II OSK 438/17
Административные суды2017-12-05
Номер дела
II OSK 438/17
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2017-12-05
Тип
Wyrok NSA
Судьи
Barbara AdamiakJerzy SiegieńKazimierz Bandarzewski
Резолютивная часть
Oddalono skargę kasacyjną
Текст решения
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jerzy Siegień Sędziowie: Sędzia NSA Barbara Adamiak (spr.) Sędzia del. WSA Kazimierz Bandarzewski po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2017 roku na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej B. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 18 października 2016 r., sygn. akt II SA/Wr 418/16 w sprawie ze skargi B. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Jeleniej Górze z dnia [...] kwietnia 2016 r. Nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 33 sztuk drzew oddala skargę kasacyjną
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 18 października 2016 r. sygn. akt II SA/Wr 418/16 oddalił skargę B. S.na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Jeleniej Górze z dnia [...] kwietnia 2016 r. Nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 33 sztuk drzew.
Wyrok zapadł w następującym stanie sprawy:
Decyzją z dnia [...] marca 2015 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy Lubań z dnia [...] grudnia 2014 r. w przedmiocie wymierzenia B. S. administracyjnej kary pieniężnej w łącznej wysokości 601.748,31 zł. za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 33 drzew z działek stanowiących własność skarżącego, o numerach geodezyjnych [...] i [...], obręb [...].
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 4 sierpnia 2015 r. sygn. akt II SA/Wr 355/15 uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu Sąd wskazał na niekonstytucyjność przepisów dotyczących wymierzania kar administracyjnych obowiązujących w dacie orzekania. W dalszej części orzeczenia Sąd stwierdził, że "jeśli więc po ponownym rozpatrzeniu sprawy (nie wykluczając ewentualnego postępowania wyjaśniającego w kontekście zarzutów skargi), organ administracji uzna, że nadal istnieją podstawy do nałożenia takiej kary, to powinien rozważyć czy powstrzymać się od wydania decyzji do czasu uchwalenia nowych przepisów, co do których działać będzie domniemanie, że są zgodne z Konstytucją RP i wydać rozstrzygnięcie w oparciu o te przepisy".
Uwzględniając powyższe Wójt Gminy Lubań decyzją z dnia [...] lutego 2016 r. wydał kolejną decyzję tym razem wymierzając karę pieniężną w wysokości 401.165,50 zł.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.
Sąd I instancji oddalając skargę uznał, że w sprawie nie doszło do naruszenia prawa o jakim mowa w art. 145 § 1 ustawy- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Zdaniem Sądu I instancji materialnoprawną podstawę podjętych w niniejszej sprawie decyzji stanowią przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, przy czym zgodnie z art. 53 ust. 3 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1045) do postępowań w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu dotychczasowym, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie art. 29 pkt 11 w zakresie art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, stosuje się przepisy dotychczasowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, byłaby względniejsza. Zgodnie natomiast z ust. 4 art. 53 w/w ustawy zmieniającej postępowanie w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu dotychczasowym, wszczęte i niezakończone decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie art. 29 pkt 11 w zakresie art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, umarza się w przypadku gdy postępowanie to dotyczy kary pieniężnej za czyn, który nie jest zagrożony karą pieniężną na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.
Zdaniem Sądu I instancji wydając ponownie decyzję – po wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 4 sierpnia 2015 r. (sygn. akt II SA/Wr 355/15) - organ odwoławczy musiał rozważyć, które z przepisów ustawy o ochronie przyrody, czy te w brzmieniu dotychczasowym, czy te po dokonanej nowelizacji, są względniejsze, tzn. korzystniejsze dla skarżącego. W ocenie Sądu I instancji taka analiza została w niniejszej sprawie przeprowadzona.
Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody (w brzmieniu obowiązującym do dnia 28 sierpnia 2015 r.) wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Zgodnie zaś z art. 89 ust. 1 w/w ustawy administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustala się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6. W nowym brzmieniu obowiązującym od dnia 28 sierpnia 2015 r. przepis art. 89 ust. 1 stanowi natomiast, że administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1-3, ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust. 1. Słusznym jest zatem ustalenie przez organ odwoławczy wysokości kary pieniężnej jako dwukrotności (nie trzykrotności) opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust. 1, tj. zastosowanie art. 89 ust. 1 w brzmieniu znowelizowanym, jako przepisu względniejszego.
Sąd I instancji uznał, że powyższe ma zastosowanie w stosunku do 32 drzew, które nie posiadały kłody, przy obliczaniu promienia ich pnia art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu do 28 sierpnia 2015 r., zgodnie z którym, jeżeli ustalenie obwodu zniszczonego lub usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe, z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się, przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%. W znowelizowanym brzmieniu w/w artykuł stanowi, że jeżeli ustalenie obwodu lub gatunku usuniętego lub zniszczonego drzewa jest niemożliwe z powodu wykarczowania pnia i braku kłody, dane do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się na podstawie informacji zebranych w toku postępowania administracyjnego, powiększając ją o 50%.
Sąd I instancji odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 53 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie innym oraz niektórych innych ustaw w związku z art. 83f ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 84 ust. 1 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody uznał, że artykuł 83 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody w dotychczasowym brzmieniu stanowił, że usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek: posiadacza nieruchomości - za zgodą właściciela tej nieruchomości. Zgodnie zaś z ust. 6 pkt 4 art. 83 przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów: których wiek nie przekracza 10 lat.
W znowelizowanej formie art. 83 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody stanowi, że usunięcie drzewa lub krzewu z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego na wniosek: posiadacza nieruchomości - za zgodą właściciela tej nieruchomości. Zgodnie natomiast z art. 83f ust. 1 pkt 3 w/w ustawy przepisów art. 83 ust. 1 nie stosuje się do: drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza:
a) 35 cm - w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego,
b) 25 cm - w przypadku pozostałych gatunków drzew.
Zdaniem Sądu I instancji ustawa o ochronie przyrody po dokonanej nowelizacji uzależnia m.in. konieczność uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew (art. 83f ust. 1 pkt 3) od wielkości obwodu pnia, a nie od wieku drzewa. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jak wynika z operatu dendrologicznego - wszystkie z 33 drzew mają obwód pnia powyżej 57 cm, zatem w sprawie nie znalazłby zastosowania przepis art. art. 83f ust. 1 pkt 3 w brzmieniu nadanym po dniu 28 sierpnia 2015 r.
Ponadto Sąd I instancji wskazał, że ustawa nowelizacyjna nakazuje stosowanie przepisów względniejszych. Zbadanie zaś przez organ I instancji możliwości zastosowania nowego przepisu art. 83f ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody nie mogłoby ograniczyć się tylko i wyłącznie do drzew wymienionych w treści zaskarżonej decyzji, tj. tylko do 33 sztuk. Sąd I instancji zauważył, że usunięciu uległo około 900 drzew. W rezultacie uwzględnienia stanowiska pełnomocnika skarżącego mogłoby dojść do sytuacji, w której kara pieniężna byłaby wyższa od wymierzonej, bowiem organ mógłby dojść do wniosku, że wśród tych pozostałych z 867 usuniętych drzew znajdują się takie, których pień na wysokości 5 cm przekracza bądź 35 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) bądź 25 cm (w przypadku pozostałych gatunków drzew), co jest możliwe przy drzewach w wieku poniżej 10 lat.
Zdaniem Sądu I instancji rozważenie, której ustawy przepisy są względniejsze (czy te mówiące o wieku drzew czy też te, w których jest mowa o ich obwodzie pnia) i sprawdzenie, na które z usuniętych 33 drzew byłoby wymagane zezwolenie, nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy. Istotniejsze jest jednak to, że rozważania w powyższym zakresie, a odnoszące się do pozostałych z kilkuset usuniętych drzew mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy, ale na niekorzyść skarżącego. W takiej jednak sytuacji Sąd I instancji stwierdził, że nie może wyeliminować z obrotu prawnego zarówno zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Musi bowiem uwzględnić zakaz reformationis in peius ujęty w art. 134 § 2 P.p.s.a.. Uchylenie przez Sąd zakwestionowanych przez skarżącego decyzji z powodu niewyjaśnienia, czy w sprawie powinny znaleźć zastosowanie art. 83f ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody, z jednoczesnym zaleceniem rozpatrzenia sprawy według dyspozycji tego przepisu, mogłoby z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do znacznego pogorszenia sytuacji skarżącego wskutek zwiększenia dotychczasowej kary pieniężnej.
Stosując dyrektywę ścisłego interpretowania wyjątków od sformułowanej przez ustawodawcę reguły, a także uwzględniając, że przewidziany w art. 134 § 2 P.p.s.a. wyjątek od zakazu reformationis in peius jest bardzo wąski, Sąd I instancji nie znalazł dostatecznych podstaw, aby – przy niewadliwie ustalonym stanie faktycznym i wystąpieniu zdarzenia, z którym ustawa łączy wymierzenie kary pieniężnej – uchybieniu polegającemu na pominięciu badań obwodu pnia pozostałych wyciętych drzew, korzystniejsze w istocie dla strony, przypisać poziom naruszenia prawa prowadzący do stwierdzenia nieważności decyzji w tym zakresie.
Powyższe rozważania doprowadziły Sąd I instancji do wniosku, że wyliczenie wysokości kary pieniężnej zostało dokonane zgodnie z prawem. Kwestią sporną pomiędzy stronami jest natomiast, czy adresatem tej kary powinien być skarżący. Istotne jest przy tym, że kara za usunięcie drzew lub krzewów może być wymierzona posiadaczowi lub właścicielowi nieruchomości jedynie wówczas, gdy dokonali wycięcia drzew osobiście lub zlecili wykonanie tej czynności innym osobom. Wykazanie tej okoliczności jest zadaniem organów administracji publicznej. Dla przyjęcia odpowiedzialności posiadacza za zniszczenie czy wycięcie drzew i krzewów przez osobę trzecią wystarczy, że posiadacz nieruchomości wiedział o tym i na to się godził. Przy czym nie musi to być wyraźne przyzwolenie posiadacza nieruchomości na usunięcie drzew i krzewów czy wręcz nakazanie ich wycinki, a wystarczy, że posiadacz przewidywał taką możliwość i na nią się godził (wyrok NSA z dnia 11 marca 2009 r. sygn. akt II OSK 329/08). Nieistotnym jest zatem czy posiadacz nieruchomości dokonał wycięcia osobiście, czy też wynajął w tym celu inny podmiot czynność tę zlecając mu, nieistotna z punktu widzenia tej postaci odpowiedzialności jest także świadomość, czy też brak świadomości konieczności uzyskania stosownego zezwolenia.
Zdaniem Sądu I instancji bezspornym w sprawie jest, że właścicielem działek nr [...] i nr [...], na których doszło do usunięcia drzew bez zezwolenia, jest B. S., oraz że doszło do usunięcia z tej posesji przez pracowników firmy C.-D. s.c., której współwłaścicielem jest J. C., bez zezwolenia 33 sztuk drzew. Wątpliwe - zdaniem strony skarżącej – jest natomiast to, że skarżący zlecił w/w firmie wycięcie wszystkich drzew, w tym również w wieku powyżej 10 lat. W ocenie Sądu I instancji, ponieważ zeznania osób, które są najbardziej zainteresowane ustaleniem adresata wyliczonej kary, czyli skarżącego i właściciela firmy C.-D. s.c., za najbardziej wiarygodne należało uznać zeznania obiektywnych świadków, tj. funkcjonariuszy Straży Leśnej Nadleśnictwa Pieńsk: D. J. i P. S. Za takim podejściem przemawia również fakt, że zeznania skarżącego zawierają szereg nieścisłości, co poddaje w wątpliwość ich moc dowodową. Ale również wątpliwość dowodową mają zeznania pracowników firmy dokonującej wycinkę drzew. W rozmowie z funkcjonariuszami natomiast skarżący sam potwierdził, że zlecił firmie usunięcie drzew z działek przeznaczonych na uprawę rolną. Przy czym przyjąć należy, że skoro skarżący przed wykonaniem zlecenia nie pokazał pracownikom firmy zezwolenia na wycięcie konkretnych drzew, co przy ilości 900 sztuk byłoby wskazane z uwagi na możliwość pomyłki, to zlecenie musiało obejmować wycinkę wszystkich drzew znajdujących się na działkach. Trudno wymagać, aby pracownik nawet profesjonalnej firmy przy takiej ilości drzew do wycięcia miał oceniać, które z nich można wyciąć, a na wycięcie których wymagane jest zezwolenie, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że z wymogu uzyskania zezwolenia zwolnione były drzewa według kryterium wieku. Z zeznań funkcjonariuszy wynika również, że właściciel działki wiedział, iż na jego działce trwa wycinka drzew oraz kto ją wykonuje. Podczas rozmowy z funkcjonariuszem D. J. skarżący wykonał telefon do właściciela firmy dokonującej wycinki. Z materiału dowodowego wynika również, że odwołujący wiedział, iż na wycięcie drzew wymagane jest zezwolenie; potwierdzają to zarówno same wyjaśnienia skarżącego złożone w ramach prowadzonego dowodu w postaci przesłuchania strony w dniu 14 sierpnia 2014 r. jak i z zeznań funkcjonariuszy. Z dowodów tych wynika, że skarżący przed zleceniem wycinki był w Urzędzie Gminy w Lubaniu, aby dowiedzieć się nt. obowiązujących przepisów prawa odnośnie usuwania drzew z zezwoleniem i bez zezwolenia. Sąd podziela w pełni konkluzję Kolegium, że zebrany materiał w sposób nie budzący wątpliwości wskazuje na okoliczność, iż B. S. zlecił firmie J. C. wycinkę drzew rosnących na obu działkach i że miał on świadomość, że godzi się również na usunięcie drzew, na których wycięcie winien najpierw uzyskać zezwolenie. Sam skarżący to potwierdza wskazując, że przed kierowaniem zapytań do firm zajmujących się wycinką drzew, zasięgał informacji na temat przepisów w tym zakresie obowiązujących w organie gminy i szukał firmy dokonującej wycinki.
Sąd I instancji w kwestii zarzutów kierowanych pod adresem zeznań strażników leśnych, zauważył, że jako podważające moc dowodową zeznań P. S. (komendanta Straży Leśnej) nie można uznać faktu, że świadek ten nie odnosi się w ogóle do kwestii tego, czy skarżący miał czy nie miał świadomości wycinania drzew powyżej 10 lat. Kwestia ta nie ma znaczenia, skarżący wiedział, że na wycięcie drzew w wieku powyżej 10 lat wymagane jest uzyskanie zezwolenia, gdyby natomiast miał wątpliwości, czy na działce znajdują się drzewa, na których usunięcie należy uzyskać zezwolenie, zwróciłby się do urzędu o wydanie takiego zezwolenia. Skoro jednak tego nie zrobił należy przyjąć, że liczył się z możliwością wycinania drzew w wieku powyżej 10 lat. Tym samym nie można zgodzić z twierdzeniem strony skarżącej, że dokonując wycinki drzew starszych niż 10 lat J. C. przekroczył granice zlecenia, działał samowolnie, na własne ryzyko i koszt. Przyjęcie, że profesjonalny przedsiębiorca bez zezwolenia wchodzi na cudzą nieruchomość i dokonuje wycięcia łącznie około 900 sztuk drzew, a prace te wykonuje na swój własny koszt, kłóciłoby się z logiką i doświadczeniem życiowym.
Sąd I instancji zwrócił uwagę, że organy ścigania nie podjęły ani dochodzenia (sygn. DK-15894/14) ani śledztwa (1 Ds. 336/14) w sprawie nielegalności tych działań.
W rezultacie powyższych rozważań Sąd I instancji uznał w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, że J. C. dokonując wycinki drzew działał za zgodą i wiedzą B.S. Taka ocena organów została w skarżonych decyzjach należycie uzasadniona i brak jest podstaw do podważenia oceny przeprowadzonych dowodów.
Sąd I instancji nie podzielił zapatrywania, że przedsiębiorca zajmujący się profesjonalnie wycinką drzew winien żądać od zlecającego przedstawienia odpowiednich zezwoleń w sytuacji, gdy wycinka ma dotyczyć drzew, co do wycięcia których zezwolenie jest wymagane, czy nawet powinien mieć wiedzę co do uwarunkowań formalnoprawnych związanych z wycinką drzew, a w szczególności w zakresie tego czy i w jakich przypadkach wymagane jest zezwolenie do wycinki drzew. To właściciel nieruchomości ponosi odpowiedzialność za usuwanie drzew w jego własności i to jemu może być wymierzana kara za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Zatem to skarżący działając w swoim własnym interesie powinien dochować wszelkich starań, aby wycinka drzew z terenu jego nieruchomości była dokonana zgodnie z prawem. I to skarżący powinien mieć wiedzę, czy na wycinkę konkretnych drzew wymagane jest zezwolenie. Skoro skarżący nie przedstawił żadnego zezwolenia pracownikom firmy należało przyjąć, że albo takowe posiada albo wycinane drzewa są zwolnione z konieczności uzyskania zezwolenia. Strona skarżąca próbuje natomiast odpowiedzialnością za świadome działanie skarżącego obciążać osoby trzecie.
Uwzględniając powyższe, Sąd I instancji uznał zarzuty naruszenia art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 88 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody za nieuzasadnione. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie można zarzucić organom obu instancji, że dokonały zbyt dowolnej oceny zeznań świadków. Zeznania funkcjonariuszy, którym należy przyznać moc dowodową, są spójne i wiarygodne. Nie ma więc potrzeby ani ponownego przesłuchiwania świadków, celem uzupełnienia zeznań, ani przeprowadzania rozprawy administracyjnej, do czego organ odwoławczy odniósł się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdzając, że nie ma potrzeby ponownego przesłuchania świadków oraz zarządzania rozprawy, zaś materiał dowodowy dotychczas zebrany jest kompletny i pozwala wysnuć właściwe wnioski, a ponowne przeprowadzanie zgromadzonych już dowodów w nieuzasadniony sposób przedłużałoby toczące się postępowanie administracyjne. Tym samym zarzut naruszenia art. 153 P.p.s.a. nie mógł zostać uwzględniony. Poprzedni wyrok Sądu w istocie nie zawiera żadnych wskazań co do dalszego postępowania administracyjnego, w szczególności postępowania dowodowego.
Sąd I instancji odnosząc się do zarzutu bezpodstawnego oparcia decyzji na art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, w sytuacji gdy przepis ten, pomimo dokonanej nowelizacji, nadal pozostaje sprzeczny z Konstytucja RP uznał, że na dzień podejmowania niniejszego rozstrzygnięcia Trybunał Konstytucyjny nie orzekał w sprawie niezgodności znowelizowanych przepisów ustawy o ochronie przyrody z Konstytucją RP. Sąd orzekający w tej sprawie nie miał podstaw do badania zgodności dokonanej nowelizacji ustawy o ochronie przyrody z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, oddalił skargę.
B. S. wniósł skargę kasacyjną zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez jego zastosowanie, w sytuacji gdy przepis ten pomimo dokonanej nowelizacji, nadal pozostaje sprzeczny z Konstytucją RP, co jednoznacznie wynika z treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r. sygn. akt SK 6/2012,
2. naruszenie prawa, tj. art. 53 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U z 2015 r. poz. 1045) w zw. z art. 83f ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 84 ust. 1 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że organy administracyjne orzekające w niniejszej sprawie prawidłowo ustaliły karę administracyjną za usunięcie drzew bez zezwolenia w oparciu o przepisy ustawy o ochronie przyrody sprzed daty wejścia w życie nowelizacji wynikającej z przywołanej na wstępie ustawy, podczas gdy ustawa nowelizacyjna w postępowaniach wszczętych, a nie zakończonych decyzją ostateczną nakazuje stosować przepisy ustawy w brzmieniu nadanym nowelizacją, jeżeli wymierzona w oparciu o te przepisy kara byłaby względniejsza; tymczasem ustawa o ochronie przyrody po dokonanej nowelizacji uzależnia konieczność uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew (art. 83f ust. 1 pkt 3) od wielkości obwodu pnia, a nie od wieku drzewa, tymczasem organ I instancji nie badał w ogóle, czy na wszystkie drzewa wymienione w treści zaskarżonej decyzji byłoby wymagane zezwolenie według obecnie obowiązujących przepisów, co miałoby wpływ na wysokość wymierzonej kary,
3. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, tj. art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez pominięcie faktu, że organ I instancji nie uwzględnił wcześniejszych wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 sierpnia 2015 r. (sygn. akt II SA/Wr 355/15), że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy nie można wykluczyć ewentualnego uzupełniającego postępowania wyjaśniającego w kontetekście zarzutów skargi tj. bezpodstawną odmowę uzupełniającego przesłuchania świadków J. C., J. G., Ł D., P. S., D. J., S. F., R. G. i J. S.,
4. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, tj. 3 § 1 i art. 145 § pkt 1 lit. c) ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez bezpodstawne przyjęcie, iż administracyjny organ odwoławczy prawidłowo dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego, co skutkowało przyjęciem błędnych wniosków, iż usunięcie bez wymaganego prawem zezwolenia drzew z działek gruntu tj. nr [...] i [...] obręb [...], odbyło się na zlecenie posiadacza gruntu tj. B. S., a tym samym naruszenie art. 88 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody.
Na tych podstawach wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Ponadto wniósł o zasądzenie kosztów postępowania wg norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z dnia 2017 r., poz. 1369 ze zm.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach. Zarzut naruszenia art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody przez jego niekonstytucyjność nie jest zasadny. Naczelny Sąd Administracyjny nie jest właściwy do kontroli wykonania przez ustawodawcę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12.
W skardze kasacyjnej postawiono zarzut naruszenia prawa materialnego art. 53 ust. 3 i 4 ustawy z 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw w związku z art. 83f ust. 1 pkt 3 i art. 84 ust. 1 oraz art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez ich niewłaściwe zastosowanie. Według art. 53 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw “Do postępowań w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy zmienionej w art. 29, w brzmieniu dotychczasowym, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie art. 29 pkt 11 w zakresie art. 88 i 89 ustawy zmienionej w art. 29, stosuje sie przepisy dotychczasowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów ustawy zmienionej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, byłaby względniejsza". Zgodnie z art. 53 ust. 4 tej ustawy “Postępowanie w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy zmienionej w art. 29, w brzmieniu dotychczasowym, wszczęte i niezakończone decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie art. 29 pkt 11 w zakresie art. 88 i art. 89 ustawy zmienionej w art. 29, umarza się w przypadku, gdy postępowanie to dotyczy kary pieniężnej za czyn, który nie jest zagrożony karą pieniężną na podstawie przepisów ustawy zmienionej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą". Niewłaściwe zastosowanie to wyprowadzenie konsekwencji prawnej zapisanej w normie prawnej do stanu faktycznego, który nie odpowiada hipotetycznemu stanowi faktycznemu zapisanemu w tej normie. Ten zarzut niewłaściwego zastosowania art. 53 ust. 3 powołanej wyżej ustawy wyprowadzono ze zmiany regulacji prawnej przyjętej w art. 83 ust. 6 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody, w brzmieniu przed zmianą, a brzmieniem art. 83f ust. 1 pkt 3 ustawy, w brzmieniu obowiązującym w dniu wydania zaskarżonej decyzji “Przepisu art. 83 ust. 1 nie stosuje się do: drzew których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza: a) 35 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robini akacjowej oraz platonu klonolistnego, b) 25 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew". W zaskarżonym wyroku Sąd w oparciu o materiał dowodowy zawarty w aktach sprawy dokonał oceny prawidłowości ustalenia stanu faktycznego, wyprowadzając prawidłowość ustalenia braku przesłanki z art. 83f ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody. Wskazał, że z materiału dowodowego akt sprawy wynika, że wszystkie z 33 drzew mają obwód pnia powyżej 57 cm. Nie można zatem podzielić zarzutu o ustaleniu in abstracto. Wyprowadzając zarzut niewłaściwego zastosowania ograniczono się wyłącznie do założenia możliwości wadliwego ustalenia stanu faktycznego, nie podważając jego prawidłowego ustalenia przez podważenie mocy dowodowej dowodów zawartych w aktach sprawy.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 153 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. To, że w wyroku z 4 sierpnia 2015 r., sygn. akt II SA/Wr 355/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w uzasadnieniu wyroku zawarł, że nie jest wykluczone ewentualne postępowanie wyjaśniające, oznacza, że pozostawił ocenie organowi moc dowodową zebranych w sprawie dowodów. Podważenie mocy dowodowej lub ustalenie braków oznaczało obowiazek przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. W zaskarżonym wyroku Sąd prawidłowo ustalił wykonanie oceny prawnej.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit.c ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 77 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego. Według art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, wójt wymierza administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa bez zgody posiadacza nieruchomości. Zgodnie z art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody, kara, o której mowa w ust. 1 jest nakładana na posiadacza nieruchomości albo na inny podmiot, jeżeli działał bez zgody posiadacza nieruchomości. W skardze kasacyjnej nie podważono prawidłowości ustalenia, że skarżący będąc posiadaczem nieruchomości wiedział o wycince drzew bez zezwolenia przez zlecenie ich wykonania, a tym samym fakt ten akceptował. Nie ma podstaw do zarzucenia, że dokonana ocena przeprowadzonych dowodów jest dowolna i nie mieści sie w przyjętej zasadzie oceny mocy dowodowej zgodnie z doświadczeniem i wiedzą. W skardze kasacyjnej zawarto polemikę z tymi ustaleniami, a zwłaszcza z oceną mocy dowodowej nie podważając jednak ich mocy dowodami, które dałyby podstawę do ustalenia, że skarżący nie miał wiedzy i nie akceptował wycinki drzew na działkach będących jego własnością. Usunięcie drzew nie zostało dokonane przez osobę trzecią, o której działaniu posiadacz nie wiedział. Należy nadto wskazać, że zleceniobiorca wycinki drzew nie mógł sam wystapić z wnioskiem o wydanie zezwolenia na wycięcie przedmiotowych drzew, ponieważ może to nastąpić tylko na wniosek posiadacza nieruchomości, a jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem, to do wniosku należy dołączyć zgodę właściciela. Zleceniobiorca nie jest też umocowany do kontroli otrzymania przez posiadacza nieruchomości zezwolenia na wycięcie drzew. Nie można zatem skutecznie zarzucić ustalenia stanu faktycznego co do podmiotu, na którego w sprawie, zgodnie z przepisami prawa, została nałożona kara pieniężna.
W tym stanie rzeczy skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.