Ppolska.starec← UrzadnikВойти

I OSK 2477/13

Административные суды2014-12-18
Номер дела
I OSK 2477/13
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2014-12-18
Тип
Wyrok NSA

Судьи

Iwona KosińskaMałgorzata JaśkowskaMonika Nowicka

Резолютивная часть

Oddalono skargę kasacyjną

Текст решения

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska (spr.) Sędziowie NSA Monika Nowicka del. WSA Iwona Kosińska Protokolant asystent sędziego Agnieszka Chorab po rozpoznaniu w dniu 18 grudnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego Sp. z o.o. w Szczecinie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 8 sierpnia 2013 r. sygn. akt II SAB/Sz 53/13 w sprawie ze skargi S. O. na bezczynność Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego Sp. z o.o. w Szczecinie w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną UZASADNIENIE Pismem z dnia 8 lutego 2012 r. S O. wystąpił do Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego Sp. z o.o. w Szczecinie (dalej jako Spółka), którego aktualnym następcą prawnym jest Towarzystwo Budownictwa Społecznego "Prawobrzeże" Sp. z o.o. w Szczecinie, o przesłanie na wskazany adres e-mail skanu umowy, o której mowa w informacji znajduje się pod podanym we wniosku adresem strony internetowej. W dniu 17 września 2012 r., wobec braku odpowiedzi, wnioskodawca skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie skargę na bezczynność Spółki (skargę wniósł za jej pośrednictwem). Spółka zwróciła skargę S. O. wskazując na niewyczerpanie właściwego trybu postępowania przewidzianego dla skargi na bezczynność oraz zawartej w żądanej umowie klauzuli lojalności. W dniu 10 października 2012 r. S. O. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie wniosek o wymierzenie Spółce grzywny za nieprzekazanie jego skargi z dnia 17 września 2012 r. - na podstawie art. 55 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.). Postanowieniem z dnia 20 grudnia 2012 r., sygn. akt II SO/Sz 18/12 WSA w Szczecinie wymierzył Spółce grzywnę, o której mowa w art. 55 § 1 p.p.s.a. w kwocie 1.000 zł. Wywiedzione od tego rozstrzygnięcia przez Spółkę zażalenie zostało oddalone postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OZ 232/13. W dniu 13 maja 2013 r. pełnomocnik Spółki przesłał do WSA w Szczecinie skargę S. O. z dnia 17 września 2012 r. wraz z odpowiedzią. Skarga na bezczynność zarzucała: ▪ naruszenia art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 w związku z art. 10 ust. 1 i art. 13 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (obecnie tekst jednolity Dz. U. z 2014 r., poz. 782 - dalej jako u.d.i.p.), poprzez nieudostępnienie informacji publicznej zgodnie z wnioskiem w określonym terminie, ▪ art. 33 i 35 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 885 ze zm.) poprzez nieudostępnienie informacji publicznej. Skarżący wniósł o zobowiązanie Spółki do wykonania wniosku oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Pełnomocnik Spółki wniósł o odrzucenie skargi, ewentualnie o jej oddalenie wraz z orzeczeniem o kosztach postępowania. Z uzasadnienia odpowiedzi na skargę wynika, że według zaskarżonego podmiotu, skarga powinna być odrzucona jako niedopuszczalna, gdyż wniesienie jej na bezczynność bez uprzedniego wezwania do usunięcia naruszenia prawa jest niedopuszczalne. Poza tym wniosek skarżącego nie dotyczy informacji będącej informacją publiczną, skoro umowa objęta wnioskiem jest przedwstępną umową ramową zawartą pomiędzy Spółką a szwedzkim inwestorem, a zatem dotyczy działań, które mają być podjęte w przyszłości. Jako przesłankę uzasadniającą wniosek ewentualny o oddalenie skargi wskazano na zawartą w przedmiotowej umowie klauzulę lojalności oraz na tajemnicę przedsiębiorcy. Pismem z dnia 15 lipca 2013 r. pełnomocnik Spółki wniósł o umorzenie postępowania na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a jako bezprzedmiotowego, wskazując na udostępnienie od dnia 8 lipca 2013 r. na stronach internetowych podmiotu, skanu żądanej umowy. Wyrokiem z dnia 8 sierpnia 2013 r., sygn. akt II SAB/Sz 53/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie: I. umorzył postępowanie sądowe w części dotyczącej skargi na bezczynność Spółki, II. stwierdził, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, III. wymierzył Spółce grzywnę w kwocie 1.000 złotych, IV. orzekł o kosztach postępowania należnych od Spółki na rzecz skarżącego. W pisemnym uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji wskazał przede wszystkim na specyfikę ustawy o dostępie do informacji publicznej. Po pierwsze podkreślił, iż posiada ona własne uregulowania proceduralne i do stosowania ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. - dalej jako k.p.a.) odsyła w bardzo ograniczonym zakresie. Tym samym przepisy k.p.a. dotyczące terminów załatwiania spraw i sposobu zwalczania bezczynności oraz przewlekłości postępowania nie obowiązują na gruncie u.d.i.p. Z tego m.in. względu wniesienie skargi na bezczynność w trybie u.d.i.p. nie wymaga wyczerpania trybu odwoławczego, o którym mowa w art. 52 § 3 p.p.s.a. Po drugie, niezasadne jest stanowisko Spółki precyzujące wniosek o odrzucenie skargi z tego powodu, że żądana informacja nie jest informacją publiczną. Jeżeli faktycznie tak by było, to podstawa do odrzucenia skargi na bezczynność istniałaby tylko wówczas, gdyby zobowiązany podmiot w ustawowym terminie pismem poinformował wnioskodawcę o takiej kwalifikacji informacji i jej przyczynach. Zdaniem WSA, w świetle art. 4 u.d.i.p. nie ma wątpliwości co do tego, że Spółka jest podmiotem obowiązanym do udostępnienia informacji publicznej. Kwestię tę rozważał już inny skład WSA w Szczecinie w postanowieniu z dnia 20 grudnia 2012 r., sygn. akt II SO/Sz 18/12 oraz NSA w postanowieniu z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OZ 232/13. WSA w Szczecinie zauważył w związku z tym, iż skoro z aktu założycielskiego Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego Sp. z o.o. w Szczecinie (tekst jednolity na dzień 10 października 2007 r. dostępny w Biuletynie Informacji Publicznej tego podmiotu), Spółka ta powstała w wykonaniu uchwały Rady Miasta Szczecina numer XIV/455/99 z dnia 11 października 1999 r. w sprawie utworzenia spółki Szczecińskie Centrum Renowacyjne Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a jej jedynym wspólnikiem jest Gmina Miasto Szczecin (§ 1 tego aktu), a ponadto, zgodnie z § 3 cytowanego aktu, jest spółką powołaną do realizacji celów ważnych dla rozwoju gminy, zgodnie z ustawą z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej (Dz. U. z 1997 r. Nr 9, poz. 43 ze zm.), to jako spółka kapitałowa będąca podmiotem powołanym do prowadzenia gospodarki komunalnej przez jednostkę samorządu terytorialnego, który dysponuje majątkiem publicznym, mieści się w zakresie objętym art. 4 ust. 1 pkt 5 u.d.i.p. tzn. jest podmiotem wykonującym zadania z zakresu administracji publicznej. WSA podzielił stanowisko skarżącego, co do kwalifikacji żądanej informacji jako informacji publicznej. Spółka, jako podmiot należący do grona zobowiązanych na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 5 u.d.i.p. do udostępnienia informacji publicznej miała obowiązek udostępnienia na wniosek tekstu umowy przedwstępnej zawartej z potencjalnym wykonawcą określonej w niej usługi, skoro umowa taka została wytworzona w ramach działalności Spółki i służyła do realizacji jej zadań. Informacją publiczną są bowiem nie tylko dokumenty urzędowe, ale wszelkie dokumenty dotyczące działalności podmiotu zobowiązanego niezależnie od tego czy zostały przez ten podmiot wytworzone, czy tylko służą do realizacji zadań, a pochodzą od kogo innego. Umowa przedwstępna jako akt woli zawierających ją stron odzwierciedla określone zamierzenia podmiotu zobowiązanego i żadne racje logiczne, w świetle art. 6 u.d.i.p., który zawiera przykładowe wyliczenie przedmiotowo-podmiotowe, nie przemawiają za tym aby umowy przedwstępnej nie zaliczyć do informacji publicznej. Kwestia ewentualnego ograniczenia dostępu do tego rodzaju danych (np. poprzez anonimizację pewnych postanowień umowy) nie może być w ocenie WSA - na gruncie niniejszej sprawy - w ogóle rozważana, skoro zobowiązany podmiot nie stosował art. 5 ust. 2 u.d.i.p. w formie procesowej przewidzianej tą ustawą, a skarga nie dotyczy decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej, a bezczynności. Po trzecie, WSA przedstawił sposoby procedowania wniosków o udostępnienie informacji publicznej. Przechodząc do ścisłego meritum sprawy WSA zauważył z kolei, że stwierdzenie, iż żądana informacja nie jest informacją publiczną, nie stanowi przesłanki uprawniającej zobowiązany podmiot do milczenia. Niewątpliwie na dzień wniesienia skargi Spółka nie udostępniła żądanej informacji, która jest informacją publiczną, ani nie wydała decyzji odmawiającej jej udostępnienia, co czyni skargę uzasadnioną. Także pisma Spółki z dnia 28 września 2012 r. dołączonego do zwróconej skarżącemu skargi nie można uznać za czynność materialno-techniczną podjętą w następstwie rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Wprawdzie w dniu 8 lipca 2013 r. zobowiązany podmiot upublicznił żądaną informację, zamieszczając ją na stronach internetowych oraz poinformował o tym skarżącego, jednak podanie informacji do publicznej wiadomości nie zawsze jest równoznaczne z załatwieniem wniosku. Informacja powinna bowiem zostać udostępniona w sposób i w formie wskazanej we wniosku, jeśli nie została udostępniona z urzędu. Wnioskodawca żądał udostępnienia na wskazany adres poczty e-mail skanu umowy, czego nie uczyniono. Zaznaczyć przy tym trzeba, że treść tej umowy w momencie złożenia wniosku nie była upubliczniona w Biuletynie Informacji Publicznej na stronach internetowych Spółki, ani w żaden inny przewidziany ustawą sposób. Ustawa o dostępie do informacji publicznej przewiduje, że upublicznienie informacji może nastąpić w Biuletynie Informacji Publicznej lub w drodze wyłożenia lub wywieszenia w miejscach ogólnie dostępnych lub zainstalowanie w takich miejscach urządzenia umożliwiającego zapoznanie się z informacją (tak art. 7 i art. 10 u.d.i.p.). Zgodnie natomiast z art. 10 ust. 1 u.d.i.p., informacja, która nie została upubliczniona w BIP podlega udostępnieniu na wniosek. Treść tych przepisów jest - zdaniem WSA - jednoznaczna i nie powinna budzić wątpliwości. Muszą być one interpretowane i stosowane ściśle, przy czym nie można z nich wyprowadzać innych ograniczeń w dostępie do informacji publicznej niż wprost przewidziane przez ustawodawcę. W konsekwencji upublicznienie informacji nie w BIP nie stanowi jej udostępnienia zgodnego z wnioskiem. Nie ma bowiem podstaw prawnych, by za równorzędne traktować sposoby udostępnienia informacji za pośrednictwem BIP oraz za pośrednictwem innych stron internetowych. Udostępnianie informacji publicznej na wniosek nie konkuruje z pozostałymi sposobami udostępniania informacji. To od podmiotu zainteresowanego zależy więc, czy uzna za wystarczający dostęp do danej informacji poprzez możliwość zapoznania się z nią w miejscu ogólnie dostępnym, czy też w stosownym wniosku będzie żądał, aby została mu ona udostępniona w określonej formie. Udostępnienie informacji publicznej w trybie art. 7 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 11 stanowi swego rodzaju formę zastępczą wobec umieszczenia informacji na stronach BIP. Nie ulega wątpliwości, że Spółka nieudostępniając skarżącemu żądanej informacji publicznej w sposób i w formie wskazanych we wniosku i w terminie przewidzianym ustawą (pocztą elektroniczną na wskazany adres internetowy w terminie 14 dni od wpłynięcia wniosku), ani nie wydając w tym terminie decyzji w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji pozostawała w bezczynności i stan ten trwał również w momencie wniesienia przez skarżącego skargi do WSA w Szczecinie. Według ustaleń WSA w dniu rozprawy i wyrokowania treść żądanej umowy była od dnia 8 lipca 2013 r. upubliczniona w BIP, o czym powiadomiono skarżącego pismem z dnia 16 lipca 2013 r. W świetle uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 listopada 2008 r., sygn. akt I OPS 6/08 należałoby zatem przyjąć, że w dacie wyrokowania nie istniał już stan bezczynności, a zatem zaistniała przesłanka do umorzenia postępowania sądowego, bez dalszych, poza obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania, konsekwencji prawnych dla zobowiązanego. Wskazując na art. 149 p.p.s.a. WSA zauważył, że w aktualnym stanie prawnym orzekanie w przedmiocie bezczynności organu wymaga nie tylko ustalenia czy istniał stan bezczynności, ale także rozstrzygnięcia w przedmiocie stopnia spowodowanego nią naruszenia prawa i ewentualnego zastosowania środków dyscyplinujących. Stwierdzenie, że po wniesieniu skargi do sądu ustał stan bezczynności, nie jest zatem równoznaczne z bezprzedmiotowością w zakresie rozstrzygnięcia czy bezczynność była rażąca i ewentualnego wymierzenia organowi grzywny. Tak też stwierdził NSA w postanowieniu z dnia 26 lipca 2012 r., sygn. akt II OSK 1360/12. Oceniając skutki bezczynności Sąd pierwszej instancji wskazał, iż od złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej (8 lutego 2012 r.) do upublicznienia tej informacji (8 lipca 2013 r.) minęło 17 miesięcy, zatem nie sposób jest bezczynności zobowiązanego usprawiedliwiać trudnościami interpretacyjnymi przepisów ustawy, zwłaszcza, że Spółka korzystała z pomocy fachowego pełnomocnika. W tej sytuacji faktycznej i prawnej, lekceważenie obowiązków wynikających z ustawy o dostępie do informacji publicznej jawi się wyraziście i wymaga dalej idącej reakcji dyscyplinującej. Z tego więc powodu Sąd orzekając, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa (art. 149 § 1 zd. 2 p.p.s.a) jednocześnie wymierzył Spółce na podstawie art. 149 § 2 p.p.s.a. grzywnę w kwocie 1.000 zł, do czego był uprawniony niezależnie od tego, czy skarżący o to wnosił czy nie. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła Spółka, zaskarżając go w części dotyczącej punktu 3 (wymierzenie grzywny). Spółka wniosła o: 1. uchylenie wyroku w zaskarżonej części, ewentualnie o jego zmianę i oddalenie wniosku o wymierzenie grzywny, 2. zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, wraz z kwotą opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa, Spółka sformułowała względem zaskarżonej części wyroku następujące zarzuty: 1. mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 133 § 1 p.p.s.a., poprzez pominięcie części materiału dowodowego w treści zaskarżonego orzeczenia, 2. naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 149 § 2 p.p.s.a., poprzez niewłaściwe zastosowanie i wymierzenie grzywny, 3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 149 § 2 p.p.s.a., w zw. z art. 154 § 6 p.p.s.a., poprzez niewłaściwe zastosowanie, co miało miejsce poprzez wymierzenie grzywny w wysokości 1.000 zł. W uzasadnieniu podniesiono, iż Sąd pierwszej instancji naruszył art. 149 § 2 p.p.s.a. poprzez wymierzenie grzywny. W nauce prawa administracyjnego i postępowania administracyjnego podkreśla się, że uprawnienie sądu administracyjnego (do wymierzenia grzywny) jest fakultatywne, co oznacza, że jest uzależnione od uznania, przy czym nie może mieć ono charakteru całkowicie subiektywnego i oderwanego od stanu sprawy. W świetle powyższych rozważań skarżący kasacyjnie dochodzi do konstatacji, że uznanie administracyjne, w tym także przysługujące sądom administracyjnym, winno polegać na wszechstronnym rozpatrzeniu całej sprawy. Uprawnienie sądów administracyjnych do wymierzania grzywien z art. 149 § 2 p.p.s.a. należy do uznania administracyjnego. Sąd pierwszej instancji winien był, przy analizowaniu potrzeby takiego rozstrzygnięcia, uwzględnić zatem wszystkie możliwości, warunkujące jej wymierzenie. To samo odnosi się do wymierzenia grzywny w odpowiedniej wysokości. W niniejszej sprawie, zdaniem kasatora, WSA dopuścił się naruszenia art. 149 § 2 p.p.s.a., poprzez nieuwzględnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozpatrzenia niniejszej sprawy, jakie warunkują możliwość wymierzenia grzywny. Nie wzięto pod uwagę (pomimo treści art. 133 § 1 p.p.s.a.) takich okoliczności faktycznych, jak fakt zawarcia w informacjach, jakich ujawnienia żądał skarżący, klauzul poufności i przedsięwzięcia odpowiednich kroków służących do ich zachowania, zwrócenia się Spółki do kontrahenta z wnioskiem o wyrażenie zgody na ujawnienie treści zawartych umów (odpowiedź negatywna), konieczności zachowania prywatności kontrahenta oraz okoliczności ujawnienia faktu zawarcia umów, o udostępnienie których wnosił skarżący. Zdaniem Spółki, wskazane okoliczności przemawiają za odstąpieniem od wymierzenia grzywny, bowiem wina w nieujawnieniu informacji nie jest rażąca, w stopniu wskazywanym przez Sąd pierwszej instancji. WSA jednostronnie ocenił szereg faktów istotnych dla rozpatrzenia niniejszej sprawy, jak choćby 17 miesięczny okres pomiędzy złożeniem wniosku a udostępnieniem informacji. Zdaniem skarżącej kasacyjnie wziąć należy pod uwagę, że w okresie tym, przez prawie 9 miesięcy sprawa dotycząca ujawnienia treści umów, toczyła się przed sądami administracyjnymi (najpierw z wniosku o ukaranie grzywną za bezczynność, a następnie z przekazania skargi na odmowę ujawnienia informacji). Okres ten, skraca się zatem o więcej niż połowę i nie jest możliwe przypisywanie mu tak wielkiej roli, jaką przyjął WSA. Sąd pierwszej instancji przypisał faktowi reprezentowania Spółki przez profesjonalnego pełnomocnika specjalne znaczenie, zwłaszcza w kontekście możliwości dokonania interpretacji przepisów u.d.i.p. Jest to rozumowanie bezpodstawne, bowiem Spółka korzystając z pomocy prawnej miała świadomość, że przepisy regulujące ujawnienie informacji publicznych są niejednolite, podobnie jak i niejednolite jest orzecznictwo. Nie można bowiem oczekiwać od profesjonalnego pełnomocnika, że w sytuacji rozbieżnych poglądów doktryny i rozbieżnych kierunków orzecznictwa, poda podmiotowi prawa rozwiązanie, jakie w jego indywidualnej i konkretnej sprawie zajmie niezawisły sąd. Wobec tego, przypisywanie Spółce, że okolicznością ją obciążającą było skorzystanie z pomocy prawnej, jest całkowicie nieuprawnione. W sprawie zabrakło także należytego uzasadnienia wymierzenia grzywny w kwocie 1.000 zł. W uzasadnieniu próżno szukać wyjaśnień w tym zakresie. Zdaniem Spółki, jeśli w ogóle można mówić o wymierzeniu grzywny, to winna ona mieć znacznie niższą wysokość, bowiem kwota 1.000 zł jest nieadekwatna zarówno do okresu opóźnienia w ujawnieniu informacji (wynoszącego 8 miesięcy, kiedy sprawa nie toczyła się w sądzie), jak i umownych klauzul poufności, warunkujących możliwość ujawnienia treści umowy. Nadto, do czasu wydania rozstrzygnięcia przez NSA, Spółka nie był pewna, czy podlega przepisom u.d.i.p., a zatem czy jest zobowiązana do ujawnienia treści zawartych umów. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie wyjaśnienia wymaga, iż środek odwoławczy wniesiony w niniejszej sprawie, został przez stronę nazwany zażaleniem pomimo, że rozstrzygnięcie zawarte w pkt III wyroku WSA winno zostać zakwestionowane skargą kasacyjną. W tego rodzaju sytuacji procesowej nie ma zastosowania art. 194 § 1 pkt 10 p.p.s.a., który - jak można przypuszczać - był przez stronę traktowany jako dający podstawę do sformułowania właśnie zażalenia (od zawartego w wyroku postanowienia o ukaraniu grzywną), a nie skargi kasacyjnej. Jeżeli chodzi o wymierzenie grzywny z art. 149 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 154 § 6 p.p.s.a., to z uwagi na to, iż jest to środek akcesoryjny do rozstrzygnięcia w przedmiocie m.in. bezczynności organu, którą stwierdza się wyrokiem, właściwym środkiem do jego kwestionowania jest skarga kasacyjna, nie zaś zażalenie. W sprawie rozstrzyganej w trybie art. 149 § 1 i 2 p.p.s.a. ustawodawca nie przewidział możliwości wydania orzeczenia w formie postanowienia, co w konsekwencji oznacza, iż przepis art. 194 § 1 pkt 10 p.p.s.a. nie dotyczy wymierzenia grzywny w trybie art. 149 § 2 p.p.s.a. Niemniej jednak, pomimo powyższych okoliczności, środek odwoławczy spełnia wymagania przewidziane dla skargi kasacyjnej, zatem możliwe jest merytoryczne zbadanie podniesionych w nim zarzutów. Zauważyć zatem należy, iż zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny zostały wymienione w § 2 powołanego artykułu. W niniejszej sprawie nie występuje jednak żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez WSA w Szczecinie, która nakazywałaby zakończenie sprawy już na tym etapie postępowania kasacyjnego. NSA badał w szczególności przesłankę określoną w art. 183 § 1 pkt 2 p.p.s.a. (brak należytego umocowania pełnomocnika) z uwagi na przekształcenia podmiotowe po stronie Spółki (połączenie jej z Towarzystwem Budownictwa Społecznego "Prawobrzeże" Sp. z o.o. w Szczecinie). Z akt sprawy wynika, iż w dacie wydania wyroku przez WSA (8 sierpnia 2013 r.), pomimo podjęcia przez Radę Miasta Szczecina uchwały nr XXXII/919/13 z dnia 15 lipca 2013 r. w sprawie wyrażenia zgody na połączenie Spółek poprzez przejęcie Spółki Szczecińskie Centrum Renowacji Sp. z o.o. z siedzibą w Szczecinie przez Spółkę Towarzystwo Budownictwa Społecznego "Prawobrzeże" Sp. z o.o. z siedzibą w Szczecinie, obie spółki nie zostały jeszcze połączone. Szczecińskie Centrum Renowacji w tamtym momencie posiadało jeszcze osobowość prawną, a udzielone przez nie radcy prawnemu T. A. pełnomocnictwa pozostawały w mocy. Faktyczne wykonanie wskazanej uchwały o połączeniu nastąpiło w dniu 8 listopada 2013 r., co wynika z danych zamieszczonych w Krajowym Rejestrze Sądowym (rejestr przedsiębiorców nr 0000000612), a więc po wydaniu i doręczeniu wyroku w pierwszej instancji. Również w dacie wnoszenia skargi kasacyjnej (10 września 2013 r.) reprezentujący Szczecińskie Centrum Renowacyjne pełnomocnik był prawidłowo umocowany (posiadał pełnomocnictwo), pomimo jego wypowiedzenia w tym samym dniu k. 114 i 115 akt). Wypowiedzenie to nie powodowało zatem bezskuteczności podjętych przez pełnomocnika czynności. Należy także zwrócić uwagę, iż złożony środek odwoławczy kwestionuje jedynie pkt III wyroku, w którym WSA orzekł o grzywnie nałożonej na organ z powodu rażącej bezczynności, będącej przedmiotem rozstrzygnięcia w pkt II wyroku, który nie został zaskarżony. Choć sytuacja taka nie wyłącza możliwości kontroli zasadności i prawidłowości wymierzonej grzywny, to jednak kontrolę tę ogranicza. Podkreślić bowiem należy, iż wadliwe w ocenie strony wymierzenie grzywny nie może być uzasadniane argumentami, wywodzonymi z okoliczności stanowiących - również w ocenie strony - o błędnym przypisaniu jej bezczynności o charakterze rażącym. Strona skarżąca kasacyjnie takie właśnie stanowisko w istocie prezentuje, bowiem przywołuje argumenty, które mają stanowić o braku w jej zachowaniu rażącego charakteru. Inaczej mówiąc, w wyniku badania rozstrzygnięcia w przedmiocie wysokości grzywny z art. 149 § 2 p.p.s.a. (akcesoryjnej ze swej istoty), nie może dojść do sytuacji, w której pośrednio podważane będą ustalenia i wywody Sądu pierwszej instancji w zakresie stwierdzenia bezczynności o charakterze rażącym. Przechodząc do merytorycznej oceny sprawy, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego bezzasadny jest zarzut naruszenia prawa procesowego - art. 133 § 1 p.p.s.a., mający polegać na niewzięciu przez WSA w Szczecinie pod rozwagę m.in. faktu zawarcia w informacjach, jakich ujawnienia żądał skarżący, klauzul poufności i przedsięwzięcia przez Spółkę odpowiednich kroków służących do jej zachowania, a nadto zwrócenie się przez Spółkę do kontrahenta z wnioskiem o wyrażenie zgody na ujawnienie treści zawartych umów (odpowiedź negatywna), konieczności zachowania prywatności kontrahenta oraz okoliczności ujawnienia faktu zawarcia umów, o udostępnienie których wnosił skarżący. Zwrócić należy uwagę, iż kwestie wskazywane przez stronę skarżącą kasacyjnie nie mogły mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia. Po pierwsze dlatego, iż pierwszą, w dodatku jedynie pośrednią, reakcją Spółki na wniosek o udostępnienie informacji publicznej z dnia 8 lutego 2012 r. było jej pismo z dnia 28 września 2012 r. nr SCR/EK/KM/2570/2012, którym zwrócono S. O. jego skargę na bezczynność. Po drugie, we wskazanym piśmie podniesiono argumenty, iż już w dniu 16 lutego 2012 r. Spółka powzięła wiedzę od swojego kontrahenta, iż ten nie wyraża zgody na upublicznienie umowy ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy. Ponadto, jeszcze przed złożeniem wniosku, bo w dniu 13 stycznia 2012 r., zarząd Spółki (uchwałą nr 1/2012) uczynił tajemnicą swojego przedsiębiorstwa treść żądanej przez S. O. umowy. Tym samym najpóźniej w dniu 16 lutego 2012 r. Spółka dysponowała wiedzą, umożliwiającą jej podjęcie działań zmierzających do rozpatrzenia wniosku o dostęp do informacji publicznej, tj. wydania decyzji odmawiającej jej udostępnienia z uwagi na ochronę tajemnicy przedsiębiorcy. Sugerowanie więc, na tle powyższych okoliczności sprawy, iż WSA naruszył przepisy procesowe bowiem nie uwzględnił starań Spółki czynionych w celu wyjaśnienia sprawy, nie jest zasadne. Choć okoliczności przywoływane przez stronę rzeczywiście nie były drobiazgowo analizowane przez WSA w Szczecinie, to jednak nie można powiedzieć, iż nie zostały przez ten Sąd ocenione przy wymierzeniu grzywny, tym bardziej, iż wynikają z pisma Spółki, przy jednoczesnym braku w aktach administracyjnych dokumentów okoliczności te potwierdzających. Niezasadne są także oba zarzuty naruszenia prawa materialnego. Strona skarżąca kasacyjnie błędnie przyjmuje, iż nie było podstaw do wymierzenia grzywny, a przynajmniej do jej wymierzenia w wysokości 1.000 zł. Prawdą jest, iż prawo do wymierzenia grzywny oraz jej wysokość podlegają ocenie sądu administracyjnego, która nie może być jednakże dowolna. W okolicznościach niniejszej sprawy nie można jednak mówić, iż orzeczona grzywna ma wygórowany charakter bądź w ogóle nie powinna być nałożona. Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla, iż Spółka wykazała się lekceważeniem prawa skarżącego do rozpatrzenia jego wniosku o dostęp do informacji publicznej. Wskazuje na to wspomniane już uprzednio pismo z dnia 28 września 2012 r. Działanie tego rodzaju przez podmiot utworzony przez jednostkę samorządu terytorialnego nie może mieć miejsca, bowiem skutecznie dewaluuje ideę szybkiego dostępu do informacji publicznej. Przypomnieć należy, iż już w dniu 16 lutego 2012 r. Spółka wiedziała, że żądane informacje są objęte tajemnicą przedsiębiorcy (odpowiedź kontrahenta Spółki, uchwała jej zarządu o objęciu umowy ochroną przedsiębiorstwa). Powinna zatem była podjąć adekwatne do tego działania np. wydać decyzję o odmowie udostępnienia żądanej umowy i umożliwić przeniesienie sporu na grunt badania zasadności okoliczności sprawy i prezentowanej interpretacji przepisów prawa. Tymczasem Spółka wybrała milczenie, podejmując działania dopiero w następstwie skargi na bezczynność, przy czym również i to spotkało się z jednoznacznie negatywną oceną sądów administracyjnych (por. sprawy o sygn. II SO/Sz 18/12 oraz I OZ 232/13 o wymierzenie grzywny za nieprzekazanie akt sądowi). Końcowo Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, iż okoliczność prowadzenia postępowania w sprawie wpadkowej (o grzywnę za nieprzekazanie akt sprawy), nie stanowi podstawy do wyprowadzania niejako automatycznego wniosku o przedłużeniu terminu do załatwienia sprawy głównej (wniosku o udostępnienie informacji publicznej). Choć nie można takiego schematu wykluczyć, to jednak nie działa on w sprawie bezczynności postępowania z jaką mamy tu do czynienia. Przedmiotem postępowania wpadkowego jest bowiem kwestia wywiązania się z obowiązków przekazania skargi do sądu administracyjnego, co nie wpływa w sposób suspensywny na sprawę, w której wniosek zainteresowanego o dostęp do informacji o sprawach publicznych powinien zostać załatwiony. Inaczej mówiąc, strona ponosi konsekwencje skuteczności podejmowanej obrony swoich interesów. Z uwagi na powyższe wysokość grzywny nie jest, w ocenie Sądu, wygórowana. Mieści się w granicach zakreślonych przez przepisy prawa - art. 154 § 6 p.p.s.a. Odpowiada także stopniowi zawinienia Spółki. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza jednocześnie, iż uzasadnienie wysokości wymierzonej przez WSA grzywny nie zostało w sposób dostateczny rozwinięte. Nie jest to jednak okoliczność mogąca prowadzić do uchylenia wydanego rozstrzygnięcia. Reasumując, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.