span>, młodszy brat <span class="anon-block">M. S.</span>, którego – jak się wkrótce okazało – nie było w tym czasie w domu. W tej sytuacji, wszyscy oddalili się z podwórka sąsiadów. Oskarżony nadmienił, że od razu wsiadł w samochód i odwiózł do <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">R. D.</span> oraz jego dwóch kolegów. W trakcie kolejnego przesłuchania, <span class="anon-block">R. P.</span> zmienił swoje stanowisko, oświadczając, iż nie przyznaje się do popełnienia zarzuconego mu czynu i korzystając z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień <strong>
<!-- -->(k. 238)</strong>.</p>
<p>
<span class="anon-block">R. D.</span> w trakcie dochodzenia werbalnie przyznał się do winy i wyjaśnił <strong>
<!-- -->(k. 86)</strong>, że w dniu 07 stycznia 2018 roku już od godzin porannych spożywał alkohol w swoim mieszkaniu w <span class="anon-block">B.</span>. Kiedy w końcu wyszedł na zewnątrz, było ciemno. Spotkał dwóch – nieznanych mu wcześniej – mężczyzn. W ich towarzystwie dalej pił piwo i wódkę. W pewnym momencie, zadzwonił do niego <span class="anon-block">R. P.</span> i spytał, czy pomoże mu w pobiciu mężczyzny, który zaczepiał jego ojca. Przystał na to. Wyżej wymieniony przyjechał do niego samochodem marki <span class="anon-block">H.</span>, po upływie około 20 – 30 minut, wspólnie ze swoją siostrą i dziewczyną. Wsiadł do tego pojazdu razem z dwoma spotkanymi wcześniej mężczyznami. Pojechali do miejscowości <span class="anon-block">M.</span>. Po drodze dalej spożywał alkohol. <span class="anon-block">R. P.</span> zaparkował przy swojej posesji. Wszyscy wysiedli i stanęli obok auta. Po chwili dołączył do nich <span class="anon-block">K. P.</span>. <span class="anon-block">R. P.</span> poszedł z ojcem na sąsiednie podwórko. Oskarżony i inne towarzyszące mu osoby dalej stali w pobliżu samochodu. W pewnym momencie, usłyszeli dochodzące z sąsiedniej posesji krzyki. Pobiegli, by zobaczyć, co się stało. <span class="anon-block">R. P.</span> i jego ojciec szarpali tam jakiegoś mężczyznę. Uderzali go także pięściami, aż upadł na ziemię. Oskarżony oświadczył, że zaczął wtedy krzyczeć do wyżej wymienionych, aby zostawili swoją ofiarę, bo zaraz może przyjechać Policja. Dodał, że nie przypomina sobie, aby kogoś zaatakował, lecz podkreślił, że był pijany i wszystkiego nie pamięta. Stwierdził, że <span class="anon-block">R. P.</span> i jego ojciec zostawili tamtego mężczyznę, po czym wszyscy wrócili na ich posesję. Wspólnie z osobami, które w tamtym dniu poznał, ponownie wsiadł do samochodu <span class="anon-block">R. P.</span>, który odwiózł go do <span class="anon-block">B.</span>. Na rozprawie <strong>
<!-- -->(k. 280o)</strong> <span class="anon-block">R. D.</span> nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, odmawiając złożenia wyjaśnień i udzielania odpowiedzi na pytania. Podtrzymał wcześniejsze depozycje, tłumacząc, że w dochodzeniu przyznał się tylko do tego, że był na miejscu zdarzenia, a nie do tego, że kogoś tam pobił.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd zważył, co następuje</strong>:</p>
<p>Wyjaśnienia oskarżonych, poza fragmentami pierwszych depozycji <span class="anon-block">R. P.</span> i <span class="anon-block">R. D.</span>, stanowią wyłącznie przyjętą przez nich linię obrony i nie zasługują na uwzględnienie, albowiem pozostają w sprzeczności z pozostałymi dowodami zebranymi w sprawie, zasadami logiki oraz wskazaniami płynącymi z doświadczenia życiowego.</p>
<p>Z depozycji <span class="anon-block">Ł. S.</span> <strong>
<!-- -->
(k. 9 – 10, 44o, 281 – 281o)</strong>, <span class="anon-block">B. K.</span> <strong>
<!-- -->
(k. 14o – 16, 222o, 294 – 294o)</strong>, <span class="anon-block">K. S.</span> <strong>
<!-- -->
(k. 18o – 19, 294o – 295)</strong>, <span class="anon-block">R. S.</span> <strong>
<!-- -->
(k. 21o – 23, 39o – 40, 295 – 295o)</strong> oraz <span class="anon-block">H. S.</span> <strong>
<!-- -->
(k. 25o – 26, 295o – 296)</strong> wynika, że w dniu 07 stycznia 2018 roku przed godziną 18:00, kiedy wszyscy wyżej wymienieni przebywali w domu we wsi <span class="anon-block">M.</span> na <span class="anon-block">posesji numer (...)</span>, do budynku tego wszedł bez pukania mieszkający po sąsiedzku <span class="anon-block">K. P.</span>. Był on pod wyraźnym działaniem alkoholu i zaczął krzyczeć „dawaj tych bohaterów” oraz „chodźcie na dwór”. Oskarżony nie tłumaczył, o co mu chodzi, i po chwili wyszedł z domu rodziny <span class="anon-block">S.</span>. Gospodyni <span class="anon-block">H. S.</span>, jej córki <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">R.</span> <span class="anon-block">S.</span>, a także chłopak tej ostatniej, <span class="anon-block">B. K.</span>, podążyli kolejno za nim i stanęli na schodach prowadzących do drzwi wejściowych. Na zewnątrz wybiegł też <span class="anon-block">Ł. S.</span>, który wcześniej przebywał na piętrze domu. Pokrzywdzony zbiegł po schodach i zbliżył się do <span class="anon-block">K. P.</span>, chcąc z nim porozmawiać i ustalić, o co mu chodzi. W tym samym czasie, zza domu wybiegło dwóch mężczyzn. Obaj mieli zakryte twarze. Jeden z nich trzymał jasny kij, o wylądzie kija bejsbolowego, którym uderzył <span class="anon-block">Ł. S.</span>, przewracając go na ziemię. Drugi napastnik dołączył do niego i razem zaczęli bić leżącego pokrzywdzonego. W tym momencie, od strony bramy wjazdowej na posesję podbiegłego jeszcze dwóch mężczyzn. Jeden z nich miał twarz zasłoniętą kapturem, drugi się nie maskował, a w ręku trzymał ciemny kij, także przypominający kij bejsbolowy. Obaj nowo przybyli przyłączyli się do wcześniejszych agresorów i również zadawali ciosy pokrzywdzonemu, w szczególności w głowę i żebra. Świadkowie wskazywali, że <span class="anon-block">K. P.</span> tylko obserwował zajście i nie atakował <span class="anon-block">Ł. S.</span>, większość twierdziła też, że nawet się nie odzywał (jedynie <span class="anon-block">B. K.</span> utrzymywał, że zachęcał napastników do zadawania ciosów pokrzywdzonemu). Świadkowie podali też, że w pewnym momencie na miejscu zdarzenia pojawił się <span class="anon-block">R. P.</span>, lecz on także nie zadawał <span class="anon-block">Ł. S.</span> żadnych ciosów i w zasadzie się nie odzywał (jedynie <span class="anon-block">K. S.</span> stwierdziła, że nie widziała wówczas syna <span class="anon-block">K. P.</span>). W pewnej chwili <span class="anon-block">B. K.</span> zdołał odciągnąć <span class="anon-block">Ł. S.</span> od agresorów i wciągnąć go po schodach do wnętrza domu. Wówczas napastnicy oraz <span class="anon-block">R. P.</span> i jego ojciec uciekli z tej posesji. Na miejsce zdarzenia wezwana została karetka Pogotowia Ratunkowego i patrol Policji, który dokonał zatrzymania <span class="anon-block">K. P.</span>.</p>
<p>
<span class="anon-block">Ł. S.</span> nie rozpoznał osób, które go pobiły. Początkowo wskazywał, że w tej grupie był <span class="anon-block">D. A.</span>, ale później wycofał się z tego, stwierdzając, że się pomylił <strong>
<!-- -->
(k. 224 – 227)</strong>. <span class="anon-block">K. S.</span> i <span class="anon-block">H. S.</span> też nie rozpoznały bezpośrednich uczestników pobicia <strong>
<!-- -->
(k. 206 – 213)</strong>. <span class="anon-block">B. K.</span> oświadczył, iż podczas zajścia przyjrzał się napastnikowi, który jako jedyny nie miał zakrytej twarzy i był dobrze widoczny w świetle lampy palącej się przy schodach prowadzących do domu rodziny <span class="anon-block">S.</span>. Mężczyzna ten miał czarną kurtkę, spodnie dżinsowe i jasną bluzę lub koszulkę, a w ręku trzymał ciemny kij. Po zdarzeniu świadek obejrzał profil <span class="anon-block">R. P.</span> w serwisie <span class="anon-block">(...)</span> i na zamieszczonych tam zdjęciach zauważył wyżej wymienionego mężczyznę. W ten sposób ustalił, że był to <span class="anon-block">R. D.</span> <strong>
<!-- -->
(k. 218 – 221)</strong>. <span class="anon-block">R. S.</span> początkowo także nie rozpoznała napastników, w tym <span class="anon-block">R. D.</span> <strong>
<!-- -->
(k. 214 – 217)</strong>, na rozprawie podała jednak, że twarz wyżej wymienionego „mignęła jej” w trakcie tego zajścia, choć nie potrafiła określić, czy zadawał on jej bratu jakieś ciosy.</p>
<p>W ocenie Sądu, zeznania <span class="anon-block">Ł. S.</span> i pozostałych wskazanych wyżej świadków, w zakresie odnoszącym się do przebiegu zdarzenia z dnia 07 stycznia 2018 roku, zasługują na obdarzenie przymiotem wiarygodnych. Są one spójne i konsekwentne, wzajemnie się uzupełniają oraz z pozytywnym skutkiem poddają się weryfikacji przez pryzmat zasad logiki i wskazań doświadczenia życiowego. Między relacjami poszczególnych świadków występują wprawdzie drobne różnice, ale nie dotyczą one istoty tego zajścia, wynikają z jego dynamiki, faktu obserwowania go z różnych perspektyw, a także z indywidualnych predyspozycji w zakresie postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania spostrzeżeń. Obecność tego typu różnic, przy zachowaniu dużej szczegółowości relacji, nie tylko nie osłabia waloru dowodowego zeznań, ale wręcz go wzmacnia, wspierając tezę, że depozycje pokrzywdzonego, jego sióstr i matki oraz <span class="anon-block">B. K.</span> nie zostały wcześniej przygotowane i uzgodnione, lecz mają charakter spontaniczny. Podkreślić tu wypada, że <span class="anon-block">Ł. S.</span> i pozostali świadkowie tego zajścia nie znali wcześniej <span class="anon-block">R. D.</span>, a zarazem wskazywali na konflikt, jaki powstał pomiędzy rodziną <span class="anon-block">S.</span> a <span class="anon-block">K. P.</span> i jego dziećmi na tle domniemanego romansu <span class="anon-block">M. S.</span> z <span class="anon-block">J. P.</span>. W tej sytuacji, nie sposób uznać, że pokrzywdzony, jego siostry i matka, a także <span class="anon-block">B. K.</span> spreparowali swoje depozycje, a efektem ich zmowy był taki opis zajścia, który wskazywał na bezpośrednie sprawstwo wyłącznie <span class="anon-block">R. D.</span> (a i to rozpoznanego tylko przez część świadków), <span class="anon-block">K.</span> oraz <span class="anon-block">R. P.</span> w zakresie pobicia <span class="anon-block">Ł. S.</span> powierzając pośledniejsze role.</p>
<p>Co więcej, skutecznej przeciwwagi dla depozycji wyżej wymienionych świadków trudno doszukać się w niespójnych i niekonsekwentnych wyjaśnieniach oskarżonych. Twierdzenia <span class="anon-block">K. P.</span> są całkowicie sprzeczne z pierwotnymi relacjami jego syna i <span class="anon-block">R. D.</span>, a zarazem jawią się jako absurdalne, sprowadzając się do tezy, iż oskarżony ten był zupełnie przypadkowym świadkiem ataku nieznanych osób na <span class="anon-block">Ł. S.</span>, który zbiegł się w czasie z jego wizytą u pokrzywdzonego. <span class="anon-block">R. P.</span> nawet w swoich pierwszych wyjaśnieniach nie potrafił jednoznacznie opisać roli innych uczestników tego zdarzenia, w istocie kryjąc ich poprzez wzięcie na siebie większej winy, niż wynikająca z zeznań <span class="anon-block">Ł. S.</span> i innych świadków, a ostatecznie diametralnie zmienił swoje stanowisko, wolty tej w żaden sposób nie tłumacząc. <span class="anon-block">R. D.</span>, choć początkowo przyznał się (werbalnie) do popełnienia zarzuconego mu czynu (a więc do udziału w pobiciu, a nie tylko do obecności na miejscu zdarzenia), ostatecznie starał się zminimalizować swoją winę, składając przy tym wyjaśnienia sprzeczne z pierwotną relacją <span class="anon-block">R. P.</span> i elementarną logiką (w oparciu o jego twierdzenia trudno jest w istocie zrozumieć, w jakim celu przyjechał wówczas do miejscowości <span class="anon-block">M.</span>), a ponadto zasłaniając się niepamięcią wynikającą ze znacznego nadużycia alkoholu. Nadmienić w tym miejscu wypada, że także percepcja <span class="anon-block">K. P.</span> musiała być krytycznego dnia mocno ograniczona, skoro po upływie ponad dwóch godzin od zajścia – o 20:38 oraz 20:40 – zawartość alkoholu w wydychanym przez niego powietrzu wynosiła, odpowiednio, 0,67 mg/l i 0,66 mg/l <strong>
<!-- -->(k. 5)</strong>.</p>
<p>Poza sporem pozostaje, że po zdarzeniu z dnia 07 stycznia 2018 roku <span class="anon-block">Ł. S.</span> musiał korzystać z pomocy medycznej <strong>
<!-- -->(k. 13)</strong>. Z opinii biegłych wynika <strong>
<!-- -->(k. 103 – 104)</strong>, że pokrzywdzony doznał wówczas podbiegnięć krwawych w okolicy lewego oczodołu i pod prawą łopatką oraz otarć naskórka w okolicy lewego łuku brwiowego, na grzbiecie po stronie prawej, w okolicy lędźwiowej prawej i na prawym łokciu, które spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na okres nie przekraczający 7 dni – przy czym z uwagi na liczbę, siłę oraz umiejscowienie otrzymanych ciosów był on narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała na okres dłuższy niż 7 dni. Powyższe opinie są jasne i kompletne, pochodzą od osób o odpowiedniej wiedzy specjalistycznej i wieloletnim doświadczeniu, a zawarte w nich wnioski nie były kwestionowane przez strony i jawią się jako logiczne, toteż Sąd w całości je podzielił.</p>
<p>
<span class="anon-block">K. C.</span> zeznał <strong>
<!-- -->(k. 293o – 294)</strong>, że w dniu 07 stycznia 2018 roku był we wsi <span class="anon-block">M.</span>, lecz nie pamiętał, czy sam tam przyjechał, czy ktoś go przywiózł. Gościł wtedy u <span class="anon-block">R. P.</span>. Pił kawę z jego siostrami, ale nie potrafił przypomnieć sobie, czy towarzyszyły mu one przez cały czas, czy <span class="anon-block">R. P.</span> stale przy nim przebywał, czy w jego domu był obecny jego ojciec. Nadmienił, że nie widział w tym dniu <span class="anon-block">R. D.</span>. W pewnym momencie, usłyszał krzyki dochodzące z sąsiedniej posesji. Krzyczała jakaś kobieta, ale nie rozumiał wypowiadanych przez nią słów. Wyszedł z domu kolegi i zapalił papierosa. Zorientował się, że na pobliskim podwórku zaistniała jakaś awantura, ale nie wiedział, co było jej powodem, kto brał w niej udział, ani jaki miała przebieg. Po wypaleniu papierosa, wrócił do domu. Po pewnym czasie przyjechała tam karetka i Policja.</p>
<p>W ocenie Sądu, depozycje <span class="anon-block">K. C.</span> budzą szereg wątpliwości. Świadek ten niezwykle wybiórczo zapamiętał przebieg wydarzeń z dnia 07 stycznia 2018 roku, nie potrafiąc w istocie racjonalnie wytłumaczyć tak licznych luk w jego relacji. Co więcej, zeznania tego świadka stoją w sprzeczności z tym, co w trakcie pierwszego przesłuchania zawarł w swoich wyjaśnieniach <span class="anon-block">R. P.</span>. Zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy nie pozwolił jednak na pełną weryfikację twierdzeń <span class="anon-block">K. C.</span>, a przy tym nie został on rozpoznany przez <span class="anon-block">Ł. S.</span> oraz naocznych świadków jego pobicia, dlatego nie zdołano ustalić, czy był on obecny na miejscu tego zdarzenia, a tym bardziej, czy brał w nim aktywny udział.</p>
<p>
<span class="anon-block">D. P.</span> i <span class="anon-block">P. P.</span> skorzystały w toku rozprawy z prawa do odmowy złożenia w tej sprawie zeznań <strong>
<!-- -->(k. 293o)</strong>.</p>
<p>W toku postępowania w charakterze świadków zostali też przesłuchani <span class="anon-block">D. A.</span> <strong>
<!-- -->(k. 80o)<br/>
</strong>i <span class="anon-block">W. S.</span> <strong>
<!-- -->(k. 83o – 84)</strong>, ale ich zeznania nie wniosły do sprawy niczego istotnego i nie miały wpływu na rozstrzygnięcie.</p>
<p>Wskazać tu należy, że wyrokiem Sądu Rejonowego w <span class="anon-block">B. P.</span> z dnia 19 października 2012 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze akt <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">K. P.</span> został skazany za czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207 § 1 k.k.</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 k.k.</a>, polegający na fizycznym i psychicznym znęcaniu się na innymi osobami, w tym grożeniu im pozbawieniem życia, oraz spowodowaniu obrażeń ciała u byłej żony, na karę 1 roku pozbawienia wolności, którą odbył w całości z dniem 21 października 2014 roku <strong>
<!-- -->
(k. 132)</strong>.</p>
<p>Reasumując, zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy dał podstawę do przyjęcia, iż <span class="anon-block">K. P.</span> w dniu 07 stycznia 2018 roku w miejscowości <span class="anon-block">M.</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, w zamiarze, aby <span class="anon-block">R. D.</span>, a także inne – dotychczas nieustalone – osoby wzięli udział w pobiciu <span class="anon-block">Ł. S.</span>, ułatwił im popełnienie tego czynu zabronionego w ten sposób, że wszedł do domu wyżej wymienionego na <span class="anon-block">posesji oznaczonej numerem (...)</span> i sprowokował go do wyjścia na zewnątrz, gdzie <span class="anon-block">R. D.</span> i inne – dotychczas nieustalone – osoby zaczęli zadawać mu uderzenia kijami po całym ciele, doprowadzając do jego upadku na ziemię, w wyniku czego doznał on obrażeń, które spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na czas nie dłuższy niż 7 dni, i zarazem był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała na okres dłuższy niż 7 dni, przy czym czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności wymierzonej mu za umyślne przestępstwo podobne – realizując przez to ustawowe znamiona występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> W treści wyroku Sąd poprawił redakcję zarzutu postawionego <span class="anon-block">K. P.</span> w akcie oskarżenia, doprecyzował też sposób działania tego oskarżonego, odrzucając jednocześnie tezę, aby wspierał napastników i zachęcał ich do zadawania pokrzywdzonemu ciosów, a zarazem przyjmując, iż przypisany mu czyn popełnił w warunkach powrotu do przestępstwa w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> (z uwagi na uprzednie skazanie w sprawie Sądu Rejonowego w <span class="anon-block">B. P.</span> o sygnaturze akt <span class="anon-block">(...)</span> i zakończenie odbywania orzeczonej tym wyrokiem kary 1 roku pozbawienia wolności z dniem 21 października 2014 roku). Zdaniem Sądu, dowody zebrane w tej sprawie nie pozwoliły na przyjęcie, że <span class="anon-block">K. P.</span> nakłonił kogokolwiek do udziału w pobiciu któregokolwiek z braci <span class="anon-block">S.</span> (<span class="anon-block">R. P.</span> w pierwszych wyjaśnieniach wskazał, że sam był zbulwersowany zachowaniem <span class="anon-block">M. S.</span> i z własnej inicjatywny postanowił się z nim rozprawić, sam też poprosił swoich kolegów o pomoc w tym przedsięwzięciu), że zachęcał do zadawania ciosów <span class="anon-block">Ł. S.</span> (poza <span class="anon-block">B. K.</span>, żaden ze świadków tego nie słyszał, zatem związane z tym wątpliwości należało rozstrzygnąć na korzyść tego oskarżonego), a tym bardziej, że jego zachowanie stanowiło bezpośrednie współsprawstwo w zakresie czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> (w realiach tej sprawy, sama obecność na miejscu zajścia nie mogła być uznana za działanie wspólnie i w porozumieniu z napastnikami, skoro <span class="anon-block">K. P.</span> nie tylko nie zadawał, czy choćby nie usiłował zadać, żadnych ciosów pokrzywdzonemu, ale nawet nie znajdował się przy nim, nie utrudniał mu ucieczki, czy aktywnej obrony). Zauważyć zarazem wypada, iż <span class="anon-block">K. P.</span> chciał wywabić z domu <span class="anon-block">S.</span> więcej niż jedną osobę (o czym świadczą słowa „dawaj <span class="underline">
<!-- -->
tych bohaterów</span>” i „<span class="underline">
<!-- -->
chodźcie</span> na dwór”), z wypowiedzi jego syna (zawartych w pierwszych wyjaśnieniach) wynikało z kolei, że plotki o rzekomym romansie jego byłej żony z <span class="anon-block">M. S.</span> miały być rozpowiadane nie tylko przez wyżej wymienionego, ale też przez jego rodzeństwo, przy czym działania tego oskarżonego w istotny sposób ułatwiły innym osobom pobicie <span class="anon-block">Ł. S.</span>, albowiem to na skutek jego wizyty i krzyków pokrzywdzony podążył za nim na ciemne podwórko, gdzie dał się zaskoczyć agresorom.</p>
<p>Zgromadzony materiał dowodowy dał też podstawę do przyjęcia, że <span class="anon-block">R. P.</span> w dniu 07 stycznia 2018 roku w miejscowości <span class="anon-block">M.</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, i <span class="anon-block">B.</span>, chcąc, by <span class="anon-block">R. D.</span> wspólnie z innymi osobami wziął udział w pobiciu <span class="anon-block">M. S.</span>, nakłaniał go do tego, po czym swoim zachowaniem ułatwił <span class="anon-block">R. D.</span> oraz innym – dotychczas nieustalonym – osobom popełnienie tego czynu zabronionego w ten sposób, że przywiózł wyżej wymienionych swoim samochodem z <span class="anon-block">B.</span> do <span class="anon-block">M.</span>, a następnie zaprowadził ich na <span class="anon-block">posesję oznaczoną numerem (...)</span>, gdzie osoby te, usiłując pobić <span class="anon-block">M. S.</span> oraz nie uświadamiając sobie, że jest to niemożliwe z uwagi na jego nieobecność, dokonały pobicia jego brata <span class="anon-block">Ł. S.</span> – przez co dopuścił się przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 2;art. 18 § 3)">art. 18 § 2 i § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> W treści wyroku Sąd nieznacznie zmodyfikował opis tego czynu zawarty w akcie oskarżenia, poprawiając redakcję zarzutu, przyjmując, że oskarżony działał też w <span class="anon-block">B.</span>, odrzucając tezę, że „swoją obecnością na miejscu zdarzenia” ułatwił on pobicie <span class="anon-block">Ł. S.</span>, doprecyzowując, na czym polegało jego działanie na szkodę <span class="anon-block">M. S.</span> oraz swoisty eksces osób, które nakłonił do pobicia <span class="anon-block">M. S.</span>, a które dokonały pobicia jego brata, a także uzupełniając kwalifikację prawną jego zachowania o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 2)">art. 18 § 2 k.k.</a> W ocenie Sądu, w oparciu o zebrane dowody nie sposób przyjąć, że <span class="anon-block">R. P.</span> podżegał do udziału w pobiciu <span class="anon-block">Ł. S.</span>, że w jakikolwiek sposób (świadomie) ułatwił popełnienie tego czynu, a tym bardziej, że sam brał w nim bezpośredni udział. Nie ulega natomiast wątpliwości, że nakłonił on inne osoby do udziału w pobiciu <span class="anon-block">M. S.</span> oraz ułatwił im popełnienie tego czynu, przywożąc je do wsi <span class="anon-block">M.</span> i doprowadzając do posesji zajmowanej przez wyżej wymienionego. Podkreślić należy, że w tym momencie zrealizował on już swoje przestępstwo i fakt, że pobicie <span class="anon-block">M. S.</span> okazało się niemożliwe, a ostatecznie doszło do pobicia <span class="anon-block">Ł. S.</span>, nie wpływa na możliwość uznania jego winy.</p>
<p>Wreszcie, zgromadzone dowody wykazały, że <span class="anon-block">R. D.</span> w dniu 07 stycznia 2018 roku na posesji w miejscowości <span class="anon-block"> (...)</span>, gmina <span class="anon-block">W.</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z dotychczas nieustalonymi osobami, wziął udział w pobiciu <span class="anon-block">Ł. S.</span>, zadając mu uderzenia kijem po całym ciele i doprowadzając do jego upadku, w wyniku czego doznał on podbiegnięć krwawych w okolicy lewego oczodołu i pod prawą łopatką oraz otarć naskórka w okolicy lewego łuku brwiowego, na grzbiecie po stronie prawej, w okolicy lędźwiowej prawej, a także na prawym łokciu, które spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na okres nie przekraczający 7 dni, przy czym był on narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała na okres dłuższy niż 7 dni – co stanowi przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> W treści wyroku Sąd skorygował opis tego czynu z aktu oskarżenia, poprawiając redakcję zarzutu, dążąc do oddania kompletu znamion czynu w ich ustawowym brzmieniu, a także doprecyzowując doznane przez pokrzywdzonego obrażenia.</p>
<p>Sąd wymierzył oskarżonym: <span class="anon-block">K. P.</span> oraz <span class="anon-block">R. P.</span> – kary po 6 miesięcy pozbawienia wolności, natomiast <span class="anon-block">R. D.</span> – karę 8 miesięcy pozbawienia wolności.</p>
<p>W przypadku <span class="anon-block">K. P.</span>, główną okolicznością obciążającą była jego wcześniejsza karalność, w tym za przestępstwo podobne <strong>
<!-- -->(k. 311 – 312)</strong>. Oskarżony ten działał w warunkach recydywy i znajdując się pod znacznym wpływem alkoholu. Pomagając innym osobom w popełnieniu przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a>, kierował się zamiarem bezpośrednim i znacząco ułatwił pobicie pokrzywdzonego. Sąd nie dopatrzył się w odniesieniu do tego oskarżonego istotnych okoliczności łagodzących, zaś z uwagi na fakt, że w dacie popełnienia przypisanego mu występku był on już osobą skazaną na karę pozbawienia wolności, brak było formalnych podstaw do rozważenia zastosowania wobec niego instytucji warunkowego zawieszenia wykonania kary orzeczonej wobec niego w sprawie niniejszej – i została ona ukształtowana jako kara o charakterze bezwzględnym. Na poczet tej kary Sąd zaliczył oskarżonemu okres zatrzymania w postępowaniu przygotowawczym, zgodnie z dyspozycją <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1;art. 63 § 5)">art. 63 § 1 i § 5 k.k.</a> <strong>
<!-- -->(k. 6)</strong>.</p>
<p>W przypadku <span class="anon-block">R. P.</span> Sąd miał na uwadze fakt, że nie wchodził on dotąd w konflikty z prawem <strong>
<!-- -->(k. 304)</strong>, jest osobą młodą (skończył 22 lata), sam zgłosił się na Policję w dniu 08 stycznia 2018 roku i początkowo podjął współpracę z organami ścigania, przyznając się do winy i składając depozycje częściowo zgodne z dokonanymi później ustaleniami faktycznymi. Wyraził też żal z powodu popełnionego przestępstwa, deklarował gotowość do dobrowolnego poddania się karze i wziął udział w postępowaniu mediacyjnym. Uwadze Sądu nie umknęło też, że <span class="anon-block">R. P.</span> podżegał i pomagał do czynu, którego jedynie usiłowano dokonać. W konsekwencji, pomimo tego, iż wyżej wymieniony ostatecznie zmienił swe stanowisko w kwestii winy i wycofał się z wcześniejszych depozycji, realizując w ten sposób przysługujące mu prawo do obrony, Sąd stanął na stanowisku, że nadal można zaryzykować wobec niego pozytywną prognozę kryminologiczną – i warunkowo zawiesił wykonanie orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności na 2 lata. Dążąc do zapewnienia sobie kontroli nad procesem resocjalizacji tego oskarżonego w warunkach wolnościowych, Sąd zobowiązał go zarazem do udzielania informacji o przebiegu probacji.</p>
<p>W przypadku <span class="anon-block">R. D.</span> okolicznością obciążającą także była uprzednia karalność, w tym za przestępstwo podobne <strong>
<!-- -->(k. 187, 314 – 315)</strong>. Sąd miał też na uwadze, że wyżej wymieniony był (w odróżnieniu od pozostałych oskarżonych) bezpośrednim współsprawcą pobicia pokrzywdzonego – co dodatkowo przemawiało za jego surowszym potraktowaniem oraz uwzględnieniem przy wymiarze jego kary – w szerszym zakresie – rozmiaru i charakteru doznanych przez <span class="anon-block">Ł. S.</span> obrażeń. Co więcej, <span class="anon-block">R. D.</span> działał z bardzo dużym nasileniem agresji i z niskich pobudek, brutalnie atakując osobę, której nie znał i z którą nie miał wcześniej żadnych relacji, a nadto posługując się kijem. Okolicznością łagodzącą był jedynie stosunkowo młody wiek tego oskarżonego (24 lata). Już ze względu na jego wcześniejsze konflikty z prawem, w odniesieniu do <span class="anon-block">R. D.</span> wykluczona była <em>
<!-- -->de facto</em> możliwość sięgnięcia po instytucję warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej wobec niego kary. Podkreślić jednak należy, że nawet bez tej przeszkody natury formalnej, liczba i waga okoliczności obciążających tego oskarżonego, w połączeniu z charakterem jego czynu oraz jego późniejszą postawą, sprzeciwiałyby się przyjęciu, że warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonej wobec niego kary będzie wystarczające dla osiągnięcia jej celów, w tym zapobieżenia jego powrotowi do popełniania przestępstw.<br/>
</p>
<p>W toku postępowania <span class="anon-block">Ł. S.</span> domagał się zasądzenia od każdego z oskarżonych na jego rzecz kwoty 8.000 złotych tytułem zadośćuczynienia (chociaż w trakcie postępowania mediacyjnego żądał tylko 5.000 złotych od <span class="anon-block">R. P.</span>). Pokrzywdzony wskazał, że po zdarzeniu miał podbite oko i stłuczone żebra, odczuwał silny ból, poruszanie się sprawiało mu trudność, nie mógł też pracować<br/>i musiał korzystać z pomocy innych osób. Nadmienił, że w dalszym ciągu odczuwa bóle kręgosłupa oraz głowy, a do tego ma problemy z okiem.</p>
<p>W ocenie Sądu, o ile żądanie <span class="anon-block">Ł. S.</span> jest co do swej istoty uzasadnione, gdyż<br/>w wyniku zdarzenia z dnia 07 stycznia 2018 roku doznał on obrażeń ciała, z którymi niewątpliwie wiązała się pewna krzywda, o tyle zgłaszana przez niego wysokość roszczeń nie znajduje dostatecznego oparcia w zebranym w niniejszej sprawie materiale dowodowym. Po pierwsze, pokrzywdzony doznał stosunkowo lekkich obrażeń ciała, ograniczających się do podbiegnięć krwawych i otarć naskórka. Nie wymagał także długiej hospitalizacji i rehabilitacji, a jedyna dokumentacja medyczna, którą zgromadził od czasu zajścia, to zaświadczenie <strong>
<!-- -->(k. 284)</strong>, z którego wynika tylko, że w czerwcu 2018 roku zgłosił się do okulisty. Nadto, przesłuchani w sprawie świadkowie zgodnie podawali, że po pobiciu <span class="anon-block">Ł. S.</span> był obolały i nie mógł samodzielnie wykonywać nawet zwykłych, codziennych czynności, pracować przy domu – czy też zarobkowo – i miał problemy z chodzeniem, przy czym do chwili obecnej nie odzyskał pełnej sprawności. Ci sami świadkowie dość rozbieżnie wskazywali jednak, jak długo pokrzywdzony dochodził do zdrowia i przez jak długi okres nie mógł pracować, nie potrafili określić, czy i jakie straty poniósł z tego tytułu, nie byli też zgodni co do tego, czy przed pobiciem <span class="anon-block">Ł. S.</span> chorował przewlekle i czy zdarzały mu się z tego powodu dłuższe okresy niezdolności do pracy.</p>
<p>W rezultacie, Sąd orzekł wobec oskarżonych <span class="anon-block">K. P.</span> i <span class="anon-block">R. D.</span> (<span class="anon-block">R. P.</span> w istocie nie dopuścił się bowiem czynu zabronionego na szkodę tego pokrzywdzonego) obowiązek zapłaty solidarnie na rzecz <span class="anon-block">Ł. S.</span> kwoty 2.000 zł tytułem zadośćuczynienia, uznając, że świadczenie w tej wysokości będzie adekwatne do doznanej przez ww. krzywdy, mieszcząc się zarazem w możliwościach finansowych sprawców i nie przekraczając stopnia ich winy. Nadmienić tu wypada, że powyższe rozstrzygnięcie nie stoi na przeszkodzie dochodzeniu przez pokrzywdzonego od oskarżonych dalszych roszczeń na drodze postępowania cywilnego.</p>
<p>O kosztach rozstrzygnięto zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 k.p.k.</a>, w tym o wysokości opłat w myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 2;art. 2 ust. 1;art. 2 ust. 1 pkt. 2;art. 2 ust. 1 pkt. 3)">art. 2 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych</a> (t.j. Dz. U. z 1983 roku, Nr 49, poz. 223, ze zm.), zaś o kosztach zastępstwa prawnego – z uwzględnieniem § 11 ust. 2 pkt 3 i ust. 7, § 16 oraz § 17 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1800, ze zm.).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Sędzia</em>
</strong>
<em>
<!-- -->:</em>
</p>
</div>