Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI U 229/18

Суды общей юрисдикции2018-12-20
Номер дела
VI U 229/18
Дата решения
2018-12-20
Тип
SENTENCE

Судьи

Ewa Milczarek (PRESIDING_JUDGE)

Правовое основание

Текст решения

<p>Sygn. akt VI U 229/18</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 20 grudnia 2018 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych</p> <p>w składzie:</p> <p>Przewodniczący SSO Ewa Milczarek</p> <p>Protokolant – st. sekr. sądowy Sylwia Sawicka</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 18 grudnia 2018 r. w Bydgoszczy</p> <p>na rozprawie</p> <p>odwołań: <span class="anon-block"> (...) Spółki z o. o.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">W. L.</span>, <span class="anon-block">R. W.</span> i <span class="anon-block">S. K.</span> </p> <p>od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w <span class="anon-block">B.</span> </p> <p>z dnia 29 listopada 2017 r., numer: <span class="anon-block"> (...)</span>,</p> <p> <span class="anon-block"> (...)</span>,</p> <p> <span class="anon-block"> (...)</span> </p> <p>w sprawie: <span class="anon-block"> (...) Spółki z o. o.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">W. L.</span>, <span class="anon-block">R. W.</span> i <span class="anon-block">S. K.</span> </p> <p>przeciwko: Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w <span class="anon-block">B.</span> </p> <p>o podstawę wymiaru składek</p> <p>1)  oddala odwołania,</p> <p>2)  zasądza od odwołującej <span class="anon-block"> (...) Spółki z o. o.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">B.</span> na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w <span class="anon-block">B.</span> kwotę 540 (pięćset czterdzieści) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego,</p> <p>3)  nie obciąża ubezpieczonych kosztami zastępstwa prawnego strony przeciwnej.</p> <p> <strong> <!-- -->Na oryginale właściwy podpis.</strong> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <span class="anon-block"> Spółka (...) spółka z o.o.</span> w <span class="anon-block">B.</span> wniosła odwołania od decyzji <span class="anon-block"> (...) Oddział</span> w <span class="anon-block">B.</span> z dnia 29 listopada 2017r. , którymi określono podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe , wypadkowe i zdrowotne z tytułu zatrudnienia w tej spółce we wskazanych okresach na podstawie umowy o pracę <span class="anon-block">S. K.</span>, <span class="anon-block">W. L.</span> i <span class="anon-block">R. W.</span>.</p> <p>Odwołująca się spółka wniosła o :</p> <p>a/ ich zmianę i orzeczenie, ze podstawą wymiaru składek z tytułu zatrudnienia w/ w- nych są kwoty deklarowane przez płatnika składek bez uwzględnienia przychodów uzyskanych przez ubezpieczonych z umów o dzieło zawartych z <span class="anon-block"> (...) spółką z o.o.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>b/ zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych</p> <p>W uzasadnieniu odwołująca odniosła się do poszczególnych zarzutów organu rentowego jakie legły u podstaw wydania zaskarżonych decyzji. Spółka wskazała, iż pomimo korzystania przez organ rentowy z przysługujących mu uprawnień w zakresie kontroli ( 26 – ciodniowy pobyt inspektorów w zakładzie, z prawem żądania wszystkich dokumentów i przedłożeniem przez odwołującego przeszło siedmiu tysięcy dokumentów ) ten nie dokonał żadnych ustaleń, które potwierdzałyby, że odwołujący w jakikolwiek sposób skorzystał z pracy wykonywanej przez dziełobiorców, czy też że dziełobiorcy świadczyli pracę, której rzeczywistym beneficjentem był odwołujący albo w jakikolwiek sposób odwołujący korzystał z wymiennych rezultatów pracy ubezpieczonych , czy tez wynagradzał ich z tytułu świadczonych przez nich umów o dzieło. Powodowa spółka jednocześnie zaprzeczyła, aby w jakikolwiek sposób korzystała z rezultatów pracy ubezpieczonych, jakie świadczyli oni na podstawie umów o dzieło zawieranych z innymi podmiotami, zaprzeczyła również, aby w jakikolwiek sposób finansowała choćby pośrednio wynagrodzenia wypłacane ubezpieczonym z tytułu umów o dzieło. Pomimo przeprowadzenia przez ZUS analizy przepływów finansowych pomiędzy spółkami , pozwany całkowicie pominął ten wątek w decyzji . Ten brak rozliczeń finansowych pomiędzy spółkami wskazuje jednoznacznie , że ubezpieczeni świadczyli swe usługi faktycznie na rzecz <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i czynili to w czasie wolnym od pracy u pracodawcy, traktując to jako dodatkowe zajęcie i możliwość dorobienia. Odnosząc się kwestii powiązań pomiędzy firmami wskazał, iż nie jest to niczym nagannym ani wyjątkowym, przede wszystkim zaś fakt istnienia pewnych powiązań nie przesądza jeszcze o możliwości zastosowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19981370887" title="Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - Dz. U. z 1998 r. Nr 137, poz. 887 (art. 8;art. 8 ust. 2 a)">art. 8 ust. 2 a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych</a>. Odwołująca się <span class="anon-block"> spółka i (...)</span> nie mają żadnych powiazań kapitałowych i są kapitałowo odrębnymi podmiotami. Związki pomiędzy firmami wynikają zaś z faktu , że odwołujący wynajmuje od <span class="anon-block">H.</span> pomieszczenia biurowe i hale produkcyjne. Również istnienie umowy o świadczenie usług pomiędzy <span class="anon-block"> spółką (...)</span> i <span class="anon-block"> spółką (...)</span> nie przesądza o tym, że pierwsza z nich korzystała z efektów pracy ubezpieczonych, jakie świadczyli oni na rzecz <span class="anon-block">H.</span>. Umowa ta jest bowiem umową ramową i zawiera jedynie ogólne zobowiązanie stron do świadczenia usług, nie wynikają z niej żadne konkretne zobowiązania stron. Co więcej w okresie objętym decyzją odwołująca nie zobowiązywała się do świadczenia na rzecz <span class="anon-block">H.</span> usług, które wykonywaliby ubezpieczeni, a zatem nie mogła wykonać tych prac przez swoich pracowników zatrudnionych na umowie o dzieło w <span class="anon-block">H.</span>.</p> <p>W odpowiedziach na odwołania pozwany wniósł o ich oddalenie i zasądzenie od odwołującej się spółki na jego rzecz kosztów zastępstwa prawnego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, iż <span class="anon-block"> firma (...) spółka z o.o.</span> w imieniu której działał <span class="anon-block">P. I. (1)</span> zawarła z <span class="anon-block"> firmą (...) spółka z o.o.</span> ( wcześniej <span class="anon-block"> (...) spółka z o.o.</span> <span class="anon-block"> i (...) spółka z o.o.</span> ) w imieniu której działała <span class="anon-block">K. M.</span> umowę z dnia 1 stycznia 2008 r. na świadczenie usług: pakowanie wyrobów i detali, sprzątanie obiektu , załadunek towaru, inne prace zlecone. Płatności za bieżące prace miały być dokonywane miesięcznie na podstawie faktur wystawianych przez <span class="anon-block"> (...)</span>. Obie spółki miały podobny przedmiot działalności , to jest między innymi produkcję opakowań i wyrobów z tworzyw sztucznych. Obie spółki mieszczą się pod tym samym adresem, przy <span class="anon-block"> (...) spółka (...)</span> wynajmuje od <span class="anon-block"> spółki (...)</span> powierzchnie biurowo – socjalne i produkcyjne. <span class="anon-block">K. M.</span> – wspólnik i prezes zarządu <span class="anon-block"> (...) spółka z o.o.</span> jest jednocześnie zatrudniona na umowie o pracę w <span class="anon-block"> (...) spółka z o.o.</span> jako kierownik zarządzania zasobami ludzkimi( dział kadr – HR ). Wspólnik <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">M. K.</span> jest również zatrudniony w <span class="anon-block">H.</span> na umowie o pracę. Spółki przeprowadzają z sobą transakcje finansowe. Z przedłożonych w trakcie kontroli faktur wynikało , iż <span class="anon-block">H. T.</span> wykonywała na rzecz <span class="anon-block">H.</span> takie usługi jak gradowanie, , przyklejanie kodu towaru, przygotowanie wysyłki , pakowanie towaru , opracowanie dokumentacji konstrukcji, audyt gniazd produkcyjnych , doradztwo techniczne. Obsługą kadrowo – płacową zajmuje się w obu spółkach ten sam dział kadrowy. W celu realizacji wzajemnej umowy o współpracy każda ze spółek zatrudnia pracowników drugiej ze spółek na podstawie umów o dzieło. Przy czym usługi realizowane w ramach umów nazwanych umowami o dzieło nie mają cech umowy o dzieło. W trakcie kontroli ustalono, że zakres czynności wykonywanych przez osoby zatrudnione w <span class="anon-block"> spółce (...)</span> na podstawie umowy o pracę często pokrywał się z zakresem czynności wykonywanych przez te osoby w ramach umowy o dzieło zawartej ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span>. Prace w ramach umowy o dzieło były wykonywane najczęściej w tym samym miejscu ( na hali należącej do <span class="anon-block">H.</span> ) i na tym samym stanowisku . Praca była wykonywana w brygadach, w skład których wchodziły osoby zatrudnione w obu spółkach. Praca w ramach umów o dzieło byłą najczęściej wykonywana po godzinach pracy w ramach umów o pracę – w nocy, w weekendy oraz święta. Niektórzy pracownicy nie byli świadomi tego, że realizują dwie różne umowy dla dwóch różnych podmiotów. Z zeznań 4 świadków przesłuchanych w czasie kontroli mogło wynikać, że zawieranie umów o dzieło mogło się wiązać z rozliczaniem nadgodzin z tytułu pracy w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>. W ocenie organu rentowego materiał kontroli daje podstawę do uznania , że ubezpieczeni zatrudnieni na podstawie umów o pracę w <span class="anon-block"> (...) spółka z o.o.</span> rzeczywiście wykonywali dodatkową umowę cywilno – prawną zawartą z <span class="anon-block"> (...) spółka z o.o.</span> w miejscu pracy na rzecz swojego pracodawcy , co wypełnia dyspozycję przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19981370887" title="Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - Dz. U. z 1998 r. Nr 137, poz. 887 (art. 8;art. 8 ust. 2 a)">art. 8 ust 2 a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych</a>. Dzięki kontroli wykryto zatem w obu spółkach proceder zmierzający do obejścia obowiązujących przepisów w zakresie czasu pracy , wypłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, obowiązku zapłaty składek z tytułu dochodu uzyskanego przez pracownika . <span class="anon-block"> Spółki (...)</span> związane umową o współpracy , świadomie i celowo zatrudniały nawzajem swoich pracowników na podstawie umów o dzieło , gdyż tylko taki rodzaj umowy nie podlega zgłoszeniu do ZUS. Gdyby spółki nie zawarły wzajemnej umowy o współpracy oraz umów o dzieło , sposób i zakres pracy ich pracowników nie uległby zmianie. Wobec ustawowego obowiązku uwzględnienia w podstawie wymiaru składek dochodu uzyskanego przez pracownika w rozumieniu art. 8 ustawy systemowej organ rentowy nie znajduje podstaw do zmiany zaskarżonych decyzji.</p> <p>Odrębne odwołania od zaskarżonych przez spółkę decyzji ZUS wnieśli również ubezpieczeni - <span class="anon-block">S. K.</span>, <span class="anon-block">W. L.</span> i <span class="anon-block">R. W.</span>.</p> <p>Sprawy zostały połączone do wspólnego rozpoznania.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy ustalił co następuje :</strong> </p> <p>Ubezpieczona <span class="anon-block">S. K.</span> w <span class="anon-block"> firmie (...)</span> pracowała od 10.07.2015 r. do dnia1.01.2018 r. jako operator maszyn wtryskowych i obrabiała detale. Organizacyjnie ubezpieczona przypisana była do działu produkcji – wtryskowni ). W/w – na zajmowała się w spornym okresie ( lata 2014 – 2015 ) obsługą maszyn wtryskowych- odbieraniem z nich produkowanych detali, układaniem ich na palecie, w miarę potrzeb ich obróbką. Pracę wykonywała w systemie zmianowym na hali produkcyjnej. W trakcie przedmiotowego zatrudnienia zawarła trzy umowy dzieło ( w okresie od stycznia do września 2015 r. ) ze <span class="anon-block"> spółką (...) spółka z o.o.</span> w <span class="anon-block">B.</span>, w której jako przedmiot określono obróbka ręczna detali. W ramach umów o dzieło ubezpieczona wykonywała te same czynności co w ramach umowy o pracę i faktycznie nie wiedziała na czyją rzecz pracowała. W ocenie ubezpieczonej w ramach tych umów o dzieło ubezpieczona pracowała w nadgodzinach u swojego pracodawcy. Pracownicy w kadrach pracodawcy powiedzieli ubezpieczonej że jak będzie chciała dodatkowo dorobić to może pracować na umowę o dzieło, ale nie mówiono, że to będzie praca dla innej firmy. Ubezpieczona nie zwróciła uwagi na to, że w umowach o dzieło była wpisana <span class="anon-block"> firma (...)</span>. Za umowy o dzieło wynagrodzenie było według stawki godzinowej, takiej samej w umowie o pracę. Praca na umowie o pracę i na umowie o dzieło niczym się nie różniła i ubezpieczona podlegała tej samej osobie - albo <span class="anon-block">A. M.</span> albo kierownikowi innej brygady <span class="anon-block">M. S.</span>.</p> <p>Ubezpieczona otrzymała gotowe odwołanie od decyzji i je podpisała ale tego odwołania osobiście nie wysyłała. Rachunki do umów o dzieło sporządzały kadry a ubezpieczona jedynie je podpisywała.</p> <p> <strong> <!-- -->/ dowód</strong> : umowy o dzieło w aktach ZUS , umowa o pracę i opis stanowiska k. 265-266, zeznania ubezpieczonej zapis AV k. 211 akt połączonej sprawy VI U 299/18, zeznania świadka <span class="anon-block">A. M.</span> zapis AV k.211/</p> <p>Ubezpieczony <span class="anon-block">R. W.</span> jest zatrudniony w odwołującej się spółce na podstawie umowy o pracę od maja 2015 r. na stanowisku operatora maszyn PV. Pracuje jako kierownik zmiany produkcyjnej a kiedy jest potrzeba to jako operator maszyn. Do jego obowiązków należy nadzorowanie pracowników, którzy pracują na linii produkcji fotowoltaicznej czyli produkcji paneli słonecznych, szkolenie nowych pracowników, kontrola pracy całej linii , zamawianie składników do produkcji i w razie potrzeby obsługiwanie różnych maszyn na tej linii produkcyjnej. Ubezpieczony zawarł umowę o dzieło na okres od września do grudnia 2015 r. w której zobowiązał się do obróbki ręcznej detali. Pracę w ramach umowy o dzieło wykonywał w dniach, w których nie pracował na rzecz swojego pracodawcy, czyli w weekendy. Rachunek do umowy o dzieło sporządzały kadry a ubezpieczony jedynie go podpisał. Do obowiązków ubezpieczonego w ramach umowy o dzieło należało gratowanie detali, przeglądanie i przepakowanie detali. Zawierając umowę o dzieło ubezpieczony nie wiedział co konkretnie będzie robił. Na hali, w której wykonywał umowę o dzieło pracują zarówno pracownicy <span class="anon-block">H.</span> jak i osoby, które wykonują umowy o dzieło. Ubezpieczony zeznał, że w ramach umowy o dzieło nie wykonywał pracy na rzecz swojego pracodawcy ale twierdził jednocześnie, że w ramach tej umowy miał pomagać na produkcji wtryskowej czyli produkcji pudełek i np. stołów i nie wiedział dla kogo była ta produkcja przeznaczona.</p> <p>/ <strong> <!-- -->dowód :</strong> umowy o dzieło w aktach ZUS , umowa o pracę i opis stanowiska k. 267-268, zeznania ubezpieczonego zapis AV k. 38 akt połączonej sprawy VI U 299/18/</p> <p>Ubezpieczona <span class="anon-block">W. L.</span> zatrudniona jest w <span class="anon-block"> (...)</span> Sp. o. o. na stanowisku administratora do spraw logistyki na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy. Pracuje w magazynie, zajmuje się przyjmowaniem towaru na magazyn i wysyłkami towaru z magazynu, wprowadzając dane do systemu SAP. Pracuje w budynku, na którym jest szyld <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span> i innych firm. Pracuje w pomieszczeniu z koleżankami, co do których ubezpieczona nie ma wiedzy gdzie są zatrudnione ani do kogo należy ten magazyn z którego wydzielono biuro. Zawarcie umów o dzieło zaproponował ubezpieczonej <span class="anon-block">R. P.</span> z działu technologicznego <span class="anon-block"> Spółki (...)</span>. Umowy o dzieło, które zawarła ubezpieczona z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>, jako przedmiot umowy wskazywały stworzenie rekordów w bazie danych SAP. W systemie tym rejestruje się różne dane dotyczące działalności <span class="anon-block"> handlowej Spółki (...)</span>. Ubezpieczona dostawała dane w postaci tabelek i te dane wprowadzała do tego systemu przy pomocy służbowego komputera. Te czynności wykonywała ubezpieczona w domu, w weekendy. Rachunki do umów o dzieło sporządzały kadry a ubezpieczona jedynie je podpisywała.</p> <p>/ <strong> <!-- -->dowód </strong>: umowy o dzieło w aktach rentowych , zeznania ubezpieczonej - zapis AV k. 38,47 akt sprawy VI U 299/18, umowa o pracę, opis stanowiska k. 186-188 akt sprawy VI U 299/18 /</p> <p> <span class="anon-block"> Spółki (...) spółka z o.o.</span> w <span class="anon-block"> (...) spółka z o.o.</span> w <span class="anon-block">B.</span> ( obecnie <span class="anon-block"> (...)</span> ) od 1 stycznia 2008 r. łączy umowa o świadczenie usług, na mocy której druga ze spółek ( aktualnie <span class="anon-block"> (...)</span> ) podjęła się wykonywania na rzecz <span class="anon-block">H.</span> takich prac jak pakowanie wyrobów i detali, sprzątanie obiektu załadunek towarów i inne prace zlecone. <span class="anon-block">K. M.</span> pełniąc funkcję prezesa spółki <span class="anon-block"> (...)</span> zajmuje jednocześnie stanowisko kierownika działu <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span>.</p> <p> <strong> <!-- -->/ dowód</strong> : zeznania prezes <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">K. M.</span> oraz wiceprezesa <span class="anon-block">H.</span> – <span class="anon-block">P. I. (1)</span> – zapis AV k. 211 i 247 akt sprawy, umowa na świadczenie usług – w aktach rentowych /</p> <p>W okresie od stycznia 2014 r. do grudnia 2015 r. liczba pracowników ( osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę ) <span class="anon-block"> (...)</span> , związanych równolegle umowami o dzieło zawartymi ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> wynosiła od 91 osób ( luty 2014 r. ) do 153 osób ( w kwietniu 2015 r. ) , przeciętnie natomiast oscylowała od 110 do 140 osób ( średnia arytmetyczna to 124 osoby ). W tym samym okresie liczba osób zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę w <span class="anon-block">H.</span> i związanych z <span class="anon-block"> (...)</span> umowami o dzieło oscylowała od 136 ( styczeń 2014 r. ) do 100 ( grudzień 2015 r. ). Przeciętnie było to od 120 do 140 osób ( średnia arytmetyczna 126 osób ). W przypadku <span class="anon-block"> (...)</span> była to delikatna tendencja wzrostowa , w przypadku <span class="anon-block">H.</span> delikatna tendencja zniżkowa. Przy czym w okresie od października 2014 r. do września 2015 r. w obu firmach były to bardzo zbliżone ilości osób. Podobnie rzecz się ma z globalną wysokością wynagrodzeń wypłacanych przez każdą ze spółek drugiej z nich z tytułu zawartych z jej pracownikami umów o dzieło. Pomimo wskazanych wyżej nieco odmiennych tendencji, począwszy od kwietnia 2014 r. do grudnia 2015 r. są to kwoty bardzo zbliżone. Porównywalna jest też średnia arytmetyczna dla tego okresu – <span class="anon-block"> spółka (...)</span> wydatkowała z tytułu wynagrodzenia za umowy o dzieło płaconego pracownikom <span class="anon-block"> (...)</span> łącznie kwotę 4 534 162 zł, natomiast <span class="anon-block"> (...)</span> wydatkowało z tytułu wynagrodzeń wypłaconych pracownikom <span class="anon-block">H.</span>, z którymi zawarło umowy o dzieło kwotę 3 942 625 zł. Średni stosunek kwot wypłaconych tym tytułem to 87, 61 %, średni stosunek liczby zatrudnionych na umowach o dzieło przez każdą ze spółek to 98, 81 %.</p> <p>/ <strong> <!-- -->dowód</strong> : zestawienie k. 319 , zeznania świadków <span class="anon-block">T. K.</span>, <span class="anon-block">A. M.</span> i <span class="anon-block">P. N.</span> – zapis AV k. 211/</p> <p>Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie zeznań ubezpieczonych ( przy czym w odniesieniu do niektórych z nich dał im wiarę jedynie częściowo ), częściowo w oparciu o zeznania członków zarządu obu spółek ( prezesa <span class="anon-block"> (...)</span> i wiceprezesa <span class="anon-block">H.</span> ) , na podstawie zeznań świadków- kontrolerów ZUS <span class="anon-block">T. K.</span> i <span class="anon-block">P. N.</span> oraz świadka <span class="anon-block">A. M.</span> ( zeznania w/ w- nych są wewnętrznie spójne, konsekwentne, logiczne , miejscami się uzupełniają ) , a także w oparciu o przedłożoną dokumentację. Przy czym sąd odmówił wiarygodności przedłożonym umowom o dzieło. Po pierwsze były to w istocie umowy o świadczenie usług podobnych do zlecenia ( <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 750)">art. 750 k.c.</a> ), albowiem sposób ich realizacji bynajmniej nie prowadził do osiągnięcia zindywidualizowanego rezultatu ( strona powodowa w najmniejszym stopniu powyższego nie wykazała ) . W większości przypadków przedmiot umowy był określony ogólnikowo , bez wskazania parametrów liczbowych, jakościowych jakich oczekiwał zamawiający dzieło, prace były wykonywane częstokroć zbiorowo – realizowało je współpracując kilka osób , miały charakter powtarzalnych, w wielu przypadkach nie wymagających żadnych kwalifikacji, a jedynie doświadczenia, nie sporządzano protokołów odbioru prac . Po drugie stanowiły one jedynie pisemną formę , w jaką ujęto wykonywane przez pracowników <span class="anon-block"> (...)</span> prace w godzinach nadliczbowych ( po normalnych godzinach pracy ) na rzecz własnego pracodawcy , miały zatem w rzeczywistości typowo „ fasadowy „ charakter ( o czym będzie zresztą mowa poniżej). W pełni potwierdziły to zeznania ubezpieczonej <span class="anon-block">S. K.</span>, która jasno zeznała, że jej prace w ramach umowy o dzieło i umowy o pracę niczym się nie różniły i umowy o dzieło faktycznie ukrywały fakt pracy w nadgodzinach. Sąd dał wiare zeznaniom tej ubezpieczonej jako spontanicznym i szczerym, którym odwołujący nie przedstawił przeciwdowodów. Odnosząc się do zeznań pozostałych osób, sąd nie dał wiary twierdzeniom <span class="anon-block">R. W.</span> jakoby w ramach umowy o pracę jako operatora maszyn PV wykonywał inne czynności niż w ramach umowy o dzieło w ramach której dokonywał obróbki ręcznej detali, bowiem odwołujący nie wykazał, by detale których obróbka zajmował się <span class="anon-block">R. W.</span> faktycznie pochodziły z produkcji <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. Ponadto zeznania tego ubezpieczonego są niekonsekwentne i wewnętrznie sprzeczne. Ubezpieczony twierdził bowiem, że w ramach umowy o dzieło nie wykonywał pracy na rzecz swojego pracodawcy ale twierdził jednocześnie, że w ramach tych umów miał pomagać na produkcji wtryskowej czyli produkcji pudełek i np. stołów i nie wiedział dla kogo była ta produkcja przeznaczona. Jego twierdzeniom w tym zakresie, a także o rzekomym rozdzieleniu maszyn na halach ( na te należące do <span class="anon-block">H.</span> i te należące do <span class="anon-block"> (...)</span> ) i o pracy na hali , na której produkuje się wyłącznie dla <span class="anon-block"> (...)</span> przeczą zeznania innych osób, które pracując na tych samych halach produkcyjnych nie miały pojęcia, dla jakiej firmy w danym momencie pracowały ( np. ustawiając parametry wtryskarek czy obrabiając - gradując, szlifując , pakując ) czy też elementy z partii produkowanych przez którą ze spółek we wskazany sposób obrabiały . Było to niemożliwe z uwagi na brak podziału na maszyny <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block">H.</span>. W ocenie sądu, jeżeli w ogóle na halach produkcyjnych znajdowały się oznaczenia przynależności poszczególnych maszyn do każdej ze spółek , to z pewnością nie było to podyktowane rzeczywistym podziałem prac i pracowników ( czy generalnie produkcji ). Czy stały za tym względy organizacyjne, właścicielskie, czy też chodziło jedynie o pozorowanie odrębności dla potrzeby ewentualnych kontroli , nie ma jakiegokolwiek znaczenia, albowiem z zeznań wszystkich zatrudnionych wynika, iż na tych samych halach i na tych samych maszynach pracowały osoby zatrudnione w obu spółkach. Treść zeznań tego ubezpieczonego wynika, w ocenie Sądu Okręgowego z faktu, że jest on nadal pracownikiem odwołującej spółki.</p> <p>Potwierdza to zatem podnoszoną przez organ rentowy okoliczność wykonywania przez ubezpieczonych w ramach umów o dzieło pracy na rzecz swojego pracodawcy.</p> <p>Sąd za nieprzekonujące uznał również zeznania strony – <span class="anon-block">W. L.</span> jakoby w ramach umów o dzieło wprowadzała ona do systemu SAP wyłącznie dane dotyczące materiałów , barwników i tworzyw wykorzystywanych przez <span class="anon-block"> firmę (...)</span>. Odwołujący ani przedstawiciele <span class="anon-block"> firmy (...)</span> nie przedstawili żadnego dowodu na potwierdzenie twierdzenia, że <span class="anon-block">W. L.</span> w ramach umów o dzieło faktycznie pracowała na rzecz <span class="anon-block">H.</span>. Zarówno w ramach umowy o pracę jak i umowy o dzieło ubezpieczona pracowała na dokumentacji i wprowadzała dane do systemu SAP, który funkcjonował w obu spółkach. Ponadto zestawienie na karcie 258, który złożyła <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie wskazuje umów na podstawie których konkretną firmę ( <span class="anon-block">H.</span> lub odwołującą )łączyły stosunki prawne z podmiotem wskazanym w odwołaniu. Samo twierdzenie <span class="anon-block">W. L.</span>, że w ramach umów o dzieło nie wprowadzała danych dotyczących swojego pracodawcy w powiazaniu z zestawieniem na karcie 258 akt, w okolicznościach niniejszej sprawy nie zasługiwało więc na uwzględnienie. Gdyby w istocie było tak , jak twierdziła ubezpieczona , to zarówno stronie odwołującej jak i <span class="anon-block">H.</span> nie nastręczałoby żadnych trudności przedstawienie efektu jej rzekomych prac realizowanych na rzecz drugiej ze spółek w ramach „tworzenia rekordów w bazie danych SAP” ( pomijając też enigmatyczny charakter tak określonego przedmiotu umowy o dzieło ), który powinien przecież dotyczyć konkretnych umów funkcjonujących w obrocie między <span class="anon-block"> spółką (...)</span> a jej kontrahentami. Można jedynie domniemywać, iż dane które wprowadzała ubezpieczona nie dotyczyły jedynie <span class="anon-block">H.</span> albowiem z zeznań świadków wynika, że na tych samych maszynach mogła być prowadzona produkcja elementów dla <span class="anon-block"> (...)</span>, a następnie dla <span class="anon-block">H.</span>. Tym samym przedmiotowe dane w ramach umowy o dzieło zawartej z <span class="anon-block">H.</span> ( w domyśle na rzecz tej spółki ) jeżeli nie dotyczyły samego pracodawcy ubezpieczonej – <span class="anon-block"> spółki (...)</span> , to dotyczyły obu spółek ( przy założeniu wykorzystywania przez obie do produkcji tych samych maszyn i posiadania w części tych samych kontrahentów. Zeznania prezesów spółki <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">K. M.</span> ) oraz wiceprezesa <span class="anon-block"> spółki (...)</span> ( <span class="anon-block">P. I. (2)</span>) sąd uznał za wiarygodne jedynie częściowo. Ich twierdzeniom o rzekomym wykonywaniu przez pracowników <span class="anon-block"> (...)</span> w ramach umów o dzieło zawartych ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> prac na rzecz tegoż zamawiającego dzieło jak też o jakoby incydentalnym, marginalnym charakterze przypadków, w których wykonujący dzieło wykonywał w istocie prace na rzecz swojego pracodawcy, a nie zamawiającego dzieło, przeczą nie tylko zeznania <span class="anon-block">S. K.</span> ( która już nie pracuje w powodowej spółce i która wyraźnie wskazala na rzeczywisty cel tych umów – ukrycie nadgodzin i uchylenie od obowiązku odprowadzenia składek w należytej wysokości ), świadków ( <span class="anon-block">T. K.</span>, <span class="anon-block">P. N.</span> i pośrednio <span class="anon-block">A. M.</span> ) , ale w równym stopniu dane potwierdzające fakt krzyżowego zawierania umów o dzieło przez każdą ze spółek z pracownikami drugiej z nich. Zeznania świadka <span class="anon-block">P. I. (1)</span> w zakresie prac jakie zlecane były <span class="anon-block">W. L.</span> są gołosłowne i nie poparte żadnymi dowodami, natomiast w odniesieniu do prac wykonywanych przez <span class="anon-block">R. W.</span> świadek nie potrafił wskazać żadnej firmy-kontrahenta <span class="anon-block">H.</span> w związku ze zleceniami której <span class="anon-block">R. W.</span> wykonywał umowy o dzieło. Świadek <span class="anon-block">I.</span> zeznał jednak w trakcie przesłuchania ( k.245) że „mogło się zdarzyć, że pracownik <span class="anon-block"> (...)</span> wykonywał w ramach umowy o pracę i umowy o dzieło prace dotyczące produktu zamówionego przez jedną z firm np. <span class="anon-block">I.</span>”, co potwierdza jedynie fakt procederu wprowadzonego przez obie spółki i nastawionego na obniżenie w istocie kosztów prowadzenia działalności poprzez zaniżenie wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył co następuje :</strong> </p> <p>Odwołania nie zasługiwały na uwzględnienie.</p> <p>Pozwany podstawą zaskarżonych decyzji uczynił <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19981370887" title="Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - Dz. U. z 1998 r. Nr 137, poz. 887 (art. 8;art. 8 ust. 2 a)">art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych</a> Dz.U.2009.205.1585 j.t. ( oznaczanej dalej jako „ ustawa o sus „ ) . Przepis ten stanowi , iż za pracownika, w rozumieniu ustawy, uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">Kodeksem cywilnym</a> stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. W wyroku z dnia 6 lutego 2014 r. II UK 279/13 LEX nr 1436176 SN wskazał , iż <em> <!-- -->dla celów ubezpieczeń społecznych zarówno wykonywanie pracy na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z pracodawcą, jak i zawartych wprawdzie z osobą trzecią, ale gdy praca wykonywana jest na rzecz pracodawcy, jest traktowane tak jak świadczenie pracy w ramach klasycznego stosunku pracy łączącego jedynie pracownika z pracodawcą. Przepis ten został wprowadzony z dniem 30 grudnia 1999 r. (ustawą z dnia 23 grudnia 1999 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych; Dz. U. z 1999 r. Nr 110, poz. 1256), po to, aby wyeliminować sytuacje, gdy w ramach umowy cywilnoprawnej ubezpieczony wykonywałby te same obowiązki, które świadczył w ramach umowy o pracę, wskutek czego pracodawca nie musiałby zatrudniać pracownika w większym wymiarze czasu pracy lub w godzinach nadliczbowych i odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne od wyższego wynagrodzenia</em> ( patrz uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 6 czerwca 2013 r. III AUa 1924/12 ). W niniejszym postępowaniu na organie rentowym spoczywał zatem obowiązek wykazania, iż w istocie stan faktyczny w sprawie w odniesieniu do każdego z ubezpieczonych wypełnia przesłanki określone w art. 8 ust. 2 a ustawy o sus , to znaczy , że w ramach umów o dzieło zawartych przez poszczególne osoby ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span>, w istocie wykonywały one pracę na rzecz swojego pracodawcy czyli <span class="anon-block"> spółki (...)</span> ( z którą w tym samym czasie łączyły je umowy o pracę ). Stosownie bowiem do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. 6 k.c.</a> ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W myśl natomiast <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232)">art. 232 k.p.c.</a> strony są zobowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Zgodnie z zasadą kontradyktoryjności ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego . To one, nie sąd są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania i one wreszcie ponoszą odpowiedzialność za jego wynik / patrz Tomasz Demendecki Komentarz do art. 232 k.p.c. i przywołane w nim orzeczenia /. Na gruncie przedmiotowej sprawy wprawdzie pozwany organ rentowy nie przesłuchał wprawdzie wszystkich osób będących stronami niniejszego postępowania ( ubezpieczonych ) , ograniczając się w toku dwóch przeprowadzonych kontroli do przesłuchania zaledwie kilku pracowników <span class="anon-block"> spółki (...)</span> , to jednak całokształt okoliczności wykazanych w sprawie ( w istocie głównie dowodów pośrednich, za wyjątkiem zeznań kilku ubezpieczonych w większości nie będących obecnie pracownikami <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, którzy wprost opisali funkcjonujący w spółce i zastosowany wobec nich mechanizm ) układa się w pewną logiczną, spójną całość, prowadzącą do wniosku, że w istocie zabieg polegający na wzajemnych zawieraniu przez każdą ze spółek z pracownikami drugiej z nich umów o dzieło był sposobem na rozliczenie pracy tych osób w godzinach ponadnormatywnych , co pozwalało nie tylko uniknąć zapłaty właściwych stawek godzinowych ( tzw. „50” lub „ 100” ) czy też zapobiec przekroczeniu ustawowych limitów takich godzin, ale uchylić się również od obowiązku odprowadzenia składek na ubezpieczenia społeczne od wynagrodzeń uzyskiwanych przez poszczególne osoby z tytułu tzw.umów o dzieło. W pierwszym rzędzie należy wskazać na wspomniane zeznania ubezpieczonej <span class="anon-block">S. K.</span>, która stwierdziła wprost , że umowy o dzieło zawierane ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> służyły li tylko i wyłącznie rozliczeniu przepracowanych przez nią nadgodzin. Z powyższego płynie wniosek , iż w całym zakładzie powszechnie wiadomym było , iż praca w nadgodzinach ( czy też możliwość dorobienia sobie po godzinach pracy ) jest możliwa wyłącznie po podpisaniu umów o dzieło z drugą ze spółek. Znamiennym jest fakt, że do pracy na podstawie umów o dzieło informowali pracownicy-kadra zarządzająca odwołującej spółki, nie wskazując ( zeznania <span class="anon-block">S. K.</span> ), że praca będzie wykonywana na rzecz innego podmiotu. Po drugie ogólnikowy sposób formułowania wszystkich umów o dzieło dotyczących prac zarówno o charakterze fizycznym, związanych z produkcją ( bez wskazania jakiej partii materiału, stanowiącego czyją produkcję i wykonywanego czy wykańczanego na czyją rzecz dotyczyły ) , w sytuacji , w której obie spółki mieszczą się w tym samym miejscu ( kompleksie produkcyjnym ) , nie ma w nim rozdziału hal produkcyjnych ( maszyny obu firm pracują na tych samych halach i są jakoby możliwe do zidentyfikowania jedynie poprzez wiszące nad nimi oznaczenia ) , a wśród osób wykonujących prace w ramach brygad znajdują się zarówno pracownicy <span class="anon-block"> (...)</span> jak i <span class="anon-block">H.</span> , uniemożliwia obecnie ustalenie , czy rzeczywiście w konkretnym wypadku czynności wykonywane przez danego pracownika <span class="anon-block"> spółki (...)</span> w ramach umowy o dzieło zawartej ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> , były pracami na rzecz drugiej z tych spółek ( jak utrzymuje odwołujący się ) , czy też były to w istocie ( jak słusznie w ocenie sądu twierdzi pozwany organ rentowy ) czynności wykonywane przez takiego pracownika na rzecz swojej firmy ( czyli <span class="anon-block"> (...)</span> ). Także w przypadku umów zawartych z <span class="anon-block">W. L.</span> sposób ich sformułowania wykluczał ustalenie jakich danych dotyczyły. Dla poczynienia niezbędnych precyzyjnych ustaleń w tym zakresie koniecznym byłoby zidentyfikowanie producenta danej partii elementów wykonywanych ( obrabianych ) przez poszczególne osoby zarówno w ramach umowy o pracę jak i umowy o dzieło w danym czasie oraz kontrahenta danej partii a także wskazanie danych -rekordów do wprowadzenia w systemie SAP. Dopiero uzyskanie takich danych pozwoliłoby jednoznacznie wykluczyć bądź potwierdzić tezy stawiane przez obie strony, bez potrzeby odwoływania się do pozostałego materiału dowodowego. Odwołująca się spółka wespół ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> uczyniły jednak poczynienie takowych ustaleń ( w ocenie sądu celowo ) niemożliwym. Nie przedłożyły też jakiegokolwiek dowodu , który potwierdzałby choćby w jednym przypadku, iż dany pracownik <span class="anon-block"> (...)</span> w ramach umowy o dzieło gradował, szlifował, etykietował, kompletował, czy pakował partię materiału ( np. uszkodzoną ) pochodzącą z <span class="anon-block"> produkcji spółki (...)</span>, a zatem , że nie wykonywał pracy na rzecz swojego pracodawcy – <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Nie wskazał też w związku z jakimi zleceniami pracowała w ramach „ umów o dzieło” <span class="anon-block">W. L.</span>. Gdyby w istocie zatem prace wykonywane przez <span class="anon-block">S. K.</span> i <span class="anon-block">R. W.</span>, po normatywnym czasie pracy w <span class="anon-block"> (...)</span> były wykonywane na rzecz <span class="anon-block">H.</span>, a spółki prowadziłyby rzetelną dokumentację obrazującą prace wykonywane przez poszczególne osoby w ramach umów o dzieło, przedłożenie przez którąkolwiek z nich dowodów pozwalających wykazać , iż wskazane wyżej osoby obrabiały w ramach umów o dzieło detale należące do partii wykonywanej przez <span class="anon-block">H.</span> lub iż <span class="anon-block">W. L.</span> wprowadzała do systemu SAP ( obowiązującego obie spółki ) dane dotyczące produkcji i procesu technologicznego <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, nie powinno nastręczać jakichkolwiek trudności . Za znamienne i istotne z punktu widzenia istoty sporu Sąd Okręgowy uznał zeznania świadka <span class="anon-block">A. M.</span> ( kierownika zmianowego <span class="anon-block"> (...)</span> i koordynatora ) który zeznał, iż nie interesował się tym , czy w podległej mu brygadzie realizującej zadania dla <span class="anon-block"> (...)</span> pracują pracownicy <span class="anon-block">H.</span> czy również pracownicy <span class="anon-block"> (...)</span>, ale w ramach umów o dzieło zawartych ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span>. Interesował się jedynie wykonaniem zadania produkcyjnego. Uprzedzając ewentualną argumentację strony powodowej co do tego, że w kontekście omówionego wcześniej rozkładu ciężaru dowodu to na pozwanym ZUS spoczywał ciężar wykazania, iż w indywidualnych przypadkach określone prace wykonywane w ramach realizacji umów o dzieło łączących pracowników <span class="anon-block"> (...)</span> z <span class="anon-block">H.</span>, były w rzeczywistości wykonywane na rzecz ich pracodawcy czyli <span class="anon-block"> (...)</span> należy zauważyć, iż w sytuacji, w której to <span class="anon-block"> spółki (...)</span> uniemożliwiły poczynienie takich ustaleń niezbędna była analiza prawidłowości ( weryfikacja ) pozostałych ustaleń dokonanych przez organ rentowy. A te układają się w logiczną całość prowadzącą do jednoznacznego wniosku, iż w istocie beneficjentem pracy pracowników <span class="anon-block"> (...)</span> wykonywanej w ramach umów o dzieło zawartych przez nich z <span class="anon-block">H.</span> był nie zamawiający ( <span class="anon-block"> spółka (...)</span> ) lecz ich pracodawca - <span class="anon-block"> spółka (...)</span>.</p> <p>Za najważniejszy argument przemawiający za podzieleniem stanowiska pozwanego Sąd Okręgowy uznaje fakt zawierania przez obie spółki umów o dzieło na zasadzie krzyżowej - jedna spółka zawierała umowę o dzieło z pracownikami drugiej ze spółek i odwrotnie , przy czym łączne kwoty wynagrodzeń wypłacane z ich tytułu w danym przedziale czasu oraz liczby pracowników którzy zawierali takie umowy cywilnoprawne były bardzo zbliżone i oscylowały odpowiednio wokół 4 mln złotych rocznie i 125 osób w skali miesiąc. W tym kontekście istotną jest okoliczność, że oba podmioty od 2008 r. łączyła umowa o współpracy, na mocy której <span class="anon-block">H.</span> zlecał wykonywanie rodzajowo określonych czynności <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, w części tożsamych z tymi wykonywanymi przez poszczególne osoby w ramach łączących je ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> umów o dzieło ( gradowanie, szlifowanie, kompletacja itd.). Co więcej z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, iż odwołująca się spółka była zasadniczo podwykonawcą <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, realizującej kontrakty zawarte między innymi z <span class="anon-block"> (...)</span> ( przyznali to prezes <span class="anon-block"> (...)</span> i wiceprezes <span class="anon-block">H.</span> ). W takim stanie rzeczy słuszna jest konstatacja pozwanego organu rentowego , zgodnie z którą cały opisany wyżej mechanizm ( niejako wypożyczania osób zatrudnionych w jednej spółce na podstawie umowy o pracę do realizacji umów cywilnoprawnych w drugiej spółce ) nie znajdował i nie znajduje jakiegokolwiek racjonalnego i ekonomicznego uzasadnienia. Zakładając, iż u podstaw zawartej przez spółki umowy o współpracy z 2008 r. legły braki w zakresie „ rąk do pracy „ w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, nie znajduje logicznego wyjaśnienia fakt, iż mechanizm zatrudniania pracowników jednej spółki na podstawie umów cywilnoprawnych przez drugą z nich miał charakter obustronny - pracownicy <span class="anon-block"> (...)</span> zawierali umowy cywilnoprawne z <span class="anon-block">H.</span>, a pracownicy <span class="anon-block">H.</span> byli zatrudniani na podstawie umów o dzieło w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>. Gdyby którakolwiek ze spółek miała problem z realizacją kontraktów, w danym okresie przepływy miałyby charakter jednokierunkowy. W sytuacji , w której ilości zatrudnianych na podstawie umów cywilnoprawnych pracowników ( i wynagrodzenia wypłacane z tego tytułu ) były porównywalne w obu spółkach nie można powyższego „wypożyczania” pracowników tłumaczyć deficytem rąk do pracy. Powyższy mechanizm koliduje z korespondującym z łączącą spółki umową o współpracy podwykonawstwem , jakiego miała się podejmować <span class="anon-block"> spółka (...)</span> w stosunku do wykonawcy kontraktów jakim była <span class="anon-block"> spółka (...)</span>. W konsekwencji nie sposób odnaleźć w takich działaniach ekonomicznego sensu , a jedynym racjonalnym wyjaśnieniem jawi się zamiar uniknięcia przez obie spółki wypłaty zatrudnionym w nich pracownikom wynagrodzenia za nadgodziny , a jednocześnie uchylenie się przez nie od odprowadzenia należnych składek. Dalej warto zauważyć, iż skoro jedynym kontrahentem <span class="anon-block"> (...)</span> , produkcja na rzecz której stanowiła większość ówczesnej aktywności zakładu , była <span class="anon-block"> spółka (...)</span> ( okoliczność ta wydaje się pozostawać bezsporna ) , a <span class="anon-block"> (...)</span> było podwykonawcą tejże spółki w tym zakresie ( też wydaje się to okoliczność bezsporna ) to pracownicy <span class="anon-block"> (...)</span> wykonując umowy o dzieło sprowadzające się czy to do obróbki detali przeznaczonych dla <span class="anon-block"> (...)</span>, czy to do napraw i regenerowania form na których produkowano te elementy, wreszcie ustawiania parametrów maszyn, na których je wykonywano, mimo że robili to w ramach umów o dzieło, w istocie realizowali usługę podwykonawczą <span class="anon-block"> (...)</span> na rzecz <span class="anon-block">H.</span> , a zatem de facto pracowali na rzecz swojego pracodawcy. Ten bowiem jako podwykonawca znajdując się pod presją terminowej realizacji zadań, realizował powierzone mu prace ( na mocy porozumienia , co nie stanowiło problemu w sytuacji, w której firmy są powiązane osobowo przez <span class="anon-block">K. M.</span> ) zamiast ewentualnego zlecania pracownikom pracy w godzinach ponadliczbowych właśnie poprzez umowy o dzieło zawierane przez jego pracowników ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> ( spółki unikały w ten sposób płacenia za godziny nadliczbowe jak i odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne ). Wreszcie , w większości przypadków prace wykonywane przez poszczególne osoby na podstawie umów o dzieło zawartych z <span class="anon-block">H.</span> stanowiły kolejny etap procesu technologicznego prowadzącego do wytworzenia oraz dostarczenia klientowi elementów . Przykładowo osoba, która pracowała jako pracownik <span class="anon-block"> (...)</span> przy wtryskarce odbierając i poddając wstępnej obróbce wykonywane tam detale , w ramach umowy o dzieło zajmowała się obróbką wadliwie wykonanych elementów. Niektórzy z ubezpieczonych nie wykluczali, iż w ramach obróbki detali powierzonej im w ramach umowy o dzieło zawartej ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span>, dokonywali w istocie naprawy tych elementów , które nie zostały wychwycone jako wadliwie na etapie ich produkcji w <span class="anon-block"> (...)</span> ( przez te same osoby ) bądź też z uwagi na stwierdzone usterki były przez nich odkładane celem późniejszego usunięcia zauważonych błędów. W zasadzie żadna z osób nie potrafiła powiedzieć, czy zdarzało się, że detale obrabiane przez nią w ramach zawartej umowy cywilnoprawnej były tymi samymi elementami, które wczesnej odebrała z wtryskarki, czy też że były to detale zupełnie inne, pochodzące z odmiennej partii, produkowanej nie dla <span class="anon-block"> (...)</span> a dla <span class="anon-block">H.</span> ( patrz przykładowo wyro SA w Szczecinie z 5 czerwca 2018r. III AUa 349/15 ).</p> <p>Z uwagi na powyższe Sąd Okręgowy uznając odwołania za bezzasadne ( albowiem prace wykonywane w ramach umów o dzieło zawieranych ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> przez pracowników <span class="anon-block"> spółki (...)</span> były w rzeczywistości wykonywane na rzecz ich pracodawcy , czyli drugiego z wymienionych podmiotów , tym samym zaistniały przesłanki określone w art. 8 ust. 2 a ustawy o sus ) na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 477(14);art. 477(14) § 1)">art 477<sup> <!-- -->14</sup> § 1 k.p.c.</a> orzekł, jak w punkcie 1 wyroku.</p> <p>O kosztach postępowania orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 k.p.c.</a> w zw. z art. § 9 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych / Dz. U. 2015.1804 / obciążając nimi odwołującą się spółkę jako przegrywającą proces. Sąd na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 k.p.c.</a> odstąpił od obciążenia tymi kosztami odwołujących się ( pomimo złożenia przez nich odwołań ) , albowiem porównanie treści odwołań z treścią zeznań tych osób wskazuje albo na niezrozumienie istoty sprawy ( osoby te bowiem w dużej części deklarowały , iż nie wiedziały czyjej produkcji dotyczą wykonywane przez nich w ramach umów o dzieło prace, co więcej to w ich długoterminowym interesie pozostawało i pozostaje odprowadzenie przez ich pracodawcę odpowiedniej wysokości składek stanowiących przecież podstawę naliczenia ich przyszłych świadczeń emerytalnych i rentowych ) albo przemożny wpływ odwołującego się pracodawcy oraz pozostającej poza <span class="anon-block"> (...) spółki (...)</span> jako potencjalnego pracodawcy . Nieprzypadkowym w ocenie sądu jest to , iż diametralnie różne w treści zeznania na ten sam temat złożyły osoby, które nie pozostają w zatrudnieniu w którejkolwiek ze spółek.</p> <p> <strong> <!-- -->SSO Ewa Milczarek</strong> </p> </div>