II GSK 1162/15
Административные суды2016-12-09
Номер дела
II GSK 1162/15
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2016-12-09
Тип
Wyrok NSA
Судьи
Bartłomiej AdamczakJan BałaJoanna Kabat-Rembelska
Резолютивная часть
Oddalono skargę kasacyjną
Текст решения
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Jan Bała Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska (spr.) Sędzia del. WSA Bartłomiej Adamczak Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "M." Spółki z o.o. w Z. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 2991/13 w sprawie ze skargi "M." Spółki z o.o. w Z. G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z 8 stycznia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 2991/13, oddalił skargę M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] września 2013 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Zielonej Górze (dalej: ZUS) pismem z [...] lipca 2009 r. wystąpił do L. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji ustalającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego M. B.. ZUS wskazał, że M. B. w okresach: od 3 stycznia 2005 r. do 31 stycznia 2005 r., od 1 marca 2005 r. do 20 maja 2005 r., od 1 czerwca 2005 r. do 15 grudnia 2005 r., od 2 stycznia 2006 r. do 20 stycznia 2006 r., od 1 lutego 2006 r. do 30 kwietnia 2006 r., od 2 maja 2006 r. do 31 października 2006 r., od 2 listopada 2006 r. do 30 listopada 2006 r., od 12 grudnia 2007 r. do 31 marca 2007 r., od 2 kwietnia 2007 r. do 30 kwietnia 2007 r., od 2 maja 2007 r. do 15 stycznia 2008 r., od 1 kwietnia 2008 r. do 30 kwietnia 2008 r. wykonywał pracę na podstawie, zawartych ze Spółką umów cywilnoprawnych o charakterze zlecenia - nazwanych "umowami o dzieło". Z tytułu wykonywania pracy w ramach wymienionych umów, M. B. nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
Dyrektor Dyrektora Lubuskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor Oddziału NFZ) decyzją nr [...] z [...] października 2009 r. stwierdził, że M. B. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach wskazanych w piśmie ZUS z tytułu zawartych ze Spółką umów cywilnoprawnych o charakterze zlecenia nazwanych "umowami o dzieło".
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) decyzją z [...] listopada 2009 r. umorzył postępowanie odwoławcze w sprawie ustalenia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, stwierdzając, że Spółka nie jest stroną postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 13 sierpnia 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 149/10 uchylił decyzję Prezesa NFZ uznając, że skarżąca jako płatnik składek jest stroną prowadzonego postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 31 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1521/10 oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ od wyroku Sądu pierwszej instancji.
W wyniku ponownego rozpatrzenia odwołania skarżącej, Prezes NFZ decyzją z [...] kwietnia 2012 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Oddziału NFZ z [...] października 2009 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. G. wyrokiem z 14 listopada 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1232/12, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), uchylił decyzję Prezesa NFZ z [...] kwietnia 2012 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Oddziału NFZ z [...] października 2009 r. Sąd pierwszej instancji uznał, że organy administracji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Zdaniem Sądu organy nie wyjaśniły w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjęły, że umowy cywilnoprawne zawarte pomiędzy skarżącą a M. B. stanowić miały umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji, dlaczego, pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń, że uczestnik postępowania podlegał, w okresach wymienionych w decyzjach, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach). Ponadto Sąd dopatrzył się naruszenia art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa, gdyż w swych rozważaniach całkowicie pominęły argumentację przedstawioną w toku postępowania przez skarżącą.
Dyrektor Oddziału NFZ w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy decyzją z [...] lipca 2013 r. stwierdził, że M. B. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu, nazwanych przez uczestnika postępowania i Spółkę umowami o dzieło.
Spółka M. złożyła odwołanie.
Prezes NFZ decyzją z [...] września 2013 r., utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. W celu określenia przedziału czasu, w którym zleceniobiorca podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Prezes NFZ przywołał art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm., dalej: u.s.u.s.), zgodnie z którym obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Oceniając charakter spornych umów, organ odwoławczy odwołując się do stanowiska judykatury i doktryny przyjął, że w oparciu o art. 627 k.c. umowa o dzieło to umowa o pewien rezultat pracy i umiejętności ludzkich. Starania przyjmującego zamówienie muszą doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Natomiast wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat ta czynność przyniesie, jest cechą charakterystyczną zarówno dla umów zlecenia, określonych w art. 734 § 1 k.c., jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). Umowa zlecenia bowiem jest umową starannego działania, w której świadczenie znajduje wyraz z działalności tylko ukierunkowanej i nie ma obowiązku osiągnięcia wskazanego celu.
Organ odwoławczy przytaczając treść art. 3531 k.c., wyrażającego zasadę swobody zawierania umów, zauważył, że nazwa umowy nie przesądza o rodzaju stosunku prawnego, decyduje o tym treść umowy w zakresie wszystkich elementów zobowiązania oraz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków
Prezes NFZ uwzględniając treść art. 627 – 646 k.c. i art. 734 – 750 k.c. oraz po analizie obowiązków M. B. stwierdził, że do badanych umów miały zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, gdyż mieściły się one w kategorii umów o świadczenie usług. Umowy wskazywały jakie czynności wykonujący był zobowiązany zrealizować w czasie objętym umową. Zdaniem organu, wykonanie figur, elementów z drewna, z powierzonego materiału nie mogło być przedmiotem umowy o dzieło. Potwierdzały to druki rozliczenia się wykonawcy umów z wykonanych prac, w których wskazano: umowę, której rozliczenie dotyczy, nazwę opracowywanego elementu, nr wzoru, wykonywane czynności w odniesieniu do poszczególnych elementów, ilość, cenę jednostkową oraz wartość wykonanej pracy. Strony umowy nie sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretnego dzieła, opisując przedmiot umów jako "wykonanie figur z drewna z powierzonego materiału". Z dokumentacji wynikało, że M. B. wykonywał różne czynności m.in. wycinanie, szlifowanie, malowanie, montaż, pakowanie oraz wykonywał również wzory elementów, za które był rozliczany według stawki godzinowej tym samym wykonywał on proste, powtarzalne czynności fizyczne.
W ocenie Prezesa NFZ cykliczność i powtarzalność zawieranych umów, pozostaje w sprzeczności z indywidualnym i jednostkowym charakterem dzieła, przez co organ doszedł do wniosku, że M. B. nie realizował umów o dzieło, a jedynie uczestniczył w produkcji konkretnych produktów i był rozliczany z wykonanej pracy. Wymagano od niego starannego wykonania czynności i z tego był rozliczany; miał wykonać określoną liczbę powtarzalnych czynności, które nie wymagały od wykonującego posiadania specyficznych cech czy umiejętności.
Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że w celu ustalenia faktycznego wykonywania pracy przez M. B. Dyrektor Oddziału NFZ zwrócił się do wykonującego umowy oraz do Spółki o udzielenie wyjaśnień. Jednakże, na wezwanie ani skarżąca spółka ani M. B. nie udzielili odpowiedzi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), oddalił skargę wniesioną przez M. Sp. z o.o.
W uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji stwierdził, że organy obu instancji uwzględniły ocenę prawną oraz zrealizowały wskazania wynikające z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 listopada 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1232/12. Analizie zostały poddane nie tylko umowy zawarte przez Spółkę z M. B., ale też załączniki do tych umów nazwane przez jej strony – "Wykonane prace". Zdaniem Sądu organy prawidłowo przyjęły, że przedmiotem umowy było "wykonanie figur z drewna z powierzonego materiału" bądź "wykonanie elementów z drewna z powierzonego materiału". Przedmiot umowy nie był więc sprecyzowany, gdyż dopiero z załączników do poszczególnych umów nazwanych "Wykonane prace", obejmujących rozliczenie M. B. ze Spółką wynikał charakter i rozmiar czynności wykonanych przez M. B.. Wśród czynności dokonywanych przez M. B., obejmujących wykonanie określonych elementów, były: wycinanie, szlifowanie, klejenie, malowanie, montaż, pakowanie, szczegółowo wyspecyfikowane w każdym dokumencie. Za realizację tych czynności M. B. wyliczał wynagrodzenie, wystawiał rachunek, a następnie otrzymywał wynagrodzenie. Zasadnicza część wynagrodzenia otrzymanego przez M. B. została wypłacona za wykonanie poszczególnych elementów i za wykonanie danej czynności zawsze w tej samej wysokości. Nadto, organy analizując treść umów i okoliczności ich realizacji, stwierdziły, że czynności wykonywane przez M. B. miały charakter powtarzalny, zwłaszcza że umowy były regularnie zawierane w okresie od stycznia 2005 r. do kwietnia 2008 r., co stało w sprzeczności z indywidualnym i jednostkowym charakterem czynności, wymaganym w przypadku umowy o dzieło. Umowy te, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, bowiem M. B. uczestniczył w produkcji konkretnych produktów i był rozliczany z wykonanej pracy (określonej liczby czynności).
Sąd zaznaczył, że skarżąca i uczestnik postępowania M. B. zostali wezwani do złożenia wyjaśnień, a M. B. także do stawiennictwa w celu przesłuchania w charakterze strony, lecz nie dostarczyli nowych dowodów w związku z tym decyzje zostały wydane na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie przed wyrokiem WSA w Warszawie z 14 listopada 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1232/12.
Podsumowując, WSA stwierdził, że w świetle przedstawionego stanu faktycznego i prawnego oraz orzecznictwa, organy w kwestionowanych decyzjach nie naruszyły przepisów prawa materialnego. Organy przy zebraniu i ocenie materiału dowodowego nie przekroczyły reguł wyrażonych w art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. Tok rozumowania został przedstawiony szczegółowo w decyzjach, wobec czego rozstrzygnięcia te spełniły wymagania z art. 107 § 3 k.p.a. Okoliczności, że organy na podstawie tego samego materiału dowodowego doszły do odmiennych wniosków aniżeli skarżąca, skoro ten proces myślowy logicznie i wyczerpująco uzasadniły, nie może być traktowany jako naruszenie art. 8 k.p.a.
M. Sp. z o.o. w Z. G. zaskarżyła opisany wyrok w całości, wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie sprawy na podstawie art. 188 p.p.s.a. i zasądzenie kosztów postępowania.
Skarżąca zarzuciła:
1) Naruszenie przepisów prawa materialnego w szczególności:
a) art. 734-750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż umowy cywilnoprawne zawarte przez skarżącego są w rezultacie umowami zlecenia podczas, gdy skarżąca podnosi iż wszystkie zawierane przez stronę umowy są umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;
b) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w związku z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w niniejszej sprawie polegające na przyjęciu, iż umowy cywilnoprawne zawarte przez skarżącego są umowami zlecenia i winny być rozpatrywane w oparciu o powyższe przepisy, podczas gdy przepisy te nie powinny mieć zastosowania w niniejszej sprawie, bowiem umowy zawierane przez skarżącego są umowami o dzieło;
c) art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie podczas gdy skarżący podnosił iż umowy cywilnoprawne zawierane z zainteresowanymi są umowami o dzieło;
d) art. 3531 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie podczas gdy strony umowy o dzieło wprost wyraziły wolę zawarcia umowy cywilnoprawnej o charakterze umowy o dzieła a nie umowy zlecenia i wprost określiły przedmiot umowy;
e) art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że osoby świadczące usługi na rzecz skarżącej podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach wymienionego przepisu podczas, gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło.
2. Naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez:
a) art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3 k.p.a.. i art. 80 k.p.a. w związku z art. 6, art. 7 oraz art. 8 k.p.a., polegające na:
• zaniechaniu prawidłowej oceny rezultatu zawartej umowy w postaci materialnej, tj. przygotowanych figur z drewna, co stanowi naruszenie zasady obowiązku organu rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący (art. 77 § 1 k.p.a.) a w konsekwencji naruszenie zasady działania organów administracji publicznej na podstawie przepisów prawa, zasady praworządności, działania w słusznym interesie obywateli oraz interesie społecznym a także zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie uczestników do organów państwa, które to postępowanie prowadzą;
• zaniechaniu przesłuchania stron zakwestionowanej umowy celem stwierdzenia jaki był rzeczywisty cel i przedmiot zawartej umowy (w którym to zakresie tok rozumowania organu I instancji w ogóle nie poczynił jakichkolwiek ustaleń, lecz oparł się na twierdzeniach ZUS będących konsekwencją tendencyjnej i stronniczej opinii prawnej, sporządzonej na potrzeby ZUS) a w konsekwencji doprowadzenie do oparcia decyzji na niedopuszczalnych domniemaniach, nie popartych jakimkolwiek dowodami, podczas gdy w takim stanie rzeczy rozstrzygnięcie winno zostać poprzedzone dodatkowym postępowaniem dowodowym, co stanowi naruszenie zasady obowiązku organu zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący;
b) sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym w wyniku ustalenia, że świadczenie usług na rzecz skarżącej odbywało się w ramach umów zlecenia podczas gdy zarówno treść samych umów jak również charakter świadczonych usług wskazują wprost na istnienie umów o dzieło;
c) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa wiążąca zainteresowanego ze skarżącym była umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności w sprawie należało wyciągnąć wniosek, iż umowa zawarta z zainteresowanym M. B., była umową o dzieło, a tym samym osoba zainteresowana nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Istota problemu występującego w rozpoznawanej sprawie dotyczy charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącą spółką a uczestnikiem postępowania M. B., tj. czy w świetle przepisów obowiązującego prawa należało zakwalifikować ją, jako umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, czy też, jako umowę o dzieło.
Strona skarżąca, podważając stanowisko Sądu pierwszej instancji, który zaakceptował pogląd Prezesa NFZ, że wspomniana umowa jest umową oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, odwoływała się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy, świadczących, że doszło do zawarcia umowy o dzieło.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko skarżącego nie jest trafne.
Na wstępie należy zauważyć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Podkreślenia wymaga, że przy rozstrzyganiu o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego o charakterze umowy, na podstawie której wykonywana jest praca, nie przesądza nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot.
Zgodnie z art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 Kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Jednym z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 stycznia 2006 r., sygn. akt III AUa 1700/05).
Wobec powyższego, w sytuacji gdy w rozpoznawanej sprawie, przedmiotem umowy było "wykonanie figur z drewna z powierzonego materiału" bądź "wykonanie elementów z drewna z powierzonego materiału" należy stwierdzić, że przedmiot umowy nie był z góry sprecyzowany w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło. Strony nie ustalały bowiem w sposób konkretny efektu jaki miał być osiągnięty. Wbrew twierdzeniom skarżącej przedmiotem umowy nie było indywidualne wytworzenie konkretnej zabawki w oparciu o projekt zainteresowanego, lecz wykonanie bliżej nieokreślonych figur (elementów) z drewna z powierzonego materiału. Sąd pierwszej instancji słusznie zaakceptował ustalenia organu, że dopiero z załączników do poszczególnych umów nazwanych "Wykonane prace" a obejmujących rozliczenie M. B. ze skarżącą wynikał charakter i rozmiar czynności wykonanych przez M. B.. W ramach wykonania określonych elementów (figur) z drewna uczestnik postępowania wykonywał prace takie jak: wycinanie, szlifowanie, klejenie, malowanie, montaż, pakowanie. Figury (elementy) z drewna były wykonywane według wzorów. Wykonanie umowy przez M. B. stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, a wynagrodzenie było obliczane z uwzględnieniem rodzaju i ilości poszczególnych wykonanych czynności. Dla oceny charakteru umowy istotne znaczenie ma także to, że były one zawierane regularnie od stycznia 2005 do kwietnia 2008, zaś czynności wykonywane przez M. B. miały charakter powtarzalny. Właśnie systematyczność w zawieraniu umów i powtarzalność czynności podejmowanych w ramach ich wykonania świadczy o tym, że strony nie umawiały się na wykonanie konkretnego, zindywidualizowanego produktu, lecz na świadczenie określonych usług w procesie produkcji wyrobów określonego rodzaju. Podkreślić raz jeszcze należy, że M. B. był rozliczany z wykonanej pracy – ilości wykonanych czynności, w tym takich jak czynność pakowania gotowych wyrobów, która z pewnością nie była konieczna do osiągnięcia określonego rezultatu w postaci wytworzenia elementu (figury) z drewna. Sąd pierwszej instancji słusznie zauważył, że szereg kolejnych czynności, które składają się na zorganizowany cykl produkcyjny, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być traktowany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. W takim przypadku nie można uznać by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do z góry oznaczonego, konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Powtarzalność czynności w wyniku, których powstają takie same produkty, wytworzone według określonego wzoru, jest charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług i wyklucza uznanie umowy łączącej skarżącą z M. B. za umowę o dzieło.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd pierwszej instancji trafnie uznał, że stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącą i M. B. należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Umowę, której przedmiotem było "wykonanie figur z drewna z powierzonego materiału" bądź "wykonanie elementów z drewna z powierzonego materiału", niezależnie od tego jak umowę tę nazwały jej strony, należało bowiem oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty.
Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącej, Sąd pierwszej instancji nie naruszył, ani przez błędna wykładnię, ani przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, który stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego chybione są również zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Strona wnosząca skargę kasacyjną odniosła je bowiem nie do zaskarżonego wyroku, lecz decyzji Prezesa NFZ. Nie jest to tylko kwestia wadliwie sformułowanego zarzutu w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Brak powiązania przepisów regulujących postępowanie administracyjne z przepisami procedury sądowoadministracyjnej samo w sobie mogłoby zostać uznane za wadę, która nie wyklucza możliwości oceny zasadności zarzutu. Należy jednak zaznaczyć, że autor również w uzasadnieniu omawianego zarzutu w żadnym stopniu nie nawiązał do zaskarżonego wyroku i ewentualnych uchybień procesowych Sądu pierwszej instancji a co za tym idzie nie wykazał ich istotnego wpływu na wynik sprawy. W związku z tym należało uznać, że zarzut naruszenia przepisów postępowania nie spełnia warunków określonych w art. 176 § 1 pkt 2 w związku z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. i jako taki nie poddaje się ocenie merytorycznej.
Z podanych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.