I OSK 1880/07
Административные суды2008-12-11
Номер дела
I OSK 1880/07
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2008-12-11
Тип
Wyrok NSA
Судьи
Anna LechJolanta SikorskaWojciech Chróścielewski
Резолютивная часть
Oddalono skargę kasacyjną
Текст решения
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA: Wojciech Chróścielewski Sędziowie NSA Anna Lech Jolanta Sikorska (spr.) Protokolant Anna Krakowiecka po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2008 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 września 2007 r. sygn. akt II SA/Wa 960/07 w sprawie ze skargi M. T. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] kwietnia 2007 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary nagany oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 września 2007 r. sygn. akt II SA/Wa 960/07 w sprawie ze skargi M. T. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] kwietnia 2007 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary nagany, oddalił skargę.
W uzasadnieniu wyroku Sąd ten podał, że postanowieniem z dnia [...] czerwca 2006 r. Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie wszczął przeciwko M. T. postępowanie dyscyplinarne, zarzucając mu, że w maju 2006 r. w czasie służby, w pomieszczeniu nr [...] Wydziału [...] KWP w Szczecinie, wykorzystując obsługiwany przez siebie komputer z łączem internetowym, przeglądał strony o tematyce pornograficznej, komentując je w obecności st. post. B. S. i mimo jej protestów oraz żądania, aby tych czynności zaprzestał, kontynuował przeglądanie tych stron, czym naruszył zasadę etyki zawodowej określoną w § 14 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. nr 805, co zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji stanowi przewinienie dyscyplinarne.
Orzeczeniem z dnia [...] stycznia 2007 r. nr [...] Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie uznał M. T. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył karę nagany. W uzasadnieniu wskazał, że zgromadzony w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy nie budzi wątpliwości i w tym zakresie jest wystarczający do ustalenia odpowiedzialności obwinionego.
Od powyższego orzeczenia M. T. złożył odwołanie do Komendanta Głównego Policji, przedstawiając swoją wersję okoliczności sprawy oraz zarzucając błędy formalne i merytoryczne w przeprowadzonym postępowaniu. Podniósł, że ukaranie karą dyscyplinarną nagany jest formą szykanowania ze strony kierownictwa KWP w Szczecinie w związku z prowadzoną przez niego krytyką przełożonych. Podniósł, że zarzucono mu popełnienie czynu, który nie jest prawem zakazany. Jego zdaniem, ugruntowane orzecznictwo w sprawach o wykroczenia nie uwzględnia możliwości dokonania nieobyczajnego wybryku na szkodę funkcjonariusza publicznego, nawet jeśli funkcjonariuszem tym jest kobieta. W treści zarzutu nie wskazano czasu, w jakim miał popełnić przewinienie dyscyplinarne, a to uniemożliwiło mu skuteczną obronę. Materiały zgromadzone w postępowaniu dyscyplinarnym nie zawierają dowodów jego winy. Podniósł również, że nie został uwzględniony jego wniosek dowodowy mający podważyć wiarygodność [...] B. S., jako świadka. Zwrócił również uwagę, że choroba jego obrońcy w ogóle nie została uwzględniona w toku postępowania, co miało bezpośredni wpływ na jego sytuację prawną jako obwinionego. Wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia, uniewinnienie oraz uwolnienie od stawianych zarzutów. Wniósł także o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych przeciwko winnym naruszeń prawa, które zostały przedstawione w odwołaniu.
Po rozpatrzeniu powyższego odwołania Komendant Główny Policji orzeczeniem z dnia [...] kwietnia 2007 r. nr [...] utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji, nie znajdując podstaw do uwzględnienia odwołania. W uzasadnieniu orzeczenia odniósł się do stawianych przez obwinionego zarzutów, jednak nie zgodził się z ich treścią i podał, że popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez M. T. nie budzi wątpliwości, zaś wymierzona kara nagany jest środkiem adekwatnym do wagi przewinienia i stopnia zawinienia.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie M. T. przedstawił stan sprawy, zwracając uwagę na jej kulisy. Przedstawił własną analizę stawianego mu przez organy zarzutu, wskazując przy tym na szereg wątpliwości w zakresie dowodów jego winy. Powtórzył argumentację prezentowaną w odwołaniu, akcentując, że został pozbawiony w postępowaniu możliwości obrony swych praw, zaś orzeczenie drugoinstancyjne nie zostało mu doręczone w oryginale, a jego obrońca w ogóle orzeczenia tego nie otrzymał. Wniósł o uchylenie lub stwierdzenie nieważności obu orzeczeń, jako wydanych z rażącym naruszeniem prawa.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonym orzeczeniu. Odniósł się także do zarzutów podniesionych w skardze.
Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę uznając, że zaskarżone orzeczenie jest zgodne z prawem. Wskazał, że stosownie do art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (j. t. Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58 z późn. zm.), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (ust. 2).
M. T. zarzucono, że w maju 2006 r. w czasie służby w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, wykorzystując obsługiwany przez siebie komputer z łączem internetowym, przeglądał strony o tematyce pornograficznej, komentując je w obecności B. S. i mimo protestów z jej strony oraz żądania, by czynności tych zaprzestał, kontynuował ich przeglądanie. Sąd I instancji podał, że dokonując oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, podzielił stanowisko orzekających w sprawie organów. Zauważył, że M. T. w skardze polemizuje z prawidłowymi ustaleniami Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie. W ocenie tego Sądu skarżący dopuścił się zarzucanego mu czynu, o czym - wbrew jego twierdzeniom – świadczą zeznania przesłuchanych w postępowaniu dowodowym świadków. Świadek B. S. zeznała, że skarżący, przeglądając strony internetowe o treści pornograficznej komentował je, nie reagując przy tym na jej uwagi dotyczące niewłaściwego zachowania. Obecni wówczas w tym samym pomieszczeniu świadkowie: D. M. i E. C., mimo że nie zaobserwowali szczegółów zdarzenia, to jednak potwierdzili, że miało ono miejsce. W tym zakresie dowody z zeznań świadków zdaniem Sądu I instancji wzajemnie się uzupełniają, tworzą logiczną całość, wskazując jednoznacznie, że doszło do przewinienia służbowego.
Nie budzi wątpliwości Sądu I instancji, że czyn skarżącego należało ocenić w kategoriach naruszenia zasad etyki zawodowej, ale przede wszystkim ocena winna być w pierwszej kolejności poprowadzona w aspekcie naruszenia dyscypliny służbowej. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że do popełnienia czynu doszło w czasie pełnienia służby, kiedy funkcjonariusz winien wykonywać swoje obowiązki służbowe, względnie pozostawać w gotowości do ich pełnienia. Tymczasem skarżący, będąc na służbie, korzystając ze służbowego komputera z łączem internetowym, nie tylko w tym czasie nie pełnił jej, ale swym zachowaniem w sposób dalece niestosowny zakłócał, czy też uniemożliwiał wykonywanie obowiązków innym funkcjonariuszom, dzielącym z nim wspólnie zajmowane pomieszczenie służbowe. Ujmując popełniony czyn w tym aspekcie, wyraźnie widoczny jest w ocenie orzekającego Sądu naganny charakter popełnionego czynu. W tej sytuacji zastosowana sankcja dyscyplinarna odpowiada, zdaniem Sądu I instancji, zarówno jego wadze, jak i zawinieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za nietrafny podniesiony przez skarżącego zarzut naruszenia prawa do obrony. Podkreślił, że z faktu bezczynności obrońcy nie można wyprowadzać wniosku o pozbawieniu obwinionego obrony. Dodał także, że uwzględnienie wniosku dowodowego winno nastąpić wówczas, gdy przeprowadzenie dowodu ma znaczenie dla sprawy, w szczególności, gdy dotychczas zebrany materiał dowodowy poddaje w wątpliwość trafność stawianego zarzutu. W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu I instancji, zgromadzony materiał jest na tyle spójny, że nie było niezbędne czynienie innych, dodatkowych ustaleń, czy dowodów.
Sąd orzekający uznał za nieprawdziwy zarzut skarżącego, że zaskarżone orzeczenie nie zostało doręczone jego obrońcy. Z akt postępowania dyscyplinarnego wynika bowiem, że orzeczenie to doręczono W.O. w dniu skierowania przez skarżącego skargi do Sądu, czyli w dniu 23 kwietnia 2007 r., co Sąd ten uznał za prawnie dopuszczalne.
W ocenie tego Sądu nie ma racji skarżący, twierdząc, że otrzymał jedynie kopię zaskarżonego orzeczenia. W aktach sprawy znajduje się bowiem dowód świadczący, że odebrał orzeczenie osobiście, składając datę i swój podpis na oryginale.
Odnosząc się do zarzutu skargi dotyczącego pominięcia przez organy administracji wydanego w dniu 9 marca 2007 r. wyroku Trybunału Konstytucyjnego wskazał na art. 135r ust. 2 in fine ustawy o Policji, który stanowi, że podstawą wznowienia postępowania jest utrata mocy lub zmiana, w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, przepisu prawa będącego podstawą wydania orzeczenia dyscyplinarnego. Wyrok ten w ocenie Sądu I instancji nie stwarza podstawy wznowieniowej, dotyczy bowiem art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji, który przewidywał uprawnienie obwinionego policjanta do ustanowienia obrońcy spośród policjantów. Przepis ten jednak nie stanowił podstawy wydania orzeczenia dyscyplinarnego, dlatego też wejście w życie orzeczenia TK w niniejszej sprawie w ocenie Sądu I instancji, nie uprawnia Sądu do uchylenia wydanych orzeczeń.
Reasumując, Sąd I instancji podał, że badając sprawę nie stwierdził takich naruszeń prawa, które mogły mieć istotny wpływ na wydane rozstrzygnięcia, a skarżący nie wskazał podstaw i argumentów, które skutecznie podważałyby trafność wydanych orzeczeń. Z tych względów uznał wydane w sprawie orzeczenia za prawidłowe, zaś skargę jako pozbawioną uzasadnionych podstaw z powołaniem się na art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) oddalił.
M. T. złożył skargę kasacyjną od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zaskarżył wydany w sprawie wyrok w całości. Powołując się na przepis art. 174 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) podniósł w niej zarzut:
1. naruszenia przepisów prawa materialnego i prawa postępowania przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. naruszenie:
a) art. 2 i art. 7 Konstytucji RP,
b) art. 6 Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284),
c) art. 41 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej,
d) art. 16 Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji w związku z art. 7, art. 10 i art. 40 § 1 k.p.a., a także art. 135f ust. 1 i 3 ustawy o Policji, polegające na oddaleniu skargi i utrzymaniu w mocy decyzji organów Policji wydanych z rażącym naruszeniem podstawowych zasad postępowania administracyjnego, w szczególności zasady praworządności i zasady czynnego udziału strony w postępowaniu;
2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 134 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), polegające na nierozpoznaniu sprawy w granicach zaskarżenia i zaniechaniu kontroli działalności organów administracji publicznej we wskazywanym przez
skarżącego zakresie i nieodniesieniu się w uzasadnieniu do wszystkich
podniesionych zarzutów;
3. naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i
niewłaściwe zastosowanie, tj. § 14 załącznika do zarządzenia nr 805
Komendanta Głównego Policji z dnia 31.12.2003 r. w związku z art. 132 ust. 1
ustawy z dnia 06.04.1990 r. o Policji w związku z art. 2, art. 7 i art. 45 Konstytucji RP oraz art. 3 w związku z art. 106 § 3 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), polegające na przyjęciu bez należytego sprawdzenia, że dopuszczalnym było wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w sprawie nie podlegającej orzekaniu dyscyplinarnemu, prowadzenie oraz zakończenie wydaniem orzeczenia o ukaraniu karą.
Wskazując na powyższe uchybienia wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w całości i rozstrzygnięcie sprawy przez uchylenie zaskarżonego orzeczenia Komendanta Głównego Policji nr [...] i poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie nr [...] z dnia [...] stycznia 2007 r., ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku WSA w Warszawie w całości i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
Wniósł także o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Uzasadniając zarzut skargi opisany w jej pkt 1 podniósł, że zarządzenie Komendanta Głównego Policji, którego jeden z przepisów skarżący miał naruszyć, nie jest przepisem powszechnie obowiązującym, a w aktach osobowych skarżącego nie znaleziono dokumentu, z którego jednoznacznie wynikałoby, że skarżący z treścią tego zarządzenia został zapoznany. W takiej sytuacji, zdaniem skarżącego, nie można wymagać od niego stosowania się do przepisów, z którymi nie został zapoznany, a tym bardziej karania go za ich naruszanie. Zarzucił, że Sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do powyższych okoliczności.
W ramach tego zarzutu skarżący podniósł, że uniemożliwiono mu faktyczną obronę. Wskazał, że obowiązujące w czasie prowadzenia postępowania przepisy prawa nie ograniczały mu prawa do wyznaczenia obrońcy tylko do policjantów z własnego garnizonu, w związku z powyższym wyznaczył na swojego obrońcę policjanta z Warszawy. Zdaniem skarżącego policjant wyznaczony na obrońcę powinien mieć prawo do korzystania z delegacji służbowych oraz pojazdów służbowych w celu prowadzenia obrony, tj. powinien mieć prawo do dokonywania czynności związanych z obroną w czasie służby i na koszt Policji, albowiem są to jego obowiązki służbowe. Tymczasem opierając się na opiniach radców prawnych strona przeciwna uznała, że obrońca powinien wykonywać takie czynności w czasie wolnym i na własny koszt. Zdaniem skarżącego takie stanowisko stanowi naruszenie konstytucyjnego prawa do obrony. Przerzucając koszty obrony na obwinionego i jego obrońcę organ zaburzył zdaniem skarżącego równowagę uprawnień stron postępowania a obronę faktycznie uniemożliwił. Zinterpretowanie przez Sąd I instancji opisanych wyżej czynności jako bezczynność obrońcy świadczy w ocenie skarżącego o nie dość wnikliwym badaniu przez ten Sąd sprawy.
Dopełnieniem powyższego było niedostrzeżenie przez ten Sąd zaniedbań organów Policji związanych z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z dnia 19.03.2007r. uznał przepis ustawy o Policji ograniczający prawo policjanta do wyznaczenia obrońcy wyłącznie spośród innych policjantów za niezgodny z Konstytucją. W ocenie skarżącego ogłoszenie tego wyroku jest wystarczającą przesłanką do wznowienia postępowania, jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny tego faktu nie dostrzegł.
W zakresie naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny przepisów postępowania opisanych w pkt 2 skargi kasacyjnej skarżący podał, że naruszenie w/w przepisów polegało na tym, iż WSA nie odniósł się do wielu zarzutów podnoszonych przez skarżącego, a nadto na tym, że niewystarczająco wnikliwie Sąd ten zbadał kwestię doręczenia skarżącemu orzeczenia Komendanta Głównego Policji. Zdaniem skarżącego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje, że skarżącemu doręczono jedynie uwierzytelnioną kserokopię tego orzeczenia. Z powyższego skarżący wywodzi, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie rozpoznał sprawy w granicach zaskarżenia. Nie rozpoznał istoty sprawy, a przynajmniej w uzasadnieniu brak jest odniesienia się Sądu do podnoszonych przez niego zarzutów, co narusza także art. 141 § 1 p.p.s.a. Uzasadniając zarzuty skargi sformułowane w pkt 3 skargi kasacyjnej podniósł, że czyn skarżącego, nawet gdyby faktycznie zaistniał, nie mógłby podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej. Wskazując motywy takiego stanowiska, skarżący powołał się na nowe dowody w postaci pisma [...] M. R., Dyrektora Biura Prasowego KGP skierowanego do K. Ł. Dyrektora Biura Kadr i Szkoleń KGP z dnia [...],01.2007 r. znak. [...], stanowiącego wytyczne oraz interpretację przepisów zarządzenia nr 805 KGP. Z pisma tego wynika, że policjanci nie ponoszą odpowiedzialności dyscyplinarnej za naruszenie zasad etyki w życiu prywatnym. Skarżący podniósł, że naruszenie przez niego dyscypliny służbowej nastąpiło w chwili, gdy nie zajmował się zadaniami stricte służbowymi, nie pełnił zatem w tym czasie służby. Zachowywał się bowiem w sposób określony przez organ w czasie 20 minutowej przerwy w służbie, do której w czasie służby uprawniony jest każdy policjant.
Zdaniem skarżącego powołane wyżej okoliczności, powinny zostać wzięte pod uwagę, jako poddające w wątpliwość zasadność zarzutu postawionego skarżącemu. Natomiast zgodnie z powszechnie obowiązującą zasadą wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść obwinionego.
Skarżący podniósł również, że Sąd I instancji miał prawo zażądać od Komendanta Głównego Policji wyjaśnień interpretacyjnych w przedmiotowej sprawie, od czego jednak odstąpił, czym uchybił art. 3 w związku z art. 106 § 3 p.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje.
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod uwagę tylko enumeratywnie wymienione przesłanki nieważności postępowania wskazane w § 2 tego przepisu, które w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie nie występują. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem skarżącego uchybił Sąd I instancji, uzasadnienia ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego – wskazania dodatkowo, że wytknięte naruszenie mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Skargę kasacyjną kierowaną do Naczelnego Sądu Administracyjnego można, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego polegającą na błędnej jego wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie skarżący oparł skargę kasacyjną na obu podstawach kasacyjnych wskazanych w art. 174 p.p.s.a. w związku z tym, w pierwszej kolejności wymaga oceny zawarty w skardze kasacyjnej zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania, gdyż zarzut dotyczący naruszenia prawa materialnego może podlegać ocenie dopiero wówczas, gdy stan faktyczny przyjęty za podstawę zaskarżonego wyroku nie nasuwa zastrzeżeń. Skuteczne zakwestionowanie prawidłowości sprawowanej kontroli przez sąd administracyjny I instancji jest możliwe w przypadku wskazania przepisów prawa, które naruszył sąd, a następnie powiązanie zarzutów z nimi związanych z odpowiednimi normami prawa procesowego bądź materialnego, które wadliwie zastosowano w postępowaniu administracyjnym.
Wnoszący skargę kasacyjną, jako podstawę złożonej skargi kasacyjnej wskazał mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 134 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), polegające na nierozpoznaniu sprawy w granicach zaskarżenia i zaniechaniu kontroli działalności organów administracji publicznej we wskazywanym przez skarżącego zakresie oraz nieodniesieniu się w uzasadnieniu do wszystkich podniesionych zarzutów. Zarzut ten nie może odnieść zamierzonego skutku. Przede wszystkim zauważyć należy, że zarzut naruszenia przepisów przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie odnosi się do prawa materialnego, co wynika z pkt 1 art. 174 p.p.s.a., a nie do przepisów postępowania.
Zgodnie z przepisem art. 134 § 1 p.p.s.a Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przepis ten oznacza, że kontrola działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem dokonywana jest przez Sąd w pełnym zakresie. Podnosząc zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 134 § 1 p.p.s.a wnoszący skargę kasacyjną powinien wskazać konkretny przepis, którego naruszenia przez organy nie zauważył Sąd I instancji. Zarzucając naruszenie przez Sąd I instancji art. 134 § 1 p.p.s.a. wnoszący skargę kasacyjną nie wskazał przepisu prawa, którego naruszenia przez organy administracji Sąd I instancji nie zauważył i nie wykazał, by naruszenie to maiło charakter istotny.
Nie znajduje też usprawiedliwienia podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez nieodniesienie się przez Sąd I instancji do wszystkich podniesionych zarzutów. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. zobowiązuje Sąd orzekający do rozważenia w uzasadnieniu orzeczenia wszystkich zarzutów strony oraz stanowisk pozostałych stron, jeżeli mogą one mieć wpływ na wynik sprawy, a zatem do zarzutów istotnych. Nieustosunkowanie się do istotnych zarzutów strony albo brak ich oceny, jak również brak umotywowania dokonanej w rozstrzygnięciu oceny, należy postrzegać jako naruszenie art. 141 § 4 tej ustawy (por. wyrok NSA z dnia 05.09.2006 r. sygn. II FSK 1165/05, Lex nr 286891). Zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. można uznać za usprawiedliwiony w sytuacji, gdy Sąd orzekający w sprawie w uzasadnieniu wyroku nie zawarł jednego z elementów, o jakich mowa w owym przepisie prawa. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się przy tym, że Sąd I instancji nie ma obowiązku szczegółowego odnoszenia się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich argumentów powołanych w skardze, jeżeli argumentacja Sądu przesądza łącznie o ich bezzasadności. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wskazane w art. 141 § 4 p.p.s.a. W uzasadnieniu tym Sąd I instancji odniósł się do wszystkich istotnych argumentów skargi, zawarł podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Przytoczona zaś w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku argumentacja Sądu I instancji przesądza o bezzasadności argumentów akcentowanych w skardze kasacyjnej. W wyroku z dnia 14.07.2006 r. sygn. II OSK 970/05 (Lex nr 275473) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że: "Z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. mamy do czynienia w przypadku, gdy uzasadnienie nie odpowiada wymogom tego przepisu, przy czym nie każde naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić skuteczną podstawę skargi kasacyjnej, a jedynie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy."
Nie może także odnieść zamierzonego skutku podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych. Przepis ten jest bowiem przepisem prawa ustrojowego; jego treść wyjaśnia funkcje pełnione przez sądy administracyjne. Nie jest to przepis, który regulowałby postępowanie przed sądem administracyjnym. Z tej przyczyny nie mieści się w zakresie podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 23.05.2007r. sygn. I OSK 1874/06, Lex nr 347853).
Niezależnie od powyższego wskazać należy, że w myśl art. 174 pkt 2 p.p.s.a. niezbędnym warunkiem skuteczności zarzutu naruszenia przepisów postępowania jest wykazanie w skardze kasacyjnej, że takie naruszenie mogło mieć istotny wpływy na wynik sprawy. Wobec tego, że w skardze kasacyjnej wpływu zarzucanych uchybień na wynik sprawy nie wykazano, podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty odnoszące się do przepisów postępowania należało uznać za nieskuteczne.
Przechodząc do oceny zasadności podniesionego w pkt 1 skargi kasacyjnej zarzutu naruszenia przepisów prawa należy zauważyć, że w zarzucie tym podniesiono zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i przepisów postępowania przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Tymczasem zgodnie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie mogą zostać naruszone przepisy prawa materialnego. Naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię może nastąpić w sytuacji, gdy Sąd I instancji zaakceptuje i uzna za prawidłowe mylne rozumienie przepisu przez organy administracji. Stawiając taki zarzut w skardze kasacyjnej strona winna zatem nie tylko wskazać, jak dany przepis prawa powinien być odczytywany, ale również wyjaśnić, dlaczego interpretacja przepisu zaakceptowana przez Sąd nie jest właściwa. Jeżeli skarżący kwestionuje prawidłowość ustaleń faktycznych, to takiej wadliwości wyroku nie można skutecznie zwalczać za pomocą zarzutu naruszenia prawa materialnego. Naruszenie zaś przepisów prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie polega na tym, że sąd podciąga ustalony stan faktyczny pod niewłaściwy przepis.
Podnosząc zarzut naruszenia przez Sąd I instancji wskazanych w pkt 1 skargi kasacyjnej przepisów prawa, skarżący nie wskazał w sposób prawidłowy, to jest zgodny z wymogiem art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. na czym owo naruszenie przez Sąd I instancji miałoby polegać. Zarzut ten ograniczył do wskazania jedynie owych przepisów prawa i zarzutu ich naruszenia przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a zarzut ten odniósł zarówno do przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, nie wskazując przy tym, do których z wymienionych przepisów wskazany w zarzucie skargi sposób naruszenia się odnosi. Podał jedynie, że naruszenie owych przepisów prawa upatruje w oddaleniu skargi i utrzymaniu w mocy decyzji organów wydanych z rażącym naruszeniem podstawowych zasad postępowania administracyjnego, w szczególności zasady praworządności i zasady czynnego udziału strony w postępowaniu. Tymczasem z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, ze Sąd I instancji w ogóle nie stosował w sprawie i nie dokonywał wykładni art. 2 i art. 7 Konstytucji RP, art. 6 Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 41 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 16 Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji w związku z art. 7, art. 10 i art. 40 § 1 k.p.a. W tej sytuacji podniesiony zarzut naruszenia owych przepisów prawa uznać należy za niezasadny. Podnosząc w ramach tego zarzutu zarzut niezapoznania go z zarządzeniem nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej", skarżący zarzutu tego nie powiązał z naruszeniem jakiegokolwiek przepisu p.p.s.a.
Za niezasadny także uznać należy podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 135f ust. 1 i 3 ustawy o Policji. Przede wszystkim zauważyć należy, że przepis ten ma charakter przepisu procesowego, a nie materialnego. Określa bowiem prawa policjanta obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym (ust. 1) oraz prawa ustanowionego w postępowaniu dyscyplinarnym obrońcy i zakresu pełnomocnictwa (ust. 3). Uzasadniając zarzut naruszenia owego przepisu prawa skarżący podniósł, że uniemożliwiono mu faktyczną obronę przez to, że strona przeciwna uznała, że obrońca powinien wykonywać swoje czynności w czasie wolnym i na własny koszt, co stanowi naruszenie konstytucyjnego prawa do obrony, a zinterpretowanie przez Sąd I instancji opisanych wyżej czynności jako bezczynność obrońcy świadczy w ocenie skarżącego o nie dość wnikliwym badaniu przez ten Sąd sprawy. Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku skarżącego uznanie przez Sąd I instancji bezzasadności zarzutu naruszenia prawa do obrony jest w okolicznościach faktycznych sprawy w pełni uzasadnione. Z akt sprawy w żadnym stopniu nie wynika, by ustanowiony przez skarżącego obrońca podnosił jakiekolwiek zarzuty dotyczące naruszenia jego praw, bądź prawa skarżącego do obrony. Z akt sprawy wynika, że obrońca był zawiadamiany o czynnościach procesowych podejmowanych w toku postępowania dyscyplinarnego. Nie wynika natomiast, by organy obronę tą utrudniały. Trafnie w tej sytuacji Sąd I instancji przyjął, że z faktu bezczynności obrońcy nie można wyprowadzać wniosku o pozbawieniu obwinionego obrony. W niczym zatem nie została naruszona w sprawie zasada praworządności i zasada czynnego udziału strony w postępowaniu.
Podniesionego zaś w skardze kasacyjnej zarzutu niedostrzeżenia przez Sąd I instancji zaniedbań organów Policji związanych z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19.03.2007r. (Dz. U. Nr 57, poz. 390) skarżący nie powiązał z naruszeniem jakichkolwiek przepisów prawa stosowanych przez Sąd.
Nie może także odnieść zamierzonego skutku podniesiony w pkt 3 skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie § 14 załącznika do zarządzenia nr 805
Komendanta Głównego Policji z dnia 31.12.2003 r. w związku z art. 132 ust. 1
ustawy z dnia 06.04.1990 r. o Policji w związku z art. 2, art. 7 i art. 45 Konstytucji RP oraz art. 3 w związku z art. 106 § 3 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych. Naruszenia owych przepisów prawa skarżący upatruje w przyjęciu bez należytego sprawdzenia, że dopuszczalnym było wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w sprawie nie podlegającej orzekaniu dyscyplinarnemu, prowadzenie oraz zakończenie wydaniem orzeczenia o ukaraniu karą.
Podnosząc ów zarzut skarżący nie wykazał na czym błędna wykładnia wskazanych przepisów prawa miałaby polegać. Wskazać należy, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (j. t. Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58 z późn. zm.), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (ust. 2). W myśl zaś § 14 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31.12.2003 r. stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nie naruszającym porządku prawnego. Skarżącemu zarzucono, że w maju 2006 r. w czasie służby w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, wykorzystując obsługiwany przez siebie komputer z łączem internetowym, przeglądał strony o tematyce pornograficznej, komentując je w obecności B. S. i mimo protestów z jej strony oraz żądania, by czynności tych zaprzestał, kontynuował ich przeglądanie. Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku skarżącego trafnie Sąd I instancji uznał, że zarzucany skarżącemu czyn należy ocenić w kategoriach naruszenia zasad etyki zawodowej, a także naruszenia dyscypliny służbowej. Do jego popełnienia doszło w czasie pełnienia służby. Nie może odnieść zamierzonego skutku twierdzenie skarżącego, że do popełnienia czynu doszło poza służbą, bo w czasie przysługującej każdemu policjantowi 20 minutowej przerwy w czasie służby. Pomijając, że zarzut powyższy został podniesiony po raz pierwszy dopiero w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, zważyć należy, że przysługująca każdemu policjantowi przerwa w czasie służby wliczana jest do czasu służby. Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku skrzącego, nieprzestrzeganie przez policjanta zasad etyki zawodowej może w myśl art. 132 ust. 1 ustawy o Policji stanowić podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej policjanta.
Podnosząc w ramach zarzutu opisanego w pkt 3 skargi kasacyjnej, zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 2, art. 7 i art. 45 Konstytucji RP skarżący nie wykazał, na czym naruszenie to miałoby polegać. Rozpatrując skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny nie może samodzielnie dokonywać wykładni zakresu zaskarżenia i jego kierunku. Skarga kasacyjna powinna być tak zredagowana, aby nie stwarzała wątpliwości interpretacyjnych. Nieprawidłowy sposób zredagowania skargi kasacyjnej polegający jedynie na wyliczeniu w jednym zarzucie kilku norm prawnych, uniemożliwia należyte rozpoznanie skargi kasacyjnej.
Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Sąd I instancji w niczym nie naruszył też art. 3 w związku z art. 106 § 3 p.p.s.a. Podnosząc zarzut naruszenia art. 3 p.p.s.a. skarżący nie wskazał, którą jednostkę redakcyjną owego przepisu prawa zaskarżony wyrok narusza. Zważyć należy, że przepis art. 3 p.p.s.a. wskazuje cele działania sądów administracyjnych oraz zakres ich kognicji. Żadna z jednostek redakcyjnych tego przepisu prawa nie odnosi się przynajmniej wprost do obowiązku wyjaśniania przez sąd administracyjny stanu faktycznego sprawy sądowoadministracyjnej. Przepis zaś art. 106 § 3 p.p.s.a. nie służy ani zwalczaniu ustaleń faktycznych przyjętych przez organ, a kwestionowanych przez stronę, ani też dokonywaniu przez sąd ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. W wyroku z dnia 29.05.2007r. sygn. IGSK 1511/06 (Lex 351087) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przepis art. 106 § 3 p.p.s.a. winien być postrzegany jako dający podstawę do dokonywania jedynie ustaleń w zakresie zadań sądu administracyjnego. Zaniechanie przez Sąd I instancji żądania od organu, który wydał zaskarżony do tego Sądu akt administracyjny wyjaśnień interpretacyjnych, nie czyni zasadnym zarzutu naruszenia przez ten Sąd art. 3 w związku z art. 106 § 3 p.p.s.a.
Skoro zatem skarga kasacyjna pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw, podlegała ona oddaleniu, co orzeczono na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.