Ppolska.starec← UrzadnikВойти

I ACa 580/17

Суды общей юрисдикции2018-12-13
Номер дела
I ACa 580/17
Дата решения
2018-12-13
Тип
REASONS

Правовое основание

Текст решения

<p>Sygn. akt I ACa 580/17</p> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wyrokiem z 8 czerwca 2017 r., zasądził od pozwanej <span class="anon-block">E. K.</span> na rzecz powódki <span class="anon-block">J. B. (1)</span> kwotę 91.085 zł z ustawowymi odsetkami od 8 lipca 2015r. do 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 stycznia 2016r. do dnia zapłaty – tytułem zachowku, oddalając powództwo <br/>w pozostałej części.</p> <p>Rozstrzygając o kosztach procesu, Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 10.137,33 zł, w tym 3.600 zł kosztów zastępstwa procesowego.</p> <p> <strong> <!-- --> Wyrok powyższy zapadł przy następujących ustaleniach faktycznych: </strong> </p> <p>W dniu 11 kwietnia 2014 r. przed notariuszem <span class="anon-block">H. C.</span> <br/>z Kancelarii Notarialnej w <span class="anon-block">T.</span> został sporządzony w formie aktu notarialnego testament, którym spadkodawczyni <span class="anon-block">W. M.</span> do całości spadku po niej jako jedyną spadkobierczynię powołała <span class="anon-block">E. K.</span>.</p> <p>Przed sporządzeniem testamentu <span class="anon-block">W. M.</span> 10 kwietnia <br/>2012 r., uzyskał zaświadczenie psychiatry, że jest zdolna do świadomego podjęcia decyzji.</p> <p>Postanowieniem z 9 marca 2015 r., sygn. akt I Ns 7/15 Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu stwierdził, że spadek po <span class="anon-block">W. M.</span> na podstawie testamentu notarialnego nabyła w całości <span class="anon-block">E. K.</span>.</p> <p>W skład spadku po <span class="anon-block">W. M.</span> wchodzi ½ udziału <br/>w nieruchomości położonej przy <span class="anon-block">pl. (...)</span> <br/>w <span class="anon-block">T.</span> zabudowanej budynkiem usługowo – mieszkalnym, oznaczonej jako działka ewidencyjną nr <span class="anon-block">(...)</span>, dla której Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu prowadzi <span class="anon-block">KW (...)</span>, gdzie jako właściciel wpisany jest <span class="anon-block">K. M.</span>, ojciec powódki i mąż <span class="anon-block">W. M.</span>, a także nieruchomość położona pod tym samym adresem, zabudowana budynkiem gospodarczym, oznaczona jako działka ewidencyjna nr <span class="anon-block">(...)</span>, dla której Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu prowadzi <span class="anon-block">KW (...)</span>, gdzie jako właściciel wpisany jest <span class="anon-block">K. M.</span>.</p> <p>Spadek po <span class="anon-block">K. M.</span> zmarłym 3 listopada 1988 r. nabyły na podstawie ustawy nabyła żona <span class="anon-block">W. M.</span> i córka <span class="anon-block">J. B. (1)</span> po ½ części każda z nich, co stwierdzono postanowieniem z dnia 24 lutego 1995 r., sygn. akt I Ns 62/95.</p> <p>Postanowieniem z 16 marca 2006 r., sygn. akt I Ns 720/05 Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu stwierdził, że <span class="anon-block">W. M.</span> nabyła przez zasiedzenie z dniem 1 października 2005 r. prawo własności nieruchomości stanowiącej działkę ewidencyjną nr<span class="anon-block">(...)</span>, powstałej <br/>z p.gr. <span class="anon-block">(...)</span> objętej <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">(...)</span> gm. katastralnej <span class="anon-block">T.</span> o pow. 0,0047 ha, położonej w <span class="anon-block">T.</span>.</p> <p>Powódka <span class="anon-block">J. B. (1)</span> w 1972 r. wyjechała z <span class="anon-block">T.</span> do <span class="anon-block">L.</span> na studia. Po ukończeniu studiów w 1978 roku wyszła za mąż <br/>i wraz z mężem zamieszkała w <span class="anon-block">L.</span>. Tam w 1979 r. urodziła swoje pierwsze dziecko, w 1985 roku drugie, a w 1991 roku trzecie. Matka przyjeżdżała jedynie na uroczystości rodzinne. Ojciec odwiedzał ją częściej. W 1988 roku ojciec zaproponował powódce by wraz z mężem przeprowadziła się do <span class="anon-block">T.</span> i by pomagali mu w prowadzeniu działalności związanej ze sprzedażą lodów. Działalność tą ojciec powódki prowadził w budynku mieszkalno – użytkowym należącym do niego. W związku z powyższym ojciec zaproponował, że dofinansuje im zakup mieszkania w <span class="anon-block">T.</span>. Umową z dnia 24 września 1988 r. <span class="anon-block">J. B. (1)</span> zakupiła mieszkanie położone w <span class="anon-block">T.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. W tym samym roku ojciec powódki zmarł, zaś jej matka oznajmiła, że punkt sprzedaży lodów należy tylko do niej i powódka nie będzie dopuszczona do prowadzenia tego „interesu”. W takiej sytuacji powódka zrezygnowała z planów zamieszkania w <span class="anon-block">T.</span> <br/>i sprzedała mieszkanie w dniu 27 lutego 1989 r. Od tego czasu powódka wraz z rodziną odwiedzała matkę raz w roku w Święto Zmarłych. Przez kilka lat było tak, że przyjeżdżali po <span class="anon-block">W. M.</span> i zabierali ją na cmentarz. Czasami przyjeżdżali po wizycie na cmentarzu. <span class="anon-block">W. M.</span> nigdy nie proponowała im noclegu. Od 1995 r. <span class="anon-block">W. M.</span> zaczęła unikać córki i jej rodziny. Kiedy powódka przyjeżdżała, matki nie było w domu albo jeśli była to nie chciała wpuścić córki i jej rodziny do domu. Kiedy powódka dzwoniła do matki, ta szybko kończyła rozmowę mówiąc, że <span class="anon-block">J. B. (1)</span> „blokuje jej linię”. Z biegiem czasu powódka, kontaktowała się z matką lub podejmowała próby nawiązania kontaktu coraz rzadziej.</p> <p>Pomimo tego powódka brała udział w załatwianiu spraw urzędowych związanych z nieruchomością położoną w <span class="anon-block">T.</span> przy <span class="anon-block">Pl. (...)</span>, a dotyczących kwestii budowlanych – budowa ścianki działowej. W związku z powyższym występowała ona przed organami administracyjnymi oraz w postępowaniu toczącym się <br/>w Prokuraturze Rejonowej w Tarnobrzegu, na podstawie udzielonego jej przez <span class="anon-block">W. M.</span> pełnomocnictwa.</p> <p> <span class="anon-block">W. M.</span> odwiedziła córkę w <span class="anon-block">L.</span> z okazji I -szej Komunii Świętej swojej wnuczki <span class="anon-block">A.</span> w 2000 r., zaś ostatni raz była <br/>z wizytą w 2004 r., kiedy przebywała w <span class="anon-block">L.</span> na zjeździe harcerstwa seniorów. Podczas tego pobytu spędziła u córki godzinę, nie chciała zostać na noc i nie zaczekała na powrót swoich wnuków, które były wówczas w szkole.</p> <p>W 2008 r. <span class="anon-block">W. M.</span> została zaproszona na ślub swojego wnuka <span class="anon-block">M.</span> (syna powódki), jednakże w rozmowie telefonicznej poinformowała go, że nie przyjedzie, pomimo, iż wnuk chciał zapewnić jej transport. W 2008 r. w Święto Zmarłych wnuk <span class="anon-block">M.</span> przyjechał do <span class="anon-block">T.</span> i chciał przedstawić babci swoją żonę, jednakże <span class="anon-block">W. M.</span> nie otworzyła im drzwi, pomimo, że widzieli oni ruszające się <br/>w oknach firanki. Powódka <span class="anon-block">J. B. (1)</span> w 2009 r. udała się do jednego z ojców w Parafii <span class="anon-block">O.</span> Dominikanów w <span class="anon-block">T.</span> z prośbą <br/>o rozmowę z <span class="anon-block">W. M.</span> podczas „kolędy” i podjęcie próby przekonania jej żeby odnowiła kontakt z córką. Do tej rozmowy pomiędzy <span class="anon-block">W. M.</span>, a ojcem z Parafii <span class="anon-block">O.</span> Dominikanów nie doszło. Podczas jednej z wizyt w <span class="anon-block">T.</span>, kiedy powódka wraz <br/>z mężem przyszła odwiedzić matkę, ta stojąc na balkonie zapytała ją po co przyjechała kiedy powódka odpowiedziała, że przyjechała ją odwiedzić, to <span class="anon-block">W. M.</span> powiedziała „widzisz, że żyję, dom stoi, to możesz już wracać do domu”, po czym nie wpuściła powódki do środka.</p> <p>W 2011 r., kiedy powódka przebywała w <span class="anon-block">T.</span> udała się do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w <span class="anon-block">T.</span> z prośbą <br/>o rozeznanie sytuacji zdrowotnej <span class="anon-block">W. M.</span>. W związku <br/>z powyższym pracownik Ośrodka dokonał wejścia w środowisko <br/>i przeprowadził rozmowę z <span class="anon-block">W. M.</span>, w wyniku której stwierdzono, że jest ona osobą samodzielną i sprawną intelektualnie. Jednak ze względu na wiek i ograniczenia z tym związane zaproponowano <span class="anon-block">W. M.</span> usługi opiekuńcze, jednakże ta odmówiła. <span class="anon-block">J. B. (1)</span> ostatni raz widziała matkę w 2012 r. Towarzyszyli jej syn <span class="anon-block">J.</span> i synowa <span class="anon-block">E. B.</span> (żona <span class="anon-block">M.</span>). Powódka w Święto Zmarłych w 2014 r. przyjechała do domu matki, ta jednak nie wpuściła jej do środka.</p> <p>Opiekę nad <span class="anon-block">W. M.</span> sprawowała od 2002 r. <span class="anon-block">E. K.</span>. Pozwana w razie potrzeby woziła <span class="anon-block">W. M.</span> na działkę lub w inne miejsca, gdy ta ją poprosiła. Z czasem, gdy <span class="anon-block">W. M.</span> potrzebowała pomocy, to pomagała jej przy robieniu zakupów, sprzątaniu czy czynnościach higienicznych. Przygotowywała dla niej posiłki, które przywoziła z domu lub przygotowywała na miejscu. Chodziła z nią także na spacery. <span class="anon-block">W. M.</span> korzystała także <br/>z pomocy ojca pozwanej <span class="anon-block">W. R.</span>, który np. woził ją na działkę czy w inne miejsca, zgodnie z jej potrzebami. <span class="anon-block">W. R.</span> wykonywał także remonty w domu <span class="anon-block">W. M.</span>.</p> <p>W latach 2012- 2015 Prezydent Miasta <span class="anon-block">T.</span> wydawał decyzje w sprawie ustalenia wymiaru podatku dla nieruchomości położonych w <span class="anon-block">T.</span> przy <span class="anon-block">Pl. (...)</span>, gdzie jako zobowiązane wskazywał <span class="anon-block">W. M.</span> i <span class="anon-block">J. B. (1)</span>.</p> <p>W 2014 r. <span class="anon-block">W. M.</span> dokonała czterech wpłat w tym zakresie, zaś w 2015 r. dwóch wpłat.</p> <p>Pismem z dnia 19 maja 2015 r. powódka zwróciła się do <span class="anon-block">E. K.</span> o wypłatę na jej rzecz kwoty 150.000 zł tytułem zachowku. <br/>W odpowiedzi na powyższe pozwana odmówiła wypłaty przedmiotowej kwoty.</p> <p>Na podstawie opinii biegłego z zakresu rolnictwa i szacowania nieruchomości <span class="anon-block">B. S.</span>, Sąd ustalił, że wartość rynkowa ½ prawa własności działki nr <span class="anon-block">(...)</span> wynosi 152.030 zł, zaś działki nr <span class="anon-block">(...)</span> wynosi 15.070 zł.</p> <p>W dacie sporządzenia testamentu <span class="anon-block">W. M.</span> miała 91 lat, a w dacie śmierci 93 lata. Do śmierci była osobą samodzielną, sprawną fizycznie i intelektualnie. Była osobą aktywną, należała do chóru kościelnego, do harcerstwa. Utrzymywała kontakty sąsiedzkie <br/>i koleżeńskie. Nie przebywała w żadnych placówkach medycznych, a jak zeznał świadek <span class="anon-block">W. R.</span> „w ostatnim tygodniu życia <span class="anon-block">W.</span> czuła się gorzej, ale nie leżała. Gotowaliśmy w domu <br/>i przywoziliśmy jej gotowe jedzenie” (k. 140/2).</p> <p>Rodzice powódki zaprzyjaźnili się z rodzicami pozwanej <span class="anon-block">E. K.</span>. Ojciec pozwanej <span class="anon-block">W. R.</span> i ojciec powódki pracowali w <span class="anon-block">T.</span> razem jako taksówkarze. Rodziny spotykały się towarzysko. W 1984r. <span class="anon-block">K. M.</span> wraz z żoną i córką <span class="anon-block">E.</span> zaczął prowadzić produkcję i sprzedaż lodów. Po śmierci córki <span class="anon-block">E.</span> w 1985 r., zaproponował ojcu pozwanej <span class="anon-block">W. R.</span>, aby wspólnie poprowadzili tą lodziarnię i tak się stało. Obaj prowadzili lodziarnię do 1988 r., a po śmierci męża, spadkodawczyni zaproponowała <span class="anon-block">W. R.</span>, aby nadal zajmował się tą działalnością. Od wiosny 1989 r. do końca 2011 r <span class="anon-block">W. R.</span> prowadził lodziarnię samodzielnie, <br/>a w związku z tym, że nie płacił na rzecz <span class="anon-block">W. M.</span> czynszu za najem, wykonywał w lokalu prace remontowe. Z <span class="anon-block">W. M.</span> pozostawali w bardzo bliskich relacjach przyjacielskich. Jak wynika <br/>z zeznań świadka <span class="anon-block">W. R.</span> początkowo <span class="anon-block">W. M.</span> to jemu zaproponowała, że testamentem przekaże na jego rzecz cały swój majątek. Dopiero kiedy ten odmówił, spadkodawczyni podjęła decyzję o przekazaniu spadku na rzecz <span class="anon-block">E. K.</span>.</p> <p>To <span class="anon-block">J. B. (1)</span> została zdystansowana przez matkę, która przez wieloletni kontakt nie tylko towarzyski, ale i zawodowy, zacieśniła bardzo mocno więzi z rodziną <span class="anon-block">R.</span>. O zażyłości rodzinnej świadczy to, że pozwana zwracała się do powódki -„ciociu”, powódka jest jej matką chrzestną. Znamienne jest też, że ojciec pozwanej <span class="anon-block">W. R.</span> w dniu pogrzebu matki powódki oddał <span class="anon-block">J. B. (1)</span> klucz do całej części mieszkalnej <span class="anon-block">W. M.</span> i klucze te powódka posiada do chwili obecnej.</p> <p> <strong> <!-- --> W tak ustalonym stanie faktycznym</strong>, <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy ocenił,</strong> <br/>że nie zaistniały podstawy do wydziedziczenia powódki, bowiem spadkodawczyni od lat 60-tych utrzymywała bliskie rodzinne kontakty <br/>z rodziną <span class="anon-block">R.</span>, zapoczątkowane wspólną pracą z mężem spadkodawczyni, a później z samą spadkodawczynią, natomiast swoją córkę, mieszkającą z rodziną w <span class="anon-block">L.</span>, stopniowo odsuwała od siebie. Proces ten postępował od 1988 r., tj. od śmierci męża spadkodawczyni <span class="anon-block">K. M.</span>. Ostatecznie wręcz uporczywie unikała osobistych kontaktów z córką i wnukami.</p> <p>Sąd I instancji zwrócił uwagę, że pomiędzy powódką, a matką nie było wrogości i nie miały miejsca naganne zachowania powódki i jej rodziny wobec <span class="anon-block">W. M.</span>. Spadkodawczyni nie chorowała, nie potrzebowała pomocy w pielęgnacji i nie wymagała również wsparcia materialnego, była osobą niezależną finansowo, w dobrej kondycji fizyczno – umysłowej. Nie interesowała się bliżej córką i jej rodziną <br/>w <span class="anon-block">L.</span>. Ostatni raz była u niej 10 lat przed swoją śmiercią, tj. <br/>w 2004 r., przy okazji zjazdu harcerskiego, kiedy to nie zatrzymała się <br/>u powódki, lecz nocowała z uczestnikami zjazdu w hotelu.. Spadkodawczynię denerwowały biegające dzieci powódki oraz zwierzęta domowe. Nie czuła ona potrzeby pielęgnowania więzi rodzinnej z córką, a jednocześnie nawiązała bliski kontakt z pozwaną <span class="anon-block">E. K.</span>, która od 1990 r. pozbawiona była kontaktu ze swoją matką, gdyż ta wyjechała do Grecji, gdzie w 1997 r. zmarła i od 2002 r.</p> <p>Sąd I instancji rozważył te okoliczności, które były zarzucane przez pozwaną, a mianowicie, że powódka przyjeżdżała raz w roku <br/>z rodziną na grób ojca w <span class="anon-block">T.</span> i przy tej tylko okazji odwiedzała matkę. Podkreślił jednak, że powódka nigdy nie była zaproszona przez swoją matkę na nocleg. Uwzględnił, że powódka miała wiedzę, że matce w codziennych czynnościach - w tym na kilka lat przed śmiercią, <br/>w sprzątaniu, przygotowywaniu posiłków, wizytach lekarskich <br/>i wychodzeniu na spacery - pomagała pozwana..</p> <p>Zdaniem Sądu I instancji, tego typu kontakty matki i córki nie mogą służyć jako idealne wzorce relacji rodzinnych, jednakże nie należą do takich zachowań, które nie mogą być podstawą wydziedziczenia. Wydziedziczenie uznać należy za bezskuteczne, gdyż brak jest elementu celowego, nagannego zachowania ze strony <span class="anon-block">J. B. (1)</span> w stosunku do matki.</p> <p>Sąd Okręgowy dokonał obliczenia zachowku, przyjmując, że tzw. substrat zachowku, zgodnie z zasadami określonymi w przepisach kodeksu tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 993)">art. 993 k.c.</a>, jest czystą wartością spadku powiększoną <br/>o darowizny i zapisy windykacyjne podlegające zaliczeniu. Uznał, <br/>że skład i wartość majątku spadkowego nie były przedmiotem sporu, stad też na podstawie opinii biegłego z zakresu rolnictwa i szacowania nieruchomości <span class="anon-block">B. S.</span>, Sąd ustalił, że wartość rynkowa ½ prawa własności działki nr<span class="anon-block">(...)</span> wynosi 152.030 zł, zaś działki nr <span class="anon-block">(...)</span> - 15.070 zł. Substrat zachowku to połowa udziału spadkowego, który przypadałby powódce przy dziedziczeniu ustawowym, stad też wysokość zachowku z działki nr <span class="anon-block">(...)</span> wyniosła 76.015 zł, zaś z działki<span class="anon-block">(...)</span> to15.070 zł - łącznie 91.085 zł.</p> <p>Odsetki od powyższej kwoty zostały zasądzone od daty doręczenia pozwanej odpisu pozwu, tj. 8 lipca 2015 r.</p> <p>Orzekając o kosztach procesu, Sąd Okręgowy odwołał się do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a> </p> <p> <strong> <!-- -->Od powyższego wyroku apelację wniosła pozwana</strong>, domagając się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa <br/>w całości, ewentualnie jego uchylenia i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania.</p> <p>Apelująca zarzuciła naruszenie prawa procesowego wskutek nierozpoznania istoty sprawy przez pominięcie niezbędnych ustaleń, co do substratu zachowku w przedmiocie uzyskanych przez powódkę wartości majątkowych wynikających z darowizny uczynionej przez spadkodawczynię na rzecz powódki oraz wątpliwości, co do prawidłowości ustalenia składu spadku.</p> <p>Zdaniem skarżącej naruszono <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 993)">art. 993 k.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 996)">996 k.c.</a> poprzez nieobjęcie rozstrzygnięciem substratu zachowku darowizny dokonanej przez spadkodawczynię na rzecz powódki.</p> <p>W apelacji zarzucono również naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez brak wszechstronnej i wnikliwej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, co skutkowało błędnymi ustaleniami faktycznymi, że <span class="anon-block">W. M.</span> odsunęła od siebie powódkę, uporczywie unikała kontaktu z córką, to jest, że przyczyny wydziedziczenia leżały po stronie wydziedziczającej.</p> <p>Pozwana upatrywała naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> w niespójnej <br/>i powierzchownej ocenie przeprowadzonych w sprawie dowodów, prowadzący do konkluzji o bezskuteczności wydziedziczenia.</p> <p>Zdaniem pozwanej naruszony został <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1008;art. 1008 pkt. 3)">art. 1008 pkt 3 k.c.</a> poprzez pominięcie, że w pojęciu „zaniedbywanie wobec spadkodawcy obowiązków rodzinnych” mieści się również takie zachowanie, które prowadzi do faktycznego zerwania kontaktów rodzinnych i ustania więzi uczuciowej i w konsekwencji uznanie, że nie zaistniała przesłanka wydziedziczenia z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (pkt. 3;art. 1008)">pkt 3 art. 1008 k.c.</a> </p> <p>W apelacji podniesiono również naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 481;art. 481 § 1;art. 481 § 2)">art. 481 § 1 i 2 k.c.</a> poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w następstwie uznania, <br/>że w rozpoznawanej sprawie roszczenie o zachowek stało się wymagalne w dniu doręczenia pozwanej odpisu pozwu i zasądzenie od pozwanej odsetek ustawowych za okres 8 lipca 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, podczas gdy odsetki te winy zostać w przypadku uwzględnienia powództwa zasądzone najwcześniej od dnia 8 czerwca 2017 r., to jest od wyrokowania przez sąd pierwszej instancji.</p> <p>W uzasadnieniu pisemnej apelacji pozwana dodatkowo zarzuciła, że brak jest ustaleń, co do uzyskanych przez powódkę wartości majątkowych wynikających z dofinansowania bądź całkowitego zakupu powrót przez rodziców mieszkania w <span class="anon-block">T.</span> w 1988 r., będącego w konsekwencji darowizną uczynioną przez spadkodawcę na rzecz powódki.</p> <p>Wskazał na nieprawidłowości w oznaczeniu księgi wieczystej.</p> <p>W odniesieniu do zaliczalnej darowizny, pozwany zarzuciła, <br/>że z przedłożonych dokumentów nie wynika, że zakupione mieszkanie wchodziło do majątku wspólnego jej i męża oraz, że pieniądze na zakup mieszkania miałyby pochodzić z majątku osobistego ojca. Nie został w sprawie żaden sposób skuteczny podważony istnienie ustawowej wspólności małżeńskiej <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">W. M.</span>.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje:</strong> </p> <p>Wbrew zarzutom apelującego nie doszło do naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a>, co pozwala Sądowi Apelacyjnemu podzielić ocenę dowodów <br/> i dokonane ustalenia faktyczne przyjąć za własne, z uwzględnieniem poniżej przedstawionych uzupełnień.</p> <p>Powołany przepis stanowi o swobodnej ocenie dowodów, o ocenie wiarygodności i mocy dowodów według uznania sądu, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Wynika <br/>z niego, że granice swobodnej oceny dowodów, jakiej dokonuje sąd, wyznaczone są w głównej mierze przez kryteria logiczne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2004 r., II UK 236/03 - Legalis).</p> <p>Przepis ten należy tak rozumieć, że kwestionujący w postępowaniu apelacyjnym naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> winien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00 - Legalis).</p> <p>Dodać należy, że przedstawienie zarzutu naruszenia zasad swobodnej oceny dowodów nie może ograniczać się do zanegowania oceny dowodów czy też wskazania przez stronę alternatywnego stanu faktycznego, ustalonego na podstawie własnej oceny dowodów lub też opierającego się tylko na twierdzeniach, które nie znajdują potwierdzenia w dowodach (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2004 r., II CK 393/03 i z 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03 oraz z 15 kwietnia 2004 r., IV CK 274/03 - Legalis). Oznacza to, że jeżeli na podstawie zebranego materiału dowodowego, można wywnioskować inną wersję wydarzeń, zbliżoną do twierdzeń skarżącego, ale jednocześnie wersji przyjętej przez Sąd pierwszej instancji nie można zarzucić rażącego naruszenia szeroko pojętych reguł inferencyjnych, to stanowisko skarżącego stanowić będzie tylko i wyłącznie polemikę ze słusznymi <br/>i prawidłowymi ustaleniami Sądu.</p> <p>Wbrew zarzutom apelującej Sąd Okręgowy nie uchybił zasadom wyrażonym w powołanym przepisie. Dokonał trafnej oceny zeznań świadków i stron oraz dokumentów przedstawionych przez strony w poczet dowodów. Szczególnie ważne dla dokonania ustaleń o istnieniu lub braku darowizny oraz relacji między powódką, a jej matką miały zeznania świadków <span class="anon-block">J. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. B.</span> i powódki. Posiadali oni bowiem większą wiedzę o tych faktach. Wiarygodności zeznań powódki i wskazanych wyżej świadków, nie niweczą nieścisłości dat podanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, do których odwołuje się apelująca. Dotyczy to także nieprecyzyjnego określenia stanu zdrowia i funkcjonowania spadkodawczyni.</p> <p>Należy podkreślić, że ustalenia dokonane przez Sąd Okręgowy opierają się nie tylko na dowodach osobowych, ale także dokumentach, przywołanych w uzasadnieniu. Te ostatnie potwierdzały istnienie poprawnych relacji między powódką i spadkodawczynią w zakresie dbałości o wspólny majątek. Powódka dokonywała bowiem płatności podatków, inicjowała postępowanie<br/>o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości, sporządzała szereg pism urzędowych, także w interesie swojej matki, a ponadto zgodnie podzieliły się one dolarami, jakie pozostały w spadku po <span class="anon-block">K. M.</span> <br/>i nieruchomością w <span class="anon-block">K.</span>.</p> <p>W całokształcie zatem zebranego w sprawie materiału dowodowego znajduje oparcie ustalenie, że to spadkodawczyni odsunęła od siebie córkę <br/>i uporczywie unikała z nią kontaktów. Zważyć przy tym należy, że apelująca pomija, że obok prób kontaktowania się we Wszystkich Świętych, powódka podejmowała próby rozmawiania z matką telefonicznie. Istotne jest, <br/>że spadkodawczyni niechętnie kontaktowała się także z wnukami, również <br/>w okresie gdy wnuk <span class="anon-block">J.</span> walczył z rakiem. Potwierdzeniem dobrej woli powódki była próba wpłynięcia na matkę poprzez duchownego, do którego zwróciła się o pomoc. Jeśli nawet spotkało się to ze złą oceną ze strony spadkodawczyni, to jednak wnioskowanie przez powódkę o wywiad środowiskowy u pracowników pomocy społecznej był działaniem racjonalnym, który obiektywnie mógł w razie potrzeby spowodować udzielenie spadkodawczyni pomocy.</p> <p>Niewątpliwie pozwana pomagała spadkodawczyni w robieniu zakupów, sprzątaniu, przygotowywaniu posiłków oraz woziła ją do lekarzy i na działkę, a nawet pomagała jej w czynnościach higienicznych, a zatem pomagała jej <br/>w czynnościach życia codziennego. Istotne jest jednak, że spadkodawczyni nie była pozbawiona samodzielności i sprawności fizycznej. Ponadto tego rodzaju pomoc w sprawach życia codziennego i czynności opiekuńcze, nie przekreślają możliwości osoby w podeszłym wieku do swobodnego kreowania swych relacji z rodziną i dążenia do ułożenia ich w sposób typowy, właściwy dla relacji bardzo bliskiej rodziny. Wiek powódki nie zwalniał jej od właściwego kreowania relacji rodzinnych.</p> <p>Sąd Okręgowy był uprawniony do ustalenia, że spadkodawczyni nie dokonała na rzecz powódki darowizny środków pieniężnych na poczet zakupu mieszkania w <span class="anon-block">T.</span>. Brak bowiem dowodów potwierdzających taką darowiznę. Przeciwnie, z zeznań świadków i stron, w szczególności <span class="anon-block">J. B. (2)</span>, <span class="anon-block">M. B.</span> i powódki wywieść należy, że powódka i jej mąż otrzymali darowiznę bliżej nieokreślonej kwoty pieniężnej, <br/>ale wyłącznie od <span class="anon-block">K. M.</span>, przy czym środki te pochodziły z jego majątku odrębnego.</p> <p>Pozwana, nie udowodniła podniesionego przez siebie zarzutu <br/>(w sprzeciwie od wydanego nakazu zapłaty), że to spadkodawczyni wspólnie ze swym mężem zakupili powódce mieszkanie w <span class="anon-block">T.</span>, jak również aby także spadkodawczyni darował jakieś pieniądze <br/>na zakup mieszkania w <span class="anon-block">T.</span>. Na te okoliczność to ona była zobowiązana przedstawić dowody. Wynika to z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. 6 k.c.</a>, z którego wynika, że ciężar udowodnienia faktu (udowodnienia, <br/>że spadkodawczyni darowała swej córce mieszkanie lub pieniądze na jego zakup) spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Jasne jest, że uwzględnienie w wyliczeniu zachowku darowizny było korzystne dla pozwanej, a więc to na niej spoczywał ciężar udowodnienia tego faktu. Nie można przyjąć, aby okoliczność ta została przyznana przez powódkę, co zwalniałoby pozwaną od jej dowodzenia. Powódka zaprzeczyła bowiem temu zarzutowi (w swym piśmie z dnia 14 sierpnia 2015 r. k- 85) podnosząc, że część pieniędzy na zakup tego mieszkania uzyskała od ojca i pochodziły one wyłącznie z jego majątku osobistego. Nie przyznała, aby uzyskała od matki darowiznę jakichkolwiek środków pieniężnych z przeznaczeniem na zakup mieszkania.</p> <p>Sąd I instancji dysponował w tym zakresie tylko takimi dowodami, które pozwalają na ustalenie, że powódka nabyła za kwotę <br/>4 ml zł w 1988 r. spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego, które z mocy przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820300210" title="Ustawa z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze - Dz. U. z 1982 r. Nr 30, poz. 210 (art. 219)">art. 219 ustawy - prawo spółdzielcze</a> weszło do majątku dorobkowego powódki i jej męża, <br/>a następnie w 1989 r. mieszkanie to zbyła za kwotę 8 mln zł (k- 88 i 89).</p> <p>Pieniądze na zakup tego mieszkania pochodziły ze środków własnych powódki i jej męża oraz w części ze środków pieniężnych pochodzących z darowizny zdziałanej przez ojca powódki, wyłącznie <br/>z jego majątku odrębnego na rzecz obojga małżonków (a więc w odniesieniu do powódki jest to ½ część pieniędzy darowanych przez <span class="anon-block">K. M.</span>).</p> <p>Ustalenie to należy wywieść z przekonywujących zeznań powódki (k-198) oraz w części z zeznań świadka <span class="anon-block">J. B. (3)</span> - jej męża <br/>(k- 137) i także w części z zeznań świadka <span class="anon-block">W. R.</span> (k- 140).</p> <p>Skorygować należy dodatkowo należy ustalenia w zakresie własności nieruchomości nr <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>, o tyle, że ta ostatnia działka była przedmiotem postępowania o stwierdzenie zasiedzenia <br/>i ostatecznie Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu sprawie I Ns 720/05 stwierdził nabycie jej własności na rzecz spadkodawczyni (k- 30). Odmienne ustalenie w tej części, nie wpływa jednak na prawidłowość ostatecznych wniosków i ocen Sądu Okręgowego (cała zresztą nieruchomość, a nie udział została wliczona w czysty stan spadku). Podobnie jak podnoszony w apelacji fakt, że po śmierci ojca powódka <br/>i jej matka podzieliły się dolarami w proporcji 4 tys – powódka i 12 tys – jej matka oraz, że otrzymała ¼ części działki po ojcu w <span class="anon-block">K.</span>. .</p> <p>Uzupełniająco dodać należy, że w uzasadnieniu tego zarzutu <br/>w apelacji pozwana nie oznaczyła jednoznacznie swego stanowiska, wyjaśniając, że chodzi tu o darowiznę rodziców powódki, która odpowiada kwocie uzyskanego dofinansowania albo pełnej kwocie zakupu mieszkania. Wydaje się, że w stwierdzeniu tym zawarte jest oczekiwanie, że ustalenia te podjęte będą przez Sąd z urzędu, tak <br/>w zakresie faktu zdziałania darowizny jak i jej wysokości. Nie jest to jednak oczekiwanie znajdujące oparcie w powołanych wyżej przepisach, w szczególności w cytowanym powyżej <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. 6 k.c.</a> </p> <p>Także w postępowaniu apelacyjnym pozwana nie przedstawiła nowych dowodów na potwierdzenie swego stanowiska, co do dokonania darowizny środków pieniężnych na zakup mieszkania także przez spadkodawczynię, poprzestając na przedstawieniu swojej wersji wydarzeń, odmiennej od stanowiska powódki i ustaleń Sądu Okręgowego. Co więcej, w dalszym ciągu nie zawnioskowała dowodów pozwalających na ustalenia w zakresie wysokości kwoty odpowiadającej wartości tej darowizny (trudno bowiem uznać, aby intencją pozwanej było ujęcie w wyliczonym substracie zachowku darowizny odpowiadającej cenie mieszkania uiszczonej w 1988 r. lub cenie uzyskanej ze sprzedaży tego mieszkania w 1989 r.</p> <p>Pozwana zarzuciła, że skład i wartość spadku na potrzeby ustalenia zachowku podlegają samodzielnemu ustaleniu przez Sąd, odwołując się do uchwały SN z dnia 17 maja 1985 r., III CZP 69/84. Wskazane orzeczenie dotyczy możliwości samodzielnego ustalania składu i wartości spadku w postępowaniu o zasądzenie zachowku obliczenia wartości zachowku, a więc bez odsyłania stron na drogę oddzielnego postępowania nieprocesowego o dział spadku. W żadne mierze w orzeczenia tego nie można wnioskować o odstępstwie od <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. <br/>6 k.c.</a> i zobowiązaniu sądu do czynienia tych ustaleń z urzędu.</p> <p>Sąd Apelacyjny dostrzega faktyczną trudność przedstawienia przez pozwaną dowodów potwierdzających jej zarzuty o istnieniu zaliczalnej darowizny, z tak odległego okresu czasu oraz zdziałanej bez formy pisemnej i pomiędzy bliskimi członkami rodziny. Nie podziela jednak stanowiska pozwanej, że możliwe jest odejście od opisanych wyżej zasad dowodzenia w procesie. Podkreślić przy tym należy, <br/>że zarzut ten ostatecznie został zbadany i oceniony w oparciu o dostępne dowody, w większości dowody zawnioskowane przez stronę powodową, zwalczająca ten zarzut.</p> <p>W tak prawidłowo ustalonym przez Sąd Okręgowy stanie faktycznym sprawy, który Sąd II instancji przyjął za własny, dokonując nadto wyżej opisanych ustaleń - nie można uznać, aby rozstrzygnięcie było sprzeczne z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 993;art. 996)">art. 993 i 996 k.c.</a> oraz aby naruszono <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1008;art. 1008 pkt. 3)">art. 1008 pkt <br/>3 k.c.</a> </p> <p>Wobec ustalenia braku takiej darowizny, która podlegałaby zaliczeniu na zachowek i doliczeniu do tzw. czystego spadku nie jest uzasadnione rozważanie wykładni <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 993;art. 996)">art. 993 i 996 k.c.</a> </p> <p>Jeśli natomiast chodzi o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1008;art. 1008 pkt. 3)">art. 1008 pkt 3 k.c.</a>, Sąd Apelacyjny podziela wnioski i ocenę Sąd Okręgowego, że ustalone relacje między spadkodawczynią i jej córką nie kwalifikują uznania ich za uporczywe nie dopełnianie przez względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.</p> <p>Z powołanego przepisu wynika, że spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:</p> <p>1.  wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego,</p> <p>2.  dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci,</p> <p>3.  uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.</p> <p>Spadkodawczyni powołując się w testamencie na przesłankę określoną w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1008;art. 1008 pkt. 3)">art. 1008 pkt 3 k.c.</a> dodatkowo oznaczyła, że podstaw wydziedziczenia upatruje w tym, że jej zstępni nie opiekują się nią, nie odwiedzają jej oraz zerwali z nią kontakty rodzinne.</p> <p>Jak już rozważono powyżej, w sprawie dowiedziono, że w znacznej części bardzo chłodne i pełne dystansu relacje rodzinne pomiędzy powódkę i spadkodawczynię wynikały z postawy spadkodawczyni. Brak w sprawie jakiegokolwiek dowodu potwierdzającego, <br/>aby spadkodawczyni oczekiwała odmiennych postaw od swej córki. <br/>W szczególności, aby oczekiwała opieki, ze strony córki lub wnuków, odwiedzin czy wszelkich innych form kontaktów rodzinnych. <br/>Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że spadkodawczyni wręcz nie godziła się na typowe kontakty rodzinne, oczekując szybkiego zakończenia rozmów telefonicznych, unikając odwiedzin u córki, odmawiając udziału w ważnych uroczystościach rodzinnych, niechętnie przyjmując odwiedziny rodziny u siebie lub ich odmawiając. Niechęć spadkodawczyni do relacji rodzinnych przejawiała się w takich zachowaniach jak brak wsparcia wnuka w walce z rakiem, brak zainteresowania losem córki, zięcia i wnuków. Pomimo takiej postawy, powódka podejmowała próby nawiązania bliższych relacji, poprzez wspomniane rozmowy telefoniczne czy odwiedziny lub szukając pomocy u duchownego, a w końcu w 2011 r. wnioskując o wywiad środowiskowy u matki pracownika socjalnego. Zważywszy, że pierwsze nietypowe oczekiwania spadkodawczyni, co do stosunków rodzinnych, miały miejsce już po śmierci <span class="anon-block">K. M.</span> czyli po 1988 r. należy uznać, że ten stan relacji pomiędzy spadkodawczynią i powódkę został utrwalony.</p> <p>Nie można uznać, aby zachowanie powódki cechowało się uporczywością i nakierowane było na uchylanie się od obowiązków rodzinnych.</p> <p>Przyjmuje się powszechnie, że do obowiązków rodzinnych wobec rodzica w podeszłym wieku należy obowiązek alimentacyjny, pomocy <br/>w związku ze stanem zdrowia i starością lub innymi trudnościami życiowymi, obowiązek kontaktowania się i nie pozostawiania rodzica <br/>w poczuciu samotności. Nie oznacza to jednak, że tego rodzaju obowiązki mają być realizowane wbrew woli uprawnionego, <br/>czy niezależnie od potrzeb. Dotyczy to wspierania finansowego rodzica czy świadczenia czynności opiekuńczych lub związanych z leczeniem czy prowadzeniem gospodarstwa domowego pomimo braku takiej potrzeby lub wbrew jego woli, ale także kontaktowania się wbrew jasno wyrażanym życzeniom i wolą. Nie można dopatrzeć się, <br/>aby w jakimkolwiek opisanym wyżej obszarze, matka powódki zwróciła się o pomoc i wsparcie do córki, a ta takiej pomocy czy wsparcia odmówiła. Brak również wskazania i udowodnienia, aby miały miejsce takie sytuacje, że to powódka lub jej dzieci odmawiały kontaktowania się ze spadkodawczynią.</p> <p>Istnienie takiej sytuacji, że pomoc i świadczenia przynależne do obowiązków rodzinnych, nie były spełniane - nie wystarcza dla oceny, że zstępny uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Z właściwej wykładni art. 1008 pkt 3 wynika, że chodzi o taki stan, że pomimo istnienia takiej potrzeby i oczekiwania spadkodawcy, zstępny uporczywie odmawia realizacji tych obowiązków.</p> <p>Oznacza to, że brak podstaw do przypisania zachowania, wyczerpującego przesłanki z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1008;art. 1008 pkt. 3)">art. 1008 pkt 3 k.c.</a> </p> <p>Wbrew zarzutom apelującej trafnie rozstrzygnięto o odsetkach, stosując <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 481)">art. 481 k.c.</a> i określając wymagalność tego roszczenia z dniem wezwania do zapłaty, co nastąpiło poprzez doręczenie odpisu pozwu.</p> <p>Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanej, jako bezzasadną, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> </p> <p>O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 k.p.c.</a>, z uwzględnieniem stawek z Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 25 października 2015 r.(Dz. U. z 2015 r., poz. 1800).</p> <p>SSA Małgorzata Moskwa SSA Jan Sokulski Del. SSO Barbara Frankowska</p> </div>